Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naukowo o aborcji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
17-12-2013 16:17dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Naukowo o aborcji
Ocena 21 na 21
Temat ten często wraca, jako aktualny i ważny. Znów pojawiło się zagrożenie ze strony ciemniaków, którzy chcą zaostrzyć prawo. Środowiska racjonalistów powinny w tej sytuacji przypominać ludziom, że nauka też ma wiele do powiedzenia w kwestii aborcji. Przykład: Nie wszyscy wiedzą, że większość zapłodnionych komórek jajowych umiera z powodu miesiączki po około 14 dniach od zapłodnienia. Oczywiście śmierć ta odbywa się bez świadomości ludzi. Absurdem jest jakiekolwiek upodmiotowienie, nie mówiąc już o ochronie prawnej, obiektu, o którym nikt nie wie, że istnieje. Wniosek: zapłodniona komórka przez pierwsze 14 dni nie może być obiektem żadnej ochrony prawnej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#1
17-12-2013 16:57
 Ocena 10 na 10
setarkos (10757 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
>.. nie mówiąc już o ochronie prawnej, obiektu, o którym nikt nie wie, że istnieje.
IMHO trafna uwaga. Obrońcy życia poczętego dopóty uprawiają pustosłowie, dopóki nie przedłożą (i wdrożą) kompletnych uregulowań prawnych służących ochronie zygot. Przykładowo osoba ciężarna (albo opiekun prawny zarodka) powinna automatycznie korzystać ze wszystkich przywilejów "posiadania" dziecka, a i płód mieć metrykę na równi z noworodkiem.

#2
17-12-2013 17:55
 Ocena 12 na 12
mayolina (2278 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
Post jak najbardziej na czasie. Otóż w dzisiejszej Wyborczej ukazał sięwywiad z profesorem Zollem. I jeśli ktoś się nie bał do tej pory, to powinien zacząć się bać:

Otóż profesor uważa, że jest życie poczęte i uważa, że działania zagrażające życiu poczętemu powinny być karalne (chociażby omawiany w wywiadzie przykład jazdy na rowerze)

Na szczęście jednak profesor jest tak wspaniałomyślny, że zezwala na ratowanie życia kobiety w sytuacjach, gdy można uratować albo życie kobiety albo życie 'życia poczętego'. I choć pan profesor cyfr nie jest w stanie podać, to twierdzi, na podstawieb bogatego orzecznictwa w tej sprawie, że potrzebne jest natychmiastowe działanie, niezależnie do tego czy zburzy to dotychczasowy 'kompromis aborcyjny' i wbrew zęby szczerzącej poprawności politycznej.

#3
17-12-2013 19:01
 Ocena 15 na 15
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
Najlepiej jak aborcje bedziemy karac obowiazkowa podwojna ciaza (jedna ciaza jako odszkodowanie dla wszystkich milujacych blizniego swego katolikow,ktorych uczucia religijne zostaly przez te abrocje obrazone, a jedna ciaza jako kara).

Zrobimy sobie 100 milionow Polakow i bedzie zajebiscie.
Nie bedzie problemu z bezrobociem, mieszkaniami i wsyzstkim innym. Bedzie miod, katolicyzm i krzyze

Niech zyje Wielka Polska Katolicka i Bezaborcyjna.
Bog kiedys Polakow wywiodl z ziemi egipskiej wiec i wywiedzie z dylematu aborcyjnego )

#4
17-12-2013 20:11
 Ocena 13 na 13
Jennifer85 (821 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
Po pierwsze, żeby była jasność, jestem zwolennikiem prawa do aborcji.

Jednak w rozmowach z entuzjastami "ciąży za wszelką cenę" Pana argument nie poskutkuje, bo jest kolejną wersją "drzewa upadającego w lesie, którego nikt nie widzi ani nie słyszy". Można nim jedynie udowodnić hipokryzję i niekonsekwencję przeciwników prawa do aborcji oraz pokazać, jak bezwstydny onanizm moralny uprawiają kosztem matek (i dzieci). Dlaczego nie finansują badań, które pozwoliłyby ocalić te naturalnie abortowane embriony? Dlaczego nie chrzczą płodów? Ale nie da rady odbić tym najpopularniejszego argumentu drugiej strony: "Hitler też sam stawiał granice kto jest a kto nie jest człowiekiem, kto zasługuje na życie, a kto nie.". Argument nieuczciwy, mydlący oczy etc. ale ma moc jako zgrabne hasełko.

