Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fakty zamiast wolności słowa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
27-09-2019 21:24chętnie racjonalistka (29094 punktów)Fakty zamiast wolności słowa
Ocena 1 na 3
.
Zasłyszałam taką koncepcję porządku prawnego, aby zamiast wolności słowa - którą to wolność co i rusz trzeba obwarowywać jakimiś ograniczeniami, jak np. sądowy nakaz zeznawania prawdy, albo prawny zakaz wygłaszania niektórych sądów - wprowadzić obowiązek trzymania się faktów.

Na pierwszy rzut oka ta koncepcja wydała mi się sensowna, ale może coś przeoczyłam, sama nie wiem...

Czy ktoś dostrzega wady w zaproponowanym systemie?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..
#91
04-10-2019 20:55
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa

>Nasze zdania to A i ~A, a o takich logika mówi, że jedno jest fałszywe, co rozważającym jakąś tematykę pozwala o nieznanej reszcie wnioskować.

No dobrze, ale logika miała być wystarczającym kryterium, nie potrzebującym dodatkowych rozważań. Co więc sama logika pozwala powiedzieć o zdaniu A, jeżeli logika dostrzega sprzeczność między A i -A?

>>>W 1940 tym bardziej polskie sprzed 1939 - chyba mamy inne pragmatyzmy.
>> Dlaczego "w 1940 tym bardziej polskie niż niemieckie"?
>Żeby nie pakować się w dzisiejsze wyjaśnienia dlaczego niemieckie.

Dlaczego nie chcesz się pakować w wyjaśnienia? Czasem trzeba coś wyjaśnić - sobie lub innym. Czasem trzeba robić rzeczy nieprzyjemne albo z obowiązku. Nawet jeżeli nie chcesz, to istotne jest to, czy powinnaś chcieć.

>>Dlaczego więc pewien pragmatyzm uważasz za swój?
>Wczuwam się w priorytety ustawodawców.

Próbujesz się wczuwać. Skąd wiesz, że Twoje jest wczuciem, a nie pseudo-wczuciem? Poza tym może gdyby się wczuła się w mentalność Azteków, zaakceptowałabyś ją? Aztekowie też - podejrzewam - wczuwali się w priorytety swoich ustawodawców i były dla nich (podejrzewam) zrozumiałe same przez się i akceptowalne. Wczucie wymaga odpowiedniej oprawy."Z kim przestajesz, takim się stajesz" - jak mówi przysłowie.

>I tylko jak Ty powołujesz nieempiryczność to jest?

Nie, nie powołuję, tylko przywołuję.

>>Bóg jest z natury przedmiotem nieempirycznym.

Powtarzam pytanie o sposób stwierdzenia faktu nieistnienia Boga.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi Elasp

>logika miała być wystarczającym kryterium, nie potrzebującym dodatkowych rozważań.
Niby gdzie postawiłam takie warunki?

>>Żeby nie pakować się w dzisiejsze wyjaśnienia dlaczego niemieckie.
> Dlaczego nie chcesz się pakować w wyjaśnienia?
Napisałam "Nie chcę pakować się w wyjaśnienia."?

>>Wczuwam się w priorytety ustawodawców.
>Próbujesz się wczuwać.
Próbuję to się wczuć.

>>I tylko jak Ty powołujesz nieempiryczność to jest?
>Nie, nie powołuję
Tutaj powołujesz nieempiryczność na dowód [czegoś tam].

>Powtarzam pytanie o sposób stwierdzenia faktu nieistnienia Boga.
Zastosuj ten sposób od krasnoludków: "nie odnajduje się śladów".

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

#93
05-10-2019 00:48
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
>>logika miała być wystarczającym kryterium, nie potrzebującym dodatkowych rozważań.
>Niby gdzie postawiłam takie warunki?

Pytałem Cię o kryterium odróżniające idiotyzmy od nie-idiotyzmow i na to odpisałaś: "na idiotyzmy dobra jest logika". Zatem logikę i tylko logikę (bo o niczym innym nie wspomniałaś) uważasz za kryterium, o które Cię pytałem.

