Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rodzinne opowiastki o ,,duszy człowieka"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-04-2019 20:18Kdx Fnc (12 punktów)Rodzinne opowiastki o ,,duszy człowieka"
Ocena 1 na 3
Cześć jestem tu nowy,mam 17 lat ateistą
zostałem ok.2 miesięcy temu. Chciałbym zacząć nowy wątek a mianowicie to ,że
jakieś pół roku temu mój kuzyn miał wypadek na motorze we Szwecji a mojej coioci brat w tym czasie zapadł w śpiączkę i podczas tej śpiączki zdarzył się ten wypadek. Gdy brat mojej cioci się obudził powiedział ja to ja , ale mój siostrzeniec to dopiero się połamał. I chodzi o to w tym ,że on nie mógł wiedziedzieć bo ciocia i wujo nic nie mówili do niego gdy był w śpiączce więc wytłumaczenie , że usłyszał coś podczas śpiączki odpada. I chodzi o to ,że nie mogę znaleźć żadnego racjonalnego wytłumaczenia, a mama powtarza, że to dowód na istnienie duszy. I chciałby was się zapytać co o tym sądzicie i czy w waszej rodzinie zdarzyły się takie dziwne rzeczy. Przepraszam za orto jakby co.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Mózg działa tak jak komputer.
Jak mu danych nie podasz, to nie będzie ich miał.
Ciotka pewnie wygadala i skutkiem wielu intensywnych wydarzeń na śmierć o tym zapomniała i potem się dziwi.
Jak Ci ktoś powie, że nic nie wygadał i nawet w to wierzy, Ty w to wierzyć nie musisz.

Mogloby teoretycznie cos pójść po długich falach radiowych między mozgami, ale one takich urządzeń nadawczoodbiorczych nie posiadają, przynajmniej nie stwierdzono dotychczas. Jak nie pójdzie kwant energii między mozgami to żadne info nie przejdzie.
21-04-2019 00:19 
 0 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mózg działa tak jak komputer.
>Jak mu danych nie podasz, to nie będzie ich miał.
>Ciotka pewnie wygadala i skutkiem wielu intensywnych wydarzeń na śmierć o tym zapomniała i potem się dziwi.
>Jak Ci ktoś powie, że nic nie wygadał i nawet w to wierzy, Ty w to wierzyć nie musisz.
>Mogloby teoretycznie cos pójść po długich falach radiowych między mozgami, ale one takich urządzeń nadawczoodbiorczych nie posiadają, przynajmniej nie stwierdzono dotychczas. Jak nie pójdzie kwant energii między mozgami to żadne info nie przejdzie.

A Ty znów swoje brednie tworzysz. Idź na portal niemiecki, tam Ciebie pogonią na dzień dobry. Bo tutaj masz wszystkich w d..ie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
empiryczny (223 punktów)
O istnieniu i życiu po śmierci duszy ludzkiej mówią doświadczenia ludzi, którzy w śmierci klinicznej zbliżyli się do granicy prawdziwej śmierci. W książce Immortality, the Other Side ofDeath jej autorzy: Gary R. Habermas i J.P. Moreland, udokumentowali wiele przypadków osób, w tym również niewidomych, które doświadczyły śmierci klinicznej. Jeden z niewidomych, który w tragicznym wypadku doznał śmierci klinicznej, po odzyskaniu przytomności w najdrobniejszych szczegółach opisał akcję reanimacyjną służby medycznej, którą obserwował "oczami" swojej duszy. Również inni niewidomi od urodzenia opisywali przebieg swej reanimacji z takimi detalami, jak kolor ubioru czy rodzaj biżuterii personelu medycznego.

Stwierdzenie zaniku fal mózgowych przez dłuższy czas jest obecnie najważniejszą definicją naturalnej śmierci. Zostały zbadane przypadki osób, u których badania encefalograflczne wykazały, że nastąpił u nich całkowity zanik fal mózgowych, czyli że ustała praca ich mózgu. Istnieją udokumentowane fakty, iż podczas śmierci klinicznej, kiedy mózg tych osób w ogóle nie pracował, pamiętały one, po powrocie do życia, najmniejsze szczegóły wydarzeń właśnie z tego okresu zaniku pracy mózgu. Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.

Oto jak masz kochać Jezusa! Oto jak masz kochać Jezusa!
Gary R. Habermas i J.P. Moreland opisują przypadek kobiety, u której badania encefalograflczne wykazały śmierć mózgu - i dlatego została ona uznana za zmarłą. Jednak po trzech i pół godzinach od stwierdzenia zgonu, gdy jej ciało wieziono do kostnicy, kobieta owa nagle odzyskała świadomość i podniosła prześcieradło, które zakrywało jej twarz. Później opowiadała, że podczas zabiegów reanimacyjnych znajdowała się ponad swoim ciałem i wszystko dokładnie widziała i słyszała. Precyzyjnie opisała najdrobniejsze detale tego, co się wtedy wydarzyło. Wszystko pamiętała z okresu, gdy jej mózg był w stanie śmierci. Przypadek ten - został szczegółowo zbadany przez lekarzy, którzy ze zdumieniem stwierdzili, że relacja pacjentki jest całkowicie zgodna z prawdą.
katolik.d5(*)ew&catid=79&id=3916&Itemid=121

Współczesna nauka mówi nam, że co 7 - 9 lat następuje całkowita wymiana, na poziomie atomów, całej materii w ludzkim ciele, w tym także w mózgu. Pomimo tego nie stajemy się co 7 - 9 lat nowymi osobami. Tym, co sprawia, że pomimo upływu czasu człowiek pozostaje jeden i ten sam, jest duchowa dusza, będąca zasadą jedności
20-04-2019 23:37 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
> Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.

Swiadomosc, inaczej czynność ciała w tym głównie mózgu niezależna od mózgu?
To jakbyś powiedział, że praca serca jest niezależna od serca.

Wy religianci jesteście opętani w kwestii życia wiecznego, to jest obsesja.
20-04-2019 23:45 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
>> Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.
>Swiadomosc, inaczej czynność ciała w tym głównie mózgu niezależna od mózgu?

Czynność Duszy, a nie ciała niezależna od pracy mózgu.
20-04-2019 23:59 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>> Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.
>>Swiadomosc, inaczej czynność ciała w tym głównie mózgu niezależna od mózgu?
>Czynność Duszy, a nie ciała niezależna od pracy mózgu.
>

Dusza - świadomość - czynnosc ciała to synonimy.
W komputerze Windows jest duszą.
Jak widzisz działanie Windowsa bez procesora?

Dusza to inaczej czynność ciała.
Nie ma ciała, to nie ma jego czynności, to nie ma duszy.

Duchy oderwane od materii to oczywiste bzdury.
Zwidy nawiedzencow.
21-04-2019 00:08 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
To fakty, ale na początek

> Współczesna nauka mówi nam, że co 7 - 9 lat następuje całkowita wymiana, na poziomie atomów, całej materii w ludzkim ciele, w tym także w mózgu. Pomimo tego nie stajemy się co 7 - 9 lat nowymi osobami. Tym, co sprawia, że pomimo upływu czasu człowiek pozostaje jeden i ten sam, jest duchowa dusza, będąca zasadą jedności

Jak to wytłumaczysz?
21-04-2019 12:28 
 Ocena 1 na 1
Kdx Fnc (12 punktów)
>To fakty, ale na początek
>> Współczesna nauka mówi nam, że co 7 - 9 lat następuje całkowita wymiana, na poziomie atomów, całej materii w ludzkim ciele, w tym także w mózgu. Pomimo tego nie stajemy się co 7 - 9 lat nowymi osobami. Tym, co sprawia, że pomimo upływu czasu człowiek pozostaje jeden i ten sam, jest duchowa dusza, będąca zasadą jednościJak to wytłumaczysz?

Nie umiem tego wytłumaczyć , ale wiem , że są odnotowane przypadki ludzi którzy po uszkodzeniach mózgu stawali się innymi osobami
21-04-2019 13:35 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Nie umiem tego wytłumaczyć , ale wiem , że są odnotowane przypadki ludzi którzy po uszkodzeniach mózgu stawali się innymi osobami

Oczywiście, jest sporo takich przypadków. Najsłynniejszy to Phineas Gage.
To po prostu zależy od tego który obszar mózgu ulegnie urazowi.
Te dowody empiryczne dewastują koncepcje duszy w całej rozciągłości, no ale fakty, jak to fakty, są ignorowane jeśli nie zgadzają się z poglądami religiantów.

Reformułując słynne słowa Hegla: "Jeśli dowody empiryczne przeczą poglądom religijnym, to tym gorzej dla dowodów"
22-04-2019 05:02 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Nie umiem tego wytłumaczyć , ale wiem , że są odnotowane przypadki ludzi którzy po uszkodzeniach mózgu stawali się innymi osobami
>Oczywiście, jest sporo takich przypadków. Najsłynniejszy to Phineas Gage.
Phineas Gage nie stał się inną osobą, zachował tożsamość.
>Te dowody empiryczne dewastują koncepcje duszy w całej rozciągłości,
A koncepcja duszy w całej rozciągłości jest już ostatecznie ustalona?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-04-2019 15:47 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>> Współczesna nauka mówi nam, że co 7 - 9 lat następuje całkowita wymiana, na poziomie atomów, całej materii w ludzkim ciele, w tym także w mózgu. Pomimo tego nie stajemy się co 7 - 9 lat nowymi osobami. Tym, co sprawia, że pomimo upływu czasu człowiek pozostaje jeden i ten sam, jest duchowa dusza, będąca zasadą jednościJak to wytłumaczysz?
>Nie umiem tego wytłumaczyć...

Bo wcale nie trzeba nic tłumaczyć oprócz... zamierzonej manipulacji słowno-pojęciowej, którą nadzwyczaj chętnie stosują religianci.

Ta sama wymiana "atomów, całej materii" zachodzi również w ciałach zwierząt i roślin. I pozostają one tymi samymi jednostkami.
A jednak religianci nie przypisują im "duchowej duszy" - do nieba nie pójdą...

Drewniany płot, w którym każdego roku należy wymieniać spróchniałe sztachety i poprzeczki, po 100/200 latach jest tym samym płotem.
A jednak religianci nie przypisują mu "duchowej duszy" - do nieba nie pójdzie...

Generalniej: to znany paradoks filozoficzny pt. Statek Tezeusza.

Rada: zanim zabierzesz się za analizę treści 'argumentów religiantów', spójrz na nie w szerszym kontekście.
Niemal na pewno w każdym jest zamierzone oszustwo słowno-pojęciowo-emocjonalne.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
21-04-2019 13:29 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>To fakty, ale na początek
>> Współczesna nauka mówi nam, że co 7 - 9 lat następuje całkowita wymiana, na poziomie atomów, całej materii w ludzkim ciele, w tym także w mózgu. Pomimo tego nie stajemy się co 7 - 9 lat nowymi osobami. Tym, co sprawia, że pomimo upływu czasu człowiek pozostaje jeden i ten sam, jest duchowa dusza, będąca zasadą jednościJak to wytłumaczysz?

A skąd wiesz, że nie stajemy się innymi osobami? Jesteś cały czas taki sam jak byłeś 9 lat temu?
Mózg się nieustannie zmienia - nigdy, w dwóch różnych momentach czasu nie jest w dokładnie takim samym stanie - nigdy więc w dwóch różnych momentach czasu nie jesteśmy dokładnie tą samą osobą. Mamy jedynie wrażenie pewnego kontinuum, ciągłości, bycia tą samą osobą, ale nasze wrażenie niekoniecznie jest zobowiązujące dla stanu faktycznego.

Gdybyś miał przedstawienie, punkt odniesienia i mógł się poczuć sobą sprzed 9 lat i sobą z teraz, to pewnie nie byłbyś już taki pewien, ale to już jest niemożliwe.
21-04-2019 16:37 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Gdybyś miał przedstawienie, punkt odniesienia i mógł się poczuć sobą sprzed 9 lat i sobą z teraz, to pewnie nie byłbyś już taki pewien, ale to już jest niemożliwe.

... chyba, że piszesz pamiętnik. Albo wiersze...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
empiryczny (223 punktów)
Na tej samej zasadzie jest chyba też wymiana włosów na głowie.
21-04-2019 00:24 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.
>Swiadomosc, inaczej czynność ciała w tym głównie mózgu niezależna od mózgu?
>To jakbyś powiedział, że praca serca jest niezależna od serca.
>Wy religianci jesteście opętani w kwestii życia wiecznego, to jest obsesja.

A Tyś gorszy jak religianci. Nie wie, a zabiera głos.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>> Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.
>>Swiadomosc, inaczej czynność ciała w tym głównie mózgu niezależna od mózgu?
>>To jakbyś powiedział, że praca serca jest niezależna od serca.
>>Wy religianci jesteście opętani w kwestii życia wiecznego, to jest obsesja.
>A Tyś gorszy jak religianci. Nie wie, a zbiera głos.

A co? Tez wierzysz, ze dusza oderwana jest od materii?
Bowiem gdyby nie była, kamień też musiałby ją mieć?
21-04-2019 00:31 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>> Jest to oczywisty znak, że ludzka świadomość jest niezależna od mózgu i istnieje po śmierci ciała.
>>>Swiadomosc, inaczej czynność ciała w tym głównie mózgu niezależna od mózgu?
>>>To jakbyś powiedział, że praca serca jest niezależna od serca.
>>>Wy religianci jesteście opętani w kwestii życia wiecznego, to jest obsesja.
>>A Tyś gorszy jak religianci. Nie wie, a zbiera głos.
>A co? Tez wierzysz, ze dusza oderwana jest od materii?
>Bowiem gdyby nie była, kamień też musiałby ją mieć?

Ciągle bredzisz. Ty masz to co twierdzisz, udowodnić. Nie ja. Nie udowodnisz więc bredzisz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Ciągle bredzisz. Ty masz to co twierdzisz, udowodnić. Nie ja. Nie udowodnisz więc bredzisz.

Usłyszałeś kiedyś coś co nie wyemitowalo energii?
Albo choć zobaczyłeś?
Nie?
Może dlatego, że twój wzrok i słuch to oddziaływania z innymi ciałami jak dwóch przewodów w transformatorze.

Słyszałeś może o innym wyrazie duszy, niż poprzez czynność ciała.
Zeby nie było tak, ze abstrakcje u innych rozpoznajesz po drganiach ich strun głosowych i ruchach języka.

Co tu udowadniać?
Że ruchu nie można oderwać od materii?

Dusza to niematerialny, abstrakcyjny ruch ciała.

Tak jest ruch jest niematerialny, ruch jest abstrakcyjny.
21-04-2019 14:08 
 Ocena 1 na 1
Kdx Fnc (12 punktów)
Powiem tyle obee czyli wyjście z ciała można osiągnąć po podrażnieniu odpowiednich płatów w mózgu. A ludzka osobowość jest silnie połączona z mózgiem , gdyż choroby psychiczne zniekształcają postrzeganie rzeczywistości i środki odurzające chociażby alkohol. Jeśli a wspomnienia też są związane z mózgiem bo wypicie dużych ilości alkoholu zmienia twoją osobowość ludzie stają się chociażby odważniejsi i bardziej agresywni , a po wytrzeźwieniu masz problemy z pamięcią. Więc wniosek prostu mózg = twoje zachowanie i osoba. Na dodatek ludzie którzy ulegli jakiemuś wypadkowi i zapadli w śpiączkę i po obudzeniu dopiero wiedzą , że leżeli chociażby 3 mies. I po prostu o tym nie wiedzieli więc myślę , że można tutaj wysnuć kolejny wniosek a mianowicie mózg wytwarza świadomość.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>można tutaj wysnuć kolejny wniosek a mianowicie mózg wytwarza świadomość.

Wniosek jest jeszcze prostszy.
Aktywność ciała w tym aktywność mózgu to świadomość.

Ruch materii zwanej ciałem jest duszą.

Obserwator zewnętrzny postrzega duszę innego indywiduum jako aktywność odrębnego ciała.
Obserwator wewnętrzny postrzega własną duszę poprzez emocjonalne doznania.

------
Zapomniałbym o wniosku najbardziej oczywistym.
Wszelka materia jest świadoma, bowiem wszelka jest aktywna.
Seele (114 punktów)
No to jesteśmy w tym samym wieku Ja nie jestem ateistką, uważam, że nie można wykluczyć istnienia Boga.

Wydaje mi się, że zjawiska takie jak OOBE, doświadczenie śmierci klinicznej, czy właśnie opisany przez Ciebie przypadek nie mogą przemawiać za istnieniem duszy. Z drugiej strony obalenie tego typu "dowodów" wcale temu nie zaprzecza.
Za "duszę" można uznać naszą świadomość, doświadczanie własnego istnienia, i to jest nierozerwalnie związane z funkcjonowaniem naszego mózgu.
Nawet KK uczy, że w człowieku "dusza" i "ciało" stanowią jedność. Dusza nie może istnieć bez ciała zgodnie z prawami świata w którym żyjemy. Wobec tego ewentualna egzystencja po biologicznej śmierci nie wynikałaby z naturalnych właściwości duszy, nie miałaby związku z prawami fizyki. Musiałaby zostać podtrzymana (przywrócona?) przez Boga.

21-04-2019 22:14 
 Ocena 1 na 1
Kdx Fnc (12 punktów)
Seele jesteś agnostyczką?
22-04-2019 07:42 
 Ocena 1 na 1
Seele (114 punktów)
Chyba to też nie jest odpowiednie słowo na określenie mojego światopoglądu.
Wierzę w Boga, chociaż myślę, że nie da się dowieść Jego istnienia. Nie przesadzę, jeśli powiem, że nie ma w moim życiu nic ważniejszego od tej wiary. Ona zakłada sensowność mojej egzystencji, uzasadnia dąźenie do doskonałości i poszukiwanie prawdy, mimo, że nie jest wiarą religijną.
Agnostycy uważają, że Boga nie można poznać i rezygnują z poszukiwania, ja myślę, że do każdej rzeczy trzeba podchodzić bez uprzedzeń i kwestia Boga nigdy nie będzie mi obojętna.
22-04-2019 03:33 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
Także bł. ks Popiełuszko przeżył śmierć kliniczną podczas pobytu w szpitalu i miał kontakt z tamtym Światem. Jest to zjawisko dosyć powszechne.

Moim zdaniem część z tych zjawisk jak OOBE, bilokacja, przeżycie śmierci klinicznej, wskrzeszenie zmarłych, przywrócenie do życia przez Pana Jezusa bez Modlitwy wstawienniczej jest związanych z wyjściem Duszy z ciała.

Moim zdaniem Dusza uwolniona z ciała nie podlega np demencji starczej, a wracając z powrotem do ciała podlega. Czyli niewykluczone, że ciało z materii e=mc2 w jakiś sposób krępuje Duszę przez fizyczne powiązania. (dowodem tu jest nieodczuwanie bólu na tamtym świecie poza ciałem)

Niewykluczone, że to w kodzie DNA jest zawarta informacja, czy Dusza jest związana z ciałem, czy nie i tak jak w programie komputerowym ustawiana jest 'flaga' zależności.
22-04-2019 07:47 
 Ocena 1 na 1
Seele (114 punktów)
Ale z tego, co wiem, doświadczenia śmierci klinicznej bardzo różnią się od siebie i każdy tłumaczy je na swój sposób, zgodnie ze swoim światopoglądem.
22-04-2019 11:46 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
Główne różnice są zależne od stanu Ducha danej osoby. Osoby w stanie Łaski Uświęcającej widzą św. Piotra lub Pana Jezusa lub Anioła Stróża.

Poniżej przypadek osoby, która była trupem ok 45 minut i Pan Jezus przywrócił ją do życia. Fragment prelekcji na forum ONZ.



Stosunkowo krótki filmik więc obejrzyjcie, proszę.
youtu.be/3TL6MGourEU
22-04-2019 12:49 
 Ocena 1 na 1
Seele (114 punktów)
Jeżeli osoba jest w stanie łaski, spodziewa się ujrzeć Jezusa, albo kogos ze świętych.
Gdyby jeszcze każdy widział to samo..

Nawet gdy byłam głęboko wierzącą katoliczką, nie wyobrażałam sobie życia po śmierci w ten sposób, ale jako stan zjednoczenia z Bogiem, albo oczyszczenia, bez wrażeń zmysłowych.
22-04-2019 13:05 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
Tamten Świat jest realny i to jest opisane w różnych Objawieniach. W zakonach monastycznych można otrzymać jedne z Objawień dotyczących także konstrukcji Nieba św. Mechtyldy z Magdeburga wydanych pod Imprimi Potest. Podobne Objawienia są Fulli Horak, czy Anny, czy innych

www.objawienia.pl/anna/spis-anna.html

www.tohorak.opole.opoka.org.pl/Fulla.html

Mama Boża, która była poczęta bez grzechu pierworodnego (sexu pierwszych rodziców Adama i Ewy) została z Ciałem ziemskim zabrana do Nieba co jest opisane w Objawieniach "Mistyczne Miasto Boże" wydanych pod Imprimatur (kontemplujemy to w Tajemnicach Chwalebnych Różańca Świętego).

potop.d500(*)-agredy-mistyczne-miasto-boze/

To, że tamten świat jest realny i materialny tylko w innej materii można zrozumieć czytając także PŚ.
22-04-2019 19:41 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Tamten Świat jest realny i to jest opisane w różnych Objawieniach.
www.youtube.com/watch?v=wZXBCZRAPzM


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Mama Boża, która była poczęta bez grzechu pierworodnego (sexu pierwszych rodziców Adama i Ewy) została z Ciałem ziemskim zabrana do Nieba co jest opisane w Objawieniach "Mistyczne Miasto Boże" wydanych pod Imprimatur (kontemplujemy to w Tajemnicach Chwalebnych Różańca Świętego).
>
Maria była dziewicą, bez udziału mężczyzny poczęła i urodziła Jezusa. Jak to się stało?
Anioł Gabriel zwiastował Marii poczęcie Jezusa, oświadczył: "Duch święty przyjdzie na ciebie i moc Najwyższego cię ocieni. Dlatego też to, co się narodzi, będzie nazwane świętym, Synem Bożym" (Łk 1:35).
Sama zaś Maria urodziła się w żydowskiej rodzinie jako wynik współżycia swoich rodziców. Jej ojcem był Heli.
Nie ma ten dogmat oparcia w najstarszej tradycji kościoła katolickiego. Ponadto zaprzecza Pismu Świętemu. Kościół sam się zamotał. Bo twierdzenie, jakoby Maria od pierwszej chwili swego poczęcia była bez winy, zadaje kłam temu, iż wszyscy odziedziczyli grzech. Apostoł Paweł wyraźnie oświadcza: "Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli" (Rzym. 5:12, Biblia Tysiąclecia).
Poza tym Pismo mówi, że odkupienie "wszystkich" nastąpiło wyłącznie przez śmierć Chrystusa (Hebr. 2:9, BT). Gdyby doktryna o niepokalanym poczęciu polegała na prawdzie, Maria zostałaby odkupiona, zanim Chrystus umarł, a ściśle mówiąc nawet wiele lat przed jego przyjściem na ziemię.
Tak więc nawet według mierników ustalonych przez kościół katolicki dogmat ten nie jest ani biblijny, ani "apostolski", nie można go zatem zaliczyć do uznanej "tradycji". Czy nie powinno to skłonić szczerych katolików do zbadania w świetle Biblii innych "artykułów wiary", których wyznawania się od nich wymaga?
Racjonalnie tak powinno być, bo inaczej przystają na kłamstwa szerzone przez ich religię..
empiryczny (223 punktów)
Jak chcesz dogłębnie poznać temat to od jutra zapraszam na dyskusje.katolik.pl (dziś forum jest zamknięte). Tu nie ma warunków, by dogłębnie i merytorycznie go zgłębić.
23-04-2019 13:56 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
No i znowu Cię znalazłem. Uciekłeś przede mną z wątku Uwaga do Miłującego Prawdę pozostawiając bez odpowiedzi aż siedem wypowiedzi, które do Ciebie skierowałem. Zbyt trudna okazała się dla Ciebie szeroko rozumiana kwestia rzekomego zmartwychwstania Jezusa i ogromu sprzeczności które się w niej pojawiają.

Po raz kolejny ciężko Cię znokautowałem. Myślałem, że tak szybko się nie podniesiesz, ale jednak wstałeś. Ambitny jesteś, ale samą ambicją niewiele zdziałasz, a niewłaściwe rozumienie Biblii uniemożliwia Ci prowadzenie rzeczowej dyskusji. To niewłaściwe rozumienie Biblii wynika z Twojej ślepej i bezrozumnej wiary w dogmat, jakoby była ona nieomylnym słowem bożym. Ale dogmat ten - tak jak i każdy inny - nie ma żadnego wsparcia w Biblii. Co więcej, niezliczona wręcz ilość niezgodności z wiedzą naukową oraz sprzeczności wewnętrznych, które w niej występują jednoznacznie dowodzi, że dogmat ten jest wręcz fundamentalnie sprzeczny z treścią Biblii.

Przejdę do Twojej wypowiedzi.
Nie mam pewności, czy dobrze ją zrozumiałem, ale wydaje mi się, że kilka jej początkowych zdań - to jest od słów "Maria była dziewicą" do słów "Jej ojcem był Heli" - wyraża Twoje poglądy, zaś dalsza jej część to Twoja krytyka Kościoła katolickiego. Ustosunkuję się wyłącznie do tych kilku początkowych zdań.

>Maria była dziewicą, bez udziału mężczyzny poczęła i urodziła Jezusa. Jak to się stało?

Nijak się nie stało. O ile dobrze wiem, kobieta bez udziału mężczyzny - a konkretnie bez jego nasienia - nie jest w stanie począć, czyli zajść w ciążę, ponieważ my ludzie nie rozmnażamy się na zasadach dzieworództwa zwanego też partenogenezą. Bez współżycia cielesnego z mężczyzną do zapłodnienia nie dojdzie. Żadne czary i zaklęcia nic tu nie pomogą.

Jezus narodził się ze związku cielesnego Józefa i Marii. Ewangelie dostarczają wiele dowodów, że odbyło się to właśnie tak.
Przeczytaj uważnie wiersze Łk 2, 33; Łk 2, 48; Łk 4, 22; Mt 13, 55, J 1, 45 oraz J 6, 42, w których Józef określany jest mianem ojca Jezusa, bądź też - co na jedno wychodzi - Jezus nazywany jest synem Józefa lub synem cieśli. Przykładowo:
Znaleźliśmy tego, o którym pisał w zakonie Mojżesz, a także prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu (J 1, 45);
Przeczytaj także wiersze Łk 2, 27-28; Łk 2, 41 oraz Łk 2, 43, w których mowa jest o Józefie i Marii jako rodzicach Jezusa. Przykładowo:
A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy (Łk 2, 41).
Czy teraz już rozumiesz, że Jezus był synem - oczywiście biologicznym - Józefa, ponoć cieśli z zawodu.

>Anioł Gabriel zwiastował Marii poczęcie Jezusa, oświadczył: "Duch święty przyjdzie na ciebie i moc Najwyższego cię ocieni. Dlatego też to, co się narodzi, będzie nazwane świętym, Synem Bożym" (Łk 1:35).

Interesują mnie trzy miejsca w zacytowanym przez Ciebie wersecie Łk 1, 35.

Pierwsze z nich to słowa Duch święty przyjdzie na ciebie, tłumaczone także jako: przyjdzie w cię, lub zstąpi na ciebie, lub przyjdzie do ciebie.
Natomiast drugie z nich to słowa moc Najwyższego cię ocieni, tłumaczone też jako: zaćmi cię, lub zacieni cię, lub okryje cię cieniem.
Czy mógłbyś wytłumaczyć, co słowa te oznaczają.

I jeszcze trzecie z tych miejsc. Są to słowa mówiące, że to, co się narodzi - czyli Jezus - będzie nazwane świętym, Synem Bożym.
Zwróć uwagę, że wedle tych słów Jezus będzie tylko nazwany Synem Bożym, co bynajmniej nie oznacza, że w rzeczywistości nim będzie.
Czy mógłbyś się do tego ustosunkować?

>Sama zaś Maria urodziła się w żydowskiej rodzinie jako wynik współżycia swoich rodziców. Jej ojcem był Heli.

W jednej z wypowiedzi w tym wątku napisałeś, że
>Świadkowie Jehowy nie idą śladami Kościoła katolickiego i nie wymyślają swoich, ani nie adaptują obcych elementów wiary. Przyjmują to na co wskazuje Biblia.
Wskaż mi zatem miejsce w Biblii -ale wyłącznie w niej - informujące, że ojciec Marii, matki Jezusa, miał na imię Heli.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
23-04-2019 14:11 
 0 na 6
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Po raz kolejny ciężko Cię znokautowałem. Myślałem, że tak szybko się nie podniesiesz, ale jednak wstałeś.
Żałosne ad personam, typowe dla trolli i hejterów.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-04-2019 00:24 
 Ocena 3 na 3
czes (4083 punktów)
>>Po raz kolejny ciężko Cię znokautowałem. Myślałem, że tak szybko się nie podniesiesz, ale jednak wstałeś.
>Żałosne ad personam, typowe dla trolli i hejterów.

No to teraz przygwozdziles Andrzeja.
Nie bedzie mogl powiedziec, ze pozostawiles jego wypowiedz bez odpowiedzi!


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
24-04-2019 04:06 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
Moja wypowiedź nie jest odpowiedzią, nie rozmawiam z trollami.
( Ps. za co minus? )

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-04-2019 05:20 
 Ocena 5 na 5
czes (4083 punktów)
>Moja wypowiedź nie jest odpowiedzią, nie rozmawiam z trollami.
>( Ps. za co minus? )

To niby Andrzej.51 jest trollem?
No, wlasnie za to byl minus.

Moze ci sie zechce policzyc jaki procent wypowiedzi Andrzeja jest czysto merytoryczny (tysiace slow, zdan, faktow, cytatow z biblii, odeslan do opracowan naukowych najpowazniejszych biblistow swiata, setki swietnych, przekonywujacych analiz), a jaki procent uwag o beznadziejnosci oponentow i ich ucieczkach od rzetelnej dyskusji.
Nawet swietemu wreszcie moga wreszcie puscic nerwy i powiedziec znokautowanemu, ze zostal znokautowany.

Niczym nie jestescie w stanie przykryc wspanialych, logicznych, zrozumialych wypowiedzi Andrzeja.
Przekierowywanie uwagi na rzekomy trollig Andrzeja i pomijanie milczeniem jego merytorycznych wywodow (zapewne stanowiacych grubo ponad 90% jego wypowiedzi) jest dzialaniem maluczkich. Wstyd.
25-04-2019 08:20 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Moja wypowiedź nie jest odpowiedzią, nie rozmawiam z trollami.
>>( Ps. za co minus? )
>To niby Andrzej.51 jest trollem?
Wystarczy umieć czytać wypowiedzi ze zrozumieniem, żeby to wiedzieć.
>No, wlasnie za to byl minus.
No to pomyliłeś adresata.
>Moze ci sie zechce policzyc jaki procent wypowiedzi Andrzeja ...
Nie żartuj, miałbym tracić czas na liczenie wypowiedzi trolla.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-04-2019 13:35 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)
Masz cos z glowa!
Zegnam.

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
25-04-2019 16:00 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Masz cos z glowa!

P. www.racjonalista.pl/forum.php/s,763094#w763141



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
25-04-2019 20:49 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Masz cos z glowa!
Teraz już mam pewność, że twój minus jest dla mnie chlubą.
>Zegnam.
Bądź zdrów.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
gdzielezyprawda (31 punktów)
>>Maria była dziewicą, bez udziału mężczyzny poczęła i urodziła Jezusa. Jak to się stało?
>Nijak się nie stało. O ile dobrze wiem, kobieta bez udziału mężczyzny - a konkretnie bez jego nasienia - nie jest w stanie począć, czyli zajść w ciążę, ponieważ my ludzie nie rozmnażamy się na zasadach dzieworództwa zwanego też partenogenezą. Bez współżycia cielesnego z mężczyzną do zapłodnienia nie dojdzie. Żadne czary i zaklęcia nic tu nie pomogą.
>Jezus narodził się ze związku cielesnego Józefa i Marii. Ewangelie dostarczają wiele dowodów, że odbyło się to właśnie tak.
>Przeczytaj uważnie wiersze Łk 2, 33; Łk 2, 48; Łk 4, 22; Mt 13, 55, J 1, 45 oraz J 6, 42, w których Józef określany jest mianem ojca Jezusa, bądź też - co na jedno wychodzi - Jezus nazywany jest synem Józefa lub synem cieśli. Przykładowo:
>Znaleźliśmy tego, o którym pisał w zakonie Mojżesz, a także prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu (J 1, 45);
>Przeczytaj także wiersze Łk 2, 27-28; Łk 2, 41 oraz Łk 2, 43, w których mowa jest o Józefie i Marii jako rodzicach Jezusa. Przykładowo:
>A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy (Łk 2, 41).
>Czy teraz już rozumiesz, że Jezus był synem - oczywiście biologicznym - Józefa, ponoć cieśli z zawodu.

Opowiem ciekawą historię. Jest sobie, dajmy na to Andrzej (pierwsze z brzegu imię)... ma 51 lat (kompletnie losowy wiek). Jest samotnym kawalerem. W pewnym momencie poznaje piękną i młodą kobietę (dajmy na to Mieczysławę). Jej historia jest prosta. Kilka miesięcy wcześniej w pobliskiej wiosce uprawiała miłość, z człowiekiem, płci męskiej. On jednak wyjechał i została sama.
Teraz po kilku miesiącach spotykania się z Andrzejem, na dniach spodziewa się dziecka (dajmy na to Kleofasa). Rodzi. Andrzej wychowuje je jak własne. Kiedy dziecko zaczyna mówić, zwraca się do niego tato/ojcze. Znajomi mowią o Andrzeju i Mieczysławie jako rodzicach Kleofasa. Natomiast o Kleofasie mówią jako o synu Andrzeja i Mieczysławy. Coś Ci świta?

Może być jeszcze inna opcja. Jest Andrzej i Mieczysława. Nie mogą mieć dziecka więc idą do przytułku i adoptują jedno. Kochają go jako własnego SYNA. Wychowują go jako jego RODZICE. On się czuje jako OJCIEC, a ona jako MATKA.

Kolejny aspekt... "Bez współżycia cielesnego z mężczyzną do zapłodnienia nie dojdzie".. ja słyszałem jak, bardzo wielka i ważna osobistość profesor Płatek czy jakoś tak, mówiła, że w związkach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci niż w hetero... . Poza tym istnieje coś takiego jak in vitro. Możesz mi oczywiście zarzucić że ludzie ni uja nie wiedzieli o czymś takim, ale jeśli próbujemy ułożyć w całość historie opowiadane z biblii, ta mogłaby być dość prawdopodobna.

I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa?

Podsumowując. Jeśli Ty tak nokautujesz rywali, to ja rozumiem, że gdyby przenieść Twoją walkę do ringu bokserskiego, Twój rywal by spał, Twój kolega by go trzymał a Ty byś walił w z piąchy.
08-05-2019 18:05 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>Maria była dziewicą, bez udziału mężczyzny poczęła i urodziła Jezusa. Jak to się stało?
>>Nijak się nie stało. O ile dobrze wiem, kobieta bez udziału mężczyzny - a konkretnie bez jego nasienia - nie jest w stanie począć, czyli zajść w ciążę, ponieważ my ludzie nie rozmnażamy się na zasadach dzieworództwa zwanego też partenogenezą. Bez współżycia cielesnego z mężczyzną do zapłodnienia nie dojdzie. Żadne czary i zaklęcia nic tu nie pomogą. Jezus narodził się ze związku cielesnego Józefa i Marii. Ewangelie dostarczają wiele dowodów, że odbyło się to właśnie tak.
>>Przeczytaj uważnie wiersze Łk 2, 33; Łk 2, 48; Łk 4, 22; Mt 13, 55, J 1, 45 oraz J 6, 42, w których Józef określany jest mianem ojca Jezusa, bądź też - co na jedno wychodzi - Jezus nazywany jest synem Józefa lub synem cieśli. Przykładowo:
>>Znaleźliśmy tego, o którym pisał w zakonie Mojżesz, a także prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu (J 1, 45);
>>Przeczytaj także wiersze Łk 2, 27-28; Łk 2, 41 oraz Łk 2, 43, w których mowa jest o Józefie i Marii jako rodzicach Jezusa. Przykładowo:
>>A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy (Łk 2, 41).
>>Czy teraz już rozumiesz, że Jezus był synem - oczywiście biologicznym - Józefa, ponoć cieśli z zawodu.
>Opowiem ciekawą historię. Jest sobie, dajmy na to Andrzej (pierwsze z brzegu imię)...

Oczywiście, ze jest to pierwsze z brzegu imię. Tylko przypadkowo zgodne z moim.

>ma 51 lat (kompletnie losowy wiek).

W chwili, gdy tworzyłem nick Andrzej.51, liczba 51 nie oznaczała mojego wieku.

>Jest samotnym kawalerem. W pewnym momencie poznaje piękną i młodą kobietę (dajmy na to Mieczysławę). Jej historia jest prosta. Kilka miesięcy wcześniej w pobliskiej wiosce uprawiała miłość, z człowiekiem, płci męskiej. On jednak wyjechał i została sama. Teraz po kilku miesiącach spotykania się z Andrzejem, na dniach spodziewa się dziecka (dajmy na to Kleofasa). Rodzi. Andrzej wychowuje je jak własne. Kiedy dziecko zaczyna mówić, zwraca się do niego tato/ojcze. Znajomi mowią o Andrzeju i Mieczysławie jako rodzicach Kleofasa. Natomiast o Kleofasie mówią jako o synu Andrzeja i Mieczysławy. Coś Ci świta?

Oczywiście, że mi świta. Otóż świta mi, że kombinujesz podobnie, jak większość katolickich egzegetów, którzy próbują wmówić wiernym, że Józef nie jest ojcem Jezusa, lecz jego opiekunem prawnym lub ojczymem.

>Może być jeszcze inna opcja. Jest Andrzej i Mieczysława. Nie mogą mieć dziecka więc idą do przytułku i adoptują jedno. Kochają go jako własnego SYNA. Wychowują go jako jego RODZICE. On się czuje jako OJCIEC, a ona jako MATKA.

O ile dobrze wiem, Józef i Maria nie adoptowali Jezusa z żadnego przytułku, żłobka lub domu dziecka. Nie wspomina o tym żadne z pism Nowego Testamentu, nie wspominają też apokryfy.

>Kolejny aspekt... "Bez współżycia cielesnego z mężczyzną do zapłodnienia nie dojdzie".. ja słyszałem jak, bardzo wielka i ważna osobistość profesor Płatek czy jakoś tak,

Doskonale wiesz, że pani profesor, o której piszesz, nazywa się Płatek, Monika Płatek, a nie "jakoś tak". Dlaczego więc ją obrażasz?

>Poza tym istnieje coś takiego jak in vitro. Możesz mi oczywiście zarzucić że ludzie ni uja nie wiedzieli o czymś takim, ale jeśli próbujemy ułożyć w całość historie opowiadane z biblii, ta mogłaby być dość prawdopodobna.

Ale nie jest nawet odrobinę prawdopodobna. Około dwa tysiące lat temu ani w Palestynie, ani gdziekolwiek indziej na świecie, nie znano zapładniania tą pozaustrojową metodą. Tak wtedy jak i teraz do zapłodnienia dochodzi w wyniku współżycia kobiety i mężczyzny, w trakcie którego następuje wniknięcie męskiego plemnika do żeńskiej komórki jajowej. Metoda in vitro niewiele zmienia. Wprawdzie do zapłodnienia dochodzi poza organizmem kobiety, ale wymienione wyżej męskie i żeńskie komórki rozrodcze są niezbędne i żadnej z nich - a tym konkretnym przypadku męskiego nasienia - niczym zastąpić się nie da.
Wydaje mi się, że powinien o tym wiedzieć każdy uczestnik tego forum. Również Ty.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
10-05-2019 16:02 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ale nie jest nawet odrobinę prawdopodobna. Około dwa tysiące lat temu ani w Palestynie, ani gdziekolwiek indziej na świecie, nie znano zapładniania tą pozaustrojową metodą. Tak wtedy jak i teraz do zapłodnienia dochodzi w wyniku współżycia kobiety i mężczyzny, w trakcie którego następuje wniknięcie męskiego plemnika do żeńskiej komórki jajowej. Metoda in vitro niewiele zmienia. Wprawdzie do zapłodnienia dochodzi poza organizmem kobiety, ale wymienione wyżej męskie i żeńskie komórki rozrodcze są niezbędne i żadnej z nich - a tym konkretnym przypadku męskiego nasienia - niczym zastąpić się nie da.
>Wydaje mi się, że powinien o tym wiedzieć każdy uczestnik tego forum. Również Ty.

