Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy rozumowe rozważania mają sens?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-01-2016 18:18olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Czy rozumowe rozważania mają sens?
Ocena 4 na 4
Głównym argumentem przeciwko teizmowi jest odwołanie się do racjonalizmu. Z tego punktu po prostu nie wiemy skąd wziął się świat, więc mówimy, że nie wiemy i na tym kończy się pewnik. Skoro nie wiemy, to jeśli ktoś mówi, że wie powinien udowodnić swoją tezę, a tak się nie da w przypadku teizmu. Teiści stosują sprytny zabieg, którym jest postawienie sprawy jako wybór między dwoma opcjami. Argumentum ad ignorantiam, czyli albo świat stworzył Bóg, albo nie. Ten sam zabieg można zastosować w przypadku np Latającego Potwora Spaghetti. Można więc być pastafarianistą lub apastafarianistą. Jeżeli wymyślimy milion teorii na temat powstania świata, to teoria Boga staje się tylko jedną z nich i kiedy porównamy to z modelami niezakładającymi istnienia Boga, zorientujemy się, że tak naprawdę wybór jest między milionami teorii, także tymi jeszcze niewymyślonymi, a nie między istnieniem Boga i nieistnieniem takiego bytu. Na kanwie logiki i znajomości faktów Bóg po prostu nie przechodzi, bo jest zwykłą teorią spiskową.

Sytuacja zmienia się kiedy podważymy logikę i znane nam fakty. Żeby ograniczyć się do samych pewników musimy zredukować nasze poglądy do zera i zastanowić się co wiemy na pewno. Nie wiemy nawet tego czy inni ludzie mają świadomość (quale) i czym jest owa świadomość. Ograniczając się do pewników jesteśmy prawie solipsystami - tylko istnienie mojej świadomości jest pewne. Nie możemy jednak wykluczyć tego, że treść doświadczenia wskazuje nam prawdę, czyli faktycznie urodziłem się jako zwierzę zwane człowiekiem na realnie istniejącej planecie Ziemia, w kosmosie itd. Problem zaczyna się kiedy analizujemy czym jest to doświadczenie i musimy się poddać i stwierdzić, że nie wiemy. Logika i zależności przyczynowo-skutkowe są tylko kategoriami umysłu. Fakty istnieją jednak bez tego, a umysł je obserwuje i szufladkuje, porządkuje, domyśla się i sprawdza zgodność teorii z empirycznie poznawaną rzeczywistością. Jest to jednak nadal "prawda" widziana przez umysł człowieka.

Nie wiemy czym jest materia, czym jest świadomość, jaki jest naprawdę świat, a nie tylko jego wycinek zinterpretowany przez umysł. Jeżeli umysł ewoluował żeby dostosować się do rzeczywistości, to skąd wiemy, że jego kategorie są absolutne? Nie wiemy. Wszystko równie dobrze może nam się wydawać, ale być czym innym w rzeczywistości. Jednak takie stwierdzenie jest niepraktyczne dla rozważań, bo na jego mocy musielibyśmy podważyć własny umysł, ale żeby to zrobić użylibyśmy kategorii umysłu, więc byłoby to sprzeczne logicznie. Jednak na głębszym poziomie logika też może być tylko iluzją, ale taką, z której nie możemy wyjść, bo nie mamy narzędzia do negacji logiki. Pozostaje więc stwierdzić "wiem, że nic nie wiem", a rozumu używać do poruszania się po świecie, który znamy. Jednak te części świata, których nie znamy mogą wymagać rozwinięcia się za sprawą ewolucji dodatkowych organów, które pozwoliłyby nam na postrzeganie świata takiego jakim jest on naprawdę (o ile to w ogóle możliwe w teorii). No i na chłopski rozum wynika mi z tego, że rozmyślania o Bogu, duchowości itd nie są zdrowe dla człowieka, bo do niczego nie prowadzą. A skoro nie mamy narzędzi do badania spraw nadprzyrodzonych, to nie jesteśmy do tego zobowiązani moralnie nawet jeśli założymy, że Bóg by istniał.

