 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2015 19:56 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Bóg, bogowie... | Pytanie do chrześcijan: Czy wierzycie w wielu bogów, ale tego konkretnego uznajecie za waszego ? Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną. Czyli jacyś inni istnieją.
Biblijna opowieść o wyprowadzeniu Żydów z Egiptu. Jest tam fragment o mocowaniu się bogów. Laska Mojżesza zamieniła się w węża, laska arcykapłana egipskiego też. Już dokładnie nie pamiętam, ale przez chwilę bogowie egipscy dotrzymywali kroku bogu żydowskiego. Nie dali rady zamienić wody w krew bodajże i tak bóg żydowski pokazał, że jest silniejszy.
Czyli inni bogowie istnieli - pokazali swoją obecność. Wydaje mi się, że większość chrześcijan nie wierzy w innych bogów tylko w tego jednego. Więc pierwsze przykazanie jest bez sensu, bo jak można mieć cudzych bogów, jeśli takowi nie istnieją.
Dla mnie uznawanie przez chrześcijan Starego Testamentu jest niezrozumiałe. Może należałoby uznawać tylko Nowy Testament. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#61 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Bóg, bogowie... | > >Piszesz o katolicyzmie?> Każdy inteligentny człowiek, przeczytawszy kilka wcześniejszych postów, z łatwością domyśli się o czym piszę. Także zachęcam do czytania.  > Ignoruję BogusławskiegoZ latwoscia to mozna tylko wyliczyc, ze istnieja latajace krowy  |
#62 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > >>>Wg mnie tacy ludzie nie są już antyklerykałami słownikowymi, stają się jedynie żywicielami ideologii nienawiści.> >>To juz nie smierci?> >Nie doceniasz siły tej ideologii. Ona nie tylko żywi się żywicielem, ale też i go karmi. Im bardziej go karmi, tym bardziej ów żywiciel jest od niej uzależniony, w taki sposób, iż przestaje odbierać sygnały z zewnątrz. Żywiciel widzi świat i pobiera z niego informacje już tylko poprzez ideologię. W pewnym momencie jest już taka symbioza, że powstaje układ zamknięty. W takim układzie to co wydali z siebie ideologia jest pokarmem dla żywiciela i odwrotnie.> >Do tego apetycznego grona ideologia może jednak pozwolić dołączyć innej - bratniej ideologii, która w tym układzie dołoży od siebie jakiegoś "pokarmu" i sama się pożywi.> >Także możliwy jest taki "apetyczny" trójkącik. A do takiego grona to i jeszcze inne potwory dołączyć mogą. Pojemność żywiciela jest pod tym względem nieograniczona, aby tylko mieć co żreć i gdzie się wysrać.> Piszesz o katolicyzmie?---------------- |
#63 2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | Tak sobie kalkuluję, pewnie miałeś religię w szkole. Nawet gdybyś na nią nie chodził, sam fakt mieszkania tu i teraz zobowiązuje. Mieszkasz w kraju gdzie ponad 90% ludzi deklaruje chrześcijaństwo jako swe wyznanie. Ponadto cały proces edukacji jaki przechodziłeś opiera się na wartościach chrześcijańskich i ciągle się o nie ociera. Wypadało by znać,tak choćby po łepkach Biblię. Gdybyś się wysilił nieco, nie stawiałbyś głupich tez. Tak Bóg Abrahama Izaaka i Mojżesza był zazdrosnym o innych Bogów, dlatego zakazał oddawania im czci w pierwszym przykazaniu. Jak sobie wyobrażasz nieuznawanie Starego Testamentu, przecież Jezus jest synem Boga Ojca. Miał się od niego odciąć powiedzieć- sorry ale nie podoba mi się co do tej pory wyprawiałeś, teraz ja żądzę. Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytać. Warto sięgnąć do Koranu, do mitologii germańskiej, skandynawskiej słowiańskiej i oczywiście greckiej. Wszystkie te przekazy się zazębiają, nawet święte księgi buddyzmu nie są wyalienowane z tej rzeczywistości. To jest trudna lektura ale pozwala inaczej spojrzeć na siebie samego, na to skąd biorą nam się różne dziwne pomysły, jak to się dzieje, że jeden robi klapę a inny furorę. Chełpienie się ignorancją wcale nie jest zabawne. |
#64 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytaćTo prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.A mogę się dowiedzieć czyje okrucieństwo/ barbarzyństwo, sprawia iż wierzący w Boga miałby stać się niewierzący?
