 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-02-2016 15:32 | Piotr Płatos (42 punktów) | Antropogeneza | Podobno neandertalczycy mieli ponad 95.5 procent takiego samego DNA jak my. Czy udano się pozyskać i porównać DNA innych naszych krewnych? Jeżeli nie to jakie widzicie na to szanse? Być może wtedy jakaś część kreacjonistów uwierzy w TE.
(Nie mam na myśli żyjących zwierząt) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 #76 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Antropogeneza | Gupi kaowiec!
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo. |
#77 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Antropogeneza | . Prywatnie, jako człowiek wolny, posiadający wolną wolę i nie ograniczany niczym, może pan wierzyć w co chce - a więc i w Boga. Jednak jako racjonalista, jako człowiek aspirujących do roli badacza i propagatora nauki podlega pan już pewnym ograniczeniom. Nie powinien pan, nie może pan, nie wolno panu wtrącać do rozważań i dyskusji założeń opartych tylko na wierzeniach a nie posiadających żadnych udokumentowanych dowodów i/lub przesłanek. W sytuacji gdy brak dowodów i przesłanek na istnienie, lub nieistnienie Boga, każdy rzetelny racjonalista (czy to ateista, czy też teista), w każdej anomalii, zdarzeniu odbiegającym od normy czy nawet cudzie, powinien widzieć wyłącznie mało prawdopodobny przypadek wymagający wyjaśnienia. Teiści zakładający "z góry" (w takiej sytuacji) ingerencję boską i zaprzestający dalsze dochodzenie i badanie sami sobie zamykają drogę do uzyskania dowodu i/lub przesłanki na istnienie Boga. Czyżby czekali aż ktoś inny znajdzie ten dowód? Czyżby chcieli ten "zaszczyt" pozostawić ateistom? Czy po prostu nie wierzą by taki dowód mógł istnieć? A więc tak na prawdę nie wierzą w Boga...> wskazuje na różnicę zdań pomiędzy nami.To zrozumiałe www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,635645#w636121> Racjonalizm ma wiele oblicz,Nikt nie policzy ile Bóg ma obliczy, ale racjonalizmowi tu dodano przymiotnik światopoglądowy właśnie po to oby go odróżniać od innych. Szkoda, iż Pan jeszcze nie zdołał zapoznać się z jego rozumieniem, choćby tylko przez autorów Wikipedii. > a ja nie jestem racjonalistą który metodę naukową uważa za wyrocznię.Sama wiara, iż Pan jest kimkolwiek, to o wiele za mało. Nie jest Pan racjonalistą światopoglądowym, gdyż po prostu nie spełnia Pan opisanych tam kryteriów. > Wg mnie metoda naukowa może prowadzić do błędnych wniosków, co więcej w niej samej jest wpisany błąd systemowy.Szanowny Panie, nikt nie chce dyskutować z Pańską wiarą, gdyż z wiarą dyskutować nie sposób. Uczeni mogą popełniać różnorodne błędy, ale ich wykrywanie jest właśnie wpisane w metodę naukową. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,617075#w617370> Otóż, to co może być prawdą o świecie, metoda naukowa odrzuci, tylko dlatego, że nie bedzie możliwości opisania zjawiska dostępnymi metodami.Otóż prawdą o świecie według Pana Brzostowskiego jest to co zrodziło się w głowach "naprutych winem i palących jakieś zioła" szamanów, później szlifowany przez "tych wszystkich gości, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie".Czego nijak nie można zweryfikować tym co człowiek posiada. Czyli za pomocą umysłu uzbrojonego w zmysły wyposażone w narzędzia intelektualne i materialne stworzone przez ludzi. > Ja uważam, że racjonalizm to też możliwośc doatrcia do prawdy o świecie za pomocą samego rozumu. Obserwacja jest bardzo przydatna, ale wg mnie jest bardziej ułomna niż rozum.Tak, najwięcej zdziała mózg Pana Brzostowskiego w słoiku aby mu rzeczywistość jego symulakrum nie zakłócała. