Racjonalista - Strona głównaDo treści
Światopogląd ateisty jest samowywrotny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
18-01-2016 13:03gurardo (13 punktów)Światopogląd ateisty jest samowywrotny
Ocena -2 na 8
Naturalizm podkopuje racjonalną podstawę dla poprawnego logicznego wnioskowania ponieważ redukuje "racjonalne" procesy do neurochemicznych reakcji fizycznego mózgu. Jednak czy jeden stan elektrochemiczny, który prowadzi do innego stanu elektrochemicznego, może produkować poprawne wnioski logiczne? Jeśli tak, to jak? Jak jest to możliwe, że jeśli różne mózgi posiadają odmienne neurochemiczne uzwojenie to jednak tam gdzieś wydaje się istnieć zestaw praw logiki do których różne mózgi muszą odwoływać się aby uzasadnić lub obalić swoje konkluzje? To sugeruje, że różne fizyczne mózgi albo odwołują się do tych logicznych praw, odkrywają je, ale nie tworzą ich. Jednak to obala niezbędne naturalistyczne założenie, że fizyczne mózgi są w stanie w jakiś sposób tworzyć poprawne logicznie wnioski

Ponadto, kolejnym problemem jest to, że jeśli tak zwana "logiczna konkluzja" jest tworzona w mózgu osoby, to wtedy ta konkluzja jest automatycznie "prawdziwa" dla tegoż fizycznego mózgu ponieważ jest to rezultatem koniecznym dla tego poszczególnego mózgu i jego neurochemicznego uzwojenia. Jednak w tym momencie nie istnieje sposób na zweryfikowanie prawdy lub fałszu tejże konkluzji jeśli nie zostanie przywołane jakieś zewnętrzne niezależne źródło istniejące poza tą osobą, z którym można by tę konkluzję skonsultować. To oznacza, że osoba musi odwołać się do standardów logiki, które są absolutne i niezależne od tej osoby i neurochemicznego uzwojenia jej mózgu. Ale jak to jest możliwe w naturalizmie?

Mówiąc jeszcze prościej, "naturalizm podkopuje poprawne logicznie wnioskowanie redukując zachowania mózgu do praw fizyki, ale prawa fizyki same w sobie nie są w stanie tworzyć poprawnych logicznie wniosków"

Tak więc, ateistyczny naturalizm jest w ostatecznym rozrachunku samowywrotny

Więcej

https://carm. org/naturalism-is-self-refuting

Żeby link działał, trzeba usunąć spację przed org
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
gostyx (347 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi olson
>Znów manipulujesz przedstawiając przykład na to jak sprawdza się metoda naukowa jako coś złego.
Zaczadziło Cię. Masz swoje wyobrażenia i tylko z nimi sobie dyskutujesz.

>Bo z tego podważania ma się wykrystalizować coś czego już nie podważysz i do tego służy metoda naukowa - zgodnie z obecnym stanem wiedzy mamy jakieś informacje o prawdzie.
Idiota! Wybacz, nie lubię obrażać ludzi, ale naprawdę prosi się o dosadny komentarz. Powtórzę jeszcze raz, wielkimi wołami:

W METODZIE NAUKOWEJ NIE MA NIEPODWAŻALNYCH FAKTÓW, WIĘC NIE MOŻE SIĘ Z NICH WYKRYSTALIZOWAĆ NIC, CZEGO NIE MOŻNA PODWAŻYĆ!!

CHCESZ NIEPODWAŻALNYCH RZECZY - ZAPRASZAM DO NAJBLIŻSZEGO KOŚCIÓŁKA!!!

>>Może aż na tyle skomplikowany, że nigdy nie będziemy w stanie w pełni go pojąć, a metoda naukowa nas może jedynie przybliżać, dając fałszywe złudzenie tego, że jest on poznawalny, bo pewien jego fragment daje się pojąć, a przynajmniej wydaje nam się, że na to pozwala?
>I tak można dosłownie ze wszystkim. To do niczego nie prowadzi.
ALE JEST SEDNEM RZECZYWISTOŚCI, W KTÓREJ ŻYJEMY!

