Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dawkins

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
28-06-2018 13:17Detroto (31 punktów)Dawkins
Ocena -1 na 1
1. Jakiś czas temu ktoś odpowiedział na mój lub czyjś inny post, iż niektóre rzeczy o których mówi Dawkins są nieracjonalne. Wynika z tego że Dawkins nie może być wzorem dla racjonalisty. Jednak czy może być wzorem dla sceptyka? Np. naukowego który jest przeciwnikiem paranauki?
2. Czytając książkę "Bóg urojony" Dawkins, natknąłem się we wstępie na fragment w którym rozważa zarzuty pod adresem swojej książki:
CYTUJĘ

Kolejny zarzut nieco się z powyższym wiąże _ nazywam go „zarzutem z figuranta”.

Atakuję to, co W religii naj gorsze, a ignoruję to, co w niej najlepsze.

„Zajmuje się pan ohydnymi podżegaczami, maniakami jak Ted Haggard, Jerry Falwell czy Pat Robertson, a nie wyrafinowanymi teologami, Tillichem czy Bonhoefferem, którzy nauczają takiej religii, w jaką ja wierzę.”

Gdyby to taka subtelna i zniuansowana wiara dominowała w świecie, byłby on na pewno o wiele lepszym miejscem, a ja napisałbym zupełnie inną książkę. Ponura prawdajest niestety taka, iż uczciwa i godna szacunku religia to margines; statystycznie rzecz biorąc, można ją pominąć. Dla przeważającej Większości Wiernych na całym świecie religią jest coś bardzo zbliżonego do poglądów prezentowanych przez osobników w rodzaju Robertsona, Falwella, Haggarda albo Osamy bin Ladena lub ajatollaha Chomeiniego. Ci ludzie nie są żadnym folklorem, figurantami ' mają olbrzymie wpływy i nie można ich lekceważyć."
KONIEC CYTATU


Tylko że religia w Polsce ( katolicka czyli dominująca) nie jest wcale zbliżona do niewiadomo kogo, jakichś teleewangelistów czy kogoś. Jest to raczej ten margines, czyli ta " subtelna i zniuansowany wiara". Czy w takim razie skoro w Polsce jest inaczej, to ta książka nie ma sensu bo cała podstawa na której jest ta książka oparta jest obalona?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
Nie rżnij głupa, trollu, masz tylko racjonalnie wyjaśnić (choćby w kontekście zdań i myśli) niedorzeczny bełkot jakim szafujesz od dawna, a ja ci od tygodni wytykam.

Próbowałeś się wykręcić w swój zwykły, zakłamany sposób bredząc coś o "prawdach potwierdzonych", "ograniczonych do badań socjologicznych", ale nie umiałeś wskazać żadnych badań, żadnych opracowań naukowych obejmujących cały twój przeurozmaicony bełkot. A już zwłaszcza wskazać w takich opracowaniach deklarowania/diagnozowania cudzej wiary i oceniania jej głębokości na poziomach.

Teraz wymyśliłeś kolejny wykręt - jakieś niby konteksty zdań i myśli, ale nie potrafisz wskazać tych zdań i myśli, w kontekście których twój bełkot nabierałby sensu.

Ile byś nie odwracał kota ogonem, ile byś nie wypluł jeszcze gołosłownych, a fałszywych opinii, twoja niezdolność do merytorycznej rozmowy, do odpowiedzialności za własne słowa jest nie do zakwestionowania. Ale możesz to zmienić. Minimalna nadzieja, bo raczej wygląda na to, że dawno przekroczyłeś swój kołtuński Rubikon


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#137
07-10-2018 23:16
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
>... to może byś wskazał choć jedną sztukę z tego licznego zbioru. Jedną sztukę co by orzekła "Bogusławski w tym wątku jest wzorcem rzeczowej, uczciwej dyskusji".
Nie sądzę, by Panu Andrzejowi chciało się tu kogoś konkretnego wskazywać, ale przyznaję, że jego posty tak ogólnie rozumiem. Nie zgadzam się z wszystkim co pisze, ale raczej od dawna już nie mam problemów, by prowadzić z nim rzeczową dyskusję.

>Orzekła to jedynie, bo o rozumnej argumentacji na rzecz twojego bełkotu mowy być nie może.
Strasznie się zapiekliłeś w tym wątku. Z takim podejściem do dyskutanta żadna dyskusja nie jest możliwa.