Teraz powiedzcie mi czy mi się tylko wydaje, czy to dostateczne argumenty na to żeby obalić w ogóle słuszność filozofii zawierających rozważania o Bogu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
>Teraz powiedzcie mi czy mi się tylko wydaje, czy to dostateczne argumenty na to żeby obalić w ogóle słuszność filozofii zawierających rozważania o Bogu?
Tylko Ci się wydaje.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Duch Prawdy
Jaki masz na to argument?

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi olson
Nie wiemy, czy świat jest wieczny, czy ma swój początek, a jeśli ma to co go zainicjowało?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#4
14-01-2016 19:07
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Duch Prawdy
No właśnie, nie wiemy. To skąd nagle bozia i czemu ona, a nie miliardy innych możliwości?

#5
14-01-2016 19:14
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi olson
Bo świat jest inteligentnym tworem, a inteligentne wytwory mają swoich wytwórców.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#6
14-01-2016 19:17
 Ocena 4 na 4
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Duch Prawdy
W takim razie kto jest wytwórcą Boga?

Poza tym:
1. Jaka jest definicja inteligentnego tworu?
2. Skąd pewność, że KAŻDY inteligentny twór ma wytwórcę?
3. Dlaczego tym wytwórcą miałby być akurat Bóg?
4. Dlaczego odrzucasz teorie zakładające losowość?

#7
14-01-2016 19:50
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi olson
>W takim razie kto jest wytwórcą Boga?
Bóg nie ma początku, jest wieczny, to Ona\On jest stwórcą.
>Poza tym:
>1. Jaka jest definicja inteligentnego tworu?
Jeśli w odpowiedni sposób połączysz ze sobą kamień i patyk to otrzymasz młotek - wytwór inteligentnego umysłu człowieka.
>2. Skąd pewność, że KAŻDY inteligentny twór ma wytwórcę?
Im bardziej skomplikowana maszyna tym inteligentniejszy twórca.
>3. Dlaczego tym wytwórcą miałby być akurat Bóg?
A kto, Potwór spaghetti?
>4. Dlaczego odrzucasz teorie zakładające losowość?
Losowość czego?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#8
14-01-2016 21:53
 Ocena 4 na 4
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Bóg nie ma początku, jest wieczny, to Ona\On jest stwórcą.

Świat nie ma początku, jest wieczny. Czemu nie? Po co Bóg? A może początek ma tylko najmniejsza cząsteczka, a to co jest to losowe połączenie się takich cząsteczek w cały system informacji? Skąd pomysł, że akurat Bóg, a nie to?

>>1. Jaka jest definicja inteligentnego tworu?
>Jeśli w odpowiedni sposób połączysz ze sobą kamień i patyk to otrzymasz młotek - wytwór inteligentnego umysłu człowieka.

Ale ja się pytam o uniwersalną definicję, a nie o narzędzia tworzone przez człowieka. Bo na tej zasadzie można powiedzieć, że człowiek inteligentny maluje obraz rzeki, więc realna rzeka musiała być namalowana przez Boga. Kiepski argument

>>2. Skąd pewność, że KAŻDY inteligentny twór ma wytwórcę?
>Im bardziej skomplikowana maszyna tym inteligentniejszy twórca.

Nie o to pytałem. Pytałem skąd wiesz, że każdy inteligentny twór ma wytwórcę.

>>3. Dlaczego tym wytwórcą miałby być akurat Bóg?
>A kto, Potwór spaghetti?

A czemu nie? Bóg i potwór spaghetti to dla mnie równoważne hipotezy.

>>4. Dlaczego odrzucasz teorie zakładające losowość?
>Losowość czego?

Losowość powstania świata w obecnej formie.

