 |
Chciwość - podstawowy motyw człowieka Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-05-2015 01:22 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Chciwość - podstawowy motyw człowieka 0 na 6 | Za wiki: Chciwość (łac. avaritia) – jeden z siedmiu grzechów głównych, wymienianym jako drugi w kolejności. W średniowiecznej literaturze, w podręcznikach Ars moriendi, avaritia pojawia się często jako największy grzech człowieka w czasie sądu nad nim. Pojęcie to nabiera tu specyficznego znaczenia, ociera się o chęć hedonistycznego, natychmiastowego użycia bogactw. Jak pisze Philippe Ariès w swojej książce Człowiek i śmierć avaritia tak pojmowana zanika wraz z rozwojem kapitalizmu, gromadzenia dóbr i oszczędności oraz racjonalnego ich wykorzystywania.
W nowożytności średniowieczu, w starożytności a nawet w prehistorii homo sapiens miał i nadal ma świadomość właściwości bogactw i konsekwencji ich użycia. Homo sapiens pojmuje bogactwo jako władzę w stadzie i z tego powodu pragnie go, pragnie dominować nad innymi.
Chciwość to dążenie człowieka do władzy nad innymi ludźmi.
Z powodu chciwości człowiek zdolny jest do wszystkiego i przekroczy każdą granicę. Chciwość funkcjonuje na każdym poziomie stosunków społecznych i przyjmuje postać pragnienia dominacji nad jednym człowiekiem, na dziesięcioma ludźmi, setką, tysiącem, milionami.
Rozkład bogactwa wśród ludzi tworzy wśród nas strukturę hierarchiczną i jest źródłem społeczeństwa. Hierarchia jest warunkiem koniecznym dla zaistnienia społeczeństwa a bez niej społeczeństwo nie może powstać. Kapitał to podstawowa hierarchia społeczna. Prawo i religia częściowo uzupełniają go częściowo kwestionują pozostając z nim nierzadko w sprzeczności.
My wszyscy ludzie pragniemy dominacji w społeczeństwie lecz tylko niektórzy dominują. Możliwość dążenia do dominacji i perspektywa jej zdobycia potężnie motywuje nas do współdziałania.
Istniał już system, który wykluczał możliwość gromadzenia bogactw i opierał hierarchię społeczną na prawie. Okazało się, iż taka sytuacja odbiera wszystkim ludziom motywację do współpracy i wywołuje wzajemną agresję. Skutkiem tych doświadczeń uznaje się powszechnie budowanie systemów uniemożliwiających ludziom bogacenie się za społeczne zło.
Współcześnie mamy taką sytuację, iż możliwość bogacenia się jest uznawana za wartość. Jednocześnie prawo i religia stają w sprzeczności z tą wartością, prawo nakładając przymusowe podatki a religia nakłaniając do dzielenia się własnym bogactwem.
Stawiam więc pytania. Czy chciwość jest dobra czy jest zła?
Dobra bo zapewnia nam hierarchię a zatem tworzy społeczeństwo? Zła bo jest źródłem dominacji i wyzysku jednych przez drugich?
---------------------------------- Pytania o dobro i zło kierowane do ludzi, z których każdy pojmuje je odmiennie, są pytaniem o to, "czego ty chcesz człowieku?", "czego potrzebujesz?" | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Chciwość to dążenie człowieka do władzy nad innymi ludźmi. Czyli chciwość zaczyna się tam, gdzie pożądane bogactwo przestaje wyzwalać, a daje władzę; oczywiście granica ta jest nieostra.
>Istniał już system, który wykluczał możliwość gromadzenia bogactw i opierał hierarchię społeczną na prawie. Bogacenie się również ma oparcie w prawie.
>Czy chciwość jest dobra czy jest zła? Władza jednych odbiera wolność innym, więc zła.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| Duch Prawdy (14795 punktów) | >Homo sapiens pojmuje bogactwo jako władzę w stadzie i z tego powodu pragnie go, pragnie dominować nad innymi. Tak pojmuje chory homo sapiens, zdrowy nie pragnie dominować nad innymi, wszystkich postrzega i traktuje na równi. >Chciwość to dążenie człowieka do władzy nad innymi ludźmi. Chciwość to dążenie do posiadania jak największej ilości materii, nie do władzy nad innymi. >Rozkład bogactwa wśród ludzi tworzy wśród nas strukturę hierarchiczną i jest źródłem społeczeństwa. Społeczeństwo można zbudować na wartościach duchowych, ale trzeba to zrozumieć i wychować ludzi, społeczeństwo zbudowane na chciwości materii jest chore. >Kapitał to podstawowa hierarchia społeczna. Prawo i religia częściowo uzupełniają go częściowo kwestionują pozostając z nim nierzadko w sprzeczności. Kapitał - chciwość pieniądza jest podstawą obecnego systemu, a chore Prawo i chora religia sankcjonują chory system. >My wszyscy ludzie pragniemy dominacji w społeczeństwie lecz tylko niektórzy dominują. Mów za siebie, nie wszyscy pragniemy dominacji. >Możliwość dążenia do dominacji i perspektywa jej zdobycia potężnie motywuje nas do współdziałania. Raczej do rywalizacji. >Istniał już system, który wykluczał możliwość gromadzenia bogactw i opierał hierarchię społeczną na prawie. Jaki? >Okazało się, iż taka sytuacja odbiera wszystkim ludziom motywację do współpracy i wywołuje wzajemną agresję. Skutkiem tych doświadczeń uznaje się powszechnie budowanie systemów uniemożliwiających ludziom bogacenie się za społeczne zło. Współcześnie mamy taką sytuację, iż możliwość bogacenia się jest uznawana za wartość. Jednocześnie prawo i religia stają w sprzeczności z tą wartością, prawo nakładając przymusowe podatki a religia nakłaniając do dzielenia się własnym bogactwem. System, w którym jeden posiada miliardy, a inni klepią biedę nie wywołuje agresji? >Stawiam więc pytania. >Czy chciwość jest dobra czy jest zła? Jest zła. >Dobra bo zapewnia nam hierarchię a zatem tworzy społeczeństwo? Zdrowej hierarchii i zdrowego społeczeństwa nie zbuduje się na chciwości. >Zła bo jest źródłem dominacji i wyzysku jednych przez drugich? Źródłem dominacji nie musi być chciwość, mogą być szlachetne pobudki, wówczas nie ma wyzysku, jest współpraca, homo sapiens musi do tego dojrzeć mentalnie, na razie wciąż bardziej jest drapieżnym zwierzątkiem - istotą fizyczną, niż humanistą - istotą duchową.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Czy chciwość jest dobra czy jest zła?
Jest chora. Należałoby ją leczyć. Podobnie jak bulimię.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy chciwość jest dobra czy jest zła? >Jest chora. Należałoby ją leczyć. Podobnie jak bulimię.
1. Kazdy człowiek dziala z powodu chciwości choc ludzkie cele są różne i nierzadko sprzeczne. 2. Kazde społeczeństwo oparte na chciwości i pragnieniu bogactwa jak do tej pory jest silniejsze i efektywniejsze w zaspokajaniu potrzeb wszystkich od spoleczenstw opartych na nakazach waskiej grupy ludzi, przymusach, grozbach kary i ogolnie przemocy. Widać właściwie ukierunkowane pragnienie jest skuteczniejsze od siły strachu przed karą.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>1. Kazdy człowiek dziala z powodu chciwości... >2. Kazde społeczeństwo oparte na chciwości [...] jest silniejsze... Co kieruje każdym człowiekiem, to dotyczy wszystkich ludzi, więc wszystkimi ludźmi kieruje chciwość, a zatem chciwe musi być każde społeczeństwo.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>1. Kazdy człowiek dziala z powodu chciwości... >>2. Kazde społeczeństwo oparte na chciwości [...] jest silniejsze... >Co kieruje każdym człowiekiem, to dotyczy wszystkich ludzi, więc wszystkimi ludźmi kieruje chciwość, a zatem chciwe musi być każde społeczeństwo. > Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Społeczeństwa sa poteznie chciwe przez co budowanie rakiet czy czolgow do niszczenia ludzi, zasiekow czy dronow do uszczelnienia granic czy systemów kar za wyrażenie tajonej prawdy potrafią uznac za DOBRO.
|
|
3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >Chciwość (..) nabiera tu specyficznego znaczenia, ociera się o chęć hedonistycznego, natychmiastowego użycia bogactw. W takim razie "grzechem" byłoby nie samo gromadzenie dóbr, lecz ich zużywanie. Jeśli zaś kto więcej gromadzi niż zużywa, to jego chciwość wypada chyba nazwać zapobiegliwością i uznać za cnotę.
> Homo sapiens pojmuje bogactwo jako władzę w stadzie i z tego powodu pragnie go, pragnie dominować nad innymi. >Chciwość to dążenie człowieka do władzy nad innymi ludźmi. To zbytnie uproszczenie. Robienie zapasu chrustu na zimę lub odkładanie grosza na emeryturę niekoniecznie świadczy o chęci dominacji. Bogactwa gromadzi się zwykle dla poczucia bezpieczeństwa (popartego rozumnym planowaniem). Często inni, mniej zapobiegliwi zarzucają bogatszym chęć dominacji i chciwość, podczas gdy sami 'zasypiali gruszki w popiele', a chcieliby mieć. Chciwość bywa przebraniem zawiści.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Bogactwa gromadzi się zwykle dla poczucia bezpieczeństwa (popartego rozumnym planowaniem).Rozumnie jest dla bezpieczeństwa zaplanować pełnię władzy.  > mniej zapobiegliwi zarzucają bogatszym chęć dominacji i chciwość, podczas gdy sami 'zasypiali gruszki w popiele'W rywalizacji nieuchronnie ktoś jest ostatni, więc czemu właśnie ostatniego za tę nieuchronność winić? A nie pierwszego, który do porażki ostatniego walnie się przykładał? 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Bogactwa gromadzi się zwykle dla poczucia bezpieczeństwa (popartego rozumnym planowaniem).> Rozumnie jest dla bezpieczeństwa zaplanować pełnię władzy.  > >mniej zapobiegliwi zarzucają bogatszym chęć dominacji i chciwość, podczas gdy sami 'zasypiali gruszki w popiele'> W rywalizacji nieuchronnie ktoś jest ostatni, więc czemu właśnie ostatniego za tę nieuchronność winić?> A nie pierwszego, który do porażki ostatniego walnie się przykładał? > Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.Nie odbieraj wladcom tego swiata głębokiego przekonania, ze plynie w nich blekitna krew. Z rywalizacja homo sapiens jest w zyciu lepiej niz bez niej. Kto bez rywalizacji i możliwości wyróżnienia się wspinalby sie na wiezowce bez zabezpiecsenia? Rywalizacja moze być dobra, walka i walenie sie po pyskach moze byc dobre i wszystkim potrzebne o ile nie przyjmuje formy walenia glowa nieprzytomnego o podłogę. Kapitalizm i potężne pragnienie wzbogacenia sie moga byc nawet bardzo dobre o ile bedzie istnial podatek kapitałowy a nie szkodliwy podatek obrotowy.
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54918 punktów) | > Kapitalizm i potężne pragnienie wzbogacenia sie moga byc nawet bardzo dobre o ile bedzie istnial podatek kapitałowy a nie szkodliwy podatek obrotowy.... który prowadzi do Cytat: Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. P. Andrzej Bogusławski (ja też) dziwi się ludziom, którzy głosują sprzecznie ze swoimi interesami Krystkon uważa, że reprezentuje ludzi biednych i wykluczonych (przypomnę zarabiając nie mniej niż 8,5 Euro za godzinę i mając Kindergeld w przeliczeniu 6000 złotych miesięcznie) i w imieni tych biednych i wykluczonych chce odbierać nienależnie zgromadzone kapitały, ale nie kapitalistom tylko emerytom. Jeśli wśród wykształconych (!) proletariuszy są takie oszołomy....
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> walenie sie po pyskach moze byc dobreTak: jako walka o niewalenie się po pyskach. 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > walenie sie po pyskach moze byc dobre> Tak: jako walka o niewalenie się po pyskach.  Jako coś więcej. Jako zwycięstwo i przegrana, jako odmienny stosunek społeczności do zwycięzcy i do przegranego. Współdziałanie polega na współdążeniu do wspólnego celu wielu osobników, który to cel ktoś musi ustalić. Błędny cel to sprowadzenie stada w przepaść kiedy właściwy to zaprowadzenie go na soczyste trawy. Przewodnik wyłania się skutkiem wzajemnej rywalizacji. To rywalizacja wskazuje tego, który powinien decydować za wszystkich. Jesteśmy zwierzętami, nasza kultura i obyczaje są rozwinięciem zwierzęcego instynktu. Przewodnictwo sprawdza się w stadach antylop, czy stadach wilków i bez tego przewodnictwa stado w ogóle nie istniałoby a jedynie grupa niezorganizowanych osobników, wiec sprawdza się także i w społecznościach homo sapiens. Bez hierarchii nie ma organizacji społecznej. Bez rywalizacji nie ma właściwej hierarchii.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> walenie sie po pyskach moze byc dobre> >Tak: jako walka o niewalenie się po pyskach.  > Jako coś więcej [...] rywalizacja wskazuje tego, który powinien decydować za wszystkich.Czyli jednak walenie się po pyskach służy niewaleniu się po pyskach. 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | |  | | Spring (1174 punktów) | >Jesteśmy zwierzętami [...] Proszę mówić za siebie.
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | > Rozumnie jest dla bezpieczeństwa zaplanować pełnię władzy.  Nad rzeczami tak. Co do władzy nad ludźmi miałbym wątpliwości (chyba że ktoś tęskni za niewolnictwem) - z innymi rozumnymi bezpieczniej jest się porozumieć, by np. nie traktowano przedmiotowo tych, co akurat chwilowo drzemią. > W rywalizacji nieuchronnie ktoś jest ostatniGdzieś wspomniałem o rywalizacji? Gromadzenie/budowanie dóbr nie musi polegać na celowym zubażaniu innych. > czemu właśnie ostatniego za tę nieuchronność winić?> A nie pierwszego, który do porażki ostatniego walnie się przykładał?Nie bardzo rozumiem skąd tu obwinianie kogokolwiek.. .. Załóżmy, że pewien farmer zbudował sobie zbiornik na deszczówkę (do którego kieruje wodę w porze deszczowej, a czerpie w porze suchej), podczas gdy sąsiedzi zdali się na przychylność pogody. To mamy winić tego pomysłowego i pracowitego za to, że powódź czy susza (w razie czego) mniej mu straszne? Toż nie przykładał on ręki do gospodarki wodnej sąsiadów.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Gdzieś wspomniałem o rywalizacji? Gromadzenie/budowanie dóbr nie musi polegać na celowym zubażaniu innych.
Zajęcie placu, pola, ujęcia pitnej wody, najlepszego miejsca widokowego, najbardziej soczystego owocu jest zubożeniem innych.
Kapitał istnieje wyłącznie w wymiarze stosunków zobowiązaniowych pomiędzy ludźmi. Zarówno własność, należność jak i gotówka są roszczeniem jednego i długiem drugiego.
Kto kumuluje kapitał ten zubaża innych.
|
|
| | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Kto kumuluje kapitał ten zubaża innych.To prawda. Tutejsi uzytkownicy skumulowali wsrod siebie intligencje (ktora rowniez jest kapitalem) i zubozyli Cie doszczetnie  Jestes ubogim glupkiem, ktory chce wiecej niz ma ale nie wie jak to zrobic wiec pierodli farmazony o emerytach, ktorzy zabrali mu kapital
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Jestes ubogim glupkiem, ktory chce wiecej niz ma ale nie wie jak to zrobic wiec pierodli farmazony o emerytach, ktorzy zabrali mu kapital  Przypominam ci, że wolność przekonań jest ponoć i twoją wartością. Wg tej wartości mogę kwestionować twoje zasady. Mogę dążyć do życia wg innych zasad niż twoje i niniejszym czynię to. Naucz konfrontować się z odmiennymi poglądami bez pogardy i bez nienawiści, bo jeśli obaj będziemy sobą gardzić i nienawidzić się z powodu odmiennych dążeń to pozabijamy się a trupy nie potrzebują już żadnych zasad.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Naucz konfrontować się z odmiennymi poglądami bez pogardy i bez nienawiści, bo jeśli obaj będziemy sobą gardzić i nienawidzić się z powodu odmiennych dążeń to pozabijamy się a trupy nie potrzebują już żadnych zasad.Ja nie gardze Toba ino mowie, ze p*****lisz farmazony. Jeden dzien w Twoim systemie i znowu bedziesz p*****lil farmazony, ze wlasnosc musi byc wlasnoscia i to bez podatku. Po pierwszym dniu w Twoim systemie przenonasz sie, ze a piac nie potrafisz zarobic pieniedzy i zaczniesz farmazonic na racjonaliscie, ze nie moze byc tak, ze dom trzeba budowac za wlasno zarobione pieniadze. Bedziesz pisal, ze panstwo musi das kazdemu dom bo tak sie nalezy  Ty nie poradzisz sobie w zadnym systemie. Obojetnie czy bedzie to system oparty na pieniadzu, wymianie dobr naturalnych czy innym wymysle. Nie potrafisz zarobic dzis to i jutro nie bedzoesz potrafil.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie potrafisz zarobic dzis to i jutro nie bedzoesz potrafil.
Pogarda wylewa się z ciebie, z każdym twoim zdaniem, choć temu absurdalnie przeczysz. Jesteś kosmicznie arogancki i to z tego powodu tylko, że twoje poglądy są powszechne a moje niepowszechne. Wszystko Rafał zmienia się. Wszystko kiedyś kończy się, wszystko bez wyjątku.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Nie potrafisz zarobic dzis to i jutro nie bedzoesz potrafil.> Pogarda wylewa się z ciebie, z każdym twoim zdaniem, choć temu absurdalnie przeczysz.Pogarda  Dobre  I to mowi gosc, ktory postuluje, zeby samotka matke zostawic na lodzie bo alimenty to przymus a przymus to zlo. I to mowi gosc, ktory twierdzi, ze emeryt w domu za 400000 to burzuj, ktorego mozna pozbawic tego domu bo skoro nie stac go na 5000 podatku to znaczy, ze nie powinien miec tego domu. Gosci, klamiesz, lawirujesz, p*****lisz i majaczysz  Idz do jakiegos Schuldnerberatung, przestan zamawiac z katalogu nie placac za otrzymane towary. I bedzie git. Zrob 34a i napisz Bewerbung do Wisag czy Securitas. Bedziesz zarabial 8,50 Euro na godzine, bedziesz mial 24 dni urlopu, ubezpieczenia socjalne i bezpodatkowe dodatki za nocki, niedziele i swieta
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > Zajęcie placu, pola, ujęcia pitnej wody, najlepszego miejsca widokowego, najbardziej soczystego owocu jest zubożeniem innych.Oczywiście (relatywnie) tak - widocznie za dużo jest chętnych do korzystania z wymienionych dóbr, a za mało tych, którzy mieliby je wytwarzać. Co robić? Przetrzebić ludzkość, więcej pracować czy liczyć na mannę z nieba? > Kapitał istnieje wyłącznie w wymiarze stosunków zobowiązaniowych pomiędzy ludźmi.Nie da się ukryć - jak nie ma ludzi, to nie ma pieniądza. > Kto kumuluje kapitał ten zubaża innych.Zatem nie kupujmy u kapitalistów, a tylko u tych, którzy (broń boże) nic nie kumulują.  [Nie myślałeś, Krystkonie, o opracowaniu swoich tekstów w formie książkowej i wydaniu ich? Przypuszczam, że znalazłyby nabywców.]
