 |
CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2008 23:32 | barycki (7788 punktów) | CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius.
7 na 11 | DO WYGRANIA SAMOCHÓD ZA PRZEDSTAWIENIE DOWODU NAUKOWEGO O SZKODLIWOŚCI EMISJI CO2 Samochód klasy S nagrodą za przedstawienie dowodu naukowego o wpływie przemysłowej emisji CO2 na zmiany klimatyczne. Oto cud boski, który pozatyka gęby wszystkim demagogom nowej religii o szkodliwości emisji CO2, ponieważ Pani sagittarius zabiła waszego boga. Chrysler 300M klasa S, ful opcja, dwanaście głośników, 2002r, 3,5 litra, V6, 256 koni M, wymiary: szer.2m dł. 5,5m, 11m kwadratowych (większy od niejednego pokoju mieszkalnego), spalanie: miasto 18 l., trasa 12 l. Stan idealny, serwisowany.  Ponieważ współczesne święte oficjum nowej religii (szkodliwość CO2) posuwa się w walce z współczesnym Lucyferem (CO2) do metod swojej średniowiecznej poprzedniczki (realizacja dogmatów nowej religii przyniesie większe żniwo śmierci niż średniowieczne stosy - setki milionów śmierci z głodu i nędzy), ja współczesny Dawid wyzywam współczesnego Goliata na pojedynek. Każdy wyznawca nowej religii, który przedstawi jako pierwszy dowód naukowy potwierdzający, że przemysłowa emisja CO2 jest przyczyną zmian klimatycznych, otrzyma ten samochód w nagrodę. Kiedy zapoznam się z takim dowodem, nie będzie mi już potrzebny. Nie mógłbym, wiedząc, że to szkodliwe dla atmosfery, emitować tym smokiem tyle trucizny, co sam Al Gore, który jest twórcą i głównym inkwizytorem tej nowej religii, a mimo to nie przeszkadza mu podobnym smokiem mordownie atmosfery. Jak również zużywać w swoim pałacu kilkadziesiąt razy więcej prądu, a więc emitować kilkadziesiąt razy więcej CO2 od przeciętnego obywatela swojego kraju. Stać go na to, bo za każde ostrzeżenie (jeden wykład) głupiego ludu o wielkiej szkodliwości CO2, bierze 170 tysięcy dolarów, żeby samemu móc go jeszcze więcej emitować, jak każdy inkwizytor tej religii. Ja swój pałac zostawię na nagrodę w walce z następnym bogiem i jego religią (ekologiczne źródła energii), ale to w następnym wątku, w którym Pani sagittarius , o ile zechce dalej znosić wyzwiska i bany inkwizytorów, porobi z kapłanów tejże, błaznów. Śmiało Panie inkwizytorze Psyk , czas Pańskich frazesów się skończył, potrzeba tylko malutkiej pierdoły - dowodu naukowego, a będzie Pan mógł, tak jak Pański guru Al Gore, emitować przeklęte przez Pana CO2, kilkadziesiąt razy bardziej niż teraz, albo zniszczyć tą diabelską machinę do jego zatrważającej emisji, przyczyniając się tym do ratunku planety. Wszak, sam Pan tu twierdził, wyzywając innych od idiotów, że minimalne zachwianie równowagi destabilizuje równowagę całej planety, być może, zgodnie z Pańską teorią, to właśnie ten samochód jest tą destabilizującą kroplą przelewającą dzban. Rozbije go Pan młotem i ludzkość uratowana. Panu Fizykowi nie wydaje się, żeby Pani sagittarius miała rację. "Nie wydaje", to trochę mało Panie Fizyk , potrzebny jest obrzydliwy Panu dowód naukowy, a będzie Pan mógł, zgodnie z teorią Pana Psyka , uratować ludzkość i planetę. Równanie Pańskie jest bardzo dobre, tylko musi Pan w nie wstawić dane naukowe, a nie polityczne. Choćby takie: 33°C × 0,117% / 100% = ~ 0,039°C , niby to samo, a całkiem inny rezultat. Gdyby Panu było mało, mam jeszcze kilka równań, którymi mogę robić z Pana wiatrak. Panie placownik , proszę o zapowiadany przez Pana ciąg dalszy, o kompromitacji listy, podpisanej