Racjonalista - Strona głównaDo treści
ZBAWIAJMY ŚWIAT

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-10-2015 19:08Maria-Magdalena (-55 punktów)ZBAWIAJMY ŚWIAT
Ocena -1 na 7
Jak zbawić świat? Trzeba zacząć od siebie, czyli pokonać samego siebie. Nie jest to łatwe, szczególnie wtedy, gdy jest nam ze sobą dobrze. Ale czy innym jest z nami dobrze? "Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego". Mt 22,39
Ale czy my siebie kochamy? Czy umiemy rozpoznać co jest dla nas dobre, a co być może nam szkodzi - naszemu ciału? Naszej duszy? Na ile jesteśmy mocni, aby "stawić czoła" złu, które nas otacza? Na ile jesteśmy zdolni aby otworzyć się na "nowe" i gotowi aby zmienić wszystko na lepsze? Na ile jesteśmy otwarci aby uwierzyć, że wszystko jest możliwe "w tym, który nas umacnia"?
Bóg Wszechmocny i Wszechmogący, który wszystko może, On nas uzdatnia, umacnia i prowadzi do zbawienia. Bóg jest miłością i nie ma nic bardziej pożądanego i niezbędnego - nic bardziej upragnionego i oczekiwanego jak miłość. Bez niej nie ma czystości, doskonałości, bezpieczeństwa i wolności.
W niej zawarte są wszystkie kardynalne wartości. Miłość to silna broń przed wszelkim złem, bo zawatre jest w niej wszelkie dobro. Bez miłości człowiek jest jak "...miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący ...... jest niczym..." Św Paweł. Pierwszy List do Koryntian. Hymn o miłości 13 1-2.
Bądź czystą miłością. Bądź darem dla drugiego człowieka, a nie jego oprawcą.
Maria - Magdalena.
Maria - Magdalena, to symbol miłości i miłosierdzia Boga, a nade wszystko Jego sprawiedliwości. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamień"J.8,7
Jak łatwo nam oceniać drugiego człowieka - niejednokrotnie określając go w/g swojego wyobrażenia, często mającego sie nijak do rzeczywistości. Najbardziej zaciekle piętnujemy tego, w którym dostrzegamy choćby cień naszych przywar. Im bardziej nas drażni, tym więcej w nas; podobnego zachowania, reakcji, sposobu myślenia. Często nie jesteśmy świadomi, że właśnie tak to funkcjonuje. Przy odrobinie dobrej woli,
znajdujemy w sobie te drażniące nas cechy. Może nam w tym pomuc ktoś bliski - często przebywający obok. Może zauważa je, a może już na nie awracał uwagę? Ale czy my lubimy krytyczne uwagi? Czy potrafimy je przyjąć jako zbawienne? Czy chcemy się od nich uwolnić? To wymaga trochę wysiłku ; skupienia, analizy
i rozważania. Zagłebienia się w sobie z otwartością na zmianę. Wymaga to pokory - tak cennej, a tak niepożądanej.
Może warto spróbować dla dobra wspólnego. Maria - Magdalena
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#16
23-10-2015 22:44
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
>Jak zbawić świat?

Raczej:
Jak zabawić świat?

Już tam Maria Magdalena pamięta najlepiej, jak to się robiło...
Komu to przeszkadzało?

Drobner, ludens

#17
23-10-2015 23:15
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Drobner
>>Jak zbawić świat?
>Raczej:
>Jak zabawić świat?
>Już tam Maria Magdalena pamięta najlepiej, jak to się robiło...
>Komu to przeszkadzało?

Tym, którzy wolą zbawiać świat

#18
23-10-2015 23:23
 Ocena 12 na 12
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>Bogów są tysiące
>Bóg jest jeden, wyobrażeń Boga są tysiące.

Szanuję Twoją opinię i przekonania ale i Ty uszanuj opinie i przekonania innych religii. Wiele religii (np hinduskie, grecka, egipska, perska, słowiańska, celtycka, nordycka itd ... ) uważa, że bogów i postaci nadprzyrodzonych jest wiele.
Dlaczego akurat Ty, mając identyczne argumenty jak inni wierzący, masz mieć rację?