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście (relatywnie) tak - widocznie za dużo jest chętnych do korzystania z wymienionych dóbr, a za mało tych, którzy mieliby je wytwarzać. Co robić? Przetrzebić ludzkość, więcej pracować czy liczyć na mannę z nieba?Oczywiście, że lepiej organizować się i więcej pracować. Gdybyśmy wszyscy pracowali tak efektywnie jaki w tej chwili niektórzy z nas. Ziemia i przestrzeń kosmiczna zapewniają nam niewyczerpane źródła energii. Tylko brać. > Nie da się ukryć - jak nie ma ludzi, to nie ma pieniądza.Jest jeden człowiek i też nie ma pieniądza. Dopóki nie ma tego, który rości i tego który jest zobowiązany nie może być pieniądza. > Zatem nie kupujmy u kapitalistów, a tylko u tych, którzy (broń boże) nic nie kumulują.  Zastanawiałeś się kiedyś co wynika z różnej wyceny wzajemnych świadczeń w sytuacji, kiedy wymieniający świadczenia pracują jednakowo długo? Po długim czasie takiej wymiany handlowej jeden nieuchronnie posiada już tylko dług wobec drugiego. Nie można dopuszczać do takiego zdarzenie albowiem posiadanie wyłącznie długu oznacza niewolnictwo ekonomiczne, z którego w związku dochodami kapitałowymi, nie można wydostać się. > [Nie myślałeś, Krystkonie, o opracowaniu swoich tekstów w formie książkowej i wydaniu ich? Przypuszczam, że znalazłyby nabywców.]Nie wymieniam własnych poglądów z kasę a jedynie wyrażam je. Wierzę, że postuluję lepszy od współczesnego ustrój społeczny.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Ziemia i przestrzeń kosmiczna zapewniają nam niewyczerpane źródła energii. Tylko brać. Kosmos pewnie jest dość obszerny ale Ziemia i jej zasoby (przy obecnym zaludnieniu) ewidentnie ograniczone. Dlatego chyba stawiasz problem (nadmiernej?) chciwości, że niektórzy zawłaszczają zbyt wiele, pozostawiając innym zbyt mało (przy czym jest to opinia tym ostatnich).
>Jest jeden człowiek i też nie ma pieniądza. Nieprzypadkowo użyłem liczby mnogiej. [Swoją drogą ciekawe jak liczna musi być społeczność, by pieniądz miał w ogóle sens.]
>.. jeden nieuchronnie posiada już tylko dług wobec drugiego. Nie można dopuszczać do takiego zdarzenie albowiem posiadanie wyłącznie długu oznacza niewolnictwo ekonomiczne, z którego w związku dochodami kapitałowymi, nie można wydostać się. Rozwiązaniem byłby tu podatek obrotowy, który właśnie ogranicza dochody kapitałowe (zmusza do dzielenia się dochodami z kapitału).
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Podatek obrotowy w żaden sposób nie wplywa na efektywność wykorzystania kapitału. Mozesz zająć potężne tereny skutkiem dziedziczenia i prawa krwi a nie wykorzystując ich w zadnej działalności nie zapłacisz nawet grosza podatku przy czym każdy będzie zobowiązany respektować twoja własność.
Moj model wymusza maksymalnie efektywne wykorzystanie wszelkiej własności lub oddanie jej innym do takiego użytku.
Nic nie ma prawa leżeć odlogiem w warunkach poteznego bezrobocia i nieustannych braków. To jest absud ktory służy wyłącznie spekulantom pasozytujacym na społeczeństwie.
Albo potrafisz wykozystac swoja własność efektywnie z pt. widzenia wspólnoty a wtedy podatek od własność nie będzie dla ciebie problemem albo oddaj ja innym którzy to uczynia a sam idź po prostu do pracy. Tak to dziala. Nie ma miejsca dla pasozytnictwa społecznego.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >Podatek obrotowy w żaden sposób nie wplywa na efektywność wykorzystania kapitału. Skąd ten dogmat?
>Mozesz zająć potężne tereny skutkiem dziedziczenia i prawa krwi a nie wykorzystując ich w zadnej działalności nie zapłacisz nawet grosza podatku przy czym każdy będzie zobowiązany respektować twoja własność.
Bzdura. Jest choćby coś takiego jak podatek gruntowy. Sam go płacę. Co więcej są kraje, w których podatek ziemski jest większy jeśli nie uprawiasz ziemi
>Moj model wymusza maksymalnie efektywne wykorzystanie wszelkiej własności lub oddanie jej innym do takiego użytku. Tak i wlaśnie o to oddanie mam największe zastrzeżenia do Twojego "programu"
>Nic nie ma prawa leżeć odlogiem w warunkach poteznego bezrobocia i nieustannych braków. To jest absud ktory służy wyłącznie spekulantom pasozytujacym na społeczeństwie. A ty chcesz tych spekulantów jeszcze wzbogacić odbierają mieszkania emerytom
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54918 punktów) | >Rozwiązaniem byłby tu podatek obrotowy, który właśnie ogranicza dochody kapitałowe (zmusza do dzielenia się dochodami z kapitału).
Ale wtedy Krystkon musiałby go płacić kilkakroć więcej niż polscy robotnicy bo ma kilkakroć większe dochody
Podatek od kapitału nie obciąża utracjuszy. Proste?
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Podatek od kapitału nie obciąża utracjuszy. Proste?
Nie utracjuszy szarley tylko ludzi, którzy z racji wieku, braku doświadczenia, środowiska w jakim wychowali się, w swej naiwności nie mają bladego pojęcia z kim i z czym mają do czynienia. Kiedy orientują się w sytuacji są już w czarnej dupie, z której żadnym cudem nie można wydostać się.
Jeszcze raz pytam cię po co chcesz zwiększać wysiłek na kształcenie młodych osób, kiedy zaraz po osiągnięciu przez nich dojrzałości zamierzasz rywalizować z nimi na długie noże? Po co ci sprawny przeciwnik? Chcesz przegrać tę rywalizację? Sam bat na siebie kręcisz? Nie lepiej ogrodzone, prywatne szkoły tylko dla dzieci elity, żeby żaden biedak się do nich nie przedostał i nie nabył przypadkiem wiedzy jak temu wszystkiemu przeciwstawić się?
>Ale wtedy Krystkon musiałby go płacić kilkakroć więcej niż polscy robotnicy bo ma kilkakroć większe dochody
Tego właśnie życzy sobie nie tylko szarley ale cała współczesna klasa polityczna. Podatki mają opłacać nic nie posiadający biedacy. Kapitaliści skąpani w obrzydliwym bogactwie pieniądze powinni wydawać jedynie na jeszcze więcej nieopodatkowanej własności.
Przy czym moje pojęcie kapitalisty a promowane przez szarleya i Rafała pojęcie gdzie kapitalistą jest emeryt z 1400zł emerytury i samotna matka wychowująca dzieci są sprzeczne.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54918 punktów) | > >Podatek od kapitału nie obciąża utracjuszy. Proste?> Nie utracjuszy szarley tylko ludzi, którzy z racji wieku, braku doświadczenia, środowiska w jakim wychowali się, w swej naiwności nie mają bladego pojęcia z kim i z czym mają do czynienia. Kiedy orientują się w sytuacji są już w czarnej dupie, z której żadnym cudem nie można wydostać się.Np w czarnej dupie jest Kulczyk. Krystkon: Cytat:Kulczykowi ani nikt nie powinien móc zabronić podróży dookoła świata ani tym bardziej nie powinien móc mu na to pozwolić. Niech Kulczyk sobie robi co chce i co tam potrzebuje, jego sprawa i nie moja i nie twoja. Niech każdy robi sobie co tam chce.
Czyli reasumując: Przepijesz, przeputasz, - podatku nie płacisz nawet od milionów kupisz werandę na działkowym ogródku - płać! Dlaczego? Bo Krystkonowi nie udało się domu postawić, a długi pozaciągał Dostałeś od społeczeństwa kapitał - wykształcenie. Co z nim zrobiłeś? > Jeszcze raz pytam cię po co chcesz zwiększać wysiłek na kształcenie młodych osób, kiedy zaraz po osiągnięciu przez nich dojrzałości zamierzasz rywalizować z nimi na długie noże? Po co ci sprawny przeciwnik? Chcesz przegrać tę rywalizację? Sam bat na siebie kręcisz? Nie lepiej ogrodzone, prywatne szkoły tylko dla dzieci elity, żeby żaden biedak się do nich nie przedostał i nie nabył przypadkiem wiedzy jak temu wszystkiemu przeciwstawić się?Pipocys jak Inuit po samogonie > >Ale wtedy Krystkon musiałby go płacić kilkakroć więcej niż polscy robotnicy bo ma kilkakroć większe dochody> Tego właśnie życzy sobie nie tylko szarley ale cała współczesna klasa polityczna.Nie wiem jak klasa , ale Szerley tak Tak rzecze Szarley: KRYSTKON ZARABIAJĄC KILKAROĆ WIĘCEJ NIŻ PRAWIE KAŻDY POLSKI ROBOTNIK POWINIEN PŁACIĆ WIĘCEJ PODATKU NIŻ PRAWIE KAŻDY POLSKI ROBOTNIK
Ty optujesz za innymi podatkami, bo po prostu jesteś nieempatyczną sknerą i poradzisz użalać się tylko nad sobą. Biedniejszych od siebie niedostrzegasz, chcesz po nich po prostu deptać jak Kulczyk, tylko masz mniej mocy od niego. Ty wyznajesz moralność Kalego Krystkon płaci podatki na biedniejszych - źle Biedniejsi na Krystkona płacą podatki - dobrze > Podatki mają opłacać nic nie posiadający biedacy. Kapitaliści skąpani w obrzydliwym bogactwie pieniądze powinni wydawać jedynie na jeszcze więcej nieopodatkowanej własności.Nic dodać - Krystkonizm w całej okazałości Cytat:Kulczykowi ani nikt nie powinien móc zabronić podróży dookoła świata ani tym bardziej nie powinien móc mu na to pozwolić. Niech Kulczyk sobie robi co chce i co tam potrzebuje, jego sprawa i nie moja i nie twoja. Niech każdy robi sobie co tam chce. > Przy czym moje pojęcie kapitalisty a promowane przez szarleya i Rafała pojęcie gdzie kapitalistą jest emeryt z 1400zł emerytury i samotna matka wychowująca dzieci są sprzeczne.JESTEŚ WREDNYM MANIPULANTEM. NAJPIERW PISZESZ O TYM ŻE EMERYTOM NIENALEŻĄ SIĘ MIESZKANIA, A TERAZ WKŁADASZ TE SŁOWA W USTA RAFAŁA I MOJE Krystkon: Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. Krystkon: Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley i jak się czujesz w roli manipulatora? Cel uświęca środki?
O tym, że społeczeństwo może pozostawić samotną matkę z dzieckiem na pastwę losu wspomniałem w kontekście tego, iż wola większości jest prawem i że współcześnie dominująca w społeczeństwie grupa właścicieli wszystkiego za nic ma zagrożenia egzystencji całej masy niewłaścicieli lub jak ktoś woli właścicieli wyłącznie długów, więc samotna matka z dzieckiem nie jest tutaj wyjątkiem.
Szarley cały czas wtłacza tu, że progresywny podatek od państwowo i jawnie ewidencjonowanej własności pokrzywdzi najbardziej biednych emerytów, którzy swoją całożyciową krwawicą zbudowali niewielki domek.
Próbowałem wielokrotnie przekonać Szarleya, że podatek od własności nikogo nie ma krzywdzić a jedynie gwarantować trwałe umiarkowanie koncentracji kapitału, żeby lekarz kliniki chirurgii plastycznej, pracujący na zachodzie i wykształcony z krwawicy polskiego społeczeństwa, nadmiaru kasy z wynagrodzenia nie przeznaczał na wykup wszystkich działek budowlanych w okolicy, z której pochodzi, a których to działek w ogóle nie potrzebuje i które ma generalnie gdzieś ale inwestuje z nadzieją, że podwoi swoje oszczędności.
Szarley mnie przy tym zapewnia, że temu lekarzowi, wszystkie te działki budowlane, stojące przez następne 10 albo 20 lat puste, w sytuacji niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych całej masy mieszkańców tej okolicy, należą się jak psu buda bo ma WIELKI MÓZG a jak ktoś ma WIELKI MÓZG to mu się należy wszystko i nie ważne czy potrzebuje czy nie. Rafał mu przy tym wtóruje.
A ja mówię takim lekarzom WYPAD od tych działek - to nie dla was! Chcecie mieć te działki to i nawet możecie ale przy 1 działce zapłacicie 1% jej wartości podatku od własności miesięcznie a przy dwóch już 2%.
Na co Szarley o NIE, NIE, NIE - jak lekarz to powinien mieć 100 działek i 10 mieszkań a wszystko po to, żeby pomocnik budowlany, budujący przez całe życie domy, mieszkał w kurniku.
Ja już nawet nie zwracam się do Szarleya jak widać, bo znowu to zignoruje i będzie próbował przeinaczać. Zbudował dom cudzymi rękami i teraz boi się, że będzie musiał od niego podatek zapłacić a nie będzie z czego bo kasy z patentów może nie być.
Szarley nie żyjesz sam na tej planecie. Niech to wreszcie do ciebie dotrze!
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | > Szarley i jak się czujesz w roli manipulatora? Cel uświęca środki?Ja nie cytuję swoich słow jako Twoich czy Rafała > O tym, że społeczeństwo może pozostawić samotną matkę z dzieckiem na pastwę losu wspomniałem w kontekście tego, iż wola większości jest prawem i że współcześnie dominująca w społeczeństwie grupa właścicieli wszystkiego za nic ma zagrożenia egzystencji całej masy niewłaścicieli lub jak ktoś woli właścicieli wyłącznie długów, więc samotna matka z dzieckiem nie jest tutaj wyjątkiem.Niemniej, jesteś przeciwny egzekucji alimentów, ale jesteś zwolennikiem egzekucji nieruchomości - wywalania emerytów na bruk, bo jakiś cwaniak ogłosił że ich dom jest wart milion, i emeryta nie stać na podatek. > Szarley cały czas wtłacza tu, że progresywny podatek od państwowo i jawnie ewidencjonowanej własności pokrzywdzi najbardziej biednych emerytów, którzy swoją całożyciową krwawicą zbudowali niewielki domek.Tak. Sam to potwierdziłeś Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. Już mnie nudzi cytowanie Ciebie skoro co chwila wypierasz sie swoich słów Znam polski język na tyle że ten prosty cytat rozumiem > Próbowałem wielokrotnie przekonać Szarleya, że podatek od własności nikogo nie ma krzywdzić a jedynie gwarantować trwałe umiarkowanie koncentracji kapitału,A ja Ci udowodniłem, że Twój system jeszcze kapitał skoncentruje > żeby lekarz kliniki chirurgii plastycznej, pracujący na zachodzie i wykształcony z krwawicy polskiego społeczeństwa, nadmiaru kasy z wynagrodzenia nie przeznaczał na wykup wszystkich działek budowlanych w okolicy, z której pochodzi, a których to działek w ogóle nie potrzebuje i które ma generalnie gdzieś ale inwestuje z nadzieją, że podwoi swoje oszczędności.Hola hola manipulatorze nie pisałeś o wykupie ziemi napisałeś : Cytat:Co ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa? Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii? To zupełnie co innego Przy tym ośmielam się zauważyć, że podróż do Tajlandii w Krystkonizmie jest konsumpcją i jest nieopodatkowana Na dziwki wolno jeździć bez podatku, weranda na działkowym ogródku jest opodatkowana > Szarley mnie przy tym zapewnia, że temu lekarzowi, wszystkie te działki budowlane, stojące przez następne 10 albo 20 lat puste, w sytuacji niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych całej masy mieszkańców tej okolicy, należą się jak psu buda Gdzie to napisałem manipulancie? > Chcecie mieć te działki to i nawet możecie ale przy 1 działce zapłacicie 1% jejwartości podatku od własności miesięcznie a przy dwóch już 2%. Q.E.D. > Na co Szarley o NIE, NIE, NIE - jak lekarz to powinien mieć 100 działek i 10 mieszkań a wszystko po to, żeby pomocnik budowlany, budujący przez całe życie domy, mieszkał w kurniku. Gdzie to napisałem manipulancie? > Ja już nawet nie zwracam się do Szarleya jak widać, bo znowu to zignoruje i będzie próbował przeinaczać. Zbudował dom cudzymi rękami i teraz boi się, że będzie musiał od niego podatek zapłacić a nie będzie z czego bo kasy z patentów może nie być.1 Znów wiesz o mnie coś czego sam nie wiem? Mój dom budowałem częściowo sam, a częściowo wynajmowałem ludzi, bo nie jestem murarzem i nie poradzę budować murów. Ludziom tym zapłaciłem godziwie > Szarley nie żyjesz sam na tej planecie. Niech to wreszcie do ciebie dotrze!Nie, i dlatego nie chcę okradać emerytów z ich domów i mieszkań, a samotnej matce należą się alimenta A kasa z patentów mi się należy, bo nad nimi pracowałem nieraz kilka lat Ty byś chciał mi te patenty ukraść?
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przepijesz, przeputasz, - podatku nie płacisz nawet od milionów
Co ci przeszkadza, że ktoś przepije i przepulta miliony? Ogranicza ci to dostęp do jakiś zasobów? Ma nad tobą jakąś władzę? Będzie ograniczał ci zasoby, będzie decydował za ciebie i innych, kierował waszym działaniem to będzie płacił podatek na rzecz społeczeństwa. Za to jednak, że potrzebuje oddychać, jeść, pić i siku podatku płacić nie powinien.
Kto nie ma żadnej władzy w społeczeństwie powinien płacić dokładnie ZERO podatków. Podatki płacą tylko ci, którzy coś posiadają - inaczej mają władzę w społeczeństwie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >>Przepijesz, przeputasz, - podatku nie płacisz nawet od milionów >Co ci przeszkadza, że ktoś przepije i przepulta miliony? Nic, niech od tego zapłaci podatek Większy niż od tworzenia warsztatu samochodowego w którym zatrudnia dwóch pracowników
>Ogranicza ci to dostęp do jakiś zasobów? Ma nad tobą jakąś władzę? Pytam po raz czwarty: Jaką władzę ma nad Tobą emeryt mający mieszkanie?
>Kto nie ma żadnej władzy w społeczeństwie powinien płacić dokładnie ZERO podatków. Można nie mieć własności i mieć władzę i to sporą !
>Podatki płacą tylko ci, którzy coś posiadają - inaczej mają władzę w społeczeństwie. Pytam po raz piąty: Jaką władzę ma nad Tobą emeryt mający mieszkanie?
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >>Gdzieś wspomniałem o rywalizacji? Gromadzenie/budowanie dóbr nie musi polegać na celowym zubażaniu innych. >Zajęcie placu, pola, ujęcia pitnej wody, najlepszego miejsca widokowego, najbardziej soczystego owocu jest zubożeniem innych.
Wymyślenie lepszego narzędzia do pracy też? Zdobycie wiedzy jest jej zabraniem innemu człowiekowi????
>Kapitał istnieje wyłącznie w wymiarze stosunków zobowiązaniowych pomiędzy ludźmi. Zarówno własność, należność jak i gotówka są roszczeniem jednego i długiem drugiego. a tak po polsku?
