 |
Problem kropki i nie tylko Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-03-2016 13:40 | betme (25 punktów) | Problem kropki i nie tylko 0 na 4 | Jestem jak przypuszczam ewolucjonistą. mogę zrozumie, że moim dziadkiem był szympans, babią meduza, zaś pradziadkiem bakteria, a on powstał ze skalnej zupy. Rozumiem nawet rozszerzajacy się wszechświat w miliardach lat. Ale nie rozumiem, skąd wzięła się kropka mniejsza od ziarna piasku, która wybucha? Bo jezeli tylko wierzyć, że tam była lub, co gorsza, powstała z nicości to niestety ewolucje tez musimy nazwać bezwzględnie religią. A do tego wszystkiego, za każdym razem jak naukowcy cos odkryją to kreacjoniści prędzej czy później łatwo to obalają - często naukowo i przez zasady logiki/matematyki  Czy starczy nam czasu by udowodnić kropkę zanim nasza teoria będzie wyśmiana do końca, jak to miało miejsce z twierdeniem o płaskiej Ziemi?  Proszę, tacę argumenty na obronę ewolucji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 #136 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | My tu bardziej o logice mówimy, a jest to temat, w którym nie masz nic do powiedzenia. Na przykład koniunkcja poniższych Twoich poglądów jest sprzecznością: > ... zrozumienie jest zależne od obserwacji, a nie obiektuoraz > ... żeby rozpatrzyć sensowność DOWODU trza byłoby sensowność tematu...Drobner, Duch Logiki (PS. Przetłumacz to na polski: > zagadnienie czy rzecz nie może być nie zrozumiałe same w sobie. zrozumienie zależy od percepcji. jeżeli jednak by tak było to istota niezrozumiała sama w sobie mogła by się określać czyli być zrozumiała dla innych od swojego chcenia.gdyż jest niezrozumiałe, bo jest niezrozumiałe - niezależnie od percepcji i obserwacji) |
#137 1 na 1 handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > My tu bardziej o logice mówimy, a jest to temat, w którym nie masz nic do powiedzenia.> Na przykład koniunkcja poniższych Twoich poglądów jest sprzecznością:> >... zrozumienie jest zależne od obserwacji, a nie obiektu> oraz> >... żeby rozpatrzyć sensowność DOWODU trza byłoby sensowność tematu...> Drobner, Duch Logikikoniunkcja nie może być sprzecznością... gdyby była to mielibyśmy do czynienia z antylogiką... drobner pionier antylogiki poza tym masz rację, ale się z tobą nie zgadzam. |
#138 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > koniunkcja nie może być sprzecznością...Oczywiście! Ale chyba tylko w Twojej głowie. Tam nic nie jest sprzeczne. Ani niesprzeczne. Jednocześnie! > gdyby była to mielibyśmy do czynienia z antylogiką...A gdy nie jest, to mamy do czynienia ze schizologiką. > drobner pionier antylogikiPrzeceniasz mnie. handzliku - wynalazco i propagatorze schizologiki. Drobner, p i ~p |
handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > >koniunkcja nie może być sprzecznością...> Oczywiście!> Ale chyba tylko w Twojej głowie.> Tam nic nie jest sprzeczne. Ani niesprzeczne. Jednocześnie!> > gdyby była to mielibyśmy do czynienia z antylogiką...> A gdy nie jest, to mamy do czynienia ze schizologiką.> >drobner pionier antylogiki> Przeceniasz mnie.> handzliku - wynalazco i propagatorze schizologiki.> Drobner, p i ~pwedług mnie to nic nie moze być sprzecznościa i prawda jednocześnie. natomiast może przyjmować wartości pośrednie np jeżeli 1 to prawda a 0 to fałsz to wynosi 0.56. prawda czy fałsz? |
#140 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > według mnie to nic nie moze być sprzecznościa i prawda jednocześnie.#1 Kiedy odkryłeś te genialną a rewelacyjną prawdę? #2 A Bozia to może stworzyć tak ciężki kamień, którego podnieść nie może? Czy może nie może stworzyć, bo każdy podnieść może? Jakkolwiek odpowiesz, Bozia jest jednocześnie wszechmogąca i niewszechmogąca. Namyśl się... > natomiast może przyjmować wartości pośrednie np jeżeli 1 to prawda a 0 to fałsz to wynosi 0.56. prawda czy fałsz?Gdy już to rozstrzygniesz, napisz. Ale nie wcześniej. Drobner, PrawdziwaNiePrawda |
handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > >według mnie to nic nie moze być sprzecznościa i prawda jednocześnie.> #1> Kiedy odkryłeś te genialną a rewelacyjną prawdę?> #2> A Bozia to może stworzyć tak ciężki kamień, którego podnieść nie może?> Czy może nie może stworzyć, bo każdy podnieść może?> Jakkolwiek odpowiesz, Bozia jest jednocześnie wszechmogąca i niewszechmogąca. Namyśl się...> > natomiast może przyjmować wartości pośrednie np jeżeli 1 to prawda a 0 to fałsz to wynosi 0.56. prawda czy fałsz?> Gdy już to rozstrzygniesz, napisz.> Ale nie wcześniej.> Drobner, PrawdziwaNiePrawdadrobner jesteś smutnym człowiekiem, jak se czytam ten twój żal do Boga i to jak cię skrzywdził to maam ochotę cię przytulić... drobner btw obserwacja nie jest przyjętym zdaniem na dany temat w znaczeniu czymś subiektywnym. |
#142 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | #1 To bardzo merytoryczna 'odpowiedź' w kwestii wątku. =========== #2 > jak se czytam ten twój żal do Boga i to jak cię skrzywdziłAno, zacytuj... Mnie zacytuj, nie swoje schizo-konfabulacje. > to maam ochotę cię przytulić...Przytul się do Jezusa. On Cię kocha. (Jeśli go nie spotkasz osobiście, to w zastępstwie jakiś ksiądz Cie przytuli. I nie tylko... Miłych wrażeń!) #3 > obserwacja nie jest przyjętym zdaniem na dany temat w znaczeniu czymś subiektywnym.Przetłumacz to na polski, jeśli chcesz by ktokolwiek zrozumiał. Drobner, niepojęta |
handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> Drobner, niepojętanie odczuwam potrzeby ocierania się. po prostu tak chciałem podkreślić zrozumienie dla Twojego problemu... |
#144 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > nie odczuwam potrzeby ocierania się. po prostu tak chciałem podkreślić zrozumienie dla Twojego problemu...Już wcześniej wystarczająco dobitnie i wyraźnie pokazałeś swoje dogłębne 'zrozumienie' rozmaitych nieistniejących bytów. Drobner, z niebytu PS. Miałeś coś zacytować. A nie widzę... |
#145 1 na 1 handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > >nie odczuwam potrzeby ocierania się. po prostu tak chciałem podkreślić zrozumienie dla Twojego problemu...> Już wcześniej wystarczająco dobitnie i wyraźnie pokazałeś swoje dogłębne 'zrozumienie' rozmaitych nieistniejących bytów.> Drobner, z niebytu> PS. Miałeś coś zacytować. A nie widzę...> nie wiem jak Bóg może nas skrzywdzić? to tak jakbym winił samego siebie że stefka woli ode mnie Zbyszka z sasiedniej wioski. to jest niezależne od tego co zrobię. podobnie nie moja winą jest problem głodu na świecie. przecież Afryka to nie pustynia. Ani pustkowie... ten obszar można byłoby zagospodarować i uprzemyslowic. zresztą wiadomości ze co 15minut umiera ktoś z glodu na świecie są tak "zabawne" jak wieczorne wiadomości w których info dnia jest oddanie dziecka do okna życia. nie potrafię tego oglądać. czy to wina Boga? nie potrafię Cię zacytować inaczej.. |
#146 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > >PS. Miałeś coś zacytować. A nie widzę...> >> nie wiem jak Bóg może nas skrzywdzić? to tak jakbym winił samego siebie że stefka woli ode mnie Zbyszka z sasiedniej wioski. to jest niezależne od tego co zrobię. podobnie nie moja winą jest problem głodu na świecie. przecież Afryka to nie pustynia. Ani pustkowie... ten obszar można byłoby zagospodarować i uprzemyslowic. zresztą wiadomości ze co 15minut umiera ktoś z glodu na świecie są tak "zabawne" jak wieczorne wiadomości w których info dnia jest oddanie dziecka do okna życia. nie potrafię tego oglądać. czy to wina Boga?> nie potrafię Cię zacytować inaczej.. Cytat:Drobner, niepisaty niemowa |
#147 7 na 7 | ateate (82 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> mogę zrozumie, że moim dziadkiem był szympansAle nie był, więc nie musisz tego rozumieć. Szympans i człowiek mają wspólnego przodka. > Rozumiem nawet rozszerzajacy się wszechświat w miliardach lat. Ale nie rozumiem, skąd wzięła się kropka mniejsza od ziarna piasku, która wybucha?Z nikąd, przed Wielkim Wybuchem nie było czasu (z definicji Wszechświat jest czasoprzestrzenią), więc odnoszenie się - jakiekolwiek - do tego jest błędem. > Bo jezeli tylko wierzyć, że tam była lub, co gorsza, powstała z nicości to niestety ewolucje tez musimy nazwać bezwzględnie religią.Nie, bo: a) uznawanie rzeczy niepotwierdzonych za prawdę nie jest wystarczające by nazwać to zjawisko religią, musi występować także kult obiektu którego istnienie się