 |
Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-05-2016 18:48 | Rova (234 punktów) | Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | Ateista to słowo, które posiada szersze znaczenie, zagmatwane ze względu na jego historię i przez to mniej precyzyjne. Poszukuję słowa, które oznaczałoby osobę, które jest pewna, że nie istnieje bóg, bogowie, czyli wierzy w brak ich istnienia. Czy istnieje taki termin? (Prócz tego nieszczęsnego ateisty i jego wielodzietnej rodzinki) Czy ktoś może taki termin zna? (Niestety brak w wiary w boga nie oznacza wiary w jego nieistnienie i stąd mój problem)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | > Ja bym chciał konkretnie wiedzieć, czym różni się niewiara w X od wiary w nieistnienie X. Możesz spróbować jakoś w przybliżeniu zdefiniować oba stany umysłu i wskazać różnice między nimi? Na przykład: Darek i Marek to bracia bliźniacy. Są identyczni, poza tym, że Darek nie wierzy w czary, zaś Marek wierzy w nieistnienie czarów. W jakiej sytuacji może objawić się różnica między nimi?OK. Darek i Marek poszli na pokaz iluzji, pozorna niewytłumaczalność zjawisk skłoniła Darka do rozważenia istnienia czarów, próby wyjaśnienia zjawisk, nie wykluczając istnienia czarów - z kolei Marek z góry zakłada, że czary nie istnieją - więc nie będzie dopuszczał opcji wyjaśnienia zjawisk poprzez użycie czarów, z góry ją wykluczy. Darek powie - Ciekawe, czy to czary, czy też coś innego?- Marek powie - Czary nie istnieją, to zostało zrobione w jakiś inny sposób.- Darek i Marek (kilka lat później) spotkali na ulicy osobę, która podawała się za czarodzieja. Darek przez te kilka lat poznał sztuczki iluzji i ma świadomość o różnego rodzaju oszustach, szaleńcach, którzy w rzeczywistości, nie używali czarów. Spodziewa się sytuacji występującej częściej, jednak nie wyklucza w dalszym ciągu istnienia czarów. Marek z góry zakłada, że ten człowiek nie jest czarodziejem, bo wierzy, że czary nie istnieją. Darek powie - Spodziewam się raczej oszusta, lub szaleńca, ale zobaczmy, może to prawdziwy czarodziej. Nigdy nic nie wiadomo.- Marek z kolei powie -Czary nie istnieją, to oszust lub szaleniec.- W praktyce największą różnicę zrobiłoby faktyczne istnienie czarów - w takiej sytuacji Marek popełnił poważny błąd, z góry zakładając, że czary nie istnieją i nie będzie w stanie uwzględnić tego w swych działaniach. Jednak, jeśli czary rzeczywiście nie istnieją - Darek w takim razie traci czas na uwzględnianie tej opcji. Jak widać, różnica jest. |
| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | (Ups, dwa razy mi się wysłało, a kasować komentarzy nie mogę) |
#33 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | . > Istnieje kilka terminów, które w sobie zawierają pewność o tym, że osoba którą tak określamy wierzy w nieistnienie boga:Warto przy tym pamiętać, iż refleksja wierzących - niezależnie od przedmiotu wiary - bardzo rzadko potrafi wyjść poza epitety. Wśród nich jest spora grupa - do której Pan Brzostowski należy - nadająca starym terminom nowe, tylko dla nich zrozumiałe, znaczenie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,707873#w708281 Nikt sam siebie nie przeskoczy i dla nich ogromna część rzeczywistości na zawsze pozostaje niepojęta. @@@ . |
#34 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | . > Ateista to słowo, które posiada szersze znaczenie, zagmatwane ze względu na jego historię i przez to mniej precyzyjne.Precyzja, to raczej w naukach ścisłych jest wymagana w humanistycznych szersza definicja terminu, który przecież zawsze można doprecyzować, nie jest żadną jego wadą. > Poszukuję słowa, które oznaczałoby osobę, które jest pewna, że nie istnieje bóg, bogowie, czyli wierzy w brak ich istnienia.Pewność daje tylko wiara, a wierzyć można we wszystko. Także w to, iż świat nadprzyrodzony nie istnieje: www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469> Czy istnieje taki termin? (Prócz tego nieszczęsnego ateisty i jego wielodzietnej rodzinki)W pasku menu na górze jest wyszukiwarka (która u mnie nie działa) i zawsze przed rozpoczęciem wątku warto sobie sprawdzić co na mój lub pobliski temat sądzili inni. www.racjonalista.pl/forum.php/s,492101/d,8/z,0> Czy ktoś może taki termin zna? (Niestety brak w wiary w boga nie oznacza wiary w jego nieistnienie i stąd mój problem) Zgodnie z naturalizmem metodologicznym świat przyrody, włączając ludzi, wyjaśnia się jedynie przy pomocy pojęć odnoszących się do przedmiotów i procesów występujących w przyrodniczym porządku przyczynowym. Nie stosuje się żadnych odwołań do czynników nadnaturalnych czy transcendentnych wobec przyrody.