Jest też liczna grupa ludzi, która, po kompromitacji wielu historii o bogach, po kompromitacji źródeł informacji o bogach, podejrzewa, że boga żadnego nie ma i próbuje zrozumieć świat bez założenia o istnieniu boga/bogów. Nie sądzisz, że ich argumenty jakąś moc mają?
Trudno mieć pewność ile jest bogów skoro żaden bog nie raczył się ujawnić, jednak grupa ludzi, która przyjmuje robocze założenie, że boga nie ma najbardziej przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji i choćby dlatego warto szanować jej opinie. Od momentu narodzin w szpitalu, za każdym razem gdy idziesz do lekarza, wchodzisz do budynku, jedziesz pociągiem, oglądasz TV, korzystasz z elektrycznosci, lecisz samolotem czy stukasz w klawisz - korzystasz z myśli ludzi, którzy mieli otwarty umysł na inne modele opisu świata niż "rządzący wszystkim bogowie". Często posuwali tą cywilizację do przodu narażając życie dla innych religijnych ludzi, którzy próbowali ich zgładzić nie mogąc ścierpieć "prawdy" , która drwiła z ich "prawd religijnych". Nie sądzisz, że z tego powodu też warto mieć dla nich odrobinę szacunku?

#19
24-10-2015 00:01
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Zielony Tygrys
>>>Jak zbawić świat?
>>Raczej:
>>Jak zabawić świat?
>>Już tam Maria Magdalena pamięta najlepiej, jak to się robiło...
>>Komu to przeszkadzało?
>Tym, którzy wolą zbawiać świat

Aleć tych mruków i smutasów do zabawy ani nikt nie zaprasza ani nie zmusza.
Mogą się zbawiać we własnym gronie.
Ja bym się nie 'wtrancał'.

Na samą myśl o domówce z Terliczką i Okiem u Rydzyka mam odruch wymiotny.

Drobneeeeee......

#20
24-10-2015 01:36
 Ocena 4 na 4
Mano (1060 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Drobner

>Ja bym się nie 'wtrancał'.

Panie Drobner, nie mówi się 'wtrancał', mówi się 'wtroncał'.

#21
24-10-2015 05:32
 Ocena 2 na 4
Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Paolo Monstro
>>>Bogów są tysiące
>>Bóg jest jeden, wyobrażeń Boga są tysiące.
>Szanuję Twoją opinię i przekonania ale i Ty uszanuj opinie i przekonania innych religii. Wiele religii (np hinduskie, grecka, egipska, perska, słowiańska, celtycka, nordycka itd ... ) uważa, że bogów i postaci nadprzyrodzonych jest wiele.
>Dlaczego akurat Ty, mając identyczne argumenty jak inni wierzący, masz mieć rację?
Fałszywe religie budują wyobrażenia Boga, prawdziwa religia nazywa Boga Duchem, czyli nie buduje żadnego wyobrażenia na miarę ludzkiego ograniczonego umysłu.
>Jest też liczna grupa ludzi, która, po kompromitacji wielu historii o bogach, po kompromitacji źródeł informacji o bogach, podejrzewa, że boga żadnego nie ma i próbuje zrozumieć świat bez założenia o istnieniu boga/bogów. Nie sądzisz, że ich argumenty jakąś moc mają?
Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>Trudno mieć pewność ile jest bogów skoro żaden bog nie raczył się ujawnić, jednak grupa ludzi, która przyjmuje robocze założenie, że boga nie ma najbardziej przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji i choćby dlatego warto szanować jej opinie.
Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>Od momentu narodzin w szpitalu, za każdym razem gdy idziesz do lekarza, wchodzisz do budynku, jedziesz pociągiem, oglądasz TV, korzystasz z elektrycznosci, lecisz samolotem czy stukasz w klawisz - korzystasz z myśli ludzi, którzy mieli otwarty umysł na inne modele opisu świata niż "rządzący wszystkim bogowie". Często posuwali tą cywilizację do przodu narażając życie dla innych religijnych ludzi, którzy próbowali ich zgładzić nie mogąc ścierpieć "prawdy" , która drwiła z ich "prawd religijnych". Nie sądzisz, że z tego powodu też warto mieć dla nich odrobinę szacunku?
Szanować należy wszystkich ludzi, wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682347


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#22
24-10-2015 06:03
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Mano
>>Ja bym się nie 'wtrancał'.
>Panie Drobner, nie mówi się 'wtrancał', mówi się 'wtroncał'.


