Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-04-2026 19:40niewidzialny latarnik (204 punktów)Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
Ocena 3 na 3


Nowo wybrani przez Sejm sędziowie TK dzisiaj po raz drugi udali się do budynku TK, żeby rozpocząć swoją pracę. Zostali dowiezieni busem w asyście policji i to policjant musiał najpierw negocjować kwestię wpuszczenia sędziów do budynku ze strażnikami. W końcu bus zajechał na teren trybunału i sędziowie weszli do budynku. Prezes TK odmawia jednak przydzielenia im biur i obowiązków, bo prezydent odmawia wykonania swoich ustawowych obowiązków, żeby pisowscy nominaci w TK wprowadzeni tam bezprawnie za poprzedniej władzy zachowali jak najdłużej w nim większość i Jarosław Kaczyński mógł mieć nad nim kontrolę. Prezydent nie wykonał swoich obowiązków, ale prezes TK, Bogdan Święczkowski, uznaje, że to tych sędziów należy ukarać i nie dopuszczać do pracy. Ciekawe co by zrobił, gdyby sytuacja była odwrotna i to od sędziów TK wybranych przez pisowską większość (gdyby taka była) prezydent nie przyjął ślubowania? Nie ulega żadnym wątpliwościom, że wtedy wiedzieliby jak to poprawnie zinterpetować.

Tak czy owak, co to za kraj, w którym sędziowie TK są doprowadzani do pracy w asyście policji? Czy my jesteśmy jeszcze w Europie, czy już jesteśmy jakąś odległą azjatycką prowincją, albo jakąś afrykańską bananową republiką, w której władzę sprawuje ten, kto kupi więcej najemników z bronią? Jak to świadczy o nas jako o społeczeństwie? Czy to świadczy o naszej dojrzałości? Mądrości? Czy po prostu o tym, że nie dojrzeliśmy do demokracji i nie tylko demokracji, ale w ogóle do wolności, niepodległości, suwerenności, skoro ruska propaganda poprzez tylko z nazwy polskie media kieruje naszym życiem polityczym i społecznym paraliżując funkcjonowanie państwowych instytucji?

To wszystko można określić tyko jednym słowem: anarchia (jakież to polskie od czasu tzw. demokracji szlacheckiej, która doprowadziła kraj do upadku i rozbiorów, i do czego prowadzi znowu). To jest to w czym aktualnie tkwimy, ale czego eskalacja nam tak naprawdę dopiero grozi. Przecież jak oddamy władzę znowu w ręce tych ludzi, którym ją właśnie dlatego odebraliśmy ostatnio... czym innym to się będzie mogło jedynie skończyć? Na szczęście poparcie dla nich już nie wróci do stanu, w którym będą mogli rządzić samodzielnie, co nie znaczy, że niebezpieczeństwa już nie ma, bo ich potencjalni koalicjanci z tej samej strony politycznej nie są wcale lepsi pod innymi względami. Jak te dwie antydemokratyczne, antyeuropejskie, świadomie lub nie prorosyjskie opcje zejdą się u władzy... do czego to może dobrego doprowadzić? Dalszego konfliktowania nas z UE, stopniowego wyprowadzania z tej organizacji na rzecz czego? Czy poza UE/bez UE będziemy mieli większy wpływ... na naszych sąsiadów? Czy będziemy mieli większe możliwości gospodarcze i potencjał? Rozejrzyjmy się dookoła siebie i oceńmy obiektywnie, z której strony naszej granicy i dlaczego są bogatsze, bardziej wolne i demokratyczne społeczeństwa? Po zachodniej, czy wschodniej jej stronie? Na północ, czy na południe? I zastanówmy się gdzie chcemy być przez następne 10, 20 lat, bo w takim trybie dłużej nie pociągniemy jako niepodległy, suwerenny kraj. O to toczy się teraz gra i zaczynamy ją przegrywać, skoro jedni łamią ostentacyjnie prawo i Konstytucję, a karani są za to ci, którzy chcą jej bronić. A kto wygrywa? Posłuchajcie ich komunikatów, z jakim zadowoleniem po tamtej stronie, na Kremlu, w Budapeszcie (miejmy nadzieję, że w tym drugim miejscu już wkrótce to się zmieni) przyjmują działania Nawrockiego, PiS, Konfederacji i tej całej antyunijnej braci, która zamienia nasz kraj i rzeczywistość w sen wariata. Bo tylko w takim śnie sędziowie TK muszą być doprowadzani do pracy w asyście policji.

Śnijcie tak dalej, Polacy. Tylko nie narzekajcie jak się znowu przebudzicie z ręką w nocniku. A może myślicie, że już się przebudziliście i dlatego to wszystko? Nie, jeszcze nie. To was dopiero czeka, bo przez ostatnie trzy dekady byliście dopieszczani i hołubieni przez UE, sąsiadów. Dopiero teraz to się może zmienić i sami robicie wszystko, żeby tak się stało.

www.youtub(*)st=RDzj_58Pet1qA&start_radio=1

www.onet.p(*)li-do-budynku/gjf9wvl,79cfc278
...
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54911 punktów)
Jest jedno, proste rozwiązanie kryzysu TK

Wszyscy sędziowie podają się do dymisji, a Sejm wybiera prawników o uznanym naukowym i prawniczym dorobku

Na to niestety trzeba :
1 nie gównopolityków ale poważnych mężów stanu w obydwu politycznych opcjach
2 PRAWA, które jest napisane tak, żeby nikt nie mógł go interpretować

Ustanowiony organ wybiera sędziów TK zgodnie ze ściśle pisaną procedurą
wybrani zgodnie procedurą - prezydent przyjmuje ślubowanie - są sędziami
wybrani niezgodnie procedurą - prezydent nie przyjmuje ślubowania - nie są sędziami

Prezydent nie spełnił obowiązków - każdy kapral zgodnie z przysięgą ma obowiązek go zastrzelić
Sejm wybrał niezgodnie z procedurą - prezydent rozwiązuje Sejm
Prezydent nie rozwiązał Sejmu za wybór niezgodny z procedurą - każdy kapral zgodnie z przysięgą ma obowiązek go zastrzelić

Mimo wszystko zamiast kaprala wolałbym mężów stany, którzy nad własne pieluchy przedkładają interes Pastwa.

Może mój sąsiad się nada. Właśnie skończył roczek



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
.
>Jest jedno, proste rozwiązanie kryzysu TK
>Wszyscy sędziowie podają się do dymisji, a Sejm wybiera prawników o uznanym naukowym i prawniczym dorobku
>Na to niestety trzeba :
>1 nie gównopolityków ale poważnych mężów stanu w obydwu politycznych opcjach

Panie Hanku, zaręczam Panu, iż proste rozwiązania dotyczące społecznych kwestii istnieją tylko dla prostaków. Najprostsze z możliwych rozwiązań realizuje Żurek i Czarzasty przy wsparciu koalicji. To żadni "gównopolitycy" na wzór Hołowni tylko politycy bardzo poważni. Tylko "gównopolitycy" zgodziliby się na taką opcję "wszyscy sędziowie podają się do dymisji".

------------------------------------
>2 PRAWA, które jest napisane tak, żeby nikt nie mógł go interpretować
-
Opisałem sytuację najprostszym z możliwych języków. No i co i przyjmie to ktokolwiek, gdy jest to sprzeczne z jego wiarą?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

Aby interpretować prawo trzeba go znać, ja zapoznając się z wypowiedziami wielu utytułowanych prawników widzę, iż są one na poziomie Kużmiuka pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kuźmiuk
www.instagram.com/reel/DW6IcxSlCEN/

To poważny PiS-owski polityk i to on decyduje co mają mówić pisowskie tęgie profesory.
.
szarley (54911 punktów)
>>Jest jedno, proste rozwiązanie kryzysu TK
>>Wszyscy sędziowie podają się do dymisji, a Sejm wybiera prawników o uznanym naukowym i prawniczym dorobku
>>Na to niestety trzeba :
>>1 nie gównopolityków ale poważnych mężów stanu w obydwu politycznych opcjach
>Panie Hanku, zaręczam Panu, iż proste rozwiązania dotyczące społecznych kwestii istnieją tylko dla prostaków.

Ależ oczywiście, może Pan traktować mój wpis jako retoryczną figurę
Niemniej, gdyby sędziowie TK byli choć odrobinę państwowcami, takie rozwiązanie sami by zaproponowali.

>Najprostsze z możliwych rozwiązań realizuje Żurek i Czarzasty przy wsparciu koalicji.
Nie jestem prawnikiem, nie muszę się też interesować polskim Trybunałem, ale w radiu słyszałem że były jakieś proceduralne uchybienia w wyborze tych nowych sędziów

Pierwszy bałagan zaczął się już dobrych kilka lat temu, kiedy zaprzysiężenia sędziów odmówił Duda i potem nawet TVN używała zbitki słownej "poprawnie wybrani sędziowie" skoro jak widać byli też wybrani niepoprawnie.

>>2 PRAWA, które jest napisane tak, żeby nikt nie mógł go interpretować

>Opisałem sytuację najprostszym z możliwych języków. No i co i przyjmie to ktokolwiek, gdy jest to sprzeczne z jego wiarą?

Jeśli istnieje jakakolwiek wątpliwość co do poprawności procedury, to ktoś tę wątpliwość sprowokował

Jeśli prawo wymaga ogłoszenia listy kandydatów w terminie x to to należy ogłosić w terminie x.
Jeśli ktoś ogłosił w terminie y to wybór można kwestionować i jest pat
Jeśli ktoś ogłosił w terminie y to znaczy, że jest daleki od prawa i uczciwości i ma na celu tylko interes własny lub partyjny

Należy takie prawa tworzyć i tak ich przestrzegać, żeby nie dawać pola wątpliwościom

Co teraz dalej?
4 sędziów legalnie wybranych, zaprzysiężonych z wątpliwościami będzie orzekać czy nie?
Ich orzeczenia będą respektowane czy nie?

Zrobił się prawny chlew. Mniejsze znaczeni ma kto go sprowokował. większe jak z niego wyjść, żeby za dwa pokolenia (!) było w Polsce Prawo.

Można mieć rację ale w polityce trzeba też patrzeć na skutki Skoro Tusk z Czarzastym wypchnęli PiS do władzy i wygrali też Navrockiemu ostatnie wybory, to mają tak postępować, jakby wiedzieli że w Pałacu namiestnikowskim siedzi namiestnik Nawrocki.

