 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2010 18:05 | PiotrB (2937 punktów) | Lech Kaczyński
4 na 4 | Temat nie jest prowokacją, więc chciałbym uniknąć rozemocjonowania tych pro jak i tych anty.
Na Lecha Kaczyńskiego kręcili nosem niemal "wszyscy", wciąż słychać, szczególnie na racjonaliście, że mimo tej całej żałobnej "szopki" z Wawelem i elitą, to był to najgorszy prezydent Polski - ale pozostawia się to bez uzasadnienia. Moje pytanie jest następujące. Biorąc pod uwagę historię Polski po 1989 roku, czy ktoś mógłby w miarę konkretnie wymienić powody, dla których uważa się, że Kaczyński wypada blado na tle Wałęsy czy Kwaśniewskiego, oraz co składało się na tę/tą jego najgorszość? Powtarzanym najczęściej argumentem jest, że był to prezydent pisowski, bo wetował ustawy (jakie ustawy?) PO. A konkretniej? Co macie mu za złe? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..#136 3 na 3 | Cieślański (994 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | >Co macie mu za złe? Że w ogóle został politykiem zamiast aktorem. Jako polityk, nadzwyczaj kosztowny był nawet po śmierci. Bał się krytyki i satyry a sam ubliżał biednym zwykłym ludziom na ulicy i groził pilotom "międzynarodową rozpierduchą". Spieprzaj dziadu, ta małpa w czerwonym..... Niepotrzebnie kłapał dziobem a chyba władza uderzała mu do łebka.
Papa Lolek mawiał i namawiał; "prawda nas wyzwoli" i My, Jerzuś II, ochrzczony mimo woli bezbożnik, tej dyrdymały twardo się trzymamy. Osobiście nie trafia do Nas slogan, że jakoby o umarłych koniecznie i wbrew faktom, trzeba zawsze kłamać pochwalnie, "bo martwi nie mogą się bronić". Jako ateistę nie martwi Nas za życia i nie będzie po zgonie, to co może o Naszej wspaniałości mówić ktokolwiek, bo nie żywimy infantylnej wiary w życie pośmiertne. Nasze areligijne współczucie wzbudzają ci wszyscy, łatwowierni wierni, którzy się tym przejmują. Będąc martwą zwłoką, nie będziemy już istnieć jako myślące, czujące półtora kilo nerwowej galarety. Pyszny ostracyzm społeczny sprowokowany Naszą krytyką stadnej histerii po stracie najgorszego prezydenta III RP, możemy smakować jedynie za życia. A obłożnie pobożna rodzina niech się troska naiwnie o Nasze zbawienie.
DRODZY UMARLI, TANIA PROPAGANDA cz.I
Komu dzwonią temu dzwonią, mnie nie bije żaden dzwon, bo takiemu pijakowi, jakie życie taki zgon, zgon, zgon...
Nie, żebym miał jakiś konkretny przypadek ma myśli. Nie, nie. Lubię piosenki Grzesiuka i tyle. Życiowe takie są i prorocze. Bo wszyscy w końcu się przekręcimy wcześniej lub później. Chyba każdy kto dzieciństwie czuł się brzydkim kaczątkiem wolałby na starość wywinąć pięknego honorowego orła niźli skończyć w bagnie albo w konserwie dla ubogich. Zwłaszcza jak więcej spieprzył niż zbudował. Ma się rozumieć, jako prawdziwy patridjota, Polak i katolik, niski wzrostem i przeciętny yenteligencyjom, też piję ze strachu. Ze strachu, że się skończy i zobaczę dno. Że horyzont mi przekręci się do góry kołami i wszystko mi się na łeb zwali. Że pierdyknie tak aż się wszyscy zdziwią. I że nikt nie zapyta , czy leci z nami pilot.