Przeprowadziłem z Andrzejem Bogusławskim wiele długich rozmów i muszę tu jednocześnie powiedzieć, że nie tylko go rozumiem, ale także - do pewnego stopnia - Ciebie. Byłem już kiedyś w sytuacji, w której mnie Pan Andrzej zdenerwował, ale jakoś mi się wówczas udało nerwy opanować.

Dlaczego o tym piszę? Po pierwsze dlatego, że zapytałeś.
Po drugie, że to właśnie Ty byłeś świadkiem mojej złości już prawie osiem lat temu - wtedy Ty stałeś po stronie Pana Andrzeja - czasami pamięta się takie urywki z przeszłości:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,399997#w403588

Dzisiaj tak jakby nasze role się odwróciły, choć to pewnie trochę krzywe zwierciadło.

P.S. Wydaje mi się, że istnieje dość znaczna różnica między wiarą głęboką i płytką, i czy dobrze rozumiem, że Ty nie zgadzasz się z tym rozróżnieniem?

#138
08-10-2018 02:43
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi maceox

>Nie sądzę, by Panu Andrzejowi chciało się tu kogoś konkretnego wskazywać, ale przyznaję, że jego posty tak ogólnie rozumiem.
Pisałem w tym wątku, że "tak ogólnie" to się obaj (z panem B.) jakoś przyjaźniliśmy na forum. Diabeł tkwi w szczegółach, a nie w "tak ogólnie".
I nie chcę (w moich prowokacjach) jakiejś tam ogólnikowej oceny, ale stwierdzenia (wykazania nie uważam za możliwe), że Bogusławski w tym wątku prezentuje się jako rzeczowy, racjonalny, uczciwy rozmówca.

>"Nie zgadzam się z wszystkim co pisze, ale raczej od dawna już nie mam problemów, by prowadzić z nim rzeczową dyskusję.
A ja mam, jak widać. I absolutnie nie poczuwam się do winy za zaistnienie tych problemów.

>Strasznie się zapiekliłeś w tym wątku. Z takim podejściem do dyskutanta żadna dyskusja nie jest możliwa.
Obawiam się, że nie zapoznałeś się z przebiegiem wątku. Ja tak. Słowo po słowie.

>Po drugie, że to właśnie Ty byłeś świadkiem mojej złości już prawie osiem lat temu - wtedy Ty stałeś po stronie Pana Andrzeja - czasami pamięta się takie urywki z przeszłości:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,399997#w403588
Nie próbuję czytać całego wskazanego wątku, nie próbuję roztrząsać jego detali, ale ty spróbuj zwrócić uwagę, że w konkretnie zalinkowanym poście nie jestem po stronie Bogusławskiego, ale przeciw tobie. Mówię w tym poscie o tobie, a nic o nim. To nie to samo. Chociaż nie dam sobie głowy uciąć czy "Masz racje, nie daj się! Przyduś takiego szkaradę" nie było serio o Bogusławskim.
I zwróć uwagę, że moja ostra krytyka twojej postawy była bardzo podobna do mojej krytyki postawy Bogusławskiego w tym wątku (tobie nie zarzucałem bufonady i chamstwa , bo nie miałem powodu, a tu mam aż nadto ). Uważam za bezsens ględzenie o wszystkim naraz bez omawiania/rozbierania konkretów, szczegółów. Punktów spornych. Życie składa się z drobiazgów i kiedy coś szwankuje trzeba się nad drobiazgami właśnie pochylić. Rozważyć działanie szwankującego drobiazgu, najdrobniejsze połączenia szwankującego drobiazgu z innymi drobiazgami i defekt usunąć.
W inny sposób: "po pierwsze nie mamy armat..." - można ględzić do upadu, ale brak armat jest faktem nie do przeskoczenia. Argumentem wystarczającym.
Bogusławski też tak nie umie myśleć. I miał z tym problemy od kiedy go znam.

