 |
Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-02-2012 07:25 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
18 na 18 | Fronda.pl to, jak wiadomo, wspaniałe miejsce - portal poświęcony, na którym każdy prześladowany katolik może rozładować swoje frustracje. Najciekawsza jest oczywiście psychoterapia Terlikowskiego, która dostarczy materiałów do badań dla kilku przyszłych pokoleń psychologów i psychiatrów. Ale są też sesje Pana Warzechy i innych. Wiem, że nie należy karmić trolla. Toteż odmówiłem sobie przyjemności komentowania na kochanej frondzie. Czasem, tak jak dziś, nie mogę sobie jednak odmówić porannej dawki religijnego surrealu i nie odwiedzić tego świętego portalu. fart albo Bóg chciał, że trafiłem tam na taki oto tekst: "Kreacjoniści i ewolucjoniści - gdzie ta sprzeczność?". I własnym oczom nie uwierzyłem. Sądziłem, że wierzący już sobie odpuścili próby pogodzenia ewolucji z teorią wszystkiego, czyli z Biblią. Okazuje się jednak, że trwa nieustanny wysiłek hermeneutyczny, aby sprostać temu wyzwaniu i zdobyć św. Graala teologii  Już na samym wstępie dowiadujemy się, że Biblia (ks. rodzaju) jest w 100% zgodna z obecną wiedzą naukową. Ale dla fachowego teologa płynie z tego bardziej fundamentalny wniosek. Otóż należy przypuszczać (z odrobiną boskiej pewności  , że teoria wielkiego wybuchu jest w zasadzie plagiatem, ponieważ Biblia powiedziała to samo (oczywiście innymi słowami, bo słowami samego Boga) wcześniej! Im dalej, tym lepiej. Najlepszym podsumowaniem tego dzieła będzie chyba cytat samego autora: "Nadal nie widzę sprzeczności pomiędzy powyższym opisem a ustaleniami współczesnej nauki, która po prostu dokładniej opisuje to, co działo się po Bożym rozkazie". Oddaje on chyba ducha wszelkich tego typu tekstów i religii w ogóle: "co my tam wiemy, musimy ukorzyć się przed wielką bozią! Bo przecież wszystko jest możliwe! Krasnoludki też, zwłaszcza chrześcijańskie!" Doprawdy bracia polecam wam ten tekst, jego heurystyka powala  Pozwolę sobie jeszcze wrzucić mój najulubieńszy fragment. Czytamy w nim: "Czy zatem Bóg mógł posłużyć się ewolucją w celu stworzenia życia w jego obecnej formie? Wiem, że nie wypada odpowiadać pytaniem na pytanie, ale zrobię wyjątek od zasad savoir vivre: a dlaczego nie? Kto mu zabroni? Czasem, czytając teorie niektórych ludzi dochodzę do wniosku, że chcieliby oni samemu Bogu mówić co ma robić. Niestety, Panie i Panowie kreacjoniści, to tak nie działa. Bóg robi co chce i jak chce, a my możemy jedynie z pokorą pochylić głowę przed Jego potęgą. I nadal szukać, badać, wyjaśniać, bo obok rozumu dał nam również ciekawość świata. Korzystajmy więc z tych darów i nie okopujmy się na pozycji ignorantów, dla których nie istnieje nic co nie zostało opisane w Piśmie Świętym". Uwielbiam tę klasyczną zagrywkę "a co, jeśli...". Ale ten tekst jest jak The best of..., ma wszystko, co najlepsze  Wybierać najlepszy fragment, to jak wybierać ulubionego Beatlesa, ale może wam się uda  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#181 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | . > No to proszę się pochwalić swoim oczytaniem - jak to Szanowny Pan Erudyta-Humanista był łaskaw określić - i podać eksperymentalny dowód na to, czym jest dobro i zło oraz co powinno być sensem życia a co nie.Chwalę się tu już od kilku lat i zainteresowani mogą przeczytać. Od eksperymentalnego dowodzenia idei, to zdaje się specjalistą jest Pan i wszechuczony specjalista od "teorii wszystkiego" prof. Jacyna-Onyszkiewicz. > Na rzeczywiście - jest Pan aż za bardzo oczytany. To czasem źle wpływa na humanoidów, bo przestają rozumieć znaczenie prostych słów.Tak, to ciekawe. Tyle tylko, że mnie większość rozumie, a Pana zupełnie niewielu. > Radzę raz jeszcze przeczytać ze zrozumieniem moje zdanieTak, cała Pańska misja tutaj, to radzenie i pouczanie, a może samemu przydałoby się trochę pouczyć. Choć prawdopodobnie bez porady specjalisty tu się nie obejdzie. > Pana znajomość