Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-07-2013 09:55MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
Ocena 21 na 21
Nie wiem, czy podforum "nauka" jest tu dobrym trafem, ale :

Cytat:
Fizyka nie powie skąd się wziął świat fizyczny, chemia skąd się wziął świat chemii, biologia nie wyjaśni skąd się wziął świat biologii. Ludzie wierzący uznają stworzenie świata z niczego. Naukowcy mogą jedynie dotrzeć do "punktu osobliwego", do Wielkiego >Wybuchu, dalej sięgają po czystą spekulację - mówi Michał Chaberek, dominikanin, >stypendysta Discovery Institut w rozmowie z Tomaszem Rowińskim.


www.fronda(*)orzeniu-czlowieka-1,29228.html

Rozpoczynając mój codzienny rytuał czytania najlepszego polskiego portalu satyrycznego przy śniadaniu natknąłem się na tę perełkę : Fronda zaczyna wspierać kreacjonizm.

Cytat:
Obecnie mamy dobre argumenty, czy sugestie, płynące z teorii inteligentnego projektu, że przyrodoznawstwo nie potrafi do końca wyjaśnić pochodzenia człowieka. Nauka może odnaleźć swoje granice, ale nie może dać pozytywnych odpowiedzi na temat pochodzenia pierwszego ludzkiego ciała. Tak to przynajmniej rozumie Tradycja Kościoła.


"Chce mi Pan wmówić, że małpa urodziła człowieka ?"

A tu najlepsze (niezwiązane mocno z kreacjonizmem)

Cytat:
Tutaj musimy odróżnić kwestię autorytetu od możliwości poznawczych lub raczej dwa rodzaje autorytetu - epistemiczny i deontyczny. Ten pierwszy należy do osób, które są ekspertami w jakiejś dziedzinie. Np. jeżeli matematyk mówi, że wynik obliczeń wynosi 5 a nie-matematyk mówi, że 4, to będziemy skłonni uwierzyć matematykowi na mocy jego autorytetu epistemicznego (poznawczego). Ale jeżeli matematyk mówi, że aborcja powinna być legalna, a kapłan, prorok lub święty mówi, że nie, to będziemy skłonni wierzyć temu drugiemu, na mocy autorytetu deontycznego, czyli takiego, który dana osoba posiada nie ze względu na to, co wie (w czym się specjalizuje), ale ze względu na to kim jest.


Księża z racji bycia księżmi maja zawsze racje, bo są księżmi!

Komentarze też są boskie, bo nie obeszło się bez powoływania się na Kenta Hovinda.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#166
13-07-2013 20:10
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi worek kości
.
>A jeśli fizyk twierdzi, że odkrył bozon Higgsa - jak to sprawdzisz?<
>>>>Peer-Review.
>Sprawdzenie autentyczności odkrycia poprzez czytanie recenzji nie jest sprawdzeniem bezpośrednim, tylko opiera się na zaufaniu do naukowców, na wierze, że nas nie robią w konia.
Czy tylko sprawdzenie autentyczności odkrycia stanowi dla Pana problem? Czy Pan wie co się aktualnie dzieje za najbliższą ścianą? Czy nie jesteśmy tylko mózgami w słoiku? Problemów jest sporo i każdy sam sobie wybiera punkty, na których swoje zaufanie opiera.

Racjonaliści wybrali zaufanie do metod wypracowanych przez naukę:
NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu.

Nauką nazywa się też działalność wyspecjalizowanych pracowników organizacji naukowych, dysponujących wciąż ulepszanymi narzędziami, instrumentami, podejmujących przedsięwzięcia badawcze, które powiększając zasoby wiedzy i umiejętności przyczyniają się do dalszego rozwoju nauki.

Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy o istniejącej obiektywnie rzeczywistości. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.
Krytyczne metody wpisane w naukowy proces poznania pozwalają z dużą dozą ufności uwierzyć w naukowe stwierdzenia, choć sceptycyzm w stosunku do wszystkich i wszystkiego zawsze jest wskazany.