>Kto kumuluje kapitał ten zubaża innych. a tak bez demagogii?
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Rozumnie jest dla bezpieczeństwa zaplanować pełnię władzy.  > Nad rzeczami tak. Co do władzy nad ludźmi miałbym wątpliwościKażdy kto sam na siebie pracuje ryzykuje utratą sił i zależnością od innych czyli niewolę, dlatego bezpieczniej jest móc korzystać z pracy innych. > >W rywalizacji nieuchronnie ktoś jest ostatni> Gdzieś wspomniałem o rywalizacji?Ideę rywalizacji zawarłeś w słowie "dominacja".> Załóżmy, że pewien farmer zbudował sobie zbiornik na deszczówkę [...] To mamy winić tego pomysłowego i pracowitego... ?Skoro inni farmerzy nie robią nic, to w rywalizacji o której pisałeś nie uczestniczą.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > Ideę rywalizacji zawarłeś w słowie "dominacja".Pisałem o takim gromadzeniu dóbr, które "niekoniecznie świadczy o chęci dominacji". [Proszę czytać uważniej.]
|
|
| | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ideę rywalizacji zawarłeś w słowie "dominacja".> Pisałem o takim gromadzeniu dóbr, które "niekoniecznie świadczy o chęci dominacji".Związek rywalizacji z wymienioną przez Ciebie dominacją wskazałam w odpowiedzi na Twoje pytanie czy dominację wspomniałeś. Ale zgoda, że Twoje wskazanie było wykluczające. Tyle, że nawet bez intencji rywalizowania ze strony najlepszego, właśnie do niego porównałeś najmniej zaradnego. Czyli stworzyłeś ranking, by ostatniemu w nim postawić zarzut. W rywalizacji (rankingach) nieuchronnie ktoś jest pierwszy, a ktoś inny ostatni, tylko czemu akurat ostatniego za tę nieuchronność winić?
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > stworzyłeś ranking, by ostatniemu w nim postawić zarzut. Nie zarzucam nic słabszym - jeśli lubią być pasywni i klepać słodką biedę, to ich wybór. > czemu akurat ostatniego za tę nieuchronność winić? Skoro upierasz się przy kwestii winy, to chyba Twoim zdaniem dzieje się coś złego. Zgaduję, że chodzi o nadmierne rozwarstwienie społeczne i o to kto za nie odpowiada. W moim odczuciu odpowiedzialni są po trosze majętni (a ogólniej biorący udział w hierarchizującej rywalizacji), którzy w tzw. wyścigu szczurów nie zauważają, że nawet wygrywając pozostają szczurami. Głównie winiłbym jednak system organizacji państwa, bo samym ludziom (którym przyrodzone zwierzęce cechy) należy wiele wybaczać.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie zarzucam nic słabszym - jeśli lubią być pasywni i klepać słodką biedę, to ich wybór. Uznając zapobiegliwość za cnotę zarzuciłeś słabszym niecnotliwość.
Pasywnym lubi być każdy, tyle, że zapobiegliwi nie dają słabym pasywnością się nacieszyć, zapobiegliwie wyprzątając z lasu cały zalegający w nim chrust. By po nadejściu mrozów słabi musieli chrust kupić - a z co? - od zapobiegliwych; ot, i cała "słodycz" biedy.
>> czemu akurat ostatniego za tę nieuchronność winić? >Skoro upierasz się przy kwestii winy, to chyba Twoim zdaniem dzieje się coś złego. No bo czy to biednego wina, że chrustu w lesie zabrakło, czy jednak "zapobiegliwego"?
>W moim odczuciu odpowiedzialni są po trosze majętni Tutaj i ja ustąpię: po trosze to każdy jest majętny.
>Głównie winiłbym jednak system organizacji państwa, bo samym ludziom... System organizacji państwa zaczyna się zapobiegliwym zbieraniem chrustu...
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Uznając zapobiegliwość za cnotę zarzuciłeś słabszym niecnotliwość. Poniekąd tak (choć chyba w trybie przypuszczającym), ale zapobiegliwość to tylko jedna z cnót. Bez niej można mieć wiele innych zalet, zatem zarzucam niecnotliwość częściową (któż zresztą składa się z samych tylko cnót?). >Pasywnym lubi być każdy Przesadzasz. > By po nadejściu mrozów słabi musieli chrust kupić - a z co? - od zapobiegliwych; ot, i cała "słodycz" biedy. Skoro winisz (przesadnie) zapobiegliwych, to jakie masz pomysły, by ich chciwość powściągnąć?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Uznając zapobiegliwość za cnotę zarzuciłeś słabszym niecnotliwość.> Poniekąd tak (choć chyba w trybie przypuszczającym)Napisałeś że "jeśli kto więcej gromadzi niż zużywa, to jego chciwość wypada chyba nazwać zapobiegliwością i uznać za cnotę", więc przypuszczenie dotyczyło zapobiegliwości, ale zapobiegliwość cnotą była na pewno, a zresztą zobacz podkreślony początek kolejnego cytowania: > zapobiegliwość to tylko jedna z cnót. Bez niej można mieć wiele innych zalet, zatem zarzucam niecnotliwość częściowąO tej części piszę. > >Pasywnym lubi być każdy> Przesadzasz.Użyłeś pasywności jako eufemizmu lenienia się, a polenić się, czyli odpocząć lubi - bo i potrzebuje - każdy, więc nawet ta pasywność nie wyklucza pracowitości. > Skoro winisz (przesadnie) zapobiegliwych, to jakie masz pomysły, by ich chciwość powściągnąć?Winię? Przecież ja tylko stosuję logikę. I raczej pytam.To Autor wątku dostrzega płynące z powszechnej chciwości pożytki, pisząc o niej: "zapewnia nam hierarchię a zatem tworzy społeczeństwo".
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gdyby tu chodziło tylko o gromadzenie chrustu. Ale tu chodzi o grę chrustem, ktorej wyniki zabezpiecza państwowy przymus. Ci ktorzy nieustannie gromadzą chrust, zeby innym nic nie zostalo nie sa juz istotni. Istotni stali się organizatorzy loterii.
Niektórzy z homo sapiens nauczyli się wykorzystywac emocje innych jak w dzialaniu pułapki na malpy. Malpa wklada dłoń przez waski otwor, chwyta blyskotke, zaciska pięść i nie moze juz dloni przez otwór wydostać. Lowca podchodzi, chwyta tak uwięziona emocjami mapę i odbiera jej wszystko co ma. Zycie i cialo.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Ci ktorzy nieustannie gromadzą chrust, zeby innym nic nie zostaloPodejrzewałam ich o niecne intencje, ale mój rozmówca założył zbieraczy chrustu w postaci zapobiegliwych poczciwców. Tylko jak udowodnić zamiar szkodzenia innym przez tych pazernych zbieraczy? > organizatorzy loteriiJakiej loterii? (pewnie czegoś nie przeczytałam, to może mi podlinkuj  ). > Niektórzy z homo sapiens nauczyli się wykorzystywac emocje innychBo trzeba już w szkole uczyć ludzi psycho- i socjologii. Zamiast religii.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > mój rozmówca założył zbieraczy chrustu w postaci zapobiegliwych poczciwców. Przykład z chrustem akurat celowo został tak dobrany, że nie widać zachłannych zbieraczy. Przeciwnie - chrust zalega w lasach a gałęzie z przycinanych drzew są kłopotem dla wysypisk śmieci. [Twój przedmówca stawia tezę, że nie każdą zapobiegliwość należy nazwać chciwością i nie każde zbieractwo musi zubażać innych.]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > mój rozmówca założył zbieraczy chrustu w postaci zapobiegliwych poczciwców.> Przykład z chrustem akurat celowo został tak dobrany, że nie widać zachłannych zbieraczy. Przeciwnie - chrust zalega w lasach a gałęzie z przycinanych drzew są kłopotem dla wysypisk śmieci.By urealnić stosunki własności założyłam wyczerpywalność chrustu. > [Twój przedmówca stawia tezę, że nie każdą zapobiegliwość należy nazwać chciwością i nie każde zbieractwo musi zubażać innych.]Przecież chrust to był Twój przykład... 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >Gdyby tu chodziło tylko o gromadzenie chrustu. Ale tu chodzi o grę chrustem, ktorej wyniki zabezpiecza państwowy przymus. Samotna matka ma wg Ciebie nie mieć prawa do egzekwowania alimentów za pomocą państwowego przymusu Chcesz eksmitować z domów emerytów, których nie stać na podatek od własności. Bez przymusu?
Przymus na korzyść Krystkona - dobrze Przymus przeciw Krystkonowi - źle
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > >>Skoro winisz (przesadnie) zapobiegliwych, to jakie masz pomysły, by ich chciwość powściągnąć?> Winię? Przecież ja tylko stosuję logikę.Jeśli Ty nikogo nie winisz i ja nikogo nie winię, to pozostaje uznać stan obecny za satysfakcjonujący? > To Autor wątku dostrzega płynące z powszechnej chciwości pożytki, pisząc o niej: "zapewnia nam hierarchię a zatem tworzy społeczeństwo".Nie rozumiem tej Krystkonowej idei - możliwe zresztą, że to z jego strony przekorna prowokacja - moim zdaniem społeczeństwo tworzy się na zasadach partnerskich, gdy prócz (maksymalizacji) wartości własnych istnieją wartości wspólne (społeczne).
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jeśli Ty nikogo nie winisz i ja nikogo nie winię, to pozostaje uznać stan obecny za satysfakcjonujący?Lub spostrzec, że stoimy po tej samej stronie barykady. > >To Autor wątku dostrzega płynące z powszechnej chciwości pożytki, pisząc o niej: "zapewnia nam hierarchię a zatem tworzy społeczeństwo".> Nie rozumiem tej Krystkonowej ideiMyślę, że Krystkonowi o to chodziło. > społeczeństwo tworzy się na zasadach partnerskich, gdy prócz (maksymalizacji) wartości własnych istnieją wartości wspólne (społeczne).Gdzie w tak widzianych zasadach lokuje się paskarska nadwyżka cenowa za chciwe nagromadzony nadmiar chrustu?
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Bez hierarchii społeczeństwa ani współdziałanie nie istnieją warto sobie to uświadomić. To hierarchia jest fundamentem społeczeństwa i współpracy. Bez hierarchii mamy tylko kolonie bakterii i efekty dzialania wielu niezorganizownych osobników.
Nie ma czegoś takiego jak wspólna decyzja. Decyzja zawsze wychodzi od jednego i reszta akceptuje ja, ulega temu jednemu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | > Decyzja zawsze wychodzi od jednego i reszta akceptuje ja, ulega temu jednemu. Czyli co - monarchia? Jeśli tak, to jak to się ma do opodatkowania własności? Niech wszelkie grunty i nieruchomości w państwie należą do króla, który decyduje, że pozostali będą mu płacić za użytkowanie 'swych' włości. W takiej sytuacji ów najbardziej majętny (monarcha) nie dość, że nic nie płaci, to przeciwnie - wszyscy inni mu płacą. Do takiego modelu zmierzasz?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czyli co - monarchia? Jeśli tak, to jak to się ma do opodatkowania własności? > Niech wszelkie grunty i nieruchomości w państwie należą do króla, który decyduje, że pozostali będą mu płacić za użytkowanie 'swych' włości. W takiej sytuacji ów najbardziej majętny (monarcha) nie dość, że nic nie płaci, to przeciwnie - wszyscy inni mu płacą. Do takiego modelu zmierzasz?
To, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa to jedno, a w jaki sposób należy budować hierarchię aby społeczeństwo było sprawne a wszyscy zadowoleni to drugie.
W stwierdzeniu, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa zawiera się twierdzenie, iż bez hierarchii społeczeństwo nie istnieje. Zgodzić się z czyjąś decyzją oznacza podporządkować się jej.
Załóżmy na chwilę, że dziś upada wszelki kapitał i wszystkie wyboru. Znika podział własności, znikają należności, oszczędności, nikt nie pełni już dalej żadnych funkcji publicznych z demokratycznego wyboru. Co robisz jutro? Jutro społeczeństwa nie ma a zatem nie masz bladego pojęcia co powinieneś zrobić. Zatem jutro w pośpiechu odbudowujesz hierarchię aby na nowo powstało społeczeństwo i abyś ty wiedział co w tym społeczeństwie masz zrobić.
Nieopodatkowany kapitał jest dokładnie tym samym czym w przeszłości były tytuły szlacheckie. Hierarchia jaka powstaje w oparciu o nieopodatkowany kapitał jest wadliwa co widać jak na widelcu choćby po licznych wykluczeniach społecznych i bezrobociu. Właściwa hierarchia nie pozostawiałaby nikogo na lodzie i bez szans.
Nieopodatkowana własność prywatna nie jest żadną umową społeczną lecz zmową co agresywniejszej i bardziej chciwej części ludzkości przeciw reszcie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > To hierarchia jest fundamentem społeczeństwa i współpracy.> Bez hierarchii mamy tylko kolonie bakterii i efekty dzialania wielu niezorganizownych osobników.pl.wikiped(*)eczeństwo_obywatelskiewww.prawo2(*)lizacja-władzy-publicznejszkolacont(*)ej-decentralizacji-zarzadzaniapl.wikipedia.org/wiki/Demokracjapl.wikipedia.org/wiki/Spółdzielniagawedama.republika.pl/mg/pr_ze.htmlMoja mama mawiała - Rządzić, to każdy głupek potrafi. Wystarczy palec i wskazanie - ty zrobisz to, a ty zrobisz tamto. Natomiast do zarządzania konieczną jest duża wiedza oraz talent. Zarządzanie hierarchiczne, wszelkie tyranie i totalitaryzmy, jak uczy historia, najczęściej do dramatów całe społeczności prowadziły. Prawie przez całe swoje życie (kilkadziesiąt lat) byłem jakimś tam szefem. Kierowałem zespołami od kilku osób po kilka tysięcy i uważam, że tylko decentralizacja decyzji oraz umiejętność wykorzystania mądrości całego zespołu prowadzi do sukcesów. Ludzi należy cenić i inspirować do efektywności. Ułatwiać im pracę oraz zapewniać bezpieczeństwo, nawet przy nieuniknionych błędach. Dawać im odczuwalną satysfakcję z wykonywanej pracy, a sukcesy i autorytety tworzą same. Sztuczna hierarchizacja (urodzenie, mianowanie itp itd.) to intelektualne średniowiecze i do niczego dobrego nie prowadzą. @@@ .
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | > W średniowiecznej literaturze, w podręcznikach Ars moriendi, avaritia pojawia się często ...Warto zerknąć również do mitologii greckiej. Pouczający jest mit o królu Midasie... Cytat:W mitach przypisywano mu wyjątkową głupotę. Jedna z opowieści opisuje, jak poratował zabłąkanego Sylena z orszaku Dionizosa... W nagrodę Dionizos obiecał spełnić jedno życzenie króla. Władca poprosił, aby każda rzecz, której dotknie, zamieniała się w złoto. Szybko jednak Midas zorientował się, że grozi mu śmierć głodowa - chleb i wino również zamieniało się w złoto. Przerażony wybłagał od Dionizosa utratę daru... pl.wikipedia.org/wiki/MidasW micie tym chciwość jest pragnieniem bogactwa, a nie władzy (Midas był już władcą i nie prosi o więcej władzy, np. nad całym światem). Spełnienie pragnienia prowadzi jednak do śmierci, jest więc w sensie biologicznym absurdem. To dlatego dla Greków złoty środek (umiar) cenniejszy był od złota. To, że władzę może kupić byle bogaty dureń (jak obecnie) nie znaczy, że trzeba ją utożsamiać z chciwością. Pragnienie władzy też może przeobrazić się w chorobliwą formę, ale jest czymś innym niż midasowskie pragnienie bogactwa. [edit] > Chciwość - podstawowy motyw człowiekaNie podzielam tego przekonania. Mając wybór: życie albo bogactwo - ludzie wybierają, podobnie jak Midas, życie. Podstawowym motywem człowieka (systemów biologicznych) jest wola życia czy - ogólniej - bycia. Zwykle własnego, ale czasem przybiera ona formy poświęcenia własnego życia na rzecz innego.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> bogaty dureń Oksymoron.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
3 na 3 | Kowalski4 (762 punktów) | >W nowożytności średniowieczu, w starożytności a nawet w prehistorii homo sapiens miał i nadal ma >świadomość właściwości bogactw i konsekwencji ich użycia. W prehistorii nie bardzo. Co to za bogactwa, skoro musisz je dźwigać na grzbiecie. Dopiero przejście do rolnictwa i związanego z nim osadnictwa, pozwoliło rozpocząć gromadzić bogactwa.
>Chciwość to dążenie człowieka do władzy nad innymi ludźmi. Władza to jednak coś innego niż chciwość.
>Z powodu chciwości człowiek zdolny jest do wszystkiego i przekroczy każdą granicę. W żartach się mówi, że są trzy poważne tematy i motywacje: pieniądze, władza i seks. Myślę, że pieniądze, czyli chciwość, dobrze odnieść do dwóch pozostałych. Czy każdy i bez ograniczeń poszukuje władzy? Czy każdy i bez ograniczeń poszukuje seksu? We wszystkich trzech są ograniczenia, a ludzie znają swoje miejsce. Co nie znaczy, że dla wszystkich trzech nie dokonywano świństw na wielką skalę.
>Istniał już system, który wykluczał możliwość gromadzenia bogactw i opierał hierarchię społeczną na >prawie. Jaki? W prehistorii nie mieli 'hierarchii społecznej opartej na prawie' (a przynajmniej nic takiego nie wiadomo). Późniejsze systemy zawsze pozwalały na gromadzenie bogactw i budowanie hierarchii społecznej, choć zwykle wprowadzały też jakieś (czasem mocniejsze, jak w realnym socjalizmie, czasem słabsze jak we współczesnym kapitalizmie) ograniczenia.
>Czy chciwość jest dobra czy jest zła? Wrócę do 'trójcy' powyżej. Seks jest dobry czy zły? Umożliwia przetrwanie gatunku, daje przyjemność, ale też wiąże się z komplikacjami emocjonalnymi, oraz dużym polem dla przestępczości. Z chciwością jest tak samo -- to względna, a nie bezwzględna wartość.
|
|
4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > Stawiam więc pytania.> Czy chciwość jest dobra czy jest zła?Postawił więc Pan tylko jedno pytanie, na które moja odpowiedź jest taka, że jak nas uczy ogólnoludzkie doświadczenie zapisane w historii, jest jednoznacznie zła. Chciwość to patologia normalnego stanu dążenia do polepszenia bytu własnego i własnej rodziny. Dalej przedstawia Pan niby alternatywę: > Dobra bo zapewnia nam hierarchię a zatem tworzy społeczeństwo?Ani chciwość, ani hierarchia nie tworzą społeczeństwa, co najwyżej bywają jego częstymi elementami. > Zła bo jest źródłem dominacji i wyzysku jednych przez drugich?Wyzysk, to tu zbyt wieloznaczne pojęcie. Natomiast chciwość jest zła, gdyż prowadzi nawet do przestępstw i zbrodni. Ludzie są grzeszni, ale najpotworniejszym z ich grzechów jest właśnie chciwość. Nie istnieje bowiem granica, w której człowiek powiedział by, że ma już dość i nie istnieje zbrodnia, przed którą powstrzymał by się, dla powiększenia swojego stanu posiadania. Bogacze żadnych pieniędzy się nie brzydzą. Dla nich pecunia non olet niezależnie skąd wydobyte i jak zdobyte. Warto porównać hasło "chciwość jest dobra" do znanych nam dramatów przez tą chciwość wywołanych. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,503111#w503551www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,517983#w518375www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,503111#w503566www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,584894#w585440www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,595666#w597684www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780@@@ .
