 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2016 01:05 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dział - PSYCHOLOGIA 0 na 2 | Dziwię się, że jeszcze go nie ma. Większość rozmów już teraz toczy się w tym przedmiocie a w najbliższej przyszłości, wg mnie psychologia zdominuje wszystko inne. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..#1 1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | >Dziwię się, że jeszcze go nie ma. Większość rozmów już teraz toczy się w tym przedmiocie a w >najbliższej przyszłości, wg mnie psychologia zdominuje wszystko inne. Czyżby to była opinia psychologa przewidującego iż to jego dyscyplina staje się królową nauk a więc także dominującym tematem dyskusji na tym forum ? Niewątpliwie psychologia społeczna ma dużo do powiedzenia w kwestiach polityki i zjawisk takich jak terroryzm no i w ogólności w zakresie filozofii człowieka ale to tylko jeden, specyficzny kąt widzenia tego wszystkiego co się w świecie ludzi dzieje. Na przykład ekologia, technologia, wiedza naukowa też warunkują ewolucję naszej ziemskiej cywilizacji.
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Jestem robotnikiem wykonującym pracę fizyczną a moją dziedziną jest produkcja, niemniej potrafię dostrzec, ze podłożem dla ekologii czy technologii są stany umysłu człowieka a więc psychologia jest mimo wszystko ważniejsza. Tu chodzi jednak o czynnik praktyczny. Ludzie po prostu zaczęli rozmawiać dużo o psychologii a przecież nie będą pisać o tym w dziale religia, filozofia czy nawet nauka bo to nie ma charakteru studiów naukowych lecz jest wyrazem zwykłych, indywidualnych obserwacji i wniosków zwykłych ludzi. |
| Pan Leming (674 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >bo to nie ma charakteru studiów naukowych lecz jest wyrazem zwykłych, indywidualnych obserwacji i wniosków zwykłych ludzi.> Czyli dział bazgroły pasuje jak ulał.> www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157W Niemczech, w ramach zdrowej ludzkiej selekcji, zrobili portal randkowy tylko dla osób z wyższym wykształceniem: Elite Partner www.elitepartner.de/żeby, jak już kisić ogóra, to w odpowiednim słoju. Wg mnie pojawia się jednak takie niebezpieczeństwo, że kiedy wciąż powtarzasz pewne schematy, to nie możesz się poza te schematy wydostać. Chciałbyś lemingiem być już do śmierci? |
| Pan Leming (674 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | |
#6 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Psychologia to w dużej mierze pseudonauka, pokrewna do religii + wiedza intuicyjna jeśli ktoś ma dobrą inteligencję emocjonalną. Książki psychologiczne to coś jak książki religijne, a oficjalne stanowisko psychologów to coś jak oficjalne stanowisko Kościoła. Psychoterapeuta pełni podobną rolę jak ksiądz (spowiedź itd). |
#7 2 na 2 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Psychoterapeuta pełni podobną rolę jak ksiądz (spowiedź itd).Mając poważną traumę po wypadku, w którym o mało nie zginąłem, skorzystałem z terapii prowadzonej przez psychoterapeutkę, dzięki której pozbyłem się traumy. Nie sądzę, aby jakikolwiek ksiądz był w stanie mi pomóc. Dezawuowanie psychoterapii jest charakterystyczne dla osób, które nie mają o niej pojęcia, bo nigdy z niej nie korzystali. |
