Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dawkins

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
28-06-2018 13:17Detroto (31 punktów)Dawkins
Ocena -1 na 1
1. Jakiś czas temu ktoś odpowiedział na mój lub czyjś inny post, iż niektóre rzeczy o których mówi Dawkins są nieracjonalne. Wynika z tego że Dawkins nie może być wzorem dla racjonalisty. Jednak czy może być wzorem dla sceptyka? Np. naukowego który jest przeciwnikiem paranauki?
2. Czytając książkę "Bóg urojony" Dawkins, natknąłem się we wstępie na fragment w którym rozważa zarzuty pod adresem swojej książki:
CYTUJĘ

Kolejny zarzut nieco się z powyższym wiąże _ nazywam go „zarzutem z figuranta”.

Atakuję to, co W religii naj gorsze, a ignoruję to, co w niej najlepsze.

„Zajmuje się pan ohydnymi podżegaczami, maniakami jak Ted Haggard, Jerry Falwell czy Pat Robertson, a nie wyrafinowanymi teologami, Tillichem czy Bonhoefferem, którzy nauczają takiej religii, w jaką ja wierzę.”

Gdyby to taka subtelna i zniuansowana wiara dominowała w świecie, byłby on na pewno o wiele lepszym miejscem, a ja napisałbym zupełnie inną książkę. Ponura prawdajest niestety taka, iż uczciwa i godna szacunku religia to margines; statystycznie rzecz biorąc, można ją pominąć. Dla przeważającej Większości Wiernych na całym świecie religią jest coś bardzo zbliżonego do poglądów prezentowanych przez osobników w rodzaju Robertsona, Falwella, Haggarda albo Osamy bin Ladena lub ajatollaha Chomeiniego. Ci ludzie nie są żadnym folklorem, figurantami ' mają olbrzymie wpływy i nie można ich lekceważyć."
KONIEC CYTATU


Tylko że religia w Polsce ( katolicka czyli dominująca) nie jest wcale zbliżona do niewiadomo kogo, jakichś teleewangelistów czy kogoś. Jest to raczej ten margines, czyli ta " subtelna i zniuansowany wiara". Czy w takim razie skoro w Polsce jest inaczej, to ta książka nie ma sensu bo cała podstawa na której jest ta książka oparta jest obalona?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#121
03-10-2018 22:48
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins

>Wiem, iż wszelkie powtórzenia w przypadku chorobliwej wiary we własną rację nie mają żadnego sensu.
Niby wiesz, ale widać słyszysz głosy i powtarzać musisz. Albo może - jak mówiłem wcześniej - nie jesteś aż tak niedorozwinięty by wierzyć własnym bredniom

Mimo wszystko pierwszy (i choćby jedyny) raz wyjaśnić sensownie zbioru debilnych bzdetów jakie pleciesz jak najęty nie potrafisz i nawet nie próbujesz.

A ile byś nie chachmęcił, powtarzał, wił się jak piskorz, nie zaględzisz faktu, że te różne
wierzący wątpiący
wiara sceptyczna
głęboka
głębsza
poziomy wiary
zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
diagnozowanie wiary u innych
deklarowanie wiary za innych
itp.
itd.
pozostają bełkotem idioty.

I ja cię, mój Sadystyczny Leniuszku rozepnę, żeby się ciebie pozbyć, tylko powiedz wreszcie coś do rzeczy, plis.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#122
04-10-2018 11:20
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
>pozostają bełkotem idioty.

Pełna zgoda, jakbyś Pan tu nie wywijał, to dupa zawsze z tyłu, a Pańskie tu projekcje pozostają bełkotem idioty.

@@@
.

#123
04-10-2018 11:48
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
>>pozostają bełkotem idioty.
>pozostają bełkotem idioty.
Bo kto się przezywa sam się tak nazywa.
Ech, infantylny gamoniu, ciągle nie potrafisz swoich insynuacji powiązać merytorycznie z faktami - moimi wypowiedziami zapisanymi w tym wątku.
Cały czas brniesz w gołosłowne chamstwo.

Ja wskazałem konkretnymi uwagami np. na głupotę twojego bełkotu "mówięniewierzęmówięwierzę", wskazałem konkretnymi uwagami na kociokwik "wierzących wątpiących" i "wiary sceptycznej" połączonych z nienazywaniem wiarą wątpliwości i sceptycyzmu.
Konkretnymi. Rozumiesz takie słowo w ogóle? Kojarzysz jeszcze co to jest fakt?

I faktem jest, że nie potrafisz ująć w spójną, logiczną całość debilnych bzdetów jakie bełkoczesz przez lata:
wierzący wątpiący
wiara sceptyczna
głęboka
głębsza
poziomy wiary
zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
diagnozowanie wiary u innych
deklarowanie wiary za innych
itp.
itd.

