Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dział - PSYCHOLOGIA

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
23-07-2016 01:05krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Dział - PSYCHOLOGIA
0 na 2
Dziwię się, że jeszcze go nie ma. Większość rozmów już teraz toczy się w tym przedmiocie a w najbliższej przyszłości, wg mnie psychologia zdominuje wszystko inne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
#16
26-07-2016 10:37
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi krystkon_1976
Krystkon, największą traumę muszą odczuwać Twoi nauczyciele jeśli czytają Twoje posty takie jak ten. Kilka razy to pisałeś, kilka razy ktoś to obalił i znów to powtarzasz.

A wniosek jest taki, że nie myślisz logicznie, tylko kierujesz się emocjami, które podzieliłeś sobie na niższego i wyższego rzędu...

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi olson
>Krystkon, największą traumę muszą odczuwać Twoi nauczyciele jeśli czytają Twoje posty takie jak ten. Kilka razy to pisałeś, kilka razy ktoś to obalił i znów to powtarzasz.
>A wniosek jest taki, że nie myślisz logicznie, tylko kierujesz się emocjami, które podzieliłeś sobie na niższego i wyższego rzędu...

Olson, skoro jesteś programistą powinieneś rozumieć, że oprogramowywany przez ciebie procesor zadziała, znaczy policzy wtedy tylko, gdy na styku jego różnych, metalowych nóżek pojawi się pole elektryczne o różnym potencjale, znaczy pole zdolne wywołać przepływ ładunków elektrycznych przez procesor.

Mówiąc wprost, żeby procesor zadziałał/policzył MUSI być pod napięciem elektrycznym.

I co wg ciebie ludzki mózg już takiego napięcia nie potrzebuje żeby działać/liczyć/logicznie myśleć???

Nie rozumiesz może, że odczuwane przez nas emocje to wielce złożone siły, których źródłem są różnice potencjałów elementarnych i złożonych pól fizycznych?
Człowiek to bryła materii jak każda inna taka bryła, kształtowana przez oddziaływania z innym ciałami i kształtująca inne ciała w oddziaływaniach.

Myśl to emocja złożona z odczuć elementarnych tak jak ciało jest złożone z cząstek elementarnych.

#18
26-07-2016 12:00
 Ocena 3 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi krystkon_1976
Ta, a Krystkon to świnia, bo też jest złożony z cząsteczek i materii organicznej

Emocje i logika to coś innego, podobnie jak karta graficzna, płyta główna i procesor. Do prawidłowego działania całości są potrzebne różne moduły, ale też mają one różne priorytety.

Emocja to np "ta dziewczyna jest ładna/fajna", a z pkt widzenia logiki to samo zdarzenie jest widziane "Krystkonowi podoba się ta dziewczyna". Dzięki logice możesz używać negacji i zadawać pytania, które podważają wiele emocji.

Emocje to taki ogród rosnący na dziko, wraz z chwastami, a dzięki logice możesz go uporządkować, zaprojektować.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi olson
Logika to złożenie wielu różnych, sprzecznych emocji "ta dziewczyna jest ładna" w jedność.

Zauważ, ze pierwotne maszyny liczące kart graficznych nie miały, te powstały skutkiem podziału maszyny na moduły i funkcje.

#20
26-07-2016 12:23
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi krystkon_1976
>Logika to złożenie wielu różnych, sprzecznych emocji "ta dziewczyna jest ładna" w jedność.

Nie, ale skoro twierdzisz, że tak to sprecyzuj.

>Zauważ, ze pierwotne maszyny liczące kart graficznych nie miały, te powstały skutkiem podziału maszyny na moduły i funkcje.
>

No i co z tego?

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi olson
>Nie, ale skoro twierdzisz, że tak to sprecyzuj.

Jednemu włóknie mięśniowemu możesz przypisać funkcję skurczu i rozkurczu ale wystarczy ze sobą powiązać wiele włókien mięśniowych prostopadle i równolegle i powiązać ich czynności żeby pojawiała się funkcja zgięcia, której jedno włókno nie poradzi zrealizować a dopiero związek włókien.