>>>Żeby nie pakować się w dzisiejsze wyjaśnienia dlaczego niemieckie.
>> Dlaczego nie chcesz się pakować w wyjaśnienia?
>Napisałam "Nie chcę pakować się w wyjaśnienia."?

Dobrze, napisałaś: "żeby nie pakować się w dzisiejsze wyjaśnienia dlaczego niemieckie". Ponawiam pytanie (mutatis mutandis).

>>>Wczuwam się w priorytety ustawodawców.
>>Próbujesz się wczuwać.
>Próbuję to się wczuć.

Jaka różnica? Czy jest to różnica istotna?

>>>I tylko jak Ty powołujesz nieempiryczność to jest?
>>Nie, nie powołuję
> Tutaj powołujesz nieempiryczność na dowód [czegoś tam].

Tak, ale moje rozumowanie zależy od pojęcia Boga, które jest pojęciem Boga jako bytu nieempirycznego. A nie na odwrót. Tak więc znowu przywołuję, a nie powołuję.

>>Powtarzam pytanie o sposób stwierdzenia faktu nieistnienia Boga.

>Zastosuj ten sposób od krasnoludków: "nie odnajduje się śladów".

JEŻELI zastosuję ten sposob, to okaże się, że Bóg nie istnieje. Tylko tyle co najwyżej udowodnilas. Zdanie: "jeżeli A, to B", to jednak nie to samo, co "B".

"JEŻELI krasnoludek jest liczbą cztery, dzieli się on przez dwa" - to też jest prawdą. Ale czy oznacza to, że krasnoludek faktycznie dzieli się przez dwa?

Muszę mieć jakiś powód do zastosowania do Boga metody zastosowanej do krasnoludków. Znasz taki powód, poza pragnieniem udowodnienia, że Bóg nie istnieje? Czy powinienem pragnąć akurat tego? Dlaczego?

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi Elasp

>...odpisałaś: "na idiotyzmy dobra jest logika". Zatem logikę i tylko logikę (bo o niczym innym nie wspomniałaś) uważasz za kryterium, o które Cię pytałem.
Czyli tylko logikę wymieniłam.

>...napisałaś: "żeby nie pakować się w dzisiejsze wyjaśnienia dlaczego niemieckie". Ponawiam pytanie (mutatis mutandis).
No i to pierwotnie pominięte wskazanie pokazuje, że zażartowałam, bo niby dlaczego miałabym zakładać, że alternatywnym wyborem Twojego domagania się wyjaśnień bym nie wywołała.

A wskazując "etykę, na której oparte jest aktualne prawo" miałam na myśli prawo obecne.

> Tak, ale moje rozumowanie zależy od pojęcia Boga, które jest pojęciem Boga jako bytu nieempirycznego. A nie na odwrót. Tak więc znowu przywołuję, a nie powołuję.
Hę? O jakim rozumowaniu piszesz, dlaczego ono jest nieuniwersalne, co z czym jest "na odwrót" oraz jaka różnica zachodzi tu między powoływaniem a przywoływaniem?

Bóg jest - jak twierdzisz - nieempiryczny i Krasnoludki też, jaka w tych nieempirycznościach różnica?

>>>Powtarzam pytanie o sposób stwierdzenia faktu nieistnienia Boga.
>>Zastosuj ten sposób od krasnoludków: "nie odnajduje się śladów".
>JEŻELI zastosuję ten sposob, to okaże się, że Bóg nie istnieje.
Zatem polecam.

> Tylko tyle co najwyżej udowodnilas.
Tylko dowodu na nieistnienie boga chciałeś.

>Zdanie: "jeżeli A, to B", to jednak nie to samo, co "B".
Byłoby na temat po usunięciu okaże się, że: "Jeżeli zastosuję ten sposób, to bóg nie istnieje".

