 |
Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-02-2012 07:25 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;)
18 na 18 | Fronda.pl to, jak wiadomo, wspaniałe miejsce - portal poświęcony, na którym każdy prześladowany katolik może rozładować swoje frustracje. Najciekawsza jest oczywiście psychoterapia Terlikowskiego, która dostarczy materiałów do badań dla kilku przyszłych pokoleń psychologów i psychiatrów. Ale są też sesje Pana Warzechy i innych. Wiem, że nie należy karmić trolla. Toteż odmówiłem sobie przyjemności komentowania na kochanej frondzie. Czasem, tak jak dziś, nie mogę sobie jednak odmówić porannej dawki religijnego surrealu i nie odwiedzić tego świętego portalu. fart albo Bóg chciał, że trafiłem tam na taki oto tekst: "Kreacjoniści i ewolucjoniści - gdzie ta sprzeczność?". I własnym oczom nie uwierzyłem. Sądziłem, że wierzący już sobie odpuścili próby pogodzenia ewolucji z teorią wszystkiego, czyli z Biblią. Okazuje się jednak, że trwa nieustanny wysiłek hermeneutyczny, aby sprostać temu wyzwaniu i zdobyć św. Graala teologii  Już na samym wstępie dowiadujemy się, że Biblia (ks. rodzaju) jest w 100% zgodna z obecną wiedzą naukową. Ale dla fachowego teologa płynie z tego bardziej fundamentalny wniosek. Otóż należy przypuszczać (z odrobiną boskiej pewności  , że teoria wielkiego wybuchu jest w zasadzie plagiatem, ponieważ Biblia powiedziała to samo (oczywiście innymi słowami, bo słowami samego Boga) wcześniej! Im dalej, tym lepiej. Najlepszym podsumowaniem tego dzieła będzie chyba cytat samego autora: "Nadal nie widzę sprzeczności pomiędzy powyższym opisem a ustaleniami współczesnej nauki, która po prostu dokładniej opisuje to, co działo się po Bożym rozkazie". Oddaje on chyba ducha wszelkich tego typu tekstów i religii w ogóle: "co my tam wiemy, musimy ukorzyć się przed wielką bozią! Bo przecież wszystko jest możliwe! Krasnoludki też, zwłaszcza chrześcijańskie!" Doprawdy bracia polecam wam ten tekst, jego heurystyka powala  Pozwolę sobie jeszcze wrzucić mój najulubieńszy fragment. Czytamy w nim: "Czy zatem Bóg mógł posłużyć się ewolucją w celu stworzenia życia w jego obecnej formie? Wiem, że nie wypada odpowiadać pytaniem na pytanie, ale zrobię wyjątek od zasad savoir vivre: a dlaczego nie? Kto mu zabroni? Czasem, czytając teorie niektórych ludzi dochodzę do wniosku, że chcieliby oni samemu Bogu mówić co ma robić. Niestety, Panie i Panowie kreacjoniści, to tak nie działa. Bóg robi co chce i jak chce, a my możemy jedynie z pokorą pochylić głowę przed Jego potęgą. I nadal szukać, badać, wyjaśniać, bo obok rozumu dał nam również ciekawość świata. Korzystajmy więc z tych darów i nie okopujmy się na pozycji ignorantów, dla których nie istnieje nic co nie zostało opisane w Piśmie Świętym". Uwielbiam tę klasyczną zagrywkę "a co, jeśli...". Ale ten tekst jest jak The best of..., ma wszystko, co najlepsze  Wybierać najlepszy fragment, to jak wybierać ulubionego Beatlesa, ale może wam się uda  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#151 2 na 2 | dorias (722 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Sugerujesz, po człowiek wierzący po zakończeniu seminarium zaczyna wątpić? Znam jeden przypadek, który to potwierdza, ale u wielu księży ten proces trwa trochę dłużej. (Z premedytacją, tak przewrotnie odczytałem sens Twojej wypowiedzi).i dobrze to odczytałeś. bo moja wypowiedz miała dwa sensy. jeden to twój z tym że jeszcze przed ukończeniem seminarium człowiek traci wiarę i drugi sens że po seminarium wychodzi jeszcze bardziej zfiksowany i jeszcze bardziej "Wierzący". a ksiądz o którym pisałem raczej był człowiekiem wierzącym przynajmniej wszystko na to wskazuje. > Próbowałem odszukać publikację, w której były wyniki szacowania procentowego udziału ateistów wśród księży i pastorów różnych wyznań, ale jeszcze mi się nie udało. Za szybko odpowiadasz  Jestem na Chorobowym i już nie mam żadnej ciekawej książki do poczytania  |