Znów porównam to do tego co było 100 i więcej lat temu
Polacy mieli prawo do niepodległości, ALE JEJ NIE MIELI, więc zamiast obrażać się na świat szli na kompromisy z cesarzami, zapisując się na służby w ich armiach. Poradzili się dogadać z wrogami niepodległości! dziś żrą się między sobą o stołki.

>Aby interpretować prawo trzeba go znać, ja zapoznając się z wypowiedziami wielu utytułowanych prawników widzę, iż są one na poziomie Kużmiuka

Trzeba zacząć od tego że prawo jest potrzebne tylko tam, gdzie zawodzi kultura
Czasem zamiast prawa wystarczy uczciwość i przyzwoitość

Jakie prawo obowiązywało w Polsce w 1918?
Był ruch lewo- czy prawostronny?

W tamtych warunkach ze zlepku kilku państw tworzono państwo i prawo, ale wtedy ci, którzy organizowali państwo, nie tracąc z oczu interesów swoich środowisk, za priorytet przyjmowali interes Państwa

w 1989 w Polsce powołano rząd Mazowieckiego z udziałem ministrów z PZPR. Tego wymagał interes Państwa

Dziś kundle gryzą się o kość w d.pie mając nie tylko prawa ale też zwykłą przyzwoitość, przykro mi, tak to wygląda z zewnątrz. Pośmiech na oczach Europy, a Hannibal u wrót

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-04-2026 11:32 
 Ocena 1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>1 nie gównopolityków ale poważnych mężów stanu w obydwu politycznych opcjach
-
Panie Hanku, zaręczam Panu, iż proste rozwiązania dotyczące społecznych kwestii istnieją tylko dla prostaków.

>Ależ oczywiście, może Pan traktować mój wpis jako retoryczną figurę
>Niemniej, gdyby sędziowie TK byli choć odrobinę państwowcami, takie rozwiązanie sami by zaproponowali.
-
No dobra, tak po nazwisku, którzy to propaństwowy, a nie propisowscy?

Wybrani przez PiS sędziowie Trybunału Konstytucyjnego:

Bogdan Święczkowski wcześniej wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS i Prokurator Krajowy, prawa ręka prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro
Bartłomiej Sochański
Andrzej Zielonacki
Stanisław Piotrowicz
Wojciech Sych
Jakub Stelina
Rafał Wojciechowski
-
wiadomosci(*)askakujacy-wniosek-pis/f1jekg6

-
>Nie jestem prawnikiem, nie muszę się też interesować polskim Trybunałem, ale w radiu słyszałem że były jakieś proceduralne uchybienia w wyborze tych nowych sędziów
-
Ja też nie. Mam za sobą tylko dwa i pół roku prawa, a później na naukach politycznych jakieś prawo na każdym roku prawo było wykładane. Ponadto najbardziej sobie cenię samouctwo i rozumienia prawa przez całe życie się uczyłem. Czy coś zrozumiałem to do konkretnej mojej tu wypowiedzi Pana odesłałem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

Przeczytał Pan?
.
11-04-2026 14:11 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>No dobra, tak po nazwisku, którzy to propaństwowy, a nie propisowscy?

Pan wie, którzy są proPiSowscy
Ja NIE WIDZĘ propaństwowców.
Nie widzę w TK nikogo, kto wyżej ceniłby interes Państwa, niż własny i własnej partii

>>Nie jestem prawnikiem, nie muszę się też interesować polskim Trybunałem, ale w radiu słyszałem że były jakieś proceduralne uchybienia w wyborze tych nowych sędziów

>Ja też nie. Mam za sobą tylko dwa i pół roku prawa, a później na naukach politycznych jakieś prawo na każdym roku prawo było wykładane. Ponadto najbardziej sobie cenię samouctwo i rozumienia prawa przez całe życie się uczyłem. Czy coś zrozumiałem to do konkretnej mojej tu wypowiedzi Pana odesłałem.

I może Pan mi powie, BO NIE WIEM, czy ci sędziowie zostali wybrani zgodnie z procedurami, czy też procedury zostały nagięte jak twierdzi RMF?

ja po prostu tego nie wiem, ale jeśli RMF miał rację to zajedno Tusk, Czarzasty, Nawrocki, Kaczyński są ZDRAJCAMI NA USŁUGACH PUTINA bo każdy z nich bierze udział w demolowaniu państwa.

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984
>Przeczytał Pan?

Tak, czytałem
I cóż stąd, że Czarzasty ma rację, skoro nie ma mocy, żeby ją wyegzekwować. Skoro p. Czarzasty wybrał p. Nawrockiego prezydentem, to niech teraz dostosowuje swoją politykę do takiego prezydenta jakiego pomógł wybrać

Powtórzę przykład XIX - wiecznej Polski
Z takim carem było po drodze jaki był, takiemu cesarzowi się służyło jaki był. Co by było, gdyby Polacy nie zawierali kompromisów z WROGAMI? Polski język byłby dziś lokalną gwarą zapisywaną bukwami.



Skutkiem konkursu kogucików na większe jaja w Polsce przestanie istnieć TK , a może też i prawo jako takie. Policja nie będzie wiedziała kogo aresztować, wojsko nie będzie wiedziało kto wróg, kto sojusznik, sprzedawca w sklepie nie będzie wiedział czy przyjąć banknoty sygnowane przez Glabińskiego

Oczywiście przerysowuję, ale jako przyczynę widzę tylko osobiste ambicyjki malutkich kogucików

A Hannibal u bram! I japa mu się cieszy kiedy widzi polskie spory


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

No dobra, tak po nazwisku, którzy to propaństwowy, a nie propisowscy?

-
>Pan wie, którzy są proPiSowscy

Tak, wiem, to poniższych sędziów wybrał, jak się publicznie wypowiadali i co robili. To nie jest tajemnica:

Bogdan Święczkowski wcześniej wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS i Prokurator Krajowy, prawa ręka prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro
Bartłomiej Sochański
Andrzej Zielonacki
Stanisław Piotrowicz
Wojciech Sych
Jakub Stelina
Rafał Wojciechowski

=====================
>Ja NIE WIDZĘ propaństwowców.
-
Sędzia wcale nie musi być propaństwowcem, choć dobrze gdy jest. On musi rozumieć i przestrzegać obowiązujące w Polsce prawo.

-
>Nie widzę w TK nikogo, kto wyżej ceniłby interes Państwa, niż własny i własnej partii

-
Nic na to zrobię. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Apolityczna i bezpartyjna jest cala nowo wybrana szóstka. Wiem, jak się dotychczas publicznie wypowiadali i co robili. To nie jest tajemnica.

-
>Nie jestem prawnikiem, nie muszę się też interesować polskim Trybunałem, ale w radiu słyszałem że były jakieś proceduralne uchybienia w wyborze tych nowych sędziów

-
Ja też nie. Mam za sobą tylko dwa i pół roku prawa, a później na naukach politycznych jakieś prawo na każdym roku prawo było wykładane. Ponadto najbardziej sobie cenię samouctwo i rozumienia prawa przez całe życie się uczyłem. Czy coś zrozumiałem to do konkretnej mojej tu wypowiedzi Pana odesłałem.

-
>I może Pan mi powie, BO NIE WIEM, czy ci sędziowie zostali wybrani zgodnie z procedurami, czy też procedury zostały nagięte jak twierdzi RMF?

-
Przecież to napisałem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984 i Pan twierdzi, iż przeczytał.

>ja po prostu tego nie wiem, ale jeśli RMF miał rację to zajedno Tusk, Czarzasty, Nawrocki, Kaczyński są ZDRAJCAMI NA USŁUGACH PUTINA bo każdy z nich bierze udział w demolowaniu państwa.
-
Pan wybaczy, ale RMF nie jest dla mnie żadnym autorytetem, podobnie jak absolwent prawa kanonicznego na KUL-u pl.wikipedia.org/wiki/Przemysław_Czarnek Tu trzeba głębokiej wiary, a ja nie mam żadnej.

------------------------
Przeczytał Pan?

-
>Tak, czytałem
-
No i co? I jest Pan teflonowy na argumenty sprzeczne z Pańską wiarą. Moje argumenty spłynęły po Panu jak woda po kaczce.

-
>I cóż stąd, że Czarzasty ma rację, skoro nie ma mocy, żeby ją wyegzekwować. Skoro p. Czarzasty wybrał p. Nawrockiego prezydentem, to niech teraz dostosowuje swoją politykę do takiego prezydenta jakiego pomógł wybrać.

-
Czarzasty nie wybrał Nawrockiego wybrał go naród. Dziwne te Pańskie wymagania aby Polacy byli mądrzejsi od Czechów, dla mnie jesteśmy na podobnym poziomie.
-
>Powtórzę przykład XIX - wiecznej Polski

-
Dalej nie zrozumiał Pan tego co napisałem?

-
>Skutkiem konkursu kogucików na większe jaja w Polsce przestanie istnieć TK , a może też i prawo jako takie. Policja nie będzie wiedziała kogo aresztować, wojsko nie będzie wiedziało kto wróg, kto sojusznik, sprzedawca w sklepie nie będzie wiedział czy przyjąć banknoty sygnowane przez Glabińskiego

>Oczywiście przerysowuję, ale jako przyczynę widzę tylko osobiste ambicyjki malutkich kogucików

-
Niczego Pan nie przerysowuje. Pan mocno się trzyma w rozumieniu naszej rzeczywistości w ocenach polskich prawicowo-kościelnych intelektualistów. Tak. podobnych ocen w Internecie sporo, głupota dominuje.

No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM jest Pan wybitnym znawcą prawa i może Pan tu swoje przemyślenia wciskać.
.
szarley (54911 punktów)
>No dobra, tak po nazwisku, którzy to propaństwowy, a nie propisowscy?
>>Ja NIE WIDZĘ propaństwowców.
>Sędzia wcale nie musi być propaństwowcem, choć dobrze gdy jest. On musi rozumieć i przestrzegać obowiązujące w Polsce prawo.

