Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiem , ale nie powiem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
23-01-2016 07:01szarley (54913 punktów)Wiem , ale nie powiem
Ocena 14 na 16
Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura smograjka
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary,
Uczone są łososie
W pomidorowym sosie

I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko... wysp tych nie ma.

Dopóki takie opowiastki podaje się dzieciom , bawią, rozwijają ich wyobraźnie, uczą kreatywności, żaden dorosły jednak nie znajdzie tych Wysp w atlasie PPWK
Kiedy jednak próbuje się dorosłemu człowiekowi opowiadać o wyspach Bergamutach, słuchacz ma prawo pytać a opowiadający ma wynikający z kultury obowiązek odpowiedzi
Kiedy rozmawiamy w pociągu w Krakowa do Warszawy (wybaczenia proszę, należę do pokolenia, które w pociągu rozmawia bez użycia komórki) i ktoś opowiada, że następna stacja to Szczecin, to prowokuje pytanie, na które WYPADA odpowiedzieć. Jeśli odpowiedź jest niepoważna, można sobie darować rozmowę, luk kontynuować ją w konwencji żartu, jeśli odpowiedź jest śmiertelnie poważna a do tego zawiera sugestię nieznajomości polskiej geografii przez pytającego, rozmowa staje się niemiła. Kiedy w progu mojego domu staje domokrążca i oferuje mi cudowne sandały zapobiegające łysieniu, zamykam drzwi, kiedy jednak ktoś dyrymały opowiada w publicznej przestrzeni? Mogę zmienić przedział, mogę zmienić internetowe forum.
Wybieram inne rozwiązanie.
PYTAM.
Pytam, czy rzeczywiście następna stacja to Szczecin
Jeśli ktoś twierdzi, że woda się pali
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694075
to pytam o równanie chemicznej reakcji , o produkty spalania , bo może ja się mylę, może nie dosłuchałem nauczyciela, może wprowadził mnie w błąd, jak wtedy , kiedy mówił o niepodzielności atomów, może moja szkolna wiedza nie nadąża za nowościami? Pytam.
Pytam lub inni pytają o cebulowe krążki, jasnowidzenie, orby, sny, różdżkarstwo… owszem w tych pytaniach jest baaardzo dużo sceptycyzmu, jest potencjalna niewiara w rzetelność odpowiedzi, ale przecież argumenta w końcu przekonają, jeśli nie każdego, to chociaż większość.
Nie jest argumentem „skoro pytasz to głupi jesteś”
Nie jest argumentem kasowania pytania, cenzurowanie krytyki
Pytam, lub inni pytają o cudowne wielkopolskie miasteczko, w którym pracownik wykonujący nieskomplikowaną pracę śmieje się tracąc pracę, w której zarabia 5 – 10 tys zł, bo łatwo znajduje nową tak samo płatną
Odpowiedź? „przybłęda” „klimakterium” „inteligentny inaczej”
Pytam, lub inni pytają o budowę domu mikropłatnościami, o cywilną odpowiedzialność za wypadek,
Odpowiedź? „wyżerasz innym z gara”
Pomijam Miłującego Prawdę, czy Marię Magdalenę. Przynajmniej nikogo nie obrażają
Nie pominę VonM, który wysnuł chybioną teorię o architekturze protestanckich kościołów , ale upomniany argumentami, przyznał się do pomyłki !!!. Tak po prostu! Niewiedza nie jest powodem do wstydu, p. VonM nie musi się wstydzić, że czegoś nie wiedział, nie wmawiał nikomu z uporem że następna stacja to (jego rodzinny) Szczecin
Niektórych pytań już nawet nie zadaję, bo choć , jak każdy, mam swój fach i trochę się na nim znam, to nie mogę zadać pytania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#76
02-02-2016 14:56
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Ja nie dochodzę prawdziwości
W takim razie przepraszam - zmylił mnie Twój przewrotnie dobrany pseudonim - mógłbyś się raczej mienić "Duchem Wiary".