#152 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | . Wikipedia: Ignorowanie konsekwencji własnego dowodu. Przykład: Dowód istnienia Boga poprzez pokazanie, że każda rzecz ma swojego twórcę, a więc wszechświat również musi go mieć. (Oprócz dowodu przez dużą liczbę przypadków stosowana jest tu też ignorancja - wystarczy zapytać: Kto więc stworzył Boga ? A jeśli zrobił to Bóg, to dlaczego dopuszczamy tutaj wyjątek (byt stwarzający siebie) a nie dopuszczaliśmy go wcześniej (byt nie mający stwórcy)?)> Logika jest jedna.Jeżeli tylko jedna, to Pan Parys niema z nią nic wspólnego, ale może logik jest kilka, tak jak kosmologii np. ta prof. Onyszkiewicza i ta prof. Lukierskiego. Niesprawdzalne pytania stwarzają pokusę łączenia kosmologii z metafizyką, szukania w kosmologii np. argumentu za istnieniem Boga. Jednak w ramach nauki pozostaje nam wstrzymać się od odpowiedzi na takie pytania i szukać nowej, bardziej kompletnej teorii początków Wszechświata.Prof. dr hab. Jerzy Lukierski: W czerwcowym numerze "Forum Akademickiego", w artykule prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza zostały zrecenzowane opinie na temat inicjatywy reaktywowania w UAM w Poznaniu Wydziału Teologicznego. Ponieważ wiosną br. w Uniwersytecie Wrocławskim została podjęta przez władze rektorskie analogiczna inicjatywa reaktywowania Wydziału Teologicznego na bazie istniejącego we Wrocławiu Papieskiego Fakultetu Teologicznego, przeczytałem ten artykuł z uwagą. Prof. Jacyna-Onyszkiewicz - mój kolega fizyk-teoretyk - nie ukrywa, że widzi znaczne korzyści w powstaniu Wydziału Teologicznego w UAM. W pierwszej części artykułu przejawia się to w uwagach polemicznych względem opinii nie popierających inicjatywy reaktywowania Wydziału. W drugiej części omawianego tekstu prof. Jacyna-Onyszkiewicz, już jako fizyk, przedstawia swoje poglądy na rolę teologii, religii w nauce. Pyta retorycznie: Czy zawierzenie Jezusowi z Nazaretu jest racjonalne? Czy Jego Ewangelia jest tylko utopijną ideologią bez znaczenia dla nauki, niegodną wiary człowieka współczesnego? I odpowiada: Uważam, że problem ten można najwyraźniej postawić i rozstrzygnąć z perspektywy najogólniejszej nauki przyrodniczej - kosmologii fizycznej. Dalej czytamy: (...) niedawno bowiem okazało się, że struktura matematyczna kosmologii kwantowej wynika z ontologii w pełni zgodnej z koncepcją miłującego Boga, głoszoną przez Jezusa z Nazaretu.
INTELEKTUALNE NADUŻYCIE
Ponieważ w swoich badaniach naukowych jestem tematycznie bliżej zagadnień kwantowej grawitacji i kwantowej kosmologii niżeli mój Szanowny Kolega z Poznania, czuję się upoważniony do przedstawienia komentarza, który, jak przypuszczam, jest bliższy przekonaniom większości badaczy praw fizyki i kosmologii. Otóż stwierdzenie o wynikaniu struktury matematycznej kosmologii kwantowej z JAKIEJKOLWIEK ontologii wydaje się zupełnie nieuzasadnione. Struktura matematyczna, stosowana obecnie do opisu ewolucji Wszechświata jest wynikiem superpozycji dwóch podstawowych koncepcji fizyki współczesnej: ogólnej teorii względności Einsteina, czyli klasycznej teorii grawitacji i opisu kwantowego. [...] Wynika stąd ważny wniosek natury ogólnej, że obecnie badana kosmologia kwantowa jest typowym modelem fizyki, z określonym zakresem stosowalności, który z dalszym rozwojem nauki będzie podlegał modyfikacji. Absolutyzowanie obecnych hipotez kosmologii kwantowej jako metafizyki i łączenie ich z odpowiedzią na pytania ontologiczne wydaje się, moim zdaniem, nadużyciem intelektualnym.
