Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie teista, nie ateista więc kto ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
20-10-2013 16:03Peruniec (298 punktów)Nie teista, nie ateista więc kto ?
0 na 2
Kolejny raz nie jestem pewien w jakim dziale umieści wątek, więc dam tutaj.
Ostatnio doszedłem do wniosku oglądając na YT wypowiedz pewnego ateisty, o tym jak nienaturalnie brzmią niektóre jego wypowiedzi.
Nienaturalne w sensie, że nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jakąś luźną rozmowę w której wychodzi że ktoś jest ateistą.
I że większość ludzi nie rozmawia o takich tematach, nie zastanawia się, a ich religijność czy jej brak, jest powierzchowna i to element tradycji czy dopasowania się do społeczeństwa.
I ze mną jest podobnie, jestem Ateistą, mimo że nie da się tego udowodnić, więc jest to też w pewnym sensie wiara, więc może powinienem nazywać siebie gnostykiem ?
Ale to tez implikuje że jakoś specjalnie się zastanawiałem, że rozmyślam nad konceptem boga czy jego braku, ale jest to nie prawda.
Bo według mnie boga niema, ale jednak naprawdę ma to małe znaczenie dla mnie.
Oczywiście można twierdzić że jestem prostakiem, czy mam zamknięty umysł, ale ja naprawdę nie czuje potrzeby a na pewno ważnej potrzeby definiowania mojego stosunku do boga.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#76
01-11-2013 15:43
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Niewątpliwie. Takiej katolickiej zapewne.
Ha ha, tylko dlatego że nagle nie podoba się tobie logika to jest katolicka ?

>Nie bądź śmieszny.
Cóż jest w tym śmiesznego ?

>Wszystko może istnieć. Stosując takie rozumowanie dochodzi się do absurdów, które z logiką i nauką nic nie mają wspólnego.

Błąd, nie ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, a logika nie jest zdrowym rozsądkiem tylko właśnie logiką .
Szczególnie że często jako zaprzeczenie istnienia czegoś podaje się dowód negatywny , mogę podać przykład.

>Tak? A jakie to dowody? Istnienie krasnoludków i bozi jest tak samo nieprawdopodobne.
Jako coś co jest określone, bo przecież mówimy o jakimś wyobrażeniu krasnoludków, czyli coś tam że pomagają w gospodarstwie i inne głupstwa na co da się przedstawić dowody negatywne.
Gdzie bóg deistyczny, nie ma takich atrybutów, i jedyny sposób w jaki można to sprawdzić to mierząc zawartość boga () czego zrobić nie potrafimy.

>Bredzisz. Ale nie spodziewam się niczego mądrzejszego, w końcu krasnoludki mogą istnieć. Hefalumpy też?

Tylko piszę to co ty sam piszesz, jeśli tylko posiadanie dowodu świadczy że coś istnieje, w takim razie ziemia przestała być płaska a stała się kulą kiedy znaleziono na to dowody ?

>Czyli o to chodzi? Kolejny katolik w przebraniu? Zaprawdę wiele by to wyjaśniało.
Jakie to typowe kiedy ktoś ma inne zdanie nazywa się go jako przeciwnika , ja jeśli już chcesz wiedzieć jestem ignostykiem, ale nie zmienia to tego że logiką nie da się obalić/udowodnić istnienia i nie tylko boga, ale ogólnie.

>Według katolickiej logiki z pewnością.
Cytując ciebie Pytanie o istnienie boga w ogóle nie ma sensu, bo to pojęcie stricte religijne, bez naukowej definicji; to puste słowo rozumiane jak komu wygodniej.
Sam napisałeś że te pytanie jest bez sensu bo jest pojęcie religijny i nie da się go naukowo udowodnić, czyli sam stwierdziłeś że przykładanie nauki(logiki) do boga nie ma sensu, czyli sam wytrąciłeś cały oręż ateistom

>Ciekawe dlaczego? Może kiedyś to tego dojdziesz.
Ja wiem dlaczego, i tylko wytykam że jest zgodnie z logiką błędne

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Pieprzysz takie głupoty, że aż głowa boli.
Ciekawe dlaczego ?

>Dlaczego ktoś ma mieć utrudniony dzień z powodu szamańskich obrzędów? Dlaczego nie mogą się one odbywać w kościołach, nie na drogach?