Czynników naszych procesów myślowych powinniśmy doszukiwać się u karaluchów.
Tłumaczę ci więc, logiczne/racjonalne myśli to tylko wysokozłożone emocje, emocje wyższego rzędu, których podstawą są odczucia elementarne jak ból i przyjemność.

Wykonujesz bardzo złożone procesy ale ich podstawą wciąż jest popęd, bo popęd czyni cię w ogóle "żywym".

>No i co z tego?

To z tego, że u podstaw wszystkiego znajdziemy zawsze tylko ciała elementarne i czynności elementarne, o których nie będziemy mogli powiedzieć nic ponad to gdzie są i kiedy, nic poza wskazaniem punktu w przestrzeni i punktu w czasie, które wg mnie ulegają wzajemnym przekształceniom.

#22
26-07-2016 14:00
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi krystkon_1976
To wszystko jest pustosłowie. Zapoznaj się może z budową mózgu i funkcjami poszczególnych części. Nie bez kozery istnieje podział na emocje i logiczne myślenie. Podam Ci przykład:
Emocja: chcę się naćpać bo jest źle
Logika: "chcę się naćpać" to prymitywna emocja, której nie muszę ulegać. "jest źle" to prymitywna ocena wynikająca ze stanu emocjonalnego. Następnie można przejść do rozważań na temat tego co jest dobre, a co złe i czym w ogóle jest dobro i zło i że ćpanie jest złe.

I co? Nie widzisz naprawdę różnicy między emocjami, a ich oceną, negacją itd?

Jak wykonujesz działania matematyczne to też są to dla Ciebie emocje? Masz chyba jakiś problem z klasyfikacją obiektów.

dajmonion (3663 punktów)Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi olson
>>Jednak słowo iluzja kładzie nacisk na przyczyny endogenne. Tymczasem według Twojego rozumienia >>zwykły ból fizyczny byłby iluzją, jako, że cierpisz mimo, że przyczyna już nie działa.
>Nie kładzie.
iluzja sjp.pwn.pl/sjp/iluzja;2561213.html
1. «wrażenie, że się widzi coś, czego w istocie nie ma»
2. «wiara w coś lub w kogoś albo przekonanie o czymś, niemające pokrycia w rzeczywistości»
3. «zniekształcone widzenie lub błędna interpretacja czegoś pod wpływem silnych emocji»
Endogenne źródło iluzji jest wspólnym mianownikiem tych trzech znaczeń.
1. Skoro coś widzisz czego nie ma, to znaczy, że w Tobie coś nie działa.
2. Tak samo tutaj. Przekonanie niemające pokrycia w rzeczywistości ma swoje źródło w nieprawidłowo działającym mózgu. Znowu czynnik endogenny.
3. Tu z kolei emocja jest tym czynnikiem endogennym, który zniekształca widzenie tudzież interpretację.
Tak na marginesie dodam, że słowo iluzja nie pasuje logicznie np. do monistycznego światopoglądu, bo to słowo zakłada podziała na podmiot i otoczenie. Przy czym bodźce płynące z otoczenia nie korespondują z tym czego doświadcza podmiot. Dlatego na przykład zdanie: 'wszystko jest iluzją' nie ma sensu.
Dlatego, gdy silne działanie otoczenia generuje w podmiocie jakieś stany, to to jest bardziej oddźwięk otoczenia niż iluzja. I dlatego iluzją nie nazwiemy bólu, którego ktoś doświadcza, gdy się przed chwilą rąbnął o kant stołu.
>>>To jest logika, obserwacja i wnioski, a nie psychologiczny termin.
>>Ale uprawiana przez laika, czyli w sposób niesystematyczny i niekompetentny. Jest taka książka >>"50 mitów psychologii popularnej". Tam opisano eksperymenty, które podważyły pewne obiegowe i >>uznawane za oczywiste tezy.
>Tej nie podważyły, a to naprawdę oczywistość. Tego się nie da podważyć bo po prostu logicznie >nie może być inaczej.
>Gdy nadajesz jakieś emocji połączonej z treścią myślową wysoki priorytet >to myślisz o tym cały >czas, a gdy nadajesz jej niski priorytet to przestajesz to odczuwać i >Twoje myśli mają lepszą >jakość.
Tak piszesz o tym jakby to zdanie było zdaniem analitycznym. A ono jest przecież zdaniem syntetycznym a posteriori. I dlatego logicznie może być inaczej, bo zdania syntetyczne a posteriori mogą się domagać innej logiki do swojego opisu, tak jak ogólna teoria względności domaga się geometrii nieeuklidesowej.
Jeżeli nie jesteś psychologiem eksperymentalnym to Twoje poglądy psychologiczne mogą być wyrazem jedynie Twojej prywatnej psychologii opartej na Twoich prywatnych obserwacjach i prywatnej znajomości statystyki.
>>Niekoniecznie. Sąsiadka mogła dostarczyć odmiennej perspektywy. Rola samego zainteresowanego >>polega wtedy po prostu na zrozumieniu tej perspektywy. I nie można wtedy powiedzieć, że to on >>sam.
>Czyli sąsiadka ma komuś powiedzieć jak ma wyjść z traumy? To każdy wie, tylko człowiek mający >traumę ulega urojeniom, które z zewnątrz nie zawsze dają się naprostować, choćbyś rzucał prawdą >jak ostrym nożem.
Nie każdy wie, bo pewnych rzeczy można po prostu nie wiedzieć.