Miłego dnia.

@@@
.

#167
13-07-2013 20:22
 Ocena 2 na 2
panTeista (6808 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi worek kości
>Chcesz powiedzieć, że powstanie świata bez jakiejkolwiek przyczyny nie jest już kłopotliwe?

Istnienie energii (w ruchu w przestrzeni) bez jakiejkolwiek przyczyny i początku nie jest kłopotliwe.
Nie dostrzegam potrzeby nazywania energii bogiem. Materia (w tym istoty żywe) są energią o dużym stanie skupienia.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

#168
13-07-2013 20:37
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi panTeista
>Istnienie energii bez jakiejkolwiek przyczyny i początku nie jest kłopotliwe.

Skoro tak mówisz.

bembergiem w berg

#169
13-07-2013 20:38
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi worek kości
>Bóg.

Religioznawcy opisują jak ludzie tworzyli i zmieniali tę postać.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

#170
13-07-2013 20:46
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi panTeista
>>Bóg.
>Religioznawcy opisują jak ludzie tworzyli i zmieniali tę postać.

To fajnie.


bembergiem w berg

worek kości (2937 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi Paul Figura.
>>Jesteś pewien, że nauka mówi w ogóle cokolwiek o prawdzie?
>Czy według ciebie poniższa księga ma cokolwiek,

No, coś tam na pewno się znajduje.

>wspólnego z prawdą.?

Jest tam kilka dobrych kawałków.

bembergiem w berg

#172
14-07-2013 00:22
 Ocena 6 na 6
MarcinK (9189 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi worek kości
>Innymi słowy istnienie jest dodatkowym atrybutem, zawsze pozytywnym z punktu widzenia bytu.

Każdy dobry dziennikarz sprawdza opinie dwóch stron sporu boć inaczej to tylko zwykły pismak jest. Skoro tak, to musiałbyś zasięgnąć opinii i u tego bytu, który jest tego istnienia pozbawiony - boć jakże to tak jedną stronę tylko cytować. Skąd to niby wiadomo, że mu lepiej istniejąc czy też nieistniejąc?

Problem jednak z adresatem - bo jakże to taki nieistniejący rower odróżnić od:

1. nieistniejącego nosorożca
2. nieistniejącej łyżki do butów
3. nieistniejącej śruby okrętowej itd

Może się zdarzyć, że mimo najszczerszych starań ostatecznie wyjdzie Ci tak:

0. nieistniejący orangutan
1. a. rower b. rower bez przerzutek
2. rower z jedną przerzutką itd

Ciężkie to życie dziennikarza teologa.

>Jeśli ktoś mniej "uzdolniony" tworzy dzieło o jakości porównywalnej z dziełem mistrza, nie da się tego wytłumaczyć matematycznie, ponieważ w punkcie wyjścia zakładamy "brak uzdolnienia" (brak racjonalnej przyczyny)

Do stworzenia dzieła potrzebna jest min. sprawna kończyna/chwytak pędzla.

Jeśli ten niemistrz może machać pędzlem 20 razy na minutę, a mistrz 100 na minutę (upraszczam i pomijam inne czynniki) i namalują to samo w tym samym czasie (dzieląc czas przez ilość machnięć na płótnie wyszła średnia 20 na minutę) to nie niemistrz pracował na 100% swoich możliwości, a mistrz ledwie na 20.

No i masz wytłumaczenie matematyczne.

> - jedyne wyjaśnienie to przypadek, a jak każdy niezwykły przypadek, wywołuje on zdumienie.

Wstydziłbyś się te kreacjonistyczne głupoty wklejać.

Na marginesie - czym ten niezwykły przypadek różni się tak od zupełnie zwykłego takiego?

>Z punktu widzenia bytu jego nieistnienie jest brakiem ważnego atrybutu.