Uczonym wolno formułować tylko takie idee, które odnoszą się do materialnego wszechświata, a mogą je formułować tylko w taki sposób, który pozwala na ich testowanie za pomocą świadectw empirycznych wykrywalnych dla naszych zmysłów.
Naturalizm metafizyczny to stanowisko ontologiczne, według którego istnieje tylko materialna przyroda - materia i energia - a jeśli nawet istnieje także Bóg, to nie miał i nie ma on wpływu na losy wszechświata. Wszystko, co istnieje, wraz wszystkimi istotami żyjącymi rozwinęło się w niekierowanym, bezcelowym, materialnym procesie.
Naturalizm metodologiczny jest więc stanowiskiem, które można wyróżnić w ramach teorii poznania, zaś naturalizm metafizyczny jest stanowiskiem ontologicznym. Naturalizm metafizyczny nie jest też logiczną konsekwencją stanowiska metodologicznego. @@@ . |
| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | > Jednak odrzucając odpowiedź drugą stawiasz pośród tych, którzy "nie wierzą, by sepulki nie istniały" - czy deklaracja tej treści jest zgodna z Twoim światopoglądem?Tak - nie wierzę by istniały, jak i nie istniały. |
#36 2 na 2 | Pan Leming (674 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | W mojej opinii wykazałeś różnice między słabą wiarą, słabym przekonaniem, a silną wiarą, silnym przekonaniem. Dawkins też pisał o słabym i silnym ateizmie przywołując do tego skalę procentową. 100% ateista wg. Dawkinsa to był ktoś na kogo próbujesz znaleźć określenie. Ktoś w pełni, praktycznie fanatycznie przekonany o tym, że Bóg nie istnieje. Przeciwwaga dla fanatyków religijnych, którzy też epatują "pewnością". Punkt zero to taki idealny, moim zdaniem w przyrodzie nieistniejący agnostyk (chyba że chwilowo), który jednocześnie wierzy i nie wierzy, albo nie wie czy wierzy. www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157 |
| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | > Naturalizm metodologiczny jest więc stanowiskiem, które można wyróżnić w ramach teorii poznania, zaś naturalizm metafizyczny jest stanowiskiem ontologicznym. Naturalizm metafizyczny nie jest też logiczną konsekwencją stanowiska metodologicznego.Czyli ni ma tego, czego szukam... |
#38 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. |
> Tak - nie wierzę by istniały, jak i nie istniały.Czyli m.in. "nie wierzysz, by sepulki nie istniały", tak?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#39 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | Faktycznie, istnieje potrzeba nadawania starym terminom nowe znaczenie, bo i rzeczywistość się zmienia. Kiedyś mówiąc "ideologiczny antyklerykał" mogliśmy pomyśleć - ideowy antyklerykał, taki co to ze względu na rozumiane przez siebie idee, w dobrej wierze (!), walczy z wpływem KK. Dziś jednak ze względu na zlemingowacenie nuworyszy antyklerykalnych, walczący antyklerykalizm, który z rozumem, rozsądkiem i racjonalizmem nie ma prawie nic wspólnego oraz stare, dobrze wykształcone, ale z ze zrytymi beretami od nienawiści antyteistycznej "ałtorytety", trudno już znaleźć ideowego antyklerykała, są za to rzesze ideologicznych antyklerykałów: fanatycznych, teflonowych, wojowników o mądrości taboretu i kilka "ałtorytetów" pierdzących w te taborety swoją mądrością, które to taborety z lubością ową mądrość chłoną. Tak naprawdę, ja jestem bardziej ideowym antyklerykałem niż te rzesze lemingów. Mimo swojego teizmu, mimo tego, że uważam iż teiści mają prawo do kształtowania, jako większość, kraju wg swojego światopoglądu, a KK ma prawo głosić coś w sprawach politycznych (w zakresie etyki, moralności), to uważam iż KK nie powinien mieć wpływu na politykę w takim zakresie jak dziś. W tym sensie jest antyklerykałem.
Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem. |
| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | > >Tak - nie wierzę by istniały, jak i nie istniały.> Czyli m.in. "nie wierzysz, by sepulki nie istniały", tak?Tak. Tak wynika z tego, co cytujesz. |
#41 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. |
> >"nie wierzysz, by sepulki nie istniały", tak?> Tak.Czyżbyś więc sądził, że sepulki istnieją?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
| Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | . Zgodnie z naturalizmem metodologicznym świat przyrody, włączając ludzi, wyjaśnia się jedynie przy pomocy pojęć odnoszących się do przedmiotów i procesów występujących w przyrodniczym porządku przyczynowym. Nie stosuje się żadnych odwołań do czynników nadnaturalnych czy transcendentnych wobec przyrody. Uczonym wolno formułować tylko takie idee, które odnoszą się do materialnego wszechświata, a mogą je formułować tylko w taki sposób, który pozwala na ich testowanie za pomocą świadectw empirycznych wykrywalnych dla naszych zmysłów.
Naturalizm metafizyczny to stanowisko ontologiczne, według którego istnieje tylko materialna przyroda - materia i energia - a jeśli nawet istnieje także Bóg, to nie miał i nie ma on wpływu na losy wszechświata. Wszystko, co istnieje, wraz wszystkimi istotami żyjącymi rozwinęło się w niekierowanym, bezcelowym, materialnym procesie.
Naturalizm metodologiczny jest więc stanowiskiem, które można wyróżnić w ramach teorii poznania, zaś naturalizm metafizyczny jest stanowiskiem ontologicznym. Naturalizm metafizyczny nie jest też logiczną konsekwencją stanowiska metodologicznego. "Wiedza naukowa tym różni się od wszystkich innych, że uczony - przynajmniej w zakresie własnej specjalności - nie może niczego przyjmować na wiarę. Jego obowiązkiem jest krytyczna analiza - wraz z oceną metodyki i metodologii - dotychczasowego dorobku. Wiedza, w której zawarte są dogmaty nie poddające się naukowej (rozumowo-empirycznej) weryfikacji i falsyfikacji - nie jest nauką."> Czyli ni ma tego, czego szukam...A nie bierze Pan pod uwagę alternatywy, iż albo nie ma tego czego Pan szuka, albo Pan nie wie czego szuka? W swojej powyższej wypowiedzi udzieliłem dosyć wyczerpującej odpowiedzi na Pańskie pytania. Może i Pan ją przeczytał, ale na pewno nie zrozumiał. Pewność daje tylko wiara, a naturalizm odrzuca wszelką wiarę przy poznaniu istniejącej obiektywnie rzeczywistości. Dla naturalistów żadni bogowie, czy świat nadprzyrodzony nie istnieją. Natomiast ateizm może być racjonalnym uzasadnionym wiedzą naukową lub też wiarą, iż bogowie nie istnieją i dlatego na ogół wymaga dookreślającego go przymiotnika. Rzadko komu to przeszkadza. @@@ . |
| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | > >>"nie wierzysz, by sepulki nie istniały", tak?> >Tak.> Czyżbyś więc sądził, że sepulki istnieją?Nie wierzę by sepulki istniały Nie wierzę by sepulki nie istniały wiara=0 ,że sepulki istnieją wiara=0 ,że sepulki nie istnieją Gdzie ty tu widzisz wiara=1 ,że sepulki istnieją? |
#44 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. |
Warto przy tym pamiętać, iż refleksja wierzących - niezależnie od przedmiotu wiary - bardzo rzadko potrafi wyjść poza epitety. Wśród nich jest spora grupa - do której Pan Brzostowski należy - nadająca starym terminom nowe, tylko dla nich zrozumiałe, znaczenie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,707873#w708281 Nikt sam siebie nie przeskoczy i dla nich ogromna część rzeczywistości na zawsze pozostaje niepojęta.