#9
14-01-2016 21:55
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
Cytat:
>Głównym argumentem przeciwko teizmowi jest odwołanie się do racjonalizmu. Z tego punktu po prostu
>nie wiemy skąd wziął się świat, więc mówimy, że nie wiemy i na tym kończy się pewnik. Skoro nie
>wiemy, to jeśli ktoś mówi, że wie powinien udowodnić swoją tezę, a tak się nie da w przypadku
>teizmu. Teiści stosują sprytny zabieg, którym jest postawienie sprawy jako wybór między dwoma
>opcjami. Argumentum ad ignorantiam, czyli albo świat stworzył Bóg, albo nie. Ten sam zabieg można
>zastosować w przypadku np Latającego Potwora Spaghetti. Można więc być pastafarianistą lub
>apastafarianistą. Jeżeli wymyślimy milion teorii na temat powstania świata, to teoria Boga staje się
>tylko jedną z nich i kiedy porównamy to z modelami niezakładającymi istnienia Boga, zorientujemy
>się, że tak naprawdę wybór jest między milionami teorii, także tymi jeszcze niewymyślonymi, a nie
>między istnieniem Boga i nieistnieniem takiego bytu. Na kanwie logiki i znajomości faktów Bóg po
>prostu nie przechodzi, bo jest zwykłą teorią spiskową.

   Nieprawda, to wcale nie jest wybór między "albo świat stworzył Bóg albo nie"
To wybór pomiędzy:
-świat stworzył ktoś inteligentny i obdarzony rozumem albo "stał się" sam, bez niczyjej pomocy, np. na podstawie jakichś prawideł albo przypadków.
    Jeżeli nie wierzysz w żadnego boga to automatycznie przyjmujesz założenie i twierdzisz, że "wszystko" powstało w sposób "naturalny", czyli bez ingerencji inteligentnego agenta. Jako sceptyk, teista lub osoba niezdecydowana mam chyba prawo żądać od Ciebie, żebyś udowodnił swoje twierdzenia, tak samo jak Ty żądasz tego ode mnie, czyż nie ?
    Ktoś - albo coś. Nie istnieje "trzecia droga"

Cytat:
No i na chłopski rozum wynika mi z tego, że
>rozmyślania o Bogu, duchowości itd nie są zdrowe dla człowieka, bo do niczego nie prowadzą. A skoro
>nie mamy narzędzi do badania spraw nadprzyrodzonych, to nie jesteśmy do tego zobowiązani moralnie
>nawet jeśli założymy, że Bóg by istniał.
>Teraz powiedzcie mi czy mi się tylko wydaje, czy to dostateczne argumenty na to żeby obalić w ogóle
>słuszność filozofii zawierających rozważania o Bogu?

   Naszym narzędziem do badania "spraw nadprzyrodzonych" albo przynajmniej możliwości istnienia owych "spraw" jest nasz umysł:

Cytat:
Rzymian 1:
19  To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.
20  Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
21  Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.
22  Podając się za mądrych stali się głupimi.
23  I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.


   Według filozofii chrześcijańskiej, każdy może rozpoznać działanie intelektu i jedynie udawać, że nie rozumie i nie widzi geniuszu w prawach fizyki, matematyce, chemii, itd.
   "Obalić w ogóle" to się niczego nie da oprócz twierdzeń matematycznych, bo nawet nie masz dowodu na to, że nie jesteś podłączony np. do "matrixa", ja istnieję a to, co uważasz za rzeczywistość to nie jest powiedzmy symulacja komputerową...

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#10
14-01-2016 22:57
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Vancalar
>   Nieprawda, to wcale nie jest wybór między "albo świat stworzył Bóg albo nie"

Czyli nic nie zrozumiałeś z moich argumentów. Przeczytaj jeszcze raz i wróć jeśli chcesz dyskutować. Podważanie oczywistości na zasadzie "bo ja tak powiedziałem" mogłeś stosować w przedszkolu kiedy pani nie wiedziała co powiedzieć i straszyła piekłem. Nie ze mną te numery manipulatorze

>To wybór pomiędzy:
>-świat stworzył ktoś inteligentny i obdarzony rozumem albo "stał się" sam, bez niczyjej pomocy, np. na podstawie jakichś prawideł albo przypadków.

