Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
05-08-2014 21:58Mariusz Agnosiewicz (moderator)Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
Ocena 6 na 6


Taki oto obrazek* dedykowała Racjonaliście Myśl Anarchistyczna z następującą pretensją:
Cytat:
Z dedykacją dla Racjonalista.pl, bo od jakiegoś czasu ten "racjonalny" portal próbuje (?) uskuteczniać propagandę anarcho-kapitalistyczną.

Wszystko dlatego, że wstawiliśmy jeden (!) cytacik z Murray'a Rothbarda, który na dodatek można interpretować na różne sposoby. Na podobnej zasadzie Racjonalistę krytykuje wiele różnych środowisk ideo-politycznych. Socjaliści za to, że pokazujemy także sposób argumentowania i myślenia kapitalistów. Kapitaliści za to, że pokazujemy argumenty na rzecz socjalizmu. Tym razem foch od anarchisty za pokazanie anarchokapitalizmu. Racjonalizm uczy myśleć, nie wyznawać. Racjonalista, który jest politycznym realistą może dojść do wniosku, że w każdej doktrynie politycznej może się kryć mniej lub więcej ziaren prawdy i dorzeczności. Nie ma ideologii, która jest uniwersalna czasowo i geograficznie, takiej która zawsze i wszędzie będzie dobrze działać, lecz każda ideologia może trafić na swój czas i miejsce w których działać będzie lepiej niż ideologie konkurencyjne. Dlatego racjonaliści muszą wśród wszystkich ideologii poszukiwać tej optymalnej na nasz czas i miejsce. Jeśli zaś wśród istniejących nie odnajduje optymalnej dla naszego miejsca i czasu - wypada zaproponować nową ideę lub nową syntezę.

Jeśli zaś idzie o owe święte oburzenia, którymi raczą nas co jakiś czas Wyznawcy takiej czy innej doktryny, nie zamierzamy ubiegać się o certyfikaty czystości ideologicznej. Racjonalista chce jednak móc prowadzić twórczy intelektualnie dialog z przedstawicielami wszystkich doktryn, które mają na celu udoskonalenie naszego społeczeństwa i państwa. W żadnym razie nie wyłączając nurtów antysystemowych. Poza tym im więcej udaje się znajdować płaszczyzn do rozmowy pomiędzy skłóconymi wyznawcami grup politycznych i religijnych, tym więcej generuje się synergii w społeczeństwie, tym mniej patologii ze strony grup interesów wykorzystujących media do skłócania ze sobą różnych grup społecznych.

Coraz więcej szczerych ideowców zauważa, że fundamentalistyczne odmiany ich idei są wykorzystywane w polityce "divide et impera" na nieco wyższych szczeblach drabiny społecznej. I dotyczy to wszelkich możliwych idei. Ideowe środowiska francuskiej lewicy ogłosiły niedawno, że zerwanie z sektowością ideowej lewicy, pozwoli jej przezwyciężyć dominację lewicy cynicznej i kawiorowej.
Zachęcamy do zrywania z sektowością i szukania tego, co nas łączy, by zacząć poważnie zmieniać otaczającą nas rzeczywistość.

[*] Przedstawieni superbohaterowie to personifikacje anarchizmu (barwy czarno-czerwone) oraz anarchokapitalizmu (barwy czarno-żółte)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#76
10-08-2014 20:20
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
Czy to oznacza, że nie wiesz czy jesteś szczęśliwy i nie dowiesz się, dopóki ktoś Ci nie powie? To poważny powód, żeby zgłębiać ten temat. Jeśli jesteś zainteresowany, wyślę Ci coś na maila.

>>Jeśli znasz jakiś uniwersalny wyznacznik szczęścia, to wal śmiało.
> To, że nie znam, nie znaczy, że go nie ma.
Możesz mieć rację. Są ludzie, którzy są szczęśliwi zawsze, niezależnie od okoliczności.
Chyba dobrym przykładem jest Eckhart Tolle. Wyjaśnia swoją teorię w książce "Potęga teraźniejszości".

