Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie o istnienie nieistnienie Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-10-2012 08:51justn69 (61 punktów)Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
0 na 8
Od dłuższego czasu mam problem. Intuicyjnie jestem lub uważam się za osobą wierzącą, choć przyznam, że czasami mam chwile zwątpienia. Jednak nawet jeśli przez chwilę mam wątpliwość, co do istnienia Boga, wracam do wiary, że jednak On istnieje. Podstawą mojej wiary jest właśnie - tak to nazywam, chociaż racjonaliści z tego forum pewnie będą się z tego zżymać i naśmiewać - RACJONALIZM. Myślę, że prawie każdego człowieka (i tu może mój mózg jest ograniczony, bo trudno mi przyjąć, że są ludzie, którym to wisi i powiewa) nurtuje myśl o SENS życia, istnienia świata.
Jeśli BÓG nie istnieje, to jaki jest sens tego wszystkiego. Jaki jest SENS odpowiadać na moje pytania, jaki jest sens walczyć z chrześcijaństwem, z innymi religiami, udowadniać swoje racje, twierdzić, że osoby wierzące w coś tam lub kogoś tam, to wstecznicy, ciemnogród i hamulec w rozwoju tego świata?
Skąd posiedli wiedzę o tym, co jest POSTĘPOWE (czy DOBRE to już inna sprawa)?

Jaki jest SENS zużywać swoją energię, emocje, siły, rozum na dywagacje istnieje - nie istnieje, w sytuacji, kiedy nie ma to najmniejszego ZNACZENIA.

Zakładając, ze Bóg nie istnieje, a wszystko jest WYNIKIEM PRZYPADKU, ślepej ewolucji, to i również światopogląd ludzi wierzących (nawet jeśli żyją w błędzie - choć trudno w przypadku "przypadkowego" świata mówić o jakimkolwiek błędzie), jest wynikiem EWOLUCJI.

Zakładając, że świat pozbawiony jest 'ducha', że jest rządzony przez ślepe siły materii, jak wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu, doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD EWOLUCJI?

Przyjmując, że pojawienie się pojęcia Boga to wynik "błędu" ewolucji, pozostaje pytanie: JAKIE ZNACZENIE ma walka z tym domniemanym BŁĘDEM?
NIECH MI ktoś odpowie, bo jakiego grzyba UDOWADNIAĆ swoje racje, w imię czego, lub kogo, jeśli "wierzy" się, że świat jest materialny i jako taki nie ma sensu? Przecież to wszystko i tak przeminie, zostanie połknięte przez ślepe siły EWOLUCJI. Co popycha ludzi niewierzących do UDOWADNIANIA swoich racji? Niewidzialna siła czy czysty mechanizm, będący następstwem procesów zachodzących w mózgu.

Jeśli to drugie, to trudno sobie wyobrazić bardziej absurdalną sytuację: WALKA (NIEMATERIALNA) dwóch procesów myślowych będących wynikiem skomplikowanego zbiegu okoliczności cząstek materii, spośród których jeden uważa (na marginesie do rozstrzygnięcia zostaje fakt, w jaki sposób proces ten może cokolwiek UWAŻAĆ I ZAKŁADAĆ), że ma rację ponieważ POZNAŁ (w jaki sposób poznał?), że jego BYT nie ma sensu, ponieważ powstał zupełnie niezamierzenie i przypadkowo, a drugi utrzymuje, że ma rację, ponieważ POZNAŁ, że jako BYT ma jednak sens, ponieważ został zbudowany przez KOGOŚ.

TO tak jakby wyobrazić sobie dwa spierające się z sobą roboty, spośród których jeden uważa, że zbudował go człowiek, któremu ma służyć, a drugi utrzymuje, że nie wie po co powstał i do czego ma służyć.

NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSU
NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIA
NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA
CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?
SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#16
23-10-2012 10:46
 Ocena 1 na 1
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi darkside
>>CO natomiast popycha ludzi niewierzących? REAKCJA na wynaturzenia ludzi WIERZĄCYCH? DLA MNIE TO MAŁO. Ja bym się takim celem nie zadowolił.
>Ja też nie. Religia/wiara to tylko patologiczne zjawisko uboczne, czasami mocno uciążliwe, czasami tylko denerwujące (choć często bez większego znaczenia), to i czasami, w ramach luzu, można spróbować trochę "ponaprawiać świat" i odnawiać oblicze tej ziemi. Takie dodatkowe hobby.

Cóż chcecie naprawiać, skoro nie wiecie, JAK POWINNO BYĆ DOBRZE. Skoro DOBRO to pojęcie względne i czysto abstrakcyjne. A co to znaczy zjawisko uboczne, na jakiej podstawie twierdzisz, że religia to zjawisko uboczne, czy sam wyznaczasz normy? NORMY są również względne. Z jednej strony denerwuję Cię, że religia (wierzący) próbuje narzucić Ci własną wizję świata, a sam czynisz podobnie, kwalifikując ją jako chorobę i spisując na unicestwienie.

Takie dodatkowe hobby.

A jakie jest Twoje główne zajęcie, skoro hobby tak górnolotne. Co SPRAWIA że chcesz żyć. Materia? Jesteś tylko bezwiedną kupą materii, zniewoloną przez procesy, których do końca nie rozumiesz i wykonujesz (pardon same się wykonują) polecenia cząstek materii?
A tak na marginesie, masz jakiś kompleks religii/ wiary. Koniec końców, nie powinno mieć dla Cienie znaczenia to, czy ktoś w coś wierzy, czy nie, wszak i tak wszyscy obrócimy się - wg. Was - w niebyt.

#17
23-10-2012 10:51
 Ocena 2 na 2
Michał Panfil (387 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
Stawiasz tą sprawę na bardzo ekstremalnej osi. Albo 'sens' pochodzi od czegoś tak ulotnego i nieuchwytnego jak bóg, albo czegoś co mógłbyś dotknąć, poczuć, zbadać ewentualnie się do tego dokopać (do tego musi być wieczne i niezmienne):P . Szukasz go wszędzie tylko nie w człowieku. Nikt nie udowodni w sensie metodologi naukowej że tak jest. Po prostu spytałeś nas gdzie my go szukamy i część odpowiada że w 'nas samych'.

#18
23-10-2012 11:02
 Ocena 1 na 1
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi finerbijk
>>Mało to pozytywne - to raczej program negatywny.
>Popełniasz typowy dla wierzących błąd utożsamiając ateizm z ideologią. Ateizm nie może być pozytywny, bo nie niesie ze sobą żadnego przesłania oprócz negacji bogów.
>Każdy ateista może mieć swój własny cel i sens; dla jednego to może być samorozwój, poprawa jakości życia, dla innego dobro natury, dla trzeciego pogłębianie wiedzy, itd. itp. Oprócz niewiary w świat nadprzyrodzony ateistów, czy agnostyków, nie musi łączyć nic innego, dlatego dyskusja z pozycji zbawienie vs. ateizm, nie ma sensu.
>Ateista tym się różni od wierzącego, że odrzuca cele, które wyznacza religia, szukając swojej własnej drogi i własnego sensu.
>

O.K. Tylko czy ateista zdaje sobie sprawę z tego, że cele, jakie sobie wyznacza są "niematerialne": samorozwój, poprawa jakości życia, dla innego dobro natury, dla trzeciego pogłębianie wiedzy. Mnie zastanawia dlaczego "wierząc" li tylko w świat materialny, szuka się celów "niematerialnych"? Czy te "niematerialne" cele mogą mieć "materialne" źródło, czyli materię, skoro świat niematerialny nie istnieje.
Dla mnie, wszystko, cały porządek świata, wskazuje na to, że sens świata znajduje się poza nim - natomiast dla Was ateistów, jeśli dobrze zrozumiałem, ma on swoje źródło w materii - proszę sprostować, jeśli się mylę.

