 |
Problem kropki i nie tylko Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-03-2016 13:40 | betme (25 punktów) | Problem kropki i nie tylko 0 na 4 | Jestem jak przypuszczam ewolucjonistą. mogę zrozumie, że moim dziadkiem był szympans, babią meduza, zaś pradziadkiem bakteria, a on powstał ze skalnej zupy. Rozumiem nawet rozszerzajacy się wszechświat w miliardach lat. Ale nie rozumiem, skąd wzięła się kropka mniejsza od ziarna piasku, która wybucha? Bo jezeli tylko wierzyć, że tam była lub, co gorsza, powstała z nicości to niestety ewolucje tez musimy nazwać bezwzględnie religią. A do tego wszystkiego, za każdym razem jak naukowcy cos odkryją to kreacjoniści prędzej czy później łatwo to obalają - często naukowo i przez zasady logiki/matematyki  Czy starczy nam czasu by udowodnić kropkę zanim nasza teoria będzie wyśmiana do końca, jak to miało miejsce z twierdeniem o płaskiej Ziemi?  Proszę, tacę argumenty na obronę ewolucji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#16 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> Cóz, to niegrzeczne jak się wyrażasz o ludziach.Niegrzecznie ? To był tylko eufemizm. |
#17 17 na 19 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | Od i znowu te same tematy naprawdę namolność kreacjonistów jest wprost niesamowita. Wejście się douczcie przynieście coś nowego a nie wkoło Macieja to samo i to samo.
Już pomijając, że nie widzę związku między powstaniem wszechświata a ewolucją. Ale o to jak wygląda rozmowa z kreacjonistą.
Kreacjonista pyta się naukowców jak powstała bakteria. Ten rozkłada ręce i mówi, że ewolucja mówi jak życie się zmienia i jak powstają nowe gatunki nie mówi jak powstało, nie tego ona dotyczy.
A kreacjonista już rechocze a czyli nie wiesz a my wiemy bóg stworzył. Dowodem jego twierdzenia jest to, że naukowiec zgodnie z prawdą odpowiedział, że nie wie. Kreacjonista już nie potrzebuje dowodów na udowodnienie swojej wizji, jemu wystarczy że naukowiec nie wie.
Inny non stop wałkowany temat świat powstał z wielkiego wybuchu a ci a co było wcześniej a dlaczego wybuch nastąpił. Znowu naukowiec uczciwie mówi, że nie wie ale bada. A dla nich to już jest odpowiedź bóg stworzył. Od taki to wasz bóg zapchaj dziura. Czego nauka nie wie to on tam zawsze może wejść niczym diabeł kryje się w szczegółach.
Naprawdę to jest wprost niesamowite, że można wierzyć w to, że jakiś bliżej niezidentyfikowany twór stwarza życie, ale już samoczynne powstanie życia oraz jego przemiany drogą ewolucji są za trudne.
No coś zdumiewającego a jak ładnie zawsze można wybrnąć nauka dowodzi, że świat ma paręnaście miliardów lat to e bo wiecie to w biblii to była tylko taka metafora. Nauka dowodzi, że ziemia jest kulą znowu metafora, nauka dowodzi że ziemia nie jest centrum wszechświata znowu metafora. Jak coś nie pasuje to jest metaforą. Jak naukowiec czegoś nie wie to cała jego koncepcja jest głupia i wracamy do biblii ona jest pełna prawd ewentualnie podkreślam ewentualnie metafor ale tak po za tym to nigdy się nie myli. Ech wracaj do szkoły zostaw internet i otwórz jakiś podręcznik do biologi będzie z tego dla ciebie większy pożytek. |
#18 7 na 7 | Christos (2696 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> nie, chociażby filmem jaki wczesniej powyżej wstawłemTo kiepsko "wstawłeś". Android pod tym adresem odtwarza reklamę japońskich filtrów do wody ze stali nierdzewnej.
No gods, no masters...I am who I am. |
#19 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > > nie, chociażby filmem jaki wczesniej powyżej wstawłem> To kiepsko "wstawłeś". Android pod tym adresem odtwarza reklamę japońskich filtrów do wody ze stali nierdzewnej.Prawidłowo. Te filtry nie ewoluowały  |
#20 6 na 6 | Christos (2696 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> Prawidłowo. Te filtry nie ewoluowały>  Dyskutowałbym... Na początku był prototyp. 