Cała ta historia jest tak zagmatwana i nieprawdopodobna, że sami katolicy nie wiedzą jak z tego wybrnąć. Teraz niby się zakłada, że duch Święty był wmieszany w sprawę zapłodnienia in vitro . To jest szyte grubymi nićmi. Rzeczywiście to byłby jedyny w tamtym świecie przypadek zapłodnienia pozaustrojowego. No ale religianci lubują się w cudach, bo to podnosi ponoć powagę i prawdziwość wiary.
Ale cała ta historia związku Józefa i Marii ma wybitnie aferalny wydźwięk.
#1. Ile w końcu lat miała Maria przyłączając się do bezdomnego i bezrobotnego, o wiele lat starszego człowieka? Że była panienką to dla mnie oczywiste. Dla mnie to świadoma ucieczka z domu rodzinnego osoby zdesperowanej. Co mogło być przyczyną tego kroku? Oczywiście jakieś patologiczne zło w jej rodzinie. Czyżby mogła być molestowana, co w ówczesnych rodzinach nie było rzadkością?
#2. Wiemy z licznych wiarygodnych opisów historycznych, jakie w ówczesnym społeczeństwie panowały zasady moralności i znamy miejsce w społeczeństwie oraz rolę kobiety. Były to czasy panowania Juliusza Cezara. No nie ma lepszych kronik opisujących rzeczywistość z jaką powszechny obywatel musiał się parać. Wiemy też, jaki w społeczności żydowskiej obowiązywał kodeks moralny. Czyż nie można domniemywać i zakładać, jak to robią katolicy, przyczyn tej ucieczki? Jak więc można przyjąć ucieczkę (tak, bo to była ucieczka) z domu rodzinnego Marii? Czy Józef uzgodnił to z jej rodziną, a ona opuściła dom za wiedzą rodziców? Co to wtedy za byli rodzice? Jak ich nazwać? Oddali nieznajomemu, co prawda dużo starszemu, pod opiekę młodą dziewczynę ufając, że będzie w stanie ją chronić? Przecież samotna młoda i urodziwa kobieta był narażona na przeróżne niebezpieczeństwa (np. ze strony pijanego żołdactwa armii Cezara) lub porwania i sprzedaży jako niewolnicy w wersji najgorszej?
#3. Czy wiek Józefa upoważniał go (mam na myśli metabolizm starca) by móc być biologicznym ojcem? Był wygłodzony, bo biedny, zmęczony już życiem, słabym fizycznie. A praca cieśli nie jest taka lekka.
#4. Sprawa poczęcia i samych narodzin Jezusa, jest też zagmatwana do niemożliwości.
Są także opinie całkiem prawdopodobne, że Jezus począł się normalnie, po ludzku, a przyczyną był żołnierz legionu rzymskiego nazywanego Pantherą.
Wydarzenie narodzin, było ponoć tak wielkim, że nawet nieboskłon został tym poruszony (Gwiazda Betlejemska). Dziś ludzkość już wie więcej o Kosmosie jak za czasów roku I (bo zerowego roku nie ma w żadnym pojęciu) i skłania się, pewna część społeczności wierzących, że Gwiazda pokazała drogę trzem mędrcom "ogonem", przecież nie palcem (znów się szatan wtrącił). Pokażcie mi katolicy, na współczesnym niebie jakąś gwiazdę która snuje za sobą "ogon"! Takie zjawisko towarzyszy tylko kometom i to na tyle blisko Słońca, by mogła się od tego Słońca ogrzać. Kwestia następna, to Gwiazda ta była nieruchoma na nieboskłonie? Nieboskłon musiał więc wirować razem z obracającą się Ziemią. No chyba, że to było przed modyfikacją Ziemi z płaskiej na kulistą postać. Perełki prawdziwości relacji. Rzecz następna, to czy Jezus był człowiekiem biednym czy bogatym? Trzej mędrcy/królowie idąc za tym "drogowskazem" opisanym wyżej, znaleźli się w miejscu narodzin Jezusa i dali mu dary. Kadzidło, złoto, i mirrę żywicę intensywnie pachnącą przy paleniu i droższą jak złoto. No to ile mógł Jezus w podarunku dostać tego? Przypominam, że od mędrców o polskich imionach/królów, o których żadna historia nie wspomina w żadnych innych niezależnych źródłach. Ja twierdzę, że stał się bogatym.
Pisanina o tym zdarzeniu jest tak na okrągło opisana, że daje katolikom niesamowite możliwości interpretacji jak i robienia niesamowicie karkołomnych założeń, tak by móc manipulując, w zależności od potrzeb tworzyć dowolne wyjaśnienia. To jest oczywiste widząc na tym forum jak się wiją by upodabniać nieprawdopodobne historie.
Na takiej wiedzy się nauki nie zbuduje nigdy. Religii i nauki nie można łączyć.
No i mamy więc takie forum jakie mamy i takich racjonalistów.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
12-05-2019 10:09 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
Wolny czas nie był ostatnio moim sprzymierzeńcem. Odpisuję więc z niewielkim opóźnieniem, ale za to dość obszernie.

>>Około dwa tysiące lat temu ani w Palestynie, ani gdziekolwiek indziej na świecie, nie znano zapładniania tą pozaustrojową metodą. Tak wtedy jak i teraz do zapłodnienia dochodzi w wyniku współżycia kobiety i mężczyzny, w trakcie którego następuje wniknięcie męskiego plemnika do żeńskiej komórki jajowej. Metoda in vitro niewiele zmienia. Wprawdzie do zapłodnienia dochodzi poza organizmem kobiety, ale wymienione wyżej męskie i żeńskie komórki rozrodcze są niezbędne i żadnej z nich - a tym konkretnym przypadku męskiego nasienia - niczym zastąpić się nie da.
>Cała ta historia jest tak zagmatwana i nieprawdopodobna, że sami katolicy nie wiedzą jak z tego wybrnąć. Teraz niby się zakłada, że duch Święty był wmieszany w sprawę zapłodnienia in vitro. To jest szyte grubymi nićmi.

Grubymi? To jest zbyt łagodnie powiedziane. Grubszymi niż szewska dratwa, ale wyjątkowo kruchymi.
A poza tym tonący brzytwy się łapie.

Opowieści Mateusza i Łukasza o cudownym poczęciu Jezusa przez Marię są wyjątkowo dziurawe.
Według Mateusza, Józefowi zaskoczonemu ciążą Marii, do której się nie przyznawał, ktoś przedstawiający się jako anioł Pański zakomunikował, że ciąża ta "jest z Ducha Świętego". Ale ta zapowiedź nie wyjaśniała, kto jest ojcem przyszłego dziecka. Znane mu być może ze Starego Testamentu przypadki poczęcia przez bezpłodne kobiety (poczęcie Izaaka, Samsona i Samuela) nie upoważniały do przyjęcia, że ojcem nienarodzonego jeszcze dziecka Marii będzie Bóg. W starotestamentowych przypadkach, o których wspomniałem, ojcem ww. postaci nie był Bóg, lecz ludzie, a konkretnie Abraham, Manoach i Elkana. Czy w takim razie Józef powinien zdawać sobie sprawę, że sama tylko "interwencja" Ducha Świętego nie wystarcza do zapłodnienia Marii, jego żony?

Zupełnie inaczej rzecz się ma w Ewangelii Łukasza. Tym razem nie Józefa, lecz Marię odwiedził ktoś, kto przedstawił się jako anioł Gabriel, i zapowiedział jej, że pocznie i narodzi syna Jezusa. Gdy zdziwiona Maria zapytała go, jak to jest możliwe, skoro ona nie współżyła jeszcze z mężczyzną, ten odpowiedział jej: "Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię, dlatego też to, co się narodzi, będzie święte (...)". Anioł nie wyjaśnił Marii, na czym ma polegać owo "zstąpienie" i "zacienienie". A poza tym opowieść ta nie neguje biologicznego ojcostwa Józefa.

>Rzeczywiście to byłby jedyny w tamtym świecie przypadek zapłodnienia pozaustrojowego. No ale religianci lubują się w cudach, bo to podnosi ponoć powagę i prawdziwość wiary.

Do zapłodnienia pozaustrojowego niezbędne jest nasienie męskie. Od kogoś trzeba je pobrać.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2019 16:31 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Wolny czas nie był ostatnio moim sprzymierzeńcem. Odpisuję więc z niewielkim opóźnieniem, ale za to dość obszernie.

Bardzo dziękuję za uzupełnienie i przepraszam za stosowane uproszczenia czytających, czasem też i niechlujne skomponowane. Jestem człowiekiem techniki i nie ma w moim pojęciu skutków bez przyczyn. To co napisałem, pozostało mi w pamięci jeszcze z czasów gdy byłem ministrantem mając 9 lat i tego co głosił proboszcz ministrantom na naukach w zakrystii, gdy miał dobry humor. Operował skrótami nie bacząc na brak absolutny logiki, stosując język także prosty. Później doszedłem do wniosku, że robił to celowo, gdyż przecież uważał i całkiem słusznie, że zawsze mówił do ludzi prostych, nie wymagających. On miał tylko ich przekonać do wiary, co udawało się znakomicie. Za pewne dociekliwe pytania z mojej strony wywalił mnie bardzo szybko z posługi ministranta, dając kopniaka na pożegnanie. Zacząłem więc sam sobie szukać odpowiedzi mających jakiś sens. Tyle, że nie zawsze umiałem się nakłonić do bezkrytycznej wiary, bo ciągle miałem niedosyt sensu tej pisaniny. Później technikum, potem studia i równolegle drugi zawód pokrewny (elektryk-elektronik). Wszystkie pobierane nauki, oparte na prawach przyrody, a nie na cudach, upewniały mnie tylko, że katolicy żyją mitami nie takimi nowoczesnymi już, prowadzącego w skrajnych przypadkach do chorobliwej dewocji. Nie sięgałem po żadną literaturę religijną, bo stwierdzałem bezsens jej czytania i zwykłą stratę czasu. Zainteresowania miałem zupełnie inne i nie powiem dla mnie o wiele ciekawsze. W domu panował taki wyraźnie polski katolicyzm cechujący się/oparty raczej na tradycji więcej, jak na wierze "prawdziwej". Taki katolicyzm jakby odpustowy, kolorowy, teatralny. Taki sam płytki, jak nauki proboszcza z ambony.
Ten wycinek z mojego życiorysu przytaczam by i trochę się usprawiedliwić i wyjaśnić choć trochę moje wpisy.
Nie zaprzeczam więc Andrzejowi 51, bo i nie mam podstaw, jak i brak mi skupionego zainteresowania, by się tą dziedziną zachwycać.
P.S. Nie jestem wrogiem żadnej religii, bo szanuję innych ludzi. Jeśli im do życia potrzebna to proszę bardzo. Nie cierpię, gdy ktoś nakłania mnie do stosowania zasad zakorzenionych religijnie, na siłę próbującego urządzać moje życie, za które umiem odpowiadać już dawno, a nie zwalać na jakiegoś wydumanego Boga. Stosując różne sztuczki nawet, nie są tacy zdolni do zmiany moich przekonań. Jestem tylko zadeklarowanym antyklerykałem, traktując kler jako zbiorowisko pasożytów żyjących sobie znakomicie na ciele społeczeństwa z gadania bzdur.
P.S.
Jeszcze jedno. Żeby nie było nieporozumień. Nie łączę religii z szkodliwą działalnością tej pysznej a jednocześnie bez moralności awangardy (kler) kościelnej. Trudno to zrozumieć? Znam dwóch znajomych księży z którymi rozmawiam, bez wzdychań i patrzenia w czasie rozmowy w niebo. Odnoszę wrażenie nieraz, że wstydzą się za występy swoich kolegów "z pracy". Oczywiście nigdy głośno nie komentują takich skandalicznych wyczynów rozpasanej, bo bezkarnej, ich postawy.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
12-05-2019 10:11 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>#1. Ile w końcu lat miała Maria przyłączając się do bezdomnego i bezrobotnego, o wiele lat starszego człowieka? Że była panienką to dla mnie oczywiste. Dla mnie to świadoma ucieczka z domu rodzinnego osoby zdesperowanej. Co mogło być przyczyną tego kroku? Oczywiście jakieś patologiczne zło w jej rodzinie. Czyżby mogła być molestowana, co w ówczesnych rodzinach nie było rzadkością?
>#2. (...) Czyż nie można domniemywać i zakładać, jak to robią katolicy, przyczyn tej ucieczki? Jak więc można przyjąć ucieczkę (tak, bo to była ucieczka) z domu rodzinnego Marii? Czy Józef uzgodnił to z jej rodziną, a ona opuściła dom za wiedzą rodziców? (...)
>#3. Czy wiek Józefa upoważniał go (mam na myśli metabolizm starca) by móc być biologicznym ojcem? Był wygłodzony, bo biedny, zmęczony już życiem, słabym fizycznie. A praca cieśli nie jest taka lekka.

Podaj źródeł, na podstawie których twierdzisz, że Maria uciekła z domu i związała się ze znacznie starszym od siebie Józefem.

Odnośnie natomiast podeszłego (starczego) wieku Józefa podam, że można o tym przeczytać w ewangeliach apokryficznych, głównie w powstałej w drugiej połowie II wieku n.e. Protoewangelii Jakuba (9, 2). Należy to uznać jednak jako zabieg celowego uczynienia Józefa starcem niezdolnym - z racji wieku - do cielesnego współżycia z Marią, co miało zapewnić jej dozgonne dziewictwo. Przy okazji apokryf uczynił Józefa ojcem wielu synów i córek, które posiadał rzekomo z jakiegoś poprzedniego małżeństwa i wniósł je niczym wiano do związku z Marią. W ten sposób z bracia i siostry Jezusa, znane z NT, stały się nagle jego rodzeństwem przyrodnim, a dzięki temu usunięto jedną z przeszkód na drodze do wiecznego dziewictwa Marii. Nikomu nie przeszkadzało, że przy okazji Maria utraciła własne dzieci.

Dodam jeszcze, że przyrodni bracia i siostry Jezusa - stworzeni przez autora Protoewangelii Jakuba - przetrwali zaledwie do końca IV wieku. Postarał się o to Hieronim ze Strydonu, który poddał ostrej krytyce Protoewangelię, zawarte w niej informacje określił mianem "bredni z apokryfów", a z braci Jezusa uczynił dla odmiany jego kuzynów. Matką braci Jezusa Hieronim uczynił siostrę Marii, matki Jezusa, również o imieniu Maria (dwie siostry o tym samym imieniu), której mężem był Kleofas.
Dokonując tej rewolucji Hieronim wyszedł z jakże oczywistego założenia, że dziewicza Maria musiała mieć przecież dziewiczego męża, który nie dość że z nią nie współżył fizycznie, ale też nie mógł w jakimś poprzednim związku współżyć z inna kobietą i posiadać z nią gromadki dzieci.

Ot, całe chrześcijaństwo. To nic, że kłamstwo prześcigało się z innym kłamstwem. Ważny był przecież cel wyższy, to jest wieczne dziewictwo Marii.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2019 16:41 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>#1. Ile w końcu lat miała Maria przyłączając się do bezdomnego i bezrobotnego, o wiele lat starszego człowieka? Że była panienką to dla mnie oczywiste. Dla mnie to świadoma ucieczka z domu rodzinnego osoby zdesperowanej. Co mogło być przyczyną tego kroku? Oczywiście jakieś patologiczne zło w jej rodzinie. Czyżby mogła być molestowana, co w ówczesnych rodzinach nie było rzadkością?
>>#2. (...) Czyż nie można domniemywać i zakładać, jak to robią katolicy, przyczyn tej ucieczki? Jak więc można przyjąć ucieczkę (tak, bo to była ucieczka) z domu rodzinnego Marii? Czy Józef uzgodnił to z jej rodziną, a ona opuściła dom za wiedzą rodziców? (...)
>>#3. Czy wiek Józefa upoważniał go (mam na myśli metabolizm starca) by móc być biologicznym ojcem? Był wygłodzony, bo biedny, zmęczony już życiem, słabym fizycznie. A praca cieśli nie jest taka lekka.
>Podaj źródeł, na podstawie których twierdzisz, że Maria uciekła z domu i związała się ze znacznie starszym od siebie Józefem.

Przyznam, że wzorem katolików spekulowałem, bo tak naprawdę nie wiem czy uciekła, czy ją wygnano z domu.

>Odnośnie natomiast podeszłego (starczego) wieku Józefa podam, że można o tym przeczytać w ewangeliach apokryficznych, głównie w powstałej w drugiej połowie II wieku n.e. Protoewangelii Jakuba (9, 2). Należy to uznać jednak jako zabieg celowego uczynienia Józefa starcem niezdolnym - z racji wieku - do cielesnego współżycia z Marią, co miało zapewnić jej dozgonne dziewictwo. Przy okazji apokryf uczynił Józefa ojcem wielu synów i córek, które posiadał rzekomo z jakiegoś poprzedniego małżeństwa i wniósł je niczym wiano do związku z Marią. W ten sposób z bracia i siostry Jezusa, znane z NT, stały się nagle jego rodzeństwem przyrodnim, a dzięki temu usunięto jedną z przeszkód na drodze do wiecznego dziewictwa Marii. Nikomu nie przeszkadzało, że przy okazji Maria utraciła własne dzieci.

Wybacz, ale nie uwierzę w wieczne dziewictwo Marii, nawet jako jakiś symbol, bo nie ma możliwości urodzić "po ludzku" i nie rozerwać hymenu.

>Dodam jeszcze, że przyrodni bracia i siostry Jezusa - stworzeni przez autora Protoewangelii Jakuba - przetrwali zaledwie do końca IV wieku. Postarał się o to Hieronim ze Strydonu, który poddał ostrej krytyce Protoewangelię, zawarte w niej informacje określił mianem "bredni z apokryfów", a z braci Jezusa uczynił dla odmiany jego kuzynów. Matką braci Jezusa Hieronim uczynił siostrę Marii, matki Jezusa, również o imieniu Maria (dwie siostry o tym samym imieniu), której mężem był Kleofas.
>Dokonując tej rewolucji Hieronim wyszedł z jakże oczywistego założenia, że dziewicza Maria musiała mieć przecież dziewiczego męża, który nie dość że z nią nie współżył fizycznie, ale też nie mógł w jakimś poprzednim związku współżyć z inna kobietą i posiadać z nią gromadki dzieci.
>Ot, całe chrześcijaństwo. To nic, że kłamstwo prześcigało się z innym kłamstwem. Ważny był przecież cel wyższy, to jest wieczne dziewictwo Marii.
>
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog



Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-05-2019 22:50 
 Ocena 3 na 3
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Wybacz, ale nie uwierzę w wieczne dziewictwo Marii, nawet jako jakiś symbol, bo nie ma możliwości urodzić "po ludzku" i nie rozerwać hymenu.

Nie zaprzeczam. Nie jest możliwe również zajście w ciążę w wyniku fizycznego współżycia bez utraty błony dziewiczej.

W starożytnym Izraelu dziewictwa kobiet nie łączono wyłącznie z posiadaniem błony dziewiczej. Oczywiście dziewictwo najczęściej było kojarzone ze współżyciem fizycznym: do czasu pierwszego współżycia kobieta była dziewicą, zaś po pierwszym współżyciu przestawała nią być.

Dziewczyna była również dziewicą do czasu osiągnięcia dojrzałości płciowej, to jest do wystąpienia pierwszej menstruacji. Ten rodzaj dziewictwa kończył się więc nie z chwilą odbycia pierwszego stosunku, lecz wraz z pierwszym krwawieniem menstruacyjnym. Według Miszny i Tosefty (kodeksy rabiniczne) dziewicą jest "każda, która nie widziała jeszcze u siebie krwi [czyli nie miesiączkowała], nawet jeśli jest zamężna". Mówiono wtedy o takiej dziewczynie, że jest dziewicą ze względu na menstruację, a dokładnie z uwagi na jej brak, lecz nie jest dziewicą z uwagi na znak dziewictwa, czy li ze względu na brak hymenu.

Żeby było jeszcze ciekawiej, dziewictwo łączono również z zawarciem związku małżeńskiego. Kobieta do czasu zawarcia pierwszego małżeństwa była dziewicą, po zamążpójściu dziewicą być przestawała, choć niekoniecznie musiała od razu współżyć. Co więcej, znane są przypadki, że kobieta była dziewicą do czasu zakończenia pierwszego małżeństwa.

Jak myślisz, czy to, o czym powyżej napisałem pozwala nieco inaczej spojżeć na dziewictwo matki Jezusa?


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2019 10:13 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Ale nie jest nawet odrobinę prawdopodobna. Około dwa tysiące lat temu ani w Palestynie, ani gdziekolwiek >#4. Sprawa poczęcia i samych narodzin Jezusa, jest też zagmatwana do niemożliwości.
>Są także opinie całkiem prawdopodobne, że Jezus począł się normalnie, po ludzku, a przyczyną był żołnierz legionu rzymskiego nazywanego Pantherą.

Informacje o rzymskim żołnierzu o imieniu Panthera (Pantera, Pandera) pochodzą od Celsusa, pogańskiego filozofa i przeciwnika chrześcijaństwa, autora powstałego w drugiej połowie II wieku n.e. dzieła zatytułowanego Prawdziwe słowo (gr. Alethes logos). Dzieło Celsusa nie dotrwało do naszych czasów, lecz znaczne jego partie zachowały się dzięki Orygenesowi, który odpowiedział na krytykę Celsusa dziełem Przeciw Celsusowi, cytując w nim fragmenty z Prawdziwego słowa.

Dzięki Orygenesowi wiemy zatem m.in., że według Celsusa:
- Maria została wypędzona z domu przez swego męża, z zawodu cieślę, gdy ten zorientował się, że zdradziła go z rzymskim legionistą, niejakim Panterą;
- wypędzona z domu Maria, bezdomna i zhańbiona, urodziła potajemnie syna, Jezusa, którego ojcem był właśnie Pantera;
- Jezus podawał się kłamliwie za syna dziewicy (od siebie dodam, że dziewica po grecku to παρθένα, czyt. parthena, co jest podobne do imienia Panthera);
- ubogi Jezus najął się do pracy w Egipcie, gdzie poznał magię, która stosował po powrocie w rodzinne strony, czym przekonał wielu ludzi, by poszli za nim, jako za Mesjaszem; - stosując magię Jezus ogłosił się bogiem;
- proroctwa mesjańskie nie dotyczyły Jezusa, który był szaleńcem, głupcem, oszustem i bezbożnikiem.

Rewelacje Celsusa potwierdził Tertulian, który w napisanym na przełomie II i III wieku n.e. dziele zatytułowanym O widowiskach (łac. De spectaculis) napisał, że Żydzi uważają Jezusa za syna prostytutki oraz za czarownika winnego profanacji szabatu.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2019 15:59 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>Informacje o rzymskim żołnierzu o imieniu Panthera (Pantera, Pandera) pochodzą od Celsusa...

#1
Może nie tyle "pochodzą od Celsusa", co "przekazał Celsus".
Nazwy Pandera, Pandira, Pantera, Panthera w związku z 'Jezusem' pochodzą raczej z tradycji judeo-chrześcijańskiej, której fragmenty Celsus tylko przekazał.
Cytat:
"Rabbi Eleazar przekazał mędrcom następującą naukę: "Syn Stady przywiózł z Egiptu zaklęcia magiczne [zapisane] w nacięciach na jego skórze". Odrzekli mu: "On był głupcem, a od głupca nie należy wymagać świadectwa". Ów syn Stady znany był też jako syn Pandiry" (Sab. 104,2; bab.)
Ukryte życie Jezusa według Talmudu

Cytat:
Tak zrobili synowi Stady w Lod i powiesili go [Jezusa] w wigilię święta Paschy. Ów syn Stady znany był też jako syn Pandiry. Rzekł bowiem rabbi Chasda: "Mężem jego matki był Stada, kochankiem zaś -­ Pandira". Inni mówią, że jej małżonkiem był Pafus, syn Jehudy. Mówią też, że jego matką była Stada, czyli Miriam, która trudniła się -­ jak się zdaje -­ układaniem włosów kobiet. Tak mówią w Pumbedicie. Ona to uciekła od swego męża" (Sanh. 67,1; bab.)
PDF: Postać Jezusa w pozabiblijnej tradycji żydowskiej..., s. 5

Celsus znał podobną narrację:
Cytat:
[Jezus] Podaje się kłamliwie za syna dziewicy, podczas gdy w rzeczywistości urodził się w jakiejś zapadłej wsi żydowskiej jako syn miejscowej biednej wyrobnicy, której mąż, cieśla, przepędził ją, gdy jej dowiódł cudzołóstwo, gdy była brzemienna po stosunku z żołnierzem, niejakim Panterą, a ona, wygnana przez męża i zhańbiona tułała się po świecie, aż potajemnie urodziła syna.
Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej

Celsus znał również 'pisma chrześcijańskie':
Cytat:
Niektórzy chrześcijanie, niczym ludzie, którzy po pijanemu działają na własną zgubę, zmienili trzy, cztery czy więcej razy oryginalny tekst Ewangelii i sfałszowali go, aby mieć odpowiedź na stawiane zarzuty.
Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej

Nie jest wykluczone, że Celsus swoją narrację poznał z... 'pierwotniejszych wersji Ewangelii' i że początkowo mogła być 'wcześniejszą tradycją' samych chrześcijan (p. #4 niżej).
ok. 100 r. n.e.:
Wydarzyło się z rabinem Elazar ben Damah, którego ukąsił wąż, że Jakub, mąż z Kefar Soma, przybył uleczyć go w imieniu Yeshu-ben- Pantera, ale rabi Iszmail nie dopuścił do tego. Tosefta, Hullin (Profane Things), II: 22 & 23.
Abdes Pantera - w poszukiwaniu ojca Jezusa z Nazaretu
Ukryte życie Jezusa według Talmudu

#2
Upsss...
Cytat:
Relacja Celsusa nie byłaby aż takiej wagi gdyby nie odkryty w Nadrenii w Bingerbrück koło Bingen (dawny rzymski fort Bingium) grób rzymskiego legionisty Tyberiusza Juliusza Abdesa Pantery, pochodzącego z Sydonu w południowym Libanie. Tyberiusz Juliusz Abdes Pantera został przeniesiony ze swoją 1-szą kohortą łuczników do Nadrenii gdzieś po roku 9 n.e., zapewne po rzymskiej klęsce w bitwie w Teutoburskim Lesie.
Abdes Pantera - w poszukiwaniu ojca Jezusa z Nazaretu

#3
Badając wnikliwiej - spójrzmy na określenie "Stada":
Cytat:
Mirjam dano następnie przezwisko (...) Stada, zamieniając to słowo na (...) Stat-da - grzesznica, cudzołożnica.
PRANAJTIS J.B., Crześcijanin w Talmudzie, s. 98

Cytat:
Sformułowanie "syn Stady" (bar Soteda) oznacza tyle co "syn grzesznicy".
PDF: Postać Jezusa w pozabiblijnej tradycji żydowskiej..., s. 7

#4
Być może związki tradycji 'Jezusa' z określeniami Pandera, Pandira, Pantera a także Stada były tak silne, że nie mogło się udać całkowite zniszczenie śladów.
Pozostawała jedynie 'modyfikacja' znaczeń (z 'własnej autopsji' znamy z tego forum nieustanne wysiłki religiantów, by normalnym słowom nadać 'ich własne' znaczenie, by 'pasowało' do ich pokrętnej interpretacji.)

Pamiętajmy, że 'rzecz Ewangelii dzieje się na gruncie greki'
Z pomocą przychodzi 'nieco inne' słowo greckie...
Atena Partena, starogrecki: Ἀθηνᾶ Παρθένα - dosłownie ATHENA Dziewica.
(por. Partenon - cud architektoniczny (przypis 4)

#5
I, niniejszym, 'Jezus' syn Stady i syn Pantery - czyli wspólny syn grzesznicy i żołdaka Pantery, za jednym zamachem stał się "Synem Parteny" - "Synem Dziewicy".

Lud 'ciemny' kupi takie 'prawdy'...
A po 'przetłumaczeniu' na łacinę (języki narodowe), to i lud 'oświecony' też łyknie...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
13-05-2019 22:41 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Nazwy Pandera, Pandira, Pantera, Panthera w związku z 'Jezusem' pochodzą raczej z tradycji judeo-chrześcijańskiej, której fragmenty Celsus tylko przekazał.

Pantheras, Panthera, Pantera, Panther, Pandera, Panderi, Pantheri, Pandiri, Barpanther oraz Barpantheras - takie formy imienia rzekomego rzymskiego legionisty zachowały się w dziełach (łacińskich i greckich) m.in. Celsusa/Orygenesa, Epifaniusza z Salaminy, Epifaniusza Mnicha, Jana z Damaszku i Euzebiusza z Cezarei, a także w Talmudzie Babilońskim i Toledot Jeszu).

>Celsus znał również 'pisma chrześcijańskie':
> Cytat:
Niektórzy chrześcijanie, niczym ludzie, którzy po pijanemu działają na własną zgubę, zmienili trzy, cztery czy więcej razy oryginalny tekst Ewangelii i sfałszowali go, aby mieć odpowiedź na stawiane zarzuty.
>Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej
>Nie jest wykluczone, że Celsus swoją narrację poznał z... 'pierwotniejszych wersji Ewangelii' i że początkowo mogła być 'wcześniejszą tradycją' samych chrześcijan.


Na temat różnego rodzaju fałszerstw tekstu Nowego Testamentu pisałem na forum już co najmniej kilkanaście razy.
W mojej ocenie raczej mało prawdopodobne jest, by pierwotny tekst ewangelii zawierał informacje aż tak niekorzystne dla Jezusa i jego matki jak te, które przekazał m.in. Celsus w Prawdziwym słowie. Ale być może się mylę.

Notabene w Nowym Testamencie - a konkretnie w Ewangelii Jana - jest scena, w której Jezus spiera się z Żydami. W czasie tej sprzeczki Żydzi rzekli do niego: "Myśmy się nie urodzili z nierządu (greckie: πορνείας [ek porneias] = z nierządu), jednego mamy Ojca - Boga (J 8, 41).
Słowa te różnie są interpretowane. Nie brak jednak głosów (np. J. Schaberg), że są pochodną dyskusji żydowsko-chrześcijańskich na temat nieślubnego poczęcia Jezusa. Tak też słowa te rozumiał Orygenes. Dominuje jednak pogląd, że πορνεία = nierząd jest synonimem nieprawowiernej religii, i to właśnie Żydzi zarzucili Jezusowi.

Z kolei w apokryficznej Ewangelii Nikodema - a konkretnie w łacińskim przekładzie z IV wieku - podczas rozprawy przed Piłatem Żydzi zarzucają Jezusowi: "jesteś zrodzony z cudzołóstwa" (2, 3), co natychmiast podchwycili Annasz i Kajfasz, mówiąc: "My, cały tłum, wołamy, że jest on zrodzony z cudzołóstwa" (2, 4).


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
13-05-2019 22:43 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
> Cytat:
Relacja Celsusa nie byłaby aż takiej wagi gdyby nie odkryty w Nadrenii w Bingerbrück koło Bingen (dawny rzymski fort Bingium) grób rzymskiego legionisty Tyberiusza Juliusza Abdesa Pantery, pochodzącego z Sydonu w południowym Libanie. Tyberiusz Juliusz Abdes Pantera został przeniesiony ze swoją 1-szą kohortą łuczników do Nadrenii gdzieś po roku 9 n.e., zapewne po rzymskiej klęsce w bitwie w Teutoburskim Lesie.
>Abdes Pantera - w poszukiwaniu ojca Jezusa z Nazaretu

Grób rzymskiego legionisty Panthery został odnaleziony w 1859 roku podczas budowy kolei w Bingerbrück koło Bingen (antyczne Bingium) nad Renem (obecnie Bingerbrück jest dzielnicą Bingen).
Bingium było niewielkim garnizonowym miasteczkiem położonym w miejscu, gdzie rzeka Nahre (rzym. Nava) wpływa do renu. W garnizonie stacjonowały trzy oddziały wojskowe, w tym pierwsza kohorta łuczników (łac. cohors I Sagittariorum), której żołnierzem był nasz Pantera. Garnizon w Bingium strzegł drogi z wnętrza Germanii do Trewiru oraz osłaniał most i przeprawę na Nahre.

Inskrypcja nagrobkowa ma treść (podaję w języku polskim):
Tyberiusz Juliusz Abdes Pantera/ z Sydonu, lat 62,/ żołnierz pobierający żołd 40 razy, były [chorąży -?]/ pierwszej kohorty łuczników, tutaj spoczywa.

Jednostka, w której służył Pantera była oddziałem pomocniczym, rekrutowanym spośród ludzi nie posiadających obywatelstwa rzymskiego. Imiona Tyberiusz Juliusz świadczą o tym, że Pantera otrzymał obywatelstwo od cesarza rzymskiego. Do tego czasu nosił imię Abdes (nosili je również Żydzi), zaś samo "Pantera" to najprawdopodobniej jego przydomek lub wojskowe przezwisko.
Kohorta, w której służył została przeniesiona do Bingium w 9 roku n.e. Pantera zmarł więc i został pochowany na cmentarzu w Bingerbrück nie wcześniej, niż tym właśnie roku.

Jest prawdopodobne, że pod dowództwem Warusa, rzymskiego namiestnika Syrii, jako żołnierz pierwszej kohorty łuczników Pantera brał udział w wyprawie wojsk rzymskich do Jerozolimy celem stłumienia buntu Judy syna Ezechiasza, a następnie w zburzeniu Seforis (kilka kilometrów na płn. zach. od Nazaretu) i pacyfikacji Galilei, mniej więcej w czasie, kiedy w Nazarecie Maria poczęła Jezusa.

Tak więc odkrycie inskrypcji w Bingium spowodowało, że niektórzy utożsamili rzymskiego żołnierza Panterę z Pantherą, który rzekomo uwiódł Marię, przyszłą matkę Jezusa. Co bardziej trzeźwi twierdzą jednak, że nie jest to już nauka, lecz pogon za sensacją. Znane są ich argumenty przeciwko poważnemu traktowaniu opowieści o uwiedzeniu, czy nawet - jak twierdzą niektórzy - zgwałceniu Marii przez Pantherę, a tym bardziej przez Abdesa Panterę z Bingium:

Po pierwsze: Jak pamięć o tym uwodzicielu Marii przedostała się do antychrześcijańskiej tradycji znanej dopiero od Celsusa, czyli od 160/180 roku?
Celsus wspomina wyłącznie o uwiedzeniu Marii przez Pantherę, a nie o jakimś dłuższym związku. Ponadto wojska rzymskie wkroczyły do Galilei tylko w celu stłumienia buntu, a nie na dłuższy pobyt. Ewentualna znajomość Marii i Pantery trwała więc krótko. W jaki zatem sposób pamięć o tym - włącznie z zachowaniem imienia legionisty - przechowała się przez tak długi okres czasu.

Po drugie: W okresie czasu do 160/180 roku polemika koncentrowała się na tym, czy Józef jest, czy też nie jest biologicznym ojcem Jezusa, a nie na tym, czy Marię uwiódł jakiś rzymski żołnierz. Żadne znane nam źródła z pierwszych dwóch wieków n.e. nie informują o rzekomym związku Marii z Panterą i o nieślubnym dziecku imieniem Jezus.

>I, niniejszym, 'Jezus' syn Stady i syn Pantery - czyli wspólny syn grzesznicy i żołdaka Pantery, za jednym zamachem stał się "Synem Parteny" - "Synem Dziewicy".

Wspomniałem o tym pisząc o podobieństwie greckiego słowa παρθένα (czyt. parthena) do imienia Πανθέρα (czyt. panthera).


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
15-05-2019 13:18 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Tak więc odkrycie inskrypcji w Bingium spowodowało, że niektórzy utożsamili rzymskiego żołnierza Panterę z Pantherą, który rzekomo uwiódł Marię, przyszłą matkę Jezusa. Co bardziej trzeźwi twierdzą jednak, że nie jest to już nauka, lecz pogon za sensacją.

A inni niektórzy doskonale wiedzą, że ta inskrypcja jest jedynie dowodem, że określenia Pantera czy Panthera były tam i wtedy używane jako męskie nazwy osobowe.
Tzn. że ani Żydzi, ani Celsus sobie tego nie wymyślili..

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
12-05-2019 10:15 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Wydarzenie narodzin, było ponoć tak wielkim, że nawet nieboskłon został tym poruszony (Gwiazda Betlejemska).

Już w odległej starożytności większość twórców opisujących życie jakiegoś wielkiego człowieka, uważało za swój obowiązek zaznaczenie, że jego urodzeniu, czynom i śmierci towarzyszyły niezwykłe zjawiska na niebie. Szczególne znaczenie miały gwiazdy. Powszechnie bowiem wierzono, że mają one nieograniczony wręcz wpływ niemal na wszystko, na życie ludzi również.

Można podać wiele przykładów o "cudownych znakach", których występowanie w zamierzchłych czasach łączono z życiem wielkich ludzi. Trzy dni przed przyjściem na świat Zaratustry, proroka perskiego, twórcy religii monoteistycznej nazywanej od jego imienia zaratustrianizmem, nad wioską, w której się urodził, rozpościerał się tak wielki blask, że mieszkańcy opuścili ją myśląc, że płonie. Ponoć narodziny cesarza Augusta poprzedzał jakiś bliżej nieokreślony znak, który mogli obserwować mieszkańcy Rzymu, a gdy uzyskał on władzę, na niebie ukazała się kometa. Pewna prastara legenda głosiła, że narodzinom patriarchy Abrahama, towarzyszyło ukazanie się na wschodzie gwiazdy, która przemieszczała się po niebie. Gdy mędrcy opowiedzieli o tym królowi Nemrodowi dodając, że oznacza to narodziny dziecka, który w przyszłości będzie wielkim człowiekiem, ten posłał żołnierzy, by zabili nowo narodzone dziecko, ale Bóg zesłał anioła Gabriela, który uratował małego Abrahama. Potem Terach, w obawie o życie swojego syna, uciekł potajemnie z kraju.

Oczywiście gwiazda betlejemska, która towarzyszyła narodzinom Jezusa, musiała być najwspanialsza ze wszystkich. Ignacy z Antiochii, jeden z pierwszych ojców Kościoła, uważał nawet, że była ona tak wspaniała, że wszystkie inne gwiazdy wraz ze słońcem otoczyły ją, a ona i tak dawała więcej światła, niż wszystkie pozostałe razem.

W ciągu wielu wieków wysunięto szereg hipotez na temat gwiazdy betlejemskiej. Jedna z nich identyfikuje ją ze zjawiskiem trzykrotnej koniunkcji, tj. trzykrotnego i bardzo bliskiego przejścia obok siebie podczas ruchu po niebie dwóch największych planet naszego układu słonecznego: Jowisza i Saturna. Zjawisko takie miało miejsce w 7 r. p.n.e. Ponoć współczesna nauka potwierdziła, że Jowisz i Saturn, poruszając się na tle gwiazdozbioru Ryb, zakreśliły na niebie pętlę: w okresie zaledwie kilku miesięcy (w maju, wrześniu i grudniu) trzykrotnie się minęły, a odległości między nimi były tak niewielkie, że obserwatorowi z Ziemi wydawały się być jedną wielką i jasno świecącą gwiazdą. Złączenia Jowisza i Saturna obserwuje się średnio co 20 lat, ale potrójne złączenie jest zjawiskiem dużo rzadszym - występuje bowiem mniej więcej raz na 120 lat. Potrójne złączenie w tym samym gwiazdozbiorze zdarza się natomiast średnio co 900 lat. Oczywiście taka potrójna koniunkcja planet - ani w ogóle żadna gwiazda - nie wędruje z prędkością, która poruszają się piechurzy, nie zmienia swego kierunku ani nie zatrzymuje się nad żadnym domem - również nad tym, w którym urodził się Jezus.

Zagadnieniem gwiazdy betlejemskiej zajmował się nawet wielki astronom niemiecki Johannes Kepler (1571-1630). Na przełomie 1603 i 1604 roku obserwował on wielką koniunkcję trzech planet: Jowisza, Saturna i Marsa. Co ciekawe, Mars znalazł się także w bliskości Jowisza i Saturna jakiś czas po koniunkcji tych dwóch planet w 7 r. p.n.e. Kepler obserwował więc podobne zjawisko.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2019 10:17 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Rzecz następna, to czy Jezus był człowiekiem biednym czy bogatym? Trzej mędrcy/królowie idąc za tym "drogowskazem" opisanym wyżej, znaleźli się w miejscu narodzin Jezusa i dali mu dary. Kadzidło, złoto, i mirrę żywicę intensywnie pachnącą przy paleniu i droższą jak złoto. No to ile mógł Jezus w podarunku dostać tego? Przypominam, że od mędrców o polskich imionach/królów, o których żadna historia nie wspomina w żadnych innych niezależnych źródłach. Ja twierdzę, że stał się bogatym.

Ewangelista Mateusz twierdzi, że owym mędrcom ukazała się gwiazda Jezusa - króla żydowskiego, jak się wyrazili - przyszli więc złożyć mu hołd i dary. Mateusz nie wyjaśnił - bo też w bajkach nie wszystko trzeba wyjaśniać - jak owa gwiazda przekazała im tę doniosłą wiadomość. Kto wie, może do nich przemówiła. Nie wyjaśnił również, dlaczego właściwie owi mędrcy postanowili odbyć długą wędrówkę tylko po to, by pokłonić się Jezusowi, skoro ten miał być królem jedynie jakiegoś małego, raczej niewiele dla nich znaczącego państwa. Nie napisał też w swojej ewangelii ilu mędrców przybyło do małego Jezusa. Z ilości darów, które owi mędrcy złożyli Jezusowi wydedukowano zatem, że mędrców było trzech.

O trzech mędrcach pisali tak znamienici teologowie wczesnego chrześcijaństwa, jak Orygenes, Tertulian, Klemens z Aleksandrii i Justyn Męczennik - bo też rzecz cała była tego godna - a papież Leon I Wielki (połowa V wieku n.e.) uznał liczbę "trzy" za ostateczną i pewną.

Na tym jednak nie skończyło się upiększanie baśni o mędrcach. Ponieważ we fragmencie psalmu 72, który wedle Mateusza zapowiadał złożenie darów nowo narodzonemu Jezusowi, mowa jest o królach, a nie o mędrcach, zatem i w tradycji chrześcijańskiej trzech mędrców z Ewangelii Mateusza szybko zastąpili trzej królowie. Jako pierwszy stwierdził to Tertulian, który trzech mędrców nazwał "królami ze Wschodu". Od VIII wieku trzej królowie przestali być już także bezimienni. Odtąd nosili bowiem imiona: Kacper, Melchior i Baltazar. Poznano wtedy również nawet ich wiek, wprawdzie przybliżony, ale wiadomo już było, że jeden z nich to człowiek młody, drugi to człowiek (czyli zapewne mężczyzna w średnim wieku), a trzeci to człowiek starszy. Nie osiągnięto natomiast pełnej zgody, z jakich kontynentów, czy też krajów przybyli mędrcy, by złożyć hołd i dary maleńkiemu Jezusowi.

Najpopularniejsza jest wersja głosząca, że trzej królowie symbolizują trzech synów Noego, czyli Jafeta, Sema i Chama, reprezentujących niejako trzy rasy ludzkie i trzy części znanego przed wiekami świata. W tej zatem wersji jeden z nich przybył z Europy (Melchior), drugi z Azji (Kacper), zaś trzeci z Afryki (Baltazar). Znane są jednakże również inne wersje.