Sędzia musi rozumieć, ja nie muszę. I nikt nie poradzi mi jasno i prosto wyjaśnić, czy sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem czy nie. (nie chodzi o to o czym Pan pisał co do ich ślubowania i kompetencji Sejmu i prezydenta , ale o procedury wyboru)

>>Nie widzę w TK nikogo, kto wyżej ceniłby interes Państwa, niż własny i własnej partii
>Nic na to zrobię. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda
Także z Pańską. NIE WIERZĘ, że którakolwiek obecnie istniejąca polityczna partia wybierze do TK apolitycznych sędziów. Z brakiem wiary też nie nie musi Pan dyskutować

>Apolityczna i bezpartyjna jest cala nowo wybrana szóstka.
Jerzy Urban też był bezpartyjny, a Bierut jako bezpartyjny prezydent nosił baldachim na procesji

>>I może Pan mi powie, BO NIE WIEM, czy ci sędziowie zostali wybrani zgodnie z procedurami, czy też procedury zostały nagięte jak twierdzi RMF?
>Przecież to napisałem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984 i Pan twierdzi, iż przeczytał.
RMF twierdzi, że były naruszone procedury ogłaszania listy kandydatów i terminy zgłaszania kandydatów

I komu wierzyć?
Chyba spokojnie odpalę Horsta Bienka, którego właśnie przekładam

>>ja po prostu tego nie wiem, ale jeśli RMF miał rację to zajedno Tusk, Czarzasty, Nawrocki, Kaczyński są ZDRAJCAMI NA USŁUGACH PUTINA bo każdy z nich bierze udział w demolowaniu państwa.
>Pan wybaczy, ale RMF nie jest dla mnie żadnym autorytetem,
Ja nie potrzebuję autorytetów, ja sobie sam opinię wyrobię, ja potrzebuję INFORMACJI
Czy została naruszona procedura wyboru sędziów TK.

>Dziwne te Pańskie wymagania aby Polacy byli mądrzejsi od Czechów, dla mnie jesteśmy na podobnym poziomie.
Nie wymagam, ale czescy politycy jakoś w najważniejszych sprawach poradzą się dogadywać

Wolno mi obserwować polską politykę i wolno mi dostrzegać że nie ma w tej polityce, potrzebnej Polakom partii o lewicowej społecznej wrażliwości, tak jak nie ma mężów stanu

>>Skutkiem konkursu kogucików na większe jaja w Polsce przestanie istnieć TK , a może też i prawo jako takie. Policja nie będzie wiedziała kogo aresztować, wojsko nie będzie wiedziało kto wróg, kto sojusznik, sprzedawca w sklepie nie będzie wiedział czy przyjąć banknoty sygnowane przez Glabińskiego
>>Oczywiście przerysowuję, ale jako przyczynę widzę tylko osobiste ambicyjki malutkich kogucików
>Niczego Pan nie przerysowuje. Pan mocno się trzyma w rozumieniu naszej rzeczywistości w ocenach polskich prawicowo-kościelnych intelektualistów. Tak. podobnych ocen w Internecie sporo, głupota dominuje.

Po prostu poradzę krytykować zajedno i "lewicę" i "prawicę"
Za demolowanie TK odpowiadają obie opcje
Za brak woli porozumienia także

>No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM jest Pan wybitnym znawcą prawa
Nie jestem znawcą prawa i dlatego PYTAM
Wolno mi pytać. Wolno mi mieć wątpliwości. Nie muszę przyjmować na wiarę, że Czarzasty jest lewicowcem, Tusk mężem stanu, a sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z procedurami

Nie uwierzę też, że nie było możliwości wyboru prawników akceptowanych przez obie strony sporu, tylko do tego trzeba WOLI kompromisu.




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Nie widzę w TK nikogo, kto wyżej ceniłby interes Państwa, niż własny i własnej partii

-
Nic na to zrobię. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda

-
>Także z Pańską. NIE WIERZĘ, że którakolwiek obecnie istniejąca polityczna partia wybierze do TK apolitycznych sędziów. Z brakiem wiary też nie nie musi Pan dyskutować

-
Apolityczna i bezpartyjna jest cala nowo wybrana szóstka.

-
>Jerzy Urban też był bezpartyjny, a Bierut jako bezpartyjny prezydent nosił baldachim na procesji

-
Na jakiej zasadzie zestawia Pan Bieruta i Urbana, co oni mieli ze sobą wspólnego?

-
>I może Pan mi powie, BO NIE WIEM, czy ci sędziowie zostali wybrani zgodnie z procedurami, czy też procedury zostały nagięte jak twierdzi RMF?

-
Mówienie o twierdzeniu RFM jest tak samo głupie jest tak samo głupie jak napisanie, iż tak twierdzi AI. W moich czasach mówiono: - "Jak podało radio Erewań" i to jest na tym samym poziomie.

=
Poniżej moje stanowisko:

Wybór sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm był zgodny z Konstytucją i mieścił się w jego kompetencji. Konstytucja wprost stanowi, że to Sejm wybiera sędziów TK, a kompetencja ta ma charakter wyłączny i nie jest uzależniona od decyzji innych organów ani od sporów interpretacyjnych dotyczących wcześniejszego składu Trybunału.

W analizowanym przypadku wygasły kadencje sześciu sędziów, co z mocy prawa stworzyło sześć wakatów. Wakat powstaje automatycznie wraz z upływem kadencji i nie wymaga żadnego dodatkowego aktu stwierdzającego. Oznacza to, że Sejm był nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany do obsadzenia tych stanowisk, aby zapewnić ciągłość funkcjonowania organu konstytucyjnego.

Procedura wyboru została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regułami parlamentarnymi: zgłoszono kandydatów, przeprowadzono ich rozpatrzenie i dokonano wyboru w głosowaniu. Nie wskazuje się tu żadnego konkretnego naruszenia trybu ani sytuacji wyboru "na zajęte miejsce". Mieliśmy sześć wakatów i sześć dokonanych wyborów.

Nie istnieje przy tym przepis Konstytucji, który zakazywałby Sejmowi dokonania wyboru w takiej sytuacji lub uzależniał go od wcześniejszego "uporządkowania" innych kwestii ustrojowych. Przeciwnie - zasada ciągłości państwa oraz pewności prawa wymagają, aby wolne stanowiska w organach konstytucyjnych były obsadzane niezwłocznie.

W konsekwencji nie można uznać działania Sejmu za bezprawne, skoro działał on w ramach wyraźnej kompetencji konstytucyjnej, obsadzał realnie wolne stanowiska i przeprowadził procedurę zgodnie z obowiązującymi regułami .


==========
>I komu wierzyć?

-
Nie do mnie pytanie. Ja nie wierzę w nic i nikomu.

-
>Wolno mi obserwować polską politykę i wolno mi dostrzegać że nie ma w tej polityce, potrzebnej Polakom partii o lewicowej społecznej wrażliwości, tak jak nie ma mężów stanu

-
Nikt Panu nie broni, ale nie zmusi mnie Pan abym takie obserwacje traktował poważnie.

-
>Skutkiem konkursu kogucików na większe jaja w Polsce przestanie istnieć TK , a może też i prawo jako takie. Policja nie będzie wiedziała kogo aresztować, wojsko nie będzie wiedziało kto wróg, kto sojusznik, sprzedawca w sklepie nie będzie wiedział czy przyjąć banknoty sygnowane przez Glabińskiego

>Oczywiście przerysowuję, ale jako przyczynę widzę tylko osobiste ambicyjki malutkich kogucików

-
I stąd mój komentarz: Niczego Pan nie przerysowuje. Pan mocno się trzyma w rozumieniu naszej rzeczywistości w ocenach polskich prawicowo-kościelnych intelektualistów. Tak. podobnych ocen w Internecie sporo, głupota dominuje.

>Nie jestem znawcą prawa i dlatego PYTAM
>Wolno mi pytać. Wolno mi mieć wątpliwości. Nie muszę przyjmować na wiarę, że Czarzasty jest lewicowcem, Tusk mężem stanu, a sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z procedurami

-
Wolno Panu pytać i ja zgodnie z własną wiedzą udzieliłem Panu i innym czytelnikom merytorycznej odpowiedzi. Do jednych to trafi do innych nie.

-
>Nie uwierzę też, że nie było możliwości wyboru prawników akceptowanych przez obie strony sporu, tylko do tego trzeba WOLI kompromisu.

-
Nie podejmuję się dyskusji z niczyją wiarą, a mnie naprawdę trudno uwierzyć, iż takie poglądu może mieć obiektywny obserwator polskiej sceny politycznej.

>Po prostu poradzę krytykować zajedno i "lewicę" i "prawicę"
>Za demolowanie TK odpowiadają obie opcje
>Za brak woli porozumienia także

Ale wiem, iż znacznie głupsze rzeczy głoszą w mediach ludzie bardzo utytułowani.
No i co mogę z tym zrobić? Dokładnie nic.
.
szarley (54911 punktów)
>>Nie widzę w TK nikogo, kto wyżej ceniłby interes Państwa, niż własny i własnej partii
>Nic na to zrobię. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda

>>Także z Pańską. NIE WIERZĘ, że którakolwiek obecnie istniejąca polityczna partia wybierze do TK apolitycznych sędziów. Z brakiem wiary też nie nie musi Pan dyskutować
>Apolityczna i bezpartyjna jest cala nowo wybrana szóstka.

Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda

>-
>>Jerzy Urban też był bezpartyjny, a Bierut jako bezpartyjny prezydent nosił baldachim na procesji
>Na jakiej zasadzie zestawia Pan Bieruta i Urbana, co oni mieli ze sobą wspólnego?
Obaj byli bezpartyjni.

>-
>>I może Pan mi powie, BO NIE WIEM, czy ci sędziowie zostali wybrani zgodnie z procedurami, czy też procedury zostały nagięte jak twierdzi RMF?
>-
>Mówienie o twierdzeniu RFM jest tak samo głupie jest tak samo głupie jak napisanie, iż tak twierdzi AI. W moich czasach mówiono: - "Jak podało radio Erewań" i to jest na tym samym poziomie.
I dlatego PYTAM

>Poniżej moje stanowisko:
Dziękuję

>Nie do mnie pytanie. Ja nie wierzę w nic i nikomu.
Ja też, także Panu. nadal cytuję wątpliwości, które podałem w innym miejscu

>>Wolno mi obserwować polską politykę i wolno mi dostrzegać że nie ma w tej polityce, potrzebnej Polakom partii o lewicowej społecznej wrażliwości, tak jak nie ma mężów stanu

>Nikt Panu nie broni, ale nie zmusi mnie Pan abym takie obserwacje traktował poważnie.
Ani myślę Pana zmuszać do czegokolwiek

>>Nie jestem znawcą prawa i dlatego PYTAM
>>Wolno mi pytać. Wolno mi mieć wątpliwości. Nie muszę przyjmować na wiarę, że Czarzasty jest lewicowcem, Tusk mężem stanu, a sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z procedurami
>Wolno Panu pytać i ja zgodnie z własną wiedzą udzieliłem Panu i innym czytelnikom merytorycznej odpowiedzi. Do jednych to trafi do innych nie.