>Muszę mieć jakiś powód do zastosowania do Boga metody zastosowanej do krasnoludków. Znasz taki powód, poza pragnieniem udowodnienia, że Bóg nie istnieje?
Znam: jest nim zrealizowane Twoje własne pragnienie udowodnienia, że nie istnieją Krasnoludki.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

#95
05-10-2019 13:29
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa

>Czyli tylko logikę wymieniłam.

No więc właśnie, ja zaś wskazuję, że to nie wystarczy, bo logika nie wskaże które zdanie jest idiotyczne: A, czy -A. Sama logika nie wystarcza więc jako kryterium idiotycznosci.

>>...napisałaś: "żeby nie pakować się w dzisiejsze wyjaśnienia dlaczego niemieckie". Ponawiam pytanie (mutatis mutandis).

>No i to pierwotnie pominięte wskazanie pokazuje, że zażartowałam, bo niby dlaczego miałabym zakładać, że alternatywnym wyborem Twojego domagania się wyjaśnień bym nie wywołała.

No więc odpowiedz na pytanie. Dlaczego wybierasz tę, a nie inną etykę i prawo? Jeżeli coś wybierasz, powinnaś mieć ku temu rację, zwłaszcza jako "racjonalistka". Racjonalistka powinna (chyba) odbierać pytanie o rację jako coś naturalnego, a nie starać się uniknąć tego pytania, nie wywoływać go.

>A wskazując "etykę, na której oparte jest aktualne prawo" miałam na myśli prawo obecne.

Ale które obecne prawo? Nie ma jednego obecnego prawa.

>Hę? O jakim rozumowaniu piszesz, dlaczego ono jest nieuniwersalne, co z czym jest "na odwrót" oraz jaka różnica zachodzi tu między powoływaniem a przywoływaniem?

To można pominąć, nie wnosi to bowiem nic istotnego.

>Bóg jest - jak twierdzisz - nieempiryczny i Krasnoludki też, jaka w tych nieempirycznościach różnica?

W tym, że Bóg jest z istoty nieempiryczny, zaś krasnoludki nie są z definicji, z natury nieempirycznymi. Liczba jest z natury nieempiryczna (określenie liczby nie zawiera żadnych pojęć odnoszących się do czegoś empirycznego), a tur, wybity w XVII wieku, niestety też jest nieempiryczny, ale nie w taki sam sposób. Jest chyba różnica między liczbą a turem, nie uważasz?

>> Tylko tyle co najwyżej udowodnilas.
>Tylko dowodu na nieistnienie boga chciałeś.

To nie jest dowód na nieistnienie. To jest dowód zdania: "Jeżeli..., to X nie istnieje". To nie jest to samo, co zdanie "X nie istnieje".

>>Zdanie: "jeżeli A, to B", to jednak nie to samo, co "B".
>Byłoby na temat po usunięciu okaże się, że: "Jeżeli zastosuję ten sposób, to bóg nie istnieje".

Usuń więc to, co chcesz usunąć. Nie zmienia to postaci rzeczy.

>Znam: jest nim zrealizowane Twoje własne pragnienie udowodnienia, że nie istnieją Krasnoludki.

Nie mam takiego pragnienia.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi Elasp

>>Czyli tylko logikę wymieniłam.
>No więc właśnie, ja zaś wskazuję, że to nie wystarczy
Nie pisałam że wystarczy, napisałam "na idiotyzmy dobra jest logika".

>Ale które obecne prawo? Nie ma jednego obecnego prawa.
To, którego przestrzeganie pozwala mieć się za prawomyślną osobę.

>Bóg jest z istoty nieempiryczny, zaś krasnoludki nie są z definicji, z natury nieempirycznymi.
Są, przecież cała różnica w tym, że taki Krasnoludek jest postacią z jednej mitologii, a bogowie - z innej.

>tur, wybity w XVII wieku, niestety też jest nieempiryczny, ale nie w taki sam sposób
Ten tur stał się w XVII wieku nieempiryczny w taki sam sposób, jak temat komplementów, który został "wybity" przez Ciebie na rzecz tematu nieistnienia boga przedwczoraj o 17:59.


