 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-06-2015 09:04 | VonM (709 punktów) | Przejście na "Ty'' 0 na 2 | Witam, W dzisiejszych czasach przechodzenie na "Ty" wprawdzie stało się czymś mniej oficjalnym, niektórzy od razu mówią sobie po imieniu, formę "Pan/Pani" zachowując tylko dla oficjalnych wydarzeń, część przechodzi na "Ty" automatycznie w czasie. Na forach internetowych do rzadkości należy "panowanie".
Problem pojawia się w sytuacji kiedy mamy do czynienia z luźną relacją między osobami, które dzieli kilkanaście lat różnicy wieku. (między 15 a 20) Zwłaszcza, kiedy starszą jest kobieta.
I tu moje pytanie, jak myślicie, czy dwudziestokilkulatek może zaproponować przejście na "Ty" właśnie starszej od siebie kilkanaście lat kobiecie? Jak to może zostać odebrane. Chodzi mi głównie o to, czy może to zostać odebrane jako swoisty komplement - że się ją odmładza? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..| Grzegorz (5685 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | >Problem pojawia się w sytuacji kiedy mamy do czynienia z luźną relacją między osobami, które dzieli kilkanaście lat różnicy wieku. (między 15 a 20) Zwłaszcza, kiedy starszą jest kobieta.
Nie uściśliłeś - chodzi Ci o sytuację w "realu" czy internet? |
#92 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > To było forum dla samodzielnie myślącej inteligencji, a nie Jaskinia Trolli. Wiem, że to się już skończyło i teraz dawniej zbanowane trolle bezkarnie tu rządzą. Gratuluję.Musi być Panu strasznie przykro, że nie może Pan, gdy brak Panu merytorycznych argumentów, schować się za spódnicę moderacji. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Jaskinia Trolli team |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > >Rusyfikowania??> >Toż jeszcze całkiem niedawno zdarzało mi się na wywiadówce usłyszeć pytanie:> >"Panie rechtór, jo Wos prosza, radzi byście moigo synka jeszcze roz zapytać, uon się uczoł"> OK, można uściślić i oprócz partii do grona użytkowników formy "Wy" dodać jeszcze wieś (kilkadziesiąt lat temu) i (być może) gwary.Czyli tych kilkadziesiąt lat temu całkiem spory odsetek społeczeństwa, a do dziś w mojej wsi ten zwyczaj jest jeszcze żywy, (choć nie wtedy kiedy ludzie się do siebie po polsku zwracają) > Natomiast na pewno nie jest to język literacki.Kiedy wszyscy zaczną mówić wyłącznie literackim językiem, będzie mniej kolorowo, tym bardziej, że ten literacki, zwłaszcza medialny język coraz bardziej przypomina pol-rzyg-inlisz. (spróbuj literackim językiem zrobić zakupy w drogerii - powodzenia) |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | Mnie jednak amerykanizacja zwyczajów odrobinę przeszkadza. Zwłaszcza kiedy jest nachalna Nie wiem, czy oglądasz czasem serial Ranczo. Czterech włościan pije przed sklepem szlachetny trunek i rozmawiają, zwracając się do siebie ... po nazwisku. Znam kraje np USA, gdzie jest to normalne, ale czy autorzy serialu muszą aż tak bardzo manifestować fakt, że już ich rodzice przenieśli się do miasta, oni sami więcej czasu spędzili w Nowym Jorku niż u dziadków pod Radzyniem Podlaskim? Znajdź wieś w której kamraci od kufla czy kielicha do siebie po nazwisku mówią Przypomina mi się dialog Kowalewskiego z Opanią w roli oficerów milicji, kiedy udawali, że nie wiedzą kiedy świętuje się wiliję. Tylko że ten dialog był kpiną. |
#95 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > Strasznie Pan w tym swoim gównie miesza.To, że ja w nim mieszam, to rozumiem - ale że Pan w nim miesza?  To musi być jakiś fetysz. > Daj Pan sobie siana, ci którym tu ewidentnie głupotę ich wypowiedzi wykazałem stoją i tak już za Panem murem.Nigdy nie widziałem, żeby Pan coś na tym forum wykazał, żeby Pan przeprowadził jakikolwiek dowód, czy żeby Pan poparł swe poglądy naukowym źródłem (cytaty filozofów naukowym źródłem nie są). No ale mogę się mylić, bo wszystkich Pana wątków nie czytałem. > mógł zostać Pańskimi i Pańskich przyjaciół inwektywami, obelgami i wyzwiskami przekonany, ale w swoim zadufaniu> w inteligencję i racjonalizm mogę się mylić.Powie mi Pan lepiej w którym miejscy obrzucam go inwektywami? To Pan używa wulgarnych sformułowań i to w dodatku w stosunku do konkretnych osób. |