No gods, no masters...I am who I am. |
#21 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > >Prawidłowo. Te filtry nie ewoluowały> > > Dyskutowałbym... Na początku był prototyp.  Ale się nie rozmnażał !  |
#22 11 na 11 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | To trochę podstaw:
Aby cokolwiek stwierdzić trzeba mieć oparcie w faktach empirycznych. Te biorą się z kolei z obserwacji.
Mamy sposoby miary: - obserwacja samego doświadczenia - kategoryzowanie obiektów (de facto widzimy "piksele" składające się na obiekty, a obiektem coś staje się w głowie - mamy tak naprawdę małe oddziaływania między cząsteczkami) - logika - emocje i uczucia - rozszczepienie na dobro i zło - matematyka - przyczynowość (obserwujemy, że w naszym wymiarze przyczyna powoduje skutek, który jest kolejną przyczyną itd) - słuchanie autorytetów
Nauka może zbadać tylko wycinki rzeczywistości, które naukowcy skategoryzują, przeprowadzą statystyki, wyabstrahują zjawiska przyczynowe i utworzą z tego ogólne reguły, które potem w kolejnych obserwacjach zostają potwierdzane, obalane, włączane do szerszych teorii jako jakiś element itd.
Człowiek dostrzega problem, na który nie ma odpowiedzi. Co było wcześniej i co jeszcze wcześniej i tak w nieskończoność? - wiadomo, że świadomość nie mogła istnieć wiecznie (przynajmniej taka jak w naszym wymiarze), bo istnienie trwa, a potem odtwarzamy je w pamięci i umieszczamy w czasie i nie może być tak, że świadomość istniała zawsze wstecz. Wiemy, że świadomość towarzyszy pewnym szczególnym "obiektom" wynikającym z "przyczynowości" (w cudzysłowie, bo to tylko kategorie ludzkiego myślenia, więc nie możemy zrobić z nich prawdy absolutnej, bo wtedy byłaby to wiara). Czyli zawsze musiała istnieć wcześniejsza przyczyna. Świat musiał też istnieć od zawsze... I tu się zatrzymajmy, bo to pułapka. "Nic", "Zawsze", "musi tak być" to już stwierdzenia odwołujące się do prawdy absolutnej, do której nie mamy dostępu.
Prawda absolutna jest dla nas niedostępna i na tym opiera się argumentacja teistów. Teista bezczelnie powie, że ateista powinien udowodnić swój ateizm. Tylko, że nie znamy odpowiedzi na pytania skąd wziął się świat i czym on jest, czym jest prawda absolutna, czym jest świadomość. Logicznie możemy coś podważyć, ale nie możemy bez obserwacji stwierdzić, że z samej logiki wynika jakaś konkretna prawda. Uczucia, czyli też dobro i zło są relatywne, a sposób miary mówi nam o czymś tylko tyle o co pytamy. W dodatku możemy źle zapytać i dostać złą odpowiedź wykreowaną przez umysł na poczekaniu. No i teista szczyci się tym, że ateista rzekomo też wierzy w ateizm, wierzy w nieistnienie Boga - czyli mamy klasyczne odwrócenie kota ogonem i argumentum ad ignorantiam. A najlepiej jest się zapytać o to dlaczego akurat Bóg miałby odpowiadać na nasze niewiadome. Dlaczego akurat osobowy byt, który wymaga od nas tego i tego, ma taką i taką moralność, stworzył świat twardych przyczyn i skutków, a do tego rzekomo mamy wolną wolę, która sprowadza się do obarczenia człowieka odpowiedzialnością i poczuciem winy.
Jeśli spotkasz teistę to mów mu, że jest psychopatą albo schizofrenikiem i będzie na pewno pasowało do jego religii. Wtedy inteligentny teista poczuje dysonans poznawczy, bo uzna, że nie zgadza się z takim przedstawieniem religii i w końcu przyzna, że to w co on wierzy jest odmienne od powszechnych interpretacji i nauk KK. Okaże się, że ma swoje własne sumienie, które wcale nie sądzi tego samego co jego moralność, której naucza religia. Znam wielu normalnych teistów, ale są to ludzie, którzy interpretują religię po swojemu. Po co im więc religia? Daje im poczucie sensu, nadziei i siły.