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,663351#w663916> Mamy na to dowody z historii.Tak? A gdzie i jakie? Zgodne z nową polityką historyczną? > Setki lat temu nie było metody naukowej, a ludzie znali wiele prawd o świecie.Tak znali - od cholery i trochę! Może warto przeczytać np. Stulecie chirurgów książkę przez ZNAK wydaną. > Metoda naukowa nie dała odpowiedzi, a nawet nie zbliżyła, do kluczowych odpowiedzi: jak żyć szczęśliwie, jak żyć, kim być, kim jesteśmy jako ludzie, czy mamy jakiś cel, jaką mamy etykę, moralność, itd...W takie rzeczy Pan wierzy, to dlaczego teraz chrześcijanie nie palą na stosach heretyków i innowierców? > to wszystko jest mniej więcej na takim samym etapie jak setki lat temu.Moim zdaniem przez podniesie ogólnego poziomu wykształcenia, czyli podniesienia poziomu cywilizacji osiągniętemu przez dorobek nauki. www.granic(*)sza-strona-naszej-natury,14557 Kościół i wierni też się zmieniają [Załącznik] www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816> Z tych m.in. powodów nie ufam tej metodzie, ale uważam ją za ważną i korzystam z jej dobroci.Oczywiście dzięki nauce każdy dureń może np. korzystać z komputera i internetu i upowszechniać własną głupotę. Korzystanie z dobroci nauki jest proste, ale Pan Brzostowski w nią uwierzyć nijak nie może. Natomiast na korzystanie z wstawiennictwa Boga nikt nigdzie w najmniejszym stopniu nie zlazł potwierdzenia, ale to zupełnie Panu Brzostowskiemu nie przeszkadza. @@@ . |
#78 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Antropogeneza | . > Ja, uważam siebie za racjonalistę, Sama wiara, iż Pan jest kimkolwiek, to o wiele za mało. Nie jest Pan racjonalistą światopoglądowym, gdyż po prostu nie spełnia Pan opisanych tam kryteriów.> nie zakładam z góry istnienia boga bez przesłanek, bez logicznego wykazania, iż On istnieje, ale opieram się na obserwacji i rozumowaniu, i to mnie prowadzi wprost do wniosku iż On istnieje.Tyle lat już tu proszę o podanie jakichkolwiek argumentów, a bodaj tylko przesłanek za istnieniem Boga. Opublikował Pan tu już prawie cztery tysiące wypowiedzi. I co? I nico? Poza wiarą niczego nie zdołał Pan tu przedstawić. Jeżeli piszę nieprawdę, to proszę o linki, do Pańskich argumentów, logicznych wykazań, obserwacji i rozumowań? > Co więcej, wiarę w boga, uważam za element postrzegania świata, za rodzaj zmysłu.Oczywiście zmysłu, który posiadają tylko wybrani i dlatego jego doświadczenia są nieweryfikowane dla pozostałych. Hełmy wiary!> Oczywiście poprosisz o dowody,To oczywiste: Ei incumbit probatio, qui dicit, non ei, qui negat> takich nie ma,Dobrze, iż chociaż to Pan po tylu latach przyznaje. > są jednak przesłanki.Dawaj Pan te przesłanki! > Od pradziejów, na wszykich kontynentach, gdzie tylko powstały cywilizacje, tam też ludzie mieli jakieś wyobrażenia o demonach, bogach, itd... I tak jest do dziś.Gówno jest smaczne - miliardy much nie mogą się mylić. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664981#w665147www.marekc(*)em-02/adrem-nnnn-wykl-text.htm> Czy to są rzeczy które racjonalista może ignorować?Nie ignorują, już choćby z tej inspiracji - zanegowania irracjonalnych bzdur - powstał ruch racjonalizmu światopoglądowego. Mamy też pozakonfesyjne religioznawstwo. www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,680953#w684170www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,509211#w510102> Od tysięcy lat kwestia boga rozpala filozofów i mędrców.Jakie rozpala? Kogo rozpala? Tak, chrześcijanie rozpalali stosy, ale filozofowie i mędrcy, to raczej spokój zachowywali, choć oczywiście dyskutowali. > Czy można to ignorować?A po co ignorować? Zawsze warto oddać rzeczy stosowną miarę. > Metoda naukowa istnieje krótko, jest ułomnaNie przesadzajmy, iż tak krótko: www.racjon(*)m.php/s,474426/z,0/d,3#w475843 Ale dopóki - po Newtonie (w połowie mag, w połowie uczony) nie powstała nauka, a tak naprawdę to do postulatu naturalistycznego Darwina - taki podział nie był potrzebnym. Teraz coraz więcej intelektualistów zastanawia się, czy potrzebną jest filozofia nie mówiąc już o teologii? > i czy można jej ufaćGdyby się tak bardzo nie sprawdzała to już dawno przez religiantów została by podważoną. > w tym względzieW każdym względzie, gdzie wypowiada się jako nauka, a nie np. jakiś tam uczony. > ignorując to wszystko?Jakie wszystko? Wystarczy gdy ignoruje głupotę. > W mojej opinii nie.To oczywiste. Klepie Pan tu swoje bajki, w które święcie wierzy tu już od lat, a z wiarą dyskusji nie ma. Niewielu, a na pewno nie ja, nie chce Panu Pańskiej wiary podważać, tylko nie wciskaj Pan swoich wierzeń do nauki, gdzie