To jest Twoje halucynowanie. Nie masz żadnych podstaw żeby coś takiego stwierdzić, a od razu wprowadzasz kilka założeń, których nie udowodnisz:
1. Świat został stworzony
2. Świat został stworzony przez kogoś inteligentnego i obdarzonego rozumem. Rozumiem, że sam się tym rozumem obdarzył i to znikąd?
3. I przeciwstawiasz to tezie, że świat stał się sam na podstawie jakichś prawideł

No i co masz na potwierdzenie takich fantasmagorii?

Powiem więcej: Jeżeli istniałby jakiś Bóg to żeby był inteligentny musiałby korzystać z jakichś reguł dotyczących inteligencji. Przeciwstawiasz tezę, że inteligencja rozwijała się miliardami lat tezie, że powstała ot tak stworzona przez... no właśnie? Bóg od razu miał inteligencję czyli od razu stworzył się kompletny, bez nawet żadnej ewolucji na poziomie informacyjnym? A jeśli tak to czy nic go na początku nie ograniczało, np reguły świata? No, ale jeśli tak, to teraz żylibyśmy w idealnym świecie, jeżeli Bóg jest wszechmogący to istniejemy w najlepszym świecie z możliwych. W takim razie jak to jest, że te możliwości są ponad Bogiem? Jeśli to zrozumiesz, to zrozumiesz też, że pojęcie Boga jest zapchajdziurą, która niczego nie wyjaśnia, a dodatkowo wprowadza komplikacje.

>    Jeżeli nie wierzysz w żadnego boga to automatycznie przyjmujesz założenie i twierdzisz, że "wszystko" powstało w sposób "naturalny", czyli bez ingerencji inteligentnego agenta.

Otóż kłamiesz. Jeżeli nie wierzę w żadnego Boga, to tak samo jak nie wierzę w istnienie każdego innego Boga. Natomiast twierdzę, że nie wiadomo jak wszystko powstało i czy w ogóle potrzebowało powstawać, czy istniało zawsze i zawsze zmienia swoją formę na zasadzie reguł, których nie rozumiemy. Wiem natomiast, że ludzki umysł jest niedoskonały i tworzy teorie "z d..y" i część z nich jest trafna, a część nie i rzeczywistość weryfikuje naszą wiedzę. Natomiast empirycznie nie możemy zweryfikować czy Bóg istnieje czy nie. Nie możemy też zweryfikować ile mogłoby powstać konkurencyjnych teorii do Boga jako takiego, czy inteligentnego stwórcy w ogóle.

>Jako sceptyk, teista lub osoba niezdecydowana mam chyba prawo żądać od Ciebie, żebyś udowodnił swoje twierdzenia, tak samo jak Ty żądasz tego ode mnie, czyż nie ?

W pierwszym poście udowodniłem, że poza światem obserwowanym empirycznie "wiem, że nic nie wiem", a na tym świecie nawet jeśli coś wiem, to tylko o wycinkowej regule dotyczącej świata zrozumianego. A świat zrozumiany przez człowieka wcale nie musi przystawać do prawdy obiektywnej jeśli taka istnieje. Jest to argument za tym, że nie możemy rozstrzygać czy Bóg istnieje i jak powstał świat, bo nie mamy takiej mocy. Co mam więc jeszcze udowadniać? Udowodniłem, że cokolwiek nie napiszesz o początku świata i jego obiektywnej naturze, jest skazane na niepowodzenie. Czyli nie możesz wprowadzać teorii teizmu, bo najpierw Ty ją musisz udowodnić. Dopiero w konfrontacji do teizmu istnieje ateizm. Na podstawie tego co wiemy nie można rozstrzygać nic o ewentualnym stwórcy tego świata, a w ogóle sam pomysł, że ktoś go stworzył jest od czapy. Próbowałeś spłycić to do argumentum ad ignorantiam, ale cóż, nie wyszło.

