 |
Ja JA steruję mózgiem, myślę? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2015 21:56 | roshuu (77 punktów) | Ja JA steruję mózgiem, myślę?
1 na 1 | Cześć, od dłuższego czasu poszukuję odpowiedzi na pytanie "kto tak naprawdę pociąga ze te sznurki" w mojej głowie. Przejrzałem już kilka wątków, ale wciąż nie znalazłem odpowiedniej do mojego pytania odpowiedzi. A więc wiem, że określone części mózgu odpowiadają za określone funkcje: jedne rejestrują to co widzę, inne odbierają ból, itp.. podstawa. Ale co powoduje, że potrafię wyciągnąć z głębi swojej głowy i wprowadzić w życie określone działanie, np. siedzę sobie i myślę, że wyjdę na spacer. No właśnie - czy to świadomość, jaźń? Czy nauka odkryła w głowie te obszary, które odpowiadają za świadomość? Zapewne zaraz padnie odpowiedź, obalająca wolną wolę (Libet) i zasugerujecie, że to mózg sam podsuną mi tą myśl a ja tylko ją przyjąłem i nie zawetowałem. Nie wierzę w to, bo w takim wypadku jak wytłumaczyć prowadzenie dialogu z różnymi osobami? Tu nie ma czasu na "losowość" mózgu i podawanie na tacy mimo mojej woli zdań. W jaki sposób z neuronów wyciągamy informacje, przecież neuron sam z siebie tego nie zrobi, musi dostać impuls "stary podaj mi to co masz zapisane". Czy wiem na stan obecnej wiedzy jak to się dzieje, że sterujemy świadomie sobą? Z drugiej strony zwierzęta też poruszają się, ale nie podejmują świadomych decyzji a instynktowne. To pewnie działa podobnie u nas, gdy powiedzmy wracamy na autopilocie po dobrej imprezie, bądź jedziemy setny raz tą samą droga  W kwestii alkoholu, to warto zwrócić uwagę, że pomimo zaburzenia pracy mózgu, równowagi, wzroku wewnątrz nadal czujemy że jesteśmy (JA). Bardzo bym prosił o konkretne odpowiedzi, bez domysłów, filozofowania. Jeśli na chwilę obecną takie nie istnieją to nawet lepiej. Aha jestem wierzącą osobą, więc spokojnie możecie wplatać też elementy religijne, choć osobiście wolę oddzielić naukę od religii i dopiero tam gdzie w 100% nie ma racjonalnego wytłumaczenia podeprzeć niepewność wiarą. Mam nadzieję, że nie zostanę na "dzień dobry" zlinczowany  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej..#91 2 na 4 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? ... a procesy | > >... mózg czyta neurony i generuje nam myśli, emocje, wizje?> A dlaczego miałby je czytać, gdy one są nim samym. Procesami elektrochemicznymi, które się w nim odbywają.Myśli, emocje, wizje ani mózg nie są procesami elektrochemicznymi - myśli, emocje, wizje nie są materialne ... po ich odczytaniu wywołują one w mózgu procesy elektrochemiczne a następnie odpowiednią reakcję ciała fizycznego. > ... dobrze było aby zechciał Pan przeczytać moje tu wypowiedzi wraz z linkami. Odwołuję się do tych różnych koncepcji wraz podaniem źródeł.Zbytnio rozwadnia pan swoje wypowiedzi. Bardziej interesujące od podpierania się innymi "autorytetami" są dla mnie Pana osobiste przemyślenia na ten temat. > >Gdyby tak twardo niczego poza materia nie było, to myślę, ze świat już byłby dobrze poznany.> To wolnomyślicielskie forum i tak też wolno Panu myśleć, choć to także racjonalistyczne forum i własne poglądy należy racjonalnie uargumentować.A jakie jest Pana zdanie, panie Andrzeju ? Argumentacja też będzie jak zrozumiemy o czym rozmawiamy ... kiedy ustalimy jak ona powinna wyglądać, bo może właśnie dlatego nikt do tej pory nie dojrzał dowodów ani argumentów ? Pozdrawiam (18maj2015-ZbyszekzWarszawy) |