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów. Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam antyklerykalnych idiotyzmów. |
#66 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytaćZdecydowanie tak. Nie można być kulturalnym Europejczykiem bez znajomości Biblii. www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami> To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.A skąd u Szanownego Pana taka wiedza, tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało. Każdą książkę należy czytać ze zrozumieniem, a Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu, do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie. @@@ . |
#67 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | |
#68 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu,> do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.Tak, oczywiście, mniej więcej takie same, jak przygotowanie potrzebne do zrozumienia, ze zielony jest wolniejszy niż zimny. > tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stałoNo i właśnie tu jest pies pogrzebany - religijnych. Nie myślących, tylko wierzących. Tomasz z Akwinu: "Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest" a potem to już tylko z górki. |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > A mogę się dowiedzieć czyje okrucieństwo/ barbarzyństwo, sprawia iż wierzący w Boga miałby stać się niewierzący?Nie, czego najlepszym dowodem jest to, iż dotychczas się Pan tego nie dowiedział. U Leszka Kołakowskiego można spotkać wiele ciekawych pytań teologicznych. Oto jedno z nich zawarte w "Kluczu niebieskim":
Izaak odwrócił się i zobaczył ojca zastygłego ze wzniesioną bronią, z błyskiem brutalnej determinacji w oczach, z zaciśniętymi ustami i wyrazem zaciętej stanowczości na twarzy. Wydał przeciągły krzyk i upadł zemdlony. (...) Wszystko dobrze się skończyło i w rodzinie było dużo śmiechu. Izaakowi pozostała tylko drobna dolegliwość: od tej pory chwiał się na nogach i dostawał mdłości na widok ojca. Ale w końcu żył długo i szczęśliwie.
Wiem, że Jezus Chrystus jest Bogiem miłości; to już nie plemienny, groźny i mściwy Bóg Jahwe, ale przecież wraz nim i z Duchem Świętym są w "Trójcy jednym". Racjonalność każe zadać pytanie: czy wszechmoc i wszechwiedza zawsze łączą się z dobrocią, a nawet idąc dalej, z rozumem?Mnie już to wystarczy, a podobnych przykładów w "Starym Testamencie" co niemiara. @@@ . |
#70 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . Biblia jest naprawdę pasjonującą lekturą, nie ma znaczenia czy w nią wierzysz czy nie, warto ją przeczytaćZdecydowanie tak. Nie można być kulturalnym Europejczykiem bez znajomości Biblii.www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami> To prawda, ze warto ją przeczytać, ale nie z powodu, który podajesz. Dokładne przeczytanie biblii jest najprostszą i najszybszą drogą do zostania ateistą. Te opisy ludobójstwa, barbarzyństwa, okrucieństwa, nawet w odniesieniu do tamtych czasów, nie pozostawiają wiele wątpliwości.A skąd u Szanownego Pana taka wiedza, tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało. Każdą książkę należy czytać ze zrozumieniem, a Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu, do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.> Tak, oczywiście, mniej więcej takie same, jak przygotowanie potrzebne do zrozumienia, ze zielony jest wolniejszy niż zimny.A skąd u Szanownego Pana taka wiedza, tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało.> No i właśnie tu jest pies pogrzebany - religijnych. Nie myślących, tylko wierzących.Ot "myślicielska" logika - wierzący nie myślą. O ile wiem, to jesteśmy gatunkiem homo sapiens i właśnie jakościowo wysokie umiejętności myślenia wyróżniają nas od pozostałych naczelnych. > Tomasz z Akwinu: "Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest"> a potem to już tylko z górki.Wszystko Pan miesza aby tylko wierzącym przywalić. W tym cytacie Tomasz z Akwinu wypowiada się na temat istnienia oraz możliwości poznania Boga, a nie na temat Biblii, a my tu jednak o Biblii rozmawiamy. Ponadto na pewnym minimalnym poziomie intelektualnym cytaty należy dokładnie podawać, a nie nimi manipulować. Tomasz napisał: "Co do poznania istoty Bożej, najpierw należy przyjąć, że Bóg jest. Człowiekowi rozumnemu rzuca się to w oczy". Jak widać bzdury wynikającej z niewiedzy i świętej wiary we własną rację Pan tu wypisuje i nawet nie zauważa jak się kompromituje. Zawsze lepiej trochę poczytać ze zrozumieniem zanim zacznie się pisać. @@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > >czyje> Nie czyje, a brutalny rozdźwięk miedzy niedoskonałością absolutnej doskonałości.> www.racjonalista.pl/kk.php/s,5831Żonglerka pojęciem nieskończoności często prowadzi do nawet przeciwnych wniosków. Jest to też typowa cecha boska wykorzystywana przez antyteistów i wszelkiej maści podobnych typów, do wykazywania sprzeczności boga (a zatem jego nieistnienia). Nie byłoby w tym nic złego, wszak posługiwanie się logiką, rozumem to rzecz godna mędrca. Tyle tylko, że pojęcie niskończoności wykorzsytują oni wyłącznie do ataku na boga (istnienie boga), a gdy okazuje się, że to samo pojęcie i rozumowanie oparte na logice prowadzi do wniosków bardziej bogu przychylnych, to wtedy już nie chcą przyjąć takiego rozumowania. Hipokryzja intelektualna to silna sprawa. Oto unicestwienie całego wywodu: Skoro bóg realny jest bardziej doskonaly od najbardziej doskonałego rozumowego, to przecież ten bóg realny (najdoskonalszy) nie może być zrozumiany przez człowieka (niedoskonalego). Dlatego dalsza dysskusja jest bez sensu, jest jak pytanie: o której godzinie był BB? Wnioski z bezsensownej dysksuji (opartej na fałszywym zalożeniu, że człowiek rozumie doskonałego boga) też są bez sensu. A jednocześnie ... doskonały bóg powinien być przecie... rozumiany, bo skoro jest nierozumiany to traci cechę: rozumialność, a przez to jest niedoskonały.... I tak każdy może sobie pleść swoje bzdury, czy to Anzelm czy Dawkins... Tak to jest z nieskończonością... Niewielu potrafi ją opanować w wywodzie logicznym. Ramen, jak mawiają miłośnicy makaronu.
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów. Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam antyklerykalnych idiotyzmów. |
#72 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > A mogę się dowiedzieć czyje okrucieństwo/ barbarzyństwo, sprawia iż wierzący w Boga miałby stać się niewierzący?Nie czyje, a brutalny rozdźwięk miedzy niedoskonałością absolutnej doskonałości.www.racjonalista.pl/kk.php/s,5831> Żonglerka pojęciem nieskończoności często prowadzi do nawet przeciwnych wniosków.Wszelka żonglerka terminami - szczególnie gdy ich się nie rozumie - może prowadzić do bzdur wszelakich. Napisał Pan: Czy materia lub energia istniała od zawsze czy też powstała w jakimś momencie nie ma większego znaczenia. W jednym i drugim przypadku prowadzi to do istnienia absolutu - boga. Wieczność oznacza, że coś tam nie ma początku ani końca, a więc nie może zostać stworzona. Ponadto według chrześcijańskiej teologii Bóg stworzył świat z niczego - co jest kolejną z punktu widzenia logiki bzdurą, gdyż puste zbiory nie istnieją. > Jest to też typowa cecha boska wykorzystywana przez antyteistów i wszelkiej maści podobnych typów, do wykazywania sprzeczności boga (a zatem jego nieistnienia).Czy potrzebny jest większy zestaw niedorzeczeństw niż w katolickim opisywaniu Boga? www.racjon(*).php/z,0/d,26/s,620444#w628531> Nie byłoby w tym nic złego, wszak posługiwanie się logiką, rozumem to rzecz godna