Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
05-08-2014 21:58Mariusz Agnosiewicz (moderator)Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
Ocena 6 na 6


Taki oto obrazek* dedykowała Racjonaliście Myśl Anarchistyczna z następującą pretensją:
Cytat:
Z dedykacją dla Racjonalista.pl, bo od jakiegoś czasu ten "racjonalny" portal próbuje (?) uskuteczniać propagandę anarcho-kapitalistyczną.

Wszystko dlatego, że wstawiliśmy jeden (!) cytacik z Murray'a Rothbarda, który na dodatek można interpretować na różne sposoby. Na podobnej zasadzie Racjonalistę krytykuje wiele różnych środowisk ideo-politycznych. Socjaliści za to, że pokazujemy także sposób argumentowania i myślenia kapitalistów. Kapitaliści za to, że pokazujemy argumenty na rzecz socjalizmu. Tym razem foch od anarchisty za pokazanie anarchokapitalizmu. Racjonalizm uczy myśleć, nie wyznawać. Racjonalista, który jest politycznym realistą może dojść do wniosku, że w każdej doktrynie politycznej może się kryć mniej lub więcej ziaren prawdy i dorzeczności. Nie ma ideologii, która jest uniwersalna czasowo i geograficznie, takiej która zawsze i wszędzie będzie dobrze działać, lecz każda ideologia może trafić na swój czas i miejsce w których działać będzie lepiej niż ideologie konkurencyjne. Dlatego racjonaliści muszą wśród wszystkich ideologii poszukiwać tej optymalnej na nasz czas i miejsce. Jeśli zaś wśród istniejących nie odnajduje optymalnej dla naszego miejsca i czasu - wypada zaproponować nową ideę lub nową syntezę.

Jeśli zaś idzie o owe święte oburzenia, którymi raczą nas co jakiś czas Wyznawcy takiej czy innej doktryny, nie zamierzamy ubiegać się o certyfikaty czystości ideologicznej. Racjonalista chce jednak móc prowadzić twórczy intelektualnie dialog z przedstawicielami wszystkich doktryn, które mają na celu udoskonalenie naszego społeczeństwa i państwa. W żadnym razie nie wyłączając nurtów antysystemowych. Poza tym im więcej udaje się znajdować płaszczyzn do rozmowy pomiędzy skłóconymi wyznawcami grup politycznych i religijnych, tym więcej generuje się synergii w społeczeństwie, tym mniej patologii ze strony grup interesów wykorzystujących media do skłócania ze sobą różnych grup społecznych.

Coraz więcej szczerych ideowców zauważa, że fundamentalistyczne odmiany ich idei są wykorzystywane w polityce "divide et impera" na nieco wyższych szczeblach drabiny społecznej. I dotyczy to wszelkich możliwych idei. Ideowe środowiska francuskiej lewicy ogłosiły niedawno, że zerwanie z sektowością ideowej lewicy, pozwoli jej przezwyciężyć dominację lewicy cynicznej i kawiorowej.
Zachęcamy do zrywania z sektowością i szukania tego, co nas łączy, by zacząć poważnie zmieniać otaczającą nas rzeczywistość.

[*] Przedstawieni superbohaterowie to personifikacje anarchizmu (barwy czarno-czerwone) oraz anarchokapitalizmu (barwy czarno-żółte)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#1
06-08-2014 06:23
 Ocena 4 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami

Liżę, i bardzo mi ta strawa smakuje.


PS.
Idee anarchistyczne nie są mi obce. Odkryłem ich siłę jeszcze w przedszkolu. Moja fascynacja nimi trwała jakieś dobre pół godzinki, a potem wyszedłem w końcu spod ławki, otrzepałem kolanka, otarłem oczka i posprzątałem te zabawki do pudełka. Nie bolało.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

#2
06-08-2014 09:32
 Ocena 2 na 2
Ruperson (1793 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Alderyk Olrzyk
>Liżę, i bardzo mi ta strawa smakuje.
>
>PS.
>Idee anarchistyczne nie są mi obce.

-To żadne idee, to gówniarskie wybryki.