>P.S. Wydaje mi się, że istnieje dość znaczna różnica między wiarą głęboką i płytką, i czy dobrze rozumiem, że Ty nie zgadzasz się z tym rozróżnieniem?
A ja wobec takiej uwagi jestem pewien, że nie przeczytałeś wątku.
Gdybyś go przeczytał, wiedziałbyś, że na pewno nie zgadzam się z takim rozróżnieniem. Wiedziałbyś, że na tle tego właśnie stopniowania Bogusławski "rozkwitł" w najobrzydliwszy dla mnie sposób.
Linkowałem w tym wątku do mojego starego wątku z próbą definiowania wiary i miałem nawet na tle tego linka spięcie z Bogusławskim. Przeoczyłeś. Przeoczyłeś moje tysięczne uwagi o bełkocie z "głębokością wiary" u podstaw, przeoczyłeś moje komentarze do dwukrotnych prób Bogusławskiego argumentowania badaniami naukowymi i wypowiedziami badaczy.
Twoje opinie na temat przebiegu wątku i mojej w nim postawy mają zatem nader iluzoryczne podstawy.
A na marginesie: zapraszam do mojego nowego wątku z próbą uzgodnienia definicji wiary, gdybyś chciał takiego uzgodnienia spróbować i głębokości rozmaite omówić.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.

>Powiedziałem też, że mogę z tobą omówić cokolwiek,

Wielce Szanowny Pan powiedział tu bardzo dużo i złożył tu ogrom deklaracji. Tak Pan może bardzo wiele! To ja nie jestem w stanie przeprowadzić z Panem żadnej satysfakcjonującej kogokolwiek - poza Panem, no może też i kilkoma innymi przypadkami - rozmowy. W mojej ocenie taka rozmowa, choćby tylko odrobinę merytoryczna w jakimś temacie jest zupełnie niemożliwą. Pan wymaga do rozmowy specjalisty w dziedzinach, w których ja posiadam tylko wiedzę ogólną.

>Nie rżnij głupa, trollu, masz tylko racjonalnie wyjaśnić (choćby w kontekście zdań i myśli) niedorzeczny bełkot jakim szafujesz od dawna, a ja ci od tygodni wytykam.
>Próbowałeś się wykręcić w swój zwykły, zakłamany sposób bredząc coś o "prawdach potwierdzonych", "ograniczonych do badań socjologicznych", ale nie umiałeś wskazać żadnych badań, żadnych opracowań naukowych obejmujących cały twój przeurozmaicony bełkot. A już zwłaszcza wskazać w takich opracowaniach deklarowania/diagnozowania cudzej wiary i oceniania jej głębokości na poziomach.
>Teraz wymyśliłeś kolejny wykręt - jakieś niby konteksty zdań i myśli, ale nie potrafisz wskazać tych zdań i myśli, w kontekście których twój bełkot nabierałby sensu.
>Ile byś nie odwracał kota ogonem, ile byś nie wypluł jeszcze gołosłownych, a fałszywych opinii, twoja niezdolność do merytorycznej rozmowy, do odpowiedzialności za własne słowa jest nie do zakwestionowania. Ale możesz to zmienić. Minimalna nadzieja, bo raczej wygląda na to, że dawno przekroczyłeś swój kołtuński Rubikon

Każdy z nas odpowiada tylko i wyłącznie za to co powiedział lub napisał, a nie za to co sobie atakujący go polemiści wymyślili. Rzetelna rozmowa wymaga konkretnych, a nie wyrwanych z kontekstu cytatów. Nie można merytorycznie odpowiadać na jakieś wytwory chorego umysłu przepojonego nienawiścią, które nie mają nic lub bardzo niewiele wspólnego z tym co się powiedziało.

Wystarczy przejrzeć naszą tu rozmowę i wszystko dla inteligentnych osób staje się jasne, ale aby lepiej swoje stanowisko wyjaśnić pozwolę sobie na ilustrację.
www.youtube.com/watch?v=u3go0DoS2Zw
www.youtube.com/watch?v=HYzaFcrqQ-M
www.youtube.com/watch?v=m2tqDioJeYk
www.youtube.com/watch?v=yFkTBq6GAk4
www.youtube.com/watch?v=28T4g5btG1U
www.youtube.com/watch?v=2szrjM3aSyI

Są tu przykłady ludzi wykształconych, wzajemnie się rozumiejących i intelektualnie wspierających, których ja (podobnie do sporej grupy inteligencji polskiej, europejskiej, a nawet i światowej) nijak nie mogę zrozumieć, już nie mówiąc o jakiejkolwiek merytorycznej z nimi dyskusji. Po prostu i zwyczajnie pewne rzeczy są niemożliwe, ludzie mówiący i rozumiejący w tym samym języku, tak rozumują i tak się wypowiadają jakby z różnych planet byli.

Nie do mnie jest ten post skierowanym www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,9#w771873 ale też dla mnie trudno zrozumiałym, nawet mimo tego, iż epitetów w nim niewiele.