Panie Mano,
zasadniczo tak, ale to podkreśla częstotliwość, o:
był - bywał
miał - miewał
Mano - Miewano
paniał - panimał (ros.)
wtroncał - wtrancał
itd.

Tak więc: wiele razy się nie 'wtroncał' = się nie 'wtrancał'.

PaniMano? (ros.)

Drobner, bezbuendny.

#23
24-10-2015 07:32
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Duch Prawdy
>"...Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje"
Oto erystyczna uczciwość DuchaPrawdy: używa jako argumentu wypowiedzi, z którą absolutnie się nie zgadza i zaciekle walczy z nią od dwu tygodni.
Czego się nie robi w agitacji, propagandzie, manipulacji i oszustwie?
No, ale obecny rozmówca, Paolo Monstro, nie uczestniczył w tamtych dyskusjach i może nie wiedzieć, że DuchPrawdy stoi w sprzecznosci ze swoim argumentem.
Tedy przypominam:
Cytat:
Drobner:
Pytania te przewidują możliwość tylko dwóch odpowiedzi właściwych: "tak" lub "nie" (...)
...
"Czy bóg istnieje?".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w680113

DuchPrawdy:
Nie wiem.
...
...odpowiedź jest logiczna i racjonalna, odpowiedzi "tak" lub "nie" są nieracjonalne
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w680127

Drobner:
To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Spójrz, jaki zestaw odpowiedzi podaje przytoczona przez Ciebie pełna definicja. Powtórzę: '''pytania te przewidują możliwość tylko dwóch odpowiedzi właściwych: "tak" lub "nie"'''. Innej możliwości NIE MA!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,673009#w680138

Cytat:
Drobner:
Albo [bóg istnieje] albo [bóg nie istnieje].
Tertium non datur! - 'trzeciej możliwości nie ma'.
Na pytania zamknięte rozstrzygające, zaczynające się od partykuły "czy" (np. "Czy bóg istnieje?"), odpowiada się "tak" lub "nie".
Trzeciej odpowiedzi nie ma.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w680247

(DuchPrawdy nie raczył odpowiedzieć.)

Cytat:
Drobner:
Wypowiedzi "bóg istnieje" i "bóg nie istnieje", jako wzajemne zaprzeczenia, wyczerpują wszystkie możliwości. Tertium non datur! - 'trzeciej możliwości nie ma'.
Albo zachodzi pierwsza z nich, albo zachodzi druga z nich.
Jest tak albo tak. Binarnie.
...
odpowiedź "Nie wiem, czy bóg istnieje." jest w sposób oczywisty równoważna stwierdzeniu "Nie znam odpowiedzi na pytanie 'Czy bóg istnieje?' "
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w680262

DuchPrawdy (w odpowiedzi innemu dyskutantowi):
Odpowiedź racjonalna na pytanie "Czy Bóg istnieje?" brzmi "Nie wiem." i ja ją znam.
...
Jest to odpowiedź merytoryczna, logiczna i racjonalna, odpowiedzi "TAK", "NIE" nie są racjonalne.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w680288


Duchu, czy Twój argument:
>"...Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje"
a. jest prawdą?
b. jest racjonalny?
c. jest uczciwy?

A jeśli nie jest prawdą, to cóż to za argument i kim Ty jesteś, stosując go?
A jeśli nie jest racjonalny, to cóż to za argument?
A jeśli nie jest uczciwy, to kim Ty jesteś, stosując go?

Odpowiedzi ponoć znasz...
My też!
----
> Szanować należy wszystkich ludzi, wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa:

... oprócz oszustów (i im podobnych)!

Drobner, Ducha cień...