POZA DOMENĄ NAUKI
Jest zrozumiałe, że badania w dziedzinie kosmologii, w szczególności dotyczące Wielkiego Wybuchu i ewolucji Wszechświata, są interesujące dla teologii, gdyż pobudzają nadzieję, że mogą dostarczyć argumentów popierających wiarę w Boga (powiedzmy, w ramach koncepcji judeochrześcijańskich). [...] Podstawowy argument ingerencji boskiej w Wielkim Wybuchu bierze się z faktu, że w świecie, który powstał i w którym żyjemy, jest możliwe życie w określonej, znanej nam formie, opartej na związkach węgla. Już w latach osiemdziesiątych, na specjalnych sympozjach naukowych poświęconych tzw. zasadzie antropiczności, zastanawiano się nad interpretacją faktu, że stałe fizyczne opisujące nasz Wszechświat przyjęły po Wielkim Wybuchu określone wartości, pozwalające na powstanie NASZEGO życia. Okazuje się, że w ramach obecnie rozważanego modelu kosmologii kwantowej jest możliwe powstawanie Wszechświatów także o innych parametrach fizycznych, światów martwych, bez możliwości pojawienia się NASZEGO życia, światów np. zbyt szybko rozszerzających się lub zbyt szybko się zapadających. Nie mamy jednak możliwości przekonania się, czy takie światy istnieją obok naszego, czy może istnieją w nich inne formy życia: ich istnienie jest z jednej strony niesprawdzalne doświadczalnie, z drugiej niewykluczone teoretycznie. Takie właśnie niesprawdzalne pytania stwarzają pokusę łączenia kosmologii z metafizyką, szukania w kosmologii np. argumentu za istnieniem Boga jako siły rozumnej, która wybrała dla nas świat, w jakim możemy istnieć. Będzie to jednak wybór poza domeną nauki, gdyż w jej ramach pozostaje nam wstrzymywanie się od odpowiedzi - można jedynie mieć nadzieję, że przyszła, bardziej kompletna teoria początków Wszechświata pozwoli nam lepiej zrozumieć fakt powstania NASZEGO życia.
AKCEPTUJMY RÓŻNICE
A tymczasem - nie narzekałbym na bezsens istnienia Wszechświata. Stwierdziłbym raczej, że mamy szczęście egzystując w takim Wszechświecie, w którym możemy odczuwać, myśleć i w szczególności dyskutować nad jego sensem. I należy się zgodzić na to, że powstają różnice między tymi, którzy wytrzymują brak odpowiedzi na pytania niesprawdzalne i tymi, którzy na nie pospiesznie odpowiadają. Pozostaje nam jedynie akceptacja tego, że się różnimy. Prof. dr hab. Jerzy Lukierski, fizyk, jest kierownikiem Zakładu Fizyki Wysokich Energii i Teorii Cząstek Elementarnych Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego.@@@ . |
#153 1 na 1 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Ale Ty już wiesz, że nie było efektem ID. Zazgrzytało?ID = inteligentny stwórca mogący tworzyć światy i życie. No proszę Cię.
