Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naukowo o aborcji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
17-12-2013 16:17dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Naukowo o aborcji
Ocena 21 na 21
Temat ten często wraca, jako aktualny i ważny. Znów pojawiło się zagrożenie ze strony ciemniaków, którzy chcą zaostrzyć prawo. Środowiska racjonalistów powinny w tej sytuacji przypominać ludziom, że nauka też ma wiele do powiedzenia w kwestii aborcji. Przykład: Nie wszyscy wiedzą, że większość zapłodnionych komórek jajowych umiera z powodu miesiączki po około 14 dniach od zapłodnienia. Oczywiście śmierć ta odbywa się bez świadomości ludzi. Absurdem jest jakiekolwiek upodmiotowienie, nie mówiąc już o ochronie prawnej, obiektu, o którym nikt nie wie, że istnieje. Wniosek: zapłodniona komórka przez pierwsze 14 dni nie może być obiektem żadnej ochrony prawnej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..
#136
19-12-2013 13:58
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>Aha, czyli teraz dla równowagi..., nieważne że to też dyskryminacja?
Płacenie własnych rachunków - dyskryminacja, ciekawe ...
Komentarz do promocji sobie daruję, inni to lepiej zrobili.
>Nie wiedziałem, że pojęcie umiarkowany konserwatysta sprawi Ci taką zagwozdkę, ale wyjaśnię. ...
I otóż nadal mam zagwozdkę, ale z ulgą zauważyłam, że ty też. Inaczej wyjaśniłbyś mi swoje poglądy w dwóch - trzech prostych zdaniach zamiast kopiować definicje niezbyt apropos. Jeżeli ten konserwatyzm ewolucyjny jest tożsamy z umiarkowanym, to przyznaję, że taki opis przekonań można przypisać prawie każdemu. Zmiany tylko ewolucyjne, niechęć do rozlewu krwi, bla, bla bla.
Po co kreować tyle "typów światopoglądowych"? Pan O. i jego brzytwa są już passe?
W każdym bądź razie za dalsze wyjaśnienia dziękuję.
>Porównujesz badania dot. reprezentatywnej (jak sądzę) grupy i wyniki przypisujesz do grupy bardzo szczególnej? To mądre jest?
Ale ta grupa "szczególna" jest właśnie częścią grupy ogólnej, na której prowadzi się badania. A jak ty byś to zrobił?

#137
19-12-2013 14:37
 Ocena 11 na 11
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Jacek Przypadek
>Kara śmierci jest OK dlatego, że zabija się złego człowieka, ...
Sięgnij do statystyk z USA, gdzie po latach, na podstawie badań DNA odkrywa się, ile osób zostało zabitych w majestacie prawa za zbrodnie niepopełnione (dlatego coraz więcej stanów rezygnuje lub wprowadza memorandum na karę śmierci). Mając na uwadze działalność polskiego wymiaru sprawiedliwości, wyglądałoby to pewnie jeszcze gorzej.
>... To, że uznaję zabijanie w jednym przypadku, nie znaczy że musze uznawać zabijanie w innym.
Czyli jednak relatywizm, każdy czyn rozpatrywany po uważaniu. Wiesz, nawet pierwotne plemiona miały swoje kodeksy obyczajowe i traktowały analogicznie sprawy analogiczne.
>Żeby zabić człowieka muszą być podstawy - nie urojenia matek, które to są za biedne żeby wychowywać. ...
Faktycznie - brak środków do życia to urojenie, zwłaszcza kobiet. A może skieruj swoją energię na ustalenie skutecznej metody egzekwowania alimentów, ale od ojca, a nie z funduszu alimentacyjnego, bo niby dlaczego pozostali podatnicy mają się zrzucać na płacenie cudzych rachunków i to w gównianej wysokości. A może zawalcz o takie zabezpieczenia socjalne, żeby matka nie zabijała swoich niepełnosprawnych dzieci i siebie, bo nie daje już rady.
Tylko taki problem, że to wymaga rzeczywistego wysiłku, a nie bełkotania o obronie życia.
>A empatia z jaką piszesz o gwałcicielach i mordercach wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Politowania.
Żałosne, że nie jesteś w stanie czytać ze zrozumieniem.