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

#97
05-10-2019 16:29
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa

>Nie pisałam że wystarczy, napisałam "na idiotyzmy dobra jest logika".

Czy więc napiszesz teraz, że wystarczy?

>>Ale które obecne prawo? Nie ma jednego obecnego prawa.
>To, którego przestrzeganie pozwala mieć się za prawomyślną osobę.

Chyba wynika to z definicji prawomyślności. Jeżeli przestrzegam prawa X jestem
prawomyślny (względem prawa X). W stosunku do jakiego prawa chcesz być prawomyślna i dlaczego względem niego (a nie jakiegoś innego)?

>Są, przecież cała różnica w tym, że taki Krasnoludek jest postacią z jednej mitologii, a bogowie - z innej.

Co z tego, że są postaciami z mitologii? Mitologie różnych kultur mówią też nierzadko np. o Słońcu albo Ziemi - czy na tej podstawie chcesz przeczyć istnieniu Słońca albo Ziemi? Mitologia grecka mówiła o Troi - czy upierać się będziesz, że Troja nie istniała, bo jest to przecież element mitologii greckiej? Mitologie miały funkcje poznawcze - i jeżeli ktoś lub coś występuje w mitologii, oznacza to, że kiedyś ktoś autentycznie uważał ten przedmiot za istniejący, a nie za wymyślony. Spostrzeżenie, że akurat ten przedmiot znany z mitologii jednak nie istnieje, musiało być nierzadko odkryciem, a przynajmniej radykalną zmianą. Ludzie zapuszczający się głębiej w lasy musieli spostrzec, że nie ma śladu ani po krasnoludkach, ani np. po Babie Jadze, nie mówiąc o lichu, strzygach i im p. Było to odkrycie - mikroskopijne, ale jednak.

>Ten tur stał się w XVII wieku nieempiryczny w taki sam sposób, jak temat komplementów, który został "wybity" przez Ciebie na rzecz tematu nieistnienia boga przedwczoraj o 17:59.

Nie nie został wybity, w każdej chwili można go podjąć na nowo. Pytam więc po raz kolejny, na jakiej podstawie uważasz, że nieistnienie Boga jest faktem.

farmer (22440 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
>>Ja dalej nie wiem czy fakt miał miejsce.
>I w czym problem?

Skąd pomysł że problem? Wolność słowa ma to do siebie że można sobie pisać i ignorować pytania o fakty.



>>Nie będę spędzał tygodnia z Tobą na ustaleniu tego faktu czy ktoś faktycznie rozmawiał i czy o tym.
>Spoko, nie spędzaj.

Oczywiście.

>>Twoje zasłyszałam i ta historyjka to jedna wielka wolność słowa.
>I jaki masz z tego powodu problem?

Problem? Czy ja czy ja Ci zabraniam wolności słowa?

>>Oczywiście jak masz stenogram o który prosiłem i autoryzacje.....tylko czemu tak długo? Bo to chyba nie problem podać fakty z tego zasłyszenia.
>Czemu miałabym Ci to podawać?

skoro:
Na pierwszy rzut oka ta koncepcja wydała mi się sensowna, ale może coś przeoczyłam, sama nie wiem...

To może że sensownie? Ale może czegoś nie "dosłyszałaś". I na przykład nie wiesz ile tych faktów w fakcie trzeba podawać.
I teraz to co mi i innym się wydaje sensowne dla Ciebie jest bezsensowne.




chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi Elasp

>>Nie pisałam że wystarczy, napisałam "na idiotyzmy dobra jest logika".
> Czy więc napiszesz teraz, że wystarczy?
Nie, poczekam aż Ty napiszesz, że dla Ciebie logika to za mało by wytropić idiotyzm.

>>>Ale które obecne prawo? Nie ma jednego obecnego prawa.
>>To, którego przestrzeganie pozwala mieć się za prawomyślną osobę.
> Chyba wynika to z definicji prawomyślności. Jeżeli przestrzegam prawa X jestem
> prawomyślny (względem prawa X). W stosunku do jakiego prawa chcesz być prawomyślna...
Nie piszę o chęciach.