Twoich insynuacji, twoich chamskich popisów w tym wątku jest do wyrzygania. Weź może sobie urlop... , bo nie ma tylko żadnych twoich merytorycznych odpowiedzi. Poza, oczywiście, sondażami i cytatami potwierdzającymi moje poglądy. A nie potrafisz pokazać niczego im przeczącego. Pokazać. Nie "wydać gołosłowną opinię", ale "pokazać". To nie jest to samo, mimo twoich urojeń i uzurpacji.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
>pozostają bełkotem idioty.
pozostają bełkotem idioty.
>Bo kto się przezywa sam się tak nazywa.
>Ech, infantylny gamoniu, ciągle nie potrafisz swoich insynuacji powiązać merytorycznie z faktami - moimi wypowiedziami zapisanymi w tym wątku.
>Cały czas brniesz w gołosłowne chamstwo.
>Ja wskazałem konkretnymi uwagami np. na głupotę twojego bełkotu "mówięniewierzęmówięwierzę", wskazałem konkretnymi uwagami na kociokwik "wierzących wątpiących" i "wiary sceptycznej" połączonych z nienazywaniem wiarą wątpliwości i sceptycyzmu.
> Konkretnymi. Rozumiesz takie słowo w ogóle? Kojarzysz jeszcze co to jest fakt?
> I faktem jest, że nie potrafisz ująć w spójną, logiczną całość debilnych bzdetów jakie bełkoczesz przez lata:wierzący wątpiący
>wiara sceptyczna
>głęboka
>głębsza
>poziomy wiary
>zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
>diagnozowanie wiary u innych
>deklarowanie wiary za innych
>itp.
>itd.
>Twoich insynuacji, twoich chamskich popisów w tym wątku jest do wyrzygania. Weź może sobie urlop... , bo nie ma tylko żadnych twoich merytorycznych odpowiedzi. Poza, oczywiście, sondażami i cytatami potwierdzającymi moje poglądy. A nie potrafisz pokazać niczego im przeczącego. Pokazać. Nie "wydać gołosłowną opinię", ale "pokazać". To nie jest to samo, mimo twoich urojeń i uzurpacji.

Ło Boże! I Wielce Szanowny Pan w tą swoją projekcję wierzy? Tak twardo, bez odrobiny wątpliwości, iż coś się Szanownemu Panu popieprzyło? Jakieś wyimki, jakieś wycinki, jakieś tam ecie pecie wyrwane nie wiadomo skąd i podlane szambem obficie, jak to już często bywa u ludzi chorych, wydaje się Panu merytoryczną rozmową?

-------------
Wielce Szanowny Panie podstawą racjonalizmu jest umiejętność czytania ze zrozumieniem i jednak znacznie więcej czytania niż pisania. To, iż po chamsku wyzywa i złośliwie dyskredytuje Pan swojego oponenta nie jest nawet przesłanką dla racjonalisty aby traktować Pana poważniej od człowieka, którego Pan obraża.

Nie istnieją żadne argumenty podważające czyjąś wiarę, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Istnieją różne wiary i różne jej stopnie, ale najbardziej ograniczającą człowieka intelektualnie jest święta wiara we własną racje. To ona prosto prowadzi najpierw do znienawidzenia oponentów, a później całego świata, który ośmiela się mieć inne zdanie. Trolle - a wśród nich i Pan - występujące na tym forum są znakomitym tego przykładem. Przecież do Was zupełnie nic nie dociera na wszelką argumentację jesteście teflonowi i cała Wasza obrona kiepskich argumentów to personalne ataki. Ile razy można takiego trolla zapewniać, iż nikt go nie obrazi ani nikt z niego durnia nie zrobi, gdy nie uczyni tego on sam. Forum to znakomita większość inteligentni czytelnicy potrafiący samodzielnie czytać ze zrozumieniem i samodzielnie dokonywać ocen.

@@@
.

#125
04-10-2018 21:23
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
A teraz skup się, bo spróbuję dotrzeć do twojego zakutego łba korzystając z najlepszych wzorców merytorycznej dyskusji:


Ponadto co wyżej opisałeś to dzięki Bogu nic więcej już ci nie dolega? Przykro mi, ale ja nic z twoimi dolegliwościami zrobić nie mogę. Trzeba zwrócić się do specjalistów. Bardzo starając się jakoś zrozumieć powyższe twoje dosyć mętne wywody doszedłem do wniosku, iż to bezsensowne zajęcie, a jeszcze bardziej bezsensowną byłaby próba dyskusji nad nimi. Ocenę jakości naszych tekstów pozostawiam naszym potencjalnym czytelnikom, będąc przy tym całkowicie przekonanym, iż niezależnie jak to by się bardzo nie starał, to nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.