A gdyby tak po prostu zastanowić się, czy rzeczywiście każdy, absolutnie każdy, osobnik gatunku homo sapiens ma nienaruszalne prawo do życia niwelujące inne prawa? Brzmi upiornie, bo zostaliśmy w pewien sposób uwarunkowani historycznie. Dlatego właśnie ludzie tacy jak Peter Singer są przez wielu znienawidzeni niczym dr Mengele. Ale pytanie trzeba kiedyś zadać, a ucieczka od niego wiąże się z cierpieniem i śmiercią wielu ludzi. Spodziewam się, że za ten paragraf ktoś może uznać mnie za potwora, bo słowa "zastanowić się" i "prawo do życia" w jednym zdaniu, są w naszej kulturze połączone z pewnymi niemiłymi obrazami.

Druga sprawa to statystyka. Naszkicuję pewną debatę na forum Frondelka (przepraszam z góry :

- Kościół uczy, że zawsze należy ratować i matkę i dziecko jeżeli jest taka możliwość, lub życie matki, jeżeli płód jej życiu zagraża.
- A co jeżeli istnieje 50% szans, że matka umrze i 30% szans, że płód umrze?
- Wtedy nie wolno dokonać aborcji. Musi być 100%.

I właśnie o to chodzi. Ci ludzie żyją w świecie "stoprocent". Tu nie chodzi o dobro matki czy dziecka. Tutaj chodzi o to, aby być rozgrzeszonym. Aby móc mówić sąsiadom (bliźnim), że jesteśmy ok na "stoprocent".

Sam Pan widzi, że recepty żadnej nie daję, tylko się czepiam Ale nie wynika to ze złej woli - zapewniam.


The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.

#5
17-12-2013 21:01
 Ocena-1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Jennifer85

>Druga sprawa to statystyka. Naszkicuję pewną debatę na forum Frondelka (przepraszam z góry :
>- Kościół uczy, że zawsze należy ratować i matkę i dziecko jeżeli jest taka możliwość, lub życie matki, jeżeli płód jej życiu zagraża.
>- A co jeżeli istnieje 50% szans, że matka umrze i 30% szans, że płód umrze?
>- Wtedy nie wolno dokonać aborcji. Musi być 100%.

Kościół uczy przez frondelka?

#6
17-12-2013 22:13
 Ocena-4 na 8
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Jennifer85
>Druga sprawa to statystyka. Naszkicuję pewną debatę na forum Frondelka (przepraszam z góry :
>- Kościół uczy, że zawsze należy ratować i matkę i dziecko jeżeli jest taka możliwość, lub życie matki, jeżeli płód jej życiu zagraża.
>- A co jeżeli istnieje 50% szans, że matka umrze i 30% szans, że płód umrze?
>- Wtedy nie wolno dokonać aborcji. Musi być 100%.
>I właśnie o to chodzi. Ci ludzie żyją w świecie "stoprocent". Tu nie chodzi o dobro matki czy dziecka. Tutaj chodzi o to, aby być rozgrzeszonym. Aby móc mówić sąsiadom (bliźnim), że jesteśmy ok na "stoprocent".
W ogóle nie oto chodzi przeciwnikom prawa do aborcji, o żadne rozgrzeszenie, żadne 100%. Chodzi o podstawowy szacunek dla życia człowieka, w tym zwłaszcza do życia niewinnego i oto oczywiście, że dodatkowo teiści: życie wg wierzących jest darem od Boga. Cały przekaz jest moim zdaniem dość spójny i ma wiele racji:

1. Życie ludzkie jest najważniejsze i rozpoczyna się od poczęcia.
2. Owszem zarodki giną same, ale to proces na który nic nie możemy poradzić, bo gdybyśmy mogli poradzić, to byśmy radzili.
3. To wielkie znaczenie ludzkiego życia powoduje, że chcemy też szacunkiem obdarzać zarodek. To czy jest on człwoiekiem czy potencjałem człowieka nie ma kompletnego znaczenia, to tylko słowa. Z zarodka nie powstanie krowa, zając lub bombka choinkowa tylko człowiek. Jest zatem oczywiste, że przerwanie tego życia jest niektórzy powiedzą morderstwem, inni niedopuszczeniem do powstania człowieka, jak zwał tak, zwał wiadomo o co chodzi.
4. W związku z tym domagamy się szacunku dla zarodka (potencjału człowieka, człowieka), stąd bierze się m.in. sprzeciw wobec tzw aborcji na życzenie, gdzie ów szacunek będzie podeptany.
5. Prawa kobiet są bardzo ważne dla nas, przeciwników prawa do aborcji. Dlatego też jesteśmy zwolennikami typu edukacji seksualnej - wychowania kompleksowego (można to nazwać do życia w rodzinie), której jednym z elementów ważnych jest rozsądna wstrzemieźliwość seksualna, tak aby tych niechcianych ciąż było jak najmniej.
6. Uważam, że dorośli ludzie powinni być na tyle rozsądni, że idąc do łóżka powinni wiedzieć co może się stać. Mają wybór: mogą nie kopulować, zabezpieczyć się i nie będzie ciąży - potrzeby aborcji.
7. Bywają jednak trudne wybory, np ciąża zagrożona, z gwałtu, zgrożone życie matki. Wtedy trzeba to zostawić do decyzji matki.