#138
19-12-2013 14:44
 Ocena 8 na 8
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Jacek Przypadek
>A od kiedy to Ty dyktujesz mi jaką grozą mam się przejmować a jaką nie? Nie twoja sprawa czym się przejmuję.
Nie dyktuję, uświadamiam, że istnieją różne sytuacje, wobec których ciągłe myślenie tylko o kobiecych macicach, jest czymś w rodzaju dewiacji intelektualnej.
Nie świadczy o empatii, czy poczuciu sprawiedliwości, raczej obsesji kontrolowania innych przez człowieka, któremu brak poczucia kontroli nad własnym życiem.

#139
19-12-2013 15:09
 Ocena 1 na 1
i. o. (1269 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi dokowski
>Szkoda, że nie ma tu tej najważniejszej liczby, czyli liczby zażytych pigułek niedopuszczających do tego, żeby zapłodniona komórka jajowa uformowała ciążę i zatrzymała miesiączkę.

Chodzi o aborcję farmakologiczną z kategorii pigułka po? To jest ona wliczona w te statystyki. Około 1/4 wszystkich wczesnych aborcji to aborcje w wyniku zażywania RU-486
en.wikiped(*)nited_States#Medical_abortions

#140
19-12-2013 15:11
 Ocena 8 na 8
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>>Czemu kobieta jest winna?
>Kto tak napisał?
Twoje środowisko tak stawia sprawę "kobieta - dziecko nienarodzone", jako przykład opozycji (kobieta, jako agresor). W tym zero-jedynkowym układzie użycie określenia niewinny, automatycznie implikuje słowo - winny.
>Ja zaczynam się Was bać!
To dobrze , bo do niedawna ja się bałam rzymskich katolików. Czyli ... pomału wracamy do równowagi.
Tyle tylko, że ja jestem jedna. Wiem - Amerykanie swego czasu podejrzewali, że Stanisław Lem nie istnieje, za to jest grupa naukowców z różnych dziedzin, którzy zespołowo tworzą książki firmowane tym nazwiskiem. Ale ... moich wypocin nikt z Lemem nie kojarzy (dziwne ).
>Niestety nie daję rady z Tobą, dyskusja prowadzona w taki sposób jest bez sensu i jest dla mnie stratą czasu, przykro mi to pisać, ale tak jest.
Przykro mi, że Ci przykro, ale zastanów się nad swoimi argumentami. Widzisz - zastosowałam właśnie techniki prezentowane przez Ciebie i podobnych Tobie światopoglądowo i okazało się, że można sprowadzić dyskusję ad absurdum, zamieniając jedno słowo na inne, mniej sakralne.
>Nie mam zamiaru boksować się z agresywnym feminizmem, któremu nie chodzi o sprawę tylko o dokopanie facetom, ...
Fakt - jestem feministką (nie feminizmem), fakt - bywam agresywna, ale nie na tym forum, na co są świadkowie. Fakt nie lubię facetów o określonej mentalności, ale ogólniej nie lubię ludzi o takiej mentalności.
>Cześć.
Cześć, chociaż szkoda, bo miło było chwilami.
Kolejny facet mnie odszedł, a starałam się być czarująca.
Coś jest ze mną nie tak? Nikt mnie nie kocha ...

#141
19-12-2013 15:11
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Anna Salman
korekta obywatelska: moratorium. Reszta tekstu to jeden wielki plus.
>

#142
19-12-2013 15:41
 Ocena 6 na 6
i. o. (1269 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski
>1. Życie ludzkie jest najważniejsze i rozpoczyna się od poczęcia.

