Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porządki wampirów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-03-2019 14:56Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Porządki wampirów
Ocena -1 na 3
Czasem człowiek zastanawia się czasem skąd pochodzą różne pojęcia, dla których nie ma odpowiedników w realnym świecie – np. pojęcie wampira.

Rozpadało się, spadł duży deszcz, gdzieś był dach nieszczelny, woda zebrała się, przelała i przeciekła, coś zostało zalane.
Ktoś się wyprowadzał z mieszkania wynajętego od wielkiego koncernu, nie chciał albo nie mógł zapłacić ostatniego czynszu i nie zapłacił. Kiedy wielki koncern zapłaty zażądał ten podniósł zarzut nieszczelności dachu, zalania paru rzeczy, poniesienia szkody.

Sąd wezwał mnie i moją żonę, aby tę kwestię sprawiedliwe rozstrzygnąć ale ani ja, ani moja żona nie chcieliśmy brać w tym cyrku udziału i nie poszliśmy na wezwanie sądu, nie chciałem zresztą tracić dnia pracy na nieswoje sprawy, żeby jakiemuś koncernowi znowu przysporzyć.
Oboje zostaliśmy ukarani za niepodporządkowanie się woli sądu po 200 EUR dla każdego, razem 400. Kiedy to zobaczyłem oczy mi się przewróciły. Na kolejne wezwanie już poszliśmy, nic właściwie o sprawie nie powiedziałem, bo też nic o niej nie wiedziałem, tyle że padał deszcz. Napisaliśmy też odwołanie od kary, tłumacząc, że nie chcieliśmy, nie mogliśmy, że nie mamy kasy, aby taką karę zapłacić. Odwołanie zostało odrzucone a koszt jego rozpatrzenia wyniósł 65 EUR.
Nie mieliśmy tej kasy i nie zapłaciliśmy.

Tym razem dostaliśmy wezwanie od komornika sądowego, który do kary każdego z nas doliczył po 50 EUR własnych kosztów, razem już 565 EUR i napisał nam, że jeżeli nie zapłacimy w 2 tygodnie, to przyjdzie do wynajętego przez nas mieszkania, żeby wycenić nasze rzeczy i sprzedać je na pokrycie naszego długu.

Moja żona pracowała przez ostatni miesiąc przez 4 godziny dziennie codziennie, dojeżdżając dodatkowo 2 godziny do pracy, z wielkim wysiłkiem, bo przy opiece nad 3 małych dzieci to jest wielki wysiłek. Zarobiła mniej niż wynosi nasz dług.
Jacyś straszni ludzie okradają nas z dziesiątek godzin naszego wspólnego wysiłku. Zżerają naszą energię życiową. Chcą wypić naszą krew.

Już wiem skąd wywodzi się pojęcie wampira
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#16
30-03-2019 14:37
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi bronek91
>To wszystko jest wytworem szeroko pojętej kultury, która z samej swej istoty związana jest z przymusem i represją.

Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?

bronek91 (118 punktów)Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Pawel077
>Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?

Kwestia, czy człowiek może optymalnie funkcjonować poza kulturą?

#18
30-03-2019 14:52
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi bronek91
>>Czy to znaczy, że bez kultury staniemy się wolni?
>Kwestia, czy człowiek może optymalnie funkcjonować poza kulturą?

Człowiek tak, społeczeństwo nie
Czy człowiek może żyć poza społeczeństwem?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,580166

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#19
30-03-2019 17:17
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Pawel077
>Obrażanie się na rzeczywistość, to najgorsza opcja.

A akceptowanie panowania zła i podporządkowanie się złu, lepsza?

Nie mówię o źle uniwersalnym, to oczywista bzdura ale o zle indywidualnie odczuwanym?

Czy można sprzedać własną wiarę za lepsze życie?

#20
30-03-2019 17:58
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)Odp: Porządki wampirów
>A akceptowanie panowania zła i podporządkowanie się złu, lepsza?

