 |
Pytanie o istnienie nieistnienie Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-10-2012 08:51 | justn69 (61 punktów) | Pytanie o istnienie nieistnienie Boga 0 na 8 | Od dłuższego czasu mam problem. Intuicyjnie jestem lub uważam się za osobą wierzącą, choć przyznam, że czasami mam chwile zwątpienia. Jednak nawet jeśli przez chwilę mam wątpliwość, co do istnienia Boga, wracam do wiary, że jednak On istnieje. Podstawą mojej wiary jest właśnie - tak to nazywam, chociaż racjonaliści z tego forum pewnie będą się z tego zżymać i naśmiewać - RACJONALIZM. Myślę, że prawie każdego człowieka (i tu może mój mózg jest ograniczony, bo trudno mi przyjąć, że są ludzie, którym to wisi i powiewa) nurtuje myśl o SENS życia, istnienia świata. Jeśli BÓG nie istnieje, to jaki jest sens tego wszystkiego. Jaki jest SENS odpowiadać na moje pytania, jaki jest sens walczyć z chrześcijaństwem, z innymi religiami, udowadniać swoje racje, twierdzić, że osoby wierzące w coś tam lub kogoś tam, to wstecznicy, ciemnogród i hamulec w rozwoju tego świata? Skąd posiedli wiedzę o tym, co jest POSTĘPOWE (czy DOBRE to już inna sprawa)?
Jaki jest SENS zużywać swoją energię, emocje, siły, rozum na dywagacje istnieje - nie istnieje, w sytuacji, kiedy nie ma to najmniejszego ZNACZENIA.
Zakładając, ze Bóg nie istnieje, a wszystko jest WYNIKIEM PRZYPADKU, ślepej ewolucji, to i również światopogląd ludzi wierzących (nawet jeśli żyją w błędzie - choć trudno w przypadku "przypadkowego" świata mówić o jakimkolwiek błędzie), jest wynikiem EWOLUCJI.
Zakładając, że świat pozbawiony jest 'ducha', że jest rządzony przez ślepe siły materii, jak wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu, doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD EWOLUCJI?
Przyjmując, że pojawienie się pojęcia Boga to wynik "błędu" ewolucji, pozostaje pytanie: JAKIE ZNACZENIE ma walka z tym domniemanym BŁĘDEM? NIECH MI ktoś odpowie, bo jakiego grzyba UDOWADNIAĆ swoje racje, w imię czego, lub kogo, jeśli "wierzy" się, że świat jest materialny i jako taki nie ma sensu? Przecież to wszystko i tak przeminie, zostanie połknięte przez ślepe siły EWOLUCJI. Co popycha ludzi niewierzących do UDOWADNIANIA swoich racji? Niewidzialna siła czy czysty mechanizm, będący następstwem procesów zachodzących w mózgu.
Jeśli to drugie, to trudno sobie wyobrazić bardziej absurdalną sytuację: WALKA (NIEMATERIALNA) dwóch procesów myślowych będących wynikiem skomplikowanego zbiegu okoliczności cząstek materii, spośród których jeden uważa (na marginesie do rozstrzygnięcia zostaje fakt, w jaki sposób proces ten może cokolwiek UWAŻAĆ I ZAKŁADAĆ), że ma rację ponieważ POZNAŁ (w jaki sposób poznał?), że jego BYT nie ma sensu, ponieważ powstał zupełnie niezamierzenie i przypadkowo, a drugi utrzymuje, że ma rację, ponieważ POZNAŁ, że jako BYT ma jednak sens, ponieważ został zbudowany przez KOGOŚ.
TO tak jakby wyobrazić sobie dwa spierające się z sobą roboty, spośród których jeden uważa, że zbudował go człowiek, któremu ma służyć, a drugi utrzymuje, że nie wie po co powstał i do czego ma służyć.
NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSU NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIA NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI? SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#1 7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | >NIECH MI ktoś odpowie, bo jakiego grzyba UDOWADNIAĆ swoje racje, w imię czego, lub kogo, jeśli "wierzy" się, że świat jest materialny i jako taki nie ma sensu? Przecież to wszystko i tak przeminie, zostanie połknięte przez ślepe siły EWOLUCJI. Co popycha ludzi niewierzących do UDOWADNIANIA swoich racji? Skłonność ludzi wierzących w byty niematerialne do sięgania po dobra jak najbardziej materialne, również kosztem myślących inaczej. Skłonność ludzi wierzących w byty niematerialne do narzucania swoich praw w sferze jak najbardziej materialnej, które to prawa mają dotyczyć również myślących inaczej. Mało? Na pytania o sens istnienia i wartość bytu każdy musi znaleźć własne indywidualne odpowiedzi, jeśli mu na nich zależy, i wcale nie muszą to być odpowiedzi tożsame.
|
#2 7 na 7 | Michał Panfil (387 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | Dałeś sobie wmówić że tylko bóg i jego implikacje nadają wartość życiu. To nic złego, bo kościół całe wieki pracował by zaszczepić w ludziach to przekonanie. Do tego stopnia, że jak u Ciebie są tylko 2 bieguny, bóg albo nihilizm egzystencjalny. Ale wystarczy poczytać filozofów, poetów i tysięcy różnych świadectw, które pokazują że ludzie znajdowali sens i wartość życia w różnych wartościach i doświadczeniach. Od samego życia per se, po piękno, miłość, naukę, sztukę, przygodę i wszystko inne czego tylko zapragniesz.
Myślę że to o czym mówisz można przyrównać do leczenia narkomanów, którym jeśli po wyjściu z detoxu nie znajdzie nowego zajęcia/ pasji wracają do starych nawyków. Mózg nie wie co można innego robić bo go tego nienauczona i wraca do już gotowych połączeń nerwowych.
Może warto zadać sobie pytanie co mnie w życiu inspiruje, jakie uczucia sprawiają że pragne 'tu' być, co kocham? itp. |
#3 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | >NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA
Proponuję więc zostać bytem dla siebie!
Byt dla siebie, jest tym czym nie jest, nie będąc, tym czym jest.
Mam nadzieję, że rozwiązałem kryzys egzystencjalny.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
#4 1 na 3 | justn69 (61 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > >NIECH MI ktoś odpowie, bo jakiego grzyba UDOWADNIAĆ swoje racje, w imię czego, lub kogo, jeśli "wierzy" się, że świat jest materialny i jako taki nie ma sensu? Przecież to wszystko i tak przeminie, zostanie połknięte przez ślepe siły EWOLUCJI. Co popycha ludzi niewierzących do UDOWADNIANIA swoich racji?> Skłonność ludzi wierzących w byty niematerialne do sięgania po dobra jak najbardziej materialne, również kosztem myślących inaczej.> Skłonność ludzi wierzących w byty niematerialne do narzucania swoich praw w sferze jak najbardziej materialnej, które to prawa mają dotyczyć również myślących inaczej.> Mało?