Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
09-02-2012 07:25Miłosz Michałowski (1657 punktów)Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
Ocena 18 na 18
Fronda.pl to, jak wiadomo, wspaniałe miejsce - portal poświęcony, na którym każdy prześladowany katolik może rozładować swoje frustracje. Najciekawsza jest oczywiście psychoterapia Terlikowskiego, która dostarczy materiałów do badań dla kilku przyszłych pokoleń psychologów i psychiatrów. Ale są też sesje Pana Warzechy i innych.
Wiem, że nie należy karmić trolla. Toteż odmówiłem sobie przyjemności komentowania na kochanej frondzie. Czasem, tak jak dziś, nie mogę sobie jednak odmówić porannej dawki religijnego surrealu i nie odwiedzić tego świętego portalu.
fart albo Bóg chciał, że trafiłem tam na taki oto tekst: "Kreacjoniści i ewolucjoniści - gdzie ta sprzeczność?".
I własnym oczom nie uwierzyłem. Sądziłem, że wierzący już sobie odpuścili próby pogodzenia ewolucji z teorią wszystkiego, czyli z Biblią. Okazuje się jednak, że trwa nieustanny wysiłek hermeneutyczny, aby sprostać temu wyzwaniu i zdobyć św. Graala teologii

Już na samym wstępie dowiadujemy się, że Biblia (ks. rodzaju) jest w 100% zgodna z obecną wiedzą naukową. Ale dla fachowego teologa płynie z tego bardziej fundamentalny wniosek. Otóż należy przypuszczać (z odrobiną boskiej pewności, że teoria wielkiego wybuchu jest w zasadzie plagiatem, ponieważ Biblia powiedziała to samo (oczywiście innymi słowami, bo słowami samego Boga) wcześniej!
Im dalej, tym lepiej.
Najlepszym podsumowaniem tego dzieła będzie chyba cytat samego autora:
"Nadal nie widzę sprzeczności pomiędzy powyższym opisem a ustaleniami współczesnej nauki, która po prostu dokładniej opisuje to, co działo się po Bożym rozkazie". Oddaje on chyba ducha wszelkich tego typu tekstów i religii w ogóle: "co my tam wiemy, musimy ukorzyć się przed wielką bozią! Bo przecież wszystko jest możliwe! Krasnoludki też, zwłaszcza chrześcijańskie!"

Doprawdy bracia polecam wam ten tekst, jego heurystyka powala

Pozwolę sobie jeszcze wrzucić mój najulubieńszy fragment. Czytamy w nim:
"Czy zatem Bóg mógł posłużyć się ewolucją w celu stworzenia życia w jego obecnej formie? Wiem, że nie wypada odpowiadać pytaniem na pytanie, ale zrobię wyjątek od zasad savoir vivre: a dlaczego nie? Kto mu zabroni? Czasem, czytając teorie niektórych ludzi dochodzę do wniosku, że chcieliby oni samemu Bogu mówić co ma robić. Niestety, Panie i Panowie kreacjoniści, to tak nie działa. Bóg robi co chce i jak chce, a my możemy jedynie z pokorą pochylić głowę przed Jego potęgą. I nadal szukać, badać, wyjaśniać, bo obok rozumu dał nam również ciekawość świata. Korzystajmy więc z tych darów i nie okopujmy się na pozycji ignorantów, dla których nie istnieje nic co nie zostało opisane w Piśmie Świętym".

Uwielbiam tę klasyczną zagrywkę "a co, jeśli...". Ale ten tekst jest jak The best of..., ma wszystko, co najlepsze Wybierać najlepszy fragment, to jak wybierać ulubionego Beatlesa, ale może wam się uda
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#166
04-03-2012 19:03
 Ocena 2 na 2
Spinek (67 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi astrotaurus
>>W cywilizowanym świecie inaczej wygląda wymiana argumentów.
>O jakiej wymianie argumentów mowa? Czy przywileje dla nieuków, sianie ciemnoty w państwowej oświacie to efekt jakiejś wymiany argumentów?
>A to Ci coś mówi: "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?" ?

