Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polityka nr 31 Jak zwierzę

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-08-2013 22:31makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Polityka nr 31 Jak zwierzę
Ocena 10 na 12
hej,
Z tekstu zamieszczonego w tym numerze Polityki dowiadujemy się , że chore , cierpiące zwierzęta nie są usypiane ze względu na irracjonalny strach przed posądzeniem o mordowanie zwierząt .
Tymczasem tysiące zdrowych zwierząt są codziennie mordowane po to abyśmy na naszych talerzach mieli smakowite mięsko ...
Wydaje mi się , że zachodzi tu coś podobnego do sytuacji w której tysiące zamordowanych ludzi podczas wojny to konieczne ofiary a jedna zamordowana osoba podczas pokoju to wielka tragedia !
Tysiące osób umierające dlatego , że nie miały pieniędzy na zakup odpowiednich lekarstw to sytuacja społecznie akceptowalna - natomiast aktywna eutanazja w wypadku osób śmiertelnie chorych i chcących tego to wielka zbrodnia ...
Co wy o tym sądzicie ?
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej..
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Bill Kilgore
hej,
Człowiek jest wszystkożerny !
Potrafi poradzić sobie bez bananów i kiwi , bez orzechów i grzybów ... potrafi również dać sobie radę bez mięsa ... !
Różnorodność jest tutaj z tego co wiem najbardziej istotna ...
Trochę owoców , trochę warzyw , jakieś jajko , odrobina sera ... i idziemy do przodu
Jedzenia mięsa nie jest konieczne
Problem występuje zawsze kiedy pojawiają się fanatycy - zawsze kiedy pojawiają się czarno-białe schematy ...
Jak będziesz jadł wyłącznie jabłka to ... wcześniej czy później to odczujesz ...
Natomiast mordowanie tysięcy zwierząt nie ma żadnego uzasadnienia - prócz może ludzi którzy zarabiają na tym kasę ...
Wiadomo od dawna , że "wyprodukowanie" 1 kilograma mięsa to kilka kilogramów zbóż ... !
I wiadomo , że spożycie mięsa to głównie bogate kraje ... które wykorzystują do tego celu ubóstwo innych ...
To są fakty ...
makuś

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Fafciu

>Czy powinienem walczyć z naturą mojego kota?

hej,
Zastanów się raczej nad swoją "naturą" !
makuś

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Jan Werbiński
> Czy mógłbyś coś więcej powiedzieć o moralności tygrysów?

hej,
Ty jesteś tygrysem ?

Powiedz mi coś o twojej moralności !
makuś
>

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
.
>Pan Makuś odwołuje się do Polityki, ale nie Podaje, iż konkretnie chodzi mu o artykuł Marcina Kołodziejczyka "Ubojnicy"

hej,
Niestety to nie jest prawdą !
Podaje konkretnie , że chodzi mi o artykuł "Jak zwierzę"
I na temat tych właśnie dylematów piszę i do nich się odnoszę !
Proszę przeczytać !
Ze zrozumieniem .
makuś

Mod:
Zapewne dyskusja byłaby łatwiejsza, gdybyś rzeczony artykuł zalinkował. Niektórzy mogliby się z nim wtedy zapoznać.

#95
13-08-2013 16:41
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi makuś
>Człowiek jest wszystkożerny !
>Potrafi poradzić sobie bez bananów i kiwi , bez orzechów i grzybów ... potrafi również dać sobie radę bez mięsa ... !

Tak, potrafi. Co nie oznacza, że musi, prawda?

>Różnorodność jest tutaj z tego co wiem najbardziej istotna ...

Zgadza się, dlatego odwołuję się do piramidy żywieniowej.

>Problem występuje zawsze kiedy pojawiają się fanatycy - zawsze kiedy pojawiają się czarno-białe schematy ...

>Natomiast mordowanie tysięcy zwierząt nie ma żadnego uzasadnienia - prócz może ludzi którzy zarabiają na tym kasę ...

