 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2016 01:05 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dział - PSYCHOLOGIA 0 na 2 | Dziwię się, że jeszcze go nie ma. Większość rozmów już teraz toczy się w tym przedmiocie a w najbliższej przyszłości, wg mnie psychologia zdominuje wszystko inne. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Mam dostęp do słownika. I do języka. Przytoczyłem nawet te trzy znaczenia słowa iluzja. W każdym chodzi o brak odpowiedniości. Iluzja nie jest tam definiowana poprzez dostęp do prawy absolutnej.Żadna tam odpowiedzialność. 1. złudzenie; wrażenie, że się widzi coś, czego w istocie nie ma; Czyli trzeba wprowadzić do definicji coś co w istocie jest i tu zamyka się koło iluzji, bo przecież tego nie wiemy, bo nasze doświadczenie jest iluzją. 2. wywoływanie omamów wzrokowych lub odbieranie błędnych bodźców wzrokowych, niewłaściwa interpretacja widzianego zjawiska; To jest chyba to o co Ci chodzi. 3. wiara lub przekonanie niemające pokrycia w rzeczywistości To samo co przy 1. > Skoro upierasz się, że trauma to iluzja, to do której kategorii pasuje? Chodzi mi o te trzy znaczenia słowa iluzja, które podałem.Do każdego znaczenia, tak jak większość emocji. |
| Jarek,Diana.Junak (695 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA |
> >np słuch u psów bada się w ten sposób że podłączasz kundla do EEG i podajesz dźwięk w słuchawkach, oddzielnie na prawe i lewe ucho i obserwujesz (lub nie) charakterystyczne zmiany.> To jest co najwyżej przykład na to, że iluzję można wywołać.To nie jest żadna iluzja tylko realna i poprawna reakcja mózgu na dane przesyłane przez ucho. > Tak czy inaczej sednem iluzji jest brak odpowiedniości pomiędzy doznaniem, a otoczeniem: jak widzenie kota, którego nie ma.A tu zgoda. To z promieniowaniem to był przykład że nie widzisz światła w sensie fotonów pasma widzalnego dla człowieka a odbierasz światło. W tym przypadku wytworzone w wyniku zjawiska fluorescencji. Dialblica jest fikcyjna i ją wytwarza sam mózg na podstawie wyobrażeń i danych o świecie zebranych wcześniej. > I dlatego cały czas uważam, że zdanie 'wszystko jest iluzją' nie ma sensu, bo na czym miałby wtedy polegać brak odpowiedniości?To zależy jak on to definiuje. Jak chce analizować mózg oddzielnie od rdzenia powiedzmy to wszystkie (znane) sygnały dochodzące wtedy są elektryczne (pomijam tu w rozważaniach chemie w krwi i reszcie). Wyizolowany mózg odpowiednio podłączony do sensorów (zakładając że te pokazują rzeczywisty świat) będzie odbierał dane z nich i interpretował a jak mu się uroją diablice to nie będzie to w danych tylko w działaniu samego mózgu. Przecież jak masz sen to dane o tym nie pochodza z narządów zmysłów tylko z wyobraźni. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >Nieprawda, nie ma sprzeczności i nie ma takiego wniosku, że rzeczywistości nie ma,> To Ty w zdaniu poniżej przedstawiłeś takie rozumowanie wraz z wnioskiem o nieistnieniu rzeczywistości. Ja sobie tego nie wymyśliłem. Cytuję:> Nie zgadzam się z tym. Jeśli wszystko jest iluzją to nie ma natury rzeczywistości. Ba, nie ma nawet rzeczywistości!>>>Wszystko jest stanem umysłuNo więc przeczytaj to ze zrozumieniem  Każde pojęcie, którym się posługujesz to iluzja, podobnie jak każdy widziany przez Ciebie obraz. Niech przemówi Morfeusz z Matrixa: "Co to znaczy: "prawdziwe"? Jak możesz zdefiniować "rzeczywistość"? Jeśli mówisz o tym, co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg. " Miałeś kiedyś sen, który wydawał się prawdziwy? A gdybyś nie mógł się z niego obudzić? Jak odróżniłbyś świat snu od realnego? Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się we własnym łóżku i uwierzysz we wszystko, w co zechcesz. Weź czerwoną pigułkę, a zostaniesz w krainie czarów i pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora. Niebieska pigułka to emocje, pozostanie w matrixie. Masz wtedy swoje przekonania, żyjesz podobnie jak inni ludzie, traktujesz otaczający Cię świat za normalny, oczywisty, wierzysz w swoje myśli. Czerwona pigułka to negacja, wyjście poza schematy, spojrzenie na wszystko jak na strumień danych przetwarzany przez Twój mózg. > >>Czyli umysł też jest stanem umysłu. Nie rozumiem w ogóle tego zdania.> >Właśnie widzę, że nie rozumiesz i zastanawiam się z czego to wynika. To jest właśnie to >komplikowanie, które powoduje jakieś rozmycie się konkretów. Wszystko jest stanem umysłu, a stan >umysłu to iluzja.> To wynika z języka i obecnych w nim związków logicznych pomiędzy pojęciami. Zdanie 'wszystko jest stanem umysłu' wikła się w sprzeczności, bo wprowadza rozróżnienie na umysł i jego stan. Jeżeli wszystko jest stanem, to znaczy, że umysł też jest swoim stanem. Z jednej strony wprowadzasz zatem granicę, z drugiej chcesz ją znieść. Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.Zastanów się jeszcze raz, bo to co piszesz jest nielogiczne  > >>Ty stosując logikę w swoich rozważaniach psychologicznych też zakładasz, że rzeczywistość >>odpowiada dowolności tej logiki.> >Niczego takiego nie zakładam.> Skoro przypisujesz zmienne do pojęć i traktujesz logikę jako rację dostateczną, to nie ma żadnego powodu, dla którego rozważania nie miałyby sięgać tak daleko jak sięgają wnioski logiczne.Nie rozumiem tego zdania. Nie wiem po co tak komplikujesz, ale wyczuwam jakiś dysonans poznawczy. Dobrze mi się wydaje? > >>>Czy stwierdzenie, że ludzie oddają mocz to pojęcie z zakresu medycyny?> >>Stwierdzenie nie jest pojęciem. Bez względu na to czego dotyczy.> >Kolejny raz komplikacja. Już nie da się rozmawiać, wszystko rozmywasz.> Jak mam rozmawiać, skoro w jakimś stwierdzeniu utożsamiasz pojęcie ze stwierdzeniem? Ja nie rozumiem czegoś takiego. Pod względem formalnym jest to niepoprawne.To są przecież synonimy. synonim.net/synonim/stwierdzenie> Czyli rozumiem, że Twój ostateczny argument brzmi: nie trzeba i już. Bo niczego więcej tu nie widzę.Bo Twój brzmi, że trzeba i już. Nie ma to jednak uzasadnienia, więc to co może być przyjęte bez dowodu może być odrzucone bez dowodu. |
| Jan Bednarski (1879 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA |
> To wynika z języka i obecnych w nim związków logicznych pomiędzy pojęciami. Zdanie 'wszystko jest stanem umysłu' wikła się w sprzeczności, bo wprowadza rozróżnienie na umysł i jego stan. Jeżeli wszystko jest stanem, to znaczy, że umysł też jest swoim stanem. Z jednej strony wprowadzasz zatem granicę, z drugiej chcesz ją znieść. Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.Może warto w tym kontekście przemyśleć tezę 5.64 z Traktatu logiczno-filozoficznego Ludwiga Wittgensteina: Cytat:5.64 Tu widać, że konsekwentnie przeprowadzony solipsyzm pokrywa się z czystym realizmem. Ja solipsyzmu kurczy się do bezwymiarowego punktu, a pozostaje przyporządkowana mu rzeczywistość. . |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > "Co to znaczy: "prawdziwe"? Jak możesz zdefiniować "rzeczywistość"? Jeśli mówisz o tym, co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg.No niech Tobie będzie co do modelu. Ja jednak uważam że świat realny istnieje. Jak już do filmu/literatury się odwołujemy to proponuje coś Lema (na "Solaris" robili test realności świata) czy "Homo divisus" Konrad Fiałkowski - fajnie Terton rozwalił VR Korna. A tam już były systemy klasy fantazja ostra, samodecyzyjne, heurestyczne czy nawet nadinteligentne. Zastanawiałeś się nad logiczną złożonością symulatora? Ja sobie tego raczej nie wyobrażam obecnie. Co innego symulacja świata danego a co innego przeciwdziałanie próbom demaskacji. > Miałeś kiedyś sen, który wydawał się prawdziwy? A gdybyś nie mógł się z niego obudzić? Jak odróżniłbyś świat snu od realnego? Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się we własnym łóżku i uwierzysz we wszystko, w co zechcesz. Weź czerwoną pigułkę, a zostaniesz w krainie czarów i pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora. Niebieska pigułka to emocje, pozostanie w matrixie. Masz wtedy swoje przekonania, żyjesz podobnie jak inni ludzie, traktujesz otaczający Cię świat za normalny, oczywisty, wierzysz w swoje myśli. Czerwona pigułka to negacja, wyjście poza schematy, spojrzenie na wszystko jak na strumień danych przetwarzany przez Twój mózg.Ale przecież w Matrixie był świat realny i fikcyjny. Tam w ogóle masa błędów jest. Graficznie może toto i fajne nakręcone (mam na myśli 1 bo reszta to jakieś popłuczyny) ale tak w ogóle to porażka. Chociaż dla mnie włam do mainframe poprzez lanie się po modzie to budzi jakiś taki intelektualny sprzeciw. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Chociaż dla mnie włam do mainframe poprzez lanie się po modzie to budzi jakiś taki intelektualny sprzeciw.Cytat:Walka - pojęcie wieloznaczne, oznaczające konfrontację i zmagania jednostek, zbiorowości czy sił[1]. Często zamiennie używa się takich pojęć jak konflikt, wojna, konkurencja, spór, rywalizacja, mają one jednak odmienny zakres znaczeniowy.
Walka jest jednym z podstawowych zachowań istot żywych. W społecznościach ludzkich walka jest często zachowaniem regulowanym kulturowo[3]. Kultury ludzkie wytworzyły różne formy i sposoby walki, np. wojnę czy sport. Walka stanowi przedmiot zainteresowania licznych nauk (m.in. biologii, socjologii, wojskowości). Jest też ważnym motywem w literaturze i sztuce. Pojęcia tego używa się również na oznaczenie dążenie jednostek do zmiany lub osiągnięcia jakiegoś stanu rzeczy. Filozoficzne ujęcie walki zaproponował Tadeusz Kotarbiński w opublikowanym w 1938 tekście "Z ogólnej teorii walki". Walką w ujęciu filozoficznym są "wszelkie działania przynajmniej dwupodmiotowe (przy założeniu, że i zespół może być podmiotem), gdzie przynajmniej jeden z podmiotów przeszkadza drugiemu. W poszczególnym, najzwyklejszym i bodaj najciekawszym przypadku oba podmioty nie tylko dążą obiektywnie do celów niezgodnych, lecz nadto wiedzą o tym i liczą się w budowaniu swoich planów też z działaniami strony przeciwnej. Dlatego zaś ten przypadek, przypadek wzajemnego i świadomego zarazem przeszkadzania, uważamy za najciekawszy, iż wtedy obie strony zmuszają się wzajemnie w sposób osobliwie intensywny do pokonywania trudności, a więc pośrednio - do usprawniania techniki działań" Kotarbiński nazwał walkę kooperacją negatywną i wiedzę o niej (agonologię - od