przez dwadzieścia tysięcy naukowców. Ale na boga, trochę poważniej i w cdn. proszę o coś więcej niż prezentację jednego prezentera pogody, chociaż dwóch Pan zaprezentuj. Już mniej śmieszna, choć to żywa kpina, była Pańska argumentacja bana dla Pani sagittarius. Inkwizytorowanie, to trochę mało, żeby wygrać samochód. Panu będzie najtrudniej, ponieważ wedle głoszonej przez Pana teorii, biedny nie może mieć racji, a ponieważ ja jestem bogaty, więc zgodnie z Pańską teorią, rację mieć muszę. Panie Mentrak , może pan dobić, jak pan to "ładnie" ujmuje, nie interesującą pana "kurwę" po dwutygodniowym kursie. Dla pana wybitnego intelektualisty, co najmniej po trzytygodniowym kursie, taki dowód to pestka. A w takim aucie, nawet pańskie flirty w stylu częstochowskim, będą miały wzięcie, nareszcie. Drogi Zbyszku i Ty miałeś szansę na wygraną, przy okazji dobijając zabobonną Panią sagittarius , ale jakiś szatan Cię podkusił i zmieniłeś zdanie. Mój tygodniowy ban spowodował, że tej szansy zostałeś pozbawiony, nie zdążyłem przed Twoją przemianą, a żałuję bardzo, bo nawet z Ciebie w tym wypadku z przyjemnością zrobiłbym wiatrak. Zbysławie , kuglarskie sztuczki możesz zdyskredytować jednym zdaniem - dowodem naukowym. Kuglarz będzie skompromitowany, a ty będziesz delektował się limuzyną. Śmiało, to dla Ciebie, poważnego intelektualisty pisarza, drobiazg, wystarczy wyjść przed chałupę i jest dowód. Tylko sam musisz z kuglarstwa zrezygnować, bo tu się rozgrywa faktami. Przy okazji dziękuję Ci za komplement, od literata usłyszeć, że jest się od niego lepszym kuglarzem słowa, to zawsze coś. Została nam jeszcze nad podziw religijna kapłanka nowej religii, najbardziej miłująca ludzkość, z jednym wyjątkiem, jawnej nienawiści do Pani sagittarius , i jak najbardziej słusznie popierająca swojego ulubieńca, inkwizytora tejże, Psyka , to nasza umiłowana Pani J.Szulc . Tylko maciupeńka pierdółka - dowód na poparcie swojego poparcia i razem ze swoim ulubieńcem możecie jeździć do "Boryny" i "Ptysia" jak paniska, przy piwie i lodach, skrytych marzeniach ulubieńca, klnąc dowoli na Panią sagittarius . W takim aucie lepiej się kocha cały świat. Każdy z ględzących do tej pory o zaletach nowej religii, może zamiast długiego ględzenia przedstawić krótki dowód naukowy i zostać zbawcą planety, w nagrodę jeżdżąc samochodem klasy S, lub niszcząc diabelską machinę. Śmiało hochsztaplerska bando łobuzów Ala Gore'a, cacuszko czeka i czekać będzie jak gwiazdka na niebie, na każdego ośmielającego się propagować publicznie swojego nowego boga. Adam Barycki | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej..#46 4 na 4 sagittarius (1132 punktów) (zablokowany) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Za bezpodstawne kwestionowanie pracy wielu naukowców - na pewno nie.W 1997 NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) na konferencji w sprawie Programu Badań Klimatu Świat do Trzeciej Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych stwierdził, że monitorowanie globalnego klimatu jest nieudolne i jakość pomiarów pogarsza się. Klimatolog Roger A. Pielke stwierdził, że zidentyfikował szereg miejsc, gdzie stacje pomiarowe były źle zlokalizowane, co nie pozostałoby bez wpływu na zebranie niewłaściwych danych przekazywanych później do analizy. Niska jakość stacji i prowadzonych w nich pomiarów temperatury podważa wiarogodność ocen zmian średniej przyziemnej temperatury globu. Od około