Sam używam mało wulgaryzmów, gdyż rzadko są one mi potrzebne, ale nie są one mi obce. Czytam to co Pan tu wypisuje i tak naprawdę nie potrafię zrozumieć bardziej Pańskich wywodów ponad mało urozmaicone steki wyzwisk człowieka zapętlonego w jakimś nienawistnym amoku. Ktoś chyba musiał Panu jakąś wielką krzywdę zrobić i teraz próbuje Pan to tu odreagować.

Nie, nie mogę Panu nijak pomóc, podobnie jak nie jestem w stanie pomóc PiS-owskim intelektualistom. Nawet gdyby mnie o to poprosili. Przykro mi i mogę tylko tu powtórzyć, iż trzeba o pomoc poprosić fachowców.

@@@
.

#140
08-10-2018 15:13
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
Ileż to trzeba się nabełkotać, nachachmęcić, nawykręcać, paszkwilami napluć, po youtubie nabuszować byle tylko nic do rzeczy nie chlapnąć...
Tytan pracy, tytan!

>Każdy z nas odpowiada tylko i wyłącznie za to co powiedział lub napisał,
jeno nie Bogusławski! Dla niego odpowiedzialność za własny bełkot ciągle grubo poniżej kołtuńskiej godności.

>Rzetelna rozmowa wymaga konkretnych, a nie wyrwanych z kontekstu cytatów.
O kontekstach już było i jakoś ciągle nie potrafisz przedstawić kontekstów (zdań czy myśli), w których twój bełkot nabrałby sensu.

>Nie można merytorycznie odpowiadać na jakieś wytwory chorego umysłu przepojonego nienawiścią, które nie mają nic lub bardzo niewiele wspólnego z tym co się powiedziało.
A - oczywista! - głupawy bełkot "mówięniewierzęmówięwierzę" jako jedyna rozumna alternatwa dla wydziwiania o "podstawie posiadanych przesłanek" nie ma nic wspólnego z tym co się powiedziało.

Debilnego insynuowania wiary z oceną jej głębokości też biedne się nie wypowiadało. Ajajaj!

Jedyną próbą umieszczenia bełkotu w rozsądnym kontekście się podjęło tylko w przypadku głębokości wiary. Pech chciał, że zgodnie z moimi poglądami, a nie z tym co się ględzi.

Tak zatem:
wierzący wątpiący
wiara sceptyczna
głęboka
głębsza
poziomy wiary
zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
diagnozowanie wiary u innych
deklarowanie wiary za innych
itp.
itd.
pozostają bełkotem idioty.

Dawaj konteksty, trollu!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#141
08-10-2018 15:23
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi maceox

>Byłem już kiedyś w sytuacji, w której mnie Pan Andrzej zdenerwował, ale jakoś mi się wówczas udało nerwy opanować.

Byłem, co najmniej kilkukrotnie z sytuacji, w której mnie Pan zdenerwował. Wiem, iż denerwowałem wielokrotnie Pana - przyznam się, iż czasem nawet świadomie, gdyż lubię ludzi prowokować i denerwować. Sam też traktuję internetowe rozmowy jako prowokację do douczenia się, weryfikacji i ponownego przemyślenia moich poglądów. Natomiast bardzo rzadko nie rozumiałem tego co Pan napisał, a gdy tak się zdarzało, to bez trudności mogłem dopytać. Nikt z nas ani wszystkiego nie wie, ani też nie bezbłędnym. Inteligentni ludzie permanentnie poszukują optymalizacji własnych poglądów i ja jeszcze szukam odpowiedzi na zadane przez Pana parę lat temu pytania - gdyż za rzecz najważniejszą uważam porządek we własnej głowie.

W tym przypadku nie zachodzi zupełnie nic podobnego nie zachodzi. Napisałem: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,767212#w767820 a tu mamy w miarę kończące odniesienie do tej mojej wypowiedzi: www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,8#w771649

W mojej subiektywnej ocenie przypisywane mi tu wypowiedzi i poglądy nie mają nic lub bardzo niewiele wspólnego z tym co ja tam napisałem. Podtrzymuję każde napisane przez siebie zdanie. Już choćby dlatego, iż wyrażone jest zgodnie z językiem polskim i trzyma się rozumienia terminologii używanej w naukach humanistycznych, w tym psychologii i socjologii religii, a co do poglądów - na które zresztą przedstawiłem argumenty - to każdy ma prawo do własnych. Ale podtrzymuję tylko to co sam napisałem, a nie to co urodziło się w czyjejś głowie.

