 |
Homoseksualizm jako niechoroba Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2014 10:00 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Homoseksualizm jako niechoroba 0 na 6 | W ciężko się otwierającym wątku n/t homoseksualizmu przeczytałam zdanie o treści Homoseksualizm nie jest chorobą, tego się nie leczy.Zdanie to ma taką konstrukcję, że nie widać co jest przyczyną, a co skutkiem, co dobrze oddaje moje wobec statusu homoseksualizmu wątpliwości. Albowiem tu właśnie nie widać jasności, bo czy mamy sytuację, że homoseksualizmu się nie leczy, gdyż nie jest on chorobą? czy raczej homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż się go nie leczy? Bo jeśli w przyszłości okaże się, że odwracanie orientacji homoseksualnej na heteroseksualną jest możliwe, to czy w tej przyszłości nie zechcemy owego odwracania nazwać leczeniem? Czy nauka wykluczyła przyszłą możliwość odwracania orientacji seksualnych? . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..#136 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >A można płodzić inaczej niż siłami natury?> Każde sztuczne zapłodnienie łącznie z aktem seksualnym dokonanym w celu spłodzenia omija siły natury.Wysiadam. Nawet do Szpilek mi się tego wysyłać nie chce bo mi ręce i klawiatura opadły. |
#137 6 na 6 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >A można płodzić inaczej niż siłami natury?> Każde sztuczne zapłodnienie łącznie z aktem seksualnym dokonanym w celu spłodzenia omija siły natury.Medyczna zmiana orientacji skeksualnej dziecka też nie jest zjawiskem naturalnym, zatem doprawdy nie rozumiem co "siły natury" mają do tego. Poród przez cesarskie cięcie nie jest naturalny, ten z nacięciem krocza również. Podobnie szczepienia i plomby w zębach. A co powiesz o nieco bardziej przyziemnej sytuacji, gdy rodzi się dziecko obojnacze. Losujesz? Z tego co wiem takie dylematy zdarzają się tu i teraz, a nie dawno dawno temu w odległej galaktyce... |
#138 3 na 3 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> "Nie spełnianie określonych parametrów narzuconych przez naturę" to całkiem sensowna definicja choroby, i właśnie tak ma się rzecz z homoseksualistami.Uszy nie mają przez naturę narzuconej funkcji noszenia kolczyków. Nosisz kolczyki? |
#139 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | |
#140 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Szpilki przestały wychodzić 20 lat temu, więc nawet Twoje niepisanie do nich jakby z lekka chybione.przepraszam, sądziłam, że aluzja do powiedzenia 'to się nadaje do Szpilek' jest czytelna. Wygląda jednak na to, że nie. Najwyraźniej sprawa pokoleniowa.... |
#141 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Natura odebrała homoseksualiście możliwość płodzenia nie popędzając go tam, gdzie do zapłodnienia mogłoby dojść. Jakim sposobem to zrobiła - nie wiem.A co z heteroseksualnym mezczyzna, ktory wspolzyje z kobieta, ktora z powodu operacji nie pasiada macicy? Czy taki mezczyzna jest zdrowy majac seks bez mozliwosci plodzenia? |
#142 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >Każde sztuczne zapłodnienie łącznie z aktem seksualnym dokonanym w celu spłodzenia omija siły natury.> Medyczna zmiana orientacji skeksualnej dziecka też nie jest zjawiskem naturalnym, zatem doprawdy nie rozumiem co "siły natury" mają do tego.Siły natury to mają do sztucznych przedsięwzięć, że są w nich ignorowane. > Poród przez cesarskie cięcie nie jest naturalny, ten z nacięciem krocza również. Podobnie szczepienia i plomby w zębach.No tak, nie wszytko jest naturalne. I co? > A co powiesz o nieco bardziej przyziemnej sytuacji, gdy rodzi się dziecko obojnacze. Losujesz?A co ewentualne losowanie płci obojnaka ma do sztucznego zapłodnienia? |
#143 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Uszy nie mają przez naturę narzuconej funkcji noszenia kolczyków.Zgadza się. > Nosisz kolczyki?Dlaczego pytasz? |
#144 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > A co z heteroseksualnym mezczyzna, ktory wspolzyje z kobieta, ktora z powodu operacji nie pasiada macicy? Czy taki mezczyzna jest zdrowy majac seks bez mozliwosci plodzenia?Tak, wszystko z nim wporzo, bo ma popęd nie wykluczający spłodzenia. |