dajmonion

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi dajmonion
>iluzja sjp.pwn.pl/sjp/iluzja;2561213.html
>1. «wrażenie, że się widzi coś, czego w istocie nie ma»

Tu pasują wszystkie emocje, tylko że problem jest jak zwykle lingwistyczny. Emocje niby są, ale można powiedzieć, że to zawsze jest jakaś forma zniekształcenia.

Logika nie jest tym samym co prawda, ale brak logiki oznacza brak prawdy, czyli jest to taka weryfikacja negatywna. Emocjom towarzyszą różne tezy, które mogą przekształcić się w wiarę. Logika służy negacji, trzymaniu tego na dystans. Jeśli ktoś ma traumę to po prostu mówimy o przewadze emocji nad logiką, bo przecież chodzi o zdarzenia z przeszłości.

>2. «wiara w coś lub w kogoś albo przekonanie o czymś, niemające pokrycia w rzeczywistości»

Emocje tu pasują.

>3. «zniekształcone widzenie lub błędna interpretacja czegoś pod wpływem silnych emocji»

j.w.

>Endogenne źródło iluzji jest wspólnym mianownikiem tych trzech znaczeń.
>1. Skoro coś widzisz czego nie ma, to znaczy, że w Tobie coś nie działa.

Albo właśnie działają emocje.

>2. Tak samo tutaj. Przekonanie niemające pokrycia w rzeczywistości ma swoje źródło w nieprawidłowo działającym mózgu. Znowu czynnik endogenny.

A to jakiś mózg działa prawidłowo? Kto to ocenia i skąd ma prawidłowy schemat? Emocje są iluzjami, ale prawidłowo działający mózg je wytwarza. Bez tego każdy wiedziałby, że życie nie ma sensu i olałby życie tak jak np ja.

>3. Tu z kolei emocja jest tym czynnikiem endogennym, który zniekształca widzenie tudzież interpretację.

Tak właśnie jest z emocjami, ale gdy są słabe łatwo je przykryć logiką i zanegować, a gdy są silne to jest ciężka sprawa.

>Tak na marginesie dodam, że słowo iluzja nie pasuje logicznie np. do monistycznego światopoglądu, bo to słowo zakłada podziała na podmiot i otoczenie. Przy czym bodźce płynące z otoczenia nie korespondują z tym czego doświadcza podmiot. Dlatego na przykład zdanie: 'wszystko jest iluzją' nie ma sensu.

Nie zgadzam się. Wszystko może być iluzją gdy prawda nie istnieje, a czegoś doświadczamy. W takiej sytuacji każde doświadczenie to iluzja.