Jak brakuje ogonków znaczy, że piszę z telefonu. |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > >Spór dotyczy zdania : kreacja rzeczy poprzedza jej ewolucję> Zdanie jest fałszywe. Nie ma dowodów na "kreację".Nie ma?- są! Jeśli rzecz zaistniała to dzięki przyczynie zewnętrznej- samozaistnienie jest absurdem. Ponieważ rzeczy (jakie znamy np. atomy) mają jednakową strukturę wewnętrzną dającą się opisać dopiero językiem wyrafinowanej matematyki (mechanika kwantowa),wnioskujemy , że zostały stworzone celowo a nie przypadkiem (rzeczy stworzone przypadkowo nie mogą mieć tej samej strukury). Zaistnienie nieprzypadkowe nazywa się kreacją czyli stworzeniem . |
#155 10 na 10 | dorias (722 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > bo to że w laboratorium przy odpowiedniej aparaturze byłbym w stanie stworzyć dowolny atom znanego pierwiastka nie czyni ze mnie kreatora.A własnie ,że czyni- człowiek jest kreatorem wielu rzeczy. > Zrozum to niektóre rzeczy dzieją się przez przypadek i żadnego Boga nie trzeba w to mieszać.Zrozum, że przypadek nie może być kreatorem takich samych atomów w takiej ogromnej ilości- prawdopodobieństwo czegoś takiego jest równe zero. |
#157 5 na 5 | dorias (722 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) |
> A własnie ,że czyni- człowiek jest kreatorem wielu rzeczy.> Zrozum, że przypadek nie może być kreatorem takich samych atomów w takiej ogromnej ilości- prawdopodobieństwo czegoś takiego jest równe zero.Ty tak na poważnie do Chemika mówisz? |
#158 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | . > Parys do tej pory nie wcinałem się w twoje bajdurzenia ale proszę Cię jak nie masz o czymś pojęcia a po tym co piszesz o atomach czy chemii twoja wiedza jest znikoma.Czytuję Szanownego Pana Parysa od początku i nie znalazłem ani jednej dziedziny wiedzy, w której by przekroczył poziom tępego gimnazjalisty. Tyle tylko, że z ogromnym uporem cały czas pieprzy to samo - zupełnie nie biorąc pod uwagę żadnych argumentów. Pan Parys, to już taki typ, a ten typ tak ma. Każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a im jest głębsza, to tym bardziej. Pan Parys jest bardzo, bardzo wierzącym człowiekiem. Wierzy w to, że on już posiadł Prawdę i nikt i nic się przy jego Prawdzie nie liczy. Pozdrawiam. @@@ . |
#159 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Jesli tak, to używanie zbyt ostrej terminologii na pewno ich odstraszyNie masz racji. Ludzie mający wątpliwości bywają skłonni do rozmowy, a ci bez wątpliwości nie. Rozmowy w znaczeniu cywilizowanym czyli poszukiwania prawdy przez wymianę argumentów z gotowością do zmiany poglądów. Kiedy człowiek jest niewolnikiem zakażenia w swym umyśle niejednokrotnie jedynym sposobem dotarcia do niego z czymkolwiek jest ostra szpila wbita w umysł. Powszechne zjawisko jest takie, że laicyzacja postępuje, a w umysłach gdzie wiara nie znika zupełnie obszary przez nią zajęte są coraz mniejsze. Aby malały dalej potrzeba dalszych informacji dostarczanych umysłom podległym wierze w efekcie całego spektrum działań od szeroko zakrojonych (typu tego portalu) do szpilek wbijanych opornym.  > Żaden z moich znajomych katolików nie podważa teorii ewoloucji,I żaden nie potrafi wyjaśnić jak się kupy trzyma jego religia w świetle ewolucji z brakiem miejsca na grzech pierworodny, a zatem i bezsensownością poczynań Chrystusa. > Kilkanaście lat temu w na Zjeździe Fizyków w Poznaniu,Mam nadzieję, że już zrozumiałeś co palnąłeś i jest Ci wstyd, nawiązuję do tematu tylko po to byś miał na uwadze jak bardzo powinno być Ci wstyd. > Dla mnie pytanie o sens istnienia ludzi (na Ziemi, czy na innych plantach), sens ewolucji oraz zagadnienia dobra i zła - to kwestie, w których ani religia ani racjonalizm nie pomagają