#77
10-08-2014 20:30
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
> Właśnie tak brzmiało moje wcześniejsze pytanie ("Co jest wyznacznikiem szczęścia"). Nad tym trzeba się zastanowić.

Ale tu pytałem się o o wyznacznik moralności czynu, a nie wyznacznik szczęścia.

Jeśli o to drugie chodzi to stan trwałem zadowolenia wydaje się niezłą definicją. A wtedy o wyznaczniki już nie trudno.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Episode_2
Czy rzeczywiscie prowadzi do oświecenia i "odnalezienia prawdziwego ja"?
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#79
10-08-2014 21:35
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Czy rzeczywiscie prowadzi do oświecenia i "odnalezienia prawdziwego ja"?
A powiem Ci, że tego nie wiem, bo trzeba by wiedzieć, na czym to ma polegać. Wolę nie używać takich niedookreślonych terminów.
Ale na pewno podnosi poziom odczuwanego szczęścia. Tylko, wiadomo, trzeba zrozumieć, co gościu pisze i ćwiczyć. Przeczytanie może nie wystarczyć.
Nie znam danych statystycznych, ilu osobom pomogła.

#80
10-08-2014 21:50
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Hodża
>>Taki oto obrazek* dedykowała Racjonaliście "Myśl Anarchistyczna" z następującą pretensją
>Poetyka tego typu materiałów propagandowych, odwołująca się wprost do przemocy, kompromituje nadawcę. Tego rodzaju ruchy polityczne ewidentnie bazują na napalonej, sfrustrowanej młodzieży, chętnej żeby komuś przyfasować obojętnie z jakiego powodu. Żaden partner do dyskusji. Nie ma się czym przejmować.
>
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.


Tego rodzaju ruchy najprawdopodobniej nie mają nic wspólnego z prawdziwym anarchizmem.
Prawdziwy, świadomy anarchizm, nie bazuje "na napalonej, sfrustrowanej młodzieży". Bazuje na ludziach - niezależnie od wieku - przekonanych, że zniesienie represyjnych systemów ekonomiczno-społecznych jest ratunkiem dla ludzkości. Zniesienie i (uwaga!) zastąpienie organizacją ekonomiczno-społeczną opartą na sprawiedliwości i dobrowolności.

Ciekawe... że świadomi anarchiści nie są napaloną młodzieżą, żądną anarchii w sensie potocznym - czyli zwykłego bezhołowia. Z reguły są to ludzie w wieku wskazujacym na znaczną dojrzałość.

Jestem zaskoczona, że na portalu racjonalistów takie bzdety się wygaduje!

Nikt do tej pory nie określił dokładnie momentu w historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota.

P.S.
Polecam zaznajomienie się najpierw z ideami anarchizmu (jest ich kilka, ja jestem zwolenniczką anarcho-syndykalizmu), a potem dopiero wyrażanie sądów!

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Episode_2
> Wolę nie używać takich niedookreślonych terminów.

Użyto ich w krótkich omówieniach książki (notka), dlatego zadałem Ci to pytanie nie wgłębiają się zbytnio w terminy.

> Ale na pewno podnosi poziom odczuwanego szczęścia.

Jakie jest Twoje odczucie - jest to wg Ciebie stałe? Rozumiem, że czytałeś i praktykowałeś.

> Tylko, wiadomo, trzeba zrozumieć, co gościu pisze i ćwiczyć.

Oczywiście.

> Przeczytanie może nie wystarczyć.
>Nie znam danych statystycznych, ilu osobom pomogła.