Skupmy się zatem na jednym. Mieszasz dwie sprawy: 1. "sianie ciemnoty w państwowej oświacie" i 2. sianie ciemnoty w nie-państwowej i nie-koniecznie oświacie. Całkowicie popieram Twoje zdanie o wyrzuceniu religii ze szkół - i to nie tylko ze względów finansowych. Natomiast nie akceptuję Twojego podejścia do ludzi wierzących ale nie zaczepiających. Uważasz ich za motłoch. Swoją drogą to bądź łaskaw przyjąć zasadę, że nie sypie się cytatami (nawet z Nietzschego) bez podania kontekstu, w jakim zostały użyte przez autora. Cytatologia, to częsta mania humanistów. Pamiętaj, że jedyną nauką, która przybliża się do ideału metodologii poznawczej jest fizyka - "teoria wszystkiego", wykorzystująca modele matematyczne i podlegająca ciągłej, bezpośredniej weryfikacji doświadczalnej (poza częścią kosmologii). Powinieneś być świadomy, że wszelkie inne nauki (które na miano "nauki" w nomenklaturze angielskojęzycznej nigdy nie zasłużyły - w tym - i filozofia - poza filozofią nauk ścisłych) są z natury rzeczy bardzo nieprecyzyjne. Stąd też, jak zauważył ktoś na Forum, nawet filozofia racjonalistyczna może stać się religią - wszystko zależy od podejścia "wyznawców". Od razu powiem, że nie stawiam fizyki ponad wszystko inne, bo z wieloma aspektami i pytaniami (właśnie natury filozoficznej) fizyka sobie nie radzi - i to niezależnie od stopnia swojego rozwoju i zaawansowania.

Chciałbym teraz zaznaczyć, że dla mnie "wieczorek zapoznawczy" z Forum Portalu Racjonalista właśnie się skończył.
Znam (średnio rzecz biorąc) w jakim stylu się wypowiadają jego Uczestnicy i jaka jest Ich filozofia działania. Sam też dostatecznie dobrze się przedstawiłem. Wobec tego dla mnie ten wątek jest wątkiem zamkniętym. Natomiast z przyjemnością nawiąże dyskusję na temat wybranych artykułów, które ukazały się oraz ukażą się na Portalu Racjonalista.

#167
05-03-2012 10:28
 Ocena 1 na 1
Parys (592 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi dorias
>Ty tak na poważnie do Chemika mówisz?

Myślę ,że i chemicy znają definicję przypadku i zwiazany z nim rachunek prawdopodobieństwa.

#168
05-03-2012 13:35
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
.
>Natomiast niektóre Fora (katolickie, czy racjonalistyczne - bez znaczenia) to jakieś całkowite zidiocenie i zezwierzęcenie. Wiem, że to bardzo subiektywna i kotrowersyjna ocena, ale guzik mnie obchodzi, ile odchodów (bo nawet nie pomyj) na mnie wyleją uczestnicy tego oraz kilku innych forów (też katolickich) za taką moją ocenę.
Całkowita zgoda, niektórzy z nas mogą próbować odnieść się ze złośliwą kpiną do Pańskich wypocin, ale Pan przy wylewaniu odchodów (bo nawet nie pomyj) na nas - pomimo krótkiego tu pobytu - osiągnął poziom niezrównany.
Nie mamy z Panem żadnych szans.

Gratuluję.

@@@
.

#169
05-03-2012 14:00
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi rdest
.
>Czy coś powstało z czegoś, czy z niczego?
>Dlaczego jest coś a nie nic?
www.racjon(*)m.php/s,474426/z,0/d,5#w478843
www.racjon(*)m.php/s,474426/z,0/d,3#w475843

Pozdrawiam.

@@@
.

#170
05-03-2012 14:31
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi dorias
.
>no i inna kwestia to taka że nie spotkałem się w terminologii psychologicznej jak i medycznej z terminem upośledzenie poznawcze.
Natychmiast wbiłem w "Googla" upośledzenie poznawcze i otrzymałem wiele wypowiedzi powiązanych z tym tematem. Polecam np. tą: logopeda.p(*)cka-uposledzonego-umyslowo,657 lub tą: www.cd4.pl(*)eligencja-i-funkcje-poznawcze/

Na czym polega upośledzenie funkcji poznawczych?

Upośledzenie funkcji poznawczych polega na występowaniu trudności opisywanych przez chorego lub innego rzetelnego informatora (np. członka rodziny, który stale przebywa z osobą chorą) w następujących obszarach funkcjonowania:

pamięci (szczególnie w odtwarzaniu materiału pamięciowego lub uczeniu się nowego materiału),
myśleniu (np. spowolnieniu w rozwiązywaniu problemów, wnioskowaniu, abstrahowaniu),
języku (rozumieniu i doborze słów),
funkcjonowaniu wzrokowo-przestrzennym.