mi zanadto.Skoro racjonalizm Ci nie pomaga to bieda. Może nie wiesz co to jest i jak tego używać? Parę wątków na ten temat pewnie na Racjonaliście znajdziesz, a jak nie będą odpowiednie dla rozgryzanych przez Ciebie problemów załóż własny. Ktoś Ci na pewno pomoże. > sporo minusów - głównie dlatego, że to co z mojej strony jest tylko zaczepką i pretekstem do dalszych rozważań, traktujesz jako atak,Nie chcę Cię martwić, ale Twoje zaczepki i preteksty nie są oryginalne: już ładnych parę lat nikt mnie nie zaskoczył, zmieniają się akcenty, ale schemat nie. > Jeśli mój styl wypowiedzi sugeruje Ci, że jestem księdzem,Jeśli żartobliwe napomnienie byś zaprzestał kazań, ocen, pustosłowia i zaczął mówić do rzeczy jest dla Ciebie kolejnym pretekstem do pogardliwej oceny to bieda jeszcze większa.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#160 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > to tak jakbym powiedział nie ma generałów i szeregowców są tylko żołnierze. Świata i zjawisk zachodzących na nim nie da się opisać tylko i wyłącznie binarnie.Nie tak, bo Ty byś powiedział głupstwo, tego co ja mówię nie możesz podważyć. Nie wiem jak i po co chcesz porównać zbiór żołnierzy z podzbiorami generałów i szeregowców do kwestii wiary i systemów religijnych i lepiej w ogóle mów bez porównań i przypowieści - będzie łatwiej. I nie upieraj się przy niebinarnym opisie binarnych zjawisk (a gdzieś na końcu każde jest takie  ). Powtórzę z naciskiem, że wiara jest sprawą wyłącznie indywidualną, że może być rozpatrywana wyłącznie w odniesieniu do pojedynczego obiektu, i że w odniesieniu do tego obiektu jest albo jej nie ma, i (jako że umysł jest tworem żywym) w każdej chwili może pojawić się lub zniknąć w odniesieniu do dowolnego obiektu czy grupy obiektów. > zdecyduj się w końcu czy osoba wierząca jest w stanie zrobić coś co może zaprzeczyć jego wierze religijnej czy też nie może raz piszesz że m=nie może a teraz nagle że nie do końca tak jest.Jeśli weźmiemy pod uwagę związek Twego komentarza z tekstem, do którego go odniosłeś to widać potwierdzenie moich słów. Wierzący w Jezusa żyją pod ciśnieniem ewolucji: rozum zakazuje kopać się z koniem, wiara zabrania zgłębiać temat. W efekcie mamy bełkot, że ewolucja pasuje do katolicyzmu, ale nie wiadomo jak. > a teorie WW stworzył Georges Lemaître ksiądz więc jak to jest z tym?1. Nie wiem w co wierzył Lemaître 2. Nie zapoznałeś się z linkowaną rozmowa Dawkinsa z Coyne'm, a warto. > a jakieś dowody? badania? chociaż by jakiś artykuł z jakiegoś magazynu medycznego?Mocne! A może poczekasz na takie artykuły jak poprawność polityczna będzie inna, niż jest? A zresztą po co czekać?! Definicja wiary (przypisanie wartości logicznej bez weryfikacji i nawet woli weryfikacji) nie wystarczy? A jak dorzucę Parysa?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#161 2 na 2 | Spinek (67 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > >Kilkanaście lat temu w na Zjeździe Fizyków w Poznaniu,> Mam nadzieję, że już zrozumiałeś co palnąłeś i jest Ci wstyd, nawiązuję do tematu tylko po to byś miał na uwadze jak bardzo powinno być Ci wstyd.No i zobacz jaki z Ciebie racjonalista. Porównaj sobie komentarz poprzednika (Przemek J. ) na temat do którego ledwie nawiązałeś. On pisze do rzeczy, konkretnie, a Ty wspominasz o wstydzie. Jednocześnie uważasz, że Tobie wolno wsadzać "szpilki" a sam krytykujesz każdy przejaw inności poglądów, czy nawet przytaczanie jakiejś opowieści, która ma być tylko pretekstem do dalszej dyskusji a nie wyrazem ostatecznych sądów. Sam jesteś bardzo przewrażliwiony na krytykę - ale maniakalnie szukasz też cechy u innych. Uroiłeś sobie, że swoimi szpilkami coś zdziałasz. W cywilizowanym świecie inaczej wygląda wymiana argumentów. Do tego świata nie zaliczam ani Rydzyka, ani Michalika ani Ciebie. I wcale nie musi Ci być z tego powodu wstyd ... |