Autorytety medialne wieszczą nam, że krwawa kampania kopania kompanów z solidarności rozkwitnie nam jak broda w kwiatach pod koniec bolesnego okresu dominującej trzydziestolatki. Już na ulicach pojawiły się właśnie "niczyje" ulotki wyborcze z wizerunkami polityków krytykujących lub wyśmiewających, za życia, kaczystowski brak dystansu do własnej osoby i deficyt politycznego poczucia humoru. Módlmy się za nich bracia pijący. Za autorów akcji ma się rozumieć. Bo głupota fanatyków politycznych jest nieobliczalna, powoduje, liczne bolesne i uciążliwe fizjologicznie cierpienia psychiczne. A człowiek to zawsze człowiek, i póki żyje, nawet w kaftanie z rękawami zawiązanymi na plecach, zasługuje na pomoc i współczucie, niezależnie od wrodzonych przymiotów charakteru i deficytów intelektu.
Jest tyle ważnych życiowych, żywotnych i wiecznie żywych spraw do rozwiązania, które nacjonalistyczno-religijna ideologia zda się mieć głęboko w rzyci. Grecka kolebka demokracji bankrutuje, Afrykańczycy umierają z głodu i na AIDS z katolickiego zakazu używania kondomów a my, solidarny naród co to "za wolność naszą i waszą," marnujemy kasę państwową na kosztowne fanaberie pogrzebowe politycznych notabli.
Samoloty po trumny fruwały w te i nazad. Za życia wszyscy oszczędnie polecieli jednym, ponoć przestarzałym. W rok po podobnej, typowo polskiej i samosierryjnej kato-strofie Casy. Wbrew zdrowemu rozsądkowi i zaleceniom bezpieczeństwa transportu najwyższych władz państwowych i wojskowych. Po śmierci wracają dziesięcioma. Też wbrew zdrowemu rozsądkowi i ekonomi, bo przecież już drugi raz nie zginą, jakby nie daj co. A tym czasem , od dwóch miesięcy w egipskim szpitalu leży zadłużony martwy turysta, polski obywatel, bo jego ojczyzna nie chce rodzinie pomóc by pochować ciało w ojczystej ziemi. Urzędnicy MSZ twierdzą, że przepisy takie, no, pełna pomoc finansowa na sprowadzenie zwłok nie przysługuje i schluss.
Blokuje się ruch kołowy w stolicy, bo co i rusz jedzie karawana elitarnych trumien. Na pogrzebowe konwoje ściąga się posiłki policyjne z całego kraju w trybie budżetu rezerw na klęski żywiołowe. Ale "groszowej "kasy na dodatkowe etaty policji ruchu drogowego brak. Jak w zwykły dzień nawalą światła na skrzyżowaniu Marszałkowskiej z Alejami, to nie ma finansowej możliwości wystawić na parę godzin, czterech policjantów ręcznie sterujących ruchem. Notabene, nie wymyślono, do tych czas, systemu komputerowego, który mógłby rozładować taki korek, lepiej niż zwykli lizakowi.