Takie jest mniej wiecej stanowisko większości przeciwników prawa do aborcji. Nie należy utożsamiać przeciwników prawa do aborcji z pojedynczymi wariatami i sztywnym stanowiskiem KK, tylko popatrzeć na większościowy głos.

#7
17-12-2013 22:31
 Ocena 26 na 26
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
Wiesz co Brzostowsk? Gdyby katolicy mieli szacunek do narodzonego juz zycia to bym rozumial ich zacietosc w "obronie" obcego zycia nienarodzonego
Ale ze katolicy obce zycie maja w dupie i to zarowno w przenosni (nazywanie niekatolikow lewakami czy komunistami, nienawisc do homoseskusalistow wrecz chec mordowania ich) jak i doslownie (katolik nie ma problemow z kara smierci, blogoslawieniem zolnierzy) to jakos im nie wierze, ze szczerze martwia sie o jakies tam nienarodzone zycie.
Nie gniewaj sie, ale ten belkot o zarodkach i zyciu nienarodzonym to tylko p*****lenie o szopenie.

Niech katolicy najpierw pokaza, ze szanuja i martwia sie zyciem narodzonym a potem moga zabrac sie za sperme i jajeczka
Bo jak na razie to jest zwykly, katolicki relatywizm ala:

Nie zabijaj to nie to samo co nie morduj a uniewaznienie slubu to nie to samo co rozwod

#8
17-12-2013 22:33
 Ocena 7 na 7
Rafał Holewski (224 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
Wtrącę się-w Rosji(tak nielubianej)aborcja jest dozwolona,pomimo tego dzieci się rodzą i to mnogo,ma to nazwę ''kinder-bum''. A dlaczego zapytacie,odpowiedż jest prosta- ponieważ rząd rosyjski płaci na dzieci,nie pamiętam ile na pierwsze,natomiast drugie to ok 40 tyś pln,zaś trzecie dostaje działkę budowlaną 10 arów. Nie wydawane są pieniądze na spory od kiedy zaczyna się życie a konkretnie na dzieci.Kościół zaś nie czerpie garściami od podatników (państwa)lecz utrzymywany jest z datków wiernych(tak w skrócie)

#9
17-12-2013 22:42
 Ocena-7 na 7
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi rafal73
>Wiesz co Brzostowsk? Gdyby katolicy mieli szacunek do narodzonego juz zycia to bym rozumial ich zacietosc w "obronie" obcego zycia nienarodzonego
>Ale ze katolicy obce zycie maja w dupie i to zarowno w przenosni (nazywanie niekatolikow lewakami czy komunistami, nienawisc do homoseskusalistow wrecz chec mordowania ich) jak i doslownie (katolik nie ma problemow z kara smierci, blogoslawieniem zolnierzy) to jakos im nie wierze, ze szczerze martwia sie o jakies tam nienarodzone zycie.
Piszesz rzeczy nieprawdziwe. W Polsce ponad 90% ludzi do katolicy. Czy Ty naprawdę uważasz, że większość z nich nienawidzi homoseksualistów lub ludzi o innych poglądach, albo jest za karą śmierci lub błogosławi żołnierzy? To nieprawda. To o czym piszesz to radykalne odłamy, które nie mają z przecietnym katolikiem nic wspólnego.

>Nie gniewaj sie, ale ten belkot o zarodkach i zyciu nienarodzonym to tylko p*****lenie o szopenie.
Właśnie nie, to istota stanowiska przeciw prawu do aborcji.
>Niech katolicy najpierw pokaza, ze szanuja i martwia sie zyciem narodzonym a potem moga zabrac sie za sperme i jajeczka
Katolicy to 90% Polski, jakoś nie widzę u nas szczególnego zaniedbywania życia narodzonego.
>Bo jak na razie to jest zwykly, katolicki relatywizm ala:
Myślę, że to nie jest relatywizm, tylko spójny konglomerat poglądów.
>Nie zabijaj to nie to samo co nie morduj a uniewaznienie slubu to nie to samo co rozwod
A to ma coś wspólnego z aborcją? Nie wiem po co o tym piszesz.