Czyli jednak uzasadnienie jest: zysk materialny. Znam niewiele uzasadnień, które są lepsze.
Poza tym: słowo "mordować" w naszej kulturze odwołuje się do ludzi. Zwierzęta się zarzyna, ewentualnie zabija. Nie widzę sensu dla antropomorfizacji zwierząt, chyba, że zależy Panu na dodatkowym poklasku poprzez odwoływanie się do emocji czytelników. Pragnę zaznaczyć, iż uważam manipulację emocjonalną za nieetyczną.

>Wiadomo od dawna , że "wyprodukowanie" 1 kilograma mięsa to kilka kilogramów zbóż ... !

Owszem. Także wyprodukowanie jednego litra biopaliwa pochłania parę kilogramów zbóż. Dlaczego więc jedzenie mięsa jest passee w niektórych środowiskach, które jednocześnie popierają n.p. bio-diesla?

>I wiadomo , że spożycie mięsa to głównie bogate kraje ... które wykorzystują do tego celu ubóstwo innych ...

O ile wiem, zboże z zagranicy jest kupowane a nie rabowane. W związku z tym nie widzę tutaj pierwiastka "wykorzystania".


Fabricati Diem, Pvnc!

#96
13-08-2013 17:09
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52276 punktów)Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi makuś
.
>>>>Pan Makuś odwołuje się do Polityki, ale nie Podaje, iż konkretnie chodzi mu o artykuł Marcina Kołodziejczyka "Ubojnicy"
>hej,
>Niestety to nie jest prawdą !
Przepraszam, tak ma Pan rację, ale wydaje mi się, że nie tylko ja się pomyliłem.

>Podaje konkretnie , że chodzi mi o artykuł "Jak zwierzę"
Jak już to wiem, to jest konkretnie, ale gdy nie wiedziałem, to takie konkretne to nie było.
I oprócz mnie jeszcze parę innych osób też się pomyliło.

>I na temat tych właśnie dylematów piszę i do nich się odnoszę!
O których w wątku inicjującym Pan napisał: Tymczasem tysiące zdrowych zwierząt są codziennie mordowane po to abyśmy na naszych talerzach mieli smakowite mięsko ...
Jakoś nie wychodzi mi aby to było zasadniczym przesłaniem artykułu pani Agnieszki Sowy "Jak zwierzę" było "smakowite mięsko"? Przecież już w rozwinięciu tytułu napisała:
"Opowiedzieć się wśród obrońców praw zwierząt za zwierzęcą eutanazją to jak być za aborcją wśród ultrakatolików. Zamiast zatem humanitarnie je usypiać, czeka się, aż skonają w męczarniach." A więc raczej był tam aspekt skrócenia męczarni zwierząt domowych, a nie gospodarczych kończących na talerzach.

> Proszę przeczytać !
Teraz przeczytałem ponownie cały artykuł i Pański post inicjujący wątek.

> Ze zrozumieniem .
Jakoś rozumu bardzo mi nie staje aby odnaleźć pomiędzy nimi jakieś znaczące powiązanie. Artykuł pani Sowy czytałem wcześniej (czytuję Politykę) i wydawało mi się, że kojarzyć też potrafię, a tu zupełnie nie skojarzyłem.
No cóż chyba Pańskie wypowiedzi to za wysokie progi dla Bogusławskiego. Przepraszam, ale faktycznie nie zrozumiałem.

Miłego dnia.

@@@
.

#97
13-08-2013 19:03
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Selanos
> Efekty pewnie będą takie same.
Też tak mi się wydaje.
Ale myślałem, że to miał być argument za mięsożernością człowieka.

#98
13-08-2013 20:44
 Ocena 1 na 1
Paul Figura (1368 punktów)Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi -jad-

>Mam wrażenie (oparte na irracjonalnych podstawach oczywiście), że zawsze gdy ktoś prosi o opinię "jakiegoś medyka na forum", to wywołuje liliac do odpowiedzi

Pewnie dlatego, że oprócz Pauliny nie ma tu nikogo takiego. (przynajmniej ja nie znam)



#99
13-08-2013 23:36
 Ocena-2 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi makuś
>hej,
>Ty mówisz poważnie ?
>Mówisz poważnie o mordowaniu marchewki ?
>Cierpienia marchewki porównujesz z cierpieniami zjadanej na żywo małpki ?

Jeżeli zwierzę zostanie znieczulone, to argument o cierpieniu znika.

