 |
Nie teista, nie ateista więc kto ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-10-2013 16:03 | Peruniec (298 punktów) | Nie teista, nie ateista więc kto ? 0 na 2 | Kolejny raz nie jestem pewien w jakim dziale umieści wątek, więc dam tutaj. Ostatnio doszedłem do wniosku oglądając na YT wypowiedz pewnego ateisty, o tym jak nienaturalnie brzmią niektóre jego wypowiedzi. Nienaturalne w sensie, że nie bardzo potrafię sobie wyobrazić jakąś luźną rozmowę w której wychodzi że ktoś jest ateistą. I że większość ludzi nie rozmawia o takich tematach, nie zastanawia się, a ich religijność czy jej brak, jest powierzchowna i to element tradycji czy dopasowania się do społeczeństwa. I ze mną jest podobnie, jestem Ateistą, mimo że nie da się tego udowodnić, więc jest to też w pewnym sensie wiara, więc może powinienem nazywać siebie gnostykiem ? Ale to tez implikuje że jakoś specjalnie się zastanawiałem, że rozmyślam nad konceptem boga czy jego braku, ale jest to nie prawda. Bo według mnie boga niema, ale jednak naprawdę ma to małe znaczenie dla mnie. Oczywiście można twierdzić że jestem prostakiem, czy mam zamknięty umysł, ale ja naprawdę nie czuje potrzeby a na pewno ważnej potrzeby definiowania mojego stosunku do boga. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..#91 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > A takie dziwne dlaczego ?  Skoro sam nie rozumiesz to nijak ci tego nie wytłumaczę  > Parada wojskowa akurat chyba nigdy, bo u nas się rzadko odbywają, ale różne marsze (jak wyzwolenia konopi), czy co roku marsz 11 listopada, i zadymy potem, to w sumie często.Jak mniemam to, że są to świeckie "uroczystości" w świeckim państwie nie ma znaczenia? Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy kościelnym obrzędem a świecką manifestacją? > Albo jeszcze bardziej kiedy po otwarci stadionu w Wrocławiu, samochody parkowały na drodze bo parkingi nie były skończone  Tyś głupi czy udajesz  > Za to procesje o ile się odbywają to o dziwo jakoś mi nie utrudniają życia specjalnie  Bo w nich uczestniczysz  ? > Zresztą katolicy mają do nich prawo, więc jest to całkowicie błędna argumentacja  Według ciebie  > Słabe ? Ani razu nie odniosłeś do moich tych argumentów z podmienionych słowem, mimo że jest to bardzo dobry przykład dlaczego twoje argumenty są złe.Do bełkotu nie ma się co odnosić  > Czyli teraz jeszcze zabronisz im odprawiać ich rytuałów ?Ci biedni prześladowani katolicy  > Dlaczego inna sprawa ?> Ktoś chce namawiać innych że ziemia jest płaska, a szczytem mody jest noszenie arbuza na głowie, to ma do tego prawo, ot demokracja.A gdy ktoś chce namawiać innych do dyskryminacji danych osób to też tylko demokracja  > Chociażby sensowniejsze wspieranie ludzi którzy już mają dzieci, bo to może więcej osób zachęcić do ich posiadania.Czyli tym co chcą a nie mogą to męski organ płciowy w miejsce poniżej krzyża? > Szczególnie że mam wrażenie że z in Vitro korzystają bardziej osoby zamożniejsze, które mogę same pokryć tego koszty.A niezamożnym czworonóg twarz lizał? > Czyli rozwiązanie kraju który jest konstytucyjnie świecki jest zbyt mało świeckie ? Może dlatego, że szkoła powinna edukować, nie indoktrynować. Ale to już prześladowania, nieprawdaż  > Problemem jest to że to ty traktujesz KK jak jakiś wyjątek którym on nie jest, jest po prostu dużą organizacją, promującą kompleksowy światopogląd.Dlaczego więc ta organizacja ma mieć wyjątkowe prawa  A KK wyjątkiem jest. Jakiej innej organizacji tak bardzo nadskakują polscy politycy? > To ty