#96 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > że pomimo użytych wulgaryzmów ani z chamstwem, ani z agresją nie miało to nic wspólnego?Problem polegał na czymś innym, a mianowicie na stosowaniu podwójnych standardów i na tworzeniu użytkowników uprzywilejowanych, którym wolno było łamać regulamin. Kiedy jakiś "zwykły" użytkownik pozwalał sobie na podobne wyrazy ekspresji, zostawał albo banowany, albo chociaż upominany, a jego wypowiedź lądowała w koszu. Jeśli jednemu wolno przeklinać, to innym też powinno być wolno. Jeśli nie - robi się dziwne kółeczko wzajemnej adoracji, które zwyczajnie rozwala inne grupy. > Ale je tylko należę do tej koterii idiotów, o której piszesz.Akurat nie Ciebie miałem na myśli. Założyłem, że będziesz o tym wiedział, jeśli odniosłeś inne wrażenie, to przykro mi i przepraszam. > Teraz zmienił się profil i Ci, którzy poczuli się wówczas przez tamtą "koterię" niesłusznie wykluczeni - (bo przecież każdy ma prawo coś se powiedzieć na forum - nie? Demokracje, w końcu kurde mamy, i każdy coś tam ... tego, no ... racjonalizatorskiego ... może powiedzieć, nie?) - dzisiaj koniecznie chcą się odegrać.W wypowiedziach Pana Bogusławskiego niezmienne, od lat, przeszkadza mi to samo - hipokryzja. > Trudno mi w tym odgrywaniu dostrzec cokolwiek konstruktywnego, ale to zupełnie normalny proces.Być może nie ma w tym nic konstruktywnego, bo niby dlaczego miałoby być? Ogólnie rzecz ujmując na racjonaliście ostatnimi czasy była w zasadzie tylko destrukcja, więc nie ma się czemu dziwić. > Powyżej zalinkowałem przykład jak to jednak można było robić, a mi też się nie raz udało (choć zaczynałem z pozycji przeciwstawnych racjonalistycznej "koterii") i zupełnie nie miałem wrażenia, że jest to traktowane jako zła postawa.To co zalinkowałeś, to nie była postawa prawidłowa w świetle obyczajów panujących na tym forum. To wynikało z rażącej nierówności użytkowników. > A jesteś pewien, że oni chcieli właśnie racjonalnie rozmawiać?Nie ma znaczenia. Na racjonaliście nie ma obowiązku racjonalnej rozmowy, ani racjonalnego zachowania. > To problem Bogusławskiego. W czym Ci to przeszkadza?Mam alergię na hipokryzję. |
#97 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > Mnie jednak amerykanizacja zwyczajów odrobinę przeszkadza.Ja tam wolę, żeby fryzjer powiedział: "Jak cię ostrzyc"? niż, jak ostatnio: "Słucham!!" Chyba zmienię fryzjera. > Czterech włościan pije przed sklepem szlachetny trunek i rozmawiają, zwracając się do siebie ... po nazwisku. Znam kraje np USA, gdzie jest to normalne, ale czy autorzy serialu muszą aż tak bardzo manifestować fakt, że już ich rodzice przenieśli się do miasta, oni sami więcej czasu spędzili w Nowym Jorku niż u dziadków pod Radzyniem Podlaskim?Coś kojarzę, że u mojej babci na wsi tak się mówiło. Ale jeszcze zapytam ciocię, może lepiej pamięta. Ja pamiętam, że na siostrę mojej babci nie mówiłem ciocia Hania tylko ciocia(tu nazwisko) > Znajdź wieś w której kamraci od kufla czy kielicha do siebie po nazwisku mówiąMoże nie byli aż tak zakumplowani, żeby mówić do siebie po imieniu? W końcu nie pili u kogoś w domu, tylko pod sklepem. > >>Dlaczego dziwactwo?A, właśnie, zapomniałem napisać, co jest dla mnie dziwne. To że: > >>Jeśli wchodzę do karczmy we wsi i którykolwiek nieznany włościanin mówi do mnie za jedno, to ja tak jemu odpowiadam i zamawiamy kolejne piwo.Jak ktoś, nie wiadomo nawet kto, mówi Ci za jedno w karczmie, to się nie obrażasz tylko pijesz z nim piwo. A jakby lekarz tak powiedział albo akwizytor, to do sądu z nim, bo to obraza. > Po prostu to zgodne z moim ojczystym , wyniesionym z domu językiem...Nie wiem, jaki język masz na myśli. U nas na przykład do nieznajomych poza internetem mówi się na Pan. |