>>Są, przecież cała różnica w tym, że taki Krasnoludek jest postacią z jednej mitologii, a bogowie - z innej.
> Co z tego, że są postaciami z mitologii? Mitologie różnych kultur mówią też nierzadko np. o Słońcu albo Ziemi
Oraz o wielu innych obiektach empirycznych, co je różni od bogów czy takiego np. Krasnoludka.

>Spostrzeżenie, że akurat ten przedmiot znany z mitologii jednak nie istnieje, musiało być nierzadko odkryciem, a przynajmniej radykalną zmianą. Ludzie zapuszczający się głębiej w lasy musieli spostrzec, że nie ma śladu ani po krasnoludkach, ani np. po Babie Jadze, nie mówiąc o lichu, strzygach i im p. Było to odkrycie - mikroskopijne, ale jednak.
Myślę o tej sprawie odwrotnie, właśnie wymyślenie tych jak je (uwaga komplement!) ładnie nazywasz - nieempirycznych obiektów mogło być przełomowym przejawem kreatywności.

>>Ten tur stał się w XVII wieku nieempiryczny w taki sam sposób, jak temat komplementów, który został "wybity" przez Ciebie na rzecz tematu nieistnienia boga przedwczoraj o 17:59.
> Nie nie został wybity, w każdej chwili można go podjąć na nowo.
Zatem przypominam, że zasada trzymania się faktów jest etycznie zdrowa, a komplementy rozumiane jako może i miłe, ale kłamstwa - nie.

>Pytam więc po raz kolejny, na jakiej podstawie uważasz, że nieistnienie Boga jest faktem.
Co uważam, to osobna sprawa, istotne czy to napisałam.


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi farmer

>>>Ja dalej nie wiem czy fakt miał miejsce.
>>I w czym problem?
>Skąd pomysł że problem?
Jak nie, to głowy nie zawracaj.

>Czy ja czy ja Ci zabraniam wolności słowa?
Albo ja Tobie?

>>>Oczywiście jak masz stenogram o który prosiłem i autoryzacje.....tylko czemu tak długo? Bo to chyba nie problem podać fakty z tego zasłyszenia.
>>Czemu miałabym Ci to podawać?
>skoro:
> Na pierwszy rzut oka ta koncepcja wydała mi się sensowna, ale może coś przeoczyłam, sama nie wiem...To może że sensownie?
Może, czekam aż ktoś przedstawi jakąś wadę przedstawionego systemu.

[tłumacz z farmerskiego na nasze pilnie potrzebny!!!]

> Ale może czegoś nie "dosłyszałaś". I na przykład nie wiesz ile tych faktów w fakcie trzeba podawać. I teraz to co mi i innym się wydaje sensowne dla Ciebie jest bezsensowne.
Tylko co by to mogło być?


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

#101
05-10-2019 20:29
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa

>Nie, poczekam aż Ty napiszesz, że dla Ciebie logika to za mało by wytropić idiotyzm.

Przecież zdążyłem już to napisać.

>> prawomyślny (względem prawa X). W stosunku do jakiego prawa chcesz być prawomyślna...
>Nie piszę o chęciach.

Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo. Pytam wobec tego: wobec którego prawa należy być prawomyslnym (prawomyslną)? Jeżeli wobec obecnego, to wobec którego z obecnych?

>Myślę o tej sprawie odwrotnie, właśnie wymyślenie tych jak je (uwaga komplement!) ładnie nazywasz - nieempirycznych obiektów mogło być przełomowym przejawem kreatywności.

Dobrze, ale chyba nie chodzi o kreatywność. Chodzi o prawdziwość. Kreatywność ma luźny związek z prawdziwością. Nie twierdzę, że wymyślanie tych przedmiotów było błędem. Na pewnym etapie rozwoju ludzkości było osiągnięciem, tak jak na późniejszym etapie osiągnięciem było ich odrzucenie.