#8 3 na 5 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | Kilka kwestii: 1. Trauma to iluzja/wiara/emocja (to są synonimy) Sam ją sobie zdjąłeś, tylko uwierzyłeś w placebo, tzn w potrzebę pomocy z zewnątrz, więc żeby to dograć musiałeś wybulić kasę na jakiegoś znachora, który uważa się za lekarza "duszy" i oto daje Ci placebo. Mam za sobą traumatyczne przeżycia i wcale o nich nie myślę. Wiesz dlaczego? Bo gdy o czymś myślisz to utrwalasz sobie nawyk. Nie trzeba żadnego fachowca żeby o tym wiedzieć. 2. Psychologia zajmuje się treścią myśli ludzi, czyli jest filozofią/zbiorem podejść, filozofii. Tymczasem nie liczą się emocje i myśli, które są iluzją, tylko reakcje chemiczne i procesy zachodzące w mózgu, których treścią są świadome wrażenia. Oczywiście nie mówię tu o całości psychologii, bo pewne zachowania ludzkie są udokumentowane i przebadane, natomiast podejścia terapeutyczne to już filozofie narzucające dogmaty, które trzeba przyjąć na wiarę (wyprać sobie mózg). 3. Korzystałem z psychoterapii, pozbyłem się pieniędzy i m.in. dlatego mam takie zdanie na ten temat. Gdy problem jest naprawdę trudny zaczynają się schody, a łatwe problemy, które rozwiązuje psychoterapia to zazwyczaj nie problemy, tylko iluzje, emocje lub głupota. Ktoś z dobrym wyczuciem, intuicją i inteligencją emocjonalną może być lepszym psychologiem niż certyfikowany terapeuta, który uczył się z bezwartościowych książek. |
#9 2 na 2 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Trauma to iluzja/wiara/emocja (to są synonimy)Trauma nie jest iluzją, jest to coś czego się doświadcza. Iluzja-wiara-emocja - nie znajdziesz tego w żadnym słowniku synonimów. > Sam ją sobie zdjąłeś, tylko uwierzyłeś w placebo, tzn w potrzebę pomocy z zewnątrzNie mogłem sobie samemu poradzić, więc spróbowałem zewnętrznej pomocy. Pomogło i to jest ważne. > musiałeś wybulić kasę na jakiegoś znachora, który uważa się za lekarza "duszy"Skorzystałem z darmowego programu terapii dla osób będących ofiarami wypadków komunikacyjnych. Nikt mi nie próbował leczyć duszy, po prostu otrzymałem pomoc w pozbyciu się określonych reakcji w określonych sytuacjach. > Mam za sobą traumatyczne przeżycia i wcale o nich nie myślę.To świetnie. To znaczy jednocześnie, że nie masz bladego pojęcia na czym polega trauma powypadkowa. |
#10 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >Trauma to iluzja/wiara/emocja (to są synonimy)> Trauma nie jest iluzją, jest to coś czego się doświadcza. Iluzja-wiara-emocja - nie znajdziesz tego w żadnym słowniku synonimów.Iluzji się przecież doświadcza, więc Twoje pierwsze zdanie jest nielogiczne. Drugie wynika z nieprzemyślenia tematu. Wiara jest emocją, a emocje to iluzje, których doświadczamy. Przeciwieństwem jest logika. > >Sam ją sobie zdjąłeś, tylko uwierzyłeś w placebo, tzn w potrzebę pomocy z zewnątrz> Nie mogłem sobie samemu poradzić, więc spróbowałem zewnętrznej pomocy. Pomogło i to jest ważne.Pomogło, bo gdy nie mogłeś sobie z tym poradzić wierzyłeś, że potrzebujesz pomocy z zewnątrz. > >musiałeś wybulić kasę na jakiegoś znachora, który uważa się za lekarza "duszy"> Skorzystałem z darmowego programu terapii dla osób będących ofiarami wypadków komunikacyjnych. Nikt mi nie próbował leczyć duszy, po prostu otrzymałem pomoc w pozbyciu się określonych reakcji w określonych sytuacjach.Chociaż dobrze, że nie płaciłeś  Nie zrozumiałeś mojego tekstu o lekarzu "duszy"? Wytłumaczę łopatologicznie. Lekarz leczy ciało (ok zazwyczaj słabo bo większość to konowały z dyplomem, a nie lekarze), a "psyche" to dusza, psycholog miałby rzekomo leczyć "duszę", ale raz że ona nie istnieje, a dwa że ma słabe narzędzia. > >Mam za sobą traumatyczne przeżycia i wcale o nich nie myślę.