#145 8 na 8 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >A co z heteroseksualnym mezczyzna, ktory wspolzyje z kobieta, ktora z powodu operacji nie pasiada macicy? Czy taki mezczyzna jest zdrowy majac seks bez mozliwosci plodzenia?> Tak, wszystko z nim wporzo, bo ma popęd nie wykluczający spłodzenia.Czyli ´chodzi Ci o nic innego jak o to, ze facet ma ruchac babke. Obojetnie czy babka to prostytutka, nieletnia czy trup. Najwazniejsze (dla Twojej definicji zdrowia) jest: - facet musi produkowac sperme - facet musi miec wytrysk w pochwie, zenskim odbycie, zenskich ustach (ogolnie wytrysk musi byc w/na/obok kobiety) aby zachowac mozliwosc zaplodzenia. Niewazne czy na penisie jest prezerwatywa a w kobiecie macica. Liczy sie tylko to, ze facet bzykajacy babke w tylek teoretycznie moglby zaplodnic zmieniajac miejsce pracy penisa?  Masz zamiar publikowac gdzies te Twoja definicje zdrowia czy poprzestaniesz na popierdoleniu sobie o tym na internetowym forum? Nie znudzilo Ci sie masturbowanie sie wlasna quasi-filozofia?  |
#146 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Najpierw przeczytaj wszystkie wypowiedzi (także te z niewygodnymi dla Cibie statystykami), a potem dopiero stawiaj plusy i minusy.A Ty zastanowiłeś się nad moją wypowiedzią przed postawieniem minusa? Pytam, bo tematu nie podjąłeś. |
#147 6 na 6 | PhallusAngelus (331 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > No nie, nie możliwość, a spłodzenie, za duży skrót zrobiłam. Powinnam napisać "możliwość płodzenia jest kluczowa, stanowi jedno z kryteriów zdrowia, a spłodzeniu służy akt seksualny".Akt seksualny nie służy spłodzeniu, lecz rozładowaniu napięcia seksualnego wytworzonego przez popęd. > Spłodzenie prezerwatywą eliminujesz, ale potencjałem aktu seksualnego nadal jest płodzenie, oczywiście o ile spełnia on pozostałe niezbędne warunki jak np. wiek czy heteroseksualnośćJednym ze skutków aktu seksualnego czasami bywa spłodzenie, ale co ma do tego orientacja seksualna? Jeśli ktoś chce spłodzić dzieci "naturalnymi metodami" - orientacja nie jest przeszkodą, lecz co najwyżej utrudnieniem. Nawet osoby aseksualne mogą płodzić potomstwo. Nie tylko kobiety, ale i mężczyźni (do erekcji, a potem ejakulacji nie jest wymagany popęd płciowy). |
#148 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > Czyli ´chodzi Ci o nic innego jak o to, ze facet ma ruchac babke.Chodzi o homoseksualistę lub homoseksualistkę, więc niekoniecznie o faceta. > Liczy sie tylko to, ze facet bzykajacy babke w tylek teoretycznie moglby zaplodnic zmieniajac miejsce pracy penisa?  Niekoniecznie, bo jeżeli cierpi na parafilię wskutek której może uprawiać tylko seks wykluczający zapłodnienie, to choćby był to seks z kobietą, nie jest z nim OK, tyle, że w tym wypadku z powodu parafilii. |
#149 9 na 9 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba |
> Niekoniecznie, bo jeżeli cierpi na parafilię wskutek której może uprawiać tylko seks wykluczający zapłodnienie, to choćby był to seks z kobietą, nie jest z nim OK, tyle, że w tym wypadku z powodu parafilii.Czyli teraz tak na powaznie: Gej ma seks z innym gejem bo taka maja nature. Ich mozgi sa szczesliwe bo natura tak je (te mozgi) ulepila, ze te dwa geje nie maja popedu do kobiet a seks miedzy soba daje im satysfakcje i szczescie. O dzieciach i plodzeniu nigdy nie mysleli i myslec nie beda bo natura ich tak skonstruowala, ze ich mozgi nie czuja takiej potrzeby. Teraz przychodzisz Ty i mowisz im, ze sa chorzy bo nie czuja popedu do czegos, do czego ich mozg przez nature nie zostal stworzony. Nic im nie brakuje, czuja sie szczeliwi nie czuja potrzeby aby wkladac penisa do pochwy ale sa chorzy bo dla Ciebie zdrowie to miedzy innymi penis w pochwie  Slodka jestes  |
#150 2 na 2 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Odp: Homoseksualizm jako niechoroba | > >>Każde sztuczne zapłodnienie łącznie z aktem seksualnym dokonanym w celu spłodzenia omija siły natury.> Siły natury to mają do sztucznych przedsięwzięć, że są w nich ignorowane.> No tak, nie wszytko jest naturalne. I co?Ano to, że skoro tyle rzeczy nienaturalnych nas otacza, to nie ma powodu by podkreślać niemożność homoseksualistów do naturalnego zapładniania, która i tak jest dyskusyjna. > A co ewentualne losowanie płci obojnaka ma do sztucznego zapłodnienia?Do zapłodnienia może nic, ale kilka postów wyżej pytałaś rozmówców czy byliby gotowi losować orientację swoich potomków bądź ją zmienić. Kwestia wyboru płci za dziecko ma tą "przewagę", że jest problemem podobnej natury a jednocześnie rozpoznanym w obecnej rzeczywistości, a nie w eksperymencie myślowym jedynie. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|