#92 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > > Najważniejsze jednak jest nie to co autor pisze, ale czego nie pisze. Nie pisze czym ta wolna wola miałaby być.> Trochę jednak o tym pisze:Ale nie w tym artykule - mniejsza o to. Cytat:Wielu filozofów, w tym ja, rozumie wolną wolę jako zestaw zdolności do przewidywania możliwych przyszłych sytuacji, rozważań o powodach wyboru takiego zachowania i, planowaniu własnego działania w świetle tych rozważań i kontrolowanie działań w obliczu pragnień przeciwstawnych. W takiej definicji wolnej woli może nie być ani trochę wolności. Taka definicja zawiera całkowicie deterministyczną maszynę (np. Turinga). |
| roshuu (77 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? |
> >Jeśli jestem JA i steruję SOBĄ to powstaje tutaj iluzja oddzielenia JA od SIEBIE.> No właśnie tu się zaczyna ten istotny problem. Na ile i w jakim zakresie kierujemy świadomie sobą. Badania pokazują, iż w znacznie mniejszym niż nam się dotychczas wydawało, ale jeszcze uczonym daleko do rozplątania całej złożoności tych procesów. A tu ponadto, gdy w tych procesach nie uwzględnimy zjawiska emergencji, to do rzeczywistych wyjaśnień będziemy daleko. Zupełnie też nie wiem, co jeszcze w tych analizach należałoby uwzględnić, ale wiem, że do zrozumienia i jasności tych procesów, to jeszcze daleka droga.O prosze sedno mojego pytania. To subiektywne odczucie oddzielenia "ja" ktore wydaje polecenia sobie ma jednak kazdy z nas. Potrafimy zarzadzac soba itp. Czy projektanci mody kieruja sie automatycznymi i podswiadomymi wyborami? A moze ryzykuja. Zastanawiajacy jest fakt - skoro mozg steruje wszystkim bez naszej woli, ktora jest wedle "madrych glow" jedynie subiektywna to jakim tworem jest ten mozg sam w sobie? Skoro to maszyna zdeterminowana to "mysli" sama za siebie. To jakis paradoks. Dlatego kolega olson wedlug mnie nie moze byc tak TWARDO pewnym calej tej maszyny i dzialania, bo zakladajac uparcie, ze nie podlega watpliwosci mozliwosc zmian faktycznych skazujemu sie na totalny bezsens, na co te marionetki naturze? Sadze, ze jeszcze dluga droga to poznania prawdy. Czy zgodzicie sie ze mna? |
#94 7 na 9 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > Ciąg dalszy I.> Ciąg dalszy II.> Ciąg dalszy III.Znam te stwierdzenia i zgadzam się z nimi. > Gdyż jeżeli przyjmiemy, że nasze JA, świadomość, wolna wola itd. to tylko iluzje, to rodzi się pytanie, a co w takim razie iluzją nie jest?W zasadzie wszystko co widzisz dookoła, to iluzja wyprodukowana przez Twój mózg. Tyle tylko, że ta iluzja zazwyczaj tak dobrze zgadza się z rzeczywistością, że jest z nią nagminnie mylona. > Czy Panowie twierdzą, że żyjemy w jakimś matriksie?W pewnym sensie - tak. Tyle tylko, że ten matrix nie jest tajny, lecz powszechnie znany: to Pana mózg. |
| roshuu (77 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > > Gdyż jeżeli przyjmiemy, że nasze JA, świadomość, wolna wola itd. to tylko iluzje, to rodzi się pytanie, a co w takim razie iluzją nie jest?> W zasadzie wszystko co widzisz dookoła, to iluzja wyprodukowana przez Twój mózg. Tyle tylko, że ta iluzja zazwyczaj tak dobrze zgadza się z rzeczywistością, że jest z nią nagminnie mylona.> > Czy Panowie twierdzą, że żyjemy w jakimś matriksie?> W pewnym sensie - tak. Tyle tylko, że ten matrix nie jest tajny, lecz powszechnie znany: to Pana mózg.Jaki matrix?! Postradaliscie zmylsy? Swiat materialny jest realny i taki sam dla kazdego. Zrobicie zdjecia otoczenia, czekogolwiek i zapytajcie innych ludzi czy widza to samo co Wy na zdjeciu. Jaka iluzja w mozgu. Ja pier..le  |
| ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę oraz i tworzę | > W zasadzie wszystko co widzisz dookoła, to iluzja wyprodukowana przez Twój mózg. Tyle tylko, że ta iluzja zazwyczaj tak dobrze zgadza się z rzeczywistością, że jest z nią nagminnie mylona.To jakieś majaczenie chorego umysłu co myśli że jest Bogiem. Zdrowo myślący mózg nie zajmuje się produkcją środowiska, co najwyżej stara się zrozumieć gdzie on jest. (19maj2015-ZbyszekzWarszawy) |
#97 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > Proces ten jest wciąż zagadką. Jak mózg czyta z neuronów.To akurat nie jest już zagadką. To zostało rozpracowane w drugiej połowie ubiegłego wieku. Oczywiście szczegółowego schematu połączeń każdego neuronu w mózgu jeszcze nie mamy, ale znamy już zasady funkcjonowania mózgu, takie jak modelowanie otoczenia, analizowanie sytuacji, czy podjmowanie decyzji. en.wikipedia.org/wiki/Biological_neural_networkPonadto potwierdziliśmy poprawność tych zasad przez konstrukcję sztucznej inteligencji. en.wikipedia.org/wiki/Artificial_neural_network Ponad cztery lata temu komputer zaprogramowany według tych zasad wygrał z ludźmi w teleturnieju komunikując się w języku naturalnym. pl.wikipedia.org/wiki/Watson_(superkomputer) |
#98 4 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę oraz i tworzę | > > W zasadzie wszystko co widzisz dookoła, to iluzja wyprodukowana przez Twój mózg. Tyle tylko, że ta iluzja zazwyczaj tak dobrze zgadza się z rzeczywistością, że jest z nią nagminnie mylona.> Zdrowo myślący mózg nie zajmuje się produkcją środowiska, co najwyżej stara się zrozumieć gdzie on jest.Tylko częściowo masz rację: to prawda, że mózg stara się zrozumieć otoczenie, niemniej faktem jest, że robi to przez modelowanie otoczenia. Zazwyczaj ten model bardzo dobrze pokrywa się z rzeczywistym otoczeniem, o czym świadczy np. umiejętność jeżdżenia samochodem. Ale nie zawsze się pokrywa. Na przykład, częstym wytłumaczeniem kierowcy dlaczego zajechał drogę motocykliście jest "nie widziałem go". Co to znaczy? Ano to, że jego mózg z jakiegoś powodu nie wygenerował modelu jadącego motocyklisty i kierowca samochodu faktycznie widział pustą drogę. Niemniej była to iluzja. |
#99 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | . > Znam te stwierdzenia i zgadzam się z nimi.Tego, że Pan zna to prawie pewnym byłem i to napisałem. Wiem też, iż podobnie do mnie szanuje zawarte tam twierdzenia, ale ja dostrzegam w nich także sporo definicyjnych niejasności oraz więcej filozoficznych spekulacji na podstawie naukowych badań mózgu, niż same badania do nich upoważniają. Gdyż jeżeli przyjmiemy, że nasze JA, świadomość, wolna wola itd. to tylko iluzje, to rodzi się pytanie, a co w takim razie iluzją nie jest?> W zasadzie wszystko co widzisz dookoła, to iluzja wyprodukowana przez Twój mózg. Tyle tylko, że ta iluzja zazwyczaj tak dobrze zgadza się z rzeczywistością, że jest z nią nagminnie mylona.Czy Panowie twierdzą, że żyjemy w jakimś matriksie?> W pewnym sensie - tak. Tyle tylko, że ten matrix nie jest tajny, lecz powszechnie znany: to Pana mózg.Jest Pan dla mnie tu autorytetem w zakresie nauk przyrodniczych i zgadzam się z Pańskimi wypowiedziami w ponad 90%. Dlatego nie spodziewałem się, iż w odpowiedzi skorzystam z tekstu użytego w odpowiedzi panu Roshuu: >Również odnoszę wrażenie, ze z hipotez robią już pewniaka. Ależ to wcale nie takie proste. Proszę przeczytać całość moich wypowiedzi. Ja nie mam najmniejszego zamiaru kwestionować dorobku nauk przyrodniczych i w swoich rozważaniach biorę go pod uwagę. Protestuję tylko przy zbytnej pewności, niektórych - moim zdaniem - jeszcze niedostatecznie wyjaśnionych, nie mówiąc już o dowodach - stwierdzeń. Według mojej wiedzy, a jestem tu tylko laikiem, jeszcze więcej nie wiemy o procesach przebiegających w naszych mózgach niż wiemy.