#24
24-10-2015 09:20
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Paolo Monstro
>jednak grupa ludzi, która przyjmuje robocze założenie, że boga nie ma najbardziej przyczyniła się do rozwoju naszej cywilizacji i choćby dlatego warto szanować jej opinie.(...)Często posuwali tą cywilizację do przodu narażając życie dla innych religijnych ludzi, którzy próbowali ich zgładzić nie mogąc ścierpieć "prawdy" , która drwiła z ich "prawd religijnych". Nie sądzisz, że z tego powodu też warto mieć dla nich odrobinę szacunku?

Szkoda, że można dac tylko jeden plus.

#25
24-10-2015 09:23
 Ocena 2 na 2
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Drobner
>>>Komu to przeszkadzało?
>>Tym, którzy wolą zbawiać świat
>Aleć tych mruków i smutasów do zabawy ani nikt nie zaprasza ani nie zmusza.
>Mogą się zbawiać we własnym gronie.
>Ja bym się nie 'wtrancał'.
>Na samą myśl o domówce z Terliczką i Okiem u Rydzyka mam odruch wymiotny.
>Drobneeeeee......

Też się nie wtrancam, ale skoro zapytałeś komu to przeszkadzało to przypomniałam. Dalej co niektórym przeszkadza i wiecznie się obrażają, zwłaszcza o te zabawy, w których nie mają zamiaru brac udziału.

#26
24-10-2015 10:20
 Ocena 9 na 9
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Duch Prawdy

>Fałszywe religie budują wyobrażenia Boga, prawdziwa religia nazywa Boga Duchem, czyli nie buduje żadnego wyobrażenia na miarę ludzkiego ograniczonego umysłu.
Zdecydowana większość religii, poza hinduskimi, utrzymuje, że wszystkie pozostałe religie są fałszywe a jedyną prawdziwą jest właśnie ich religia. Najwięksi "mędrcy" tych religii, używając ich religijnego sposobu myślenia "dowiedli" , że tylko ich religia jest prawdziwa. Są tak pewni swego, że dla pewności przez tysiące lat wyrzynali tych, którzy ich "prawd" zrozumieć nie mogli.
Problem jest taki, że postronna osoba, która dla przykładu słyszy,że świat ma 5tys lat, a potem idzie do szkoły i dowiaduje się, że dinozaury przemierzały tą planetę 200mln lat temu, zaczyna się zastanawiać że 5tys<200mln lat co oznacza, że "prawda religijna" to bullshit, a wiarygodność "mędrców" bardzo wątpliwa.

Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?

>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
To Twoja definicja?
Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.

>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?

Nauka jest przeciwieństwem religii w filozofii poznania świata, oto argumentacja:
(www.racjonalista.pl/forum.php/s,646480#w646533)
1) Religia jest zamknięta - dogmaty są nienaruszalne (do momentu upadku religii), np.: Józef Stalin jest "dobry" z definicji. To ogranicza rozwój cywilizacji bo gdy okaże się, że dogmaty nie opisują dobrze rzeczywistości (np. Bóg jednak nie stworzył Ziemii, czy Słońce jednak nie krąży wokół Ziemii) to nie można niczego zmienić.

2) Nauka natomiast jest otwarta. Każdy dogmat (wł aksjomat) jest tymczasowy i służy jedynie zamodelowaniu czegoś. Jak długo aksjomat/model jest dobry w odpowiadaniu na pytania o rzeczywistość tak długo się go uznaje, ktoś obserwuje zjawiska przeczące teorii, pojawia się następna teoria -zmienia się aksjomaty. To podejście powoduje, że cywilizacja może się rozwijać nawet gdy kolejne obserwacje tego świata wykażą, że dotychczasowe teorie są niewystarczające.

Nauka nie potrzebuje marketingu, broni się sama, zachęca do podważania, bo to jest jej sens. Jak obalisz jakąś teorię w nauce - dostaniesz Nobla, w religii zetną Ci głowę ...

Co do samej wiary w boga/bogów niezdefiniowanych w żadnej z religii, to być może taka wiara nie przeszkadza w nauce bo nie ingeruje w metody poznawania świata. Problem tylko jest taki, że bez żadnego opisu bóg/bogowie są niejasnym pojęciem i każdy może sobie wierzyć w co chce. Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?