Ja Cię nie namawiam do akceptowania zła. Ale jeśli chcesz z nim walczyć, to pewne reguły (np. prawne) musisz zaakceptować. Społeczeństwa zawsze są na jakimś etapie rozwoju i cały czas się zmieniają. Jeśli chcesz współdecydować o kierunku tych zmian to musisz umieć poruszać się w świecie prawa i polityki. Trzeba być realistą.

>Czy można sprzedać własną wiarę za lepsze życie?

Tu nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.

#21
30-03-2019 18:07
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Wenancjusz
>#1. Dlaczego uciekłeś do Niemiec? Szukałeś eldorado, czy też nie chciałeś brać odpowiedzialności za to co broiłeś w Polsce?

Buduję pewne wyobrażenie lepszego świata, bo mogę i potrafię, opisuję jego fundamentalne zasady a Ty zamiast dyskutować z moimi ideami, jeśli już nachodzi Cię taka ochota, cały czas budujesz nade mną sądy.
Wierzysz, że jeśli mnie skażesz, to skażesz moje idee?
Ja o tym, że ktoś mi zrobił dług z niczego, po prostu wyczarował go w chorym świecie różdżką magiczną a Ty o mojej rzekomej ucieczce. I tak cały czas, bez przerwy.

>#2. Bez przemyślenia i wyobraźni, rachunku strat i zysków, bierzesz Twoją kobietę ze sobą i tworzysz z nią dzieci. Wybieg wiejskiego cwaniaczka (Kindergeld)? Czy po prostu brak odpowiedzialności za swoje wyczyny?

A Ty tworząc własne dzieci, jakie dokładnie zyski założyłeś? Opiekę na starość? Zabawianie w samotności?
Może na kursach macierzyństwa przed porodami powinna być nauka rachunku zysków i strat + reklama skrobanek. Np. - Dziad Ci nie popuści, wyskrob się póki jeszcze czas!

>#3. Będąc obcokrajowcem, bez znajomości języka w stopniu komunikatywnym, bez cichego wsparcia od już tam będącym Polaków, szukając dopiero jako takiego zatrudnienia, wynajmując jakąś norę zamiast mieszkania, ogólnie nieprzygotowany jeszcze, decydujesz się na ściągnięcie swojej partnerki, by robić dzieci, to zwyczajny akt desperata, lub zwyczajnego, nieodpowiedzialnego durnia.

Zabrakło mi twojego wyrachowania. Przyznaję się do dziecinnej naiwności. Nie rozumiałem na jaki świat sprowadzam swoje dzieci.
Również dzięki Tobie już na przyszłość będę wiedział, by nie robić dzieci.
Powinieneś też zrozumieć, że młodzi ludzie, zwłaszcza drobnomiasteczkowi nie rozumieją na starcie w jakim wyścigu szczurów biorą udział. Mój model stosunków społecznych ma pomóc wszystkim zrozumieć w jakim są położeniu i z kim mają do czynienia, żeby nie karmić się fałszywymi wizjami dobrego świata, przyjaznych i szczęśliwych ludzi.

>#4. Czyja była ta decyzja, żeby nie pójść do sądu na wezwanie? Jeśli Twoja to faktycznie jesteś okazem głupoty. W Polsce jest tak samo. A powiem Tobie tylko, że w Polsce nawet nie ma wezwań na rozprawę (Bydgoszcz) i wyroki odbywają się zaocznie, bez udziału oskarżonego (Elbląg), nie sprawdzając nawet czy oskarżony ma argumenty by się bronić. Ja tak miałem za jazdę tramwajem bez biletu (1,50 zł ze zniżką). Mogę Tobie opisać szczegółowo na osobnym mailu, ale nie na forum, bo od tego nie jest, tak jak na Twoje żale na Twoją głupotę. Oczywiście mandat karny za brak biletu i komornik później (zrobiła się kwota 675,36 zł). Pomyśl które prawo jest bardziej restrykcyjne w stosunku do "szkody" jaką poniósł Urząd Miasta Bydgoszcz? Niemieckie czy Polskie? Porównaj proporcje.