#77
02-02-2016 15:37
 0 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi tarkos
>W takim razie przepraszam - zmylił mnie Twój przewrotnie dobrany pseudonim - mógłbyś się raczej mienić "Duchem Wiary".
Nie rozumiesz jaka jest różnica między Wiedzą, a Prawdą, stąd Twoje niepotrzebne przeprosiny i pochopna ocena. Gdy zrozumiesz, że Wiedzy nie można nazwać Prawdą, a jedynie wiedzą ( która może być prawdziwą, ale może też okazać się fałszywą ), wtedy będziesz już blisko zrozumienia, że jeśli jest jakaś Prawda Absolutna, to jedynie duchowa.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#78
02-02-2016 17:35
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Nie rozumiesz jaka jest różnica między Wiedzą, a Prawdą
W moim rozumieniu dążenie do prawdy wiąże się ze sprawdzaniem, dowiadywaniem się, wiedzą - nie sprzyja jej ktoś, kto "nie dochodzi prawdziwości".
> jeśli jest jakaś Prawda Absolutna, to jedynie duchowa.
Taka implikacja może być jak najbardziej prawdziwa (najłatwiej przy fałszywym poprzedniku, bo niezależnie od prawdziwości następnika)).

#79
02-02-2016 17:52
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi tarkos
>> Ja nie dochodzę prawdziwości
>W takim razie przepraszam - zmylił mnie Twój przewrotnie dobrany pseudonim - mógłbyś się raczej mienić "Duchem Wiary".

To taki "Duch Prawdy" jak 'świnka morska'.

Ani to świnka, ani morska... (pl.wikipedia.org/wiki/Kawia_domowa).

Drobner, Polnische Schweine

#80
02-02-2016 18:12
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi Duch Prawdy
>... jeśli jest jakaś Prawda Absolutna, to jedynie duchowa.

#1 Postmodernizm 'odkrył', że jedyną prawdą 'absolutną' jest nieistnienie prawd 'absolutnych'. To taki koan do przemyślenia.

#2 Z twierdzenia Gödla o niezupełności wynika wprost, że jeśli 'umiemy dodawać liczby naturalne', to nie istnieje prawda 'absolutna'. Gödel.
No, ale już dość dawno wykazałeś się nieznajomością elementarnej logiki, cóż dopiero mówić o logice wyższego rzędu...

#3 A 'duchowością' to religianci nazywają kontemplowanie wytworów swojej wyobraźni.

Drobner, prawdziwie i absolutnie nie'duchowy', prawda..

#81
02-02-2016 19:42
 0 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi tarkos
>> Nie rozumiesz jaka jest różnica między Wiedzą, a Prawdą
>W moim rozumieniu dążenie do prawdy wiąże się ze sprawdzaniem, dowiadywaniem się, wiedzą - nie sprzyja jej ktoś, kto "nie dochodzi prawdziwości".
Dążenie do wiedzy, którą chce się uznać za prawdziwą jest sprawdzanie, dowiadywanie się, badanie naukowe i uzyskaną w ten sposób wiedzę "prawdziwą" nazywa się potocznie "prawdą", ale nie można jej nazwać Prawdą Absolutną, bo nawet jeśli przez tysiąc lat obowiązuje ona jako (prawdziwa), to może nadejść taki dzień, w którym ktoś ją obali i wtedy okazuje się, że powszechnie od wieków uznawana "prawda" jest fałszem.
Żeby dochodzić prawdziwości twierdzeń fizycznych, chemicznych trzeba być fizykiem, chemikiem, znać się na tych dziedzinach, ja nie dochodzę bo się nie znam, nie jestem naukowcem fizykiem, chemikiem, zajmuję się innymi dziedzinami, dlatego nie można o mnie powiedzieć, że nie sprzyjam, właśnie sprzyjam, założyłem wątek "Woda się pali", w którym zacytowałem słowa Doktora nauk i tam toczy się dyskusja, której moim zdaniem nie sprzyjają laicy nie będący ani fizykami, ani chemikami, którzy z góry, bez zapoznania się z badaniami profesora, na podstawie swojej pobieżnej, często tylko szkolnej wiedzy, autorytarnie stwierdzają, nie, bzdury, brednie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#82
02-02-2016 19:47
 Ocena 7 na 9
szarley (54913 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Żeby dochodzić prawdziwości twierdzeń fizycznych, chemicznych trzeba być fizykiem, chemikiem, znać się na tych dziedzinach, ja nie dochodzę bo się nie znam, nie jestem naukowcem fizykiem, chemikiem,

Ale pieprzysz od rzeczy o tym że woda się pali

#83
02-02-2016 19:54
 Ocena-2 na 4
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi szarley
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694830#w695204


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#84
03-02-2016 00:13
 Ocena 1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem

>Chcąc nie chcąc musimy wybierać, gdyż Bozia dała nam tylko jedno życie... @@@

Jeśli jedno życie wieczne od Bozi dla Ciebie za mało, to ile chciałbyś ich mieć ?