wymagane są zdefiniowane założenia (hipotezy), weryfikowalne dowody, racjonalne argumenty, a choćby tylko uprawdopodobniające przesłanki. Panu tu nigdy nic takiego się nie udało. > Zobacz jakie to proste:> Przyleci do nas UFO, mając technologię przewyższajacą naszą. UFO pokaże się 10 ludziom, naukowcy zobaczą "coś" tam, jakeiś światła, powiedzą, że to wielkie HGW. Metoda naukowa jest bezradna! A UFO może sobie istnieć!pl.wikipedia.org/wiki/UFO> Moja wiara w Boga, to przekonanie oparte o obserwację i rozumowanie, przesłanki dotyczące istneinia "tamtego" świata w wielu cywilizacjach oraz fakt ułomności metody naukowej. Gdy połączę te rzeczy, mam prawie pewność iż bóg istnieje. Wynik ten nie jest więc wiarą takim przyjęciem "od czapy" tylko wyrasta ze świadomej analizy świata dookoła mnie.I znowu, z uporem modlitewnego młynka powtarza Pan w kółko to samo, ale z powtarzania bzdur nie stają się one ani trochę bardziej prawdziwe. Oczywiście nikt Pańskiej wielkiej wierzy nie przeczy, tyle tylko, iż nie potrafi Pan przedstawić żadnych racjonalnych argumentów na jej poparcie. @@@ . |
#79 3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Antropogeneza | > 2) Istnieje metodologiczna szansa istnienia każdego zjawiska, lecz jest ona wyłącznie metodologiczna, "ci" racjonaliści nie biorą pewnych zjawisk jako możliwe do istnienia.<> Takie jest moje doświadczenie. W związku z tym rozmowa o kreacji lub ewolucji, z udziałem boga, z takimi ludźmi, jest bez sensu, bo ludzie ci nie są w stanie nawet roboczo założyć jego istnienia i trzymać się założenia w dyskusji.<... ależ mogą brać pod uwagę taką możliwość, tylko, że... no właśnie, tutaj pojawia się pewien problem związany z nadinterpretacją takiej dyskusji przez kreacjonistów, zwłaszcza kler. Wpierw nakłaniając do takiej akademickiej dyskusji, a następnie rozgłaszają, że nawet ateiści wierzą w Boga, bo biorą udział w takiej dyskusji zakładającej istnienie Boga. I po co brać udział w takich rozważaniach? Zresztą wykorzystuje się nie tylko to. Ostatnio jeden z forumowiczów próbował dowodzić, że każdy kto kieruje się moralnością musi być wierzącym. Przy czym wykazał się kompletną nie znajomością znaczenia zwrotów "obiektywny i subiektywny" żonglując nimi według własnego "widzi mi się"... > To co Pani pisze:> >Jednak jako racjonalista, jako człowiek aspirujących do roli badacza i propagatora nauki podlega pan już pewnym ograniczeniom. Nie powinien pan, nie może pan, nie wolno panu wtrącać do rozważań i dyskusji założeń opartych tylko na wierzeniach a nie posiadających żadnych udokumentowanych dowodów i/lub przesłanek. W sytuacji gdy brak dowodów i przesłanek na istnienie, lub nieistnienie Boga, każdy rzetelny racjonalista (czy to ateista, czy też teista), w każdej anomalii, zdarzeniu odbiegającym od normy czy nawet cudzie, powinien widzieć wyłącznie mało prawdopodobny przypadek wymagający wyjaśnienia.> wskazuje na różnicę zdań pomiędzy nami.> Wg mnie metoda naukowa może prowadzić do błędnych wniosków, co więcej w niej samej jest wpisany błąd systemowy.<... być może, choć to pańskie zdanie. A tak na prawdę, to każda metoda posiada błędy, metoda "za pomocą samego rozumu" również. Rozum człowieka jest ułomny i dlatego człowiek wynalazł "metodę naukową", by posługiwać się czymś nie podatnym na (nawet przypadkowe) pominięcie, czy przeinaczenie interpretacyjne. Metoda naukowa ma to wykluczyć. Jak w piśmie, zmiana usytuowania nawet przecinka może zmienić sens całości, tak i w badaniach. Zmiana najdrobniejszego szczegółu może wypaczyć całe rozumowanie... > Otóż, to co może być prawdą o świecie, metoda naukowa odrzuci, tylko dlatego, że nie bedzie możliwości opisania zjawiska dostępnymi metodami.<... nie odrzuca, lecz odkłada na "półkę do późniejszej analizy" - do czasu, aż o pracuje inną, nową metodę umożliwiającą opisanie zjawiska... > Ja uważam, że racjonalizm to też możliwośc doatrcia do prawdy o świecie za pomocą samego rozumu. Obserwacja jest bardzo przydatna, ale wg mnie jest bardziej ułomna niż rozum. Mamy na to dowody z historii.