#19
23-10-2012 11:06
 Ocena 10 na 10
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
Ech, odnosisz się do dwóch cytatów wielkich filozofów, które znajdowały się w mojej wypowiedzi, dając popis swojej niewiedzy z zakresu filozofii współczesnej i starożytnej.

Sartowi chcieli dać Nobla i jest jednym z bardziej wybitnych europejskich filozofów i literatów. Jego filozofia jest wykładana na wszystkich szanujących się uczelniach wyższych i znana wśród teologów, ba, nawet większość z nich odnosi się do niej z wielkim szacunkiem, bo to filozofia bardzo spójna i konsekwentna.

Ty w życiu nie przeczytałeś, ani jednej jego książki, nie rozpoznałeś cytatu i bez Wikipedii w ogóle nie będziesz w stanie dalej rozmawiać na ten temat. Natomiast możesz napisać, że jest to "kolejne lanie wody", tylko dlatego, że żyjemy w tak porąbanym ustroju, że nie mam prawa nazwać Cię idiotą, nawet jeśli to co piszesz wskazuje na brak choćby śladowej erudycji.

Gdybyś miał niejakie pojęcie o filozofii starożytnej to wiedziałbyś, że słowa ucznia Sokratesa, które cytuję są co najmniej przekorne. Ale żeby zrozumieć cały tego relatywizm musiał byś poza pluciem jadem, wiedzieć coś o sporze między Sokratesem, a sofistami.

W kwestii "wskazywania na 'ograniczoność' wierzących", którą poruszyłeś, to Ty nie masz pojęcia o filozofii (wypowiadając się w kategorii "Filozofia i światopogląd") i popełniasz szkolne błędy logiczne w swojej wypowiedzi poprzez swoje nagminne presupozycje.

Skoro uważasz, że bez Boga Twoje życie nie ma sensu, to nikt Ci nie broni. Możesz wierzyć w Boga, latające kucyki, cokolwiek. Nikt Ci nie zabrania, naprawdę.

To forum służy do wymieniania opinii, a nie pisania na że czyjś światopogląd jest głupi na mocy własnego anonimowego autorytetu.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

#20
23-10-2012 11:30
 Ocena 7 na 7
mrSpock (2845 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
Czy dla was wszystko jest czarne albo białe? Jeśli tak to jesteście bardzo smutnymi ograniczonymi ludzmi. Jaki sens? A jaki jest sens wmawiania ludziom, że istnieje jakiś nie wyobrażalny byt, który to ma być sensem dla każdego istnienia. A jaki nasz sens? A taki żebyście
w końcu otworzyli oczy i przestali dawać się (wybaczcie za słownictwo) dymać.
Po co udowadniać swoje racje w imię czegoś w co się nie wierzy? A po to, żeby Ci, którzy wierzą w to nie wchodzili nam na głowę ze swoimi świętościami i nie kazali nam zginać karku przed ich
urojeniami
Cytat:
"Zakładając, że świat pozbawiony jest 'ducha', że jest rządzony przez ślepe siły materii, jak wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu, doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD EWOLUCJI?"
A jak sobie Ci pierwsi ludzie kultury tłumaczyły różne zjawiska ogień pioruny itd? Jak nie istnieniem jakiś bytów i ich ingerencji. Przypatrz się starożytnym Grekom
taki Grek modlił się do każdego kamienia drzewa, bo wierzył, że mieszka w nich jakieś bóstwo. Wydaje Ci się to śmieszne? Mnie też, ale ja idę o krok dalej i śmiesznym wydaje mi się Twoje postrzeganie.

#21
23-10-2012 11:34
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>Dla mnie, wszystko, cały porządek świata, wskazuje na to, że sens świata znajduje się poza nim - natomiast dla Was ateistów, jeśli dobrze zrozumiałem, ma on swoje źródło w materii - proszę sprostować, jeśli się mylę.
Dla mnie podział na rzeczy materialne i niematerialne jest sprawą umowną i wtórną. Czy myśl jest materialna, czy niematerialna? Przecież nie może istnieć w oderwaniu od materii (przynajmniej nic o tym nie wiadomo). Można ją opisywać i mierzyć poprzez właściwości fizyczne, chemiczne, czy informacyjne. To tylko stan i emanacja materii, zupełnie jak młotek.
Ateizm natomiast odrzuca pogląd, że idee mogą być niezależnymi bytami, zdolnymi do przetrwania w oderwaniu od swoich podmiotów (nośników materialnych), bo nic na świecie tego nie potwierdza.