(3luty2016-ZbyszekzWarszawy)

#85
03-02-2016 21:52
 Ocena 3 na 3
VonM (709 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
>Nie pominę VonM, który wysnuł chybioną teorię o architekturze protestanckich kościołów , ale
>upomniany argumentami, przyznał się do pomyłki !!!. Tak po prostu! Niewiedza nie jest powodem do
>wstydu, p. VonM nie musi się wstydzić, że czegoś nie wiedział, nie wmawiał nikomu z uporem że
>następna stacja to (jego rodzinny) Szczecin

Cóż, ponieważ zostałem wezwany, to coś o sobie napiszę. I może przy okazji wydam przyczynę mojego bytowania na racjonaliście. Otóż moja mama jest katoliczką - wprawdzie nie praktykującą i nieco antykościelną - ojciec z kolei jest niewierzący. Jednak zostałem ochrzczony, poszedłem do komunii, bierzmowany wprawdzie nie byłem (inna sprawa), w latach dziecięcych wybiórczo chodziłem do kościoła. Na religię chodziłem, chociaż zdarzało się i bytować na etyce. Ale z czasem zacząłem bardziej poszukiwać swojego światopoglądowego "ja". Zastanawiałem się jak to jest - ludzie wyzywają się od "katoli" i "szarlatanów" a ja powstałem ze związku osób o odmiennym światopoglądzie. Czyli teoretycznie mogłem się nie urodzić. W końcu określiłem się jako agnostyk - bo jak inaczej mam pogodzić otaczającą mnie rzeczywistość. A więc podstawą stało się uznanie ludzkich ograniczeń poznawczych, nie pozwalających przyjąć jednoznacznego stanowiska. Potem zacząłem rozgryzać kolejne kwestie - czy wiara może pomóc, nawet jeśli jest niesłuszna. A jeśli to wszystko wygląda całkiem inaczej (czyli mylą się zarówno nie- jak i wierzący). W końcu czym jest fizyka kwantowa.

#86
04-02-2016 12:15
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi VonM

> W końcu określiłem się jako agnostyk - bo jak inaczej mam pogodzić otaczającą mnie rzeczywistość.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,599333#w601919

>A więc podstawą stało się uznanie ludzkich ograniczeń poznawczych, nie pozwalających przyjąć jednoznacznego stanowiska.
Jakich ograniczeń i co nas musi interesować czego nijak nie możemy poznać ani w żaden sposób doświadczyć?
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619812

> Potem zacząłem rozgryzać kolejne kwestie - czy wiara może pomóc, nawet jeśli jest niesłuszna.
To proste. Wiara udziela pewnych odpowiedzi na wszelkie pytania. Niesłuszne wiary to tylko te, w które się nie wierzy.

>A jeśli to wszystko wygląda całkiem inaczej
To znaczy jak? Wszystko na wspak.

>(czyli mylą się zarówno nie- jak i wierzący). W końcu czym jest fizyka kwantowa.
I co z tej fizyki dla fizyka wynika?

Szanowny Panie, jest tyle wspaniałych publikacji popularyzujących wiedzę. Poczytaj Pan trochę i przemyśl Pan sam zawartą w nich wiedzę.

@@@
.

#87
10-02-2016 19:21
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
MareMare ostatni zakup fR

Kolejny przykład "wiem"

Pytania niemile widziane, krytyka jeszcze niemilej

#88
17-02-2016 13:35
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem
I znów trzeba kogoś dopisać

www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,103432

#89
17-02-2016 13:38
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Wiem , ale nie powiem

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiem , ale nie powiem
W odpowiedzi szarley
Nic bardziej mylnego.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365