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie zgadzam się z tym poglądem w żadnej jego części. - bez hierarchii społeczeństwo nie istnieje. To hierarchia jest źródłem społeczeństwa, zrodlem współdziałania ludzi. Kto atakuje hierarchię ten zmierza do rozpadu społeczeństwa. Hierarchia jest konieczna a zatem i dobra. - chciwość jest dobra i porządna, potrzeba jej tylko stworzyć warunki do uwolnienia się bez dzialan na szkodę drugiego człowieka. Chciwość jest napędem społeczeństwa, źródłem osiągnięć i poczucia szczęścia. Potrzeba pozwolic ludziom byc chciwym, potrzeba pozwolić ludziom rywalizować i walczyć o wladze ale walka ta nie moze pogarszac sytuacji innych ludzi.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > Nie zgadzam się z tym poglądem w żadnej jego części.Po co pisać o oczywistościach. Natomiast własne poglądy należy racjonalnie uzasadnić merytorycznie, tak aby przekonać czytelników. > - bez hierarchii społeczeństwo nie istnieje. Społeczeństwo - podstawowe pojęcie socjologiczne, jednakże niejednoznacznie definiowane. Terminem tym tradycyjnie ujmuje się dużą zbiorowość społeczną, zamieszkującą dane terytorium, posiadające wspólną kulturę, wspólną tożsamość oraz sieć wzajemnych stosunków społecznych. Społeczeństwo ponadto posiada własne instytucje pozwalające mu na funkcjonowanie oraz formę organizacyjną w postaci państwa, plemienia czy narodu.Może warto zacząć od Elementarnych pojęć socjologii Jana Szczepańskiego. > To hierarchia jest źródłem społeczeństwa, zrodlem współdziałania ludzi.www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,509829#w510004> Kto atakuje hierarchię ten zmierza do rozpadu społeczeństwa.Takie wezwania są dobre dla "baranków bożych", którym pastuch jest koniecznym. www.nonpos(*)Leon_XIII/rerum_novarum/II.php> Hierarchia jest konieczna a zatem i dobra.Ani konieczna, ani dobra, natomiast powszechnie występująca. > - chciwość jest dobra i porządna, potrzeba jej tylko stworzyć warunki do uwolnienia się bez dzialan na szkodę drugiego człowieka.Zamknij szaleńca w klatce (tu prawa), a będzie społeczeństwu służył? Moim zdaniem to bzdura. Natomiast trzeba pokazywać, że chciwość jest ogranicza intelektualnie i zupełnie nikomu nie daje szczęścia, a nawet prowadzi do nieszcześć. Oczywiście, że to chciwców nie zlikwiduje, gdyż to choroba alkoholizmowi podobna, ale zmniejszy ich akceptację społeczną. > Chciwość jest napędem społeczeństwa, źródłem osiągnięć i poczucia szczęścia. Potrzeba pozwolic ludziom byc chciwym, potrzeba pozwolić ludziom rywalizować i walczyć o wladze ale walka ta nie moze pogarszac sytuacji innych ludzi.Tak, została już dobrze przetestowana. Na przykład w Ameryce Południowej: www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,543847#w544426Nie widzę, żadnych powodów do tego abyśmy mieli się zgadzać. Ja chciwym, to tylko na wiedzę byłem. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,590321#w591767@@@ .
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54918 punktów) | > Nie istnieje bowiem granica, w której człowiek powiedział by, że ma już dość i nie istnieje zbrodnia, przed którą powstrzymał by się, dla powiększenia swojego stanu posiadania.Nie istnieją. Krystkon: Cytat: Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. Cytat:Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma, Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. Ma Pan rację. chciwość nie ma granic
|
|
|  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Cytat: Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam.
Warto tutaj przypomnieć, że chodzi tutaj o dom o wartości 360 miesięcznych wynagrodzeń młodego człowieka, pracującego w oparciu o śmieciówkę w specjalnej strefie ekonomicznej stworzonej dla zachodniego kapitału, czyli o wynagrodzenie za 30 lat pracy o ile młody człowiek nie je, nie pije, nie mieszka, nie ubiera się, nie ogrzewa, nie myje a jedynie pracuje. Warto jeszcze przypomnieć, że chodzi tu taj o dom wybudowany cudzymi rękami choć akurat szarley uznaje, że doglądanie budowy to budowanie domu i że skoro patrzył na ręce robotników, to znaczy że sam zbudował. Ale nie o to tu chodzi przecież, chodzi o coś innego. Szarley rozumie doskonale, że w moich postulatach idzie o prawdziwy kapitał, chodzi o środki produkcji będące w posiadaniu wielkich koncernów i ich małych grupek właścicieli lecz z uporem maniaka koncentruje uwagę wszystkich na biednym emerycie będącym w posiadaniu domu za 500.000zł i uzyskującym 1400zł emerytury. Najsmutniejsze, że to zafałszowanie pochodzi od człowieka, współtwórcy systemu, w którym dla przykładu 2 starsze osoby, ze starczą demencją i w jednakowym stanie pomimo jednakowych potrzeb uzyskują od społeczeństwa odmienne świadczenia, i jedna żyje dobrze a druga źle, choć obie osoby nie mają już pojęcia z czego taka różnica może wynikać. To zniekształcenie pochodzi od człowieka, który promuje zwiększenie świadczeń społeczeństwa wyłącznie dla młodzieży uzdolnionej, aby ta uzdolniona młodzież dzięki zwiększonej pomocy społeczeństwa, ukierunkowanej na nią, uzyskała tak wielką przewagę nad młodzieżą niezdolną ażeby schemat podziału społeczeństwa na PANÓW i psy przelał się na kolejne pokolenia. Będzie przy tym wpierał fałszywie iż chodzi o rozwój wszystkich i o ogólny dobrobyt. > Cytat:Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma, Właśnie. Dzielimy się wszystkim i w takich sposób, żeby każdemu chciało się współdziałać. Nie ma mowy o równym podziale, kiedy jeden zaiwania od rana do nocy a drugi zbija bąki na kanapie ale nie ma też mowy o prawie krwi do posiadania i czerpania korzyści z bycia właścicielem. Zyski kapitałowe muszą zniknąć z powierzchni ziemi. Dochód osiąga się wyłącznie świadcząc innym. Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy Zgadza się albowiem pieniądz należy traktować wyłącznie jako system wyboru przywódcy a samą gotówkę jako głosy, które można komuś oddać. Pieniądz to sposób tworzenia hierarchii społecznej a każdy przymus w systemie pieniężnym to naruszenie istoty pieniądza, to zafałszowanie, to budowana niekorzystnej społecznie hierarchii. I bez moich postulatów pieniądz, którego nikt palcem nie może tknąć prócz właściciela pokona współczesną walutę. Bitcoin taki jest i pokona współczesną walutę to tylko kwestia czasu. Będzie to samo co z internetem. Początkowo nikt nie potrzebował teraz nikt bez internetu nie potrafiłby już żyć. Cytat:a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. Zgodnie z zasadą - wola społeczeństwa jest prawem. Lepiej jest wprost i otwarcie wyrazić - mam cię gdzieś i zdychaj, niż wyrażać fałszywe i małe treści o cyklach koniunkturalnych, automatyzacji i innych bzdetach w uzasadnieniu wykluczenia całej masy ludzi ze społeczeństwa i skazaniu ich na śmietnik. Zmówione cwaniaki wyszkolili się we wpajaniu, iż tak musi być i już, że jeśli nie dajesz rady to z pewnością jesteś czymś gorszym od reszty. > Ma Pan rację. chciwość nie ma granicMasz rację jestem chciwy. Chcę żywności, chcę domu, chcę urlopu, chcę bezpieczeństwa, chcę dostępu do lekarza, ale nade wszystko chce poczucia więzi z innymi ludźmi. Nie chcę innych ludzi już dłużej nienawidzić. Społeczeństwo wykiwało mnie, oszukało, wykorzystało i próbuje zniszczyć. Próbuje temu zapobiec. Próbuję zmienić społeczeństwo w obronie własnej. Jestem chciwy. Chcę innego życia.
|
|
| |  | 3 na 3 | szarley (54918 punktów) | > Cytat: >Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka. Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam.
> Warto tutaj przypomnieć, że chodzi tutaj o dom o wartości 360 miesięcznych wynagrodzeń młodego człowieka,Dom, na który emeryt uczciwie zarobił, to nie jego wina, że są śmeiciówki Kwintesencją Twojej wypowiedzi jest to: Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. > szarley uznaje, że doglądanie budowy to budowanie domu i że skoro patrzył na ręce robotników, to znaczy że sam zbudował.Znów wiesz o mnie coś czego sam nie wiem? > Najsmutniejsze, że to zafałszowanie pochodzi od człowieka, współtwórcy systemu,Znów wiesz o mnie coś czego sam nie wiem? > To zniekształcenie pochodzi od człowieka, który promuje zwiększenie świadczeń społeczeństwa wyłącznie dla młodzieży uzdolnionej, aby ta uzdolniona młodzież dzięki zwiększonej pomocy społeczeństwa, ukierunkowanej na nią, uzyskała tak wielką przewagę nad młodzieżą niezdolną ażeby schemat podziału społeczeństwa na PANÓW i psy przelał się na kolejne pokolenia. Będzie przy tym wpierał fałszywie iż chodzi o rozwój wszystkich i o ogólny dobrobyt.Jeśli młody, zdolny człowiek z biednej rodziny ma szansę ukończyć studia medyczne, to to buduje ogólny dobrobyt > > Cytat:Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma, > Właśnie. Dzielimy się wszystkim i w takich sposób, żeby każdemu chciało się współdziałać.Ty postulujesz zabrać domy emerytom, żeby postawić swój > Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy > Zgadza się albowiem pieniądz należy traktować wyłącznie jako system wyboru przywódcy a samą gotówkę jako głosy, które można komuś oddać.Bez komentarza. Ciesz się, że Anna Salman nie czyta Twoich bredni o alimentach lub je ignoruje > Cytat:a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. > Zgodnie z zasadą - wola społeczeństwa jest prawem.> Lepiej jest wprost i otwarcie wyrazić - mam cię gdzieś i zdychaj, niż wyrażać fałszywe i małe treści o cyklach koniunkturalnych, automatyzacji i innych bzdetach w uzasadnieniu wykluczenia całej masy ludzi ze społeczeństwa i skazaniu ich na śmietnik.Taaaa. Czyli jestem hipokrytą domagając się państwowej egzekucji alimentów, a Ty uczciwie mówisz, że Cytat:Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. Nie wątpię w Twoją szczerość > >Ma Pan rację. chciwość nie ma granic> Masz rację jestem chciwy. Chcę żywności, chcę domu, chcę urlopu, chcę bezpieczeństwa, chcę dostępu do lekarza, ale nade wszystko chce poczucia więzi z innymi ludźmi.W tym celu społeczeństwa, także niemieckie w którym żyjesz zbudowały instytucje z których korzystasz (osłony socjalne, płaca minimalna, Kindergeld) a Tobie to jest mało i chcesz polskiemu emerytowi zabrać dom, a samotnej matce prawo do alimentów bo głośno krzyczysz kłamstwa o swoim niewolnictwie. > Nie chcę innych ludzi już dłużej nienawidzić.> Społeczeństwo wykiwało mnie, oszukało, wykorzystało i próbuje zniszczyć.Płacąc minimum 8,5 Ero za godzinę, i dodatek na dzieci w wysokości większej niż pensja większości polskich robotników > Jestem chciwy. Chcę innego życia.Tak, kosztem innych.
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Dom, na który emeryt uczciwie zarobił, to nie jego wina, że są śmeiciówkiCo to znaczy uczciwie zarobić? Działając w ramach obowiązujących zasad, które cwaniaki ustanowili sami, z myślą o sobie, dla siebie i dla pozostałych? Zasadami, które cwaniaki określają mianem umowy społecznej a jak ulał pasuje do zmowy wąskiej grupki interesu? Powiem ci jak będzie. Stwarzamy sobie wzajemnie rozmaite możliwości, pracujemy ciężko z myślą o indywidualnym i społecznym wzbogaceniu się oraz dzielimy się wszystkim co istnieje. Kto jeśli nie współcześni emeryci stworzyli współczesny ustrój społeczny, który w Polsce akurat zmienił się przez ostatnie 25 lat może o 1% w wymiarze podatku VAT? Kto ponosi odpowiedzialność za brak perspektyw, wykluczenie i śmieciówki? Koniunktura, rozwój technologi, który miał się wszystkim opłacać a nie wyrzucać ludzi na śmietnik czy może Duch Święty? To jest rozumowanie osoby, której wszystko przychodzi z tak wielką łatwością, iż dramaty ludzkie postrzega jako problemy wynikające wprost z osób, których te dramaty dotyczą. Zbudowaliście ten ustrój, bronisz go jak tygrys własnej ofiary co rusz wyrażając, że wszystko już jest jak być powinno a co najwyżej inspekcja pracy powinna lepiej pracować więc weź na siebie odpowiedzialność za istniejące stosunki społeczne. Pojmij, że ty jesteś źródłem tych stosunków i nie ja, ponieważ ja podejmuję walkę z tym ustrojem, bezskuteczną lecz jednak wyraziście nie zgadzam się na to wszystko. > Kwintesencją Twojej wypowiedzi jest to:Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. Nie! Kwintesencją mojej wypowiedzi jest to, że posiadanie kapitału winno być okupione podatkiem kapitałowym. Kogo na zapłacenie podatku od kapitału nie stać, te nie powinien go posiadać i dotyczy to wszystkich od właścicieli największych światowych koncernów po chłopca, który odziedziczył wielki dom po tatusiu a nigdy w życiu palcem w bucie nie kiwnął dla drugiego człowieka. > Jeśli młody, zdolny człowiek z biednej rodziny ma szansę ukończyć studia medyczne, to to buduje ogólny dobrobytCo ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa? Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii? Nie! Po prostu nie! Stwórz wpierw perspektywy temu, który od 10 lat jest bezrobotnym a dopiero potem zajmuj się szczególnie uzdolnionymi. Na tworzenie przepaści pomiędzy ludźmi nie zgadzam się i mam to gdzieś czy jest to przepaść ekonomiczna, czy intelektualna, zresztą jedno z drugi jest ściśle powiązane. > Właśnie. Dzielimy się wszystkim i w takich sposób, żeby każdemu chciało się współdziałać.Ty postulujesz zabrać domy emerytom, żeby postawić swój Gdybym zabrał to już nie potrzebowałbym niczego postawić. Chcę odebrać kapitał wszystkim bezwzględnym egoistom, którzy po trupie drugiego człowieka będą dążyć do zaspokojenia a pozostawić go w rękach tych tylko, którzy działają na rzecz wspólnoty. Taki jest plan. Jeśli jakiemuś emerytowi się przez to oberwie bo mu prawo do ziemi wygaśnie znaczy, że tak musiało być. > Bez komentarza. Ciesz się, że Anna Salman nie czyta Twoich bredni o alimentach lub je ignorujeJakich znowu bredni. Kto ci powiedział, że zmuszanie innych ludzi do tego czego oni sami nie chcą jest DOBRE? Dla kogo to jest DOBRE? Nie czujesz się w żaden sposób odpowiedzialny za to, żeby ojciec dziecka miał do dyspozycji kilka ofert pracy ale jesteś pierwszy gotowy przymuszać go do świadczeń na rzecz dziecka. Z pustego to i Salamon nie naleje a szarley jeśli chce pomóc dziecku to pomaga mu, jeśli nie chce nie pomaga, szarley robi co chce jak każdy powinien móc, ale szarley nie powinien tej pomocy dla dziecka opierać na grożeniu ojcu wtrąceniem go do metalowej klatki 2mx2mx2m, z której ojciec dziecka nie zdoła uwolnić się. Co to za pomoc jest?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | > >Dom, na który emeryt uczciwie zarobił, to nie jego wina, że są śmeiciówki> Co to znaczy uczciwie zarobić? Działając w ramach obowiązujących zasad, które cwaniaki ustanowili sami, z myślą o sobie, dla siebie i dla pozostałych? Zasadami, które cwaniaki określają mianem umowy społecznej a jak ulał pasuje do zmowy wąskiej grupki interesu?To znaczy zapieprzać 40 lat pod ziemią jako strzałowy, lub w szkole jako nauczyciel, lub przerzucać tony na kasie w spożywczaku, lub stać 20 godzin nad otwartym sercem Popatrz ci ludzie mają mieszkania! Co za sqsyny! Dorobili się cwaniaki w wąskiej grupie interesu! jakiż tupet musi mieć emerytowany kierowca PKS, że ośmiela się mieć 20% dochodu Krystkona i MA MIESZKANIE! > Kto jeśli nie współcześni emeryci stworzyli współczesny ustrój społeczny, który w Polsce akurat zmienił się przez ostatnie 25 lat może o 1% w wymiarze podatku VAT?Za karę odebrać im domy i mieszkania! > Kto ponosi odpowiedzialność za brak perspektyw, wykluczenie i śmieciówki?EMERYCI! Hura jakie to proste! > To jest rozumowanie osoby, której wszystko przychodzi z tak wielką łatwością, iż dramaty ludzkie postrzega jako problemy wynikające wprost z osób, których te dramaty dotyczą.Znów wiesz o mnie coś czego nie wiem? Jeśli tak łatwo jest zaczynać za ślepra na kopalni, to zapraszam, znajdę Ci robotę w tym fachu. Obiecuję. > Zbudowaliście ten ustrój, bronisz go jak tygrys własnej ofiary co rusz wyrażając, że wszystko już jest jak być powinno a co najwyżej inspekcja pracy powinna lepiej pracować więc weź na siebie odpowiedzialność za istniejące stosunki społeczne.Bez komentarza > Pojmij, że ty jesteś źródłem tych stosunków i nie ja, ponieważ ja podejmuję walkę z tym ustrojem, bezskuteczną lecz jednak wyraziście nie zgadzam się na to wszystko.Bez komentarza > >Kwintesencją Twojej wypowiedzi jest to:> Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. > Nie! Kwintesencją mojej wypowiedzi jest to, że posiadanie kapitału winno być okupione podatkiem kapitałowym... w wysokości 1% wartości nieruchomości miesięcznie. czyli warszawski emerytowany listonosz ma płacić 4000 przy emeryturze 1200 KWINTESENCJĄ TWOJEGIO PROGRAMU JEST : KRYSTKON MUSI SIĘ NACHAPAC KOSZTEM SŁABSZYCH Kogo na zapłacenie podatku od kapitału nie stać, te nie powinien go posiadać i dotyczy to wszystkich od właścicieli największych światowych koncernów po chłopca, który odziedziczył wielki dom po tatusiu a nigdy w życiu palcem w bucie nie kiwnął dla drugiego człowieka. Rozumiem, że Ty swoim dzieciom nie zostawisz nic. Współczuję im > >Jeśli młody, zdolny człowiek z biednej rodziny ma szansę ukończyć studia medyczne, to to buduje ogólny dobrobyt> Co ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa?Czy ja piszę po chińsku? Bo ty czytasz manipulancie zupełnie co innego niż napisałem > Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii? Qrwa gdzie to napisałem ! > Stwórz wpierw perspektywy temu, który od 10 lat jest bezrobotnym a dopiero potem zajmuj się szczególnie uzdolnionymi.Ty mu stwarzasz perspektywy. Jeśli ma dom po ojcu to niech się wynosi na bruk. Bezdomnemu będzie łatwiej > >Ty postulujesz zabrać domy emerytom, żeby postawić swój> Gdybym zabrał to już nie potrzebowałbym niczego postawić. Chcę odebrać kapitał wszystkim bezwzględnym egoistom, którzy po trupie drugiego człowieka będą dążyć do zaspokojenia a pozostawić go w rękach tych tylko, którzy działają na rzecz wspólnoty.No emeryt już zazwyczaj nie działa. Rzadko który po kilkudziesięciu latach pracy ma siłę żeby zarabiać >Taki jest plan. Jeśli jakiemuś emerytowi się przez to oberwie bo mu prawo do ziemi wygaśnie znaczy, że tak musiało być.Podkreślenie moje Komentarz zbędny Kompromitacja oczywista ( i Ty bronisz ubogich? ) > >Bez komentarza. Ciesz się, że Anna Salman nie czyta Twoich bredni o alimentach lub je ignoruje> Jakich znowu bredni. Kto ci powiedział, że zmuszanie innych ludzi do tego czego oni sami nie chcą jest DOBRE? Dla kogo to jest DOBRE?No jasne płacenie alimentów nie jest dobre dla płacącego > Nie czujesz się w żaden sposób odpowiedzialny za to, żeby ojciec dziecka miał do dyspozycji kilka ofert pracy ale jesteś pierwszy gotowy przymuszać go do świadczeń na rzecz dziecka. Z pustego to i Salamon nie naleje a szarley jeśli chce pomóc dziecku to pomaga mu, jeśli nie chce nie pomaga, szarley robi co chce jak każdy powinien móc, ale szarley nie powinien tej pomocy dla dziecka opierać na grożeniu ojcu wtrąceniem go do metalowej klatki 2mx2mx2m, z której ojciec dziecka nie zdoła uwolnić się. Co to za pomoc jest?Mam płacić na Twoje dzieci, bo ty przepijasz ich Kindergeld?