>Dlatego, gdy silne działanie otoczenia generuje w podmiocie jakieś stany, to to jest bardziej oddźwięk otoczenia niż iluzja. I dlatego iluzją nie nazwiemy bólu, którego ktoś doświadcza, gdy się przed chwilą rąbnął o kant stołu.

To kwestia umowna czy nazwiemy to iluzją czy nie. Przyjmijmy, że to nie iluzja, bo jednak ból jest reakcją na realnie istniejący bodziec. Nie można tego powiedzieć w przypadku traumy, bo bodźca już nie ma, a trauma zostaje.

Ale już np złudzenie, że jakaś dziewczyna jest ładna to zawsze iluzja (potrzebna do przetrwania tego debilnego gatunku).

>>Gdy nadajesz jakieś emocji połączonej z treścią myślową wysoki priorytet >to myślisz o tym cały >czas, a gdy nadajesz jej niski priorytet to przestajesz to odczuwać i >Twoje myśli mają lepszą >jakość.
>Tak piszesz o tym jakby to zdanie było zdaniem analitycznym. A ono jest przecież zdaniem syntetycznym a posteriori. I dlatego logicznie może być inaczej, bo zdania syntetyczne a posteriori mogą się domagać innej logiki do swojego opisu, tak jak ogólna teoria względności domaga się geometrii nieeuklidesowej.

No właśnie to jest wniosek wynikający z dedukcji, a nie indukcji. Podobnie jak 2+2=4

>Jeżeli nie jesteś psychologiem eksperymentalnym to Twoje poglądy psychologiczne mogą być wyrazem jedynie Twojej prywatnej psychologii opartej na Twoich prywatnych obserwacjach i prywatnej znajomości statystyki.

Ja nie mam poglądów psychologicznych, ani nie jestem psychologiem, bo psychologia to religia, a ja do każdej religii jestem negatywnie nastawiony.

>>Czyli sąsiadka ma komuś powiedzieć jak ma wyjść z traumy? To każdy wie, tylko człowiek mający >traumę ulega urojeniom, które z zewnątrz nie zawsze dają się naprostować, choćbyś rzucał prawdą >jak ostrym nożem.
>Nie każdy wie, bo pewnych rzeczy można po prostu nie wiedzieć.

Jakich niby? Że źródło wywołujące traumę już nie istnieje, bo jest przeszłością?