Dlaczego akurat od poczęcia? Dając wszystkiemu co ma pełny komplet ludzkiego DNA status człowieka, to do niezłych absurdów dojdziemy. No i dlaczego pełny, to jak ktoś się urodzi z niepełnym, to już człowiekiem nie jest? Czyli pojawia się pytanie do jakiego stopnia ten DNA może być niepełny, żeby dany organizm był jeszcze człowiekiem?

>2. Owszem zarodki giną same, ale to proces na który nic nie możemy poradzić, bo gdybyśmy mogli poradzić, to byśmy radzili.

Jak wyżej. Jakbyśmy technicznie byli sprawniejsi, to byśmy każdą komórkę przekształcali w dorosłego człowieka i każdemu plemnikowi i każdej komórce jajowej zapewniali zapłodnienie i powstanie z nich dorosłego człowieka. Teraz giną tylko dlatego, że nie możemy nic na to poradzić.

>3. To wielkie znaczenie ludzkiego życia powoduje, że chcemy też szacunkiem obdarzać zarodek. To czy jest on człwoiekiem czy potencjałem człowieka nie ma kompletnego znaczenia, to tylko słowa.

Każdy plemnik jest potencjałem człowieka, podobnie i każda komórka jajowa. Każde z nich gdzieś ma drugą połówkę i z każdego może powstać człowiek. Idąc tym tropem, one też powinny mieć prawną ochronę a nie żeby w jakimś kondomie kończyły albo i jeszcze mniej godnym miejscu. Stary testament mniej więcej tego typu mentalność prezentuje. Tam sperma jest święta a masturbacja jest złamaniem prawa bożego.

Trzeba się na coś zdecydować, albo chronimy istniejącego człowieka albo potencjalnego. Skoro nomenklatura jest taka ważna, to wypadałoby wprost mówić o co chodzi a nie nazywać zygoty człowiekiem. Z tym, że wtedy weszlibyśmy na taki poziom abstrakcji, że nikt by się na to nie nabrał na tyle, żeby walczyć o prawa dla potencjalnego człowieka kosztem praw dla istniejącego.

#143
19-12-2013 15:42
 Ocena 1 na 1
H.Kruger (860 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Anna Salman
Eee tam, paru by się znalazło.

Całuję rączki, Pani Aniu

#144
19-12-2013 15:57
 Ocena 2 na 2
oportunista (1711 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
Wniosek wypłynął Tobie raczej z niezrozumienia istoty sporu, niż z logiki funkcjonowania ludzkiego organizmu. Spór nie toczy się o sposób w jaki nasz gatunek radzi sobie z rozmnażaniem, dotyczy on bardziej wolności osobistej, jej zasięgu, podporządkowaniu się ogółowi, władzy.
Gdyby dokładnie przyjrzeć się mechanizmom rozrodczym w przyrodzie, łatwo dostrzec, że do wieku rozrodczego przeżywa znikoma część materiału genetycznego istot żywych. Biologia w tym zakresie jest niezwykle rozrzutna, zdawało by się, że marnuje mnóstwo energii. Czy jednak na pewno? Tak zwanym obrońcom życia wcale nie o to chodzi, prawdopodobnie są zupełnymi ignorantami w tej materii i wcale to im nie przeszkadza. Prawo stanowione przez człowieka jest takie, jaki jest on sam, szału nie ma i nie będzie.

Anna Salman (16360 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi mayolina
Dzięki, tak to jest, jak ktoś się za bardzo emocjonuje tematem.

#146
19-12-2013 16:07
 Ocena 10 na 10
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
> zapłodniona
>komórka przez pierwsze 14 dni nie może być obiektem żadnej ochrony prawnej.

Dowód: (a.a.) Przypuśćmy, że prawo ochrony życia od poczęcia zostało wprowadzone. Powstaje więc system rejestracji zapłodnionych komórek jajowych. Do takiego systemu konieczna jest zdolność właściwego urzędu do odróżniania zapłodnionej komórki jajowej od komórki niezapłodnionej. Wymusza to, aby urząd sprawdzał stan niezapłodnionej komórki jajowej po każdym stosunku. A to kończy dowód, gdyż doszliśmy do absurdu.