> To świetnie. To znaczy jednocześnie, że nie masz bladego pojęcia na czym polega trauma powypadkowa.> Nie mam i nigdy nie będę miał. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >Trauma nie jest iluzją, jest to coś czego się doświadcza. Iluzja-wiara-emocja - nie znajdziesz >>tego w żadnym słowniku synonimów.> Iluzji się przecież doświadcza, więc Twoje pierwsze zdanie jest nielogiczne. Drugie wynika z >nieprzemyślenia tematu. Wiara jest emocją, a emocje to iluzje, których doświadczamy. >Przeciwieństwem jest logika.Jeżeli weźmiemy pod uwagę to co mówi słownik, to słowo iluzja zakłada bodziec i reakcję. Iluzja zachodzi wtedy gdy jest reakcja a nie ma bodźca lub gdy reakcja jest zniekształcona. Stan emocjonalny jest zatem iluzją, gdy jest zniekształcony lub stanowi reakcję na coś czego nie ma. Trauma jako reakcja na wypadek nie jest ani nieadekwatna (wszak chodzi o zagrożenie życia, zdrowia), ani nie jest reakcją na coś czego nie ma. Tym samym to słowo tu zwyczajnie nie pasuje. > Bo gdy o czymś myślisz to utrwalasz sobie nawyk.To co napisałeś to prawo psychologiczne z użyciem psychologicznego terminu. Skoro psychologia eksperymentalna jest pseudo, to chyba tym bardziej taka zdroworozsądkowa psychologia. > Sam ją sobie zdjąłeś, tylko uwierzyłeś w placeboNie wiadomo. Może on, może terapeuta, a może sąsiadka, z która gadał w kolejce po kiełbasę. Może istnieć wiele tak zwanych czynników niespecyficznych, które doprowadzają do rozwiązania problemu. > Mam za sobą traumatyczne przeżycia i wcale o nich nie myślę. Wiesz dlaczego? Bo gdy o czymś >myślisz to utrwalasz sobie nawyk. Nie trzeba żadnego fachowca żeby o tym wiedzieć.A może dlatego, że co dla jednego jest traumą dla drugiego nie musi być?
dajmonion |
#12 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > >>Trauma nie jest iluzją, jest to coś czego się doświadcza. Iluzja-wiara-emocja - nie znajdziesz >>tego w żadnym słowniku synonimów.> >Iluzji się przecież doświadcza, więc Twoje pierwsze zdanie jest nielogiczne. Drugie wynika z >nieprzemyślenia tematu. Wiara jest emocją, a emocje to iluzje, których doświadczamy. >Przeciwieństwem jest logika.> Jeżeli weźmiemy pod uwagę to co mówi słownik, to słowo iluzja zakłada bodziec i reakcję. Iluzja zachodzi wtedy gdy jest reakcja a nie ma bodźca lub gdy reakcja jest zniekształcona.> Stan emocjonalny jest zatem iluzją, gdy jest zniekształcony lub stanowi reakcję na coś czego nie ma. Trauma jako reakcja na wypadek nie jest ani nieadekwatna (wszak chodzi o zagrożenie życia, zdrowia), ani nie jest reakcją na coś czego nie ma. Tym samym to słowo tu zwyczajnie nie pasuje.I na poziomie ontologicznym każda emocja to iluzja. Dlatego warto zadawać sobie pytania i podważać emocje, np: pies ujada agresywnie zza krat, babcia czuje strach. Ja czuję chwilowy impuls strachu, który przeradza się w spokój dzięki świadomości, że są te kraty. Ktoś stawia jakąś tezę, a ja czuję emocjonalny opór i agresję, chęć udowodnienia, że ta teza jest błędna, bo mi ona nie odpowiada. Chwilę odczekam i emocje się uspokajają, a do mnie dociera, że ta teza trafia w samo sedno. Jadę na rowerze po ciemku, dość szybko i wpadam na krawężnik, którego nie widziałem, ale nie wywracam się i jadę dalej, a po jakiejś niecałej sekundzie czuję uderzenie strachu (poczułem go później niż powinienem, jak już wiedziałem, że jestem bezpieczny). Podoba mi się dziewczyna, wydaje