Racjonalista - Strona głównaDo treści
Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-05-2016 18:48Rova (234 punktów)Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
Ateista to słowo, które posiada szersze znaczenie, zagmatwane ze względu na jego historię i przez to mniej precyzyjne. Poszukuję słowa, które oznaczałoby osobę, które jest pewna, że nie istnieje bóg, bogowie, czyli wierzy w brak ich istnienia. Czy istnieje taki termin? (Prócz tego nieszczęsnego ateisty i jego wielodzietnej rodzinki) Czy ktoś może taki termin zna? (Niestety brak w wiary w boga nie oznacza wiary w jego nieistnienie i stąd mój problem)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#46
02-05-2016 16:05
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>>>>"nie wierzysz, by sepulki nie istniały", tak?
>>>Tak.
>>Czyżbyś więc sądził, że sepulki istnieją?
>Nie wierzę by sepulki istniały
>Nie wierzę by sepulki nie istniały
>wiara=0 ,że sepulki istnieją
>wiara=0 ,że sepulki nie istnieją
>Gdzie ty tu widzisz wiara=1 ,że sepulki istnieją?
Gdzie Ty tu widzisz, że ja coś widzę, skoro tylko pytam?


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#47
02-05-2016 16:11
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
.
Naturalizm metafizyczny to stanowisko ontologiczne, według którego istnieje tylko materialna przyroda - materia i energia - a jeśli nawet istnieje także Bóg, to nie miał i nie ma on wpływu na losy wszechświata. Wszystko, co istnieje, wraz wszystkimi istotami żyjącymi rozwinęło się w niekierowanym, bezcelowym, materialnym procesie.
>Zrozumiałem - lecz ja nie dyskutuję na temat racjonalności takiej osoby, lecz pytam, czy istnieje słowo odpowiadające podanej, konkretnej definicji tej osoby. Naturalista metafizyczny jest blisko, ale wiara w brak boga, nie jest jedynym warunkiem bycia nim.
Deklarować to można przeróżne rzeczy, gorzej gdy samemu sobie się przeczy, gdyby Pan mnie zrozumiał to by Pan nie napisał, iż naturalista wierzy, gdyż właśnie wiara jest zaprzeczeniem naturalizmu, nawet tego metodologicznego, który można łączyć z wiarą - byleby nie w przedmiocie uprawianej przez siebie nauki. Proponuję jednak poczytać moje wypowiedzi wraz z zawartymi w nich linkami i podjęcie próby ich zrozumienia i samodzielnego przemyślenia.

@@@
.

#48
02-05-2016 16:32
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
>Darek powie - Spodziewam się raczej oszusta, lub szaleńca, ale zobaczmy, może to prawdziwy czarodziej. Nigdy nic nie wiadomo.- Marek z kolei powie -Czary nie istnieją, to oszust lub szaleniec.-
>W praktyce największą różnicę zrobiłoby faktyczne istnienie czarów - w takiej sytuacji Marek popełnił poważny błąd, z góry zakładając, że czary nie istnieją i nie będzie w stanie uwzględnić tego w swych działaniach. Jednak, jeśli czary rzeczywiście nie istnieją - Darek w takim razie traci czas na uwzględnianie tej opcji.
>Jak widać, różnica jest.

Jeśli więc dobrze zrozumiałem, chodzi ci o stopień pewności kogoś, kto mówi: nie ma Boga. Myślę, że typowy ateista uważa (wierzy, czyli przyjmuje za prawdę), że Boga nie ma, ale gdyby Bóg przyszedł do niego, pokazał kilka cudów i zapewnił, że istnieje, to ten zmieniłby zdanie. My po prostu nie spodziewamy się takiego wydarzenia, podobnie jak inwazji latających słoni. Uważam, że zdania "Nie wierzę, że istnieją latające słonie" oraz "Wierzę, że nie istnieją latające słonie " są rownoznaczne. Obydwa oznaczają to samo przekonanie, które eliminuje strach przed byciem osranym z powietrza dziesięciokilową kupą, a które byłoby sfalsyfikowane przez pojawienie się latających słoni. Takie zdarzenie oznaczałoby, że się myliłem, i tyle. Sądzę jednak, że to mało prawdopodobne.

Ów człowiek według ciebie "wierzący w nieistnienie Boga" to taki typ, który, gdy po śmierci staje przed obliczem Boga, mówi mu "spadaj, i tak cię nie ma!". Być może ktoś taki istnieje, ale jest to typ tak rzadki, że nie zasługuje na specjalne określenie w słowniku.


