Racjonalista - Strona głównaDo treści
Relacje damsko-męskie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-06-2010 22:37Piotrek_84 (631 punktów)Relacje damsko-męskie
Ocena -2 na 2
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..
#226
17-06-2010 18:24
 Ocena 1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi jkl;
>Jak ci ta twarda, dominująca i pewna siebie kobieta wyrwie kij z ręki i złamie na twojej d... to będziesz w końcu szczęśliwy?

Ależ nie nie mój drogi.
Gdyż kobieta bijąca mężczyznę to potworka i degeneratka!
Natychmiast by musiała utracić wszelkie poważanie wśród kobiet i musiałaby zostać napiętnowana jako męska bokserka!!!

Oczywiście nie wspomnę już o policji i więzieniu...

Kobieta powinna być twarda i zapewnić swojemu mężczyźnie bezpieczeństwo i spełnienie wszystkich jego potrzeb!

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Sylwek
>Odniosę się tylko do tego, choć można by tak skwitować większość:
>takie hasło (o twardości kobiet) słyszałem:

Hej hej, ale w którym z tych ... epizodów ... była mowa o twardej kobiecie broniącej wytrwale swego mężczyzny i zapewniającej mu dobrobyt?

Chyba w żadnym...

Ellen Ripley była twarda, ale sama dla siebie. Żadnemu facetowi swoją twardością bezpieczeństwa nie zapewniła...

A Uma Thurman w "Kill Bill"? Jakiego to mężczyznę wyratowała rycersko z opresji?
Odpowiedź: Żadnego. Wszystkich zabiła.

A więc te przykłady, które podałeś, są całkowicie nietrafione

Bo mężczyzna jest twardy dla kobiety i to kobieta korzysta z jego twardości...
A kobieta jest twarda sama dla siebie

#228
17-06-2010 18:39
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84

>Hej hej, ale w którym z tych ... epizodów ... była mowa o twardej kobiecie broniącej wytrwale swego mężczyzny i zapewniającej mu dobrobyt?

Czarodziejka z Księżyca.

Na koniec jako NeoQueen Serenity funduje mu nawet chatę w postaci Kryształowego Pałacu w Kryształowym Toki.

No co to jest, jak nie dobrobyt.

A i daje mu nieśmiertelność.

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Sylwek
>Czarodziejka z Księżyca.

No już ja widzę pełno tych czarodziejek w moim mieście...
Każda chce mi zapewnić dobrobyt i uratować mnie od smoka

Nie sugeruj się japońskimi kreskówkami. Rzeczywistość jest inna. Ale co ty możesz wiedzieć o stosunkach z kobietami...

#230
17-06-2010 21:52
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84
>Gdyż kobieta bijąca mężczyznę to potworka i degeneratka!
Jeśli idziesz na nią z kijem to obrona własna.

>Natychmiast by musiała utracić wszelkie poważanie wśród kobiet i musiałaby zostać napiętnowana jako męska bokserka!!!
Nikt nie chwali kobiet bijących mężów. Ale to margines przemocy domowej.

>Kobieta powinna być twarda i zapewnić swojemu mężczyźnie bezpieczeństwo i spełnienie wszystkich jego potrzeb!
No, to jest dopiero roszczeniowość w pełnej okazałości.
Życzę Ci szybkiego zrozumienia różnicy między "domagać się czegoś" a "zabiegać o coś".

#231
17-06-2010 23:03
 Ocena 1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi jkl;
>Nikt nie chwali kobiet bijących mężów. Ale to margines przemocy domowej.

To jest częstsze niż przemoc mężczyzn wobec kobiet. Jednak niestety poszkodowani mężczyźni się tego wstydzą i to ukrywają.
Pisałem już o tym kiedyś, więc nie będę się rozpisywał dalej...

>Życzę Ci szybkiego zrozumienia różnicy między "domagać się czegoś" a "zabiegać o coś".

Kobieta rzadko kiedy o coś u mężczyzny zabiega. Najczęściej tylko się domaga.

Tak jak napisał Dawkins:

Cytat:
Wymaganie, by przyszły partner zbudował gniazdo, jest dla samicy jednym ze skutecznych sposobów na związanie go ze sobą. Można sobie wyobrazić, że tę samą funkcję mogłaby teoretycznie spełniać niemal każda czynność wymagająca od samca ponoszenia znaczących kosztów, nawet jeśli koszty te nie przekładałyby się wprost na korzyści dla nie narodzonych dzieci.

#232
18-06-2010 01:53
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84

>Nie sugeruj się japońskimi kreskówkami. Rzeczywistość jest inna. Ale co ty możesz wiedzieć o stosunkach z kobietami...

Więcej niż ty, jak widać.