>    Ktoś - albo coś. Nie istnieje "trzecia droga"

No w Twojej głowie może nie istnieć, ale to by świadczyło o Twoim ograniczeniu intelektualnym. Myślenie zero-jedynkowe, jest dla Ciebie tylko czarne albo białe i to wg Twoich definicji, no bo Ty tak powiedziałeś. Genialne

>   Naszym narzędziem do badania "spraw nadprzyrodzonych" albo przynajmniej możliwości istnienia owych "spraw" jest nasz umysł:
>[cytat]Rzymian 1:

Nie interesują mnie Twoje halucynacje. Cytując Biblię stawiasz się na przegranej pozycji, bo musiałbyś udowodnić dlaczego akurat Biblię mamy traktować poważnie, a wtedy musiałbyś się odwołać do własnej głupoty, czyli faktu, że uwierzyłeś w coś na słowo i nie potrafisz tego odrzucić.

>   Według filozofii chrześcijańskiej, każdy może rozpoznać działanie intelektu i jedynie udawać, że nie rozumie i nie widzi geniuszu w prawach fizyki, matematyce, chemii, itd.

No i co z tego? Nie wyjeżdżaj mi teraz z pseudofilozofią, której wartość poznawcza jest równa zero. Jeśli chcesz to znów musiałbyś się odwoływać do swoich wierzeń, czyli przegrywasz na mocy tego co napisałem w pierwszym poście o możliwości udowodnienia czegoś w ogóle. Z pewnością 1 nie udowodnisz niczego poza swoim istnieniem.

>   "Obalić w ogóle" to się niczego nie da oprócz twierdzeń matematycznych, bo nawet nie masz dowodu na to, że nie jesteś podłączony np. do "matrixa", ja istnieję a to, co uważasz za rzeczywistość to nie jest powiedzmy symulacja komputerową...

O tym też pisałem i tym bardziej dziwi, że skoro to rozumiesz napisałeś taki stek bzdur.

Pozdrawiam.

#11
15-01-2016 01:22
 Ocena 8 na 8
Drobner (19539 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Vancalar
> Nieprawda, to wcale nie jest wybór między "albo świat stworzył Bóg albo nie"
Mocne i kategoryczne słowa na początek. Musisz mieć niewzruszone podstawy, by tak twierdzić.
Zobaczymy, co będzie dalej.
Dla ścisłości sformułujmy wyjściową alternatywę wykluczającą w pełnej postaci i oznaczmy jej strony: L-ewa, P-rawa:
Albo [L1][świat stworzył Bóg], albo [P1][świata nie stworzył Bóg].

>To wybór pomiędzy:
>- [L2]świat stworzył ktoś inteligentny i obdarzony rozumem albo [P2]"stał się" sam, bez niczyjej pomocy, np. na podstawie jakichś prawideł albo przypadków.

1.[L2]: Czy poprawnie rozumuję, że <"ktoś inteligentny i obdarzony rozumem", kto stworzył świat> to tylko inny opis 'desygnatu' słowa 'Bóg"?
Jeśli nie, to czemu brak wyjaśnienia, jak rozumieć ten opis?
Jeśli tak, to po co ta zmiana? Dla uwypuklenie drugiej części? Do dalszych rozważań przyjmuję tę opcję.

2.[P2]: zdecydowanie Twoja [P2] nie jest równoważna oryginalnej [P1]!
Tezę początkową [P1] zastępujesz zmodyfikowaną swoją [P2] a następnie dyskutujesz i 'obalasz' swoją własną tezę, nie odnosząc się do oryginalnej. Taka nieuczciwa technika dyskusji nazywa się 'strawman':Cytat:
tendencyjna interpretacja (straw man) - wypaczenie myśli oponenta i przedstawienie jego argumentu w taki sposób, aby łatwo się było z nim rozprawić.
Semiotyka logiczna

Zrobiłeś trzy manipulacje/błędy. Wobec Twojego mocnego początkowego ">Nieprawda"
, mam prawo podejrzewać tę pierwszą możliwość.

