 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2016 01:05 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dział - PSYCHOLOGIA 0 na 2 | Dziwię się, że jeszcze go nie ma. Większość rozmów już teraz toczy się w tym przedmiocie a w najbliższej przyszłości, wg mnie psychologia zdominuje wszystko inne. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | To w innym wątku było przez pomyłkę. Nie obraź się.
dajmonion |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Ok, nieważne. Wróćmy do pierwotnego tematu. Czy zgadzasz się ze mną, że trauma wynika z tkwienia w błędzie i przywoływania złych wspomnień? Powiedzmy, że to wraca automatycznie, ale to od człowieka zależy co z tym pocznie. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >A gdzie tkwi niespójność w poglądzie, że nie wszystko jest iluzją?> Po pierwsze wprowadza to pojęcie prawdy absolutnej i możliwości poznania jej przez człowieka. >Jak niby?Ale iluzja nie jest definiowana poprzez dostęp lub brak do prawdy absolutnej, tylko poprzez rozróżnienie sytuacji, w której widzisz kota na ganku i on tam faktycznie jest i sytuacji, gdy widzisz kota, którego na tym ganku nie ma.
dajmonion |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Ok, nieważne. Wróćmy do pierwotnego tematu. Czy zgadzasz się ze mną, że trauma wynika z tkwienia w błędzie i przywoływania złych wspomnień?Samemu się ich nie przywołuje, choć można próbować się z tego wykaraskać. A o jaki błąd chodzi?
dajmonion |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Ludzi normalnych jest w społeczeństwie najmniej i często są widziani przez resztę jako dziwacy, >socjopaci.Czy to nie przypadkiem Jacek Głodzik sugerował Ci socjopatię? Coś takiego kojarzę z Waszej dyskusji.
dajmonion |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >>A gdzie tkwi niespójność w poglądzie, że nie wszystko jest iluzją?> >Po pierwsze wprowadza to pojęcie prawdy absolutnej i możliwości poznania jej przez człowieka. >Jak niby?> Ale iluzja nie jest definiowana poprzez dostęp lub brak do prawdy absolutnej, tylko poprzez rozróżnienie sytuacji, w której widzisz kota na ganku i on tam faktycznie jest i sytuacji, gdy widzisz kota, którego na tym ganku nie ma.> dajmonionWpierw potrzeba zadać sobie pytanie czyją prawdą jest istnienie ganku, bo każdy ma inną. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >>>>Nie każdy wie, bo pewnych rzeczy można po prostu nie wiedzieć.> >>>Jakich niby? Że źródło wywołujące traumę już nie istnieje, bo jest przeszłością?> >>Takich, że na to co się wydarzyło można spojrzeć z innej perspektywy, co pozwala uporać się z >>traumą, a czego dostarcza sąsiadka, a nie własna świadomość.> Skoro własna świadomość tego nie dostarczała to tylko dlatego, że wierzyła w słuszność >odczuwania traumy. Źródło jest nadal wewnątrz tego człowieka, bo bez pomocy sąsiadki powinien >dojść za pomocą logiki do oczywistości.Olson, ale pewnych rozwiązań można nie widzieć, po prostu dlatego, że się nie jest wszystkowiedzącym. Brakuje pewnych informacji lub są zniekształcone. Można być bardzo inteligentnym i pewnych rzeczy nie widzieć lub postrzegać w sposób zniekształcony.
dajmonion |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Te pytania to DOWÓD na to, że nie można rozpoznać.I tu jest właśnie pies pogrzebany. Pytanie nie może być dowodem. Pytanie to pytanie, a dowód to dowód. Dla przykładu: postawienie w stan oskarżenia to nie dowód winy, no nie?
