 |
Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2016 22:21 | Piotr Płatos (42 punktów) | Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze?
1 na 3 | Zostawiając kwestie: który światopogląd jest bardziej słuszny w dążeniu do prawdy, przeprowadzę refleksje nad tym co więcej warte dla ludzkości. Czyli na czym lepiej wyjdziemy jako gatunek.
A tak z ewolucyjnego punktu widzenia - po co jesteśmy religijni?
Bo ludzie "wytłukli" kiedyś niewiernych?
Prof. Jerzy Vetulani wyjaśnia: Religijność służy by zapewnić spójność grupy.
Zdaje się iż bardziej spójne społeczeństwo jest bardziej silne w walce o przetrwanie. Jakbyśmy byli bardziej podzieleni w sprawie uchodźców to prędzej by nas "zalali". A spójna grupa która jasno się im przeciwstawia jest skuteczniejszym obrońcą.
Czy mimo że ateistyczny światopogląd jest tym słuszniejszym(dla niektórych) dla jednostki nie jest on gorszy dla grupy?
A może wy znacie inne koncepcje wyjaśniające dlaczego jesteśmy religijni?
Ktoś może powiedzieć że religie można zastąpić inną ideologią. Ale czy będzie to tak chwytliwy towar dla ludzi jak religia? Na która jesteśmy przecież genetycznie predysponowani.
Ale żeby nie być jednostronnym dodam pewien cytat z pewnego filmu udostępnionego niedawno przez racjonalistę: "Jeśli grupa ma jeden światopogląd to łatwiej ją manipulować" | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#46 3 na 3 | Mano (1060 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > Już samo to że możemy przeżywać jakieś widzenia Allahów, Mojżeszów, Jezusów czy innych bóstw,Nie wiem , jakie Wy przeżywacie widzenia, mnie to jakoś nie bierze. Może jestem jakiś oporny. > czy to przez niewyspanie,Ja się wysypiam. > zażycie narkotykówNie zażywam. > lub śmierć kliniczną,Mam jeszcze czas! > świadczy iż jesteśmy bardziej podatni na religię/poczucie transcendencji niż jakby tego nie było.Wy pewnie to bardziej lubicie, niż jakby tego nie było. > Sądzę że nie znajdziesz żadnego neurobiologa który powiedziałby: "Nasze mózgi nie są podatne na religię"Bzdura! Znalazłem już dwóch, ale dalej nie szukałem. > PS. Śmierć kliniczna to bardzo ciekawy temat i polecam się z nim bliżej zapoznać.Jak wyżej, mam jeszcze czas. > Niestety, nie wszystko ma jeszcze swoje naukowe wyjaśnienie.O to, to!  |
| Piotr Płatos (42 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > >Już samo to że możemy przeżywać jakieś widzenia Allahów, Mojżeszów, Jezusów czy innych bóstw,> Nie wiem , jakie Wy przeżywacie widzenia, mnie to jakoś nie bierze. Może jestem jakiś oporny.> >czy to przez niewyspanie,> Ja się wysypiam.> >zażycie narkotyków> Nie zażywam.> >lub śmierć kliniczną,> Mam jeszcze czas!Sorry nie mam ochoty na wygłupy, więc nie udawaj idioty. My - czyli ludzkość jakby ktoś nie zrozumiał. Nie jest to częste zjawisko ale sam fakt że jest świadczy iż jesteśmy bardziej podatni na religię. > >świadczy iż jesteśmy bardziej podatni na religię/poczucie transcendencji niż jakby tego nie było.> Wy pewnie to bardziej lubicie, niż jakby tego nie było.My - czyli ja i kto? Lubimy? W jakim sensie? Że używam tego jako argumentu do tezy: "Istnieje życie po śmierci"? To miałeś na myśli? > >Sądzę że nie znajdziesz żadnego neurobiologa który powiedziałby: "Nasze mózgi nie są podatne na religię"> Bzdura! Znalazłem już dwóch, ale dalej nie szukałem.Świetnie. Bardzo proszę, zapoznaj mnie z nimi.  |