@@@
.

#142
08-10-2018 17:24
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
>Podtrzymuję każde napisane przez siebie zdanie. Już choćby dlatego, iż wyrażone jest zgodnie z językiem polskim i trzyma się rozumienia terminologii używanej w naukach humanistycznych, w tym psychologii i socjologii religii,
A czemu nie umiesz znaleźć linków do tej obszernej literatury?
Linkujesz do swoich wydziwiań, do Kryśki, a na temat umiałeś tylko podjąć próbę linkowania do głębokości deklarowanej przez wierzących, a ocenianej przez postronnych jako związek z religią.

Gdzie linki do deklarowania wiary za kogoś?
diagnozowania wiary u kogoś?
przydzielania jej do poziomów na głębokościach?
mierzenia stopnia zaślepiania?
i to wiary niereligijnej
itd.
itp.
A do tego jeszcze jakikolwiek związek z moimi wypowiedziami...?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
Napisałem:
Moim zdaniem każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu/pomiotu) nas ogranicza intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Oczywiście wiara ma różne poziomy począwszy od wierzących wątpiących po głęboko wierzących swoją wiarą całkowicie zaślepionych, ale im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną, to tym wywołane tą postawą ograniczenia ograniczają nas bardziej.

Wiara głęboka, fundamentalistyczna prowadzi nas często aż do psychoz skłaniających prowadzących nawet do podłości i zbrodni. Wtedy do zacietrzewionej wrogości wobec innych ludzi wystarcza, iż nie podzielają, z głęboko wierzącym ich wiary, a już do wściekłości doprowadza ich brak argumentów do dyskusji.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,767212#w767820
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,767212#w767913

=================================
Pan Astrotaurus:
www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,8#w771758
www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,8#w771774
www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,9#w771776

Moja odpowiedź:
www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,9#w771883

=================================
Pan Astrotaurus:
>Ileż to trzeba się nabełkotać, nachachmęcić, nawykręcać, paszkwilami napluć, po youtubie nabuszować byle tylko nic do rzeczy nie chlapnąć...
>Tytan pracy, tytan!
Każdy z nas odpowiada tylko i wyłącznie za to co powiedział lub napisał,
>jeno nie Bogusławski! Dla niego odpowiedzialność za własny bełkot ciągle grubo poniżej kołtuńskiej godności.
Rzetelna rozmowa wymaga konkretnych, a nie wyrwanych z kontekstu cytatów.
>O kontekstach już było i jakoś ciągle nie potrafisz przedstawić kontekstów (zdań czy myśli), w których twój bełkot nabrałby sensu.
Nie można merytorycznie odpowiadać na jakieś wytwory chorego umysłu przepojonego nienawiścią, które nie mają nic lub bardzo niewiele wspólnego z tym co się powiedziało.
>A - oczywista! - głupawy bełkot "mówięniewierzęmówięwierzę" jako jedyna rozumna alternatwa dla wydziwiania o "podstawie posiadanych przesłanek" nie ma nic wspólnego z tym co się powiedziało.
>Debilnego insynuowania wiary z oceną jej głębokości też biedne się nie wypowiadało. Ajajaj!
>Jedyną próbą umieszczenia bełkotu w rozsądnym kontekście się podjęło tylko w przypadku głębokości wiary. Pech chciał, że zgodnie z moimi poglądami, a nie z tym co się ględzi.
>Tak zatem:
>wierzący wątpiący
>wiara sceptyczna
>głęboka
>głębsza
>poziomy wiary
>zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
>diagnozowanie wiary u innych
>deklarowanie wiary za innych
>itp.
>itd.
>pozostają bełkotem idioty.
>Dawaj konteksty, trollu!
Podtrzymuję każde napisane przez siebie zdanie. Już choćby dlatego, iż wyrażone jest zgodnie z językiem polskim i trzyma się rozumienia terminologii używanej w naukach humanistycznych, w tym psychologii i socjologii religii,
>A czemu nie umiesz znaleźć linków do tej obszernej literatury?
www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,6#w770973
www.racjon(*)m.php/s,767212/z,0/d,7#w771061
>Linkujesz do swoich wydziwiań, do Kryśki, a na temat umiałeś tylko podjąć próbę linkowania do głębokości deklarowanej przez wierzących, a ocenianej przez postronnych jako związek z religią.
>Gdzie linki do deklarowania wiary za kogoś?
Znajduję tylko literaturę do tego co sam napisałem.
>diagnozowania wiary u kogoś?
>przydzielania jej do poziomów na głębokościach?
>mierzenia stopnia zaślepiania?
>i to wiary niereligijnej
>itd.
>itp.
Nawet nie próbuję szukać literatury do czyichś projekcji.
>A do tego jeszcze jakikolwiek związek z moimi wypowiedziami...?