Odsłuchałem sobie to:
www.youtube.com/watch?v=vCAXN1K5WIg
Pachnie trochę Carlem Gustawem Jungiem, a trochę buddyzmem.
Sprawę z linka można by skrócić do stwierdzenia "pozytywną podstawą tego, co się robi czy myśli jest świadomość".
Świadomość jak najbardziej, ale współczesna psychologia i psychoterapia nie podziela twierdzenia Eckharta Tolle o pochodzeniu tzw. "cudzych myśli". Zazwyczaj są to konkretne osoby, które bezwiednie kalkujemy. One też kalkują od konkretnych osób itd.
Pozdrawiam
PS nie chcę Cię zniechęcać, ale mimo wszystko dobrze, by za Tolle'm stały jakieś dane statystyczne. Inaczej to głównie miłe dla ucha opowieści i z pewnością przemiłe spędzanie czasu w towarzystwie wokół takiej, czy innej osi praktyk [Załącznik]

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Episode_2

>Nie napisałem, że człowiek jest szczęśliwy, kiedy jest przekonany, że jest szczęśliwy.
>Chociaż zwykle tak jest.

Nie, ale sugerujesz, że człowiek wie najlepiej, kiedy jest szczęśliwy, a kiedy nie.

>>Satysfakcja moralnie uprawniona.
>Jeśli ktoś ewidentnie krzywdzi innych ludzi to oczywiście, inni mają prawo się bronić.
>(Chyba, że chodzi Ci o coś innego.)

Satysfakcja moralnie nieuprawniona jest - powiedziałbym - szczęściem rzekomym. Słowo "szczęście" przypomina słowo "własność": ażeby mieć własność nie wystarczy mieć jakąś rzecz w swoich rękach, trzeba mieć jeszcze prawo własności do niej, tytuł własności. Gdy go nie ma ,własność jest rzekoma, mimo namacalności doświadczenia, że coś "mam".

>Nie twierdzę, że nie powinno być absolutnie żadnych granic.
>Jeśli ktoś nikomu nie robi krzywdy to nie widzę podstaw do odmawiania mu prawa do satysfakcji ze swojego życia.

Chyba twierdzisz to, co ja (o moralnym uprawnieniu). Wszystko zależy od tego, jak rozumiesz "krzywdę".

>Człowiek zwykle odczuwa satysfakcję moralną gdy postępuje w zgodzie ze swoim systemem wartości.

Taka satysfakcję odczuwa złodziej, który powstrzymał się od kradzieży we własnej okolicy. Przestępcy też odczuwają satysfakcję, gdy przeszli przez życie nie naruszywszy kodeksu przestępczego.

>Tylko że tu rozmawiamy o dwóch różnych sprawach.
>Pierwszy temat to kiedy człowiek jest szczęśliwy, a innym tematem jest, kiedy ma prawo być szczęśliwy.

Myślę, że analogia w własnością ma zastosowanie.

Elasp (6859 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Sygnał

>Ale tu pytałem się o o wyznacznik moralności czynu, a nie wyznacznik szczęścia.

Nad tym właśnie trzeba się zastanowić. Wyznacznik moralności powinien też być w. szczęścia.

>Jeśli o to drugie chodzi to stan trwałem zadowolenia wydaje się niezłą definicją. A wtedy o wyznaczniki już nie trudno.

To określenie wydaje mi się jednak zbyt szerokie - nie każdy stan trwałego zadowolenia zasługuje na miano szczęścia.

Można bowiem np. sprawić, że ludzie w obozach pracy - po podwyższeniu im racji żywnościowych - będą trwale zadowoleni. Czy jednak patrząc, jak cieszą się ci ludzie z dodatkowej porcji chleba, nazwiemy ich szczęśliwymi, czy raczej nieszczęśliwymi, którym należy pomóc (wyzwalając ich)?

#84
11-08-2014 11:11
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>>>Jak widzę niżej, kol. Elasp zdenerwował się tu na Ciebie i strzelił focha, okazując przy tym swoją niecierpliwość.
>>Ale widzę, ze tu przyjmujesz role interpretatora jego słów...
>Czasem tak faktycznie robię. Czy to źle? Jeśli tak, proszę uzasadnij.
Robisz to, co uważasz za stosowne i to jest Twoje prawo, oczywiście...