Dlaczego nie mogą parad wojskowych na poligonach ?
To jest nawet zabawne, wiesz o tym, bo twoje argumenty są całkiem zabawne, i zmieniając słowo można tam wcisnąć cokolwiek.
I akurat przykład z procesją jest o tyle nietrafiony że on nikomu specjalnie nie szkodzi, a na pewno nie bardziej niż dowolna manifestacja, pochód itp, czyli coś co gwarantuje państwo demokratyczne.

>Tak się zapytam, co masz do gadania w kwestii cudzej śmierci? Nie widzę żadnych przeciwwskazań co do eutanazji. Religia zaś mocno wpływa na tę kwestię.
Nie do eutanazji ale do problemów prawny, były w Szwajcarii czy Holandii przypadki że bogaty staruszek/staruszka zostaje podany eutanazji bez swojej zgody, i tylko o to mi chodzi, nie o samą zasadę.

>A przez kościół nie mile widziane
I co z tego ? czy ktoś zabrania być głupim ?

>Skoro państwo chce kolejnych obywateli mogłoby wspomóc tych, którzy chcą ich dostarczyć.
Państwo chce, ale raz że słabo a dwa są lepsze sposoby niż in vitro.

>Służy czy nie służy nauczana być nie powinna. Szkoła publiczna to nie szkoła wyznaniowa.
Ja wiem we Francji można uczyć religii w szkole, tyle że za pieniądze rodziców chętnych dzieci, i ja w czymś takim nie widzę nic złego.

>Nie zła skala tylko twoje pisanie głupot.
Jasno bo jak podajesz przykład dużo mniejszej skali i się dziwisz że daje dużoo mniejsze efekty

>Sami niech sobie żyją według wytycznych swojej religii, ale w życie publiczne nie powinni się mieszać.
Bo totalitaryzm jest piękny

>Ty recz jasna jesteś z tych co rozumieją?
Nigdy nie nazywał bym zakazywania innym tego co się samemu chce robić demokracja
Kiedy się chce państwa ateistycznego jak Jugosławia, to trzeba tak mówić.
I być uczciwym, zakazać religii, chrztów itp.

>Po co? Kropienie broni pomaga w zabijaniu? Księże koszałki opałki o pacyfizmie usuwają żołnierskie wyrzuty sumienia?
Hmm bo może np żołnierze chcą tego ?, bo mam wrażenie że jednak większość żołnierzy chce mieć kapelana.

>Co kościelne praktyki mają wspólnego z demokracją? No i czy ktokolwiek naród pytał czy tego chce?
KK jako organizacja działająca legalnie w Polsce ma prawo lobbować za rozwiązaniami dla siebie korzystnymi, tak samo jak każda inna, ateiści, górnicy czy cykliści.

>Wielu rzeczy nie zauważasz.
Ciężko zauważać czegoś czego nie ma , chociaż jak pisałem w moim przypadku, bo żadnych danych na ten temat nie widziałem.

>Zostaw Wikipedię, rozejrzyj się wokół siebie bez klapek na oczach może zrozumiesz.
Tak wiem, a Polska jest krajem totalitarnym gorszym niż w PRL-u, definicje są po to żeby się ich trzymać, szczególnie że Polska w paru bardzo ważnych kwestiach nie jest państwem wyznaniowym.

>Zarzut o bezsensowne argumentowanie z twojej strony to komplement. Przeczytaj ze zrozumieniem swoje niechlujnie pisane teksty i pomyśl kto tu bezsensownie pisze.
Zauważyłeś że wiele twoich argumentów jest odnośnie mnie, a nie moich wypowiedzi ?