Aha, czyli należy akceptować chory system, bo Wenancjusz się przystosował?

#22
30-03-2019 19:06
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Porządki wampirów
>>#1. Dlaczego uciekłeś do Niemiec? Szukałeś eldorado, czy też nie chciałeś brać odpowiedzialności za to co broiłeś w Polsce?
>Buduję pewne wyobrażenie lepszego świata, bo mogę i potrafię, opisuję jego fundamentalne zasady a Ty zamiast dyskutować z moimi ideami, jeśli już nachodzi Cię taka ochota, cały czas budujesz nade mną sądy.
Wyobrażenia/marzenia można posiadać a nie budować. A dyskutować z Tobą nie potrafię, bo nie mówisz nic z sensem. Choćby to jak rozumiesz budowanie nad Tobą sądów? Co to znaczy? Zbudowałem sąd i skazuję Ciebie na śmierć przez łamanie kołem, potem poćwiartowanie, potem nakarmienie głodnych psów Twoimi członkami, resztę na spalenie. I co? Ty mi możesz pokazać goły tyłek na takie sądy. I co ja za sędzia? Czy Ty jesteś normalny? Tym bardziej za Twoje idee? No Ty już wyraźnie przeginasz! Bo idei żadnych budowy nowego świata nie zauważyłem. Widzę tylko słabego, płaczliwego osobnika, który najlepiej czułby się pod suknią swojej mamy, która by go broniła przed tym złym światem. Mięczak jesteś. Pewnie i w wojsku nie byłeś? Tam jest szkoła męskich charakterów. Wojsko, to szkoła życia człecze. Tam uczą zaradności i umiejętności obrony siebie jak i tych którzy są Tobie powierzeni. Mówi to Tobie z całym przekonaniem plutonowy podchorąży rezerwy, w tej chwili jak to piszę, niezdolny z racji wieku, do służby wojskowej (72 lata) ani nawet do Volksturmu..
Nie rób się taki budowniczy, bo swojego życia nie potrafisz uporządkować i pielęgnować. Po prostu masz obowiązki, które jak widzę, Ciebie przytłaczają/tłamszą. Dziwne, bo w całym biologicznym świecie samiec podejmuje się odpowiedzialności za rozbuchaną chuć w efekcie tworzącą nowe życie, a Ty narzekasz, że robisz ale nie możesz im zapewnić bytu. Jeśli nie możesz to nie rób więcej dzieci nieszczęśników sadysto.
>Wierzysz, że jeśli mnie skażesz, to skażesz moje idee?
Jakim wyrokiem? I jakie idee?
>Ja o tym, że ktoś mi zrobił dług z niczego, po prostu wyczarował go w chorym świecie różdżką magiczną a Ty o mojej rzekomej ucieczce. I tak cały czas, bez przerwy.
A jest inaczej? Nie widać. Tyle, że nie ja to mówiłem.
>>#2. Bez przemyślenia i wyobraźni, rachunku strat i zysków, bierzesz Twoją kobietę ze sobą i tworzysz z nią dzieci. Wybieg wiejskiego cwaniaczka (Kindergeld)? Czy po prostu brak odpowiedzialności za swoje wyczyny?
>A Ty tworząc własne dzieci, jakie dokładnie zyski założyłeś? Opiekę na starość? Zabawianie w samotności?
Ależ Ty filozofie z Koziej Wólki, nie wiesz, że miałem już poczucie stabilizacji tu w Polsce, mieszkanie, dobre zarobki. Wiedziałem kiedy można i panowałem nad tym.
>Może na kursach macierzyństwa przed porodami powinna być nauka rachunku zysków i strat + reklama skrobanek. Np. - Dziad Ci nie popuści, wyskrob się póki jeszcze czas!
Można i tak nazwać jak chcesz, ale nie mów mi że to nie jest zdroworozsądkowe. Bynajmniej jest jakaś rada. Jak nie uważałeś jak robić, to rób teraz jak uważasz.
>>#3. Będąc obcokrajowcem, bez znajomości języka w stopniu komunikatywnym, bez cichego wsparcia od już tam będącym Polaków, szukając dopiero jako takiego zatrudnienia, wynajmując jakąś norę zamiast mieszkania, ogólnie nieprzygotowany jeszcze, decydujesz się na ściągnięcie swojej partnerki, by robić dzieci, to zwyczajny akt desperata, lub zwyczajnego, nieodpowiedzialnego durnia.
>Zabrakło mi twojego wyrachowania.
To nazywasz wyrachowaniem? Czy raczej zdroworozsądkową kalkulacją ekonomisto?
>Przyznaję się do dziecinnej naiwności. Nie rozumiałem na jaki świat sprowadzam swoje dzieci.
To świat Twoich fantazji i braku wyobraźni. Ty skazujesz niczemu winnemu swoje potomstwo, które jak zacznie rozumować, Ciebie może potępić. Przyjemne, co? Nawet jak się robi dzieci, trzeba myśleć.
>Również dzięki Tobie już na przyszłość będę wiedział, by nie robić dzieci.
>Powinieneś też zrozumieć, że młodzi ludzie, zwłaszcza drobnomiasteczkowi nie rozumieją na starcie w jakim wyścigu szczurów biorą udział. Mój model stosunków społecznych ma pomóc wszystkim zrozumieć w jakim są położeniu i z kim mają do czynienia, żeby nie karmić się fałszywymi wizjami dobrego świata, przyjaznych i szczęśliwych ludzi.
Skoro tak patrzysz, to trzymaj się tych nowych zasad.
>>#4. Czyja była ta decyzja, żeby nie pójść do sądu na wezwanie? Jeśli Twoja to faktycznie jesteś okazem głupoty. W Polsce jest tak samo. A powiem Tobie tylko, że w Polsce nawet nie ma wezwań na rozprawę (Bydgoszcz) i wyroki odbywają się zaocznie, bez udziału oskarżonego (Elbląg), nie sprawdzając nawet czy oskarżony ma argumenty by się bronić. Ja tak miałem za jazdę tramwajem bez biletu (1,50 zł ze zniżką). Mogę Tobie opisać szczegółowo na osobnym mailu, ale nie na forum, bo od tego nie jest, tak jak na Twoje żale na Twoją głupotę. Oczywiście mandat karny za brak biletu i komornik później (zrobiła się kwota 675,36 zł). Pomyśl które prawo jest bardziej restrykcyjne w stosunku do "szkody" jaką poniósł Urząd Miasta Bydgoszcz? Niemieckie czy Polskie? Porównaj proporcje.
>Aha, czyli należy akceptować chory system, bo Wenancjusz się przystosował?