folozofii, a raczej jej rozumienie, mnie wprost poraża.W mojej ocenie jest rzeczywiście niewielka, ale podstawową umiejętnością współczesnego filozofa jest umiejętność czytania ze zrozumieniem. Cóż Pan się chwali, że jest fizykiem. Dla mnie tylko specjalistą od agresywnego bełkotu. > No i znów Pan niczego nie zrozumiał - ale czego ja wymagam od humanisty.Wielce Szanowny Panie, wymagać to sobie Pan może od swojej najbliższej rodziny i tylko tam może Pan poszukiwać zrozumienia i współczucia. > Wie Pan tylko, że prof. Jacyna jest nawiedzonyZnowu ciekawe rzeczy Pan opowiada. Według Wikipedii to wielki polski uczony: pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Jacyna-Onyszkiewicz> Otóż spieszę z wyjaśnieniem, że ów profesor wcale nie szuka i nie znajduje żadnych odpowiedzi w religii katolickiej. Jest dokładnie odwrotnie. On szuka uzasadnienia dla tej religii na gruncie mechaniki kwantowej.Odwrotnie do czego? "Ja cię kręcę w obie ręce". Jak by się nie odwrócił, to i tak twarz ma się z przodu i w lusterko można zerknąć, aby dostrzec "za kogo się tu robi". Za słaby jestem specjalistą od "teorii wszystkiego" i uzasadnień dla religii w nauce, czy nauki w religii, abym mógł i chciał się wypowiadać o dorobku intelektualnym profesora. Prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz, profesor zwyczajny na Wydziale Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest on autorem ponad 120 prac naukowych z zakresu fizyki teoretycznej, termodynamiki kwantowej i kosmologii kwantowej. Zmuszony do interpretacji i opisywania zjawisk, zachodzących na poziomie kwantów, prof. Jacyna-Onyszkiewicz sformułował założenia metafizyki monotrynitarnej, która uzasadnia formalizm matematyczny kosmologii kwantowej. Bezpośrednio z najnowszych teorii naukowych wynika, że Wszechświat ma początek i koniec oraz że nasza wiedza i możliwości poznawania są ograniczone. Ani kosmos nie rozlega się w nieskończoność, ani mikroświat nie dzieli się na jeszcze mniejsze cząsteczki w nieskończoność. Matematyczny opis teorii kwantów, który już od 80 lat jest niewzruszonym fundamentem fizyki teoretycznej, wymaga głębszego wyjaśnienia, wychodzącego poza ramki codziennego doświadczenia naszych zmysłów. Okazuje się, że takim wyjaśnieniem jest dogmat Kościoła Katolickiego o Trójcy Świętej, której wprawdzie nie można poznać, lecz można odgadnąć na podstawie zaobserwowanych zjawisk i poznanych praw kosmologii kwantowej. Z punktu widzenia nauki prof. Jacyna-Onyszkiewicz uznaje, że gdyby udało się zmienić zasady teorii kwantów, oznaczałoby to nieprawdziwość zaproponowanej metafizyki monotrynitarnej, z której te zasady bezpośrednio wynikają. Tymczasem, mimo wysiłków wielu wybitnych fizyków, nie udało się wprowadzić żadnych zmian do teorii kwantów. Według prof. Jacyny-Onyszkiewicza, oznacza to, że teoria ta w pewnym sensie zakreśla nieprzekraczalną granicę dla poznania przyrody metodami empiryczno-matematycznymi.> Prawda, że proste - i idiotyczne zarazem. Widzi Pan, profesor zmiast zajmować się tym, co najlepiej umieSądząc po Pańskich tu wypowiedziach idzie Pan drogą profesora. > Wiem, że to przekracza Pana możliwości intelektualne, ale mimo to wyjaśniam, iż większość fizyków-katolików to zagorzali krytycy prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza.Tak, zdecydowanie przekracza to moje możliwości intelektualne, aby łączyć naukę z fideizmem, ale mieliśmy tu Pańskiego kolegę Pana Mbieleckiego, też fizyka specjalistę od wszystkiego www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,43451 i dobrze wiemy co taki fizyk potrafi. (Mam tu pytanie do naszych forumowych fizyków - czy dużo mieliście takich kolegów na roku, czy było tak z nimi już od początku, czy trudne studia tak niektórych zmieniają.)Przypuszczam, że zdecydowana większość fizyków katolików może pomarzyć tylko o wykładach na seminariach w Castel Gandolfo i stąd te nielubienie. Ale jakoś też trudno mi uwierzyć aby tam co głupszych zapraszano. > Natomiast z tego wszystkiego powinien dla Pana płynąć jeden pocieszający wniosek, że nie tylko wśród humanistów są nawiedzone ludziska ...Może wniosek za wniosek. Doświadczenie życiowe mnie nauczyło, że nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami. Ale na szczęście są "nicki". Miłego dnia i dalszego samozachwytu nad własną genialnością. @@@ . |