SZTUKA LATANIA Straszna tragedia? Dla kogo? Dla ich rodzin, którym zapewniali luksus bycia powinowatymi oficjeli, owszem. My, biedni ludzie nie latamy rządowymi samolotami ze specjalnego pułku. Koś powie, że ta krytyka to zazdrości biednego o przywileje należne władzy. A gdzie tam, strach marzyć o lataniu, w tym pobożnym burdelu, gdzie zamiast trenażerów lotu, funduje się monstrancje dla kościołów garnizonowych i mieszkania służbowe dla oficerów politycznych pana boga. Jako prostacy, gastarbaiterzy, jeśli nas stać, latamy tanimi liniami, najwyżej polskimi cywilnymi, a tam od dwudziestu lat ani jednej katastrofy. Jakby ktoś odpowiedzialny porównał wypadkowość wojskowego i cywilnego transportu ludzi w przeliczeniu na osobo/kilometro/godziny, to by nikt normalny, już nie wsiadł na pokład prominenckiego Dup Łan. No, chyba oprócz zdesperowanych wielokrotnych samobójców fajtłapów, dla których taki zaszczyt byłby ostatnią deską schlag-achtunku. (Komisja pewnie zbada, czy nasz kochany pan prezydent miał epizody depresyjne i myśli samobójcze po każdej fali niesprawiedliwej krytyki jego poczynań?) Nic dziwnego, że przy okazji przesłuchań dziennikarskich z okazji przewału z czarterem Emfrajera, komuś się "wymskło", że pułk specjalny jest do likwidacji. C.d.n
bóg jest oszustwem |
#137 3 na 3 | Cieślański (994 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | Kosztowny był...Cz.II PIĘKNĄ MIELI ŚMIERĆ No, tej, to można pozazdrościć. Jakby doczekali wyborów to by ich media sponiewierały za kompromitujący IVRP dorobek polityczny, jak kosiarka rotacyjna brązowego kreta w rowie. A tak proszę, zamiast przedwyborczego remanentu gaf fajtłapy, mamy hagiograficzną litanię i to w mediach, które dotychczas lansowały go na mister Humpty dumpty. Ilu ludzi dziennie umiera w katolickiej Polsce i nikt o nich słowem w mediach nie wspomni? Chyba, że praktykujący tatuś, przepełniony Spirytusem, kopniakami wyśle niemowlaka do nieba. A tu proszę, tygodniowy show, orkiestry, honory, msze, modły, zbiorowe spazmy, pienia pochwalne, wawele, medale, podwiązki, powązki, katedry, świątynie opatrzności... Papa Lolek któren luuuubiaaał pompę, teraz pewnie w grobie się przewraca z zazdrości. Znów mu się beatyfikacja odwlecze. Niedola martwego idola. Biedni ludzie umierają latami, w bólu, cierpieniach, brudnych barłogach, śmierdzących łachmanach, we własnych odchodach, pod mostami, w kanałach, przytułkach i hospicjach. Z niedoboru leków, bez środków znieczulających, z niedożywienia, z braku opieki lekarskiej. Na pogrzeby biednych i bezdomnych nikt nie przychodzi. Zakopują ich koparką w rogu katolickiego cement'arza. Bez sufitu z lastriko. A po kilku latach grabarze udeptują trumny warstwami aby więcej zmieściło się w jednym grobie, jak u tego zaradnego księdza z diecezji siedleckiej. A ścięty kosą kostuchy na pod smoleńskim bagnie rzadki kwiat polskiego pa3jotyzmu? Szybka, niespodziewana, pewna śmierć. W wyborowym towarzystwie elyty politycznej. Wyjściowych garniturkach, po wizycie u fryzjera, w asyście kappelana genarała sukiennego. I to całe marnotrawstwo funduszy publicznych dla kogo? Dla martwych już, polityków, czyli pasożytów, którzy za nasze podatki latali po świecie osobistymi samolotami, z osobistą armią przytupasów i ochroniarzy. Leczyli siebie i swoje rodziny w specjalnych szpitalach rządowych. Mieli do dyspozycji prominenckie pałace, telefony, wypoczynkowe posiadłość i