Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
01-01-2011 16:23Witold Losek (800 punktów)Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
Ocena -3 na 5
Jak można przeczytać TU naukowcy amerykańscy odkryli, że w związkach osób czekających z seksem do ślubu, można zauważyć większą o około 22% stabilność ich związków, osiągają oni o około 20% większą satysfakcję z ich związku. Co więcej jak piszą autorzy Cytat:
"seksualna jakość" tych związków zyskiwała ocenę o 15 proc. lepszą i o 12 proc. wyżej oceniano komunikację pomiędzy partnerami.

Ponieważ na decyzje o rozpoczęciu współżycia często wpływa religia, badacze uwzględnili jej wpływ na wybory badanych ludzi.
Cytat:
Niezależnie od religijności, czekanie pomaga wytworzyć w związku lepsze procedury komunikacji. Te zaś pomagają poprawić stabilność oraz zadowolenie ze związku na długą metę

Czyli po raz kolejny współcześni naukowcy potwierdzili coś, o czym chrześcijaństwo wiedziało od wieków.


Vitam perdidit qui nemini prodidit"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
#436
31-01-2011 14:04
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>Ja jestem legalistą. W związku z tym, uważam, że cokolwiek bym nie myślał o aborcji, prawa trzeba przestrzegać, w tym prawa do legalnej aborcji!
>Nie zgadzam się. Ustawa jest zbyt liberalna. Gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu nie wolno jej usuwać. Ewentualne trudności powstałe wskutek narodzin dziecka i jego śmierć to nie rzeczy tego samego rzędu. W hierarchii ważności są na zupełnie różnych poziomach.
A efekty stresu pourazowego dla matki to pies?
I druga sprawa - efekty świadomości pokrewieństwa z draniem, psycholem i gwałcicielem to pies? Czy miła byłaby świadomość, że powstałeś w wyniku krzywdy matki przez ojca zwyrodnialca i zastanawianie się, czy przypadkiem nie odziedziczysz jakiegoś problemu genetycznego, czy też brak świadomości zupełnie? I co później? Mamy oddać dziecko do adopcji? Gdzie dziecko powstałe w wyniku gwałtu może napotkać podobne problemy jak dziecko z obciążeniem medycznym - wybacz, ale większość osób będzie zastanawiać się nad możliwością problemów psychicznych, które nie są pewne, ale i są możliwe, co oznacza, że adopcji może nie być. Czy też ma być wychowywane przez matkę, która patrząc w oczy dziecka będzie widziała oczy oprawcy?
Przyjemne perspektywy? Moim zdaniem nie.
Ciekawe, czy gdyby ktoś wyrządził Tobie osobiście takie kuku, zaimplantował bez Twojej wiedzy i zgody ciało rozwijające się Twoim kosztem przez dziewięć miesięcy i w perspektywie będziesz miał paskudnie bolesny proces wydalenia tego obcego z siebie - to naprawdę będziesz tak samo zdecydowany?

Ciekawe, że w sprawach aborcji panowie, których problem gwałtu i ciąży z gwałtu raczej nie dotyczy, mają często bardziej radykalne poglądy.

#437
31-01-2011 14:08
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>Wyniki tych badań zakłóca inna zależność. Osoby bardzo religijne ( takie co czekały do ślubu ) nie akceptują tez rozwodów. Może nic ich nie łączyć ale i tak będą tkwić w chorym związku.
> Albo skorzystają z instytucji separacji, dzięki której przemyślą sprawę i dojdą do wniosku, że jednak się kochają.
Optymista.

W rzeczywistości częstotliwość rozwodów w rodzinach katolickich nie jest mniejsza od innych rodzin, a wręcz jest nieco wyższa od większości innych grup. Może to efekt właśnie dużego nacisku na czystość przedmałżeńską? Nie wiemy.
Wiemy jednak, że statystycznie ateiści (którzy z zasady nie mają większych oporów przeciwko aktywności seksualnej przed podpisaniem papierka) mają statystyki lepsze od katolików.

#438
31-01-2011 14:12
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>który może się stać siedliskiem świadomości
> Istotny czynnik człowieczeństwa to dla Ciebie potencjał świadomości, który jest obecny przez cały okres rozwoju.
Co to za dziwadełko??
Jaka świadomość może tkwić na etapie rozwoju porównywalnym do jamochłona? Albo pojedynczej komórki wręcz? No dobrze, zaszalejmy - na etapie porównywalnym do larwy rybiej?
Potencjał świadomości to coś, co raczej trudno nam określić, skoro mamy problem z określeniem świadomości w ogóle.

W pierwszych tygodniach rozwoju samoczynnie dochodzi do poronienia (w tym nie dochodzi do implantacji zarodków) ponad połowy zarodków. Czy to wystarczający potencjał? Nie! Do pewnego momentu nie wiemy, co się wydarzy z danym zarodkiem.