>Zatem przypominam, że zasada trzymania się faktów jest etycznie zdrowa, a komplementy rozumiane jako może i miłe, ale kłamstwa - nie.

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że "zasada trzymania się faktów jest etycznie zdrowa"?
Jeżeli nic nie przeoczyłem, nie podałaś uzasadnienia. Bez tego uzasadnienia nie sposób stwierdzić, czy sama Twoja zasada trzyma się faktów, czy też nie przypomina może krasnoludka.

>>Pytam więc po raz kolejny, na jakiej podstawie uważasz, że nieistnienie Boga jest faktem.
>

Na jakiej więc podstawie piszesz, że jest faktem nieistnienie Boga?

farmer (22440 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
>>>>Ja dalej nie wiem czy fakt miał miejsce.
>>>I w czym problem?
>>Skąd pomysł że problem?
>Jak nie, to głowy nie zawracaj.

Po co zawracasz głowę pytaniem o pomysł. Pisałem że zamulasz.

>>Czy ja czy ja Ci zabraniam wolności słowa?
>Albo ja Tobie?

I znów było dziwne pytanie o problem. ( jak jakiś typ w ciemnej uliczce)

>>>>Oczywiście jak masz stenogram o który prosiłem i autoryzacje.....tylko czemu tak długo? Bo to chyba nie problem podać fakty z tego zasłyszenia.
>>>Czemu miałabym Ci to podawać?
>>skoro:
>> Na pierwszy rzut oka ta koncepcja wydała mi się sensowna, ale może coś przeoczyłam, sama nie wiem...To może że sensownie?
>Może, czekam aż ktoś przedstawi jakąś wadę przedstawionego systemu.
> [tłumacz z farmerskiego na nasze pilnie potrzebny!!!]

Nie rozumiesz co znaczy sensownie we własnej wypowiedzi? Po co wycinasz? Nie dziwię się że skoro tworzysz nie komunikatywne wątki na podstawie zasłyszanej historyjki nie potrafisz zrozumieć nawet samej siebie.


Pilnie potrzebujemy tłumacza z Twojego na nasze. Może się dowiemy o co Ci chodzi z tymi faktami.

Bo dokonałaś SAMOZAORANIA tym zasłyszeniem.


Pytałaś co przeoczyłaś. Napisałem że fakt rozmowy. Po huj się pytasz jak nie masz zamiaru odpowiadać.
Wątek jest Fakty zamiast wolności słowa. Zrobiłaś miks. Czego nie rozumiesz.


>> Ale może czegoś nie "dosłyszałaś". I na przykład nie wiesz ile tych faktów w fakcie trzeba podawać. I teraz to co mi i innym się wydaje sensowne dla Ciebie jest bezsensowne.
>Tylko co by to mogło być?

Nie wiem Ty ponoć zasłyszałś.

Wysil się i napisz instrukcje do tych Twoich FAKTÓW bo nihuja nie idzie się dogadać z Tobą.

Jakbym Z Krystkonem o jego strefie rozmawiał. Też tylko on wiedział co wie....

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi Elasp

>>Nie, poczekam aż Ty napiszesz, że dla Ciebie logika to za mało by wytropić idiotyzm.
>Przecież zdążyłem już to napisać.
Więc czego Ci brak?

>>> prawomyślny (względem prawa X). W stosunku do jakiego prawa chcesz być prawomyślna...
>>Nie piszę o chęciach.
>Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo. Pytam wobec tego: wobec którego prawa należy być prawomyslnym (prawomyslną)?
Że należy też nie piszę, nadinterpretujesz moje wypowiedzi, potrzebnie?

>>Myślę o tej sprawie odwrotnie, właśnie wymyślenie tych jak je (uwaga komplement!) ładnie nazywasz - nieempirycznych obiektów mogło być przełomowym przejawem kreatywności.
> Dobrze, ale chyba nie chodzi o kreatywność.
Twoje "chyba nie" jest bez pokrycia.