A czy ja komuś to nakazuję? Nie ma nakazu. Jest tylko naturalna z inteligencji wynikająca zdolność przetrwania i umiejętności adaptacji do zmiennych warunków bytu.
Amen.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#23
30-03-2019 19:10
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Pawel077
>>A akceptowanie panowania zła i podporządkowanie się złu, lepsza?
>Ja Cię nie namawiam do akceptowania zła. Ale jeśli chcesz z nim walczyć, to pewne reguły (np. prawne) musisz zaakceptować. Społeczeństwa zawsze są na jakimś etapie rozwoju i cały czas się zmieniają. Jeśli chcesz współdecydować o kierunku tych zmian to musisz umieć poruszać się w świecie prawa i polityki. Trzeba być realistą.
>>Czy można sprzedać własną wiarę za lepsze życie?
>Tu nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.
>

Funkcjonuje w tym swiecie i nie dam się nikomu latwo pożreć. Nie bez walki.

Rozumiem normy tego świata ale ich nie szanuje i dokładnie kalkuluje, które z nich i w jakim zakresie mogę naruszyć.

Jak widzisz wciąż wolny mogę publicznie negować współczesne zasady, co prawda budze złośc i agresje u innych ale nikt jeszcze mnie nie uwięził w metalowej klatce. Czyli jakoś tam poruszam sie w tym swiecie.