Informacje o trzech mędrcach (królach) można znaleźć również w niektórych ewangeliach apokryficznych (Hebrajczyków, Gruzińskiej, Dzieciństwa Ormiańskiej).

>No i mamy więc takie forum jakie mamy i takich racjonalistów.

Bez komentarza.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
08-05-2019 18:08 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)

>I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa?

(1) Według mnie w dziewięciu miejscach Nowego Testamentu mowa jest o tym, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa. Fakt, że nie jest to napisane w sposób jednoznaczny, lecz oczywistym wydaje się takie właśnie pokrewieństwo.

-- W sześciu miejscach - Mt 13, 55; Łk 2, 33; Łk 2, 48; Łk 4, 22; J 1, 45; J 6, 42 - mowa jest o tym, że Józef był "ojcem" Jezusa, lub też - co na jedno wychodzi - że Jezus był synem Józefa.
Wprawdzie zwrot "ojciec biologiczny" w żadnym z tych miejsc nie został wymieniony, ale też w żadnym z nich nie napisano, że Józef był przykładowo ojczymem lub ojcem prawnym Jezusa. Jest oczywiste, że użyte sowo "ojciec" jest rozumiane jako "ojciec biologiczny". Gdyby tak nie było, to autorzy ewangelii wspomnieliby, że chodzi nie o ojca biologicznego, lecz o jakiś inny rodzaj ojcostwa. A jednak żaden z nich tego nie uczynił. Nie uczynił tego dlatego, że - tak jak i my - słowo "ojciec" rozumiał w znaczeniu "ojca biologicznego". Nie uczynił tego, pomimo że język grecki jest dostatecznie bogaty, by móc to uczynić.
Przez analogię żaden z autorów nie wspomniał również, że Jezus nie był biologicznym synem Józefa, lecz na przykład pasierbem.

-- W trzech miejscach - Łk 2, 27-28; Łk 2, 41; Łk 2, 43 - mowa jest o tym, że Józef i Maria byli rodzicami Jezusa.
W miejscach tych użyte jest słowo "rodzice", a nie przykładowo słowa "matka i ojczym". Z tekstu nie wynika, by pokrewieństwo między Józefem a Jezusem było inne, niż między Marią a Jezusem. Mowa jest wyraźnie o pokrewieństwie biologicznym obu rodziców w stosunku do Jezusa.
Faktem jest, że nie został użyty zwrot "rodzice biologiczni", ale przecież słowo "rodzice" rozumiane jest przez wszystkich jednoznacznie jako "rodzice biologiczni" a nie jacyś inni.

(2) Przez analogię, w trzech miejscach NT - Mk 1, 19-20; Mt 4, 21-22; Łk 5, 10 (por. J 21, 2) - mowa jest o tym, że Jan i Jakub byli synami Zebedeusza. Zwrotu "synowie biologiczni" lub "ojciec biologiczny" w żadnym z tych miejsc jednak nie zastosowano, lecz Tobie to już nie przeszkadza.

(3) Niemal w całej Biblii słowo "ojciec" oznacza "ojca biologicznego" a sowo "syn" - "syna biologicznego". Podobnie słowo "brat" oznacza "biologicznego brata" a "siostra" - "biologiczną siostrę". Nikomu nawet do głowy nie przychodzi - również katolikom - by to w jakikolwiek sposób kwestionować lub żądać dodatkowych wyjaśnień.
Jednak w Nowym Testamencie - i to wyłącznie w nim - we wszystkich przypadkach, w których mowa jest o rodzinie Jezusa, katolicy mają nagle problem z tymi pojęciami. Właśnie wtedy według katolików syn nie oznacza już biologicznego syna a ojciec - biologicznego ojca, zaś brat i siostra przestają być rodzeństwem biologicznym i stają się kuzynami lub dziećmi Józefa z jakiegoś wydumanego poprzedniego małżeństwa. Józef nie może już być biologicznym ojcem Jezusa, ponieważ ten musi być jednorodzonym synem Boga Ojca, a poczęcie Jezusa przez Marię musi mieć cudowny dziewiczy charakter. Maria nie może mieć również innych dzieci poza Jezusem - a tym samym Jezus nie może już mieć rodzeństwa - gdyż burzy to ukochany przez katolików dogmat o jej wiecznym dziewictwie.
Dzieje się tak dlatego, że katolikom błędnie wydaje się, że ewangelie dzieciństwa Jezusa - znajdujące się w pierwszych rozdziałach ewangelii Mateusza i Łukasza - dają podstawy do twierdzenia, że Maria była wieczną dziewicą. Ale ewangelie dzieciństwa tych podstaw nie dają. Katolicy niewłaściwe z nich wyciągają wnioski, a ponadto celowo - tak przynajmniej uważam - odrzucają w tej kwestii pozostałe pisma Nowego Testamentu.
Jeśli interesuje Cię, dlaczego tak uważam, to w następnej wypowiedzi postaram się to wyjaśnić.

>Podsumowując. Jeśli Ty tak nokautujesz rywali, to ja rozumiem, że gdyby przenieść Twoją walkę do ringu bokserskiego, Twój rywal by spał, Twój kolega by go trzymał a Ty byś walił w z piąchy.

To źle rozumiesz. Dyskutuję w sposób uczciwy. Leżącego ani śpiącego nie biję. Koledzy w dyskusji mi nie pomagają. Staram się dawać sobie radę bez niczyjej pomocy.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
10-05-2019 09:45 
 Ocena-1 na 1
gdzielezyprawda (31 punktów)
>>I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa?
>(1) Według mnie w dziewięciu miejscach Nowego Testamentu mowa jest o tym, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa. Fakt, że nie jest to napisane w sposób jednoznaczny, lecz oczywistym wydaje się takie właśnie pokrewieństwo.<

No i poraz kolejny wybiórczość racjonalisty. Masz dokładny dowód na to, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa? Masz to chociaż napisane wprost? Jeśli nie to dlaczego zakładasz, że był? Subiektywne oceny się nie liczą.

A oczywiste, to jest to, że jeśli jest prawdą, że poprzez zesłanie Ducha Świętego, Maryja zaszła w ciążę (możliwe, że właśnie takie kosmiczne in vitro, w końcu Bóg jest wszechmocny, czyż więc nie mógłby w ten sposób jej zapłodnić?) to LOGICZNYM jest, że Józef, z którym Maryja się związała zostaje jego ojcem. Ojcem, który razem z nią wychowuje dziecko, tak jak w przypadku kiedy adoptuje się dziecko oraz tak jak w przypadku kiedy poznejsz kobietę, która jest już w ciąży, zakochujecie się, bierzecie ślub, ona rodzi dziecko i wychowujesz je jak własne, stając się ojcem.

Jeśli ktoś szuka na siłę dziury w całym, to może dojśc do takich wniosków jak Ty. I wtedy jest to logiczne. Ale logiczne tylko dla takich osób jak Ty.

Swoją drogą ten wiek i imię były z lekka prowokacyjne, bo kiedy ktoś się okresla mianem racjonalisty, to niby kojarzy się to z osobą mądrą, inteligentną, pełną wiedzy, która myśli w sposób logiczny, bazuje tylko na dowodach i na tym co ją otacza, ale potrafiące w merytoryczny sposób dyskutować, pełna poszanowania i szacunku dla drugiej osoby. Tutaj natomiast jeszcze nie spotkałem takiej osoby. Większość to pełna pychy, wywyższająca się grupa osób, które myślą że pozjadały wszystkie rozumy, wyśmiewająca osoby o odmiennych poglądach, szukająca na siłę swoich racji, w końcu ich celem jest nie poznanie, a zniszczenie osoby wierzącej. Dla mnie to jest dziwne, bo przeglądając portale ateistyczne spotykałem wiele wypowiedzi życzliwych, ze zrozumieniem i poszanowaniem drugiego człowieka, ba, nie raz jak jakiś 20 letni racjonalista wleciał na taki portal ze swoim słowotokiem i epopeją dlaczegó Bóg nie istnieje, został sprowadzany na ziemię. Czemu wy tak nie potraficie?
11-05-2019 11:17 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa?
>>(1) Według mnie w dziewięciu miejscach Nowego Testamentu mowa jest o tym, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa. Fakt, że nie jest to napisane w sposób jednoznaczny, lecz oczywistym wydaje się takie właśnie pokrewieństwo.<
>No i poraz kolejny wybiórczość racjonalisty.

W tym, co napisałem w poprzedniej wypowiedzi nie ma żadnej wybiórczości. Moje spojrzenie na Biblię, a szczególnie na Nowy Testament, osobę Jezusa i początki chrześcijaństwa jest spojrzeniem bezstronnego historyka, któremu zależy na dotarciu do prawdy w takim zakresie, w jakim jest to jeszcze możliwe. Nie interesuje mnie tendencyjne czy też wybiórcze przedstawianie zagadnień na wzór wypaczającej rzeczywistość apologetyki.

>Masz dokładny dowód na to, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa? Masz to chociaż napisane wprost? Jeśli nie to dlaczego zakładasz, że był? Subiektywne oceny się nie liczą.

W poprzedniej wypowiedzi przedstawiłem Ci trzy mocne argumenty świadczące na moją korzyść, nie na Twoją. Czy Ty to w ogóle przeczytałeś, czy zastanowiłeś się nad tym? A jeśli tak, to dlaczego nic na ten temat nie napisałeś? Dlaczego nie podjąłeś nawet próby, by pokazać mi, że nie mam racji?
Zamiast tego stać Cię było wyłącznie na powtórzenie pytania o dowody potwierdzające biologiczne ojcostwo Józefa w stosunku do Jezusa.
Skoro jednak mało Ci tego, co napisałem, to poniżej co nieco jeszcze na ten temat napiszę.

Nawiasem mówiąc, zapytałem Cię powyżej, dlaczego nie ustosunkowałeś się do tego, co napisałem w poprzedniej wypowiedzi. Zapytałem o to, chociaż ja już wiem, dlaczego. Cóż Ty możesz napisać, skoro niewiele lub prawie nic nie wiesz na ten temat. Nie stać Cię więc na rzeczową dyskusję, stać Cię wyłącznie na powtarzanie pytań. Jeśli się mylę, to zapewne w kolejnej wypowiedzi mi to udowodnisz.

>A oczywiste, to jest to, że jeśli jest prawdą, że poprzez zesłanie Ducha Świętego, Maryja zaszła w ciążę (możliwe, że właśnie takie kosmiczne in vitro, w końcu Bóg jest wszechmocny, czyż więc nie mógłby w ten sposób jej zapłodnić?) [...]

Po pierwsze: Jeśli nawet coś jest możliwe - oczywiście w tym konkretnym przypadku według Ciebie, nie według mnie - to bynajmniej nie oznacza, że tak się stało.

Po drugie: Do zapłodnienia metoda in vitro niezbędne są - oprócz żeńskiej komórki jajowej - męskie plemniki. Bez nich - i oczywiście w równej mierze bez żeńskiej komórki jajowej - do zapłodnienia nie dojdzie, i żadne czary i zaklęcia nic tu nie pomogą. Duch święty musiał więc tym męskim nasieniem dysponować, inaczej ani rusz. A dalej, to już sobie sam dopisz, skoro jesteś zwolennikiem in vitro.

Po trzecie: Ty twierdzisz, bez żadnego dowodu, że jest Bóg i na dodatek, że jest on wszechmocny i być może jeszcze jakiś "wszech", ja zaś mam odnośnie Twojego Boga i jego wszechmocy pewne znaki zapytania i wątpliwości.

>[...] to LOGICZNYM jest, że Józef, z którym Maryja się związała zostaje jego ojcem.

To nie jest logiczne. Jeśli Józef nie był biologicznym ojcem Jezusa, to był jego ojczymem lub opiekunem. To przecież oczywiste. Pisałem o tym w poprzedniej wypowiedzi. Nie ustosunkowałeś się do tego, ale z maniackim uporem piszesz w kółko to samo. Stać Cię na coś więcej?

Język grecki jest bogaty i odróżnia słowa "ojciec" (πατήρ = pater) i "ojczym" (πατριός = patrios). Jednak drugim z tych słów Józef nie został nazwany w żadnym z pism Nowego Testamentu.

>Jeśli ktoś szuka na siłę dziury w całym, to może dojśc do takich wniosków jak Ty. I wtedy jest to logiczne. Ale logiczne tylko dla takich osób jak Ty.

Ja nie szukam dziury. Nie jest mi to do niczego potrzebne.
Nie tylko ja twierdzę, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa, a żaden Duch Święty nie miał z tym nic wspólnego. Absolutnie nic! Twierdzą tak również badacze chrześcijańscy, w tym tak wybitni, jak Ed P. Sanders oraz John P. Meier.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
11-05-2019 11:20 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Swoją drogą ten wiek i imię były z lekka prowokacyjne, bo kiedy ktoś się okresla mianem racjonalisty, to niby kojarzy się to z osobą mądrą, inteligentną, pełną wiedzy, która myśli w sposób logiczny, bazuje tylko na dowodach i na tym co ją otacza, ale potrafiące w merytoryczny sposób dyskutować, pełna poszanowania i szacunku dla drugiej osoby.

Jak dotąd, to ja staram się dyskutować z Tobą w sposób merytoryczny. Tego, co Ty piszesz, nie można jednak tak nazwać. Twoje dotychczasowe wypowiedzi to tylko nic nieznaczący słowotok, w którym ja osobiście wiedzy nie dostrzegam.

W jednej z poprzednich wypowiedzi przedstawiłem Ci trzy mocne argumenty świadczące o tym, że Józef był jednak biologicznym ojcem Jezusa. Teraz przedstawię Ci kolejne, mocniejsze, a będzie ich nieco więcej niż trzy. Czytaj uważnie.

(4) O cudownym poczęciu i narodzeniu Jezusa z matki-dziewicy mówią wyłącznie dwie ewangelie, a mianowicie według Mateusza i Łukasza, ale opowieści te znajdują się tylko w późniejszych ich warstwach, którymi uzupełniono główną tradycję ewangeliczną. W każdej z tych ewangelii - a konkretnie w ich pierwszych rozdziałach zwanych ewangeliami dzieciństwa lub dziecięctwa Jezusa - tylko raz wspomina się o rzekomym dziewiczym porodzie, a historie te traktowane są jedynie jako wstęp do głównego opowiadania, natomiast w innych miejscach ewangelie te nie tylko nie potwierdzają tych nadprzyrodzonych zjawisk, ale świadczą o czymś zupełnie przeciwnym.
Należy tu jednak zaznaczyć, że ewangelie te - a dotyczy to szczególnie Ewangelii według Łukasza - nie negują w sposób jednoznaczny biologicznego ojcostwa Józefa.

(5) Obie ewangelie dzieciństwa Jezusa różnią się między sobą niemal we wszystkich szczegółach. Różnice te są na tyle znaczące, iż uzasadnionym jest stwierdzenie, że mamy do czynienia nie z jedną, ale z dwoma odmiennymi opowieściami o dzieciństwie Jezusa, powiązanymi ze sobą niemal wyłącznie niektórymi występującymi w nich postaciami. Fakty te dowodzą dobitnie, że obie opowieści o poczęciu i narodzeniu Jezusa posiadają jedynie drugorzędny charakter o znikomo małej wiarygodności historycznej.

(6) Pozostali dwaj ewangeliści, tzn. Marek - autor najstarszej, po siedmiu pismach Pawła, księgi Nowego Testamentu - a także Jan, milczą na temat dzieciństwa Jezusa oraz jego cudownych narodzin.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
11-05-2019 11:22 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
Kolejne argumenty świadczące o tym, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa:

(7) Idea dziewiczego poczęcia jest również obca Pawłowi, autorowi najstarszych pism Nowego Testamentu. W Liście do Rzymian Paweł napisał, że głosi ewangelię o Jezusie, który zrodził się z nasienia Dawida według ciała (Rz 1, 3) (gr. γενομένου ἐκ σπέρματος Δαυὶδ κατὰ σάρκα = genomenou ek spermatos dabid kata sarka).
Greckie σπέρμα = sperma, to po polsku "nasienie", "sperma".
To już nie jest tylko argument. To już jest mocny dowód. "Zrodzenie się z nasienia" jest potwierdzeniem człowieczeństwa Jezusa, a nie potwierdzeniem dziewiczego poczęcia bez udziału ziemskiego ojca. Z kolei "zrodzenie się z nasienia Dawida" potwierdza biologiczne ojcostwo Józefa. Dowodzi to również, że według Pawła Jezus był potomkiem Dawida przez Józefa.

(8) W doktrynie Pawła nie było miejsca na cudowne narodzenie Jezusa z dziewicy. Nigdy nie nazwał Marii dziewicą, nigdy też nie wspomniał o narodzeniu Jezusa z dziewiczej matki. W Liście do Galatów napisał natomiast, że matką Jezusa była niewiastą (kobietą):
Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty (gr. γενόμενον ἐκ γυναικός = stał się z niewiasty) (Ga 4, 4).
Mimo, iż mógł napisać o narodzeniu Jezusa z dziewicy, to jednak nie uczynił tego.

(9) O cudownym dziewiczym poczęciu Jezusa nie wspominają również pozostałe pisma Nowego Testamentu, to jest Dzieje Apostolskie, Apokalipsa Jana, przypisywane Pawłowi listy deuteropawłowe i pasterskie oraz listy katolickie. Na żaden ślad legendy o dziewiczym poczęciu nie natrafimy w hipotetycznym źródle Q, a także w apokryficznej Ewangelii według Tomasza. Wersji tej nie znali również apostołowie, a także pierwsi wyznawcy chrześcijaństwa, judeochrześcijanie i wywodzący się od nich ebionici. Idea narodzin Jezusa z matki-dziewicy była dla nich obca. Oczywiste dla nich było, że Jezus miał ziemskiego, a nie niebiańskiego ojca.

(10) W obu rodowodach pochodzenie Jezusa od Dawida wywodzone jest od Józefa, a nie od Marii, jego matki. Świadczy to dobitnie o tym, że według Mateusza i Łukasza Józef był biologicznym ojcem Jezusa i zapewnił mu pokrewieństwo z królewskim rodem. Świadczy to również o tym, że gdy obaj pisali swe ewangelie, nie wiedzieli jeszcze nic o dziewiczym poczęciu Jezusa za sprawą Ducha Świętego. Świadczy to również o tym, że obie bożonarodzeniowe opowieści zostały dopisane do obu ewangelii w późniejszym czasie.

(11) Rodowód Jezusa w ewangelii Mateusza zbudowany został według schematu:
"X zrodził Y, Y zrodził Z, Z zrodził..."
Ogromna większość rękopisów w najważniejszej dla nas części rodowodu posiada jednak odmienne brzmienie:
Jakub zrodził Józefa, męża Marii, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem (Mt 1, 16).
Taka treść wersetu 1, 16 nie neguje wprawdzie biologicznego ojcostwa Józefa, lecz wprowadza pewną wątpliwość i dwuznaczność. Wydaje się również, że stanowi niezbyt udaną próbę dopasowania tego wersetu do następującego po nim opisu dziewiczego poczęcia.
Tymczasem najstarsza zachowana semicka (starosyryjska) wersja Ewangelii Mateusza, odnaleziona w klasztorze na górze Synaj, posiada w 1, 16 brzmienie jednoznacznie potwierdzające biologiczne ojcostwo Józefa:
A Jakub spłodził Józefa. Józef, z którym zaręczona była Maria, dziewica, spłodził Jezusa, którego zowią Chrystus.
To także nie jest tylko argument. To jest kolejny mocny dowód.

Mam nadzieją, że wystarczy.
Zastanawiam się, czy wreszcie coś konkretnego napiszesz, czy też ponownie zadasz mi pytanie, czy mam dowód na to, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2019 17:15 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa?
>>(1) Według mnie w dziewięciu miejscach Nowego Testamentu mowa jest o tym, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa. Fakt, że nie jest to napisane w sposób jednoznaczny, lecz oczywistym wydaje się takie właśnie pokrewieństwo.<
>No i poraz kolejny wybiórczość racjonalisty. Masz dokładny dowód na to, że Józef jest ojcem biologicznym Jezusa? Masz to chociaż napisane wprost? Jeśli nie to dlaczego zakładasz, że był? Subiektywne oceny się nie liczą.
>A oczywiste, to jest to, że jeśli jest prawdą, że poprzez zesłanie Ducha Świętego, Maryja zaszła w ciążę (możliwe, że właśnie takie kosmiczne in vitro, w końcu Bóg jest wszechmocny, czyż więc nie mógłby w ten sposób jej zapłodnić?) to LOGICZNYM jest, że Józef, z którym Maryja się związała zostaje jego ojcem. Ojcem, który razem z nią wychowuje dziecko, tak jak w przypadku kiedy adoptuje się dziecko oraz tak jak w przypadku kiedy poznejsz kobietę, która jest już w ciąży, zakochujecie się, bierzecie ślub, ona rodzi dziecko i wychowujesz je jak własne, stając się ojcem.
>Jeśli ktoś szuka na siłę dziury w całym, to może dojśc do takich wniosków jak Ty. I wtedy jest to logiczne. Ale logiczne tylko dla takich osób jak Ty.
>Swoją drogą ten wiek i imię były z lekka prowokacyjne, bo kiedy ktoś się okresla mianem racjonalisty, to niby kojarzy się to z osobą mądrą, inteligentną, pełną wiedzy, która myśli w sposób logiczny, bazuje tylko na dowodach i na tym co ją otacza, ale potrafiące w merytoryczny sposób dyskutować, pełna poszanowania i szacunku dla drugiej osoby. Tutaj natomiast jeszcze nie spotkałem takiej osoby. Większość to pełna pychy, wywyższająca się grupa osób, które myślą że pozjadały wszystkie rozumy, wyśmiewająca osoby o odmiennych poglądach, szukająca na siłę swoich racji, w końcu ich celem jest nie poznanie, a zniszczenie osoby wierzącej. Dla mnie to jest dziwne, bo przeglądając portale ateistyczne spotykałem wiele wypowiedzi życzliwych, ze zrozumieniem i poszanowaniem drugiego człowieka, ba, nie raz jak jakiś 20 letni racjonalista wleciał na taki portal ze swoim słowotokiem i epopeją dlaczegó Bóg nie istnieje, został sprowadzany na ziemię. Czemu wy tak nie potraficie?

Podejrzewam, że sama nazwa portalu, "Racjonalista", jest tak atrakcyjna dla religiantów iż ich przyciąga jak ćmy do światła. Mówisz, że na innych portalach jest inaczej? I to tłumaczę tak. Ty poczujesz się obrażony i dotknięty. No to się i zniechęcasz. Opuszczasz to forum. Ale....w myśl tego co napisałem powyżej, znajdzie się następny, albo i dwóch, religiant czujący venę misyjną. Dysputy na temat religii więc nie ustają i mają prawie charakter notoryczny. W końcu zaczyna to wyglądać jak młócenie słomy już nieraz i to dobrze wymłóconej. Nie każdy ma cierpliwość kręcić na powrót to samo, by komuś na nowo tłumaczyć niedawno omawiane i do znudzenia oklepane tematy, które wydają się atrakcyjne dla nowego religianta. Niestety ale do tego dochodzi brak umiaru i wyważenia u religiantów, co jest stałą ich cechą. A ateistyczne forum się wynosi pychą ponad wierzącymi? Jesteś pewien? Jak masz czas i ochotę, zobacz jak pisze wyznawca Jehowy "Miłujący Prawdę". Nie będę komentował, wolę byś sam tego doświadczył.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-05-2019 19:56 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
Opowiem ciekawą historię. Była piękna i młoda kobieta (dajmy na to Miriam) z pobliskiej wioski. Jej historia jest prosta. Rodzi. Ona mówi, że to dajmy na to od Boga (pierwsze z brzegu imię)... Kiedy dziecko zaczyna mówić, zwraca się do Boga tato/ojcze. Znajomi mówią o Bogu i Miriam jako rodzicach Jezusa. Natomiast o Jezusie mówią jako o synu Boga i Miriam. Coś Ci świta?

I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Bóg jest ojcem 'biologicznym' Jezusa? Albo że Jezus jest 'biologicznym' synem Boga?

Nie ma.

A w pobliskiej wiosce często bywał Szatan...
I jak to Szatan lubił poswawolić...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
10-05-2019 09:54 
 Ocena 1 na 1
gdzielezyprawda (31 punktów)
>Opowiem ciekawą historię. Była piękna i młoda kobieta (dajmy na to Miriam) z pobliskiej wioski. Jej historia jest prosta. Rodzi. Ona mówi, że to dajmy na to od Boga (pierwsze z brzegu imię)... Kiedy dziecko zaczyna mówić, zwraca się do Boga tato/ojcze. Znajomi mówią o Bogu i Miriam jako rodzicach Jezusa. Natomiast o Jezusie mówią jako o synu Boga i Miriam. Coś Ci świta?
>I na koniec: w którym miejscu w Biblii jest napisane, że Bóg jest ojcem 'biologicznym' Jezusa? Albo że Jezus jest 'biologicznym' synem Boga?
>Nie ma.
>A w pobliskiej wiosce często bywał Szatan...
>I jak to Szatan lubił poswawolić...>

A dalsza historia jest taka, że uwierzyło w to wielu ludzi. Byli świadkami jak umiera. Byli świadkami jak powrócił do żywych. I zaczęli to głosić po całym świecie. Większość z nich została zamordowana za to co zrobili. Logiczne prawda? Nie, teraz jest to nazywana grupowa choroba psychiczna.

A teraz logika, która jest naginana przez racjonalistów: jestem Jezusem, głoszę że jestem Mesjaszem, synem Boga, wiem że kłamię. Wiem że umrę. Jaki jest mój cel? Umieram, mnie nie będzie, to co mówiłem było kłamstwem. Logika?

Są apostołowie. Przez wiele lat przebywali z Jezusem, widzieli jego cuda, widzieli jak umiera, widzieli jak objawił się im żywy. Zaczęli głosić Słowo Boże, za co zostali zabici. Gdyby wiedzieli że to kłamstwo, w końcu wszystkie cuda jakie czynił Jezus, musiały być kłamstwem oraz to, że go zobaczyli po śmierci. Wiedzieli, że za to grozi śmierć. Skoro kłamali, jaki sens w tym że mimo to wybrali głoszenie ewangelii i śmierć? Logika?

Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego oni ŚWIADOMIE, wiedząc że wszyscy zginą, że nie zobaczą w ogóle efektów tego co robią, skazują się na śmierć? W końcu jeśli wiedzą że kłamią, że nie ma życia po śmierci, logicznym jest, że powinni o to życie dbać, pielęgnować je, korzystać z niego itp. itd.
10-05-2019 14:09 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Są apostołowie. Przez wiele lat przebywali z Jezusem, widzieli jego cuda, widzieli jak umiera, widzieli jak objawił się im żywy. Zaczęli głosić Słowo Boże, za co zostali zabici. Gdyby wiedzieli że to kłamstwo, w końcu wszystkie cuda jakie czynił Jezus, musiały być kłamstwem oraz to, że go zobaczyli po śmierci. Wiedzieli, że za to grozi śmierć. Skoro kłamali, jaki sens w tym że mimo to wybrali głoszenie ewangelii i śmierć? Logika?

Pięknie piszesz streszczenia nowel antycznych.
Maturę zdasz na pewno...

... gdy religia będzie 'przedmiotem' maturalnym.

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
11-05-2019 11:25 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>A teraz logika, która jest naginana przez racjonalistów: jestem Jezusem, głoszę że jestem Mesjaszem, synem Boga, wiem że kłamię.

Nie rozumiesz znaczenia pojęć "mesjasz" oraz "syn Boży" w starożytnym judaizmie, również w czasach nowotestamentowych, dlatego bezmyślnie nimi tutaj szermujesz.

>Są apostołowie. Przez wiele lat przebywali z Jezusem,

Napisz, przez ile lat apostołowie przebywali z Jezusem. Wskaż miejsca w Nowym Testamencie, które to potwierdzają.

>widzieli jak umiera,

Napisz, którzy apostołowie widzieli, jak Jezus umiera. Wskaż miejsca w Nowym Testamencie, które to potwierdzają.

>widzieli jak objawił się im żywy.

Czy zastanawiałeś się może, dlaczego "zmartwychwstały" Jezus nie objawił się 70 (72) członkom Sanhedrynu, lub na przykład Piłatowi?
Czy znasz źródła - oczywiście poza Nowym Testamentem i apokryfami - potwierdzające zmartwychwstanie Jezusa i jego ukazywanie się po tym zmartwychwstaniu?

>Zaczęli głosić Słowo Boże, za co zostali zabici.

Napisz, jacy apostołowie zostali zabici za głoszenie słowa Bożego. Wskaż źródła, na których się opierasz.

>Wiedzieli, że za to grozi śmierć.
>Skoro kłamali, jaki sens w tym że mimo to wybrali głoszenie ewangelii i śmierć?

Za co niby groziła im śmierć? Za głoszenie ewangelii? Wyjaśnij to i napisz, na jakiej podstawie tak twierdzisz.


Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
22-04-2019 21:17 
 Ocena 1 na 1
Seele (114 punktów)
Objawienia prywatne nie są dla mnie wiarygodnym źródłem.
Ale skoro już chcemy powoływać się na mistyków:

"Według tych zasad widać, że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu, tj. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą, czyni to stopniowo, łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. Wiadomo bowiem, że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych, a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się przez zmysły. Bóg więc, by duszę podnieść do najwyższego poznania, musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej, od krańca zmysłów duszy, aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca - swojej mądrości duchowej, nie podpadającej pod zmysły. Dlatego najpierw, odpowiednio do jej właściwości poznawania, naucza ją przez formy, obrazy i drogi zmysłowe
- raz naturalne, to znowu nadprzyrodzone - oraz przez rozumowania, podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego."

"Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki, zaczynając od tego, co najniższe i zewnętrzne, a doprowadzając do tego, co najwznioślejsze i wewnętrzne."

Poznajesz karmelitę?
Nie wszystko mi się w nauczaniu tego pana podoba, ale na pewno podoba mi się jego czysta religijność.

Wg mnie "tamten Świat" w żadnym wypadku nie jest materialny, ani doświadczalny zmysłowo.
empiryczny (223 punktów)
>"Według tych zasad widać, że Bóg dla podniesienia duszy z głębi jej ostateczności do drugiego ostatecznego kresu, tj. do wzniosłości zjednoczenia z Sobą, czyni to stopniowo, łagodnie i odpowiednio do właściwości duszy. Wiadomo bowiem, że właściwy duszy porządek poznawania polega na formach i obrazach rzeczy stworzonych, a sposób jej poznawania i nabywania wiedzy odbywa się przez zmysły. Bóg więc, by duszę podnieść do najwyższego poznania, musi w delikatny sposób zacząć od sięgnięcia najniżej, od krańca zmysłów duszy, aby odpowiednio do jej właściwości zaprowadzić ją do drugiego krańca - swojej mądrości duchowej, nie podpadającej pod zmysły. Dlatego najpierw, odpowiednio do jej właściwości poznawania, naucza ją przez formy, obrazy i drogi zmysłowe
> - raz naturalne, to znowu nadprzyrodzone - oraz przez rozumowania, podnosząc ją w ten sposób do najwyższego ducha Bożego."
>"Bóg również udoskonala człowieka na sposób ludzki, zaczynając od tego, co najniższe i zewnętrzne, a doprowadzając do tego, co najwznioślejsze i wewnętrzne."

Dokładnie, Pan Jezus do wszystkiego powoli musi doprowadzić wybraną Duszę. Jakiś czas temu wysłałem Ci na Twego maila z racjonalista.pl pewne informacje ( pewien czas zastanawiałem się, czy je w ogóle wysłać) licząc się z tym, że może ich nigdy nie odbierzesz.

Co do materializmu tamtego świata to rozważ sobie spokojnie sama Łk 9,28-36. Co robili tam zmaterializowani Mojżesz i Eliasz z przemienionym Panam Jezusem.
22-04-2019 22:23 
 Ocena 1 na 1
Seele (114 punktów)
>Dokładnie, Pan Jezus do wszystkiego powoli musi doprowadzić wybraną Duszę. Jakiś czas temu wysłałem Ci na Twego maila z racjonalista.pl pewne informacje ( pewien czas zastanawiałem się, czy je w ogóle wysłać) licząc się z tym, że może ich nigdy nie odbierzesz.

Fragment przywołałam w kontekście objawień przychodzących drogą zmysłową.

Dobrze, że przypomniałeś, prawie nie używam maila. Teraz już odbiorę


empiryczny (223 punktów)
Przypomnij też sobie Wyznanie Wiary (Skład Apostolski lub Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie)

i w jednym i w drugim masz ;
Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * i w Jezusa Chrystusa, * Syna Jego Jedynego, Pana naszego, * który się począł z Ducha Świętego, * narodził się z Maryi Panny, * umęczon pod Ponckim Piłatem, * ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, * zstąpił do piekieł, * trzeciego dnia zmartwychwstał, * wstąpił na niebiosa, * siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, * stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. * Wierzę w Ducha Świętego, * święty Kościół powszechny, * Świętych obcowanie, * grzechów odpuszczenie, * ciała zmartwychwstanie, * żywot wieczny. * Amen

Wierzę w jednego Boga, * Ojca wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. * I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, * światłość ze światłości. * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony, a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. * On to dla nas, ludzi, * i dla naszego zbawienia * zstąpił z nieba. * I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem. * Ukrzyżowany również za nas, * pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. * I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. * I wstąpił do nieba; * siedzi po prawicy Ojca. * I powtórnie przyjdzie w chwale * sądzić żywych i umarłych: * a królestwu Jego nie będzie końca. * Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca [i Syna] pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez proroków. * Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. * Wyznaję jeden chrzest * na odpuszczenie grzechów. * I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.
22-04-2019 22:45 
 Ocena 2 na 2
Seele (114 punktów)
W wielu rzeczach nie zgadzam się z nauką katolicką. Zmartwychwstanie ciała nie odpowiadało mi od zawsze.
22-04-2019 22:28 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Wg mnie "tamten Świat" w żadnym wypadku nie jest materialny, ani doświadczalny zmysłowo.
>
Pięknie! Tego właśnie brakuje "RACJONALISTOM", przeczącym istnieniu Boga, uznania faktu, iż ludzie nie są wstanie wszystkiego dostrzec, zbadać, dotknąć i poczuć. I to bez względu na to jak precyzyjnych i dokładnych instrumentów by używali.
Jezus nie był i nie jest Bogiem.
A jak wygląda Bóg Stwórca nieba, ziemi i wszystkiego co w nich?
Nikt tego nie! Ale może trochę wyobraźni.
Jak może wyglądać ktoś, kto jest niewyczerpalnym źródłem energii.
Jak może wyglądać ktoś, kto stworzył wszystkie ciała niebieskie, kiedy ustalono ostatnio, że w samej Drodze Mlecznej jest około 100 miliardów gwiazd, a poza nią są również miliardy gwiazd w milionach innych galaktyk? Matematyka staje się coraz większa i bardziej nie konkretna.
Jak może wyglądać ktoś, kto panuje nad tym, co się dzieje na głębokości 5 000 metrów, a jednocześnie kontroluje ciała niebieskie oddalone o 3 000 000 lat świetlnych?
Nic więc dziwnego, że człowiek nie może zobaczyć Boga i żyć, bo nie mógłby tego widoku przeżyć.
Jehowa się śmieje i pyta:
"Do kogo mnie przyrównacie albo z kim mnie zrównacie lub zestawicie, żebyśmy byli do siebie podobni?" (Izajasza 46:5).
Stwórca obdarzył nas zdolnościami umysłowymi, byśmy mogli badać otaczający nas świat i znajdować satysfakcjonujące odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
W związku z tą kwestią fizyk i laureat Nagrody Nobla William Phillips napisał: "Gdy odkrywam porządek, poznawalność i piękno wszechświata, dochodzę do wniosku, że to, co widzę, zaprojektowała wyższa inteligencja. Moje naukowe uznanie dla spójności i zachwycającej prostoty fizyki umacnia mnie w przeświadczeniu o istnieniu Boga".
22-04-2019 22:52 
 Ocena 2 na 2
Seele (114 punktów)
>A jak wygląda Bóg Stwórca nieba, ziemi i wszystkiego co w nich?
Nikt tego nie! Ale może trochę wyobraźni.
Jak może wyglądać ktoś, kto jest niewyczerpalnym źródłem energii.
Jak może wyglądać ktoś, kto stworzył wszystkie ciała niebieskie, kiedy ustalono ostatnio, że w samej Drodze Mlecznej jest około 100 miliardów gwiazd, a poza nią są również miliardy gwiazd w milionach innych galaktyk? Matematyka staje się coraz większa i bardziej nie konkretna.
Jak może wyglądać ktoś, kto panuje nad tym, co się dzieje na głębokości 5 000 metrów, a jednocześnie kontroluje ciała niebieskie oddalone o 3 000 000 lat świetlnych?

Sądzę, że nie wygląda
Wszystko, co możemy powiedzieć o Bogu, jest naszą ludzką interpretacją.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Sądzę, że nie wygląda
>Wszystko, co możemy powiedzieć o Bogu, jest naszą ludzką interpretacją.
>
Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii podał nam tyle informacji o sobie ile chciał. To powinno nam wystarczyć. Wszelkie jakiekolwiek domysły, to spekulacje, które prowadzą do bałwochwalstwa i wykrzywiania prawdy.
Słowa Jezusa o Bogu i wierz prawdziwej: (Jana 4:22-24) "Wy czcicie Boga, nie mając wiedzy, my natomiast Go czcimy, mając wiedzę, ponieważ wybawienie zaczyna się od Żydów. Ale nadchodzi czas, właściwie już teraz jest, gdy prawdziwi czciciele Boga będą Go czcić duchem i prawdą, bo właśnie takich czcicieli Bóg szuka.
 Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą".
To powinno wszystkim wystarczyć.
28-04-2019 21:42 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To Bóg jako Autor Biblii podał nam tyle informacji o sobie ile chciał.
Mam jeden egzemplarz, gdzie można zdobyć autograf autora?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>To Bóg jako Autor Biblii podał nam tyle informacji o sobie ile chciał.
>Mam jeden egzemplarz, gdzie można zdobyć autograf autora?
>
Szukaj, może znajdziesz. Warto!!
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Szukaj, może znajdziesz. Warto!!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788365
Nie warto ... Nie liczy się
www.teksto(*)atki___nie_widzisz_stawki.html


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-04-2019 22:11 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii...

Wielokrotnie pytany, nigdy nie uzasadniłeś tych gołosłownych bzdur...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
02-05-2019 09:33 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii...
> Wielokrotnie pytany, nigdy nie uzasadniłeś tych gołosłownych bzdur...
>
Żeby zrozumieć musiałbyś zmienić swoje do Biblii podejście.
Pewnie znasz ten zapis:
(Powtórzonego Prawa 30:11-16) "Spełnianie przykazań, które wam dzisiaj daję, nie jest dla was zbyt trudne ani nieosiągalne. Nie są one w niebie, tak by trzeba było mówić: ‚Kto wstąpi do nieba i weźmie je dla nas, żebyśmy mogli ich słuchać i przestrzegać?'. Nie są też za morzem, by trzeba było mówić: ‚Kto się przeprawi za morze i weźmie je dla nas, żebyśmy mogli ich słuchać i przestrzegać?'. Te słowa są bardzo blisko was, w waszych ustach i w waszym sercu, żebyście mogli je spełniać.
"Daję wam dzisiaj do wyboru: życie i szczęście albo śmierć i nieszczęście. Jeśli będziecie słuchać przykazań Jehowy, swojego Boga, które wam dzisiaj daję, i kochać Jehowę, swojego Boga, chodzić Jego drogami i przestrzegać Jego przykazań, ustaw i rozporządzeń, to będziecie żyć i staniecie się liczni. Jehowa, wasz Bóg, będzie wam błogosławił w ziemi, do której idziecie, żeby ją wziąć na własność".
Tylko tyle, a jednak tak wiele.
02-05-2019 11:47 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii...
>> Wielokrotnie pytany, nigdy nie uzasadniłeś tych gołosłownych bzdur...
>>
>Żeby zrozumieć musiałbyś zmienić swoje do Biblii podejście.

Dlaczego miałbym to robić?
Przypomnę:
Drobner 07-03-2019:
Dopóki nie uzasadnisz, że "Biblia jest słowem Boga", to w każdej bibliotece ta książka stoi pośród innych książek i niczym się od nich nie różni.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,782121#w783883

Są trzy opcje:
#1
Którego słowa nie zrozumiałeś, matołku?
#2
Rozmawiać z tobą, to jak rozmawiać ze sklerotykiem, który nie pamięta, co mu było wielokrotnie zarzucane.
#3
Ciało Kierownicze nakazało werbować do sekty 'świadków' nowych ofiarodawców kasy i Ty jako gorliwy głosiciel otumaniasz głupszych od siebie 'baranów', oszukując naiwnych 'słowem boga'.
Tu takich nie znalazłeś i nie znajdziesz - tu nikogo nie przekonałeś.
Nie umiesz nawet spróbować.
Nie wystarczą 'wdrukowane mantry', powtarzane z tępym uporem zaciętego gramofonu...