| Spinek (67 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | Usunięte przez moderatora |
#183 1 na 3 | Spinek (67 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > >>Fizycy obecnie też wielu rzeczy nie rozumieją, też w wielu kwestiach kierują się wiarą> >Ileż to już racy upominano Cię, że takie bezpodstawne i kłamliwe stwierdzenia tylko rażą swoim głupkowatym i prowokacyjnym tonem.> Hmmmm, nie bądź byt popędliwy w ocenach kogoś kto z samego serca nauki nas przyszedł oświetlić. Tam fizycy są na tyle mądrzy, że kierują się wiarą (np: neutrino jest szybsze od światła, bo tak!) i na tyle skromni, że jak przychodzi do kwestii moralnych to raz-dwa dzwonią do doktora Rydzyka.> Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Jak to miło, jak ktoś po "przyjacielsku" staje w czyjejś "obronie", ale to nie portal randkowy, więc będę brutalem. No i znów nic nie zrozumiałeś z dziedziny na której się nie znasz. Naukowcy od neutrin nigdy nie twierdzili, że są pewni swoich wyników (bo eksperyment jest szalenie trudny) i prosili by inne ośrodki badawcze zweryfikowały ich pomiary. Inne grupy badawcze nie potwierdziły rewelacji, a międzyczsie włosi znaleźli u siebie wadliwą część sprzętu. Sprawa jest zamknięta. Niestety filozofowie bardzo niechętnie poddają swoje poglądy weryfikacji, by móc pisać bezkarnie dowolne bzdury. "Samowolne" próby weryfikacji dokonywane przez "nieupoważnionych" kończą się strzeżeniem oraz przeniesieniem wypowiedzi na Oślą Ławkę. Tak było ze mną w następującym przypadku: > >Jedna z jego pielgrzymek do Polski była w całości poświęcona Dekalogowi<> A czas wolny na odpoczynek zaofiarował świeceniu swoich pomników.A jest Pan pewien, że to o czym Pan pisze miało istotnie miejsce podczas tej pielgrzymki na początku lat 90-tych? Mam na myśli pewność zweryfikowaną faktami, a nie o pewność scholastyczną. Widzi Pan, ja pisząc to zdanie odpowiadałem wówczas swojemu forumowemu rozmówcy na pytanie czy JPII cokolwiek wymagał od wiernych KK. Podałem przykład, że przynajmniej w sferze deklaratywnej przykładał wagę do Dekalogu, ale jaka była praktyka, to już inna sprawa. Pan tę moją wypowiedź uznał z pretekst do wysuwania kolejnych zarzutów wobec JPII. Nie wiem, czy to jest wzorcowy styl polemiki na tym Forum? A jak o stylu mówimy, to powiem Panu, że właśnie na tym Forum działa jakaś szczególna zasada asymetrii i to nawet nie dotycząca światopoglądu, ale precyzji polemiki. Jeśli trafi się ktoś, kto nie jest specjalistą z filozofii za wszelkie swoje wpadki dostaje tęgie cięgi (pewnie i słusznie). Ale jeśli jakiś filozof wda się z fizykiem w dysputę i okaże swoją ignorancję, to za jej wytknięcie jest się karanym ostrzeżeniem, czy oślą ławką. Mam wrażenie, że współczesny światek filozofów jest w poważnych opałach. Mało który z nich jest w stanie skończyć dwa kierunki studiów - w tym jeden humanistyczny a drugi ścisły - a tym bardziej udzielać się naukowo z obydwu dziedzin. Filozofowie wolą ukończyć filozofię, która w istocie jest tylko historią filozofii. Skutek jest taki, że międlą cytaty ikon filozofii, ale sami nie potrafią posunąć do przodu syntezy wiedzy nawet o jeden krok. Współcześni filozofowie są jedną z najbardziej zarozumiałych, nietolerancyjnych i niekompetentnych grup zawodowych. Zupełnie jak kler. Oczywiście są wyjątki - rzecz jasna po jednej i drugiej stronie. Dobrej nocy życzę. |
#184 4 na 4 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | Zwyczajnie "rżniesz głupa", czy naprawdę nie rozumiesz co się do Ciebie pisze? Masz jakiś głębszy cel w takiej postawie, czy po prostu lubisz zrażać do siebie ludzi?