Nieprawidłowości lub pogorszenie funkcjonowania chorego można mierzyć za pomocą ilościowych pomiarów procesów poznawczych, np. testów neuropsychologicznych.

Upośledzenie - na podobieństwo inteligencji - może być wrodzone, a może być nabyte w procesie socjalizacji, czy indoktrynacji.

Pozdrawiam.

@@@
.

#171
05-03-2012 17:31
 Ocena-1 na 5
Spinek (67 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)

>Całkowita zgoda, niektórzy z nas mogą próbować odnieść się ze złośliwą kpiną do Pańskich wypocin, ale Pan przy wylewaniu odchodów (bo nawet nie pomyj) na nas - pomimo krótkiego tu pobytu - osiągnął poziom niezrównany.
>Nie mamy z Panem żadnych szans.
>Gratuluję.

Szanowny Panie, te "fekalia" to moja mocno skondensowana reakcja na ową "złośliwą kpinę", o której był Pan łaskaw wspomnieć. Portal Racjonalista - na który zaglądam od dość dawna - oferuje racjonalistyczną alternatywę wobec innnych światopoglądów oraz jest w ogóle źródłem ciekawych artykułów na różne tematy. Na forum jestem istotnie od niedawna. To co zastałem mocno mnie zaszokowało. Poczułem się jak bym był na forach najbardziej fundamentalistyczno-wyznaniowych gazecin. Niewybredne ataki i sugestie o ułomność umysłową spotkały mnie głównie za to iż ośmieliłem się zwrócić uwagę że Państwa ideologiczna walka ze wszystkimi i wszystkim, co wiąże się z jakąkolwiek religią - jest pozbawione sensu. Groźny jest fundamentalizm religijny w wydaniu niektórych "naczelników" a nie "motłoch" (tu użyłem wytwornej nomenklatury zaczerpniętej z Forum). Cześć z tego motłochu to ludzie nauki i kultury. Proszę nie wyobrażać sobie, że tylko Racjonalista skupia śmietankę intelektualną.
Powiem więcej, część ludzi z Forum, reprezentujący nauki humanistyczne, zachowuje się tak jakby metodologia ich rozumowania była równie precyzyjna jak metodologia fizyki - a może nawet bardziej. Większość z fizyków, jak mało kto, zdaje sobie sprawę z ograniczoności poznania, wobec tego są tolerancyjni w stosunku do ludzi religijnych, ponieważ fizyka nie jest w stanie odpowiedzieć na wiele pytań - i te bez względu na stopień jej rozwoju. Na te pytania próbuje odpowiadzieć filozofia, a raczej różni filozofowie (jedni bardziej wytworni, inni bardziej "chłopscy").
Jeden powie to, drugi tamto - można się z tym zgodzić lub nie. Niektórzy znajdują chociaż namiastkę odpowiedzi właśnie w religiach. Póki ma to charakter prywatny, indywidualny - nikt nie ma prawa - nawet na tym Forum - takich ludzi obrażać nazywająch ich np. "motłochem" czy "ludźmi upośledzonymi". Oczywiście, jeśli jakaś konkretna osoba lub oragnizacja religijna narzuca swój punkt widzenia, wtedy należy reagować, wtedy należy walczyć. Ja opowiadając się przeciw finansowaniu nauczania religii z państwowej kasy spotkałem się z krytyką katolickich organizacji fundamentalitycznych, ale i z aplauzem wielu "zwykłych" katolików, którzy nie chcą, by ktokolwiek zarzucał im, że korzystają z pieniędzy, które im się nie należą. Poraz kolejny sprawdza się moja obserwacja, że dużo normalniejsi są tzw. "zwykli" ludzie, natomiast bardzo często różne towarzystwa wzajemnej adoracji degenerują się, tracą kontakt z rzeczywistością, lubią sobie siedzieć w (ich zdaniem) oblężonej twierdzy. Proszę wybaczyć, ale nie widzę pod tym względem żadnej różnicy między środowiskami ultra-katolickimi a ultra-racjonalistycznymi (lub raczej nieracjonalnie-racjonalistycznymi).

#172
05-03-2012 19:38
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
.
>Szanowny Panie, te "fekalia" to moja mocno skondensowana reakcja na ową "złośliwą kpinę", o której był Pan łaskaw wspomnieć.
Może to Panu się nie podobać, ale przecież ostrzegamy jakimi jesteśmy już we "Wprowadzeniu", które warto przeczytać.