#98 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > >Nie mam zamiaru demaskować ani ludzi, którzy powiedzieli mi o tym, czego się dowiedziałem, ani przedstawiać tego, co Pan mówi. Rozmawiam tu teraz z Panem i daję do zrozumienia, że wiem. Co Pan z tą wiedzą zrobi, to już Pana sprawa.No i gdzie tu ma Pan jakieś gówno? > Ale aby to zrozumieć trzeba mieć choćby minimalny poziom przyzwoitości zamiast chamskiej bezczelności w bezkarnym opluwaniu jadem innych ludzi.Czyli przeszkadza Panu, jak ktoś pozostając bezkarnym kogoś opluwa? Ale niech mi Pan pokaże ładnie w którym miejscu ja Pana oplułem? Czy czytanie ze zrozumieniem sprawia Panu trudności? |
#99 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' |
> > Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty" [...] i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.> Ależ ja się zupełnie nie obrażam i nie obawiam.A gdybyś się obraził, to dałoby się to poznać?  > tym, którzy kultury uczyli się w Usenecie oraz na forach internetowych i "Słowo PAN nie przechodzi im przez palce".Kultura, w której nie popiera się pisania o współforumowiczach per "burki", (jak tutaj: "nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi") wydaje się być wyższą od tej, w której tytułowani "panami" nie mają oporów, by tak pisać o innych.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
#100 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > >Mnie jednak amerykanizacja zwyczajów odrobinę przeszkadza.> Ja tam wolę, żeby fryzjer powiedział: "Jak cię ostrzyc"? niż, jak ostatnio: "Słucham!!"> Chyba zmienię fryzjera.Czyli... podobnie jak ja, masz swoje wymagania i podobnie jak ja reagujesz na ich niespełnienie. > >Czterech włościan pije przed sklepem szlachetny trunek i rozmawiają, zwracając się do siebie ... po nazwisku.> >Znajdź wieś w której kamraci od kufla czy kielicha do siebie po nazwisku mówią> Może nie byli aż tak zakumplowani, żeby mówić do siebie po imieniu? W końcu nie pili u kogoś w domu, tylko pod sklepem.Czyli serialu nie znasz  (Nic nie straciłeś) Nadal podtrzymuję. Nie znam wsi w Polsce w której włościanie pijąc piwo mówią sobie przez "ty" używają wyłącznie nazwisk a nigdy imion > >>>Dlaczego dziwactwo?> A, właśnie, zapomniałem napisać, co jest dla mnie dziwne.> To że:> >>>Jeśli wchodzę do karczmy we wsi i którykolwiek nieznany włościanin mówi do mnie za jedno, to ja tak jemu odpowiadam i zamawiamy kolejne piwo.> Jak ktoś, nie wiadomo nawet kto, mówi Ci za jedno w karczmie, to się nie obrażasz tylko pijesz z nim piwo. A jakby lekarz tak powiedział albo akwizytor, to do sądu z nim, bo to obraza.W karcznie jesteśmy sobie równi, w gabinecie lekarskim nie. On ma wiedzę, a za nią przewagę i tej przewagi nadużywa. Akwizytor tylko wyleciałby za drzwi > >Po prostu to zgodne z moim ojczystym , wyniesionym z domu językiem...> Nie wiem, jaki język masz na myśli.Śląski, ale kończyłem czeskie szkoły > U nas na przykład do nieznajomych poza internetem mówi się na Pan.A tam było: Panie profesorze, kiedy ogłosicie wyniki egzaminu? |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' |
> Kultura, w której nie popiera się pisania o współforumowiczach per "burki", (jak tutaj:> >>>Cóż, każdy z nas ma tu odmienny pogląd i każdy, wydaje mi się, w swoim jest dość uparty. Ogólnie jestem dosyć upartym, ale tu tylko konsekwentnym. Nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi, nawet z tymi, z którymi chciałbym i byłoby wygodniej, być na ty.