#48 -1 na 3 | Duch Prawdy (14790 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > Drobner, zdecydowanie inaczej logicznyZdecydowanie inaczej, twoje irracjonalne wnioski, brak kultury i nie odróżnianie wiedzy materialnej od duchowej dyskwalifikują Cię całkowicie jako interlokutora: www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858#w700046
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#49 2 na 4 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? |
> No wiem, odchodzą i przez to może być tj napisałem(ateistyczny świat). Ale pisz na temat.Cóż to niby jest nie na temat? Nadto masz jeszcze jakieś polecenia? > Widzisz, to żaden argument,Według ciebie. A tak się składa, że twoje zdanie funta kłaków nie jest dla mnie warte. > ponieważ bywają państwa religijne bardziej rozwinięte niż Skandynawia.Które to państwa i pod jakimi względami są bardziej rozwinięte? > Już prędzej na poparcie swojego stanowiska mógłbyś użyć argumentu że ludzie ze względu na religie są oporni w przyjmowaniu nauki(Teoria ewolucji, Kopernik etc.) która to jest korzystna dla człowieka. Nota bene paradoksem jest to że może się okazać dla niego zagładą  A może to oporność wobec nauki zwiększa szanse zarażenia się religią? > No ba. Przecież bardzo się cieszył gdy udało mu się uzyskać kamień filozoficzny. Nieprawdaż?Kamień filozoficzny? A tak poza tym wszystko w porządku? > Teraz to już czepiasz się słówek.Różnica jest znacznie większa niż słówko. Na naukę nie jest za późno. > Co negujesz? Miło by było gdybyś swoje stanowisko uzasadnił(marzenie ściętej głowy)Miło by było gdybyś się nie ośmieszał bełkotaniem o kamieniach filozoficznych, ateistycznych światopoglądach, czy bzdurzeniem, że zwracanie uwagi na odmienność znaczeniową słów pogląd a światopogląd to czepianie się słówek.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
#50 1 na 1 | Mano (1060 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? |
> Sorry nie mam ochoty na wygłupy, więc nie udawaj idioty.Uprzejmie dziękuję za miłą, pełną respektu merytoryczną odpowiedź. > My - czyli ludzkość jakby ktoś nie zrozumiał. Nie jest to częste zjawisko ale sam fakt że jest świadczy iż jesteśmy bardziej podatni na religię.No i wszystko jasne! > >>świadczy iż jesteśmy bardziej podatni na religię/poczucie transcendencji niż jakby tego nie było.> >Wy pewnie to bardziej lubicie, niż jakby tego nie było.> My - czyli ja i kto? Lubimy? W jakim sensie? Że używam tego jako argumentu do tezy: "Istnieje życie po śmierci"? To miałeś na myśli?Właśnie tak, jak sam napisałeś. Są to Twoje słowa. > >>Sądzę że nie znajdziesz żadnego neurobiologa który powiedziałby: "Nasze mózgi nie są podatne na religię"> >Bzdura! Znalazłem już dwóch, ale dalej nie szukałem.> Świetnie. Bardzo proszę, zapoznaj mnie z nimi.  > Proszę: 1. Dr hab. Katarzyna Łukasiuk, Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN 2. prof. dr hab. Krzysztof Nowak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, czł. koresp. PAN  |
#51 -1 na 1 | Piotr Płatos (42 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > Cóż to niby jest nie na temat?> Nadto masz jeszcze jakieś polecenia?Wystarczy mi jeśli będziesz pisać na temat. > >Widzisz, to żaden argument,> Według ciebie. A tak się składa, że twoje zdanie funta kłaków nie jest dla mnie warte.W dyskusji normalne jest że prezentuje się swoje zdanie. Jeśli nie chcesz poznawać mojego zdania możesz nie czytać moich postów. > >ponieważ bywają państwa religijne bardziej rozwinięte niż Skandynawia.