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
#185 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > No i znów nic nie zrozumiałeś z dziedziny na której się nie znasz.> Naukowcy od neutrin nigdy nie twierdzili, że są pewni swoich wyników (bo eksperyment> jest szalenie trudny) i prosili by inne ośrodki badawcze zweryfikowały ich pomiary.Czyli jak zwykle: nic nie dotarło, a pyszałkowatość została. Wymyśliłem odlotowy przykład, żebyś pojął jak idiotyczne jest twierdzenie o kierowaniu się wiarą przez fizyków i zdawanie się przez nich w kwestiach moralnych na "fachowców" od religii czy filozofii, a Tyś się jeno utwierdził w swojej pysze. Ano, mój błąd, mówienie do Ciebie jak chłop krowie na rowie jest bezowocne, a co dopiero posługiwanie się ironią. Dalej robisz najgłupszą, najbardziej trollowatą rzecz jaka można wymyślić: powielasz odesłany na Oślą Ławkę post! A przecież ten post nie jest w niebycie - ja odwołałem się do treści w nim zawartej, na jej podstawie wskazałem Ci po raz kolejny Twój brak odpowiedzialności za słowa. A Ty znów się skarżysz zamiast odpowiedzieć rzeczowo. Ostrzegam życzliwie: robisz się coraz bardziej żałosny, więc skorzystaj z rady i przedstaw rozumnie i obroń jakąś kwestię albo zamilcz na jakiś czas..
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#186 1 na 3 | Spinek (67 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > >No to proszę się pochwalić swoim oczytaniem - jak to Szanowny Pan Erudyta-Humanista był łaskaw określić - i podać eksperymentalny dowód na to, czym jest dobro i zło oraz co powinno być sensem życia a co nie.> Chwalę się tu już od kilku lat i zainteresowani mogą przeczytać. Od eksperymentalnego dowodzenia idei, to zdaje się specjalistą jest Pan i wszechuczony specjalista od "teorii wszystkiego" prof. Jacyna-Onyszkiewicz.No i gdzie ten racjonalizm ostry jak brzytwa. Pisze Pan, że Panu "zdaje sie" coś. Wie Pan, żeby krytycznie ocenić poczynania prof. Jacyny nie trzeba być "oczytanym" filozofem. Wystarczy zdrowy rozsądek. Panu go najwyraźniej brakuje, bo uparcie Pan mi wmawia, że jestem stronnikiem tego "wszechuczonego". Cytuje Pan potem Wikipedię. Za coś takiego ja zostałem zlinczowany na tym Forum. Panu to nie grozi, Panu wolno, takie Forum, taka gmina. Przytacza Pan stronniczo napisany życiorys zapewne przez samego zainteresowanego), ale nie wygumkował Pan tego oto zdania "Jest on autorem ponad 120 prac naukowych z zakresu fizyki teoretycznej, termodynamiki kwantowej i kosmologii kwantowej." To błąd, otóż ogromna większość artykułów prof. Onyszkiewicza to prace w najlepszych, międzynarodowych czasopismach specjalistycznych - i nie dotyczą "teorii trynitarnych" itp bzdetów, tylko zaawansowanych technik obliczeniowych istotnych w termodynamice układów spinowych. Widzi Pan, większość fizyków ma tę cechę, o której większość filozofów - a zwłaszcza pseudo-filozofów - może sobie tylko pomarzyć (oczywiście nie marzą). Cechą tą jest umiejętność oddzielenia kwestii światopoglądu od profesjonalnej roboty - nawet w stosunku do kogoś, kto sam tak nie robi. Jest to "owa bobłażliwość", o której pisał i którą cenił Stefan Kisielewski. Ponieważ nie jest Pan w stanie sam ocenić, które z prac profesora są tymi "na poziomie", a które go ośmieszają - tak na wszelki wypadek - wszystkie wrzuca Pan do jednego wora. Jest to precyzja działania godna przodownika tego Forum. > >Na rzeczywiście - jest Pan aż za bardzo oczytany. To czasem źle wpływa na humanoidów, bo przestają rozumieć znaczenie prostych słów.