roku toczy się dyskusja nad wiarogodnością globalnych ocen przedstawianych przez IPCC (Gray, 2008), wywołana m.in. wykryciem zafałszowanego zminimalizowania wpływu "miejskich wysp ciepła" w pracach (Jones et al., 1990) oraz (Wang et al., 1990), na których opiera się IPCC. Wielkość tego wpływu, oceniona na zaledwie 0.05ºC, miałaby być zbyt niska dla wyjaśnienia trendu ocieplenia w XX wieku. Fałszerstwo udowodnił (Keenan, 1997; Keenan, 2007), i oskarżył Wanga o nieuczciwość naukową przed władzami Nowojorskiego Uniwersytetu Stanowego. Miejsca takie jak Nowy Jork, Tokio, San Francisco wykazują szybszy wzrost lokalnej temperatury. Można postawić tezę, że szybszy wzrost temperatury od tempa globalnego ocieplenia w tych miastach wynika z intensywnego zabudowania ich otoczenia kosztem chłodzącej je roślinności. Naturalne kiedyś otoczenie Central Parku, gdzie mierzona jest temperatura w Nowym Jorku tworzy teraz gąszcz stumetrowych budowli. Na oceny globalne wpłynęły też fluktuacje liczby stacji pomiarowych, która gwałtownie wzrosła po r. 1950, głownie wskutek wzrostu liczby stacji wiejskich oraz stacji przy lotniskach. To częściowo spowodowało znany spadek oceny temperatury w okresie 1950 do 1975. Natomiast po roku 1989 wystąpiło w skali świata masowe zamykanie stacji wiejskich, co wraz ze wzrostem ruchu lotniczego, przyczyniło się do wykazywania po r. 1988 wzrostu średniej przyziemnej temperatury w skali globu, a także w mniejszym stopniu w USA. Zjawisko to nie wystąpiło ani w balonowych pomiarach temperatury dolnej troposfery (Thorne al. 2004), ani w satelitarnych (MSU, 2007). Te pomiary nie są obciążone błędami sieci naziemnej. W dziesiątkach miejsc nie obciążonych błędem "miejskich wysp ciepła", jak np. Islandia, Kolumbia, Andy, Syberia, Arktyka czy wnętrze Antarktydy łącznie z Biegunem Południowym (czyli tam gdzie modele komputerowe IPCC przewidują największy wzrost temperatury) nie stwierdzono w latach 1955 - 2002 wzrostu temperatury, lecz jej spadek lub brak trendu (Daly, 2003; Daly, 2008) (Humlum, 2003). Pomiary dokonywane tradycyjnymi metodami mogą wykazywać duże sztuczne ocieplenie lokalne, nie mające nic wspólnego z ociepleniem globalnym. Dokoła stacji wyrosły miasta. Wolne od tych zagrożeń są termometry umieszczone na orbitujących wokół Ziemi sztucznych satelitach. "World Climate Review" zwrócił uwagę na ciekawe zjawisko: gdy dane lądowe wykazują nieznaczną tendencję wzrostową, w informacjach przekazanych przez satelity tej tendencji wcale nie widać. Kto pracuje przy zbieraniu danych, na podstawie których tworzy się m. in. wykresy umieszczane później przez IPCC w swoich raportach? Naukowcy uznający antropogeniczne globalne ocieplenie i jednocześnie skarżący się na naciski w sprawie wyników badań. - Reid Bryson (naukowiec atmosferyczny) w lipcu 2007 powiedział, że: "W tym jest dużo pieniędzy... Jeśli chcesz być wybitnym naukowcem, musisz mieć wielu absolwentów i wiele dotacji. Nie dostaniesz dotacji o ile nie powiesz: "A, globalne ocieplenie, tak, tak, dwutlenek węgla". - Podobnie wyrazili się klimatolog Marcel Leroux, Roy Spencer z NASA, biogeograf z University of London Philip Stott i monitorująca media w USA Accuracy in Media i wreszcie flagowa postać otoczenia IPCC klimatolog John Christy, specjalista od satelitarnych pomiarów temperatury. Ten ogranicza się do podawania temperatury, ale pozwala sobie na bardzo sceptyczne traktowanie doniesień o antropogenicznych przyczynach jej wzrostu. - Prof. meteorologii na MIT Richard Lindzen twierdzi, że "w zimie 1989 Reginald Newell, profesor meteorologii [na MIT], utracił dotację National Science Foundation ze względu na analizy danych, które nie pokazywały ocieplenia netto w ostatnim stuleciu." |
