 |
Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2010 15:20 | zachaj (5239 punktów) | Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking
8 na 8 | Stephen Hawking wypowiedział się dla brytyjskiego dziennika "The Times" odnośnie swojej najnowszej książki „The Grand Design”. Stwierdził jednoznacznie , że jego badania i najnowsze odkrycia innych naukowców , dowodzą o samoistnej kreacji wszystkiego tego co nazywamy Wszechświatem. Według niego istnienie takiego prawa jak grawitacja jest potwierdzeniem faktu powstania czegoś z niczego. Jeden z najwybitniejszych naukowców naszych czasów uważa , że "Bóg" nie istnieje i nie stworzył Uniwersum. To niewygodny fakt dla wszystkich religii na naszej planecie , gdyż wszystkie twierdzą coś dokładnie odwrotnego. Ciekawy jestem jak zareagują. Czy dalej będą negować ten dorobek człowieka ? A może uderzą się w pierś i uwolnią więzione umysły ? Jak znam życie to i tak coś wymyślą... Stephen Hawking : "Because there is a law such as gravity, the Universe can and will create itself from nothing. Spontaneous creation is the reason" www.thetimes.co.uk/tto/news/Ps. Ciekawe jak uporają się z tym religijni naukowcy ? Ciężki orzech do zgryzienia. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej..| zachaj (5239 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Czytając Hawkinga jakoś trudno jego ateizmu się doczytać. Moim zdaniem, ten wielki uczony był i jest naturalistą i koncepcja Boga nie jest mu do niczego potrzebną.Czy jest jakaś zasadnicza różnica między naturalistą a ateistą ? To jest ten sam typ sporu jak ateista i agnostyk. Moim zdaniem wszystkich tych którzy nie wierzą można wrzucić do jednego worka. Nawet tych gdybających bo według dogmatów wiary nie można wątpić , to grzech. |
| zachaj (5239 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Hmm... Ani religia, ani nauka... Ciekaw jestem, co masz na myśli. Z chęcią zapoznam się z założeniami takiej ideologii. Jakie jest kryterium prawdy w tej Twojej teorii?Też jestem ciekaw. Skoro twierdzenie , że bóg nie istnieje to ideologia... |
#108 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | > Czy jest jakaś zasadnicza różnica między naturalistą a ateistą?Ponieważ uważam się za naturalistę ontologicznego /o czym już wielokrotnie pisałem i wyjaśniałem swoją postawę/to dla mnie różnica jest zasadnicza. Ateizm przeczy istnieniu Boga, a naturalizm uważa, że absurdem jest przeczenie istnienia nieistniejącego. Naturalizm będący metodą naukową nie znajduje ani potrzeby, ani możliwości włączania nadnaturalnych wyjaśnień. Ontologiczny idzie o krok dalej i uważa, że jedynym istniejącym bytem jest materia. (Oczywiście w filozoficznym rozumieniu tego słowa). Ale praktycznie to jestem ateistą i zupełnie nie czuję się dotkniętym, gdy ktoś tak określa moje poglądy. > To jest ten sam typ sporu jak ateista i agnostyk. Moim zdaniem wszystkich tych którzy nie wierzą można wrzucić do jednego worka.Wrzucanie ludzi do jakiegokolwiek jednego wora jest niehumanistyczne, a nawet nie humanitarne. Całe szczęście, że się trochę różnimy, a niektórzy nawet bardzo. Każdy najlepiej sam wie jakie ma poglądy i do jakiej grupy chciałby być przypisanym i dopóki nie przeczy swoimi słowami deklarowanym poglądom - jak czyni tu jedna z dyskutantek - to proponuję każdemu pozostawić deklarowane określenie. Oczywiście nie przeszkadza to próbom uporządkowania poglądów głoszonych przez ludzi i poniżej przedstawiam jedną z nich: Ateizm i niewiara
Istnieniu boga zaprzecza ateizm, podczas gdy agnostycyzm twierdzi, iż ta hipoteza jest niemożliwa zarówno do udowodnienia, jak i do obalenia, i jako taka nie przedstawia wartości poznawczej. Ateizm można podzielić na teoretyczny i praktyczny (będący najczęściej indyferentyzmem, czyli obojętnością religijną).Współczesne rozumienie ateizmu teoretycznego oddaje bardzo dobrze Barbara Stanosz: Fałszywe są, zdaniem ateisty, mitologiczne i naiwne wersje tezy teizmu, które przedstawiają Boga czy bogów jako istoty cielesne; niezrozumiałe natomiast są jej wersje teologiczne i filozoficzne, które opisują Boga jako bezcielesny absolut, istnienie samoistne czy byt realny sam z siebie, a więc definiują go za pomocą wyrażeń, które same nie mają sensu.