Tak, pomiędzy istniejącą obiektywnie rzeczywistością, a jej odzwierciedleniem w naszych mózgach są różnice, ale czy na tej podstawie możemy stwierdzić, iż nasze obserwacje świata są iluzją. Możliwe, że tak, ale wtedy "iluzja" wymaga co najmniej tak samo precyzyjnej definicji, jak np. "wolna wola" i "świadomość", a według mnie żaden z tych terminów precyzyjnym nie jest. To tylko filozoficzne, a nie naukowe przybliżenia.Przy całym moim sceptycyzmie, najwyższym autorytetem poznawczym jest dla mnie naukowe badanie doświadczalnie zweryfikowane, ale wśród uczonych przyrodoznawców zauważam, że przy kwestionowaniu jasności i precyzji filozoficznych, czy też ogólnie humanistycznych definicji opisujących np. procesy umysłowe używa się terminów o niewiele większej lub wprost podobnej jasności oraz precyzji. Pozdrawiam @@@ . |
#100 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? |
No właśnie tu się zaczyna ten istotny problem. Na ile i w jakim zakresie kierujemy świadomie sobą. Badania pokazują, iż w znacznie mniejszym niż nam się dotychczas wydawało, ale jeszcze uczonym daleko do rozplątania całej złożoności tych procesów. A tu ponadto, gdy w tych procesach nie uwzględnimy zjawiska emergencji, to do rzeczywistych wyjaśnień będziemy daleko. Zupełnie też nie wiem, co jeszcze w tych analizach należałoby uwzględnić, ale wiem, że do zrozumienia i jasności tych procesów, to jeszcze daleka droga.> O proszę sedno mojego pytania.Co jest sednem? Niewiedza? Ja wolę odwoływać się do wiedzy, która jest jednak ogromną. > To subiektywne odczucie oddzielenia "ja" które wydaje polecenia sobie ma jednak każdy z nas. Potrafimy zarządzać sobą itp.Nie wiem czy i jak potrafimy zarządzać sobą? Natomiast wiem, że tu koniecznym jest wzięcie pod uwagę poniższych badań: Ciekawe eksperymenty na temat czasu potrzebnego do pobudzenia świadomości i podjęcia przez nią działań przeprowadzono w latach 70. XX w. Opisuje je m.in. znany fizyk i matematyk Roger Penrose w książce Nowy umysł cesarza. Pierwszy z nich, dotyczący aktywnej roli świadomości, wykonał H.H. Kornhuber ze swoimi współpracownikami w Niemczech w 1976 r. Stwierdził on, że obserwowany stopniowy wzrost zarejestrowanego potencjału elektrycznego w mózgu rozpoczyna się całą sekundę, a czasem półtorej sekundy przed świadomym wykonaniem określonej czynności, np. wyprostowaniem palca. To sugeruje, że realizacja świadomej decyzji trwa ponad sekundę. Z kolei z eksperymentu B. Libeta, przeprowadzonego we współpracy z B. Feinsteinem w 1979 r., wynika, że potrzeba około pół sekundy, aby pacjent uświadomił sobie jakieś zdarzenie zewnętrzne. Oba badania dowodzą, że gdy zachodzi jakieś nieoczekiwane wydarzenie, najpierw musi minąć pół sekundy, nim świadomość może zacząć działać, a następnie musimy jeszcze czekać ponad sekundę na realizację działania wynikającego z "woli". Tak więc cały proces, od percepcji zmysłowej do reakcji ruchowej, wymaga około dwóch sekund! Dla porównania: również z eksperymentu Libeta wynika, że czas trwania tego procesu, gdy zachodzi on w sposób zautomatyzowany, bez udziału świadomości, skraca się do zaledwie około jednej dziesiątej sekundy.