dajmonion (3663 punktów)Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi olson
To przytoczenie definicji słownikowej miało na celu pokazanie, że iluzja jednak kładzie nacisk na czynniki endogenne. W którym momencie się do tego odnosisz?, bo się nieco pogubiłem.
>>2. Tak samo tutaj. Przekonanie niemające pokrycia w rzeczywistości ma swoje źródło w >>nieprawidłowo działającym mózgu. Znowu czynnik endogenny.
>A to jakiś mózg działa prawidłowo? Kto to ocenia i skąd ma prawidłowy schemat?
Przekonania nie mające pokrycia w rzeczywistości na to wskazują. To może mieć różne nasilenie i charakter. Od schizofrenii po niskie IQ. Tak czy inaczej tu chodzi o to, że ów czynnik ma charakter endogenny.
>Nie zgadzam się. Wszystko może być iluzją gdy prawda nie istnieje, a czegoś doświadczamy. W >takiej sytuacji każde doświadczenie to iluzja.
Zanim się nie zgodzisz skończmy najpierw dyskusję o samym terminie. Bo moim zdaniem nie można powiedzieć, że coś jest nierealne nie mając pojęcia realności. Gdyby wszystko było białe nie byłbyś tego świadom.
>To kwestia umowna czy nazwiemy to iluzją czy nie. Przyjmijmy, że to nie iluzja, bo jednak ból >jest reakcją na realnie istniejący bodziec. Nie można tego powiedzieć w przypadku traumy, bo >bodźca już nie ma, a trauma zostaje.
Ale trauma jest jednak podobna do tego rąbnięcia o stół. To jest efekt fizycznych przemian w mózgu, który w pewnym momencie został zalany kortyzolem.
>>>Gdy nadajesz jakieś emocji połączonej z treścią myślową wysoki priorytet >to myślisz o tym >>>cały >czas, a gdy nadajesz jej niski priorytet to przestajesz to odczuwać i >Twoje myśli mają >>>lepszą >jakość.
>>Tak piszesz o tym jakby to zdanie było zdaniem analitycznym. A ono jest przecież zdaniem >>syntetycznym a posteriori. I dlatego logicznie może być inaczej, bo zdania syntetyczne a >>posteriori mogą się domagać innej logiki do swojego opisu, tak jak ogólna teoria względności >>domaga się geometrii nieeuklidesowej.
>No właśnie to jest wniosek wynikający z dedukcji, a nie indukcji. Podobnie jak 2+2=4
No tak, tylko, że to o czym rozmawiamy nie jest zdaniem analitycznym tylko syntetycznym a posteriori. Logiczność jest wprawdzie ostateczną racją, ale w danej logice. W przypadku zdań syntetycznych powiedzenie, że coś jest nielogiczne nie oznacza jeszcze automatycznego odrzucenia danego zdania. Gdyby tak było należałoby odrzucić dualizm korpuskularno-falowy, bo to nielogiczne przecież, aby coś było jednocześnie cząstką i falą. Oczywiście na pewnym poziomie jest to logiczne, bo mechanika kwantowa jest spójną teorią. Ale nie w sensie koherencji pewnych wyobrażeń. Tymczasem to prawo, które wydaje Ci się tak oczywiste składa się z kilku pojęć, które są po prostu Twoimi wyobrażeniami pewnych zjawisk, jako, że odrzucasz psychologię twierdząc, że to rodzaj religii. Bazujesz zatem na swoich wyobrażeniach tych pojęć. Gdybyś uznał psychologię eksperymentalną, to mógłbyś zaczerpnąć z niej sens operacyjnych pojęć, którymi się posługujesz. Ale jak już wiemy, psychologia eksperymentalna to dla Ciebie religia. No więc na przykładzie fizyki widać wyraźnie, że wyobrażenia mogą kolidować, a mimo to jest to prawda.
>Ja nie mam poglądów psychologicznych, ani nie jestem psychologiem, bo psychologia to religia, a >ja do każdej religii jestem negatywnie nastawiony.
To zdanie, o którym dyskutujemy, a które jest dla Ciebie oczywistością, jest przecież prawidłowością według której działa psychika. Jest to zatem pogląd psychologiczny.
>>>Czyli sąsiadka ma komuś powiedzieć jak ma wyjść z traumy? To każdy wie, tylko człowiek mający >>traumę ulega urojeniom, które z zewnątrz nie zawsze dają się naprostować, choćbyś rzucał >>prawdą >jak ostrym nożem.
>>Nie każdy wie, bo pewnych rzeczy można po prostu nie wiedzieć.
>Jakich niby? Że źródło wywołujące traumę już nie istnieje, bo jest przeszłością?
Takich, że na to co się wydarzyło można spojrzeć z innej perspektywy, co pozwala uporać się z traumą, a czego dostarcza sąsiadka, a nie własna świadomość.

dajmonion

#26
27-07-2016 02:35
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi dajmonion
>To przytoczenie definicji słownikowej miało na celu pokazanie, że iluzja jednak kładzie nacisk na czynniki endogenne. W którym momencie się do tego odnosisz?, bo się nieco pogubiłem.

W jakim sensie "endogenne"? Endogenny czyli powstający wewnątrz organizmu, czy chodzi Ci o chemię mózgu? Bo właściwie jedno i drugie nie ma wg mnie większego znaczenia dla dyskusji.

>>A to jakiś mózg działa prawidłowo? Kto to ocenia i skąd ma prawidłowy schemat?
>Przekonania nie mające pokrycia w rzeczywistości na to wskazują. To może mieć różne nasilenie i charakter. Od schizofrenii po niskie IQ. Tak czy inaczej tu chodzi o to, że ów czynnik ma charakter endogenny.