|
|
| | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Taaaa. Czyli jestem hipokrytą domagając się państwowej egzekucji alimentów, a Ty uczciwie mówisz, że Cytat:Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. Nie wątpię w Twoją szczerość Nie, nie jesteś hipokrytą propagując pomoc dzieciom poprzez grożenie i karanie ich rodziców. To raczej egoizm. Alimenty to dość drażliwa sprawa i celowo się nimi posługujesz dla zakwestionowania moich idei. Zawsze wybierasz ekstrema. Ja o przymusie egzekucyjnym w zwykłych stosunkach cywilnych prowadzącym do potężnej koncentracji kapitału ty o alimentach, które z koncentracją kapitału mają niewiele wspólnego. No ale tak jest przecież wygodnie komuś, kto nie życzy sobie żadnych zmian. > W tym celu społeczeństwa, także niemieckie w którym żyjesz zbudowały instytucje z których korzystasz (osłony socjalne, płaca minimalna, Kindergeld) a Tobie to jest mało i chcesz polskiemu emerytowi zabrać dom, a samotnej matce prawo do alimentów bo głośno krzyczysz kłamstwa o swoim niewolnictwie.Sam spójrz, co rusz wyrażasz przekonanie, że wszystko jest super i jak być powinno. Istnieją kosmiczne różnice społeczne, obrzydliwe bogactwo tuż obok obrzydliwej biedy, 300m szklane wieże tuż obok walących się na głowę ludziom starych ruder a ty dochodzisz do wniosku, że wszystko jest świetnie i o co mi chodzi? Żyjesz po prostu w takiej obfitości, że masz wypaczoną perspektywę. Jednocześnie biedacy są tak silnie przyzwyczajeni do biedy, która towarzyszy im od narodzin do śmierci, że nawet nie wyobrażają sobie, że może być inaczej. > >Jestem chciwy. Chcę innego życia.> Tak, kosztem innych.Nie! To teraz zyski kapitałowe stanowią o życiu na koszt drugiego człowieka. Ja nie walczę o żadne przywileje dla siebie, walczę o zniesienie przywilejów innych, walczę z uznaniem nieopodatkowanej własności i urzędniczym ściąganiem długów dla kapitalistów. To wszystko. W otoczeniu nowych zasad społecznych byłbym jednym z milionów w podobnej sytuacji ekonomicznej. Postuluje zmiany ustrojowe bo jestem przekonany że są społecznie pożyteczne i w ogólności wszystkim żyłoby się z tym lepiej w tym również mi i tobie. Może i paru cwaniaków żyjących do tej pory z bycia PANEM właścicielem i z tytułów szlacheckich chwilowo straciłoby na tych zmianach ale w efekcie jednak zyskaliby zmieniając swoje nadęte relacje społeczne z otoczeniem, pełne tajemnic i wyniosłości na normalne, ludzkie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | > > Cytat:Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. > Alimenty to dość drażliwa sprawa i celowo się nimi posługujesz dla zakwestionowania moich idei. Zawsze wybierasz ekstrema. Ja o przymusie egzekucyjnym w zwykłych stosunkach cywilnych prowadzącym do potężnej koncentracji kapitału ty o alimentach, które z koncentracją kapitału mają niewiele wspólnego. No ale tak jest przecież wygodnie komuś, kto nie życzy sobie żadnych zmian.No bo ta wredna suka co chce alimentów, to kapitał koncentruje. A nie daj Boże jak ma mieszkanie jakie... ZABRAĆ! Cytat:niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. > >W tym celu społeczeństwa, także niemieckie w którym żyjesz zbudowały instytucje z których korzystasz (osłony socjalne, płaca minimalna, Kindergeld) a Tobie to jest mało i chcesz polskiemu emerytowi zabrać dom, a samotnej matce prawo do alimentów bo głośno krzyczysz kłamstwa o swoim niewolnictwie.> Sam spójrz, co rusz wyrażasz przekonanie, że wszystko jest super i jak być powinno.Znów wiesz o mnie coś czego ja sam nie wiem? > Istnieją kosmiczne różnice społeczne, obrzydliwe bogactwo tuż obok obrzydliwej biedy, 300m szklane wieże tuż obok walących się na głowę ludziom starych ruder a ty dochodzisz do wniosku, że wszystko jest świetnie i o co mi chodzi?Istnieją, a Ty chcesz zabrać biednym te rudery i dać bogatym żeby skoncentrowali jeszcze więcej kapitału > Żyjesz po prostu w takiej obfitości, że masz wypaczoną perspektywę.Znów wiesz o mnie coś czego ne wiem > >>Jestem chciwy. Chcę innego życia.> >Tak, kosztem innych.> Nie! To teraz zyski kapitałowe stanowią o życiu na koszt drugiego człowieka. Cytat:Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam To Twoje słowa Jeśli chcesz polemizować ze mną, to polemizuj ze mną a nie z tym co sobie na mój temat projektujesz (co jeśli mam dochód mniejszy niż Ty?)
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) |
> Jeśli chcesz polemizować ze mną, to polemizuj ze mną a nie z tym co sobie na mój temat projektujeszDo tego potrzebną jest spora samodzielnie przemyślana wiedza, a także umiejętność dyskusji. Polecam tu prof. Krzysztofa Szymanka, czy Leszka Lachowieckiego, który swoją książkę kończy sławami: [W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo. Erystyka - sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania Retoryka - umiejętność dobrego i rzetelnego przekonywania słuchaczy Sofistyka - wypowiedź lub sformułowanie, w którym świadomie został ukryty błąd. Sposób argumentacji polegający na wykorzystaniu wieloznaczności słów, trudnych do wyłowienia nieścisłości. Posługiwanie się fałszywymi argumentami dla udowodnienia nieprawdziwego twierdzenia.pl.wikipedia.org/wiki/Erystykapl.wikipedia.org/wiki/Retorykasynonim.net/synonim/sofistyka@@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarley postuluję progresywny podatek od kapitału w miejsce współczesnych podatków obrotowych. Tej idei przyświecają dwa bardzo konkretne cele: 1. Zniesienie zysków kapitałowych, inaczej zniesienie możliwości uzyskiwania dochodu na podstawie samej własności. 2. Trwałe rozproszenie kapitału w warunkach wolnorynkowej wymiany handlowej.
Czy to zła idea?
Zniesienie państwowej egzekucji długów oraz limit oszczędności w pieniądzu zaproponowałem jako alternatywę dla państwowej ewidencji zobowiązań i oszczędności oraz podatku od należności i oszczędności, 2 z 3 form kapitału obok własności, jako że ich ewidencja i opodatkowanie spowodowałoby powstanie kosmicznej biurokracji.
Przy obowiązujących zakazie egzekucji długów i limicie oszczędności w pieniądzu do realizacji dwóch powyżej wymienionych celów wystarczy ewidencja i opodatkowanie samej tylko własności w warunkach skromnej biurokracji - ewidencji własności i oszczędności w pieniądzu,
Czy to zła idea?
Postuluję także aby wysokość podatku kapitałowego oraz wydatki budżetowe były ustalane w demokracji bezpośredniej. Ja tylko zaproponowałem pewien podstawowy podatek kapitałowy w wysokości 1% wartości mienia miesięcznie ale to jest moja propozycja a ludzie mogą zrobić z tym podatkiem wszystko co zechcą.
Zechcą 0% podatku do współczesnej wartości mienia 500.000zł to i niech tak będzie a wówczas twój emeryt nie zapłaci nawet grosza podatku od swojego domu.
Zechcą wysokich emerytur dla osób, które uzyskiwały w życiu wysokie wynagrodzenia albo i nawet dla wszystkich emerytów, to i niech tak będzie a wówczas twój emeryt z łatwością opłaci podatek od drogiego domu.
Czy to zła idea?
Moja idea podatku to podatek dobrowolnie opłacany. Chcesz płacisz i wszyscy uznają twoją własność. Nie chcesz nie płacisz i wszyscy uznają, że własność już nie jest twoja. Czy to nie lepsza idea od współczesnych przymusów, wzajemnego grożenia sobie, wzajemnego obwiniania się, oskarżania itd.?
Chciałbym szarley w ten sposób nie tyle uwolnić wolę społeczeństwa co uruchomić mechanizm ponoszenia odpowiedzialności przez społeczeństwo za swoje czyny.
Czy ty zdajesz sobie szarley sprawę z tego, że w tej chwili znakomita większość społeczeństwa ma święte przekonanie, że to jacyś ONI wywołują KRYZYS i że to jacyś ONI są odpowiedzialni za całe zło tego świata nie zdając sobie zupełnie sprawy i nie przyjmując tego do wiadomości, że to MY SAMI czynimy wszystko takim jakim jest i że ONI to MY?
Czy to taka zła idea wyzwolić w ludziach nieco poczucia odpowiedzialności?
Naprawdę uważasz, że ja chcę budować własne szczęście na twojej krzywdzie? Boisz się zmian bo nie potrafisz przewidzieć ich konsekwencji lecz ja cię zapewniam, że co zmieniasz to możesz poprawiać, poprawiać i poprawiać aż wreszcie będzie dobrze. Nikt od tego nie umiera. Nikt od tego nie zwariuje. Może być inaczej niż jest, może być lepiej, może być po ludzku a nie po małpiemu jak teraz jest.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54918 punktów) | >Szarley postuluję progresywny podatek od kapitału w miejsce współczesnych podatków obrotowych. >Tej idei przyświecają dwa bardzo konkretne cele: >1. Zniesienie zysków kapitałowych, inaczej zniesienie możliwości uzyskiwania dochodu na podstawie samej własności. >2. Trwałe rozproszenie kapitału w warunkach wolnorynkowej wymiany handlowej. >Czy to zła idea? Nie, to nie jest zła idea! Już Ci kiedyś napisałem, że widzę te same społeczne bolączki które opisujesz, tylko, że metoda, którą proponujesz, doprowadzi do jeszcze większej koncentracji kapitału, poprzez pozbawienie oszczędności i nieruchomości ludzi biednych i oddanie ich cwaniakom. Nie podoba mi się życie z kapitałow tak jak i Tobie, ale Ty nie chcesz zabrać kapitałów kapitalistom, tylko kapitaliki emerytom
>Zniesienie państwowej egzekucji długów oraz limit oszczędności w pieniądzu To właśnie działa na niekorzyść ludzi biednych.
>Przy obowiązujących zakazie egzekucji długów i limicie oszczędności w pieniądzu do realizacji dwóch powyżej wymienionych celów wystarczy ewidencja i opodatkowanie samej tylko własności w warunkach skromnej biurokracji - ewidencji własności i oszczędności w pieniądzu,
A ja Cię pytam jak pracownik wy wyegzekwować zaległe wynagrodzenie, jak matka ma wyegzekwować alimenta Rozwiązania, które proponujesz typu codzienna płatność, kiedy szycie garnituru trwa kilka dni lub publiczne napiętnowanie niepłacącego ojca są nierealni
>Czy to zła idea? Idea nie, ale metody już są złe
>Postuluję także aby wysokość podatku kapitałowego oraz wydatki budżetowe były ustalane w demokracji bezpośredniej. Pytałem jakie chcesz zadać w demokracji bezpośredniej pytanie, aby odpowiedź była TAK/NIE - nie odpowiedziałeś
>Moja idea podatku to podatek dobrowolnie opłacany. Oxymoron
>Chcesz płacisz i wszyscy uznają twoją własność. Nie chcesz nie płacisz i wszyscy uznają, że własność już nie jest twoja. I co jeśli nie uznają? będzie moja czy nie?
>Czy to nie lepsza idea od współczesnych przymusów, wzajemnego grożenia sobie, wzajemnego obwiniania się, oskarżania itd.? Gorsza
>Czy to taka zła idea wyzwolić w ludziach nieco poczucia odpowiedzialności? Idea dobra, propozycja realizacji zła
>Naprawdę uważasz, że ja chcę budować własne szczęście na twojej krzywdzie? TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK A jeśli nawet nie mojej to biedniejszych ode mnie, niezaradnych, starych, chwilowo bezrobotnych czy też zwykłym ofiarom cwaniaków. Naprawdę nie licz na to, że jak za dom wart 100 000 zapłacisz staremu człowiekowi milion to on będzie szczęśliwszy. Umrze! umrze bez swojego ogrodu, swoich sąsiadów, swoich grusz
> Może być inaczej niż jest, Tak >może być lepiej, nie >może być po ludzku a nie po małpiemu jak teraz jest. Obejrzyj The Killing Fields (Vražedná pole) tam zabrano człowiekowi krzewinkę pomidora, bo coś miał, władcy mieli wszytsko co chcieli. Ty chcesz tak samo
Jesteś po prostu bezduszny
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jesteś po prostu bezduszny
Szarley w miejscu gdzie mieszkam, takie przynajmniej odnoszę wrażenie, nikt z młodych ludzi nie ma już zdolności do budowania rodzin takich jakie wy tworzyliście, nikt z młodych nie potrafi już kochać nikogo więcej prócz siebie samego.
Kulturowy mix wkomponowany w wyścig szczurów.
Wolność, postęp, gwałtowny rozwój, nieograniczony przepływ informacji, ludzi, wzrost siły demokracji, tworzenie nowych przestrzeni publicznych - to wszystko miało rzekomo służyć całej ludzkości a nie dzielić ludzkość i wywoływać KRYZYS SPOŁECZNY.
Teraz moje emocje nieco uspokoiły się, od kiedy mam tę swoją beznadziejną robotę. Z tą beznadziejną robotą jest mi 1000x lepiej niż wcześniej i nie jestem w stanie wyrazić uczuć nienawiści do społeczeństwa z czasu kiedy byłem bezrobotny.
Kto jeśli nie obrońcy współczesnych wartości, zasad a nawet rozkładu kapitału, jest odpowiedzialny za wyścig szczurów i towarzyszące mu napięcia społeczne? Kto tworzy ten świat?
W wiki jest taka definicja biedy: Bieda (ubóstwo) - to pojęcie ekonomiczne i socjologiczne opisujące stały brak dostatecznych środków materialnych dla zaspokojenia potrzeb jednostki, w szczególności w zakresie jedzenia, schronienia, ubrania, transportu oraz podstawowych potrzeb kulturalnych i społecznych. Bieda stanowi zagrożenie dla realizacji celów lub zadań życiowych[1].
Moja definicja biedy byłaby inna: Bieda - stan trwałego braku wpływu na społeczeństwo, inaczej wykluczenie społeczne. O co poprosisz - zawsze odmówią, co zaproponujesz - nie zgodzą się, jeśli zażądasz zbudują przed tobą ogrodzenie abyś nie mógł do nich dostać się. Zawsze w obojętności na twoje potrzeby.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >>Jesteś po prostu bezduszny >Szarley w miejscu gdzie mieszkam, takie przynajmniej odnoszę wrażenie, nikt z młodych ludzi nie ma już zdolności do budowania rodzin takich jakie wy tworzyliście, nikt z młodych nie potrafi już kochać nikogo więcej prócz siebie samego.
I to chcesz zmienić zmieniając system podatkowy? to chcesz zmienić zakazując egzekucji alimentów? to chcesz zmienić wysiedlając emerytów z ich domów?
>W wiki jest taka definicja biedy: >Bieda (ubóstwo) - to pojęcie ekonomiczne i socjologiczne opisujące stały brak dostatecznych środków materialnych dla zaspokojenia potrzeb jednostki, w szczególności w zakresie jedzenia, schronienia, ubrania, transportu oraz podstawowych potrzeb kulturalnych i społecznych. Bieda stanowi zagrożenie dla realizacji celów lub zadań życiowych[1]. Pojedź kiedyś na rosyjską głęboką prowincję. Ty masz dochody, o jakich prawie żaden polski robotnik nie może nawet marzyć. Rosyjski chłop patrzyłby na Ciebie jak na kosmitę
>Moja definicja biedy byłaby inna: >Bieda - stan trwałego braku wpływu na społeczeństwo, inaczej wykluczenie społeczne. >O co poprosisz - zawsze odmówią, To nie proś, żądaj. W Rzeszy masz więcej praw niż w Polsce.
>co zaproponujesz - nie zgodzą się, Gdyby na wszytsko się godzili byłbyś dyktatorem
>jeśli zażądasz zbudują przed tobą ogrodzenie abyś nie mógł do nich dostać się. a po co chcesz się dostać do mojego domu? Nie odpowiedziałeś na pytanie : jaką władzę ma nad Tobą emeryt w swoim domu? >Zawsze w obojętności na twoje potrzeby. A dlaczego mają uwzględniać Twoje potrzeby, skoro Ty chcesz im zabierać dorobek życia, żeby go oddać cwaniaczkom?
Załatwić Ci tę robotę w kopalni?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > I to chcesz zmienić zmieniając system podatkowy?Najchętniej by go zmienili, ci którymi kieruje chciwość, a nie ci którzy mają wiedzę na ten temat. www.gbv.de/dms/zbw/663370760.pdf Pomimo, iż niektórzy uważają że mądrym można być i bez czytania książek to ja jednak polecę tu książkę profesora Cezarego Kosikowskiego "Naprawa finansów publicznych", gdyż finanse publiczne, to wcale nie taka prosta sprawa, jak się różnym domorosłym uzdrowicielom wydaje i to nawet tym w ławach poselskich. Bogactwo państwa tworzy się także ze środków budżetowych. Naprawdę żenadą jest ten, kto tego nie rozumie, a stara się przekonać czytelników do własnych racji?