Oznacza to, że świadomość nie może odgrywać żadnej roli w naszych reakcjach na wydarzenia zewnętrzne, jeśli reakcje te następują w czasie krótszym niż dwie sekundy, a wszystkie działania wymagające modyfikacji w czasie krótszym niż sekunda wykonujemy w sposób całkowicie automatyczny.wyborcza.p(*)0,Wolna_wola_jest_iluzja_.html> Czy projektanci mody kierują się automatycznymi i podświadomymi wyborami?Prawie na pewno tak. Tu pytaniem jest tylko poziom (wielkość udziału) podświadomości w stosunku do świadomości? > Zastanawiający jest fakt - skoro mózg steruje wszystkim bez naszej woli, która jest wedle "mądrych głów" jedynie subiektywna to jakim tworem jest ten mózg sam w sobie?To, że mózg steruje prawie wszystkimi procesami wewnętrznymi bez naszej woli, to jest już potwierdzony naukowo pewnik. Natomiast pytaniem może być tylko wielkość oddziaływania podświadomości na świadomość. > to jakim tworem jest ten mózg sam w sobie?Biologicznym organem wytworzonym w procesie ewolucji o najwyższym znanym poziomie złożoności. > Skoro to maszyna zdeterminowana to "myśli" sama za siebie.Znowu zdeterminowanie nie ulega wątpliwości, chodzi tylko o jego poziom. Tak, ta biologiczna maszyna myśli sama za siebie, czyli za zwierzę, którego jest integralną częścią. > To jakiś paradoks.Nie, to jest naukowa wiedza. > Dlatego kolega olson według mnie nie może być tak TWARDO pewnym całej tej maszyny i działania, bo zakładając uparcie, ze nie podlega wątpliwości możliwość zmian faktycznych skazujemy się na totalny bezsens, na co te marionetki naturze?Tyle tylko, że poszukiwania pana Olsona są tu podobne do moich. Ja tylko kwestionuję pewność jego niektórych wątpliwych naukowo twierdzeń oraz pokazuję mu problemy warte jeszcze przemyślenia. Czyli próbuję trochę jego ogólnie słuszne poglądy uporządkować. Natomiast zwracam tu Pańską uwagę na wypowiedzi pana Fizyka, którego wiedza w tej problematyce jest wprost ogromną. > Sadze, ze jeszcze długa droga to poznania prawdy.Zapewne tak, ale nie jest to nawet najmniejszą przesłanką do kwestionowania tego co wiemy, a wiemy już bardzo dużo. www.google(*)Gr4NRKaQ&bvm=bv.93564037,d.bGg> Czy zgodzicie się ze mną?Nie bardzo! @@@ . |
#101 4 na 4 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > zapytajcie innych ludzi czy widza to samo co Wy na zdjeciuDziewięć delfinków...?  |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? ... a procesy | . > >>>chociażby jak mózg czyta neurony i generuje nam myśli, emocje, wizje?A dlaczego miałby je czytać, gdy one są nim samym. Procesami elektrochemicznymi, które się w nim odbywają.> Myśli, emocje, wizje ani mózg nie są procesami elektrochemicznymi - myśli, emocje, wizje nie są materialne ...Tak Pan sądzi? Proszę mi pokazać jakąkolwiek informację w istniejącej obiektywnie rzeczywistości, która by nie była zapisana na materialnym nośniku lub wprost sama nie była materią w jakimś tam stanie. > po ich odczytaniu wywołują one w mózgu procesy elektrochemiczne a następnie odpowiednią reakcję ciała fizycznego. Neurony tworzą gęstą sieć połączeń przez synapsy, stanowiące złącza poszczególnych komórek. Wnętrze neuronu to prawdziwe laboratorium chemiczne, w którym podstawową rolę