#22
23-10-2012 11:42
 Ocena 14 na 14
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>Cóż chcecie naprawiać, skoro nie wiecie, JAK POWINNO BYĆ DOBRZE. Skoro DOBRO to pojęcie względne i czysto abstrakcyjne.

Z obserwacji rzeczywistości i rozmaitych doświadczeń różnych ludzi i różnych społeczeństw, możemy wyciągać wnioski, jak może być lepiej. Dla nas, dla innych, dla możliwie dużej ilości ludzi. LEPIEJ. Nie DOBRZE, bo dobrze to chcą zrobić sobie i wszystkim, tylko idealistyczni porypańcy, wyznawcy wiar w jedynosłuszność, bez znaczenia, czy z Bogiem czy bez. "Lepiej" jest skromniejsze i racjonalne, bo osiągalne. Jak powinno być DOBRZE, to tylko u mesjanistycznych, zbawiających i niebezpiecznych pomyleńców.

> A co to znaczy zjawisko uboczne, na jakiej podstawie twierdzisz, że religia to zjawisko uboczne, czy sam wyznaczasz normy?

To było w sensie, że dla mnie uboczne. Są ciekawsze, bardziej zajmujące rzeczy/sprawy na tym świecie.

>NORMY są również względne.

Prawda.

>Z jednej strony denerwuję Cię, że religia (wierzący) próbuje narzucić Ci własną wizję świata

owszem.

>a sam czynisz podobnie, kwalifikując ją jako chorobę i spisując na unicestwienie.

Pieprzysz. Czyli manipulujesz. Ja niczego nie narzucam. To, że kwalifikuję ją jako zjawisko PATOLOGICZNE, to jest moja ocena (i nie tylko moja) i niczego tym nie narzucam, tylko prezentuję. Jak komuś nie odpowiada, to trudno. Ale ingerencję w moją, niereligijną przestrzeń, będę zwalczał, tak jak samą prezentacją swoich poglądów mam nadzieję osłabiać szkodliwy, moim zdaniem, religijny ogląd rzeczywistości.

>A jakie jest Twoje główne zajęcie, skoro hobby tak górnolotne.

Nie mam głównego zajęcia, bo zainteresowań wiele.

>Co SPRAWIA że chcesz żyć.

Zwyczajnie to lubię.

>Materia? Jesteś tylko bezwiedną kupą materii, zniewoloną przez procesy, których do końca nie rozumiesz i wykonujesz (pardon same się wykonują) polecenia cząstek materii?

Jakoś sympatyczniej jest mi być kupą materii, bo jakież to fascynujące, że taka sobie kupa, tak niezwykle potrafiła się zorganizować, że teraz sobie dyskutuje z jakimś religijnym dziwolągiem, który co prawda też jest podobną kupą, ale dotkniętą duchem czy czymś tam, co go to uwiecznia na wieczność wieczności i co se w tym sens upatruje.
I tak sobie oglądam ten świat z fascynacją. A popaprańcy zezujący w zaświat, tego fascynującego świata zazwyczaj nie widzą i nie doceniają, bo są zajęci idiotyzmami o aniołach, maryjkach, jezuskach, cudach i biciem plusików podczas stękania do nerwowego Bozi. Umarli za życia. Bo czas ucieka a wieczność szczeka.

>A tak na marginesie, masz jakiś kompleks religii/ wiary. Koniec końców, nie powinno mieć dla Cienie znaczenia to, czy ktoś w coś wierzy, czy nie, wszak i tak wszyscy obrócimy się - wg. Was - w niebyt.