#162 1 na 3 | Spinek (67 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > >sporo minusów - głównie dlatego, że to co z mojej strony jest tylko zaczepką i pretekstem do dalszych rozważań, traktujesz jako atak,> Nie chcę Cię martwić, ale Twoje zaczepki i preteksty nie są oryginalne: już ładnych parę lat nikt mnie nie zaskoczył, zmieniają się akcenty, ale schemat nie.A i jeszcze jedno. O minusach zauważyłeś i napisałeś, żeby pokazać jaki to ja jestem zaczepialski, ale tego, że pisałem też o wielu plusach - już nie piszesz. Mam wrażenie, że wygodnie Ci jest zgrywać "ofiarę" ciągle atakowaną, bo to ma uzasadniać Twoje bezpardonowe ataki. Jeszcze raz podkreślę, zupełnie nie rozumiem tego rozdźwięku między bardzo wyważoną stylistyką artykułów na Portalu Racjonalista, a tym co dzieje się na Forum. Forum sprawia wrażenie zbiorowiska frustratów, będące towarzystwem wzajemnej adoracji - bo niech ktoś nie spróbuje adorować - to będzie wymieszany z błotem, dostanie etykietkę "księdza" i jeszcze ma się wstydzić, a może nawet jeszcze odbyć spowiedź wedle humanistycznej ceremonii. "Fronda" to przy tym wszystkim pikuś, chociaż ostatnio widziałem tam też powalający artykuł jakiegoś zakonnika przyzwalającego na rozwiązłość żon podczas zakrapianych biznesowych wyjazdów integracyjnych. Muszę powiedzieć, że w codziennym życiu spotykam zwykłych ludzi, wpółpracowników itd, którzy w ogromnej większości są ludźmi życzliwymi, powściągliwymi w krytyce, nie marnującymi czasu na zbyt długie polemiki światopoglądowe i polityczne - a przede wszystkim chętnych do działania na rzecz drugiego człowieka. Jednym słowem dobroć, normalność, pracowitość i prawdziwy humanizm. Natomiast niektóre Fora (katolickie, czy racjonalistyczne - bez znaczenia) to jakieś całkowite zidiocenie i zezwierzęcenie. Wiem, że to bardzo subiektywna i kotrowersyjna ocena, ale guzik mnie obchodzi, ile odchodów (bo nawet nie pomyj) na mnie wyleją uczestnicy tego oraz kilku innych forów (też katolickich) za taką moją ocenę. |
#163 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | Nie do końca rozumiem dlaczego uczestniczysz w rozmowach na forum, na którym - jak uważasz - panuje zezwierzęcenie i zidiocenie, i na którym wylewa się na ciebie pomyje. Jest to - oczywiście - forum publiczne, ale twoja postawa zalatuje nieco masochizmem. |
#164 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > No i zobacz jaki z Ciebie racjonalista. Porównaj sobie komentarz poprzednika (Przemek J. ) na temat do którego ledwie nawiązałeś. On pisze do rzeczy, konkretnie, a Ty wspominasz o wstydzie.A po co miałem nawiązywać więcej? Przemek J. rzecz naświetlił wystarczająco, a Ty powinieneś sie wstydzić wyjeżdżać z takimi kombinacjami, co podkreśliłem. > Jednocześnie uważasz, że Tobie wolno wsadzać "szpilki" a sam krytykujesz każdy przejaw inności poglądów, czy nawet przytaczanie jakiejś opowieści, która ma być tylko pretekstem do dalszej dyskusji a nie wyrazem ostatecznych sądów.Ale o co się rozchodzi, proszę księdza? Mam krytykować poglądy zgodne z moimi?! One przeszły krytykę zanim moimi się stały. I jeżeli Ci chodzi o coś konkretnie z jakąś opowieścią to konkretnie o tym mów zamiast to ubierać znowu w słowotok ocen. Przestań pleść te oceny w ogóle jeśli mącą Ci one tok rozmowy i nie umiesz przez nie złapać wątku. Przytoczyłeś coś, spotkałeś się z krytyką to odeprzyj krytykę zamiast się skarżyć. > Sam jesteś bardzo przewrażliwiony na krytykę - ale maniakalnie szukasz też cechy u innych.Daruj sobie tę psychoanalizę dla ubogich, a zajmij się konkretnymi treściami, które wyrażam. Dasz radę? Może na początek wskażesz w mojej wypowiedziach coś