>>I skąd mamy wiedzieć, jaką gwarancję możemy dać sami sobie, że pojmujemy go właściwie, a nie tylko w taki sposób, na jaki pozwala nam mózg wykształcony do zupełnie innego celu?
>Nigdy nie ma 100% gwarancji, w zasadzie co do żadnego twierdzenia. Nie mamy jednak alternatywnej metody pojmowania świata, więc nie zajmujemy się pierdołami, tylko staramy się wiedzieć jak najwięcej, zamiast siedzieć i biadolić, że niczego nie można udowodnić na 100%.
Nie biadolę tylko zdaję sobie sprawę z braków metody i nie mylę mapy z terytorium!

True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke

#62
18-01-2016 23:57
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi olson
>Metodologia naukowa "powiedziałaby" w takiej sytuacji, że grzyby były bardzo srogie.

Czyli nie przyjąłbyś do wiadomości tego, co widziałeś? Odrzuciłbyś wynik obserwacji, w imię ideologii? Można i tak.

Pamiętaj jednak, że miliony much nie muszą mieć racji...


Śmieszą mnie lemingi.

#63
19-01-2016 00:01
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi lusaka
>Przepraszam że się wtrącę. Osobiście pierwsze co bym uczynił, to wybrał się do psychiatry w obawie o stan swojego zdrowia psychicznego.

A gdyby takich wariatów ,którzy widzieli kosmitów było więcej? A gdyby dało się zbadać ,że faktycznie byli to kosmici? Wtedy uznał byś to za prawdę? Ale gdy sam jej (tylko Ty jeden) doświadczysz, to uznałbyś się za wariata? A zatem prawdą nie jest to co jest prawdą, tylko to co da się wykazać za pomocą metody naukowej. CBDU


Śmieszą mnie lemingi.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi gostyx
No i już nic mądrego nie napisałeś, zacząłeś obrażać. Szkoda, wypadałoby się przyznać do winy, ale nie masz na tyle klasy.

Robisz sedno z pobocznego faktu, który jest jedną z tych wykrystalizowanych prawd i nie potrafisz zrobić użytku z umysłu.

To, że niczego nie udowodnisz na 100% należy zredukować, bo taki argument można by przypisać każdemu stwierdzeniu, a konkretnie każdej krytyce argumentu oponenta. Jednak on może użyć tego samego argumentu, więc się to redukuje. To są podstawy.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi Brzostowski
Nie zakładam możliwości doświadczenia takiej sytuacji. Tzn w 100% nie mogę tego odrzucić, ale na tej zasadzie nie można odrzucić żadnego niesprzecznego wewnętrznie twierdzenia

gostyx (347 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi olson
>Człowiek otrzymał od ewolucji takie przystosowania, które zmuszają go do poznawania prawdy. Nasze umysły są zbyt skomplikowane żeby tylko dzięki losowym projekcjom działały w tak skomplikowanym świecie.
Pieeeprzysz... Jeśli naturalizm ontologiczny jest prawdziwy, to wszystko powstało w wyniku losowości i przypadku, więc nie widzę powodu dla którego tutaj nie mogłoby być przez przypadek ( ) tak samo.

>Rozumiem, że znasz takie myślenie z autopsji?
Daruj sobie...