chcesz zakazywać wierzącym wszystkiego.I rzucać ich lwom na pożarcie  > A z ciekawości możesz wskazać gdzie ja promuje totalitaryzm ?Może wspierając quasi totalitarną organizację opierającą się na indoktrynacji i wmawianiu poczucia winy  > Twoje słowa brzmią dokładnie jak jakbyś chciał promować państwo gdzie religii będzie tylko prywatną sprawą, a jakiekolwiek pokazywanie jej poza kościołem miało by być zakazane  Twoje słowa brzmią jak słowa nieuka nie potrafiącego zrozumieć prostego tekstu  choć część się zgadza - mianowicie ta o religii będącej prywatną sprawą. > Lepiej to ty twierdzisz że nie są potrzebni kapelani, ale opiera się to na czym właśnie ?Na tym, że nie są właśnie. Czyżby Wojsko Polskie miało w planach krucjaty, że wsparcia religijnego potrzebuje? Czy może Polska jest po prostu krajem na wskroś skatoliczałym gdzie obecność księży gdziekolwiek nikogo nie dziwi  > Tak masoni też, chociaż nieładnie to kpić zamiast odpowiadać argumentami  W rozmowie z tobą argumenty nie mają sensu  > Ha ha i teraz chcesz mi wmówić że mnie kk tak uciska.Jak widzę bardzo lubisz dyskutować sam ze sobą  > I jak zwykle czepianie się najmniej istotnej części wypowiedzi, bez odnoszenia się do meritum.> W ogóle większość twoich wypowiedzi w ogóle nie odnosi się do moich argumentów  Bo ty w ogóle nie wiesz co to argument. Ujmując to dosadnie pieprzysz od rzeczy czego przykładem może być porównywanie muzycznych subkultur do KK  Do ciebie można pisać a ty jak nie ignorujesz to chochoła próbujesz tworzyć  |
#92 -1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Twój wybór wątków w jakich się odzywasz i postawa jaką przyjmujesz lub poglądy jakie głosisz/bronisz trochę mnie fascynują i zgrzytają z Twoim ignostycyzmem.Hmm jak wspominałem po prostu na tym forum jest mniej wątków ciekawych dla mnie niż na innym moim forum historycznym, a wątki strcite historyczne które mnie interesują raczej nie pasują do tego forum  A jak już wspominałem dla mnie rozważanie o bogu to rozrywka, nie jakaś walka światopoglądów. > Ty ciągle przyjmujesz percepcję/pozycję/punkt widzenia teistyczny, ciągle starasz się wychodząc od ponoć ateizmu sprawdzać ateizm. Przeskakujesz nad argumentami.Ja wchodzę z pozycji sceptycznej, negującej ale nie dlatego że jestem wierzący tylko dlatego że nie zgadzam się z argumentacją ateistów, i szczerze mnie irytują walczący ateiści tak samo jak walczący wierzący. Szczególnie że jedni i drudzy stosują podwójne standardy, które prezentuje np Ivan Denisowicz. > Stawiając mocne akcenty musisz się niestety liczyć z równie mocnymi odpowiedziami. Peruniec popatrz w lustro i na swoje wątki, których trochę rozpocząłeś, a przede wszystkim tytuły i treść. It's really heavy stuff man.Tylko że to nie dotyczy tylko mnie, ale ogólnie na forum jest wyraźnie odczuwalna wrogość dla ludzi o innych poglądach, tutaj więcej razy byłem określony dziwnymi określeniami niż na moim forum historycznym, gdzie mi się zdarzało wykłócać z twardogłowymi prawakami, chociaż uczciwie przyznając tam byłem komunistą parę razy  > kultywujących historięCo mnie trochę drażni ogólnie lewicowach, historia ma służyć jakiemuś celowi, gdzie dla mnie historia jest celem samym w sobie. |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Cześć Praca... Nie chcę rozmawiać o Peruńcu, raczej Twoja, jak Ty to nazywasz, postawa zachęciła mnie do dyskusji. Sądzę, że wyjaśniliśmy sobie drobną sprawę bo "nasz" wątek porzuciłeś. Dodam, że z "nowych ateistów żaden {znana mi wypowiedź}, nie powiedział wprost, że jest ateistą. Hitchens twierdził kilka razy, że jest "antyteistą", Harris podobnie, a Dawkins się mota, ale to jest dobry znak. Znaczy, że wie, iż problem istnieje. Jeszcze raz, jeśli znasz angielski: www.youtube.com/watch?v=dfk7tW429E4, a tu sobie "jedzie" po agnostykach www.youtube.com/watch?v=EuVHh_3enUQ.Ja to nazywam "pełzającym irracjonalizmem". Generalnie potraktujmy temat luzacko, bo naprawdę...Choć bardzo bym się cieszył gdybyś troszkę skręcił z tego "boga nie ma" na "gówno mnie to obchodzi"  |