mędrca.www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614787> Tyle tylko, że pojęcie niskończoności wykorzsytują oni wyłącznie do ataku na boga (istnienie boga), a gdy okazuje się, że to samo pojęcie i rozumowanie oparte na logice prowadzi do wniosków bardziej bogu przychylnych, to wtedy już nie chcą przyjąć takiego rozumowania.Te wstrętne ateisty niczym się nie zajmują tylko Boga atakują, w którego tak święcie pan Brzostowski wierzy, iż aż się włos na głowie jeży. Przy okazji bezpardonowo atakują i pana Brzostowskiego całym swoim rozumem broniącym Jego. > Hipokryzja intelektualna to silna sprawa.Po panu Brzostowskim wszelakie argumenty spływają jak woda po kaczce. On całkiem teflonowy do bezmyślnego klepania swoich Prawd jest gotowy. Pomimo iż mu to wielokrotnie napisałem, że wszystkie polskie słowniki podają, iż hipokryzja to fałszywość, dwulicowość, obłuda. A to się ma nijak do przemyślanych poglądów racjonalnych tu prezentowanych. Racjonaliści szczerze i otwarcie piszą tu o tym o czym na podstawie naukowej wiedzy są przekonani. > Oto unicestwienie całego wywodu:> Skoro bóg realnySkoro jest realny, a jak można przyjąć realność czegokolwiek bez zdefiniowana tego w sposób poddający się weryfikacji. Inaczej każda wymyślona rzecz jest w rzeczywistości dostępnej ludziom nierealna i jej jakakolwiek realność dotyczy tylko świata fantazji. > Skoro bóg realny jest bardziej doskonaly od najbardziej doskonałego rozumowego, to przecież ten bóg realny (najdoskonalszy) nie może być zrozumiany przez człowieka (niedoskonalego).To tylko według logiki pana Brzostowskiego może wynikać doskonałość z realności. Pan Brzostowski jest jak najbardziej realny, a nawet ta realność jest weryfikowalna, ale do doskonałości to mu jeszcze dużo brakuje. Można wymyślać i wymyślano przeróżne stwory o jednej tylko przypadłości braku możliwości potwierdzenia ich istnienia przez człowieka. Prymitywna intelektualnie ucieczka w brak możliwości zrozumienia istoty, na której podobieństwo zostaliśmy stworzeni, jest dostatecznym wyjaśnieniem tylko dla głęboko wierzących, a tu jesteśmy na racjonalistycznym forum > Dlatego dalsza dysskusja jest bez sensu,Każda dyskusja z Panem jest bez sensu, już choćby z powodu Pańskich niedostatków wiedzy - choćby tylko z zakresu filozofii chrześcijańskiej - ale sensem jest wykazywanie bzdur, które usiłuje Pan tu wepchnąć. > Dlatego dalsza dysskusja jest bez sensu, jest jak pytanie: o której godzinie był BB?Tak, sam Pan formułuje głupie pytania i sam na nie odpowiada. Może warto poczytać co sądzą uczeni na temat czasu. > Wnioski z bezsensownej dysksuji (opartej na fałszywym zalożeniu, że człowiek rozumie doskonałego boga) też są bez sensu.Najpierw to bezsensownym jest założenie nijak nie weryfikowalnego przez ludzi bytu, a dopiero później bezsensownym je przypisywanie temu bytowi jakichkolwiek cech - nawet gdyby i sensownymi były, tak jak ta jest bezsensowną, gdyż Bóg jeżeli stworzył człowieka na własne podobieństwo, to właśnie po to aby człowiek mógł zrozumieć Boga. > A jednocześnie ... doskonały bóg powinien być przecie... rozumiany, bo skoro jest nierozumiany to traci cechę: rozumialność, a przez to jest niedoskonały....> I tak każdy może sobie pleść swoje bzdury, czy to Anzelm czy Dawkins...Tak, każdy może pleść bzdury, tyle tylko, że nie wszyscy z tej możliwości korzystają. Niektórzy myślą samodzielnie, weryfikują w miarę ich możliwości naukowo i rozumowo dostępne im informację inni klepią to stale samo w oparciu na nieweryfikowalne twierdzenia ich autorytetów. W niewielkim stopniu, pod naporem niepodważalnych faktów, tylko je dopasowując do istniejącej rzeczywistości. > Tak to jest z nieskończonością...A czymże według Pana jest ta nieskończoność?