Jw - nie bądź pismakiem - skonfrontuj to z drugą stroną.

>Jak Bill Gates oddaje część swoich "nieograniczonych zasobów" gotówkowych na cele charytatywne, to jesteśmy mu za to wdzięczni, nie uważamy tego za jego obowiązek. Mielibyśmy pretensje, gdy tego nie zrobił, fakt, ale i tak budzi to jakieś uznanie, że jednak zdobył się na taki gest.

BG traci część swoich zasobów bo bynajmniej nie ma ich nieograniczonych. Bóg se stwarza i nic nie traci bo przecie z definicji doskonały jest - jakby przecież co stracił to byłby mniej doskonały o to co stracił, a to przecie niepodobna jest bo bezsprzecznie doskonały jest.

>To co mówisz zahacza jednak o problem dobroci i wolności Boga - czy Bóg, jako z definicji dobry, jest rzeczywiście dobry z własnej woli, skoro nie może zrobić nic złego? To oddzielny problem.

Nie sądzę by dodanie kolejnego idiotyzmu miałoby tu coś znacząco zmienić - w kupie im przeca raźniej - zawszeć przecie wszystkie te omni-encje sobie na łeb włażą, bez zachęty nawet.

>Cały mój kontr-argument opiera się na przekonaniu, że kryterium "większego podziwu" jest słabe, ponieważ podziw bierze się ze zdumienia.

Które możesz próbować racjonalnie wytłumaczyć. Wersja druga to rozdziawić usta i się bogiem delektować.

> Skoro nieistnienie Boga byłoby zdumiewające,

Jakoś bardziej od nieistniejącej koparki?

> a istnienie Boga nie, to zasada ekonomii każe wybrać prostsze wyjaśnienie - istniejący Bóg, który stwarza świat, jako sytuacja mniej zaskakująca, jest bardziej prawdopodobna.

Nonsens ma uwiarygodniać kolejny nonsens? W ekonomi nie ma takiego dziwu, że tracisz zasoby jednocześnie ich nie tracąc - toć to ekonomiczne perpetum mobile.

>Ktoś, kto posiada umiejętności MacGyvera mógłby tylko wzruszyć ramionami.

Tych to na pęczki - Zeus, Jezus, Ozyrys i cała reszta tego kółka magików.

> Ktoś inny, kto w ogóle się nie zna na helikopterach, uznałby, że to normalka.

Jestem świetną jednostką badawczą - ja się w ogóle na helikopterach nie znam ni w ząb.

Znaczy - ustawiam sobie na polanie:

1. Helikopter po lewej
2. 2 zapałki po prawej

Myślę teraz intensywnie czy da radę zmajstrować z 2 cm drewna jakieś parę ton żelastwa - to mi zajmie trochę bo nie dość teologicznie biegły jestem.

>Nie udowadnia, tylko pokazuje "większą możliwość" istnienia Boga nieograniczonego niż Boga nieistniejącego (nie istnienie Boga).

Zero to zero - żadnej filozofii tu większej nie trzeba.

>>wszystko, ale to wszystko, zawsze i wszędzie, może prowadzić do wniosków teistycznych.
>Znowu gadasz jak natchniony teista.

To mówisz znalazło by się coś co wszechobecnego (pierwsze z brzegu) boga mogłoby nie tyczyć tak nic a nic?

#173
15-07-2013 15:51
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi MarcinK
>jakże to taki nieistniejący rower odróżnić

Pewną pomocą jest po prostu opis, definicja pojęcia.

>Jeśli ten niemistrz może machać pędzlem 20 razy na minutę, a mistrz 100 na minutę (upraszczam i pomijam inne czynniki) i namalują to samo

Wydaje mi się, że różnica między mistrzem a nie-mistrzem polega na tym, że nie-mistrz maluje wspaniały obraz nie posiadając zielonego pojęcia o perspektywie, geometrii itd. O ile mistrz trenował, czytał, uczył się, to nie-mistrz w jakiś niezrozumiały sposób potrafi to wszystko pominąć. Kunszt nie-mistrza jest irracjonalny.