Jak religijnym będzie bez znaczenia, czy ja wierzę czy nie i swoje pomysły na życie ograniczą do siebie, wtedy w ogóle nie będę tego zauważać. Ale najpierw trzeba ich spróbować wychować i nauczyć szacunku dla cudzej przestrzeni, bo to jest strasznie zaniedbane. Właściwie, to w ogóle tego nie ma. Zwyczajny brak kultury. Chamstwo panie.

#23
23-10-2012 11:56
 Ocena 5 na 5
mrSpock (2845 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga

>NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSU
To połóż się i czekaj na śmierć
>NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIA
A co robisz, co ma znaczenie?
>NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA
Nie jesteś aż tak wyjątkowy
>CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?
>SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?
>
Twój światopogląd jest wynikiem prania mózgu i indoktrynacji.
A stąd, że masz duży mózg i potrafisz, to ocenić. Dla czego zakładasz,że Ewolucja jest
świadomym bytem mającym jakiś cel?

#24
23-10-2012 12:25
 Ocena-1 na 3
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi darkside

Do Darkside,

Dalej Cię nie rozumiem, chcesz, by było LEPIEJ, a skąd wiesz, ze jest GORZEJ? Skąd ta aksjologia u człowieka, który wszystko uznaje za względne?

Widzę, że masz złe doświadczenia z jak ich to nazywasz "religijnymi", pewnie spotkałeś jakiś chamów. Sam zresztą też nie grzeszysz kulturą (cytaty: porypańcy, Pieprzysz).
Wydaje mi się, że Twój ateizm ma bardziej podbudowę antyklerykalną i antykościelną niż jest przemyślaną drogą. Jeśli będziemy się skupiać na tym, kto jest bardziej kulturalny, kto ma więcej na sumieniu, to do niczego sensownego nie dojedziemy ( zarówno przedstawiciele religii jak i materializmu czy ateizmu mają wiele na sumieniu). Mi chodzi o dotarcie do sedna - do SENSU świata. Dla Ciebie to jednak mało istotny temat. Mimo to angażujesz sporo emocji na udowodnienie TEZY, że ten świat NIE MA ZNACZENIA. Że też Ci się chce... skoro to wszystko jest bez znaczenia.

#25
23-10-2012 13:06
 Ocena 1 na 1
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi finerbijk
>Dla mnie podział na rzeczy materialne i niematerialne jest sprawą umowną i wtórną. Czy myśl jest materialna, czy niematerialna? Przecież nie może istnieć w oderwaniu od materii (przynajmniej nic o tym nie wiadomo). Można ją opisywać i mierzyć poprzez właściwości fizyczne, chemiczne, czy informacyjne. To tylko stan i emanacja materii, zupełnie jak młotek.
>Ateizm natomiast odrzuca pogląd, że idee mogą być niezależnymi bytami, zdolnymi do przetrwania w oderwaniu od swoich podmiotów (nośników materialnych), bo nic na świecie tego nie potwierdza.

Dzięki za wyjaśnienie. Pójdźmy zatem dalej. Rzeczywiście myśl nie może istnieć w oderwaniu od PODMIOTÓW. Jest to ta sama analogia jak z formą i materią. Ani forma, ani materia nie mogą istnieć samodzielnie (Arystoteles). To jednak forma ma decydujący wpływ na obraz świata. Materia bez formy (forma jest dla mnie, być może błędnie, równoważna z myślą, ideą) jest pozbawiona ZNACZENIA. Pytaniem otwartym (dla nas osób wierzących już nieco domkniętym) pozostaje kwestia nadania formy: czy forma może rodzić się sama z siebie, czy też jest kształtowana przez kogoś lub coś z zewnątrz.
Zatem odwiecznym pytaniem pozostaje: czy świat w jego obecnej, przeszłej i przyszłej formie dziełem przypadku, czy też nie.

#26
23-10-2012 13:16
 0 na 2
justn69 (61 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi mrSpock
>>CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?
>>SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?
>>
>Twój światopogląd jest wynikiem prania mózgu i indoktrynacji.
>A stąd, że masz duży mózg i potrafisz, to ocenić. Dla czego zakładasz,że Ewolucja jest
>świadomym bytem mającym jakiś cel?

