 |
Ostateczny dowód na istnienie Boga :) Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2026 23:14 | niewidzialny latarnik (204 punktów) | Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, można wyprowadzić wprost z koniecznych cech samego istnienia. Oto on:
1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia. Ta konieczność zawiera się w samej intuicji istnienia.
2. Nie będąc istnieniem stwierdzonym - równie dobrze może nie być, na jedno wychodzi (kamień sam dla siebie nie istnieje - jak więc istnieje?).
3. Stwierdzić istnienie może tylko jakaś świadmość.
4. Byt ten musi być bytem nie tylko świadomym, ale przynajmniej zdolnym do budowania abstrakcyjnej wiedzy, bo bez tego byłby niezdolny do objęcia całości istnienia.
5. Ten świadomy byt nie mógłby pojawić się dopiero w ramach już jakiegoś istnienia, gdyż on musi je potwierdzać w całej jego rozciągłości, a tym samym musi być mu przynajmniej jednoczesnym.
6. Jako że istnienia nigdy nie mogło nie być, bo już nie byłoby z tej sytuaji odwrotu, tym samym nigdy nie mogło nie być bytu go stwierdzającego.
7. Jako, że to stwierdzenie nie może być dopiero na podstawie już jakiegoś istnienia, bo nie mogłoby być mu przynajmniej jednoczesne, musi być zatem je uprzedzające, gdyż inaczej nie mogło by dotyczyć istnienia w całej jego rozciągłości, a nie tylko jakiegoś konkretnego. Musi je więc uprzedzać, żeby móc je objąć w całej jego rozciągłości, a nie tylko lokalnie.
8. Stwierdzenie nie może być zatem tylko reakcją na istnienie, bo to wtedy ono by je uprzedzało, musi więc być czymś więcej, niż reakcją wtórną wobec istnienia.
9. Nie mogąc więc być tylko reakcją na istnienie już będące faktem, bo bez niego istnienie nie mogłoby być faktyczne ani przez moment (patrz pkt 2), musi być czymś to istnienie jednocześnie wprowadzającym, a nie tylko stwierdzającym.
10. Znamy tylko jedno określenie na taki byt, który spełniałby wszystkie opisane powyżej warunki: bycia bytem intelektualnym (pkt 4), jednoczesnym z istnieniem (pkt 5), je uprzedzającym (pkt 7) i wprowadzającym (pkt 9): ludzkość nazywa go stwórcą, bogiem.
Interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc. Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał. | (Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 #76 1 na 3 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | . Niewidzialny latarnik: Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, można wyprowadzić wprost z koniecznych cech samego istnienia. Oto on: www.racjonalista.pl/forum.php/s,957671/Andrzej Bogusławski Bóg istnieje! Zaraz, zaraz, a co to znaczy Bóg?Wielce Szanowni Racjonaliści ateiści, dajecie się wmanewrować w twierdzenie, iż - tak jak nie ma dowodów na istnienie Boga - tak nie ma dowodów na jego nieistnienie. i Albo jesteście wierzącymi i wtedy ta wiara jest lepsza, która jest mocniejszą, albo stoicie na gruncie nauki, gdzie dowód istnienia (czegokolwiek) spoczywa na twierdzącym, a nie na przeczącym. ( Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnieję" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani krasnoludków). Ponieważ nie znam, nie tylko żadnego dowodu, ale nawet dającej się logicznie udowodnić przesłanki, iż Bóg istnieje. (Jego istnienie można przyjąć tylko na wiarę - jako aksjomat.) To oczywistym jest, że dla racjonalisty opierającego konsekwentnie swój światopogląd na nauce (naturalizmie metodologicznym) Bóg istnieć nie może. Co więcej, mówiąc o Bogu istniejącym - oddziaływującym na rzeczywistość - należałoby przedstawić definicję tego bytu oraz wskazać sposoby Jego oddziaływania, także możliwości tego sprawdzenia. To co wyżej przedstawiłem jest pośrednim dowodem, iż taki byt nie istnieje, a nawet gdyby istniał nie miałoby to żadnego znaczenia dla człowieka. Duże znaczenie dla ludzi ma idea Boga i wszystkie mity z tą ideą związane. Organizacje religijne i ich struktury, kulty itp. sprawy, ale to już inna bajka. www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,958224#w665147Andrzej.51: Na początek uwaga, bardzo ważna.
Już wstępne i dość pobieżne zapoznanie się z Twoim dowodem pokazało mi, że zawiera on nieco błędów. Tak określiłem te widoczne od razu wady i niedociągnięcia, których żaden dowód nie powinien zawierać pod rygorem nieważności. Nazywanie więc Twojego wywodu dowodem jest, póki co, nieco na wyrost. Słowo "argument" pasuje tu lepiej, choć też z zastrzeżeniami. Pobieżna analiza wykazała mi - o czym wspomniałem - że on na żadną z tych nazw nie zasługuje, gdyż od znanych skądinąd argumentów na istnienie Boga - kosmologicznych, ontologicznych i teologicznych - jest po prostu gorszy, ba, nawet porównanie z nimi jest nieuzasadnione, gdyż niezasłużenie by go to nobilitowało. Zatem od teraz będę Twój dowód określał terminem "niby-dowód". Tak będzie dobrze.www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615. |
#77 1 na 1 | Super Kwęk (39 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał.Wystarczy użyć prostej i zwyczajnej LOGIKI. Czy Bóg istnieje? Prawda czy Fałsz Tak czy Nie 1 czy 0  |
| alsor (3283 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > >Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał.> Wystarczy użyć prostej i zwyczajnej LOGIKI.> Czy Bóg istnieje?> Prawda> czy> Fałsz> Tak> czy> Nie> 1> czy> 0>  a dlaczego nie 3 i 7? Byłoby to bardzo logiczne: trzy jako trójca, a siedem jako boskość. |
#79 2 na 2 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | Tak, jak obiecałem, dokonałem analizy Twojego ostatecznego dowodu na istnienie Boga. Dnia 6 czerwca otworzyłem na forum wątek zatytułowany "Moja odpowiedź niewidzialnemu latarnikowi". W wątku tym zamieściłem czternaście postów zawierających szczegółową analizę tego dowodu. Oto te wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959616www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959617www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959618www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959619www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959620www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959621www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959622www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959623www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959624www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959625www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959626www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959627www.racjonalista.pl/forum.php/s,959615#w959628Do tej pory nie odpisałeś na żadną z nich, a ja na Twoją odpowiedź czekam. Być może nie widziałeś jeszcze mojej wypowiedzi, zatem informuję Cię, że ona jest, dość obszerna. Odpisz wreszcie. Broń swojego dowodu najlepiej, jak potrafisz. Siebie też broń. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
1 2 3 4 5 6 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|