tu nie ma przymusu ani co formy grzecznościowej, ani co do odpowiadania.
Każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje. Wybory należą do nas, a oceny naszych tekstów i kultury wypowiedzi do naszych czytelników. Różnie to bywa, ale najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mają.> wydaje się być wyższą od tej, w której tytułowani "panami" nie mają oporów, by tak pisać o innych.Wielce Szanowna Pani Odnowicielko, według mnie ludzie nie są równi w niczym. Pan Bóg bardzo niesprawiedliwie dzielił. Nie mamy ani takiego samego zdrowia, ani bogactwa, ani zdolności intelektualnych. Nie wszyscy i nie zaraz na tytuł "burka" zasługują. Ja za burka uważam zadufaną osobę, która jest głęboko wierzącą, że zawsze ma rację, a mającą kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu. Zdecydowanie nie uważam aby na ten tytuł zasługiwali wszyscy. Nawet w lutym 2013 roku napisałem: Moim zdaniem, trudno jest utrzymać na jednym forum na równych prawach p.p. Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenes i pana Elaspa, tu potrzebne jednak są jasne preferencje.Do większości z obecnych oraz do niektórych z dawniejszych m.in. tych którzy pozbyli się z naszego forum niejakiej Oliwi Sandry Nowak oraz innych agresywnych i niewiele mądrego mających do powiedzenia trolli, mam ogromny szacunek i gdyby to było zamknięte forum w formie per ty bym pozostawał. Ja tylko nie chcę być na ty z każdym burkiem, który nie chce bądź nie potrafi oddać mi takiego samego szacunku jakim ja go obdarzam, choć burkowi, który na dobre obyczaje natknął się dopiero w internecie to zrozumieć trudno. @@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | . > Chodzi mi o to, że forma "Ty" jest jak najbardziej zgodna z polską kulturą w internecie. Więc jest proste rozwiązanie zrezygnować z rozmów z tymi, którzy je kalają.
Nigdy nikogo nie namawiałem aby mnie lubił, ani żeby lubił używane przeze mnie formy, tyle tylko, że jeżeli chce ze mną rozmawiać (a przecież nikt nie musi), to powinien zachować taką samą formę i taki sam szacunek jaki ja mu oddaję.
Ale zupełnie niezgodne z polską kulturą i grzecznościowymi zwyczajami i niektórzy (nie tylko ja) wychowywani przez dom, a nie internet z tym się nie godzą. Ja uważam, że każdy odpowiada sam za siebie i siebie samego tu reprezentuje, a że rozmowy z każdym nie są przymusowe, to staram się takich rozmówców, którzy muszą mnie tykać, po prostu unikać.