gr. ἀγών' - zawody) umieścił w swojej teorii sprawnego działania. Jako podstawowa forma działalności ludzkiej, walka stanowi przedmiot zainteresowania socjologów. Nie istnieje jednak odrębna specjalizacja socjologii, dla której jest ona zasadniczym obiektem badawczym. Jednym z podstawowych pojęć socjologicznych jest konflikt społeczny, czyli rywalizację grup i jednostek o pewne dobra[7]. Teorie socjologiczne uznające konflikt społeczny za podstawowy fenomen określający sposób działania społeczeństw, określane są jako teorie konfliktu. Przykładami teorii konfliktu są marksizm (ze swoim kluczowym pojęciem walki klas), prace ibn Chalduna, Ludwika Gumplowicza, Maxa Webera, Georga Simmla, Lewisa A. Cosera, Randalla Collinsa czy Ralfa Dahrendorfa. Akurat byłem w jednej małej knajpie w miejscowości, z której wyrosłem, a tam był ojciec z synem, ze znajomym przy barze. Znajomy zapalczywie walił rozwijaną pałką syna o gumolit na podłodze, a może raczej prętem, ciężko to nazwać, że aż zastanowiłem się kto i po co taki szajs produkuje. Doszli wspólnie do wniosku , że szajs jest zawodny bo czasem nie rozwija się jak należy, nie to co klamka. Klamka jest niezawodna. Okazało się, że wszyscy są właścicielami lokalnych automatów do gier. Ojciec zresztą jest moim ojcem chrzestnym ale najwyraźniej tego nie pamięta lub nie chce pamiętać, bo ostatnio mieliśmy ze sobą do czynienia kiedy miałem 7 lat. Doszedłem do wniosku, że to nawalanie prętem o gumolit w publicznym pubie budzi we mnie jakiś taki intelektualny sprzeciw. Co to ma znaczyć??? "Zatłukę cię w ten sposób, jeśli ruszysz mój automat, w który frajerzy wrzucają żeton" czy raczej "zajebię cię, jeśli postawisz tu swój automat do gier"??? Nie wiem ale huk był ogromny. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Każde pojęcie, którym się posługujesz to iluzja, podobnie jak każdy widziany przez Ciebie obraz.Ty stosujesz nazwę iluzja ale powszechnie stosuje się nazwę abstrakcja. Cytat:Abstrakcja (abstrahowanie) (łac. abstractio - oderwanie) - proces tworzenia pojęć, w którym wychodząc od rzeczy jednostkowych (najczęściej konkretnych) dochodzi się do pojęcia bardziej ogólnego poprzez konstatowanie tego, co dla tych rzeczy wspólne (zazwyczaj właściwości).
Ostatecznie drogą tego procesu dochodzi się do pojęć najuboższych w treść, ale o najszerszym zakresie, takich jak rzecz, przedmiot, substancja czy Byt. Pojęcie powstałe w wyniku procesu abstrakcji nazywamy abstraktem.
Św. Tomasz z Akwinu za pomocą pojęcia abstrakcji daje swoje rozstrzygnięcie sporu o uniwersalia, głosząc, że abstrahentium non est mendacium (abstrahowanie nie jest kłamstwem). Pomimo możliwości tego rodzaju umiarkowanych rozwiązań wielu sądzi (nominalizm, empiryzm), że brak ograniczenia w przeprowadzaniu abstrakcji może prowadzić do pozytywnych wniosków co do istnienia jakiejś rzeczywistości nieempirycznej.
W historii filozofii duże znaczenie przypisuje się również poglądom Johna Locke'a i George'a Berkeleya na temat abstrakcji. John Locke w Rozważaniach dotyczących rozumu ludzkiego potwierdza istnienie abstrakcji. Według niego słowa są zewnętrznym wyrazem istniejących w umyśle idei, pochodzących z rzeczy zewnętrznych - gdyby więc każda idea miała swoją nazwę, liczba słów musiałaby być nieograniczona. By temu zapobiec, umysł wybiera niektóre spośród poszczególnych idei i czyni je ideami ogólnymi. Zdolność do abstrahowania odróżnia według Locke'a ludzi od zwierząt.
