Racjonalista - Strona głównaDo treści
Eksperci od samych siebie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
12-11-2016 16:43olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Eksperci od samych siebie
Ocena 1 na 1
Wielokrotnie pisałem o paradoksie wolności.

Wolna wola nie może istnieć, bo światem sterują zjawiska przyczynowo skutkowe, więc nasze wybory są jedynie elementem ciągu zdarzeń. Mózg przypisuje sobie skutki działań, które de facto zależą od tych samych procesów, które sterują mózgiem.

Nie może istnieć także wolność z punktu widzenia jednostki, bo ogranicza nas ocena decyzji - wybieramy to co uznamy za lepsze. Poza tym emocje brną do robienia czegoś, o czym wiemy, że jest złe. Co wtedy? Możemy wybrać co zrobić, np czy pójść na ryby, czy zostać w domu. Nie mamy jednak wyboru czy mamy ochotę iść na ryby, czy zostać. Możemy co prawda zawsze postępować wbrew ochocie, kontrolować się w każdej sytuacji. Tylko po co? Nie służy to wtedy niczemu i przyczynowość i prawidłowości są przyczyną niewoli. Mogę wybrać żonę, która mi się nie podoba, ale po co? Np gdy trzeba pracować, to choć większość tego nie lubi, to jednak bez pracy będzie jeszcze gorzej. Lepszość i gorszość i nasza ocena, przed którą jesteśmy postawieni jak pod ścianą (bo nie mamy wpływu na swój tok myślenia) podejmują nasze decyzje. Zazwyczaj to emocje wyznaczają kierunek działań i poglądy. Emocjami steruje mózg, tak samo jak nami.

Główny problem polega na tym, że nie wiemy co tak naprawdę jest dobre. Ludziom wydaje się, że są ekspertami od samych siebie. Innym nic do tego. W praktyce oznacza to, że nieświadomość utrzymująca nas w błędzie, staje się niemożliwa do zmiany. Sugestia co do lepszego rozwiązania jest odbierana jako atak personalny. Od postępowania zależą często idee, a ludzie nie stronią od racjonalizowania swoich złych uczynków i nazywania ich dobrymi. Zło dostrzegają tylko wybiórczo, zazwyczaj u innych, a nie u siebie.

Żyjemy w cywilizacji, która pozwala ludziom wybierać źle. Wybór jest traktowany jako coś bardzo ważnego, a z drugiej strony ludzie sami często nie wiedzą dlaczego wybrali tak, a nie inaczej. Nie chcą się pogodzić z tym, że wiele decyzji podjęli dlatego, że ktoś ich zmanipulował, albo próbowali kogoś naśladować. Wiele decyzji wynika z wiary w narzuconą przez kogoś lub przez własne zracjonalizowane czyny moralność. Ludzie oburzają się gdy ktoś rozkłada ich emocje i decyzje na czynniki pierwsze. Chcą błądzić i lepiej czują się wokół ludzi, którzy też błądzą, bo to nie zagraża ich wolności.

Wolność prowadzi głównie do zła, np narkomani. Spójrzmy na ludzi jak na małe dzieci. Wybierają źle, bo są nieświadome. Można je edukować i próbować zmienić ich złe decyzje prowadzące do klęski i cierpienia. W końcu brud społeczeństwa składa się z takich pojedynczych sytuacji, złych działań i zaniedbań. Możemy im pozwalać na to i jednocześnie odbierać sens jakiejkolwiek moralności i zasad, więc także emocji. Możemy też im na to nie pozwalać, co skutkuje poważnymi ograniczeniami wolności. Należy bowiem uznać, że nikt nie jest wystarczającym ekspertem od samego siebie, dlatego ludzie udają się do psychologów, dietetyków, trenerów, doradców finansowych. Okazuje się, że jakieś dane z zewnątrz zmieniają światopogląd, są rozwiązaniem dla problemów, ale gdy początkowo wydają się być ograniczające, ludzie często odrzucają dobre rozwiązania i tkwią w starej wygodnej stęchliźnie, do której są przyzwyczajeni. Nazywają to swoim wyborem w wyniku racjonalizacji. Bronią tego, podczas gdy ich mózgi cenzurują świadomość i wypierają niewygodne dla samooceny i samopoczucia informacje.