Bogactwo państwa, to jednak nie tylko kasa, to także infrastruktura, poziom wykształcenia społeczeństwa, innowacyjność gospodarki, poziom zdrowia, ilość mieszkań i ich wyposażenie itp. itd. To wszystko kosztuje i trzeba na to środków, ale aby to zrozumieć trzeba podnieść wzrok ponad własny portfel.www.partne(*)ne.com/autor/Cezary+Kosikowskiwww.lex.pl(*)a-8d5262d7698b&groupId=2221015www.nik.gov.pl/plik/id,1563.pdf Koncepcje i systemy podatkowe to naprawdę ogromny kawał wiedzy, zawsze zmanipulowany polityką. Warto tu korzystać ze sprawdzonych doświadczeń najbardziej ucywilizowanych państw europejskich i pamiętać, że taka już ludzka natura, że im człowiek jest bogatszym tym z większym trudem przychodzi mu choćby i najmniejsze uszczuplenie jego majątku. Zaś chciwość utrudnia racjonalne myślenie.
Na danym terenie to państwo jest suwerenem i jako takie pobiera daniny na cele wspólne, a których korzystają wszyscy, choć dalece w nierównym stopniu. Zawsze najwięcej korzystają z tej redystrybucji bogaci i żadne choćby i 90% podatki dochodowe tych nierówności nie wyrównają. Warto też pamiętać, że progresywny podatek dochodowy przy zróżnicowanych składkach powoduje, że nawet najbogatsi cześć podatków płacą według stawki najniższej, część według średniej, a dopiero co ponadto, to według tej najwyższej, nad którą tak głośno płaczą.
Moim zdaniem: Podatek dochodowy powinien być progresywny sześcio-pięcio, a co najmniej trzystopniowy. www.kulturaswiecka.pl/node/550 www.demokr(*)tent&task=view&id=211&Itemid=1 wyborcza.p(*)gaca__a_nierownosci_rosna.html wyborcza.p(*)28,15414610,Bylismy_glupi.html
Powinno się najbardziej jak to tylko możliwe podwyższać stopę wolną od podatku oraz obniżać VAT i to wcale nie z sympatii dla biednych, czy poczucia sprawiedliwości społecznej, a wprost ze względów ekonomicznych. Pieniądz wchodzący tą drogą na rynek najbardziej pobudza gospodarkę, gdyż ludzie biedni prawie natychmiast go wydają na nieodzowne im potrzeby. Tyle, że chciwcy liczący tylko własne grosze nie chcą przyjąć tego do wiadomości i stale pytają skąd na to wziąć? Zapominają, że oby wyjąć to trzeba najpierw włożyć, zaś obniżanie podatku najbiedniejszym to inwestycja w przyszłość. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780___________________ PS. Jaką wysokość osobistego podatku można zaakceptować? To zależy od człowieka - ja bez sprzeciwu zaakceptuję o 50, 100 złotych więcej z mojej emerytury, gdy w podatku progresywnym obejmie to wszystkich, a wtedy w skali państwa będą to ogromne pieniądze. Oczywiście powinny być one wtedy wydane na dzieci, młodzież i rozwój nauki, a nie na zbrojenia i inne interesiki klasy rządzącej. Manipulacji z podatkami zawsze należy dokonywać z namysłem i ostrożnie, ale do tego konieczny jest większy rozum od interesu, a u polityków to trudne.@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54918 punktów) | > Powinno się najbardziej jak to tylko możliwe podwyższać stopę wolną od podatku oraz obniżać VAT i to wcale nie z sympatii dla biednych, czy poczucia sprawiedliwości społecznej, a wprost ze względów ekonomicznych. Pieniądz wchodzący tą drogą na rynek najbardziej pobudza gospodarkę, gdyż ludzie biedni prawie natychmiast go wydają na nieodzowne im potrzeby. Tyle, że chciwcy liczący tylko własne grosze nie chcą przyjąć tego do wiadomości i stale pytają skąd na to wziąć? Zapominają, że oby wyjąć to trzeba najpierw włożyć, zaś obniżanie podatku najbiedniejszym to inwestycja w przyszłość.Tak. Dokładnie tak. W wielu polskich firmach dysproporcje między pensją robotnika a prezesa są jak 1:100 (także państwowych!) Ostatnio zapłaciłem u lekarza 200 złotych za wizytę i był zaskoczony, że chcę fakturę, 6 pacjentów na godzinę i... miesięczna pensja salowej. O stosunkach w małych prywatnych firmach niewiele dobrego można powiedzieć To nie ludzie zamożni kreują popyt pobudzający gospodarkę Podatek progresywny, niski i selektywny VAT, wysoka kwota zwolniena od podatku, wysoka płaca minimalna to kreuje popyt, napędza koniunkturę. Bogaci też na tym zarobią. Nawet ci średnio bogaci, właściciele małych sklepików zyskają na wzroście popytu. Płaca minimalna. W firmach zagranicznych ograniczy wysyłane zyski właściciela, pieniądz zostaje w kraju. Czy przeniosą swoje Biedronki na Ukrainę? Oczywiście nie Wzrost płacy minimalnej nie spowoduje znaczącej inflacji. Piwo w Niemczech jest niewiele droższe niż w Polsce, a sklepowa zarabia ok. 10 Euro na godzinę... Spadną zyski właścicieli? Wzrosną na skutek wzrostu krajowej konsumpcji. > PS. Jaką wysokość osobistego podatku można zaakceptować? To zależy od człowieka - ja bez sprzeciwu zaakceptuję o 50, 100 złotych więcej z mojej emerytury, gdy w podatku progresywnym obejmie to wszystkich, a wtedy w skali państwa będą to ogromne pieniądze. Oczywiście powinny być one wtedy wydane na dzieci, młodzież i rozwój nauki, a nie na zbrojenia i inne interesiki klasy rządzącej.Krystkon: Cytat:Co ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa? Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii? Jak Pan widzi, nie warto płacić stypendiów bo stypendysta będzie się tylko zabawiał w Tajlandii. A może wcale nie kształcić lekarzy, to 14-letnie Tajki odpoczną? Takie dyrdymały pisze absolwent ekonomicznej akademii!!!!!! > Oczywiście powinny być one wtedy wydane na dzieci, młodzież i rozwój nauki, a nie na zbrojenia i inne interesiki klasy rządzącejTak. Oczywiście, To powinien być zofcik programu lewicy. Tymczasem lewicowa Polityka użala się nad losem emerytowanych 50-letnich policyjnych generałów, że nie ma dla nich pracy. Borajstwa dostają kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie i nie mają pracy! Propozycja pracy na etacie wojewódzkiego komendanta we Wrocławiu jest przecież zesłaniem na głęboką prowincję, trzeba iść na emeryturę i użalać się jak Krystkon nad swoim niewolnictwem. Obrzydzeniem napełnił mnie ten tekst. Użalanie się nad emerytem w kwiecie wieku dostającym 10-krotność pensji salowej, w sytuacji , kiedy 80 - letniemu emerytowi brakuje na leki, kiedy sklepowa bierze chwilówkę na podręczniki. Nie powinienem się wtrącać w polityczne wybory Polaków, ale gdzie jest wasza lewica! Dlaczego nie poradzi wytłumaczyć robotnikom, co jest w ich interesie, dlaczego pozwala straszyć społeczeństwo wizjami p. Goliszewskiego, że jeśli sklepowa będzie zarabiać 2000 to wszytskie sklepy splajrują, lub wyniosą się do Chin!
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Warto też przypomnieć, iż epitet "domorosłym uzdrowicielom" niewiele wartości wnosi do rzetelnej analizy i interpretacji idei lecz nakłania wszystkich to przyjęcia z góry założonego wyniku takiej interpretacji.
Warto też przypomnieć, iż niedomorośli architekci skąpani w obfitości zbudowali system obrzydliwego bogactwa i nędzy, nie poznając podatków innych niż obrotowe, znając zaledwie jeden sposób kreacji i emisji pieniądza i do dziś nie odkrywając źródła wartości gotówki.
Odnoszę silne wrażenie, że obniżenie VAT o kilka punktów, ustanowienie kilku nowych progów progresji podatku dochodowego i pięć dych z emerytury na młodzież współczesnych stosunków społecznych nie zmieni, kryzysu nie rozwiąże.
Kryzysu? Jakiego kryzysu? Ten stan to norma.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981/z,0#w665005Pomimo, iż niektórzy uważają że mądrym można być i bez czytania książek to ja jednak polecę tu książkę profesora Cezarego Kosikowskiego "Naprawa finansów publicznych", gdyż finanse publiczne, to wcale nie taka prosta sprawa, jak się różnym domorosłym uzdrowicielom wydaje i to nawet tym w ławach poselskich. Bogactwo państwa tworzy się także ze środków budżetowych. Naprawdę żenadą jest ten, kto tego nie rozumie, a stara się przekonać czytelników do własnych racji?> Warto też przypomnieć, iż epitet "domorosłym uzdrowicielom" niewiele wartości wnosi do rzetelnej analizy i interpretacji idei lecz nakłania wszystkich to przyjęcia z góry założonego wyniku takiej interpretacji.Tyle tylko, iż to żaden epitet, a opis powszechnego faktu, że system podatkowy najchętniej by zmienili, ci którymi kieruje chciwość, a nie ci którzy mają wiedzę na ten temat.> niewiele wartości wnosi do rzetelnej analizy i interpretacji ideiJakiej analizy, jakiej interpretacji idei? Czy Pan tu przedstawił jakąkolwiek ideę poza hasełkiem "Chciwość jest dobra"? Czy mogliśmy tu poznać jakieś oparte na faktach analizy, do których Pan się odwołał? Szanowny Panie na racjonalistycznym forum warto z sensem pisać i własne poglądy należy racjonalnie uzasadniać merytorycznie, tak aby przekonać czytelników pozostawiając im ocenę naszej argumentacji. > lecz nakłania wszystkich to przyjęcia z góry założonego wyniku takiej interpretacji.Co nakłania wszystkich? Gdyby to były racjonalnie uzasadnione argumenty to byłbym szczęśliwym, gdyż najczęściej są emocje wywołane propagandą, która kosztuje, a na to środki mają bogaci. > Kryzysu? Jakiego kryzysu? Ten stan to norma.Tu pełna zgoda. Kapitalizm, to stały, choć falujący kryzys. Dlatego należy go przezwyciężyć, choćby tylko przez stałe zmniejszanie różnic dochodowych i majątkowych. Pamiętając przy tym, że różnice pomiędzy ludźmi są zgodnymi z naturą, a więc zawsze występować będą. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | O ile mi wiadomo ci, ktorzy niedomorosla wiedzę posiadają od dawna naklaniaja wszystkich do podatków posrednich, ktore działają jak kazdy widzi. Może więc nie o wiedzę potrzeba pytać lecz o cele architektów? Co komu po wiedzy zzłodzieja?
A miniony socjalizm nie stanowi zadnej alternatywy dla współczesnego kapitalizmu. Zostało juz udowodnione. To tak jakby schować sie przed deszczem pod rynna.
Dlaczego chcesz wyrownywac dochody a zupelnie nie martwią cie różnice w rozkładzie kapitału? Maja pozostać niezmienione? Czyli ja jako wyrobnik w fabryce, zasob ludzki i tryb w maszynie mam zarabiać tyle co wlasciciel fabryki przy czym ja haruje w pocie czoła od świtu do nocy a wlasciciel posiada? To ja mam gdzies takie rowne dochody i nie zgadzam sie na to. Mam tez gdzies koncepcje zrownywania dochodów poprzez progresywne podatki dochodowe albowiem w zaden sposob podatki te nie kwestionuja dochodów kapitalowych a jedynie obnizaja je.
Nie ma na tym świecie miejsca juz dla zyskow kapitalowych. To musi przeminac jak okres średniowiecza.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . >Dlaczego chcesz wyrownywac dochody a zupelnie nie martwią cie różnice w rozkładzie kapitału? Wielce Szanowny Panie, pomiędzy pewnym spłaszczeniem różnic, a wyrównaniem jest taka różnica jak pomiędzy krzesłem, a krzesłem elektrycznym lub takimi, którzy chcieliby gospodarki opartej na kapitale, a tymi którzy chcieliby gospodarki opartej na wiedzy.
Warto jest dyskutować o przyszłości Polski, a nawet i świata, ale do tego jest konieczną jakaś tam minimalna wiedza, a nie przekonanie o własnej racji, gdyż tu racje należy racjonalnie argumentować.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Używam wielu argumentów opartych na rozbudowanych w wielu wątkach wnioskach. Nie można tak namolnie stwierdzać, że wszystko co robię to usilne wtłaczanie wszystkim własnych racji bez uzasadnienia. Nie można też tak autorytatywnie stwierdzać, że określone reguły społeczne są właściwe bo sprawdziły się już wśród niewolników w starożytnym Egipcie.
Używam uzasadnień. Oto jedno z nich.
Stwierdzam, że kapitał występuje w 3 formach i są nimi: 1. własność, 2. należności, 3 gotówka. Należy przy tym bardzo wyraźnie odróżnić wartość od kapitału. Wartość nie jest kapitałem. Kiedy wartość odnosi się do cech materialnych, ludzkich, społecznych kapitał odnosi się wyłącznie do wzajemnych stosunków społecznych. Wiedza nie jest kapitałem. Wiedza jest wyłącznie wartością. Własność jest kapitałem, własność jest zależnością pomiędzy ludźmi, w której pojawia się nadrzędność i podporządkowanie. Kapitał jest wyłącznie hierarchią społeczną i nie był, nie jest i nigdy nie będzie wartością. Kapitał jest relacją społeczną, jest byciem przewodnikiem i byciem ukierunkowanym przez drugą osobę.
Skoro kapitał jest wyłącznie hierarchią społeczną i nie jest wartością to stwierdzam, że istnieje taka hierarchia w społeczeństwie, która zapewnia całemu społeczeństwu optymalne zaspokojenie potrzeb. Istnieje taki rozkład kapitału, który zapewnia najwyższy poziom szczęścia ogółu.
Skoro istnieje optymalny rozkład kapitału w społeczeństwie to musi także istnieć sposób, który do tego rozkładu prowadzi. Wyraziłem już wcześniej wyraźnie, że zarówno nadmiernie rozproszony kapitał jak i nadmiernie skoncentrowany są społecznie nieefektywne a zatem szkodliwe i że optymalny rozkład kapitału to umiarkowanie skoncentrowany kapitał. Historia ludzkości udowadnia nam, że tam gdzie kapitał był nadmiernie rozproszony i tam gdzie skoncentrował się ponad miarę było źle czego wyrazem były ekstremalne napięcia społeczne i wzajemna agresja.
Stwierdzam, co widać gołym okiem, że tylko ślepy człowiek nie potrafiłby tego zauważyć, iż podatki pośrednie, państwowy przymus egzekucyjny i nieopodatkowana własność nie ograniczają koncentracji kapitału. Zatem wg współczesnych reguł społecznych w społeczeństwie powstaje nieprawidłowa hierarchia, nieefektywna organizacja społeczna a za tym i niski poziom zaspokojenia potrzeb ogółu i jednostek.
Istnienie podatków jest ściśle powiązane z istnieniem własności, należności i gotówki. Kombinacja nieopodatkowanej własności, państwowej przymusowej egzekucji należności, kreacji pieniądza poprzez ręczne sterowanie stopami procentowymi i rezerwami obowiązkowymi w powiązaniu z podatkami pośrednimi do których oprócz akcyzy i VAT należy zaliczyć również podatek dochodowy jest DO DUPY!!! Nie działa!!! Kapitał ulega nadmiernej koncentracji!!! Społeczeństwo zaczyna realizować cele grupy jednostek odchodząc od celów ogółu. Powstają szklane piramidy w stolicach w miejsce domów potrzebnych każdemu.
Użyłem 1000 argumentów w celu uzasadnienia własnych postulatów konieczności zmiany sposobu kreacji gotówki, wprowadzenia zakazu egzekucji należności oraz zastąpienia wszelkich podatków pośrednich podatkiem od państwowo ewidencjonowanej własności. 1000 argumentów lub więcej.
Wyrażenia, iż próbuje narzucać innym własne racje bez uzasadnienia, są po prostu fałszywe i niesprawiedliwe. Jak w ogóle mógłbym wtłaczać innym własne racje bez silnych podstaw, w sytuacji kiedy moje poglądy są zupełnie niepowszechne a zatem skazane na odrzucenie lub totalny opór. Czy ta dyskusja w ogóle mogłaby istnieć i mogłaby się rozwijać gdybym nie miał nic na uzasadnienie swoich racji? Umarłaby śmiercią naturalną jakieś 2000 postów wcześniej.
Przemyśl to przez chwilę choć proszę, zanim postawisz mi nowe zarzuty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . >Używam wielu argumentów opartych na rozbudowanych w wielu wątkach wnioskach. Nie można tak namolnie stwierdzać, że wszystko co robię to usilne wtłaczanie wszystkim własnych racji bez uzasadnienia. Ależ Wielce Szanowny Panie, to nie mnie powinien Pan zapewniać o swojej wielkiej erudycji i zasadności używanych argumentów. Ja jestem tylko jednym z wielu czytelników naszego forum, gdy przekonał Pan większość, to spokojnie z Bogusławskim może dać Pan sobie spokój.
>Nie można też tak autorytatywnie stwierdzać, że określone reguły społeczne są właściwe bo sprawdziły się już wśród niewolników w starożytnym Egipcie. Takie pyskóweczki, to może dobre wśród Pańskiego gimnazjalnego koleżeństwa, ale tu jest w miarę poważne forum i trzeba rozumieć co piszą inni oraz wiedzieć co samemu się pisze. ___________
Poczytajmy niżej na jaki "poważny" dyskurs poszukuje Pan tu koleżków: >Użyłem 1000 argumentów w celu uzasadnienia własnych postulatów (...) 1000 argumentów lub więcej. >Wyrażenia, iż próbuje narzucać innym własne racje bez uzasadnienia, są po prostu fałszywe i niesprawiedliwe. >Jak w ogóle mógłbym wtłaczać innym własne racje bez silnych podstaw, w sytuacji kiedy moje poglądy są zupełnie niepowszechne a zatem skazane na odrzucenie lub totalny opór. >Czy ta dyskusja w ogóle mogłaby istnieć i mogłaby się rozwijać gdybym nie miał nic na uzasadnienie swoich racji? Umarłaby śmiercią naturalną jakieś 2000 postów wcześniej. Tak, rzeczywiście przedstawił Pan tu argumenty nie do odparcia.
> Przemyśl to przez chwilę choć proszę, zanim postawisz mi nowe zarzuty. Wielce Szanowny Panie, raczej nie warto zapewniać inteligentnych czytelników jakimi to jesteśmy mądrymi, a inni jak są bezmyślni, gdyż oni sami to dostrzegają i zapewniam Pana, iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.