#3
06-08-2014 11:12
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
>Coraz więcej szczerych ideowców zauważa, że fundamentalistyczne odmiany ich idei są wykorzystywane w
>polityce "divide et impera" na nieco wyższych szczeblach drabiny społecznej. I dotyczy to wszelkich
>możliwych idei. Ideowe środowiska francuskiej lewicy ogłosiły niedawno, że zerwanie z sektowością
>ideowej lewicy, pozwoli jej przezwyciężyć dominację lewicy cynicznej i kawiorowej.
Sądzę, że racjonalizm to szczerość na wysokim poziomie kultury i wiedzy. Odrzucenie wiary we wszelkie ideologie, ale również - rzeczywiście - odpowiedzialność za własne otoczenie. Jak najbardziej warto się zastanawiać nad optymalnym systemem politycznym, a nawet prowadzić dialog z inaczej myślącymi od nas, pod warunkiem jednak, że inaczej myślący wykazują otwartość i gotowość zrozumienia swych oponentów. Gdy tego po drugiej stronie brak, to jak rozmawiać? To raczej bym się zatroszczył o młodzież, o promowanie racjonalizmu (sceptycyzmu), dla tych, którzy są nas w ogóle w stanie choć trochę zrozumieć. To lepiej, niż rzucać grochem o ścianę we wszelkiej maści fideistów, tak mi się przynajmniej wydaje.

Chyba, że to już nie o racjonalizm chodzi, a o to, żeby wszyscy z wszystkimi dyskutowali... To jednak dwie różne rzeczy, moim zdaniem. Czy nie?

>Zachęcamy do zrywania z sektowością i szukania tego, co nas łączy, by zacząć poważnie zmieniać
>otaczającą nas rzeczywistość.
A czy jest to do pogodzenia z wolnomyślicielstwem i propagowaniem światopoglądu opartego na nauce i świeckiej etyce? Tam gdzie w grę wchodzi wiara, tam nie ma dyskusji. Dlatego tak ważny jest racjonalizm i jego obrona. Jestem przeciwko sektowości, ale kto ma być sektą? Sceptyczni racjonaliści?

Pozdrawiam

#4
06-08-2014 19:33
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi maceox

>Sądzę, że racjonalizm to szczerość na wysokim poziomie kultury i wiedzy. Odrzucenie wiary we wszelkie ideologie,

To, co szumnie nazywa się tu (na portalu) racjonalizmem, to nic innego jak scjentyzm:

pl.wikipedia.org/wiki/Scjentyzm

Jeżeli racjonalizm, o który tu chodzi, różni się o scjentyzmu, proszę o podanie, czym.

Scjentyzm jest też ideologią, żadne twierdzenie naukowe nie mówi bowiem, że należy opierać swoje przekonania na wynikach nauki. Jeżeli kol. Maceox zna takie twierdzenie, proszę takie twierdzenie wskazać.

>A czy jest to do pogodzenia z wolnomyślicielstwem i propagowaniem światopoglądu opartego na nauce i świeckiej etyce?

Uwaga wyżej ma w pełni zastosowanie. Poza tym wolnomyślicielstwo polega na pewnej wewnętrznej niezależności także od "dorobku nauki", na przekraczaniu w myślach granic zakreślonych przez innych, niezależnie od tego, kim są ci "inni". Scjentysta nie jest więc wolnomyślicielem - jest wolnomyślicielem w bardzo wąskim znaczeniu, będąc niezależnym w przekonaniach od dogmatów religijnych - lecz przecież niewolniczo podąża za nauką.

>Tam gdzie w grę wchodzi wiara, tam nie ma dyskusji.

Wiara w jakim znaczeniu - logicznym czy psychologicznym (to nie to samo)? Z wiarą w znaczeniu logicznym oczywiście jest dyskusja. Z wiarą w znaczeniu psychologicznym nie ma dyskusji. Ale w tym znaczeniu i np. "z miłością nie ma dyskusji" ("serce nie sługa"), co nie oznacza, że trzeba odrzucać uczucia i że źle to o nich świadczy.

#5
07-08-2014 09:23
 Ocena 9 na 9
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
zawsze mi się wydawało że w racjonalizmie chodzi o intelektualna uczciwość względem samego siebie i później względem innych. W ogole się nie zastanawialem nad tym czy to jest ideologia czy tez nie. Bo po co? Póki co naukowe podejscie do rzeczywistosci pozwala tworzyc najwierniejsze modele opisujace rzeczywistosc. Nie znalazlem lepszego. Nie jest to latwe podejscie bo od czasu do czasu trzeba sie "pozegnac" z jakims wrosnietym w osobowsc swiatopogladem(mam kilka takich ktorych od dziecka nie poddalem w watpliwosc i zorientowalem sie dopiero kolo 30-tki . Im jestem mocniej do niego przywiazany tym trudniej ale ostatecznie okazuje sie ze warto. Zgadzam sie z Feynmanem ze nic nie wiemy na 100% ale prawda jest też że pewna wiedza zweryfikowana poprzez doswiadczenia i ich skutki jest bardziej wiarygodna od innej.