>Na forum jestem istotnie od niedawna. To co zastałem mocno mnie zaszokowało. Poczułem się jak bym był na forach najbardziej fundamentalistyczno-wyznaniowych gazecin.
W internecie spotka Pan całe setki różnych forów i każdy może sobie wybrać te optymalne dla siebie. Chyba nikt nikogo nie zmusza, aby właśnie u nas swoimi przemyśleniami się wykazywał. Ja wybrałem tylko nasze forum, gdyż właśnie tu czuję się najlepiej i większość reprezentuje poziom kulturalny i intelektualny jaki mi odpowiada. Że nie wszyscy, to oczywiste, to otwarte forum i każdy swoje wypociny może nam tu przedstawić, ale powinien pamiętać, że upubliczniając swoje poglądy jednocześnie poddaje je publicznej krytyce.

>Niewybredne ataki i sugestie o ułomność umysłową spotkały mnie głównie za to iż ośmieliłem się zwrócić uwagę że Państwa ideologiczna walka ze wszystkimi i wszystkim, co wiąże się z jakąkolwiek religią - jest pozbawione sensu.
Zdecydowanie wybredne, przy tym co Pan tu wypisywał, obrażając przy tym ludzi. Na jakiej podstawie przesądza Pan, że ideowość wielu z nas jest pozbawiona sensu, a to że Pan uważa inaczej, to przecież wolno Panu mieć przeróżne poglądy. Tak oparte na racjonalizmie jak na irracjonalizmie. Tylko w imię czego chce Pan je nam narzucić. Uważa Pan się za "najmądrzejszego na wsi"?

>Groźny jest fundamentalizm religijny w wydaniu niektórych "naczelników" a nie "motłoch" (tu użyłem wytwornej nomenklatury zaczerpniętej z Forum). Cześć z tego motłochu to ludzie nauki i kultury.
Mamy tu taki zwyczaj, że dopóki jest to możliwe stosujemy argumenty. Nie możliwym jest merytoryczne odniesienie się do tego powyższego Pańskiego zdania. To tylko emocjonalny i nic nie znaczący bełkot.

>Proszę nie wyobrażać sobie, że tylko Racjonalista skupia śmietankę intelektualną.
Niczego sobie nie wyobrażam. Choćby tylko przez czytanie książek wielkich intelektualistów świata, obcuję na stałe z najlepszą śmietanką. Z większością ludzi na tym forum znajduję wspólny język. Czasem tylko wchodzą tu różni mądrale, którzy próbują nas pouczać.

>Powiem więcej, część ludzi z Forum, reprezentujący nauki humanistyczne, zachowuje się tak jakby metodologia ich rozumowania była równie precyzyjna jak metodologia fizyki - a może nawet bardziej.
Nauki humanistyczne rozwiązują trochę inne problemy niż nauki przyrodnicze, ale w granicach swoich zainteresowań stosują metodologię równie precyzyjną. To, że przekracza, to Pańskie możliwości zrozumienia, jest tylko Pańskim problemem. Przez oczytanie można go przezwyciężyć. Moje oczytanie pozwala mi zauważyć, jak niewielką Pan ma wiedzę w tematach, w których Pan się autorytatywnie wypowiada.

>Większość z fizyków, jak mało kto, zdaje sobie sprawę z ograniczoności poznania, wobec tego są tolerancyjni w stosunku do ludzi religijnych, ponieważ fizyka nie jest w stanie odpowiedzieć na wiele pytań - i te bez względu na stopień jej rozwoju.
Mógłby Pan tą "większość" udowodnić. Według mojej wiedzy humanisty, to większość przyrodników (w tym fizyków) opowiada się jednak za naturalizmem ontologicznym.

>Na te pytania próbuje odpowiadzieć filozofia, a raczej różni filozofowie (jedni bardziej wytworni, inni bardziej "chłopscy").
Proszę Szanownego Pana - jak widać na filozofii, to Pan się jeszcze lepiej zna niż na światopoglądzie przyrodników, a równie dobrze jak na teorii ewolucji.

>Jeden powie to, drugi tamto - można się z tym zgodzić lub nie.
To jest takie pier..lenie o Szopenie, którego na tym forum staramy się unikać, ale cóż różni tu ze swoimi mądrościami wchodzą.