>W rzeczach ważnych dla mnie liczę na konfrontację z podmiotem interpretowanego zachowania, czy też wyrażonej myśli. Jak tu:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,630910#w631435
Bardzo elegancko, tylko pytanie, jaki jest ogólny efekt. Czy sądzisz, że Ciebie to dogadanie się wzbogaciło lub, że wzbogaciło ono Elaspa?
Gdyż jeśli o mnie chodzi, to wolę by sprecyzował swe twierdzenia, gdyż dopóki nie jestem pewien, czy je rozumiem, dopóty mogę strzelać w ciemno.
Na przykład wystarczy wrzucić do jednego wora scjentyzm z racjonalizmem, wiarę w ideologie z praktycznymi założeniami (dokonywanymi w braku pełnej wiedzy), wiarę z miłością i już jesteśmy w kościele, w którym coś tam może dzwoniło i mamy mieszankę, która pozwala atakować inaczej myślących. A Ty jesteś tak dobry i Elaspa interpretujesz ze zrozumieniem...

>Dobrze jest wyrażać siebie i pokazywać ludziom, co o ich zachowaniach myślimy. Byle przy zachowaniu kultury.
Jestem za. Też mi się wydaje, że racjonalizm to również kultura.

Pozdrowienia

Episode_2 (3284 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
>Wyznacznik moralności powinien też być w. szczęścia.
Tylko że człowiek tak nie działa, jak za naciśnięciem guziczka i nie będzie automatycznie szczęśliwy wtedy, kiedy powinien.
Chyba, że z definicji - człowiek jest szczęśliwy wtedy kiedy... niezależnie od tego, co mu się wydaje.

> To określenie wydaje mi się jednak zbyt szerokie - nie każdy stan trwałego zadowolenia zasługuje na miano szczęścia.
Zgoda.

> Można bowiem np. sprawić, że ludzie w obozach pracy - po podwyższeniu im racji żywnościowych - będą trwale zadowoleni. Czy jednak patrząc, jak cieszą się ci ludzie z dodatkowej porcji chleba, nazwiemy ich szczęśliwymi, czy raczej nieszczęśliwymi, którym należy pomóc (wyzwalając ich)?
To teraz mi powiedz, dlaczego nazywasz ich nieszczęśliwymi, mimo, że nie robią nic niemoralnego.

#86
11-08-2014 13:07
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
>>Nie napisałem, że człowiek jest szczęśliwy, kiedy jest przekonany, że jest szczęśliwy.
>>Chociaż zwykle tak jest.
> Nie, ale sugerujesz, że człowiek wie najlepiej, kiedy jest szczęśliwy, a kiedy nie.
Sprecyzuję - człowiek może się mylić co do tego, czy jest szczęśliwy, ale inni mogą się mylić o wiele bardziej co do niego. A jeśli go nie znają, to mogą tylko zgadywać, czy on jest szczęśliwy.

> Satysfakcja moralnie nieuprawniona jest - powiedziałbym - szczęściem rzekomym.
Całkowicie inaczej rozumiem szczęście rzekome.

>Słowo "szczęście" przypomina słowo "własność"
To też inaczej widzę.
Szczęście jest naszą własnością, gdy nie jest uzależnione od czynników zewnętrznych. Gdy nasze szczęście jest zależne np. od innych osób to wtedy ktoś inny jest właścicielem naszego szczęścia. Ale to nie tak dosłownie.

> Chyba twierdzisz to, co ja (o moralnym uprawnieniu). Wszystko zależy od tego, jak rozumiesz "krzywdę".
To jest temat rzeka.

> Taka satysfakcję odczuwa złodziej, który powstrzymał się od kradzieży we własnej okolicy. Przestępcy też odczuwają satysfakcję, gdy przeszli przez życie nie naruszywszy kodeksu przestępczego.
Tak, mówiłem o faktach.