> Niewielu potrafi ją opanować w wywodzie logicznym.Z Pańskich wypowiedzi dosyć jednoznacznie wynika, iż Pan do nich nie należy. > Ramen, jak mawiają miłośnicy makaronu.Amen, jak mawiają miłośnicy przeróżnych stworów ludzkiej wyobraźni. > Ignoruję ideologicznych antyklerykałów.Znowu czyste ple-ple zacietrzewionego klerykała. Antyklerykalizm jest ideologią, a więc wszyscy antyklerykałowie, dokładnie tak samo jak klerykałowie są ideologiczni. > Są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu.Szkodliwą nie tylko dla racjonalizmu i ateizmu, ale dla całej ludzkości, jest głupota i warto aby Pan przestał tu trollować i rozpowszechniać klerykalne oraz fideistyczne idiotyzmy. @@@ . |
#73 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > "Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest. Człowiekowi rozumnemu rzuca się to w oczy".Już nie chciałem człowiekowi rozumnemu dowalić, że wie dlaczego zielone jest szybsze od zimnego, ale skoro Pan tak uważa, to proszę bardzo. |
#74 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | . > Już nie chciałem człowiekowi rozumnemu dowalić,Proponuję jednak aby Pan przestał wypisywać tu głupoty, w które Pan wierzy, ale brak Panu na ich temat merytorycznej wiedzy i przestał się "dowalać" do rozumnych ludzi. Trzeba najpierw zrozumieć to co ktoś napisał, a dopiero później można odnosić się do tego. PS. Co do dużych liter w ogóle, są tu ludzie, którzy każdego boga, bożka, ducha czy emanację napiszą dużą literą, bo znają zasady języka polskiego. Imiona i nazwy własne - dużą literą. Słowem: mówimy, że jest Bóg katolików, bóg muzułmanów (czyli Allah), mój ulubiony bóg z Indii, czyli Ganesh i, np, bardzo ciekawy aztecki Quetzalcohuāt, taki mezoamerykański, bo czcili go i Toltekowie, i Majowie, i Aztekowie... nb, też urodziła go dziewica. Bardzo ciekawy bóg.www.racjonalista.pl/forum.php/s,631217#w631348@@@ . |
#75 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Bóg, bogowie... | > >Biblia jest zbiorem przeróżnych tekstów napisanych dawno temu,> >do których zrozumienia potrzebne jest przygotowanie.> Tak, oczywiście, mniej więcej takie same, jak przygotowanie potrzebne do zrozumienia, ze zielony jest wolniejszy niż zimny.Serio uważasz, że do czytania Biblii wystarczy takie przygotowanie? Zbędna jest znajomość historii, archeologii, geografii, kultury opisywanych w niej narodów? Historii jej powstawania? Zbędne komentarze mędrców żydowskich protestanckich, katolickich, niewierzących? Jakież to proste! Większość ludzi czyta Biblię z powodu swojej wiary, wielu czyta z powodu niewiary i każdy z nich szuka i znajduje w Biblii co innego. Jeden krwawe historie Starego Testamentu, inny Kazania na Górze. Ja czasem zazdroszczę ludziom, którzy poradzą czytać ją obiektywnie, niewielu znam takich, ale zapewniam Cię, że do tego niezbędna im jest także pozabiblijna wiedza, a przydatna jest znajomość oryginalnych języków i to w wersji sprzed tysięcy lat. Niezbędna jest też mądrość pozwalająca na przynajmniej próbę obiektywizmu. Polecam na forum poczytać co o Biblii pisze Andrzej.51. Poza fR polecam m.in Cartera, ale rozmawiając z niektórymi bytownikami, dostaniesz taką listę lektur, że Ci życia braknie. > >tysiące religijnych myślicieli dokładnie ją przeczytało i ateistami się nie stało> No i właśnie tu jest pies pogrzebany - religijnych. Nie myślących, tylko wierzących.Mądrość nie jest wierząca ani niewierząca. Jest mądrością. > Tomasz z Akwinu:> "Co do poznania istoty bożej, najpierw należy przyjąć, że bóg jest"> a potem to już tylko z górki.Jeśli nie wierzysz w Boga, możesz poznawać religie, poznawanie Boga jest kompletnie niecelowe. Jeśli wierzysz, ryzykujesz, że powiesz "poznałem" a to już pycha. Ja polecam poznawanie świata. Nie uda Ci się obiektywne poznawanie, ale warto się starać. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|