Tak, tu nie real i chamstwa trzeba znieść znacznie więcej, ale gdy już ci odnowiciele urządzą nasz portal całkiem po swojemu, to mnie już tu nie będzie, gdyż wtedy ani z kim, ani o czym pogadać tu nie będzie można.No to, Szanowny Panie, żeśmy sobie pogadali, dalej to byłby czysty ping-pong, na który czasu szkoda. > Hm. To może niech siedzą w domu a nie w internecie skoro ten internet taki zły...> Jaskinia Trolli teamTak rozumiem, nareszcie ten team dobrał się tu do rządzenia i rozpocząć od grzecznego sugerowania, zanim przejdzie do banowania. Miłego dnia. @@@ . |
| maceox (6766 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | > Problem polegał na czymś innym, a mianowicie na stosowaniu podwójnych standardów i na tworzeniu użytkowników uprzywilejowanych, którym wolno było łamać regulamin.... a tam od razu łamać regulamin, świętoszek się znalazł. A protestowałeś wtedy przeciwko takim praktykom, czy raczej sam płynąłeś wraz z tym nurtem?Poza tym dotykamy tu pewnego zjawiska, które jest całkiem naturalne w każdej społeczności. Aby zostać zaakceptowanym w grupie konieczne jest zgranie się z nią. Po pierwsze w każdej grupie istnieje hierarchia, w której trzeba się jakoś odnaleźć. Poza hierarchią formalną, na czele której stali tu administrator i moderatorzy istnieje również bardziej subtelna, ale i znacznie bardziej rozbudowana hierarchia nieformalna wynikająca z faktycznej pozycji w grupie. Ta pozycja tak ogólnie wynikała ze stażu i stopnia akceptacji przez innych członków grupy - tu dość wyraźnie wyrażonej poprzez punktację. To są Spell podstawy socjobiologii  W każdej innej grupie - również na przykład w jaskini trolli - jest prawie dokładnie tak samo, z drobnymi różnicami, jak ta, że nie zawsze musi istnieć hierarchia ściśle formalna, ani też nie zawsze stopień akceptacji musi być wyrażany poprzez punktację. Ale zawsze masz hierachię, staż i akceptację. Oczywiście akceptacja osób wyżej w hierarchii jest bardziej znacząca od akceptacji osób nowych lub nisko w hierarchii (słabo akceptowanych). I niestety - albo i może stety, gdyż piszę tu tylko o fakcie również zachodzącym naturlanie w każdej grupie (a nie o tym, co moim zdaniem powinno być) - członkom grupy postawionym wyżej w hierarchii zazwyczaj wolno więcej. Inaczej mowiąc na więcej sobie naturlanie pozwalają, gdyż pozwala im na to ich pozycja w hierarchii. Rozejrzyj się dookoła i zauważ, że to są zwyczajne fakty doświadczalne. Próbuje się temu oczywiście na różny sposób przeciwdziałać ze względów etyczno-egalitarnych, ale to można tylko łagodzić, gdyż nie da się oszukać natury. To zresztą jest tylko zwyczajna natura rzeczy, że wówczas, gdy parę osób ma wspólne cele, zna się dłużej, a w dodatku jeszcze darzą się sympatią, to i osoby nowe muszą sobie najpierw na zaufanie zapracować. Po drugie w tym konkretnym przypadku grupa zrzeszona na forum Racjonalisty nigdy nie była neutralna światopoglądowo, a wręcz przeciwnie - przedmiot jej zainteresowań i celów został dość wyraźnie ujęty w opisie forum, np. we wprowadzeniu, w całym szeregu artykułów na portalu. Jednak przede wszystkim tutejszy porządek grupowy (naturlaną hierarchię grupy) tworzyli ludzie udzielający się na forum - oczywiście w bardzo znaczącym stopniu, od samego pomysłu powstania forum, zasadniczo zorientowani właśnie wokół światopoglądu racjonalistycznego. Reasumując, to zupełnie naturalne i w interesie tej tu grupy całkiem słuszne, że jak wchodził tu jeden lub drugi rozwydrzony ewangelizator, albo nawet tylko zgrywający głupka jajcarz, to