> Tak, to ciekawe. Tyle tylko, że mnie większość rozumie, a Pana zupełnie niewielu.No to wielkie odkrycie Pan zrobił - godne tego Forum. Dla nie-filozofów jest oczywiste, że wyrażanie konformistycznych sądów w towarzystwie wzajemnej adoracji gwarantuje niemal 100% zrozumienie. Pan ten stan osiągnął i się zachwyca tym stanem rzeczy. Jeśli to poprawia Panu humor to w zasadzie nic mi do tego. Lubię jak ludzie czują się dobrze. |
#187 4 na 6 | Przemek J. (3008 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Cytuje Pan potem Wikipedię. Za coś takiego ja zostałem zlinczowany na tym Forum.Bo trzeba przy tym myśleć. Czasem Wiki jest wystarczającym źródłem, a czasem powoływanie się na nią jest żałosne. Osobę inteligentną lub wytrawną w danej tematyce, poznać po tym, że potrafi rozróżnić oba przypadki. > Przytacza Pan stronniczo napisany życiorys zapewne przez samego zainteresowanego), ale nie wygumkował Pan tego oto zdania "Jest on autorem ponad 120 prac naukowych z zakresu fizyki teoretycznej, termodynamiki kwantowej i kosmologii kwantowej."Gdyby wymazał, to byłaby manipulacja. > To błąd, otóż ogromna większość artykułów prof. Onyszkiewicza to prace w najlepszych, międzynarodowych czasopismach specjalistycznych - i nie dotyczą "teorii trynitarnych" itp bzdetów, tylko zaawansowanych technik obliczeniowych istotnych w termodynamice układów spinowych.I tu właśnie jest różnica, o której pisałem, a której nie potrafisz dostrzec. Na jakiej podstawie twierdzisz o tej "ogromnej większości"? Zważ, że pan Andrzej nie odnosił się do tego, czego te prace dotyczą, to Ty próbujesz wmówić nam jakąż aferę. Z rzetelnie przytoczonej notatki wyciągasz jakieś nieuzasadnione wnioski i w sumie nie wiem o co w Twoim poście chodzi, jeśli próbować go czytać jako całość. Miotasz się to w jedną to drugą stronę, w oderwaniu do tego co rzeczywiście Twój rozmówca napisał. Jeszcze do Twoich zarzutów, jeśli uznać, że mają jakiś sens w stosunku do powyższego. W Wiki nie ma słowa na ten temat czego te prace dotyczą (patrz moje pogrubienie). Jeśli wiesz t o z innego źródła to je podaj. Inteligentny interlokutor, od razy by podał źródło, żeby uniknąć posądzeń o manipulację lub nadużycie. > Widzi Pan, większość fizyków ma tę cechę, o której większość filozofów - a zwłaszcza pseudo-filozofów - może sobie tylko pomarzyć (oczywiście nie marzą).Udowodnij tę większość, bo już nie raz dowiodłeś, że takie stwierdzenie to tylko Twoje tezy wyssane z palca. > Ponieważ nie jest Pan w stanie sam ocenić, które z prac profesora są tymi "na poziomie", a które go ośmieszają - tak na wszelki wypadek - wszystkie wrzuca Pan do jednego wora.Czytałem wypowiedzi pana Andrzeja i nigdzie nie znalazłem tego o czym piszesz. Jeśli jest inaczej to wskaż mi proszę fragment, który przeoczyłem. Owszem doszukałem się kpiny z metafizyki monotrynitarnej, ale nigdzie nie widzę, żeby wyśmiewana była praca profesora dotycząca termodynamiki, na przykład. > Lubię jak ludzie czują się dobrze.To czemu nam w tym przeszkadzasz? Tyle razy pisałeś jak to źle jesteś traktowany na tym forum, więc może czas na jakieś konstruktywne wnioski?