No właśnie nie, bo emocje odgrywają dużą rolę w ludzkim życiu i właśnie często brak pewnych emocji zwiększa zdolności poznawcze, ale zmniejsza uczuciowe i motywacyjne. Przekonania, które nie mają pokrycia w rzeczywistości to cecha większości ludzi. Trzeźwiej, chłodniej myślą często ludzie, którzy mają dystans do emocji, ale takie coś nie pozwala żyć na serio.

>>Nie zgadzam się. Wszystko może być iluzją gdy prawda nie istnieje, a czegoś doświadczamy. W >takiej sytuacji każde doświadczenie to iluzja.
>Zanim się nie zgodzisz skończmy najpierw dyskusję o samym terminie. Bo moim zdaniem nie można powiedzieć, że coś jest nierealne nie mając pojęcia realności. Gdyby wszystko było białe nie byłbyś tego świadom.

A dlaczego nie można tak powiedzieć? Wg mnie można. Jeśli prawda nie istnieje to wszystko jest iluzją. Jeśli istnieje to nie możemy powiedzieć, że ją znamy, bo coś tam odczuwamy. Logika stoi ponad odczuciami, a ból można odczuwać też fantomowy w nieistniejącej kończynie. Nie ma powodu żeby przyjmować treść emocji jako prawdę, bo to automatycznie staje się wiarą, czyli "wiem, ale nie powiem, tak jest, bo mam rację". Wtedy właśnie następuje koniec rozmowy, albo dręczenie trolla

>Ale trauma jest jednak podobna do tego rąbnięcia o stół. To jest efekt fizycznych przemian w mózgu, który w pewnym momencie został zalany kortyzolem.

Nie. To jest efekt trzymania się tych myśli i deficytu logiki. Gdy przeważają emocje, a logicznie nie jest się w stanie ich zanegować to mówimy o urojeniach i tym właśnie jest trauma.


>>No właśnie to jest wniosek wynikający z dedukcji, a nie indukcji. Podobnie jak 2+2=4
>No tak, tylko, że to o czym rozmawiamy nie jest zdaniem analitycznym tylko syntetycznym a posteriori. Logiczność jest wprawdzie ostateczną racją, ale w danej logice. W przypadku zdań syntetycznych powiedzenie, że coś jest nielogiczne nie oznacza jeszcze automatycznego odrzucenia danego zdania. Gdyby tak było należałoby odrzucić dualizm korpuskularno-falowy, bo to nielogiczne przecież, aby coś było jednocześnie cząstką i falą. Oczywiście na pewnym poziomie jest to logiczne, bo mechanika kwantowa jest spójną teorią. Ale nie w sensie koherencji pewnych wyobrażeń. Tymczasem to prawo, które wydaje Ci się tak oczywiste składa się z kilku pojęć, które są po prostu Twoimi wyobrażeniami pewnych zjawisk, jako, że odrzucasz psychologię twierdząc, że to rodzaj religii. Bazujesz zatem na swoich wyobrażeniach tych pojęć. Gdybyś uznał psychologię eksperymentalną, to mógłbyś zaczerpnąć z niej sens operacyjnych pojęć, którymi się posługujesz. Ale jak już wiemy, psychologia eksperymentalna to dla Ciebie religia. No więc na przykładzie fizyki widać wyraźnie, że wyobrażenia mogą kolidować, a mimo to jest to prawda.

Myślę, że niepotrzebnie mieszasz. To nie jest żadna synteza a posteriori. Masz 3 możliwości w dedukcji:
- jeśli skupiasz się na X to X w umyśle rośnie
- jeśli skupiasz się na X to X w umyśle się nie zmienia
- jeśli skupiasz się na X to X w umyśle maleje

I dwie opcje odrzucamy jako nielogiczne i zostaje pierwsze. Logika zazwyczaj służy do negacji i odrzucania nieprawdy i niekoniecznie daje nam prawidłową odpowiedź, ale czasem jednak to robi.

Bycie jednocześnie cząsteczką i falą nie jest nielogiczne, bo definicja fali nie zawiera niemożliwości bycia cząsteczką, a definicja cząsteczki nie zawiera niemożliwości bycia falą. Gdyby tak było to faktycznie należałoby odrzucić albo te definicje, albo dualizm korpuskularno-falowy.