się ich banowało. Największy problem był - jak sądzę tych, którzy sami uznawali się za już Wielkich Rajconalistów, ale wcale nie byli tak postrzegani przez centrum hierarchii (moderatorów i zasłużonych uczestników). Sądzę, że w związku z zawiedzionymi ambicjami mieli subiektywne poczucie wielkiej niesprawiedliwości, a gdy takich zbierze się kilku, to już mamy nową grupę o wspólnym celu, jakim jest REWOLUCJA! Oczywiście to wszystko tak zupełnie ogólnie. W szczegółach jest to jeszcze dużo bardziej skomplikowane, gdyż - tak już bez uogólniania - wiem o tym, że niektóre odejścia nastapiły bez jakiejkolwiej "winy" odchodzących, ale to raczej późniejsza historia - raczej związana już z początkami rewolucji właśnie. > >Ale ja tylko należę do tej koterii idiotów, o której piszesz.> Akurat nie Ciebie miałem na myśli. Założyłem, że będziesz o tym wiedział, jeśli odniosłeś inne wrażenie, to przykro mi i przepraszam.Rzeczywiście, do całkiem najwyższych poziomów w nieformalnej hierarchii (o formalnej nawet nie wspominam) nie zdążyłem się w starym układzie dochrapać, ale to również między innymi dlatego, że mam dość ograniczoną wiedzę, która w grupie racjonalistów jest dla akceptacji niezbędna. Zresztą nie miałem nawet aż tak wielkich ambicji, gdyż znam swoje możliwości. I tak osiągnąłem tu w grupie wiele biorąc pod uwagę punkt wyjścia. Ale bez przesady - tak naprawdę dla mnie jest istotne ile się nauczyłem i ile razy kogoś zainspirowałem do myślenia - grupa racjonalistów jest o tyle ciekawa, że nawet czasem ma szansę przebić się tu przez hierarchię wolna myśl. C.D.N. |
| maceox (6766 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' | C.D.> W wypowiedziach Pana Bogusławskiego niezmienne, od lat, przeszkadza mi to samo - hipokryzja.Przepraszam, a - pierwsze z brzegu - to: Cytat:Nie wchodzę w sojusze, drogi Panie, z osobami, które akurat mają chęć się ze mną zgodzić, ani nie działam w porozumieniu z nimi. Co więcej - może Pan nawet zobaczyć, że nie poczuwam się do przynależności do "drużyny" jaskini trolli. to co jest? To już szczyt Twojej szczerości? W jaskini trolli dalece nie osiągnąłem takiego poziomu jak tu - bo tam udzielałem się krócej i miałem tam zdecydowanie mniejszą akceptację - ale na tyle długo, że Twoją pozycję w tamtejszej (nieformalnej) hierarchii jestem w stanie ocenić raczej dość obiektywnie. I piszesz Spell o dotrzymywaniu regulaminów i hipokryzji. Super. Tyle, że to dość ocenna sprawa i ja na przyklad u Bogusławskiego jej nie dostrzegam. Ale to dlatego, że między innymi jakoś tam rozumiem, że bardzo istotnym elementem jego stylu jest budowanie wypowiedzi - szerzej w ogóle stanowisk i pogladów - na pozornych sprzecznościach i paradoksach. Tyle że, trzeba jeszcze umieć dostrzec to, że są one pozorne. Tak zupełnie na przyklad - i dotyczy to nie tylko Bogusławskiego, ale całego forum - istnieje wielka różnica pomiędzy wyśmiewaniem głupoty wypowiedzi i nazywaniem jej właśnie wprost głupotą, a powiedzeniem komuś, że jest głupi. Ja na przykład miałem tu wiele głupich wypowiedzi, a nawet głupich z mojej strony rozmów, ale za głupiego się jednak nie uważam i za wytykanie głupoty zawartej w niektórych moich postach jestem racjonalistom wdzięczny. Tymczasem ewangelizatorzy (nie mylić z ludźmi religijnymi, bo Tobie się ta pomyłka też ostatno przytrafiła) są tak przekonani o swojej prawdzie, że głupoty swych wypowiedzi zupełnie nie są w stanie dostrzec. > Być może nie ma w tym nic konstruktywnego, bo niby dlaczego miałoby być? Ogólnie rzecz ujmując na