#78
01-11-2013 16:18
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Ha ha, tylko dlatego że nagle nie podoba się tobie logika to jest katolicka ?
Nie podoba mis się twoje dziwne podejście do logiki.
>Cóż jest w tym śmiesznego ?
Twoje ośmieszanie się porównywaniem wymysłów z nauką.
>Jako coś co jest określone, bo przecież mówimy o jakimś wyobrażeniu krasnoludków, czyli coś tam że pomagają w gospodarstwie i inne głupstwa na co da się przedstawić dowody negatywne.
Ponownie uczcijmy uszy - gówno prawda. Skupmy się np. na krasnoludkach sikających do mleka aby kisło. Jak udowodnisz, że tego nie robią jeśli dodam, iż owe krasnoludki są absolutnie niewykrywalne, itp. Taki czajniczek Russela w prymitywnej wersji. Absurdu nie da się obalić bo on nie na logice się opiera i falsyfikacji się nie poddaje.
>Tylko piszę to co ty sam piszesz, jeśli tylko posiadanie dowodu świadczy że coś istnieje, w takim razie ziemia przestała być płaska a stała się kulą kiedy znaleziono na to dowody ?
Znów bredzisz i to tak, że głowa boli. Przeczytaj to co napisałem, ale tak ze zrozumieniem.
>Jakie to typowe kiedy ktoś ma inne zdanie nazywa się go jako przeciwnika , ja jeśli już chcesz wiedzieć jestem ignostykiem, ale nie zmienia to tego że logiką nie da się obalić/udowodnić istnienia i nie tylko boga, ale ogólnie.
Ten pełzający teista całkiem zgrabnie cię określa.
>Cytując ciebie Pytanie o istnienie boga w ogóle nie ma sensu, bo to pojęcie stricte religijne, bez naukowej definicji; to puste słowo rozumiane jak komu wygodniej.Sam napisałeś że te pytanie jest bez sensu bo jest pojęcie religijny i nie da się go naukowo udowodnić, czyli sam stwierdziłeś że przykładanie nauki(logiki) do boga nie ma sensu, czyli sam wytrąciłeś cały oręż ateistom
Pieprzysz waść i pieprzysz a zrozumienia nie widać. Próba udowodnienia nie istnienia boga to absurd już choćby dlatego, że nie wiadomo co ktoś rozumie pod tym pojęciem, bo to słowo wytrych. Jednocześnie nic nie świadczy o jego istnieniu i powiedzenie, że boga (według obecnego stanu wiedzy) nie ma, nie jest wiarą, tylko rozsądkiem. Myślę, że jedynie przedmiot dyskusji powoduje, że niektórzy ludzie się przed tym wzbraniają. Przecież ludzi uważających, że krasnoludków nie ma nikt akrasnoludzistami nie nazywa, nikt poważny też nie kłóci się z tym stwierdzeniem.
>Ja wiem dlaczego, i tylko wytykam że jest zgodnie z logiką błędne
Być może z twoją.

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi setarkos
Jedna drobna uwaga, ja nie piszę o bogu katolickich czy ogólniej żadnym konkretnym antropomorficznym bogu ale bogu deistycznym.

>Przeciwnie - jest kierunkiem ku logice zamiast 'pierdylionów' wiar.
Jak może być jeśli jest niezgodne z logiką?:P

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
>Właśnie o tym piszę Peruniec.

W sumie takie rozumowanie jest właśnie przykładem błędnej logiki, bo nie ma dowodów że jestem ateistą więc jestem wierzący, mimo że nie jestem i w sumie nigdy nie byłem, chociaż muszę przyznać że byłem ochrzczony i uczęszczałem do kościoła do czasu pierwszej komunii, którą pamiętam tylko jako coś z duża ilością prezentów.

A to że nie zgadzam się z niektórymi poglądami prezentowanymi na tym forum, to ma mnie stawiać w gronie, ministrantów, prawdziwych polaków czy tam innych katolików, co jest naprawdę zabawne, biorąc pod uwagę jakie są moje poglądy na wiele rzeczy.
A portal mimo miana racjonalnego, jest szczerze bardzo hermetyczny w poglądach i wrogi osobą z innymi poglądami, czego ja najlepszym przykładem.
A że nie udzielam się bardzo dużo na tym forum, bo szczerze ciekawsze dla mnie jest moje forum historyczne.

Mod:
Moderacja po raz kolejny przypomina o regulaminowym wymogu poprawnej pisowni.