> Faktycznie, istnieje potrzeba nadawania starym terminom nowe znaczenie, bo i rzeczywistość się zmienia.Wstaje rano geniuś i wymyśla jakby tu zaepitetować na nowo starych wrogów. Tak, język się zmienia, gdyż z roku na rok coraz mniej osób książki czyta, a to co usłyszy w w telewizorni jest wzorcem tylko dla mniej sprawnych intelektualnie. > Kiedyś mówiąc "ideologiczny antyklerykał" mogliśmy pomyśleć - ideowy antyklerykał, taki co to ze względu na rozumiane przez siebie idee, w dobrej wierze (!), walczy z wpływem KK.Kiedyś mieliśmy kulturę dialogu i kulturowe aspiracje, a teraz PiS się nam objawił i jego elita pokazuje na co ją stać. www.racjonalista.pl/forum.php/s,597152www.racjonalista.pl/forum.php/s,626503www.racjon(*)m.php/s,682577/z,0/d,2#w683502> Dziś jednak ze względu na zlemingowacenie nuworyszy antyklerykalnych, walczący antyklerykalizm, który z rozumem, rozsądkiem i racjonalizmem nie ma prawie nic wspólnego oraz stare, dobrze wykształcone, ale z ze zrytymi beretami od nienawiści antyteistycznej "ałtorytety", trudno już znaleźć ideowego antyklerykała, są za to rzesze ideologicznych antyklerykałów: fanatycznych, teflonowych, wojowników o mądrości taboretu i kilka "ałtorytetów" pierdzących w te taborety swoją mądrością, które to taborety z lubością ową mądrość chłoną.Czy naprawdę Pan wierzy, iż ktoś jest bardziej Pana skompromitować niż Pan sam to czyni. Przecież Pański język i Pańska argumentacja to Pan sam. Telewizornia podaje co się dzieje w Pańskiej okolicy i sądzi Pan, iż idące z Białegostoku przykłady i to co Pan tu proponuje przekona inteligencję czytającą książki? Do kogo tam mowa? Do Pańskich kolegów od piwa, pizzy i makaronu? Ich może Pan i przekona, ale to forum jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji. > Tak naprawdę, ja jestem bardziej ideowym antyklerykałem niż te rzesze lemingów. Mimo swojego teizmu, mimo tego, że uważam iż teiści mają prawo do kształtowania, jako większość, kraju wg swojego światopoglądu, a KK ma prawo głosić coś w sprawach politycznych (w zakresie etyki, moralności), to uważam iż KK nie powinien mieć wpływu na politykę w takim zakresie jak dziś. W tym sensie jest antyklerykałem.Litania Pańskich deklaracji na własny temat jest tu ogromna. Opowiada Pan tu przeróżne dyrdymały pod chwilową potrzebę - czasem sprzeczne ze sobą, a prawie zawsze sprzeczne z tym co wynika z Pańskiego dorobku na naszym forum. Tak naprawdę to jest Pan tak niedouczonym jak zacietrzewionym piewcą ideologii PiS-u nawet, gdy Pan do tej partii nie należy. Pańska wiedza w tematach, w których Pan się tu autorytatywnie wypowiada jest naskórkowa, jakoś nie znalazł Pan czasu aby czegokolwiek się dogłębnie nauczyć. Jeżeli Pan przeczy, to proszę zalinkować tu swoje wypowiedzi, w których pokonał mnie Pan argumentacją dotyczącą np. filozofii chrześcijańskiej, teologii, biblistyki - nie mówiąc już o nauce. Proszę pokazać dyskusje, w których nawiązał Pan tu merytoryczny spór z racjonalistami na równym poziomie, gdzie potrafił Pan wyjść poza osobiste epitety i pouczanie innych jak mają myśleć i co im wolno. Panie Brzostowski daj Pan spokój zabawnym to jest Pan tylko dla siebie i grupy swoich przyjaciół. > Najbardziej śmieszą mnie lemingi ze strusim jajem zamiast głowy, w hełmach dociśniętych chomątem zaizolowanym makaronem.Czyli patrzenie w lusterko: www.racjonalista.pl/forum.php/s,704097/z,0#w707689@@@ . |
| Rova (234 punktów) | Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga. | > Naturalizm metafizyczny to stanowisko ontologiczne, według którego istnieje tylko materialna przyroda - materia i energia - a jeśli nawet istnieje także Bóg, to nie miał i nie ma on wpływu na losy wszechświata. Wszystko, co istnieje, wraz wszystkimi istotami żyjącymi rozwinęło się w niekierowanym, bezcelowym, materialnym procesie.Zrozumiałem - lecz ja nie dyskutuję na temat racjonalności takiej osoby, lecz pytam, czy istnieje słowo odpowiadające podanej, konkretnej definicji tej osoby. Naturalista metafizyczny jest blisko, ale wiara w brak boga, nie jest jedynym warunkiem bycia nim. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|