I to co tu najlepsze. Ja miałbym doszukiwać się jakiś merytoryczno/logicznych związków z wypowiedziami, w których nijak nie mogę się doszukać ani logiki, ani związków merytorycznych z tym co kiedykolwiek napisałem. Pan Astrotaurus przeprowadza tu zacietrzewione personalne ataki, w moim odbiorze wprost chore, a ja miałbym doszukiwać się ewentualnej możliwości związku z moimi wypowiedziami i do tego znaleźć jeszcze jakąś tam literaturę, ale gdy to konieczne to ja jakiś związek z Pańskimi wypowiedziami tu znajduję:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147
www.psychologia.net.pl/ksiazki.php?level=152

@@@
.

#144
10-10-2018 17:12
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
I znowu erupcja cytatów, linków bez jakiegokolwiek rzeczowego wyjaśnienia czegokolwiek. Erupcja wedle tego co ci się roi, kojarzy, wydaje.
I ciągle ani słowa o tym
- jak się rozróżnia wiary (albo jak słowo "różne" nie ma nic wspólnego z rozróżnianiem)
- jak się je stopniuje (albo jak używanie przymiotników w stopniu wyższym nie ma nic wspólnego ze stopniowaniem)
- gdzie literaturze naukowej jest uzasadnienie twojego bełkotu
- co w ogóle znaczy "wierzący wątpiący" i "wiara sceptyczna" zwłaszcza w kontekście twojego własnego zdania, że wątpliwości i sceptycyzmu nie nazywamy wiarą
- jakie oparcie w moich wypowiedziach mają twoje insynuacje wiary czy urojeń
- etc., etc.
czyli nic do rzeczy i na temat

Zatem mimo domniemanego aplauzu jakichś debili dla twoich uników, umysłowe wybryki w stylu:
- wierzący wątpiący
- wiara sceptyczna
- głęboka
- głębsza
- poziomy wiary
- zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
- diagnozowanie wiary u innych
- deklarowanie wiary za innych
itp.
itd.
ciągle pozostają bełkotem idioty.



Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
>ciągle pozostają bełkotem idioty.

Dodałbym bym tylko "mocno zacietrzewionego", a co do "bełkotu idioty" to zgoda, gdyż nigdzie tu ponad taki mocno zacietrzewiony bełkot idioty Wielce Szanownemu Panu wyjść się nie udało. Nie potrafił Pan tu nigdzie i w żaden sposób podważyć logiki i spójności moich wywodów, przekazywanych w miarę jasnym, komunikatywnym językiem.

Pocieszę Pana, iż ani tu na forum Racjonalisty.pl www.racjonalista.pl/forum.php/s,716930 ani też w społeczeństwie nie jest Pan jedynym, a wprost odwrotnie należy Pan do całkiem sporej grupy.

Wyżej zalinkowałem podobnych Panu publicznie znanych dyskutantów. Pań i panów: Dominika Tarczyńskiego, Jacka Sasina. Krystyny Pawłowicz, czy prezesa Kaczyńskiego i całej grupy PiS-owskich intelektualistów. Oni również święcie wierzą w swoją inteligencję oraz wiedzę, ale profilaktycznie aby wzmocnić siłę siłę argumentów, używają podobnej do Pana wściekłej agresji, pełnej epitetów i wyzwisk, wobec wszystkich inaczej myślących. Tyle tylko, iż z tego - poza stwierdzeniem u nich ewidentnych ograniczeń intelektualnych - nic nie wynika dla inteligentnego czytelnika, ale przecież popieprzyć sobie głupoty to może Pan sobie do woli. Ja Panu nie zabronię.

Duuużo zdrówka życzę.

@@@
.