>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
>wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa...
Wiedza niewierzących jest fałszywa z założenia, najprawdoposobniej za 200lat aktualna "wiedza" o świecie będzie dawno "obalona".
Nikt nie twierdzi, że aktualny model świata jest "prawdziwy" i "ostateczny" ... ale ja twierdzę, że jest dostatecznie dobry by wysłać rakietę na Marsa czy wyleczyć malarię, w przeciwieństwie do modelu religijnego.

#27
24-10-2015 11:13
 0 na 4
Duch Prawdy (14788 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?
Kryteriów jest wiele, pisałem o nich wielokrotnie, poczytaj moje wypowiedzi.
>>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>To Twoja definicja?
Czego definicja, czy Ty myślisz racjonalnie?
>Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.
Wiara dzieli się na ślepą i widzącą = logiczną, racjonalną, tak samo jak nauka ma swoje przeciwieństwo w postaci pseudonauki.
>>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
Z Twojej wypowiedzi wynikał jasny kontekst, że niewierzący przyczynili się do rozwoju świata, co jest zawłaszczaniem i wierutnym kłamstwem.
>Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
>Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
Absurdalny wniosek, oto co mówi o Hawkingu: "Czy jednak Hawking ma rację? Zdaniem prof. Meissnera, teza brytyjskiego naukowca jest zdumiewająco bezpodstawna. - Jestem zdziwiony, że Hawking, będąc genialnym fizykiem, potrafi mówić takie dziwne rzeczy, nieuzasadnione i z niczego nie wynikające - stwierdza profesor."
>Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?
Nie czytasz ze zrozumieniem: "Nauka i wiara nie są rzeczywistościami z tej samej płaszczyzny."
>Nauka jest przeciwieństwem religii w filozofii poznania świata, oto argumentacja:
>(www.racjonalista.pl/forum.php/s,646480#w646533)
>1) Religia jest zamknięta - dogmaty są nienaruszalne (do momentu upadku religii), np.: Józef Stalin jest "dobry" z definicji. To ogranicza rozwój cywilizacji bo gdy okaże się, że dogmaty nie opisują dobrze rzeczywistości (np. Bóg jednak nie stworzył Ziemii, czy Słońce jednak nie krąży wokół Ziemii) to nie można niczego zmienić.
jw.
>2) Nauka natomiast jest otwarta. Każdy dogmat (wł aksjomat) jest tymczasowy i służy jedynie zamodelowaniu czegoś. Jak długo aksjomat/model jest dobry w odpowiadaniu na pytania o rzeczywistość tak długo się go uznaje, ktoś obserwuje zjawiska przeczące teorii, pojawia się następna teoria -zmienia się aksjomaty. To podejście powoduje, że cywilizacja może się rozwijać nawet gdy kolejne obserwacje tego świata wykażą, że dotychczasowe teorie są niewystarczające.
Zgadza się.
>Nauka nie potrzebuje marketingu, broni się sama, zachęca do podważania, bo to jest jej sens. Jak obalisz jakąś teorię w nauce - dostaniesz Nobla, w religii zetną Ci głowę ...
W fałszywej religii zetną..., tak jak i w fałszywych ideologiach.
>Co do samej wiary w boga/bogów niezdefiniowanych w żadnej z religii, to być może taka wiara nie przeszkadza w nauce bo nie ingeruje w metody poznawania świata. Problem tylko jest taki, że bez żadnego opisu bóg/bogowie są niejasnym pojęciem i każdy może sobie wierzyć w co chce. Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?
Ten, który Cię nie ogranicza.
>>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
>Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_państwowy
>>wierzących, nawet jeśli ich wiara jest ślepa i niewierzących, nawet jeśli ich wiedza jest fałszywa...
>Wiedza niewierzących jest fałszywa z założenia, najprawdoposobniej za 200lat aktualna "wiedza" o świecie będzie dawno "obalona".
>Nikt nie twierdzi, że aktualny model świata jest "prawdziwy" i "ostateczny" ... ale ja twierdzę, że jest dostatecznie dobry by wysłać rakietę na Marsa czy wyleczyć malarię, w przeciwieństwie do modelu religijnego.
Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#28
24-10-2015 13:12
 Ocena 6 na 6
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>Jakie masz kryterium, poza swoją własną intuicją, tudzież dyskusją przy flaszce ze szwagrem, by ocenić czy dana religia jest "fałszywa", czy "prawdziwa"?
>Kryteriów jest wiele, pisałem o nich wielokrotnie, poczytaj moje wypowiedzi.
Masz swoje przekonania, które można scharakteryzować jako "nowa religia Ducha Prawdy", o ile wiem, jesteś 1szym i jak do tej pory jedynym przedstawicielem tej religii?
Dlaczego oczekujesz, że dla wszystkich wokół Twoja nowa religia jest taka oczywista?
Czy jest jakaś religia, poza "religią Ducha Prawdy", która jest "prawdziwa", możesz podać przykład skoro to takie proste?