>10 kolesi i 1 kobieta widzą pierwszy raz lwa: kobieta postanowiła pogłaskać kiciusia i została zjedzona. Jeden z mężczyzn podszedł z kijkiem i został zjedzony. Tamci logicznie uznali, że trzeba uciekać i przetrwało 9 facetów. W analogicznej sytuacji gdyby każdy losowo wykonywał jakąś sekwencję zachowań, to przetrwałby tylko ten, który miałby prawidłowy kod. W kolejnych sytuacjach odpadałyby kolejne losowe kody i w końcu zostają tylko te, które przetwarzają dane i myślą:
>- logicznie,
>- zgodnie z prawdą
>- kreatywnie
>- samoświadomie
>- z myślą o przyszłości
>Mówimy tu o ściśle wyselekcjonowanych cechach, a nie o przypadkowym zbiorze neuronów! I dalej już nie będziesz miał argumentów, wiem o tym. Ciekawe czy chociaż przyznasz się do błędu.
Dowiodłeś tylko tego, że potrafimy dostosować się tak, aby przeżyć. Twój "właściwy kod" to "przetrwanie", nie "prawda" w sensie logicznym.

>>Skąd ten zamordyzm? Bo Ci się moje zdanie nie podoba? Krytykuję i mam do tego prawo - nie muszę być geniuszem z gotową odpowiedzią na wszystko, żeby wygłosić konstruktywną krytykę...
>Trzeba mieć coś konstruktywnego do powiedzenia jeśli chce się krytykować mądrzejszych. Bo póki co zachowujesz się jak dziecko z ADHD, które neguje na głos to co mówi nauczycielka i zadaje głupie pytania o rzeczy, które wszyscy wiedzą.
Stary, na tym polega rozwój. Mogę się mylić,nie uzurpuję sobie racji w czymkolwiek, czego nie zweryfikowałem osobiście.

Ale krytyczna postawa jest postawą naukowca - nie ma rzeczy, które należy przyjmować na wiarę. A TY taką służalczą postawę przyjmujesz wobec autorytetów, najlepiej naukowych. Jak ktoś (słusznie) krytykuje teistów, to "Och tak, tak, dobrze mu, jeszcze mu raz! Niech wie, że nie ma prawd niepodważalnych!" Natomiast jak się krytykuje coś, co Ty uważasz za prawdę, to się zasłaniasz dzieckiem z ADHD i nauczycielką, jakby nauczycielka była 100% wyrocznią. Zamieniłeś sobie jedynie kościół na uczelnię, ale boisz się po prostu myśleć samodzielnie i potrzebujesz takich samych przewodników jak ci, których krytykujesz.

>>>Oczywiste jest, że największe szanse przetrwania ma najbliższy prawdzie układ i już o tym pisałem. Nadal się do tego nie odniosłeś i ten argument jest aktualny.
>>Nie! Największe szanse przetrwania ma ten, który będzie potrafił najlepiej się przystosować do środowiska. Niezależnie od tego, jak to zrobi. To, że potrzeba do tego jakiejś 'prawdy', to Twoje założenie i podstawowa przesłanka, którą na dodatek traktujesz jako oczywistą i nie podlegająca dyskusji, bo wydaje Ci się, że to logiczne...
>Tak samo jak to, że oddychamy. Widziałeś kiedyś tlen? To co się odzywasz!
Czy ten argument jakoś obala moją wypowiedź?

>Prawda to w uproszczeniu zbiór X, składający się z elementów {1,..., 99999}.
... taaak..

>A jakie masz dowodu na to, że nie musi być prawdziwe?
Bo nic mnie nie zmusza do przyjmowania tego założenia.

>>No ja wiem, tylko krytyka jakiejś teorii nie wymusza przedstawiania własnej. Mogę widzieć dziury, a nie być w stanie ich załatać. I co? Czy to znaczy, że nie mam racji w swojej krytyce?
>Może tak właśnie być. Bardzo często krytykują osoby, które nie rozumieją, a są na tyle bufonowate, że nie dopuszczają, że mogą się mylić i wtedy właśnie podważają bezpodstawnie i nie da się im wytłumaczyć. Myślę, że właśnie teraz dyskutuję z kimś kto tak robi. Teorie spiskowe i przewrotne wyjaśnienia mają to do siebie, że są niewiarygodne.
Masz rację. Podpiszę się pod tym obiema rękami. Przykro mi bardzo, zostanę przy swoim zdaniu - nie przekonałeś mnie po prostu. Najłatwiej zarzucić rozmówcy ignorancję.