Do tego trzeba odrobiny inteligencji i znajomości logiki.
Problem w tym, że gdybyś je miał, nie mógłbyś już być 'świadkiem'...
A wciąż jesteś.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>>Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii...
>>> Wielokrotnie pytany, nigdy nie uzasadniłeś tych gołosłownych bzdur...
>
Twierdzisz, że Bóg nie jest Autorem Biblii. A niby dlaczego? Ludzie przecież potrafią pisać książki, a przecież są stworzeni przez Boga. Czyżby Stwórca, który daleko ich przewyższa, nie potrafił dokonać tego, co robi o wiele słabszy od Niego człowiek?
Zobacz że naukowcy wyposażeni w sprzęt elektroniczny przekazują instrukcje satelitom w kosmosie i kierują ich lotem. A spiker radiowy mówi do mikrofonu, a jego wypowiedzi słyszy się tysiące kilometrów dalej. Z księżyca transmitowano obrazy telewizyjne do naszych mieszkań. A przecież to Jehowa uczynił ucho, oko, elektryczność i dźwięk. Czyż nie mógł za pomocą swej "dynamicznej energii" przekazać własnych myśli swym wiernym sługom na ziemi?
Z całą pewnością Stwórca tak cudownego wszechświata mógł sprawić, by powstała książka!
Powinieneś znaleźć odpowiedź na pytanie: Kim jest Bóg i jakie ma przymioty?
Może wówczas zrozumiałbyś Biblię, o to jednak musiałbyś poprosić Boga.
>>>
>>Żeby zrozumieć musiałbyś zmienić swoje do Biblii podejście.
>Dlaczego miałbym to robić?
>
Bóg sam decyduje komu dać siebie znaleźć. Musiałbyś bardzo chcieć i wierzyć, poprosić o to w modlitwie.
A jak widzisz wiedza z Biblii jest dla Ciebie zbyt trudna i niedostępna.
>Rozmawiać z tobą, to jak rozmawiać ze sklerotykiem, który nie pamięta, co mu było wielokrotnie zarzucane.
>
Nie rozmawiaj. Pewnie nie dojdziemy do konsensusu.
Do obrażania i rzucania epitetami nie jest potrzebna inteligencja.
"Bojaźń przed Jehową jest pierwszym krokiem do zdobycia wiedzy.
Tylko głupi gardzą mądrością i pouczeniami".(Przysłów 1:7).
Drobner (19539 punktów)
>>>>>Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii...
>>>> Wielokrotnie pytany, nigdy nie uzasadniłeś tych gołosłownych bzdur...
>>
>Twierdzisz, że Bóg nie jest Autorem Biblii.

Czy ty już naprawdę zidiociałeś całkowicie?

(retoryczne - specjalnie dla Ciebie piszę jawnie, żebyś już nie musiał się wysilać)

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
empiryczny (223 punktów)
To ja stanę w obronie Biblii.

www.niedzi(*)czy-ze-Biblia-ma-dwoch-autorow

na przykładzie;
Sir Christopher Wren, jeden z najwybitniejszych angielskich architektów, zasłynął jako budowniczy katedry św. Pawła w Londynie. Gdy w 1676 r. rozpoczął budowę, miał 44 lata. Przez kolejne 35 lat budowa katedry była prowadzona przez cały czas pod kierunkiem tego samego architekta. Prace ukończono w roku 1711. Wren miał wtedy 79 lat. Sir Christopher Wren "zbudował" katedrę św. Pawła. W rzeczywistości jednak sam nie położył ani jednego kamienia. Inni ludzie kładli kamienie. Wielu różnych robotników pracowało przy budowie. Ale stał za tym jeden umysł, jeden architekt, jedno natchnienie.

Podobnie Biblia miała wielu różnych autorów, za którymi stał jeden architekt, jedna inspiracja - sam Bóg.
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Podobnie Biblia miała wielu różnych autorów, za którymi stał jeden architekt, jedna inspiracja - sam Bóg.
Podobnie Little Boy miała wielu różnych autorów, za którymi stał jeden architekt, jedna inspiracja - sam Bóg.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
empiryczny (223 punktów)
Na czym polega biblijne natchnienie?

Nie można być poetą i pisarzem bez odrobiny talentu, popartego rzetelną pracą. Szczególnie wielkie utwory literackie, np. Dziadów część III, noszą znamiona poetyckiego geniuszu.

Zarówno żydzi jak i chrześcijanie uważają Biblię za zbiór ksiąg natchnionych przez Boga. Co to oznacza?

Znawcy literatury słusznie podnoszą, że wiele ksiąg i tekstów biblijnych należy do arcydzieł literatury wszystkich czasów. Wystarczy wspomnieć Księgę Psalmów, Koheleta, Hioba, Pieśń nad pieśniami, hymn św. Pawła o miłości (1 Kor 13) lub ewangeliczne przypowieści. Autorzy tych owych biblijnych tekstów - nie ulega wątpliwości - byli świetnymi poetami. Ale nie wszystkie teksty biblijne należą do wybitnych dzieł literackich. A jednak cała Biblia powstała pod natchnieniem Ducha Świętego. Widać przeto, że czym innym jest natchnienie poetyckie, a czym innymi biblijne.

Przez natchnienie biblijne Kościół katolicki rozumie bezpośredni, pozytywny i nadprzyrodzony wpływ Boga na umysł i wolę piszącego, dzięki czemu powstająca księga jest dziełem dwóch autorów: Boga i pisarza biblijnego.

Czy biblijne natchnienie należy utożsamiać z dyktatem, jak to przedstawił na obrazie Rembrandt anioła szeptającego św. Mateuszowi treść jego ewangelii? Wpływ Boga na rozum nie polega na dyktacie, lecz na oświeceniu, dzięki któremu pisarz mógł należycie pojąć wszystko to, co miał przedstawić w sprawach wiary i zasad moralności. Wpływ Boga na wolę był poruszeniem, które skłania autora biblijnego do pisania, ale nie znosi jego osobistej wolności. Autorzy biblijni korzystali z własnych uzdolnień i sił, gdy przekazywali na piśmie - własnym stylem i językiem - sprawy wiary i moralności objawione im przez Boga.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Na czym polega biblijne natchnienie?
Na czym polega naukowe natchnienie?
>Nie można być poetą i pisarzem bez odrobiny talentu, popartego rzetelną pracą. Szczególnie wielkie utwory literackie, np. Dziadów część III, noszą znamiona poetyckiego geniuszu.
Nie można być naukowcem bez odrobiny talentu, popartego rzetelną pracą. Szczególnie wielkie dzieła fizyków noszą znamiona naukowego geniuszu.
>Zarówno żydzi jak i chrześcijanie uważają Biblię za zbiór ksiąg natchnionych przez Boga. Co to oznacza?
Zarówno żydowscy fizycy jak i chrześcijańscy chemicy uważają Little Boy za dzieło Boga. Co to oznacza?
>Znawcy literatury słusznie podnoszą, że wiele ksiąg i tekstów biblijnych należy do arcydzieł literatury wszystkich czasów.
Znawcy fizyki słusznie podnoszą, że wiele opracowań i tekstów naukowych należy do arcydzieł nauki wszystkich czasów.
>Wystarczy wspomnieć Księgę Psalmów, Koheleta, Hioba, Pieśń nad pieśniami, hymn św. Pawła o miłości (1 Kor 13) lub ewangeliczne przypowieści.
Wystarczy wspomnieć teksty Heisenberga, Geigera, Bohra lub Plancka.
>Autorzy tych owych biblijnych tekstów - nie ulega wątpliwości - byli świetnymi poetami.
Autorzy tych naukowych tekstów - nie ulega wątpliwości - byli świetnymi fizykami.
>Ale nie wszystkie teksty biblijne należą do wybitnych dzieł literackich. A jednak cała Biblia powstała pod natchnieniem Ducha Świętego.
Ale nie wszystkie teksty naukowe należą do wybitnych dzieł literackich. A jednak cała Nauka powstała pod natchnieniem Ducha Świętego.
>Widać przeto, że czym innym jest natchnienie poetyckie, a czym innymi biblijne.
Widać przeto, że czym innym jest natchnienie poetyckie, a czym innym naukowe.
> Przez natchnienie biblijne Kościół katolicki rozumie bezpośredni, pozytywny i nadprzyrodzony wpływ Boga na umysł i wolę piszącego, dzięki czemu powstająca księga jest dziełem dwóch autorów: Boga i pisarza biblijnego.
Przez natchnienie naukowe Kościół katolicki rozumie bezpośredni, pozytywny i nadprzyrodzony wpływ Boga na umysł i wolę naukowca, dzięki czemu powstająca bomba atomowa jest dziełem dwóch autorów: Boga i fizyka.

Kościół katolicki nie raz i nie dwa pokazał, że niewiele rozumie...

Nie ma Miłości bez solidarności... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Drobner (19539 punktów)
>To ja stanę w obronie Biblii.

>na przykładzie;

> Podobnie Biblia miała wielu różnych autorów, za którymi stał jeden architekt, jedna inspiracja - sam Bóg.

Uprzejmie radzę zapisać się do jakiejś szkoły, by zdobyć jakąkolwiek wiedzę.
Wtedy z nauczyciela 'maluchów' i 'młodszaków' będziesz mógł ubiegać się o awans na nauczyciela 'średniaków', a może nawet 'starszaków'.

A gdy 'zrobisz' (prawdziwą) maturę, to i nawet kariera nauczyciela w 'zerówce' stanie przed Tobą otworem...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 10:27 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>To ja stanę w obronie Biblii.
> Podobnie Biblia miała wielu różnych autorów, za którymi stał jeden architekt, jedna inspiracja - sam Bóg.
>
Pisarzy było 40 przez 16 wieków, a jeden Autor.
Bóg zadbał o utrwalenie w swym natchnionym Słowie relacji ukazujących, jak się powodzi ludziom, którzy Go słuchają i postępują zgodnie z Jego wolą, oraz do czego prowadzi myślenie, mówienie i zachowanie świadczące o lekceważeniu Boga lub nieznajomości Jego prawych dróg.
Niemniej informacje dotyczące dziejów ziemi przed pojawieniem się człowieka czy wydarzeń rozgrywających się w niebie, a także proroctwa oraz objawienia zamierzeń Bożych i różnych nauk nie pochodziły od ludzi i musiały zostać im przekazane w sposób nadprzyrodzony, za pośrednictwem ducha świętego.
Jeśli zaś chodzi o mądre rady i przysłowia, to nawet gdy dany pisarz dużo się nauczył z własnego doświadczenia, a jeszcze więcej ze studiowania i wprowadzania w czyn dostępnych już fragmentów Biblii, dopiero dzięki oddziaływaniu ducha świętego jego wypowiedzi mogły wejść w skład Słowa Bożego, które "jest żywe i oddziałuje z mocą, (...) i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca" (Heb 4:12).
Jezus niezachwianie wierzył w nieomylność świętych Pism, czego dowodzą chociażby słowa: "Pisma nie można unieważnić" (Jn 10:34, 35) czy też wypowiedź: "Prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało" (Mt 5:18).
Saduceuszom oznajmił: "Jesteście w błędzie [w sprawie zmartwychwstania], gdyż nie znacie ani Pism, ani mocy Bożej" (Mt 22:29-32; Mk 12:24). Był gotów dać się aresztować i nawet ponieść śmierć, ponieważ wiedział, iż w ten sposób spełni się spisane Słowo Boże, Pismo Święte (Mt 26:54; Mk 14:27, 49).
Wypowiedzi te odnoszą się rzecz jasna do przedchrześcijańskich Pism Hebrajskich. Nie ulega jednak wątpliwości, iż podobnie zapatrywano się na Chrześcijańskie Pisma Greckie, które także uznawano za natchnione. Apostoł Piotr przy pewnej okazji zaliczył listy Pawła do pozostałych. A zatem jedne i drugie Pisma składają się na spójne i harmonijne Słowo Boże.
(Efezjan 6:17) "Noście też hełm wybawienia i miecz ducha, czyli słowo Boże".
02-05-2019 18:35 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>"Daję wam dzisiaj do wyboru: życie i szczęście albo śmierć i nieszczęście. Jeśli będziecie słuchać przykazań Jehowy, swojego Boga, które wam dzisiaj daję, i kochać Jehowę, swojego Boga, chodzić Jego drogami i przestrzegać Jego przykazań, ustaw i rozporządzeń, to będziecie żyć i staniecie się liczni. Jehowa, wasz Bóg, będzie wam błogosławił w ziemi, do której idziecie, żeby ją wziąć na własność".
>Tylko tyle, a jednak tak wiele.

Jak ten Twój bóg taki potężny i super i jedyny i najlepszy to czemu ja o nim:
a) totalnie nic nie wiem,
b) nie mogę się dowiedzieć bez działań odpowiednio zweryfikowanej, zhierarchizowanej i nauczonej wcześniej kasty nauczycieli,
c) nie ma absolutnie żadnej racjonalnej metody weryfikacji jakichkolwiek Twoich tez religijnych.

poza tym:

d) dalej w raju (jak juz sąd będzie i się załapie fuksem) są ludzie, coś jakby kopia obecnego świata i lwy (inteligentne, myślące itp) i nie ma psów ?

e) ilu gości w tym raju jest ?

f) jak ogólnie jest zorganizowany raj?

ps
O potopie i wodzie było ?
empiryczny (223 punktów)
Pytanie jest proste; czy poszukujesz Boga, bo wiedza jest ogromna poparta licznymi Cudami Bożymi i dowodami?
03-05-2019 08:45 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>Pytanie jest proste; czy poszukujesz Boga, bo wiedza jest ogromna poparta licznymi Cudami Bożymi i dowodami?

Podaj jakikolwiek weryfikowalny przez każdego chętnego eksperyment dowodzący istnienia jakichkolwiek obiektów poza naszym fizycznym światem.

Eksperyment musi być czyli procedura, potrzebne narzędzia badawcze, zakres wiedzy do opanowania, wykonanie i interpretacja wyników. I to ja mam wykonać, zinterpretować to i się przekonać do słuszności a nie inni i mi wmawiać że bładze bo czegoś nie widzę (a przy okazji coś ze mną nie tak)

Chce sprawdzić spadanie w grawitacji, zmierzyć wartość i przetestować wzory ruchu jednostajnie przyspieszonego to biorę kulkę taką z 2 cm, wieszam na magnesie, pod spodem fotokomórka i mikrofon (jak spadnie na podłoge to stuknie). Testowałem lata temu więc wiem że to działa i to dokładnie (dzisiaj to jakis mostek do magnesu, fotokomórka, wyświetlacz, mikrofon, jakaś atmega przykładowo i nieco programu, 2-3 popołudnia jak to składasz ze złomu, później kartka papieru do wykresu i komputer albo kalklulator).

Tak samo musisz przekonać mnie Ty.
empiryczny (223 punktów)
>Chce sprawdzić spadanie w grawitacji, zmierzyć wartość i przetestować wzory ruchu jednostajnie przyspieszonego to biorę kulkę taką z 2 cm, wieszam na magnesie, pod spodem fotokomórka i mikrofon (jak spadnie na podłoge to stuknie). Testowałem lata temu więc wiem że to działa i to dokładnie (dzisiaj to jakis mostek do magnesu, fotokomórka, wyświetlacz, mikrofon, jakaś atmega przykładowo i nieco programu, 2-3 popołudnia jak to składasz ze złomu, później kartka papieru do wykresu i komputer albo kalklulator).
>Tak samo musisz przekonać mnie Ty.

Życie na ziemi to próba. To pierwszy moment nieśmiertelnego życia, w którym musisz określić się, czy jesteś bytem dobrym, czy złym i czy zasługujesz na Zbawienie. Bóg wszystkich Kocha, także Ciebie i puki jesteś na ziemi masz szanse Go znaleźć. Ale musisz Go poszukiwać, a nie liczyć, że ktoś Cię na siłę zaciągnie do Nieba. Człowiek z swojej konstrukcji poszukuje Boga. Dałem tu jeden przykład, ale choćbym dał ich i milion to ktoś kto nie ma zamiaru uwierzyć - nie uwierzy. Jest o tym mowa także w PŚ, więc szkoda wysiłku.

Ale dla przypomnienia podam ponownie. Poniżej przypadek osoby, która była trupem ok 45 minut i Pan Jezus przywrócił ją do życia. Fragment prelekcji w YouTube na forum ONZ.

youtu.be/3TL6MGourEU



Dotychczasowe obwieszczenia w sprawie stwierdzania ustania czynności mózgu
www.poltransplant.org.pl/obw_zatrz.html
pl.wikipedia.org/wiki/Śmierć
03-05-2019 10:33 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>Życie na ziemi to próba. To pierwszy moment nieśmiertelnego życia, w którym musisz określić się, czy jesteś bytem dobrym, czy złym i czy zasługujesz na Zbawienie.

Na czym polega praktycznie to zbawienie ?

>Bóg wszystkich Kocha, także Ciebie i puki jesteś na ziemi masz szanse Go znaleźć. Ale musisz Go poszukiwać, a nie liczyć, że ktoś Cię na siłę zaciągnie do Nieba.

Zacznijmy od fundamentów.
Jakie stany dostępne są?
Niebo, co jeszcze ?
Jak nic nie zrobie to co?
Jak nie wiem że coś trzeba zrobić to co?

> Człowiek z swojej konstrukcji poszukuje Boga. Dałem tu jeden przykład, ale choćbym dał ich i milion to ktoś kto nie ma zamiaru uwierzyć - nie uwierzy. Jest o tym mowa także w PŚ, więc szkoda wysiłku.

Klasyka, ze mną coś nie tak i do piachu. No pewnie

>Ale dla przypomnienia podam ponownie. Poniżej przypadek osoby, która była trupem ok 45 minut i Pan Jezus przywrócił ją do życia. Fragment prelekcji w YouTube na forum ONZ.youtu.be/3TL6MGourEU

1. To nie byli lekarze tylko ratownicy.
2. Ich zadaniem nie jest stwierdzenie zgonu tylko ratowanie gościa. Mogli się pomylić itp.
3. Całość wygląda dość jarmarcznie, dlaczego nie pokazał dokumentów ze szpitala, badań DNA do kamery chociażby?
4. Doświadczenie musi byc powtarzalne i weryfikowalne przez każdego chętnego, tu tego nie ma przecież. To tak jak jakiś kościelny straszy piekłem.
5. Jak w dzieciństwie miałem narkozę przy nastawianiu złamanej ręki to zaliczyłem taki odlot że fani OOB i reszta religijnych się schowają pod stół. Zwykłe halucynacje po chlorku metylu, eterze i reszcie (to było w okolicach późnych 60 więc żadnych automatów, EKG on line itp. za to dość kieski zespół lekarski i to chyba nawet niektórzy w stanie wskazującym) i fantastyczne zdolności obliczeniowe mózgu. Odjazd jak nic.
03-05-2019 11:34 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
Po Twojej wypowiedzi widać, że nie zadałeś sobie nawet trudu, by obejrzeć filmik. Więc szkoda słów.
03-05-2019 14:29 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>Po Twojej wypowiedzi widać, że nie zadałeś sobie nawet trudu, by obejrzeć filmik. Więc szkoda słów.

No i gdzie masz w tym filmie linka do kserokopi dokumentów czy choćby jeden pokazany?
A reszta punktów?

Ty nie rozumiesz totalnie co to jest eksperyment weryfikowalny.
Musisz podać mi warunki które mam spełnić racjonalnie żeby przeprowadzić samodzielnie eksperyment i się przekonać. A nie oglądać na necie.

Przykładowo jak ktoś mówi że na jednej górce straszy to wybierasz się tam przy pełni i obserwujesz (plus kamera może). No niestety ducha nie wspotkałem, a próbuje często już jakieś 6 lat Za to występują anomalie w odbiorze radiowym (tam sa ciekawe złoża) i można odbierać 433.500 MHz z jakiś 120 km. Robi wrażenie (i to miejsce jest na dole górki a nie na szczycie jak logika wskazuje). Może nie wolno być z psiakiem jak maja być duchy Plus że sceneria piękna
03-05-2019 20:25 
 Ocena 2 na 2
empiryczny (223 punktów)
Wybacz, ale nie da się czegokolwiek udowodnić osobie, która z góry ma ukierunkowany pogląd na negację wszystkiego co nie jest zgodne z jej światopoglądem.
03-05-2019 22:44 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
>Wybacz, ale nie da się czegokolwiek udowodnić osobie, która z góry ma ukierunkowany pogląd na negację wszystkiego co nie jest zgodne z jej światopoglądem.

Wybacz ale jesteś na portalu racjonalistów więc minimalnie wypada się postarać.

Podpieranie się w wywodach książką co do której wydarzeń wątpią nawet kościelni (nie mówiać o myślących) jest niedorzeczne.
Na genetyce Adama i Ewy już padłeś popisowo. Interesująca jest też kwestia pępka. I skąd pępek u psów czy wilków (moje mają), to niektórzy tu pominęli a to przeciez tak samo jest (płeć i pępowina).

Ja mam pytanie gdzie podziała się woda z potopu (a najpierw skąd się wzięła).
Mont Ewerest ma coś koło 9 km (zapas musi być bo zawadzą stępką od Arki) to tyle się musi nalać przy potopie i tyle wyparować później. Wiesz w ogóle do jakiej wysokości jest jakaś istotna atmosfera ?

Kto te bajki czytał niedawno bo ja tylko w dzieciństwie (doszedłem do potopu i dałem sobie spokój) i nawet to słabo pamiętam. Tam się 40 dni lało, tak?
9000/(40*24*60)
.15625000000000000000
Ponad 15 cm na minutę, no szok po prostu. Więcej niż mi się wanna teraz napełnia

Acha, no i ile jest szacunkowo gatunków chrząszczy i ile obecnie odkrytych? I jak je załadowali na tą cała Arkę (bo to nie moje kundle co same wsiadaja do kundlowozu), jak karmili, jak zapewnili resztę (ekosystem) i jak pozwozili wszystko z całego świata. Zwłaszcz takie co wyłaża z norek raz na pare lat. Jak później toto wylazło z arki i jak przeżyło. Woda wszędzie to była słona czy inna (po potopie i przed)? Ule na zapylacze też ciekawe.

No bo już klasycy literatury pisali że trzeba było Arkę zawracać bo zapomniano jednej muchy Jakąś baza danych musiała tam być z rozpoznawaniem kształtu przynajmiej i to konkretnie (przecież zazwyczaj jest samiec i samica - to jakoś trzeba rozróżniać o gatunku nie mówie). A i batyskaf do głebokich nurkowań bo jak rurkowce i resztę z kraterów czynnych wulkanów wyłowisz i zabierzesz (do zbiornika ciśnieniowego porządnego naturalnie i wrzątek cały czas i chyba kawałek komina wulkanu też + specjalna woda). Przecież taki wulkan może zgasnąć jak dwa razy wieksze (czy bardziej - 9 km wody przybędzie przecież !) niż normalnie ciśnienie dostanie to skąd później weźmiesz te wszystkie odloty co są na białku a mieszkają we wrzątku.
04-05-2019 00:42 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
Wyczuwam, że kolejny temat chcesz o potopie. Postaram się zaspokoić Twoje pragnienia.
Zrobię ten temat dla ogółu, bo po Tobie nie spodziewam się nawet odrobiny merytoryki. Nie odniosłeś się do podanego przeze mnie przykładu w najmniejszym stopniu merytorycznie. Nie zauważyłeś nawet, że osoba ta była poddana dziesięciokrotnej defibrylacji. A jakbyś chciał numer buta tej osoby uzyskać to polecam odwiedzić siedzibę ONZ.
04-05-2019 10:15 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
> Wyczuwam, że kolejny temat chcesz o potopie. Postaram się zaspokoić Twoje pragnienia.

Masz juz konkretne pytania.
Dodaje jeszcze pare.

Na ile szkodliwe dla lasów na planecie jest zamoczenie się w wodzie na głębokośc 9 km na czas potopu (trzeba tez znać skład chemiczny tego co powstało Chociaż podejrzewam że cisnienie wody w okolicach 900 bar rozwali wszystkie tkanki drzew i krzewów popisowo, to nie sałatka w wiaderku z wodą żeby nie zwiędła.

Tak w ogóle to ile oni pływali po końcu tej ulewy? Bo lało 40 dni, tak?

Co z lodowcami na biegunach? Przecież zaleje to woda na 9 km. Nie rozpuści się w znaczynym stopniu od ciepła ten lód? Koloru jakiegoś nie nabierze to co zostanie ?

> Nie odniosłeś się do podanego przeze mnie przykładu w najmniejszym stopniu

Brak konkretnych danych o osobie i działaniach medycznych, dokumentacji medycznej i oceny jakiejś konkretnej komisji na ile konkretny przypadek (sprzęt, wyszkolenie, procedury z 2003) mógł być niepoprawnie rozpoznany. I czy naruszono procedury sztywne (10 wstrząsów zamiast 4).

> merytorycznie. Nie zauważyłeś nawet, że osoba ta była poddana dziesięciokrotnej defibrylacji.

Nie wiem jak ratownicy profesjonalni ale jak jesteś z przypadku i automatyczny defibrylator to ratujący decyduje o kolejnych strząsach po analizie wyniku przez komputer (bada EKG). Na szkoleniach nie było mowy o limitach. Ja bym próbował do końca. Więc co w tym dziwnego że przeszli jakieś limity zwyczajowe (jak takie były), to źle że facet żyje czy co?

I nadal nie rozumiesz.
Ja mam przeprowadzić ten eksperyment i ja mam się przekonać. Tak jak w fizyce.
A nie czytać bajki i padać na kolana bo tak.
05-05-2019 01:55 
 Ocena 1 na 1
empiryczny (223 punktów)
Czy Ty siebie czasami czytasz? Z góry widać, że ustawiony jesteś tylko i wyłącznie na negację, bez oparcia w faktach. Jeszcze jednego przypadku nie przeanalizowałeś, a już uważasz, że byś do upadłego pacjenta defibrylował, czyli ile - aż ratownik padnie z wykończenia. Nadto już chciałeś powtarzalne przypadki.
j23a (1186 punktów)
>Czy Ty siebie czasami czytasz? Z góry widać, że ustawiony jesteś tylko i wyłącznie na negację, bez oparcia w faktach. Jeszcze jednego przypadku nie przeanalizowałeś, a już uważasz, że byś do upadłego pacjenta defibrylował, czyli ile - aż ratownik padnie z wykończenia. Nadto już chciałeś powtarzalne przypadki.

Skup się na tym Potopie bo to ciekawsze. Wyjechałeś z jakims dziwnym filmem który mnie nie za bardzo interesuje (jest dużo przypadków powrotu do zycia ze zdaje się beznadziejnej sytuacji). Na dokładke to do analizy trudne: stara sprawa, nie wiadomo kto to jest, jest tylko film z opisem gościa itp. Poza tym tworzą się jakieś logiczne błedy religine chyba. Jak ktoś umarł to nie żyje. I czeka na sąd czy jakoś tak (wg religi). Znaczy się jego dusza chyba czeka czy coś. A tu go dla kawału wracaja bo co ?

Lepsza kniżka dla dzieci z obrazkami.
Anioły latają, chmury nabrzmiałe deszczem, leje już 39 dni porządnie, wiadro stawiasz i po 2 minutka pełne, arka kolebie, nawigacja trudna, pompa odwadniająca słabo działa i zęza pełna (lew zwymiotował obiad od kołysania bo nieprzyzwyczajony i przytkało ssak kośćmi), duszno, ciemno, strzel bombardier w stanie krytycznym bo za bardzo nerwowe środowisko ogólnie, tylko parka jest naturalnie (co tu w raporcie napisać przy zejściu później, dużo gatunków tych chrząszczy to może da się zmazać ten z komputera po cichu), tygrysica zaraz rodzić zacznie (niedopilnowali syberyjskiego samca jak ładowali), trzeba jej kwaterę swoją oddać bo niewygodnie w ciasnej klatce więc problem, koty domowe też głodne (mało myszy), za dużo ich ogólnie (jak toto pilnować jak łązi swobodnie, tez w raporcie kiepsko będzie to wyglądać), pszczoły się denerwują (mało cukru zabrali), psy tak samo, znudzone i mokre, pasterski wbił sobie drzazgę w łapę jak łaził po pokładzie z nudów i go rzuciło od fali, wyciągnąć ja trudno. A tu leje i leje już z Ewerestu czubek tyklko został.

I mamy konkrety wcześneij i to w punktach.
04-05-2019 09:16 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wybacz, ale nie da się czegokolwiek udowodnić osobie, która z góry ma ukierunkowany pogląd na negację wszystkiego co nie jest zgodne z jej światopoglądem.
> Wybacz ale jesteś na portalu racjonalistów więc minimalnie wypada się postarać. Podpieranie się w wywodach książką co do której wydarzeń wątpią nawet kościelni (nie mówiać o myślących) jest niedorzeczne.
>Na genetyce Adama i Ewy już padłeś popisowo. Interesująca jest też kwestia pępka. I skąd pępek u psów czy wilków (moje mają), to niektórzy tu pominęli a to przeciez tak samo jest (płeć i pępowina).
>Ja mam pytanie gdzie podziała się woda z potopu (a najpierw skąd się wzięła).
>Mont Ewerest ma coś koło 9 km (zapas musi być bo zawadzą stępką od Arki) to tyle się musi nalać przy potopie i tyle wyparować później. Wiesz w ogóle do jakiej wysokości jest jakaś istotna atmosfera ?
>Kto te bajki czytał niedawno bo ja tylko w dzieciństwie (doszedłem do potopu i dałem sobie spokój) i nawet to słabo pamiętam. Tam się 40 dni lało, tak?
>9000/(40*24*60)
>.15625000000000000000
>Ponad 15 cm na minutę, no szok po prostu. Więcej niż mi się wanna teraz napełnia
>Acha, no i ile jest szacunkowo gatunków chrząszczy i ile obecnie odkrytych? I jak je załadowali na tą cała Arkę (bo to nie moje kundle co same wsiadaja do kundlowozu), jak karmili, jak zapewnili resztę (ekosystem) i jak pozwozili wszystko z całego świata. Zwłaszcz takie co wyłaża z norek raz na pare lat. Jak później toto wylazło z arki i jak przeżyło. Woda wszędzie to była słona czy inna (po potopie i przed)? Ule na zapylacze też ciekawe.
>No bo już klasycy literatury pisali że trzeba było Arkę zawracać bo zapomniano jednej muchy Jakąś baza danych musiała tam być z rozpoznawaniem kształtu przynajmiej i to konkretnie (przecież zazwyczaj jest samiec i samica - to jakoś trzeba rozróżniać o gatunku nie mówie). A i batyskaf do głebokich nurkowań bo jak rurkowce i resztę z kraterów czynnych wulkanów wyłowisz i zabierzesz (do zbiornika ciśnieniowego porządnego naturalnie i wrzątek cały czas i chyba kawałek komina wulkanu też + specjalna woda). Przecież taki wulkan może zgasnąć jak dwa razy wieksze (czy bardziej - 9 km wody przybędzie przecież !) niż normalnie ciśnienie dostanie to skąd później weźmiesz te wszystkie odloty co są na białku a mieszkają we wrzątku.

Szanowny kolego! Pytań mogę dołożyć i ja i to dużo. Budowy samej arki też nie można uzasadnić, znając podstawy budowy statków. Jaka musiała być wielka by pomieścić wszystkie zwierzęta świata i zapas dla nich jedzenia na 40 dni co najmniej. Kto sprzątał odchody po nich? Zwróć uwagę, że arka była zbudowana z drewna. Pytanie: Skąd Noe wziął drewno do budowy takiego statku na terenach półpustynnych. Czym obrabiał to drewno? Siekierką? Jakie więc musiała mieć wymiary? Skąd u Noego taka wiedza szkutnicza? Od rybaków co łowili tylko ryby na konsumpcję? Dodam, że żyją współcześnie idioci poszukujący śladów takiej arki. Ile drewna musiało być potrzebne na budowę takiej ogromnego, pływającego monstrum i czy w ogóle można było zbudować coś takiego w warunkach polowych? Jak można nie było się potruć różnistymi zapachami/smród i zaduch, w tej pływającej menażerii?
To tylko pytania o arkę. Pytań poza tym jest ogromna masa.
By taką wiedzę głosić na portalu racjonalisty, trzeba mieć umysłowość "Miłującego Prawdę". Ani przez chwilę ten człowiek nie zastanowi się nad tym co plecie. Nie widzi swojego dramatu. Nie widzi oczywistych faktów i to nazywamy modelową ignorancją. Ten człowiek ma to nieszczęście, że urodził się o wiele za późno. Nie zmienia adresu i ciągle nawraca do tego forum, jak zdrowa wiejska mucha do talerza z obiadem w restauracji GS-owskiej, dosiadająca się w powrocie z końskiego łajna.. On już jest dożywotnio, nieodwracalnie skażony. Ten piewca bzdur nie potrafi nawet zauważyć, iż nikt go poważnie nie traktuje. Mi by było głupio gdybym pisał "na Berdyczów". A co najgorsze. Mówisz takiemu, iż jego "nauki" nie pasują do XXI wieku, a on podwaja wtedy swoje wysiłki i zaczyna zaśmiecać forum ze zdwojoną mocą (wypowiedzi zaiste sążniste). Najgorsze, że wszyscy z jego zboru są tacy sami (Był taki okres, że mieszkanie nawiedzali mi co drugi dzień, nie bacząc że jestem zajęty, nie przeproszą nawet, tylko z "grubej rury", od razu "nauczają".) Żadna religia nie buduje nic społecznie użytecznego, ale oni nawet przeszkadzają. Jakiś intelektualny z nich odpad czy co? Może to jest właśnie to brakujące ogniwo o które się stale dopytują (religijni łamacze nauk Darwinowskich)?
On nic sensownie nie wytłumaczy, bo nie zna takiego pojęcia. Sens i logika wypowiedzi.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>To tylko pytania o arkę. Pytań poza tym jest ogromna masa.
>
Pytania na które żaden naukowiec, przez Ciebie tak uwielbiany, nie odpowie. Sam kiedyś chętnie, z konieczności, sięgniesz po Biblie, by znaleźć sensowną odpowiedź na nurtujące ciebie pytania. Ale czy czytając ją cokolwiek zrozumiesz?
>By taką wiedzę głosić na portalu racjonalisty, trzeba mieć umysłowość "Miłującego Prawdę".
>
Dziękuję! Nareszcie dostrzegłeś w czym tkwi różnica między nami i w czym leży tajemnica zrozumienia tekstu Biblii. Umiłowanie Boga i prawdy!
> Ani przez chwilę ten człowiek nie zastanowi się nad tym co plecie. Nie widzi swojego dramatu.
>
Dramatu?? Ja znam prawdę!!
(1 Tymoteusza 1:11) "Nauka ta pozostaje w zgodzie ze wspaniałą dobrą nowiną, która pochodzi od szczęśliwego Boga, a którą mi powierzono".
(Psalm 16:11) "Pokazujesz mi ścieżkę życia. Kiedy przebywam w Twojej obecności, przepełnia mnie radość, gdy jestem po Twojej prawej stronie, zaznaję wiecznego szczęścia".
Cóż może mi zrobić człowiek.
> On już jest dożywotnio, nieodwracalnie skażony. Ten piewca bzdur nie potrafi nawet zauważyć, iż nikt go poważnie nie traktuje.
>
Chcąc być naprawdę mądrym, trzeba stać się głupim w oczach świata, gdyż "mądrość tego świata jest u Boga głupstwem". Na swych przedstawicieli Jehowa nie wybrał mędrców tego świata, ale tych, na których świat patrzy z góry jak na niedouczonych głupców. W ten sposób głupstwo świata zostało jeszcze bardziej obnażone. Ale osoby, którym okazano łaskę, nie mają żadnych powodów do chluby. Cała chwała słusznie należy się Jehowie, który jest Źródłem wszelkiej mądrości.
Miłuję Ciebie jako mojego bliźniego, to dla Ciebie przytaczam biblijną radę zapisaną w 1 Koryntian 3:18, 19: "Niech nikt nie oszukuje samego siebie: Jeżeli ktoś wśród was myśli, że w oczach tego świata jest mądry, niech stanie się głupi, a wtedy naprawdę stanie się mądry. Bo dla Boga mądrość tego świata jest głupotą. Napisano przecież: "Bóg sprawia, że mądrych gubi ich własna przebiegłość"." Czy ją zrozumiesz?!
>A co najgorsze. Mówisz takiemu, iż jego "nauki" nie pasują do XXI wieku, a on podwaja wtedy swoje wysiłki i zaczyna zaśmiecać forum ze zdwojoną mocą (wypowiedzi zaiste sążniste). Najgorsze, że wszyscy z jego zboru są tacy sami...
>
Masz dowody na to jak wygląda jedność organizacji Boga, i jak działa się w jedności. Sam przyznajesz, że prawdziwa religia łączy i umacnia.
Ale powiedz, czy kiedykolwiek się zastanawiałeś dlaczego do Ciebie przychodzą? Czy nie z powodu miłości bliźniego, by uratować Ciebie i Twoją rodzinę od zagłady i unicestwienia w wojnie Armagedonu. Świadkowie Boga otrzymali od Boga zrozumienie Pisma, a od Jezusa polecenia czynienia uczniami ludzi pokornych chcących poznać Boga, poznać prawdę, poznać dobrą nowinę.
Czy wiesz dlaczego przez 36 stuleci Biblia przetrwała mimo zwalczania jej przez Szatana i jego fałszywe religie kierowane przez demony? Dlaczego Bóg ją ochronił, a poprzez swych Świadków udostępnia w 240 krajach, a jest dostępna w całości lub części w przeszło 150 językach, czyli obecnie może z niego korzystać większość ludzi na świecie. Nasz serwis jw.org zawiera oparte na Biblii materiały przetłumaczone na ponad 800 języków. Tak działa organizacja Boga, a to wszystko z dobrowolnych datków wiernych, każdego z nas.
Czy znasz proroctwo z Księgi Rodzaju 3:15? To właśnie proroctwo wypowiedziane przez Boga - Autora Biblii na jej pierwszych kartach - realizuje się zgodnie z opisem zawartym w ostatniej Księdze - Objawieniu. Żyjemy u schyłku dni ostatnich tego systemu rzeczy.
Jezus zapowiedział: (Mateusza 24:14) "I ta dobra nowina o Królestwie będzie głoszona na całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. A potem nadejdzie koniec".
Spróbuj zrozumieć.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
> Wybacz ale jesteś na portalu racjonalistów więc minimalnie wypada się postarać.
>
Świetnie. Nie da się na wiele spraw rozmawiać merytorycznie bez sięgnięcia do opinii Boga Stwórcy nieba i ziemi, i wszystkiego co w nich - Autora Biblii. Istnienie Boga to pewnik taki sam, jak to, że skoro czytasz te słowa to żyjesz.
>Ja mam pytanie gdzie podziała się woda z potopu (a najpierw skąd się wzięła).
>Mont Ewerest ma coś koło 9 km (zapas musi być bo zawadzą stępką od Arki) to tyle się musi nalać przy potopie i tyle wyparować później. Wiesz w ogóle do jakiej wysokości jest jakaś istotna atmosfera?
>
Czytasz: (Rodzaju 7:17-20) "Potop na ziemi trwał 40 dni. Woda wzbierała i arka zaczęła się na niej unosić, wysoko nad ziemią. Wody było bardzo dużo i wciąż jej przybywało, lecz arka utrzymywała się na jej powierzchni. Woda podniosła się tak bardzo, że zakryła wszystkie wysokie góry pod niebem. Spiętrzyła się nad nimi aż na 15 łokci".
Każdy, który się znajdował na zewnątrz arki, zatonął. Jak powiedział Jezus: ‚Nie usłuchali i dlatego przyszedł potop, który spłukał ich wszystkich'.
"A woda na ziemi nie opadała przez 150 dni".
"W 17 dniu miesiąca siódmego arka spoczęła na górach Ararat. I wody stopniowo ubywało aż do miesiąca dziesiątego. Pierwszego dnia miesiąca dziesiątego ukazały się szczyty gór".
Jaki jest obieg wody w przyrodzie. Ujmując rzecz najkrócej, woda paruje z morza, tworzy chmury, skrapla się nad lądem i w końcu wraca do morza. Najstarsze zachowane wzmianki pozabiblijne o tym cyklu pochodzą z IV wieku p.n.e. Tymczasem informacje zawarte w Biblii są od nich starsze o setki lat. Na przykład w XI wieku p.n.e. król Salomon napisał: "Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze nie wylewa; do miejsca, z którego wyszły rzeki, wracają się, aby znowu płynąć" (Eklezjastesa [Kaznodziei] 1:7, Wujek).
Podobnie wypowiedział się prorok Amos, zwykły pasterz i robotnik rolny, który około 800 roku p.n.e. napisał, że Jehowa "przyzywa wody morza, aby je wylać na powierzchnię ziemi" (Amosa 5:8). Bez używania zawiłego, fachowego języka zarówno Salomon, jak i Amos poprawnie opisali obieg wody, choć każdy uczynił to z nieco odmiennego punktu widzenia.
Ponadto Biblia mówi, że Bóg "ziemię zawiesza na niczym" lub jak czytamy w Biblii Warszawsko-Praskiej, "utrzymuje nad nicością całą ziemię" (Hioba 26:7). Ciekawe prawda?!
Biorąc pod uwagę wiedzę dostępną około roku 1600 p.n.e., kiedy wypowiedziano te słowa, tylko ktoś dobrze poinformowany mógł twierdzić, że masywny obiekt jest zawieszony w przestrzeni kosmicznej bez żadnej fizycznej podpory. A Arystoteles, który żył ponad 1200 lat później, odrzucał koncepcję próżni!
Czyż to nie zdumiewające, że Biblia zawiera takie dokładne informacje, choć ówczesne wyobrażenia, na pozór zgodne ze zdrowym rozsądkiem, były błędne? Ścisłość informacji zawartych w tej Księdze to kolejny dowód jej Boskiego natchnienia. Postępujemy więc mądrze, jeśli nie ulegamy wpływowi nauk lub teorii sprzecznych ze Słowem Bożym.
Historia raz po raz dowodzi, że ludzkie filozofie, nawet te powstałe w najtęższych umysłach, pojawiają się i znikają, natomiast "wypowiedź Jehowy trwa na wieki" (1 Piotra 1:25).
04-05-2019 12:22 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
>... bez sięgnięcia do opinii Boga... Stwórcy nieba i ziemi...

Tego jeszcze nigdy nie udowodniłeś.

To jest tylko 'taka przypowieść'....

>... bez sięgnięcia do opinii Boga... - Autora Biblii.

Tego też jeszcze nigdy nie udowodniłeś.

> Istnienie Boga to pewnik taki sam, jak to, że skoro czytasz te słowa to żyjesz.

a) Naprawdęż? To w co wierzysz?

b) Religijne 'pewniki' mają swoją nazwę: to "dogmaty"....