Gdybym miał całą wiedzę dotyczącą siebie i świata, to nie mógłbym podjąć żadnej decyzji. Musiałbym postąpić zgodnie z instrukcją zawierającą optymalne wybory wynikające z wiedzy. Nie jesteśmy jednak ekspertami od samych siebie, dlatego jesteśmy skazani na błądzenie, czyli podejmowanie tzw "wolnych wyborów", które prowadzą do cierpienia.

A gdybyś tak miał dostęp do wszystkich danych i optymalnych rozwiązań - zrezygnowałbyś z tego kosztem posiadania "wolnego wyboru"?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi olson
>>Wolność polega na MOZLIWOŚCI działania według własnej oceny, niezależnie od tego czy ta ocena jest słuszna, czy błędna.
>Czyli wolność to prawo do błędnej oceny i postępowania wg niej. Gdybyś znał prawdę to nie mógłbyś ocenić.
Gdybym znał prawdę, to nadal bym oceniał, tyle że moja ocena zawsze byłaby słuszna. I nadal mógłbym mieć możliwość postępowania według tej słusznej oceny - albo nie.

>Czyli wolność jest wg tego co napisałeś brakiem zewnętrznego ludzkiego czynnika zniewalającego.
Owszem, to jest wolność w sensie politycznym, czyli najpraktyczniejszym, ale szerzej można także rozumieć jako brak także innych, nieludzkich czynników - takich jak na przykład choroba uniemożliwiająca mi działanie, na jakie miałbym ochotę.

>>Zresztą, żeby znać rozwiązanie problemu, trzeba najpierw ustalić, co jest problemem, a to w żaden sposób nie wynika z żadnej wiedzy, tylko właśnie z irracjonalnych instynktów.
>No właśnie wynika z wiedzy.
Nie, nie trzeba żadnej wiedzy, żeby pragnąc szczęścia, bo kretyni też do niego dążą.

>Nie. Być szczęśliwym czyli odczuwać przyjemność, a ewolucja temu często przeczy, umożliwiając przyjemność na skróty, a czasem uniemożliwiając przyjemność w ogóle.
Ewolucja stworzyła człowieka - i inne zwierzęta o dużych mózgach - zdolnego do doświadczania przyjemności, bo tacy się lepiej rozmnażają. Jeśli ktoś nie jest w stanie, no to jest to pewna usterka i raczej nie przekaże jej swym potomkomm

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi ZaKotem
>Gdybym znał prawdę, to nadal bym oceniał, tyle że moja ocena zawsze byłaby słuszna. I nadal mógłbym mieć możliwość postępowania według tej słusznej oceny - albo nie.

Ty naprawdę nie potrafisz przyznać komuś racji i musisz schizofrenicznie brnąć w takie odpowiedzi?

Nie, gdybyś znał prawdę to byś nie oceniał. Ocena wynika z braku znania wszystkich faktów, więc porównuje się coś subiektywnie. Ocena jest opinią, a gdybyś znał prawdę, to nie byłoby ani opinii, ani wyboru. Postępowałbyś zgodnie z wiedzą na temat optymalnych wyborów. Nie opłacałoby Ci się wybierać inaczej.

>>Czyli wolność jest wg tego co napisałeś brakiem zewnętrznego ludzkiego czynnika zniewalającego.
>Owszem, to jest wolność w sensie politycznym, czyli najpraktyczniejszym, ale szerzej można także rozumieć jako brak także innych, nieludzkich czynników - takich jak na przykład choroba uniemożliwiająca mi działanie, na jakie miałbym ochotę.

Czyli wolność jest brakiem, a więc nie istnieje. Słowo "wolność" opisuje stan braku dodatkowych zniewoleń i właściwie wszystko można sobie pod to podciągnąć.

>>>Zresztą, żeby znać rozwiązanie problemu, trzeba najpierw ustalić, co jest problemem, a to w żaden sposób nie wynika z żadnej wiedzy, tylko właśnie z irracjonalnych instynktów.
>>No właśnie wynika z wiedzy.
>Nie, nie trzeba żadnej wiedzy, żeby pragnąc szczęścia, bo kretyni też do niego dążą.