> Dzięki za odpowiedź. Widzę ,że mówimy zupełnie o czym innym. Ja szukam głębszego wytłumaczenia dla materializmu i ateizmu. Czy materializm i ateizm to tylko reakcja na natarczywość ludzi wierzących? Czy mamy rozprawiać, o błędach katolików, chrześcijan i innych religii? Faktem jest, że jest ich bez liku i będzie jeszcze nie mało. Moje pytanie dotyczy czego innego: JAKI jest SENS tej walki, w imię CZEGO jest prowadzona, skoro ŚWIAT według WAS jest pozbawiony CELU I SENSU? Ludzie wierzący może się mylą, może żyją w błędzie, popełniają zbrodnie, ale mają CEL - zgadzam się, że ten cel jest bardzo często CELEM pozornym. CEL ten wychodzi jednak poza świat materialny. CO natomiast popycha ludzi niewierzących? REAKCJA na wynaturzenia ludzi WIERZĄCYCH? DLA MNIE TO MAŁO. Ja bym się takim celem nie zadowolił. A co będzie, załóżmy, że ludzie niewierzący znikną i w końcu końców nie będą problemem? CO WAM KAŻE ŻYĆ, DZIAŁAĆ? Trochę mi to przypomina walkę klas w komunizmie. Co będzie towarzysze jak już osiągniemy najwyższy etap komunizmu? Z kim będziemy walczyć? Mało to pozytywne - to raczej program negatywny. |
#5 13 na 13 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > Mało to pozytywne - to raczej program negatywny.Popełniasz typowy dla wierzących błąd utożsamiając ateizm z ideologią. Ateizm nie może być pozytywny, bo nie niesie ze sobą żadnego przesłania oprócz negacji bogów. Każdy ateista może mieć swój własny cel i sens; dla jednego to może być samorozwój, poprawa jakości życia, dla innego dobro natury, dla trzeciego pogłębianie wiedzy, itd. itp. Oprócz niewiary w świat nadprzyrodzony ateistów, czy agnostyków, nie musi łączyć nic innego, dlatego dyskusja z pozycji zbawienie vs. ateizm, nie ma sensu. Ateista tym się różni od wierzącego, że odrzuca cele, które wyznacza religia, szukając swojej własnej drogi i własnego sensu. |
#6 12 na 12 | Baranica (275 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > Od dłuższego czasu mam problem. Intuicyjnie jestem lub uważam się za osobą wierzącą, choć przyznam,> że czasami mam chwile zwątpienia. Jednak nawet jeśli przez chwilę mam wątpliwość, co do istnienia> Boga, wracam do wiary, że jednak On istnieje. Podstawą mojej wiary jest właśnie - tak to nazywam,> chociaż racjonaliści z tego forum pewnie będą się z tego zżymać i naśmiewać - RACJONALIZM.Masz rację, będą bo to co piszesz jest idiotyczne. Co ciekawe sam to zauważyłeś  > Myślę, że> prawie każdego człowieka (i tu może mój mózg jest ograniczony, bo trudno mi przyjąć, że są ludzie,> którym to wisi i powiewa) nurtuje myśl o SENS życia, istnienia świata.Myślę że są ciekawsze i ważniejsze problemy niż sens życia. Szczególnie jak trudno niektórym związać koniec z końcem. Polecam zresztą film monty pythona o tym tytule  > Jeśli BÓG nie istnieje, to jaki jest sens tego wszystkiego. Jaki jest SENS odpowiadać na moje> pytania, jaki jest sens walczyć z chrześcijaństwem, z innymi religiami, udowadniać swoje racje,> twierdzić, że osoby wierzące w coś tam lub kogoś tam, to wstecznicy, ciemnogród i hamulec w rozwoju> tego świata?Może dlatego że hamują ten świat? Ile dobrego można by wynaleźć i zrobić gdyby cała ta kasa na papieskie pałace i utrzymanie religii była zainwestowana w R&D? Gdyby zamiast rzucać zaklęcia w czasie modlitwy pomyśleć o racjonalnym rozwiązaniu problemów? Może dlatego że osoby wierzące narzucają swój światopogląd przez ustawy państwowe wszystkim, biorą kasę od wszystkich na indoktrynację malutkich dzieci i finansowanie chorej instytucji? Nie ważne czy ateista czy innej wiary, na KRK trzeba zapłacić. A może dlatego że istnieje empatia i szkoda mi jest takich osób które zamiast myśleć samodzielnie słuchają się dogmatów i marnują swoje jedyne życie tutaj na bzdury religijne. > Skąd posiedli wiedzę o tym, co jest POSTĘPOWE (czy DOBRE to już inna sprawa)?Przemyśl sprawę - czy ten komputer i internet którego używasz w tej chwili powstał dzięki religii? Czy ona daje jakikolwiek postęp czy raczej trzyma się dogmatów i tych samych debilizmów od tysięcy lat. > Jaki jest SENS zużywać swoją energię, emocje, siły, rozum na dywagacje istnieje - nie istnieje, w> sytuacji, kiedy nie ma to najmniejszego ZNACZENIA.