>Niektórzy znajdują chociaż namiastkę odpowiedzi właśnie w religiach.
Czego to ludzie nie wymyślą. Na przykład - zdaje się Pański kolega po fachu: www.staff.amu.edu.pl/~zbigonys/

>Póki ma to charakter prywatny, indywidualny
To nie przychodzi nas tu ewangelizować, a nawet czytać mu się takiego "diabelstwa" nie chce.

> - nikt nie ma prawa - nawet na tym Forum - takich ludzi obrażać nazywająch ich np. "motłochem" czy "ludźmi upośledzonymi".
Przepraszam, ale tu, na tym forum, większość z nas (a ja szczególnie) wprost uwielbia obrażać głupotę. Dlatego "motłoch" czy "ludzie upośledzeni", jak wszelacy sprawni intelektualnie inaczej - powinni raczej nasze forum szerokim łukiem omijać.

>Poraz kolejny sprawdza się moja obserwacja, że dużo normalniejsi są tzw. "zwykli" ludzie, natomiast bardzo często różne towarzystwa wzajemnej adoracji degenerują się, tracą kontakt z rzeczywistością, lubią sobie siedzieć w (ich zdaniem) oblężonej twierdzy. Proszę wybaczyć, ale nie widzę pod tym względem żadnej różnicy między środowiskami ultra-katolickimi a ultra-racjonalistycznymi (lub raczej nieracjonalnie-racjonalistycznymi).
Stara dobra reklama:
Jak nie widać różnicy, to po co przepłacać?
Czyżby naprawdę ktoś Pana zmuszał do udziału w tym forum. Czy za każdy post na naszym forum otrzymuje Pan odpust.
Tak. Jesteśmy towarzystwem lubiących się ludzi i zapraszamy dalszych inteligentnych przyjaciół, ale nie dla wszystkich jesteśmy równie gościnni.

Miłego dnia.

@@@
.

#173
05-03-2012 22:48
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
>.. guzik mnie obchodzi, ile (..) na mnie wyleją uczestnicy tego oraz kilku innych forów (też katolickich) za taką moją ocenę.
Zważ jednak, że Twoja niedbałość o nieczystości, których jakoby padasz ofiarą, nie usprawiedliwia zaśmiecania nimi tego czy innego forum.
[Dla wspomnianych przez Ciebie stron ludzkiej aktywności przewiduje się zwykle miejsce w toalecie (bo nawet nie przy kuchni), a nie każdy lubi używać komputera w łazience.]

#174
05-03-2012 23:18
 0 na 4
Spinek (67 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
>Nauki humanistyczne rozwiązują trochę inne problemy niż nauki przyrodnicze, ale w granicach swoich zainteresowań stosują metodologię równie precyzyjną. To, że przekracza, to Pańskie możliwości zrozumienia, jest tylko Pańskim problemem. Przez oczytanie można go przezwyciężyć. Moje oczytanie pozwala mi zauważyć, jak niewielką Pan ma wiedzę w tematach, w których Pan się autorytatywnie wypowiada.

No to proszę się pochwalić swoim oczytaniem - jak to Szanowny Pan Erudyta-Humanista był łaskaw określić - i podać eksperymentalny dowód na to, czym jest dobro i zło oraz co powinno być sensem życia a co nie.

>>Większość z fizyków, jak mało kto, zdaje sobie sprawę z ograniczoności poznania, wobec tego są tolerancyjni w stosunku do ludzi religijnych, ponieważ fizyka nie jest w stanie odpowiedzieć na wiele pytań - i te bez względu na stopień jej rozwoju.
>Mógłby Pan tą "większość" udowodnić. Według mojej wiedzy humanisty, to większość przyrodników (w tym fizyków) opowiada się jednak za naturalizmem ontologicznym.

Na rzeczywiście - jest Pan aż za bardzo oczytany. To czasem źle wpływa na humanoidów, bo przestają rozumieć znaczenie prostych słów. Dośpiewał Pan sobie, że niby nie wiem iż większość fizyków "opowiada się jednak za naturalizmem ontologicznym". Radzę raz jeszcze przeczytać ze zrozumieniem moje zdanie i uprzejmie zauważyć, że jest tam coś o tolerancji w kwestiach światopoglądowych. Owa tolerancja to miła cecha, którą większość fizyków się odznacza - w przeciwieńtwie do nadmiernie oczytanych humanistów.

>>Jeden powie to, drugi tamto - można się z tym zgodzić lub nie.
>To jest takie pier..lenie o Szopenie, którego na tym forum staramy się unikać, ale cóż różni tu ze swoimi mądrościami wchodzą.