> Które to państwa i pod jakimi względami są bardziej rozwinięte?Ja pomyślałem o USA. Pod względem zasobów majątkowych. A mówiąc państwo religijne miałem na myśli - Państwo ze znacznie większym procentem religii niż Skandynawia. Po prostu nie widzę związku między bogactwem państw a procentem wierzących w ich ludności. Chociaż być może jest to do zauważenia. > >Już prędzej na poparcie swojego stanowiska mógłbyś użyć argumentu że ludzie ze względu na religie są oporni w przyjmowaniu nauki(Teoria ewolucji, Kopernik etc.) która to jest korzystna dla człowieka. Nota bene paradoksem jest to że może się okazać dla niego zagładą  > A może to oporność wobec nauki zwiększa szanse zarażenia się religią?Pewnie tak. Jednak patrząc na historie to zwykle pojawiały się wpierw religijne wytłumaczenia a dopiero potem naukowe. > >No ba. Przecież bardzo się cieszył gdy udało mu się uzyskać kamień filozoficzny. Nieprawdaż?> Kamień filozoficzny? A tak poza tym wszystko w porządku?Nie wiedziałem że historia odkrycia fosforu jest tak mało znana. Nie wiem czy wyglądało to tak jak to przedstawiono na obrazie. Jednak sam fakt że człowiek dążył do uzyskania kamienia filozoficznego potwierdza moją tezę. To był taki argument półżartem, półserio. Mogę to poprzeć innymi argumentami.(np:złoty ryż, operacje, karanie przestępców) Ale użyłem celowo takiej argumentacji bo podejrzewałem że Twoje pytanie jest ironiczne. > >Teraz to już czepiasz się słówek.> Różnica jest znacznie większa niż słówko. Na naukę nie jest za późno.W dalszym ciągu jest to czepianie się słówek. > >Co negujesz? Miło by było gdybyś swoje stanowisko uzasadnił(marzenie ściętej głowy)> Miło by było gdybyś się nie ośmieszał bełkotaniem o kamieniach filozoficznych, ateistycznych światopoglądach, czy bzdurzeniem, że zwracanie uwagi na odmienność znaczeniową słów pogląd a światopogląd to czepianie się słówek.Patrz wyżej. |
#52 1 na 1 | Piotr Płatos (42 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? |
> >>Wy pewnie to bardziej lubicie, niż jakby tego nie było.> >My - czyli ja i kto? Lubimy? W jakim sensie? Że używam tego jako argumentu do tezy: "Istnieje życie po śmierci"? To miałeś na myśli?> Właśnie tak, jak sam napisałeś. Są to Twoje słowa.No widzisz. Tylko że ja nie wierzę w życie po śmierci i nie postawiłem tutaj takiej tezy. Bardzo uprzejmie proszę o przeczytanie ze zrozumieniem. Ja broniłem tezy: Mózg człowieka jest podatny na religię. > Proszę:> 1. Dr hab. Katarzyna Łukasiuk, Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN> 2. prof. dr hab. Krzysztof Nowak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, czł. koresp. PAN>  Bardzo dziękuje. Poszukam, w razie problemów zwrócę się do Cb z wiadomością na prive. |
#53 2 na 4 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > W dyskusji normalne jest że prezentuje się swoje zdanie. Jeśli nie chcesz poznawać mojego zdania możesz nie czytać moich postów.Prezentuj sobie. Zważ jednak, że tu nie ambona i jak powiesz, że x nie jest dobrym argumentem to na piękne oczy ci nikt nie uwierzy. > Ja pomyślałem o USA. Pod względem zasobów majątkowych.Pod względem zasobów majątkowych powiadasz. A jak wygląda sytuacja ze służbą zdrowia lub edukacją? Wskaźnikiem nierówności społecznych? Poziomem zadowolenia? Ilością więźniów? Dalej się Stany rozwiniętymi jawią? > Po prostu nie widzę związku między bogactwem państw a procentem wierzących w ich ludności. Chociaż być może jest to do zauważenia.Korelacja pomiędzy bogactwem państwa a ilością wierzących istnieje