#146
16-10-2018 08:46
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
>logiki i spójności moich wywodów, przekazywanych w miarę jasnym, komunikatywnym językiem.
Stężenie tego typu gównoprawd w twoich postach nie rokuje na ograniczenie twojej paranoi. Pora kończyć tę nierówną walkę. Nie złapiemy już raczej kontaktu. I choćby jeszcze tysiąc szarleyów plunęło, twoim wzorem, gołosłownymi insynuacjami, choćby jeszcze tysiąc maceoxów skrytykowało moją postawę w wątku którego nie czytali, mnie nie zastąpi to nawet jednego rzeczowego argumentu. Po prostu nie daję tak rady. I tak mam od urodzenia...
Za wyjaśnienie logiki i spójności twoich wywodów choćby z "mówięniewierzęmówięwierzę" dziękuję zatem uprzejmie, choć krasnoludki to wyjaśnienie ukryły gdzieś tak, że nie mogę go odnaleźć i nawet mistrz linkowania Bogusławski będzie tu bezradny...

Dla twojego upośledzenia nie widzę ratunku skoro nawet tak debilne oksymorony jak "wiara sceptyczna" zaliczasz do logicznych i spójnych, choć, mimo moich wielokrotnych wezwań, tej logiki i spójności wykazać nie umiesz. No chyba, że znowu krasnoludki gdzieś wyjaśnienie skitrały.
I przypominam, że choćby taki oksymoron występował w słownikach masowo (a nie występuje), to nie przestałby być oksymoronem.

Dopóki zatem nie wyjaśnisz logiki i spójności swoich
- oksymoronów (wiara sceptyczna, wierzący wątpiący)
- uzurpacji (diagnozowanie wiary u innych, deklarowanie wiary za innych)
- pomniejszych bzdetów (wiara głęboka, głębsza itd)
pozostaną one bełkotem idioty.

I podpowiem ci jeszcze - działa na forum twój imiennik o nazwisku ".51"
Nawet na świeżo podjął dyskusję w tym wątku.
Andrzej.51 to, moim zdaniem, Mistrz nad Mistrze, klasa dla siebie, wzór dyskutanta: rzeczowy, analityczny, konkretny. On nie linkuje na oślep do czegoś co mu się roi, wydaje, kojarzy. Nie wydaje gołosłownych opinii. On argumentuje, zawsze w odniesieniu do wypowiedzi oponenta.

Weź przykład z tego forumowicza. Wyjaśnij cokolwiek z tego o co proszę wielokroć. Może to być wskazanie głupstwa wypowiedzianego przeze mnie z dowodem, że to głupstwo właśnie.
Cokolwiek.
Jedna kwestia.
Ale rzeczowo, na temat, bez opinii, z gotowością odpowiedzialności za każde słowo.
Jeśli nawet nie spróbujesz, to - gratulacje! - masz mnie z głowy.



Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#147
16-10-2018 15:41
 Ocena 4 na 4
4poryroku (951 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus

>Andrzej.51 to, moim zdaniem, Mistrz nad Mistrze, klasa dla siebie, wzór dyskutanta: rzeczowy, analityczny, konkretny.

Dokładnie tak jak piszesz. Andrzej jest jak lustro w którym widzę własne niedoskonałości.

#148
17-10-2018 13:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.

2 lutego 2013 roku podjąłem próbę na forum Racjonalisty.pl uporządkowanie pojęć związanych z "wiarą" w wątku "Pochodzenie wiary": www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469 www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469#w545566 Dyskusja była dosyć i długa i raczej ciekawa.

===
Astrotaurus 6 maja 2013 roku: Nieraz chodził mi po głowie pomysł wątków wyłącznie z definiowaniem różnych pojęć (niedawno P. Andrzej Bogusławski zrobił coś z pochodzeniem wiary i jej definiowaniem), tutaj nie to było moim celem

===
Astrotaurus do Bogusławskiego 6 listopada 2014 roku. (Czyli cztery lata temu)
Hmmm.... Pan to już w tej kwestii jest oczywisty jak - nie przymierzając - powietrze, którym się oddycha.

I mam wrażenie, że z Pańską postawą solidaryzowałem się niejednokrotnie pisemnie, a gdyby to było niejasne to wszem wobec głoszę: Bogusławski wymiata!

Co do pewnych niuansów mam jednak także i z Panem na pieńku (nie uznaję na przykład takich pojęć jak "głębokość wiary"), może więc w końcu zmobilizuję się by założyć wątek dla pełnego rozpracowania definicji wiary, bo pokrewnych, nawiązujących było wiele, a ciągle w kwestii elementarnego definiowania są niedomówienia i niejasności.