#81
01-11-2013 16:32
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Ciekawe dlaczego ?
Też się zastanawiam. Takie dziwne poglądy znikąd się nie biorą.
>Dlaczego nie mogą parad wojskowych na poligonach ?
Kiedy ostatnio jakaś parada wojskowa przeszkadzała ci w poruszaniu się po mieście?
>To jest nawet zabawne, wiesz o tym, bo twoje argumenty są całkiem zabawne, i zmieniając słowo można tam wcisnąć cokolwiek.
Moje może i są zabawne dla osób o dziwnym poczuciu humoru, ale za to twoje są zwyczajnie słabe.
>I akurat przykład z procesją jest o tyle nietrafiony że on nikomu specjalnie nie szkodzi, a na pewno nie bardziej niż dowolna manifestacja, pochód itp, czyli coś co gwarantuje państwo demokratyczne.
Pieprzysz głupoty. Każdy kierowca z radością oczekuje przecież Bożego Ciała czy 1 listopada.
>Nie do eutanazji ale do problemów prawny, były w Szwajcarii czy Holandii przypadki że bogaty staruszek/staruszka zostaje podany eutanazji bez swojej zgody, i tylko o to mi chodzi, nie o samą zasadę.
To podaj te przypadki.
>I co z tego ? czy ktoś zabrania być głupim ?
Nie, ale namowy do bycia głupim to już inna sprawa. Zdaje się, że nie dostrzegasz tego, że kościół jednak ma wpływ na kształtowanie postaw społecznych.
>Państwo chce, ale raz że słabo a dwa są lepsze sposoby niż in vitro.
Ciekawe jakie? In vitro to procedura nie dla żartu wykonywana.
>Ja wiem we Francji można uczyć religii w szkole, tyle że za pieniądze rodziców chętnych dzieci, i ja w czymś takim nie widzę nic złego.
A ja widzę, choć to i tak rozwiązanie lepsze od polskiego.
>Jasno bo jak podajesz przykład dużo mniejszej skali i się dziwisz że daje dużoo mniejsze efekty
Problemem są twoje absurdalne porównania i to, że owego absurdu nie dostrzegasz. Choć tak po prawdzie to sądzę, że zwyczajnie palisz głupa i trollujesz a ja cię niepotrzebnie karmię.
>Bo totalitaryzm jest piękny
Tobie musi się podobać skoro go bronisz.
>Nigdy nie nazywał bym zakazywania innym tego co się samemu chce robić demokracja
Mało mnie obchodzi co i jak byś nazwał.
>Kiedy się chce państwa ateistycznego jak Jugosławia, to trzeba tak mówić.
Państwo ateistyczne? Ty tak na serio czy trolometr ci się rozregulował?
>I być uczciwym, zakazać religii, chrztów itp.
To takie twoje ciągotki jak rozumiem? Bo ja tego nie postulowałem, ale oczywiście najlepiej rozmawiać z chochołem.
>Hmm bo może np żołnierze chcą tego ?, bo mam wrażenie że jednak większość żołnierzy chce mieć kapelana.
A coś to wrażenie potwierdza?
>KK jako organizacja działająca legalnie w Polsce ma prawo lobbować za rozwiązaniami dla siebie korzystnymi, tak samo jak każda inna, ateiści, górnicy czy cykliści.
I masoni, nie zapominaj o masonach.
>Ciężko zauważać czegoś czego nie ma , chociaż jak pisałem w moim przypadku, bo żadnych danych na ten temat nie widziałem.
Jak widać wiele rzeczy ciężko ci zauważyć.
>Tak wiem, a Polska jest krajem totalitarnym gorszym niż w PRL-u, definicje są po to żeby się ich trzymać, szczególnie że Polska w paru bardzo ważnych kwestiach nie jest państwem wyznaniowym.
Tak, tak gadaj ze stworzonym przez siebie chochołem.
>Zauważyłeś że wiele twoich argumentów jest odnośnie mnie, a nie moich wypowiedzi ?
Nie zauważyłem

#82
01-11-2013 16:33
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
Swoją drogą cały ten post jest ad personam.

Ale ja mam dobry dzień i powiem tylko dwie rzeczy, skoro moje argumentowanie jest takie złe, to wykaż w tym rozumowaniu błędy.

A drugie to pewne to że w ogóle udzielam się w tym temacie nie ma nic wspólnego z istnieniem, boga ale z argumentacją jednej strony, i wielkim katolickim uciskiem z drugiej.

Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Nie podoba mis się twoje dziwne podejście do logiki.
Dlaczego dziwne ?
I dlaczego się nie podoba ? bo nie potwierdza się z twoim zdaniem ?