Nie wiem co miałbym z tego zacietrzewionego ataku na mnie komentować? Przecież inteligencja (a tylko do takiej warto kierować swoje wypowiedzi) potrafi czytać ze zrozumieniem i dokonywać samodzielnych ocen. Zresztą w tym zakresie i to od kilkudziesięciu lat mam stały pogląd, iż nikt z nas nie jest w stanie bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami. Nawet, gdybym bardzo się starał nie zrobię z mądrego dyskutanta idioty. Każdy musi uczynić to sam. Ty bardzo mocno wierzysz i swoją mądrość i we własną rację i dobrze ci z tym, a ja lubię jak ludzie są zadowoleni. Już szczególnie zaś ci, z którymi żadna rozmowa nie jest możliwą.

Oczywiście wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Zacietrzewiony troll jest zawsze przekonanym, iż on ma zawsze rację, gdyż inaczej być nie może. Opowiadać bzdur, a w tym wydumanych przez siebie ocen, to możesz nieskończoną ilość. Internet jest cierpliwym.

Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Wiara głęboka, fundamentalistyczna prowadzi nas także do psychoz skłaniających nawet do podłości i zbrodni. Do zacietrzewionej wrogości wobec innych ludzi wystarcza, iż nie podzielają, z głęboko wierzącym ich wiary, a już do wściekłości doprowadza ich brak argumentów do dyskusji.

Nie można podejmować polemiki z czyimiś stanami wyobraźni, tym bardziej, gdy już próby wyjaśnienia o co delikwentowi chodzi wywołują u nich tylko rosnącą agresję.

Nie jest możliwą dyskusja z niczyją wiarą, a już szczególnie z wiarą dogmatyczną, fundamentalistyczną oraz zacietrzewioną i zupełnie wtórnym jest tu przedmiot wiary, choć wiara we własną rację należy do najgłębszych i najbardziej ogłupiających.

Częstokroć wiara w to, iż ten ktoś czuje się ateistą/racjonalistą opierającym swoje poglądy na nauce, jest bardziej prymitywną od sceptycznej wiary religijnej w jakiś tam świat nadprzyrodzony. Moim zdaniem psychozy religijne obejmują nawet ludzi głęboko wierzących, iż są a, czy nawet antyreligijnymi. Obejmują nawet ludzi głęboko wierzących w to, iż są sceptycznymi racjonalistami. Warto tu też pamiętać o różnych religiach politycznych i ateizmie komunistycznym, które poprzez głęboką wiarę swoich wyznawców uczyniły nie mniej zła od religii ludzi wierzących w Bogów transcendentnych.

"Urojenia to zaburzenia myślenia, czyli przekonanie chorego o istnieniu rzeczy, zjawisk czy wydarzeń wokół niego, które naprawdę nie istnieją. Pewne zdarzenia mogą co prawda mieć miejsce, ale chory nadaje im nieadekwatne znaczenie, nadbudowuje wokół nich chorobowe treści, tzw. system urojeń. Takie fałszywe sądy pacjenta są niekorygowalne; nie daje on sobie wyjaśnić, wytłumaczyć, że to, co myśli, nie ma miejsca w rzeczywistości, nie dzieje się naprawdę. Pacjent jest głęboko przekonany o prawdziwości swoich urojeń, "wierzy w nie", "wie", uważa, że to jego sądy są prawdziwe, a inni albo ich nie dostrzegają, albo wręcz są "przeciwko niemu", chcą z niego "zrobić chorego", kiedy właśnie to on "jest zdrowy". Może nawet takie osoby, które starają się mu pomóc i "tłumaczyć, że on nie ma racji", włączyć w system swoich urojeń, jako biorące udział w "zmowie przeciwko niemu" (np. rodzinę, znajomych, osoby z pracy). Do tego grona trafiają nieraz także, osoby i instytucje, które mogą pacjentowi pomóc profesjonalnie: psychologowie, lekarze psychiatrzy, personel szpitala. Dlatego często bardzo trudno pomóc osobie, która uważa, że z nią jest "wszystko w porządku", że jest zdrowa, a ci, którzy chcą jej pomóc, są przeciwko niej."

" Jak postępować z osobą chorą?

Postarać się być spokojnym, unikać podnoszenia głosu, zagrażających gestów i przede wszystkim nie wdawać się w kłótnie na temat urojeń, bądź halucynacji. Osoba chora nie jest w stanie przyjąć racjonalnych argumentów, próby przekonywania mogą w niej wzbudzić agresję.

Osoby zaburzone to też istoty ludzkie, które zasługują na szacunek. Nie mów przykrych rzeczy, których nie powiedziałbyś osobie zdrowej i nie wysnuwaj fałszywych wniosków ani oskarżeń tylko z powodu choroby."



