Racjonalista - Strona głównaDo treści
Homoseksualizm jako niechoroba

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-03-2014 10:00chętnie racjonalistka (29094 punktów)Homoseksualizm jako niechoroba
0 na 6
W ciężko się otwierającym wątku n/t homoseksualizmu przeczytałam zdanie o treści

Homoseksualizm nie jest chorobą, tego się nie leczy.

Zdanie to ma taką konstrukcję, że nie widać co jest przyczyną, a co skutkiem, co dobrze oddaje moje wobec statusu homoseksualizmu wątpliwości. Albowiem tu właśnie nie widać jasności, bo czy mamy sytuację, że

homoseksualizmu się nie leczy, gdyż nie jest on chorobą?

czy raczej

homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy?

Bo jeśli w przyszłości okaże się, że odwracanie orientacji homoseksualnej na heteroseksualną jest możliwe, to czy w tej przyszłości nie zechcemy owego odwracania nazwać leczeniem?

Czy nauka wykluczyła przyszłą możliwość odwracania orientacji seksualnych?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..
#181
20-03-2014 09:33
 Ocena 1 na 1
paganus (731 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>Jeśli przestanę odpowiadać, to znaczy że mnie szlag trafił, taki realny.

To przestań, nim jeszcze Cię nie trafił. Byłaby szkoda.

Wiem, że nic nie wiem.

#182
20-03-2014 09:34
 Ocena 2 na 2
PhallusAngelus (331 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>Jakiś dowód?
Owszem, ja na przykład się palę...

#183
20-03-2014 09:43
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
W odpowiedzi PhallusAngelus
>>Jakiś dowód?
>Owszem, ja na przykład się palę...
Jakbyś się palił, to byś to na czas zadeklarował. Teraz tylko bronisz zaprzepaszczonej idei lub/i swojej złożonej bez pokrycia deklaracji.

#184
20-03-2014 09:56
 Ocena 5 na 5
PhallusAngelus (331 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>Jakbyś się palił, to byś to na czas zadeklarował. Teraz tylko bronisz zaprzepaszczonej idei lub/i swojej złożonej bez pokrycia deklaracji.
Nie wiedziałem, że trzeba było cos tu deklarować i to jeszcze na czas. Piszesz, że sprawdzałaś, a okazuje się to kłamstwem. Teraz tylko bronisz swojej złozonej bez pokrycia deklaracji.

#185
20-03-2014 10:47
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
W odpowiedzi PhallusAngelus
>Nie wiedziałem, że trzeba było cos tu deklarować
Dobra, serio.
Wszyscy zapytani czy pozwoliliby, by dzieci były homoseksualne mogąc zapobiec, nie zadeklarowali że tak. Jeden niepytany osobiście i nie piszący w wątku poza tym zadeklarował, że nie, chce dziecko hetero. Minusów mam od groma od osób nie piszących w wątku, więc czytają, ale oni też nie napisali że tak, jak najbardziej pozwolą dziecku być homo, bo to przecie bardzo zdrowo.

Ty napisałeś, ale dopiero z przekory, kiedy zapytałam o dowód. Za późno, nie liczy się.

#186
20-03-2014 12:03
 Ocena 14 na 14
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>Wszyscy zapytani czy pozwoliliby, by dzieci były homoseksualne mogąc zapobiec, nie zadeklarowali że tak. Jeden niepytany osobiście i nie piszący w wątku poza tym zadeklarował, że nie, chce dziecko hetero. Minusów mam od groma od osób nie piszących w wątku, więc czytają, ale oni też nie napisali że tak, jak najbardziej pozwolą dziecku być homo, bo to przecie bardzo zdrowo.

Manipulujesz, jak zwykle. Byleby na twoim stanęło. Otwierasz sobie kolejne drzwiczki jak jesteś przyparta do ściany. Później kolejne. I tak bez końca wijesz się jak piskorz. Ta dyskusja nie ma sensu. To kolejny śmietnik prowadzony przez ciebie. Przez chwilę nawet był otwarty kolejny, na którego zdążyłem walnąć ci minusa, ale chyba go zlikwidowałaś(?).