>Twoje ośmieszanie się porównywaniem wymysłów z nauką.
Gdzie ja porównywałem wymysły z nauką ? (swoją drogą ad personam)

>Absurdu nie da się obalić bo on nie na logice się opiera i falsyfikacji się nie poddaje.
I tutaj jest błąd, bo logiką da się wiele absurdów udowodnić, bo logika nie jest tym samym co zdrowy rozsądek.

>Znów bredzisz i to tak, że głowa boli. Przeczytaj to co napisałem, ale tak ze zrozumieniem.
W którym miejscu bredzę? bo ja widzę że to ty nie potrafisz napisać dlaczego niby bredzę

>Ten pełzający teista całkiem zgrabnie cię określa.
Bo mam inne zdanie ?
Ale tak to przecież taki racjonalne podejście

>Pieprzysz waść i pieprzysz a zrozumienia nie widać. Próba udowodnienia nie istnienia boga to absurd już choćby dlatego, że nie wiadomo co ktoś rozumie pod tym pojęciem, bo to słowo wytrych.
Jakoś można bardzo łatwo określić o jakie boga chodzi jaki problem ?
Ja ciągle mówię o deistycznym, a ty ciągle o jakimś innym

>Jednocześnie nic nie świadczy o jego istnieniu i powiedzenie, że boga (według obecnego stanu wiedzy) nie ma, nie jest wiarą, tylko rozsądkiem.
Jeśli przyjmuje się coś na wiarę, bo pewności nie ma, to jedna jest to wiara, bo przecież nie wiedza ?

#84
01-11-2013 16:57
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Dlaczego dziwne ?
Na to pytanie ty musiałbyś odpowiedzieć.
>I dlaczego się nie podoba ? bo nie potwierdza się z twoim zdaniem ?
Bo jest durne.
>Gdzie ja porównywałem wymysły z nauką ? (swoją drogą ad personam)
Sugerujesz więc, że WW jest tak samo prawdopodobny jak bozia?
>I tutaj jest błąd, bo logiką da się wiele absurdów udowodnić, bo logika nie jest tym samym co zdrowy rozsądek.
Obal twierdzenie o zamachu smoleńskim. Absurd czystej wody. Chciałbym zobaczyć jak logika szturmuje ten bastion.
>W którym miejscu bredzę? bo ja widzę że to ty nie potrafisz napisać dlaczego niby bredzę
Bo nie napisałem, że brak dowodów na kulistość świadczył o płaskości. Twierdzenie, że ziemia jest kulista bez dowodów niczym nie różni się od wiary. Teraz już widzisz gdzie bredzisz?
>Bo mam inne zdanie ?
Tak. Rozgryzłeś mnie. Usilnie staram się ciebie dyskryminować wraz z resztą użytkowników forum.
>Ale tak to przecież taki racjonalne podejście
Bardziej od uważania się za tego prześladowanego bez żadnego ku temu powodu. Jak polski kościół, który nie potrafi zrozumieć, że krytyka to nie prześladowania.
>Jakoś można bardzo łatwo określić o jakie boga chodzi jaki problem ?
Wielki bo jakbyś chciał zdefiniować coś czego nie ma.
>Jeśli przyjmuje się coś na wiarę, bo pewności nie ma, to jedna jest to wiara, bo przecież nie wiedza ?
Christopher Hitchens - "To, co można stwierdzić bez dowodu, można odrzucić bez dowodu".

#85
01-11-2013 19:23
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
> nie piszę o [..] żadnym konkretnym antropomorficznym bogu ale bogu deistycznym.
Jeśli mowa o bogu nieingerującym i głuchym na modły, to przepraszam za chybiony 'atak'. Taki bóg nie zajmuje żadnej wobec mnie pozycji i ateista nie ma nawet kogo (a raczej czego) skreślać.

>>> [ateizm] jest kierunkiem ku logice
>Jak może być, jeśli jest niezgodny z logiką?:P
Na czym polega ta niezgodność, gdzie błąd? Skoro bóg ignoruje świat, to ignorowanie boga byłoby chyba rozsądnym stanowiskiem (w pewnym sensie - boskim ).