Próbuję łamać złe normy po kawałku, wiedząc, że gdybym złamał je od razu wzbudzilbym gwałtowną reakcję, która zniszczylaby mnie. Po kawałku reakcje nie są takie silne i szybko stygna.

Koniec końców zamierzam publicznie szydzić z wartości dziadostwa, aż staną się niczym w moim wyrazie, wyrazie który będzie przenikal do świadomości innych ludzi ale wcześniej musze wszystkich do tego przyzwyczaić, żeby nikt nie reagował.

Może i zapłacę te 550 EUR i może zostanie mi odebrany kawałek życia ale ostatecznie nie zamierzam być tylko kolejnym frajerem, następnym człowiekiem zrobionym w konia.

Wiem, ze ryzyko niepowodzenia tej misji jest ogromne ale nie grywam w totolotka, nie potrafiłbym, bo to niemoralne, niskie i prymitywne, to sobie w ten sposób rekompensuje

A nóż widelec jakimś niewyjaśnionym cudem pokonam dziadostwo i zmienię ten świat. Nadzieja matką głupich.

#24
30-03-2019 19:23
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Pawel077
A jeszcze, jeżeli wywoła u Ciebie negatywną emocje moja zapowiedź szydzenia z panujących norm społecznych, bo gdzieś tam wierzysz w głębi, że świat można zmienić pięknymi ideami po dobroci i bez prowokowania złych emocji i wzajemnej złości.

Nie da się.
Próbowałem i to niemożliwe.

Zeby zmienić świat musisz innym odebrać panowanie a nikt dobrze nie znosi utraty władzy.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Wenancjusz
>#5. Płakałem na tym forum? Na pewno nie. Jest jednak pewna różnica. Ja jestem polskim emerytem, Ty czynny zawodowo i masz inne mżliwości. Mnie nikt nie zatrudni nawet na 1/10 etatu do sprzątania liści jesienią, jak i prezerwatyw i podpasek po zakładowej imprezie. A cios dostałem znacząco mocny. Nigdy nie ubierałem w takie jak Ty używasz, słowa, nienawidząc takiej rzeczywistości. Jest jaka jest a inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu, jak Ty to czynisz.

Żebyś Ty, tak sprawny intelektualnie do tego aktywny musiał kogokolwiek prosić o pracę bez szansy powodzenia, to pozwól, że w twoim imieniu splunę na panujący model stosunków społecznych -hrrrrrrrr tfuuu.
Mógłbyś być doskonałym nauczycielem określającym przedmiot swojego nauczania i wybierającym sobie uczniów, z czego wszyscy moglibyśmy odnieść wiele korzyści ale nie będziesz bo jesteś ograniczony niskimi ideami.
Byle jaki pajac z pieczęcią urzędasa określi Ci uczniów, przedmiot nauki i Ty jak ten głupi wierzysz, że nie wolno Ci inaczej a potem kawał życia niespełniony, sfrustrowany dominacją urzędasa i panującym absurdem bez żadnego celu kształcisz na swoje miejsce takich jak Ty, samych niewolników.

>W wypadku jakiejś wichury życiowej, nawet stuletnie dęby się łamią a trzcina się tylko ugnie i po wichurze wraca do swojej pierwotnej postawy. To jest tzw. elegancja załatwiania sprawy. Ty cały czas chcesz się kopać z koniem, gdzie wynik będzie wiadomy z góry. A nie lepiej korzystać z "praw" do jakich masz dostęp? Ja, na dzień dzisiejszy wygrałem z koncernem PGNiG, dostawcy gazu i zamiast opłat za dwa miesiące ponad 1200 zł, za ogrzewanie dwupokojowego mieszkania ureguluję tylko 187 z groszami zł. Ale to "oni" sprowokowali, przez swoje niechlujstwo w wystawianiu faktur i późniejszymi groźbami konsekwencji. Widzę jednak, żeś niezaradny i bezradny. Ty jednak nie umiesz bronić interesów rodziny i swoich. Masz wybitną zdolność pakowania się w gówna, bo nie masz wyobraźni.