Pana znajomość folozofii, a raczej jej rozumienie, mnie wprost poraża. Najwyraźniej dla Pana wszelkie filozofie to jednogłos (unisono). No to proszę teraz uruchomić ten precyzyjny, humanistyczny aparat wnioskowania i udowodnić - jak rasowy logik, czy matematyk - że owe filozofie prowadzą do identycznych wniosków.

>>Niektórzy znajdują chociaż namiastkę odpowiedzi właśnie w religiach.
>Czego to ludzie nie wymyślą. Na przykład - zdaje się Pański kolega po fachu: www.staff.amu.edu.pl/~zbigonys/

No i znów Pan niczego nie zrozumiał - ale czego ja wymagam od humanisty.
Wie Pan tylko, że prof. Jacyna jest nawiedzony (do tego nie trzeba wiedzy -
- wystarczy na niego spojrzeć i chwilę posłuchać). Ale na czym polega jego
nawiedzenie - tego już Pan nie ogarnia. Otóż spieszę z wyjaśnieniem,
że ów profesor wcale nie szuka i nie znajduje żadnych odpowiedzi w religii katolickiej.
Jest dokładnie odwrotnie. On szuka uzasadnienia dla tej religii na gruncie mechaniki kwantowej.
Prawda, że proste - i idiotyczne zarazem. Widzi Pan, profesor zmiast zajmować się tym, co najlepiej
umie (fizyka ciała stałego i statystyka układów spinowych) zaczął się zajmować teorią wszystkiego
w bardzo specyficzny sposób - czego efekty, aż nadmiernie widać. Wiem, że to przekracza Pana
możliwości intelektualne, ale mimo to wyjaśniam, iż większość fizyków-katolików
to zagorzali krytycy prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza. Nie podaję szczegółowego
uzasadnienia tego stanu rzeczy - przez wzgląd na Pana alergię na wszelkich katolików.
Natomiast z tego wszystkiego powinien dla Pana płynąć jeden pocieszający wniosek,
że nie tylko wśród humanistów są nawiedzone ludziska ...

#175
06-03-2012 00:11
 Ocena 6 na 6
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
>A co sądzić o tym cytacie z polskiej Wikipedii:
>"Voltaire jednak zawsze potępiał ateizm i deklarował wiarę w Boga (jako "pra-przyczyny" wszystkiego); był fundatorem kościoła katolickiego w Ferney. Postulował rozdział państwa i Kościoła oraz tolerancję dla wszystkich religii."<
Panie Spinku, rodem z serca świata naukowego.
Ten pana obślizły ton wypowiedzi znosiłem, czytając pańskie zagmatwane i sprzeczne wypowiedzi. Dziwny z pana naukowiec który opiera się na wiki. Niech pan przyjmie do wiadomości że każdy idiota może tam opracować dowolne hasło. Voltaire nigdy nie zwalczał ateizmu, bronił się jedynie przed posądzaniem go o ateizm. Kościółek w Ferney nie był kościółkiem katolickim. Na ołtarzu był napis "Deo Voltaire". Jego poddani byli zarówno katolikami jak i szwajcarskimi protestantami i wspólnie chodzili do tego kościółka. Pierwotnie Voltaire zamierzał go zburzyć ponieważ stał na głównej drodze parkowej. Uznał jednak że będzie to przyjęte jako zbyt obrazoburcze i go wyremontował. Wyznawał wiarę w Boga kosmicznego. Nie przyjął komunii na łożu śmierci, nie odwołał twierdzenia że Jezus nie jest synem bożym, nie odżegnał się od swoich książek które trafiły na Index KK.
>Ja myślę, że Voltaire był przede wszystkim realistą oraz dobrym, wrażliwym człowiekiem. Jeśli mieszkańcy jego miasteczka chcieli mieć kościół katolicki (bo taką czuli potrzebę), to im pomógł i nie wyzywał od ciemnogrodu, jak to zrobiłoby wiekszość Uczestników tego Forum. Natomiast co sobie myślał o tych ludziach - tego nie wiemy.<
Voltaire był przede wszystkim spekulantem. Tak dorobił się majątku. Był filozofem i myślicielem. Był krytykiem Kościoła Katolickiego. Co sądził o tych ludziach wiemy. Trzeba tylko poszukać jego listów. Co sądził o katolicyzmie też wiemy:
Papieże, ich pomocnicy i pomocnicy pomocników, byli tak mocno przekonani o swojej władzy opartej wyłącznie na niewiedzy, że ciągle zabraniali lektury jedynej księgi która głosiła ich religię. Mówili: To jest wasze prawo i my zabraniamy wam je czytać. Taka zwyrodniała tyrania jest nie do pojęcia, ale ona istnieje. Każda Biblia w żywym języku jest zabroniona; dozwolona jest tylko w języku, w którym już nikt nie rozmawia.