#10
17-12-2013 22:43
 Ocena 17 na 17
mayolina (2278 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>3. To wielkie znaczenie ludzkiego życia powoduje, że chcemy też szacunkiem obdarzać zarodek.
A my, zwolennicy prawa kobiety do aborcji, mamy wielki szacunek do kobiet i chcemy pokazać im, że ich zdanie jest ważne, gdyż decyzja o ciąży i urodzenia dziecka należy tylko do nich.
>4. W związku z tym domagamy się szacunku dla zarodka (potencjału człowieka, człowieka), stąd bierze się m.in. sprzeciw wobec tzw aborcji na życzenie, gdzie ów szacunek będzie podeptany.
W związku z tym domagamy się, by kobiety traktować jak osoby, które umieją podjąć racjonalne decyzje, a więc traktować je z szacunkiem.

>5. Prawa kobiet są bardzo ważne dla nas, przeciwników prawa do aborcji. Dlatego też jesteśmy zwolennikami typu edukacji seksualnej - wychowania kompleksowego (można to nazwać do życia w rodzinie), której jednym z elementów ważnych jest rozsądna wstrzemieźliwość seksualna, tak aby tych niechcianych ciąż było jak najmniej.
Dlatego, my - zwolennicy prawa kobiet do aborcji, jesteśmy za wychowaniem seksualnym które przekaże wiedzę o systemie rozrodczym i metodach zapobiegania ciąży. Jesteśmy też za refundowaną antykoncepcją i możliwością przeprowadzania zabiegów podwiązywania nasieniowodów.

Takie są argumenty przeciwników obecnego 'kompromisu aborcyjnego' i osób uważających, że kobieta jest człowiekiem myślącym.



Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Rafał Holewski
> Wtrącę się-w Rosji(tak nielubianej)aborcja jest dozwolona,pomimo tego dzieci się rodzą i to mnogo,ma to nazwę ''kinder-bum''. A dlaczego zapytacie,odpowiedż jest prosta- ponieważ rząd rosyjski płaci na dzieci,nie pamiętam ile na pierwsze,natomiast drugie to ok 40 tyś pln,zaś trzecie dostaje działkę budowlaną 10 arów. Nie wydawane są pieniądze na spory od kiedy zaczyna się życie a konkretnie na dzieci.Kościół zaś nie czerpie garściami od podatników (państwa)lecz utrzymywany jest z datków wiernych(tak w skrócie)
To Rosja ma dobre rowiązania z tego wynika. Tylko pogratulować.

#12
17-12-2013 22:52
 Ocena 15 na 15
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
W polskich wiezieniach tez pewnie siedza tylko odlamy, pedaly i lewaki - prawdziwych katolikow tam nie ma

Codzienne zycie pokazuje i weryfikuje prawdziwa twarz tych rzekomych 90% katolikow w Polsce
Zawisc, brak kultury i poszanowania i nienawisci do innosci.

Najpierw niech szeregowy katolik poprzata na swoim podworku a dopiero potem niech zajmnie sie obcymi narzadzami rozrodczymi

#13
17-12-2013 22:55
 Ocena 13 na 13
Lengyel (2127 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>4. W związku z tym domagamy się szacunku dla zarodka (potencjału człowieka, człowieka), stąd bierze się m.in. sprzeciw wobec tzw aborcji na życzenie, gdzie ów szacunek będzie podeptany.

Szacunek dla kobiety decydującej się na aborcję można oczywiście podeptać. Ona wszak nie jest zarodkiem.

>5. Prawa kobiet są bardzo ważne dla nas, przeciwników prawa do aborcji. Dlatego też jesteśmy zwolennikami typu edukacji seksualnej - wychowania kompleksowego (można to nazwać do życia w rodzinie), której jednym z elementów ważnych jest rozsądna wstrzemieźliwość seksualna, tak aby tych niechcianych ciąż było jak najmniej.

A gdzie ta edukacja? Na lekcjach religii?
Jeśli się wam, moralistom, zdaje, że aborcja to jakaś szczególna przyjemność, toście się w życiu tak nie pomylili. Każda kobieta wolałaby tego uniknąć, ale cóż - moraliści nie dołożą starań, by ją nauczyć, jak to zrobić, żeby nie zrobić.