Możesz też zapytać teistę o pochodzenie jego wierzeń i o to na jakiej podstawie wyklucza inne opcje i wierzy akurat w to.
Religijność to ciężka choroba umysłowa. Jest to pomylenie opisu świata z doświadczaniem świata (zaczyna się standardowo, większość osób tak ma), ale ten opis nie jest własny i nie wynika z doświadczenia, tylko są to wprowadzone przez otoczenie dane przyjmowane a priori jako prawda. Gdyby porównać umysł do komputera, to tego typu mechanizm jest wirusem, a w zasadzie ciężkim hackingiem. Człowiek naturalnie odczuwa sens kiedy realizuje swoje potrzeby, a religia wprowadza tu mechanizm kontroli, który ma na celu zniszczenie ludzkiej intuicji i wytworzenie potrzeby autorytetu przekazującego dane a priori (czyli taki trojan, którym steruje idea, czyli nawet nie konkretny człowiek, tylko skutek uboczny myślenia wielu ludzi). Religia nakazuje zamienić sens (wyrzec się siebie) pod płaszczykiem wolności (wolna wola) i wiecznego raju (obietnica nagrody, typowy mechanizm działający na tępy plebs). No i to oczywiście ma swoje przeciwieństwa, czyli szatan, zniewolenie (kiedy jest się po stronie szatana), spełnianie własnych pragnień. Czyż nie jest to najgenialniejsza myśl jaką kiedykolwiek wymyślili psychopaci?
Sam Bóg to personifikacja, idealizacja i stosowanie hiperbol (wszech-, naj-). Jest to nic innego jak wyrafinowane oszustwo służące sterowaniu ludźmi. Ale tu jest właśnie rola zdrowego sceptycyzmu i kory przedczołowej żeby nie ulegać pułapkom semantycznym, tylko wychodzić ponad nie i myśleć samodzielnie. |
#23 1 na 3 | betme (25 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> Wszystkiego to nie, ale akurat tego, co to jest teoria ewolucji, to można. Jeśli jednak ktoś uczęszczał JEDYNIE na lekcje religii, to może mu pozostać pojęcie typu "teoria ewolucji, no to, tego, takie, naukowe jakieś niby, co Żydy wymyśliły, że Boga nie ma, czy co" co tutaj właśnie nam przychodzień zaprezentował.> Wzruszają mnie nutrie.> jak to jest, że argumenty nonsensowne jakie tu zaprezentowano otrzymują najwięej plusów od użytkowników Im glupiej tym lepiej. A ja w całym temacie tylko pytałem i póki co bez odpowiedzi  |
#24 1 na 1 | betme (25 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | |
#25 -2 na 8 | betme (25 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> Kreacjonista pyta się naukowców jak powstała bakteria. Ten rozkłada ręce i mówi, że ewolucja mówi jak życie się zmienia i jak powstają nowe gatunki nie mówi jak powstało, nie tego ona dotyczy.Idealnie w sedno. Jak powstają nowe gatunki? Dotad nie było potwierdzenia przejścia/powstania gatunku. A jeśli były i to nawet w podrecznikach to potem trzeba było je usunąć. Jak idziesz do szkoły gastronomicznej to nauczysz się jak np. upiec ciasto, o jego powstawaniu. Natomiast jak ewolucja może odpowiadać na pytanie, jak powstaje gatunek, skoro doświadczalnie to niemożliwe, nieobserwowalne? > A kreacjonista już rechocze a czyli nie wiesz a my wiemy bóg stworzył. Dowodem jego twierdzenia jest to, że naukowiec zgodnie z prawdą odpowiedział, że nie wie. Kreacjonista już nie potrzebuje dowodów na udowodnienie swojej wizji, jemu wystarczy że naukowiec nie wie.Nie, kreacjoniści wskazują, że treści w Biblii mają odbicie w rzeczywstości. Np. skamieliny dowodzą gwałtownemu pogrzebaniu (duże złoża ropy i węgla), a znajdowane niekiedy tkanki miękkie dinozaurów o ich niedawnej śierci, kilkuset, maksymalnie kilku tysięcy lat temu przy sprzyjających warunkah