Taaaa
I skończę w 2-pokojowym mieszkaniu, robiąc przez całe życie to, czego robić nie chciałem.
Zwycięstwo!

?Tworzysz więc dupo-system

Nie dupo-system, to zresztą nie jest nawet obraźliwe a infantylne lecz model ludzkich stosunków społecznych, w którym człowiek odzyskuje swoją indywidualność i godność.

>zamiast wykorzystywać luki w istniejącym.

Nauczasz mnie bycia cwanym?
Bo cwaniaki zwyciężają?
A co dzieje się z tymi, którzy z natury nie są cwani, nie szukają żadnych luk i próbują żyć zgodnie ze wszystkimi istniejącymi zasadami?

>Po to masz tą ponoć wiedzę. Bo naukowcem to nie będziesz na pewno. Stąd i brak poważania dla Ciebie.

Nie mam natury naukowca za to może polityka?

>Teraz możesz się skarżyć na mnie jako zwolennika "pokomunistycznego" systemu, jak mnie nazwał jakiś zapalczywy, pryszczaty jeszcze być może, małolat na tym forum.

Wyobraź sobie, że w prywatnej szkole, w której płacą Ci kupę hajsu, uczysz najlepszych z najlepszych, ludzi tak zdolnych, że Cię to aż przytłacza a nauczasz tego co chcesz, co dobrze rozumiesz i nikt się w twój wybor przediotu nauki nie wtrąca.

Ty masz po prostu złe doświadczenia wynikłe z wyboru wadliwych idei.

Wenancjusz mam dla Ciebie pomysł na eksperyment myślowy.
Spróbuj sobie wyobrazić, że to ja dobrze wybieram, a Ty do tej pory wybierałeś źle.
Potrafisz?

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Wenancjusz
>>>inteligentny człowiek bardzo szybko się dostosowuje, nie namawiając do obalania systemu
>>No pięknie tutaj tym tępakom z Solidarności dowaliłeś.
>No tego nie chciałem i daję słowo rosyjskiego pioniera, że do tego nie zmierzałem.
>>>Tworzysz więc dupo-system, zamiast wykorzystywać luki w istniejącym.
>>A ładnie to tak cwaniakować wykorzystując luki w istniejącym systemie?
>Grywasz w brydża? Próbowałaś choć? Otóż partia gry w brydża (most) składa się zasadniczo z dwóch części. Licytacja i technika rozgrywki. ("Tarkos" to potwierdzi bo gra i nawet chętnie bym zasiadł z nim do gry). Aby lepiej się partnerom porozumieć i jak najefektywniej ustalić kontrakt w oparciu i siłę kart na obu rękach partnerów, wymyśla się systemy licytacyjne czyli dozwolonego sposobu przekazywania sobie informacji. Są różne. Począwszy od tzw. licytacji naturalnej Culbertsona, Przez wiele innych np. system włoski "Blue Team", czy amerykański zwany "Kalifornia". W Polsce jak najefektywniejszym dotąd był "Wspólny język" (tak się nazywa) oraz na jego bazie stworzony bardziej elastyczny "NS" (Nasz System), którym gram bo jest naprawdę młotem na przeciwników, poza tymi którzy grają systemem SSO (System Słabych Otwarć) na który jest po prostu zabójczy wyrafinowany system otwarć naturalnych Culbertsona. Dobra, wracam już do naszej owcy i dosyć nudnej teorii.

Chciałbyś grywać w grę, której zasad nie rozumiesz i zawsze przegrywasz?
Kiedy w grze zorientujesz się, że już nie możesz wygrać, co dzieje się z twoją motywacją?

>Nie ma żadnych systemów najlepszych. Każdy system ma luki i nie rozwiązuje ze wszystkim np. skomplikowanych układów kart, odbiegających od średniego, zrównoważonego rozkładu kart na czterech ręcach.