> Zakładając, ze Bóg nie istnieje, a wszystko jest WYNIKIEM PRZYPADKU, ślepej ewolucji,Ewolucja nie jest w żadnym przypadku ślepa. Poczytaj i poducz się a potem pisz bzdury. > to i również> światopogląd ludzi wierzących (nawet jeśli żyją w błędzie - choć trudno w przypadku "przypadkowego"> świata mówić o jakimkolwiek błędzie), jest wynikiem EWOLUCJI.Prawdopodobnie religijność była potrzebna na jakimś etapie rozwoju człowieka bo np tworzyła więzi i hierarchię. Przy tym rozwoju cywilizacji jest to raczej zbyteczne tak samo jak wojny czy niewolnictwo. > Zakładając, że świat pozbawiony jest 'ducha', że jest rządzony przez ślepe siły materii, jak> wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu,> doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD> EWOLUCJI?Żeby było łatwiej rządzić zastraszonymi ludzmi? Wystarczy przypomnieć sobie jak w egipcie kapłani twierdzili że zaćmienie słońca to kara boga za nieposłuszeństwo. Zaraz wszyscy wracali do roboty bez szemrania. To samo z religijnością - oferująć biednemu człowiekowi nagrodę w niebie łątwiej mu wmówić że to co robi na ziemi nie jest ważne. A władza zbiera profity > Przyjmując, że pojawienie się pojęcia Boga to wynik "błędu" ewolucji, pozostaje pytanie: JAKIE> ZNACZENIE ma walka z tym domniemanym BŁĘDEM?> NIECH MI ktoś odpowie, bo jakiego grzyba UDOWADNIAĆ swoje racje, w imię czego, lub kogo, jeśli> "wierzy" się, że świat jest materialny i jako taki nie ma sensu? Przecież to wszystko i tak> przeminie, zostanie połknięte przez ślepe siły EWOLUCJI. Co popycha ludzi niewierzących do> UDOWADNIANIA swoich racji? Niewidzialna siła czy czysty mechanizm, będący następstwem procesów> zachodzących w mózgu.Read up. > Jeśli to drugie, to trudno sobie wyobrazić bardziej absurdalną sytuację: WALKA (NIEMATERIALNA) dwóch> procesów myślowych będących wynikiem skomplikowanego zbiegu okoliczności cząstek materii, spośród> których jeden uważa (na marginesie do rozstrzygnięcia zostaje fakt, w jaki sposób proces ten może> cokolwiek UWAŻAĆ I ZAKŁADAĆ), że ma rację ponieważ POZNAŁ (w jaki sposób poznał?), że jego BYT nie> ma sensu, ponieważ powstał zupełnie niezamierzenie i przypadkowo, a drugi utrzymuje, że ma rację,> ponieważ POZNAŁ, że jako BYT ma jednak sens, ponieważ został zbudowany przez KOGOŚ.> TO tak jakby wyobrazić sobie dwa spierające się z sobą roboty, spośród których jeden uważa, że> zbudował go człowiek, któremu ma służyć, a drugi utrzymuje, że nie wie po co powstał i do czego ma> służyć.Roboty to głupie porównanie bo człowiek nie został stworzony tak jak one. Idiotyczne jest raczej pytanie skąd człowiek wie że ktoś go stworzył skoro nigdy go nie widział i nie słyszał a mówi o tym jakaś mitologia. > NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSU> NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIA> NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIA> CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?> SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?Caps ci się zaciął, krzyk jest niegrzeczny. Twój światopogląd jest wynikiem indoktrynacji i środowiska, gdybyś się urodził np w Szwecji czy Czechach to byłbyś ateistą, w Iraku islamistą itd.