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki] |
#188 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | . > No i gdzie ten racjonalizm ostry jak brzytwa.Prawdopodobnie w Pańskich wypowiedziach. Przynajmniej Pan sam jest tego pewien. > Pisze Pan, że Panu "zdaje sie" coś.Po pierwsze jako humanista to najczęściej piszę "zdaje się". Po drugie tryb przypuszczający wynikał tu z grzeczności. Współczesny człowiek, znający się na wszystkim i tworzący teorie wszystkiego jest dla mnie wprost idiotą. Szczególnie, gdy autorytatywnie wypowiada się o dziedzinach, o których niema zielonego pojęcia. Tak, jak Pan np. o filozofii, czy o teorii ewolucji. > Wie Pan, żeby krytycznie ocenić poczynania prof. Jacyny nie trzeba być "oczytanym" filozofem. Wystarczy zdrowy rozsądek. Panu go najwyraźniej brakuje, bo uparcie Pan mi wmawia, że jestem stronnikiem tego "wszechuczonego".A może jakiś dowodzik, że Panu cokolwiek wmawiam, to Pan uwielbia obrzucać ludzi pomówieniami i epitetami. Ja zaś zawsze zastanawiam się przed kliknięciem "edytuj". > Cytuje Pan potem Wikipedię.I nie tylko Wikipedię. > Za coś takiego ja zostałem zlinczowany na tym Forum. Panu to nie grozi, Panu wolno, takie Forum, taka gmina.Pan Przemek: Cytat: Bo trzeba przy tym myśleć. Czasem Wiki jest wystarczającym źródłem, a czasem powoływanie się na nią jest żałosne. Osobę inteligentną lub wytrawną w danej tematyce, poznać po tym, że potrafi rozróżnić oba przypadki. > Przytacza Pan stronniczo napisany życiorys zapewne przez samego zainteresowanego),Cytuję z podaniem źródła. > ale nie wygumkował Pan tego oto zdania "Jest on autorem ponad 120 prac naukowych z zakresu fizyki teoretycznej, termodynamiki kwantowej i kosmologii kwantowej."Trudno w to Panu uwierzyć, ale to już taka moja uczciwość intelektualna. (Logika zaś mówi, że w takim przypadku to też sam zainteresowany musiał sobie to wpisać.) > To błąd, otóż ogromna większość artykułów prof. Onyszkiewicza to prace w najlepszych, międzynarodowych czasopismach specjalistycznych - i nie dotyczą "teorii trynitarnych" itp bzdetów, tylko zaawansowanych technik obliczeniowych istotnych w termodynamice układów spinowych.Przecież mówiłem, że to Pański kolega po fachu. Dlatego dobrze Panowie się rozumiecie. Ze "strony" profesora wynika, że on odwrotnie niż Pan ocenia wagę swojego dorobku. > Widzi Pan, większość fizyków ma tę cechę, o której większość filozofów - a zwłaszcza pseudo-filozofów - może sobie tylko pomarzyć (oczywiście nie marzą).Chętnie poczytam sobie jakieś badania dotyczące stanu światopoglądowo-psychicznego fizyków. Te które znam - dotyczą ogółu przyrodników zajmujących się nauką i przeczą Pańskim twierdzeniom, ale niech się fizycy tu wypowiadają. > Cechą tą jest umiejętność oddzielenia kwestii światopoglądu od profesjonalnej roboty - nawet w stosunku do kogoś, kto sam tak nie robi.Właśnie dlatego podałem tu przykład profesora zwyczajnego Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza. Jest znanym i optymalnym przykładem tego, jak udaje się to fizykom. Czyli Pańskim kolegom po fachu. Z tej samej parafii jest kolega Mbielecki i już czuję jak inni absolwenci fizyki się cieszą, że mają takich kolegów. Jestem tu parę lat i wielokrotnie odwoływałem się np. do poniższego tekstu: Spójna niespójność. Zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata wraz z wynikającymi z nich ideałami - to, w wielkim skrócie, nasz światopogląd. Dochodzimy do niego przez całe życie i dopóki żyjemy nie można uznać go zamkniętym. Choć każdy z nich, jest swoistym i niepowtarzalnym, to ludzie, żyjący w tym samym czasie, podobnych warunkach i poddani podobnym procesom socjalizacji, mają zbliżone poglądy na świat. Czy według jakiś kryteriów można je pogrupować? W dyskusjach mówi się o światopoglądach: naukowym, religijnym, materialistycznym, idealistycznym, pragmatycznym, sceptycznym, teistycznym, deistycznym i kilkudziesięciu innych.
Weźmy pod uwagę dwa pierwsze. Czy są one antagonistyczne? Czy nie mogą być połączone w jednej psychice? Zdecydowanie mogą, skoro wielu uczonych było ludźmi głęboko religijnymi i wcale im to nie przeszkadzało wypracowaniu ogromnego naukowego dorobku.