Toteż ignoruje system najlepszy i skupiam się na niższej kategorii, na systemie lepszym.
Wystarczy mi lepiej i nie musi być najlepiej.

>U Hamerlika (pewnie nie gra w brydża), jego system jest doskonały. Brak mu wyobraźni i pokory.

Jest lepszy a nie doskonały.
Zdając sobie sprawę, że mój model szybko stanie się tym, czym jest już obecny zaproponowałem konkurencję ksiąg kapitału utworzonych wg różnych zasad.
Każdy zapisze się do tej księgi, której zasady mu bardziej odpowiadają.
Gdybym wierzył w to, że mój system będzie doskonały nalegałbym na istnienie tylko jednej księgi kapitału a nie wielu niezależnych i konkurencyjnych.

>Takich systemów nie ma. Skojarzenie może i nieszczęśliwe, ale tak jakoś przyszło mi do głowy. Widzę niestety podobieństwo w sposobie porozumiewania się. Jak dotąd to Hamerlik mnie nie przekonał, a luki w jego systemie punktuje "szarley" jak i "Jacek Głodzik".

Jeszcze Cię nie przekonałem OK, ale punktowania żadnego nie ma, są jedynie osobiste projekcje, które łatwo podważyć wynikiem eksperymentu, jeśli się już odbędzie.

>Ja tylko widzę, że ma ten jego jego dupo-system ich za dużo by był atrakcyjny, godny zainteresowania. A to, że nie ma takiego doskonałego systemu, jak zamka do drzwi dla złodzieja, to tworzą się furteczki by go ominąć. I znów nie mów, że namawiam do celowego omijania systemu gospodarczego czy bankowego. Po prostu skojarzyłem podobieństwa.

Może mojej propozycji nie zrozumiałeś jeszcze na tyle dobrze, żeby dostrzec jej zalety?
Może wciąż jesteś zbyt ograniczony ideami, które przyjąłeś i które deformują twój obraz?

Zauważam w Tobie przejawy wolnościowca, którym w realnym życiu nigdy nie byłeś.
To tragiczne.

Zrozum człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, powinien być wolną istotą.
Nie wolno go zamykać w halach bez okien.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Porządki wampirów
W odpowiedzi Wenancjusz
>I co ja za sędzia?

Każdy osąd jest ważny.
Zauważ co ja sądzę o współczesnym modelu stosunków społecznych i jaki to ma wpływ na innych.
Moglibyście mnie przecież wszyscy zignorować a jednak nie możecie.

Pawel077 (1855 punktów)Odp: Porządki wampirów
>Zrozum człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, powinien być wolną istotą.
>Nie wolno go zamykać w halach bez okien.

No to może niech te hale mają okna. Przecież gdzieś to wszystko trzeba produkować. Oczekujesz, że zbudują Ci taśmę produkcyjną na plaży, pod gołym niebem? A jak już tak bardzo chcesz pracować na wolnym powietrzu, to może zatrudnij się przy remontach dróg, albo koszeniu trawy. A jeśli pragniesz zwierzęcej wolności, to zmykaj do lasu.

Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Porządki wampirów
>Chciałbyś grywać w grę, której zasad nie rozumiesz i zawsze przegrywasz?

Nigdy nie siadam do gier, których zasad nie znam.

>Kiedy w grze zorientujesz się, że już nie możesz wygrać, co dzieje się z twoją motywacją?

Pozostaje, tyle że zmuszam się do poznania zasad, bez zbędnych filozofii.

>Jest lepszy a nie doskonały.

I jakoś nie pociągnąłeś za sobą innych, nie porwałeś nikogo.

>Zdając sobie sprawę, że mój model szybko stanie się tym, czym jest już obecny zaproponowałem konkurencję ksiąg kapitału utworzonych wg różnych zasad.

Po co? Takie księgi już są. Nazwane popularnie księgami wieczystymi. Zobacz w każdym urzędzie. A od obrotu kapitałem są banki a nie księgi.