Gdy rozum śpi budzą się demony. |
#7 3 na 3 | Konowal (6291 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | Hehe - ateizm jako frustracja? Może to być. 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | I wracamy do epokowego pytania co było pierwsze: Jajko czy kura? Wiara czy kościół. Piszesz: "Ale wystarczy poczytać filozofów, poetów i tysięcy różnych świadectw, które pokazują że ludzie znajdowali sens i wartość życia w różnych wartościach i doświadczeniach." więc co się czepiasz wiary? Może dla odmiany jakiś logików warto poczytać.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#9 -1 na 3 | justn69 (61 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > Dałeś sobie wmówić że tylko bóg i jego implikacje nadają wartość życiu. To nic złego, bo kościół całe wieki pracował by zaszczepić w ludziach to przekonanie. Do tego stopnia, że jak u Ciebie są tylko 2 bieguny, bóg albo nihilizm egzystencjalny.> Ale wystarczy poczytać filozofów, poetów i tysięcy różnych świadectw, które pokazują że ludzie znajdowali sens i wartość życia w różnych wartościach i doświadczeniach. Od samego życia per se, po piękno, miłość, naukę, sztukę, przygodę i wszystko inne czego tylko zapragniesz.> Myślę że to o czym mówisz można przyrównać do leczenia narkomanów, którym jeśli po wyjściu z detoxu nie znajdzie nowego zajęcia/ pasji wracają do starych nawyków. Mózg nie wie co można innego robić bo go tego nienauczona i wraca do już gotowych połączeń nerwowych.> Może warto zadać sobie pytanie co mnie w życiu inspiruje, jakie uczucia sprawiają że pragne 'tu' być, co kocham? itp.Przepraszam, że się włączam, ale dla mnie to lanie wody: > Ale wystarczy poczytać filozofów, poetów i tysięcy różnych świadectw, które pokazują że ludzie znajdowali sens i wartość życia w różnych wartościach i doświadczeniach. Od samego życia per se, po piękno, miłość, naukę, sztukę, przygodę i wszystko inne czego tylko zapragniesz.Wszystkie te piękne "rzeczy", które raczyłeś wymienić, to co są jakieś niematerialne byty. Jak je pogodzić ze światem materialnym? Czy nigdy nie zadawałeś sobie pytania, o źródło piękna, miłości, sztuki, przygody? Dlaczego, Wy ateiści i materialiści, racjonaliści itp., szukacie sensu w rzeczach niematerialnych (bytach duchowych?). Co to są te byty? Wytwory ludzkiego umysłu? Jeśli tak to, przepraszam za wyrażenie, ale są GÓWNO WARTE, bo są przemijające. Dlaczego mam zadowalać się czymś przypadkowym i pozbawionym sensu i celu? Chcę się czuć WARTOŚCIOWYM I POSIADAJĄCYM WARTOŚĆ, a Waszej wizji świata jestem kupą materii spisanej na straty, sierotą, która nie wie, skąd i dokąd zmierza. Dzięki za taką perspektywę. |
#10 8 na 8 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > CO natomiast popycha ludzi niewierzących? REAKCJA na wynaturzenia ludzi WIERZĄCYCH? DLA MNIE TO MAŁO. Ja bym się takim celem nie zadowolił.Ja też nie. Religia/wiara to tylko patologiczne zjawisko uboczne, czasami mocno uciążliwe, czasami tylko denerwujące (choć często bez większego znaczenia), to i czasami, w ramach luzu, można spróbować trochę "ponaprawiać świat" i odnawiać oblicze tej ziemi. Takie dodatkowe hobby. |