w jakich szczątki znaleziono. Pondto widomo że salaktyty moga sie tworzyc w ciągu nawet kilku dni, a nie milionów lat. Powstało mnóstwo warstw osadowych po wybuchu wulkanu Świetej Heleny kilkaziesiat lat temu. Podobne zjawiska występują rzy ałtownych powodziach, stąd analogia do biblijnego potopu, ktory był globalny i uformował wiele znanych nam dzisiaj gór, kanionów, złóż ropy itd. I masa innych dowoów. To bardzo interesujące jak kreacjoniści zaczęli bronić swojej wiary i niosą słowo Boze, już nie machają Biblią, tylko udowadniają zapisane w niej łowa. Tymczasem zapis skamielin u ewolucjonistów nadal przyspaza wiele kłopotów. Ponadto kod DNA doszczętnie rujnuje teorie ewolucji. www.youtube.com/watch?v=TwT0SjpC6kQ> Naprawdę to jest wprost niesamowite, że można wierzyć w to, że jakiś bliżej niezidentyfikowany twór stwarza życie, ale już samoczynne powstanie życia oraz jego przemiany drogą ewolucji są za trudne. Jak zmierzyć prawdopodobieństwo, że Bóg Wszechmogący stworzył Wszechświat? Po pierwsze, zadać pytanie: czy Bóg istnieje? Są dwie możliwości: tak, nie. Po drugie, zadać pytanie: czy stworzył Świat, jak jest to napisane w Księdze Rodzaju? Są dwie możliwości: tak, nie. Wynik prawdopodobieństwa to 2^2. Czyli szansa 1 do 4. Mogę to sobie wyobrazić. Dla ewolucjonisty to graniczy często z niemożliwością! W takim razie zmuszony zostaję zmierzyć prawdopodobieństwo powstania życia z materii nieożywionej... Nie mogę zacząć od analogicznego pytania, czy Ewolucja istnieje, bo Ewolucja sama w sobie nie jest tworem, który tworzy, a jedynie ma zadanie badać procesy zachodzące na Ziemi, ze szczególnym akcentem na życie od jego powstania (niektórzy sięgają nawet aż po Wielki Wybuch). Niestety nie stworzono życia w warunkach laboratoryjnych, mimo usilnych starań (wytrącono jedynie kilka aminokwasów, w dodatku lewoskrętnych zanurzonych w truciźnie, a sam proces miał w sobie źle dobrane składniki), ale wiadomo np. że dla powstania molekuły hemoglobiny potrzebne jest 257 aminokwasów, które muszą być ułożone w odpowiednim szeregu. 20 różnych typów aminokwasu jest potrzebne do budowy hemoglobiny. Gdyby molekuła miała np. 15 aminokwasów to mielibyśmy wynik 20^15, czyli największy komputer świata już dawno by się "przegrzał". Ale jak wspomniałem ten wynik przypadkowego ułożenia tych typów aminokwasów w oczekiwanym porządku to 20^257. Przyznam, że mam problem z tą liczbą. Ale śmiem przypuszczać, iż jest to prawdopodobieństwo równe temu, że przez całe swoje życie w każdej kolejnej sekundzie będę znajdował na ulicy zwycięski kupon totolotka. Hmmmm, albo nie, może nawet milion takich kuponów co sekundę. Zdaje sobie sprawę, że powinienem dostać odpowiedź, że Ziemia liczy sobie 4,5 mld lat, wiec szansa się zwiększa. Dam jeszcze większą szansę, Ewolucja przypuszcza że Wszechświat ma ponad 13mld lat. A bardziej dokładnie to około 10^17 sekund. To tylko chwilowe pocieszenie w tym ewolucyjnym świecie bardzo powolnie następujących po sobie zdarzeniach (ile to razy się słyszy, że coś ewoluuje/powstaje przez miliony lat?) Więc ta sekunda szans to i tak ekspresowa miara. W dodatku mielibyśmy jedną molekułę, a gdzie reszta nie mniej skomplikowanych składników komórki, ponadto wspaniała samoreplikująca się sieć DNA. Można też niemal z 100% pewnością przypuszczać (za słowami ewolucjonistów), że archaiczna Ziemia była wysoce toksyczna dla życia. Zatem jak bardzo muszę zwiększyć nieprawdopodobieństwo samoistnego powstania życia? Szaleństwo!!! Posłużyłem