>Wstydziłbyś się te kreacjonistyczne głupoty wklejać.

Naukowcy czasem przyznają, że przypadek to tylko wymówka dla naszej ignorancji. Mówimy o przypadku wtedy, gdy właściwie nie wiemy, co spowodowało jakieś zdarzenie, albo gdy uznamy, że w kosmosie istnienie jakaś dodatkowa siła - siła chaosu.

>Na marginesie - czym ten niezwykły przypadek różni się tak od zupełnie zwykłego takiego?

Jeśli wyjdę z domu i spotkam Jagodę, koleżankę z liceum, uznam to za zwykły przypadek. Ale jak wyjdę z domu i spotkam pod klatką Natalie Imbruglię, będzie to dość niezwykłe.

>>Z punktu widzenia bytu jego nieistnienie jest brakiem ważnego atrybutu.
>Jw - nie bądź pismakiem - skonfrontuj to z drugą stroną.

Zastanawiam się, jak racjonalnie uzasadnić, że istnienie jest dla każdego bytu czymś zawsze dobrym. O ile ciężko zapytać o zdanie przydrożny kamień, to każde żywe stworzenie to potwierdzi. Jest w tym jakaś cenna intuicja.

>Bóg se stwarza i nic nie traci

I tak twierdzą teiści.

>> Skoro nieistnienie Boga byłoby zdumiewające,
>Jakoś bardziej od nieistniejącej koparki?

Nieistnienie Boga miałoby być zdumiewające w kontekście istnienia świata, jako najdoskonalszego dzieła. Na tym się przecież zasadza argument.

>> a istnienie Boga nie, to zasada ekonomii każe wybrać prostsze wyjaśnienie - istniejący Bóg, który stwarza świat, jako sytuacja mniej zaskakująca, jest bardziej prawdopodobna.

Jeśli największe zdumienie budziłby świat, który nie posiada stwórcy, więc świat, który posiada stwórcę, już by takiego zdumienia nie wywoływał. I w tym kontekście koncepcja teistyczna byłaby mniej "dziwna".

bembergiem w berg

#174
15-07-2013 23:06
 Ocena 6 na 6
MarcinK (9189 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi worek kości
>>jakże to taki nieistniejący rower odróżnić
>Pewną pomocą jest po prostu opis, definicja pojęcia.

No to opisujże, definiujże - kto Ci broni?

> Kunszt nie-mistrza jest irracjonalny.

Tylko na pozór. Możesz oczywiście kopać się z Rzeczywistością ale ona zawsze ma rację. Jeśli coś zaistniało, co wg Ciebie nie mogło w żadnym razie, to znaczy li tylko, że nie masz dostatecznej wiedzy by właściwie rzecz ocenić. Oczywiście możesz też wciskać tego godofthegapsa ale, patrząc historycznie, ta strategia ponosi klęskę za klęską, a gapsów już szukasz w palcowaniu płytek casimirowskich, gdzie drzewiej co rusz rąbał w baobab jaki.

>Naukowcy czasem przyznają, że przypadek to tylko wymówka dla naszej ignorancji.

A nieczasem to co niby mówią?

> że w kosmosie istnienie jakaś dodatkowa siła - siła chaosu.

Toć krótko istnieć może - Cytat:
Z Chaosu wyłonili się pierwsi bogowie: Uranos - Niebo i Gaja - Ziemia.


>Zastanawiam się, jak racjonalnie uzasadnić, że istnienie jest dla każdego bytu czymś zawsze dobrym. O ile ciężko zapytać o zdanie przydrożny kamień, to każde żywe stworzenie to potwierdzi. Jest w tym jakaś cenna intuicja.