#11 9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > czasami mam chwile zwątpienia. Jednak nawet jeśli przez chwilę mam wątpliwość, co do istnienia Boga, wracam do wiary, że jednak On istnieje.Człowiek rozumny w razie wątpliwości pozostaje przy wątpliwościach aż do ich rozwikłania. Ucieczka w wiarę dowodzi słabości umysłu, strachu przed prawdą. Rozbierz na elementy konkretną wątpliwość zamiast snuć takie bombastyczne dywagacje o "sprawach ostatecznych". > Podstawą mojej wiary jest właśnie - tak to nazywam, chociaż racjonaliści z tego forum pewnie będą się z tego zżymać i naśmiewać - RACJONALIZM.No jasne! Wiara to upośledzenie poznawcze umysłu, niezdolność do racjonalnego myślenia o obiektach wiarą objętych, choć wierzący często próbują sobie wmówić, że coś bezrozumnego jest rozumne. > Jeśli BÓG nie istnieje, to jaki jest sens tego wszystkiego.Jaki temu nadamy. > Jaki jest SENS odpowiadać na moje pytania, jaki jest sens walczyć z chrześcijaństwem, z innymi religiami, udowadniać swoje racje, twierdzić, że osoby wierzące w coś tam lub kogoś tam, to wstecznicy, ciemnogród i hamulec w rozwoju tego świata?A żeby wierzący różnej maści nie upierdzili do szczętu życia innym. Sami sobie niech robią co chcą. > Jaki jest SENS zużywać swoją energię, emocje, siły, rozum na dywagacje istnieje - nie istnieje, w sytuacji, kiedy nie ma to najmniejszego ZNACZENIA.Ależ ma! Fundamentalne! Albo żyjesz jak świadomy człowiek, albo jak nakręcana kukiełka. Dla realnego świata albo dla urojeń. > jak wytłumaczyć fakt, że jednak te ślepe mechanizmy działające w ludzkim , złożonym z materii mózgu, doprowadziły część zwierząt zwanych ludźmi, do pojęcia niematerialnego 'ducha' zwanym Bogiem. BŁĄD EWOLUCJI?Czemu "BŁĄD"? Pozbądź się tej natrętnej myśli religijnej, że wszystko ma program. Posłuchaj np. tego. > NIE UMIEM ŻYĆ W ŚWIECIE, KTÓRY NIE MA SENSURobisz to! Czytałeś Orwella? > NIE UMIEM ROBIĆ CZEGOŚ, CO NIE MA ZNACZENIAPewnie się przechwalasz. > NIE CHCĘ BYĆ BYTEM BEZ ZNACZENIATaaa, wiara to głębokie upośledzenie. Na Twoje chcenie musiał powstać dawno temu Bóg i to akurat taki w jakiego Ty wierzysz. Masz tupecik! > CZY WOBEC POWYŻSZEGO MÓJ ŚWIATOPOGLĄD JEST WYNIKIEM BŁĘDU EWOLUCJI?Jest wynikiem indoktrynacji jakiej zostałeś poddany, a że umysł masz słaby to masz problem. Na plus przemawia fakt, że tu napisałeś. Tu jest masa dobrych, mądrych ludzi, którzy Ci chętnie pomogą, odpowiedzą rzeczowo na każde pytanie (lub wskażą taka odpowiedź - nie jesteś wszak pierwszy ani wyjątkowy). W ogóle najpierw sporo poczytaj, bo tu jest wiele odpowiedzi gotowych. > SKĄD WIADOMO CO JEST BŁĘDEM, SKORO NIE WIADOMO CO JEST PRAWDĄ, CZYLI CELEM EWOLUCJI?Nie lubię powtórzeń, ale powtórzę, bo to ważne: ewolucja nie jest mechanizmem kierującym się jakimkolwiek celem.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#12 7 na 7 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > Jeśli tak to, przepraszam za wyrażenie, ale są GÓWNO WARTE, bo są przemijające. Dlaczego mam zadowalać się czymś przypadkowym i pozbawionym sensu i celu?Nie musisz, jak Ci nie pasuje. Ale pamiętaj, że byty religijne są GÓWNO warte, bo choć uwiecznione, po prostu są fałszywe. Ale jak się musisz zaczarować pośmiertnie, to sie czaruj. Kogo to... |
#13 -7 na 9 | justn69 (61 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > Proponuję więc zostać bytem dla siebie!> Byt dla siebie, jest tym czym nie jest, nie będąc, tym czym jest.> Mam nadzieję, że rozwiązałem kryzys egzystencjalny.