>Na jakiej podstawie stwierdzasz, że "zasada trzymania się faktów jest etycznie zdrowa"?
Na podstawie dominujących w otaczającym mnie świecie deklaracji.

>czy sama Twoja zasada trzyma się faktów
Jakich faktów powinny się trzymać zasady?

>Na jakiej więc podstawie piszesz, że jest faktem nieistnienie Boga?
A na jakiej podstawie piszesz, że to piszę?


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
W odpowiedzi farmer

>Po co zawracasz głowę pytaniem o pomysł.
Pytanie jest do zainteresowanych tematem.

>Pytałaś co przeoczyłaś. Napisałem że fakt rozmowy.
Jaki fakt rozmowy i na czym to przeoczenie polega?

>Wątek jest Fakty zamiast wolności słowa. Zrobiłaś miks. Czego nie rozumiesz.
Nie rozumiem ani tego jaki miks, ani w jakim celu mnie o tym informujesz.

>>> Ale może czegoś nie "dosłyszałaś"
Ale może jednak dosłyszałam wszystko.

>Wysil się i napisz instrukcje do tych Twoich FAKTÓW
Bo potrzebujesz instrukcji żeby trzymać się faktów?

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

#105
06-10-2019 00:58
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Fakty zamiast wolności słowa
>>>Nie, poczekam aż Ty napiszesz, że dla Ciebie logika to za mało by wytropić idiotyzm.
>>Przecież zdążyłem już to napisać.
>Więc czego Ci brak?

Brakuje mi deklaracji z Twojej strony, czy sama logika wystarcza do odkrycia idiotyzmu, czy coś jeszcze jest potrzebne (a jeżeli tak, to co?).

Bronisz sprawy przegranej, więc w sumie nie dziwię się, że unikasz odpowiedzi. Ale zobaczymy.

>>>> prawomyślny (względem prawa X). W stosunku do jakiego prawa chcesz być prawomyślna...
>>>Nie piszę o chęciach.
>>Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo. Pytam wobec tego: wobec którego prawa należy być prawomyslnym (prawomyslną)?
>Że należy też nie piszę, nadinterpretujesz moje wypowiedzi, potrzebnie?

No więc dobrze, zastąp ten czasownik używanym przez siebie czasownikiem i odpowiedz na przeformułowanie pytanie.

>>>Myślę o tej sprawie odwrotnie, właśnie wymyślenie tych jak je (uwaga komplement!) ładnie nazywasz - nieempirycznych obiektów mogło być przełomowym przejawem kreatywności.
>> Dobrze, ale chyba nie chodzi o kreatywność.
>Twoje "chyba nie" jest bez pokrycia.

Uważasz, że w mitologii ważna jest kreatywność?

>>Na jakiej podstawie stwierdzasz, że "zasada trzymania się faktów jest etycznie zdrowa"?
>Na podstawie dominujących w otaczającym mnie świecie deklaracji.

Jakich deklaracji? W Niemczech hitlerowskich byłabyś za ustawami norymberskimi (z uwagi na dominujące otaczające Cię deklaracje?)

Poza tym, czy to, co dominujące, jest eo ipso słuszne? Tak myślą konformisci, a jesteś ponoć chętnie racjonalistką, a nie chętnie konformistką.

Mylisz poza tym - jak sądzę - przyczynę z racją. Przyczyny nie zawsze są racjami, to nie to samo.

>>czy sama Twoja zasada trzyma się faktów
>Jakich faktów powinny się trzymać zasady?
>>Na jakiej więc podstawie piszesz, że jest faktem nieistnienie Boga?
>A na jakiej podstawie piszesz, że to piszę?

Bo to czytam. Napisałaś, że nieistnienie Boga jest faktem. Powiedzenie, że wiesz to na takiej samej zasadzie na jakiej wiesz, że nie istnieją krasnoludki, jest zbyt proste, przeoczą bowiem różnicę między Bogiem a przedmiotami empirycznymi. Sprawia, że należałoby oddać rację Gagarinowi, który ponoć powiedział: "byłem w kosmosie, Boga - nie widziałem".

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365