choć powinno się mówić o mnogości czynników wpływających na taki obraz sytuacji. Poziom religijności może być związany nie tylko z bogactwem ale i egalitaryzmem co wyjaśniałoby przypadek USA. > Nie wiedziałem że historia odkrycia fosforu jest tak mało znana. Nie wiem czy wyglądało to tak jak to przedstawiono na obrazie. Jednak sam fakt że człowiek dążył do uzyskania kamienia filozoficznego potwierdza moją tezę.Fakt, że ludzie oddają/oddawali życie za ideologie zaprzecza twojej tezie. > To był taki argument półżartem, półserio.Argument? > Mogę to poprzeć innymi argumentami.(np:złoty ryż, operacje, karanie przestępców) Ale użyłem celowo takiej argumentacji bo podejrzewałem że Twoje pytanie jest ironiczne.Wypadałoby bo jak dla mnie to twoja teza nie jawi się zbyt mocną. Prawdę zaś powiedziawszy raczej na twoją wiarę wygląda. > W dalszym ciągu jest to czepianie się słówek.Pewnie, przecież światopogląd od poglądu to się niczym nie różni. > Patrz wyżej.Istotnie, patrz wyżej. Może wreszcie do ciebie dotrze, iż nie jest to żadne czepianie się słówek.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
| Piotr Płatos (42 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | Cieszę się że niektórzy potrafią pisać uprzejmie i na temat. To co Ty piszesz ma sens. Może ta spójność jaką dawała religia to spójność ksenofobiczna. Być może kiedyś to dawało dużo większe korzyści niż dzisiaj. Dajmy na to ta praktyczna ksenofobia muzułmanów. Może być powodem ich strat. Chociaż przykro mówić - jak na razie dobrze im idzie. Patrząc na ich terroryzm, agresję na ulicach europy oraz przyrost naturalny i to że Europa sama ich ściąga do siebie za przeproszeniem nóż się w kieszeni otwiera.(dla złośliwych: Nie nie uważam że Polska musi być katolicka żeby się uchronić przed islamizacją) Chociaż z drugiej strony to podobno przyrost naturalny u ludzi uczestniczących w obrzędach religijnych jest większy niż u innych ludzi. Można by powiedzieć że lepiej być religijnym społeczeństwem jeśli ma się obok inne religijne społeczeństwo, jednak u tych mniej religijnych także przyrost jest dodatni więc nie groziłoby światu ateistycznemu wymarcie. Patrząc na to z boku przydatna wydaje się w pewnym stopniu ksenofobia jaką daje religia. Jednak teoretycznie nie jest ona konieczna. Zdrowy rozsądek by wystarczył. To takie moje przemyślenia. Dodam jeszcze dla fanów ostrych dyskusji że przywiał mnie tu dylemat a nie chęć udowadniania czegokolwiek. |
#55 -1 na 1 | Piotr Płatos (42 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > Prezentuj sobie. Zważ jednak, że tu nie ambona i jak powiesz, że x nie jest dobrym argumentem to na piękne oczy ci nikt nie uwierzy.Tak wiem o tym, przecież poparłem moją tezę argumentem. > >Ja pomyślałem o USA. Pod względem zasobów majątkowych.> Pod względem zasobów majątkowych powiadasz. A jak wygląda sytuacja ze służbą zdrowia lub edukacją? Wskaźnikiem nierówności społecznych? Poziomem zadowolenia? Ilością więźniów? Dalej się Stany rozwiniętymi jawią?Niestety nie jestem kompetentny do udzielenia Ci odpowiedzi na ten temat(masz okazje do hejtu). Po tym jak napisałeś dobrobyt to mi się skojarzyło z bogactwem. Niestety prowadzę pod tym tematem kilka dyskusji i zobowiązałem się już do kilku innych rzeczy więc nie będę się teraz z tym zapoznawać. Ale może do tego wrócimy. > Korelacja pomiędzy bogactwem państwa a ilością wierzących istnieje choć powinno się mówić o mnogości czynników wpływających na taki obraz sytuacji. Poziom religijności może być związany nie tylko z bogactwem ale i egalitaryzmem co wyjaśniałoby przypadek USA.Ale z tym się raczej zapoznam. Bo ciekawe(i na temat  ). > >Nie wiedziałem że historia odkrycia fosforu jest tak mało znana. Nie wiem czy wyglądało to tak jak to przedstawiono na obrazie. Jednak sam fakt że człowiek dążył do uzyskania kamienia filozoficznego potwierdza moją tezę.