Ale fakt, że gdybym wierzył tej psychologii to mógłbym zestawić ze sobą dowolne sprzeczności i powiedzieć, że nie musi tak być bo to kwestia wiary.

>>Ja nie mam poglądów psychologicznych, ani nie jestem psychologiem, bo psychologia to religia, a >ja do każdej religii jestem negatywnie nastawiony.
>To zdanie, o którym dyskutujemy, a które jest dla Ciebie oczywistością, jest przecież prawidłowością według której działa psychika. Jest to zatem pogląd psychologiczny.

A smarowanie kromki masłem to przedsięwzięcie gastronomiczne

>>>Nie każdy wie, bo pewnych rzeczy można po prostu nie wiedzieć.
>>Jakich niby? Że źródło wywołujące traumę już nie istnieje, bo jest przeszłością?
>Takich, że na to co się wydarzyło można spojrzeć z innej perspektywy, co pozwala uporać się z traumą, a czego dostarcza sąsiadka, a nie własna świadomość.

Skoro własna świadomość tego nie dostarczała to tylko dlatego, że wierzyła w słuszność odczuwania traumy. Źródło jest nadal wewnątrz tego człowieka, bo bez pomocy sąsiadki powinien dojść za pomocą logiki do oczywistości.

#27
27-07-2016 09:44
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi olson
>Nie. To jest efekt trzymania się tych myśli i deficytu logiki. Gdy przeważają emocje, a logicznie nie jest się w stanie ich zanegować to mówimy o urojeniach i tym właśnie jest trauma.

Trauma to echo zdarzenia jak praca silnika po zatankowaniu skrewionego paliwa z domieszką wody, już nawet nie pamiętasz kiedy i gdzie tankowałeś a silnik wciąż przerywa.
Oczywiście, że traumę można psychologicznie leczyć tak samo jak można wpływać na poglądy innych ludzi.

Prawda i fałsz są zgodnością i niezgodnością z tym czego chcesz i czego nie chcesz. Gdybyś czegoś w życiu nie chciał prawda i fałsz straciłby wszelki sens.

#28
27-07-2016 09:54
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi krystkon_1976
>Prawda i fałsz są zgodnością i niezgodnością z tym czego chcesz i czego nie chcesz. Gdybyś czegoś w życiu nie chciał prawda i fałsz straciłby wszelki sens.

Znowu pieprzysz jak potrzaskany
boli mnie ząb i to jest prawda, ale ja tego nie chcę i to jest fałsz?
Skończ jarać to gówno, bo ci gówno z mózgu zostało

... a big_żyd zbanowan.....

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi szarley
>boli mnie ząb i to jest prawda, ale ja tego nie chcę i to jest fałsz?

Skup się.
Prawda to ZGODNOŚĆ z tym czego chcesz i z tym czego nie chcesz.
Fałsz to NIEZGODNOŚĆ z tym czego chcesz i z tym czego nie chcesz.

Jeśli chcesz aby pewien nieprzyjemny stan ustał opisanie tego stanu jako ból jest prawidłowe a zatem prawdziwe.
Gdybyś chciał aby ten stan wciąż trwał nieprzerwanie nazwanie tego stanu bólem byłoby fałszem.

#30
27-07-2016 12:16
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)Odp: Dział - PSYCHOLOGIA
W odpowiedzi szarley
>>Prawda i fałsz są zgodnością i niezgodnością z tym czego chcesz i czego nie chcesz. Gdybyś czegoś w życiu nie chciał prawda i fałsz straciłby wszelki sens.
>Znowu pieprzysz jak potrzaskany
>boli mnie ząb i to jest prawda, ale ja tego nie chcę i to jest fałsz?
Można prawdę w ten sposób definiować. Prawdę egzystencjalną mianowicie. Jeżeli ktoś stwierdza, że jego życie było fałszywe, to znaczy, że było niezgodne z tym czego tak naprawdę chciał.

dajmonion

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365