#86
01-11-2013 19:42
 Ocena 1 na 1
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>W sumie takie rozumowanie jest właśnie przykładem błędnej logiki, bo nie ma dowodów że jestem ateistą więc jestem wierzący, mimo że nie jestem i w sumie nigdy nie byłem, chociaż muszę przyznać że byłem ochrzczony i uczęszczałem do kościoła do czasu pierwszej komunii, którą pamiętam tylko jako coś z duża ilością prezentów.

Twój wybór wątków w jakich się odzywasz i postawa jaką przyjmujesz lub poglądy jakie głosisz/bronisz trochę mnie fascynują i zgrzytają z Twoim ignostycyzmem.

Nie rozumiesz albo dokładniej omijasz moje argumenty. Ty ciągle przyjmujesz percepcję/pozycję/punkt widzenia teistyczny, ciągle starasz się wychodząc od ponoć ateizmu sprawdzać ateizm. Przeskakujesz nad argumentami. Ivan Denisowicz poświęcił Ci naprawdę dużo czasu i Twoja rozmowa z nim wygląda, jakbyś naprawdę walczył o jakiś skrawek dla bogów/boskości.

>A to że nie zgadzam się z niektórymi poglądami prezentowanymi na tym forum, to ma mnie stawiać w gronie, ministrantów, prawdziwych polaków czy tam innych katolików, co jest naprawdę zabawne, biorąc pod uwagę jakie są moje poglądy na wiele rzeczy.

Porównanie WW do bogów pod względem ilości dowodów czy inne figury ekwilibrystyczne jakie stosujesz mogą świadczyć o braku wiedzy o co Ciebie nie posądzam lub świadomym wyborze albo ostatecznie o skłonności do mocnych/jaskrawych akcentów w dyskusji. Ostatni element jest również moją słabością, więc starałem się nie być czepliwy.

>A portal mimo miana racjonalnego, jest szczerze bardzo hermetyczny w poglądach i wrogi osobą z innymi poglądami, czego ja najlepszym przykładem.
>A że nie udzielam się bardzo dużo na tym forum, bo szczerze ciekawsze dla mnie jest moje forum historyczne.

Stawiając mocne akcenty musisz się niestety liczyć z równie mocnymi odpowiedziami. Peruniec popatrz w lustro i na swoje wątki, których trochę rozpocząłeś, a przede wszystkim tytuły i treść. It's really heavy stuff man.

PS: Swoją drogą szacunek mam do ludzi kultywujących historię szczególnie jeśli służy to wygiąganiu wniosków. Sam się staram to rozwijać i nawet kupiłem dużo materiałów z myślą o własnych dzieciach w przyszłości czy ogólnie kolejnych pokoleniach w rodzinie, nie mówiąc o rozwoju własnym i ze wstydem muszę przyznać, że mam 2 kolegów, co by mnie wciągnęli nosem pod względem wiedzy i wcale nie jakiś super zapaleńców.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

#87
01-11-2013 20:34
 Ocena 4 na 4
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Swoją drogą cały ten post jest ad personam.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale Twój wątek jest odrobinę skupiony na Tobie , bo tak Ty go skonstruowałeś. Zwróć uwagę jak często mówisz o sobie

>Ale ja mam dobry dzień i powiem tylko dwie rzeczy, skoro moje argumentowanie jest takie złe, to wykaż w tym rozumowaniu błędy.
>A drugie to pewne to że w ogóle udzielam się w tym temacie nie ma nic wspólnego z istnieniem, boga ale z argumentacją jednej strony, i wielkim katolickim uciskiem z drugiej.

Peruniec ja zanim tutaj się odezwałem to sobie czytałem racjonalistę. Czytałem też na Youtube i tam szybciej nie zdzierżyłem, zacząłem dyskutować. Smutnie mnie to doświadczyło, że słowo "może" albo prawdopodobieństwo argumentu na poziomie 1/nieskończoność jest odczytywane jako 50%/50% albo jako pewnik.