Oryginalna [P1][świata nie stworzył Bóg]
1. nic nie mówi o jakichkolwiek poprzedzających świat prawidłach czy przypadkach, na których podstawie świat powstał. To jest Twój 'dodatek';
2. nic nie mówi, przede wszystkim, że świat w ogóle powstał! To jest Twój 'dodatek';
3. nie wyklucza innej, podstawowej możliwości. Tu, co prawda, nic nie dodałeś, ale za to całkowicie przemilczałeś/przeoczyłeś. Wobec Twojego mocnego początkowego ">Nieprawda"
, mam prawo podejrzewać tę pierwszą możliwość.

Teraz dyskusję z [P2] wygrać łatwo. Ale pokonasz samego siebie, nie autora oryginalnej tezy.
====
>Jeżeli nie wierzysz w żadnego boga to automatycznie przyjmujesz założenie i twierdzisz, że "wszystko" powstało w sposób "naturalny", czyli bez ingerencji inteligentnego agenta.
Już Ci pokazałem, że NIE!!!
[P1][świata nie stworzył Bóg] mówi tylko tyle, że: 'świata nie stworzył Bóg'. Nie ma tam żadnych założeń ani twierdzeń!

> Jako sceptyk, teista lub osoba niezdecydowana mam chyba prawo żądać od Ciebie, żebyś udowodnił swoje twierdzenia, tak samo jak Ty żądasz tego ode mnie, czyż nie ?
Które twierdzenia? A?
Te, które Ty sam tam wcisnąłeś? Sam sobie udowadniaj.

A jeśli [P1][świata nie stworzył Bóg] rozumiem w sposób: "świat nie ma początku ani końca, istnieje wiecznie, jest nieograniczony czasowo" i dowodzę 'prawdziwą' zasadą zachowania energii/materii?
Przykro mi: Ty musisz obalić mój dowód. Poczekam.

Właśnie po to było Ci potrzebne 'przeformułowanie' [P1] do [P2], byś mógł zażądać: "pokaż (konstruktywnie) jak wyglądał ten początek bez Boga". Faktycznie - każdy miałby z tym kłopot.
Lecz początku być nie musi... I co teraz? zonk!
Nie uda Ci się przerzucić 'ciężaru dowodu' (onus probandi ) na 'bezbożnika'. Sorry...
====
>Ktoś - albo coś. Nie istnieje "trzecia droga"
Chciałbyś.
Już Ci pokazałem "trzecią drogę". Ale to nie jest wcale koniec! Jest czwarta!

Wyżej wspomniałem o jeszcze innej, podstawowej możliwości, którą przemilczałeś/przeoczyłeś.
Ateista nie chodzi po ludziach z twierdzeniem: "świata nie stworzył Bóg", bo on nie wie, co znaczy rzeczownik "Bóg", nie wie co znaczy "stworzyć" i nic z tych rzeczy samo z siebie nie przyjdzie mu do głowy, bo nie ma nawet takich wyrazów w swoim słowniku. Jeśli już, jeśli już, to mógłby ewentualnie dociekać istnienia 'przyczyny', nie 'Boga', by później nawet i te dociekania porzucić.

Sytuacja ma się tak, że doświadczamy istnienia zewnętrznego względem nas 'świata' (lekceważąc solipsyzm), i zastanawiamy się nad jego naturą.

Pytanie brzmi: "Jak to jest, że to wszystko istnieje?"
Jedyna!!! odpowiedź każdego uczciwego człowieka to: "Nie wiem!!!"
To jest ta 'czwarta' możliwość (a w zasadzie 'zerowa').