Ale ustalenie co jest problemem wynika z wiedzy. Pragnienie szczęścia to podstawa, ale nie pozwala ustalić co jest problemem.

>>Nie. Być szczęśliwym czyli odczuwać przyjemność, a ewolucja temu często przeczy, umożliwiając przyjemność na skróty, a czasem uniemożliwiając przyjemność w ogóle.
>Ewolucja stworzyła człowieka - i inne zwierzęta o dużych mózgach - zdolnego do doświadczania przyjemności, bo tacy się lepiej rozmnażają. Jeśli ktoś nie jest w stanie, no to jest to pewna usterka i raczej nie przekaże jej swym potomkomm
>

Jak to nie? Właśnie może przekazać i często tak się dzieje, bo ludzie szukają szczęścia, którego nie mają np w seksie. Ewolucja stworzyła człowieka nieszczęśliwego, bo taki myśli i dąży do szczęścia. Szczęśliwi są na ogół kretyni.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi JarekS
>Jak w wolnym świecie można coś cenzurować (a dałeś taki wachlarz zakazów że się ex PRL schowało, przynajmniej to pod koniec które pamiętam)
>Tam musisz konkretnie, chcesz cenzury to będą problemy z realizacją. Jak zwykle.
>Samo się ocenzuruje, sam dyktator się odwoła jak będzie miał kiepskie wyniki itp.

Nie ten temat. Rozumiem, że uważasz, że dezinformacja jest lepsza od cenzury? Na pewno jest skuteczniejsza.

>Uciekłeś od tematu i założyłeś nowy wątek (podludzie już są? bo motyw śmierci w emo jękach gdzieś wyżej widziałem, to jeszcze trzeba różową żyletkę obowiązkowo).
>Można i tak.

Od jakiego niby tematu uciekłem? W tamtym wątku wszyscy powyjaśniani, wszystko poobalane. Jacek Głodzik go nieco rozmył swoimi chorymi wypocinami.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
Jakiego mechanizmu mogą użyć? Nie rozumiem. Większość żyje w matrixie przekonań na swój temat. O małej wiedzy innych wnoszę z wielu powodów. Głównie z dyskusji z ludźmi, własnych przemyśleń, książek itd.

#20
13-11-2016 16:03
 Ocena 1 na 1
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi olson
>Determinizm nie jest przeciwieństwem wolnej woli.

Zdania są podzielone. Ja nie mogę ich pogodzić (determinizmu i wolnej woli). Jeżeli natura wszechświata jest jednolita, to jest - deterministyczna, to nie pozostawia miejsca na wolną wolę. Dopuszczam naturę dualistyczną - istnienie wolnej woli i determinizmu. Ale jeśli dualizm, to która natura przeważa ? Zdaje się, że deterministyczna, czyli martwa. Ale czy to wolna wola (żywa) wpływa na deterministyczny wszechświat, czy odwrotnie. Myślę, że wolna wola wpływa, ale (z tego co wiemy) nieznacznie (wolną wolę możemy przypisać tylko człowiekowi, innych takich bytów nie znamy... co nie znaczy, że nie istnieją).

>Ja nie jestem deterministą, ale coś takiego jak wolna wola nie może istnieć i to wg żadnej >definicji. To bzdura, oszustwo, głupota.

Może, i według wielu definicji istnieje. W negowaniu istnienia wolnej woli niektórzy ludzie upatrują wytłumaczenie swoich niepowodzeń. Czysty fatalizm!

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi olson

>Jakiego mechanizmu mogą użyć?
Takiego jak przedstawiłam tutaj.

>O małej wiedzy innych wnoszę z wielu powodów. Głównie z dyskusji z ludźmi...
Ale każdy może tak twierdzić, w tym uznani przez Ciebie za nieogarniających.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi Stefanowicz
>Zdania są podzielone. Ja nie mogę ich pogodzić (determinizmu i wolnej woli). Jeżeli natura wszechświata jest jednolita, to jest - deterministyczna, to nie pozostawia miejsca na wolną wolę. Dopuszczam naturę dualistyczną - istnienie wolnej woli i determinizmu. Ale jeśli dualizm, to która natura przeważa ? Zdaje się, że deterministyczna, czyli martwa. Ale czy to wolna wola (żywa) wpływa na deterministyczny wszechświat, czy odwrotnie. Myślę, że wolna wola wpływa, ale (z tego co wiemy) nieznacznie (wolną wolę możemy przypisać tylko człowiekowi, innych takich bytów nie znamy... co nie znaczy, że nie istnieją).