Po drugie - nasze prawo mimo wszystko otacza ochroną nawet te "podejrzane" zarodki, za wyjątkiem pewnych, zrozumiałych sytuacji. Sytuacji, które oznaczają zwykle więcej problemów i krzywdy dla każdej ze stron, niż korzyści.

#439
31-01-2011 14:13
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>Nie zgadzam się. Ustawa jest zbyt liberalna. Gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu nie wolno jej usuwać. Ewentualne trudności powstałe wskutek narodzin dziecka i jego śmierć to nie rzeczy tego samego rzędu. W hierarchii ważności są na zupełnie różnych poziomach.

Proponuję być konsekwentnym i grzebać embriony na cmentarzach komunalnych. Wywalczyć też im prawo do posiadania numeru pesel i dziedziczenia majątku jako pełnoprawnym dzieciom.

Kobieta ma pełne prawo decydować o swoim ciele i usunąć ciążę do jakiejś umownej niskiej granicy, bo jak widać nie mamy do czynienia z człowiekiem, tylko zlepkiem komórek. Podkreślam, że żeby nie być gołosłownym, uznając już emrbion za człowieka, musi on posiadać pełnię praw obywatelskich! Prawda jest taka, że to coś do 21 tygodnia jest całkowicie zależne od matki i bez niej nie przeżyje, więc trudno nazywać to coś człowiekiem.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#440
31-01-2011 14:22
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>Jak to nie mamy? Pierwsze co robi taki zarodek to nadtrawianie ściany macicy. Robi dziurę w tkankach żywicielki. Rozpuszcza je. Szczęśliwie można temu aktowi agresji w miarę skutecznie zapobiegać
> Agresja jest wtedy, gdy ktoś zamierza wyrządzić komuś krzywde. Dziecko nie jest w żadnym wypadku agresorem czy krzywdzicielem. Stosowanie takich określeń stawia nienarodzonych na równi z przestępcami, co jest skrajną manipulacją, czy wręcz cynizmem. Że też niektórzy się w język nie ugryzą.
Czyli zrzucenie na głowę przechodnia doniczki i zabicie go to nie agresja? Uuups, nie wiedziałam, że pan tam szedł...
A wiruski? Przecież one niewinne, nie zamierzają nas zabić, tylko chcą przetrwać!

Ciąża często wiąże się z poważnymi problemami zdrowotnymi matki. Najczęstsza to problemy z zakrzepami - potencjalnie śmiertelne zagrożenie.

#441
31-01-2011 14:24
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>Cała ta argumentacja będzie mieć sens wtedy, gdy twój "podmiot moralny" nie będzie samym swoim istnieniem ingerować w integralność fizyczną drugiego "podmiotu moralnego".
>>Mówiąc językiem prostym- wara ci od mojego endometrium "podmiocie moralny", bo to endometrium, tak jak moje nerki, tętnice maciczne czy wątroba są moje i tylko mnie wolno o nich i ich zastosowaniu decydować.
> Nie wolno ci o nich tak decydować by pozbawić kogoś życia z błahych względów jak warunki społeczne, czy nawet gwałt. Dlatego aborcja na życzenie jest niemoralna.
Czyli dowiadując się, że ktoś może przeżyć kosztem Twojego zdrowia, albo i życia bez wahania poświęcisz własne życie?
Hmm... znam wiele osób oczekujących na serduszko, sprawdzimy Twoją zgodność tkankową?

#442
31-01-2011 14:26
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>>Nikt nie ma prawa podnosić ręki na drugiego niewinnego człowieka w sytuacji, gdy nie wykształcił jeszcze układu nerwowego.
>>A kto dał prawo niewinnemu człowiekowi z niewykształconym układem nerwowym pasożytować na innym niewinnym człowieku?
> Jeżeli ktoś używa określeń biologicznych, a nie humanistycznych (o dziecku - pasożyt, o kobiecie suka czy samica), to kryją się za tym jakieś negatywne uczucia. Skąd u Ciebie te negatywne uczucia w odniesieiu do niewinnego człowieka?
Skąd taka paranoidalna teza?
Czy określenia medyczne stosowane w prowadzeniu ciąży, w procesie leczenia, w toku operacji i rehabilitacji również dowodzą negatywnych uczuć wobec pacjenta?
Oczywistym dla mnie jest, że omawiając temat stosuje się swoiste dla tematu słownictwo i definicje. Przebieg ciąży to proces jak najbardziej biologiczny i humanistyczne definicje mają się tutaj jak pięść do oka.