> "Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"> Kolejne lanie wody, czysty nihilizm i tyle. "Byt dla siebie" - CO TO ZNACZY, BYT DLA NICOŚCI? A tak na marginesie śmieszy mnie u Was racjonalistów, to ciągłe podkreślanie własnej "mądrości", a z drugiej strony na wskazywanie na "ograniczoność" wierzących. Naprawdę jest to śmieszne. W czym jesteście mądrzejsi, w tym, ze nie wierzycie w NIC. Ze poznaliście PRAWDĘ (JAKĄ PRAWDĘ). Brak Wam konsekwencji: uważacie, że świat jest materialny i pozbawiony głębszego sensu, a z drugiej szukacie wytłumaczenia i sensu dla własnych działań. Jak możecie szukać wytłumaczenia dla procesów tego świata, skoro uważacie je za przypadkowe i pozbawione sensu. To jest zaprzeczenie samemu sobie - twierdzenie, że nie można nic twierdzić, bo nie ma twierdzeń. "Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje" - o jakie konsekwencje chodzi? o jakie "dobro" chodzi. Przecież, wg. Waszej filozofii, to pojęcie względne, więc w istocie puste. Czyli można powiedzieć: "mądrość jest pusta" |
#14 8 na 8 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga |
> Wszystkie te piękne "rzeczy", które raczyłeś wymienić, to co są jakieś niematerialne byty. Jak je pogodzić ze światem materialnym?"Życie jest formą istnienia białka..." - Skaldowie z pół wieku temu.  > Czy nigdy nie zadawałeś sobie pytania, o źródło piękna, miłości, sztuki, przygody?Myślisz, że to można tylko wyczarować? > Dlaczego, Wy ateiści i materialiści, racjonaliści itp., szukacie sensu w rzeczach niematerialnych (bytach duchowych?).Bo takie jest życie. A że religijni chcieliby widzieć w nas zwierzęta bez wartości wyższych to dowodzi, że wiara jest upośledzeniem także waszych zdolności społecznych. > Co to są te byty? Wytwory ludzkiego umysłu?A jak? Czary nadprzyrodniczego typa? Leży toto gdzieś w magazynie i jest rozdzielane między ludzi? > Jeśli tak to, przepraszam za wyrażenie, ale są GÓWNO WARTE, bo są przemijające.Hmmm, Ty też nie jesteś nieprzemijający... kiepsko się wyceniłeś.  > Dlaczego mam zadowalać się czymś przypadkowym i pozbawionym sensu i celu?Nie musisz! Jeśli sobie uroisz, że głupie bajki sprzed tysiącleci mają sens i cel marnuj życie wedle woli. > Chcę się czuć WARTOŚCIOWYM I POSIADAJĄCYM WARTOŚĆ, a Waszej wizji świata jestem kupą materii spisanej na straty, sierotą, która nie wie, skąd i dokąd zmierza. Dzięki za taką perspektywę.Przeszedłeś niezłe pranie mózgu. Rozumiem gorliwość w wylewaniu z siebie wszystkiego co Ci się nagromadziło i to w wyrazisty, bombastyczny sposób, ale ponowię radę: wybierz jeden, gór dwa najistotniejsze problemy i rozgryź je do końca. Zakłamanie religijne wyraża się również w mowie chaotycznej, metaforycznej, górnolotnej, bezsensownej, adresowanej do emocji, do tępego zadowolenia z siebie słuchaczy. Przestań powtarzać kazania, a zacznij myśleć i pytać, argumentować...
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#15 3 na 3 | Michał Panfil (387 punktów) | Odp: Pytanie o istnienie nieistnienie Boga | > I wracamy do epokowego pytania co było pierwsze: Jajko czy kura? Wiara czy kościół.A co ma za znaczenie czy najpierw było 'ktoś rzuca pioruny' a 'chodźmy pokłonić się słońcu' - tak jak ludzie stawiali pytania, w tym filozofowie te egzystencjalne, ludzie starali się odpowiedzieć i kiedyś na pytanie o 'sens' wierzący w np słońce odpowiedzieli 'bóg', a z ekspansją religii stało się dość powszechną odpowiedzią. Być może religia i wiara funkcjonowały bez tego pytania przez jakiś czas. Nie widzę tu sprzeczności logicznej, tym bardziej żadnych kur i jajek. > więc co się czepiasz wiary? Może dla odmiany jakiś logików warto poczytać.Nie mam pojęcia o co Tobie chodzi. Pokazałem że ludzie znajdowali swój sens życia w różnych 'rzeczach' i podałem najliczniejszą znaną mi grupę źródeł. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|