Wzruszają mnie nutrie.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
To zależy jak definiuje pan wiarę - ja mówię o pewności - wiara w świat materialny to w dalszym ciągu wiara. Wiara we wspomnienia lub wiara w ból, wiara w określoną naukę, wiara w świat przyrodniczy.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi ZaKotem
>Uważam, że zdania "Nie wierzę, że istnieją latające słonie" oraz "Wierzę, że nie istnieją latające słonie " są rownoznaczne.

Jeśli chodzi o ogólną praktyczność to tak. Ale kaczka to nie gęś - różnica to różnica, nawet jeśli zdaje się niewielka.

> Ów człowiek według ciebie "wierzący w nieistnienie Boga" to taki typ, który, gdy po śmierci staje przed obliczem Boga, mówi mu "spadaj, i tak cię nie ma!". Być może ktoś taki istnieje, ale jest to typ tak rzadki, że nie zasługuje na specjalne określenie w słowniku.

Jedynym warunkiem jest przekonanie, że bóg nie istnieje - nie chodzi mi tylko o byty tak zatwardziałe - to przekonanie może być silne dopóki nie wystąpi namacalny dowód. Jako, że jednak cuda nie zdarzają się tak często, to raczej znajdziemy więcej osób pasujących do tych kryteriów.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi ZaKotem

> Jeśli więc dobrze zrozumiałem, chodzi ci o stopień pewności kogoś, kto mówi: nie ma Boga. Myślę, że typowy ateista uważa (wierzy, czyli przyjmuje za prawdę), że Boga nie ma, ale gdyby Bóg przyszedł do niego, pokazał kilka cudów i zapewnił, że istnieje, to ten zmieniłby zdanie.
Nie wiem, co to znaczy "typowy ateista". Ateizm jest przekonaniem, które może być różnie uzasadniane. "Racjonalistyczny ateizm", tu preferowany, swoje przekonania wywodzi z dorobku nauk przyrodniczych, a metodologia nauki polega na podejmowaniu permanentnej weryfikacji, a więc pewność jest tylko czasowa, gdyż twierdzenia naukowe potwierdzane są w doświadczalnej praktyce. Pewność daje tylko wiara, a wierzyć można we wszystko:
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688

>My po prostu nie spodziewamy się takiego wydarzenia, podobnie jak inwazji latających słoni. Uważam, że zdania "Nie wierzę, że istnieją latające słonie" oraz "Wierzę, że nie istnieją latające słonie " są równoznaczne. Obydwa oznaczają to samo przekonanie, które eliminuje strach przed byciem osranym z powietrza dziesięciokilogramową kupą, a które byłoby sfalsyfikowane przez pojawienie się latających słoni. Takie zdarzenie oznaczałoby, że się myliłem, i tyle. Sądzę jednak, że to mało prawdopodobne.
Racjonalny sceptycyzm Panu przeszkadza. Religijne mity wcale nie są bardziej prawdopodobne, a ludzie wierzą. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4937

> Ów człowiek według ciebie "wierzący w nieistnienie Boga" to taki typ, który, gdy po śmierci staje przed obliczem Boga, mówi mu "spadaj, i tak cię nie ma!". Być może ktoś taki istnieje, ale jest to typ tak rzadki, że nie zasługuje na specjalne określenie w słowniku.
Wiarę od niewiary tylko znak plusa lub minusa dzieli. www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469

Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.
____________

Nie ma takiego Boga, w którego bez choroby mógłbym uwierzyć.
Z wszystkich dotychczasowych doświadczeń naukowych nie do przyjęcia jest istnienie jakieś zewnętrznej inteligencji wpływającej na świat dostępny ludzkiemu poznaniu. Nauka nie znalazła najmniejszych przesłanek takie ingerencje potwierdzających, a Bóg, który nie oddziałuje na rzeczywistość w żadnym stopniu - nawet gdyby istniał - nie jest w żadnym stopniu dla myślącego człowieka /racjonalisty/ interesującym.
Teizm i ateizm może być nawet intelektualną /spekulatywną/ zabawą, ale gdy "boskich obszarów" dotyka nauka i "Bóg" i zabawa się kończy.
Na głupoty, to coraz mniej luk w naukowym poznaniu świata pozostaje!

www.racjon(*)m.php/s,618671/z,0/d,3#w619495
www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100

Pozdrawiam.

@@@
.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>>Gdzie ty tu widzisz wiara=1 ,że sepulki istnieją?
>Gdzie Ty tu widzisz, że ja coś widzę, skoro tylko pytam?
Ja też tylko pytam.