>>Skąd Ci się pojawiają jakieś teizmy??
>Ateizm wynika z odrzucenia teizmu, a Ty krytykujesz ateizm, więc jesteś teistą.
<facepalm>
Hast Du echt alle Tassen im Schrank, mein Freund?
Twoja argumentacja jest równie prymitywna, co logika, która się za nią kryje. Przepraszam, ale ciężko mi dalej wierzyć w sensowność tej dyskusji...


True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke

#67
19-01-2016 00:22
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi olson
>Nie zakładam możliwości doświadczenia takiej sytuacji. Tzn w 100% nie mogę tego odrzucić, ale na tej zasadzie nie można odrzucić żadnego niesprzecznego wewnętrznie twierdzenia
Uciekasz od odpowiedzi. Pytanie nie dotyczy czy doświadczysz faktycznie, tylko co gdyby tak się stało realnie byś zrobił. Zaufał sobie, czy metodologii?


Śmieszą mnie lemingi.

gostyx (347 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi olson
>No i już nic mądrego nie napisałeś, zacząłeś obrażać. Szkoda, wypadałoby się przyznać do winy, ale nie masz na tyle klasy.
Mhm, raz nazwałem Cię idiotą i jeszcze zaraz potem przeprosiłem. Tutaj zaś próbka z Twojej ogłady, za którą nawet "ugryź się w nos" nie było..

A co kogo interesuje Twój osąd, który jest typowym dla fanatyków szufladkowaniem?

Mózg tworzy kryteria prawdy i kieruje się logiką (ale nie tylko, na co dowodem są wpisy takie jak Twój)

Psychiatra w takim momencie nie tłumaczy, tylko zapisuje leki.

Do tego w takiej wersji myślenie człowieka byłoby bardzo ograniczone. Rozumiem, że znasz takie myślenie z autopsji?

póki co zachowujesz się jak dziecko z ADHD, które neguje na głos to co mówi nauczycielka i zadaje głupie pytania o rzeczy, które wszyscy wiedzą.





True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke

#69
19-01-2016 00:31
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi gostyx
>Ja mam wrażenie, że ja cały czas się jedynie zastanawiam, co to jest prawdą i mi wychodzi, że nijak nie mogę jej na 100% określić..

Bo myślisz o jakichś durnych 100%, których i tak nie możesz poznać z definicji...

>>>>To wszystko są wytwory logiki. Więc jak mogą nie istnieć?
>>>Wylatujesz mi z implikacją: "coś jest logiczne => coś istnieje (naprawdę)".
>>Serio? Dobrze wiedzieć. A teraz pokaż mi w którym miejscu napisałem coś co świadczy o takiej implikacji.
>"To wszystko są wytwory logiki. Więc jak mogą nie istnieć?"

Ale ja pytałem o coś co świadczy o takiej implikacji jaką tu zarzucasz. Pisałem tylko, że definicja prawdy wynikła z logiki i z ludzkiego umysłu, więc jak ma nie istnieć? Chyba, że nie mówisz o prawdzie, a o faktach, czyli o desygnatach prawdy. W takim razie CO Twoim zdaniem robią nasze mózgi żeby przetrwać i przekazać geny?

> Tylko wytłumacz mi logiką jeszcze samą logikę.

Czy to żart? Psychiatra w takich momentach przepisuje tabletki. Serio.

>Ciekaaawe... 'Paru' filozofów twierdzi inaczej...

Mają prawdo wierzyć w co im się podoba. Nic mi do tego dopóki mnie nie zmuszają.

>To jedynie wyraz Twojego przekonania. Nie możemy tego zrobić, bo narzędzie ma błędy.

Narzędzie ma błędy, ale z tego w żaden sposób nie wynika, że nie można tego zrobić. Tak jak tępymi nożyczkami można jednak wyciąć prostą linię jeśli się przyłożysz.