#2
>Ścisłość informacji zawartych w tej Księdze to kolejny dowód jej Boskiego natchnienia.

Kolega 'Jehowa' raczył splagiatować sumeryjski mit o potopie i ocalałym Ziusiudrze, starszy o tysiąclecia od Biblii, i 'podyktować' go 'Mojżeszowi' jako 'oryginał'...

Ot, 'boska uczciwość'...

>... nie ulegamy wpływowi nauk lub teorii sprzecznych ze Słowem Bożym.

Niestety, to właśnie owo 'Słowo Boże' jest sprzeczne z nauką i jej teoriami.
A w tym przypadku: jest sprzeczne z faktami - twardymi dowodami archeologii, oryginalnymi tabliczkami glinianymi Sumerów: www.staroz(*)m_1_podania/mit_o_potopie.html

'Bozia' zerżnęła z... religii pogańskiej!
A gdzieś tu pisałeś, że ponoć pogaństwo cię nie interesuje...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 12:38 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>Czytasz: (Rodzaju 7:17-20) "Potop na ziemi trwał 40 dni.

No to dobrze pamiętałem, lało 40 dni.

Mont Ewerest ma 8848 m n.p.m
No nie ma leszcza, musi byc więcej, nie ?

> Woda wzbierała i arka zaczęła się na niej unosić, wysoko nad ziemią.

Antygrawitacje tam mieli czy też łajbe poskładana nie waidomo z czego ?
Bo nie rozumiem.
Pływała po tej wodzie poprostu, tak?

> Wody było bardzo dużo i wciąż jej przybywało, lecz arka utrzymywała się na jej powierzchni.

Potop w końcu, nie przelewki przecież, to kara jest!

>Woda podniosła się tak bardzo, że zakryła wszystkie wysokie góry pod niebem. Spiętrzyła się nad nimi aż na 15 łokci".

Ok, no to masz 8850m co najmniej (nie wiem ile ten łokieć ma w metrycznym).

>Każdy, który się znajdował na zewnątrz arki, zatonął. Jak powiedział Jezus: ‚Nie usłuchali i dlatego przyszedł potop, który spłukał ich wszystkich'.

No powiedzmy że uwierzę, w balii się zmęczysz wiaderkiem wylewając za burtę jak się da w ogóle, pamietaj że 40 dni leci coś koło 15 cm na minutę. Arka musi byc coś ala szklarnia, od góry przeźroczysta bo będzie ciemno i szczelne pudełko bo zaleje i utoniesz. Na 10 m^2 (kiepski pokój) masz ponad tonę na minutę jak odkryte, jaka pompa taka realna to odpompuje Najlepsze szlamowe dadzą radę, jakieś 9 KW, potrzeba czyli ponad 3 litry paliwa na godzinę na zasilanie Ogólnie jakąs pompę trzeba mieć w tej arce bo przecież ktoś wyjdzie się przewietrztyć itp, zawsze się coś naleje do środka nawet jak sufit szczelny.

>"A woda na ziemi nie opadała przez 150 dni".

No to jest co robić ("Opowieści bibilijne dla dorosłych, nr 17 potop" polecam
Ale tam jakoś ulewe ominęli

>"W 17 dniu miesiąca siódmego arka spoczęła na górach Ararat. I wody stopniowo ubywało aż do miesiąca dziesiątego. Pierwszego dnia miesiąca dziesiątego ukazały się szczyty gór".
>Jaki jest obieg wody w przyrodzie. Ujmując rzecz najkrócej, woda paruje z morza, tworzy chmury, skrapla się nad lądem i w końcu wraca do morza.

Ok, to jak TERAZ jest?

>Najstarsze zachowane wzmianki pozabiblijne o tym cyklu pochodzą z IV wieku p.n.e. Tymczasem informacje zawarte w Biblii są od nich starsze o setki lat. Na przykład w XI wieku p.n.e. król Salomon napisał: "Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze nie wylewa; do miejsca, z którego wyszły rzeki, wracają się, aby znowu płynąć" (Eklezjastesa [Kaznodziei] 1:7, Wujek).

Jakie rzeki, nalało się ponad 8 km jak do wanny to skąd rzeki?
Jak to wyparuje? TERAZ PAROWANIA NIE MA?

>Podobnie wypowiedział się prorok Amos, zwykły pasterz i robotnik rolny, który około 800 roku p.n.e. napisał, że Jehowa "przyzywa wody morza, aby je wylać na powierzchnię ziemi" (Amosa 5:8). Bez używania zawiłego, fachowego języka zarówno Salomon, jak i Amos poprawnie opisali obieg wody, choć każdy uczynił to z nieco odmiennego punktu widzenia.

Nie nie. Ocean obecny jest. Potop masz z deszczu. A raczej boskiego kurka. To się nalewa 8 km do tego co jest, jak inaczej?

>Ponadto Biblia mówi, że Bóg "ziemię zawiesza na niczym" lub jak czytamy w Biblii Warszawsko-Praskiej, "utrzymuje nad nicością całą ziemię" (Hioba 26:7). Ciekawe prawda?!

>Biorąc pod uwagę wiedzę dostępną około roku 1600 p.n.e., kiedy wypowiedziano te słowa, tylko ktoś dobrze poinformowany mógł twierdzić, że masywny obiekt jest zawieszony w przestrzeni kosmicznej bez żadnej fizycznej podpory. A Arystoteles, który żył ponad 1200 lat później, odrzucał koncepcję próżni!

Biblioteka Aleksandryjska jakiś wiek po Arystotelesie i reszta (jako zadanie domowe).

Podpowiem może nieco:

Erastotenes z Aleksandri
Arystarch z Samos

>Czyż to nie zdumiewające, że Biblia zawiera takie dokładne informacje, choć ówczesne wyobrażenia, na pozór zgodne ze zdrowym rozsądkiem, były błędne? Ścisłość informacji zawartych w tej Księdze to kolejny dowód jej Boskiego natchnienia. Postępujemy więc mądrze, jeśli nie ulegamy wpływowi nauk lub teorii sprzecznych ze Słowem Bożym.
>Historia raz po raz dowodzi, że ludzkie filozofie, nawet te powstałe w najtęższych umysłach, pojawiają się i znikają, natomiast "wypowiedź Jehowy trwa na wieki" (1 Piotra 1:25).

Patrz wyżej i potestuj pomiary samemu (pomiar Ziemia słońce jest trudny bo musi być dokładny
07-05-2019 20:00 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Tak samo musisz przekonać mnie Ty.
>
Nie muszę! To Twoją powinnością jest, jako inteligentnej, posługującej się rozumem, osoby, dochodzić prawdy, a gdy będziesz pragnął ją znaleźć, On ci pomoże. Takich dowodów jakie ty oczekujesz znajdziesz pewnie wiele. Ale ja chcę byś zwrócił swoją uwagę na takie dowody o których mówią poniższe wersety:
(Psalm 19:1) "Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, przestworze opowiada o dziele Jego rąk".
(Rzymian 1:20) "Choć jest niewidzialny, to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki".
(Rzymian 2:14, 15) "Kiedy ludzie z innych narodów, którzy nie znają prawa, z natury czynią to, czego prawo wymaga, to chociaż nie znają prawa, sami dla siebie są prawem. Tacy pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach. A sumienie służy im za świadka i we własnych myślach oskarżają się lub uniewinniają".
(2 Piotra 1:20, 21) "Bo przede wszystkim wiecie, że żadne proroctwo zawarte w Pismach nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. 21 Proroctwo nigdy nie zostało wypowiedziane z woli człowieka, ale ludzie mówili to, co pochodziło od Boga, pobudzani duchem świętym".
Życze owocnej analizy i dociekań.
Dodam jeszcze szersze opisy dzieł Jehowy:
(Izajasza 40:12-15) "Kto w garści zmieścił wody mórz i piędzią wymierzył niebiosa? Kto zebrał w miarce cały piasek ziemi albo zważył góry na wadze i wzgórza na szalach? 13 Kto zmierzył ducha Jehowy? Czy ktoś może Go pouczać i być Jego doradcą? Kogo się radził, żeby nabyć zrozumienia? Kto Go poucza o ścieżce sprawiedliwości? Kto przekazuje Mu wiedzę albo wskazuje drogę do prawdziwego zrozumienia? Narody są jak kropla wody z wiadra i znaczą tyle, co warstewka pyłu na szalach wagi. Wyspy podnosi On jak ziarnka piasku".
(Izajasza 40:17-22) "....Do kogo możecie przyrównać Boga? Czy jest coś, co Go przypomina? .... Czy nie wiecie? Czy nie słyszeliście? Czy nie mówiono wam o tym od samego początku? Czy nie zrozumieliście tego, co było oczywiste, odkąd zostały położone fundamenty ziemi? Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak koniki polne. On rozpościera niebiosa niczym delikatną tkaninę, rozpina je jak namiot, w którym się mieszka".
(Izajasza 40:26) "Podnieście oczy i popatrzcie na niebo. Kto stworzył to wszystko? Ten, który policzył gwiazdy i prowadzi je jak wojsko, każdą z nich woła po imieniu. Dzięki Jego niewyczerpanej energii i mocy budzącej lęk i podziw ani jednej z nich nie brak".
(Izajasza 40:28, 29) Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś? Jehowa, Stwórca całej ziemi, jest Bogiem wiecznym. On nigdy się nie męczy ani nie nuży. Jego mądrość jest niezgłębiona. Zmęczonemu dodaje energii, temu, kto opadł z sił, w obfitości udziela mocy".
08-05-2019 01:33 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Tak samo musisz przekonać mnie Ty.
>>
>Nie muszę! To Twoją powinnością jest, jako inteligentnej, posługującej się rozumem, osoby, dochodzić prawdy...

To co tu jeszcze robisz?

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
03-05-2019 09:07 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Jak ten Twój bóg taki potężny i super i jedyny i najlepszy to czemu ja o nim:
>a) totalnie nic nie wiem,
>
Nie szukałaś. Nie prosiłaś w modlitwie. Nie dociekasz prawdy. Może wyłączyłaś samodzielne myślenie. Zobacz na ten werset:
"Szeroka i przestronna jest droga prowadząca do zagłady i wielu jest tych, którzy nią wchodzą, natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia, i niewielu jest tych, którzy ją znajdują" (Mateusza 7:13, 14). Pierwsza droga, mogąca pomieścić wiele osób, jest "szeroka", ponieważ nie obowiązują na niej biblijne zasady dotyczące moralności i życia codziennego. Przyciąga ona tych, którzy lubią myśleć i postępować po swojemu, odrzucając wszelkie normy i zobowiązania.
Druga droga, wąska droga, czyli właściwy sposób wielbienia Boga, prowadzi do życia wiecznego. Natomiast przestronna droga, czyli niewłaściwy sposób wielbienia Boga, prowadzi do śmierci. Ale Jehowa nie chce, żeby ktokolwiek zginął. Dlatego daje każdemu możliwość, żeby Go poznał. czytasz: (2 Piotra 3:9) "Jehowa nie zwleka z realizacją swojej obietnicy, jak to niektórzy sądzą, lecz okazuje wam cierpliwość, bo nie chce, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale żeby wszyscy zdobyli się na skruchę".
>b) nie mogę się dowiedzieć bez działań odpowiednio zweryfikowanej, zhierarchizowanej i nauczonej wcześniej kasty nauczycieli,
>
Czytaj Biblię. Sprawdź, co Biblia mówi o Świadkach Boga. On uczynił ich sam. Bóg ma na ziemi swą organizację, swój lud. Nie jest to ważne jak ich nazwiesz, nikt tym się nie będzie przejmował. Istotne jest jak Bóg ich przygotował do roli swych świadkówIzajasza 43:10-13) "Wy jesteście moimi świadkami", mówi Jehowa, "moim sługą, którego wybrałem, żebyście mnie poznali, wierzyli we mnie i rozumieli, że ja zawsze jestem ten sam. Przede mną nie istniał żaden Bóg ani po mnie żaden się nie pojawił. Ja, właśnie ja, jestem Jehowa i oprócz mnie nie ma wybawcy".  "Ja jestem Tym, który oznajmił, wybawił i sprawił, że o tym usłyszano - nie było wtedy wśród was cudzoziemskiego boga. Dlatego wy jesteście moimi świadkami", mówi Jehowa, "a ja jestem Bogiem. Zawsze jestem ten sam. Nikt nie wyrwie niczego z mojej ręki. Kiedy działam, kto może mi w tym przeszkodzić?".
Jezus natomiast posłał swych uczniów:
(Mateusza 28:19, 20) "Idźcie więc i pozyskujcie uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów. Chrzcijcie ich w imię Ojca, Syna i ducha świętego. Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A ja będę z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy".
Pomyśl trochę, może uda Ci się te fragmenty połączyć i poznasz prawdę i znajdziesz źródło wiedzy o Bogu. Tego Tobie i wielu życze.
>c) nie ma absolutnie żadnej racjonalnej metody weryfikacji jakichkolwiek Twoich tez religijnych.
>
Jest Biblia. Odkąd została wydana w całości, wszystkie inne drogi objawień i oznajmień Boga ustały i ich nie ma
>poza tym:
>d) dalej w raju (jak juz sąd będzie i się załapie fuksem) są ludzie, coś jakby kopia obecnego świata i lwy (inteligentne, myślące itp) i nie ma psów ?
>
Rajem ma być cała ziemia. Jeszcze go nie ma. Napisano: (Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze".
(Mateusza 25:46) "I ci zostaną bezpowrotnie zgładzeni, a prawi będą żyć wiecznie".
(Objawienie 21:3, 4) "Wtedy usłyszałem donośny głos dobiegający od tronu: "Popatrz! Przybytek Boży jest pośród ludzi. I Bóg będzie przebywał z nimi, a oni będą Jego ludem. Będzie z nimi sam Bóg. I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło".
>e) ilu gości w tym raju jest ?
>
Raj na ziemi, nie ma go jeszcze, a więc nikogo w nim nie ma.
>f) jak ogólnie jest zorganizowany raj?
>
Biblia mówi o raju, który istniał kiedyś, oraz o takim, który dopiero ma nadejść. Temat raju pojawia się już na samym początku tej Księgi. W katolickim przekładzie Jakuba Wujka (1962), który jest tłumaczeniem z łaciny, słowa Księgi Rodzaju 2:8 oddano tak: "Zasadził był Pan Bóg raj rozkoszy od początku i w nim umieścił człowieka".
W tekście hebrajskim mowa jest o ogrodzie Eden. Słowo Eden oznacza "rozkosz" - i rzeczywiście ogród ten był niezwykle przyjemnym miejscem. Można było tam cieszyć się piękną scenerią, dostatkiem jedzenia i towarzystwem wielu zwierząt. Sprawdź w Rodz. 1:29-31.
Greckim odpowiednikiem hebrajskiego słowa oznaczającego "ogród" jest parádeisos, czyli "raj". W dziele Cyclopaedia M'Clintocka i Stronga tak wyjaśniono znaczenie tego określenia:
"Rozległy, otwarty park, który ogrodzono w celu zabezpieczenia przed zniszczeniem, którego naturalne piękno jeszcze nie uległo skażeniu i w którym stoją okazałe drzewa leśne, a wiele z nich wydaje owoce; park nawadniany jest przez czyste strumienie, a nad ich brzegami wędrują wielkie stada antylop lub owiec - oto krajobraz, który łączył się w umyśle greckiego podróżnika ze słowem parádeisos". Sprawdź i porównaj z Rodz. 2:15, 16.
W takim właśnie ogrodzie, w raju, Bóg umieścił Adama i Ewę. Jednak z powodu nieposłuszeństwa utracili oni zaszczyt życia w raju i odebrali tę możliwość również swoim potomkom. Mówi o tym
Rodz 3:23, 24. Chociaż w ogrodzie Eden już nie mieszkali ludzie, wydaje się, że istniał on aż do potopu z czasów Noego.
02-05-2019 12:04 
 Ocena 2 na 2
empiryczny (223 punktów)
>Prawda o Bogu jest podana tylko i wyłącznie w Biblii. To Bóg jako Autor Biblii podał nam tyle informacji o sobie ile chciał. To powinno nam wystarczyć. Wszelkie jakiekolwiek domysły, to spekulacje, które prowadzą do bałwochwalstwa i wykrzywiania prawdy.
>Słowa Jezusa o Bogu i wierz prawdziwej: (Jana 4:22-24) "Wy czcicie Boga, nie mając wiedzy, my natomiast Go czcimy, mając wiedzę, ponieważ wybawienie zaczyna się od Żydów. Ale nadchodzi czas, właściwie już teraz jest, gdy prawdziwi czciciele Boga będą Go czcić duchem i prawdą, bo właśnie takich czcicieli Bóg szuka.
> Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą".
>To powinno wszystkim wystarczyć.

Czy wiesz w którym roku Kościół Katolicki zatwierdził Kanon Pisma Świętego, i to Pismo Święte przejęli Świadkowie Jehowy?
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>
> Czy wiesz w którym roku Kościół Katolicki zatwierdził Kanon Pisma Świętego, i to PŚ przejęli Świadkowie Jehowy i co im nie pasowało pozmieniali?

>
Kanon biblijny został uznany - co nie oznacza: ustalony, bo przecież zatwierdził go sam duch Boży - przez wczesne sobory kościelne (laodycejski w r. 367 i chalcedoński w 451) oraz przez tzw. Ojców Kościoła, którzy zasadniczo uznawali istniejący kanon żydowski i odrzucali księgi apokryficzne.
Widziałeś ile dzisiaj jest ksiąg apokryficznych, a więc spoza kanonu.
Byli wśród nich Justyn Męczennik, apologeta chrześcijański (zm. ok. 165); Meliton, "biskup" Sardes (II w.); biblista Orygenes (185?-254?); Hilary, "biskup" Poitiers (zm. 367?); Epifaniusz, "biskup" Salaminy (Konstancji) (od 367); Grzegorz z Nazjanzu (330?-389?); Rufin z Akwilei, "uczony tłumacz Orygenesa" (345?-410); Hieronim (ok. 347-420), biblista Kościoła łacińskiego i tłumacz Wulgaty.
Ten ostatni w przedmowie do ksiąg Samuela i Królów po wymienieniu 22 ksiąg Pism Hebrajskich oświadczył: "Cokolwiek jest ponad to, musi być zaliczone do apokryfów".

Najbardziej miarodajnym świadectwem kanoniczności Pism Hebrajskich jest niepodważalna opinia Jezusa Chrystusa oraz pisarzy Chrześcijańskich Pism Greckich. Chociaż nigdzie nie wymienili konkretnej liczby ksiąg, swymi wypowiedziami niedwuznacznie potwierdzili, że kanon Pism Hebrajskich nie obejmuje apokryfów.
Gdyby nie istniał ustalony zbiór świętych Pism - znany i uznawany przez Jezusa i jego uczniów oraz ich słuchaczy i czytelników - nie posługiwaliby się takimi wyrażeniami, jak: "Pisma" (Mt 22:29; Dz 18:24); "święte Pisma" lub "święte pisma" (Rz 1:2; 2Tm 3:15); "Prawo", oznaczające często zbiór wszystkich Pism (Jn 10:34; 12:34; 15:25); "Prawo i Prorocy" - używane w sensie ogólnym na określenie całych Pism Hebrajskich, a nie tylko ich pierwszych dwóch części (Mt 5:17; 7:12; 22:40; Łk 16:16). Na przykład Paweł, wspominając kiedyś o "Prawie", przytoczył fragment Księgi Izajasza (1Ko 14:21; Iz 28:11).
Harmonia, jednolitość i wewnętrzna równowaga 66 kanonicznych ksiąg naszej Biblii świadczą o tym, że stanowi ona zamkniętą całość i że faktycznie jest Słowem Jehowy, zawierającym natchnione prawdy i zachowanym wbrew wszelkim przeciwnościom do naszych czasów. Czytasz:
(1 Piotra 1:25) ""ale słowo Jehowy trwa wiecznie". A tym "słowem" jest dobra nowina, którą wam oznajmiono".
empiryczny (223 punktów)
Czyli tym samym potwierdzasz i istnienie Ducha Świętego - Ducha Bożego i to, że to od Katolików ŚJ mają Biblię?

ps
Wydaje mi się, że kiedyś byłeś Katolikiem. Czy mam rację?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Czyli tym samym potwierdzasz i istnienie Ducha Świętego - Ducha Bożego i to, że to od Katolików ŚJ mają Biblię?
>
Duch Święty istnieje, ale jedynie jak siła - moc Boga Jehowy. Nie jest w żadnym razie osobą i nie ma imienia, nie jest Bogiem - nie ma Trójcy. Prawdę poznawałem na Biblii Tysiąclecia II wydanie. W niej imię Boga Jahwe wymienione jest blisko 7000 razy.
>ps
>Wydaje mi się, że kiedyś byłeś Katolikiem. Czy mam rację?
>
Tak byłem. Ochrzczony byłem zaraz po urodzeniu, bo byłem bliski śmierci. Nikt nie pytał mnie czy chcę i czy wierzę. Nawet byłem ministrantem. Musiałem uczyć się ministrantury na pamięć, bo była po łacinie. Ksiądz odprawiał mszę stojąc tyłem do wiernych i po łacinie. Szybko tą moją karierę w kościele zakończyłem, nie widziałem sensu mojego istnienia w tej organizacji, którą wielokrotnie przyłapywałem na kłamstwie i obłudzie, na całkowitym odejściu od Biblii. Dostrzegłem wyraźnie, że Bóg nie popiera Kościoła i innych religii nominalnego chrześcijaństwa, to siedziba demonów, istot kozłokształtnych.
Ta religia musi zginąć, Ty zaś uciekaj z niej:
(Objawienie 18:2-4) "I zawołał silnym głosem: "Upadła! Upadła metropolia Babilon Wielki i stała się siedliskiem demonów oraz kryjówką wszystkich nieczystych duchów i wszystkich nieczystych, wstrętnych ptaków! Bo wszystkie narody upiły się winem jej namiętności, winem jej niemoralności, i ziemscy królowie wdawali się z nią w niemoralne kontakty seksualne, a ziemscy kupcy wzbogacili się dzięki jej ogromnemu, bezwstydnemu przepychowi".
 Wtedy usłyszałem inny głos z nieba: "Mój ludu, wyjdźcie z niej, żebyście nie mieli udziału w jej grzechach i żeby nie spadły na was plagi, które ją spotkają"."
empiryczny (223 punktów)
Przyjacielu, ja uważam osobiście, że lepiej jest jak ktoś Wierzy w Boga Trójjedynego i inaczej Go pojmuje niżby miał w ogóle nie wierzyć. Ja Cię też nie osądzam. Co do mnie to staram się żyć non stop w stanie Łaski Uświęcającej. Mam osobiste potwierdzenie w realu naoczne i foniczne istnienia tamtego Świata, więc nie muszę już wierzyć bo wiem, że tamten Świat istnieje.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Przyjacielu, ja uważam osobiście, że lepiej jest jak ktoś Wierzy w Boga Trójjedynego i inaczej Go pojmuje niżby miał w ogóle nie wierzyć.
>
Mylisz się. Rzecz ta pewnie miałaby sens gdyby na ziemię nie przyszedł Jezus i przekazał prawde o Bogu, potwierdził prawdziwość Pism Hebrajskich, wskazał skąd przychodzi zbawienie, zachęcił swych uczniów do konkretnego działania. A Ty twierdzisz, że dla Boga wszystko jedno jak Ty działasz, jak rozumiesz i w co wierzysz. Słowa Jezusa znaczą bardzo wiele:
(Jana 8:31, 32) "Wtedy przemówił do Żydów, którzy mu uwierzyli: "Jeśli trzymacie się moich słów, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami 32 i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni"."
(Jana 4:24) "Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą".
Czytasz tu "MUSZĄ". Nie ma tu dowolności.
>
>Ja Cię też nie osądzam. Co do mnie to staram się żyć non stop w stanie Łaski Uświęcającej. Mam osobiste potwierdzenie w realu naoczne i foniczne istnienia tamtego Świata, więc nie muszę już wierzyć bo wiem, że tamten Świat istnieje.
>
Pięknie. Czemu więc nie starasz się więcej dowiedzieć o Bogu Stwórcy wszystkiego.
Znasz ten opis: (2 Królów 6:14-17) "Król natychmiast posłał tam liczne wojsko z końmi i rydwanami wojennymi. Przybyli nocą i otoczyli miasto. Gdy pomocnik sługi prawdziwego Boga wstał wcześnie rano i wyszedł na zewnątrz, zobaczył, że miasto jest otoczone przez wojsko z końmi i rydwanami wojennymi. Od razu krzyknął do Elizeusza: "Ach, mój panie! Co teraz zrobimy?". Ale Elizeusz powiedział: "Nie bój się, bo tych, którzy są z nami, jest więcej niż tych, którzy są z nimi". I zaczął się modlić: "Jehowo, proszę, otwórz mu oczy, żeby widział". Jehowa natychmiast otworzył pomocnikowi oczy i ten zobaczył, że cała górzysta okolica wokół Elizeusza była pełna ognistych koni i rydwanów wojennych".
Ci byli niewidoczni dla ludzi, ale Jehowa sprawił, że sługa Elizeusza zobaczył.
22-04-2019 20:06 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Główne różnice są zależne od stanu Ducha danej osoby. Osoby w stanie Łaski Uświęcającej widzą św. Piotra lub Pana Jezusa lub Anioła Stróża.
>Poniżej przypadek osoby, która była trupem ok 45 minut i Pan Jezus przywrócił ją do życia. Fragment prelekcji na forum ONZ.
>
Tajniki ludzkiego ciała są nie do zbadania przez ludzi. Bóg w tym zdarzeniu z pewnością nie brał udziału. Generalnie nominalne chrześcijaństwo spragnione jest cudów, łatwo te religie wprowadzić w błąd.
22-04-2019 20:23 
 Ocena 2 na 2
empiryczny (223 punktów)
>Tajniki ludzkiego ciała są nie do zbadania przez ludzi. Bóg w tym zdarzeniu z pewnością nie brał udziału.

Naturalnie jak się nie ma argumentów to można na czarne mówić białe. A udowodnij, że Bóg nie brał tu udziału.

Tam jest świadectwo człowieka, który wg medycyny był trupem - a żyje.

youtu.be/3TL6MGourEU

Dotychczasowe obwieszczenia w sprawie stwierdzania ustania czynności mózgu
www.poltransplant.org.pl/obw_zatrz.html
pl.wikipedia.org/wiki/Śmierć

ps
przyznaj się po prostu, że jest to sprzeczne z doktryną wiary Świadków Jehowy
22-04-2019 21:18 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Tajniki ludzkiego ciała są nie do zbadania przez ludzi. Bóg w tym zdarzeniu z pewnością nie brał udziału.
>przyznaj się po prostu, że jest to sprzeczne z doktryną wiary Świadków Jehowy
>
Świadkowie Jehowy nie idą śladami Kościoła katolickiego i nie wymyślają swoich, ani nie adaptują obcych elementów wiary. Przyjmują to na co wskazuje Biblia.
Ten dogmat sprzeczny z Biblią.
Podobnie jak jest z wniebowzięciem Marii z ciałem do nieba.
MILIONY ludzi wierzą dzisiaj we "wniebowzięcie" Marii, to znaczy w jej wstąpienie z literalnym ciałem do nieba. Dnia 1 listopada 1950 roku papież Pius XII ogłosił tę naukę nieomylnym dogmatem Kościoła rzymskokatolickiego.
Definicja podana przez papieża Piusa XII nie rozstrzyga sprawy, czy Maria rzeczywiście umarła, ale przedstawiła "wniebowzięcie" Marii jako niezbity fakt. Pius XII stwierdził: "Niepokalana Matka Boska, niezmiennie dziewicza Maria, po dopełnieniu ziemskiego biegu życia została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej".
Skoro więc wiele milionów ludzi uważa "wniebowzięcie" Marii za doktrynę chrześcijańską, należałoby się spodziewać, że w Piśmie Świętym znajdziemy dla niej solidne uzasadnienie.
Czy tak jest istotnie?
"Nie ma w Biblii wyraźnej wzmianki o Wniebowzięciu", przyznaje New Catholic Encyclopedia, "lecz mimo to dekret papieski utrzymuje, iż ostateczną podstawą tej prawdy jest Pismo Święte" (tom 1, strona 972).
Biblia zaś zaprzecza wzięciu kogokolwiek cieleśnie do nieba.
Omawiając sprawę zmartwychwstania do życia w niebie, apostoł Paweł stwierdza: "Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich, inne - ziemskich. Inny jest blask słońca, a inny - księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej. Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne - powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne; sieje się słabe - powstaje mocne, zasiewa się ciało zmysłowe - powstaje ciało duchowe. (...) Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego" (1 Kor. 15:40-50). Podobnie jak wszyscy inni, którzy dostępują nieśmiertelności w niebie, Maria musiała również zrezygnować ze swego ziemskiego ciała.
A czy zachowała swe dziewictwo do końca swych dni, jak tego chcą katolicy? NIE!
Józef z głębokim szacunkiem podchodził do zaszczytnego zadania Marii, mającej urodzić Syna Bożego. Dlatego do czasu rozwiązania powstrzymywał się od stosunków seksualnych ze swoją żoną. W Ewangelii według Mateusza 1:25 podano, że "z nią nie współżył, dopóki nie urodziła syna". Słowo "dopóki" wskazuje, że gdy Jezus przyszedł już na świat, Józef i Maria podjęli normalne małżeńskie pożycie. W rezultacie - jak dowiadujemy się z Ewangelii - mieli kilkoro dzieci: zarówno synów, jak i córki. Przyrodnimi braćmi Jezusa byli Jakub, Józef, Szymon i Judas. Maria urodziła też przynajmniej dwie córki (Mateusza 13:55, 56).
Dzieci te zostały poczęte w sposób naturalny.
22-04-2019 21:36 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Biblia wspomina o różnych rodzajach cudów, można je znaleźć tu: Wyjścia 7:19-21; 1 Królów 17:1-7; 18:22-38; 2 Królów 5:1-14; Mateusza 8:24-27; Łukasza 17:11-19; Jana 2:1-11; 9:1-7.
Jakie było ich znaczenie? Niektóre z nich miały pomóc rozpoznać w Jezusie Mesjasza i dowodziły, że wspiera go Bóg.
Pierwsi naśladowcy Jezusa korzystali z rozmaitych cudownych darów, takich jak mówienie językami, potrafili też rozeznawać natchnione wypowiedzi (Dzieje 2:5-12; 1 Koryntian 12:28-31).
Było to potrzebne do ugruntowania młodego zboru chrześcijańskiego. Dlaczego?
Przede wszystkim istniało wówczas niewiele odpisów Biblii. Zwoje lub książki posiadali zazwyczaj tylko ludzie bogaci. W krajach pogańskich nikt nie znał Pisma Świętego ani jego Autora, Jehowy. Nauki chrześcijańskie trzeba było przekazywać ustnie.
Tak więc cudowne dary ducha stanowiły niezbity dowód, że Bóg posługuje się zborem chrześcijańskim.
Paweł wyjaśnił jednak, że one przeminą, gdy już spełnią swoje zadanie. "Czy są dary prorokowania - zostaną usunięte, czy języki - ustaną, czy poznanie - będzie usunięte. Mamy bowiem częściowe poznanie i po części prorokujemy, ale gdy nadejdzie to, co zupełne, wówczas to, co częściowe, zostanie usunięte" (1 Koryntian 13:8-10).
Dzisiaj ludzie mają dostęp do Biblii, a także do konkordancji i encyklopedii. Ponad osiem i pół miliona wykwalifikowanych chrześcijan - Świadków Jehowy - pomaga innym zdobyć biblijną wiedzę o Bogu. Cuda nie są już więc potrzebne do potwierdzenia, że Jezus Chrystus jest namaszczonym przez Boga Wybawcą albo że Jehowa wspiera swych sług.
empiryczny (223 punktów)
Także teraz Bóg posługuje się Cudami Bożymi i daje Charyzmaty Ducha Świętego Katolikom, by tak jak np. na racjonalista.pl mogli Ewangelizować.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Także teraz Bóg posługuje się Cudami Bożymi i daje Charyzmaty Ducha Świętego Katolikom, by tak jak np. na racjonalista.pl mogli Ewangelizować.
>
Nie! Nie!
empiryczny (223 punktów)
>>Także teraz Bóg posługuje się Cudami Bożymi i daje Charyzmaty Ducha Świętego Katolikom, by tak jak np. na racjonalista.pl mogli Ewangelizować.
>>
>Nie! Nie!

Tak, Przyjacielu. KK cały czas się rozwija. Duch Święty cały czas powołuje nowe osoby do posługi Charyzmatami, zarówno zwyczajnymi jak nadzwyczajnymi. One służą właśnie do budowania KK. Także stygmaty św. o. Pio to Charyzmaty nadzwyczajne.
Ja także posługuję w KK Charyzmatami.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>Także teraz Bóg posługuje się Cudami Bożymi i daje Charyzmaty Ducha Świętego Katolikom, by tak jak np. na racjonalista.pl mogli Ewangelizować.
>>>
>>Nie! Nie!
>Tak, Przyjacielu. KK cały czas się rozwija. Duch Święty cały czas powołuje nowe osoby do posługi Charyzmatami, zarówno zwyczajnymi jak nadzwyczajnymi. One służą właśnie do budowania KK. Także stygmaty św. o. Pio to Charyzmaty nadzwyczajne.
>
Ja także posługuję w KK Charyzmatami.
>
Zwróciłeś uwagę gdzie były na rękach o.Pio stygmaty, a gdzie powinny być.
Duchowieństwo w KK to zawód, ksiądz to pracownik na etacie. Stawki za posługi wygórowane. Powinny być za darmo w myśl wypowiedzi Jezusa: "darmo otrzymaliście, darmo dawajcie"(Mateusza 10:7, 8). Tak więc jego prawdziwi naśladowcy nie mieli pobierać żadnych opłat. Jezus sam dał przykład - pełniąc służbę na rzecz innych, nigdy nie brał za to pieniędzy.

Przykro mi, ze wzgledu na wielu i ich zawód, bo tak bardzo dali się zwieść. Ale KK jako czołowa religia fałszywa Babilonu Wielkiego - Imperium religii fałszywej - zginie i to bardzo szybko.
Wyjdź z niej.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Cześć jestem tu nowy,mam 17 lat ateistą
> I chciałby was się zapytać co o tym sądzicie i czy w waszej rodzinie zdarzyły się takie >dziwne rzeczy. Przepraszam za orto jakby co.
>
Warto zastanowić się nad tymi zjawiskami i tym, co ci, uratowani, mówią o swoich wrażeniach. A zatem życie człowieka i zwierząt jest uzależnione zarówno od siły życiowej, którą Bóg dał pierwszym przedstawicielom każdego gatunku, od oddychania, które tę siłę podtrzymuje, od odżywiania całego organizmu jak i poszczególnych jego zespołów komórek somatycznych - specjalistycznych tkanek. Potwierdza to biologia. Całkowita śmierć organizmu ludzi i zwierząt następuje w trzech etapach. Wyróżnia się śmierć kliniczną, polegającą na zatrzymaniu czynności układu krążenia i oddychania - tę można jeszcze odwrócić, śmierć mózgową - całkowite i nieodwracalne ustanie czynności mózgu, oraz śmierć biologiczną, tzn. stopniowy, a potem całkowity zanik funkcji życiowych wszystkich tkanek ciała. A zatem nawet po ustaniu oddychania, pracy serca i działania mózgu siła życiowa przez jakiś czas jeszcze pozostaje w komórkach ciała.
Złożoność każdego żywego organizmu powoduje, iż przebieg poszczególnych etapów śmierci, u poszczególnych osób - osobników, prowadzących do śmierci biologicznej, jest różny. Dlaczego?
Ma tu znaczenie wiek, kondycja fizyczna, zmęczenie - wyczerpanie, bezpośrednia przyczyna rozpoczęcia procesu umierania, śmierć kliniczna - śmierć mózgowa - śmierć biologiczna. Możemy sobie wyobrazić, że gdy organizm normalnie funkcjonuje i żyje, to w całym organizmie, w całym ciele, przebiega niezliczona ilość rekcji chemicznych, rozkładu, fizjologicznych przemian, reakcji metabolicznych - oddychania, utleniania, reakcji uwalniających temperaturę, reakcji syntezy i wielu innych. W chwili rozpoczęcia drogi do śmierci biologicznej te wszystkie reakcje stopniowo są wygaszane, zatrzymywane. Jednak dopóki nie ma śmierci mózgowej, mózg przyjmuje wszelkie sygnały o tym, co się dzieje na zewnątrz wokół ciała, z samym ciałem, z jego stanem. I tak naprawdę tylko tyle można powiedzieć o procesie tym dotyczącym wszystkich umierających organizmów.
Przerwanie tego procesu wygaszania życia, w różnych momentach, dawać może w efekcie różne konsekwencje, począwszy o braku jakichkolwiek skutków ubocznych upośledzających funkcjonowanie, to w przypadku przerwania w początkowej fazie śmierci klinicznej, poprzez uszkodzenia kory mózgowej gdy proces umierania przechodzi w fazę umierania mózgu - śmierci mózgowej, do pozostawienia organizmu w stanie wegetatywnym, żyje ale bez kontaktu rozumnego - aktywnego z otoczeniem.
Właściwie sprawa wydawałaby się dość prosta gdyby nie fakt, iż do tej kwestii, jej widzenia, włączył się Szatan i jego aniołowie demony.
To one dodają dodatkowe zdarzenia i informacje, mające pogłębić i utrwalić ludzkie wyobrażenie o duszy nieśmiertelnej, potwierdzać jej istnienie, której po prostu nie ma. W różnych religiach istnienie duszy nieśmiertelnej wiąże się z uznawaniem wielu wierzeń i dogmatów. I tak w Kościele Katolickim nie można by mówić o piekle i wiecznych mękach, gdyby duszy nie było, czy o życiu po śmierci gdzieś w obłokach.
forresty (12 punktów)
Widzę że dyskusja nabrała rumieńców. Myślę ze dobrze byłoby jednak skrócić lejce i nie rzucać w siebie kalumniami z okopów. Ateista vs wierzący. Co religia ma wspólnego z życiem po śmierci? To życie jeśli istnieje jest tylko jedną składową religii i może nie najważniejszą bo celem religii (przynajmniej naszego kręgu kulturowego jest osiągniecie Zbawienia a nie tylko życie po śmierci którego istnienie chrześcijaństwo uznaje a priori). Można być wierzącym, niewierzącym... to nie ma nic wspólnego z naukowym badaniem NDE's.
Doświadczenia na granicy śmierci są powszechne i udokumentowane ponoć przez wielu neurologów, psychiatro-neurologów czy kardiologów. Zakładam z góry że są one wiarygodne jako ze jeśli już rozmawiamy poważnie to rozmawiamy o faktach - w tym wypadku udokumentowanych (czyli relacje opisywane w publikacjach nie są manipulacjami).
Skoro tak to nie można powiedzieć że wszystko to co się dzieje podczas tych doświadczeń to halucynacje i omamy bo halucynacją nie może być wejście w posiadanie informacji które są faktami i były wcześniej nieznane 'ofierze'oraz nie wspominano o nich w jej obecności podczas śpiączki. Być może są funkcje mózgu których dotąd nie znamy i uaktywniają się one w czasie sytuacji krytycznych i nie dotyczy to tylko osób na stole operacyjnym. Jasnowidz Klimuszko wyraźnie twierdził że jego umiejętność czytania przeszłości i przyszłości to umiejętność czysto fizyczna a nie nadprzyrodzona (to dośc dziwne stanowisko biorąc pod uwagę że był księdzem). BYć może nasz mózg ma zdolność do 'mind reading' - czytania w umysłach innych jednostek w takich sytuacjach i ta umiejętność gaśnie wraz ze śmiercią fizyczną organizmu. A może świadomość istnieje poza ciałem a nasze ciała to tylko odbiorniki działające na zasadzie np radia . Wyłączone czy zniszczone radio nie sprawia że nie istnieją fale radiowe. Moze na tej zasadzie działamy i my.
Nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie i nie wiem jaka jest prawda ale byłbym bardzo ostrożny w używaniu słowa halucynacja czy omamy. Jestem sceptyczny wobec tych przekazów i skłaniam się ku tezie że jednak są to doznania mózgu, który jeszcze nie umarł a w sytuacji krytycznej wyzwala jakieś nieznane nauce umiejętności choć bardzo chciałbym się mylić bo jeśli świadomość umiera razem z nami to życie jest całkowicie bez sensu jeśli wyłączy się celowość przedłużenia gatunku
25-04-2019 07:15 
 Ocena 2 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Ludzioom bez uszkodzenia ciała i mózgu sen i fikcja potrafią mieszać się z jawa. Np. kiedy przez dłuższy czas mało spisz to co Ci się przyśniło może Ci jawić się jako to co zdarzyło się naprawdę.

Znany jest powszechnie fakt adoptowania cudzej opowieści do własnych faktów. Ktoś opowiada Ci historię, która silnie pobudza twoje emocje i w trakcie jej opowieści budujesz sobie w głowie projekcję, wyobrażenie wydarzeń. Po pewnym czasie mózg przetwarza tę projekcję tak, że ta jawi Ci się jako prawdziwe wspomnienie.