Teraz znowu przeskakujesz z relacji nic - coś na świadome - nieświadome. I znowu - świadomość czy jej brak to atrybuty bytów realnie istniejących. Subiektywnie to Ty możesz nieistnieć ale Twój worek kości będzie dalej pod kroplówką się wylegiwał.

Co do Twojej intuicji:

Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się natężał,
To nie wymyślą - taki to ciężar!

>>Bóg se stwarza i nic nie traci
>I tak twierdzą teiści.

Się tak za tymi teistami nie chowaj. Rację mają czy nie wg worka?

>Nieistnienie Boga miałoby być zdumiewające w kontekście istnienia świata, jako najdoskonalszego dzieła. Na tym się przecież zasadza argument.

A to jakby nieistniejąca koparka ten świat stworzyła nie byłobyż to powodem do jeszcze większego zdumienia?

>>> a istnienie Boga nie, to zasada ekonomii każe wybrać prostsze wyjaśnienie - istniejący Bóg, który stwarza świat, jako sytuacja mniej zaskakująca, jest bardziej prawdopodobna.
>Jeśli największe zdumienie budziłby świat, który nie posiada stwórcy, więc świat, który posiada stwórcę, już by takiego zdumienia nie wywoływał. I w tym kontekście koncepcja teistyczna byłaby mniej "dziwna".

Sam ze sobą konwersujesz?

pawel_wr (4297 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
>Rozpoczynając mój codzienny rytuał czytania najlepszego polskiego portalu satyrycznego przy

Na frondzie są tez lepsze perełki.
Frondyści (prawie) obalili teorię Darwina :

www.fronda(*)enia-teorii-darwina,29554.html

Juz nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi pawel_wr
>>Rozpoczynając mój codzienny rytuał czytania najlepszego polskiego portalu satyrycznego przy
>Na frondzie są tez lepsze perełki.
>Frondyści (prawie) obalili teorię Darwina :
>www.fronda(*)enia-teorii-darwina,29554.html
>Juz nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.

Ja się ciesze, że chociaż próbują z metodologią naukową. Teraz może czas ich uczyć, jak to się właściwie robi ?


Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.

#177
18-07-2013 22:29
 Ocena 1 na 1
Paul Figura (1368 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi pawel_wr

>Na frondzie są tez lepsze perełki.
>Frondyści (prawie) obalili teorię Darwina :
>www.fronda(*)enia-teorii-darwina,29554.html

Strona którą próbowałeś wywołać nie istnieje.


#178
18-07-2013 23:08
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi Paul Figura
>Strona którą próbowałeś wywołać nie istnieje.
Czyżby dotarło do nich, jaką bzdurę napisali?

#179
19-07-2013 10:05
 Ocena 2 na 2
Paul Figura (1368 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi Grey
>>Strona którą próbowałeś wywołać nie istnieje.
>Czyżby dotarło do nich, jaką bzdurę napisali?

Szukajcie a znajdziecie.


webcache.g(*)html+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

#180
19-07-2013 10:39
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
W odpowiedzi Paul Figura
Nie wiedziałam, że frondziaki to taka okropna gromada idiotów.
Cytat:
Jak wiemy teoria Darwina opiera się na stopniowych przekształceniach neandertalczyka w bardziej rozwinięte formy, jak kromaniończyk, a następnie w człowieka współczesnego.

Już tylko za to jedno zdanie zamknęłabym ich dożywotnio w lochu i kazała 1000 razy codziennie pisać:
Człowiek współczesny nie pochodzi od człowieka neandertalskiego.
Człowiek współczesny nie pochodzi od człowieka neandertalskiego.
Człowiek współczesny nie pochodzi od człowieka neandertalskiego.
Człowiek współczesny
...

PS. O ich wysokiej inteligencji i znajomości rzeczy świadczy również wypowiedź "Jest to zasadzie nie możliwe, aby (...)".

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365