>Polecam filozofię nauki - dokształć się, bardzo Cię proszę.

Polecasz mi ją po tym jak wytknąłem Ci błędne zrozumienie mojej tezy? No pięknie

>Fajnie, ja nic do tego nie mam, podoba mi się wszystko, poza tylko jednym - to nie są fakty, jak usilnie przedstawiasz, tylko wnioski wyciągnięte z faktów. Ja mam tego świadomość, a Ty nie. Ponownie - polecam filozofię nauki.

Poleć ją sobie i wreszcie poczytaj ze zrozumieniem. To są teorie wyjaśniające fakty, co do których nie ma lepszych alternatyw. Naprawdę mam wrażenie, że nie rozumiesz czym jest metoda naukowa.

>Co mnie obchodzi początek teizmu? Zaczynasz mnie już lekko irytować...

To nie krytykuj podstaw ateizmu, który jest jedynie konsekwencją istnienia teizmu, albowiem bez teisty ateista żyje w nieświadomości, że jest ateistą.

>O, kur... ja pier... Kto tutaj jest ignorantem??! To, że dana konfiguracja genów akurat zdolna jest do dopasowania organizmu do warunków, jest przypadkowe!! Nie ma nic do rzeczy z 'dostosowaniem' czegokolwiek - środowisko jest jakie jest, a mutacja jest jaka jest! Uda się organizmowi przeżyć lub nie - i tyle! Czysty przypadek! Ewolucja nie ma celu, którym byłoby jakieś mityczne 'dostosowanie' organizmów! Jest przy-pad-ko-wa!! To, co uważasz za "dostosowanie" to efekt przypadku!

Zamiast krzyczeć zacznij czytać ze zrozumieniem. Mutacje są przypadkowe, ale ewolucja nie, ponieważ to DOSTOSOWANIE DO ŚRODOWISKA. Wiesz na czym polega to dostosowanie, czy mam Ci tłumaczyć? Otóż przypadkowo wylosowane mutacje są sprawdzane przez realne życie i jeżeli mutacje okazują się niekorzystne, to przepadają, a korzystne przejmują dominację i przechodzą dalej.

>To Twoje własne wyobrażenie.

Nie masz nic na udowodnienie tej tezy.

>O ja pier... po raz drugi! Jak czytam "my nie mamy pytać, jak to się stało" a za moment (w tej samej wypowiedzi!!) "my pytamy o to, jak się to stało i tu można szukać różnych teorii wyjaśnień", to baaaaardzo głęboko zastanawiam się, komu tu psychiatra jest potrzebny...

To kiepsko u Ciebie z myśleniem, bo w tym przypadku ewidentnie widać, że to zwykła pomyłka w zapisie, a nie w toku myślenia.

Miałem napisać (co już pisałem w innym poście, wcześniej), że nie mamy pytać czy to się mogło stać, tylko pytamy jak to się stało, bo faktów nie negujemy bez powodu. Nie ma sensu zgadywanie prawdopodobieństwa na podstawie odrzucenia faktów i stwierdzenia "co by było gdyby"

> Dowiodłeś właśnie swojej zupełnej ignorancji metody naukowej...
>Stary, w metodzie naukowej fakty (czyli to, co zaobserwujemy) służą tylko i wyłącznie do formułowania wniosków czyli hipotez, z których każda jest obarczona błędem! I na 100% nie jest prawdziwa. Jest TYLKO I WYŁĄCZNIE przybliżeniem, mapą terytorium, czyli rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Nie można tego zbyt dużo podkreślić!!

Kolejny raz odwołujesz się do braku 100% pewności. Powiedz mi, czy masz jakieś natręctwa?