Przyjmuję Pańską odpowiedź i pozostaję przy poszukiwaniu.

>>Nie uwierzę też, że nie było możliwości wyboru prawników akceptowanych przez obie strony sporu, tylko do tego trzeba WOLI kompromisu.

>Nie podejmuję się dyskusji z niczyją wiarą,
Tym razem z niewiarą

>a mnie naprawdę trudno uwierzyć, iż takie poglądu może mieć obiektywny obserwator polskiej sceny politycznej.
Nie znam nikogo, kto byłby obiektywny, ale staram się

>>Po prostu poradzę krytykować zajedno i "lewicę" i "prawicę"
>>Za demolowanie TK odpowiadają obie opcje
>>Za brak woli porozumienia także
>Ale wiem, iż znacznie głupsze rzeczy głoszą w mediach ludzie bardzo utytułowani.
>No i co mogę z tym zrobić? Dokładnie nic. .

I niech Pan nic nie robi i nadal wierzy w wyłącznie dobre intencje Czarzastego, Tuska, Bodnara, Żurka...

Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

>Jerzy Urban też był bezpartyjny, a Bierut jako bezpartyjny prezydent nosił baldachim na procesji

-
Tu mówimy o apolityczności Trybunału Konstytucyjnego. O apolityczności Julii Przyłębskiej i Krystyny Pawłowicz i o obecnym składzie Trybunału Konstytucyjnego, który charakteryzuje się dużą liczbą sędziów wybranych przy poparciu PiS w poprzednich kadencjach, w tym Stanisław Piotrowicz, Bartłomiej Sochański, Justyn Piskorski czy Bogdan Święczkowski.
.

.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Pierwszy bałagan zaczął się już dobrych kilka lat temu, kiedy zaprzysiężenia sędziów odmówił Duda i potem nawet TVN używała zbitki słownej "poprawnie wybrani sędziowie" skoro jak widać byli też wybrani niepoprawnie.
-
Nie wiem kiedy rozpoczął się ten bałagan. Wiem, iż populistyczna prawica z Kaczyńskim i Ziobrą na czele przez osiem lat konsekwentnie budowała system prawa podporządkowanego partii.

Opisałem sytuację najprostszym z możliwych języków. No i co i przyjmie to ktokolwiek, gdy jest to sprzeczne z jego wiarą?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

-
>Jeśli istnieje jakakolwiek wątpliwość co do poprawności procedury, to ktoś tę wątpliwość sprowokował
>Jeśli prawo wymaga ogłoszenia listy kandydatów w terminie x to to należy ogłosić w terminie x.
>Jeśli ktoś ogłosił w terminie y to wybór można kwestionować i jest pat
>Jeśli ktoś ogłosił w terminie y to znaczy, że jest daleki od prawa i uczciwości i ma na celu tylko interes własny lub partyjny
>Należy takie prawa tworzyć i tak ich przestrzegać, żeby nie dawać pola wątpliwościom
>Co teraz dalej?
>4 sędziów legalnie wybranych, zaprzysiężonych z wątpliwościami będzie orzekać czy nie?
>Ich orzeczenia będą respektowane czy nie?
>Zrobił się prawny chlew. Mniejsze znaczeni ma kto go sprowokował. większe jak z niego wyjść, żeby za dwa pokolenia (!) było w Polsce Prawo.
-
Oby oczyścić chlew to trzeba (tak jak ze stajni Augiasza) gnój (czy gnoi) wyrzucić, a nie z gnojem się układać. Nie ma tu nawet najmniejszych merytorycznych wątpliwości prawniczych, a polityków walczących o własne interesy to nigdy, nikt i niczym nie zaspokoi.

--------------------------------------
> Tusk z Czarzastym wypchnęli PiS do władzy i wygrali też Navrockiemu ostatnie wybory, to mają tak postępować, jakby wiedzieli że w Pałacu namiestnikowskim siedzi namiestnik Nawrocki.
-
No cóż nie podejrzewałem Pana, iż Pan jest z opcji, iż wszystko to "wina Tuska". To żadna wina ani Tuska, ani Czarzastego. Po prostu taki mamy, zdominowany ideologicznie przez Kościół, naród. Nie mamy żadnego namiestnika mimo, iż Nawrocki stara się nam to wmówić.
>Znów porównam to do tego co było 100 i więcej lat temu
-
Dlaczego 100 lat temu? Ja na prawie zaczynałem od "encyklopedii prawa", prawa rzymskiego, Kodeksu Napoleońskiego itd.
lubimyczyt(*)echna-historia-panstwa-i-prawa
lubimyczyt(*)1503/powszechna-historia-prawa
lubimyczytac.pl/ksiazka/294822/historia-prawa

>Dziś kundle gryzą się o kość w d.pie mając nie tylko prawa ale też zwykłą przyzwoitość, przykro mi, tak to wygląda z zewnątrz.

-
Dziś największe tuzy intelektualne populistycznej prawicy walczą o utrzymanie swojego partyjnego systemu prawa i mają w dupie jakąkolwiek przyzwoitość. Oni wiedzą, iż i tak lud głupi każdy kit ich kupi.
www.youtube.com/watch?v=tgf6guccAkc

-------------------------
>Pośmiech na oczach Europy, a Hannibal u wrót
-
To Pańskie widzenie. Ja widzę, iż Czarzasty wyrósł nam na prawdziwego męża stanu, a Sikorski jest najczęściej (pozytywnie) cytowanym ministrem spraw zagranicznych. Tuska się lubi a nawet podziwia za mężne wydobywanie Polski z gnoju jaki nam zafundowała prawica wspólnie z Kościołem katolickim.

Przecież Kościołowi w Polsce brak nawet resztek przyzwoitości. Czy można episkopat pokrywać śmiechem? Nie wiem - ja jestem zażenowany.
.

Pan jest Czechem, to czasem trudno wszystkie niuanse językowe wyłapać i dlatego dodam:

Nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego, żeby wiedzieć, że "wobec" nie oznacza "w obecności".
Żeby to zrozumieć, wystarczy wiedza z czterech klas podstawówki.

"Wobec" to przyimek oznaczający "względem kogoś", a "obecność" to rzeczownik.

I tyle. Cała "wielka debata konstytucyjna" sprowadza się do różnicy między przyimkiem a rzeczownikiem.
.

.
szarley (54911 punktów)
>.
>>Pierwszy bałagan zaczął się już dobrych kilka lat temu, kiedy zaprzysiężenia sędziów odmówił Duda i potem nawet TVN używała zbitki słownej "poprawnie wybrani sędziowie" skoro jak widać byli też wybrani niepoprawnie.
>-
>Nie wiem kiedy rozpoczął się ten bałagan. Wiem, iż populistyczna prawica z Kaczyńskim i Ziobrą na czele przez osiem lat konsekwentnie budowała system prawa podporządkowanego partii.

Ja też nie wiem i na szczęście nie muszę wiedzieć, cytuję TVN, która raczej do PiSowskich stacji nie należy.

Ma Pan rację , że " populistyczna prawica z Kaczyńskim i Ziobrą na czele przez osiem lat konsekwentnie budowała system prawa podporządkowanego partii"

A przedtem był p. Rzepiński, który był na usługach innej partii.

>Oby oczyścić chlew to trzeba (tak jak ze stajni Augiasza) gnój (czy gnoi) wyrzucić, a nie z gnojem się układać.

To proszę mi pokazać tego Heraklesa, który ten gnój wyczyści
Nie ma, tym bardziej, że ci, którzy się czystymi mienią, też całkiem czyści nie są, a prof Strzembosz niestety umarł.

>Nie ma tu nawet najmniejszych merytorycznych wątpliwości prawniczych, a polityków walczących o własne interesy to nigdy, nikt i niczym nie zaspokoi.
To skąd opinie RMF? Akurat tej rozgłośni nie przypnie Pan prawicowej łatki

>> Tusk z Czarzastym wypchnęli PiS do władzy i wygrali też Navrockiemu ostatnie wybory, to mają tak postępować, jakby wiedzieli że w Pałacu namiestnikowskim siedzi namiestnik Nawrocki.
>-
>No cóż nie podejrzewałem Pana, iż Pan jest z opcji, iż wszystko to "wina Tuska".

Ja nie należę do żadnej opcji, oprócz tej, która poradzi każdego krytykować i każdego chwalić
A głosowałem na Pavela

>To żadna wina ani Tuska, ani Czarzastego.
Głównie Czarzastego, który przewodząc tzw "Lewicy" oddał cały proletariacki elektorat PiSowi (wiem, oczywiście znów przesadzam, celowo)

Na kogo miała głosować sklepowa, zatrudniona za 5zł/h na samozatrudnieniu? Na partię Hausnera, który takie regulacje wprowadził, na "lewicę" która chce, żeby pracowała w niedziele za wolny wtorek? czy na partię Tuska, który obiecał jej wydłużenie pracy o 7 lat i zablokował uprawnienia PIPu?

To nie kazania przekonują proletariat i prekariat do głosowania na PiS, oni w tym widzą swój interes

>Po prostu taki mamy, zdominowany ideologicznie przez Kościół, naród.
Pan wszędzie węszy rolę kościoła, a może stało się w Polsce to, co przewidział Marx?
Klasa w sobie stała się klasą dla siebie i zagłosowała nie na partie przedsiębiorców, ordynatorów, prawników, ale na... ciiii.... lewicowy program zwiększenia redystrybucji dochodu

>>Znów porównam to do tego co było 100 i więcej lat temu
>Dlaczego 100 lat temu?