#47 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Niesławne krzywe hokejowe, czołowe symbole IPCC przedstawione w raporcie w 2001 roku, zostały stworzone, by przedstawić, że średnia globalna temperatura w latach 90-tych była niezwykła i najwyższa w ostatnich 1000 latach.Bo to prawda: teraz jest najcieplej od co najmniej 1800 lat. > Średniowieczne Ocieplenie (lata od 950 do 1300), świetnie udokumentowane w poprzednich raportach IPCC, znikło z krzywej hokejowej, podobnie jak wcześniejszy Rzymski Ciepły Okres (8000 do 5000 lat przed obecnym okresem), jak i duże oziębienie Małej Epoki Lodowcowej (lata 1350 do 1850).Tu jest ta krzywa z nowszej publikacji [Michael E. Mann, and Philip D. Jones, Geophysical Research Letters, Vol. 30, No. 15, 1820, August 2003]  Widać tam wszystko o czym mówisz. > IPCC uważa ostatnie 50 lat jako najcieplejsze w ostatnich 1300 latach z powodu spalania paliw kopalnych.Najprawdopodobniej tak jest. > Ta monotematyczna linia myślenia nie bierze pod uwagę dowodów astronomii na to, że te ostatnie 50 lat odznaczało się najwyższą aktywnością Słońca w przeciągu ostatnich kilku tysięcy lat. Nie było równie wysokiej aktywności Słońca od 8 tysięcy lat. I to Słońce jest dominującą przyczyną tak silnego ocieplenia o ponad trzech dekad.Być może Słońce, ale nie ma ku temu danych. Problem jest w tym, że wystarczająco dokładne pomiary natężenia promieniowania słonecznego znamy tylko od czasu gdy zaczęliśmy wysyłać w tym celu specjalne satelity. Natomiast historyczne dane o aktywności słonecznej opierają się na liczeniu plam słonecznych. Niestety, natężenie promieniowania słonecznego zbyt słabo zależy od ilości plam aby poprzeć powyższą hipotezę. |
#48 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Proszę przedstawić dowód naukowy, a będziesz Pan mógł nazywać mnie szalbierzemAleż te "dowody" są już opublikowane w artykułach naukowych. Wystarczy je przeczytać i zrozumieć.  A cudzysłów jest tu na miejscu, bo twierdzeń dowodzi się tylko w matematyce. W naukach empirycznych, takich jak klimatologia, zbiera się tylko dane, które mogą potwierdzać daną teorię czy hipotezę lub im przeczyć. |
#49 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Autorzy opracowań, na podstawie których wykonano wykresy zwane krzywymi hokejowymi przedstawiają niski poziom CO2 w okresie przedprzemysłowym, mieszczący się w zakresie od 180 - 280 ppmv przez ostatnie 400.000 lat i wzrastający gwałtownie aż do 370 ppmv pod koniec 20 wieku.> [...] To nie było poparte żadnym doświadczalnym dowodem, a tylko założeniami, które stały w sprzeczności z faktami.No chyba nie kwestionujesz tych danych?  |
#50 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Od około roku toczy się dyskusja nad wiarogodnością globalnych ocen przedstawianych przez IPCC (Gray, 2008), wywołana m.in. wykryciem zafałszowanego zminimalizowania wpływu "miejskich wysp ciepła" w pracach (Jones et al., 1990) oraz (Wang et al., 1990), na których opiera się IPCC. Wielkość tego wpływu, oceniona na zaledwie 0.05ºC, miałaby być zbyt niska dla wyjaśnienia trendu ocieplenia w XX wieku. Fałszerstwo udowodnił (Keenan, 1997; Keenan, 2007), i oskarżył