#53
02-05-2016 18:25
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova
.
Deklarować to można przeróżne rzeczy, gorzej gdy samemu sobie się przeczy, gdyby Pan mnie zrozumiał to by Pan nie napisał, iż naturalista wierzy, gdyż właśnie wiara jest zaprzeczeniem naturalizmu, nawet tego metodologicznego, który można łączyć z wiarą - byleby nie w przedmiocie uprawianej przez siebie nauki. Proponuję jednak poczytać moje wypowiedzi wraz z zawartymi w nich linkami i podjęcie próby ich zrozumienia i samodzielnego przemyślenia.
>To zależy jak definiuje pan wiarę
Nie, to zależy od poważnego traktowania rozmówcy. Ja bardzo dokładnie opisałem jak definiuję i jak rozumiem wiarę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469 a Pan chce dyskutować - nie wiadomo o czym, nie przeczytawszy tego co ja napisałem.

> - ja mówię o pewności
Pewność daje tylko wiara.

>- wiara w świat materialny to w dalszym ciągu wiara. Wiara we wspomnienia lub wiara w ból, wiara w określoną naukę, wiara w świat przyrodniczy.
Wielokrotnie na naszym forum pisałem i w tym wątku także, iż wierzyć można we wszystko. Zestaw głupot, w które ludzie wierzą jest wprost nieograniczonym. Tyle tylko (o czym też już napisałem), iż nie wszyscy wierzą, a dokładnie nie wszyscy opierają swoje rozumienie istniejącej obiektywnie rzeczywistości "na wierze". "Język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu 'na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonanym o prawdziwości podawanej informacji'. Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym." Jestem naturalistą ontologicznym i nie tylko w nic nie wierzę, ale takie podejście metodologiczne jest mi całkowicie obce. Swoje poglądy opieram na permanentnie weryfikowanym dorobku nauki, a nie "na wierze" czy "niewierze". www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687 Wydaje mi się, iż Panu bardziej brak zrozumienia istoty rzeczy niż terminologii koniecznej do jej opisu.

@@@
.

#54
02-05-2016 18:11
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>>>Gdzie ty tu widzisz wiara=1 ,że sepulki istnieją?
>>Gdzie Ty tu widzisz, że ja coś widzę, skoro tylko pytam?
>Ja też tylko pytam.
Nie o to pytałam.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>Nie o to pytałam.

Ja też nie, ale cóż poradzić, jak sobie odpowiadamy bez odpowiedzi?

#56
02-05-2016 19:01
 Ocena 1 na 1
Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
Jeśli pan tak twierdzi to musi mieć pan rację. Zaś jeśli racja jest tym, czego pan pragnie - to przyznam ją panu.

>Panu bardziej brak zrozumienia istoty rzeczy niż terminologii koniecznej do jej opisu.

Jeśli pan w to wierzy - to tak musi być. Terminologia najwyraźniej nie ma w moim przypadku znaczenia.

>Jestem naturalistą ontologicznym i nie tylko w nic nie wierzę, ale takie podejście metodologiczne jest mi całkowicie obce.

Znów przyznaje rację - pana wierze w to, że w nic pan nie wierzy, bo chyba pan w to nie wątpi, że jest pan naturalistą ontologicznym
?

#57
02-05-2016 20:44
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>>Nie o to pytałam.
>Ja też nie, ale cóż poradzić, jak sobie odpowiadamy bez odpowiedzi?
Cofnąć się do pierwszego przypadku nieudzielenia odpowiedzi i nadrobić zaległości.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#58
02-05-2016 21:11
 Ocena 1 na 1
Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>>>Nie o to pytałam.
>>Ja też nie, ale cóż poradzić, jak sobie odpowiadamy bez odpowiedzi?
>Cofnąć się do pierwszego przypadku nieudzielenia odpowiedzi i nadrobić zaległości.

Można też zastanowić się nad rzekomym uchyleniem się od odpowiedzi i odpowiedź znaleźć

#59
02-05-2016 21:48
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
W odpowiedzi Rova

>Można też zastanowić się nad rzekomym uchyleniem się od odpowiedzi i odpowiedź znaleźć
Zdanie "Gdzie ty tu widzisz [wiara=1] ,że sepulki istnieją?" nie jest odpowiedzią na pytanie "Czyżbyś [więc] sądził, że sepulki istnieją?"

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#60
02-05-2016 21:55
 Ocena 1 na 1
Rova (234 punktów)Odp: Poszukuję terminu oznaczającego osobę wierzącą w brak boga.
>Zdanie "Gdzie ty tu widzisz [wiara=1] ,że sepulki istnieją?" nie jest odpowiedzią na pytanie "Czyżbyś [więc] sądził, że sepulki istnieją?"

A co się znajduje dwie linijki TEKSTU wyżej od tego?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365