się tu hemoglobiną, ale ewolucjoniści molekuły traktują niemal jak gotowe życie. Inne obliczenia przytacza ta strona: mieczducha(*)../ateistyczny-totolotek-40... i prezentuje mimo wszystko bardzo korzystny wynik dla samoistnego powstania życia. Jedyne 10^40000. Czytałem obliczenia o liczbach milionowych po stronie potęgi. Niedawno Dawkins stwierdził, że całkiem możliwe, iż na Ziemie przybyła obca inteligencja i mogła poostawic życie. Czy kosmici istnieją? tak/nie. Czy pozostawli życie? tak/nie. 2^2 > No coś zdumiewającego a jak ładnie zawsze można wybrnąć nauka dowodzi, że świat ma paręnaście miliardów lat to e bo wiecie to w biblii to była tylko taka metafora. Nauka dowodzi, że ziemia jest kulą znowu metafora, nauka dowodzi że ziemia nie jest centrum wszechświata znowu metafora.Kwazary podobno mówią coś innego o centralistycznej pozycji Ziemi. Ale komologia to nadal bardziej sci-fiction niż rzeczywistość i nie wazne czy oblicza to kreacjonista czy ewolucjonista. www.youtub(*)0XUdT1kLN7MfZOApZfaFlG&index=9Ech wracaj do szkoły zostaw internet i otwórz jakiś podręcznik do biologi będzie z tego dla ciebie większy pożytek. W wielu podręcznikach uczono kłamstw, skąd wiadomo, że teraz jet tam tylko prawda? www.youtube.com/watch?v=Bl_VqU9VNZ |
#26 3 na 3 | wsx666 (1067 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> Religijność to ciężka choroba umysłowa.Dokładnie.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich. |
#27 -1 na 3 | ZbyszekzWarszawy (299 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko |
> jak to jest, że argumenty nonsensowne jakie tu zaprezentowano otrzymują najwięej plusów od użytkowników Im glupiej tym lepiej. A ja w całym temacie tylko pytałem i póki co bez odpowiedzi  Za przykładem znanego tu weterana i fanatyka (jak to sam o sobie mówi), Andrzeja Bogusławskiego, tu każdy głupoty pieprzyć może. (30marzec2016-ZbyszekzWarszawy) |
#28 4 na 4 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Problem kropki i nie tylko | >skąd wzięła się kropka mniejsza od ziarna piasku, która wybucha?
A kto tę kropkę obserwuje? Kto ją analizuje? Ona siebie sama?
Wybuch stworzył obserwatora a obserwator stworzył w swoim umyśle wybuch. Co to jest? Rzeczywistość doznająca siebie samej?
Kiedyś zdawało się ludziom, że Bóg musi istnieć bo wnioski były oczywiste. Teraz zdaje się ludziom, że był Wielki Wybuch bo wnioski są oczywiste. No ale kiedy wybuchły wnioski i co one właściwie pokazują i komu? |
#29 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | > jak to jest, że argumenty nonsensowne jakie tu zaprezentowano otrzymują najwięej plusów od użytkowników Im glupiej tym lepiej.tak to jest, "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." Einstein > A ja w całym temacie tylko pytałem i póki co bez odpowiedzi  Kropka wzięła się z Ducha.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#30 2 na 2 | rogaliczek (669 punktów) | Odp: Problem kropki i nie tylko | Po pierwsze czas to tylko złudzenie istniejące z ludzkiego punktu widzenia. Tak naprawdę to tylko materia się porusza. To oznacza, że wszystko istnieje od zawsze. I to wszystko ma taką właśnie właściwość, że stwarza w swoim obrębie swój początek i koniec. W szerszej perspektywie to właśnie koniec jest swoim początkiem. Nieskończoność zdecydowała że zacznie się poznawać od zera. A dokładnie to nie miała innego wyjścia ponieważ wymusza to na niej jej potencjał. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|