Tak jak napisałem w innej odpowiedzi do Ciebie lubię historię, jeśli pomaga ona wyciągać nam wnioski. Wnioski z kilku tysięcy lat religii na Ziemi i kilku lat dyskusji w internecie są następujące:
1) Religia i "bogowie" jako temat to odpowiednik raka nie ma czegoś takiego jak pozostawienie jednej lub dwóch komórek, bo z tego następują przeżuty.
2) Teiści w kilku przypadkach na milion nie są idiotami. Wyciągają wnioski i argumentują inaczej. Wymyślają bzdury pod tytułem "nie wyjaśnienie fenomenu: oka, poczwarki/motyla, termodynamiki itd.". Na dodatek z uporem worka_kości :-D powstają po każdym druzgoczącym argumencie i albo ponownie ... mówią swoją bzdurę albo zmieniają podejście.
3) Ktoś kto nie zauważa elementów teistycznych dookoła jest albo niespostrzegawczy albo są po jego myśli albo uwolnił się od tego na poziomie dla mnie niewyobrażalnym.
4) Ktoś mówi o wykazywaniu błędów i z licem małego dziecka, niewinnym uśmiechem i wielkimi oczami kota w butach przechodzi nad argumentami prezentowanymi jakby nie istniały.
5) Teiści nie wiedzieć czemu próbują oderwać naukę od religii z jednej strony z drugiej koniecznie chcą nobilitować religię i w jakiś sposób przywiązać ją do nauki. Tłumaczę a)mówią, że religii nie da się badać/mierzyć/udowodnić czy inne bzdury, b)mówią że teologia to jakaś nauka
6) Ewidentne przestępstwa/grzechy religii są albo porównuje się do nich inne złe zachowania w głupi sposób albo pomijane przez teistów w dyskusji albo pkt 4.
7) Częsta u teistów, jak już są miażdżeni argumentami, jest ucieczka w absurd lub odwrócenie uwagi np. ostatnio Michalik w wywiadzie dla Rzeczpospolitej przeprowadził konstrukcję, która miała się połączyć w przekaz - kto krytykuje kościół głosuje na Hitlera.
8)....dużo dużo innych

Peruniec ciągle rzucasz słowem logika, ale tak naprawdę jej nie stosujesz. Może ze względu na jakieś skrzywienie historyczne nie czujesz i nie umiesz wartościować czy też inaczej to ujmując logicznie przypisać miar do pewnych argumentów.
Najlepiej powyższe wykazuje test z krasnoludkami i porównywaniem prawdopodbieństwa bogów do prawdopodobieństwa Wielkiego Wybuchu (WW można przypisać ignorancji, jednak jak napisałem nie przypuszczam, byś był ignorantem).
Już najgorsze jest Twoje "brak umiejętności badania zawartości" bogów (nie wiem czemu uparcie piszesz boga w liczbie pojedynczej). Ludzie potrafią zmierzyć zawartość bogów we wszystkich weryfikowalnych badaniach wynosi ona dokładnie 0.
Popełniłeś też gigantyczny błąd uciekając w absurd.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

#88
02-11-2013 11:22
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi setarkos
>Na czym polega ta niezgodność, gdzie błąd? Skoro bóg ignoruje świat, to ignorowanie boga byłoby chyba rozsądnym stanowiskiem (w pewnym sensie - boskim ).
Tylko że w takim razie nie jest to ateizm, bo ateizm zakłada nieistnienia boga, czyli też boga deistycznego.
A takiego boga nieistnienia można przyjmować tylko na wiarę, bo jak pisałem testu na boga brak .
I w sumie tylko o to mi chodzi, bo żadnego boga osobowego nie bronię, i bronić nie zamierzam, lepiej dla mnie cała ta dyskusja jest raczej hmm rozrywką niż wielką walką światopoglądów.
Coś jak dyskusja o tym czy trzecia rzesza mogła wygrać DWS

#89
02-11-2013 11:36
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Peruniec
>Tylko że w takim razie nie jest to ateizm, bo ateizm zakłada nieistnienia boga, czyli też boga deistycznego.
I słusznie zakłada, bo gdzie jakieś dowody czy przesłanki mówiące o istnieniu tego akurat mzimu? Ot twierdzenie rzucone bez dowodu i jako takie bez dowodu może być odrzucone.
>A takiego boga nieistnienia można przyjmować tylko na wiarę, bo jak pisałem testu na boga brak .
Nieistnienie Hefalumpów też można przyjmować tylko na wiarę bo brak testu na hefalumpowość.
>I w sumie tylko o to mi chodzi, bo żadnego boga osobowego nie bronię, i bronić nie zamierzam, lepiej dla mnie cała ta dyskusja jest raczej hmm rozrywką niż wielką walką światopoglądów.
I w tym problem bo bronisz absurdalnego stanowiska. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że wszechświat to esencja widelcowatości i z tejże widelcowaltości wynikają wszelkie prawa fizyki. Rzecz jasna widelcowatość jest niepoznawalna i poza stworzeniem widelcowatych praw nie ingeruje w świat.