racjonaliście ostatnimi czasy była w zasadzie tylko destrukcja, więc nie ma się czemu dziwić.Wracając to przestrzagania - tak ogólnie - przyzwoitości, to w jaskini trolli jest raj, nie? Nie przeczę - zostałem miło przywitany, ale jednocześnie dość szybko dobrano mi się do prywatności i do dzisiaj nie mam pewności, które żarty dotyczące mojej ściśle osobistej sfery w realu były prawdziwe? Dzisiaj środki techniczne oferują wielkie możliwości, a ja mogę tylko liczyć na Waszą przyzwoitość (oczywiście, jak pamiętasz, na wszelki wypadek jakoś tam też się zabezpieczyłem). W każdym razie przeczesywanie mojej prywatności zaufania do Was we mnie nie wzbudziło. I tu tylko wspominam o tym w związku z tym, że Wy (jaskinia trolli) chcecie byc sprawiedliwymi sędziami powolującymi sie na regulamin i ogólnie sprawiedliwość. > >A jesteś pewien, że oni chcieli właśnie racjonalnie rozmawiać?> Nie ma znaczenia. Na racjonaliście nie ma obowiązku racjonalnej rozmowy, ani racjonalnego zachowania.Może i pisanego nie ma, ale przeczy to całkiem interesowi grupy, który wiąże się ze światopoglądem racjonalistycznym. Ten obowiązek wynika w sposób oczywisty z profilu portalu i wartości uznawanych w grupie racjonalistów. |
#105 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Przejście na "Ty'' |
> burkowi, który na dobre obyczaje natknął się dopiero w internecie to zrozumieć trudno.Spróbuję burkowi pomóc.  > Nie chcąc być na ty z każdym burkiem muszę pozostawać na pan ze wszystkimi [...] tu nie ma przymusu ani co formy grzecznościowej, ani co do odpowiadania.Skoro przymusu, jak zauważyłeś, nie ma, radą na to jest odpowiadać tylko nieburkom. > najchętniej nas tykają ci, którzy merytorycznie niewiele do powiedzenia mająNie wiem kto chętnie tyka, ale jeśli idzie o predyspozycje do merytorycznego wypowiadania się, to zauważ, że postulatywność tematów wyklucza istnienie użytkowników niezdolnych do merytorycznego wypowiadania się. > Ja za burka uważam zadufaną osobę, która jest głęboko wierzącą, że zawsze ma rację, a mającą kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu.Możesz sobie za burka kogo chcesz uważać, zwłaszcza, że w swym zadufaniu głęboko wierzysz, że dowodów na istnienie wzmiankowanych "kłopotów ze rozumieniem" linkować nie musisz. > Moim zdaniem, trudno jest utrzymać na jednym forum na równych prawach p.p. Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Fizyka, Jacka Tabisza, Big_zyda, Diogenes i pana ElaspaZdanie o uczestnikach sobie mieć i wypowiadać można, najlepiej u cioci na imieninach. A tutaj byłoby sensowne przedstawić zasadę pozwalającą uczestników forum na burki i nieburki dzielić. > Oliwi Sandry NowakOliwa nieżywa, ale Sprawiedliwa: kto Oliwi mózg dla Sportu, ten nie sadzi potem Ortów. (niechaj to rymotwórstwo będzie mi wybaczone )> nie chcę być na ty z każdym burkiem, który nie chce bądź nie potrafi oddać mi takiego samego szacunku jakim ja go obdarzamJa zaś preferuję formę per "ty" nawet z burkami oczekującymi, że będzie się ich tytułowało "panami". Zwłaszcza, że zwracanie się per "ty" nie stanowi obrazy w świetle prawa, przeciwnie niż nazywanie kogoś burkiem. Koronnym argumentem zwolenników zwracania się per "pan" jest domowe wychowanie, które wywołało w nich wiarę, iż ten szlachecki tytuł nadaje godność, a jego brak ją odbiera. Za "tykaniem" przemawiają nade wszystko względy praktyczne: używanie drugiej osoby gramatycznej i pomijanie tytułu dzięki jednoznaczności przekazu ułatwia porozumienie.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|