#94 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Ja wchodzę z pozycji sceptycznej, negującej ale nie dlatego że jestem wierzący tylko dlatego że nie zgadzam się z argumentacją ateistów, i szczerze mnie irytują walczący ateiści tak samo jak walczący wierzący.Ach, walczący ateiści. Dziwne to niezmiernie, że stosując taką retorykę jesteś uważany za teistę w przebraniu. Wprost nie do pojęcia rzekłbym nawet. > Szczególnie że jedni i drudzy stosują podwójne standardy, które prezentuje np Ivan Denisowicz.Iwan Denisowicz tak po pierwsze. A po drugie jakie podwójne standardy? Czyżbyś czuł się prześladowany? To zupełnie jak polski kościół. Doprawdy nie pojmuje jak ktoś może pomyśleć, że jesteś wierzącym. > Tylko że to nie dotyczy tylko mnie, ale ogólnie na forum jest wyraźnie odczuwalna wrogość dla ludzi o innych poglądach,Ta wrogość to pewnie tym walczącym ateizmem jest powodowana  . > tutaj więcej razy byłem określony dziwnymi określeniami niż na moim forum historycznym,Zastanowiłeś się kiedyś skąd te "dziwne określenia" mogą się brać? Może przeskakiwanie nad argumentami albo tworzenie chochołów i rozmowa z nimi mają jakiś na to wpływ? |
#95 1 na 1 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Peruniec tą odpowiedzią potwierdzasz moje najgorsze przypuszczenia. Jedyna możliwość nie związana z wiarą polega, że kłócisz się dla sportu.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument). |
#96 4 na 4 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Hmm jak wspominałem po prostu na tym forum jest mniej wątków ciekawych dla mnie niż na innym moim forum historycznym, a wątki strcite historyczne które mnie interesują raczej nie pasują do tego forum Pociągnij wątki historyczne i jeśli zrobisz je profesjonalnie zdziwisz się jak profesjonalny może być odzew. Na tym forum są ludzie o szerokich zainteresowaniach i są mole książkowe o wiedzy porównywalnej z małymi bibliotekami. Zdarza mi się z nimi dyskutować bądź nie zgadzać. > A jak już wspominałem dla mnie rozważanie o bogu to rozrywka, nie jakaś walka światopoglądów.Artykuł 196 kodeksu karnego świeckiego państwa Rzeczpospolitej Polskiej trochę to zdanie unicestwia. Podobnie jak artykuł 18 ustęp 2 ustawy o radiofonii i telewizji - audycje lub inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości. KRRiT tak broniła pedofilii i ukarała Superstację, że nawet nie odpowiedziała mi za co dokładnie Superstację ukarała. > Ja wchodzę z pozycji sceptycznej, negującej ale nie dlatego że jestem wierzący tylko dlatego że nie zgadzam się z argumentacją ateistów, i szczerze mnie irytują walczący ateiści tak samo jak walczący wierzący.Peruniec poczytaj swoje wypowiedzi w których bronisz nadpraw teistów. Walczący islamista wysadza budynki i morduje ludzi. Walczący chrześcijanin wysadza ludzi i ich morduje. Walczący ateista jest uznawany za takiego jeśli napisze, że nie zgadza się z prześladowaniem ateistów przez ponoć świeckie państwa. Rozumiesz teraz, co mam na myśli, że masz teistyczną perspektywę.