co by uzasadniało Twoje twierdzenia - o moim przewrażliwieniu i maniakalnym poszukiwaniu. Żebym nie musiał naskarżyć do Moderacji na trolla. W dodatku przewrażliwienie na krytykę wytknął Ci (bardzo przytomnie) Przemek J., a nie ja. > Uroiłeś sobie, że swoimi szpilkami coś zdziałasz.Mówię o doświadczeniu, a nie o urojeniach. Twoje oskarżenia oparte o widzimisię zaczynają trącić paranoją. Zobacz sobie końcówkę mojego posta na pewnym religijnym forum, bo nie chce mi się powtarzać. > W cywilizowanym świecie inaczej wygląda wymiana argumentów.O jakiej wymianie argumentów mowa? Czy przywileje dla nieuków, sianie ciemnoty w państwowej oświacie to efekt jakiejś wymiany argumentów? A to Ci coś mówi: "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?" ? > Do tego świata nie zaliczam ani Rydzyka, ani Michalika ani Ciebie. I wcale nie musi Ci być z tego powodu wstyd ...Zaliczaj sobie co chcesz do czego chcesz. Za sytuację jaka jest odpowiada katolickie warcholstwo. A ja po prostu jestem asertywny. Ponadto Michalik jest w Polsce capo di tutti capi - nie wiem czy wiesz - a Rydzyk to wódz czołowej siły polskiego katolicyzmu. Ty sobie możesz tyleż głupio co fałszywie ich niby pomijać, w realu to jest nie do zrobienia. > A i jeszcze jedno. O minusach zauważyłeś i napisałeś, żeby pokazać jaki to ja jestem zaczepialski, ale tego, że pisałem też o wielu plusach - już nie piszesz.Widzisz, ludzie rozumni tak mają, że nie dość iż odnoszą się do wypowiedzi rozmówcy opinie formułując jedynie przy okazji i niekoniecznie to jeszcze pielęgnują wiele innych zasad. Choćby tę, że milczenie oznacza zgodę i nie warto gęby strzępić po próżnicy, a roztrząsa się to co roztrząsania wymaga. > Forum sprawia wrażenie zbiorowiska frustratów, będące towarzystwem wzajemnej adoracji - bo niech ktoś nie spróbuje adorować - to będzie wymieszany z błotemOczywiście nie potrafisz uzasadnić paszkwili jakimi sypiesz. Powiem co powtarzam takim jak Ty wielokroć przez lata: wybierz jeden problem i skup się na nim, na jego merytorycznym wyjaśnianiu, a nie wydawaniu opinii frustrata opartych na wrażeniach jedynie. Tu konkretnie: jakie wielkopomne wypowiedzi są mieszane z błotem bezzasadnie. Dasz radę?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#165 7 na 7 | Amai (3012 punktów) | Odp: Fronda, ewolucja, kreacjonizm - święta Trójca?;) | > Jeszcze raz podkreślę, zupełnie nie rozumiem tego rozdźwięku między bardzo wyważoną stylistyką artykułów na Portalu Racjonalista, a tym co dzieje się na Forum. Forum sprawia wrażenie zbiorowiska frustratów, będące towarzystwem wzajemnej adoracji - bo niech ktoś nie spróbuje adorować - to będzie wymieszany z błotem, dostanie etykietkę "księdza" i jeszcze ma się wstydzić> Muszę powiedzieć, że w codziennym życiu spotykam zwykłych ludzi, wpółpracowników itd, którzy w ogromnej większości są ludźmi życzliwymi, powściągliwymi w krytyce, nie marnującymi czasu na zbyt długie polemiki światopoglądowe i polityczne. Jednym słowem dobroć, normalność, pracowitość i prawdziwy humanizm. Natomiast niektóre Fora (katolickie, czy racjonalistyczne - bez znaczenia) to jakieś całkowite zidiocenie i zezwierzęcenie.I zamiast pozostać przy tych zwykłych ludziach, postanowiłeś wejść na Forum i tracić czas na dyskusje z tym wstrętnym zbiorowiskiem zidiociałych frustratów. A ci, zamiast docenić poświęcenie prawdziwego humanisty, który przecież poświęca tyle energii, żeby ich pouczyć i zrobić z nich życzliwych ludzi, mieszają Cię z błotem. Co za niewdzięcznicy! > ...ale guzik mnie obchodzi, ile odchodów (bo nawet nie pomyj) na mnie wyleją uczestnicy tego oraz kilku innych forów (też katolickich) za taką moją ocenęI twierdzisz, że to astrotaurus "zgrywa ofiarę"? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|