>Czy widzisz jakiekolwiek różnice pomiędzy krową a marchewką , czy też są one dla ciebie nierozróżnialne ?

Krowa ma ze mną troszeczkę więcej wspólnych, niż marchewka. Obydwa organizmy są ze mną spokrewnione.

Jakie argumenty pozostały? Ilościowy? Czy może będziesz wyliczał współczynnik (ilość x bliskość genetyczna)?

#100
13-08-2013 23:38
 Ocena-1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Bill Kilgore
>>Człowiek jest wszystkożerny !
>>Potrafi poradzić sobie bez bananów i kiwi , bez orzechów i grzybów ... potrafi również dać sobie radę bez mięsa ... !
>Tak, potrafi. Co nie oznacza, że musi, prawda?

Czy musisz żyć? Nie musisz. Jaki z tego wniosek dla mięsożerców?

#101
14-08-2013 08:09
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Bill Kilgore
>koty nie rozpoznają się w lustrze
Prawda. Nie mają świadomości, że one to one. Widzą obraz i są zdania, że to inne zwierzę. Próbują walczyć z odbiciem (miałam takiego bojowego kocura) lub wejść za lustro w poszukiwaniu "tego drugiego". Wypraktykowane na własnych i znajomych kotach.

#102
14-08-2013 12:20
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Hikaru
>Ale otyły Polak albo Amerykanin nie musi a nawet na zdrowe by mu to wyszło gdyby nie zabijał.

Jak ja uwielbiam te uproszczenia i generalizacje! Nie-wege = otyły! Nie-wege = zabójca!

Nie jestem ani otyły, ani nie zabiłem w życiu zwierzęcia, tak gwoli ścisłości. Przypuszczam, że nie będzie zbyt śmiałym założenie, iż miażdżąca większość nie-wegetarian też nie jest otyła ani nigdy nie zabiła.

>Tyle w temacie.

Nie, conajwyżej "tyle manipulacji".

Fabricati Diem, Pvnc!

#103
14-08-2013 12:24
 Ocena 2 na 4
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi makuś
>Czy widzisz jakiekolwiek różnice pomiędzy krową a marchewką , czy też są one dla ciebie nierozróżnialne ?

Tak po prawdzie to nie widzę. I jedno i drugie zostało w obecnej formie wyhodowane aby służyło dostarczaniu jedzenia. Jako organizm użytkowy.


Fabricati Diem, Pvnc!

#104
14-08-2013 12:58
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi Bill Kilgore
>>Czy widzisz jakiekolwiek różnice pomiędzy krową a marchewką , czy też są one dla ciebie nierozróżnialne ?
>Tak po prawdzie to nie widzę. I jedno i drugie zostało w obecnej formie wyhodowane aby służyło dostarczaniu jedzenia. Jako organizm użytkowy.

Billu, to ja Ci wskażę różnicę
1 różnica:
Marchewka ma u góry zielony ogonek, który nazywa się nać i nie ma z niego pożytku
Krowa ma u dołu duży baniak, z którego leci mliko

2 różnica:
Wyrywanie i zjadanie marchewki jest pożywianiem się
Hodowla i zjadania krów to zabójstwo niemal kainowe

2 różnica:
Marchewka to samo zdrowie
Po zjedzeniu wołowiny mozesz zachorować na koklusz, gruźlicę, grzybicę, malarię, gangrenę, syfilis, grypę , choroby Heinego - Medina, Gravesa - Basedowa i Billa - Kilgora ! Twój organizm opadnie z sił a reszta Ci opadnie już całkiem. A po zjedzeniu całej krowy czeka Cię rozwolnienie

Wołowina lub marchewka , wybór należy do Ciebie

PS. Co to jest szczeciński pasztecik?


#105
14-08-2013 13:09
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Polityka nr 31 Jak zwierzę
W odpowiedzi makuś

>A co powiesz na to , że produkty wegetariańskie są zwykle droższe od zwykłego mięsa ?

Powiem, że to brednia.

W sklepach "marechew" jest tańsza niż "wołowina", a jeśli ktoś jeszcze ma ogródek to koszt uzyskania 1 kg marchwi to naprawdę grosiki ( i trochę pracy)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365