Dopiero później ktoś nadchodzi z 'odpowiedzią': "świat stworzył Bóg".
Hurra!! Już 'wiemy' wszystko!
Ale... co wiemy? Czego się dowiedzieliśmy o świecie? Czy to cokolwiek wyjaśnia? Co oznacza ten nowy rzeczownik "Bóg", dziwniejszy od świata samego?
"Stwórca świata" - powiada ten ktoś. 'Masło maślane' (czyli pleonazm) nic nie znaczące, jest charakterystyczną cechą 'języka religijnego'.
Żadna z religii dotychczas nie podała poprawnej i wyczerpującej definicji słowa "Bóg".
Ateista - nie rozumiejąc (bo jak?) takiego wyjaśnienia - mówi: "Nie wierzę".
Tylko tyle!

Nie wiedząc, co to jest 'Bóg', ateista raczej nie użyje konstrukcji [P1][świata nie stworzył Bóg].
Powie raczej: [P3]"Nie wierzę w to, co mówisz: że hipotetyczne 'coś', jakiś wymyślony przez Ciebie 'Bóg', istniejący (jak dotąd) wyłącznie w Twojej głowie, poprzedzało świat i go stworzyło. Nie przekonałeś mnie. Nie udowodniłeś!"

Na temat 'istnienia świata' ateista nie ma żadnych założeń, żadnych twierdzeń, które miałby udowadniać.
I nie da się przekonać argumentami, używającymi słów, których znaczenia nie rozumie nawet sam argumentujący.
=====
Ateista domyśla się też, że to pytanie prawdopodobnie pozostanie bez odpowiedzi. Bo to, co zapodają religie nie jest żadną odpowiedzią.
=====

Co teraz ma udowadniać ateista?
Kto teraz ma zadanie 'udowodnienia' powtarzanej, a nierozumianej przez siebie mantry: 'Bóg stworzył świat', 'Bóg stworzył świat'?

Drobner, 'czwarty element'

Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi olson
>>Bóg nie ma początku, jest wieczny, to Ona\On jest stwórcą.
>Świat nie ma początku, jest wieczny. Czemu nie? Po co Bóg?
Jeżeli świat jest wieczny to Bóg=Wieczna Inteligencja jest zawarta w świecie, tyle tylko, że logika podpowiada, że każda rzecz ma swoją przyczynę, więc wieczny świat wymyka się logice.
>A może początek ma tylko najmniejsza cząsteczka, a to co jest to losowe połączenie się takich cząsteczek w cały system informacji? Skąd pomysł, że akurat Bóg, a nie to?
Ale ta najmniejsza cząsteczka ma jednak swój początek, więc co\kto ją stworzyło?
>>>1. Jaka jest definicja inteligentnego tworu?
>>Jeśli w odpowiedni sposób połączysz ze sobą kamień i patyk to otrzymasz młotek - wytwór inteligentnego umysłu człowieka.
>Ale ja się pytam o uniwersalną definicję, a nie o narzędzia tworzone przez człowieka. Bo na tej zasadzie można powiedzieć, że człowiek inteligentny maluje obraz rzeki, więc realna rzeka musiała być namalowana przez Boga. Kiepski argument
Poszukaj w internecie.
>>>2. Skąd pewność, że KAŻDY inteligentny twór ma wytwórcę?
>>Im bardziej skomplikowana maszyna tym inteligentniejszy twórca.
>Nie o to pytałem. Pytałem skąd wiesz, że każdy inteligentny twór ma wytwórcę.
A który nie ma?
>>>3. Dlaczego tym wytwórcą miałby być akurat Bóg?
>>A kto, Potwór spaghetti?
>A czemu nie? Bóg i potwór spaghetti to dla mnie równoważne hipotezy.
A Potwór jest wieczny?
>>>4. Dlaczego odrzucasz teorie zakładające losowość?
>>Losowość czego?
>Losowość powstania świata w obecnej formie.
Przecież napisałeś, że pierwsza cząsteczka ma początek, więc ona nie powstała losowo, ale ma swoją przyczynę.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#13
15-01-2016 08:11
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Vancalar
>   Naszym narzędziem do badania " spraw nadprzyrodzonych" albo przynajmniej możliwości istnienia owych "spraw" jest nasz umysł:
>Cytat:
Rzymian 1:
>19  To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.
>20  Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
>21  Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.
>22  Podając się za mądrych stali się głupimi.
>23  I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.