Wracajac do Twoich wypowiedzi. Nie bardzo rozumiem co masz do zaoferowania w zamian skoro twierdzisz ze racjonalne podejscie jest waskie i ograniczone(a ktore nie jest?). Na co mialbym to zamienic? masz na mysli te 6 pasmowe autostardy do nieba - Dogmaty religijne?


#6
07-08-2014 18:09
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
No i????
Co w zamian racjonalizmu/scientyzmu?

Czy chcesz nam zaoferowac katolicyzm? Przeciez Twoja argumentacja, ze racjonalizm tez nie jest perfekcyjny wiec przejdzmy na katolicyzm (wzglednie wiare w jakiegos bozka) oznacza nic innego jak kapitulacje Twojego teizmu - moj bog i moja wiara nie jest odpowiedzia na pytania ale twoj swiatopoglad jest ideologia wiec skoro jestes ideologiem to przejdz na katolicyzm.

Poza tym: model atomu Bohr´a byl moze niedokladny ale to wlasnie on (i moja racjonalna szkola podstawowa) pokazala mi tym (jeszcze) niedoskonalym modelem jak funkcjonuje atom i czym on w ogole jest. Czy Twoj bog i Twoja biblia moze mi to samo wyjasnic??
Czy biblia i bog sprawi, ze prace nad grafenem lub napedem jonowym zostana pomyslnie zakonczone? Czy sprawil, ze te prace w ogole sie zaczely??

Marny jestes, jesli fajnosc Twojej wiary i swiatopogladu musisz wykazywac niefajnoscia innych swiatopogladow.

Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi bonifacypijawa

>zawsze mi się wydawało że w racjonalizmie chodzi o intelektualna uczciwość względem samego siebie i później względem innych.

Ale przecież nie tylko o to.

W ogole się nie zastanawialem nad tym czy to jest ideologia czy tez nie. Bo po co? Póki co naukowe podejscie do rzeczywistosci pozwala tworzyc najwierniejsze modele opisujace rzeczywistosc. Nie znalazlem lepszego.

Jak to się przydaje do rozwiązania problemów natury moralnej?

>Wracajac do Twoich wypowiedzi. Nie bardzo rozumiem co masz do zaoferowania w zamian skoro twierdzisz ze racjonalne podejscie jest waskie i ograniczone(a ktore nie jest?). Na co mialbym to zamienic? masz na mysli te 6 pasmowe autostardy do nieba - Dogmaty religijne?

Nie: krytycyzm. Krytycyzm nie tylko w odniesieniu do religii, ale także i nauki.

#8
07-08-2014 19:32
 Ocena-3 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi rafal73
>No i????
>Co w zamian racjonalizmu/scientyzmu?

"Scjentyzmu". Czy "racjonaliści" muszą się koniecznie zajmować zagadnieniami teoretycznymi? Jest wiele ciekawszych dyscyplin, które mogą traktować hobbystycznie z równą pasją i zaangażowaniem, np. muzyka.

Ze swej strony polecam "racjonalistom" kompozycję "Strode Rode" z legendarnej płyty "Saxophone Collosus" (1956) Sonny'ego Rollinsa.

Myślę, że w utworze tym kluczowy dźwięk pojawia się na początku 1 minuty i 52 sekundy. Kulminuje on poprzedni bieg muzyki i wyznacza następujący po nim, tzn. cała muzyka niespokojnie (i jak się okazuje, bezskutecznie) dąży do jego powtórzenia. To tak, jakby w przechodzącym tłumie uśmiechnęła się do nas ładna dziewczyna i jakbyśmy pod wpływem tego wydarzenia - nie mogąc o nim zapomnieć i w końcu wracając wracając w to samo miejsce - próbowali spotkać ją znowu...

youtu.be/L7G4DciALDs

Sonny Rollins - saksofon tenorowy
Tommy Flanagan - fortepian
Doug Watkins - kontrabas
Max Roach - perkusja.

Czas poświęcony muzyce będzie z pewnością lepiej wykorzystany niż wtedy, gdy "racjonaliści" spędzać go będą na jałowych dociekaniach nad wiarą, itd.