limuzyny. Obiecywali przed wyborami ustawodawcze cuda a potem pokazywali nam wykonawczego wała. Narażali życie współpasażerów swoimi urojeniami wielkościowymi i sztuczną odwaga sztukowaną alkoholem z małpeczek. A my, jakby mało było tych zaszczytów, z budżetu na koniec fundujemy im wystrzałowo kosztowne pochówki w marmurach. Komu to się opłaca ten kosztowny żałobny teatr iluzji? Nam, wyborcom i podatnikom na pewno nie. Politykom owszem, bo wszyscy liczą na bezpłatną kampanię wyborczą, nie tylko po trupach jak dawniej, ale również razem z nimi, póki jeszcze świeże. Człowiek biedny oszczędza. Ja własne martwe ciało w testamencie użyczę akademii medycznej, jako jednorazowy trenażer anatomii. Nic się nie może zmarnować z bez mała 30ton pożartej żywności na budowę 90kg martwej wagi mojej tłuszcz-kula-tury. A to co pozostanie z zajęć dla studentów w prosektorium. zapiszę wójkowi Heńkowi, aby ugotował ze śrutą i zapodał tucznikom jako pełno-białkowy starter. Zwłaszcza, że chłopina pije za dużo i zwierzyna często u niego głoduje po parę dni. A świnia jak człowiek, głodując cierpi. Więc nie można być świnią i głodzić przyszłą wieprzowinkę, tylko z racji ześwinienia się sakramentem alkoholizmu, czyli ludzkim nałogiem, potrzebą umoczenia ryja i zalania robaka. Według wróżki właśnie zacząłem mój ostatni resurs, więc remontu kapitalnego nie planuję. Nie opłaca się. Dla tego woli użyczenia własnych narządów do transplantacji nie podejmuję, choć samą akcję popieram. Robię to z wrodzonej uczciwości. Zamierzam jeszcze wegetować circa 25 wiosen, do całkowitego zużycia eksploatacyjnego wszystkich moich podzespołów. Branża samochodowa wzięła ze mnie przykład i też zakazała stosowania nie oryginalnych części zamiennych w naprawach gwarancyjnych i serwisowych. Z troski o bezpieczeństwo klienta właśnie. Być może pa3jotyczni fanatolicy z papalandu orzekną żem nieszczęśliwy i poczną modły za me zbawienie. Może nawet ktoś racjonalny wypyszczy, że p...gadam bezsensualnie . Nie przeczę, w istocie tak jest . Jak nie stać mnie na prostytutki i viagrę to peppersolę polityków, swoisty substytut najgorszego gatunku pań lekkiego prowadzenia. Obiecują zrobić dobrze, z zasady nie dotrzymują słowa, biorąc zajrąbistą kasę. W przeciwieństwie do polityka, prawdziwa przydrożna dziwka ma honor i za brak spełnienia zwróci ci forsę. Elektryk, Bronisław, Radosław, Donald, Jarosław, nie. Tylko mój ulubieniec Leszek Miller stracił wszystko i ledwo z życiem uszedł, bo mu się udało zachcieć; - dziurę budżetową po AWS zatkać, - do Uni papaland wprowadzić, - wzrost gospodarczy budować, - bezrobocie zmniejszać, - nadwyżkę budżetową w spadku kaczystom zostawić. Fuj! Typowy socjalista internacjonał. Niby taki doświadczony a nie nauczył się raz na zawsze, że uczciwość w polityce nie popłaca. Nic dziwnego, że paparodacy szybko w sondażach go opuścili. A przecież mógł łgać jak najęty, w imię boże trzymać się koryta do końca, polec bez efektów ale z pompą, jak prawdziwy prawicowy pa3djota. Widać musowo kłamał, z tym przypisanym mu przez media przejściem na prawicowy liberalizm. A z tą kopalnia bursztynów dla księcia prałata, to ja Cię Józefie Św.iatło ty moje, patronie robotników, przepraszam, żaden zarzut. Jako antyklerykał i ateista uważam, że zasłużonych agentów SB, pracujących w strukturach religijnego totalitaryzmu należało po odzyskaniu z ich pomocą władzy jakoś skromnie wynagrodzić. C.d.n.