Zadowalający dla ludzi religijnych podział na teistów, ateistów i agnostyków jest podziałem socjologicznie nieuzasadnionym. Tak naprawdę w tych kwestiach bardziej prawdziwym jest dychotomiczny podział na fideistów i afideistów. Wierzących - niezależnie od tego, w co wierzą (np. w to, że Bóg nie istnieje), oraz niewierzących (opierających swą wiedzę wyłącznie na nauce, ale nawet wobec niej sceptycznych). Agnostycyzm najczęściej jest dyplomatyczną przykrywką dla konformistycznej postawy dążącej do nie ujawniania swoich poglądów. Narzucanie konieczności bezkrytycznego przyjęcia Boga u sceptyków wywołuje reakcję prowadzącą do ateizmu. Nie ukrywam, że w tym kontekście bawi mnie spostrzeżenie, iż teistów od ateistów różni tylko konsekwencja. Teiści odrzucają prawie wszystkich, wśród znanych, jak i nie poznanych bogów, pozostawiając sobie jako przedmiot wiary wyłącznie wybrany panteon lub zaledwie kilku bogów, a nawet czasem wyłącznie jednego. Ateiści są konsekwentni i idą tylko o jeden krok dalej. Wynika to zarówno z większych wątpliwości dotyczących możliwości ludzkiego poznania, jak i mniejszej pewności istnienia prawd ostatecznych znanych człowiekowi. > |
#109 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | . > Fajnie by było, gdyby tak było. Tylko, że jak już się zacznie na tym kręcić lody to trudno zatrzymać maszynkę.Nie znam się na "kręceniu lodów", gdybym się znał nie sadzę, że chciało by się mi na portalu Racjonalisty pisywać! > Teorie swoje, a społeczeństwo swoje.To już znam. "Chłop swoje a krowa swoje." Jestem niesprawiedliwy i w tej parze chłopu to przyznaję rację. > Żeby na byle dupę tak reagować. Nie wiedziałam, że u Pana to taki poważny przypadek.Dalej reaguję! Szczególnie jak fajna dupa, ale nigdy nie myli mi się dupa z głową. > To szlachetne z Pana strony, ale tak jak są różni katolicy, tak samo są różni ateiści, i różni badacze. Warto chyba wyjść nieco poza swoje schematy? Tak mi się przynajmniej wydaje.Każdy ma swoje schematy i swoje sterotypy. Nie wystarczy głosić w jakimś poście otwartość - tu warto zajrzeć co pisała Przybyła, a co nawypisywał Bogusławski. > NAUKA nie zawsze służy ludziom i nie zawsze zawiera wiedzę o rzeczywistości.> Zadam Panu konkretne pytania:> co to jest wiedza?> Co jest wiedzą?> Czy istnieje wiedza pozwalająca ustalić prawdę, tj. wiedza absolutna?Odpowiem bardzo konkretnie pisałem o tym bardzo niedawno wątkach, w których brała Pani bardzo aktywny udział. Warto czytać trochę więcej jak własne posty i "po łepkach" polemiki z Panią. > Tak. Szczególnie skutecznie okazało się to w wypadku szkoły chicagowskiej. Wyspecjalizowani pracownicy organizacji naukowych z doskonałymi narzędziami i instrumentami, podjęli wielkie przedsięwzięcie badawcze, które powiększyło zasoby ich wiedzy, a skończyło się katastrofą dla Boliwii. Warto dodać, że Ci sami naukowcy w latach 90. tworzyli biznesy w Polsce. Dodam, że nie są to absolwenci "jakiejś" szkoły, jak ja i mają więcej "latek" niż ja. To najwybitniejsze mózgi ekonomii amerykańskiej, będące na ustach całego świata! Wow! Nie ma jak zaufanie dla nauki!Jak można mieć zaufanie do nauki, gdy jej się nie rozumie? W 1953 roku powstał projekt sfinansowania eksperymentu neoliberalnego przez rząd USA. W ramach tego programu w latach 1957 - 1970 około 100 studentów chilijskich ukończyło studia w Chicago. W 1965 roku projekt został rozszerzony na inne kraje Ameryki Łacińskiej. Opisuje to doskonale Naomi Klein w "Doktrynie szoku": " Indokrynacja studentów przybywających z Ameryki Łacińskiej stanowiła