Bo ten okres historii najlepiej znam

>lubimyczyt(*)echna-historia-panstwa-i-prawa
>lubimyczyt(*)1503/powszechna-historia-prawa
>lubimyczytac.pl/ksiazka/294822/historia-prawa

Ja nie piszę o prawie ale o polityce, o polityce mężów stanu, którzy poradzili uważać przeciwnika i ustąpić, nawet jeśli mieli rację, zamiast bezmyślnie machać toporem osobistej zemsty

Jaki będzie skutek przyjęcia ślubowania przez Sejm?
Ano taki, że już wcale nie będzie trybunału

>>Dziś kundle gryzą się o kość w d.pie mając nie tylko prawa ale też zwykłą przyzwoitość, przykro mi, tak to wygląda z zewnątrz.
>-
>Dziś największe tuzy intelektualne populistycznej prawicy walczą o utrzymanie swojego partyjnego systemu prawa i mają w dupie jakąkolwiek przyzwoitość. Oni wiedzą, iż i tak lud głupi każdy kit ich kupi.

Nie!

Dziś największe tuzy intelektualne prawicy, lewicy, ludowców i centrum walczą o utrzymanie swojego partyjnego systemu

>>Pośmiech na oczach Europy, a Hannibal u wrót
>To Pańskie widzenie. Ja widzę, iż Czarzasty wyrósł nam na prawdziwego męża stanu,
Byłbym go takim widział, ale:
1 Nadal NIE WIEM czy w RMF mówili prawdę, że sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami.
2 Mężem stanu był Piłsudski, który do Paryża wysłał przeciwnika. Mężem stanu był Jaruzelski kiedy pokojowo oddał władzę
3 mężem stanu byłby Czarzasty, gdyby przed wyborem spornych sędziów przedyskutował ich kandydatury i sposób powołania z PREZYDENTEM

Cóż to za lewicowy lider, któremu nie przeszkadza widok emeryta, który rezygnuje z zakupu leków, któremu nie przeszkadza, że ktoś na Ursynowie, wchodzi do masarni popatrzeć na kiełbasy
którego nie interesuje co się stanie w Libiążu czy Brzeszczu po likwidacji kopalń, który nie ma nic do powiedzenia pracownicom zwalnianym z likwidowanych masowo sklepów

Serio uważa Pan, że robotnicy w Polsce to idioci, bo zapisują się do Solidarności?
Przecież prawicowy związek zawodowy to oxymoron

>Pan jest Czechem
A pan długonogą blondynką

>Nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego, żeby wiedzieć, że "wobec" nie oznacza "w obecności".

A skutek tego sporu o słówka to likwidacja TK. Co jest ważniejsze dla Państwa?

A Hannibal u wrót

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Ma Pan rację , że " populistyczna prawica z Kaczyńskim i Ziobrą na czele przez osiem lat konsekwentnie budowała system prawa podporządkowanego partii"

>A przedtem był p. Rzepiński, który był na usługach innej partii.
-
Do jakiej? www.racjonalista.pl/forum.php/s,654127/z,0

Oby oczyścić chlew to trzeba (tak jak ze stajni Augiasza) gnój (czy gnoi) wyrzucić, a nie z gnojem się układać.

-
>To proszę mi pokazać tego Heraklesa, który ten gnój wyczyści
-
Nie wiem czy się uda? Ja widzę starania Bodnara, Żurka, a teraz dostali wsparcie politologa Czarzastego.

-
>Nie ma, tym bardziej, że ci, którzy się czystymi mienią, też całkiem czyści nie są, a prof Strzembosz niestety umarł.

-
Nigdy nie przesadzałem z wymaganiami wobec innych. Ci profesorowie jeszcze żyją.
👉 Istnieją w Polsce uznane autorytety prawnicze, które uznały, że zaniechanie prezydenta stworzyło sytuację przymusu konstytucyjnego dla wybranych sędziów.

Najważniejsi:
Ewa Łętowska
Włodzimierz Wróbel
Marcin Wiącek
Andrzej Zoll
Marek Safjan

🔻 Nie ma szerokiej doktryny "zastępczego ślubowania", ale jest wyraźna linia wśród autorytetów, że:
to działania (a właściwie zaniechanie) prezydenta stworzyły sytuację, w której normalna procedura nie mogła zostać wykonana - i to on jest źródłem przymusu ustrojowego.

Nie ma tu nawet najmniejszych merytorycznych wątpliwości prawniczych, a polityków walczących o własne interesy to nigdy, nikt i niczym nie zaspokoi.

-
>To skąd opinie RMF? Akurat tej rozgłośni nie przypnie Pan prawicowej łatki
-
Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?

-
To żadna wina ani Tuska, ani Czarzastego.

-
>Głównie Czarzastego, który przewodząc tzw "Lewicy" oddał cały proletariacki elektorat PiSowi (wiem, oczywiście znów przesadzam, celowo)
-
Skąd Pan takie pierdoły zaczerpnął? Z forum Racjonalisty?

>Na kogo miała głosować sklepowa, zatrudniona za 5zł/h na samozatrudnieniu? Na partię Hausnera, który takie regulacje wprowadził, na "lewicę" która chce, żeby pracowała w niedziele za wolny wtorek? czy na partię Tuska, który obiecał jej wydłużenie pracy o 7 lat i zablokował uprawnienia PIPu?
-
Mnie trudno nadążać za polskim narodem, ale akurat sklepowych to znam kilka, które głosowały za PO i dalej z KO głosować będą.
>To nie kazania przekonują proletariat i prekariat do głosowania na PiS, oni w tym widzą swój interes
-
A może zajrzy Pan do badań socjologicznych, nawet tych wyznaniowych i zobaczy kto kształtuje świadomość narodu.
Po prostu taki mamy, zdominowany ideologicznie przez Kościół, naród.
>Pan wszędzie węszy rolę kościoła, a może stało się w Polsce to, co przewidział Marx?

-
Napisałem na temat książkę, którą polecam: ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/ a co Marksa to znalazłem u niego jeden z piękniejszych opisów religii: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,594707#w594986 też warto go znać.

>Klasa w sobie stała się klasą dla siebie i zagłosowała nie na partie przedsiębiorców, ordynatorów, prawników, ale na... ciiii.... lewicowy program zwiększenia redystrybucji dochodu

-
Polityków i przedsiębiorców to jest o wiele za mało dla wygrania wyborów. To jednak naród w swojej mądrości wybiera. Gdyby było im potrzebną lewica to wybrali by lewicę.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211/z,0
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,658211#w658395

>Ja nie piszę o prawie ale o polityce, o polityce mężów stanu, którzy poradzili uważać przeciwnika i ustąpić, nawet jeśli mieli rację, zamiast bezmyślnie machać toporem osobistej zemsty
>Jaki będzie skutek przyjęcia ślubowania przez Sejm?
>Ano taki, że już wcale nie będzie trybunału
>Dziś kundle gryzą się o kość w d.pie mając nie tylko prawa ale też zwykłą przyzwoitość, przykro mi, tak to wygląda z zewnątrz.

-
Dziś największe tuzy intelektualne populistycznej prawicy walczą o utrzymanie swojego partyjnego systemu prawa i mają w dupie jakąkolwiek przyzwoitość. Oni wiedzą, iż i tak lud głupi każdy kit ich kupi.

>Nie!
>Dziś największe tuzy intelektualne prawicy, lewicy, ludowców i centrum walczą o utrzymanie swojego partyjnego systemu
>Pośmiech na oczach Europy, a Hannibal u wrót

-
To Pańskie widzenie. Ja widzę, iż Czarzasty wyrósł nam na prawdziwego męża stanu, a Sikorski jest najczęściej (pozytywnie) cytowanym ministrem spraw zagranicznych. Tuska się lubi a nawet podziwia za mężne wydobywanie Polski z gnoju jaki nam zafundowała prawica wspólnie z Kościołem katolickim.

>Byłbym go takim widział, ale:
>1 Nadal NIE WIEM czy w RMF mówili prawdę, że sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami.
-
I to, iż Pan nie wie nie przeszkadza Panu zabierać publicznie głosu. Ja tylko nie wiem jak wierzącym wytłumaczyć rzeczy przeczące ich wierze.

-
>2 Mężem stanu był Piłsudski, który do Paryża wysłał przeciwnika. Mężem stanu był Jaruzelski kiedy pokojowo oddał władzę
>3 mężem stanu byłby Czarzasty, gdyby przed wyborem spornych sędziów przedyskutował ich kandydatury i sposób powołania z PREZYDENTEM

-
Dobrze, iż ma Pan duże poczucie humoru. Przedyskutował z Nawrockim??? Może Pan ludziom kit wciskać, ale nie ze mną te numery. Gdybym teraz spotkał Tuska i Czarzastego to powiedziałbym im aby jak najbardziej w ramach możliwości olewali Nawrockiego. On sam się skompromituje. Nie wierzę w mądrość moich rodaków, ale aż takimi głupcami to oni nie są.

CDN.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
CD.

>Serio uważa Pan, że robotnicy w Polsce to idioci, bo zapisują się do Solidarności?
-
Gdzie teraz Polacy zapisują się do Solidarności? Oczywiście to normalne, iż trochę się tam jeszcze zapisuje, ale tam, gdzie nie ma innych związków.

-
>Przecież prawicowy związek zawodowy to oxymoron
-
Naprawdę parę mądrych książek to Pan przeczytał?

W Polsce za główny prawicowy związek zawodowy uznaje się NSZZ "Solidarność", który odwołuje się do wartości chrześcijańskich, społecznej nauki Kościoła i tradycji patriotycznych. Prawicowe związki skupiają się często na obronie podmiotowości pracownika, godnych zarobkach, ale także wspierają rządy o profilu konserwatywnym oraz promują dialog społeczny oparty na współpracy klas.
pl.wikiped(*)łty_związek_zawodowy

Pan jest Czechem

>A pan długonogą blondynką
-
Jak kto uwierzy to mogę i za blondynkę robić. Dla narodowość ma niewielkie znaczenie, ale małe kłopoty z językiem to u Pana widać. Przepraszam, rozumiem, iż Czechem to Pan nie jest.

===
Nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego, żeby wiedzieć, że "wobec" nie oznacza "w obecności".
>A skutek tego sporu o słówka to likwidacja TK. Co jest ważniejsze dla Państwa?