> Szczególnie że jedni i drudzy stosują podwójne standardy, które prezentuje np Ivan Denisowicz.Akurat jego powinieneś szanować, bo ma więcej cierpliwości do Ciebie niż większość tutaj, bo z Tobą dyskutuje, co jest oznaką szacunku, gdyż zakłada, że można do Ciebie dotrzeć lub wymienić poglądy. Zaufaj mi, osoba nie pisząca z Tobą albo Ciebie nie zauważa albo Ciebie nie szanuje albo postawiła na Ciebie kreskę. > Tylko że to nie dotyczy tylko mnie, ale ogólnie na forum jest wyraźnie odczuwalna wrogość dla ludzi o innych poglądach, tutaj więcej razy byłem określony dziwnymi określeniami niż na moim forum historycznym, gdzie mi się zdarzało wykłócać z twardogłowymi prawakami, chociaż uczciwie przyznając tam byłem komunistą parę razy  Ponownie czy ktoś skorzystał z prawa polskiego umożliwiającego mu nadprawa w stosunku do Ciebie. Czy byłeś poddany presji ? Czy wywierano nacisk na Twoją rodzinę ? Czy niezgodnie z ustawą o danych osobowych ktoś z ambony mówił o Tobie ? Jak na osobę o zainteresowaniach historycznych masz kiepską spostrzegawczość. > Co mnie trochę drażni ogólnie lewicowach, historia ma służyć jakiemuś celowi, gdzie dla mnie historia jest celem samym w sobie.Ateistom zarzuca się hedonizm. My jednak chcemy, by wiele rzeczy było przydatnych, gdyż mamy mało czasu jako jednostki. Cel sam w sobie jest hedonizmem. Jeśli jednak na podstawie wydarzeń historycznych jesteś w stanie uniknąć błędów przeszłości jest szansa, że na podstawie teraźniejszości też będziesz sobie lepiej radził. Wyciąganie wniosków to jest inteligencja. Używanie inteligencji czyli wyciągniętych wniosków to już wspaniała umiejętność.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument). |
#97 8 na 8 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Widzisz, ja Dawkinsa szanuję za naukowe osiągnięcie i umiejętności pisarstwa i ateistą byłem zanim odkryłem Dawkinsa, Hitchensa, Harrisa, Coyne'a itd. Z podejścia najbliższe jest mi podejście Ricky'ego Gervaisa. Tak jak piszę z Peruńcem, ja codziennie badając rzeczywistość widzę zawartość boskości na poziomie dokładnie 0. Celecrin byłem na "g.... mnie to obchodzi" tylko rzeczywistość mnie zawróciła. 8 miesięcy, gdy mieszkałem na Słowacji, było przepiękne. Tam naprawdę ludzie mają to głęboko w nozdrzach, powrót do Polski jednak mi uświadomił, że nad mieszkańcami Polski trzeba popracować. Dlatego zresztą mam plan przenieść się gdzieś w długim okresie. Jednak to nie powinno być tak, że ja mam uciekać przed wariatami tylko prawo mnie przed nimi chroni. Tak jak piszę ludzie za często podchodzą do tego, że prawdopodobieństwo 1/nieskończoność jest porównywalne do niemal pewności. Jednak nad tematem krasnoludków nie dyskutuje się w telewizji nie ma krasnoludkologów nie zabierają oni pomiędzy 10-25% z PITów osób indywidualnych. Nie ma tak, że od budowli kranowyznawców nie można pewnych typów przedsiębiorstw stawiać. Na teizm nie ma żadnego, ale to żadnego argumentu poza tym, że niektórzy się z tym lepiej czują. Ja w stosunku do kilku osób jestem złym przyjacielem i kolegą. Tydzień temu moje 2 koleżanki pojechały do wróżki i naprawdę, naprawdę, naprawdę chcą swoją przyszłość oprzeć na 1 h jaką tam spędzą. Próbowałem im mówić, że równie dobrze mogą posłuchać mnie, nawet ja znając je lepiej jestem w stanie im lepiej podpowiedzieć, jednak po prostu stwierdziłem, że "g... mnie to obchodzi" i po 30 sekundach odpuściłem. Celecrin robiąc to według mnie jestem złym człowiekiem, a przynajmniej kolegą/przyjacielem.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument). |