Wanga o nieuczciwość naukową przed władzami Nowojorskiego Uniwersytetu Stanowego.Od 1990 roku opublikowano więcej prac potwierdzających, że wpływ "miejskich wysp ciepła" wynosi ok. 0.05ºC. Gdy tylko potrafimy zmierzyć ten efekt (co jest stosunkowo łatwe), to możemy go wziąć pod uwagę przy obliczaniu globalnej temperatury. Nie sądzisz chyba, że meteorolodzy umyślnie ignorują takie poprawki? > Miejsca takie jak Nowy Jork, Tokio, San Francisco wykazują szybszy wzrost lokalnej temperatury. Można postawić tezę, że szybszy wzrost temperatury od tempa globalnego ocieplenia w tych miastach wynika z intensywnego zabudowania ich otoczenia kosztem chłodzącej je roślinności. Naturalne kiedyś otoczenie Central Parku, gdzie mierzona jest temperatura w Nowym Jorku tworzy teraz gąszcz stumetrowych budowli.> Na oceny globalne wpłynęły też fluktuacje liczby stacji pomiarowych, która gwałtownie wzrosła po r. 1950, głownie wskutek wzrostu liczby stacji wiejskich oraz stacji przy lotniskach. [...]> Natomiast po roku 1989 wystąpiło w skali świata masowe zamykanie stacji wiejskich, [...]Te efekty są znane i uwzlędniane przy wykreślaniu "krzywej hokejowej", którą zamieściłem poniżej Twojej poprzedniej wypowiedzi. > [...] co wraz ze wzrostem ruchu lotniczego, przyczyniło się do wykazywania po r. 1988 wzrostu średniej przyziemnej temperatury w skali globu, a także w mniejszym stopniu w USA. Zjawisko to nie wystąpiło ani w balonowych pomiarach temperatury dolnej troposfery (Thorne al. 2004), ani w satelitarnych (MSU, 2007).Trzy lata temu okazało się, że dane satelitarne były obarczone błędami. Po uwzględnieniu poprawek pomiary satelitarne są teraz zgodne z pomiarami naziemnymi. > W dziesiątkach miejsc nie obciążonych błędem "miejskich wysp ciepła", jak np. Islandia, Kolumbia, Andy, Syberia, Arktyka czy wnętrze Antarktydy łącznie z Biegunem Południowym (czyli tam gdzie modele komputerowe IPCC przewidują największy wzrost temperatury) nie stwierdzono w latach 1955 - 2002 wzrostu temperatury, lecz jej spadek lub brak trendu (Daly, 2003; Daly, 2008) (Humlum, 2003).Nie mam już siły góglować za takimi wzmiankami jak "Humlum, 2003". Podaj porządne odnośniki z inicjałami autora, nazwą czasopisma, tomem i stroną. Choć sukcesu Ci nie wróżę, bo ani jeden z Twoich zarzutów który sprawdziłem nie okazał się trafiony. |
#51 3 na 5 | Celecrin (11895 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | Cześć Jak czytam Twoje posty to przychodzi mi do głowy pewne powiedzenie: Jeśli chcesz udowodnić, że "nie wszystkie kruki są całe czarne", znajdź jednego białego, a nie szukaj białych piór każdemu krukowi pod ogonem... Jeśli chcesz udowodnić, że "nie grozi nam globalne ocieplenie w wyniku działalności człowieka", to nie musisz udowadniać, że zawartość CO2 w atmosferze właściwie nie wzrosła, temperatura globalna właściwie też nie wzrosła, tamte badania są złe, te są też do kitu..., a właściwie o co chodzi? Udowodnij mi, że globalne ocieplenie nie może być spowodowane przez człowieka. Zostaje Ci tylko Słońce, bo żadnego innego czynnika nie zaobserwowano (wulkany), jednak nie wiem skąd masz dane o działalności Słońca przez ostatnie 8000 lat i zachodzę w głowę, dlaczego te dane nazywasz "astronomicznymi". Na jakiej podstawie astronom może obliczyć aktywność gwiazdy w ostatnich 8000 lat? Prędzej takie dane znajdziesz na Ziemi. Mnie niepokoją następujące fakty: 1. Na masową skalę używamy paliw kopalnych (węgla, węgla brunatnego, gazu, ropy naftowej, torfu), które są niczym innym tylko zmagazynowaną energią słońca, zbieraną przez miliardy lat. Paliwa te powstały z żywych organizmów, które dzięki energii Słońca przetwarzały CO2 na węgiel i tlen. My tę reakcję odwracamy w tempie bardzo gwałtownym, można to porównać do wybuchu. Ma to dla Ciebie jakieś znaczenie? 