A teraz kilka oddechów, spacerek , a potem spróbuj ująć w spójną, logiczną całość stek debilnych bzdetów jakie bełkoczesz przez lata:
wierzący wątpiący
wiara sceptyczna
głęboka
głębsza
poziomy wiary
zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
diagnozowanie wiary u innych
deklarowanie wiary za innych
itp.
itd.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
>A teraz skup się, bo spróbuję dotrzeć do twojego zakutego łba korzystając z najlepszych wzorców merytorycznej dyskusji:
>
Ponadto co wyżej opisałeś to dzięki Bogu nic więcej już ci nie dolega? Przykro mi, ale ja nic z twoimi dolegliwościami zrobić nie mogę. Trzeba zwrócić się do specjalistów. Bardzo starając się jakoś zrozumieć powyższe twoje dosyć mętne wywody doszedłem do wniosku, iż to bezsensowne zajęcie, a jeszcze bardziej bezsensowną byłaby próba dyskusji nad nimi. Ocenę jakości naszych tekstów pozostawiam naszym potencjalnym czytelnikom, będąc przy tym całkowicie przekonanym, iż niezależnie jak to by się bardzo nie starał, to nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.

>Nie wiem co miałbym z tego zacietrzewionego ataku na mnie komentować? Przecież inteligencja (a tylko do takiej warto kierować swoje wypowiedzi) potrafi czytać ze zrozumieniem i dokonywać samodzielnych ocen. Zresztą w tym zakresie i to od kilkudziesięciu lat mam stały pogląd, iż nikt z nas nie jest w stanie bardziej skompromitować, niż uczynimy to sami. Nawet, gdybym bardzo się starał nie zrobię z mądrego dyskutanta idioty. Każdy musi uczynić to sam. Ty bardzo mocno wierzysz i swoją mądrość i we własną rację i dobrze ci z tym, a ja lubię jak ludzie są zadowoleni. Już szczególnie zaś ci, z którymi żadna rozmowa nie jest możliwą.
>Oczywiście wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Zacietrzewiony troll jest zawsze przekonanym, iż on ma zawsze rację, gdyż inaczej być nie może. Opowiadać bzdur, a w tym wydumanych przez siebie ocen, to możesz nieskończoną ilość. Internet jest cierpliwym.
>Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Wiara głęboka, fundamentalistyczna prowadzi nas także do psychoz skłaniających nawet do podłości i zbrodni. Do zacietrzewionej wrogości wobec innych ludzi wystarcza, iż nie podzielają, z głęboko wierzącym ich wiary, a już do wściekłości doprowadza ich brak argumentów do dyskusji.
>Nie można podejmować polemiki z czyimiś stanami wyobraźni, tym bardziej, gdy już próby wyjaśnienia o co delikwentowi chodzi wywołują u nich tylko rosnącą agresję.
>Nie jest możliwą dyskusja z niczyją wiarą, a już szczególnie z wiarą dogmatyczną, fundamentalistyczną oraz zacietrzewioną i zupełnie wtórnym jest tu przedmiot wiary, choć wiara we własną rację należy do najgłębszych i najbardziej ogłupiających.
>Częstokroć wiara w to, iż ten ktoś czuje się ateistą/racjonalistą opierającym swoje poglądy na nauce, jest bardziej prymitywną od sceptycznej wiary religijnej w jakiś tam świat nadprzyrodzony. Moim zdaniem psychozy religijne obejmują nawet ludzi głęboko wierzących, iż są a, czy nawet antyreligijnymi. Obejmują nawet ludzi głęboko wierzących w to, iż są sceptycznymi racjonalistami. Warto tu też pamiętać o różnych religiach politycznych i ateizmie komunistycznym, które poprzez głęboką wiarę swoich wyznawców uczyniły nie mniej zła od religii ludzi wierzących w Bogów transcendentnych.
>"Urojenia to zaburzenia myślenia, czyli przekonanie chorego o istnieniu rzeczy, zjawisk czy wydarzeń wokół niego, które naprawdę nie istnieją. Pewne zdarzenia mogą co prawda mieć miejsce, ale chory nadaje im nieadekwatne znaczenie, nadbudowuje wokół nich chorobowe treści, tzw. system urojeń. Takie fałszywe sądy pacjenta są niekorygowalne; nie daje on sobie wyjaśnić, wytłumaczyć, że to, co myśli, nie ma miejsca w rzeczywistości, nie dzieje się naprawdę. Pacjent jest głęboko przekonany o prawdziwości swoich urojeń, "wierzy w nie", "wie", uważa, że to jego sądy są prawdziwe, a inni albo ich nie dostrzegają, albo wręcz są "przeciwko niemu", chcą z niego "zrobić chorego", kiedy właśnie to on "jest zdrowy". Może nawet takie osoby, które starają się mu pomóc i "tłumaczyć, że on nie ma racji", włączyć w system swoich urojeń, jako biorące udział w "zmowie przeciwko niemu" (np. rodzinę, znajomych, osoby z pracy). Do tego grona trafiają nieraz także, osoby i instytucje, które mogą pacjentowi pomóc profesjonalnie: psychologowie, lekarze psychiatrzy, personel szpitala. Dlatego często bardzo trudno pomóc osobie, która uważa, że z nią jest "wszystko w porządku", że jest zdrowa, a ci, którzy chcą jej pomóc, są przeciwko niej."
>" Jak postępować z osobą chorą?Postarać się być spokojnym, unikać podnoszenia głosu, zagrażających gestów i przede wszystkim nie wdawać się w kłótnie na temat urojeń, bądź halucynacji. Osoba chora nie jest w stanie przyjąć racjonalnych argumentów, próby przekonywania mogą w niej wzbudzić agresję.
>Osoby zaburzone to też istoty ludzkie, które zasługują na szacunek. Nie mów przykrych rzeczy, których nie powiedziałbyś osobie zdrowej i nie wysnuwaj fałszywych wniosków ani oskarżeń tylko z powodu choroby."
>
A teraz kilka oddechów, spacerek , a potem spróbuj ująć w spójną, logiczną całość stek debilnych bzdetów jakie bełkoczesz przez lata:wierzący wątpiący