odgrywają jony sodu i potasu oddzielone od siebie błoną. Cały proces jest przemienny, chemiczno-elektryczny. Gdy na skutek impulsu z dendrytów jony zaczynają się przemieszczać, pojawia się sygnał elektryczny, który zostaje przekazywany aksonem przez synapsy do dendrytów innych neuronów. Już sama synapsa jest tworem wielce złożonym, aktywnie pośredniczącymi w przekazywaniu informacji. Dwa neurony nie stykają się bezpośrednio, między nimi jest przerwa (około 1/4 mikrometra szerokości). Iglica (impuls) biegnie wzdłuż aksonu i gdy dociera do błony presynaptycznej synapsy przez kanały jonowe uwalniane są porcje związków chemicznych zmagazynowane w pęcherzykach. Gdy jonowe wrota otwierają się, to możliwy jest przepływ obdarzonych ładunkiem elektrycznym jonów do wewnątrz lub na zewnątrz posynaptycznej strony synapsy. Proces ten - w większości przypadków, w ogólnych zarysach - przebiega następująco: elektryczność → chemia → elektryczność. Ponieważ te cząsteczki chemiczne są bardzo małe, to również bardzo niewielkie stężenia mogą ten proces zakłócać. W zależności od rodzaju substancji chemicznej pośredniczącej w przekazywaniu pobudzenia, wyróżnia się synapsy pobudzające i hamujące, wykorzystujące różne neuroprzekaźniki. (...)
Mówiąc najprościej, mózg składa się z komórek nerwowych, które przewodzą i przekazują bodźce innym komórkom nerwowym. Każda z nich jest zdolna do przyjęcia i przewodzenia bodźca z jednego końca na drugi, gdzie uwalnia substancję chemiczną (neuroprzekaźnik) - stanowiącą bodziec dla drugiej komórki. A następnie ładuje się na nowo, przygotowując do przekazania następnego bodźca. W mózgu występuje około pięćdziesięciu neuroprzekaźników, z których najważniejsze to dopamina, adrenalina, noradrenalina, serotonina i acetycholina, a każdemu rodzajowi odpowiada specyficzny typ receptora. Dokładniej - kilka, każdy o odmiennej zdolności zapoczątkowania serii chemicznych i elektrochemicznych zdarzeń w komórkach odbierających sygnał.Pan Fizyk: To akurat nie jest już zagadką. To zostało rozpracowane w drugiej połowie ubiegłego wieku. Oczywiście szczegółowego schematu połączeń każdego neuronu w mózgu jeszcze nie mamy, ale znamy już zasady funkcjonowania mózgu, takie jak modelowanie otoczenia, analizowanie sytuacji, czy podejmowanie decyzji. en.wikipedia.org/wiki/Biological_neural_networkPan uznaje jakąś potrzebę tego "odczytania", a według mojej wiedzy zbiór materialnych procesów elektrochemicznych w całej jego złożoności jest właśnie także naszą (samo)świadomością. Choć mózg cały czas przetwarza docierające do niego zapisane na materialnych nośnikach informacje, to ich nijak nie czyta tylko na nie reaguje i to co dostarcza nam do świadomości jest właśnie częścią tego procesu przetwarzania, co potwierdzają doświadczenia z wprowadzaniem bezpośrednio do mózgu materialnych zakłóceń. > >>>Padają jednak stwierdzenia odnośnie wolnej woli. Padają przeróżne i dobrze było aby zechciał Pan przeczytać moje tu wypowiedzi wraz z linkami. Odwołuję się do tych różnych koncepcji wraz podaniem źródeł.