>To połóż się i czekaj na śmierć - Tego też nie umiem. ha, ha, ha!

>A co robisz, co ma znaczenie? - próbuję znaleźć znaczenie

>Twój światopogląd jest wynikiem prania mózgu i indoktrynacji.

- Dziękuję za sympatyczne wyjaśnienie, Ale skąd ta pewność. Skoro ewolucja to sam zbieg czystych przypadków, to czym jest mój czy Twój mózg. Czysto przypadkowym zlepkiem komórek? Jeśli tak, to kończmy te dyskusję, bo jest ona czysto przypadkowa i bez jakiegokolwiek znaczenia.

#27
23-10-2012 13:41
 Ocena 3 na 3
Baranica (275 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>- Dziękuję za sympatyczne wyjaśnienie, Ale skąd ta pewność. Skoro ewolucja to sam zbieg czystych przypadków, to czym jest mój czy Twój mózg. Czysto przypadkowym zlepkiem komórek? Jeśli tak, to kończmy te dyskusję, bo jest ona czysto przypadkowa i bez jakiegokolwiek znaczenia.
>

Sigh. Jaki przypadek. Serio, co ty z tym przypadkowym zlepkiem, masz jakąkolwiek wiedzę na temat jak działa ewolucja?

Gdy rozum śpi budzą się demony.

#28
23-10-2012 13:48
 Ocena 9 na 9
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69

>Dalej Cię nie rozumiem, chcesz, by było LEPIEJ, a skąd wiesz, ze jest GORZEJ? Skąd ta aksjologia u człowieka, który wszystko uznaje za względne?
No normalnie. Wedle uzgodnionej względności.

>Widzę, że masz złe doświadczenia z jak ich to nazywasz "religijnymi", pewnie spotkałeś jakiś chamów.
O tak! Łatwo takich spotkać dzisiaj i łatwo było spotkać w historii.

>Sam zresztą też nie grzeszysz kulturą (cytaty: porypańcy, Pieprzysz).
Sens i prawdziwość też się liczą i to może nawet przed kolokwialną formą.

>Wydaje mi się, że Twój ateizm ma bardziej podbudowę antyklerykalną i antykościelną niż jest przemyślaną drogą.
Mieszasz pojęcia bez ładu. Antyklerykalizm jest możliwy dopiero kiedy umysł jest wolny od teizmu - są wprawdzie wierzący antyklerykałowie, ale ich antyklerykalizm jest raczej mocno ograniczony, a wiara rozbieżna z tym co do wierzenia podaje kler.

>Jeśli będziemy się skupiać na tym, kto jest bardziej kulturalny, kto ma więcej na sumieniu, to do niczego sensownego nie dojedziemy ( zarówno przedstawiciele religii jak i materializmu czy ateizmu mają wiele na sumieniu).
Nie będzie Ci łatwo znaleźć wśród ludzi racjonalnie myślących wspólnika do tak podłego interesu. Chyba że potrafisz przedstawić jakieś rozumne a ekwiwalentne zestawienie tych spraw na sumieniu:
religiantów w imię religii
materialistów w imię materializmu
ateistów w imię ateizmu

>Mi chodzi o dotarcie do sedna - do SENSU świata.
Fiuuuu! Jak na żałosny poziom wiedzy o świecie jaki prezentujesz cele masz niewąskie!

>Dla Ciebie to jednak mało istotny temat.
A bo gdzież mu do takich tuzów intelektu jak Rodzina Radia Maryja i i justn69 - to dopiero odpowiedni tytani do odpowiednich pytań.

>Mimo to angażujesz sporo emocji na udowodnienie TEZY, że ten świat NIE MA ZNACZENIA. Że też Ci się chce... skoro to wszystko jest bez znaczenia.
Jak będziesz wyśmiewał głupoty, które sam wymyślisz to wygrasz "dyskusję" i pozostaniesz tępo zadowolony z siebie. Spróbuj zrozumieć co mówią oponenci i do tego się odnoś.