#98 4 na 4 | Luxuria (526 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Harris podobnie, a Dawkins się mota, ale to jest dobry znak. Znaczy, że wie, iż problem istnieje.> Ja to nazywam "pełzającym irracjonalizmem".Czy przez "mota się" masz na myśli, że zmienia zdanie? To zabrzmiało, jakby Dawkins sam nie wiedział, co myśli. Moim zdaniem to nieporozumienie. On wie dokładnie, w co wierzy i dlaczego, tylko ma świadomość, że niektórzy nazywają to agnostycyzmem. Kiedy "jedzie" po agnostykach, to ma na myśli zupełnie inną postawę, niż jego własna. Zresztą to jest widoczne w twoim pierwszym linku, dokładnie mówi, jakim agnostykiem jest a jakim nie. |
#99 -1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Peruniec ciągle rzucasz słowem logika, ale tak naprawdę jej nie stosujesz.Gdzie nie stosuje logiki ? Przykłady poproszę. > Ludzie potrafią zmierzyć zawartość bogów we wszystkich weryfikowalnych badaniach wynosi ona dokładnie 0.Czy znasz test na istnienia boga ? bo ja nie znam, i zapewniam ciebie że gdyby istniał taki test to było by to największe odkrycie w dziejach > bogów (nie wiem czemu uparcie piszesz boga w liczbie pojedynczej).Jako że ja odnoszę się tylko do boga deistycznego, chociaż zauważyłem że jakoś nikt nie zwraca na to uwagi i ciągle daje argumenty przeciwko bogu osobowemu. > Tak jak napisałem w innej odpowiedzi do Ciebie lubię historię, jeśli pomaga ona wyciągać nam wnioski. Wnioski z kilku tysięcy lat religii na Ziemi i kilku lat dyskusji w internecie są następujące:Ja dla odmiany lubię historię dla historii, w sumie aspekty historii w ogóle nie związane z religią  . Szczególnie że historia uczy że religia miała pozytywne efekty. > porównywaniem prawdopodbieństwa bogów do prawdopodobieństwa Wielkiego WybuchuTylko że wielki wybuch, tak samo jak większość zaawansowanej fizyki kwantowej jest teoretyczna, są to hipotezy których nie da się udowodnić doświadczalnie (czyli właśnie naukowo), ale jednak są uważane za mądre i takie prawdziwie. I teraz stawia się obok tezę o istnieniu boga deistycznego, która nie ma tak samo dowodów, ale nie ma też instrumentów do zbadania zawartości boga. Ale kiedy pisze się o bogu, brak dowodów na boga jest automatycznym uznaniem jego niestanienia. W tej samej sytuacji z wielkim wybuchem, czy czymś podobnym uważa się że teoria jest prawdopodobna, i absolutnie nie dyskredytuje się jej ze względu na brak dowodów. Ja nie wiem jak inaczej to nazwać niż hipokryzją. |
#100 -1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Ot twierdzenie rzucone bez dowodu i jako takie bez dowodu może być odrzucone.Jak większość fizyki kwantowej. > I w tym problem bo bronisz absurdalnego stanowiska.Bronie logiki, i hipokryzji ateistów pod tym względem. > Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że wszechświat to esencja widelcowatości i z tejże widelcowaltości wynikają wszelkie prawa fizyki. Rzecz jasna widelcowatość jest niepoznawalna i poza stworzeniem widelcowatych praw nie ingeruje w świat.I jest całkowicie zgodne z logiką co jest zabawne  |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Jak mniemam to, że są to świeckie "uroczystości" w świeckim państwie nie ma znaczenia? Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy kościelnym obrzędem a świecką manifestacją?To teraz lepiej czym z prawnego punktu widzenia różni się dowolny świecki marsz (wyzwolenia konopi, 11listopada itp) od kościelnej procesji ? Bo ty widzisz najwyraźniej jakaś różnicę. > Tyś głupi czy udajeszTo nie jest udawane, na parę godzin zamknęli jedną z dróg wyjazdowych z miasta, i to gwarantuje tobie że przeszkadzało to zdecydowanie większej ilości ludzi (jest tam całe wielkie osiedle), niż jakieś procesje. > Bo w nich uczestniczysz ?Nie ma to jak zakładanie absurdalnych rzeczy, bez posiadania dowodów. > Według ciebie To dlaczego katolicy nie mają prawa ? > Ci biedni prześladowani katolicyTy byś chciał ich prześladować, a przynajmniej tak wyglądają twoje wypowiedzi. > A gdy ktoś chce namawiać innych do dyskryminacji danych osób to też tylko demokracjaGłupota nie jest przestępstwem, a same dyskryminujące, rasistowskie poglądy też nie są zakazane, bo mamy podobno demokrację. > Dlaczego więc ta organizacja ma mieć wyjątkowe prawa A KK wyjątkiem jest. Jakiej innej organizacji tak bardzo nadskakują polscy politycy?Tylko że ty chcesz poza dodatkowymi prawa (które się KK nie należą) zabrać im też takie jakie posiadają inne organizacje. > Może wspierając quasi totalitarną organizację opierającą się na indoktrynacji i wmawianiu poczucia winyCytaty poproszę. > Na tym, że nie są właśnie. Czyżby Wojsko Polskie miało w planach krucjaty, że wsparcia religijnego potrzebuje? Czy może Polska jest po prostu krajem na wskroś skatoliczałym gdzie obecność księży gdziekolwiek nikogo nie dziwiCzyli twoim dowodem jest brak dowodu ? I wyobraź sobie że jednak większość żołnierzy to osoby wierzące, a kapelan może poprawiać ich samopoczucie w sytuacjach kryzysowych, wysoko stresujących. No i jeszcze jedna drobna uwaga, a WP są też prawosławni, protestanccy i nawet jeden muzułmański kapelan, więc skatoliczenie to złe określenie. I jakoś Francja kraj świecki konstytucyjnie, też posiada kapelanów. Tak samo Szwecja (ateiści +/- 80% społeczeństwa), więc widać inne kraje uznają potrzebę posiadania takowych, ale po prostu demokratyczne prawa swoich żołnierzy. > Do ciebie można pisać a ty jak nie ignorujesz to chochoła próbujesz tworzyćJak na razie to większość twoich wypowiedzi to kpienie, jak w poście do którego się odnoszę, jeśli będzie tak dalej to po prostu skończę dyskusję. |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Ach, walczący ateiści. Dziwne to niezmiernie, że stosując taką retorykę jesteś uważany za teistę w przebraniu. Wprost nie do pojęcia rzekłbym nawet.A teraz prosił bym o wyjaśnienie dlaczego ? Szczególnie że oczywiście podkreśliłeś walczących ateistów ale już walczących wierzących nie, ale rozumiem że dla ciebie pozycja która nie jest skrajna, jest tą przeciwną  Jakie to racjonalne. > A po drugie jakie podwójne standardy? Czyżbyś czuł się prześladowany? To zupełnie jak polski kościół.Dlaczego zakładasz że ja czuje się prześladowany ? A podwójne standardy, wierzący mają nie mieć prawa do np procesji, promowania swoich poglądów, czy lobbowania ich, jednocześnie do wszystkich tych rzeczy mają mieć prawo wszyscy inni, wiec czym jest to jak nie podwójny standardem ? I bardzo zgrabny cytat, który jest esencją mojego poglądu. "Nie aprobuję tego, co mówisz, ale będę walczył do śmierci o twoje prawo do mówienia tego, co myślisz". > Zastanowiłeś się kiedyś skąd te "dziwne określenia" mogą się brać?Z braku kultury i tolerancyjnej moderacji ? Mod: Na tym