Gdzieś w Szwecji byłbym za losowością, bo uważam, że różnorodność, odmienność, inność jest naturalna i jest nam absolutnie niezbędna. Jest rękojmią wzrostu, postępu, wrażliwości, szlachetności, humanizacji i ucywilizowania. Jestem absolutnym fanem zróżnicowania.
W zapyziałej Polsce ostrożność bierze górę i w klimacie CHOREJ homofobii wynikającej z nienawistnego katolicyzmu wybiorę dla swojego dziecka hetero. Nie dlatego, że inaczej byłoby chore (ku czemu ty manipulujesz), tylko dlatego, że wielu CHORYCH mogłoby mu zagrażać.
Pewnie jest mi też nieco łatwiej odgrodzić się od własnych emocji i popędów ego, gdyż mój nacisk chociażby na posiadanie przez ze mnie wnuków jest niewielki, właściwie żaden, i to samo dotyczy klasycznych wzorców rodzinno/małżeńskich, do których stosunek mam obojętny i nie determinuje to moich pragnień, marzeń, wartości i popędów. Jestem całkowicie otwarty na inne sposoby realizacji w świecie i życiu, byleby nie krzywdziły innych ludzi. Czy moje dziecko będzie żyło samo, z pięcioma innymi ludźmi, czy z osobą tej samej płci to dla mnie bez znaczenia. Oprócz jednego problemu. Że może być skrzywdzone przez CHORYCH, nienawistnych, głupich ludzi. Których w Polsce pełno. W normalnym kraju by mi to wisiało i tam skreślam "obojętne".

#187
20-03-2014 12:31
 Ocena 4 na 4
PhallusAngelus (331 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>Dobra, serio.
Dobra, to ja tez serio
Tak naprawdę - w ogóle nie chcę mieć dzieci. Jednak gdyby zdarzył mi się ten "dobrostan", to w przypadku dziecka starszego niż dwa lata, nic bym nie zmieniał. Bałbym się o jego zdrowie psychiczne.
W przypadku dziecka młodszego niz dwa lata, może bym się zastanowił nad zmianą jego orientacji, ale jedynie mieszkajac w tak homofobicznym kraju jak Polska. Na obecną chwilę wątpie jednak, abym się zdecydował.

Uważam, że to homofobia jest bliżej stanu chorobowego, niż homoseksualizm (szczególnie gdy widzę w akcji dyszących z nienawiści osobników typu p. Pawłowska).

Jesli miałbym jednak "projektować" swoje dziecko od zera i musiał ustalic z góry jego orientację seksualną - wybrałbym dla niego to co jest mi najbardziej znane i co najlepiej rozumiem, czyli hetero. To chyba oczywiste.

Lęk przed ostracyzmem w homofobicznym społeczeństwie i pewien dystans do tego co mniej znane, to wg mnie dwa główne powody, dla których ludzie nie deklaruja tu swego zapału do posiadania potomstwa o orientacji homo, a nie jak sugerujesz, że uwazają iż to choroba.

#188
20-03-2014 14:09
 Ocena 4 na 4
panTeista (6809 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>jest wbrew zasadom.

A konkretnie jakiś paragraf regulaminu naruszył?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch

#189
20-03-2014 14:17
 Ocena 7 na 7
Grzegorz (5685 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>Homoseksualista nie jest zdrowy, bo nie może płodzić siłami natury.

Jak to nie może jak może? Przecież jest wiele znanych przypadków kiedy homoseksualiści żenili się, mieli rodziny i dzieci - i to w czasach kiedy można było to osiągnąć jedynie "siłami natury". Możesz co prawda od razu ich przekwalifikować na (mniej lub bardziej dobrowolnych) biseksualistów i mieć problem z głowy, ale wg mnie to już dzielenie włosa na czworo.

#190
20-03-2014 14:23
 Ocena 4 na 4
panTeista (6809 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>jeśli on się w celu spłodzenia spotka z panią, to nie będzie to podążanie za popędem, tak samo jak nie jest nim zapłodnienie in vitro.

Płodzenie bez podążania za popędem, ma jakąś wadę?


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch

#191
20-03-2014 15:07
 Ocena 1 na 5
Sceptyk35 (291 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba

>homoseksualizmu się nie leczy, gdyż nie jest on chorobą?
>czy raczej
>homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy?
---------------------------------------------
Sprawa jest bardzo prosta. Odpowiedź zależy od definicji choroby. W jednej ze swoich dalszych wypowiedzi Pani chętnie racjonalistka podała swoją (uproszczoną oczywiście) definicję choroby:
>Do zdrowia - fizycznego, bo o nim mowa - potrzebna jest zdolność do reprodukcji, bezpłodni nie są zdrowi.
Korzystając z tej definicji - homoseksualizm chorobą jest! (Na pewno dla Pani chętnie racjonalistki).
Pozostaje pytanie: Po co w takim razie Pani chętnie racjonalistka otworzyła ten wątek?
----------------------------------------------
P.S. Dla jasności: Ja korzystam z innej definicji choroby, wg której homoseksualizm chorobą nie jest. Oczywiście ta (moja) definicja może ulec zmianie i wtedy mogę zmienić zdanie w omawianej sprawie.