#443
31-01-2011 14:33
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi dajmonion
>>>W odniesieniu do ludzi nie wypada używać określenia pasożyt, nawet jeśli z biologicznego punktu widzenia tak jest.
>>A cóż to znaczy "nie wypada"? Ja szanownego kolegi humanisty nie rozumiem.
> Zrozumie koleżanka jak ktoś kiedyś taki termin w odniesieniu do koleżanki zastosuje.
Jeśli zastosowanie będzie zasadne, to cóż zrobić...

#444
31-01-2011 14:38
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>Proponuję być konsekwentnym i grzebać embriony na cmentarzach komunalnych.

To akurat nie jest do końca dobra riposta, bo embriony - i owszem - grzebie się na cmentarzach komunalnych, a niedoszli rodzice mają prawo do zasiłku pogrzebowego normalnej wysokości. Nie wszyscy po prostu z prawa do pochówku korzystają.

Z resztą wywodu się zgadzam

#445
31-01-2011 18:37
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi liliac
>>Proponuję być konsekwentnym i grzebać embriony na cmentarzach komunalnych.
>To akurat nie jest do końca dobra riposta, bo embriony - i owszem - grzebie się na cmentarzach komunalnych, a niedoszli rodzice mają prawo do zasiłku pogrzebowego normalnej wysokości. Nie wszyscy po prostu z prawa do pochówku korzystają.
>Z resztą wywodu się zgadzam
Tylko od określonego momentu.

#446
31-01-2011 18:42
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi Ania...
>Tylko od określonego momentu.

Tzn? To zbyt lakoniczne dla mnie.

Edit:
Jeśli chodzi o pogrzeb, to od czasu nowelizacji ustawy o szczątkach ludzkich (za Religi, zdaje się) nie ma "od określonego momentu"- jest "od poczęcia". Możliwy jest odbiór wyskrobin po poronieniu niezależnie od czasu trwania ciąży- mam z tym kontakt niejako zawodowy, więc jest to informacja sprawdzona w praktyce.

#447
31-01-2011 19:08
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi liliac
>>Tylko od określonego momentu.
>Tzn? To zbyt lakoniczne dla mnie.
>Edit:
>Jeśli chodzi o pogrzeb, to od czasu nowelizacji ustawy o szczątkach ludzkich (za Religi, zdaje się) nie ma "od określonego momentu"- jest "od poczęcia". Możliwy jest odbiór wyskrobin po poronieniu niezależnie od czasu trwania ciąży- mam z tym kontakt niejako zawodowy, więc jest to informacja sprawdzona w praktyce.

Zwyczajnie. Początkowe tygodnie ciąży oznaczają poronienie bez możliwości identyfikacji zarodka, przepraszam za wyrażenie, ale zarodek często ląduje na bieliźnie lub w toalecie. Później szpital nie zawsze wydaje zarodek, szczególnie, że przy łyżeczkowaniu trudno odróżnić właściwe szczątki od początkowego łożyska. Albo endometrium. Później formalnie akt urodzenia i zgonu wystawia się od 22 tygodnia ciąży, ale teraz coraz częściej wystawia się je na żądanie rodziców. No i ostatnia - znajomi mieli problem z pochowaniem dziecka urodzonego w terminie, martwego, z powodu braku chrztu.

#448
31-01-2011 19:17
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
W odpowiedzi Ania...
>Zwyczajnie. Początkowe tygodnie ciąży oznaczają poronienie bez możliwości identyfikacji zarodka, przepraszam za wyrażenie, ale zarodek często ląduje na bieliźnie lub w toalecie.

No przecież wiem. Ale:
W związku z nie do końca jasną wykładnią prawną nasz szpital wydaje wyskrobiny do pogrzebu niezależnie od faktu znalezienia bądź nie tkanek zarodka. Podejrzewam, że wystarczająco uparci "rodzice" wymuszą odbiór w dowolnej placówce. IMHO trochę bez sensu, bo - w istocie - pochówek skrzepów i fragmentów endometrium (a niechby i nawet kosmków) jest nieco absurdalny, a idący za tym zasiłek absurdalny jeszcze bardziej.

>Później szpital nie zawsze wydaje zarodek, szczególnie, że przy łyżeczkowaniu trudno odróżnić właściwe szczątki od początkowego łożyska. Albo endometrium.

Wyskrobiny po to właśnie poddaje się badaniu histopatologicznemu, żeby to odróżnić (i pod mikroskopem, o ile zarodek się znajdzie tam, a nie na bieliźnie, nie jest to trudne). Jakkolwiek - jak napisałam wyżej - u nas niekoniecznie uzależnia się od tego wydanie materiału.

>Później formalnie akt urodzenia i zgonu wystawia się od 22 tygodnia ciąży, ale teraz coraz częściej wystawia się je na żądanie rodziców.

O, właśnie chciałam napisać, że jeśli rodzice chcą, to się wystawia, bo wydanie karty zgonu nie jest uzależnione od czasu trwania ciąży już od jakiegoś czasu.