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Sylwek
>Więcej niż ty, jak widać.

Oj błądzisz mój drogi, błądzisz ^^
Kobieta ma to w genach, żeby z faceta wysysać ile tylko można. Toż to nawet święty guru ateistów Dawkins o tym pisał ^^

Powtórzę po raz trzeci cytat:

Cytat:
Wymaganie, by przyszły partner zbudował gniazdo, jest dla samicy jednym ze skutecznych sposobów na związanie go ze sobą. Można sobie wyobrazić, że tę samą funkcję mogłaby teoretycznie spełniać niemal każda czynność wymagająca od samca ponoszenia znaczących kosztów, nawet jeśli koszty te nie przekładałyby się wprost na korzyści dla nie narodzonych dzieci.


^^

Proszę teraz ten cytat porównać z obrazkiem, który zamieściłem na samym początku wątku:
asset.soup.io/asset/0846/7314_9f8b.jpeg

Obrazek ten mógłby zostać wspaniale użyty jako grafika ilustrująca zawartość dziewiątego rozdziału książki "Samolubny gen" Dawkinsa.

^^

W razie potrzeby, możesz przeczytać pełniejszą wypowiedź Dawkinsa na ten temat, o tutaj:
www.racjon(*).php/s,336059/z,0/d,14#w338794

#234
18-06-2010 09:20
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84
Musisz się w końcu zdecydować - to kultura, czy biologia wymaga?

Kultura powiela i degraduje różne biologiczne instynkty i tendencje w zupełnie dowolny sposób.

No ale dobrze, doszedłeś do niezwykle dla siebie głębokiej konstatacji, że strategie rozrodcze kobiet statystycznie rzecz biorąc różnią się od męskich.

I co z tego?

Myślisz, że każda, czy nawet większość, kobiet wykazuje takie zachowania jak opisane?

#235
18-06-2010 13:46
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84

Cytat:

> Stawianie kobietom obowiązków mężczyzn pozwala tych mężczyzn odciążyć i zmniejszyć presję, pod jaką żyją.. A więc dla mężczyzn odpowiedni rodzaj feminizmu raczej jest korzystny.
Ja nie patrzę w ten sposób. Dla mnie mężczyzna ma do zrobienia swoje a
kobieta swoje, występuje podział ról ukształtowany ewolucyjnie.

> Niestety to forum jest przepełnione mężczyznami o poglądach "Kobiecie
> należy się SZCZEGÓLNY szacunek".
Nie zaprzeczę, że do nich nie należę.

[Edit: powinno być "nie zaprzeczam, że do nich należę"]

Cytat:

Ale inni? Dziwne, sądziłem, że są bardziej nowocześni - tym bardziej, że same kobiety feministki tego sobie nie życzą.
Dziwne.

> Takie poglądy męskiej części społeczeństwa raczej szkodzą, niż pomagają.
Nie myślę kategoriami "zysk - strata".

> A kobieta? Starczy, że podniesie spódnicę i już wszystko ma.
Święte słowa, nie na darmo kobieta była uważana przez papieży za
diabelski pomiot. Dała się skusić i nadal kusi swoją tajną bronią...

> ........Czyli ewolucja.........
Słusznie prawisz. Taka wola nieba i z nią zawsze zgadzać się trzeba.

>...Ewolucja doprowadziła do układu bardzo korzystnego dla samic i bardzo niekorzystnego dla samców...
Złożysz reklamację?

Pozdrawiam - Zbyszek

PS: Sądzę, że warto wykorzystać naszą korespondencję w Twoim wątku.
Możesz wkleić, jeśli chcesz. Kontynuujmy zatem na forum...


No i kontynuujemy.


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

Wolnomyśliciel (7257 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Piotrek_84

>Gdyż kobieta bijąca mężczyznę to potworka i degeneratka!
>Natychmiast by musiała utracić wszelkie poważanie wśród kobiet i musiałaby zostać napiętnowana jako męska bokserka!!!
>Oczywiście nie wspomnę już o policji i więzieniu...
>Kobieta powinna być twarda i zapewnić swojemu mężczyźnie bezpieczeństwo i spełnienie wszystkich jego potrzeb!
Jasne, w pełni się z Tobą zgadzam. Jak równouprawnienie to równouprawnienie a nie wybiórcze równouprawnienie.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]

#237
18-06-2010 15:01
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Wolnomyśliciel
>>Kobieta powinna być twarda i zapewnić swojemu mężczyźnie bezpieczeństwo i spełnienie wszystkich jego potrzeb!
>Jasne, w pełni się z Tobą zgadzam. Jak równouprawnienie to równouprawnienie a nie wybiórcze równouprawnienie.