absolutny priorytet. Profesorowie prezentowali studentom mocno zideologizowane diagnozy gospodarek południowoamerykańskich, wyjaśniając, co ich zdaniem jest złe oraz proponując naukowe recepty, mające pomóc uzdrowić sytuację". To właśnie jest tak jak z tą dupą na płocie! To, że ktoś wciska nam ideologiczny kit, twierdząc, że są reprezentują najwybitniejsze "mózgi ekonomii amerykańskiej" i władają "doskonałymi narzędziami i instrumentami", to dla inteligentnego człowieka wcale nie musi być jeszcze prawdą. > Ja wierzę w CZŁOWIEKA! Po prostu - oto mój naturalizm.Pani naturalizm dla Pani bliskich może być fascynujący, definicje tego, ku któremu ja się skłaniam podają encyklopedie. > >Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych.> Pan tak na poważnie czy to tylko kiepski żart?Czy jechała Pani samochodem, pociągiem, leciała samolotem, rozmawiała przez telefon? Gdy tak, to proszę podziękować Bogu, że to dla Pani stworzył. > Bla, bla, bla... ależ Pan się tego nałykał. Chociaż skuteczne te proszki czy mają efekty uboczne?No, właśnie - muszę już kończyć z Panią rozmowę. Nawet moje zrozumienia boskiej niesprawiedliwości przy podziale inteligencji ma swoje granice. Na szczęście nie muszę! Zupełnie nie jestem z Pani "rodzinki"! @@@ . |
#110 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | > Może u Pana opada, u mnie stoi  Jestem mężczyzną i nakazy niewiele mogą zdziałać, albo ktoś jest dla mnie podnietą /intelektualną oczywiście/, albo jest tak piękną /umysłowo oczywiście/, że wszystko przy nim / w tym przypadku przy niej/ opada. Tak, rozmowa z Panią prowadzi do intelektualnego pełnego zwisu? Nawet gdy Pani stoi. > Znów mnie Pan obraża, ale widocznie jest Pan bardzo sfrustrowanym człowiekiem, więc wybaczam.Każdy ma inne poczucie obrazy. Moim zdaniem wyrażałem Pani szacunek próbując polemizować, ale moja wytrzymałość ma też swoje granice. Więcej nie chce i nie mogę. Przepraszam więc za wszystko, gdzie poczuła się Pani urażona. Nie przebiję głową muru, i nie dostarczę nikomu umiejętności myślenia. Tego trzeba dokonywać na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Teraz to już niech się Pani o zdrowie i szczęście rodzinne modli. > >Racjonalizm i ateizm to poglądy nie na każdą głowę, dlatego stanowimy zdecydowaną mniejszość.> i.pinger.p(*)01b68a44aec2347/dynia+mamy.jpg> Wolę normalne proporcje.Ja też, ale mnie chodziło - w skrócie - o tak zwane "upakowanie". W komputerze też pudełko nie jest najważniejsze. Neuron jest podstawowym i najważniejszym elementem składowym układu nerwowego. Komórki neuronowe różnią się od innych komórek. Nie zmieniają kształtu ani położenia i nie ulegają podziałowi. Poza rzadkimi wyjątkami, ginące wskutek różnorodnych przyczyn dojrzałe neurony nie są zastępowane nowymi. (Choć obecnie prowadzi się dosyć obiecujące doświadczenia pobudzające organizm do wytwarzania nowych, zastępujących ubytki.) W obrębie komórki nerwowej wyróżnia się: przypominające, trójwymiarowy kleks ciało komórki oraz dwa rodzaje wypustek: wypustkę długą (akson), która przy średnicy około 25 mikrometrów potrafi przekroczyć metr długości i liczne wypustki krótkie (dendryty), przypominające w swych rozgałęzieniach drzewo. Gałęzie i gałązki zakończone synapsami w liczbie od 500 do 20.000 nadają komórkom nerwowym charakterystyczny "kolczasty" kształt. Przybierają niezwykle różnorodne kształty i samych podstawowych kształtów jest ponad pięćdziesiąt. Duża ich część tworzy wyspecjalizowane grupy - sferyczne konglomeracje (jądra mózgowe) i płaskie arkusze (kory).