> Zbytnio rozwadnia pan swoje wypowiedzi.To, zależy od oceny. Ja nie lubię sobie w gadce popieprzyć, tylko chcę rozmawiać o konkretach. Może to wynika z mojego humanistycznego wykształcenia. > Bardziej interesujące od podpierania się innymi "autorytetami" są dla mnie Pana osobiste przemyślenia na ten temat.Ależ prawie całe moje przemyślenia opierają się na krytycznym przeczytaniu tematycznej literatury i przyjęciu lub odrzuceniu argumentów tam zawartych. Dlatego widzę wprost konieczność odwoływania się do moich autorytetów i użytych przez nich argumentów, z którymi się zgadzam. Mało sobie cenię gadki, gdzie każdy baje co mu się zdaje. Wszystko co tu piszę jest zgodne z moimi poglądami i jest oparte na własnych przemyśleniach dorobku innych ludzi, a osobiste doświadczenia, to tu tylko niewielka część moich przemyśleń. > >>Gdyby tak twardo niczego poza materia nie było, to myślę, ze świat już byłby dobrze poznany.To wolnomyślicielskie forum i tak też wolno Panu myśleć, choć to także racjonalistyczne forum i własne poglądy należy racjonalnie uargumentować.> A jakie jest Pana zdanie, panie Andrzeju?Na jaki temat? Na temat materialnej budowy istniejącej obiektywnie rzeczywistości? To już wypowiadałem się na naszym forum kilkaset razy. Można przez wyszukiwarkę odnaleźć. > Argumentacja też będzie jak zrozumiemy o czym rozmawiamy ...Nie mam zwyczaju wypowiadać się o czymś czego nie rozumiem. Wtedy to tylko pytam. > kiedy ustalimy jak ona powinna wyglądać,Znowu dyskusji jak powinny przebiegać dyskusje sporo już było. > bo może właśnie dlatego nikt do tej pory nie dojrzał dowodów ani argumentów?Nie lepiej mówić we własnym imieniu? Ja dostrzegłem w tej rozmowie i problemy i dowody i argumenty. Dlatego wziąłem w niej udział. Pozdrawiam Andrzej - przypadkiem też z Warszawy. @@@ . |
| roshuu (77 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > Jaźń, świadomosć to tylko złudzenie, które produkuje Twój mózg. Ale to działa dwutorowo - dostajesz jakieś informacje i możesz je modyfikować zgodnie z wolą. Jeśli chcesz czuć się źle to będziesz się tak czuł, a jeśli chcesz czuć się dobrze to też tak będzie. Możesz wydawać umysłowi polecenia, że masz się na czymś skupić, a co innego ignorować. Mózg to komputer, który dokonuje obliczeń i podemuje decyzje. Na zasadzie logiki, znanych sposobów postępowania, myślenia przyczynowo skutkowego, wartości i z uwzględnieniem fikcyjnego czynnika woli mózg podejmuje decyzję, która jest przekazywana do świadomości. Wtedy mówisz "podjąłem taką decyzję", "myślę na ten temat to i tamto", "wybieram lody waniliowe", mózg wie co odpowiedzieć rozmówcy i wyciąga z podświadomości odpowiednie zapamiętane rzeczy, modyfikuje je zgodnie z logiką i lingwistyką. Następnie Ty coś mówisz ale robisz to automatycznie bo podświadomość podsuwa Ci co mówić. Ale możesz np zadecydować, że kogoś obrazisz i mózg podeśle Ci epitety i argumenty ad personam, a zdecydujesz się kogoś skomplementować i mózg podeśle Ci jakieś miłe rzeczy. Teraz pytanie skąd bierze się decyzja. Oczywiście pojawia się ona w mózgu, a Ty ją bierzesz za swoją. Ale możesz to przeanalizować jeszcze raz. Skądś pojawiła się w takim razie myśl o analizie. Ty wybierasz, które z pojawiających się myśli są dla Ciebie ważne i które wybory są lepsze. Ale kto wybiera? Czynnik woli w końcu sam jest pojawiającą się myślą