2. Naturalnym ciągiem zdarzeń jest, że jak wzrasta poziom CO2 to przyrasta biomasa. Jednak człowiek niszczy zieloną biomasę. USA na przykład, dzięki liberalnej gospodarce, ciągle zmniejsza się areał lasów. Co w nowoczesnych państwach zdarzać się nie powinno. Lasy w USA zajmują 300 mln Ha podczas gdy w maleńkiej Europie 160 mln ha. Nie będę pisał, co dzieje się w Brazylii i innych krajach. Szczególnie jednak Brazylia jest problemem, ponieważ tak jak w USA lasy zdane są na "prywaciarzy", posiadaczy ziemskich. Uwalniamy do atmosfery CO2, na dużą skalę, a roślinności ubywa. 3. Kto zyskuje, a kto traci? Teorie o globalnym ociepleniu godzą nie w biedne, ale w najbogatsze koncerny na świecie. Nie tylko petrochemiczne, lecz w cały przemysł chemiczny od farmaceutyków po nawozy sztuczne, nawet zabawki (tworzywa sztuczne). Kto ma więc pieniądze i kto mąci? Ma to dla Ciebie jakieś znaczenie? Kto powiedział, że ograniczenie emisji spalin, ma wpłynąć na zatrudnienie? Czy prowadzenie nowoczesnych silników Diesla, bezpośrednim wtryskiem paliwa doprowadziło do załamania na rynku pracy? Czy mamy zatrzymać pracę nad syntezą jądrową, czy energetyką jądrowa, by palić w piecach węglem? |
#52 3 na 3 | placownik (17853 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. |
> - Prof. meteorologii na MIT Richard Lindzen twierdzi, że "w zimie 1989 Reginald Newell, profesor meteorologii [na MIT], utracił dotację National Science Foundation ze względu na analizy danych, które nie pokazywały ocieplenia netto w ostatnim stuleciu." I dalej: Jednak sam Lindzen otrzymywał pieniądze od organizacji energetycznych, np. od OPEC i Western Fuels Association, wliczając "2500 USD dziennie za usługi konsultacyjne", a także dotacje ze źródeł federalnych, m.in. od National Science Foundation, United States Department of Energy i NASA Jeśli nie podaje się źródła cytatu cytat można urwać w najdogodniejszym momencie. To co Pani robi w tym wpisie, w świecie cywilizowanym nosi nazwę plagiatu Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
| exeqtor (359 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | Witam. Kiedyś myślałem nad doświadczeniem z dwoma szklanymi kulami które to poddane by były temu samemu promieniowaniu, najlepiej na wolnym powietrzu. Jedna zawierającą powietrze z nizszym stężeniem CO2 a druga z wyższym, przy tym samym ciśnieniu. Na końcu porównanie temperatury ośrodków wewnątrz(termometrem czy tez kamerą termiczną, nie wiem na ile jest czuła) . Może można byłoby coś z tego wywnioskować. Ogólnie widzę niezła kompromitacja  |
#54 5 na 5 | barycki (7788 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. |
> Ogólnie widzę niezła kompromitacja  > Będzie szczególna jak wygrasz Pan samochód, a póki co, puszczaj Pan bańki nosem, daje to ciekawszy efekt. Adam Barycki |
#55 6 na 6 | barycki (7788 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. |