bóg jest oszustwem |
#138 3 na 3 | Cieślański (994 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | Kosztowny był cz.III Sprawiedliwy katolicki bóg nie lubi socjalistów, dla tego zostawia ich przy życiu. Tylko ulubieńców powołuje do siebie. W bogu nadzieja, że się pan bóg nie zmęczył i zaprosi następnych zasłużonych pobożnych pa3djotów na swe łono. Tyle tych rocznic. Już oni się zasłużą i mu dopomogą w tym zbożnym dziele. Dług publiczny rośnie, trzech milionów mieszkań ani widu ani słychu, autostrad na Euro też ni chuchu. Panowie prawiczki, wyjście honorowe jest tylko jedno. W górę serca i do dzieła. Wszak niebo nad Europą otwarte od dawna dla ruchu lotniczego i konkurencji. A w honorowym umieraniu przecież jesteście bezkonkurencyjni. Summa summarum, w brew moim wynurzeniom ekonomicznym, może to taniej wyborców i podatników wyniesie? Ps. Proponuję założyć grupę wsparcia terapeutycznego dla ludzi, którzy tak jak ja, źle życzyli panu prezydentowi. Pod medycznym wezwaniem świetnego Spirytusa. 98% wyleczeń gwarantowane. Medykament, rzecz jasna należy nam się na receptę dla terapii przewlekłych (płatność 30%). Osobiście doznałem traumy nie spodziewanego spełnienia własnych oczekiwań w tym zakresie. Wiem jak ciężko z tym żyć, gdy łeb pęka od kaca, który radość spełnienia w piekło pustki obraca. Pustki po ulubionym jak worek treningowy wrogu przypartym w rogu ringu. Gdybym wiedział, że moje magiczne marzenia ziszczą się zaledwie w pół roku bez mała, zacząłbym myśleć spowalniająco o niebieskich migdałach. Bo chodzi oto aby gonić króliczka ale nie złapać go. Wszak sztywny polityk PiS to jeszcze nie szczyt szczytowania ani nawet prawdziwa jędrna p*czka. Dla koneserów; link do; oryginalny archiwalny zaśpiew GrzesiukaJerzuś Jerzegosyn Cieślański.
bóg jest oszustwem |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > >epi... co?> Właściwie nic.> Tylko taki niby-fenomen, który nie niesie skutków właściwego fenomenu.> Czyli - coś takiego, co właśnie udowadniasz.> znaczy obrażał mnie? 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > >>>>Ale brak sukcesów w czym?> >>Zadnej wojenki nie wywołał, a starał sie jak mógł.> >Pomówienia> No to udowodnij.Nie - to Ty masz udowodnić że chciał wojny. > Gruzji mu sie zachciało pomagać. Dobrze ze moralnie.> Chociaz to Gruzja zaczęła. Mając nadzieje, ze sie zacznie na całego.sam sobie przeczysz > >no właśnie nie widzieli, kawałeczek tego jaki był widać było po katastrofie, zaś Ty jak i wielu innych łyknęli to co im media dla tz. elyt serwowały> Jego wytworne komentarze o sweterkach i przyprawach ostrych tez wymyślono?to są takie same wiadomości jak to że Tusku miał dziadka w Wermachcie > >>>nie bolała go goleń, nie zabijał robotników w grudniu 70 i 81, no i jako jedyny nie ma przedrost tka TW przed swoim pseudem.> W 70 roku, to byl on gówniarzem w moim wieku, i mógł co najwyżej policyjna pala po łbie oberwać.> W 81 tez jakoś sie z gola piersią i hymnem na ustach na czołgi sie nie rzucał. Jak większość normalnych ludzi.Chodzi o czyny nie czas. > A ze tuzin bohatersko poległ, to zasługa Jaruzelskiego. Fakt.> Ze zamiast tysięcy tuzinów tylko tuzin.Taki kawał zawsze przytaczam na ten argument: Bandyta uratował babci życie ..... przestał ją kopać > >>Na etacie byl? IPN i tak uważa, ze jak sie da im człowieka, to teczka sie znajdzie.