> Fakt, że ludzie oddają/oddawali życie za ideologie zaprzecza twojej tezie.Tak to prawda, są wyjątki. Ale nie uważam żeby to wykluczyło moją tezę. Analogiczny przykład: Nauka przyczynia się do rozwoju społeczeństwa, umila nam życie i ratuje je, ale są wyjątki typu: bomba atomowa, broń etc.(Oczywiście pod warunkiem że są źle użyte bo np. broni można też dobrze użyć) Nie zaprzecza to jednak poprzedniej tezie. > >To był taki argument półżartem, półserio.> Argument?Tak to był argument ponieważ to że człowiek dążył do uzyskania kamienia filozoficznego świadczy o tym iż dążył do przetrwania. > >Mogę to poprzeć innymi argumentami.(np:złoty ryż, operacje, karanie przestępców) Ale użyłem celowo takiej argumentacji bo podejrzewałem że Twoje pytanie jest ironiczne.> Wypadałoby bo jak dla mnie to twoja teza nie jawi się zbyt mocną. Prawdę zaś powiedziawszy raczej na twoją wiarę wygląda.Nie jest to wiara, widzę jak człowiek dąży do przetrwania. Przykłady: - Myślenie nad kolonizacją kosmosu(może ona zwiększyć nasze szanse na przetrwanie gatunku) - Foteliki dla dzieci także - Zwiększanie bezpieczeństwa w miejscach pracy - medycyna - I wiele innych przykładów... Czy spójność(w kultywowaniu nauki i posługiwaniem się nią) daje religia? No nie wydaje się. > W dalszym ciągu jest to czepianie się słówek.> Pewnie, przecież światopogląd od poglądu to się niczym nie różni.> >Patrz wyżej.> Istotnie, patrz wyżej. Może wreszcie do ciebie dotrze, iż nie jest to żadne czepianie się słówek.Jest różnica. Jednak kto by chciał znaleźć sens pytania postawionego w poście. Znalazłby go bez problemu. A to co Ty robisz to jest czepianie się słówek. |
#56 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > >"Dobrego i Kościół nie zepsuje...".> Mk 10,18 Cytat:> > "Dobrego karczma nie zepsuje, złego i Kościół nie naprawi"> "Dobrego i Kościół nie zepsuje...".OK. Ja tylko parafrazowałem Weinberga za piotrem35 i nasze przysłowie. Starałem się jak najmniej modyfikować. Drobner, minimalista (PS. A swoją drogą to Kościół nieźle 'popsuł' Boga...) |
#57 2 na 4 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > Tak wiem o tym, przecież poparłem moją tezę argumentem.Niezbyt silnym skoro abstrahując od bogactwa wyższości Stanów wykazać nie potrafisz. > Niestety nie jestem kompetentny do udzielenia Ci odpowiedzi na ten temat(masz okazje do hejtu).Hejt? Nie czujesz się aby prześladowany? To zaś, że nie jesteś kompetentny to jest dla mnie doskonale widoczne. > Ale z tym się raczej zapoznam. Bo ciekawe(i na temat ).Niestety ja nie mogę ci pogratulować mając w pamięci ateistyczny światopogląd i upartą odmowę uznania swojego błędu. Ciekawie też wygląda lekceważenie możliwości, iż religijnie motywowana spójność może wywoływać wrogość pomiędzy rożnymi a spójnymi grupami. > Tak to prawda, są wyjątki. Ale nie uważam żeby to wykluczyło moją tezę.A to niespodzianka. Przetrwanie jednak nie jest najważniejsze, ale jest. > Tak to był argument ponieważ to że człowiek dążył do uzyskania kamienia filozoficznego świadczy o tym iż dążył do przetrwania.A