#1
Przepraszam, a gdzie urzęduje i gdzie przyjmuje ten zacytowany wyżej wybitny i znakomity neuropsycholog, neurobiolog, biochemik, biolog molekularny, fizyk, logik, epistemolog, analityczny filozof umysłu, antropolog, psychiatra, matematyk, informatyk, lingwista - jednym słowem: kognitywista?
Pytam, bo chciałbym się z nim spotkać i podyskutować o najnowszych osiągnięciach w dziedzinie badania umysłu. Chętnie porozmawiałbym np. na temat koncepcji H. Putnama.
Możesz podać nam namiary na tego geniusza?
#2
Ten gigant kognitywistyki zapewne wyjaśni nam w jednoznacznie rozstrzygalny sposób, co to jest 'Bóg', albo 'umysł'.
Bo bez tego, jego zacytowane 'wyjaśnienia', wyrwane z kontekstu znaczeń owych słów, są pustosłownym bełkotem, beztreściową układanką słów, bezsensowną żonglerką literami i znakami interpunkcyjnymi.
A ja bardzo chciałbym wiedzieć: o czym w ogóle on mówi?
#3
Ufam, że ten przodujący naukowiec niechybnie zapozna nas ze współczesnym, aktualnym stanem wiedzy i przedstawi wytyczone w przyszłość kierunki, hipotezy badawcze i metodologię samych badań. Bardzom ciekaw nowinek w tej dziedzinie, a nie staroci sprzed roku lub dwóch, ani jeszcze bardziej przestarzałych.
======

>Według filozofii chrześcijańskiej, każdy może rozpoznać działanie intelektu i jedynie udawać, że nie rozumie i nie widzi geniuszu w prawach fizyki, matematyce, chemii, itd.
Tzw. prawa fizyki, chemii - to najnaturalniejsze własności pierwotne energii/materii.
Matematyka to w całości wymysł ludzki. 'Prawa matematyki'(?) (cokolwiek to znaczy) to efekt geniuszu ludzkiego.

>   "Obalić w ogóle" to się niczego nie da oprócz twierdzeń matematycznych, bo nawet nie masz dowodu na to, że nie jesteś podłączony np. do "matrixa", ja istnieję a to, co uważasz za rzeczywistość to nie jest powiedzmy symulacja komputerową...

Tylu solipsystów już umarło, a rzekomo 'wyimaginowany przez nich świat' trwa nadal...

Drobner, umyślny...

#14
15-01-2016 10:08
 Ocena 6 na 6
Jacholek (5699 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
>Głównym argumentem przeciwko teizmowi jest odwołanie się do racjonalizmu.
Scholastyka to zabawna gra umysłowa ale w sumie jałowa dyscyplina. Polecam w zastępstwie zastanowienie się nad tym czym jest metoda naukowa i dlaczego jest ona tak skuteczna (w przeciwieństwie do scholastyki) - en.wikiped(*)thod_as_an_Ongoing_Process.svg

#15
15-01-2016 16:27
 Ocena 1 na 1
Spring (1174 punktów)Odp: Czy rozumowe rozważania mają sens?
W odpowiedzi Jacholek
>>Głównym argumentem przeciwko teizmowi jest odwołanie się do racjonalizmu.

> Polecam w zastępstwie zastanowienie się nad tym czym jest metoda naukowa i dlaczego jest ona tak skuteczna (w przeciwieństwie do scholastyki) - en.wikipedia.org

A jak jej skuteczność wypada w udowadnianiu istnienia/nieistnienia Boga?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365