> Myślę, że analogia w własnością ma zastosowanie.
Przyjmę na chwilę Twoją analogię.
Nie dla każdego prawo własności jest święte i jest warunkiem korzystania. Jak idę do parku przyrody to nie przeszkadza mi, że ten park nie jest mój, tylko cieszę się nim.

Kiedyś byłem w górach. Wiatr był tak straszny że potargał mi pelerynę foliową, w końcu strzępki odfrunęły. Zimno, idę parę minut, patrzę, a na szlaku leży inna peleryna, nie zniszczona. Wziąłem sobie i byłem zadowolony.

Episode_2 (3284 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Jacek Głodzik
> Wolę nie używać takich niedookreślonych terminów.
>Użyto ich w krótkich omówieniach książki (notka), dlatego zadałem Ci to pytanie nie wgłębiają się zbytnio w terminy.
Czyli miałem rację, że jeśli odpowiem, to i tak nic z tego nie będziesz wiedział.

>Jakie jest Twoje odczucie - jest to wg Ciebie stałe? Rozumiem, że czytałeś i praktykowałeś.
U mnie nie jest stałe. (u dwojga moich znajomych tak) Często mi umyka.
Jeśli chcę być znów szczęśliwy to muszę o tym sobie przypomnieć.
A czasem to nie wystarcza i trzeba się bardziej postarać i zrobić praktykę.
Czasem dostaję taką dawkę endorfin, że aż chce mnie rozerwać że szczęścia. Oczywiście bez powodu i na zawołanie, kwestia kilku sekund.

>współczesna psychologia i psychoterapia nie podziela twierdzenia Eckharta Tolle o pochodzeniu tzw. "cudzych myśli". Zazwyczaj są to konkretne osoby, które bezwiednie kalkujemy. One też kalkują od konkretnych osób itd.
Trzeba tu powiedzieć jedną rzecz. Większość ludzi nie uznaje naturalizmu i zwykle do swoich nawet bardzo słusznych spostrzeżeń dorabiają jakąś fantastyczną interpretację.
Czasem wystarczy ją ignorować, a czasem trzeba sobie przetłumaczyć z "ichniego" na swoje. W skrócie powiem - nie traktować tego dosłownie, tylko próbować zrozumieć, co autor chce przez to powiedzieć.
Tym bardziej, że Tolle w pewnym momencie sam użył sformułowania: Nie musi to być dosłownie prawdą.

>PS nie chcę Cię zniechęcać, ale mimo wszystko dobrze, by za Tolle'm stały jakieś dane statystyczne. Inaczej to głównie miłe dla ucha opowieści i z pewnością przemiłe spędzanie czasu w towarzystwie wokół takiej, czy innej osi praktyk
Czyżbyś podzielał zdanie Elaspa, że człowiek jest szczęśliwy nie wtedy, kiedy uważa, że jest szczęśliwy?

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Episode_2
> Czyli miałem rację, że jeśli odpowiem, to i tak nic z tego nie będziesz wiedział.

Episode_2, skąd ten przedwczesny tryumf?

>U mnie nie jest stałe. (u dwojga moich znajomych tak) Często mi umyka.
>Jeśli chcę być znów szczęśliwy to muszę o tym sobie przypomnieć.

A o czym konkretnie?

> Czasem dostaję taką dawkę endorfin, że aż chce mnie rozerwać
> że szczęścia. Oczywiście bez powodu i na zawołanie, kwestia kilku sekund.

Nieźle. Chyba też może wybić z rytmu, jak coś się ważnego robi.

> Większość ludzi nie uznaje naturalizmu i zwykle do swoich nawet bardzo
> słusznych spostrzeżeń dorabiają jakąś fantastyczną interpretację.

Też tak myślę.

> Czasem wystarczy ją ignorować, a czasem trzeba sobie przetłumaczyć
> z "ichniego" na swoje. W skrócie powiem - nie traktować tego dosłownie,
> tylko próbować zrozumieć, co autor chce przez to powiedzieć.