Berkeley z kolei odrzuca istnienie abstrakcji krytykując w Traktacie o zasadach poznania ludzkiego poglądy Locke'a. Wyróżnia się trzy argumenty Berkeleya (analogiczne do argumentów przeciwko substancji) przeciw istnieniu abstrakcji:
Przeprowadzenie procesu abstrakcji nie jest możliwe - np. utworzenie idei człowieka wymagałoby pomyślenia czegoś, co jest kolorowe, a jednocześnie nie posiada żadnego konkretnego koloru, bo właśnie od konkretnych kolorów w tworzeniu abstrakcyjnej idei kolorów się abstrahowało. Pojęcie abstrakcji jest niepotrzebne - idee proste mogą być reprezentowane przez inne idee proste, podobnie jak wykonany przez geometrę rysunek linii prostej na tablicy reprezentuje wszystkie linie. Pojęcie abstrakcji prowadzi do sprzeczności - np. idea trójkąta nie może być równoboczna lub prostokątna, ale musi być równoboczna i prostokątna zarazem, co jest sprzecznością.
Etapy badań abstrakcji - Etap fizyczny - byt jest badany pod kątem jakościowym, przyglądanie się jego cechom fizycznym, odpowiedzi na działanie (np. zniekształcanie przedmiotu pod wpływem nacisku). - Etap matematyczny - byt jest badany pod względem ilościowym, z jakich części się składa, w czego skład wchodzi, badanie matematyczne nie wpływa na badanie fizyczne. - Etap metafizyczny - ujmuje istnienie bytu. pl.wikipedia.org/wiki/Abstrakcja_(filozofia) Cytat: Abstrakcja, abstrahowanie jest to jedna z operacji umysłowych, także proces uczenia się pojęć. Proces abstrahowania polega na pomijaniu różnic między egzemplarzami danego zbioru i wyodrębnianiu ich cech wspólnych
Wyróżnia się: - Abstrakcję negatywną, która polega na pomijaniu cech nieistotnych w jakiejś grupie danych - Abstrakcję pozytywną, polegającą na wyodrębnieniu spośród pewnych cech tych, które są istotne dla danego zbioru danych pl.wikipedia.org/wiki/Abstrakcja_(psychologia) Chciałbym tu zwrócić szczególną uwagę na etapy badań abstrakcji a w nich na PRZEJŚCIE OD CECH DO ELEMENTÓW ZBIORU (bytu) Wg mnie właśnie to przekształcenie się cech/właściwości/czynników w elementy/części/składniki zbioru/zależności/związku jako bytu jest rzeczywistą zmianą pokazującą nam naturę rzeczywistości. Rzeczywiste zmiana/realizujący się związek przyczynowo-skutkowy polega na tym, że cechy w wymiarze czasu przekształcają się w elementy w wymiarze przestrzeni oraz cechy w wymiarze przestrzeni przekształcają się w elementy w wymiarze czasu zbiór/byt/związek/zależność w gruncie rzeczy są tym samym i oznaczają związanie w zmianie lub związanie w przekształceniu ciała i czynności / argumentu i działania Abstrakcyjna świadomość i fizyczna rzeczywistość to dwie postaci tego samego. Świat abstrakcji to świat wewnątrz świadomości. Świat fizyczny to odrębność innych świadomości. Na najwyższym poziomie świadomości fizyczna rzeczywistość jest czystą abstrakcją. Wszystko czego doznajemy zachodzi w umyśle jednej nadrzędnej istoty. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Co to ma znaczyć???Myślałem że to jasne. Jak w VR nawet obecnym walniesz kogoś w mordę to trudno oczekiwać że w wyniku tego przejmiesz kontrole nad symulacją (a lepiej hipervisorem), przeprogramujesz wszystko i pogadasz sobie wygodnie z nadsuką alfa (hierarchicznie bo wygląd to dołuje) która określi czy już masz zadatki na anioła czy jeszcze troszkę wcieleń czekać trzeba. Odbijają też tego łysego bo się im biedak zgubił jak dostał w głowę klopem w czasie ucieczki i fakt