Nie stawiam Szanownemu Panu żadnych zarzutów, gdyż mijały by one się całkowicie z celem. Natomiast wykazuję podstawowy brak Pańskiej wiedzy w problematyce, w której zabiera Pan autorytatywnie głos, kierując swoje wypowiedzi tylko do tych, którzy je zrozumieć potrafią.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I proszę niech cię nie uraża brak przypuszczalnie oczekiwanej formy grzecznościowej. Słowo PAN nie przechodzi mi przez palce. To element współczesnej kultury, z którym usilnie walczę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | > I proszę niech cię nie uraża brak przypuszczalnie oczekiwanej formy grzecznościowej. Słowo PAN nie przechodzi mi przez palce. To element współczesnej kultury, z którym usilnie walczę.Czego się spodziewać po człowieku który w dialogu o prawach pisarzy do praw autorskich: Szarley: Cytat:>Tak, pisarz napisze książkę, praw autorskich nie ma, on ją i tak napisze, ale jedną. Potem umrze z głodu Krystkon Cytat:Nie umrze z głodu. Po prostu zacznie zarabiać jak inni ludzie a nie będzie stawał się milionerem. Mieszka w Berlinie może das ist Herrenvolkkultur
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > I proszę niech cię nie uraża brak przypuszczalnie oczekiwanej formy grzecznościowej. Słowo PAN nie przechodzi mi przez palce.Zupełnie nie szkodzi, gdyż to świadczy o Panu, a nie o mnie. Pamiętam to jeszcze z socjalizmu, jak byle żul spod budki z piwem krzyczał: "te inteligient", a teraz to ładnie "amerykanizacją" się nazywa - jakbyśmy własnej kultury nie posiadali. Regulamin forum nikomu takiej formy "niegrzecznościowej" nie zabrania. > To element współczesnej kultury, z którym usilnie walczę.Mamy podobnie i obaj walczymy, choć każdy z czymś przeciwnym. Ja walczę z brakiem kultury, jej amerykanizacją oraz zwyczajnym chamstwem. Walczę też SMS-wą inteligencją, której brak podstawowej wiedzy i oczytania, nawet w tematach, w których zabierają autorytatywnie głos, ale najbardziej walczę z wszechogarniającą nas głupotą. Każdy z nas prezentuje tu samego siebie, swój poziom intelektualny oraz własną kulturę i dlatego powtórzę raz jeszcze: Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.@@@ . @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ta wysoka rzekomo kultura to element z mojego pt. widzenia zlych podziałów społecznyc, z ktorymi potrzeba wwalczyć wszelkimi silami. Masz rację. Reprezentuje zuli i nie należę do inteligentow. Moze dlatego zalezy mi na zmianie stosunkow spolecznych kiedy inteligenci jedynie udają taka potrzebę dla zdobycia władzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >Ta wysoka rzekomo kultura to element z mojego pt. widzenia zlych podziałów społecznyc, z ktorymi potrzeba wwalczyć wszelkimi silami. >Masz rację. Reprezentuje zuli i nie należę do inteligentow. Moze dlatego zalezy mi na zmianie stosunkow spolecznych kiedy inteligenci jedynie udają taka potrzebę dla zdobycia władzy.
Żulokracja?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > Słowo PAN nie przechodzi mi przez palce. Zupełnie nie szkodzi, gdyż to świadczy o Panu, a nie o mnie. Pamiętam to jeszcze z socjalizmu, jak byle żul spod budki z piwem krzyczał: "te inteligient", a teraz to ładnie "amerykanizacją" się nazywa - jakbyśmy własnej kultury nie posiadali. Regulamin forum nikomu takiej formy "niegrzecznościowej" nie zabrania.> To element współczesnej kultury, z którym usilnie walczę.Mamy podobnie i obaj walczymy, choć każdy z czymś przeciwnym. Ja walczę z brakiem kultury, jej amerykanizacją oraz zwyczajnym chamstwem. Walczę też SMS-wą inteligencją, której brak podstawowej wiedzy i oczytania, nawet w tematach, w których zabierają autorytatywnie głos, ale najbardziej walczę z wszechogarniającą nas głupotą. > Ta wysoka rzekomo kultura to element z mojego pt. widzenia zlych podziałów społecznyc, z ktorymi potrzeba wwalczyć wszelkimi silami.> Masz rację. Reprezentuje zuli i nie należę do inteligentow. Moze dlatego zalezy mi na zmianie stosunkow spolecznych kiedy inteligenci jedynie udają taka potrzebę dla zdobycia władzy.Każdy z nas prezentuje tu samego siebie, swój poziom intelektualny oraz własną kulturę i dlatego powtórzę raz jeszcze: Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przypuszczam, ze w sensie, który wyrażasz jestem juz skompromitowany tak, ze bardziej nie można. Coz z tego, kiedy mam do czynienia ze skrajnie wrogim otoczeniem? Tzw. intelektualiści tylko udaja przyjemniakow. W rzeczywistości to bardzo agresywni ludzie o ogromnej potrzebie dominacji.
Kiedy ty walczysz z wszechogarniajaca glupota ja walczę ze złem, z nieograniczona żądzą wladzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > Coz z tego, kiedy mam do czynienia ze skrajnie wrogim otoczeniem? Tzw. intelektualiści tylko udaja przyjemniakow. W rzeczywistości to bardzo agresywni ludzie o ogromnej potrzebie dominacji.  @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Najszczersza prawda. Zobaczylbys w akcji gdyby skutecznie zakwestionowac własność, długi czy choćby system pieniężny. Udają przyjemnych i życzliwych dopóki nikt nie narusza powszechnych norm a struktura spoleczna pozostaje niezmienna. Tknalbys na powaznie pozycję społeczną inteligencji, podwazyl jej spoleczna dominację a ujrzalbys jej prawdziwe oblicze. Zauwaz, ze wszystkie postulaty zmian społecznych to zwykle żarty. Sa takie zeby przypadkiem nic nie uległo zmianie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | > Najszczersza prawda.> Zobaczylbys w akcji gdyby skutecznie zakwestionowac własność, długi czy choćby system pieniężny.> Udają przyjemnych i życzliwych dopóki nikt nie narusza powszechnych norm a struktura spoleczna pozostaje niezmienna.> Tknalbys na powaznie pozycję społeczną inteligencji, podwazyl jej spoleczna dominację a ujrzalbys jej prawdziwe oblicze.> Zauwaz, ze wszystkie postulaty zmian społecznych to zwykle żarty. Sa takie zeby przypadkiem nic nie uległo zmianie.Wystarczy że widzę Ciebie w akcji Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. Cytat:ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom. Ja tak nie uważam. Cytat:Na co Szarley o NIE, NIE, NIE - jak lekarz to powinien mieć 100 działek i 10 mieszkań a wszystko po to, żeby pomocnik budowlany, budujący przez całe życie domy, mieszkał w kurniku. Cytat: Co ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa? Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii? Cytat: Kulczykowi ani nikt nie powinien móc zabronić podróży dookoła świata ani tym bardziej nie powinien móc mu na to pozwolić. Niech Kulczyk sobie robi co chce i co tam potrzebuje, jego sprawa i nie moja i nie twoja. Niech każdy robi sobie co tam chce. Cytat:Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma, Cytat: Ale w gruncie rzeczy masz rację. Koszenie leszczy z kasy może być dobre o ile nie działa żaden przymus a leszcze zawsze samodzielnie i dobrowolnie przelewają swoją kasę na twój rachunek. Takie koszenie leszczy jest nawet bardzo dobre. Cytat: Własność jest twoja tylko wówczas kiedy większość tego chce. Jeśli większość tego nie chce, nie jest twoja.
Po raz dziesiąty pytam Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie jaką mam nad Tobą władzę? Twierdzisz że własność to władza a nie poradzisz odpowiedzieć na tak proste pytanie? Co ma wspólnego kiepełe z energią - znów nie odpowiedziałeś. Masz Kindergeld przekraczający dochód prawie każdej polskiej robotniczej rodziny, a chcesz tej polskiej robotniczej rodzinie zabrać mieszkanie bo... odziedziczone? czy jest na sali lekarz???????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > czy jest na sali lekarz???????Pan Krystkon: Tzw. intelektualiści tylko udaja przyjemniakow. W rzeczywistości to bardzo agresywni ludzie o ogromnej potrzebie dominacji. A Bogusławski to już wprost potwór, gdyż namawia do czytania ze zrozumieniem i samodzielnego przemyśliwania tego co się przeczytało. Warto jest dyskutować o przyszłości Polski, a nawet i świata, ale do tego jest konieczną jakaś tam minimalna wiedza, a nie przekonanie o własnej racji, gdyż racje należy racjonalnie argumentować.www.racjon(*)m.php/s,664981/z,0/d,1#w665100www.racjon(*)m.php/s,664981/z,0/d,3#w665157www.racjon(*)m.php/s,664981/z,0/d,4#w665217 Dlatego warto tu zajrzeć do podręczników z historii państwa i prawa, doktryn politycznych i prawnych, a najbardziej do historii powszechnej myśli ekonomicznej. Można też przeczytać łatwiejsze w odbiorze publikacje.historiago(*)za-narodow-david-s-landes.htmlwww.granice.pl/recenzja,upadek,1163 Rzeczywistość jest prosta tylko dla prostaków, którym się wydaje, że bez poznania dorobku wielkich poprzedników oni wiedzą lepiej. Tacy "prorocy", gdy przypadkiem zdobywają władzę są najgroźniejsi, gdyż łączą wtedy głupotę z chciwością. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,664981#w665326Na pewne powszechne dolegliwości nie ma lekarstwa. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54918 punktów) | >Używam uzasadnień. Oto jedno z nich. >Stwierdzam, że kapitał występuje w 3 formach i są nimi: 1. własność, 2. należności, 3 gotówka. A kiepełe? To też kapitał
>Skoro kapitał jest wyłącznie hierarchią społeczną Nie jest - to dogmat krystkonizmu i ten dogmat istnieje tylko w Twojej głowie
>Skoro istnieje optymalny rozkład kapitału w społeczeństwie to musi także istnieć sposób, który do tego rozkładu prowadzi. Tak. Twoje pomysły prowadzą do nieorganiczonej koncentracji kapitału w rękach garstki cwaniaczków, co Ci już wielekroć wykazałem
>Jak w ogóle mógłbym wtłaczać innym własne racje bez silnych podstaw, w sytuacji kiedy moje poglądy są zupełnie niepowszechne a zatem skazane na odrzucenie lub totalny opór. Wystarczy wiara we własną nieomylność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ach Szarley. Źródło energii nie jest kapitałem jest wartością. Zrodlo energii staje się kapitalem dopiero wówczas kiedy staje się twoje - twoje wlasne, prywatne i nie innych.
Twoje wlasne prywatne oznacza twoj stosunek do innych i innych do ciebie w sprawie przedmiotu własności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54918 punktów) | >Ach Szarley. >Źródło energii nie jest kapitałem jest wartością. >Zrodlo energii staje się kapitalem dopiero wówczas kiedy staje się twoje - twoje wlasne, prywatne i nie innych. Ja piszę kiepełe a ty o energii
LITOŚCIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII
>Twoje wlasne prywatne oznacza twoj stosunek do innych i innych do ciebie w sprawie przedmiotu własności. Co to za bełkot
Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie jaką mam nad Tobą władzę! - szósty raz zadaję to pytanie!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Co to za bełkot >Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie >jaką mam nad Tobą władzę! - szósty raz zadaję to pytanie!
Właściciele w ogóle nie mają żadnej władzy nad nikim. Czy to Google, czy Volkswagen, Vattenfall czy też właściciele BP dosłownie ZERO władzy nad kimkolwiek, że aż dziw bierze o co może mi chodzić?
Różnica między nami jest taka, że ty możesz mnie ze swojego poletka wygonić, grożąc mi bronią lub też pozwolić mi coś na nim robić lecz wg twoich zasad. W odwrotną stronę ja nic nie mogę. Znikąd nie mogę cię przegonić, nigdzie i żadnych zasad nie mogę ci ustalić ażebyś pod groźbą kary musiał się ich trzymać.
Dostrzegasz już różnicę?
Może i twoja władza jako właściciela domku nad Olzą jest nade mną i niewielka. Nie o takich kapitalistach jednak tu mowa z czego dokładnie zdajesz sobie sprawę.
To nie ja bronię roli współczesnych faraonów, właścicieli VW. Ty to robisz bo nie chcesz niewielkiego podatku od twojego małego domku i nie obchodzi cię, że w większej skali niż twój dom to oznacza ekonomiczne niewolnictwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Czy to Google, czy Volkswagen, Vattenfall czy też właściciele BP dosłownie ZERO władzy nad kimkolwiek, że aż dziw bierze o co może mi chodzić?
Wladze maja? Jaka? Na czym polega ta wladza?
>Różnica między nami jest taka, że ty możesz mnie ze swojego poletka wygonić, grożąc mi bronią lub też pozwolić mi coś na nim robić lecz wg twoich zasad. >W odwrotną stronę ja nic nie mogę. Znikąd nie mogę cię przegonić, nigdzie i żadnych zasad nie mogę ci ustalić ażebyś pod groźbą kary musiał się ich trzymać.
To moja wina, ze nie masz posesji? Poza tym jak najbardziej masz wladze nade mna - w Twoim mkeszkaniu. Z Twojego mieszkania mozesz mnie przegonic. Postuluje wiec, zeby mieszkanie Ci zabrano bo masz wladze nade mna!!!!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >>Co to za bełkot >>Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie >>jaką mam nad Tobą władzę! - szósty raz zadaję to pytanie! >Właściciele w ogóle nie mają żadnej władzy nad nikim. >Czy to Google, czy Volkswagen, Vattenfall czy też właściciele BP dosłownie ZERO władzy nad kimkolwiek, że aż dziw bierze o co może mi chodzić?
pytam po traz siódmy Jaką władzę ma nad Tobą właściciel DOMU Ty chcesz mi i emerytom DOMY zabrać a nie Vattenfalla
>Różnica między nami jest taka, że ty możesz mnie ze swojego poletka wygonić, grożąc mi bronią lub też pozwolić mi coś na nim robić lecz wg twoich zasad. Nie, nie mogę grozić Ci bronią. Poczytaj prawo
sądzisz, że powinieneś mieś prawo nieskrępowanego korzystania z mojego domu?
>W odwrotną stronę ja nic nie mogę. Znikąd nie mogę cię przegonić, nigdzie i żadnych zasad nie mogę ci ustalić ażebyś pod groźbą kary musiał się ich trzymać. >Dostrzegasz już różnicę? Nie. Możesz mnie przegonić ze swojego mieszkania , tak jak ja ciebie nie ma różnicy
>Może i twoja władza jako właściciela domku nad Olzą jest nade mną i niewielka. >Nie o takich kapitalistach jednak tu mowa z czego dokładnie zdajesz sobie sprawę. >To nie ja bronię roli współczesnych faraonów, właścicieli VW. TO DLACZEGO KRET.NIE CHCESZ ZABRAĆ MIESZKANIA EMERYTOM!
>Ty to robisz bo nie chcesz niewielkiego podatku od twojego małego domku i nie obchodzi cię, że w większej skali niż twój dom to oznacza ekonomiczne niewolnictwo.
Niewolnictwo? a jak będzie Twoją własnością to będzie wolnością?
Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie jaką mam nad Tobą władzę! - ósmy raz zadaję to pytanie! Co ma wspólnego kiepełe z energią - znów nie odpowiedziałeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ty chcesz mi i emerytom DOMY zabrać a nie Vattenfalla
Ja o opodatkowaniu środków produkcji ty o podatków od domów emerytów. Jak tak można?
W tej chwili emeryci oprócz podatku dochodowego, płacą podatek VAT, akcyzę z każdym zakupem i milion różnych innych podatków i opłat, że o kosztach spekulacyjnych i biurokracji już nie wspomnę, zawartych w cenie dóbr i usług.
Z każdego 1000zł dla emeryta nie mniej niż 500zł wraca w postaci opłat i podatków. To niech sobie lepiej ten emeryt te 500zł wyda samodzielnie na podatek od własności swojego mieszkania i wyjdzie na to samo ale bez spekulacji, bez biurokracji ale nade wszystko bez zysków kapitałowych cwaniaków.
Tragedii nie ma.
Posłuchaj, jakie byś podatki nie wymyślił to struktura społeczna będzie mniej więcej podobna bo opiera się na cechach, umiejętnościach i wiedzy konkretnych ludzi. Dużo zmienić nie można ale może tyle można, żeby każdy miał zajęć aż ponad miarę. Bezrobocie i bieda to najgorsze zło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54918 punktów) | > >Ty chcesz mi i emerytom DOMY zabrać a nie Vattenfalla> Ja o opodatkowaniu środków produkcji ty o podatków od domów emerytów.> Jak tak można?Krystkon: Cytat:Samo to, że inni potrzebują domu, w którym mieszka nauczyciel i to bardzo, wystarczy ażby zadziałał mechanizm iż domy tylko dla tych, którzy działają i to skutecznie na rzecz całej wspólnoty. Krystkon: Cytat:Kiedy nauczyciel przy 1 mieszkaniu płaci 1% jego wartości miesięcznie, cwaniak posiadający 5 mieszkań płaci być może 3% ich wartości miesięcznie. No a tak na poważnie to jakim problemem społecznym byliby ludzie zarabiający 4000 zł i posiadający jednocześnie majątki o wartości 500.000 zł lub więcej w warunkach istnienia podatku od kapitału? teraz Krystkon: Cytat: Ja o opodatkowaniu środków produkcji ty o podatków od domów emerytów
Propozycja 1: Policz to, ja powtórzę: nauczyciel zarabia 4000 i płaci 5000 podatku od swojego mieszkania Propozycja 2: Przeczytaj to, co sam napisałeś Mam dom, jaką mam nad Tobą władzę! Dom jest nad Olzą a Ty mieszkasz w Berlinie jaką mam nad Tobą władzę! - dziewiąty raz zadaję to pytanie! Co ma wspólnego kiepełe z energią - znów nie odpowiedziałeś.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) |
> Warto też przypomnieć, iż niedomorośli architekci skąpani w obfitości zbudowali system obrzydliwego bogactwa i nędzy, nie poznając podatków innych niż obrotowe, znając zaledwie jeden sposób kreacji i emisji pieniądza i do dziś nie odkrywając źródła wartości gotówki.Jacy architekci? Systemy społeczne tworzą władcy, a mądrzy władcy opierają swoje systemy na przemyśleniach mędrców. Dlatego warto tu zajrzeć do podręczników z historii państwa i prawa, doktryn politycznych i prawnych, a najbardziej do historii powszechnej myśli ekonomicznej. Można też przeczytać łatwiejsze w odbiorze publikacje. historiago(*)za-narodow-david-s-landes.htmlwww.granice.pl/recenzja,upadek,1163Rzeczywistość jest prosta tylko dla prostaków, którym się wydaje, że bez poznania dorobku wielkich poprzedników oni wiedzą lepiej. Tacy "prorocy", gdy przypadkiem zdobywają władzę są najgroźniejsi, gdyż łączą wtedy głupotę z chciwością. > Odnoszę silne wrażenie, że obniżenie VAT o kilka punktów,Może warto zapoznać się z profitami dla państwa jakie miało przynieść podniesienie VAT-u o jeden punkt procentowy. Kilka punktów to już jest ogrom. > ustanowienie kilku nowych progów progresji podatku dochodowegoJest to i faktyczne sprawiedliwe rozłożenie kosztów państwa i zwiększone poczucie sprawiedliwości w społeczeństwie. > i pięć dych z emerytury na młodzież współczesnych stosunków społecznych nie zmieni, kryzysu nie rozwiąże. Jaką wysokość osobistego podatku można zaakceptować? To zależy od człowieka - ja bez sprzeciwu zaakceptuję o 50, 100 złotych więcej z mojej emerytury, gdy w podatku progresywnym obejmie to wszystkich, a wtedy w skali państwa będą to ogromne pieniądze. Oczywiście powinny być one wtedy wydane na dzieci, młodzież i rozwój nauki, a nie na zbrojenia i inne interesiki klasy rządzącej.W podatku progresywnym, to moje 50 zł zostało by dołożone do Pańskich 500, ale niech Pan tylko policzy po 50 zł od każdego podatnika, są to ogromne sumy. Nie to nie rozwiąże żadnego kryzysu, a przynajmniej nie natychmiast, ale ja uważam, że gospodarka oparta na wiedzy ma w Polsce lepszą przyszłość od gospodarki opartej na kapitale (szczególnie tym zagranicznym). Podatki istnieją już od 6000 lat. I wszystko wskazuje na to, że przetrwają kolejne 6 tysiącleci. Ale mamy też dobrą wiadomość - kiedyś było gorzej! W starożytności podatki płacili tylko nieliczni, obecnie uczciwie robimy to wszyscy, choć niektórzy migają się jak mogą i wrzeszczą, że im się krzywda dzieje, aczkolwiek z ich redystrybucji korzystają najwięcej.