#9
07-08-2014 19:52
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
>>No i????
>>Co w zamian racjonalizmu/scientyzmu?
> "Scjentyzmu". Czy "racjonaliści" muszą się koniecznie zajmować zagadnieniami teoretycznymi? Jest wiele ciekawszych dyscyplin, które mogą traktować hobbystycznie z równą pasją i zaangażowaniem, np. muzyka.
> Ze swej strony polecam "racjonalistom" kompozycję "Strode Rode" z legendarnej płyty "Saxophone Collosus" (1956) Sonny'ego Rollinsa.
> Myślę, że w utworze tym kluczowy dźwięk pojawia się na początku 1 minuty i 52 sekundy. Kulminuje on poprzedni bieg muzyki i wyznacza następujący po nim, tzn. cała muzyka niespokojnie (i jak się okazuje, bezskutecznie) dąży do jego powtórzenia. To tak, jakby w przechodzącym tłumie uśmiechnęła się do nas ładna dziewczyna i jakbyśmy pod wpływem tego wydarzenia - nie mogąc o nim zapomnieć i w końcu wracając wracając w to samo miejsce - próbowali spotkać ją znowu...
> youtu.be/L7G4DciALDs
> Sonny Rollins - saksofon tenorowy
> Tommy Flanagan - fortepian
> Doug Watkins - kontrabas
> Max Roach - perkusja.
>Czas poświęcony muzyce będzie z pewnością lepiej wykorzystany niż wtedy, gdy "racjonaliści" spędzać go będą na jałowych dociekaniach nad wiarą, itd.
>

Czyli duzo powiedziales nic nie przekazujac

A pozniej sie dziwisz, ze Ci wytykaja erystyke.
Na tak idiotyczna "odpowiedz" masz czas. Ale jak Ci brak argumentow to wykrecasz sie brakiem czasu.

Czyli reasumujac: nie masz nic do powiedzenia wiec p*****lisz o szopenie

> "Scjentyzmu". Czy "racjonaliści" muszą się koniecznie zajmować zagadnieniami teoretycznymi? Jest wiele ciekawszych dyscyplin, które mogą traktować hobbystycznie z równą pasją i zaangażowaniem, np. muzyka.

A co mam zrobic? Ty wyjezdzasz z bogiem i belkoczesz, ze plonacy krzew przekazal takiemu jednemu gosciowi 10 przykazan, ktore sprawily, ze swiat sie nie wyrznal a ja mam to bez teoretyzowania przyjac za prawde i grzecznie Ci przytakiwac?

Dla Ciebie kazdy, kto krytycznie patrzy na religie, biblie i bogow powinien zajac sie czym innym?

Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi rafal73

>Dla Ciebie kazdy, kto krytycznie patrzy na religie, biblie i bogow powinien zajac sie czym innym?

Nie, tylko ten, co robi to nieudolnie.

#11
07-08-2014 20:08
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
>>Dla Ciebie kazdy, kto krytycznie patrzy na religie, biblie i bogow powinien zajac sie czym innym?
> Nie, tylko ten, co robi to nieudolnie.

A o stopniu nieudolnosci decydujesz oczywiscie Ty

#12
08-08-2014 11:51
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
>>Sądzę, że racjonalizm to szczerość na wysokim poziomie kultury i wiedzy. Odrzucenie wiary we wszelkie ideologie,
> To, co szumnie nazywa się tu (na portalu) racjonalizmem,
Tu na portalu? Proszę o wskazanie linków do konkretnych wypowiedzi lub artykułów, wówczas będzie można na ten temat porozmawiać. Ja widzę bardzo duże rozbieżności w pojmowaniu racjonalizmu u wielu osób współtworzących portal lub wypowiadających się na forum.

>to nic innego jak scjentyzm:
Pan taką etykietkę przylepia i sprawa załatwiona? To oczywiście Pańskie prawo, by wrzucać wszystko do jednego wora i nazywać wedle Pańskiego uznania.

>Jeżeli racjonalizm, o który tu chodzi
Ale o który GDZIE chodzi? Ponownie poproszę o wskazanie konkretnych artykułów lub wypowiedzi, o których chciałby Pan porozmawiać.

>różni się o scjentyzmu, proszę o podanie, czym
Widzę, że skorzystał Pan z wikipedii w przypadku scjentyzmu, proszę zatem z niej skorzystać również w przypadku racjonalizmu. Czy dla Pana to są pojęcia tożsame?