Uhm.

>Tym bardziej, że Tolle w pewnym momencie sam użył sformułowania: Nie musi to być dosłownie prawdą.

Hm. Jak dla mnie, zbyt wysoki stopień abstrakcji: 'to', 'tamto' itp.

>> dobrze, by za Tolle'm stały jakieś dane statystyczne. Inaczej to głównie
>> miłe dla ucha opowieści i z pewnością przemiłe spędzanie czasu w
>> towarzystwie wokół takiej, czy innej osi praktyk
> Czyżbyś podzielał zdanie Elaspa, że człowiek jest szczęśliwy nie wtedy,
> kiedy uważa, że jest szczęśliwy?

Bardzo często ludzie idący tzw. ścieżką duchową tylko wmawiają sobie, że są szczęśliwi.
Dla mnie prawdziwym probierzem szczęścia jest zwykłe życie: czerpanie z tego stanu sił do stawiania czoła powszedniej zwykłej rzeczywistosci: zarabianiu pieniędzy na dom, spełnianiu się w pracy, byciu uważnym i obecnym rodzicem, życzliwym człowiekiem itp.
Dla mnie to nie tylko stan umysłu, ale coś wiecej: satysfakcja z dorobku, z ludzi wokół, z osiągnięć (np. skończenia studiów które się lubi), z tego co przez lata się zbudowało.

Budowanie fikcyjnych światów w głowie, choćby dających super-gigantyczną dawkę endorfin jakoś nigdy mnie nie pociągało.

Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#89
11-08-2014 17:36
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Elasp
> Nad tym właśnie trzeba się zastanowić. Wyznacznik moralności powinien też być w. szczęścia.

No nie, bo nie wszystko co moralne powoduje szczęście, a relacja w drugą stronę też jest dyskusyjna.

> To określenie wydaje mi się jednak zbyt szerokie - nie każdy stan trwałego zadowolenia zasługuje na miano szczęścia.
> Można bowiem np. sprawić, że ludzie w obozach pracy - po podwyższeniu im racji żywnościowych - będą trwale zadowoleni. Czy jednak patrząc, jak cieszą się ci ludzie z dodatkowej porcji chleba, nazwiemy ich szczęśliwymi, czy raczej nieszczęśliwymi, którym należy pomóc (wyzwalając ich)?

Powyższe wskazywać może, że ostateczne, transcendentne szczęście nie istnieje, tak jak większość transcendentnych i ostatecznych bytów. Skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że istnieje co najwyżej szczęście względne, relatywne do aktualnego stanu człowieka.

Episode_2 (3284 punktów)Odp: Szkoła myśli ponad doktrynalnymi podziałami
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Episode_2, skąd ten przedwczesny tryumf?
A co byś wiedział, gdybym np. odpowiedział "tak"?

>A o czym konkretnie?
A o co pytałeś?

>Chyba też może wybić z rytmu, jak coś się ważnego robi.
Czytałeś uważnie? Na zawołanie, a nie kiedy robię coś, czego nie chcę przerywać.

>Uhm.
OK.

>Hm. Jak dla mnie, zbyt wysoki stopień abstrakcji: 'to', 'tamto' itp.
Ty chyba abstrakcji nie widziałeś.

>Bardzo często ludzie idący tzw. ścieżką duchową tylko wmawiają sobie, że są szczęśliwi.
Nie chcę Cię martwić, ale ludzie mający rodzinę, pracę i wielki dorobek też czasem, a może i często wmawiają sobie, że są szczęśliwi.

>Budowanie fikcyjnych światów w głowie
Nic nie pisałem o fikcyjnych światach, ale i tak nie widzę sensu dyskutowania z kolejna osobą, które ma gotową receptę na szczęście dla wszystkich.
Myślę, że dowiedziałeś się już ode mnie tego, co chciałeś wiedzieć.
Kończmy więc ten irracjonalny temat. Chyba, że chcesz coś jeszcze dodać, to czekam.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365