Neurony tworzą gęstą sieć połączeń przez synapsy, stanowiące złącza poszczególnych komórek. Wnętrze neuronu to prawdziwe laboratorium chemiczne, w którym podstawową rolę odgrywają jony sodu i potasu oddzielone od siebie błoną. Cały proces jest przemienny, chemiczno-elektryczny. Gdy na skutek impulsu z dendrytów jony zaczynają się przemieszczać, pojawia się sygnał elektryczny, który zostaje przekazywany aksonem przez synapsy do dendrytów innych neuronów. Już sama synapsa jest tworem wielce złożonym, aktywnie pośredniczącymi w przekazywaniu informacji. Dwa neurony nie stykają się bezpośrednio, między nimi jest przerwa (około 1/4 mikrometra szerokości). Iglica (impuls) biegnie wzdłuż aksonu i gdy dociera do błony presynaptycznej synapsy przez kanały jonowe uwalniane są porcje związków chemicznych zmagazynowane w pęcherzykach. Gdy jonowe wrota otwierają się, to możliwy jest przepływ obdarzonych ładunkiem elektrycznym jonów do wewnątrz lub na zewnątrz posynaptycznej strony synapsy. Proces ten - w większości przypadków, w ogólnych zarysach - przebiega następująco: elektryczność → chemia → elektryczność. Ponieważ te cząsteczki chemiczne są bardzo małe, to również bardzo niewielkie stężenia mogą ten proces zakłócać. W zależności od rodzaju substancji chemicznej pośredniczącej w przekazywaniu pobudzenia, wyróżnia się synapsy pobudzające i hamujące, wykorzystujące różne neuroprzekaźniki.
W mózgach mamy upakowane kilkadziesiąt (źródła podają od 15 do 150, ale za każdym razem jest bardzo dużo) miliardów neuronów. Oczywiście liczba połączeń między nimi idzie jeszcze parę rzędów wyżej. Aby to zobrazować, Susan Greenfield, autorka monograficznej pracy o mózgu, porównuje ten układ z liczbą drzew rosnących na 600 tysiącach hektarów dżungli amazońskiej. Gdyby każdemu drzewu odpowiadał jeden neuron, to połączeń (synaps) jest w przybliżeniu między nimi tyle, ile liści na owych drzewach. A jest to dopiero początkiem złożoności procesów, gdyż synapsy tworzą sieć wzajemnych połączeń na całe gamy sposobów i liczba możliwych połączeń jest właściwie nieskończona.
Mówiąc najprościej, mózg składa się z komórek nerwowych, które przewodzą i przekazują bodźce innym komórkom nerwowym. Każda z nich jest zdolna do przyjęcia i przewodzenia bodźca z jednego końca na drugi, gdzie uwalnia substancję chemiczną (neuroprzekaźnik) - stanowiącą bodziec dla drugiej komórki. A następnie ładuje się na nowo, przygotowując do przekazania następnego bodźca. W mózgu występuje około pięćdziesięciu neuroprzekaźników, z których najważniejsze to dopamina, adrenalina, noradrenalina, serotonina i acetycholina, a każdemu rodzajowi odpowiada specyficzny typ receptora. Dokładniej - kilka, każdy o odmiennej zdolności zapoczątkowania serii chemicznych i elektrochemicznych zdarzeń w komórkach odbierających sygnał. > Nigdy tak nie pomyślałam. Raczej zastanawiam się nad Pana zaciętością i niedostatkiem czułości chyba, jeśli miałabym coś obstawiać.Tak, traktowanie kobiety jak normalnego intelektualnego partnera, to brak czułości. Zgodzicie się z tym drogie Panie? Wydaje mi się, że przynajmniej niektóre zaprotestują. Tak jak ja zacięcie protestuję przeciwko głupocie, niezależnie od płci ją reprezentującej. @@@ . > |
#111 1 na 1 | spray (5875 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Odróżniasz ludzi od ekstensji, które tworzą ludzie?> Hmmm... Nie wiem, czy dobrze rozumiem : Twoim zdaniem Bóg stworzył To Wszystko, żebyśmy mieli dużą piaskownicę? |
#112 -2 na 2 | Iwona Przybyła (801 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Sataniści uprawiają kult Szatana, ateiści nie, bo nie wierzą w istnienie żadnych bytów nadprzyrodzonych.Bardzo zabawne. Do tego: - podpalają kościoły, - składają ofiary z krwi, - bezczeszczą groby. Co by tu jeszcze wymyślić? Nie słyszałam o satanistach uprawiających kult szatana. Chyba jakiś ksiądz Ci takich głupot naopowiadał. |