<... a owszem, choćby przykład "tablicy Mendelejewa". Jednak nikt nie próbował, w puste miejsca tablicy, dopasowywać czegokolwiek z własnych "zasobów wierzeń o pierwiastkach". Puste miejsca czekały na realne i udowodnione odkrycia pierwiastków. Natomiast kreacjoniści od razu próbują takie "puste miejsca" zapełnić "Bogiem", twierdząc (bez żadnych dowodów i przesłanek), że to jego miejsce... > Setki lat temu nie było metody naukowej, a ludzie znali wiele prawd o świecie. Wielu naukowców, którzy odkryli rzeczy nietypowe, musieli "przedzierać" się ze swoimi pogladami w środowidsku naukowym, co świadczy o tym, że metoda naukowa nakłada ograniczenia na naukę.<... raczej świadczy o skostniałości i hermetyzacji pewnych środowisk naukowych i ich poglądów. Warto zwrócić uwagę, że to "przedzieranie" w większości dotyczyło odkryć godzących w poglądy i dogmaty kościoła. Vide, heliocentryzm lub darwinizm... > Metoda naukowa nie dała odpowiedzi, a nawet nie zbliżyła, do kluczowych odpowiedzi: jak żyć szczęśliwie, jak żyć, kim być, kim jesteśmy jako ludzie, czy mamy jakiś cel, jaką mamy etykę, moralność, itd... to wszystko jest mniej więcej na takim samym etapie jak setki lat temu.<... trudno opisywać jedną metodą coś co posiada "założenia i dane" tak różnorodne oraz podlegające subiektywnej ocenie i interpretacji niezgodnych ze sobą ludzi. To niemożliwe... > Z tych m.in. powodów nie ufam tej metodzie, ale uważam ją za ważną i korzystam z jej dobroci.> Ja, uważam siebie za racjonalistę, nie zakładam z góry istnienia boga bez przesłanek, bez logicznego wykazania, iż On istnieje, ale opieram się na obserwacji i rozumowaniu, i to mnie prowadzi wprost do wniosku iż On istnieje.> Co więcej, wiarę w boga, uważam za element postrzegania świata, za rodzaj zmysłu.<... to tylko pana zdanie... > Oczywiście poprosisz o dowody, takich nie ma, są jednak przesłanki. Od pradziejów, na wszykich kontynentach, gdzie tylko powstały cywilizacje, tam też ludzie mieli jakieś wyobrażenia o demonach, bogach, itd... I tak jest do dziś. Czy to są rzeczy które racjonalista może ignorować?<... to mogłaby być przesłanka, lub nawet dowód gdyby te wyobrażenia były jednolite chociażby w ogólnych założeniach. No chyba, że przyjmiemy, iż istnieje wielu bogów. Ale to chyba sprzeczne z pańskim przekonaniem o Bogu?... > Od tysięcy lat kwestia boga rozpala filozofów i mędrców. Czy można to ignorować?<... o tym pisałem wyżej. Wpierw zaproszenie do "akademickiej dyskusji" a później dowodzenie, że sama dyskusja jest dowodem na istnienie Boga. W ten sposób można udowodnić również istnienie krasnoludków... > Metoda naukowa istnieje krótko, jest ułomna i czy można jej ufać w tym względzie ignorując to wszystko?<... a można ufać metodzie rozumowej, skoro nawet w teologi występują różne metodologie, np. metodologia refleksyjna?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
#80 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Antropogeneza | > >Metoda naukowa nie dała odpowiedzi, a nawet nie zbliżyła, do kluczowych odpowiedzi: jak żyć szczęśliwie, jak żyć, kim być, kim jesteśmy jako ludzie, czy mamy jakiś cel, jaką mamy etykę, moralność, itd... to wszystko jest mniej więcej na takim samym etapie jak setki lat temu.<A jednak...naukowe badanie człowieka, jego ciała i psychiki, rozwoju, uczenia się, zachowania, demencji starczej etc zaowocowało mniej krzywdzącym czyli bardziej etycznym traktowaniem ludzi w różnym wieku, z różnymi problemami. Dzisiaj już nie bije się uczniów za złe wyniki, nie reglamentuje się starcom jedzenia i picia żeby nie robili pod siebie, nie wystawia się ludzi zdeformowanych w klatkach na widowisko etc.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo. |
#81 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Antropogeneza | > To mi pasuje. Dlatego też takiego boga przyjmuje. Takiego boga chcę.<... ooo, teraz to mnie pan zaskoczył, i to raczej negatywnie. Aż tak egoistyczne podejście ma pan do Boga?. A jeżeli okaże się, że KRK się myli, że Bóg jednak jest inny niż go przedstawia KRK, to co? Przestanie pan w niego wierzyć?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
1 2 3 4 5 6 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|