> >Pomówienia i bzdury> Ooooo, to jak z tym Wielgusem było? I trzydziestoma milionami Polaków co sobie w PRL żyli? A co z odkryciami na zamówienie? Mam przykłady podawać? Szeremietiew na przykład?Co z Wielgusem miało być? Był TW i tyle, zaś sprawy Szeremietewa nie znam do końca ale z wiki: "W rządzie Jerzego Buzka pełnił ponownie stanowisko wiceministra obrony. Został zawieszony, a następnie odwołany z tej funkcji m.in. na skutek publikacji Anny Marszałek i Bertolda Kittela w "Rzeczpospolitej" zarzucającej mu korupcję." więc chyba coś Ci się miesza > Po pierwsze nie musiał żadnych sojuszy zawierać. Po drugie, byl jednym z tych co sie sprzeciwiali rurze przez Polskę, bo sie kabelek światłowodu mógł zaplatać w ducha narodu i dusze nam zabrać.> Widac, ze i Schroeder i Putin doszli do wniosku, ze z szaleńcami sie nie dogadają za żadna cenę, i po dnie Bałtyku rurę se puszcza, chociaż to 100x drożej i trudniej.> A Polscy patrioci mogą sobie ruski gaz kupować z Niemiec, aby było drożej ale patriotycznie.Jasne najlepiej na Wiśle zrobić granicę rosyjsko-niemiecką i będzie po kłopocie i rurę będziesz miał i kabelek a i sznurek się znajdzie ....... > >co nie znaczy że najlepszym wyjściem jest zapomnienie o nich. Jedno jest pewne historia często dochodzi prawdy nawet po wielu latach zakłamań> Nie w Polsce, u nas historia sie zmienia, kiedy kolor rządów sie zmienia.No właśnie przydała by się zmiana na prawo, zaś rząd Olszewskiego był za krótko żeby co niektóre sprawy wyjaśnić > >są tacy co pamiętają, tak jak np. Kurtyka czy De Press pamiętał o Żołnierzach Wyklętych> swieta prawda, za Bieruta tez byli wykleci ci co sa teraz bohaterami. Ta historia co? Nic nikogo w Polsce nie nauczyła.chyba nie > >>Wlasnie, licytacja kto komu więcej kuku zrobił jest mocna strona Kaczyńskich.> >bzdurny argument - rozwijając go dochodzimy do wniosku że najlepiej nic nie pamiętać, zaś takie sprzątanie pod dywan jest wygodne wszelkim krętaczom> Wiesz co, poniewaz u nas naukowiec staje sie kretaczem a kretacz naukowcem w zaleznosci, moze by wreszcie obiektywna prawde napisac? I z pod dywanu wszystkie brudy wymiesc, z ogniomistrzem Kaleniem i Ogniem? I 400.000 donosow z miasta Warszawa bohaterska, pieczolowicie zachowanych w niemieckich archiwach?> A napisanych w latach heroiczno patriotyczno bohaterskich zmagan z okupantem do tegoz okupanta?Ja jestem za tym żeby wszystko wyjaśnić i opublikować i chętnie bym poczytał dobre opracowanie o Ogniu, ale pewne środowiska skutecznie to zablokowały, a co się nie dało zablokować to pod dywan, ale i tak to nic nie da. > Kazdy kazdego oskubie, o ile jeden ze skubanych jest idiota.to kto jest idiotą ten co mówi nie, czy ten co mówi skubcie mnie ? > U nas je bezpieczenstwo energetyczne...do skubania.wszystko jest do skubania > A czy jeden Polak potrafi zrozuiec poglady drugiego?> No chyba ze sa bracmi...No właśnie bratu trudniej coś rozkazać niż gościowi z nadania partyjnego. > >>A tak miedzy nami konowale, po cholerę prezydent?> >>kazdy Polak chce rządzić i zazwyczaj nie zgadza sie z innymi.> >To odwieczny problem, ale ogólnie uważam że czysta demokracja jest jednak do kitu i wolę jakąś formę republiki. Jak dla mnie szkoda że nie został silny prezydent z uprawnieniami jakie jeszcze miał Wałęsa. Jak ma być słaby prezydent to lepiej żeby go wcale nie było.> I tu masz racje, bo do czystej demokracji trzeba dorosnąć. Przez Parę pokoleń.Wcale nie to kwestia poglądów, a moim zdaniem ustrój w którym dwóch pijaczków ma więcej racji niż jeden profesor jest głupi i degenerujący.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#141 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > Moze konowale, na przyklad zamknac IPN, spalic kwity i zyc normalnie.A może opublikować kwity, przeczekać tę burzę, którą to spowoduje, a potem żyć normalnie?
Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija... |
#142 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > Mógł. Z pragmatycznych powodów jestem za pozostawianiem dyktatorom drogi "honorowego" wycofania się. Też jestem za sznurkiem. > W ówczesnym układzie geopolitycznym, na który rady nie było, nie istniała możliwość pokonania Hitlera bez Armii Czerwonej, której zwycięstwo nieuchronnie pociągało za sobą instalację komunistycznych reżimów. Koniec, kropka. Aha. > Swoją drogą - ciekawe, jak wyglądałyby sprawy, gdyby Sowieci nie znaleźli w Polsce kolaborantów i swą władzę zaczęliby realizować wprost? No, właśnie? |
#143 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Lech Kaczyński | > >Mógł. Z pragmatycznych powodów jestem za pozostawianiem dyktatorom drogi "honorowego" wycofania się.> Też jestem za sznurkiem.Dyktator mający wiarygodną perspektywę odejścia na bezpieczną emeryturkę jest w porównaniu do dyktatora, który wie, że utrata władzy oznacza jednocześnie jego egzekucję, mniej awanturujący się  . > >W ówczesnym układzie geopolitycznym, na który rady nie było, nie istniała możliwość pokonania Hitlera bez Armii Czerwonej, której zwycięstwo nieuchronnie pociągało za sobą instalację komunistycznych reżimów. Koniec, kropka.> Aha.Aha. > >Swoją drogą - ciekawe, jak wyglądałyby sprawy, gdyby Sowieci nie znaleźli w Polsce kolaborantów i swą władzę zaczęliby realizować wprost?> No, właśnie?Obstawiam w ciemno, że przejebane raczej. W porównaniu  . www.racjonalista.pl/forum.php/s,327466#w327989 |
| uxbridge (5980 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > W sierpniu 1945 roku Amerykanie mieli bombę atomową.> Nawet dwie, i kilka miesięcy do wyprodukowania trzeciej...A skąd te informacje? Bo ja mam takie: On August 10, Major General Leslie Groves, military director of the Manhattan Project, sent a memorandum to General of the Army George Marshall, Army Chief of Staff, in which he wrote that "the next bomb . . should be ready for delivery on the first suitable weather after 17 or August 18."Trzecia bomba była gotowa pod koniec sierpnia. Następne trzy miały być gotowe we wrześniu i kolejne trzy w październiku. |
#145 1 na 1 | Liss (2003 punktów) | Odp: Lech Kaczyński |
> A widzisz jakiś powód, dla którego miałaby to robić?W 1945 roku jeszcze nikt nie widział,45 lat później widział to już każdy obywatel ZSRR i innych państw demokracji demokratycznej . |
| uxbridge (5980 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > Gdyby (bardzo "gdyby") Stalin zawarł pokój z Hitlerem po dotarciu np. do granicy z 1941 (lipiec 1944), Niemcy prawdopodobnie zgnietliby przyczółek normandzki w palcach, także bez większych trudności wyparliby aliantów z Włoch. Zważywszy niebywałe przyspieszenie technologiczne III Rzeszy pod koniec wojny, kolejna inwazja na Anglię mogłaby Niemcom udać się znacznie lepiej niż ta z 1940 roku. Wówczas Amerykanie nie bardzo mieliby skąd lecieć nad Niemcy z bombą atomową. Można też sądzić, że kulturowy opór przed zrzuceniem bomb atomowych na Niemcy byłby znacznie silniejszy niż przed zrzuceniem ich na "barbarzyńskich żółtków".Poruszamy się w sferze najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, przy założeniu że wystąpiło coś niezwykle mało prawdopodobnego - tzn. separatysztyczny pokój Stalina i Hitlera. Oczywiście, w tej sytuacji pokonanie Niemiec na lądzie staje się bardzo problematyczne. O inwazji w Normandii nie ma w tym momencie mowy - Alianci nie są durniami. Ale mają bezwzględne panowanie w powietrzu i na