>Scjentyzm jest też ideologią,
Jeśli chodzi o pojęcie "ideologii" również może być pomocna wikipedia.

>żadne twierdzenie naukowe nie mówi bowiem, że należy opierać swoje przekonania na wynikach nauki.
Przepraszam, a jak Pan rozumie "naukowe" i po co Pan je tu wplątuje? Ja tylko sądzę, że lepiej jest nie kłamać i nie popadać w sprzeczność z nauką.

>Jeżeli kol. Maceox zna takie twierdzenie, proszę takie twierdzenie wskazać.
Jakoś Panu nauka nie przeszkadzała, by je przed chwilą sformułować.

>>A czy jest to do pogodzenia z wolnomyślicielstwem i propagowaniem światopoglądu opartego na nauce i świeckiej etyce?
>Uwaga wyżej ma w pełni zastosowanie.
Chce Pan przypisać mi twierdzenie, którego nigdy nie wypowiedziałem. Jak to było z tą logiką u Pana? Napisałem o światopoglądzie oparytm na nauce i świeckiej etyce i proszę mi powiedzieć, czy Pan rozumie funkcję spójnika "i"?

>Poza tym wolnomyślicielstwo polega na pewnej wewnętrznej niezależności także od "dorobku nauki",
Rzeczywiście jest widoczne, że Pańskie twierdzenia są bardzo niezależne od dorobku nauki, ale proszę pozostawić wolność wyboru tym, którzy chcą go jednak akceptować.

>na przekraczaniu w myślach granic zakreślonych przez innych, niezależnie od tego, kim są ci "inni".
Wyjątkowo się z Panem zgadzam - należy odrzucać wszelkie dogmaty.

>Scjentysta nie jest więc wolnomyślicielem - jest wolnomyślicielem w bardzo wąskim znaczeniu, będąc niezależnym w przekonaniach od dogmatów religijnych - lecz przecież niewolniczo podąża za nauką.
To proszę się spierać ze scjentystami. Jednak trudno mi zrozumieć, co ma tu znaczyć "niewolniczo", chyba że Pan może sprawić, że przestanie obowiązywać któreś z praw fizyki. Może Pan tak sprawić?"

>>Tam gdzie w grę wchodzi wiara, tam nie ma dyskusji.
>Wiara w jakim znaczeniu - logicznym czy psychologicznym (to nie to samo)?
Poproszę o definicje, gdyż nie wiem, o czym Pan mówi.

Dla mnie wiara to przyjmowanie danego twierdzenia za prawdziwe bez empirycznego uzasadnienia, a jednocześnie antysceptyczna postawa związana z osobowością autorytarną wpajana we wcześnym dzieciństwie.

>Z wiarą w znaczeniu psychologicznym nie ma dyskusji. Ale w tym znaczeniu i np. "z miłością nie ma dyskusji" ("serce nie sługa"), co nie oznacza, że trzeba odrzucać uczucia i że źle to o nich świadczy.
Nie do końca rozumiem ten wywód. Nie wiem, co miałoby oznaczać, że trzeba odrzucać uczucia i że źle to o nich świadczy. Przepraszam, ale ja nawet w ogóle nie rozumiem, co Pan tu chciał przekazać.

Uczucia są istotnym elementem ludzkiej psychiki:
pl.wikipedia.org/wiki/Emocja
I co ma źle o nich świadczyć? Co Pan chce tu odrzucać?

#13
08-08-2014 12:10
 Ocena 1 na 3
Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi maceox

Jeżeli nie jesteś w stanie uchwycić absolutnie żadnego ze znaczeń, to może nie powinieneś się udzielać na "Racjonaliście"? Czy jeżeli powiem, że jest godzina 12.08, też zapytasz mnie, co to jest czas? Najwyraźniej Twoja obecność na forum tłumaczy się patetycznym i żałośnie ostentacyjnym "odrzuceniem wiary", niczym więcej.

Przeczytaj jeszcze raz mój post, albo nie odpowiadaj na niego, jeżeli nie jesteś w go stanie zrozumieć. Szanuj mój czas.

#14
08-08-2014 13:19
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
>Jeżeli nie jesteś w stanie uchwycić absolutnie żadnego ze znaczeń, to może nie powinieneś się udzielać na "Racjonaliście"?
To Pańska propozycja. Pozwoli Pan, że decyzję podejmę jednak sam (chyba że na Pański wniosek zostanę zbanowany).