tylko jakimś innym jej rodzajem. A kto tego doświadcza? Niestety tego nie wiadomo, ale to jest czysta świadomość, jaźń. Reszta to czego ona doświadcza to już w pewnym sensie iluzja bo mózg używa uproszczeń, które w realnym świecie nie istnieją. Np w tym celu powstało ego, dlatego niektórzy wierzą w duszę i wolną wolę. Jest to błąd w myśleniu. W rzeczywistości nie istnieje żadna esencja danego człowieka, ale tak można sobie dla uproszczenia nazwać drugą osobę i skojarzyć z cechami, które przejawia i najczęściej się przed nami ujawniają. Tak naprawdę to gdybyś miał inną budowę mózgu, inne geny i otrzymał inne wychowanie to zachowywałbyś się inaczej, miałbyś inne cechy, pragnienia, wygląd ale byłbyś taką samą jaźnią jak każdy inny człowiek tylko miałbyś inne nakładki na świadomość, patrzyłbyś przez inne filtry na ten świat.Wroce jeszcze do tej wyopowiedzi, bo jest tu takie "koło". 1. Mozg wytwarza poczucie ja, swiadomosc itp. Ok wszytko to praca mozgu. 2. Mozg dziala non stop i podrzuca nam jakas mysl np. ide na frytki 3. Czujemy, ze chcemy na frytki ale w koncu myslimy "ee wole kotleta" 3a. w powyzszym przypdku mozg wrzucil do swiadomosci pomysl o frytkach dajac nam wrazenie wyboru, potem jednak SAM zmieil decyzje, bo przeciez nie my decydujemy a automatyczny mozg. Nie moglismy podjac tej decyzji sami. Wiec swiadomosc, umysl jest bez sensu. Olson to jakas petla nielogoczna, bo filt swiadomosci nie jest do niczego potrzebny skoro nie mozemy wydac POLECENIA prawdziwego i robi to SAM sobie mozg. Przeciez swiadomosc wg. Ciebie i naukowcow jest wytwarzana przez mozg, po co? Ona musi decydowac, bo jej istnienie jest bez sensu. |
| roshuu (77 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę? | > > zapytajcie innych ludzi czy widza to samo co Wy na zdjeciu> Dziewięć delfinków...?>  przeciez nie chodzi o to. |
#105 -1 na 1 | roshuu (77 punktów) | Odp: Ja JA steruję mózgiem, myślę oraz i tworzę | > >> W zasadzie wszystko co widzisz dookoła, to iluzja wyprodukowana przez Twój mózg. Tyle tylko, że ta iluzja zazwyczaj tak dobrze zgadza się z rzeczywistością, że jest z nią nagminnie mylona.> > Zdrowo myślący mózg nie zajmuje się produkcją środowiska, co najwyżej stara się zrozumieć gdzie on jest.> Tylko częściowo masz rację: to prawda, że mózg stara się zrozumieć otoczenie, niemniej faktem jest, że robi to przez modelowanie otoczenia.> Zazwyczaj ten model bardzo dobrze pokrywa się z rzeczywistym otoczeniem, o czym świadczy np. umiejętność jeżdżenia samochodem. Ale nie zawsze się pokrywa. Na przykład, częstym wytłumaczeniem kierowcy dlaczego zajechał drogę motocykliście jest "nie widziałem go". Co to znaczy? Ano to, że jego mózg z jakiegoś powodu nie wygenerował modelu jadącego motocyklisty i kierowca samochodu faktycznie widział pustą drogę. Niemniej była to iluzja.> Bzdura, mogl go nie zauwazyc z powodu martwego punktu, wyjechania motocyklisty zza samochodu, jazdy pod slonce, predkosci o wiele wiekszej od predkosci tego samochodu, wady wzroku, itp. Swiat realny to swiat realny, zdrowy mozg widzi wszystko dobrze, tak jak aparat ktory robi zdjecia - drzewo jest drzewem, woda woda. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|