>Stary, tym fanatykiem to mnie rozbawiłeś! Naprawdę! Tak, zgadzam się z metoda naukową, bo nie mam na tą chwilę nic lepszego, i którą, jak mi się zdaje po tej dyskusji, rozumiem o wiele głębiej od Ciebie, bo sam jestem naukowcem i znam dobrze jej wady i zalety z autopsji, nie teorii.
>Metoda naukowa to dla mnie użyteczne narzędzie z wadami zaletami i ograniczeniami, a nie wyrocznia w sprawach wszelakich i maszyna do konstruowania światopoglądu. Jedyne, do czego ona prowadzi to stwierdzenie: 'wiem, że nic nie wiem'. Sokrates był geniuszem.

A skąd wiesz, że nic nie wiesz?

Jeżeli masz lepsze sposoby formułowania światopoglądu niż metoda naukowa i własne doświadczenie, oraz logika, to może przedstaw co to za sposoby. Bo krytykować to sobie można, ale jeśli to jest takie niekonstruktywne i ma się odwoływać do tego, że nie wiemy nic na 100% to ja podziękuję za taką rozmowę.

>Pewnie po to, że KAŻDY z tych mózgów może się mylić.

Ale wszystkie naraz nie mylą się co do wielu elementów rzeczywistości. I pewne rzeczy można ustalić normalnie, bez odwoływania się do tego czego nie wiemy na 100%.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi gostyx
>>No i już nic mądrego nie napisałeś, zacząłeś obrażać. Szkoda, wypadałoby się przyznać do winy, ale nie masz na tyle klasy.
>Mhm, raz nazwałem Cię idiotą i jeszcze zaraz potem przeprosiłem.

Haha, wielkie gratulacje!

I po co cytujesz momenty, w których Cię wypunktowałem? Pamiętaj, że nie każde ad personam jest bezpodstawne.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi gostyx
>Pieeeprzysz... Jeśli naturalizm ontologiczny jest prawdziwy, to wszystko powstało w wyniku losowości i przypadku, więc nie widzę powodu dla którego tutaj nie mogłoby być przez przypadek ( ) tak samo.

Teraz to Ty pieprzysz wprowadzając z kapelusza swoje założenia. Kolejny raz mylisz przypadek przy powstaniu z wykrystalizowaniem się z tego faktu i szerszych zasad, które już nie są takie przypadkowe.

>Dowiodłeś tylko tego, że potrafimy dostosować się tak, aby przeżyć. Twój "właściwy kod" to "przetrwanie", nie "prawda" w sensie logicznym.

Dostosować się tak żeby przeżyć to potrafią bakterie, a ja podałem Ci inne przystosowania, które dały nam rozwój do obecnego stanu i możliwość poznawania wiedzy.

>Stary, na tym polega rozwój. Mogę się mylić,nie uzurpuję sobie racji w czymkolwiek, czego nie zweryfikowałem osobiście.

Rozwój nie polega na sofizmatach i spłycaniu wszystkiego w bezsensowny sposób.

>Ale krytyczna postawa jest postawą naukowca - nie ma rzeczy, które należy przyjmować na wiarę. A TY taką służalczą postawę przyjmujesz wobec autorytetów, najlepiej naukowych. Jak ktoś (słusznie) krytykuje teistów, to "Och tak, tak, dobrze mu, jeszcze mu raz! Niech wie, że nie ma prawd niepodważalnych!" Natomiast jak się krytykuje coś, co Ty uważasz za prawdę, to się zasłaniasz dzieckiem z ADHD i nauczycielką, jakby nauczycielka była 100% wyrocznią. Zamieniłeś sobie jedynie kościół na uczelnię, ale boisz się po prostu myśleć samodzielnie i potrzebujesz takich samych przewodników jak ci, których krytykujesz.

Zero merytorycznej treści, a sam jakiś emocjonalny bełkot. Zarzucasz mi tu nieprawdę i wyciągasz błędne wnioski. Mój światopogląd wynika ze zrozumienia stanowiska naukowego i odrzucenia teoryjek, które są wyciągane z kapelusza i nieweryfikowalne. W dodatku mimo braku 100% pewności szukam najbardziej prawdopodobnych wyjaśnień wydarzeń.