się wspaniała, ale dociera do mnie logiczna prawda, że to nieodpowiednia kobieta. Układ nagrody domaga się wyrzutu dopaminy, więc mam ochotę na używki, niezdrowe jedzenie, seks, ale logika mówi co innego. Niektóre emocje modyfikują się dzięki przemyśleniom, a inne niestety nie. Emocje to prymitywny mechanizm, a logiczne myślenie jest ponad tym, ale większość ludzi nie ma tej autonegacji i niestety ulega emocjom. Emocje porównałbym do kuszącego diabła proponującego atrakcje, a chłodna logika to opieranie się temu kuszeniu. Im więcej temu ulegamy tym mamy niższą samoocenę i jest nam gorzej, a opór zwiększa poczucie własnej wartości, ale niekoniecznie odczuwanie szczęścia. Ludzki organizm to bubel ewolucji, ale niektórzy sobie jakoś radzą i mają szczęście, że nie pojawiają się u nich zbyt często złe/głupie emocje. Trauma to nieracjonalna reakcja emocjonalna. Cierpienie ma uzasadnienie dopóki jest bodziec, a trauma istnieje po zabraniu bodźca, czyli jest to iluzja, zwycięstwo utrwalonych złych emocji nad racjonalnym, chłodnym myśleniem. Przeszłość przejmuje władzę nad teraźniejszością, jednak to iluzja, bo przeszłość teraz nie istnieje. > >Bo gdy o czymś myślisz to utrwalasz sobie nawyk.> To co napisałeś to prawo psychologiczne z użyciem psychologicznego terminu. Skoro psychologia eksperymentalna jest pseudo, to chyba tym bardziej taka zdroworozsądkowa psychologia.To jest logika, obserwacja i wnioski, a nie psychologiczny termin. Powiem Ci żebyś nie myślał o różowym słoniu i właśnie pewnie o nim myślisz. Skupiając się na różowym słoniu będziesz o nim myślał. Chcąc o nim nie myśleć nie możesz sobie powiedzieć "nie myśl o różowym słoniu", tylko musisz zmienić temat. To tak samo oczywiste jak to, że ludzie potrzebują picia żeby żyć. > >Sam ją sobie zdjąłeś, tylko uwierzyłeś w placebo> Nie wiadomo. Może on, może terapeuta, a może sąsiadka, z która gadał w kolejce po kiełbasę. Może istnieć wiele tak zwanych czynników niespecyficznych, które doprowadzają do rozwiązania problemu.Zawsze ostatecznie każdy sam to zmienia, a te czynniki to tylko placebo. > >Mam za sobą traumatyczne przeżycia i wcale o nich nie myślę. Wiesz dlaczego? Bo gdy o czymś >myślisz to utrwalasz sobie nawyk. Nie trzeba żadnego fachowca żeby o tym wiedzieć.> A może dlatego, że co dla jednego jest traumą dla drugiego nie musi być?Nie. To kwestia jakości myślenia. Ja z kolei nie radzę sobie z myślami o negatywnej przyszłości, która jest nieunikniona, ale to są racjonalne myśli i właśnie dlatego nie umiem ich skasować. Wiem, że nigdy nie będę miał traumy z powodu przeszłości. |
| dajmonion (3663 punktów) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Trauma to nieracjonalna reakcja emocjonalna. Cierpienie ma uzasadnienie dopóki jest bodziec, a >trauma istnieje po zabraniu bodźca, czyli jest to iluzja, zwycięstwo utrwalonych złych emocji >nad racjonalnym, chłodnym myśleniem. Przeszłość przejmuje władzę nad teraźniejszością, jednak to >iluzja, bo przeszłość teraz nie istnieje.Jednak słowo iluzja kładzie nacisk na przyczyny endogenne. Tymczasem według Twojego rozumienia zwykły ból fizyczny byłby iluzją, jako, że cierpisz mimo, że przyczyna już nie działa. > >>Bo gdy o czymś myślisz to utrwalasz sobie nawyk.> >To co napisałeś to prawo psychologiczne z użyciem psychologicznego terminu. Skoro psychologia >>eksperymentalna jest pseudo, to chyba tym bardziej taka zdroworozsądkowa psychologia.