>wiara sceptyczna
>głęboka
>głębsza
>poziomy wiary
>zaślepienie całkowite (a może częściowe?)
>diagnozowanie wiary u innych
>deklarowanie wiary za innych
>itp.
>itd.
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.


Bez obaw. Ja założyłem już dawno blokadę jego wypowiedzi. Tak więc ich "nie widzę". Głupie to rozwiązanie na tym forum, ale innych możliwości nie mam. Bogusławski dawno już mi "podpadł". Nie rozumiałem wielokrotnie jego wypowiedzi i uznałem, że trudno z nim dyskutować o jego błędach w rozumowaniu, więc się odciąłem.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#127
05-10-2018 10:25
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi Wenancjusz

>Bez obaw. Ja założyłem już dawno blokadę jego wypowiedzi. Tak więc ich "nie widzę". Głupie to rozwiązanie na tym forum, ale innych możliwości nie mam.

@ @ @

Nie czytam, nie słucham i się nie wypowiadam, ale nienawiść za utarcie nosa mocno w sercu trzymam.

>Bogusławski dawno już mi "podpadł". Nie rozumiałem wielokrotnie jego wypowiedzi i uznałem, że trudno z nim dyskutować o jego błędach w rozumowaniu, więc się odciąłem.

Zastawiałem się kto taki zacietrzewiony bełkot mógł tu popierać, choć zaciętych wrogów na forum racjonalisty narobiłem sobie co najmniej kilkunastu. www.racjon(*)m.php/s,772016/z,0/d,1#w772183 Jakiś tam promil wśród forumowiczów i jakiś tam procent wśród oponentów. Raczej zdziwionym byłem, iż tak wielu czytelników rozumie i podziela moje poglądy, czyli w mojej subiektywnej ocenie durni tu tak mało, a samodzielnie myślącej inteligencji* aż tak dużo.

Dużo zdrowia Panom życzę.

---------------
* Pomylić się można. Kiedyś tam pana Astrotaurusa też do takiej inteligencji zaliczałem:
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217
Ale coś mu się zmieniło, czy odbiło i wylazło szydło z worka.

@@@

.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
>A teraz skup się, bo spróbuję dotrzeć do twojego zakutego łba korzystając z najlepszych wzorców merytorycznej dyskusji:

Warto to spróbować rozebrać i zobaczyć, iż te "wzorce" to są po prostu moje wypowiedzi żywcem (jakieś drobne zmiany tam są. Na przykład forma zwracania się do rozmówcy) tu przez Pana przeniesione. Nie chce mi się dokładnie sprawdzać, ale chyba wszystkie i bez większych zmian? Czyli powinny być zielonym kolorem zaznaczone.

>A teraz kilka oddechów, spacerek , a potem spróbuj ująć w spójną, logiczną całość stek debilnych bzdetów jakie bełkoczesz przez lata: (...)

I pod tym parę wydłubanych nie wiadomo skąd słów i zwrotów. Dla normalnych ludzi słowa mają znaczenie w kontekście zdań, a nawet całych myśli, w których zostały użyte. Ludzi chorych może drażnić jakieś pojedyncze słowo, któremu potrafią przypisywać tylko sobie zrozumiałe znaczenie.

=======================
Współczuję! Strasznie Pan tu w piętkę goni i nic sensownego napisać nie potrafi. Daj Pan sobie spokój ze sprawami, które przekraczają Pańskie możliwości zrozumienia. Powtórzę tu jeszcze raz oczywistą dla mnie prawdę, iż rozmowach nikt z nikogo idioty nie zrobi, każdy musi uczynić to sam. Na dłuższą metę pyskówka "strzyżono - golono" jest żenująco nudną.

Otaczająca nas rzeczywistość, a w tym treść i sens moich wypowiedzi, bardzo różni się od Pańskich projekcji i ja nic z tym zrobić nie mogę. Nie jestem od tych spraw specjalistą.