>>Tak samo jak to, że oddychamy. Widziałeś kiedyś tlen? To co się odzywasz!
>Czy ten argument jakoś obala moją wypowiedź?

To była humorystyczna analogia do Twojej wypowiedzi.

>>A jakie masz dowodu na to, że nie musi być prawdziwe?
>Bo nic mnie nie zmusza do przyjmowania tego założenia.

Mało tego - nic Cię nie zmusza do zakładania czegokolwiek, a jednak w codziennym życiu zakładasz różne rzeczy i okazuje się, że to prawda. No chyba, że nie to sorry.

gostyx (347 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi Rainard
Tak, ja się ze znakomitą większością zgadzam, mam bardzo podobne wnioski, tylko, że nadal będę raczej zdania, że skoro "jeśli jednak istotnie jest tak, że nie mamy nawet pośredniego dostępu do rzeczywistości, który umożliwiłby wejście w 'posiadanie' prawdy, to w takim razie owe wyobrażenia są dla nas rzeczywistością" nie oznacza, że jest ona prawdziwa w sensie hmm.. jak to nazwać..? 'absolutnym'. Raczej o to mi chodzi.

True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke

#73
19-01-2016 01:24
 Ocena 2 na 2
lusaka (178 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi Brzostowski
>>Przepraszam że się wtrącę. Osobiście pierwsze co bym uczynił, to wybrał się do psychiatry w obawie o stan swojego zdrowia psychicznego.

>A gdyby takich wariatów ,którzy widzieli kosmitów było więcej?<

Takich wariatów jest całe mnóstwo.

>A gdyby dało się zbadać ,że faktycznie byli to kosmici? Wtedy uznał byś to za prawdę?<

Gdyby się dało zbadać, że byli to faktycznie.. Chyba nie miał bym wyjścia innego.

>Ale gdy sam jej (tylko Ty jeden) doświadczysz, to uznałbyś się za wariata?<

Bardzo możliwe, że tak bym się czuł.

>A zatem prawdą nie jest to co jest prawdą, tylko to co da się wykazać za pomocą metody naukowej. CBDU<

Prawdą nie jest, subiektywne spostrzeżenie wariata, który twierdzi że widział obcą cywilizację w lesie.

Pozdrawiam, Piotrek.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi gostyx
Toteż Ci mówię, że jako wycinek jest, bo to się redukuje.

Absolutna rzeczywistość redukuje nam się do poznawalnej, doświadczalnej obecnie rzeczywistości empirycznej, a 100% pewność zamienia się w racjonalne przekonania.

#75
19-01-2016 08:17
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)Odp: Światopogląd ateisty jest samowywrotny
W odpowiedzi gostyx
>>Coś mi mówi że na widok tygrysa będziesz się modlił do włochatych krasnoludków żeby cię zabrali do krainy Mara-Mara niż spierdalał przed nimi bo ci tam zabiorą.
>Miej sobie jakie chcesz wyobrażenia, ale przyjmij uwagę, że są błędne.

Twój tygrys Twój problem.
Przyjmij do wiadomości że twoje wyobrażenia na temat mózgu są błędne niż wyobrażenia kolesi którzy spieprzają przed tygrysem.

Mógłbym powiedzieć że maja nawet przewagę nad Tobą gdyż oni już wiedzą że trzeba uciekać. Natomiast Ty zaledwie tykasz "kotka" kijkiem i opowiadasz nam tu jaki to "ślicny kotecek" "jeden" tu nawet coś udowodnił.

>6) ...?
>I teraz odpowiedzcie sami sobie - mózg służy znakomicie jako narzędzie przetrwania, ale jak się ma do 'prawdy'? Który z podpunktów 1-5 jest "stanem faktycznym"? A może prawdziwy jest podpunkt 6 i wszechświat jest o wiele bardziej dziwny?

Typowa korelacja odległości do wiedzy. Chodzi Ci o to że masz dopiero kijek którym tykasz tygryska i się niecierpliwisz "co to".

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365