>7. Bywają jednak trudne wybory, np ciąża zagrożona, z gwałtu, zgrożone życie matki. Wtedy trzeba to zostawić do decyzji matki.

No to zostawcie. Nie będzie tylu nielegalnych zabiegów i turystyki aborcyjnej.

>Takie jest mniej wiecej stanowisko większości przeciwników prawa do aborcji. Nie należy utożsamiać przeciwników prawa do aborcji z pojedynczymi wariatami i sztywnym stanowiskiem KK, tylko popatrzeć na większościowy głos.

Jakoś tego większościowego głosu nie słychać.

#14
17-12-2013 23:01
 Ocena-3 na 5
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi mayolina
No i dobrze, nie odbieram racji takiemu stanowisku, jak najbardziej uważam kobiety za osoby myślące. Jednak uważam że moje stanowisko jest słuszne, ponieważ:

>A my, zwolennicy prawa kobiety do aborcji, mamy wielki szacunek do kobiet i chcemy pokazać im, że ich zdanie jest ważne, gdyż decyzja o ciąży i urodzenia dziecka należy tylko do nich.
>W związku z tym domagamy się, by kobiety traktować jak osoby, które umieją podjąć racjonalne decyzje, a więc traktować je z szacunkiem.

Można zachować szacunek do kobiet i pozostawić im decyzję o ciąży, bez aborcji. Tę decyzję podejmuje się w momencie aktu seksualnego. Tymczasem Ty oczekujesz prawa do aborcji na życzenie, ale bez szacunku do zarodków/potencjału człowieka. Ja uważam, że ten szacunek można wyrazić przez rozsądne uprawianie seksu. Nie trzeba wtedy aborcji i zwiazanych z tym przeżyć. Jako ludzie myślący kobieta i mężczyzna powinni się zabezpieczać.

>Dlatego, my - zwolennicy prawa kobiet do aborcji, jesteśmy za wychowaniem seksualnym które przekaże wiedzę o systemie rozrodczym i metodach zapobiegania ciąży. Jesteśmy też za refundowaną antykoncepcją i możliwością przeprowadzania zabiegów podwiązywania nasieniowodów.

Nie widzę problemu, aby w wychowaniu seksualnym były metody zapobiegania ciąży. Obawiam się jednak iż proponowana edukacja seksualna może doprowadzić do promocji zachowań seksualnych u jeszcze młodszych. A ja jestem umiarkowanym konserwatystą i nie chcę zyć w społeczeństwie nazbyt rozbuchanym seksualnie, bezdzietnym z podwiązanymi nasieniowodami.

#15
17-12-2013 23:15
 Ocena 12 na 12
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>Piszesz rzeczy nieprawdziwe. W Polsce ponad 90% ludzi do katolicy. Czy Ty naprawdę uważasz, że większość z nich nienawidzi homoseksualistów lub ludzi o innych poglądach, albo jest za karą śmierci lub błogosławi żołnierzy? To nieprawda. To o czym piszesz to radykalne odłamy, które nie mają z przecietnym katolikiem nic wspólnego.
Te 90% katolików to tylko ludzie ochrzczeni, niekoniecznie praktykujący, czy żyjący w zgodzie z kościelnymi zasadami. Co do kary śmierci to według badań CBOS z maja 2011 wynosiło ono 61% czyli całkiem sporo - pl.wikipedia.org/wiki/Kara_śmierci_w_Polsce.
>Właśnie nie, to istota stanowiska przeciw prawu do aborcji.
To, że jest to istota stanowiska przeciw nie oznacza, że nie jest to bełkot. Według mnie dyskusja z katolikami o aborcji nie ma żadnego sensu, tak długo jak uważają, ją za zabijanie dzieci nienarodzonych rozmawiać się zwyczajnie nie da.
>Katolicy to 90% Polski, jakoś nie widzę u nas szczególnego zaniedbywania życia narodzonego.
Ochrzczeni, bo praktykujących ma być około 40% - sądząc po obecności na niedzielnych mszach. Co do zaniedbywania życia narodzonego to nie będę pisał o nadzwyczaj częstych aferach dotyczących śmierci dzieci, nie ma sensu też wspominać o nader wysokim poparciu dla kary śmierci. Brak sensownej polityki socjalnej to już zupełnie co innego, fatalna służba zdrowia również.
>A to ma coś wspólnego z aborcją? Nie wiem po co o tym piszesz.
Pokazuje hipokryzję.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365