#90
02-11-2013 12:07
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ?
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Też się zastanawiam. Takie dziwne poglądy znikąd się nie biorą.
A takie dziwne dlaczego ?

>Kiedy ostatnio jakaś parada wojskowa przeszkadzała ci w poruszaniu się po mieście?
Parada wojskowa akurat chyba nigdy, bo u nas się rzadko odbywają, ale różne marsze (jak wyzwolenia konopi), czy co roku marsz 11 listopada, i zadymy potem, to w sumie często.
Albo jeszcze bardziej kiedy po otwarci stadionu w Wrocławiu, samochody parkowały na drodze bo parkingi nie były skończone
Za to procesje o ile się odbywają to o dziwo jakoś mi nie utrudniają życia specjalnie
Zresztą katolicy mają do nich prawo, więc jest to całkowicie błędna argumentacja

>Moje może i są zabawne dla osób o dziwnym poczuciu humoru, ale za to twoje są zwyczajnie słabe.
Słabe ? Ani razu nie odniosłeś do moich tych argumentów z podmienionych słowem, mimo że jest to bardzo dobry przykład dlaczego twoje argumenty są złe.

>Pieprzysz głupoty. Każdy kierowca z radością oczekuje przecież Bożego Ciała czy
Tak jak 11listopada, czy dowolnej manifestacji w środku miasta

>1 listopada.
Czyli teraz jeszcze zabronisz im odprawiać ich rytuałów ?
Właście nie tylko ich, bo nie tylko katolicy wtedy odwiedzają groby, bo jest to część tradycji.

>Nie, ale namowy do bycia głupim to już inna sprawa.
Dlaczego inna sprawa ?
Ktoś chce namawiać innych że ziemia jest płaska, a szczytem mody jest noszenie arbuza na głowie, to ma do tego prawo, ot demokracja.

>Ciekawe jakie? In vitro to procedura nie dla żartu wykonywana.
Chociażby sensowniejsze wspieranie ludzi którzy już mają dzieci, bo to może więcej osób zachęcić do ich posiadania.
Szczególnie że mam wrażenie że z in Vitro korzystają bardziej osoby zamożniejsze, które mogę same pokryć tego koszty.

>A ja widzę, choć to i tak rozwiązanie lepsze od polskiego.
Czyli rozwiązanie kraju który jest konstytucyjnie świecki jest zbyt mało świeckie ?

>Problemem są twoje absurdalne porównania i to, że owego absurdu nie dostrzegasz.
Problemem jest to że to ty traktujesz KK jak jakiś wyjątek którym on nie jest, jest po prostu dużą organizacją, promującą kompleksowy światopogląd.

>Tobie musi się podobać skoro go bronisz.
To ty chcesz zakazywać wierzącym wszystkiego.
A z ciekawości możesz wskazać gdzie ja promuje totalitaryzm ?

>Państwo ateistyczne? Ty tak na serio czy trolometr ci się rozregulował?
Twoje słowa brzmią dokładnie jak jakbyś chciał promować państwo gdzie religii będzie tylko prywatną sprawą, a jakiekolwiek pokazywanie jej poza kościołem miało by być zakazane

>A coś to wrażenie potwierdza?
Lepiej to ty twierdzisz że nie są potrzebni kapelani, ale opiera się to na czym właśnie ?

>I masoni, nie zapominaj o masonach.
Tak masoni też, chociaż nieładnie to kpić zamiast odpowiadać argumentami

>Jak widać wiele rzeczy ciężko ci zauważyć.
Ha ha i teraz chcesz mi wmówić że mnie kk tak uciska.

>Tak, tak gadaj ze stworzonym przez siebie chochołem.
I jak zwykle czepianie się najmniej istotnej części wypowiedzi, bez odnoszenia się do meritum.
W ogóle większość twoich wypowiedzi w ogóle nie odnosi się do moich argumentów

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365