#113 -1 na 1 | Iwona Przybyła (801 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Twoim zdaniem Bóg stworzył To Wszystko, żebyśmy mieli dużą piaskownicę?A nie mamy dużej piaskownicy? Żaden Bóg - inteligentny projekt to nie Bóg! |
#114 4 na 4 | spray (5875 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | > >Twoim zdaniem Bóg stworzył To Wszystko, żebyśmy mieli dużą piaskownicę?> A nie mamy dużej piaskownicy?To ona cała dla nas ... uff! Ulżyło mi. > Żaden Bóg - inteligentny projekt to nie Bóg!> No, a ten projekt skąd? Bo jak jest projekt, to najpierw musi być jakiś zamysł. Czyli cel. |
| Iwona Przybyła (801 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | Albert Einstein: "Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć". Ot subtelna różnica między geniuszem, a zwykłym polskim pospolitym nauczycielem, którego sarmackość w postaci słomy umysłowej jakże ładnie na wietrze powiewa. |
#116 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | > >Sataniści uprawiają kult Szatana, ateiści nie, bo nie wierzą w istnienie żadnych bytów nadprzyrodzonych.> Bardzo zabawne. Do tego:> - podpalają kościoły,> - składają ofiary z krwi,> - bezczeszczą groby.> Co by tu jeszcze wymyślić?> Nie słyszałam o satanistach uprawiających kult szatana. Chyba jakiś ksiądz Ci takich głupot naopowiadał. A ja myślałem, że to forum dla racjonalnie myślących. |
#117 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | > Albert Einstein: "Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć".> Ot subtelna różnica między geniuszem, a zwykłym polskim pospolitym nauczycielem, którego sarmackość w postaci słomy umysłowej jakże ładnie na wietrze powiewa.Daleko mi do Einsteina, ale po każdym roku zajęć, to mogę stopnie wpisywać w indeks nawet bez egzaminów, tym bardziej, że osobiście bardziej premiuję inteligencję od wiedzy. Dla mnie inteligencja to głównie zdolność uczenia się, a więc inteligentny i ciekawy świata człowiek, gdy będzie mu coś potrzebne, to się douczy. Gorzej z tłumokami: jak nie wykuje na blachę, to nie wyklepie, a po egzaminie i tak wszystko zapomni. Mnie nauka dość łatwo przyszła, a więc najpierw staram się jak najprościej swoją wiedzę innym przekazać, a później bardzo tolerancyjnie podchodzę do umiejętności złożenia egzaminu. (Wszystkie postawione niedostateczne pamiętam, tak niewiele ich było i jestem pewien, że naprawdę więcej nie mogłem postawić.) A co do "słomy" Miła Pani, to już napisałem, że nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami, a cytologia oczytania nie zastąpi. Jeżeli swoją wiedzą i poziomem kultury ktoś się kompromituję, to nasi czytelnicy zauważają i wyrażają swoją opinię. Tak muszę przyznać, iż niektórzy podzielają Pani opinię na mój temat, ale tu jest jeszcze gorzej niż Pani myśli: wcale z tego powodu nie jest mi przykro. Najczęściej nawet na to nie reaguję. Nie warto kopać się z koniem, a babranie się w nieczystościach też do przyjemności nie należy. Natomiast miałem już tu polemistów mających zupełnie przeciwne moim poglądy, z którymi z satysfakcją podejmowałem nawet dosyć ostre polemiki, ale warto było i szanowałem ich, gdyż rozumieli, to co napisałem oraz to co sami piszą, a ponadto byli ludźmi oczytanymi o sporej merytorycznej wiedzy. Panią na początku potraktowałem poważnie jako młodą osobę ciekawą świata i pragnącą poszerzyć swoją wiedzę i jest mi przykro, że okazała się Pani tylko pyskatą, agresywną smarkulą /niezależnie od Pani wieku/ starającą pokryć swoje niedostatki intelektualne tupetem. Pomimo to wierzę z Panią! Tylko niech Pani dla własnego dobra znacznie zmniejszy swoją aktywność na naszym forum - na rzecz głębszego przemyślenia swojego stanowiska wobec tematów, w których się Pani wypowiada. Największą korzyść przyniesie to Pani, ale my skorzystamy na tym także. Pozdrawiam. @@@ . |