#192
20-03-2014 16:12
 Ocena 7 na 7
mayolina (2278 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
W odpowiedzi Sceptyk35
>>Do zdrowia - fizycznego, bo o nim mowa - potrzebna jest zdolność do reprodukcji, bezpłodni nie są zdrowi.
>Korzystając z tej definicji - homoseksualizm chorobą jest! (Na pewno dla Pani chętnie racjonalistki).
Nie. Homoseksualizm chorobą nie jest, gdyż zdolność do reprodukcji zależy od produkcji plemników (w przypadku mężczyzny) i jajeczek (w przypadku kobiety). Badania lekarskie wykazać zaś mogą co jest powodem niepłodności (np: diagnoza mięśniaka macicy, zespół Turnera, zespół Klinefeltera - więcej tu), ale nie wydaje mi się by którakolwiek z chorób na liście związana była z orientacją płciową (lekarze, poprawcie, jeśli się pomyliłam). Zakładając - jak postuluje Chętnie Racjonalistka, że zdrowie to 0 lub 1, czyli rezygnując z definicji zdrowia jako poziomu funkcjonalnej i metabolicznej wydolności żyjącego organizmu (tłumaczenie z angielskojęzycznej wiki)dochodzimy do absurdów typu: osoby z nieznaczną wadą wzroku i osoby z ubytkiem w uzębieniu są chorzy.

EDIT: opis zdolności do reprodukcji jes mocno zawężony, ale że nie dyskutujemy tu o definicji niepłodności i bezpłodności, a jedynie o elementach potrzebnych do reprodukcji, więc pozostawiam tak jak jest

#193
20-03-2014 18:34
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
W odpowiedzi darkside
Jak znowu będziesz się bał mojej odpowiedzi, to znowu zamiast normalnej wypowiedzi postaw takiego klocka - nie odpowiem.

Zaś co do meritum, to nie masz racji.

#194
20-03-2014 18:35
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
W odpowiedzi PhallusAngelus

>wybrałbym [...] hetero. To chyba oczywiste
Oczywiste.

>Lęk przed ostracyzmem w homofobicznym społeczeństwie i pewien dystans do tego co mniej znane, to wg mnie dwa główne powody, dla których ludzie nie deklaruja tu swego zapału do posiadania potomstwa o orientacji homo, a nie jak sugerujesz, że uwazają iż to choroba.
Nie zajmuj się tym co i dlaczego napisałam ja i co napisaliby inni. Wyobraź sobie że mieszkasz w absolutnie tolerancyjnym wobec homoseksualistów świecie i napisz, że nawet gdybyś mógł własnemu dziecku bez żadnych skutków ubocznych zmienić orientację na heteroseksualną, nie zrobiłbyś tego, i pozwoliłbyś, żeby zostało homoseksualistą.

#195
20-03-2014 20:01
 Ocena 6 na 6
PhallusAngelus (331 punktów)Odp: Homoseksualizm jako niechoroba
>>wybrałbym [...] hetero. To chyba oczywiste
>Oczywiste.
Naprawdę musisz się uciekać do takich infantylnych wycinanek?

>Nie zajmuj się tym co i dlaczego napisałam ja i co napisaliby inni.
No to, kurteczka na wacie, zdecyduj się w końcu...

>Wyobraź sobie że mieszkasz w absolutnie tolerancyjnym wobec homoseksualistów świecie i napisz, że nawet gdybyś mógł własnemu dziecku bez żadnych skutków ubocznych zmienić orientację na heteroseksualną, nie zrobiłbyś tego, i pozwoliłbyś, żeby zostało homoseksualistą.
Już piszę:
Gdybym mógł własnemu dziecku bez żadnych skutków ubocznych zmienić orientację na heteroseksualną, nie zrobiłbym tego i pozwoliłbym, żeby zostało homoseksualistą.
W tolerancyjnym świecie - g...uzik mi do orientacji seksualnej mojego dziecka.

Może wypadałoby tu jeszcze ci wyjaśnić, ze od czasów liceum, jednym z moich najlepszych przyjaciół jakich miałem w życiu, jest gej. A za młodu dość często bawiłem się na imprezach "gay party" w towarzystwie jego licznych znajomych "gej&les". Poznałem wtedy bardzo wiele osób homoseksualnych w różnym wieku (z tzw. przez nich "branży") i wiem, ze ich problemem nie była ich orientacja, tylko życie wśród homofobów-"heteryków".

Przepraszam, ale nie chcę już kontynuować tej dyskusji, bo wygląda to jak ganianie się z głupim dookoła drzewa. Raz ja jestem "berek", raz ty, a do niczego sensownego nas to chyba nie prowadzi - mam wrażenie, że ciągle kręcimy się w kółko.
Dziękuję za dyskusję.
Miłego wieczoru, pa

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365