===
Astrotaurus 11 lipca 2018 roku. Powrót do obsesji: Będę się stanowczo upierał przy innej oczywistości, że wiara jest zjawiskiem zerojedynkowym i błędem jest odnoszenie jej do całego zestawu organizacyjnych dogmatów i pomniejszych twierdzeń.

Głębokość/płytkość wiary to myląca nazwa dla zakresu twierdzeń nią objętych. O wiele bardziej adekwatnie byłoby mówić o rozległości, trzymajac się melodyki czasoprzestrzennej.

Gdyby np. szarley wierzył w omnipotencję proboszczów, wedle Pańskich kryteriów należałoby go nazwać wierzącym głębiej niż ma to miejsce teraz. A tu nie ma mowy o żadnej głębokości - po prostu do twierdzeń objętych jego wiarą dołączyłoby jeszcze to jedno.


9 października 2018 roku tu napisałem: I to co tu najlepsze. Ja miałbym doszukiwać się jakiś merytoryczno/logicznych związków z wypowiedziami, w których nijak nie mogę się doszukać ani logiki, ani związków merytorycznych z tym co kiedykolwiek napisałem. Przeprowadza Pan tu zacietrzewione personalne ataki, w moim odbiorze wprost chore, a ja miałbym doszukiwać się ewentualnej możliwości związku z moimi wypowiedziami i do tego znaleźć jeszcze jakąś tam literaturę, ale gdy to konieczne to ja jakiś związek z Pańskimi wypowiedziami tu znajduję:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147
www.psychologia.net.pl/ksiazki.php?level=152

===
Naprawdę nie wiem cóż merytorycznego miałbym tu dołożyć aby dla inteligentnego czytelnika stało się oczywistym, iż w tej rozmowie po stronie Pana Astrotaurusa nie tylko brak jest argumentów, ale on sam prezentuje tu ogromny bałagan pojęciowy nadrabiając swoje ewidentne niedostatki intelektualne atakami bezpośrednio na mnie pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam Tylko bardzo głęboka, zaślepiająca wiara może nie pozwolić na przyjęcie tej oczywistości.

===
Wikipedia: Trollowanie (trolling) - antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie, w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie. pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie\

===
Troll kocha dominować w dyskusji z innymi internautami. Musi mieć ostatnie słowo, niezależnie od tego, czy faktycznie coś wie na dany temat. Bardzo często trolling uprawiają osoby o skłonnościach narcystycznych. Zwykle mają one ekstremalne poglądy, które niezwykle głośno wyrażają. Roszczą sobie prawo do tego, by mieć zawsze rację, i łudzą się, że w końcu wszyscy się z nimi zgodzą.
gloria.tv/article/hLm8cN3Dgtcj4fXtgxYBroBbB

===
Hejter - określenie osoby, która wyraża kłótliwe i agresywne komentarze w Internecie. Hejterzy różnią się od trolli, którzy starają się zwrócić na siebie uwagę poprzez prowokacyjne komentarze.
pl.wikipedia.org/wiki/Hejter

===
Gdybyśmy mogli zajrzeć do głowy osoby piszącej nienawistny komentarz w internecie, zapewne zobaczylibyśmy pobudzenie ważnego fragmentu jej mózgu - tzw. układu nagrody.

"Wielu ludzi nie wie, jak rozładować frustrację. W sieci mogą zrobić to bezpiecznie, nie narażając się praktycznie na żadną karę" - mówi dr Małgorzata Wójcik, psycholog z Uniwersytetu SWPS Katowice. Co więcej, ludzie najczęściej odreagowują w ten sposób własne życiowe problemy. "Jeśli nie możemy wyładować swej frustracji np. na szefie, który nie dał nam podwyżki, przenosimy ją na inny obiekt, pisząc o imigrantach, którzy odbierają Polakom pracę. Jeśli widzimy piękniejszą od nas celebrytkę, napiszemy, że jest głupia, by podnieść własną samoocenę i lepiej się poczuć" - wylicza dr Wójcik.
www.focus.(*)a-skd-si-bierze-mowa-nienawici

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins

#150
19-10-2018 09:13
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
Jakżeby inaczej?!
Miałeś tyle lat na przygotowanie się do rzeczowej rozmowy o głębokościach wiary...

Ogłaszam bezwarunkową kapitulację.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365