#176
06-03-2012 00:20
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
>Jedna z jego pielgrzymek do Polski była w całości poświęcona Dekalogowi<
A czas wolny na odpoczynek zaofiarował świeceniu swoich pomników.

#177
06-03-2012 00:38
 Ocena 2 na 4
Spinek (67 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Nietsche
>Panie Spinku, rodem z serca świata naukowego.

Dziękuję zarówno za ten pieszczotliwy zwrot jak i merytoryczną odpowiedź.
Powołując się na Wikipedie zasygnalizowałem, iż nie znam szczegółowo życiorysu
Voltaire'a - zwłaszcza na poziomie jego listów i pamiętników. Chętnie bym przeczytał,
co Voltaire pisał o wspomnianych ludziach ze swojego majątku.
To co Pan napisał potwierdza generalną tezę artykułu z Wikipedii, że Voltaire był
człowiekiem bardzo złożonym. To co jest niepodważalne, to jego krytyka wobec
Kościoła Katolickego, ale z ludźmi potrafił żyć i nie nazywał ich (przynajmniej głośno)
"motłochem". No i jak Pan wspomniał - wierzył w Boga Kosmicznego, cokolwiek by to znaczyło,
ale w coś tam jednak wierzył, bo nie wszystko był w stanie pojąć. Fizycy obecnie też wielu rzeczy
nie rozumieją, też w wielu kwestiach kierują się wiarą i intuicją, a kwestie moralne
pozostawiają religiom, filozofii i zdrowemu rozsądkowi (cokolwiek by to znaczyło).
Mam nadzieję, że ton tej wypowiedzi nie wydał się "obślizły".

#178
06-03-2012 08:49
 Ocena 7 na 7
Przemek J. (3008 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
>Fizycy obecnie też wielu rzeczy nie rozumieją, też w wielu kwestiach kierują się wiarą

Ileż to już racy upominano Cię, że takie bezpodstawne i kłamliwe stwierdzenia tylko rażą swoim głupkowatym i prowokacyjnym tonem. Zarzucasz nam różne rzeczy, a potem sam swoją postawą dowodzisz swojej głupoty lub niezdolności do zrozumienia słowa pisanego, a może po prostu zaślepienie i złośliwości (na odległość trudno odgadnąć).

W odpowiedzi na podobne prowokacje miałeś już kilka rzeczowych odpowiedzi, więc proszę powstrzymaj się na przyszłość od wypisywania takich kłamstw, jeśli nie jesteś w stanie ich udowodnić. Gdybyś uważał, że potrafisz, to proszę przedstaw od razu dowody takich twierdzeń, a unikniesz kolejnych słownych nieprzyjemności.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]

#179
06-03-2012 08:50
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Spinek
>Swoją drogą to bądź łaskaw przyjąć zasadę, że nie sypie się cytatami (nawet z Nietzschego) bez podania kontekstu, w jakim zostały użyte przez autora.
Swoją drogą to bądź łaskaw przyjąć zasadę, żeby ograniczać pyszałkowatość kiedy nie umie się dopasować znanego cytatu znanego człowieka w kontekście, w którym został ten cytat przytoczony, tu: postulowanej przez Ciebie wymiany argumentów. Postulowanej beztreściowo na poziomie egzaltowanej gimnazjalistki, bo dorosły człowiek musiałby (nawet bez wzywania i ponaglania, które Ty lekceważysz) wyjaśnić co mówi - postawić diagnozę i wskazać sposób kuracji.