Z tym lataniem dusz nad ciałem, ludzie poja się takimi wizjami, ze strachu przed śmiercią a przecież mogliby śmierć zaakceptować. Śmierć nie boli, śmierć uwalnia od emocji czyli przenosi do raju.
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)
>Cześć jestem tu nowy,mam 17 lat ateistą
>zostałem ok.2 miesięcy temu. Chciałbym zacząć nowy wątek a mianowicie to ,że
>jakieś pół roku temu mój kuzyn miał wypadek na motorze we Szwecji a mojej coioci brat w tym czasie
>zapadł w śpiączkę i podczas tej śpiączki zdarzył się ten wypadek. Gdy brat mojej cioci się obudził
>powiedział ja to ja , ale mój siostrzeniec to dopiero się połamał. I chodzi o to w tym ,że on nie
>mógł wiedziedzieć bo ciocia i wujo nic nie mówili do niego gdy był w śpiączce więc wytłumaczenie ,
>że usłyszał coś podczas śpiączki odpada. I chodzi o to ,że nie mogę znaleźć żadnego racjonalnego
>wytłumaczenia, a mama powtarza, że to dowód na istnienie duszy. I chciałby was się zapytać co o tym
>sądzicie i czy w waszej rodzinie zdarzyły się takie dziwne rzeczy. Przepraszam za orto jakby co.
Dla wielu tzw. "śmierć kliniczna" jest dowodem życia po śmierci.
W tej ,czy podczas takiej,ludzie doświadczają niezwykłego przeżycia.Ewentualnie podczas tego przeżycia doświadczają niezwykłych zjawisk.
W tym oglądania siebie podczas operacji itp.
Słyszą głosy,tych,którzy znajdują się przy nim,chociaż człowiek jest nieprzytomny itp.
Ewentualnie widzą światło i ludzi,którzy na niego czekają,wyczekuję ,którego się spodziewają.
Doświadczają unoszenia na rękach,miłych głosów,itd.
Dla wielu jest to dowód życia po śmierci.
Niemniej jak zauważył nieprzeciętny uczony Isaak Asimow,niekoniecznie te doświadczenia świadczą na rzecz życia po śmierci,czy posiadania duszy,która przezywa śmierć.
Pewne jest,że jednym ze składników naszego istnienia jest posiadanie nad świadomości.

I ta wpływa na nasze życie ,bardziej niż wielu się wydaje.

Wpływa często,że tak powiem "włącza" się w ekstremalnych warunkach,w nieprzeciętnych przeżyciach.
Wstrząs mózgu.

Takich jak śmierć kliniczna.

Niedotlenienie itp.
To znaczy może.

I według I.Asimowa w tych momentach nasz organizm odtwarza moment narodzin.
A wtedy wychodzimy z ciemności do światła.Na ogół słyszymy głosy,tych,którzy odbierają poród i na nas czekają,nas wyczekują,nas się spodziewają.
Jesteśmy unoszeni na rękach,i witają nas nieznane nam istoty,które widzimy,słyszymy.
Nikt nie pamięta swych narodzin,niemniej wszyscy je zarejestrowaliśmy.
To zostało "nagrane".
I przypuszczalnie podczas tych niezwykłych przeżyć [śmierć kliniczna itp] nasz organizm odtwarza moment narodzin,który wielu odbiera jako moment śmierci.
Podczas którego ,jak przy narodzinach wychodzimy z ciemności do światła .
Czekają na nas inni,i ciepło przyjmują nas u siebie.
Tak jak niby w niebie.

Nie świadczą jednak tego typu przeżycia o istnieniu życia po śmierci.A już na pewno nie muszą.
Wiara ta nie ma też pokrycia staro i nowotestamentowego.
Powszechna jest jednak wszędzie.
Propagowana niemal przez wszystkich.
A prawda jest taka,że to strach przed śmiercią spowodował,że człowiek wymyślił stan szczęśliwego istnienia poza pielęgnowanym grobem.

Pozdrawiam.
26-04-2019 08:38 
 Ocena 1 na 1
forresty (12 punktów)

>I według I.Asimowa w tych momentach nasz organizm odtwarza moment narodzin.
>A wtedy wychodzimy z ciemności do światła.Na ogół słyszymy głosy,tych,którzy odbierają poród i na nas czekają,nas wyczekują,nas się spodziewają.
>Jesteśmy unoszeni na rękach,i witają nas nieznane nam istoty,które widzimy,słyszymy.
>Nikt nie pamięta swych narodzin,niemniej wszyscy je zarejestrowaliśmy.
>To zostało "nagrane".
>I przypuszczalnie podczas tych niezwykłych przeżyć [śmierć kliniczna itp] nasz organizm odtwarza moment narodzin,który wielu odbiera jako moment śmierci.
>Podczas którego ,jak przy narodzinach wychodzimy z ciemności do światła .
>Czekają na nas inni,i ciepło przyjmują nas u siebie.
>Tak jak niby w niebie.
>Nie świadczą jednak tego typu przeżycia o istnieniu życia po śmierci.A już na pewno nie muszą.
>Wiara ta nie ma też pokrycia staro i nowotestamentowego.
>Powszechna jest jednak wszędzie.
>Propagowana niemal przez wszystkich.
>A prawda jest taka,że to strach przed śmiercią spowodował,że człowiek wymyślił stan szczęśliwego istnienia poza pielęgnowanym grobem.
>Pozdrawiam.
>

Asimov to biochemik a raczej pisarz i to dość starej daty. Wole się opierać na tym co mowią neurolodzy, kardiolodzy i ich badania. A mówią coraz częściej że mózg w momencie gdy pacjenci przeżywali te wrażenia już nie funkcjonował. Oczywiście zdania są podzielone - jak zawsze w tej delikatnej i skomplikowanej materii. Niemniej jednak są lekarze którzy otwarcie twierdzą że mózg tych ludzi nie mółg wywołać tych widzeń bo zwyczajnie w tym momencie opierajac się na gruncie dzisiejszej wiedzy - nie działał. Powstaje jednak pytanie alternatywę. Nie działał czy też był martwy - a to olbrzymia różnica. Ja nie przesądzam czy jest tak czy inaczej tylko chcę zwrócić uwagę na to że sprawa nie wygląda tak prosto jak sadzą osoby sceptyczne co do istnienia niezależnej od ciała świadomości ani zapewne nie wyglądają tak prosto jak sądza osoby religijne czy przekonane o prawdziwości przypadków NDE.
Oczywiście masz rację że przezycia NDE prawdopodobnie jeszcze w zamierzchłych czasach przyczyniły się do powstania wiary i religii natomiast współczesne badania sugerują ab nie tracić całkowicie nadziei choć ciągle ta nadzieja jest w zasadzie wątłą tratwą Meduzy na środku oceanu
TotylkoJa (2 punktów)
Opowiastki rodzinne.
Odkąd byłam małą dziewczynką w mojej rodzinie krążyły opowieści o śmierci i duszy.
Mama opowiadała mi że mój pradziadek ogolił się, wykąpał założył garnitur i powiedział wszystkim że umrze w nocy, no i umarł. Śmieszyła mnie ta historyjka niewiele rozumiałam aż do śmierci mojej babki (jego córki) miałam 8 lat, pamiętam ją dobrze leżała w łóżku była chora przez kilka lat nie było z nią kontaktu, aż pewnego dnia się obudziła powiedziała do mojej mamy żeby zawołała całą rodzinę bo umrze i chce się pożegnać. Pamiętam to dobrze wtedy pierwszy raz widziałam śmierć, tak poczekała aż przyjdą wszyscy i zmarła. Jakiś czas później przyszła do mojej mamy.

Kilka lat później miałam 11, powiedziałam mamie że musimy odwiedzić wujka. Był to spory problem brak auta nikomu się nie chciało ... Ale się uparłam pojechaliśmy z mamą autobusem (nie wiem dlaczego się zgodziła,może była taka jak ja nigdy się nie dowiem...) miał 30 lat lekką chrypkę następnego dnia zmarł (złośliwy nowotwór gardła nikt nie wiedział).

Później zmarła siostra mojej mamy i kilka miesięcy po niej jej mąż, nie miałam żadnych dziwnych przeczuć a nawet jak miałam to nie pamiętam.Pamiętam to tylko dlatego że wszyscy mogli ich zobaczyć w trumnie ja jako dziecko bardzo chciałam ale mama mi nie pozwoliła tylko mi, byłam bardzo zła a jej tłumaczenie że nie bo do mnie przyjdą było nienormalne.

Gdy zmarła moja mama miałam 13 lat, o tym napiszę najmniej może tylko tyle że wiedziała zawołała mnie i się pożegnała... pamiętam każde słowo.

Później los był bardziej okrutny, zauważyłam już sama że coś jest na rzeczy jako nastolatka opowiadałam te historie znajomym, postanowili to sprawdzić albo raczej pośmiać się moim kosztem.Zaprosili mnie do domu w którym nikt nie nocował bo tam straszyło, ja oczywiście nie miałam o tym pojęcia (nie zostałabym tam, wiedzieli więc nic nie powiedzieli). Zostałam tam z moim mężem (wtedy był chłopakiem, zostaliśmy we dwoje on niby nie wiedział albo nie chce się przyznać),w środku nocy obudził mnie starszy Pan, widziałam jeden jedyny raz to coś pamiętam paraliż, strach, ból w klatce piersiowej i minę mojego męża jak jakimś cudem go obudziłam, skończyło się tym że dali mi album ze zdjęciami i on tam był,zamówili mszę za niego i przestało straszyć a ja skończyłam z opowiadaniem dziwnych historii o duchach i chciałam zapomnieć i nadal chcę ...

Niedługo później, zachorowała babcia mojej przyjaciółki dobrze ją znałam ale że wyszłam za mąż i miałam małe dziecko to nasz kontakt był ograniczony. Moje maleństwo nie miało nawet roczku, to były jego pierwsze święta po całej uroczystej wigilii oświadczyłam wszystkim że muszę pojechać do tej babci do szpitala, mój mąż stwierdził że jestem nienormalna no ale cóż pojechałam, była tam moja przyjaciółka a babcia czekała na mnie zdążyłam wejść i powiedzieć pożegnaj się z nią ona chce już iść dalej no i babcia zmarła.

Po tej historii doszłam do wniosku że koniec z tym! Nie chcę więcej widzieć czuć i być razem z nimi, oglądać cierpienia które po sobie zostawiają.

Tak postanowiłam i niby tak zostało, w trakcie zachorowała babcia mojego męża ... znowu to coś miałam ochotę wszystko zostawić i jechać ale nie! Wysłałam męża zmarła przy nim. Później jeszcze kilka innych zawsze ktoś pojechał... wiem wredna jestem ale chciałam mieć spokój.

Inne zdarzenia, zmieniliśmy mieszkanie po 1 nocy powiedziałam mężowi że mamy kogoś w przedpokoju stoi tam i dalej nie wchodzi (zapytał czy wysłać mnie do psychiatry), spałam przy włączonym świetle i telewizorze. Na szczęście szybko zmieniliśmy to mieszkanie jak się wyprowadzaliśmy to sąsiad z góry powiedział że ktoś się powiesił u nas przed drzwiami kilka lat wcześniej ... omijam ten blok szerokim łukiem.
Było dużo różnych zdarzeń, nauczyłam się nic nie mówić, nie wyjaśniać za wszelką cenę być normalną Kupiłam sobie psa, bo wyczytałam gdzieś że zwierzęta czują... wmówiłam sobie że to mi się zdaje zbieg okoliczności, zawsze znajdę logiczne wytłumaczenie i sporadycznie coś mnie wytrąca z równowagi.

Znalazłam się na tym forum bo w święta moja rodzina urządziła sobie poszukiwania wody za pomocą wygiętych pręcików, fajna zabawa wszystkim się krzyżowały a mi no cóż odpychały się od siebie, więc teraz znowu szukam logicznego wytłumaczenia ... A pies nie pomaga, mój mąż z kolegą wyjechali do pracy jechali a ja obudziłam się w środku nocy, coś mnie obudziło zadzwoniłam do nich o 03 rano bo byłam pewna że coś się stało, no cóż stało się zmarła mama tego kolegi a przez te cholerne pręty nie mam z kim pogadać bo zostałam okrzyknięta dziwadłem.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Wyjaśnienie jest dość proste;
Szatan zwodzi ludzi, krzewiąc pogląd, że zmarli stają się duchami, które mogą się kontaktować ze światem żywych. Jak jednak wynika z Biblii, zmarli są niezdolni do jakiegokolwiek działania. Czytasz w Kaznodziei 9:5: "Żyjący wiedzą, że umrą, ale umarli nic nie wiedzą ani nie mają już żadnej nagrody, bo cała pamięć o nich idzie w zapomnienie".
To demony często podszywają się pod zmarłych, naśladując ich głos. Biblia podajeIzajasza 8:19) "Mogą wam powiedzieć: "Poradźcie się mediów spirytystycznych albo wróżbitów, którzy szepczą i mamroczą". Ale czy każdy lud nie powinien radzić się swojego Boga? Czy należy radzić się umarłych w sprawie żywych?"
Do wprowadzania innych w błąd wykorzystują też media spirytystyczne, wróżbitów i astrologów. Słowo Boże nakazuje nam wystrzegać się tego rodzaju praktyk.
Dlatego powinniśmy się pozbyć wszystkich przedmiotów, które mają coś wspólnego z demonami i okultyzmem. Przeczytaj: (Powtórzonego Prawa 18:10, 11) "Nie może być wśród was nikogo, kto swojego syna lub córkę oddaje na spalenie w ogniu, kto zajmuje się wróżbiarstwem lub magią, kto wypatruje znaków wróżebnych, uprawia czary, rzuca na innych zaklęcia, zasięga rady u medium spirytystycznego albo u wróżbity ani nikogo, kto wypytuje się umarłych".
(Dzieje 19:19) "A sporo tych, którzy zajmowali się magią, poznosiło swoje księgi i na oczach wszystkich je spaliło. Ich wartość oszacowano na 50 000 sztuk srebra".
empiryczny (223 punktów)
>"...i on tam był,zamówili mszę za niego i przestało straszyć..."

@TotylkoJa moim zdaniem widzi i słyszy Dusze w Czyśćcu cierpiące. Potwierdza to w Jej świadectwie skuteczność Mszy Świętej za tą Duszę i obala Twój wniosek.
j23a (1186 punktów)
>>"...i on tam był,zamówili mszę za niego i przestało straszyć..."
> @TotylkoJa moim zdaniem widzi i słyszy Dusze w Czyśćcu cierpiące. Potwierdza to w Jej świadectwie skuteczność Mszy Świętej za tą Duszę i obala Twój wniosek.

Ty mi zarzucasz że nie myśle i nie stosuje argumentów?

1. Niby jak można słyszeć dusze (co to w ogóle jest - kopia mózgu z danymi w postaci niematerialnej czy co) jak podstawowym założeniem religii jest to że wszystko jest po śmierci? Jakieś przebicia do naszego świata?

2. Jak te dusze chcesz torturować czy co tam robić by cierpiały ?

3. W jakim momencie Życia danego delikwenta tworzy się dusza czy kopia czy liczy się stan w która idzie sie na sąd a później na karę czy nagrodę?

4. Ile zyje dusza?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>>"...i on tam był,zamówili mszę za niego i przestało straszyć..."
>> @TotylkoJa moim zdaniem widzi i słyszy Dusze w Czyśćcu cierpiące. Potwierdza to w Jej świadectwie skuteczność Mszy Świętej za tą Duszę i obala Twój wniosek.
>Ty mi zarzucasz że nie myśle i nie stosuje argumentów?
>1. Niby jak można słyszeć dusze (co to w ogóle jest - kopia mózgu z danymi w postaci niematerialnej czy co) jak podstawowym założeniem religii jest to że wszystko jest po śmierci? Jakieś przebicia do naszego świata?
>2. Jak te dusze chcesz torturować czy co tam robić by cierpiały ?
>3. W jakim momencie Życia danego delikwenta tworzy się dusza czy kopia czy liczy się stan w która idzie sie na sąd a później na karę czy nagrodę?
>4. Ile żyje dusza?
>
Nie ma duszy nieśmiertelnej, ani zadnej innej. Sam człowiek jest duszą.
(Kaznodziei 9:4-6) "Dla każdego, kto żyje, jest nadzieja, bo żywy pies jest w lepszej sytuacji niż martwy lew. Żyjący wiedzą, że umrą, ale umarli nic nie wiedzą ani nie mają już żadnej nagrody, bo cała pamięć o nich idzie w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość, nienawiść i zazdrość. Nie mają już żadnego udziału w tym, co się dzieje pod słońcem".
(Kaznodziei 9:10) "Cokolwiek możesz zrobić, rób to z całą mocą, bo w grobie - w miejscu, do którego idziesz - nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości".
A w tych natchnionych księgach możesz przeczytać: "Dusza, która zgrzeszy, ta umrze" (Ezech. 18:4).
j23a (1186 punktów)

>Nie ma duszy nieśmiertelnej, ani zadnej innej. Sam człowiek jest duszą.

oK,

[ ... ]
>(Kaznodziei 9:10) "Cokolwiek możesz zrobić, rób to z całą mocą, bo w grobie - w miejscu, do którego idziesz - nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości".

No mówiłem, jak ktoś umarł to nie żyje

>A w tych natchnionych księgach możesz przeczytać: "Dusza, która zgrzeszy, ta umrze" (Ezech. 18:4).

A to jakaś nowość.

1. Co to jest ta dusza zatem? Moje ciało? Czy co?

2. W jakim momencie umiera się naprawdę ?
Czy jak to rozumieć ten cytat?
Umarłem (tak w potocznym znaczeniu) i co dale?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Nie ma duszy nieśmiertelnej, ani zadnej innej. Sam człowiek jest duszą.
>oK,
> [ ... ]
>>(Kaznodziei 9:10) "Cokolwiek możesz zrobić, rób to z całą mocą, bo w grobie - w miejscu, do którego idziesz - nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości".
>No mówiłem, jak ktoś umarł to nie żyje
>>A w tych natchnionych księgach możesz przeczytać: "Dusza, która zgrzeszy, ta umrze" (Ezech. 18:4).
>A to jakaś nowość.
>1. Co to jest ta dusza zatem? Moje ciało? Czy co?
>
(Rodzaju 2:7) "I Jehowa Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi, tchnął w jego nozdrza dech życia i człowiek stał się istotą żywą(duszą żyjącą)".
Duszą jest człowiek i zwierzę. Ten kto posiadał wsie na własność mówił o ilości "dusz", ludzi, które w jego majątkach żyją i należą do niego.
Tego rodzaju zrozumienie potwierdzają całe Pisma Hebrajskie, w których znajdujemy chociażby takie sformułowania: "jeżeli ktoś, jakaś dusza, zgrzeszy" (Kapłańska 5:1), "każda dusza, która by w tym dniu wykonywała jakąkolwiek pracę" (Kapłańska 23:30), "jeśli jakiś mężczyzna zostanie przyłapany na tym, że porwał kogoś, jakąś duszę" (Powtórzonego Prawa 24:7), "jego dusza zniecierpliwiła się" (Sędziów 16:16), "jak długo będziecie drażnić moją duszę?" (Hioba 19:2) oraz "dusza moja nie mogła zasnąć ze smutku" (Psalm 119:28).
W Chrześcijańskich Pismach Greckich (tak zwanym Nowym Testamencie) na "duszę" tłumaczone jest słowo psyché, które występuje tam ponad sto razy. Podobnie jak néfesz często oznacza całą osobę. Zwróć uwagę chociażby na takie wypowiedzi: "Dusza moja jest strapiona" (Jana 12:27). "Każdą duszę ogarnęła bojaźń" (Dzieje 2:43). "Niech każda dusza będzie podporządkowana władzom zwierzchnim" (Rzymian 13:1). "Pocieszajcie swą mową dusze przygnębione" (1 Tesaloniczan 5:14). "Niewiele osób, to jest osiem dusz, zostało bezpiecznie przeprowadzonych przez wodę" (1 Piotra 3:20).
>2. W jakim momencie umiera się naprawdę ?
>
Gdy ustają procesy życiowe i następuje rozkład ciała do prochu ziemi.
>Czy jak to rozumieć ten cytat?
>Umarłem (tak w potocznym znaczeniu) i co dale?
>
Wracasz do prochu. Człowiek za życia powinien zadbać, by był zapisany w Księdze życia u Boga. Chodzi o to, że gdy będzie ludzi wzbudzal z martwych przypomniał sobie o nim.
03-05-2019 11:29 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
> Szatan zwodzi ludzi, krzewiąc pogląd, że zmarli stają się duchami, które mogą się kontaktować ze światem żywych. Jak jednak wynika z Biblii, zmarli są niezdolni do jakiegokolwiek działania.

Sam Jezus osobiście mówi:
22 Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. 23 Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. 24 I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu".
Łk 16,19-31 biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=331

Abraham, Łazarz i bogacz umarli przed Jezusem i jak dotąd nie zmartwychwstali...

Tak więc, mówiąc o nich jako widzących siebie, ba! - rozmawiających ze sobą, czyli DZIAŁAJĄCYCH, to Jezus zwodził ludzi...

Rozwiązanie tego 'równania' jest banalnie proste...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>[cytat=Sam Jezus osobiście mówi]22 Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. 23 Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. 24 I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu".
>Abraham, Łazarz i bogacz umarli przed Jezusem i jak dotąd nie zmartwychwstali...
>Tak więc, mówiąc o nich jako widzących siebie, ba! - rozmawiających ze sobą, czyli DZIAŁAJĄCYCH,
>
To przypowieść użyta przez Jezusa dla wyjaśnienia uczniom konkretnych kwestii, nie zaś stwierdzenie faktycznego zdarzenia. Nie chodzi w niej ani o pochwałę ubóstwa, ani o potępienie bogactwa, ale o zilustrowanie postępowania, ostatecznej zapłaty oraz zmiany położenia pod względem duchowym grup wyobrażonych przez Łazarza i bogacza. Okoliczność, że bracia bogacza odrzucili Mojżesza i proroków, także przemawia za tym, iż przypowieść ta miała głębszy sens i jej celem nie było zwykłe przeciwstawienie ubóstwa bogactwu.
Religioznawcy sugerują czasami, że podając tę przypowieść, Jezus Chrystus nawiązywał do starożytnych pojęć i nauk rabinicznych dotyczących zaświatów. Józef Flawiusz tak opisuje ówczesne poglądy faryzeuszy na ten temat: "Wierzą także, że dusze mają moc nieśmiertelną, a ci, którzy pędzą cnotliwe lub występne życie, odbierają w podziemiu nagrodę lub karę. Dusze pierwszych mają możność powrotu do życia, drugich zaś na wieki pozostają zamknięte w więzieniu" (Dawne dzieje Izraela, XVIII, I, 3). Jezus jednak zdecydowanie odrzucał fałszywe nauki, głoszone m.in. właśnie przez faryzeuszy. Zobacz treść 23 rozdziału Ewangelii według Mateusza.
03-05-2019 21:33 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Sam Jezus osobiście mówi:
22 Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. 23 Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. 24 I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu".

>>Abraham, Łazarz i bogacz umarli przed Jezusem i jak dotąd nie zmartwychwstali...
>>Tak więc, mówiąc o nich jako widzących siebie, ba! - rozmawiających ze sobą, czyli DZIAŁAJĄCYCH,
>>
>To przypowieść użyta przez Jezusa dla wyjaśnienia uczniom konkretnych kwestii, nie zaś stwierdzenie faktycznego zdarzenia.

No cóż, Rdz 1, 1 z siedmiodniowym 'stworzeniem' też jest przypowieścią użytą przez autora 'dla wyjaśnienia uczniom konkretnych kwestii, nie zaś stwierdzenie faktycznego zdarzenia'.
Na przykład dla uzasadnienia szabatu co siedem dni...
Bajki takie...

> Religioznawcy sugerują czasami, że podając tę przypowieść, Jezus Chrystus nawiązywał do starożytnych pojęć i nauk rabinicznych dotyczących zaświatów.

Znaczy się: celowo mówiąc nieprawdę - zwodził ludzi...

Przecież on - najwyższe stworzenie boże - powinien umieć dobrać tak 'treść przypowieści', by nie sugerowała 'odrzucanego' 'życia' akurat 'w ognistych zaświatach'.

Coś 'cieniutka' ta wasza 'interpretacja'...
Czytasz: Mt 10:
28 I nie bójcie się+ tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego,+ który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie.
wol.jw.org(*)12/P/1997/40/10#study=discover

Nie zauważyłem, żebyś 'odpowiedział' na to pytanie.
A tu wyraźnie mowa, że można zabić ciało, a dusza sobie dalej hasa.
Tak to Jezus odrzucał 'nauki rabiniczne dotyczące zaświatów'.

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 01:37 
 0 na 2
empiryczny (223 punktów)
Moim zdaniem obdarzona jesteś Charyzmatem Ducha Świętego, który umożliwia Ci widzenie Dusz Czyśćcowych. Proponuję byś udała się na spotkania Odnowy w Duchu Świętym, a zobaczysz, że sporo jest takich osób jak Ty i pomogą Ci w posłudze KK tym Charyzmatem.
04-05-2019 11:54 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Moim zdaniem obdarzona jesteś Charyzmatem Ducha Świętego, który umożliwia Ci widzenie Dusz Czyśćcowych. Proponuję byś udała się na spotkania Odnowy w Duchu Świętym, a zobaczysz, że sporo jest takich osób jak Ty i pomogą Ci w posłudze KK tym Charyzmatem.

Od pewnego czasu, Racjonalista.pl, mający być "serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę", stał się swoim przeciwieństwem: tubą propagandową religiantów, dewiantów mentalnych i 'geniuszy naukowych'.

A przecież:
III. Obowiązki Uczestników
Cytat:
§ 27. Zabrania się:
f) wykorzystywania Forum do ogłoszeń i reklamy w jakiejkolwiek formie dla towarów, usług, stron WWW itd., zarówno komercyjnych jak i niekomercyjnych (nie dotyczy działu ogłoszeń)...
Regulamin Forum dyskusyjnego


Uważam, że Moderacja powinna zacząć reagować na 'reklamę', tj. bezczelną agitację religijną i tępą propagandę idiotyzmów 'naukowych'...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 18:33 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)

>Uważam, że Moderacja powinna zacząć reagować na 'reklamę', tj. bezczelną agitację religijną i tępą propagandę idiotyzmów 'naukowych'...

No może tak ale:

1. Jestem przeciwny wywalaniu (Knopke narozrabiał oskarżeniami i to jest do dyskusji, reszta nie).

2. Trzeba tłumaczyc naukowo i piętnować nieuctwo a nie pozbywać się pacjentów bo tworzysz męczeników a i tak będą to pisać gdzie indziej. Co najwyżej możesz zignorować.
04-05-2019 18:48 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
> Trzeba tłumaczyc naukowo i piętnować nieuctwo a nie pozbywać się pacjentów bo tworzysz męczeników a i tak będą to pisać gdzie indziej. Co najwyżej możesz zignorować.

pl.wikipedia.org/wiki/Religia#Religie_świata

Nie zdążyłbyś się po niczym podrapać...

#2
>>Uważam, że Moderacja powinna zacząć reagować na 'reklamę', tj. bezczelną agitację religijną i tępą propagandę idiotyzmów 'naukowych'...

Wyraźnie wskazałem, który paragraf Regulaminu został złamany.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 19:03 
 Ocena 2 na 2
j23a (1186 punktów)
.
>pl.wikipedia.org/wiki/Religia#Religie_świata

Brakuje Kościoła Subgeniuszu. Pasuje pogoń za slackiem do mojej osobowości.

Pastafarian niektórych za mocno wali makaronem w czerep, podchodzi to pod religie jak najbardziej (byłem kiedyś na liście dyskusyjnej).

>>>Uważam, że Moderacja powinna zacząć reagować na 'reklamę', tj. bezczelną agitację religijną i tępą propagandę idiotyzmów 'naukowych'...
>Wyraźnie wskazałem, który paragraf Regulaminu został złamany.

No niech będzie
04-05-2019 19:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>pl.wikipedia.org/wiki/Religia#Religie_świata
>Nie zdążyłbyś się po niczym podrapać...
... i nie dotyczy to jedynie religii. Max deklaruje się jako ateista, podkreśla to w każdym swoim wpisie, a co jego wpisy mają wspólnego z racjonalizmem? To też tylko cytowanie tępej, bywa sprzecznej z faktami propagandy

>#2
>>>Uważam, że Moderacja powinna zacząć reagować na 'reklamę', tj. bezczelną agitację religijną i tępą propagandę idiotyzmów 'naukowych'...
>Wyraźnie wskazałem, który paragraf Regulaminu został złamany.
Zgadzam się z Tobą, że fR nie jest miejscem nawracania, niemniej przedstawianie swoich przekonań nie jest reklamą!

Miłujący, Mankiewicz, Olson, Okrągły, Henryk... wielu tu plecie androny i nie powinno być dla nich miejsca. Wolałbym żeby nowych bytowników forum zapraszały wypowiedzi Lilly, Anny Salman, Liliac, Fizyka, Maceoxa, Big_zyda, Andrzeja Bogusławskiego, Vytautasa, Nietschego....

Gdybyś zaś chciał usunąć z fR ludzi piszących o swojej religii...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931
Cóż...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-05-2019 20:04 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Mankiewicz (...) tu plecie androny
Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.
"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 20:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Mankiewicz (...) tu plecie androny
> Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.

Duszku... wielekroć pytałem o reakcję utleniania wody....
Uciekłeś jak Hamerlik

Woda się nie utlenia. Plotłeś androny

Przykro mi

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-05-2019 20:22 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
zacytuj moje androny TROLLU, bo jak dotąd cytowałeś tylko rosyjskiego profesora i jego słowa przypisywałeś mi

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 20:37 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>zacytuj moje androny...

Wypowiedzi czytelnika Duch Prawdy: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,66272

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 20:40 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

Portal Racjonalista.pl Včera 11:16 Usunięcie wypowiedzi w wątku Woda się pali.
Powiadomienie z Forum racjonalista.pl Autor wątku Woda się pali. ( www.racjonali sta.pl/forum.php/s,6 94075 ) usunął Twoją wypowiedź Odp: Woda się pali.

Portal Racjonalista.pl 2 kB Včera 10:11 Usunięcie wypowiedzi w wątku Woda się pali. Powiadomienie z Forum racjonalista.pl Autor wątku Woda się pali. ( www.racjonali sta.pl/forum.php/s,6 94075 ) usunął Twoją wypowiedź Odp: Woda się pali.

Portal Racjonalista.pl 2 kB Včera 09:16 Usunięcie wypowiedzi w wątku Woda się pali. Powiadomienie z Forum racjonalista.pl Autor wątku Woda się pali. ( www.racjonali sta.pl/forum.php/s,6 94075 ) usunął Twoją wypowiedź Odp: Woda się pali oraz inne zjawiska (694388...

Niestety mości cenzorze
to TY cytowałeś rosyjskiego "profesora" Ja pytałem o dowody. Uciekłeś jak Hamerlik

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
no widzisz gołosłowny TROLLU, nie cytujesz moich andronów, bo ich nie ma, za to piszesz swoje


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 21:01 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>no widzisz gołosłowny TROLLU, nie cytujesz moich andronów, bo ich nie ma,


Nie ma skoro usunąłeś


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-05-2019 21:11 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>no widzisz gołosłowny TROLLU, nie cytujesz moich andronów, bo ich nie ma,
>
>Nie ma skoro usunąłeś
twój hejt usunąłem, a ty masz zacytować moje androny


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 21:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>twój hejt usunąłem, a ty masz zacytować moje androny

Do usług
www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w695186
p*****liłeś jak Inuit po syberyjskim samogonie

Cytat:
Spala się sama woda, spala się ona dlatego, że ma bardzo szczególną strukturę, woda naturalna. W języku naukowym spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło, woda spala się dzięki temperaturze otaczającego ją środowiska, wydzielające się światło możemy zauważyć dzięki bardzo czułym urządzeniom. Spalanie wody to powolny proces"

Pytałem o równanie chemicznej reakcji. Duch - ignorant nie odpowiedział

Powoływałeś się na jakiegoś "profesora" niemniej to TY niedouku się powoływałeś. Człowiek mający elementarną wiedzę ignorowałby niedouka. Ty niedoukiem będąc, niedouka cytowałeś.
Niewiedza nie jest głupotą. Niewiedza + pycha = debilism Dupy Prawdy

Gdybym napisał, że Ziemia jest płaska i powołał na 'autorytet" "profesora" Brauna to mógłbym być rozjechan ja, nie Braun

Zlituj się nad sobą i nie kompromituj się więcej Dupo Prawdy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-05-2019 21:42 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>twój hejt usunąłem, a ty masz zacytować moje androny
>Do usług
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,694474#w695186
>p*****liłeś jak Inuit po syberyjskim samogonie
> Cytat:
Spala się sama woda, spala się ona dlatego, że ma bardzo szczególną strukturę, woda naturalna. W języku naukowym spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło, woda spala się dzięki temperaturze otaczającego ją środowiska, wydzielające się światło możemy zauważyć dzięki bardzo czułym urządzeniom. Spalanie wody to powolny proces"

No jak dostrzegą wszyscy uważni czytelnicy w zalinkowanej wypowiedzi cytuję słowa profesora, a sam piszę: "Profesor powiedział, że spalanie to utlenianie, przy którym wydziela się ciepło i światło i bardzo czułe urządzenia zarejestrowały wydzielające się światło, a co jest produktem tego spalania\utleniania wody naturalnej o to należy już dopytać profesora, ja jako laik mogę pomyśleć, że np. woda utleniona, lub tworzy się jakiś inny związek, np. gaz Browna ( HHO ), dlatego nie mnie należy pytać.", ale troll jak widać czyta po wypiciu samogonu
>Pytałem o równanie chemicznej reakcji. Duch - ignorant nie odpowiedział
Sam jesteś ignorant, nie odpowiedziałem ponieważ nie jestem profesorem Voeikovem, jego pytaj.
>Powoływałeś się na jakiegoś "profesora" niemniej to TY niedouku się powoływałeś.
Skoro masz trudności ze zrozumieniem tekstów napisanych po polsku to proponuję dokształć się.
> Człowiek mający elementarną wiedzę ignorowałby niedouka. Ty niedoukiem będąc, niedouka cytowałeś.
Nauka nie jest zamkniętą księgą, jak się ślepcom wydaje....
>Niewiedza nie jest głupotą. Niewiedza + pycha = debilism Dupy Prawdy
>Zlituj się nad sobą i nie kompromituj się więcej Dupo Prawdy
Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.
"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
szarley (54913 punktów)
>No jak dostrzegą wszyscy uważni czytelnicy w zalinkowanej wypowiedzi cytuję słowa profesora,

No cytujesz, cytujesz. Kto cytuje niedouka jest niedokiem

>> Człowiek mający elementarną wiedzę ignorowałby niedouka. Ty niedoukiem będąc, niedouka cytowałeś.
>Nauka nie jest zamkniętą księgą, jak się ślepcom wydaje....

Więc ją otwórz i podaj reakcję spalania wody
Tylko tyle

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Więc ją otwórz i podaj reakcję spalania wody
>Tylko tyle
WRÓĆ! i przeczytaj jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM moją wypowiedź.
Tylko tyle.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-05-2019 09:20 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Więc ją otwórz i podaj reakcję spalania wody
>>Tylko tyle
>WRÓĆ! i przeczytaj jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM moją wypowiedź.
>Tylko tyle.

Napiszę dosadniej
Cytujesz idiotę.

a potem komentujesz:
Cytat:
Nauka nie jest zamkniętą księgą, jak się ślepcom wydaje....


Wniosek nasuwa się sam

Cytujesz idiotę.... , ........


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-05-2019 08:25 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wniosek nasuwa się sam
>Cytujesz idiotę.... , ........

jaki troll taki wniosek

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-05-2019 21:33 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Nauka nie jest zamkniętą księgą, jak się ślepcom wydaje....
>
Tak naprawdę, to z tymi, co uważają naukę za wszystkowiedzącą, szczególnie na tym FR, należy walczyć. Wszak RACJONALISTA powinien wiedzieć, że jego rozum ma ograniczone możliwości poznawania, po części wynikają one z ograniczeń postrzegania ludzkich zmysłów.
07-05-2019 21:41 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wszak RACJONALISTA powinien wiedzieć, że jego rozum ma ograniczone możliwości poznawania, po części wynikają one z ograniczeń postrzegania ludzkich zmysłów.
Racjonaliści* to wiedzą.
*nie mylić z trollami na fR.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 21:54 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>Duszku... wielekroć pytałem o reakcję utleniania wody....

Może z H2O2 i rozkładem w obecności katalizatora to pomylili (profesorek i duch) ?

Masz 2 H2O2 = O2 + 2H2O

Można tez rozpuszczać czysty tlen w wodzie i wtedy (termin handlowo - propagandowy) sie tą wode utlenia. Niewiele to daje (słaba rozpuszczalność tlenu w wodzie nawet pod sporym ciśnieniem) ale widziałem specjalne syfony tlenowe do tego celu (przynajmniej jakies 15 lat temu w gabinecie lekarskim). Zrobione na wzór tych na dwutlenek węgla (tylko nabój inny bo trzeba na smar uważać i chyba większe ciśnienie ale to jakoś niejasno było w instrukcji omówione) Z zaleceniem by ta wode po natlenieniu pić. Szkodliwe to na logike być nie powinno - przecież moge oddychać (pod cisnieniem atmosferycznym) czystym tlenem to tym bardziej wypić wodę z rozpuszczonym. Testów praktycznych na sobie nie zrobiłem - chyba że znajdę stary autosyfon i przerobie moduł do nabojów (albo się adoptuje taki na CO2 do tego - mam jeden taki z tworzywa, wspólczesny).

Co do reszty.

Okrągły może i czasami pobredza ale (nie wszystkie czytam), chyba za bardzo nie obraża itp. Mnie sprowokował do testów fotoogniw i pobudził do budowy specjalizowanego komputera i sprzętu do SMS. A może nawet MMS (jako dane sensowne a nei fotki). Testy powoli w toku. Więc ja nie widzę problemu. Ze źle się czuje w mieście to się nie dziwe, ja już do miasta nie wróce. Pisze swobodnie, co to szkodzi?
Ogólnie to ja jednak cenzury bardzo nie lubię.

Knopke przesadzał ale tylko w wątkach z Tobą (chodzi o to posądzanie o przestępstwa). Reszta może być, mozna najwyżej wywalić do jakiegos działu innego (chyba taki jest).

Co do religii - jak facet chce w cos wierzyć to ich biznes. Czy SJ czy inny pastafarian. Ale jak ktos twierdzi o prawdziwości potopu i dla mnie cos z tego ma wynikac to dostanie lanie po całości i koniec. I nie uważam że trzeba go wywalić.
05-05-2019 06:32 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Może z H2O2 i rozkładem w obecności katalizatora to pomylili (profesorek i duch) ?
Też się samogonu napiłeś...:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w788584


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-05-2019 10:25 
 Ocena-1 na 1
j23a (1186 punktów)
>>Może z H2O2 i rozkładem w obecności katalizatora to pomylili (profesorek i duch) ?
>Też się samogonu napiłeś...:

To może wam chodzi o sonoluminescencję?
www.techmind.org/sl/
04-05-2019 20:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Zgadzam się z Tobą, że fR nie jest miejscem nawracania, niemniej przedstawianie swoich przekonań nie jest reklamą!

Zaznaczony przeze mnie tekst brzmi:
empiryczny:
Proponuję byś udała się na spotkania Odnowy w Duchu Świętym, a zobaczysz, że sporo jest takich osób jak Ty i pomogą Ci w posłudze KK tym Charyzmatem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w788518

To jest reklama, tj. bezczelna agitacja religijna, łamiąca Regulamin.

> Wolałbym żeby nowych bytowników forum zapraszały wypowiedzi Lilly, Anny Salman, Liliac, Fizyka, Maceoxa, Big_zyda, Andrzeja Bogusławskiego, Vytautasa, Nietschego....

To se ne vrati, pane Havranek...

>Gdybyś zaś chciał usunąć z fR ludzi piszących o swojej religii...
>Cóż...

Wprost przeciwnie: nawet ułożyłem Litanię Ateisty:
#1
Drobner:
Bożeż, Mój Bożeż,
nieistniejący, a ukochany.
Bądź miłosierny,
bądź miłosierny,
i zlituj się, zlituj.

Wybierz choć raz jakiego mądrego
i wyślij jego jako swojego posłańca.

Nie tylko Duchy, Zbychy,
handzliki, terliki.

Ciebie prosiiiiimyyyyyy....

Drobner, sponiewierany
www.racjonalista.pl/forum.php/s,705523#w705996
Do teraz nie zechciał wysłuchać...

#2
> Miłujący, Mankiewicz, ... Okrągły, Henryk...

Oni kompromitują wyłącznie siebie samych wywnętrzając swoje aberracje...

Moim zdaniem, to rozumni katolicy na tym forum sami powinni protestować przeciwko postom np. empirycznego, czy Katolika, czy Magdalenyxxx (et consortes, których nawet nie starałem się zapamiętać), bo ignorancją, naiwnością i zaślepieniem kompromitują całą społeczność wiernych, utwierdzając postronnych o poprawności etymologii słowa "kretyn" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,673285#w677479 , na końcu posta w p. PS2).

Drobner, z ateistycznym pozdrowieniem: Amen! ('oby się tak stało')


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 20:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Zgadzam się z Tobą, że fR nie jest miejscem nawracania, niemniej przedstawianie swoich przekonań nie jest reklamą!
>Zaznaczony przeze mnie tekst brzmi:
> empiryczny:
Proponuję byś udała się na spotkania Odnowy w Duchu Świętym, a zobaczysz, że sporo jest takich osób jak Ty i pomogą Ci w posłudze KK tym Charyzmatem.www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w788518

>To jest reklama, tj. bezczelna agitacja religijna, łamiąca Regulamin.

Lubię Cię, ale się z Tobą nie zgadzam
Sam wysyłałeś jednego z bytowników fR do psychiatry, to reklama medycznych usług?
(chyba że to nie Ty ;p , wiem, że masz do siebie dystans )

>> Wolałbym żeby nowych bytowników forum zapraszały wypowiedzi Lilly, Anny Salman, Liliac, Fizyka, Maceoxa, Big_zyda, Andrzeja Bogusławskiego, Vytautasa, Nietschego....
>To se ne vrati, pane Havranek...
Havránku
Choć wielu Czechów popełnia tu błąd

>>Gdybyś zaś chciał usunąć z fR ludzi piszących o swojej religii...
>>Cóż...
>Wprost przeciwnie: nawet ułożyłem Litanię Ateisty:
Ło Boże!