>>>Wiara w Boga nie oznacza, że Bóg istnieje. Wiara to nie wiedza.
>>To Twoja definicja?
>Czego definicja,
Definicja wiary w Boga
>...czy Ty myślisz racjonalnie?
nikt, poza robotami, nie jest w 100% racjonalny, ale jak mówią w informatyce "shit in s**t out" - racjonalność Twojego rozumowania nie jest oczywista, więc nie dziw się, że ludzie różne wnioski będą wyciągali.

>>Wiara nie kieruje się żadnymi zasadami, w szczególności nie obowiązuje jej żadna logika, możesz wierzyć że wiara = wiedza. Możesz wierzyć, że Bóg istnieje i w tym samym czasie NIE istnieje. Możesz wierzyć w co tylko chcesz.
>Wiara dzieli się na ślepą i widzącą = logiczną, racjonalną, tak samo jak nauka ma swoje przeciwieństwo w postaci pseudonauki.
Możesz podać przykład "wiary widzącej"? lub jakąś definicję? Jaka logika kieruje wierzącym by uwierzyć w Boga X i odrzucić wiarę w Bogów Y,Z,...

>>>Bzdury, wielu naukowców było i jest ludźmi wierzącymi w Boga, wiara rozumna nie przeszkadza nauce: "nie istnieje konflikt między nauką i wiarą. - Jest albo pierwotne tak, czyli Bóg istnieje, albo pierwotne nie: nie istnieje":
>>>www.polski(*)iekszosc-fizykow-wierzy-w-Boga
>>Kto powiedział, że wszyscy fizycy "pchneli cywilizację do przodu"? Myśłałem o takich osobach jak Einstein czy Hawking.
>Z Twojej wypowiedzi wynikał jasny kontekst, że niewierzący przyczynili się do rozwoju świata, co jest zawłaszczaniem i wierutnym kłamstwem.
Wierzący oznacza wiarę w daną religię, katolicyzm, religię grecką, egipską, islam, judaizm itd ...wiele z nich definiuje boga/bogów ale nie wszystkie - np. wiele religii wschodu nie posiada bogów.
Człowiek, który odrzuca wierzenia religijne, nawet gdy urodził się jako członek jakiejś wspólnoty jest niewierzący: Einstein (urodzony jako żyd), Freud (żyd), Darwin (urodzony jako anglikanin) i wielu innych. Nawet Kopernik (klecha) był niewierzący w katolicyzm skoro podważył "prawdę religijną" obserwując fakty.
Wielu niewierzących włożyło ogromny wkład w rozwój cywilizacji, mimo, że ludzie religijni z nimi walczyli i/lub blokowali ich poglądy używając często przemocy. Co uważasz za "wierutne kłamstwo"?

>>Szanuję opinię księdza, papieża i polskiego profesora ale to tylko opinia. Nie poparta żadną argumentacją. Nie znalazłem żadnych osiągnieć tego profesora pchających cywilizację "do przodu" - więc być może on nie zalicza się do grona tych osób, które wymieniłem?
>pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
Nie przesądzam, czy ten Pan miał czy nie miał doniosłego wpływu na rozwój cywilizacji. W wikipedii o tym nie piszą, możesz wskazać czym się wsławił?
Ja też mam publikacje ale nie uważam, że pchnąłem cywilizację do przodu.