#118 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Panią na początku potraktowałem poważnie jako młodą osobę ciekawą świata i pragnącą poszerzyć swoją wiedzę i jest mi przykro, że okazała się Pani tylko pyskatą, agresywną smarkulą /niezależnie od Pani wieku/ starającą pokryć swoje niedostatki intelektualne tupetem. Pomimo to wierzę z Panią! Tylko niech Pani dla własnego dobra znacznie zmniejszy swoją aktywność na naszym forum - na rzecz głębszego przemyślenia swojego stanowiska wobec tematów, w których się Pani wypowiada.> Największą korzyść przyniesie to Pani, ale my skorzystamy na tym także.> Pozdrawiam.Ostro. Dyskusja weszła już na jakieś personalne tory. Chyba rozmawialiśmy o Hawkingu i Bogu ? |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking | > Ostro.Nie, bardzo delikatnie acz adekwatnie do treści tej wypowiedzi, do której się odnosiłem. Przy ocenie warto wziąć pod uwagę całokształt. > Dyskusja weszła już na jakieś personalne tory. Chyba rozmawialiśmy o Hawkingu i Bogu?Chyba tak, ale w piśmie jest napisane: Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Czuje się Pan upoważniony do tego rzutu? To wal Pan śmiało! PS. Tak już zupełnie przy okazji może wprowadzić zakaz /zamiast zrozumiałego zalecenia/ odchodzenia od przedmiotu dyskusji oraz zakaz odpowiadania na treści poza przedmiot dyskusji wychodzących? Ciekawy eksperyment, ale czy nasze forum stałoby się też ciekawsze? @@@ . |
#120 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | Odp: Bóg nie stworzył Wszechświata - Hawking |
> Czuje się Pan upoważniony do tego rzutu? To wal Pan śmiało!Próbuję zrozumieć co to znaczy , że coś powstało z niczego. Poszperałem trochę i znalazłem : www.youtub(*)lend=1&ob=4#p/u/15/7ImvlS8PLIoTu nie chodzi Hawkinga , który według swojego widzi mi się stwierdził o nieistnieniu boga.(właściwie o braku potrzeby jego istnienia jako kreatora) To współczesna astrofizyka tak twierdzi i ma na to konkretne dowody. Rzeczywiście wszystko na to wygląda , decydujące słowo będzie miał akcelerator , który jest na drodze ku temu. Jeżeli dobrze zrozumiałem , wszechświat powstał z niczego i właśnie dlatego my istniejemy , razem z galaktykami i wszystkim innym. Próżnia jest wypełniona rożnego rodzaju cząsteczkami , które pojawiają się , znikają w ułamkach sekund i to właśnie one mają największą wagę. Wszechświat jest zanurzony w niewidzialnych obiektach , które decydują o jego charakterze. Możliwa nawet jest hipoteza o nieskończoności wszechświata i można to zrozumieć jedynie dzięki matematyce bo tylko ona posługuję się odpowiednimi wzorami i "słowami". Według tych teorii wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność i za kilkadziesiąt miliardów lat , będziemy widzieli jedynie gwiazdy w obrębie własnej galaktyki. Co ciekawe naukowcy , którzy hipotetycznie będą żyć w tych czasach , stwierdzą , że cały wszechświat jest statyczny i istnieje tylko jedna galaktyka - nasza , a otacza nas bezkresna pustka. Hawking nie wymyślił czegoś przełomowego , on jedynie potwierdza FAKTY. Tak samo jak faktem jest ewolucja. Mało tego , można powiedzieć , że istnieje coś takiego jak dobór naturalny wszechświata , jest on dobrany tak abyśmy mogli w nim zaistnieć i go obserwować , w bardzo szczególnych i wyjątkowych czasach , w czasach kiedy jeszcze możemy zaobserwować , kiedy jeszcze widzimy jak się rozszerza. Czyż to nie jest piękne ? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|