>No i ostatnia - znajomi mieli problem z pochowaniem dziecka urodzonego w terminie, martwego, z powodu braku chrztu.
>

A to już do KK pretensje.Ale do konkretnych jego lokalnych przedstawicieli, ponieważ oficjalnie, jak podaje jedna z rozlicznych oficjalnych katolickich stron pochówkiem "nienarodzonych" się zajmujących:
Cytat:
Pogrzeb dziecka nieochrzczonego, w tym zmarłego wskutek poronienia, albo wczesnego porodu. Prawo kanoniczne rozróżnia pogrzeb dziecka, które zostało ochrzczone i dziecka nieochrzczonego. Kodeks prawa kanonicznego w kanonie 1183 § 2 podaje, że ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem. Jest to norma ogólna dla całego Kościoła. W Polsce natomiast Konferencja Episkopatu Polski pozwoliła na katolicki pogrzeb dzieci, które zmarły przed chrztem, jeżeli rodzice pragnęli je ochrzcić. Tak więc w przypadku śmierci dziecka nieochrzczonego, w Polsce nie ma konieczności udawania się z prośbą do biskupa o pozwolenie na taki pogrzeb. Ogólnego pozwolenia udzieliła bowiem Konferencja Episkopatu Polski. Możliwy jest zatem pogrzeb dziecka, które rodzice stracili na skutek poronienia, nawet na bardzo wczesnym etapie ciąży. Obrzędy pogrzebu dziecka zarówno ochrzczonego jak i nieochrzczonego, znajdują się w Obrzędach pogrzebu w rozdziałach VII-IX. W takich sytuacji nie należy używać pojęcia "pokropek", ale "pogrzeb dziecka".Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że Kościół nie traktuje obowiązku religijnego pochowania dzieci poronionych i zgadza się na to, aby dzieci zmarłe w okresie płodowym mogły być pochowane bez religijnego obrzędu, wszakże w sposób godny osoby ludzkiej.


Uzupełniam wykładnię prawną, bom sie doszukała

Cytat:
Na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2000 r. Nr 23, poz. 295 i Nr 120, poz. 1268) zarządza się, co następuje:
§ 1. Rozporządzenie określa pojęcie zwłok, sposób postępowania ze zwłokami i szczątkami, warunki ekshumacji oraz przewozu zwłok i szczątków.
§ 2.[1] Za zwłoki uważa się ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży.


Cytat:
§ 1. W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania (Dz. U. Nr 153, poz. 1782) w § 1 ust. 2 otrzymuje brzmienie:

"2. Karta zgonu jest wypełniana dla:

1) osób zmarłych,

2) dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży, na wniosek osób uprawnionych do pochowania, o których mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwanej dalej "ustawą".".


#449
01-02-2011 11:06
 Ocena 4 na 4
jkl; (5859 punktów)Odp: Naukowcy: warto czekać z seksem do ślubu.
>naukowcy amerykańscy odkryli, że w związkach osób czekających z seksem do ślubu, można zauważyć większą o około 22% stabilność ich związków, osiągają oni o około 20% większą satysfakcję z ich związku.
>Co więcej jak piszą autorzy "seksualna jakość" tych związków zyskiwała ocenę o 15
>proc. lepszą i o 12 proc. wyżej oceniano komunikację pomiędzy partnerami.

Radosna niekompetencja "amerykańskich naukowców" w korelowaniu wszystkiego ze wszystkim nie ma granic.
Tym co faktycznie sprzyja trwałości i satysfakcji ze związku jest podobieństwo partnerów. Można śmiało założyć, że w większości par, które zdecydowały się czekać z seksem do ślubu (i do ślubu doszło) oboje mieli podobny światopogląd- i to właśnie ta zgodność światopoglądowa, a nie czekanie zaowocowało stabilnym związkiem.
Czyli w sumie nic nowego, a porównywanie ze sobą różnych religii było kompletnie bezsensowne.

>Ponieważ na decyzje o rozpoczęciu współżycia często wpływa religia, badacze uwzględnili jej wpływ na wybory badanych ludzi.
Na decyzję o rozpoczęciu współżycia wpływa też dostępność tzw. wolnej chaty. Badacze tego nie uwzględnili?

>Niezależnie od religijności, czekanie pomaga wytworzyć w związku lepsze procedury
>komunikacji.
Lepsze procedury komunikacji oparte na wspólnym światopoglądzie, niezależnie od religijności, pomagają podejmować wspólne decyzje np. czekania z seksem do ślubu.

>Czyli po raz kolejny współcześni naukowcy potwierdzili coś, o czym chrześcijaństwo wiedziało od wieków.
Jak na zamówienie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365