-
Naprawdę Pan nie rozumie, iż przyczyną likwidacji Trybunału Konstytucyjnego jest osiem lat rządów populistycznej prawicy oraz prezydent Nawrocki?

>A Hannibal u wrót
-
Jakoś Hannibala to się znacznie mniej boję niż zwyczajnej ludzkiej głupoty, a już szczególnie tej z wyższym wyksztalceniem.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,557342#w558050
.
11-04-2026 19:08 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Serio uważa Pan, że robotnicy w Polsce to idioci, bo zapisują się do Solidarności?
>Gdzie teraz Polacy zapisują się do Solidarności? Oczywiście to normalne, iż trochę się tam jeszcze zapisuje, ale tam, gdzie nie ma innych związków.

A może by tak zejść na niziny, pójść między górników, robotników, listonoszy, sklepowe, salowe...

>>Przecież prawicowy związek zawodowy to oxymoron
>Naprawdę parę mądrych książek to Pan przeczytał?
Kilka nawet po polsku

Panie Andrzeju
Nie ma bardziej lewicowej struktury jak spółdzielnia. ja jestem lewicowcem - praktykiem, pracowałem także (i nadal pracuję jako wolny strzelec) dla związkowych organizacji w tym międzynarodowych, znam wiele powiązań lewicowych partii ze ZZ, ale jedynie w Polsce największy ZZ jest powiązany z partią głoszącą się prawicą. Ktoś tu coś mocno nachybał w definicjach

>W Polsce za główny prawicowy związek zawodowy uznaje się NSZZ "Solidarność", który odwołuje się do wartości chrześcijańskich, społecznej nauki Kościoła i tradycji patriotycznych.

TO GDZIE JEST CZARZASTY I JEGO LEWICA!
Dlaczego lewicowa partia nie pracuje z zawodowymi związkami?

Coś tu nie gra
Wypomniał mi Pan słabą znajomość polszczyzny i serio nie rozumiem czym jest w polszczyźnie lewica, bo dla mnie lewicowość opiera się na społecznej wrażliwości, wyrosłej z proletariackich ruchów w tym ze związków zawodowych.

>NSZZ "Solidarność", który odwołuje się do wartości chrześcijańskich, społecznej nauki Kościoła i tradycji patriotycznych.

Nic z tego nie jest sprzeczne ze społeczną wrażliwością. Paradoksem jest to, że to "prawicowy ZZ broni pracowników, a "lewica" pracodawców

>Prawicowe związki skupiają się często na obronie podmiotowości pracownika, godnych zarobkach, ale także wspierają rządy o profilu konserwatywnym oraz promują dialog społeczny oparty na współpracy klas.

Czyli prawicowe ZZ spełniają definicję lewicy, która broni (a przynajmniej powinna) podmiotowości pracownika, godnych zarobków, praw pracowniczych w tym prawa do odpoczynku, urlopu, godnej emerytury. Tymczasem polska "lewica" najpierw nie protestuje przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego dla salowych o 7 lat a potem chce obniżenia wieku emerytalnego

A wyborcy nie są idiotami ani sklerotykami.
Pamiętają zajedno i pomysły wydłużenia wieku emerytalnego (co jest koniecznością ale nie w ten sposób!) i pomysły pozwolenia na otwarcie sklepów w niedziele i pomysły obniżenia składek dla bogatych

Powtórzę. Polsce potrzebna jest lewicowa partia, taka jaką była PPS przed wojną. Umiejąca współpracować z pracodawcami, ale twardo upominająca się o proletariat

>Pan jest Czechem
>>A pan długonogą blondynką
>-
>Jak kto uwierzy to mogę i za blondynkę robić.
To jak Pan będzie robił za blondynkę , to ja będę robił za Czecha

Nie jestem Czechem

>Dla narodowość ma niewielkie znaczenie, ale małe kłopoty z językiem to u Pana widać.
Oczywiście! Świadom jestem językowej ułomności. W 1968 ojciec przeniósł mnie do czeskiej szkoły, a i tak piszę lepiej po polsku niż 90 % polskich dziennikarzy

>Nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego, żeby wiedzieć, że "wobec" nie oznacza "w obecności".
Tu mnie Pan zagiął, zapytam Mateusza Adamczyka

>>A skutek tego sporu o słówka to likwidacja TK. Co jest ważniejsze dla Państwa?
>-
>Naprawdę Pan nie rozumie, iż przyczyną likwidacji Trybunału Konstytucyjnego jest osiem lat rządów populistycznej prawicy oraz prezydent Nawrocki?

W głównej mierze. Pierwsze zamieszanie powstało jednak pod rządami PO-PSL, kiedy wybrano sędziów, których powinien wybrać Sejm następnej kadencji i dano Dudzie do ręki argumenta
Stąd moje pytanie o obecnie wybranych sędziów
Złą wolę Nawrockiego widzę, pytam czy ma argumenta. Jeśli tak, to niech się zastanowi ten, kto dał wrogowi armatę.

"Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zarządził skrócenie terminu 7 dni od przedstawienia kandydatów na sędziów do TK do dokonania głosowania przez Sejm"

Tyle RMF


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,689513#w690994
-
>Serio uważa Pan, że robotnicy w Polsce to idioci, bo zapisują się do Solidarności?
-
Gdzie teraz Polacy zapisują się do Solidarności? Oczywiście to normalne, iż trochę się tam jeszcze zapisuje, ale tam, gdzie nie ma innych związków.

>A może by tak zejść na niziny, pójść między górników, robotników, listonoszy, sklepowe, salowe...

-
Wolę jednak spojrzenie inteligencji na rzeczywistość i to nawet wtedy gdy pracuje jako górnik czy salowa, a nie jako przewodniczący partii, minister, prezydent. Inteligencja czyta.

-
Obecnie Solidarność stawia na wzrost zorganizowania pracowników. Celem jest, aby wzrost liczby członków nie tylko równoważył naturalne ubytki (np. odchodzenie na emeryturę), ale przekraczał je o co najmniej 5% w trakcie kadencji.

Przywództwo: Od 2010 roku przewodniczącym NSZZ "Solidarność" jest Piotr Duda, który został wybrany na kolejną kadencję (2023-2028).

>Przecież prawicowy związek zawodowy to oxymoron

Naprawdę parę mądrych książek to Pan przeczytał?

>Kilka nawet po polsku

-
I twierdzi Pan, iż nie ma prawicowych związków zawodowych i iż lewicową jest "Solidarność". Gratuluję wiary.

Od 2010 roku przewodniczącym NSZZ "Solidarność" jest Piotr Duda, który został wybrany na kolejną kadencję (2023-2028). Ja się tym zawziętym prawicowcem wprost brzydzę.

-
W Polsce za główny prawicowy związek zawodowy uznaje się NSZZ "Solidarność", który odwołuje się do wartości chrześcijańskich, społecznej nauki Kościoła i tradycji patriotycznych.
pl.wikiped(*)łty_związek_zawodowy

>Panie Andrzeju
>Nie ma bardziej lewicowej struktury jak spółdzielnia. ja jestem lewicowcem - praktykiem, pracowałem także (i nadal pracuję jako wolny strzelec) dla związkowych organizacji w tym międzynarodowych, znam wiele powiązań lewicowych partii ze ZZ, ale jedynie w Polsce największy ZZ jest powiązany z partią głoszącą się prawicą. Ktoś tu coś mocno nachybał w definicjach

-
Lewicowcem jestem od dzieciństwa, pochodzę z rodziny o takich tradycjach, teraz jestem emerytem, ale swojej lewicowości dowodziłem w teorii i praktyce, a teraz swoje poglądy zamknąłem w książce. ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/.
Mam doświadczenia związkowe. Byłem przewodniczącym Związku Zawodowego Pracowników Książki, Prasy, Radia i Telewizji. Od 40 lat działam w spółdzielni mieszkaniowej i ponad połowę tego czasu spędziłem w radzie nadzorczej.

Na szczęście, choć dominują w Polsce wierzący, to samodzielnie myślącej inteligencji jest też sporo.
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,584894#w585852

-
>TO GDZIE JEST CZARZASTY I JEGO LEWICA!
-
Czarzasty jest marszałkiem sejmu, a lewica jest w rządowej koalicji.

-
>Dlaczego lewicowa partia nie pracuje z zawodowymi związkami?
-
Zwyczajnie i po prostu, iż nie warto. Gdyby było to wartościowe to współpraca byłaby mocniejsza. Na razie to tylko Lewica, bez wzajemności, wspiera związki zawodowe.

-
>Wypomniał mi Pan słabą znajomość polszczyzny i serio nie rozumiem czym jest w polszczyźnie lewica, bo dla mnie lewicowość opiera się na społecznej wrażliwości, wyrosłej z proletariackich ruchów w tym ze związków zawodowych.

-
Nie wypomniałem, tylko zauważyłem. Uważam, iż znakomicie posługuje się Pan polszczyzną. Pisałem bardzo dużo czym jest Lewica (na przykład tu www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211 co wyżej zalinkowałem), ale Pan jak tu widać woli pisanie od czytania.

-
>Nic z tego nie jest sprzeczne ze społeczną wrażliwością. Paradoksem jest to, że to "prawicowy ZZ broni pracowników, a "lewica" pracodawców

>Czyli prawicowe ZZ spełniają definicję lewicy, która broni (a przynajmniej powinna) podmiotowości pracownika, godnych zarobków, praw pracowniczych w tym prawa do odpoczynku, urlopu, godnej emerytury. Tymczasem polska "lewica" najpierw nie protestuje przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego dla salowych o 7 lat a potem chce obniżenia wieku emerytalnego

-
Liczba bzdur, w które rożni ludzie wierzą jest niepoliczalną. W Polsce co wynika z wyborów nie ma zapotrzebowania na inną lewicę jak lewica liberalna, a tej do komunizmu jest strasznie daleko. Natomiast zdecydowanie popiera politykę socjalną państwa. W moje ocenie nawet zestawienie jej działań w obronie pracobiorców z działaniami "Solidarności" jest dla niej obrażające. Jedni gadają a drudzy faktycznie coś robią.

-
>Czyli prawicowe ZZ spełniają definicję lewicy, która broni (a przynajmniej powinna) podmiotowości pracownika, godnych zarobków, praw pracowniczych w tym prawa do odpoczynku, urlopu, godnej emerytury.