to, że nie rozgląda się przed przejściem przez ulicę świadczy o tym, że w poważaniu ma przetrwanie. > Nie jest to wiara, widzę jak człowiek dąży do przetrwania. Przykłady:> - Myślenie nad kolonizacją kosmosu(może ona zwiększyć nasze szanse na przetrwanie gatunku)> - Foteliki dla dzieci także> - Zwiększanie bezpieczeństwa w miejscach pracy> - medycyna> - I wiele innych przykładów...Człowiek nie dąży do przetrwania: - pijani kierowcy -nie zapinanie pasów -zabiegi medyczne nie będące darmowymi -głodne dzieci -ginięcie w imię ideologii Jak widać przetrwanie nie jest najważniejsze. Czasem jest mniej ważne niż flaszka, albo sekundy poświęcone na rozejrzenie się przed wejściem na jezdnie. > Jest różnica. Jednak kto by chciał znaleźć sens pytania postawionego w poście. Znalazłby go bez problemu. A to co Ty robisz to jest czepianie się słówek.Pieprzysz głupoty o ateistycznych światopoglądach ale to ja czepiam się słówek. Widać niektórzy są zaimpregnowani.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
#58 7 na 9 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > ... twoje irracjonalne wnioski... > ... nie odróżnianie wiedzy materialnej od duchowej...Nie rozróżnianie wiedzy materialnej od... czego? Od rojeń chorej głowy? Zwidów i halucynacji? Od fantazmatów, o których sam mówisz, że nic nie wiesz. Czasu na bzdury i głupoty mam tylko tyle, by je wskazać i wyśmiać. ========================== > www.racjonalista.pl/forum.php/s,699858#w700046> >Po pierwsze, najpierw Kultura, potem Dialog.Najpierw rozum, potem forum Racjonalisty. Drobner, rozśmieszony...  |
#59 -1 na 1 | Piotr Płatos (42 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > >Tak wiem o tym, przecież poparłem moją tezę argumentem.> Niezbyt silnym skoro abstrahując od bogactwa wyższości Stanów wykazać nie potrafisz.Powiedziałem że dobrobyt skojarzył mi się z majątkiem i na tym polu argumentowałem > >Niestety nie jestem kompetentny do udzielenia Ci odpowiedzi na ten temat(masz okazje do hejtu).> Hejt? Nie czujesz się aby prześladowany? To zaś, że nie jesteś kompetentny to jest dla mnie doskonale widoczne.Ja miałem na myśli ten jeden konkretny temat. Niepotrzebna złośliwość. > >Ale z tym się raczej zapoznam. Bo ciekawe(i na temat ).> Niestety ja nie mogę ci pogratulować mając w pamięci ateistyczny światopogląd i upartą odmowę uznania swojego błędu. Ciekawie też wygląda lekceważenie możliwości, iż religijnie motywowana spójność może wywoływać wrogość pomiędzy rożnymi a spójnymi grupami.To jest znowu czepianie się słówek - czyli w dalszym ciągu to samo. Ja sam przyznałem że jest różnica między światopoglądem a poglądem. A co do konkurowania ze sobą religii to poszedłem w swoich przemyśleniach o krok dalej i logicznym wydało mi się iż jeśli ateizm by był zepchnięty na margines to doprowadziło by to do jednej globalnej religii. > >Tak to prawda, są wyjątki. Ale nie uważam żeby to wykluczyło moją tezę.> A to niespodzianka. Przetrwanie jednak nie jest najważniejsze, ale jest.Wytłumaczę Ci to: Żyje sobie Janusz który większość zarobków inwestuje w firmę i nieźle mu się to zwraca. Dąży on do tego aby powiększyć swoje zasoby majątkowe. To że czasami kupi sobie jakiś mebel którego nie potrzebuje do przeżycia zamiast zainwestować w firmę nie znaczy że nie dąży do powiększenia swoich zasobów majątkowych. > >Tak to był argument ponieważ to że człowiek dążył do uzyskania kamienia filozoficznego świadczy o tym iż dążył do przetrwania.