>
>Trzeba brać pod uwagę pewne prawdopodobieństwo, że homoseksualizm wyewoluował>
Raczej można niż trzeba, tylko pytanie po co, jeśli nie prowadzi to do obalenia tezy tego wątku. Poprawność pod jednym względem nie wyklucza błędu w innym miejscu.>
W Twoim wątku ciężko dostrzec tezę, którą można "obalać".
Twój wątek składa się z pytań.
Padło wiele trafnych wypowiedzi ( i ja też się dołączyłem) próbujących wykazać, że homoseksualizm jest pseudoproblemem o tyle prawdziwym tylko, że o nim dyskutujemy.
Swego czasu rozprawiając o rasizmie napotkałem się na trywialną, ale jednak dającą do myślenia wypowiedźią pewnego antropologa, który powiedział, że "problem rasizmu zniknąłby, gdyby wszyscy przestaliby o nim mówić".
Dżisiejsza nauka sugeruje raczej, że jest to naiwne i nieprawdziwe, gdyż istnieją spójne logicznie próby tworzenia teori ewolucyjnego pochodzenia rasizmu. Więc samo zaprzestanie mówienia o czymś co jest częścią naszej biologicznej natury nie może okazać się wystarczające, aby coś zniknęło.
Patrząc w historię nauki odnieść można wrażenie, że za każdym razem dopóki jakieś zjawisko nie zostaje wyjaśnione i opisane w satysfakcjonującym stopniu i ogólnie akceptowany sposób, to zawsze prowokuje ono do filozoficznych rozważań i niemądrych pytań, o czym przekonujemy się post factum. Tak było zawsze, bo tak to działa. Problem prądu elektrycznego, problem eteru, siły życia, natury ognia, itp.
Dżiś takie rozważania tych zjawisk mogą być powodem do zawstydzenia. Za każdym razem okazuje się, że jest dużo ciekawiej a filozoficzne dywagacje mijały się z prawdziwym sensem rozważanego zjawiska.
Podobnie jest teraz z homoseksualizmem. Nie mamy jeszcze zadowalającego, satysfakcjonującego i ogólnie akceptowanego wyjaśnienia homoseksualizmu. Stąd też może się to przyczyniać do tej obsesji, którą przejawia wielu ludzi na ten temat.
Jednak każdemu i Tobie również polecam takie o to opracowania, które zachaczają o temat homoseksualizmu i problemu natury ludzkiej bez uprzedzeń. Są pouczające i przedstawiają wiele niesamowitych koncepcji:
"O pochodzeniu cnoty" Matt Ridley
"Wojna plemników" Robin Baker
"Tabula Rasa" Steven Pinker
"Czerwona Królowa" Matt Ridley
i kontrowersyjna "Na początku był seks. Prehistoryczne żródła nowoczesnej seksualności" praca zbiorowa
Pozdrawiam serdecznie.