>>Sam zresztą wymienia Hawkinga, jako mającego inną opinię - więc popiera moją tezę.
>Absurdalny wniosek, oto co mówi o Hawkingu: "Czy jednak Hawking ma rację? Zdaniem prof. Meissnera, teza brytyjskiego naukowca jest zdumiewająco bezpodstawna. - Jestem zdziwiony, że Hawking, będąc genialnym fizykiem, potrafi mówić takie dziwne rzeczy, nieuzasadnione i z niczego nie wynikające - stwierdza profesor."
Definicja "absurdalności" pochodzi z Twojej religii?
Opinia Meissnera jest taka, że teza Hawkinga jest bezpodstawna, to ciągle opinia kogoś na temat opinii kogoś innego. To nie jest żaden argument. Więc co dla Ciebie jest absurdem (sprzecznością)?

>>Widziałeś jakiś wydział fizyki, gdzie uczą mitów kosmogonicznych dowolnej z religii?
>Nie czytasz ze zrozumieniem: "Nauka i wiara nie są rzeczywistościami z tej samej płaszczyzny."
Zrozumiałem, że sklasyfikowałeś religie i wprowadziłeś własne definicje wiary oraz wprowadziłeś teorie "płaszczyzn rzeczywistości", zapomniałeś tylko zapoznać reszty z tymi definicjami i jesteś zaskoczony, że inni używają terminów i definicji "powszechnie uznanych"?

>>...Jak odróżnić, który bóg jest "prawdziwy"?
>Ten, który Cię nie ogranicza.
Co oznacza, że bóg mnie "ogranicza"?
>>>Szanować należy wszystkich ludzi, ...
>>Słyszałeś kiedyś, żeby niewierzący zabijali wierzących?
>pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_państwowy
Dzięki za linka do kolejnej religii i potwierdzenie mojej tezy. Nie tylko religie z bogami są przedmiotem mojej wypowiedzi. Istnieją religie bez bogów.
Bóg jest pojęciem, którym nauka, logika i racjonalność się nie zajmuje, bo nie ma narzędzi i sposobu opisu takiego tworu.
W stosunku do dowolnego zbioru religii i bogów możesz mieć tylko 4 relacje:
1) wierzyć, że to "prawda"
2) wierzyć, że to "nieprawda"
3) założyć, że to "nieprawda"
4) olewać i nie zajmować się tym
1sze dwa podejścia są formami religii. 2a ostatnie racjonalnym myśleniem (wszak założenie opiera się na prawdopodobieństwie)

>Bo prawdziwa religia nie zajmuje się materią, lecz duchem, fałszywe religie zajmują się materią i bardzo ją kochają...
Każda religia jest "prawdziwa" w swojej definicji prawdy. W Twojej definicji "prawdy" Twoja religia jest prawdziwa a reszta fałszywa - niczym nie zaskakujesz...

finerbijk (17282 punktów)Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
Przyszła niewiasta z pozytywnym przesłaniem, a zaraz się czepiają, bo coś nawinęła o bogu, czy czymś tam. Choć bóg ten czy tamten nie za bardzo zdaje się istnieć, niektórym może być do czegoś potrzebny a nawet przydatny. Byle ich (jego) pośrednikom za bardzo nie zawierzyć, bo może wtedy być różnie. Bóg sam w sobie może być jak placebo - nieważne jaką ma mierzalną siłę, ale ważne, że działa. Jak mówią, wiara czyni cuda, i to jest prawda. Szczególnie wie o tym ten, kto z Pyrlandii
A Maria Magdalena to piosenka była do ucha. W latach 80-tych. Nie za często wracam do tych czasów muzycznie, ale raz na rok sobie włączę, bo się kojarzy z różnymi rzeczami.

#30
24-10-2015 14:50
 Ocena 1 na 1
Zielony Tygrys (4780 punktów)
(zablokowany)
Odp: ZBAWIAJMY ŚWIAT
O Mario-Magdaleno! Gdzie jesteś?
youtu.be/ngW77maQoEs

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365