> A to, że nie rozgląda się przed przejściem przez ulicę świadczy o tym, że w poważaniu ma przetrwanie.Czasami człowiek może słyszeć że nic nie jedzie - jakie pytanie taka odpowiedź. > Człowiek nie dąży do przetrwania:> - pijani kierowcy> -nie zapinanie pasów> -zabiegi medyczne nie będące darmowymi> -głodne dzieci> -ginięcie w imię ideologii> Jak widać przetrwanie nie jest najważniejsze. Czasem jest mniej ważne niż flaszka, albo sekundy poświęcone na rozejrzenie się przed wejściem na jezdnie.Podobnie jest z człowiekiem. Czasami ryzykuje. Takie niezapięcie pasów czy jechanie popijanemu zwykle łączy się raczej z nikłą wiarą w to że źle się to skończy. Znajdą się też skrajne przypadki w których człowiek bardziej ryzykuje swoje życie(wygibasy na dachu wieżowca, rosyjska ruletka) lub celowo z nim kończy(samobójstwa). Jednak są to skrajne przypadki i nie można przez nie oceniać całego społeczeństwa. A to lekkie ryzyko jak: niezapięcie pasów porównałbym do kupienia jakiegoś mebla przez Janusza. > >Jest różnica. Jednak kto by chciał znaleźć sens pytania postawionego w poście. Znalazłby go bez problemu. A to co Ty robisz to jest czepianie się słówek.> Pieprzysz głupoty o ateistycznych światopoglądach ale to ja czepiam się słówek. Widać niektórzy są zaimpregnowani.Patrz wyżej. |
#60 2 na 4 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Teizm, czy ateizm? Co jest lepsze? | > Powiedziałem że dobrobyt skojarzył mi się z majątkiem i na tym polu argumentowałemDziwne to skojarzenie, zważywszy na kontekst w jakim ów "dobrobyt" z cudzysłowem pisany się pojawił. > Ja miałem na myśli ten jeden konkretny temat. Niepotrzebna złośliwość.Czy ja wiem czy taka ona niepotrzebna. > To jest znowu czepianie się słówek - czyli w dalszym ciągu to samo.To już nie hejt? > Ja sam przyznałem że jest różnica między światopoglądem a poglądem.Czyli jednak coś do ciebie dociera. Widać "czepianie się słówek" nie jest pozbawione sensu. > A co do konkurowania ze sobą religii to poszedłem w swoich przemyśleniach o krok dalej i logicznym wydało mi się iż jeśli ateizm by był zepchnięty na margines to doprowadziło by to do jednej globalnej religii.Jakiej to logiki użyłeś aby do takiej właśnie konkluzji dojść? > Wytłumaczę Ci to:Nie potrzebuję twoich tłumaczeń. Szczególnie takich nijak się mających do podanego przeze mnie przykładu, którego jak widzę przeskoczyć nie możesz. > Czasami człowiek może słyszeć że nic nie jedzie - jakie pytanie taka odpowiedź.O to, to. Wysilać się specjalnie w rozmowie z tobą nie muszę. > Podobnie jest z człowiekiem. Czasami ryzykuje. Takie niezapięcie pasów czy jechanie popijanemu zwykle łączy się raczej z nikłą wiarą w to że źle się to skończy. Znajdą się też skrajne przypadki w których człowiek bardziej ryzykuje swoje życie(wygibasy na dachu wieżowca, rosyjska ruletka) lub celowo z nim kończy(samobójstwa). Jednak są to skrajne przypadki i nie można przez nie oceniać całego społeczeństwa. A to lekkie ryzyko jak: niezapięcie pasów porównałbym do kupienia jakiegoś mebla przez Janusza.Czasami bezsensownie ryzykuje, czego przykładem jest ów brak rozglądania przy przechodzeniu przez jezdnie. Koszta żadne, potencjalna strata wielka. Priorytetem się nie przetrwanie zdaje a zaoszczędzenie sekund, bo nawet nie minut. Ryzykowniejsze zabawy jeszcze bardziej dobitnie pokazują jak bardzo ludzie się przetrwaniem martwią. > Patrz wyżej.No, no udało mi się cię odimpregnować.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|