Akt wiary nie wymaga uzasadnień naukowych, a człowiek, który podczas przeżycia mistycznego spotkał Boga, wierzy weń bezkrytycznie i żadne naukowe uzasadnienia nie są mu potrzebne. Twierdzenia naukowe wymagają uzasadnień empirycznych wraz z koniecznością przeprowadzenia żmudnej i trudnej procedury falsyfikacji z późniejszym dokładnym opisem całego procesu, w celu jego zweryfikowania.
Toteż nasz światopogląd (zmieniający i rozwijający się w czasie) jest najczęściej mieszaniną socjalizacji i doświadczeń osobistych ze zdobytą wiedzą. W świadomości człowieka następuje swoiste, dla danej jednostki, połączenie tych różnorodnych źródeł, doprowadzając, niezwykle rzadko, do ich całkowitej spójności. Wydaje się, że właśnie niespójność trzeba uznać za normalne zjawisko i że zasadnicza różnica występuje dopiero przy próbie dychotomicznego podziału na: występujący - nader rzadko w czystej postaci - światopogląd krytyczny, domagający się "dowodów na wszystko" i fideistyczny - opierający porządek świata na wierze.
Przy światopoglądzie krytycznym - sama empiria nie wystarcza i do akceptacji jakiegoś poglądu, warunkiem koniecznym, jest jeszcze jego racjonalna zgodność. Przy światopoglądzie fideistycznym - można wierzyć, że Bóg istnieje, a można wierzyć, iż go nie ma. Jego istotą jest wiara i irracjonalne odczucie, które wcale nie muszą być religijnymi.> Lubię jak ludzie czują się dobrze.Nie będę wymieniał tego co lubię, gdyż jest tego ogromna ilość. Powiem odwrotnie najbardziej nie lubię zadufanych głupków. Obrażonych na rzeczywistość i obrażający wszystkich ludzi, którzy ich bełkotu nie chcą słuchać, a sporo jest takich. Miłego dnia. @@@ . |
#189 1 na 1 | Spinek (67 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) |
> Ze "strony" profesora wynika, że on odwrotnie niż Pan ocenia wagę swojego dorobku. A wystarczyło w sprawie dorobku profesora zapytać się Pana Kolegów Fizyków na Forum. Oczywiście warunek jest jeden, że nie będą się brzydzili cytować niektórych (a nawet większości) jego publikacji w pozytywnym świetle. |
#190 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | . > >>>Ze "strony" profesora wynika, że on odwrotnie niż Pan ocenia wagę swojego dorobku.> A wystarczyło w sprawie dorobku profesora zapytać się Pana Kolegów Fizyków na Forum.> Oczywiście warunek jest jeden, że nie będą się brzydzili cytować niektórych (a nawet większości)jego publikacji w pozytywnym świetle.Ja pytam Pana? - Jak się ma Pańska wypowiedź do mojego zdania, które zechciał Pan tu podać? Moim zdaniem - tak jak większość Pańskich wypowiedzi - nijak. Pan zupełnie nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem tego co piszą inni i wypisuje Pańskie agresywne bzdety tylko o tym - co się Panu wydaje. Jak na fizyka, to przerażający brak konkretów i sensowności wypowiedzi. Niech Pan dalej kontynuuje dyskusje z sobą samym, tylko proszę nie zawracać nam tym .... głowy. Miłego dnia. @@@ . |
#191 1 na 1 | dorias (722 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Udowodnij tę większość, bo już nie raz dowiodłeś, że takie stwierdzenie to tylko Twoje tezy wyssane z palca.co prawda nie na mnie ten obowiązek spoczywa ale tutaj spis publikacji tego człowieka: www.staff.(*)kiewicz&file=Research_Activity |
#192 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | . > >>>Udowodnij tę większość, bo już nie raz dowiodłeś, że takie stwierdzenie to tylko Twoje tezy wyssane z palca.