Zupełnie się nie zgadzam i dla mnie to pustosłowie.

Determinizm nie ma nic wspólnego z wolną wolą, tak jak i losowość. Determinizm nie obalałby wolnej woli. Oznaczałoby to jedynie, że inne byty mogą przewidzieć nasze decyzje, ale one są nasze. Przeciwieństwo determinizmu to losowość. Oznaczałoby to, że losowo podejmujemy... nasze decyzje. Mój argument jest taki, że nie istnieje coś takiego jak moja autonomiczna decyzja, bo wszystko i tak wynika właśnie z miksu determinizmu i losowości, a moja świadomość jest tylko obserwatorem - tym kto doświadcza wyborów, czyli procesów, które względem świadomości po prostu zachodzą na zewnątrz. A właściwie to nie istnieje żaden podział na zewnętrzne i wewnętrzne, ani człowiek vs świat, bo jest tylko jeden świat i należy go potraktować jako jedną przestrzeń/jeden strumień danych. Człowiek od tego świata nie jest odrębny, a poczucie odrębności to iluzja wynikająca z tego, że obserwatorów (świadomości) jest większa ilość, a jedna świadomość jest przypisana do jednego człowieka.

Dla mnie dowodem na to, że nie mam wolnej woli jest to, że także moje decyzje są dla mnie nieprzewidywalne. Nie są więc one moim dziełem, a jedynie wynikają z nieświadomości. Dobry tekst jest o tym na racjonaliście:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,10056

>>Ja nie jestem deterministą, ale coś takiego jak wolna wola nie może istnieć i to wg żadnej >definicji. To bzdura, oszustwo, głupota.
>Może, i według wielu definicji istnieje. W negowaniu istnienia wolnej woli niektórzy ludzie upatrują wytłumaczenie swoich niepowodzeń. Czysty fatalizm!

Nie tylko powodzeń, ale też sukcesów. Czysta logika.

Wolna wola nie może istnieć wg żadnej definicji. Jedyną sensowną jest po prostu sam wybór, ale to nie to samo co wolna wola. Wybór wynika z wielu czynników i nikt tego nie neguje. Wolna wola byłaby hipotetycznym odłączeniem decyzji od czynników, a w zamian podstawieniem persony (czyli iluzji) w miejsce przyczyn.

Przyczyny to zarówno determinizm jak i losowość. Negując przyczynowość też neguje się wolną wolę, bo ta musiałaby być przyczyną zamiast losowości i zamiast determinizmu. Rozumiesz już mój dowód?

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
>>Jakiego mechanizmu mogą użyć?
>Takiego jak przedstawiłam tutaj.

Nie ma żadnego takiego mechanizmu.

>>O małej wiedzy innych wnoszę z wielu powodów. Głównie z dyskusji z ludźmi...
>Ale każdy może tak twierdzić, w tym uznani przez Ciebie za nieogarniających.

No mogą tak twierdzić, podobnie jak mogą twierdzić, że są Napoleonami. I co z tego?

ZaKotem (8733 punktów)Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi olson

>Nie, gdybyś znał prawdę to byś nie oceniał. Ocena wynika z braku znania wszystkich faktów, więc porównuje się coś subiektywnie. Ocena jest opinią, a gdybyś znał prawdę, to nie byłoby an opnii ani wyboru.
Wydając każdą opinię, jestem przekonany, że stwierdzam fakty. Mogę się mylić, bo nie jestem Bogiem, ale roboczo przynajmniej zakładam, że się nie mylę, bo tylko wtedy jest mozliwe działanie. Gdybym był wszechwiedzacy, zmieniłoby się tylko to, że moje opinie zawsze byłyby zgodne z rzeczywistością.

> Postępowałbyś zgodzie z wiedzą na temat optymalnych wyborów. Nie opłacałoby Ci się wybierać inaczej.
Oczywiście. Chyba żebym NIE MÓGŁ.