> To jest logika, obserwacja i wnioski, a nie psychologiczny termin.Ale uprawiana przez laika, czyli w sposób niesystematyczny i niekompetentny. Jest taka książka "50 mitów psychologii popularnej". Tam opisano eksperymenty, które podważyły pewne obiegowe i uznawane za oczywiste tezy. > >>Sam ją sobie zdjąłeś, tylko uwierzyłeś w placebo> >Nie wiadomo. Może on, może terapeuta, a może sąsiadka, z która gadał w kolejce po kiełbasę. >>Może istnieć wiele tak zwanych czynników niespecyficznych, które doprowadzają do rozwiązania >>problemu.> Zawsze ostatecznie każdy sam to zmienia, a te czynniki to tylko placebo.Niekoniecznie. Sąsiadka mogła dostarczyć odmiennej perspektywy. Rola samego zainteresowanego polega wtedy po prostu na zrozumieniu tej perspektywy. I nie można wtedy powiedzieć, że to on sam. > >A może dlatego, że co dla jednego jest traumą dla drugiego nie musi być?> Nie. To kwestia jakości myślenia.Można być wielkim myślicielem, a i tak wielki stres może ci rozregulować hipokamp.
dajmonion |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | > Jednak słowo iluzja kładzie nacisk na przyczyny endogenne. Tymczasem według Twojego rozumienia zwykły ból fizyczny byłby iluzją, jako, że cierpisz mimo, że przyczyna już nie działa.Nie kładzie. Ból to iluzja jeśli odwołujesz się do mechanizmu działania i porównujesz go ze świadomym odczuwaniem. Jeśli wychodzisz tylko ze świadomego odczuwania bólu i nie interesuje Cię jego wyjaśnienie to wtedy i emocje możesz uznać za nie iluzję. Człowiek ma wybór czy interpretuje swoje emocje, czy im ulega i wierzy w racjonalizacje, czy je ignoruje. > >To jest logika, obserwacja i wnioski, a nie psychologiczny termin.> Ale uprawiana przez laika, czyli w sposób niesystematyczny i niekompetentny. Jest taka książka "50 mitów psychologii popularnej". Tam opisano eksperymenty, które podważyły pewne obiegowe i uznawane za oczywiste tezy.Tej nie podważyły, a to naprawdę oczywistość. Tego się nie da podważyć bo po prostu logicznie nie może być inaczej. Gdy nadajesz jakieś emocji połączonej z treścią myślową wysoki priorytet to myślisz o tym cały czas, a gdy nadajesz jej niski priorytet to przestajesz to odczuwać i Twoje myśli mają lepszą jakość. > Niekoniecznie. Sąsiadka mogła dostarczyć odmiennej perspektywy. Rola samego zainteresowanego polega wtedy po prostu na zrozumieniu tej perspektywy. I nie można wtedy powiedzieć, że to on sam.Czyli sąsiadka ma komuś powiedzieć jak ma wyjść z traumy? To każdy wie, tylko człowiek mający traumę ulega urojeniom, które z zewnątrz nie zawsze dają się naprostować, choćbyś rzucał prawdą jak ostrym nożem. > >>A może dlatego, że co dla jednego jest traumą dla drugiego nie musi być?> >Nie. To kwestia jakości myślenia.> Można być wielkim myślicielem, a i tak wielki stres może ci rozregulować hipokamp.I rozregulował, ale nie mam traumy, bo nie zniszczył mi logicznego myślenia. |
#15 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Dział - PSYCHOLOGIA | To co ty nazywasz logicznym myśleniem jest złożoną emocją wyższego rzędu jaka nadbudowywuje się na emocjach niższego rzędu tak jak smutek nadbudowywuje się na bólu, bowiem umysł czynią wyłącznie emocje. A trauma to wbudowany w psychikę mechanizm powiązany z silnym strachem, który ma powodować, że zwierzę nie popełni ponownie błędu, który wprowadzi je w sytuację zagrożenia życia. Piszę zwierzę bo jestem przekonany, ze inne gatunki także przeżywają traumy. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|