Dużo zdrowia Panu życzę.

@@@
.

astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi Wenancjusz

>Bez obaw.
Na pewno nie obawiam się, że wyjaśni coś ze swojego bełkotu.
Na pewno daję mu szansę zrozumienia jak bardzo błądzi. I na pewno nie widzę sensownego powodu by jakiś bełkotliwy bufon wycierał sobie mną swoja chamską mordę, bo tak mu się widzi.

>Głupie to rozwiązanie na tym forum, ale innych możliwości nie mam.
Niestety, w to forum nie są wmontowane żadne mechanizmy zmuszające do odpowiedzialności za słowo. Trolle mają tu używanie jak wszędzie.

>Bogusławski dawno już mi "podpadł". Nie rozumiałem wielokrotnie jego wypowiedzi i uznałem, że trudno z nim dyskutować o jego błędach w rozumowaniu, więc się odciąłem.
Wspominałem tu, w tym wątku, że pamiętam jakieś starcie z Bogusławskim na samym początku mojego tu pisania. Zerknąłem do historii i znalazłem wątek O poglądach i przekonaniach, gdzie imć A.B. w trakcie rozmowy wkleił definicję:
"Przekonanie to każde bezprawne, oparte wyłącznie na bezkrytycznej wierze w słowa autorytetu,(....) twierdzenie (...)"
Na krytykę tej definicji, stawiającej przekonanie w absurdalnym, a parszywym świetle, odrzekł, że to nie jego definicja, on se ją wkleił, bo mu się spodobała! Mój Słodziak!
Tyle że wtedy jeszcze umiał przymknąć jadaczkę i nawet dostrzec później moją sprawność myślenia. Dzisiaj już chyba zidiociał bezpowrotnie....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#130
05-10-2018 19:14
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins

>Warto to spróbować rozebrać i zobaczyć, iż te "wzorce" to są po prostu moje wypowiedzi żywcem (jakieś drobne zmiany tam są. Na przykład forma zwracania się do rozmówcy) tu przez Pana przeniesione.
Ale bystrzacha z tego mądlego Andzejka, no, no...!

>Czyli powinny być zielonym kolorem zaznaczone.
Powinny? Bo ty takie powinności wyznaczasz?
Do tego twojego bełkotu odnosiłem się wcześniej. Jak do ściany. Pewnie nie pamiętasz...
Tutaj nie zamierzałem cię cytować, ale chciałem dać ci posmakować sterty debilnego bełkotu, pustosłowia, chamskich insynuacji bez cienia nawiązania do wypowiedzi oponenta. Żebyś poczuł choć cień atrakcji jakie mam ja czytając twoje posty. Cień jedynie, bo do twojego zachowania w tym wątku akurat te szkaradne słowa pasują jak ulał, co wskazywałem rzeczowo wielokrotnie.
I na tyle, na ile znam się na durniach, coś tam zauważyłeś. Dobra psu i mucha.

>I pod tym parę wydłubanych nie wiadomo skąd słów i zwrotów.
Ależ wiadomo, wiadomo, mój dobry Bogusławski! Z twojego bełkotu powtarzanego bezrozumnie, a z pychą przez lata. Znikąd indziej.

>Dla normalnych ludzi słowa mają znaczenie w kontekście zdań, a nawet całych myśli, w których zostały użyte. Ludzi chorych może drażnić jakieś pojedyncze słowo, któremu potrafią przypisywać tylko sobie zrozumiałe znaczenie.
Przypominam, że nie jesteś tu autorytetem, autoryzowanym diagnostą, instytucją orzekającą. Ponadto nie masz żadnych legitymacji do wypowiadania się w imieniu normalnych ludzi, jeno w imieniu jednego nienormalnego - siebie.
A ty nie jesteś w stanie rzeczowo wyjaśnić sensowności stosowania przez siebie zmasowanego bełkotu, nawet w kontekstach zdań czy myśli. Zwłaszcza nie jesteś w stanie wyjaśnić uzurpowanych kompetencji do diagnozowania wiary u innych, deklarowania wiary za innych, rozróżniania jej i stopniowania w jakikolwiek sensowny sposób.