>Czyli wolność jest brakiem, a więc nie istnieje.
Próżnia jest brakiem, a więc nie istnieje. A dziurka w obwarzanku istnieje, czy jest złudzeniem?

>Słowo "wolność" opisuje stan braku dodatkowych zniewoleń i właściwie wszystko można sobie pod to podciągnąć.
Jak prawie wszystko? Majtki można pod to podciągnąć? Bocian? Pierwiastek z siedmiu? Może jednak nie prawie wszystko, tylko właśnie stan braku tego lub tamtego "zniewolenia", czyli MOZLIWOSC postępowania według woli - niezależnie od tego skąd ta wola.

>Jak to nie? Właśnie może przekazać i często tak się dzieje, bo ludzie szukają szczęścia, którego nie mają np w seksie.
No i niektórzy znajdują.

> Ewolucja stworzyła człowieka nieszczęśliwego, bo taki myśli i dąży do szczęścia. Szczęśliwi są na ogół kretyni.
Ja tam znam wcale niemało nieszczęśliwych kretynów. Oni też myślą, tylko kiepsko im to wychodzi.

#25
13-11-2016 17:58
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi olson
>>Jak w wolnym świecie można coś cenzurować (a dałeś taki wachlarz zakazów że się ex PRL schowało, przynajmniej to pod koniec które pamiętam)
>>Tam musisz konkretnie, chcesz cenzury to będą problemy z realizacją. Jak zwykle.
>>Samo się ocenzuruje, sam dyktator się odwoła jak będzie miał kiepskie wyniki itp.
>Nie ten temat. Rozumiem, że uważasz, że dezinformacja jest lepsza od cenzury? Na pewno jest skuteczniejsza.

Nie dezinformacja tylko prawo do wydawania swojej opinii, publikacji, wierzeń.
Wróżka wierzy w duchy i chce i tym pisać, robić spotkania itp. Jedną specjalistkę od Tarota (ponoć topowa w branży) nawet znam. Wolno jej ? Wolno. I nie Tobie oceniać Tych co chcą tych bzdur słuchać. Ich kasa, ich czas, ich biznes. Wg jakiego klucza zakazy mają być. Karty do tarota na cenzurę bo to nie KK Wiesz gdzie tak na świecie jest (a obok ileś tam set tysięcy $ kary za używanie proksy - chyba za bardzo podpowiadam ?

A jak pojade na UFO/ducho łowy np. po to by się przejść w nowym miejscu z psiakami pryz księżycu w samotności to co? Nie wolno mi. Nie wolno o tym pisać? Bo wielki brat Olson broni bo to nie po linii racjonalnej czy jak?

I jak zwykle masz problem z realizacja praktyczną.
Zakaż mi postawić serwer o duchach i zrobić publikacje. Wiesz ile paragrafów naruszysz przy okazji? Chyba nie I naturalnie i tak nic z tego nie wyjdzie, uprę się to opublikuję.

>Od jakiego niby tematu uciekłem? W tamtym wątku wszyscy powyjaśniani, wszystko poobalane. Jacek Głodzik go nieco rozmył swoimi chorymi wypocinami.

Dyktatury, Szarlej Ciebie dosłownie znokautował w tamtym wątku a Ty dalej uważasz że nic sie nie stało ?

#26
13-11-2016 19:16
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi olson

>>>O małej wiedzy innych wnoszę z wielu powodów. Głównie z dyskusji z ludźmi...
>>Ale każdy może tak twierdzić, w tym uznani przez Ciebie za nieogarniających.
>No mogą tak twierdzić, podobnie jak mogą twierdzić, że są Napoleonami. I co z tego?
To, że dla czytających "o wyższości olsona nad większością" powstaje pytanie czy się od takich samozwańczych Napoleonów czymś istotnym różnisz.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#27
13-11-2016 22:13
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)Odp: Eksperci od samych siebie
>>No mogą tak twierdzić, podobnie jak mogą twierdzić, że są Napoleonami. I co z tego?
>To, że dla czytających "o wyższości olsona nad większością" powstaje pytanie czy się od takich samozwańczych Napoleonów czymś istotnym różnisz.