>czy forma może rodzić się sama z siebie, czy też jest kształtowana przez kogoś lub coś z zewnątrz. Zatem odwiecznym pytaniem pozostaje: czy świat w jego obecnej, przeszłej i przyszłej formie dziełem przypadku, czy też nie.
A czemu "zatem"? Przecie świat może być ukształtowany przez przypadek z zewnątrz.
A bardziej serio: słyszałeś kiedyś o czymś takim jak fizyka? Prawa przyrody?

>Skoro ewolucja to sam zbieg czystych przypadków,
Pasowałoby się nieco dokształcić by odróżniać przypadek od zdarzenia losowego

>to czym jest mój czy Twój mózg. Czysto przypadkowym zlepkiem komórek?
Postanowiłeś niczego się nie nauczyć?

>Jeśli tak, to kończmy te dyskusję, bo jest ona czysto przypadkowa i bez jakiegokolwiek znaczenia.
Nie jest przypadkowa. Ludzie po takim praniu mózgu jakie przeszedłeś Ty i z taką bezrozumną butą zachowują się zawsze tak samo.

Nie jesteś ani pierwszy, ani wyjątkowy - ile razy trzeba Ci powtarzać, żeby raz dotarło?
Wybierz jeden temat i cel jaki chcesz w tym temacie osiągnąć - tak możesz stać się o wiele ciekawszym rozmówcą. Pyszałkowate popisywanie się chaosem jaki masz wtłoczony do głowy to droga donikąd.



Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#29
23-10-2012 14:02
 Ocena 6 na 6
grzmot (741 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>O.K. Tylko czy ateista zdaje sobie sprawę z tego, że cele, jakie sobie wyznacza są "niematerialne": samorozwój, poprawa jakości życia, dla innego dobro natury, dla trzeciego pogłębianie wiedzy. Mnie zastanawia dlaczego "wierząc" li tylko w świat materialny, szuka się celów "niematerialnych"? Czy te "niematerialne" cele mogą mieć "materialne" źródło, czyli materię, skoro świat niematerialny nie istnieje.
Za bardzo kombinujesz z tą niematerialnością. Ja w wymienionych celach nic niematerialnego nie widzę, one wszystkie przekładają się na skutki praktyczne. Najbardziej ulotnym ze skutków jakichkolwiek celów jest chwilowa przyjemność, ale ona też jest materialna w sensie fizjologicznym.
>Dla mnie, wszystko, cały porządek świata, wskazuje na to, że sens świata znajduje się poza nim - natomiast dla Was ateistów, jeśli dobrze zrozumiałem, ma on swoje źródło w materii - proszę sprostować, jeśli się mylę.
Założenie o "sensie" znajdującym się "poza światem" nie ma żadnego uzasadnienia poza chciejstwem.
>Pytaniem otwartym (dla nas osób wierzących już nieco domkniętym) pozostaje kwestia nadania formy: czy forma może rodzić się sama z siebie, czy też jest kształtowana przez kogoś lub coś z zewnątrz.
Prawa fizyki.
>Zatem odwiecznym pytaniem pozostaje: czy świat w jego obecnej, przeszłej i przyszłej formie dziełem przypadku, czy też nie.
Prawa fizyki.

#30
23-10-2012 14:37
 Ocena 7 na 7
finerbijk (17282 punktów)Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga
W odpowiedzi justn69
>Zatem odwiecznym pytaniem pozostaje: czy świat w jego obecnej, przeszłej i przyszłej formie dziełem przypadku, czy też nie.
Nie ma przypadków, są konsekwencje. Jeśli wypadniesz z okna, to nie będziesz raczej twierdził, że twój upadek i rozbicie na miazgę jest wynikiem złej woli grawitacji. Podobnie świat powstał, bo musiał. Zdarzyło się coś co uruchomiło cały proces, ale nie ma podstaw aby się upierać, że trzeba nazywać to bogiem i bić mu pokłony.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365