O tak, Zbyszku- należy od innych wymagać ni mniej, ni więcej niż od siebie. Tylko obawiam się, że wtedy takie "jęczydła", jak autor wątku dla mnie zupełnie wypadają z gry. Jeśli mnie stać na więcej, to mężczyznę przecież również

#238
18-06-2010 15:52
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Wolnomyśliciel

>> A kobieta? Starczy, że podniesie spódnicę i już wszystko ma.
>Święte słowa, nie na darmo kobieta była uważana przez papieży za
>diabelski pomiot. Dała się skusić i nadal kusi swoją tajną bronią...

I zapewne dlatego Zbyszku, są takie miejsca, gdzie kobiety zakrywa się burkami. Słuszne to i zbawienne.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...

#239
18-06-2010 16:59
 Ocena-1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi Sylwek
>Musisz się w końcu zdecydować - to kultura, czy biologia wymaga?

Mój drogi - obie te rzeczy.
Na pierwszym miejscu biologia, a potem bazująca na biologii i na bazie biologii powstała kultura.

>Kultura powiela i degraduje różne biologiczne instynkty i tendencje w zupełnie dowolny sposób.

Zdecydowanie nie jest to robione w dowolny sposób. Najczęściej kultura powiela instynkty, czyli innymi słowy tworzy narzędzia do spełniania biologicznych instynktownych popędów.
Pisałem już kiedyś o hipotetycznym gatunku ssaków drapieżnych, u których występuje genetycznie zakodowana tendencja do oddawania moczu na ciało samicy, żeby ją oznaczyć i odstraszyć w ten sposób innych samców od niej. To jest przykład genetycznie zakodowanego narzędzia służącego do wypełnienia innego genetycznego imperatywu - czyli utrudniania innym osobnikom dostępu do partnerki.
Jednak takie narzędzie wcale nie musi być zakodowane genetycznie - może ono być równie dobrze wytworzone kulturowo. No i tutaj od razu można zwrócić uwagę na przykład na obyczaj zakładania obrączek podczas ślubu. Jest to zwyczaj kulturowy, który jednak powstał tylko jako narzędzie do zaspokojenia potrzeby instynktownej, zapisanej w genach. W innych kulturach zamiast zakładania obrączek na palce, może istnieć inny zwyczaj kulturowy, na przykład zakładanie kolczyków na wargi sromowe kobiety. Jednak celem wszystkich tych zwyczajów jest to samo - zaspokojenie biologicznego genetycznie zakodowanego popędu odstraszania innych osobników od samicy.

>Myślisz, że każda, czy nawet większość, kobiet wykazuje takie zachowania jak opisane?

Dokładnie tak uważam. Na pewno większość.
A ile znasz kobiet, które oddają się facetowi na zawołanie, bez żadnych kosztów z jego strony? Takich kobiet prawie nie ma.
Żeby pociupciać, trzeba najpierw kobietę przekupić. Zaprosić ją na kawę, do kina, postawić jej pizzę, zagrać rycerza otwierając jej drzwi, kupić ewentualnie kwiatka (a najlepiej go jakoś zdobyć, np. ukraść z czyjegoś ogródka, wtedy kobieta będzie tym bardziej zachwycona), itd. Czyli dokładnie tak jak pisał Dawkins o "zabiciu smoka i przepłynięciu Hellespontu"... I dopiero po kilku takich "randkach" i poniesionych przez samca kosztach finansowych, czasowych oraz nerwowych (bo takie zabieganie o kobietę to też działa na nerwy), samica zgadza się w końcu z mężczyzną na kopulację. Oczywiście dodatkowo przez cały ten czas samiec musi udawać, że mu niby "nie zależy na seksie", bo jeżeli się zdradzi na samym początku, to może zapomnieć o seksie... A więc tutaj samica oczekuje od samca poniesienia dalszych kosztów - musi on tłumić w sobie swoją chuć, a więc się psychicznie torturować. I to też jest właśnie jednym z kosztów ponoszonych przez niego, których oczekuje samica.

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Relacje damsko-męskie
W odpowiedzi liliac
>O tak, Zbyszku- należy od innych wymagać ni mniej, ni więcej niż od siebie. Tylko obawiam się, że wtedy takie "jęczydła", jak autor wątku dla mnie zupełnie wypadają z gry. Jeśli mnie stać na więcej, to mężczyznę przecież również

Mnie stać na wszystko to, na co ciebie nigdy nie będzie ^^
Jęczenie jest spowodowane nie tym, że mnie na coś nie stać, tylko tym, że kobiet nie stać na tyle, na ile mnie stać.
A więc jeśli ciebie kiedykolwiek będzie stać na więcej niż teraz, to i tak będzie to zaledwie ułamek tego, na ile mnie stać. A więc dalej będę jęczał.

Pozdrawiam.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365