> Ależ te "dowody" są już opublikowane w artykułach naukowych.> To je Pan przedstaw i samochód będzie Pański. Tylko daruj Pan sobie, co już Pan czynił i nie powołuj się na "dowody naukowe" Regents of the University of Michigan, który zasłynął jako największy propagator medycyny homeopatycznej. Kierownictwo i dobierani przez nie "naukowcy" pracujący w tej "uczelni" to chronieni przez precedens sądowy (wolności stanowe) propagatorzy mitów wszelkiej maści, z którymi nie może sobie poradzić administracja państwowa i musi, wbrew swej woli i zdrowemu rozsądkowi, finansować tę szarlatanerię. Na temat CO2 wiele publikują, co czyni ich, Pańskim cennym źródłem. Adam Barycki |
#56 6 na 6 | barycki (7788 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. |
> To co Pani robi w tym wpisie, w świecie cywilizowanym nosi nazwę plagiatu> Jeżeli się nie mylę, to Pani sagittarius nie publikuje w wątku pracy naukowej, a z treści wynika kto o kim co mówi. Zarzucanie w tym wypadku plagiatu jest bezczelnym nadużyciem, jeżeli ma Pan wątpliwości, a Pani sagittarius się zgodzi, to chętnie sfinansuję rozstrzygnięcie tej kwestii przez sąd. Zarzucanie Pani sagittarius złodziejstwa i innych oszczerstw jest jak widać jedyną argumentacją członków PSR w sprawie CO2. W wątkach o CO2, raz podważa Pan źródło ponieważ jest biedne i nie otrzymuje dotacji, teraz dla odmiany, że jest bogate i dotacje otrzymuje. Ot i cała Pańska argumentacja na ten temat (poza słynnym banem, którym wykluczył się Pan ze świata cywilizowanego). Zaprzecza Pan swojemu stanowisku w sprawie CO2, a jednocześnie "argumentuje" infantylnie przeciwko stanowisku Pani sagittarius , jest Pan tchórzem, boi się Pan otwarcie przyznać do swojej demagogii, którą niewątpliwie, nieudolnie Pan reprezentuje. Gdzie Pańskie hucznie zapowiadane argumenty? Adam Barycki P.S. Pani sagittarius zasugerowałem żeby nie odpowiadała Panu, zasiadanie z Panem przy jednym stole po tym co Pan zrobił jest uwłaczające dla każdego cywilizowanego człowieka. |
#57 5 na 5 | barycki (7788 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Pewni panowie (sztuk 2) dyskutowali nad wyższością mercedesa nad BMW przez 5 minut po czym wsiedli do autobusu nr 75> Panu pozostaje smutna konieczność pozostania trzecim panem. > > cytatami z TOK FM rżniętymi bez litości  > Chętnie zapoznam się z takimi cytatami, proszę je wskazać. Jeżeli jednak nie potrafi Pan tego zrobić, to czy będę mógł nazywać Pana gówniarzem? Adam Barycki |
#58 6 na 6 | barycki (7788 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Polecam książkę "TLEN Cząsteczka, która stworzyła świat" autor Nick Lane.> Jest również stara ciekawa książka Kępińskiego "Schizofrenia". Polecam wszystkim piszącym nie na temat. Adam Barycki |
#59 5 na 5 | barycki (7788 punktów) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. |
> Co w połączeniu z wiedzą że CO2 jest cięższe od powietrza może za skutkować:> Zapomniał Pan dodać, że może również skutkować zmiażdżeniem. Adam Barycki |
#60 3 na 3 sagittarius (1132 punktów) (zablokowany) | Odp: CO2: współczesna religia, z którą rozprawiła się sagittarius. | > Udowodnij mi, że globalne ocieplenie nie może być spowodowane przez człowieka. Jeżeli tylko, tak jak Pan Barycki, zaryzykuje Pan jakąś swoją wartość, przeznaczając ją na nagrodę, to przedstawię Panu dowody naukowe, co jak sam Pan wcześniej zauważył, wymaga trochę pracy. Zaspakajać Pańskich zachcianek nie będę. Może je Pan sam zaspokoić zapoznając się z faktami naukowymi na ten temat. Nie będę się również odnosiła do reszty Pańskich "ni z gruszki, ni z pietruszki". |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|