forum nie rozmawiamy o moderacji. |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Pociągnij wątki historyczne i jeśli zrobisz je profesjonalnie zdziwisz się jak profesjonalny może być odzew.Gwarantuje że by tak nie było, bo mnie akurat historia polityczna interesuje w niedużym stopniu, dużo bardziej interesuje mnie historia wojskowości, i to zdecydowanie w skali mikro, więc dyskusje o wyparciu broni miotającej przez palną, lub tym podobne to nie ta forum. > Artykuł 196 kodeksu karnego świeckiego państwa Rzeczpospolitej Polskiej trochę to zdanie unicestwia.Podobnie jak artykuł 18 ustęp 2 ustawy o radiofonii i telewizji Co nie jest akurat tematem o bogu, tylko o KK, co nie jest tym samym. Antyklerykalizm ma bardzo długie tradycje w Polsce, i bycie wierzący nie przeszkadza w byciu antyklerykałem. I o ile katolickie wchodzenie z butami mnie denerwuje, o tyle z punktu widzenia absolutnie nie religijnego, bo tak samo denerwuje mnie wchodzenie z butami przez prawaków. > Walczący ateistaTo ja mam jednak całkowicie inne zdanie o walczących ateistach, są to ludzie którzy walczą z każdym przejawem religii, i stosują takie same metody czy sposób myślenia jak walczący wierzący. > Czy byłeś poddany presji ? Czy wywierano nacisk na Twoją rodzinę ?Powiem tak, od czasu gimnazjum nie chodziłem do kościoła, nie mam bierzmowania a na religii na którą chodziłem (bo była w środku lekcji, jedyne uciskanie mnie przez KK)i robiłem tam dokładnie nic  , a tak samo w liceum, jakoś nie miałem żadnych nieprzyjemności, żadnego ostracyzmu nic. Ba w Liceum większość mojej klasy nie chodziła na religię, nawet jeśli to byli katolicy, bo im się nie chciało wstawać 2 godziny wcześniej. Więc ja się naprawdę uciskany nie czuje. > Czy niezgodnie z ustawą o danych osobowych ktoś z ambony mówił o Tobie ?Powiem tak raczej wątpię, ale skąd mam to wiedzieć skoro w kościele nie bywam ? > Jak na osobę o zainteresowaniach historycznych masz kiepską spostrzegawczość.Nie rozumiem co ma spostrzegawczość do mojego zainteresowania jakie tarcze mieli X wieczni Słowianie (i to nie jest kpina). > Jeśli jednak na podstawie wydarzeń historycznych jesteś w stanie uniknąć błędów przeszłości jest szansa, że na podstawie teraźniejszości też będziesz sobie lepiej radził.Tylko że w takim razie historia jest tylko narzędziem, tak jak często jest narzędziem politycznym, szczególnie że to o czym mówisz dotyczy historii politycznej, a nie tej która mnie interesuje  . |
#104 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | > Jak większość fizyki kwantowej.Niewątpliwie. Za fizyką kwantową nic nie przemawia, współczesna nauka pada na twarz a Peruniec zwycięsko wyciąga mzimu z rękawa. > Bronie logiki, i hipokryzji ateistów pod tym względem.Jeśli powiesz, że bronisz logiki katolickiej to i owszem. I wyrażaj się bardziej "po polskiemu" bo jak na razie wychodzi, że bronisz hipokryzji ateistów, nie wyjaśniając wszakże na czym miałaby ona polegać. > I jest całkowicie zgodne z logiką co jest zabawne  Twoja logika musi być wyjątkowo zabawna  |
| Peruniec (298 punktów) | Odp: Nie teista, nie ateista więc kto ? | Ostatni raz piszę o tym, albo kończę dyskusję. Bądź z łaski swojej uprzejmy odnosić się do tego co piszę, ale nie ciągle kpić czy pisać krótkie hasełka. Jeśli nie stosuje logiki, jeśli moja argumentacja jest zła. Pokaż te racjonalistyczne podejście  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|