że nie można wyłączyć kolesia (Morfeusz czy jak mu tam było) z Matrixa tylko dziewoja beta pot z czółka ściera a samiec alfa z suką alfa ubierają się na Rambo i w tany to babol kolejny. No dobra, Bell z działkiem o obrotowych lufach był fajny tylko z celowaniem/wyborem broni gorzej a to też jest błąd. Sorry ale nie w anioła tylko Supermena miał się Neo zmienić, przecież na końcu filmidła poleciał jak on  To było w kontekście że mi się Matrix nie podoba bo jest skrajnie prymitywny i jak już ktoś się bierze za tematykę filozoficzną to mam wymagania. Co do walki /etc - zapoznaj się z danymi na temat Cyjonów (to takie dzikie psy z Indii mi). |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Treść nie może być zbyt złożona, bo to się gawiedzi nie spodoba i nie będzie baniek na koncie w Szwajcarskim banku. To ma być naparzanka z elementami jakiś tam wartości, żeby sobie każdy oglądający mógł wymarzyć, ze to on tak naparza, oczywiście w imieniu dobra zło, wokół aplauz a dziewczyny ściągają już biustonosze. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Skoro matrix jest słaby to ciekaw jestem czy jest wg Ciebie w ogóle jakiś dobry film  Dla mnie sama idea matrixa jest genialna i uczy plebs podstaw filozofii. |
#71 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Krystkon, nawet ja tracę już ochotę odpowiadania na Twoje wpisy. Weź Ty się wybierz do porządnego psychiatry, niech Ci wypisze leki i może się uspokoisz. Gdy czegoś nie rozumiesz to wszystko chcesz zanegować jak małe dziecko, któremu nie podoba się, że ktoś inny ma rację. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Krystkon, nawet ja tracę już ochotę odpowiadania na Twoje wpisy. Weź Ty się wybierz do porządnego psychiatry, niech Ci wypisze leki i może się uspokoisz. Gdy czegoś nie rozumiesz to wszystko chcesz zanegować jak małe dziecko, któremu nie podoba się, że ktoś inny ma rację.Bo tobie zdaje się, ze rozumiesz coś więcej a to tylko iluzja. |
#73 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Jest na odwrót. Dookoła są sami kretyni, którzy próbują wmówić innym, że ich mądrości są najmądrzejsze i są prawdą. Ja wiem, że jedyną prawdą jest negacja takich wypocin i nadawanie odpowiedniego statusu różnym teoriom, ale uczciwy człowiek mówi wtedy o swoich przekonaniach . Życie każdego z nas to sen/iluzja. Rozwój polega na odrzucaniu gównianych wierzeń, a nie na przyjmowaniu nowych, bardziej zagmatwanych i oderwanych od rzeczywistości. Powiedzmy, że jest jakaś rzeczywistość, ale Ty ją sobie tylko wyobrażasz. W tym sensie wszystko jest iluzją i nawet gdybyś wszystko pojął, to i tak nie miałbyś możliwości weryfikacji ten wiedzy w obrębie samego myślenia. Teoria musiałaby się w 100% potwierdzać w obserwowanej rzeczywistości, a nawet wtedy jest możliwość, że potwierdzi się kilka sprzecznych ze sobą teorii. |
| JarekS (695 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Skoro matrix jest słaby to ciekaw jestem czy jest wg Ciebie w ogóle jakiś dobry film  Bez jaj proszę. Z VR najbardziej zapamiętałem "Mindwarp", chyba najlepszy jaki ja zna,. Ciekawe podejście jest też w "Cargo" (ale to wątek poboczny). I "Incepcja" (tyle że się procesują na własnych mózgach i to takie jakieś zawiłe jest). > Dla mnie sama idea matrixa jest genialna i uczy plebs podstaw filozofii.W "Mindwarp" www.imdb.com/title/tt0100152/było lepiej pokazane VR, jak np. zdarzają się "przypadki" albo brutalne