-
I o czym mamy rozmawiać? O Pańskiej wierze. O prawicowo/kościelnym propagandowym kicie. "Solidarność" nijak i w niczym nie jest lewicowa. Podobnie jak PiS i Solidarna Polska.
>A wyborcy nie są idiotami ani sklerotykami.

-
O czym zdecydowanie świadczy wybór (przy poparciu Solidarności) Nawrockiego prezydentem. Dla mnie nic więcej do zbiorowej mądrości Polaków już dodawać nie trzeba.
>Powtórzę. Polsce potrzebna jest lewicowa partia, taka jaką była PPS przed wojną. Umiejąca współpracować z pracodawcami, ale twardo upominająca się o proletariat

-
I jak tu z Panem poważnie rozmawiać, gdy Pan moich wypowiedzi nie czyta?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211/z,0

Gdyby była potrzebną to by powstała.
.
szarley (54911 punktów)
Cóż, skoro jakakolwiek niezgoda z Pańskimi argumentami jest tylko wiarą i brakiem oczytania to nie piszę już więcej

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Cóż, skoro jakakolwiek niezgoda z Pańskimi argumentami jest tylko wiarą i brakiem oczytania to nie piszę już więcej
-
No cóż, skoro takie trudności sprawia Panu zapoznanie się z tym co piszę i zrozumienie (nie akceptacją, gdyż to inna sprawa) moich argumentów. Według mnie i o tym jest moja książka nie ma patentu na rację. Na argumenty trzeba przedstawiać kontrargumenty i podważać ich słabe strony. Wiara we własną rację jest słabością intelektualną. Skoro na moją racjonalną argumentacje ma Pan tylko swoją wiarę, to rzeczywiście nasza rozmowa jest bezprzedmiotowa. (I konkretnie, gdzie Panu osobiście zarzuciłem brak oczytania, jakoś wydaje mi się, iż to argument do ucieczki z powodu braku merytorycznych argumentów.)

Ja jednak sobie cenię "kłótnie" z Panem gdyż uważam Pana za bardzo wartościowego człowieka.

---------------------------
PS. Naprawdę ciężko się rozmawia, gdy dostrzega się poziom do którego zostało sprowadzone forum Racjonalisty. Głupcy zdarzali się tu od początku, ale na tym poziomie to jednak byli blokowani;
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957120
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Tu mnie Pan zagiął, zapytam Mateusza Adamczyka

-
Nie chodzi o to, kto komu kiedy "dał argument", tylko o stan faktyczny, przed którym stanął Sejm.

W momencie wyboru wygasły kadencje sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co z mocy prawa stworzyło sześć wakatów. Konstytucja wprost stanowi, że to Sejm wybiera sędziów TK, więc miał on zarówno prawo, jak i obowiązek obsadzić te stanowiska.

Sejm przeprowadził procedurę i wybrał sześć osób na sześć wolnych miejsc. Nie wskazuje się żadnego konkretnego przypadku wyboru "na zajęte stanowisko" ani naruszenia samego trybu głosowania.

Jeżeli ktoś twierdzi, że wybór był bezprawny, to powinien wskazać konkretny przepis Konstytucji, który został naruszony w tym właśnie akcie wyboru. Samo odwoływanie się do wcześniejszych sporów albo ogólnych ocen politycznych nie jest argumentem prawnym.

Oczywiście w takich sprawach warto odwoływać się do autorytetów prawniczych, ale takich o uznanym dorobku w prawie konstytucyjnym i z jasno przedstawioną argumentacją. Samo powołanie się na bliżej nieznaną osobę, bez wskazania jej stanowiska i podstaw prawnych, nie zastępuje takiej analizy.
.
szarley (54911 punktów)
>>Tu mnie Pan zagiął, zapytam Mateusza Adamczyka
>Nie chodzi o to, kto komu kiedy "dał argument", tylko o stan faktyczny, przed którym stanął Sejm.

I ja chcę znać ten stan faktyczny
I o to pytam

>W momencie wyboru wygasły kadencje sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co z mocy prawa stworzyło sześć wakatów. Konstytucja wprost stanowi, że to Sejm wybiera sędziów TK, więc miał on zarówno prawo, jak i obowiązek obsadzić te stanowiska.

To już wiem. Moje pytanie dotyczy tego, czy obsadził je zgodnie z procedurą.

>Sejm przeprowadził procedurę i wybrał sześć osób na sześć wolnych miejsc. Nie wskazuje się żadnego konkretnego przypadku wyboru "na zajęte stanowisko" ani naruszenia samego trybu głosowania.

"Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zarządził skrócenie terminu 7 dni od przedstawienia kandydatów na sędziów do TK do dokonania głosowania przez Sejm"

Tyle RMF
Nie trzeba być prawnym autorytetem, żeby stwierdzić czy jest to prawda czy fałsz, ale zakładam, że RMF to poważna rozgłośnia i jeśli podaje fakty, to nie kłamie.

Chciałbym wiedzieć dlaczego termin został skrócony i jakie to ma znaczenia dla legalności procedury wyboru sędziów.

I tu mam dwie odpowiedzi:
1 opinię PO
2 opinię PiS

A ja mam dziwną ochotę sam sobie wyrobić opinię na podstawie rzetelnej informacji, a do tego już z braku prawniczej wiedzy uciekam się do PYTAŃ.

Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków

Jak dotąd mam okazję wyrobić sobie opinię o polskich prawodawcach, jako o ciarachach, którzy tak piszą prawa, że każdy prawnik czyta je inaczej i o polskich politykach, którzy wykorzystają nawet literówkę w prawie na korzyść swojej politycznej kliki

Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT

Kandydaci na sędziów zostali zgłoszeni przez prezydium Sejmu, czyli bez udziału największej opozycyjnej partii.
Nawet jeśli jest to zgodne z prawem, to, w mojej ocenie, jest to sprzeczne z polityczną kulturą (Sam fakt nieobecności przedstawiciela PiS w prezydium jest negatywnym precedensem w polskiej politycznej kulturze)

Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.

Teraz każdy werdykt TK może być kwestionowany, potem .... i ..... i ....
mam stuzłotówkę z podpisem Hanny Gronkiewicz - Waltz. Będzie ważna?

A Hannibal u proga



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
>Tu mnie Pan zagiął, zapytam Mateusza Adamczyka
-
Tu jest dokładnie wszystko jedno czy będzie Pan pytał Adamczyka, Boga, biskupa, czy proboszcza. Dla Pana mogą to być wielkie autorytety, ale dla mnie to żadne. W prawie, gdy coś nie wynika z obowiązujących kodeksów z konstytucją na czele to pytamy największych autorytetów w tej dziedzinie. Warto przy tym wiedzieć, iż autorytety to też ludzie mający własny światopogląd i omylni. Tu gdy ktoś robi za Boga, to sam się ośmiesza.
-
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

Nie chodzi o to, kto komu kiedy "dał argument", tylko o stan faktyczny, przed którym stanął Sejm.

W momencie wyboru wygasły kadencje sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co z mocy prawa stworzyło sześć wakatów. Konstytucja wprost stanowi, że to Sejm wybiera sędziów TK, więc miał on zarówno prawo, jak i obowiązek obsadzić te stanowiska.

Sejm przeprowadził procedurę i wybrał sześć osób na sześć wolnych miejsc. Nie wskazuje się żadnego konkretnego przypadku wyboru "na zajęte stanowisko" ani naruszenia samego trybu głosowania.

Jeżeli ktoś twierdzi, że wybór był bezprawny, to powinien wskazać konkretny przepis Konstytucji, który został naruszony w tym właśnie akcie wyboru. Samo odwoływanie się do wcześniejszych sporów albo ogólnych ocen politycznych nie jest argumentem prawnym.

Oczywiście w takich sprawach warto odwoływać się do autorytetów prawniczych, ale takich o uznanym dorobku w prawie konstytucyjnym i z jasno przedstawioną argumentacją. Samo powołanie się na bliżej nieznaną osobę, bez wskazania jej stanowiska i podstaw prawnych, nie zastępuje takiej analizy.


-
>"Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zarządził skrócenie terminu 7 dni od przedstawienia kandydatów na sędziów do TK do dokonania głosowania przez Sejm"
>Tyle RMF

-
>Nie trzeba być prawnym autorytetem, żeby stwierdzić czy jest to prawda czy fałsz, ale zakładam, że RMF to poważna rozgłośnia i jeśli podaje fakty, to nie kłamie.
>Chciałbym wiedzieć dlaczego termin został skrócony i jakie to ma znaczenia dla legalności procedury wyboru sędziów.
>I tu mam dwie odpowiedzi:
>1 opinię PO
>2 opinię PiS

Wolę czytać konstytucje i prawne zapisy oraz opierać się na prawniczych autorytetach. Dla mnie żadne media nie są autorytetami, choć mogą być występujący w nich ludzie. Najbardziej śmiesznym jest powoływanie się na autorytet Kościoła i polityków, ale Panu wolno wierzyć.

Skrócenie terminu dotyczyło kwestii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, i mieści się w kompetencjach marszałka do organizowania prac Sejmu. Nawet gdyby ktoś uznał tę decyzję za dyskusyjną, to nie ma to wpływu na ważność samego wyboru.

Żeby podważyć wybór sędziów TK, trzeba wykazać naruszenie Konstytucji w samym akcie wyboru - a nie wskazywać na skrócenie terminu, który Konstytucją w ogóle nie jest regulowany.

Innymi słowy: nawet jeśli komuś nie podoba się tempo procedowania, to nie jest to argument na niekonstytucyjność wyboru.


.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>A ja mam dziwną ochotę sam sobie wyrobić opinię na podstawie rzetelnej informacji, a do tego już z braku prawniczej wiedzy uciekam się do PYTAŃ.

-
Jestem zdecydowanie za. Wyrabianie sobie opinii polecam zacząć od spaceru wokół Sądu Najwyższego i poczytaniu sobie paremi pl.wikipedia.org/wiki/Paremia_prawnicza. Później gdy będzie nadal Pan miał ochotę to podam jakąś elementarną bibliografię.

-
>Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków

-
Ciekawe! Wiedzy dotyczącej Czarzastego Panu wystarcza, ale Nawrockiego już nie.