>Każdy zapisze się do tej księgi, której zasady mu bardziej odpowiadają.
>Gdybym wierzył w to, że mój system będzie doskonały nalegałbym na istnienie tylko jednej księgi kapitału a nie wielu niezależnych i konkurencyjnych.

No więc po co? Tworzysz po prostu zamęt nie wiadomo jaką ilością ksiąg w dodatku konkurujących ze sobą.

>Jeszcze Cię nie przekonałem OK, ale punktowania żadnego nie ma, są jedynie osobiste projekcje, które łatwo podważyć wynikiem eksperymentu, jeśli się już odbędzie.

Nie odgrażaj się. W końcu zacznij ten eksperyment.

>Może mojej propozycji nie zrozumiałeś jeszcze na tyle dobrze, żeby dostrzec jej zalety?

A może tak tłumaczysz, że nie wiadomo o co chodzi?

>Może wciąż jesteś zbyt ograniczony ideami, które przyjąłeś i które deformują twój obraz?

Pisz zrozumiale po Polsku. Jak deformują w czyich oczach?

>Zauważam w Tobie przejawy wolnościowca, którym w realnym życiu nigdy nie byłeś.

Jak rozumiesz tą wolność? Ty dążysz do wolności i co masz? Każdy system gospodarczy opiera się na pewnych zasadach cechujących ten system. Wymaga to zdyscyplinowanego podporządkowania. Więc co rozumiesz przez "wolność"? Jaki generał wygra bitwę gdy każe iść w lewo a wojsko wybiera wolność i się rozłazi jak wszy po kołnierzu? No widzisz, że niezrozumiale piszesz? Podobnie jest w określonych systemach. Jeśli tak uważasz toś zwolennikiem anarchii. Żadna gospodarka nie będzie się rozwijać i upadnie jeśli nie będzie czynnika dyscyplinującego, a to wg Ciebie jest utratą wolności. No więc o co Tobie w końcu chodzi? Każdy sobie rzepkę skrobie?

>Zrozum człowiek, podobnie jak inne zwierzęta, powinien być wolną istotą.

Znów Ciebie napadło? Wyznaczono Tobie ścieżki i wara z nich schodzić? Masz takie przykłady?

>Nie wolno go zamykać w halach bez okien.

Co Ty cierpisz znów? Masz takie hale bez okien? Napatrzyłeś się na takie, zwłaszcza w Niemczech? Toć nawet we wczesnym manchesterskim kapitalizmie były hale z oknami. Odjeżdżasz widzę.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#30
31-03-2019 01:55
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)Odp: Porządki wampirów
>Funkcjonuje w tym swiecie i nie dam się nikomu latwo pożreć. Nie bez walki.

Brawo. Ale Twoja reakcja obronna jest nieco przesadzona. Uspokój się - nikt nie chce Cię pożreć. Cierpisz na jakąś paranoję.

>Rozumiem normy tego świata ale ich nie szanuje i dokładnie kalkuluje, które z nich i w jakim zakresie mogę naruszyć.

Chyba nie za dobrze kalkulujesz skoro dorobiłeś się długu.
Nie szanujesz wszystkich norm, czy tylko niektórych? Bo jeśli wszystkich, to jesteś beznadziejnym przypadkiem.

>Jak widzisz wciąż wolny mogę publicznie negować współczesne zasady, co prawda budze złośc i agresje u innych ale nikt jeszcze mnie nie uwięził w metalowej klatce. Czyli jakoś tam poruszam sie w tym swiecie.

Na Twoim miejscu uważałbym jednak z tym publicznym negowaniem współczesnych zasad, bo jak przegniesz, to zamkną Cię w tej klatce.

>Próbuję łamać złe normy po kawałku, wiedząc, że gdybym złamał je od razu wzbudzilbym gwałtowną reakcję, która zniszczylaby mnie. Po kawałku reakcje nie są takie silne i szybko stygna.

Kropla drąży skałę. To niezła taktyka.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365