sceny tak by nie spowodować śmierci bohatera bo to nieuchronnie kończyło się restartem i powrotem do klitki  I jak na początek ~90 dość krwawy ten film jest. Masz też jakieś chore kulty, rytualne picie krwi ofiar szatkowanych w jakiejś takie samoróbce ala sieczkarnia na silnik od pralki i podobnie. Świetnie to komputer rozgrywał, tak by nie zginąć i się nie wyłączyć, naturalnie taki top hip super komputer, nie ma i nie wiadomo czy szybko takie będą. Pomijam smaczki typu pierwsze wyniki z povraya na wstępie, wchodziło to wtedy, pamiętam jak liczyłem kostkę na 386 50 minut (kropla wody i załamanie na źdźble trawy, las, poszeleli tam troche) i tp. Poza tym masz świat post ap, żadnych głupot typu robienie z ludzi prądu za to jest schron w którym zostały niedobitki ludzi wegetujących w klitkach, karmionych jakąś papką a za jedyną rozrywkę mają VR podłączane dość ingerencyjne w rdzeń (coś ala Matrix tylko DB9 bodaj w karku jest  . Jest otwarte zakończenie - czy oni faktycznie są w tym schronie i żyją czy to wszystko jest symulacją i to nie wiadomo jaką i kogo (np. majaki komputera wywalonego na złom). Możesz wszystko bo na wszystko jest program ale i tak nie uciekniesz. Bardzo przygnębiający klimat, dużo pytań. Oczywiście zdaje sobie sprawę że wg większości film kiepski bo ma IMDB kiepski wynik i nie wygenerował gadżetów, kultu i innych chorych rzeczy jak popularne papki amerykańskie typu Matrix czy GW (i zwyżkujący obecnie LOTR i okolice). Neo - nazwa sieci w RP, widziałem routery TEPSY w kształcie hełmu Dartha Wadera i inne koszmary. www.imdb.com/title/tt0085271Z innych masz "Brainstorm" (na podstawie powieści Primo Leviego tylko zniekształconej i coś tam się do tego nie przyznają) - końcówka jest do bani, co to za aniłki  Ale przez 3/4 trzyma poziom (fajnie też się bawią na mainframe bo to lata 80). www.imdb.com/list/ls057562491?ref_=tt_rls_2lista filmów top, nie zgadzam się z paroma ale ogólnie kierunek jest. Oczywiście Matrixa wywalam pod koniec (ale to by przejrzeć trzeba). Są jeszcze książki a tu Lem dystansuje wszystko i to jak chcesz. Jest jeszcze "Homo dyvisus" Fijałkowskiego czy pare pozycji Dicka, nie zapomniałbym też o Primo Levim ale to może na później. Ostrze sobie też zęby na (chyba) "Oddział skorpionów" to się tłumaczy Jarre Pierre Huberta ale nie wiem czy wyszło po angielskiu czy rusku, nie mam żadnego wydania (o Francuskim to wiem tyle że istnieje). To może być ciekawe, VR poprzez wcielanie się w postać faceta coś ala Tarzan, sam mieszkasz w samowystarczalnej klitce pod żiemią czy coś, piszesz programy i polecenia dle systemów konstrukcyjnych które mają tworzyć systemy obrony pomieszczenia przed tytułowymi skorpionami (rodzaj samosterowanych automatów niszczących, drążących stropy itp. ), później sie okazuje że to nie podziemie tylko skarpa zalewana przez morze i inne takie - znam to tylko ze streszczenia. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >Skoro upierasz się, że trauma to iluzja, to do której kategorii pasuje? Chodzi mi o te trzy >>znaczenia słowa iluzja, które podałem.> Do każdego znaczenia, tak jak większość emocji.Czy większość emocji wiąże się z omamami wzrokowymi? Pod wpływem emocji można wprawdzie coś źle widzieć lub interpretować ale iluzją nie jest wtedy emocja jako taka. Emocja jest wtedy odpowiedzialna za iluzję, a nie jest iluzją.
dajmonion |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|