> co prawda nie na mnie ten obowiązek spoczywa ale tutaj spis publikacji tego człowieka:No fajnie! Tylko co z tego spisu publikacji pana profesora wynika dla naszej dyskusji? Poniżej spis publikacji innego uczonego: Logic and Language, (A. Flew ed.), Basil Blackwell, Oxford (1951) A New Approach to Psychical Research, Watts & Co.. London (1953) Essays in conceptual analysis, (A. Flew ed.), London (1956) Hume's Philosophy of Belief: a study of his First Inquiry, Routledge Kegan Paul, (1961) God and Philosophy, Harcourt Brace and World, (1966) Evolutionary Ethics (1967) Evolutionary Ethics (New Study in Ethics S.), Macmillan, (1968) An introduction to western philosophy: ideas and argument from Plato to Sartre, The Bobbs-Merrill Company, (1971) Body, Mind and Death, (1973) Crime or Disease, (1973) Thinking About Thinking, (1975) Thinking about Thinking, Fontana, (1976) Dictionary of Philosophy, St. Martin's Press, (1979) Philosophy, an Introduction (1979) Politics of Procrustes: Contradictions of Enforced Equality, Temple Smith, London (1981) Did Jesus Rise From the Dead? The Resurrection Debate, mit Gary R. Habermas, Harper Collins, (1987) Merely Mortal?: Can You Survive Your own Death?, Prometheus Books, Amherst, NY, (2000) How to Think Straight: An Introduction to Critical Reasoning Does God Exist?: The Craig-Flew Debate God and Philosophy Atheistic Humanism There is a God: How the World's Most Notorious Atheist Changed His Mind, HarperOne (2007, wyd. polskie Bóg istnieje, Warszawa 2010)Co z tego spisu wynika, gdyż chyba to, że uczony publikował, to oczywiste i nikt w to nie wątpił. Ja podałem nawet hasło w Wikipedii, gdzie najważniejsze publikacje profesora są też przytoczone. Może chce Pan powiedzieć, że na sztuki to więcej było prac dotyczących "zaawansowanych technik obliczeniowych istotnych w termodynamice układów spinowych". Tak na oko, to chyba istotnie było ich więcej, tylko ja jestem starej daty, a wówczas liczyła się jakość, a nie ilość. Z tego wykazu prac informacji na temat ich jakości połapać się raczej trudno. Może by Pan omówił dla nas krótko cały dorobek profesora? Przepraszam, ale zupełnie nie rozumiem Pańskiej intencji. Miłego dnia. @@@ . |
#193 2 na 2 | tomoyo (480 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Fizycy obecnie (...) w wielu kwestiach kierują się wiarą> Naukowcy od neutrin nigdy nie twierdzili, że są pewni swoich wyników (bo eksperyment> jest szalenie trudny) i prosili by inne ośrodki badawcze zweryfikowały ich pomiary.> Inne grupy badawcze nie potwierdziły rewelacji, a międzyczsie włosi znaleźli u siebie wadliwą> część sprzętu.I o to właśnie chodzi, w którym miejscu kierowali się wiarą? |
#194 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Voltaire (...) Nie przyjął komunii na łożu śmierci, nie odwołał twierdzenia że Jezus nie jest synem bożym, nie odżegnał się od swoich książek które trafiły na Index KK.Eee... niemożliwe...  Xiądz J. B. Delert, Penitencyarz i Kaznodzieja Archikatedralny Poznański nauczał, że to inaczej było... 
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa) |
#195 1 na 1 | dorias (722 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) |
> Co z tego spisu wynika, gdyż chyba to, że uczony publikował, to oczywiste i nikt w to nie wątpił. Ja podałem nawet hasło w Wikipedii, gdzie najważniejsze publikacje profesora są też przytoczone. Może chce Pan powiedzieć, że na sztuki to więcej było prac dotyczących "zaawansowanych technik obliczeniowych istotnych w termodynamice układów spinowych".A no nic z tego spisu nie wynika. ktoś poprosił o udowodnienie czegoś to dałem bezinteresownie spis aby można było ocenić czy teza postawiona przez kogoś była prawdziwa czy nie. i Tyle tylko albo aż tyle. > Tak na oko, to chyba istotnie było ich więcej, tylko ja jestem starej daty, a wówczas liczyła się jakość, a nie ilość.widzi Pan dla mnie jakość ma istotne znaczenie z tym że przy tekstach pisanych to jakość danego tekstu ocenia się indywidualnie. Jednak czy jest Pan w stanie ocenić jakość publikacji prac tego Pana bez przeczytania ich bo ja nie więc na temat poziomu prac nie wypowiem się. > Przepraszam, ale zupełnie nie rozumiem Pańskiej intencji.Bo ciężko zrozumieć gdy ktoś nie ma ani dobrych ani złych intencji.  pozdrawiam i miłego dnia |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|