Produkcją ilości nowych wątków/odpowiedzi jako strategii działań gdy niewygodne tematy/pytania powstają?

Emo jęki są tu już bo nie czytałem całości (w dyktaturze doszedł do eutanazji jak mu nóg zabraknie, to już zaraz ?

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
>To, że dla czytających "o wyższości olsona nad większością" powstaje pytanie czy się od takich samozwańczych Napoleonów czymś istotnym różnisz.

Ale nigdzie nie ma żadnego pisania o wyższości olsona nad większością. Jest jedynie krytyka ludzi - w większości debili. Jeśli ktoś wysnuwa z tego jakieś oceny na temat olsona, to już czyni projekcje i sprowadza sprawę do personalizmu, a to wynika z braku argumentów. To nie moja wina, że większość rozmówców ucieka od argumentów, udowadniając przy tym swoją głupotę, albo brnie w głupie racjonalizacje, które udowadniają to samo.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi JarekS
>Produkcją ilości nowych wątków/odpowiedzi jako strategii działań gdy niewygodne tematy/pytania powstają?

Jakie niewygodne pytania/tematy?

>Emo jęki są tu już bo nie czytałem całości (w dyktaturze doszedł do eutanazji jak mu nóg zabraknie, to już zaraz ?

Jakie emo jęki? Czyżby Twój mózg tworzył jakieś urojenia?

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Eksperci od samych siebie
W odpowiedzi JarekS
>>>Jak w wolnym świecie można coś cenzurować (a dałeś taki wachlarz zakazów że się ex PRL schowało, przynajmniej to pod koniec które pamiętam)
>>>Tam musisz konkretnie, chcesz cenzury to będą problemy z realizacją. Jak zwykle.
>>>Samo się ocenzuruje, sam dyktator się odwoła jak będzie miał kiepskie wyniki itp.
>>Nie ten temat. Rozumiem, że uważasz, że dezinformacja jest lepsza od cenzury? Na pewno jest skuteczniejsza.
>Nie dezinformacja tylko prawo do wydawania swojej opinii, publikacji, wierzeń.

Czyli dezinformacja. Choruję na pewną chorobę i należę do grupy tematycznej na jej temat na fejsie. Pojawia się tam mnóstwo postów o alternatywnych metodach leczenia, które są zwykłym oszustwem. Ludzie wierzą w niepotwierdzone teorie, bo nauka jest w wielu sytuacjach bezradna. Plebs wierzy w to co powiedzą coachowie, którzy często konfabulują. Propagandziści kłamią na tematy ekonomii, religie piorą ludziom mózgi, a w efekcie prowadzi to do chaosu i demoralizacji. Słowo straciło na wartości, a ignorancja ludzi w najważniejszych sprawach i pozwalanie na taki burdel, powodują, że nie ma sensu dbać już o nic co dotyczy tego społeczeństwa. Lepiej niech ono wymrze.

>Wróżka wierzy w duchy i chce i tym pisać, robić spotkania itp. Jedną specjalistkę od Tarota (ponoć topowa w branży) nawet znam. Wolno jej ? Wolno. I nie Tobie oceniać Tych co chcą tych bzdur słuchać. Ich kasa, ich czas, ich biznes.

Czyli walić edukację, wartości, pracę u podstaw, bo jakaś zakłamana bladź chce zarobić na praniu mózgu ludziom? I to jest wg Ciebie dobre? Przeraża mnie demoralizacja kilku użytkowników forum (już nie będę wytykał palcami, bo i tak wiadomo o kogo chodzi).

>>Od jakiego niby tematu uciekłem? W tamtym wątku wszyscy powyjaśniani, wszystko poobalane. Jacek Głodzik go nieco rozmył swoimi chorymi wypocinami.
>Dyktatury, Szarlej Ciebie dosłownie znokautował w tamtym wątku a Ty dalej uważasz że nic sie nie stało ?

1. Nikt nie ucieka, a wątek jest kontynuowany
2. Ja znokautowałem Szarleya, który nieudolnie brnie w racjonalizacje swoich emocji i wygląda to dość żałośnie, a Twoja ocena wynika z tego, że po prostu się z nim zgadzasz i emocje przesłaniają Ci logikę.
3. Co ma to wspólnego z tym wątkiem?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365