>pisząc to zdanie odpowiadałem wówczas swojemu forumowemu rozmówcy na pytanie czy JPII cokolwiek wymagał od wiernych KK. Podałem przykład, że przynajmniej w sferze deklaratywnej przykładał wagę do Dekalogu, ale jaka była praktyka, to już inna sprawa.
Twoje wejście do wątku to w połowie hagiograficzne bzdety na temat Wojtyły. Zagadnąłem Cię o jego wymagania wobec wiernych i nie potrafiłeś udzielić rozumnej odpowiedzi w kwestii, którą sam z własnej woli wprowadziłeś. Co by się działo gdyby poprosić o wyjaśnienie takiego pustego idiotyzmu jak Karol Wojtyła jako zwyczajny człowiek - nie widział takiej potrzeby, by formalnie coś jednoczyć?
Zawsze oczywiście możesz podjąć próbę wyjaśnienia co i po co mówisz czyli czemu fałszywy bełkot Wojtyły bez żadnych konsekwencji dla niego i reszty katolików uważasz za inną sprawę od czynów i czemu w ogóle ten fałszywy bełkot uważasz za wart zauważenia, że tyle miejsca mu na wstępie poświęciłeś?
Pytam o Twoją odpowiedzialność za Twoje wypowiedzi, pytam już któryś raz. Prosiłem abyś wybrał jakieś istotne zagadnienie i na nim się skupił, w rewanżu otrzymałem kolejną bzdurę:
>Skupmy się zatem na jednym. Mieszasz dwie sprawy: 1. "sianie ciemnoty w państwowej oświacie" i 2. sianie ciemnoty w nie-państwowej i nie-koniecznie oświacie. Całkowicie popieram Twoje zdanie o wyrzuceniu religii ze szkół - i to nie tylko ze względów finansowych. Natomiast nie akceptuję Twojego podejścia do ludzi wierzących ale nie zaczepiających.
Nie dość, że nie potrafisz wskazać gdzie mieszam bezzasadnie "1. pogwałcenie Konstytucji i praw ludzkich i 2. szeroko pojętą wolność religijną", to zapomniałeś co było mówione o moim podejściu do różnych ludzi religijnych, a swoje oceny opierasz na swoich emocjach i swoim nierozumieniu adekwatności cytatu i kontekstu.

>ów profesor wcale nie szuka i nie znajduje żadnych odpowiedzi w religii katolickiej. Jest dokładnie odwrotnie. On szuka uzasadnienia dla tej religii na gruncie mechaniki kwantowej.
>Prawda, że proste - i idiotyczne zarazem.
Tak działa wiara. Jeden szuka dowodu w kwantach, inny w fatimskim słońcu, jeszcze inny w tym co sąsiadka mówiła że widziała na szybie czy firance... Przyparci do muru przyjmują postawę ks. Coyne'a z linkowanej rozmowy kiedy ich upośledzenie poznawcze maleje po oddzieleniu rzeczywistości od wiary: opowiadają te same idiotyzmy, ale przynajmniej nie twierdzą bezczelnie, że dotyczy to królestwa z tego świata.
A może potrafisz wskazać rozumny czy niekoniecznie rozumny, ale godny naśladowania sposób poszukiwania odpowiedzi w religii katolickiej...?

Tego typu kwiatków sadzisz mrowie, więc mógłbym długo wykazywać bezsens Twoich wypowiedzi, ale zaowocuje to zapewne kolejnym słowotokiem pysznych ocen i opinii jak już kilkakroć bywało Spróbuję zatem ponowić prośbę o konkret. Cofnij się w lekturze tego wątku do samego swojego początku, zastanów się co (jeśli w ogóle) masz do powiedzenia, wybierz jedną najistotniejszą kwestię, albo taką w której czujesz się najmocniejszy i omówmy ja do spodu. Dasz radę?

Ze smutkiem przyznaję, że to raczej retoryczne zaproszenie. Trudno jest liczyć na cywilizowany spór z kimś kto pełen tępego zadowolenia z siebie wcale za siebie nie odpowiada:
>Wobec tego dla mnie ten wątek jest wątkiem zamkniętym.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#180
06-03-2012 09:08
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
W odpowiedzi Przemek J.
>>Fizycy obecnie też wielu rzeczy nie rozumieją, też w wielu kwestiach kierują się wiarą
>Ileż to już racy upominano Cię, że takie bezpodstawne i kłamliwe stwierdzenia tylko rażą swoim głupkowatym i prowokacyjnym tonem.
Hmmmm, nie bądź byt popędliwy w ocenach kogoś kto z samego serca nauki nas przyszedł oświetlić. Tam fizycy są na tyle mądrzy, że kierują się wiarą (np: neutrino jest szybsze od światła, bo tak!) i na tyle skromni, że jak przychodzi do kwestii moralnych to raz-dwa dzwonią do doktora Rydzyka.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365