morzu. To drugie całkowicie nie do ruszenia, to pierwsze jeszcze przez dłuższy czas do utrzymania. Niemcy na froncie wschodnim nie mieli dużo lotnictwa. Wszystko co wartościowe broniło Rzeszy przed nalotami i nie dawało sobie rady. Samolotów można było naprodukować, tak naprawdę Niemcy nie mieli z tym problemu praktycznie do końca wojny. Brakowało pilotów - szkolenie leżało, doświadczeni lotnicy byli wytrzebieni. Alianci zachodni produkowali lotników masowo w cieplarnianych warunkach (USA, Kanada). Na dodatek mieli nieprzebrane zasoby doświadczonych asów którzy zostali wycofani z walk w celu oszczędzania kadr i usprawnienia szkolenia nowych. Inwazja Niemców na Wlk. Brytanię gdzie siedziały miliony gotowych do walki żołnierzy, przez Kanał całkowicie opanowany na morzu i w powietrzu to szleństwo bez porównania większe niż próba inwazji na Francję. Podróżowałeś kiedyś po Anglii? Wzgórza, wąskie drogi, kanały, góry - setkami kilometrów. Raj dla obrony i koszmar dla nacierającego. Trzeba przerzucić 3-4 razy więcej żołnierzy niż obrońców i jeszcze ich zaopatrywać. Jak, czym? Niemcy nie mają floty. Byłby krwawy pat. Alianci bombardowaliby Niemcy przy dużych stratach. Niemcom płonęłyby miasta ale sami wysyłaliby V2 na Londyn. Frustracja i nienawiść do wroga poszybowałyby pod niebiosa. Nikt o zdrowych zmysłach nie zawahałby się użyć broni nuklearnej żeby to przerwać. Nikt by nie myślał o pokoju z Hitlerem kiedy bomba tuż, tuż. A potrzebna byłaby natychmiast. Projekt zostałby przyśpieszony każdym kosztem. Można sądzić że broń byłaby dostępna już na początku 1945 roku. I tak jak mawiał Gustlik w "Czterech Pancernych", dziś nie byłoby komu po niemiecku mówić. |
#147 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > >>Swoją drogą - ciekawe, jak wyglądałyby sprawy, gdyby Sowieci nie znaleźli w Polsce kolaborantów i swą władzę zaczęliby realizować wprost?> > No, właśnie?> Obstawiam w ciemno, że przejebane raczej. W porównaniu . Porównanie już w nazwie zawiera brak porozumienia - dla mnie co innego jest bardziej przejebane. Ale najsmutniejsze jest to, że ogólnie masz rację.  |
#148 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > >Moze konowale, na przyklad zamknac IPN, spalic kwity i zyc normalnie.> A może opublikować kwity, przeczekać tę burzę, którą to spowoduje, a potem żyć normalnie?Popieram "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > >>Mógł. Z pragmatycznych powodów jestem za pozostawianiem dyktatorom drogi "honorowego" wycofania się.> > Też jestem za sznurkiem.> Dyktator mający wiarygodną perspektywę odejścia na bezpieczną emeryturkę jest w porównaniu do dyktatora, który wie, że utrata władzy oznacza jednocześnie jego egzekucję, mniej awanturujący się .No mordercom co roku podsuwajmy ofiarę to nie będą mordować częściej, złodziejom jakiś bank co miesiąc, dresom z raz na tydzień jakiegoś emeryta do spałowania itd. ......... wspaniała koncepcja, lepszej to i wujek Józek by nie wymyślił
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| spray (5875 punktów) | Odp: Lech Kaczyński | > >>Moze konowale, na przyklad zamknac IPN, spalic kwity i zyc normalnie.> >A może opublikować kwity, przeczekać tę burzę, którą to spowoduje, a potem żyć normalnie?> Popieram "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"Jak i prawdziwa krytyka cnotę ma za nic. I słusznie! Bo nigdy nie wiadomo, na ile ta cnota udawana. A czasem nawet wymuszona, gdy panna po prostu głupia i oliwy nie zabrała na zapas. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|