Wniosek: Prawo nie może zakazywać używania "pigułki po".

Dowód: Aby zażycie "pigułki po" mogło mieć znamiona czynu zabronionego, konieczne jest stwierdzenie zagrożenia dla zdrowia zapłodnionej komórki jajowej. W tym celu należy ustalić, czy w ciele osoby zażywającej znajduje się żywa komórka jajowa. W tym celu właściwy urząd musi stale aktualizować rejestr żywych zapłodnionych komórek jajowych. Znów mamy absurd.

Podsumowując widzimy, że brednie prolajfowców mają szansę stać się realnym zagrożeniem dopiero wtedy, gdy państwo będzie zdolne utrzymywać system, który nazwę roboczo "Szerszy PESEL". System ten rejestrowałby wszystkie stosunki płciowe, wszystkie zapłodnione komórki jajowe i czas śmierci każdej takiej komórki. Wtedy policja mogłaby próbować badać przyczynę śmierci. Policja musi być zdolna wyśledzić i wyłapać do badań wydzielinę miesiączkową, szczególnie tych kobiet, które będą miesiączkować w ukryciu.

Chyba już każdy widzi, że idea "ochrony życia poczętego" jest czystym amoralnym bełkotem ludzi o MQ (to taki moralny odpowiednik IQ) mniejszym niż 50. Państwo nie ma najmniejszych szans na realizację tej idei.

doku (Tomasz Kamiński)

#147
19-12-2013 16:15
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi H.Kruger
>Eee tam, paru by się znalazło.
Wiem, że to z litości, ale ... niech Ci bozia w dzieciach wynagrodzi.


#148
19-12-2013 17:17
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
>Znów pojawiło się zagrożenie ze strony ciemniaków, którzy chcą zaostrzyć prawo. Środowiska racjonalistów powinny w tej sytuacji przypominać ludziom, że nauka też ma wiele do powiedzenia w kwestii aborcji.

Nauka wciąż nie jest dla większości ludzi kompasem w życiu. Również nie stanowi wyznacznika dla prawodawcy. Rozdźwięk między tym, co jest, a czym zajmuje się nauka, a tym, co, jak nam się wydaje, być powinno, a czym zajmują się politycy i szarlatani, jest faktem. Przypominanie o zdobyczach nauk ma oczywiście sens, ale w kwestiach ustalania prawa nie rozstrzyga nauka. Oczywiście w doradczych gremiach ustalających kodeksy spotkamy różnych prof., dr, hab., mgr... ale trzeba w realich polskich pamiętać o szarej eminencji, jaką jest kościół, którego roszczenia do prawdy są równie silne, jak do władzy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#149
19-12-2013 18:42
 Ocena 3 na 3
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi Brzostowski

>Dyskryminacja? Przecież ateiści tacy nie są, to szlachetni ludzie

Człowieku małej wiary, zwykły lekarz postuka, osłucha, każe powiedziec: aaaaaa, wypisze receptę albo skieruje na badania, natomiast katolicki o ile zbada i niewiadomo czy zaleci cokolwiek co może byc w sprzeczności z jego światopoglądem, to jeszcze udzieli porad zwiazanych z Wartościami. Do ktorego się wybierzesz?

#150
19-12-2013 21:33
 Ocena 4 na 4
Eliath (1441 punktów)Odp: Naukowo o aborcji
W odpowiedzi dokowski
>Podsumowując widzimy, że brednie prolajfowców mają szansę stać się realnym >zagrożeniem dopiero wtedy,

Nie był bym takim optymistą.
Bardzo łatwo praktykuje się kreatywną interpretacje przepisów.
Okazuje się nagle posiadanie środków wczesnoporonnych pod próbę zabójstwa podpada.
Do tego ze szczególnym okrucieństwem. Przestaje być "smieszno" a zaczyna "straszno".
Nie jest też to jakaś moja fanaberia, wystarczy sprawdzić jak za cudzołóstwo karano parę wieków wstecz.


Rzeczywistość jest kłamstwem

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365