dajmonion |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Chodziło o bycie psychologiem:> >>Wnioskować na zasadzie logiki możesz dopiero wtedy, gdy nadasz sens operacyjny pojęciom. Ty >>natomiast przypisałeś jedynie pojęcia do zmiennych. To za mało, bo pojęcia są zbyt >>wieloaspektowe. Z kolei aby trafnie nadać sens operacyjny trzeba być psychologiem i znać cały >>aparat pojęciowy.> >No właśnie nie trzeba. Po co Ty tak skrajnie komplikujesz?> I tu właśnie pisałem o konieczności bycia psychologiem. Ty pisałeś o pojęciach.No rozumiem. Tylko, że aby prawidłowo przypisać sens operacyjny pojęciom to trzeba znać się na tych pojęciach, czyli de facto być psychologiem po prostu. > >Koniec kropka. No przecież w ten sposób się nie dyskutuje. Gdybyś rozumiał jak wielkie znaczenie dla fizyki miał fakt, że zaczęto pewnym pojęciom przypisywać sens operacyjny, to nie zbył byś tej informacji o tak po prostu. Rozumiałbyś, że jest to mocny argument przeciwko Twojemu stanowisku, które stosuje jedynie obserwację i logikę. Rozumiałbyś, że to za mało i rozumiałbyś dlaczego.> Ale jak to się ma do naszej dyskusji i jej kontekstu?Tak się ma, że obserwacja i logika wystarczy co najwyżej do filozofowania i to takiego prywatnego. Chcąc filozofować na wyższym poziomie potrzeba korzystać ze zdobyczy psychologii, czyli najpierw w ogóle uznać ją za coś więcej niż religię. Z kolei chcąc filozofować na jeszcze wyższym poziomie, trzeba być zawodowym filozofem, który korzysta ze zdobyczy psychologii eksperymentalnej. Przeczytałem niedawno niezwykle interesujący artykuł w der Spiegel o tym jak działa pamięć. Przeciętny Kowalski wyobraża sobie, że to co ma w głowie, to nieco wyblakłe fakty z przeszłości. Tymczasem nasz mózg potrafi nie tylko według własnego widzimisię wypełniać luki i dodawać elementy, które w ogóle nie miały miejsca, ale też przejmować wspomnienia od innych. Pewnej pani psycholog udało się wygenerować u całkowicie niewinnych ludzi wspomnienia o popełnionym przestępstwie. Jeśli będziesz traktował psychologie jako religię, to istnieje ryzyko, że niewinnych ludzi wpakujesz do wiezienia.
dajmonion |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >>A gdzie tkwi niespójność w poglądzie, że nie wszystko jest iluzją?> >Po pierwsze wprowadza to pojęcie prawdy absolutnej i możliwości poznania jej przez człowieka. >Jak niby?> Ale iluzja nie jest definiowana poprzez dostęp lub brak do prawdy absolutnej, tylko poprzez rozróżnienie sytuacji, w której widzisz kota na ganku i on tam faktycznie jest i sytuacji, gdy widzisz kota, którego na tym ganku nie ma.Tak, ale tylko w rozumieniu iluzji jako omamów wzrokowych. sjp.pl/iluzja3. wiara lub przekonanie niemające pokrycia w rzeczywistości |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | No właśnie pytania mogą być czasem dowodami, np na brak odpowiedzi. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Tak właśnie było. Coś w tym jest, ale nie przywiązywałbym się do takich szufladek. Dobry i mądry człowiek w środowisku tępych debili i złych osób będzie socjopatą. Do mnie poszczególne elementy tego "zaburzenia" pasują wybiórczo. Socjopatia (inaczej osobowość antyspołeczna) - zaburzenie osobowości, przejawiające się nierespektowaniem podstawowych norm etycznych oraz wzorców zachowań w społeczeństwie, uwidaczniające się w wyraźnym braku przystosowania do życia w społeczeństwie[1][2].Uważam, że podstawowe normy etyczne i wzorce zachowań w naszym społeczeństwie to patologia. Przestrzegam własnych zasad, które uważam za dobre i słuszne. Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. Wczesne przejawy tego zaburzenia obejmują m.in. kłamanie, kradzieże, bójki i inne konflikty z normami prawnymi[1].Nienawidzę kłamców i lubię atakować ich poczucie dobra, które jest fałszywym emocjonalnym przekonaniem. Nie mam konfliktów z prawem. W potocznym rozumieniu socjopata to osoba, która nie liczy się z cudzymi opiniami i łatwo popada w konflikty z innymi[3].Liczę się z opiniami, które są wartościowe i łatwo popadam w konflikty gdy ktoś kłamie/konfabuluje/manipuluje/przekręca sens moich wypowiedzi brak sumienia i odpowiedzialności wobec innychMam sumienie i większe niż przeciętne poczucie odpowiedzialności wobec innych brak wstydu, poczucia winy i skruchy, osoby te nie są zdolne do głębokiej troski o drugiego człowiekaWstyd jest dla słabych, poczucie winy towarzyszy ciągle personalistom, którzy są słabi, ale jestem świadomy swoich win i staram się wyciągać z nich wnioski i pracować nad unikaniem ich w przyszłości. Dla wybranych zdemoralizowanych debili wybiórczo nie mam poczucia winy i troski, a wręcz przeciwnie. Reszta punktów w ogóle nie pasuje, więc mogę o sobie powiedzieć tylko, że mam cechy antyspołeczne i bardzo się z nich cieszę. Gdybym był głupi i słaby to bym ich nie miał. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >Ok, nieważne. Wróćmy do pierwotnego tematu. Czy zgadzasz się ze mną, że trauma wynika z tkwienia w błędzie i przywoływania złych wspomnień?> Samemu się ich nie przywołuje, choć można próbować się z tego wykaraskać. A o jaki błąd chodzi?Przywołuje się samemu. Kto niby to robi? Ok, niech będzie nawet, że same się pojawiają w głowie. To jednak ode mnie zależy czy temu ulegam czy to ignoruję. Logika musi "przykryć" emocje i wtedy nie ma takich problemów. Trauma to tkwienie w błędzie, który polega na nadawaniu znaczenia przeszłości, która w czasie teraźniejszym powinna mieć niski priorytet. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > No rozumiem. Tylko, że aby prawidłowo przypisać sens operacyjny pojęciom to trzeba znać się na tych pojęciach, czyli de facto być psychologiem po prostu.Nie trzeba nim być gdy mówi się o prostych, podstawowych pojęciach. Teorii psychologicznych jest dużo i często się one wzajemnie wykluczają, a już psychoterapie to temat rzeka, ale generalnie często nawet na studiach psychologicznych ludzie mają z tego ubaw. > >Ale jak to się ma do naszej dyskusji i jej kontekstu?> Tak się ma, że obserwacja i logika wystarczy co najwyżej do filozofowania i to takiego prywatnego. Chcąc filozofować na wyższym poziomie potrzeba korzystać ze zdobyczy psychologii, czyli najpierw w ogóle uznać ją za coś więcej niż religię. Z kolei chcąc filozofować na jeszcze wyższym poziomie, trzeba być zawodowym filozofem, który korzysta ze zdobyczy psychologii eksperymentalnej.Nie trzeba. Samo filozofowanie to pewnego rodzaju bawienie się iluzjami umysłu. Ja opieram swoje podejście tylko na niepodważalnych faktach, więc więcej w tym negacji niż stwierdzeń i na pewno nie szukałbym takich prawd w psychologii. > Przeczytałem niedawno niezwykle interesujący artykuł w der Spiegel o tym jak działa pamięć. Przeciętny Kowalski wyobraża sobie, że to co ma w głowie, to nieco wyblakłe fakty z przeszłości. Tymczasem nasz mózg potrafi nie tylko według własnego widzimisię wypełniać luki i dodawać elementy, które w ogóle nie miały miejsca, ale też przejmować wspomnienia od innych. Pewnej pani psycholog udało się wygenerować u całkowicie niewinnych ludzi wspomnienia o popełnionym przestępstwie.Ha i ten mechanizm poznałem z własnego doświadczenia. Tego typu eksperymenty są ciekawe, ale nic wielkiego i nowego nie wnoszą. Wiedziałem to już jako dziecko. > Jeśli będziesz traktował psychologie jako religię, to istnieje ryzyko, że niewinnych ludzi wpakujesz do wiezienia.Dlaczego? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|