Jak mawiał rzymski polityk Cyceron już w I wieku p.n.e - podatki są sprężyną państwa. Zapewniają one dochód dla państwa, aby mogło ono spełniać zadania powierzone im przez swoich obywateli.
W starożytnym Egipcie rolnicy oddawali część swoich zbiorów, rzemieślnicy przekazywali część swoich wyrobów na potrzeby wojska i administracji, a kupcy płacili daninę. W Starym Testamencie Izraelici przekazywali dziesięcinę z całego swojego majątku na potrzeby zakonu. Podatki, a w zasadzie jałmużna w religii islamskiej była na początku dobrowolna i obejmowała wszystkich dorosłych obywateli. Całość przekazywana była na rzecz gminy religijnej i wydawana zgodnie z zaleceniami Koranu (m.in. na biednych, podróżnych, niewolników, prowadzenie wojen).
W średniowieczu państwo nakładało wiele rodzajów podatków na swoich obywateli (m.in. myto, podymne, świętopietrze), jednakże główne dochody czerpało z ceł, posiadłości ziemskich i przywilejów szlacheckich.pl.wikipedia.org/wiki/Dziesięcinapl.wikipedia.org/wiki/Podatek_pogłównypl.wikipedia.org/wiki/Podymne Od XIX w. obciążenie podatkami znacznie wzrosło, a podatki stały się instrumentem polityki finansowej państw. O ile wieku XIX wysokość podatku dochodowego była zmienna - w zależności od sytuacji, to od I wojny światowej przez tzw. okres międzywojenny tendencje podatkowe ulegały zmianie.
Po II wojnie światowej w ramach walki ideologicznej i gospodarczej z "komunizmem" w wielu państwach wprowadzono podatek dochodowy z najwyższą stawkę podatkową przekraczającą nawet faktyczne 50% (oczywiście najwyższa stawka była jeszcze wyższą, ale na podatek ostatecznie zapłacony składa się całość wyliczeń). Politycy tych państw przekonywali wyborców, że progresywne opodatkowanie nie tylko najbogatszych jest konieczne dla utrzymania dobrobytu, a w efekcie - odniesienia zwycięstwa w walce gospodarczej z tzw. blokiem wschodnim. Z chwilą, gdy na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, zagrożenie ideologią komunistyczną upadło rozpoczął się okres spotęgowanej, często uwarunkowanej ideologicznie (neoliberalizm), krytyki podatku dochodowego.
Najnowszym podatkiem, który stanowi bardzo znaczną część wpływów do budżetu większości krajów Unii Europejskiej jest VAT (ang. value added tax). Jako pierwsza w 1954 r. wprowadziła go Francja. W Polsce ustanowiono go dopiero po zmianach ustrojowych w roku 1993 r..
Redystrybucyjne funkcje państwa powinny być tak sprawowane, aby zbyt duże zróżnicowanie nie wywoływało wielkich konfliktów klasowych i nie prowadziło wprost do rewolucyjnych zmian w korzystaniu z uprzywilejowanych pozycji w społeczeństwach przez ich klasy posiadające. Gdyż - jak nas uczy historia - kiedy mechanizmy owej redystrybucji zostają zakwestionowane, wystarczy iskra oporu społecznego, aby pod Bastyliami wyzysku ekonomicznego, ucisku politycznego i zniewolenia kulturowego lont rewolucji zaczął szybko płonąć.@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | Ponawiam pytania (gdybm chciał ponowić wszystkie nie zdążyłbym do obiadu)
>Postuluję także aby wysokość podatku kapitałowego oraz wydatki budżetowe były ustalane w demokracji bezpośredniej. Pytałem jakie chcesz zadać w demokracji bezpośredniej pytanie, aby odpowiedź była TAK/NIE - nie odpowiedziałeś
>Moja idea podatku to podatek dobrowolnie opłacany. >Chcesz płacisz i wszyscy uznają twoją własność. Nie chcesz nie płacisz i wszyscy uznają, że własność już nie jest twoja.
I co jeśli nie uznają? będzie moja czy nie?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pytałem jakie chcesz zadać w demokracji bezpośredniej pytanie, aby odpowiedź była TAK/NIE - nie odpowiedziałeś
Nie zamierzam ograniczać przedziałów wyboru do TAK/NIE Dla przykładu podstawową wartość podatku od własności każdy może samodzielnie określić i policzymy medianę.
Zamierzam aktywnie do tego wykorzystywać internet a decydować o wybranych sprawach mogą ci, którzy chcą o nich zdecydować, nie muszą wszyscy. Kto chce ten angażuje się/
>I co jeśli nie uznają? będzie moja czy nie? Własność jest twoja tylko wówczas kiedy większość tego chce. Jeśli większość tego nie chce, nie jest twoja.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54918 punktów) | >>I co jeśli nie uznają? będzie moja czy nie? >Własność jest twoja tylko wówczas kiedy większość tego chce. Jeśli większość tego nie chce, nie jest twoja.
Przeczysz sam sobie Twierdzisz że: 1 podatek jest dobrowolny 2 nie powinno być państwowej egzekucji zobowiązań (w tym podatków)
a potem piszesz że jeśli społeczeństwo nie uzna mojej własności to własność nie jest moja.
To już nie jest sprzeczność, to rozwojeni jaźni (to się leczy-ponoć)
A jak zabierzesz mi tę własność bez egzekucji?
Wybaczenia proszę, że naigrawam się z czyjejś psychicznej ułomności
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52295 punktów) | . > Ma Pan rację. chciwość nie ma granicwww.racjon(*)m.php/s,664981/z,0/d,1#w665100"Czemuś głupi bom biedny, a czemuś biednym bom głupim". Ja tylko nie potrafię zrozumieć czemu biedni działają wbrew swoim interesom i głosują na tych, którzy ich interesów zupełnie nie reprezentują. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> czemu biedni [...] głosują na tych, którzy ich interesów zupełnie nie reprezentująAleż właśnie głosują na tych, którzy ich interesy reprezentują! Dzięki czemu wychodzą z biedy, a najbiedniejszymi stają się ci troszkę bogatsi... 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
2 na 2 | Spring (1174 punktów) | > Możliwość dążenia do dominacji i perspektywa jej zdobycia potężnie motywuje nas do współdziałania. divide et impera
> Współcześnie mamy taką sytuację, iż możliwość bogacenia się jest uznawana za wartość. Jednocześnie prawo i religia stają w sprzeczności z tą wartością [...] Od razu przychodzi na myśl nieborak ojciec dyrektor. Poza tym polecam biblijną przypowieść o talentach.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Możliwość dążenia do dominacji i perspektywa jej zdobycia potężnie motywuje nas do współdziałania. >divide et impera> Współcześnie mamy taką sytuację, iż możliwość bogacenia się jest uznawana za wartość. Jednocześnie prawo i religia stają w sprzeczności z tą wartością [...] >Od razu przychodzi na myśl nieborak ojciec dyrektor. Poza tym polecam biblijną przypowieść o talentach. > Ojciec dyrektor to nie idea to czlowiek. Sama idea sprzeciwia się pragnieniu bogacenia się. Naklania do ograniczania chciwości. Czy słusznie?
|
|
|  | | Spring (1174 punktów) | > >>Współcześnie mamy taką sytuację, iż możliwość bogacenia się jest uznawana za wartość. Jednocześnie prawo i religia stają w sprzeczności z tą wartością [...]> >Od razu przychodzi na myśl nieborak ojciec dyrektor. Poza tym polecam biblijną przypowieść o talentach.> Ojciec dyrektor to nie idea to czlowiek.Ucieleśnienie idei  > Sama idea sprzeciwia się pragnieniu bogacenia się. Naklania do ograniczania chciwości. Czy słusznie?Bogacenie się nie jest tożsame z chciwością. Przytaczam cytat z Wiki(Etyka protestancka a duch kapitalizmu, Max Weber): Ducha kapitalizmu w rozumieniu Webera nie należy także mylić z chciwością. Składa się on bowiem z etosu (uczciwej i ciężkiej) pracy oraz potępienia lenistwa. W społeczeństwach, w których dominuje etyka protestancka i duch kapitalizmu, człowiek żyje nie dla siebie a dla swojej pracy, która udowadnia mu i społeczeństwu jego wartość. Celem życia jest praca, a dobrą pracę widać w zgromadzonym majątku i zarobionych pieniądzach, które świadczą o sprawności w zawodzie. W innych społeczeństwach motywacja do pracy jest znacznie mniejsza, a pieniądz jest tylko środkiem umożliwiającym przeżycie i nie ma żadnej wartości moralnej.Dodatkowo termin "bogactwo" może odnosić się do rzeczy niematerialnych, np. wiedzy.
|
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Chciwość (łac. avaritia)<< Jest też zaradność, pracowitość, oszczędność, pragnienie czegoś. To ostatnie pewnie najbliższe jest chciwości. Tyle że gdzie kończy się to, co wymieniłem, a zaczyna chciwość? Na przestrzeni dziejów i w obrębie różnych kultur ta granica się zmieniała. Może zatem nie przejmować się ową chciwościa, a patrzeć raczej na relacje międzyludzkie? Jak określić kogoś, kto zgromadził wielki majątek, ale w oparciu o ten majątek tworzy fundacje? A z drugiej strony mamy drobnego ciułacza, który drugiemu nic nie da.
|
|
1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Uznanie chciwości za grzech to bardzo sprytna manipulacja. Dobro zostało przedstawione jako zło po to żeby ludzie godzili się na rolę baranka w stadzie. Wtedy kościół mógł być spokojny o posiadanie władzy. Chciwość jest dobra. Zazdrość także. To napędza gospodarkę. Chciwość = ambicja, pracowitość, zaradność. Chciwość staje się zła dopiero kiedy krzywdzi się innych po to żeby osiągać dobra dla siebie.
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | A czy kolor czerwony jest dobry czy zły?  A zielony?  ))) Na formum Racjonaliste moglibyśmy racjonalniej dyskutować... Ten wątek bym przeniósł do bardziej religijnych stron.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > A czy kolor czerwony jest dobry czy zły?  > A zielony? )))> Na formum Racjonaliste moglibyśmy racjonalniej dyskutować... Ten wątek bym przeniósł do bardziej religijnych stron.A pamiętasz jeszcze, że rozmawiamy o chciwości, najcięższym grzechu wg chrześcijaństwa i powszechnie uznanej za negatywną cechę człowieka? Nie udawaj Greka tylko odpowiedz czy wg ciebie to pozytywna człowieka czy negatywna. Wiem, że to głupie pytanie bo sugeruje, że człowiek zdolny jest do czynienia tego czego nie chce a to przecież nieprawda. Chciwość, jako dążenie do zaspokojenia własnych potrzeb, nie może być zła.
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >A czy kolor czerwony jest dobry czy zły?  > >A zielony? )))> >Na formum Racjonaliste moglibyśmy racjonalniej dyskutować... Ten wątek bym przeniósł do bardziej religijnych stron.> A pamiętasz jeszcze, że rozmawiamy o chciwości, najcięższym grzechu wg chrześcijaństwa i powszechnie uznanej za negatywną cechę człowieka? Nie udawaj Greka tylko odpowiedz czy wg ciebie to pozytywna człowieka czy negatywna.> Wiem, że to głupie pytanie bo sugeruje, że człowiek zdolny jest do czynienia tego czego nie chce a to przecież nieprawda.> Chciwość, jako dążenie do zaspokojenia własnych potrzeb, nie może być zła.Słowo "chciwość" jest negatywna z definicji słowa... więc o czym tu rozprawiać? A jeśli mówimy o cesze człowieka, to już zależy  Bo zamiennikami tego słowa mogą być "zaradny", "pracowity", "mądry", "zapobiegliwy" - to negatywne cechy, czy pozytywne?  Zależy... jak mój sąsiad będzie zaradny i zapobiegliwy, to dla mnie mogą to być cechy negatywne (bo coś na tym stracę). A już używanie słów "dobry" "zły" to tak komplikuje cały dyskurs, że lepiej naprawdę przenieść go na jakieś forum katolickie, bo tam przynajmniej ksiądz proboszcz (lub papież) będą mieli ostatnie i niepodważalne stanowisko
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > A już używanie słów "dobry" "zły" to tak komplikuje cały dyskurs, że lepiej naprawdę przenieść go na jakieś forum katolickie, bo tam przynajmniej ksiądz proboszcz (lub papież) będą mieli ostatnie i niepodważalne stanowisko  Dobry, zły stosujemy w połączeniu z takimi pojęciami jak: rozwiązanie, sposób, droga, pogoda, określenie, związek, wpływ, widok, samochód ... itd i co powinienem używać tych pojęć jedynie w kościele? Obowiązujące PRAWO jest rzekomo wynikiem podziału na uniwersalnie DOBRY i uniwersalnie ZŁY i nie pochodzi ono od bożka Dziadka Mroza lecz ssane jest z palca przez naznaczonych na prawodawców. Ci naznaczeni nieustannie posługują się pojęciami dobry/zły a z religią mają tyle wspólnego co ja z mercedesami, choć sami udają, że mają i że będą sądzeni przed ich wiecznym życiem.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Słowo "chciwość" jest negatywna z definicji słowa... więc o czym tu rozprawiać?Rozprawiać można o tym, czy słusznie gadasz. Bo jeśli chciwość jest tylko "pragnieniem posiadania", a w samym pragnieniu na zło miejsca nie ma, jako że pragnienia nie zależą od woli, to chciwość nie tylko nie może być złą, ale w ogóle nie podlega ocenie etycznej. > jak mój sąsiad będzie zaradny i zapobiegliwy, to dla mnie mogą to być cechy negatywne (bo coś na tym stracę)Ale dlatego stracisz, że sąsiad był w czymś od Ciebie LEPSZY. > A już używanie słów "dobry" "zły" to tak komplikuje cały dyskurs, że lepiej..."Lepiej" to wyższy stopień "dobrze", więc może nie komplikuj 2? 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Czy chciwość jest dobra czy jest zła?
Zazwyczaj jakiś typ potrzebuje mnie do realizacji swoich celów. Mam w du.e czy to chciwość czy zemsta na żonie a może chce więcej złota.
Może to dobre a może złe. Koszenie leszczy z kasy jest złe?
Powiedz mi jaka marża jest uczciwa. 30%? 20% a może 70%?
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Koszenie leszczy z kasy jest złe? >Powiedz mi jaka marża jest uczciwa. 30%? 20% a może 70%?
A chowanie świń w klatkach o szerokości 60cm, w taki sposób że mogą jedynie stanąć na nogach lub położyć się, po to żeby ich depresyjne życie zakończyć strzałem w łeb jest dobre czy złe?
Bo wiesz, może nie ma żadnych granic pomiędzy złem a dobrem a respekt należy się tylko tym, którzy realnie ci zagrażają lub mogą stać się źródłem korzyści?
Ale w gruncie rzeczy masz rację. Koszenie leszczy z kasy może być dobre o ile nie działa żaden przymus a leszcze zawsze samodzielnie i dobrowolnie przelewają swoją kasę na twój rachunek. Takie koszenie leszczy jest nawet bardzo dobre.
Dopóki jednak istnieje przymus państwowy a urzędas z banksterem będą mogą dobrać się do twojej kasy jakby ich była i zrobić z nią co chcą, to koszenie leszczy z kasy jest złe, jest bardzo złe.
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) | >>Koszenie leszczy z kasy jest złe? >>Powiedz mi jaka marża jest uczciwa. 30%? 20% a może 70%? >A chowanie świń w klatkach o szerokości 60cm,
A szynka jest dobra z nich?
>Bo wiesz, może nie ma żadnych granic pomiędzy złem a dobrem a respekt należy się tylko tym, którzy realnie ci zagrażają lub mogą stać się źródłem korzyści?
PO TO PŁACĘ PODATKI ŻEBY PAŃSTWO CHRONIŁO SŁABYCH.
Nie zgadzam się na marnotrawienie moich pieniędzy i złe zarządzanie. Tak samo jak nie zgadzam się jak mechanik "krzyknie" sobie 1000 zeta za wymianę oleju.
>Ale w gruncie rzeczy masz rację. Koszenie leszczy z kasy może być dobre o ile nie działa żaden przymus a leszcze zawsze samodzielnie i dobrowolnie przelewają swoją kasę na twój rachunek. Takie koszenie leszczy jest nawet bardzo dobre.
To ile tej marży. Bo nie wiem czy "wydymałbyś" leszcza czy zlitował się?
>Dopóki jednak istnieje przymus państwowy a urzędas z banksterem będą mogą dobrać się do twojej kasy jakby ich była i zrobić z nią co chcą, to koszenie leszczy z kasy jest złe, jest bardzo złe.
Nie czuję tego piętna. Ale wiem że banda cwaniaków potrafi zassać ogromne pieniądze z budżetu które ludzie dali do dyspozycji.
W tym roku miałem drugą już i na szczęście ostatnią przeprawę komunijną. Jako jedyny nie dałem całej kasy na oprawę komunijną. Śmiem twierdzić że gdyby ktoś powiedział 500 od łebka to by tyle ludzie dali.
Zaproponowałem że dam całą kwotę pod warunkiem że otrzyma je biedne dziecko. Ni h.a że tak powiem. Ma być taniec z gwiazdami i szoł a nie bidowanie.
Tak samo idą miliardy na kościół i tak samo wygląda ten przymus. Część pieniędzy idzie na tzw. prze..e i tyle. Nie jest i nie będzie to "maszyna" o wydajności 100%.
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wykorzystam ten wątek jeszcze do innego pytania.
Wiemy, że homo sapiens a także wiele innych gatunków zwierząt znaczy swój teren w ostrzeżeniu przed własną agresją a w razie pojawienia się obcego na horyzoncie, mimo ostrzeżeń, właściciele zaniepokojeni agresywnie atakują.
Często na ogrodzeniach, które ciężko pokonać ażeby znaleźć się na prywatnym terenie, widujemy tabliczki "UWAGA ZŁY PIES".
Chciałbym na poważnie zapytać, poważnie jak i poważne są tabliczki ostrzegawcze o pasach, które mają wywoływać lęk, w jakim sensie ten PIES jest ZŁY?
Czy chodzi tu o zło w pojęciu właściciela terenu? Czy o zło w sensie dobra wspólnego? Czy o zło uniwersalne? Czy o zło jakie wyrządzi właściciel terenu obcemu jeśli ten naruszy jego własność?
Czy widać już może, że kapitał to podstawowa część kultury homo sapiens będąca rozwinięciem pierwotnych, zwierzęcych instynktów?
|
|
 | | Spring (1174 punktów) | >Chciałbym na poważnie zapytać, poważnie jak i poważne są tabliczki ostrzegawcze o pasach, które mają wywoływać lęk, w jakim sensie ten PIES jest ZŁY? Zły od "złość" (agresja), a nie od "zło".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|