>Czy jeżeli powiem, że jest godzina 12.08, też zapytasz mnie, co to jest czas?
A do czego ma się odnosić Pańskie "też"? Czy ja kiedykolwiek pytałem Pana, co to jest czas?

>Najwyraźniej Twoja obecność na forum tłumaczy się patetycznym i żałośnie ostentacyjnym "odrzuceniem wiary", niczym więcej.
Najwyraźniej ma Pan wysokie mniemanie o ludziach, z którymi Pan rozmawia i szanuje ich zgodnie z chrześniajńskim przykazaniem miłości bliźniego - prawdopodobnie jak siebie samego. Przy tym wie Pan o mnie zapewne więcej, niż ja sam.

>Przeczytaj jeszcze raz mój post,
Przeczytałem go kilkakrotnie, a potem jeszcze raz przy udzielaniu odpowiedzi na poszczególne twierdzenia.

>albo nie odpowiadaj na niego, jeżeli nie jesteś w go stanie zrozumieć.
Przepraszam, ale prosiłbym jednak o możliwość zadania dodatkowych pytań. Nie jestem jakoś szczególnie bystry i czasem długo zastanawiam się nad niektórymi zagadnieniami. Niektórych "skrótow myślowych" mogę zwyczajnie nie rozumieć i wówczas dopytuję. Chcę mieć pewność, czy dobrze Pana zrozumiałem i dlatego i wolę się upewnić, co Pan miał na myśli, zwłascza jeżeli czegoś nie rozumiem.

>Szanuj mój czas.
I nawzajem. Proszę mi szczerze powiedzieć, czy usiłował się choć minimalnie zastanowić nad moją odpowiedzią merytorycznie, czy też odstrzelił Pan ripostę bez żadnego pomyślunku, gdyż wartości merytorycznej nie było w niej wcale?

Proszę Pana, aby powściągnął Pan emocje, gdyż jesteśmy na racjonalistycznym portalu i aby Pan jednak spróbował zastanowić się MERYTORYCZNIE nad moimi pytaniami, które zadałem w celu lepszego zrozumienia Pańskiej wypowiedzi:

maceox:
Proszę o wskazanie linków do konkretnych wypowiedzi lub artykułów, wówczas będzie można na ten temat porozmawiać. Ja widzę bardzo duże rozbieżności w pojmowaniu racjonalizmu u wielu osób współtworzących portal lub wypowiadających się na forum.


Elasp:
to nic innego jak scjentyzm

maceox:
Pan taką etykietkę przylepia i sprawa załatwiona?


Elasp:
Jeżeli racjonalizm, o który tu chodzi

maceox:
Ale o który GDZIE chodzi? Proszę o wskazanie linków do konkretnych wypowiedzi lub artykułów.


Elasp:
Jeżeli racjonalizm, o który tu chodzi różni się o scjentyzmu, proszę o podanie, czym

maceox:
Czy dla Pana to są pojęcia tożsame?


A teraz prosiłbym o szczególne skupienie i uwagę, gdyż to merytorycznie ciekawy temat:
Elasp:
Scjentyzm jest też ideologią, żadne twierdzenie naukowe nie mówi bowiem, że należy opierać swoje przekonania na wynikach nauki. Jeżeli kol. Maceox zna takie twierdzenie, proszę takie twierdzenie wskazać.

Cytat:
Napisałem o światopoglądzie oparytm na nauce i świeckiej etyce i proszę mi powiedzieć, czy Pan rozumie funkcję spójnika "i"?

Czy Pan jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie merytorycznie? Gdyż ja między innymi z Pańskiej inspiracji użyłem wlaśnie spójnika "i", ale jak na razie, to ja odczuwam, że to Pan zupełnie nie szanuje mojego czasu.
Proszę mi wskazać, gdzie ja napisałem, że należy opierać swe przekonania wyłącznie na nauce? Przypisuje mi Pan scjentyzm w Pańskim jego rozumieniu i takim mnie Pan widzi, jakim mnie sobie Pan wyobraził, a co ja mogę za to?

Elasp:
Scjentysta nie jest więc wolnomyślicielem - jest wolnomyślicielem w bardzo wąskim znaczeniu, będąc niezależnym w przekonaniach od dogmatów religijnych - lecz przecież niewolniczo podąża za nauką.

maceox:
Jednak trudno mi zrozumieć, co ma tu znaczyć "niewolniczo", chyba że Pan może sprawić, że przestanie obowiązywać któreś z praw fizyki. Może Pan tak sprawić?