>Moim zdaniem, to rozumni katolicy na tym forum sami powinni protestować przeciwko postom np. empirycznego, czy Katolika, czy Magdalenyxxx

1 "Z wiarą nie ma dyskusji a i czasu szkoda". (Z moją wiarą też)
2 fR nie jest polem dyskusji na temat wiary
3 Nie boję się o swoją wiarę w dyskusjach z ateistami
4
(<ignorancją, naiwnością i zaślepieniem kompromitują całą społeczność wiernych, utwierdzając postronnych o poprawności etymologii słowa "kretyn"
... i nie wymagaj abym rękę do tego przykładał

>Drobner, z ateistycznym pozdrowieniem: Amen! ('oby się tak stało')
Amen



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-05-2019 21:07 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>1 "Z wiarą nie ma dyskusji a i czasu szkoda". (Z moją wiarą też)
już w Ewangelii stoi, że z ślepcami nie ma dyskusji
>2 fR nie jest polem dyskusji na temat wiary
O! to nawet pola dyskusji będziesz wyznaczał

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 21:08 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
Cytat:
Každej nemůže bejt chytrej," řekl přesvědčivě Švejk, "ti hloupí musejí dělat výjimku, poněvadž kdyby byl každej chytrej, tak by bylo na světě tolik rozumu, že by z toho byl každej druhej člověk úplně blbej.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-05-2019 21:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Sam wysyłałeś jednego z bytowników fR do psychiatry...

Nie jednego! Niejednego...

> fR nie jest polem dyskusji na temat wiary

Aha!
To co?
Może to my wychodzimy na łapanki i polujemy na 'nawiedzeńców' religijnych, oraz siłą przymuszamy ich do pisania tu swojego credo?

> Nie boję się o swoją wiarę w dyskusjach z ateistami

A i mojemu światopoglądowi nie straszno ani dyskutować z wierzącymi, ani i milczeć, i z nimi, i bez nich...

Bo o czym się nie da mówić, o tym trzeba milczeć (Wittgenstein).

>Amen

Let It Be...

Pozdrawiam, P.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 21:55 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Sam wysyłałeś jednego z bytowników fR do psychiatry...
>Nie jednego! Niejednego...
TROLL diagnosta internetowy

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 22:14 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>>Sam wysyłałeś jednego z bytowników fR do psychiatry...
>>Nie jednego! Niejednego...
> TROLL diagnosta internetowy

W twoim przypadku bardzo łatwo 'internetowo' rozpoznałem tylko to, co inni ludzie rozpoznali naocznie:
'Duch Prawdy' Mankiewicz:
... no i najważniejsze, zrozumiałem ISTOTĘ Chrystusa, ISTOTĘ Boga i zdefiniowałem PRAWDĘ ABSOLUTNĄ, czego nie dokonał nikt przede mną... I co z tego mam, ludzie nazywają mnie narcyzem, egoistą, zamykają w piwnicy i dawkują leki. Jedyne co mnie pociesza to, że nie posiadają odpowiednich kwalifikacji medycznych...
kafo.pl/viewtopic.php?pid=167160#p167160 , 2012-07-04 20:29:07

TEGO - po prostu nie da się ukryć...
Oczo... bijne...

I już się nie da 'odzobaczyć'...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 22:26 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Sam wysyłałeś jednego z bytowników fR do psychiatry...
>>>Nie jednego! Niejednego...
>> TROLL diagnosta internetowy
>W twoim przypadku bardzo łatwo 'internetowo' rozpoznałem tylko to, co inni ludzie rozpoznali naocznie:
Rozpoznali internetowo jak to TROLLE potrafią
> 'Duch Prawdy' Mankiewicz:
... no i najważniejsze, zrozumiałem ISTOTĘ Chrystusa, ISTOTĘ Boga i zdefiniowałem PRAWDĘ ABSOLUTNĄ, czego nie dokonał nikt przede mną... I co z tego mam, ludzie nazywają mnie narcyzem, egoistą, zamykają w piwnicy i dawkują leki. Jedyne co mnie pociesza to, że nie posiadają odpowiednich kwalifikacji medycznych...
>kafo.pl/viewtopic.php?pid=167160#p167160 , 2012-07-04 20:29:07

>TEGO - po prostu nie da się ukryć...
>Oczo... bijne...
>I już się nie da 'odzobaczyć'...
I bardzo dobrze, że się nie da "odzobaczyć" - całkowitej kompromitacji TROLLI internetowych.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 22:44 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>I już się nie da 'odzobaczyć'...
>I bardzo dobrze, że się nie da "odzobaczyć" - całkowitej kompromitacji TROLLI internetowych.

Jak zwykle nie zrozumiałeś.
Ale nie będę ci tłumaczył, bo nie mam na to wolnego miesiąca, a i tak ten okres nie gwarantowałby, że pojmiesz znaczenie prostego słowa...

'Duch Prawdy' Mankiewicz:
ZNAK 46.
(...) Na działce wpadłem na główkę do beczki z wodą.
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/28/znaki/?i=1
Niektóre znaki pozostawiają trwałe skutki już na zawsze...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
04-05-2019 22:50 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Całkowita kompromitacja trolla.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 23:10 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
1. 2. 3.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Duch Prawdy (14787 punktów)
> 1. 2. 3.
na układy nie ma rady?, kto należy do "rodziny" stoi ponad regulaminem?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 23:43 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>> 1. 2. 3.
na układy nie ma rady?, kto należy do "rodziny" stoi ponad regulaminem?

'Porażenie mózgowe?'

Współczuję...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>'Porażenie mózgowe?'
>Współczuję...

Psychopaci i trolle szydzą i są pyszałkami, nie współczują, nie mają życzliwości, nie szanują..., są ubodzy duchowo...

Nie ma Miłości bez solidarności...
Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-05-2019 06:17 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Sam wysyłałeś jednego z bytowników fR do psychiatry...
>Nie jednego! Niejednego...
>Może to my wychodzimy na łapanki i polujemy na 'nawiedzeńców' religijnych, oraz siłą przymuszamy ich do pisania tu swojego credo?

Nie ma "my" nie ma "wy" Niektórzy wierzący wykorzystują każdą okazję i możliwość do narzucania swojej wiary i zasad, stąd bytność na fR Miłującego, inni namawiają do rozklejania na przystankach "wiedzy"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787108

Czy ja Cię kiedyś nawracałem?

Głupota jak i zaślepienie są apolityczne i ponadideowe

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Głupota jak i zaślepienie są apolityczne i ponadideowe
Narysuj mu to, żeby zrozumiał... i sobie też.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-05-2019 22:29 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
> fR nie jest polem dyskusji na temat wiary

I właśnie TO miałem na myśli pisząc:
>>Moim zdaniem, to rozumni katolicy na tym forum sami powinni protestować przeciwko postom np. empirycznego, czy Katolika, czy Magdalenyxxx...

P.

PS.
Daaawno temu było sobie forum 'Śfinia' Dąbrowskiego.
Ile ja się tam mądrych wierzących naczytałem! Katolików też...

A teraz?
Bida, pane Havranku...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
05-05-2019 04:47 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>pl.wikipedia.org/wiki/Religia#Religie_świata
>>Nie zdążyłbyś się po niczym podrapać...
>... i nie dotyczy to jedynie religii. Max deklaruje się jako ateista, podkreśla to w każdym swoim wpisie, a co jego wpisy mają wspólnego z racjonalizmem? To też tylko cytowanie tępej, bywa sprzecznej z faktami propagandy
>>#2
>>>>Uważam, że Moderacja powinna zacząć reagować na 'reklamę', tj. bezczelną agitację religijną i tępą propagandę idiotyzmów 'naukowych'...
>>Wyraźnie wskazałem, który paragraf Regulaminu został złamany.
>Zgadzam się z Tobą, że fR nie jest miejscem nawracania, niemniej przedstawianie swoich przekonań nie jest reklamą!
>Miłujący, Mankiewicz, Olson, Okrągły, Henryk... wielu tu plecie androny i nie powinno być dla nich miejsca. Wolałbym żeby nowych bytowników forum zapraszały wypowiedzi Lilly, Anny Salman, Liliac, Fizyka, Maceoxa, Big_zyda, Andrzeja Bogusławskiego, Vytautasa, Nietschego....
>Gdybyś zaś chciał usunąć z fR ludzi piszących o swojej religii...
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931
>Cóż...

Wiara to delikatna, intymna wręcz a na pewno głęboko osobista sfera życia psychicznego każdego z nas. Religianci wręcz o tym zapominają. Piszę ogólnie religianci, bo religii i bóstw jest tyle ilu ludzi. Nie wszystkich pasjonują uniesienia i westchnienia, przytaczane wersety/cytaty zważywszy, że traktują o mitomańskim zacięciu nie przystającym do realnej rzeczywistości i z realną rzeczywistością nie kompatybilnego odniesienia. Rzecz w tym, że religiant nie zna umiaru nie zdając sobie nawet sprawy z tego, iż padł ofiarą absurdów. Tym bardziej jest to drażniące im z większą napastliwością składa publiczne wyznanie wiary. Co to mnie na ten przykład mają obchodzić sążniste epistoły Miłującego Prawdę? Co wnoszą do treści forum? To jest właśnie taki zły przykład braku wyważenia. Pomijam to, iż efektem jest wręcz odwrotna reakcja na jego wystąpienia. Co prawda to jego sprawa, ale ileż można się wspólnie z nim zachwycać w amoku paryfrazy nad czymś co nie istnieje? Taki próbuje nawet już nawet zakładać tobie chomąto tej swojej wiary. Robi z siebie misjonarza udzielając przestróg i dając napomnienia. No w takim przypadku zgadzam się, że przesadza i zaczyna zadręczać. Ale to cecha nieomal każdego religianta. W sprawach religii niestety forum stało się tak jakby mniej racjonalne. Wtedy trzeba jednak reagować i to zdecydowanie. Trudno wtedy wykazać się lojalnym permisywizmem. Tak jak w wypowiedziach pseudonaukowych, jak niejaki przedstawiający się jako doktorant Baltic Council Thin Tank, negujący ewolucję na podstawie błysków i koloru łusek rybich, czy Henryk K. negujący heloicentryzm zatrzymując na powrót Ziemię, nie mówiąc o hamerlikowej prywatnej fizyce.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-05-2019 22:45 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Wiara to delikatna, intymna wręcz a na pewno głęboko osobista sfera życia psychicznego każdego z nas.
>
Jak to, czyżbyś był osoba wierzącą?
>Religianci wręcz o tym zapominają. Piszę ogólnie religianci, bo religii i bóstw jest tyle ilu ludzi. Nie wszystkich pasjonują uniesienia i westchnienia, przytaczane wersety/cytaty zważywszy, że traktują o mitomańskim zacięciu nie przystającym do realnej rzeczywistości i z realną rzeczywistością nie kompatybilnego odniesienia. Rzecz w tym, że religiant nie zna umiaru nie zdając sobie nawet sprawy z tego, iż padł ofiarą absurdów.
>
Nie! No jednak nie wierzysz! Jak ja widzę te kwestię?
Gdy mówimy o racjonaliście, to nie znaczy, że mówimy, obowiązkowo i jednoznacznie, o człowieku nie wierzącym. Wręcz przeciwnie. Może to być osoba głęboko wierząca, umiejąca swoją wiarę uzasadnić i umotywować, dostarczyć wielu racjonalnych dowodów, że jego religia jest realna, prawdziwa i pochodzi od Boga prawdziwego.
Historia wielu religii wskazuje, że ludzie wierzący, a pozbawieni wiedzy, bez znajomości nauki, bez znajomości Biblii, że to oni sprowadzają religie do zacofanych wierzeń, bzdurnych zabobonów, wymyślonych dogmatów, przepełnionych magią wierzeń i zachowań. Ulegali i ulegają dzisiaj oni wpływom ludzkiej myśli, filozofii i fantazji, których źródłem był także strach przed nieznanym. Ale też ucieczka od białych plam niewiedzy, by je zapisać i wypełnić. Dają się łatwo manipulować, zwodzić, wprowadzać w wyznawanie absurdów, bajkowych mitów, to nimi wielu łatwo manipuluje i zwodzi, wykorzystując ich naiwność dla swoich interesów. Idealnym przykładem takiej religii jest Kościół Katolicki i inne dominujące religie w świecie, acz fałszywe.
Ale podobnie taki racjonalista, bez wiedzy i rozeznania, często głupi w swym uporze przeciwko religiom i Bogu, staje się jak ten parafianin, zupełnie tak samo. Jego upartość w występowaniu przeciwko wierzącym, Bogu i religii, staje na równi z tym fanatykiem religijnym. Obaj są głupi w swym uporze i przeświadczeniu.
Bóg znając niedoskonałości ludzkiego rozumu, szczególnie tego człowieka, który utracił doskonałość, wyraźnie wskazuje jak wielka jest przepaść między Nim a ludźmi. Mówi w swoim proroctwie w Izajasza 55:8, 9: (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami"- oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami".
W Księdze Izajasza 64:8 tak zobrazowano wyższość Jehowy nad jednostkami i narodami: "Jehowo, tyś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a tyś naszym Garncarzem; i wszyscy jesteśmy dziełem twej ręki".
Garncarz może dowolnie kształtować glinę, by stworzyć naczynie według swego uznania. Glina nie ma na to żadnego wpływu. Podobna zależność istnieje między człowiekiem a Bogiem. Człowiek ma takie samo prawo do spierania się z Bogiem, jak glina do spierania się z garncarzem, który ją formuje. Mądrość człowieka powinna ujawnić się w tym, że czy chce, czy nie, powinien przyjąć, dopuścić taki właśnie stan tj. istnienie Boga prawdziwego i Jego religii. To jedno.
> Tym bardziej jest to drażniące im z większą napastliwością składa publiczne wyznanie wiary. Co to mnie na ten przykład mają obchodzić sążniste epistoły Miłującego Prawdę? Co wnoszą do treści forum?
>
Jestem w dziale Forum dotyczącym religii. Więc wniosek jest jeden: NIE CZYTAJ!!!
05-05-2019 22:46 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>To jest właśnie taki zły przykład braku wyważenia. Pomijam to, iż efektem jest wręcz odwrotna reakcja na jego wystąpienia. Co prawda to jego sprawa, ale ileż można się wspólnie z nim zachwycać w amoku paryfrazy nad czymś co nie istnieje? Taki próbuje nawet już nawet zakładać tobie chomąto tej swojej wiary. Robi z siebie misjonarza udzielając przestróg i dając napomnienia. No w takim przypadku zgadzam się, że przesadza i zaczyna zadręczać. Ale to cecha nieomal każdego religianta.
>
Wyczuwam strach. Przed czym?
Myśli: "Może będę musiał mu przyznać rację i uwierzyć!!!"
>W sprawach religii niestety forum stało się tak jakby mniej racjonalne.
>
Wręcz przeciwnie, są to przecież tematy związane z życiem wielu ludzi, a może i wszystkich.
>Wtedy trzeba jednak reagować i to zdecydowanie. Trudno wtedy wykazać się lojalnym permisywizmem. Tak jak w wypowiedziach pseudonaukowych, jak niejaki przedstawiający się jako doktorant Baltic Council Thin Tank, negujący ewolucję na podstawie błysków i koloru łusek rybich, czy Henryk K. negujący heloicentryzm zatrzymując na powrót Ziemię, nie mówiąc o hamerlikowej prywatnej fizyce.
>
Nie ważne, jakich argumentów kto używa, bo każda argumentacja przeciwko ewolucji jest racjonalna i trafiona. Dlaczego? To dosłownie, poprzez tą teorię Szatan urządził sobie pośmiewisko z ludzkiej inteligencji. Już raz zwiódł doskonałego człowieka, to sądzi, że z tymi, niedoskonałymi, da sobie bez większych problemów radę. I faktycznie wyprowadził ich w pole - ma ich w garści. To dowcip wszech czasów. Nie było i nie ma, a już na pewno człowiek nie jest jej efektem, i na pewno nie posłużył się nią Bóg.
Teorię ewolucji ze swobodą mowy powinien odrzucić każdy naukowiec - racjonalista i każdy człowiek wierzący. To taka jedna rzecz wspólna dla tych dwóch grup ludzi. Przeciwko tej pseudonauce występują wszystkie nauki, od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze z genetyką na czele. Nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających tę teorię, nie ma ani jednego wszechstronnie poznanego i przebadanego przypadku tego zjawiska, niby przecież doskonalącego organizmy żywe i ciągnące je do doskonałości poprzez kolejne gatunki. Pewien naukowiec powiedział: "Tak, ewolucja to jedynie teoria. Uznawanie ewolucji jest zatem aktem wiary".
Podobnie i wierzący z całą stanowczością powinni odrzucić tę teorię jak absurdalną, niedorzeczną a wręcz głupią. Bóg, znamy Jego przymioty, swoje dzieła doprowadza do końca, są one doskonałe - wszystkie. Nie jest więc mądre przypisywać Bogu niedokańczanie swych dzieł i pozostawianie ich przypadkowi, niby, jak to chcą ewolucjoniści, dla wydoskonalenia i ewentualnego tworzenia nowych. Wszak Darwin powiedział: "Wzniosły zaiste jest to pogląd, że Stwórca natchnął życiem kilka form, lub nawet jedną tylko". Widać więc, że sam jej twórca i pomysłodawca nie do końca był przekonany o słuszności swej teorii.
To co ukierunkowało Darwina do sformułowania takiej teorii można wytłumaczyć ogólnie znanymi metodami genetycznego doskonalenia cech danego gatunku, czy metod tworzenia ras, albo podnoszenia wydajności zwierząt w przypadku cech produkcyjnych, najczęściej nisko odziedziczalnych. Wszystko to może się dziać w granicach wartości skrajnych cechy, możliwych do dziedziczenia, a przedstawianych najczęściej przez krzywą Gaussa. Nie ma mechanizmów genetycznych prowadzących do powstania nowych gatunków, nie ma mechanizmów genetycznych dzielących jedną populacje tego samego gatunku na grupy osobników niemożliwych do wydania wspólnego potomstwa, skoro cały czas są tym samym gatunkiem. Mutacje w ewolucji nie mogą brać udziału, gdyż wszystkie praktycznie są mutacjami letalnymi, a więc nie gwarantującymi ciągłości zmian poszczególnych cech. Jeśli są jakieś inne przypuszczenia i teorie to są to raczej głupie dociekania i nierozsądne upieranie się przy rzeczy nic niewartej.
cdn
05-05-2019 22:47 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Człowiek zapłacił wielkie ceny za odrzucenie Boga i Jego Słowa Biblii. Przypłacił to wieloma ofiarami śmiertelnymi całych narodów i jednostek, zarazami, wojnami, niszczeniem środowiska, rujnowaniem ziemi, utratą prawdziwych wartości moralnych, wypaczeniami zasad współżycia, trwałego podziału ludzkości zamieszkującej ziemię na skrajnie różne i walczące ze sobą kultury, tradycje i religie. A przecież praktycznie od spisania pierwszych kart Biblii przez Mojżesza, zawierała ona niedostępne nigdzie informacje i ostrzeżenia, które Jehowa Stwórca wszystkiego przekazywał ludziom dla ich dobra i powodzenia w życiu, od razu i natychmiast na ziemi. I tak na przykład dokładnie podał, jak człowiek miał postępować ze swoimi odchodami i nieczystościami, by uchronić się przed wielkimi zarazami i masowymi zachorowaniami chorobami takimi jak np., czerwonka - choroba brudnych rąk, albo jak postępować z ludźmi umarłymi, jak postępować z chorymi na trąd, jak zastosować kwarantanne, jak właściwie postępować z krwią, leczyć rany itp., itd. Bardzo wiele rad i pouczeń dotyczy małżeństw, wychowywania dzieci, uczciwości w interesach. Jehowa dokładnie dał wskazówki i swoje wymagania, stale pracował nad swym ludem dla uporządkowania spraw między sobą a swoim ludem, dowodem na to dekalog. Kiedy Bóg dał prawa, zasady i rozstrzygnięcia swemu wybranemu narodowi, Izraelowi, to jednocześnie Bóg dał je wszystkim ludziom, jednak tylko tym, którzy chcieli je poznać i zastosować.
Tym powodziło się lepiej.
Ale dzisiaj w postawie ludzi, także tu na Forum, widoczny jest ten nierozsądny stosunek do Boga, negujący Jego istnienie, obniżanie wartości Biblii jako Jego Słowa, tym samy odrzuceniem wszystkiego, co dla dobra ludzkości Bóg kazał zapisać i udostępnić.
Wyraźnie, naukowcy i tzw. racjonaliści przyjmując postawę psa ogrodnika, odrzucając wszystko, co kojarzone jest z Bogiem i Biblią, a przez to odrzucając rzeczy najbardziej wartościowe dla egzystencji ludzi i ich powodzenia w życiu, przyczyniają się do ich błądzenia, dokonywania złych wyborów przez całą ludzkość, przyczyniając się do tragedii wielu. Napisano:
"Tak mówi Jehowa, twój Wykupiciel, Święty Izraela: "Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem. Uczę cię tego, co jest dla ciebie najlepsze. Prowadzę cię drogą, którą powinieneś iść. Gdybyś tylko zwracał uwagę na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka, a twoja prawość - jak fale morskie".(Izajasza 48:17, 18)
Pozdrawiam
05-05-2019 23:55 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>A przecież praktycznie od spisania pierwszych kart Biblii przez Mojżesza, zawierała ona niedostępne nigdzie informacje i ostrzeżenia, które Jehowa Stwórca wszystkiego przekazywał ludziom dla ich dobra i powodzenia w życiu, od razu i natychmiast na ziemi. I tak na przykład dokładnie podał, jak człowiek miał postępować ze swoimi odchodami i nieczystościami, by uchronić się przed wielkimi zarazami i masowymi zachorowaniami chorobami takimi jak np., czerwonka - choroba brudnych rąk, albo jak postępować z ludźmi umarłymi, jak postępować z chorymi na trąd, jak zastosować kwarantanne, jak właściwie postępować z krwią, leczyć rany itp., itd. Bardzo wiele rad i pouczeń dotyczy małżeństw, wychowywania dzieci, uczciwości w interesach.

Ojojojoj, tylko się nie rozpłyń w tej onanistycznej litanii 'chwalebnej'...

Paczpan: np. Chińczykom, Hindusom, Pigmejom i Aborygenom nie raczył udzielić swoich boskich rad - powinni wyzdychać do nogi.
A oni wszyscy złośliwie i na przekór... przeżyli i mają się całkiem dobrze, absolutnie w dupie mając przez tysiąclecia twojego boga z jego radami, bo nigdy o nim i o nich nie słyszeli...

Szatańska sprawka - tak popsuć Jehowie unikatowe dzieło ocalenia ludu wybranego przez ocalenie ludów całkowicie niewybranych...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
05-05-2019 23:41 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Teorię ewolucji ... Przeciwko tej pseudonauce występują wszystkie nauki, od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze z genetyką na czele.

Podaj autorów i tytuły trzech prac naukowych z dziedzin "od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze", "występujących". przeciw ewolucji.

Albo od razu przyznaj się, że kłamiesz.

Pamiętaj: naukowych!


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Teorię ewolucji ... Przeciwko tej pseudonauce występują wszystkie nauki, od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze z genetyką na czele.
>Podaj autorów i tytuły trzech prac naukowych z dziedzin "od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze", "występujących". przeciw ewolucji.
>Albo od razu przyznaj się, że kłamiesz.
>
Ty sobie kpisz?! Masz problem ze znalezieniem przeciwników ewolucji wśród naukowców? Chyba sobie kpisz?! Nie będę się zajmował Twoją edukacją w tych tematach, szkoda czasu, wejdź w internet i tam znajdziesz wiele stron, artykułów przeciwników. Znajdziesz nie tylko trzy ale znacznie więcej. Sam wybierasz które przemawiają do Ciebie..
Drobner (19539 punktów)
>>>Teorię ewolucji ... Przeciwko tej pseudonauce występują wszystkie nauki, od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze z genetyką na czele.
>>Podaj autorów i tytuły trzech prac naukowych z dziedzin "od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze", "występujących". przeciw ewolucji.
>>>Albo od razu przyznaj się, że kłamiesz.

Nie podajesz - znaczy łżesz.

I to nie pierwszy raz, 'prawdziwku'...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
06-05-2019 00:56 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Wyczuwam strach. Przed czym?
>Myśli: "Może będę musiał mu przyznać rację i uwierzyć!!!"

Czy Ty już całkiem oczadziałeś?

>>W sprawach religii niestety forum stało się tak jakby mniej racjonalne.
>>
>Wręcz przeciwnie, są to przecież tematy związane z życiem wielu ludzi, a może i wszystkich.

Ignorancja to sztuka, że mając otwarte oczy nic nie widzieć. Coraz więcej ludzi przestaje Wam wierzyć w bzdury, dzięki i instytucji Kościoła a raczej jego awangardy, także.

>Nie ważne, jakich argumentów kto używa, bo każda argumentacja przeciwko ewolucji jest racjonalna i trafiona. Dlaczego? To dosłownie, poprzez tą teorię Szatan urządził sobie pośmiewisko z ludzkiej inteligencji.

Dowodem na to jesteś Ty sam inteligencie szpagatowy.

>Teorię ewolucji ze swobodą mowy powinien odrzucić każdy naukowiec - racjonalista i każdy człowiek wierzący. To taka jedna rzecz wspólna dla tych dwóch grup ludzi. Przeciwko tej pseudonauce występują wszystkie nauki, od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze z genetyką na czele. Nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających tę teorię, nie ma ani jednego wszechstronnie poznanego i przebadanego przypadku tego zjawiska, niby przecież doskonalącego organizmy żywe i ciągnące je do doskonałości poprzez kolejne gatunki. Pewien naukowiec powiedział: "Tak, ewolucja to jedynie teoria. Uznawanie ewolucji jest zatem aktem wiary".

Za ten wpis powinieneś wylecieć z tego forum. Wiesz dlaczego? Ty obalasz ewolucję jednoznacznie bez żadnych sensownych dowodów. A więc szerzysz ciemnotę i zacofanie.

>Podobnie i wierzący z całą stanowczością powinni odrzucić tę teorię jak absurdalną, niedorzeczną a wręcz głupią. Bóg, znamy Jego przymioty,

Bzdura, urodzona w głowach religiantów. PRZYMIOTY? Teraz już jajca holenderskie sobie robisz!

>To co ukierunkowało Darwina do sformułowania takiej teorii można wytłumaczyć ogólnie znanymi metodami genetycznego doskonalenia cech danego gatunku, czy metod tworzenia ras, albo podnoszenia wydajności zwierząt w przypadku cech produkcyjnych, najczęściej nisko odziedziczalnych. Wszystko to może się dziać w granicach wartości skrajnych cechy, możliwych do dziedziczenia, a przedstawianych najczęściej przez krzywą Gaussa. Nie ma mechanizmów genetycznych prowadzących do powstania nowych gatunków, nie ma mechanizmów genetycznych dzielących jedną populacje tego samego gatunku na grupy osobników niemożliwych do wydania wspólnego potomstwa, skoro cały czas są tym samym gatunkiem. Mutacje w ewolucji nie mogą brać udziału, gdyż wszystkie praktycznie są mutacjami letalnymi, a więc nie gwarantującymi ciągłości zmian poszczególnych cech. Jeśli są jakieś inne przypuszczenia i teorie to są to raczej głupie dociekania i nierozsądne upieranie się przy rzeczy nic niewartej.

Za te idiotyzmy winieneś już wylecieć z tego portalu. Udowodnij je. A ciągu dalszego nie czytam, bo nie wiesz o czym piszesz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

Dostrzegam całkowitą Twoja bezradność i nerwy.
>Czy Ty już całkiem oczadziałeś?
>
Ale zbiór epitetów masz dość duży. Przyznaję. Tylko nie na temat.
>Ignorancja to sztuka, że mając otwarte oczy nic nie widzieć. Coraz więcej ludzi przestaje Wam wierzyć w bzdury, dzięki i instytucji Kościoła a raczej jego awangardy, także.
>
Wyjąłeś mi to z ust. Dlaczego Ty tak mało wiesz?
Teorię ewolucji ze swobodą mowy powinien odrzucić każdy naukowiec - racjonalista i każdy człowiek wierzący. To taka jedna rzecz wspólna dla tych dwóch grup ludzi. Przeciwko tej pseudonauce występują wszystkie nauki, od ścisłych po humanistyczne, przyrodnicze z genetyką na czele. Nie ma żadnych dowodów naukowych potwierdzających tę teorię, nie ma ani jednego wszechstronnie poznanego i przebadanego przypadku tego zjawiska, niby przecież doskonalącego organizmy żywe i ciągnące je do doskonałości poprzez kolejne gatunki. Pewien naukowiec powiedział: "Tak, ewolucja to jedynie teoria. Uznawanie ewolucji jest zatem aktem wiary".
>Za ten wpis powinieneś wylecieć z tego forum. Wiesz dlaczego? Ty obalasz ewolucję jednoznacznie bez żadnych sensownych dowodów. A więc szerzysz ciemnotę i zacofanie.
>
Nie uciekniesz od prawdy.
Bóg, znane są Jego przymioty,
O ewolucji - powtórzę: To co ukierunkowało Darwina do sformułowania takiej teorii można wytłumaczyć ogólnie znanymi metodami genetycznego doskonalenia cech danego gatunku, czy metod tworzenia ras, albo podnoszenia wydajności zwierząt w przypadku cech produkcyjnych, najczęściej nisko odziedziczalnych. Wszystko to może się dziać w granicach wartości skrajnych cechy, możliwych do dziedziczenia, a przedstawianych najczęściej przez krzywą Gaussa. Nie ma mechanizmów genetycznych prowadzących do powstania nowych gatunków, nie ma mechanizmów genetycznych dzielących jedną populacje tego samego gatunku na grupy osobników niemożliwych do wydania wspólnego potomstwa, skoro cały czas są tym samym gatunkiem. Mutacje w ewolucji nie mogą brać udziału, gdyż wszystkie praktycznie są mutacjami letalnymi, a więc nie gwarantującymi ciągłości zmian poszczególnych cech. Jeśli są jakieś inne przypuszczenia i teorie to są to raczej głupie dociekania i nierozsądne upieranie się przy rzeczy nic niewartej.
>Za te idiotyzmy winieneś już wylecieć z tego portalu. Udowodnij je. A ciągu dalszego nie czytam, bo nie wiesz o czym piszesz.
>
Nie masz pojęcia w tych tematach. Wściekasz się! A prawda w tej kwestii jest naprawdę banalna i prosta. Nawet dziecko czteroletnie wię, że jeśli coś istnieje, to musiał być ktoś, kto to uczynił. Babcia upiekła ciastka, dziecko mówi: "dziękuję babciu, pyszne zrobiłaś".
W Biblii czytasz: "Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, a Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg".
Od tej prawdy nie uciekniesz drogi Wenancjuszu. Pozdrawiam
05-05-2019 23:32 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Gdy mówimy o racjonaliście, to nie znaczy, że mówimy, obowiązkowo i jednoznacznie, o człowieku nie wierzącym. Wręcz przeciwnie. Może to być osoba głęboko wierząca, umiejąca swoją wiarę uzasadnić i umotywować, dostarczyć wielu racjonalnych dowodów, że jego religia jest realna, prawdziwa i pochodzi od Boga prawdziwego.

#1
Cytat:
Racjonalizm światopoglądowy - światopogląd i postawa, charakteryzująca się przekonaniem o pozytywnej roli rozumu i nauki, przeciwstawianego negatywnie ocenianym uczuciom, wierze religijnej, fanatyzmowi, dogmatom, uprzedzeniom, arbitralnej władzy. Jego przeciwieństwem jest irracjonalizm (w różnych postaciach: sentymentalizm, wiara religijna, zabobon).
pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizm


#2
>Może to być osoba głęboko wierząca, umiejąca swoją wiarę uzasadnić i umotywować...

Wielokrotnie pytany nigdy tu nie uzasadniłeś:
a) istnienia 'boga' (pisałeś, że jest to "pewnik", czyli dogmat, p. definicja wyżej);
b) pochodzenia 'biblii' od 'boga' (nawet nie spróbowałeś);
c) nieistnienia 'duszy' w świetle cytatu 'Jezusa' o 'zabiciu ciała przy jednoczesnym niezabiciu duszy';
d) nieistnienia 'piekła' w świetle cytatu 'Jezusa' o 'o bogaczu cierpiącym męki w ogniu'.

I jaki z ciebie 'umiejący uzasadnić' "racjonalista", a?
=======================================================

Owszem, można bezkrytycznie łykniętą wiarę nazywać 'racjonalnością', religijne bajędy 'prawdą' i urojonego wewnętrznego przyjaciela 'bogiem'.
Nawet w większym gronie - np. w zborze...

Tylko po co z tymi pokrętnymi idiotyzmami wychodzić na zewnątrz do rozsądnych ludzi, którzy to oszustwo słowne i nieudolną, prymitywną manipulację semantyczną rozpoznają natychmiast?
Wy wszyscy po prostu chyba bardzo uwielbiacie się błaźnić brakiem logiki i głupotą kompromitować...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

> [cytat] Racjonalizm światopoglądowy - światopogląd i postawa, charakteryzująca się przekonaniem o pozytywnej roli rozumu i nauki, przeciwstawianego negatywnie ocenianym uczuciom, wierze religijnej, fanatyzmowi, dogmatom, uprzedzeniom, arbitralnej władzy. Jego przeciwieństwem jest irracjonalizm (w różnych postaciach: sentymentalizm, wiara religijna, zabobon).
>
To tylko taka nieudana definicja. Nie podważam "pozytywnej roli rozumu i nauki" a jedynie zalecałbym naukowcom i wszystkim głoszącym swoje opinie, umiar i rozsądek, pokorę. Człowiek jest jedynie stworzeniem, nie Bogiem.
>Wielokrotnie pytany nigdy tu nie uzasadniłeś:
>a) istnienia 'boga' (pisałeś, że jest to "pewnik", czyli dogmat, p. definicja wyżej);
>b) pochodzenia 'biblii' od 'boga' (nawet nie spróbowałeś);
>c) nieistnienia 'duszy' w świetle cytatu 'Jezusa' o 'zabiciu ciała przy jednoczesnym niezabiciu duszy';
>d) nieistnienia 'piekła' w świetle cytatu 'Jezusa' o 'o bogaczu cierpiącym męki w ogniu'.
>I jaki z ciebie 'umiejący uzasadnić' "racjonalista", a?
>=======================================================
>
Nie jesteś przygotowany do takich rozważań. Moje słowa nie trafią Tobie do przekonania, skoro odrzucasz Słowo Boga. Na to byś zrozumiał - nie mam wpływu.
Prawdę masz za nic.
"Mądry ma otwarte oczy, ale głupi błąka się w ciemności" - to opinia Kaznodziei.
I na koniec:
(Kaznodziei 12:9-13) "Zgromadzający nie tylko stał się mądry, ale też cały czas uczył lud tego, co wiedział, a także rozmyślał i starannie wszystko badał, żeby zestawić wiele przysłów. Starał się znaleźć miłe słowa i utrwalić to, co jest właściwe i prawdziwe. Słowa mądrych są jak ościenie, a zbiory ich wypowiedzi są jak solidnie wbite gwoździe. Dał je jeden pasterz.  A jeśli chodzi o jakiekolwiek inne wskazówki, mój synu, to przestrzegam cię:
Bez końca tworzy się wiele ksiąg, a nadmierne oddawanie się im wyczerpuje.
Ze wszystkiego, co powiedziano, wypływa następujący wniosek:
Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj Jego przykazań, ponieważ właśnie to jest obowiązkiem człowieka".
07-05-2019 23:42 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>> Cytat:
Racjonalizm światopoglądowy - światopogląd i postawa, charakteryzująca się przekonaniem o pozytywnej roli rozumu i nauki, przeciwstawianego negatywnie ocenianym uczuciom, wierze religijnej, fanatyzmowi, dogmatom, uprzedzeniom, arbitralnej władzy. Jego przeciwieństwem jest irracjonalizm (w różnych postaciach: sentymentalizm, wiara religijna, zabobon).

>>
>To tylko taka nieudana definicja.
Przestań, bo wszystkie konie zdechną naraz ze śmiechu...
Encyklopedia PWN:
Racjonalizm jako stanowisko przeciwstawne irracjonalizmowi głosi, że jedynie wartościowe jest poznanie racjonalne, tj. zgodne z rezultatami nauki, odrzuca wszelkie środki i sposoby poznania dostarczające wiedzy niedyskursywnej i niepoddającej się sprawdzeniu (np. intuicję, objawienie); racjonalizm w tym rozumieniu postuluje krytycyzm, antydogmatyzm i obiektywność w ocenie wiedzy...
encyklopedia.pwn.pl/haslo/racjonalizm;4009757.html

Napisz do Nadarzyna, a nawet do Warwick, by wydrukowali nową " Encyklopedię PWN w Przekładzie Nowego Świata", gdzie 'racjonalizm' będzie oznaczał ideologię i religię Świadków Jehowy...
To będzie "udana" definicja...

>Nie jesteś przygotowany do takich rozważań. Moje słowa nie trafią Tobie do przekonania, skoro odrzucasz Słowo Boga. Na to byś zrozumiał - nie mam wpływu.
>Prawdę masz za nic.

Od końca:
a) jeszcze ani na milimetr nie uprawdopodobniłeś tego, co nazywasz 'prawdą', więc mam to za nic, a nawet bardziej;
b) jak dotąd, żaden 'bóg' nie skierował do mnie żadnego 'słowa', więc nie mam czego odrzucać;
c) bezrozumnej propagandy nie sposób zrozumieć;
d) nie przygotowany do takich rozważań jesteś ty, bo nie jesteś w stanie przekonać tu kogokolwiek rozsądnymi (racjonalnymi) argumentami, bo ich nie masz i nie umiesz znaleźć. A 'wuj Goebbels' w grobie się cieszy, że stale posługujesz się jego metodą... , lecz ona też... martwa, bo nieskuteczna wobec nawet średnio tylko inteligentnych ludzi;
e) podawać "istnienie boga" za "pewnik" (dogmat) i jednocześnie pisać:
> Nie podważam "pozytywnej roli rozumu i nauki"
wskazuje, że nie masz rozumu by 'podważać rolę rozumu' lub jak zwykle kłamiesz (przy czym nie jest tu wykluczona koniunkcja tych twoich 'zalet').


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
08-05-2019 09:30 
 Ocena 1 na 1
gdzielezyprawda (31 punktów)
>>> Cytat:
Racjonalizm światopoglądowy - światopogląd i postawa, charakteryzująca się przekonaniem o pozytywnej roli rozumu i nauki, przeciwstawianego negatywnie ocenianym uczuciom, wierze religijnej, fanatyzmowi, dogmatom, uprzedzeniom, arbitralnej władzy. Jego przeciwieństwem jest irracjonalizm (w różnych postaciach: sentymentalizm, wiara religijna, zabobon).