>Raczej zdziwionym byłem, iż tak wielu czytelników rozumie i podziela moje poglądy, czyli w mojej subiektywnej ocenie durni tu tak mało, a samodzielnie myślącej inteligencji* aż tak dużo.
Tyle że jakoś samodzielnie myślącej inteligencji popierającej twoje poglądy w tym wątku nie widać. Ale ok, tak wymyślasz te swoje plebiscyty czerpiąc z wymysłów satysfakcję, to może byś wskazał choć jedną sztukę z tego licznego zbioru. Jedną sztukę co by orzekła "Bogusławski w tym wątku jest wzorcem rzeczowej, uczciwej dyskusji". Orzekła to jedynie, bo o rozumnej argumentacji na rzecz twojego bełkotu mowy być nie może.
Sami się inteligentni fani nie garną do ujawniania, może ty pokażesz z jednego. Byłoby antropologicznie interesujące zobaczyć jeszcze większego idiotę, niż ty.
Większego, bo ty masz coś jednak tu do ugrania. G...niane stawki, ale często pożądane przez wielu, więc jakoś po ludzku zrozumiałe: możesz ocalić swoje pieniackie ambicje, swój kołtuński honor i nie przyznać się, nie ustąpić, nie poddać, choć nie masz rzeczowego nic do powiedzenia.
Ale zobaczyć kogoś kto palnie taką brednię tylko dla przyjemności lizania twojego tyłka... ho, ho!
A mnie to rybka, miałbym dwóch do pokazywania po jarmarkach.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#131
06-10-2018 10:29
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
>Ale bystrzacha z tego mądlego Andzejka, no, no...!
>Powinny? Bo ty takie powinności wyznaczasz?
>Do tego twojego bełkotu odnosiłem się wcześniej. Jak do ściany. Pewnie nie pamiętasz...
>Tutaj nie zamierzałem cię cytować, ale chciałem dać ci posmakować sterty debilnego bełkotu, pustosłowia, chamskich insynuacji bez cienia nawiązania do wypowiedzi oponenta. Żebyś poczuł choć cień atrakcji jakie mam ja czytając twoje posty. Cień jedynie, bo do twojego zachowania w tym wątku akurat te szkaradne słowa pasują jak ulał, co wskazywałem rzeczowo wielokrotnie.
>I na tyle, na ile znam się na durniach, coś tam zauważyłeś. Dobra psu i mucha.
>Ależ wiadomo, wiadomo, mój dobry Bogusławski! Z twojego bełkotu powtarzanego bezrozumnie, a z pychą przez lata. Znikąd indziej.
>Przypominam, że nie jesteś tu autorytetem, autoryzowanym diagnostą, instytucją orzekającą. Ponadto nie masz żadnych legitymacji do wypowiadania się w imieniu normalnych ludzi, jeno w imieniu jednego nienormalnego - siebie.
>A ty nie jesteś w stanie rzeczowo wyjaśnić sensowności stosowania przez siebie zmasowanego bełkotu, nawet w kontekstach zdań czy myśli. Zwłaszcza nie jesteś w stanie wyjaśnić uzurpowanych kompetencji do diagnozowania wiary u innych, deklarowania wiary za innych, rozróżniania jej i stopniowania w jakikolwiek sensowny sposób.
>Tyle że jakoś samodzielnie myślącej inteligencji popierającej twoje poglądy w tym wątku nie widać. Ale ok, tak wymyślasz te swoje plebiscyty czerpiąc z wymysłów satysfakcję, to może byś wskazał choć jedną sztukę z tego licznego zbioru. Jedną sztukę co by orzekła "Bogusławski w tym wątku jest wzorcem rzeczowej, uczciwej dyskusji". Orzekła to jedynie, bo o rozumnej argumentacji na rzecz twojego bełkotu mowy być nie może.
>Sami się inteligentni fani nie garną do ujawniania, może ty pokażesz z jednego. Byłoby antropologicznie interesujące zobaczyć jeszcze większego idiotę, niż ty.
>Większego, bo ty masz coś jednak tu do ugrania. G...niane stawki, ale często pożądane przez wielu, więc jakoś po ludzku zrozumiałe: możesz ocalić swoje pieniackie ambicje, swój kołtuński honor i nie przyznać się, nie ustąpić, nie poddać, choć nie masz rzeczowego nic do powiedzenia.
>Ale zobaczyć kogoś kto palnie taką brednię tylko dla przyjemności lizania twojego tyłka... ho, ho!
>A mnie to rybka, miałbym dwóch do pokazywania po jarmarkach.

Czy osobie, nawet tylko średnio rozgarniętej, potrzebny jest tu jeszcze jakikolwiek komentarz? Czy można lepiej zaprezentować swój poziom intelektualny i kulturalny oraz mentalność i stan zdrowotny niż uczynił to autor powyższego posta i kilkunastu poprzednich? Jakoś w to wątpię? Pan Astrotaurus zrobił to tu znakomicie. Nie mam nic tu do dodania.

@@@
.

#132
06-10-2018 10:42
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins

>Nie mam nic tu do dodania.
A już w żadnej mierze nie masz do dodania jakiegokolwiek racjonalnego wyjaśnienia swojego debilnego bredzenia o wiarach głębszych, sceptycznych, poziomych, diagnozowanych u innych itp., itd
Choćby nawet w kontekście zdań i myśli. Albo po lekturze literatury przedmiotu, czy co tam jeszcze z maskującego bełkotu potrafisz z siebie wydalić.