Elasp:
Wiara w jakim znaczeniu - logicznym czy psychologicznym (to nie to samo)?

maceox:
Poproszę o definicje, gdyż nie wiem, o czym Pan mówi.


Jednocześnie proszę zwrócić uwagę na to, że poza pytaniami zająłem również merytorycznie stanowisko i proszę wrócić do mojego posta. Na przykład:

maceox:
Dla mnie wiara to przyjmowanie danego twierdzenia za prawdziwe bez empirycznego uzasadnienia, a jednocześnie antysceptyczna postawa związana z osobowością autorytarną wpajana we wcześnym dzieciństwie.

Zgadza się Pan z ta definicją wiary, czy nie?

Jednocześnie najbardziej proszę o wyjaśnienie poniższego sformułowania:
Elasp:
Z wiarą w znaczeniu psychologicznym nie ma dyskusji. Ale w tym znaczeniu i np. "z miłością nie ma dyskusji" ("serce nie sługa"), co nie oznacza, że trzeba odrzucać uczucia i że źle to o nich świadczy.


Ja tu również zająłem stanowisko merytorcyznie:
maceox:
Uczucia są istotnym elementem ludzkiej psychiki:
pl.wikipedia.org/wiki/Emocja


Bardzo proszę o spokojne i rzetelne zapoznanie się z moimi pytaniami i argumentami i o merytoryczne odpowiedzi.
Racjonalizm to również kultura dyskusji. W moim mniemaniu sprzeczne z nią jest przypisywanie oponentowi twierdzeń, ktorych nigdy nie wypowiedział i postaw, z którymi się nie utożsamia, a Pan mnie i wszystkich racjonalistow od razu do wora "scjentyzm" wrzucił i przypisał nam jakieś w Pańskim mniemaniu wygłaszane przez nas twierdzenia, z którymi ja się zupełnie nie zgadzam, a niektórych wręcz nie rozumiem.

Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi maceox

>>Czy jeżeli powiem, że jest godzina 12.08, też zapytasz mnie, co to jest czas?
>A do czego ma się odnosić Pańskie "też"? Czy ja kiedykolwiek pytałem Pana, co to jest czas?

Czy Pan naprawdę nie rozumie, co się do Pana mówi? Nie rozumie Pan, że przykład z czasem jest mój i że służy ilustracji (na zasadzie "per analogiam").


>>Przeczytaj jeszcze raz mój post,
>Przeczytałem go kilkakrotnie, a potem jeszcze raz przy udzielaniu odpowiedzi na poszczególne twierdzenia.
>>albo nie odpowiadaj na niego, jeżeli nie jesteś w go stanie zrozumieć.

>Przepraszam, ale prosiłbym jednak o możliwość zadania dodatkowych pytań. Nie jestem jakoś szczególnie bystry i czasem długo zastanawiam się nad niektórymi zagadnieniami. Niektórych "skrótow myślowych" mogę zwyczajnie nie rozumieć i wówczas dopytuję. Chcę mieć pewność, czy dobrze Pana zrozumiałem i dlatego i wolę się upewnić, co Pan miał na myśli, zwłascza jeżeli czegoś nie rozumiem.


>Proszę Pana, aby powściągnął Pan emocje, gdyż jesteśmy na racjonalistycznym portalu i aby Pan jednak spróbował zastanowić się MERYTORYCZNIE nad moimi pytaniami, które zadałem w celu lepszego zrozumienia Pańskiej wypowiedzi:

> maceox:
Proszę o wskazanie linków do konkretnych wypowiedzi lub artykułów, wówczas będzie można na ten temat porozmawiać. Ja widzę bardzo duże rozbieżności w pojmowaniu racjonalizmu u wielu osób współtworzących portal lub wypowiadających się na forum.


To proszę wziąć w "Wikipedii" hasło "racjonalizm" i porównać ze "scjentyzmem", a następnie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nie chodzi tak naprawdę o to samo.

Ażeby nie było wątpliwości:

Racjonalizm światopoglądowy (łac.) ratio - rozum; rationalis - rozumny, rozsądny) - współczesny ruch filozoficzno-światopoglądowy zapoczątkowany w XVIII wieku. Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania.