>>>
>>To tylko taka nieudana definicja.
>Przestań, bo wszystkie konie zdechną naraz ze śmiechu...
> Encyklopedia PWN:
Racjonalizm jako stanowisko przeciwstawne irracjonalizmowi głosi, że jedynie wartościowe jest poznanie racjonalne, tj. zgodne z rezultatami nauki, odrzuca wszelkie środki i sposoby poznania dostarczające wiedzy niedyskursywnej i niepoddającej się sprawdzeniu (np. intuicję, objawienie); racjonalizm w tym rozumieniu postuluje krytycyzm, antydogmatyzm i obiektywność w ocenie wiedzy...
>encyklopedia.pwn.pl/haslo/racjonalizm;4009757.html

>Napisz do Nadarzyna, a nawet do Warwick, by wydrukowali nową " Encyklopedię PWN w Przekładzie Nowego Świata", gdzie 'racjonalizm' będzie oznaczał ideologię i religię Świadków Jehowy...
>To będzie "udana" definicja...
>>Nie jesteś przygotowany do takich rozważań. Moje słowa nie trafią Tobie do przekonania, skoro odrzucasz Słowo Boga. Na to byś zrozumiał - nie mam wpływu.
>>Prawdę masz za nic.
>Od końca:
>a) jeszcze ani na milimetr nie uprawdopodobniłeś tego, co nazywasz 'prawdą', więc mam to za nic, a nawet bardziej;
>b) jak dotąd, żaden 'bóg' nie skierował do mnie żadnego 'słowa', więc nie mam czego odrzucać;
>c) bezrozumnej propagandy nie sposób zrozumieć;
>d) nie przygotowany do takich rozważań jesteś ty, bo nie jesteś w stanie przekonać tu kogokolwiek rozsądnymi (racjonalnymi) argumentami, bo ich nie masz i nie umiesz znaleźć. A 'wuj Goebbels' w grobie się cieszy, że stale posługujesz się jego metodą... , lecz ona też... martwa, bo nieskuteczna wobec nawet średnio tylko inteligentnych ludzi;
>e) podawać "istnienie boga" za "pewnik" (dogmat) i jednocześnie pisać:
>> Nie podważam "pozytywnej roli rozumu i nauki"
>wskazuje, że nie masz rozumu by 'podważać rolę rozumu' lub jak zwykle kłamiesz (przy czym nie jest tu wykluczona koniunkcja tych twoich 'zalet').
>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

Czy jeśli palisz fajki mimo że wiesz że one szkodzą (prosty dowód nauki) to jest to racjonalne podejście czy nie?
08-05-2019 22:56 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>>To tylko taka nieudana definicja.
>Przestań, bo wszystkie konie zdechną naraz ze śmiechu...
>
Konie są odporne na filozofię i ludzkie puste gadanie. Gorzej z ludźmi:
(Przysłów 21:28-30) "Kłamliwy świadek zginie, ale człowiek, który słucha, będzie zeznawał z powodzeniem. Niegodziwy robi bezczelną minę, ale to droga prawego jest pewna.
 Żadna mądrość, rozeznanie ani rada nie zdołają przeciwstawić się Jehowie".
(Przysłów 23:23) "Kupuj prawdę i nigdy jej nie sprzedawaj, tak samo mądrość, karność i zrozumienie".
> [cytat=Encyklopedia PWN] Racjonalizm jako stanowisko przeciwstawne irracjonalizmowi głosi, że jedynie wartościowe jest poznanie racjonalne, tj. zgodne z rezultatami nauki, odrzuca wszelkie środki i sposoby poznania dostarczające wiedzy niedyskursywnej i niepoddającej się sprawdzeniu (np. intuicję, objawienie); racjonalizm w tym rozumieniu postuluje krytycyzm, antydogmatyzm i obiektywność w ocenie wiedzy...
>
Trzymając się kurczowo takiej definicji, człowiek odrzuca Boga, a z nim wszystkie najwartościowsze rzeczy jakie mógłby spotkać we wszechświecie. Widać wyraźnie jak bardzo działa na swoją niekorzyść.
>>Nie jesteś przygotowany do takich rozważań. Moje słowa nie trafią Tobie do przekonania, skoro odrzucasz Słowo Boga. Na to byś zrozumiał - nie mam wpływu.
>>Prawdę masz za nic.
>Od końca:
>a) jeszcze ani na milimetr nie uprawdopodobniłeś tego, co nazywasz 'prawdą', więc mam to za nic, a nawet bardziej;
>
Prawda jest w Biblii. Jest tam odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące egzystencji człowieka na ziemi, jak żyć by być szczęśliwym i wiecznie, jego historii i kontaktów z Bogiem. Tam jest wskazana przyczyna tego, że ludzkie życie pełne jest cierpień, bólu i rozczarowań. Dlaczego na ziemi tak trudno utrzymać pokój. Dlaczego tak wiele jest religii, a tak mało ludzi poszukuje prawdziwego Boga, prawdy i sensu życia. Dlaczego umieramy i wiele innych.
>b) jak dotąd, żaden 'bóg' nie skierował do mnie żadnego 'słowa', więc nie mam czego odrzucać;
>
Bóg wyposażył Ciebie we wszystko, byś Ty sam zaczął szukać prawdy, a Boga znajdziesz po drodze do niej.
>c) bezrozumnej propagandy nie sposób zrozumieć;
>
Musisz tego bardzo chcieć. To tak jakbyś zmieniał stara osobowość na zupełnie nową. Tak wielkie zmiany w życiu ludzi czyni poznanie prawdy.
>d) nie przygotowany do takich rozważań jesteś ty, bo nie jesteś w stanie przekonać tu kogokolwiek rozsądnymi (racjonalnymi) argumentami, bo ich nie masz i nie umiesz znaleźć. A 'wuj Goebbels' w grobie się cieszy, że stale posługujesz się jego metodą... , lecz ona też... martwa, bo nieskuteczna wobec nawet średnio tylko inteligentnych ludzi;
>
Masz takie koneksje. Takiego wuja? Współczuję. Dlatego nienawidzisz prawdy i Biblii.
Jeden na tysiąc szuka Boga, jeden na tysiąc jest mądry. Czy mieszkańcy ziemi dziękują Jehowie za życie i wszelkie dobra? Otrzymali je za darmo. Ludzie nawet o tym nie myślą! Przeciwnie, polegają na swojej zasobności, a odsuwają się od jej Źródła, Jehowy Boga. Do czego to prowadzi? Napisano: "Ziemia ich jest pełna bezwartościowych bogów. Kłaniają się dziełu rąk, temu, co uczyniły czyjeś palce. I ziemski człowiek się upadla, i człowiek się poniża, a ty w żadnym wypadku nie możesz im przebaczyć" (Izajasza 2:8, 9).
Odwracasz się od żywego Boga i cenisz rzeczy bezwartościowe.
>e) podawać "istnienie boga" za "pewnik" (dogmat) i jednocześnie pisać:
>> Nie podważam "pozytywnej roli rozumu i nauki"
>
Człowiek nie może poprzez inny organ poznawać, tylko przez swoje zmysły i rozum, jakże mógłby tego nie cenić. Nie jest to ważne jak to nazwiesz. Do jakiej definicji to przypiszesz. Jednak to nie wszystko. Bo Bóg istnieje.
Twoja tragedia: nie spotkasz Go jeśli nie zechcesz.
Ludzie szczerzy są w stanie pokochać Boga i ludzi, aż tak:
(Mateusza 22:37-40) "Jezus odparł: "‚Masz kochać Jehowę, swojego Boga, całym sercem, całą duszą i całym umysłem'. To jest pierwsze i najważniejsze przykazanie.
 Drugie, podobne do niego, brzmi: ‚Masz kochać swojego bliźniego jak samego siebie'.
 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i pisma proroków"."
Ty też.
08-05-2019 23:38 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>(Przysłów 21:28-30) "Kłamliwy świadek zginie...

Więc zginiesz, bo kłamliwe przytaczasz fałszywe definicje:
>Gdy mówimy o racjonaliście, to nie znaczy, że mówimy, obowiązkowo i jednoznacznie, o człowieku nie wierzącym. Wręcz przeciwnie.

Bo normalna definicja mówi właśnie wręcz przeciwnie:

>> Racjonalizm jako stanowisko przeciwstawne irracjonalizmowi głosi, że jedynie wartościowe jest poznanie racjonalne, tj. zgodne z rezultatami nauki, odrzuca wszelkie środki i sposoby poznania dostarczające wiedzy niedyskursywnej i niepoddającej się sprawdzeniu (np. intuicję, objawienie)...

Się tak garniesz do racjonalizmu i nauki, że nawet oszustwo ci wygodne...

>>a) jeszcze ani na milimetr nie uprawdopodobniłeś tego, co nazywasz 'prawdą', więc mam to za nic, a nawet bardziej;
>Prawda jest w Biblii.

Konie ze śmiechu wyzdychały, osłów przybyło o 1...

>>b) jak dotąd, żaden 'bóg' nie skierował do mnie żadnego 'słowa', więc nie mam czego odrzucać;
>Bóg wyposażył Ciebie we wszystko...

Tja, zwłaszcza w ateizm...

>> A 'wuj Goebbels' w grobie się cieszy, że stale posługujesz się jego metodą... , lecz ona też... martwa, bo nieskuteczna wobec nawet średnio tylko inteligentnych ludzi;
>Masz takie koneksje. Takiego wuja?

Nie. To 'twój wuj'. Wyżej podkreśliłem ci, dlaczego.
Ze swoimi 'katarynkowymi' 'argumentami' jesteś jego pogrobowcem.

> Odwracasz się od żywego Bogacenisz rzeczy bezwartościowe.

Gdyby był, to też miałbym go tam, gdzie Pigmeje...
Gówno o mnie wiesz, prostaku, więc wsadź se swoje chore domysły głęboko w dupę. Zaraz obok swojego Jehowy...

>>e) podawać "istnienie boga" za "pewnik" (dogmat) i jednocześnie pisać:
>>> Nie podważam "pozytywnej roli rozumu i nauki"

> Bo Bóg istnieje.

A twój rozum - nie.
Bo tylko bezmózg głosi 'prawdy', których nie umie uzasadnić...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 11:40 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
dałeś popis swej umiejętności dyskusji, KULTURY, nie powiem.
Wszyscy pewnie Ciebie podziwiają. Jaki MADRY! JAKI MĄDRY!
Mówisz:
>Bo tylko bezmózg głosi 'prawdy', których nie umie uzasadnić...
>
Głosisz, że nie ma Boga! Uzasadnij.
09-05-2019 13:15 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>dałeś popis swej umiejętności dyskusji, KULTURY, nie powiem.
>Wszyscy pewnie Ciebie podziwiają. Jaki MADRY! JAKI MĄDRY!
>Mówisz:
>>Bo tylko bezmózg głosi 'prawdy', których nie umie uzasadnić...
>>
>Głosisz, że nie ma Boga! Uzasadnij.

Widzisz człeczyno żałosny (samorzutnie nazywającym się Miłośnikiem Prawdy), że to Ty głosisz, że istnieje coś takiego, którego jakaś grupa podobnych Tobie nazywa swego idola, tak a nie inaczej, zabawne iż niewidzialnego, niematerialnego, o którym sobie rozmawiasz tak jakby był w rzeczywistości i to bezdyskusyjnie, ba nawet przedkładasz stenograficzny opis dialogów kogoś niematerialnego i niewidzialnego z kimś równie nieznanym. To kto tutaj ma udowadniać istnienie takowego? Czy coś niematerialnego może wydawać jakieś dźwięki, a co dopiero mówić? Do tego, może tylko w toku ewolucji, istnieć aparat do wytwarzania dźwięków. Czy "duch" ma taki aparat? Powiedz! A jak więc wpływa na umysłowość skoro tylko garstka ludzi coś słyszy, a reszta nie? Czyżby faktycznie Jahwe tego nie chciał? Dlaczego skoro mając takie możliwości, nie chce żeby słyszeli go wszyscy? To by była siła wiary i jego boga. Czy Ty żyjesz w świecie realnym, czy zapadasz na chorobę, której nazwy nie znasz bo i jak, skoro Tobie się wydaje takie cosik normalne? Cierpisz na rozdwojenie świadomości a co za tym idzie i osobowości (schizofrenia)?
TO TY MASZ WŁAŚNIE UDOWODNIĆ TAKIE REWELACYJNE REWELACJE,BO JE WNOSISZ DO DYSKUSJI! TY A NIKT INNY! ROZUMIESZ TY SKOMPLIKOWANA KONSTRUKCJO CEPA? Tak mówi regulamin forum. Jeśli powiem, że słyszałem jak i o czym rozmawiają krasnoludki, to na pewno powiesz najłagodniej, że zmyślam. Jeśli będę obstawał przy tym, to jak powiesz? Że sufit u mnie nierówny? Na pewno. A jeśli Ciebie tak samo określę? To jak zareagujesz? Jak dotąd to metoda Twojej obrony to pokrętna retoryka połączona z inwektywami typu: "Dla ciebie za trudne"..."Dla ciebie to nie zrozumiałe, bo nie czytasz Biblii a jeśli to źle interpretujesz zapisy biblijne". Skąd u Ciebie taka zarozumiałość? Pewność oparta na niesprawdzonych źródłach informacji, zresztą wielokrotnie przepisywanych i tłumaczonych? Na nieraz egzotyczne języki, czyli nie może być pomyłki? A wiesz jak pracują służby wywiadowcze? Każdą informację opłacanego szpiega sprawdza się w oparciu o inne informacje ze służb "zaprzyjaźnionych" A wiesz, że tłumaczenia to jak kobiety? Piękne nie są wierne, wierne nie są piękne. Pewnie jak zwykle zaprzeczysz, bo nawet przepisywacze piszą natchnieni duchem Jahwe. No zobacz. Sam widzisz, że sadzisz bzdury nie wyjaśniając skąd nagle ten Jahwe się znalazł. Sprawdzałeś to dokładnie co napisane, czy też "czytałeś" z zamkniętymi oczami (nie będę pisał, że bezkrytycznie jak bezmózgi ślepiec) nie zadając sobie ani jednego pytania: Czy to co pisane może być rzeczywistością? Tak jest zawsze. Niby ten sam Bóg a nazywany przez ludzi różnie. Ten sam Bóg (ogólnie biorąc) a tyle odszczepieńców. Czy to w ogóle jest normalne? Wg Ciebie wiara katolicka jest fałszywa. A co zrobisz z baptystami, mormonami, amiszami, a prawosławni, protestanci, kalwini, ewangelicy, to co? Co Ty na to? Wy, a tym samym i Ty, robicie dalszy zamęt w wierze w niezwykłego stwórcę "jedynego" dokładając swoje, wierząc, że on może, który może wszystko, ...tylko nie umie zrobić porządku w tej wierze w niego jedynego. Chyba mu nie zależy, bo do ładu nie dojdzie w tej masie porąbańców. Dlatego uważam, iż on uważa i szanuje ateistów (bo nie są tak podzieleni), których też wg Ciebie stworzył, im można ufać, bo mówią równymi słowy. To tacy jak Ty podważacie wiarę w niego, przez malowanie wizji jego postaci w zależności od rodzaju odszczepionej wizji jego jako stwórcy. Dla mnie więc, jest pewnikiem, że wizja najwyższego stwórcy jest wizją chorych umysłów. Bogowie rodzą się w umysłach ludzkich i są narzucani przez ludzi, bo mieli jakoweś omamy i zwidy (zwidy chorobogenne). Często dym kadzidła szkodzi, czyli pomaga być tak oczadziałym, że przeradza się to w permanentny stan braku kontaktu z rzeczywistością.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-05-2019 13:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>dałeś popis swej umiejętności dyskusji, KULTURY, nie powiem.
... "tysiąc dwieście trzydziesty czwarty raz"... :
( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
opluwacza: www.racjonalista.pl/forum.php/s,762624#w763380
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897
śmierdziucha: www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788205 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 13:56 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
Napiszę ci jasno, wyraźnie i powoli, żeby dotarło, bo sam nie policzysz:

gdy się bezmózg łączy z bezmózgiem, to mózgu tam nie przybywa...

Dotarło, 'Koperniku' arytmetyki?


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 15:01 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Napiszę ci jasno, wyraźnie i powoli
jeszcze wolniej, wyraźnie troll nie nadąża z myślami za tym co pisze


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 15:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> troll nie nadąża z myślami za tym co pisze

Hm. A skąd ten wniosek?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-05-2019 15:37 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>> troll nie nadąża z myślami za tym co pisze
>Hm. A skąd ten wniosek?

Jedno jest źródło 'mądrości' Ducha: www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788205


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 15:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Zastanawiające, czy te 'mądrości' są palne.
Jedno jest pewne: są bardzo ulotne, jak pewien sen.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> troll nie nadąża z myślami za tym co pisze
>Hm. A skąd ten wniosek?
www.racjon(*)orum.php/s,787689/i,14#w788824


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-05-2019 09:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tam jest tylko cytat z Drobnera, a pytałem skąd ten wniosek.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Napiszę ci jasno, wyraźnie i powoli, żeby dotarło, bo sam nie policzysz:
>gdy się bezmózg łączy z bezmózgiem, to mózgu tam nie przybywa...
>Dotarło, 'Koperniku' arytmetyki?

Zara zara. Nawet Kopernik wiedział, że 0+0 nie zwiększa wartości wyniku działania. Niektórzy "myśliciele" a tym forum jednak oponują.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-05-2019 20:59 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Napiszę ci jasno, wyraźnie i powoli, żeby dotarło, bo sam nie policzysz:
>>gdy się bezmózg łączy z bezmózgiem, to mózgu tam nie przybywa...
>>Dotarło, 'Koperniku' arytmetyki?
>Zara zara. Nawet Kopernik wiedział, że 0+0 nie zwiększa wartości wyniku działania. Niektórzy "myśliciele" a tym forum jednak oponują.
trolle to nie myśliciele, więc oponują


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 21:28 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Zara zara. Nawet Kopernik wiedział, że 0+0 nie zwiększa wartości wyniku działania. Niektórzy "myśliciele" a tym forum jednak oponują.

A jednak, Wenancjuszu, a jednak:
owszem, "nie zwiększa wartości", ale na pewno trafnie zmienia:



To właściwe miejsce dla 'ichnich mądrości'...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 21:33 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To właściwe miejsce dla 'ichnich mądrości'...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w788824


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 13:26 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>dałeś popis swej umiejętności dyskusji, KULTURY, nie powiem.
>Wszyscy pewnie Ciebie podziwiają. Jaki MADRY! JAKI MĄDRY!
>Mówisz:
>>Bo tylko bezmózg głosi 'prawdy', których nie umie uzasadnić...
>>
> Głosisz, że nie ma Boga! Uzasadnij.

A nie mówiłem, że bezmózg...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 14:39 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>dałeś popis swej umiejętności dyskusji...

Jakiej 'dyskusji'?

Moje reakcje na działania bezmyślnej "wyszukiwarki wersetów biblijnych" nazywasz 'dyskusją'?
Chciałbyś...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 15:30 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Głosisz, że nie ma Boga! Uzasadnij

Jeśli ktoś głosi że nie ma Boga, to faktycznie powinien to uzasadnić.
Ja się tego nie podejmuję, ale też o jego nieistnieniu czy istnieniu nie głoszę.

Ty zdaje się głosisz, że Bóg istnieje.. prawda?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Głosisz, że nie ma Boga! Uzasadnij
>Jeśli ktoś głosi że nie ma Boga, to faktycznie powinien to uzasadnić.
"Pojęcie 'bóg' - to takie samo pojęcie jak (...) 'uczciwy polityk' (...)
Obiekt stworzony przez tych, którzy marzą o jego istnieniu.
Biedni ludzie. Współczuję im.
Drobner"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,58925

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 18:03 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
Cytat:
Pojęcie 'bóg' - to takie samo pojęcie jak 'kwadratowy okrąg', 'fruwający hipopotam', 'tg 90 st.', 'jasna ciemność', ''krzywa prosta', 'flogiston', 'eter', 'uczciwy polityk' i temu podobne oksymorony.
Słowo bez treści i bez znaczenia, bez desygnatu i bez sensu.
Nic nie znaczący napis, dźwięk bez znaczenia.
Wytwór języka i fantazji. Twór semantyczny, produkt wyobraźni.
Obiekt stworzony przez tych, którzy marzą o jego istnieniu.
Biedni ludzie. Współczuję im.
Drobner
www.racjonalista.pl/forum.php/s,58925

Oczywiście!
Bo właśnie takie 'definicje' podają religianci.

A ponieważ nie zrozumiałeś, matołku, mojego cytowanego postu, to napiszę ci jasno, wyraźnie i powoli, że: mój post był i jest o "pojęciu 'bóg'".

Eeech, niedouczony 'pisarzu' i 'metaforysto'...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 21:47 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Cytat:
Pojęcie 'bóg' - to takie samo pojęcie jak 'uczciwy polityk'
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,58925

>Oczywiście!
>Bo właśnie takie 'definicje' podają religianci.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 22:02 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>> Cytat:
Pojęcie 'bóg' - to takie samo pojęcie jak 'uczciwy polityk'
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,58925

>>Oczywiście!
>>Bo właśnie takie 'definicje' podają religianci.
>

Których liter nie zrozumiałeś?


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Może nie chodzi o literki, może chodzi o apostrofy..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Drobner (19539 punktów)
>Może nie chodzi o literki, może chodzi o apostrofy..

Może i tak być...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 18:16 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
'Duch Prawdy' Mankiewicz definiuje boga:
Wszechświat to czasoprzestrzeń, jeżeli osobliwość była zagęszczoną kulką energii, która wybuchła i powstał wszechświat, to można powiedzieć, że istniał zawsze, ale... skąd w tej kulce energii wewnętrzna świadomość, która teraz jest świadomością wewnętrzną materii? Czy ta kulka była tylko bezmyślną energią, która nauczyła się myśleć dopiero po wybuchu, czy raczej myślała jak wybuchnąć, żeby było to co jest? Moja odpowiedź wynika z Wiary i logicznego myślenia, że kulka myślała, że nie była tylko kulką bezmyślnej energii, ale, że w tej energii była nieskończenie inteligentna świadomość, która wiedziała, co stwarza.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648559#w648574

I to jest 'kulkobóg' Mankiewicza...

A na 'sąsiednich' portalach, równie głęboko 'myślący' wierzący, propagują boga w kształcie... 'myślącego sześcianiku'.

No, i jak wam nie "współczuć"...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 18:45 
 Ocena 1 na 1
Springus (1174 punktów)
Niektórzy ateiści widzą boga nawet tam, gdzie nie ma o nim mowy. Takie ot zboczenie światopoglądowe...
09-05-2019 18:49 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Niektórzy ateiści widzą boga nawet tam, gdzie nie ma o nim mowy. Takie ot zboczenie światopoglądowe...

Jasne!

A 'toto':

>>>... w tej energii była nieskończenie inteligentna świadomość, która wiedziała, co stwarza

to pewnie o diable?


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 18:56 
 Ocena 1 na 1
Springus (1174 punktów)
Tak się składa, że nie ma potrzeby wierzyć w diabła czy boga, czy inne stwory, żeby przypuszczać, że wszechświat jest strukturą inteligentną i twórczą.
09-05-2019 19:04 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Tak się składa, że nie ma potrzeby wierzyć w diabła czy boga, czy inne stwory, żeby przypuszczać, że wszechświat jest strukturą inteligentną i twórczą.

Powiedz Mankiewiczowi, że nie ma potrzeby wierzyć w 'kulkę', która "stworzyła" "to co jest".

Bo o tym mowa...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 19:17 
 Ocena 1 na 1
Springus (1174 punktów)
Sam jestem zdania, że wszechświat na początku miał rozmiary małej kuli. Natomiast co do stworzenia, to z wszechświata pochodzi idea, która z pewnym przybliżeniem jest realizowana. To nie oznacza, że wszystko powstało na zawołanie, tylko ewolucyjnie wyłaniało się jedno z drugiego.
09-05-2019 19:34 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>... wszechświat na początku...
>... z wszechświata pochodzi idea...

???

Nie, nie chcę wiedzieć...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
09-05-2019 19:44 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie, nie chcę wiedzieć...
Nic nowego, trolle nigdy nie chcą wiedzieć


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-05-2019 20:45 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Nie, nie chcę wiedzieć...
>Nic nowego, trolle nigdy nie chcą wiedzieć

Głupiś.

'Nie chcę wiedzieć', bo cokolwiek by napisał o tym, co zaznaczyłem, i tak nie byłaby to wiedza.

Zupełnie tak samo, jak twoje rojenia...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
10-05-2019 08:17 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Głupiś.
Samokrytyka
Pierwszy wątek trolla, gdzie - tam, gdzie powinny być jego wątki - w Bazgrołach :
"Nie dawajcie mi Waszych PUNKTÓW.
To absolutnie niecelowe.
Pzdr, Drobner"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,57697



( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-05-2019 14:45 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Pytanie, jaki cel a jaki "niecel" miał tu na myśli Drobner.
Pytałeś?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-05-2019 15:33 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Głupiś.
>Samokrytyka
>Pierwszy wątek trolla, gdzie - tam, gdzie powinny być jego wątki - w Bazgrołach :
> "Nie dawajcie mi Waszych PUNKTÓW.
>To absolutnie niecelowe.
>Pzdr, Drobner"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,57697

>

Głupiś do kwadratu, a nawet do sześcianu.

#1
> Pierwszy wątek trolla ...
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,57697

Ten mój wątek jest z 21- 09-2006 00:42

A np. ten mój wątek: "Święta..."
www.racjonalista.pl/forum.php/p,54/s,44111
jest z... 14- 04-2006 14:45

a) Trzeba być jak Mankiewicz 'Kopernikiem arytmetyki', żeby wątek wrześniowy, późniejszy uznawać za 'pierwszy' - więc wcześniejszy np. od kwietniowego ;

b) Trzeba być jak Mankiewicz 'Duchem Prawdy', nadymającym się, że zna całą prawdę', a jak już cokolwiek powie (np. o przeszłości fR) - to palnie babola.
"Mankiewicz nic nie wie, ale na pewno się wypowie" .

#2
Ze względu na czysto prywatny charakter treści wątku "Nie dawajcie mi Waszych PUNKTÓW", sam świadomie i celowo, osobiście i własnoręcznie umieściłem go w niszowej części forum tj. w Bazgrołach...

Przy takich twoich 'umiejętnościach detektywistycznych', perukarz Suski to wręcz nieosiągalny dla ciebie geniusz przenikliwości...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
10-05-2019 16:19 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>Głupiś.
>Samokrytyka
> Pierwszy wątek trolla, gdzie - tam, gdzie powinny być jego wątki - w Bazgrołach :
> "Nie dawajcie mi Waszych PUNKTÓW.
>To absolutnie niecelowe.
>Pzdr, Drobner"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,57697


Mój zalinkowany wątek z 21- 09-2006 to nie jest mój pierwszy wątek, bo np wątek www.racjonalista.pl/forum.php/p,54/s,44111 z 14- 04-2006 14:45 jest wcześniejszy.

Oznacza to, że Mankiewicz kłamie.

Mankiewicz :
Kłamstwo jest najgorsze, to początek i przyczyna wszelkiego zła: zabójstwa, gwałtu, kradzieży, przemocy, nienawiści, braku Miłości, braku Szacunku.
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/14/10/?i=1

To taka powszechna i 'normalna' hipokryzja religijna.

'Dobrego' samopoczucia, 'Duchu Kłamczuchu'...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Pierwszy wątek trolla, gdzie - tam, gdzie powinny być jego wątki - w Bazgrołach :
>> "Nie dawajcie mi Waszych PUNKTÓW.
>>To absolutnie niecelowe.
>>Pzdr, Drobner"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,57697

>Mój zalinkowany wątek z 21- 09-2006 to nie jest mój pierwszy wątek, bo np wątek www.racjonalista.pl/forum.php/p,54/s,44111 z 14- 04-2006 14:45 jest wcześniejszy.
>Oznacza to, że Mankiewicz kłamie.
Oznacza to, że troll wyciąga wnioski ze zbyt małej ilości danych i atakuje osobę, zamiast tezę.
Drugi wątek trolla z chronologicznego zapisu, gdzie jest - no oczywiście - też w Bazgrołach :
"Pojęcie 'bóg' - to takie samo pojęcie jak 'uczciwy polityk' (...)
Drobner"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,58925


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-05-2019 19:58 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>> Pierwszy wątek trolla...

Mój zalinkowany wątek z 21- 09-2006 to nie jest mój pierwszy wątek, bo np wątek www.racjonalista.pl/forum.php/p,54/s,44111 z 14- 04-2006 14:45 jest wcześniejszy.

Duch łże.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
11-05-2019 04:47 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Duch łże.
troll od lat wyciąga fałszywe wnioski i atakuje osoby, zamiast tezy
kłamstwo jest tylko wtedy, gdy jest czynione świadomie
W spisie, który wyświetla się w moim komputerze jako pierwszy jest wątek "Nie dawajcie mi Waszych PUNKTÓW.", a drugi to "O bogu".

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
opluwacza: www.racjonalista.pl/forum.php/s,762624#w763380
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897
śmierdziucha: www.racjonalista.pl/forum.php/s,787116#w788205 )

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-05-2019 08:30 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>Duch łże.
> troll od lat wyciąga fałszywe wnioski i atakuje osoby, zamiast tezy
>kłamstwo jest tylko wtedy, gdy jest czynione świadomie
>W spisie, który wyświetla się w moim komputerze jako pierwszy jest wątek ...

Czyli przypadek 'aurelki', którą debilnie uważałeś za 'mężczyznę', niczego cię nie nauczył...

Bezmózgie głąby - jak ty - tak mają...

I później łżą jak psy...
Tfu...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
11-05-2019 10:30 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Bezmózgie głąby - jak ty - tak mają...

Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.
"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)



( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-05-2019 10:45 
 Ocena 3 na 5
Drobner (19539 punktów)
Kanalie o zainteresowaniach owsika i mentalności mendy nie cofają się przed oszczerstwem.
Tchórze o 'charakterze' i 'honorze' kundla nie potrafią przyznać się do własnych jawnych błędów.
Chamy buraczane woniejące nawozem nie odczuwają potrzeby przepraszania.

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
14-05-2019 14:02 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę
> o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.

Szanowny Panie Duchu Prawdy Mankiewiczu, gdyby Drobnera chciano wysyłać na oślą i blokować..
Duch Prawdy, cytaty:
"Zapluty głąb", "palancie" "Twój h..", "histeryk, tchórz, kłamca, oszust", zadufany w sobie pyszałek", "niestety głupiec, który nie widzi własnej głupoty", "płaski umysł trolla", "tępota trolla nie ma granic", "tumanie", "swoim skurwysyństwie".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660
..co należałoby zrobić z Panem??

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
troll Głodzik hochsztapler:
>Duch Prawdy, cytaty:
>"Zapluty głąb", ...
>..co należałoby zrobić z Panem??
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783106#w783289

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> troll Głodzik hochsztapler:>Duch Prawdy, cytaty:
>>"Zapluty głąb", ...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,787689#w789297

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
j23a (1186 punktów)

>Bezmózgie głąby - jak ty - tak mają...
>I później łżą jak psy...

Psy nie kłamią (chodzi o mowę ciała czy sygnalizację naturalnie).
Jak nie miałeś CAO, Kaukaza, ON czy porzuconego kundla (inne pewnie też ale nie znam) to się po prostu nie wypowiadaj.

I ogarnijcie się ogólnie, to nie speluna.

>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1

A to jest co innego
20-05-2019 12:44 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Bezmózgie głąby - jak ty - tak mają...
>>I później łżą jak psy...
>Psy nie kłamią...

Z pretensjami proszę kierować się do przodków za dziedzictwo frazeologiczne:
ktoś łże jak pies

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
11-05-2019 09:12 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>Duch łże.

Mankiewicz: >W spisie, który wyświetla się w moim komputerze jako pierwszy jest wątek...

Mankiewicz:> troll od lat wyciąga fałszywe wnioski...

Jak widać - Mankiewicz sam się zdiagnozował jako 'trolla z logiką ameby'...
Brak mózgu u Mankiewicza skutkuje 'wysypem' takich samozajebek...




'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
11-05-2019 10:33 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Brak mózgu u Mankiewicza skutkuje 'wysypem' takich samozajebek...

Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.
"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-05-2019 14:04 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę

Dżentelmeński i taktowny Panie Duchu Prawdy Mankiewiczu, gdyby Drobnera chciano wysyłać na oślą i blokować..
Duch Prawdy, cytaty:
"Zapluty głąb", "palancie" "Twój h..", "histeryk, tchórz, kłamca, oszust", zadufany w sobie pyszałek", "niestety głupiec, który nie widzi własnej głupoty", "płaski umysł trolla", "tępota trolla nie ma granic", "tumanie", "swoim skurwysyństwie".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660
..co należałoby zrobić z Panem??


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.racjon(*)orum.php/s,787689/i,56#w789217


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
15-05-2019 09:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Czy Pan Duch Prawdy Mankiewicz (Sławek) mógłby wyjaśnić, co konkretnie jest tu hochsztaplerstwem?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763806
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763796


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-05-2019 20:46 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Tak się składa, że nie ma potrzeby wierzyć w diabła czy boga, czy inne stwory, żeby przypuszczać, że wszechświat jest strukturą inteligentną i twórczą.

No to bliżej opisz jak ta "struktura inteligentna i twórcza" się objawia. Czy to "inteligencja wrodzona", czy też nabyta i od kogo?
Co to za bełkot?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-05-2019 21:52 
 Ocena 1 na 1
Springus (1174 punktów)
>No to bliżej opisz jak ta "struktura inteligentna i twórcza" się objawia. Czy to "inteligencja wrodzona", czy też nabyta i od kogo?
>Co to za bełkot?

Masz na myśli własną powyższą wypowiedź?
10-05-2019 07:15 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>No to bliżej opisz jak ta "struktura inteligentna i twórcza" się objawia. Czy to "inteligencja wrodzona", czy też nabyta i od kogo?
>>Co to za bełkot?
>Masz na myśli własną powyższą wypowiedź?

No i Twoją przede wszystkim.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-05-2019 00:36 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wiara to delikatna, intymna wręcz a na pewno głęboko osobista sfera życia psychicznego każdego z nas.
>>
>Jak to, czyżbyś był osoba wierzącą?
>>Religianci wręcz o tym zapominają. Piszę ogólnie religianci, bo religii i bóstw jest tyle ilu ludzi. Nie wszystkich pasjonują uniesienia i westchnienia, przytaczane wersety/cytaty zważywszy, że traktują o mitomańskim zacięciu nie przystającym do realnej rzeczywistości i z realną rzeczywistością nie kompatybilnego odniesienia. Rzecz w tym, że religiant nie zna umiaru nie zdając sobie nawet sprawy z tego, iż padł ofiarą absurdów.
>>
>Nie! No jednak nie wierzysz! Jak ja widzę te kwestię?
>Gdy mówimy o racjonaliście, to nie znaczy, że mówimy, obowiązkowo i jednoznacznie, o człowieku nie wierzącym. Wręcz przeciwnie. Może to być osoba głęboko wierząca, umiejąca swoją wiarę uzasadnić i umotywować, dostarczyć wielu racjonalnych dowodów, że jego religia jest realna, prawdziwa i pochodzi od Boga prawdziwego.
>Historia wielu religii wskazuje, że ludzie wierzący, a pozbawieni wiedzy, bez znajomości nauki, bez znajomości Biblii, że to oni sprowadzają religie do zacofanych wierzeń, bzdurnych zabobonów, wymyślonych dogmatów, przepełnionych magią wierzeń i zachowań. Ulegali i ulegają dzisiaj oni wpływom ludzkiej myśli, filozofii i fantazji, których źródłem był także strach przed nieznanym. Ale też ucieczka od białych plam niewiedzy, by je zapisać i wypełnić. Dają się łatwo manipulować, zwodzić, wprowadzać w wyznawanie absurdów, bajkowych mitów, to nimi wielu łatwo manipuluje i zwodzi, wykorzystując ich naiwność dla swoich interesów. Idealnym przykładem takiej religii jest Kościół Katolicki i inne dominujące religie w świecie, acz fałszywe.
>Ale podobnie taki racjonalista, bez wiedzy i rozeznania, często głupi w swym uporze przeciwko religiom i Bogu, staje się jak ten parafianin, zupełnie tak samo. Jego upartość w występowaniu przeciwko wierzącym, Bogu i religii, staje na równi z tym fanatykiem religijnym. Obaj są głupi w swym uporze i przeświadczeniu.
>Bóg znając niedoskonałości ludzkiego rozumu, szczególnie tego człowieka, który utracił doskonałość, wyraźnie wskazuje jak wielka jest przepaść między Nim a ludźmi. Mówi w swoim proroctwie w Izajasza 55:8, 9: (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami"- oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami".
>W Księdze Izajasza 64:8 tak zobrazowano wyższość Jehowy nad jednostkami i narodami: "Jehowo, tyś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a tyś naszym Garncarzem; i wszyscy jesteśmy dziełem twej ręki".
>Garncarz może dowolnie kształtować glinę, by stworzyć naczynie według swego uznania. Glina nie ma na to żadnego wpływu. Podobna zależność istnieje między człowiekiem a Bogiem. Człowiek ma takie samo prawo do spierania się z Bogiem, jak glina do spierania się z garncarzem, który ją formuje. Mądrość człowieka powinna ujawnić się w tym, że czy chce, czy nie, powinien przyjąć, dopuścić taki właśnie stan tj. istnienie Boga prawdziwego i Jego religii. To jedno.
>> Tym bardziej jest to drażniące im z większą napastliwością składa publiczne wyznanie wiary. Co to mnie na ten przykład mają obchodzić sążniste epistoły Miłującego Prawdę? Co wnoszą do treści forum?
>>
>Jestem w dziale Forum dotyczącym religii. Więc wniosek jest jeden: NIE CZYTAJ!!

Jesteś nienormalny. Żeby wiedzieć o czym pleciesz muszę przeczytać. Uprawiasz przewrotną retorykę co tylko może świadczyć, że innych argumentów rzeczowych nie masz biedaku i jest to desperacka próba obrony swoich racji szaleńca, nie rozumiejącego, iż i tacy niewierzący w to co umiłowałeś żyją i miewają się dobrze. Jesteś zamknięty dla innych myśli i nietolerancyjny. Zaczynam ja każde wejście na to forum od pochwały ateizmu? Nie, bo mój ateizm, to moja prywatna sprawa. Sprowokowany atakiem dopiero się bronię. Atakiem na racjonalizm. Ty natomiast (oczywiście wg Ciebie to nieprawda) wlazłeś by pokazać jak się przepisuje niesprawdzone bzdury z niepewnych książek. Nie jest mi znany tylko cel w jakim to robisz. Te Twoje głupoty nie są absolutnie przystające tematycznie do każdego nieomal zakładanego wątku. Zabraniam Tobie wierzyć w jakiegoś Jahwe? Na pewno nie. To dlaczego Ty mnie przekonujesz usilnie, że się mylę i źle robię? Wezwij więc na pomoc Twego kumpla Jahwe'go by mnie pokarał. Po tylu gorących zapewnieniach z Twojej strony o jego wielkości i moich uwagach dowodzących niedowiarstwa, pewnie masz do niego jakieś dojście. Nie rób z siebie pacana. Nie jestem ciekaw Twojej religii, więc po co te sążniste epistoły z Twojej strony? Wywołują wręcz skutek odwrotny jakiego byś oczekiwał.
UDOWODNIJ WRESZCIE O KIM PISZESZ, PO CO I CO CHCESZ UDOWODNIĆ! JA I PEWNIE WIELKA RZESZA TWOICH OPONENTÓW NA RAZIE NIE WIEDZĄ O CO TOBIE CHODZI. POCHYL SIĘ NAD PROŚBĄ I SIĘ OKREŚL. NAWET W DZIALE RELIGIE.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
> Zaczynam ja każde wejście na to forum od pochwały ateizmu? Nie, bo mój ateizm, to moja prywatna sprawa. Sprowokowany atakiem dopiero się bronię. Atakiem na racjonalizm.
>
Jaki racjonalizm? Śnisz! Racjonalista nie może wybierać sobie źródeł prawdy i kryteriów jej oceny. Staje się głupi i łatwo nim manipulować. Widze to po twoich "natchnionych tekstach" - owoc Twoich przemyśleń.
>Ty natomiast (oczywiście wg Ciebie to nieprawda) wlazłeś by pokazać jak się przepisuje niesprawdzone bzdury z niepewnych książek.
>
To niemożliwe by można tak błądzić.
>To dlaczego Ty mnie przekonujesz usilnie, że się mylę i źle robię?
>
Nie przekonuję, a informuję. Zawsze Ty wybierasz.
>Wezwij więc na pomoc Twego kumpla Jahwe'go by mnie pokarał.
>
Wszystko w swoim czasie. Ja na to nie mam wpływu, Ty tak.
"Mądry ma otwarte oczy, ale głupi błąka się w ciemności" - to opinia Kaznodziei.
(Przysłów 20:12) "Zarówno ucho, które słyszy, jak i oko, które widzi, uczynił Jehowa".
Mózg także uczynił Jehowa, dlatego wie, co może od ludzi wymagać.
09-05-2019 15:34 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>To dlaczego Ty mnie przekonujesz usilnie, że się mylę i źle robię?
>Nie przekonuję, a informuję. Zawsze Ty wybierasz.

Hm. A czy osoba wierząca może wybierać sobie źródła prawdy i kryteria jej oceny?
Ciekawy i szeroki temat.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-05-2019 16:54 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Hm. A czy osoba wierząca może wybierać sobie źródła prawdy i kryteria jej oceny?

Tak samo, jak kolorowego Forda...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
10-05-2019 22:29 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Zaczynam ja każde wejście na to forum od pochwały ateizmu? Nie, bo mój ateizm, to moja prywatna sprawa. Sprowokowany atakiem dopiero się bronię. Atakiem na racjonalizm.
>>
>Jaki racjonalizm? Śnisz! Racjonalista nie może wybierać sobie źródeł prawdy i kryteriów jej oceny.

A Ty na jawie? Kto mi będzie dyktował jakie mam wybierać źródła informacji? Miłujący Prawdę? Ty sobie wybrałeś Biblię i tylko ją. Ja mam szerszą możliwość doboru informacji i korzystam. A Tobie nic do tego. W każdym bądź razie staram się nie pleść bajęd i innych bzdur, w przeciwieństwie do Ciebie i nigdy nie podpierałem się archaicznymi cytatami a własnymi spostrzeżeniami..

>Staje się głupi i łatwo nim manipulować.

Biednyś Ty marny człeczku. Z jednego źródła informacji nic się nie dowiesz, bo nie masz innego źródła, z którym możesz się porównać/nie masz szans oceny, bo oceniać to porównywać. Twoje autorytatywne stwierdzenie, że "Staje się głupi i łatwo nim manipulować." spokojnie odpieram stwierdzeniem też autorytatywnym, że sprawa dotyczy raczej Ciebie i tylko Ciebie i Twoich wewnętrznych problemów.
Jeśli pijesz wodę tylko z jednej studni, to nie masz żadnych szans dowiedzieć się jak smakuje woda w studni sąsiada. Nie możesz ocenić prawidłowo. Ty będziesz zachwalał swoją wodę, ale sąsiad powie, że jest fatalna z kolorem zielonym włącznie. Ty powiesz, że nie umarłeś od jej picia. Sąsiad powie Tobie, więc ją pij nadal, a ja nie będę. Czy do Ciebie dotarło o czym piszę? Z prostej konstrukcji cepa nie rób wyrafinowanej maszyny. No nie rób z siebie pacana.

>Widze to po twoich "natchnionych tekstach" - owoc Twoich przemyśleń.

Nie muszę pisać, w przeciwieństwie do Ciebie, pod natchnieniem.
Inwektywy schowaj sobie "w karman".

>To niemożliwe by można tak błądzić.

No nie dajesz przykładu doskonałego wręcz?

>>To dlaczego Ty mnie przekonujesz usilnie, że się mylę i źle robię?
>>
>Nie przekonuję, a informuję. Zawsze Ty wybierasz.

Masz rozdwojenie jaźni jednak. Jaką podłą retoryką się posługujesz. A Ty robisz dobrze molestując bez potrzeby?

>>Wezwij więc na pomoc Twego kumpla Jahwe'go by mnie pokarał.

>Wszystko w swoim czasie. Ja na to nie mam wpływu, Ty tak.

Jesteś jednak oczadziały. Nienormalny. To ja autorytatywnie stwierdzam.

>"Mądry ma otwarte oczy, ale głupi błąka się w ciemności" - to opinia Kaznodziei.
>(Przysłów 20:12) "Zarówno ucho, które słyszy, jak i oko, które widzi, uczynił Jehowa".
>Mózg także uczynił Jehowa, dlatego wie, co może od ludzi wymagać.

No sam zobacz czego i kogo ten cytat ma dotyczyć? Mnie czy Ciebie? Czy to czasem tą opinię nie należy kierować do Ciebie? Cóż od Ciebie można wymagać? Czy potrafisz sprostać tym wymaganiom? Co to za prześwietny kaznodzieja? Historia nie zna takiego.
Wprost powiem: pieprzysz jak potłuczony.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365