uznaje, b) nikt o jakimkolwiek pojęciu o nauce tak nie twierdzi. > A do tego wszystkiego, za każdym razem jak naukowcy cos odkryją to kreacjoniści prędzej czy później łatwo to obalają - często naukowo i przez zasady logiki/matematykiO czym konkretnie mowa, bo jakoś nie jestem zaznajomiony ze spektakularnymi "obaleniami" teorii naukowych przez kreacjonistów. > Czy starczy nam czasu by udowodnić kropkę zanim nasza teoria będzie wyśmiana do końca, jak to miało miejsce z twierdeniem o płaskiej Ziemi?Teoria Wielkiego Wybuchu posiada status teorii naukowej i została udowodniona, między innymi przez mikrofalowe promieniowanie tła czy rozszerzanie się wszechświata. Natomiast teza o płaskiej Ziemi była konceptem wypływającym z religii (między innymi Biblia), mimo że już wcześniej potrafiono udowodnić kulistość naszej planety, zatem to porównanie jest kompletnie nietrafione. > Proszę, tacę argumenty na obronę ewolucji.Proszę bardzo, dowody na prawdziwość ewolucji z wielu dziedzin nauki: www.talkorigins.org/faqs/comdesc/ |
handzlik (491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > Ale nie był, więc nie musisz tego rozumieć. Szympans i człowiek mają wspólnego przodka.proszę o źródło, które potwierdza, że człowiek i szympans mają wspólnego przodka i że potwierdza to teoria ewolucji. wnioskuje, że rude kobiety są bardziej spokrewnione genetycznie z małpami? > >Rozumiem nawet rozszerzajacy się wszechświat w miliardach lat. Ale nie rozumiem, skąd wzięła się kropka mniejsza od ziarna piasku, która wybucha?> Z nikąd, przed Wielkim Wybuchem nie było czasu (z definicji Wszechświat jest czasoprzestrzenią), więc odnoszenie się - jakiekolwiek - do tego jest błędem.po prostu przyjmujecie złą optykę  zakładacie że świat w którym żyjemy czyli wszechświat to całość to prawdziwy świat. kiedy tak naprawdę może to być tylko pluszak w pudełku. mówiąc innymi słowy przestrzeń w przestrzeni, która ją wypełnia  duch prawdy albo zbyszekzwarszawy napisze coś więcej jako specjalista od zagadnień z dziedziny fizyka  > >Bo jezeli tylko wierzyć, że tam była lub, co gorsza, powstała z nicości to niestety ewolucje tez musimy nazwać bezwzględnie religią.> Nie, bo:> a) uznawanie rzeczy niepotwierdzonych za prawdę nie jest wystarczające by nazwać to zjawisko religią, musi występować także kult obiektu którego istnienie się uznaje,> b) nikt o jakimkolwiek pojęciu o nauce tak nie twierdzi.dzielenia przez zero nie można nazwać dzieleniem.. bo..  > >A do tego wszystkiego, za każdym razem jak naukowcy cos odkryją to kreacjoniści prędzej czy później łatwo to obalają - często naukowo i przez zasady logiki/matematyki> O czym konkretnie mowa, bo jakoś nie jestem zaznajomiony ze spektakularnymi "obaleniami" teorii naukowych przez kreacjonistów.ciężko oczekiwać takich odkryć z przyczyn logicznych, które mówią o tym, że takie odkrycie podważało by pozostałe... > >Czy starczy nam czasu by udowodnić kropkę zanim nasza teoria będzie wyśmiana do końca, jak to miało miejsce z twierdeniem o płaskiej Ziemi?> Natomiast teza o płaskiej Ziemi była konceptem wypływającym z religii (między innymi Biblia), mimo że już wcześniej potrafiono udowodnić kulistość naszej planety, zatem to porównanie jest kompletnie nietrafione.nie zakładam że ludzie NIE palili czarownic na stosie podobnie jak że wierzyli w strzygi i upiory. podobnie eliminacja żydów to wynikało nie z stanu wiedzy ówczesnych ludzi tylko z? dzisiaj ludzie podobnie wierzą w kręgi na polach zbóż czy masonów jednakże nie jest to masowa świadomość w tym sensie że nie jest to powszechny pogląd uznawany za zgodnym z rozporządzeniem przewodniczącego izby zdrowia psychicznego. |
#149 2 na 2 | woma (381 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | Każdy ma takiego Boga, jakiego sobie wybrał. Ten, kto wybrał Kropkę, nie oczekuje od Niej niczego. Pozostali domagają się od Niego, by zapewnił im życie po śmierci. Wybierają więc Tego z Nich, który w największym stopniu zaspokaja ich oczekiwania w tym zakresie. Tym, którzy wierzą, ale nie wiedzą dlaczego, należy chyba współczuć, bo nie wiedzą co czynią, a wobec tego nie powinni liczyć na to, czego oczekują. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|