Scjentyzm (od łac. scientia - wiedza) - zespół poglądów filozoficznych głoszących, że prawdziwą i w pełni uzasadnioną wiedzę o rzeczywistości dostarczają jedynie nauki przyrodnicze[1]. Rozwinął się w drugiej połowie XIX wieku z empiryzmu i pozytywizmu. Za jego twórcę uważa się Augusta Comte. Według tego poglądu nauki szczegółowe, wolne od nieweryfikowalnych eksperymentalnie teorii, które nie mają ambicji wyjaśniania wszystkiego na podstawie jednej, apriorycznie przyjętej zasady filozoficznej, są jedyną drogą do uzyskania rzetelnej wiedzy o rzeczywistości. Tylko te zagadnienia mogą być sensownie rozwiązane, bądź dadzą się wyjaśnić językiem tak zdefiniowanych nauk szczegółowych. Wszystkie inne problemy są nierozstrzygalne (z powodu ograniczeń metody[potrzebne źródło]) lub całkowicie nonsensowne i wynikają z niejasności językowych. Idea scjentyzmu jako postawy myślowej wyraża się w haśle: "Nauka zamiast religii".

Pytanie: czym w istocie różni się (tak zdefiniowany) racjonalizm od (tak zdefiniowanego) scjentyzmu?

> Elasp:
to nic innego jak scjentyzm


> maceox:
Pan taką etykietkę przylepia i sprawa załatwiona?


Odpowiedź na pytanie wyżej będzie odpowiedzią i na to pytanie.

> Elasp:
Jeżeli racjonalizm, o który tu chodzi


> maceox:
Ale o który GDZIE chodzi? Proszę o wskazanie linków do konkretnych wypowiedzi lub artykułów.


I na to już jest odpowiedż powyżej.

> Elasp:
Jeżeli racjonalizm, o który tu chodzi różni się o scjentyzmu, proszę o podanie, czym

> maceox:
Czy dla Pana to są pojęcia tożsame?


Dla mnie tak. Jeżeli wyżej wymienione pojęcia są różne, proszę wskazać istotną (a nie np. stylistyczną) różnicę.

> A teraz prosiłbym o szczególne skupienie i uwagę, gdyż to merytorycznie ciekawy temat:Elasp:
Scjentyzm jest też ideologią, żadne twierdzenie naukowe nie mówi bowiem, że należy opierać swoje przekonania na wynikach nauki. Jeżeli kol. Maceox zna takie twierdzenie, proszę takie twierdzenie wskazać.
>


>Cytat:
Napisałem o światopoglądzie oparytm na nauce i świeckiej etyce i proszę mi powiedzieć, czy Pan rozumie funkcję spójnika "i"?


Tak, ale wyżej napisał Pan o odrzuceniu wszystkich ideologii oipartej na wierze. Ja zaś twierdzę, że taka ideologią jest właśnie racjonalizm (lub scjentyzm(, bo twierdzi, że należy przekonania opierać na nauce, a teza, że należy przekonania opierać na nauce nie opiera się na nauce.

>Czy Pan jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie merytorycznie? Gdyż ja między innymi z Pańskiej inspiracji użyłem wlaśnie spójnika "i", ale jak na razie, to ja odczuwam, że to Pan zupełnie nie szanuje mojego czasu.

Odpowiedź wyżej.

> Proszę mi wskazać, gdzie ja napisałem, że należy opierać swe przekonania wyłącznie na nauce?

Przecież chyba na tym racjonalizm polega. Na czym innym chce Pan oprzeć przekonanie, skoro poza nauką jest tylko wiara (w coś)?

>Przypisuje mi Pan scjentyzm w Pańskim jego rozumieniu i takim mnie Pan widzi, jakim mnie sobie Pan wyobraził, a co ja mogę za to?

Odpowiedzi powyżej przesadzają sprawę. Nie jest to kwestia moich pragnień, ale znaczeń i ich logiki.

> Elasp:
Scjentysta nie jest więc wolnomyślicielem - jest wolnomyślicielem w bardzo wąskim znaczeniu, będąc niezależnym w przekonaniach od dogmatów religijnych - lecz przecież niewolniczo podąża za nauką.


> maceox:
Jednak trudno mi zrozumieć, co ma tu znaczyć "niewolniczo", chyba że Pan może sprawić, że przestanie obowiązywać któreś z praw fizyki. Może Pan tak sprawić?


Nie, ale jeżeli nauka twierdzi, że A jest B, to racjonalista musi uznać, że A jest B. Jeżeli tego nie robi, nie jest racjonalny.


> [cytat=Elasp]Wiara w jakim znaczeniu -

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365