I ciągle chętnie zobaczę na deser idiotę, który łyka bez popitki twoje wykręty.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus

>Wspominałem tu, w tym wątku, że pamiętam jakieś starcie z Bogusławskim na samym początku mojego tu pisania. Zerknąłem do historii i znalazłem wątek O poglądach i przekonaniach, gdzie imć A.B. w trakcie rozmowy wkleił definicję:
>"Przekonanie to każde bezprawne, oparte wyłącznie na bezkrytycznej wierze w słowa autorytetu,(....) twierdzenie (...)"
>Na krytykę tej definicji, stawiającej przekonanie w absurdalnym, a parszywym świetle, odrzekł, że to nie jego definicja, on se ją wkleił, bo mu się spodobała! Mój Słodziak!
>Tyle że wtedy jeszcze umiał przymknąć jadaczkę i nawet dostrzec później moją sprawność myślenia. Dzisiaj już chyba zidiociał bezpowrotnie....

Tak, bardzo dobry przykład, iż u Szanownego Pana dawno to już było, tyle tylko, iż teraz mocno się pogłębiło:

www.racjon(*)m.php/s,391370/z,0/d,1#w392274

>Ogólnie nie rozumiem czemu ma służyć ta dyskusja poza wyważaniem otwartych drzwi do lasu...>Komu na tym zależy i kto za tym stoi, by wymyślać nowe definicje dla pojęć, które są całkiem dobrze zdefiniowane i zasadnie w komunikacji zakorzenione? (muszę zapytać Macierewicza).
>Pełna zgoda! Tak jest w istocie.
>A tu nie ma zgody.
>Wyglądałoby na to, że jedynym warunkiem/parametrem zmiany poglądów jest prawdziwość podstaw, czyli wszyscy musieliby mieć jednakowe poglądy, bo ... - polecam lekturę mojej sygnaturki.
>A pospolitość skrzeczy: gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania, więc ta sekwencja poprawiona otrzymuje brzmienie: "Każdy pogląd może ulegać zmianie w zależności od subiektywnej opinii na temat prawdziwości podstaw, na których się opiera."
>A to cuchnie z daleka jakąś agitką.
>Przekonanie to jest pogląd. Gdzieś w okolicach pewności, a nawet z nią włącznie.
>Może być oparty na wierze (wtedy wyłącznie pewność), albo na: niepełnych danych, na zaufaniu do autorytetu, na wykalkulowanym ryzyku etc. No i, oczywiście, może być pewnością uzasadnioną tak, że lepiej się nie da i nie trzeba uzasadniać.
>Gdzieżby podziało się choćby przekonywanie (w dyskusji czy badaniach) , gdyby przekonanie miało być jednoznacznie bezprawnym twierdzeniem?
>I to jakieś takie zamordystyczne: bezprawnym!
>A gdzie wolność słowa, wolność wyznania...? (przypominam moja sygnaturkę)

www.racjon(*)m.php/s,391370/z,0/d,1#w392530
www.racjon(*)m.php/s,391370/z,0/d,1#w392657

@@@
.

astrotaurus (12445 punktów)Odp: Dawkins
Nie rżnij głupa (ciągle chętnie zobaczę idiotę, który łyka twoje wykręty), trollu. Powiedziałem już w tym wątku, że nie będą za tobą skakał po zagonach w trytm twojej umysłowej sraczki. Powiedziałem też, że mogę z tobą omówić cokolwiek, ale na razie ciągle jesteśmy przy twoim bredzeniu o wiarach przeróżnych i nie potrafisz tego w sposób racjonalny złożyć w sensowną całość.
W kontekście zdań czy myśli, a nawet po lekturze literatury przedmiotu! Jakże by inaczej!
Choć mnie to wisi czy bierzesz swoje wypowiedzi z głowy czy z dupy, bylebyś za nie odpowiadał. A ty nie potrafisz. Bełkoczesz, chachmęcisz, wijesz sie jak piskorz, a wyjaśnienia bełkotu, o jakie proszę od tygodni, jak nie było, tak nie ma i nie będzie, amen.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Dawkins
W odpowiedzi astrotaurus
.
> Powiedziałem też, że mogę z tobą omówić cokolwiek,

Wielce Szanowny Pan powiedział tu bardzo dużo i złożył tu ogrom deklaracji. Tak Pan może bardzo wiele! To ja nie jestem w stanie przeprowadzić z Panem żadnej satysfakcjonującej kogokolwiek - poza Panem, no może też i kilkoma innymi przypadkami - rozmowy. W mojej ocenie taka rozmowa, choćby tylko odrobinę merytoryczna w jakimś temacie jest zupełnie niemożliwą. Pan wymaga do rozmowy specjalisty w dziedzinach, w których ja posiadam tylko wiedzę ogólną.

Dużo zdrowia Panu życzę.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365