-
>Jak dotąd mam okazję wyrobić sobie opinię o polskich prawodawcach, jako o ciarachach, którzy tak piszą prawa, że każdy prawnik czyta je inaczej i o polskich politykach, którzy wykorzystają nawet literówkę w prawie na korzyść swojej politycznej kliki

-
Ja jestem dumnym i z historii polskiego prawa i polskich autorytetów prawniczych, ale jako człowiek krytyczny, wątpiący we wszystko chętnie poznam przykłady lepszych systemów prawnych oraz kodeksów począwszy od Hammurabiego www.racjonalista.pl/forum.php/s,476449#w478359

>Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT

-
Nijak nie może być korzystnym dla państwa zatwierdzanie bezprawia. Korzystnym dla państwa jest rozliczenie ośmiu lat PiS-u za upartyjnienie prawa.

-
>Kandydaci na sędziów zostali zgłoszeni przez prezydium Sejmu, czyli bez udziału największej opozycyjnej partii.

-
Największa partia mogła zgłosić kandydatów i zgłaszała. Nie znaleźli oni akceptacji większości. Największa partia ma większość w Trybunale Konstytucyjnym, gdyż gdy mogła to na chama upychała tam swoich polityków.

-
>Nawet jeśli jest to zgodne z prawem, to, w mojej ocenie, jest to sprzeczne z polityczną kulturą (Sam fakt nieobecności przedstawiciela PiS w prezydium jest negatywnym precedensem w polskiej politycznej kulturze)

-
No tak Kaczyński i Ziobro przez osiem lat nas uczyli politycznej i prawnej kultury, to teraz pozostałości tej kultury zarzucają brak kultury obecnym. "Nie ma w słowniku kulturalnych ludzi słów, które by mogły wystarczająco obelżywie określić postępowanie." PiS-u i Nawrockiego.

-
>Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.
-
Nie wiem czy nie będzie. Wiem, iż go nie ma, gdyż Kaczyński z Ziobrą go zlikwidował. Obecna władza stara się przywrócić tą ważną instytucję.
.
szarley (54911 punktów)
>.
>>A ja mam dziwną ochotę sam sobie wyrobić opinię na podstawie rzetelnej informacji, a do tego już z braku prawniczej wiedzy uciekam się do PYTAŃ.
>-
>Jestem zdecydowanie za. Wyrabianie sobie opinii polecam zacząć od spaceru wokół Sądu Najwyższego i poczytaniu sobie paremi pl.wikipedia.org/wiki/Paremia_prawnicza. Później gdy będzie nadal Pan miał ochotę to podam jakąś elementarną bibliografię.

Uprzedzam, nie będę miał ochoty, podobnie jak Pan zapewne nie będzie miał ochoty na czytanie moich opracowań dotyczących inicjału wybuchu mąki.
Świat jest zbyt skomplikowany, żeby każdy temat poznawać na poziomie akademickim, ale na tyle prosty, że można o w każdym temacie pytać.

>>Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków
>-
>Ciekawe! Wiedzy dotyczącej Czarzastego Panu wystarcza, ale Nawrockiego już nie.
A co ma ocena prawnego postępowania p. Nawrockiego (do czego potrzebna jest dogłębna prawnicza wiedza) z polityczną oceną p. Czarzastego, do której wystarczy obserwacja rzeczywistości?

>>Jak dotąd mam okazję wyrobić sobie opinię o polskich prawodawcach, jako o ciarachach, którzy tak piszą prawa, że każdy prawnik czyta je inaczej i o polskich politykach, którzy wykorzystają nawet literówkę w prawie na korzyść swojej politycznej kliki

>>Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT
>Nijak nie może być korzystnym dla państwa zatwierdzanie bezprawia.

Teraz to już całkiem Pana nie rozumiem, czy wybór sześciu sędziów TK przez Sejm, po osiągnięciu takiego kompromisu, że każdy z nich dostaje 460 głosów "za" byłby bezprawiem?

>Korzystnym dla państwa jest rozliczenie ośmiu lat PiS-u za upartyjnienie prawa.
Korzystnym i ... co dalej?
Cieszyłbym się gdyby rozliczono upolitycznienie prawa, upolitycznienie państwa jako całości
Byle konsekwentnie.

>No tak Kaczyński i Ziobro przez osiem lat nas uczyli politycznej i prawnej kultury,
Panie Andrzeju, to że ktoś nasrał mi pod drzwi nie oznacza, że powinienem zrobić to samo

W dobrej polskiej parlamentarnej praktyce było, że zawsze każdy klub miał swojego człowieka w prezydium Sejmu
P. Czarzasty był wicemarszałkiem Sejmu kiedy rządził PiS

>>Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.
>Nie wiem czy nie będzie. Wiem, iż go nie ma, gdyż Kaczyński z Ziobrą go zlikwidował. Obecna władza stara się przywrócić tą ważną instytucję.

Nie widzę tych starań. Wprost przeciwnie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>A ja mam dziwną ochotę sam sobie wyrobić opinię na podstawie rzetelnej informacji, a do tego już z braku prawniczej wiedzy uciekam się do PYTAŃ.

-
Jestem zdecydowanie za. Wyrabianie sobie opinii polecam zacząć od spaceru wokół Sądu Najwyższego i poczytaniu sobie paremi pl.wikipedia.org/wiki/Paremia_prawnicza. Później gdy będzie nadal Pan miał ochotę to podam jakąś elementarną bibliografię.

-
>Uprzedzam, nie będę miał ochoty, podobnie jak Pan zapewne nie będzie miał ochoty na czytanie moich opracowań dotyczących inicjału wybuchu mąki.

-
Proszę przytoczyć jedną moją wypowiedź z całego życia na temat "inicjału wybuchu mąki" i tu pomiędzy nami jest generalna różnica. Wypowiadam się tylko o sprawach, o których mam pojęcie.

-
>Świat jest zbyt skomplikowany, żeby każdy temat poznawać na poziomie akademickim, ale na tyle prosty, że można o w każdym temacie pytać.

-
A co to za pytania pod z góry ustawioną tezę? Z całkowitym odrzuceniem wszystkich odpowiedzi, które przeczą wierze.

-
>Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków

-
Ciekawe! Wiedzy dotyczącej Czarzastego Panu wystarcza, ale Nawrockiego już nie.

-
>A co ma ocena prawnego postępowania p. Nawrockiego (do czego potrzebna jest dogłębna prawnicza wiedza) z polityczną oceną p. Czarzastego, do której wystarczy obserwacja rzeczywistości?

-
I naprawdę Pan nie czuje jak sam siebie kompromituje? Jednemu i drugiemu politykowi potrzebną jest tylko inteligencja i wiedza pozwalająca na optymalny dobór doradców. Moja wiedza prawnicza jest tylko trochę na wyższym stopniu niż przeciętnego inteligenta, ale to mi wystarczy aby stwierdzić, iż przez osiem lat PiS, a teraz Nawrocki czynili głównie bezprawie. No cóż ja przedstawiam merytoryczne argumenty, które spływają po Panu jak woda po kaczce i przeciwstawia im swoją wiarę.

-
>Jak dotąd mam okazję wyrobić sobie opinię o polskich prawodawcach, jako o ciarachach, którzy tak piszą prawa, że każdy prawnik czyta je inaczej i o polskich politykach, którzy wykorzystają nawet literówkę w prawie na korzyść swojej politycznej kliki

-
>Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT

-
Nijak nie może być korzystnym dla państwa zatwierdzanie bezprawia.

-
>Teraz to już całkiem Pana nie rozumiem, czy wybór sześciu sędziów TK przez Sejm, po osiągnięciu takiego kompromisu, że każdy z nich dostaje 460 głosów "za" byłby bezprawiem?

-
O czym Pan mówi? O raju, czy komunizmie? Niech Pan się wybudzi i przejdzie do rzeczywistości.
Korzystnym dla państwa jest rozliczenie ośmiu lat PiS-u za upartyjnienie prawa.

-
>Korzystnym i ... co dalej?
>Cieszyłbym się gdyby rozliczono upolitycznienie prawa, upolitycznienie państwa jako całości
>Byle konsekwentnie.

-
No tak Kaczyński i Ziobro przez osiem lat nas uczyli politycznej i prawnej kultury,

-
>Panie Andrzeju, to że ktoś nasrał mi pod drzwi nie oznacza, że powinienem zrobić to samo

-
To iż ktoś ma projekcje, to wcale nie znaczy, iż ja też mieć je muszę. Trzeba naprawdę głębokiej wiary aby nie odróżniać psucia prawa przez osiem lat od trzech lat jego naprawiania. Ja uważam, iż koalicja 15 października jest nawet zbyt delikatną, zbyt bardzo zwracającą na ducha i literę prawa w likwidacji bezprawia.

-
>W dobrej polskiej parlamentarnej praktyce było, że zawsze każdy klub miał swojego człowieka w prezydium Sejmu

>P. Czarzasty był wicemarszałkiem Sejmu kiedy rządził PiS

-
I co? I aż tak brak Panu merytorycznych argumentów, iż ucieka w inne tematy. Współczuję.

-
>Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.

-
Nie wiem czy nie będzie. Wiem, iż go nie ma, gdyż Kaczyński z Ziobrą go zlikwidował. Obecna władza stara się przywrócić tą ważną instytucję.

-
>Nie widzę tych starań. Wprost przeciwnie.

-
Nic na to nie zrobię. Nie jest Pan sam, jak wykazują wybory i sondaże ponad 30% wyborców podziela Pańskie zdanie, włącznie z pretensjami prawicy do lewicy. Dla mnie to żenada, ale takie są fakty.
.
szarley (54911 punktów)
>>Uprzedzam, nie będę miał ochoty, podobnie jak Pan zapewne nie będzie miał ochoty na czytanie moich opracowań dotyczących inicjału wybuchu mąki.
>-
>Proszę przytoczyć jedną moją wypowiedź z całego życia na temat "inicjału wybuchu mąki" i tu pomiędzy nami jest generalna różnica. Wypowiadam się tylko o sprawach, o których mam pojęcie.

1 Ja się nie wypowiadam na temat, tylko pytam
2 Przypomnę, że wypowiadał się Pan na temat możliwości zgazowania węgla w wałbrzyskich pokładach cytując Przegląd, a nie ma Pan wiedzy w tej

>>Nie wypowiadam się na temat legalności postępowania p. Nawrockiego w tej sprawie, bo nie mam wystarczającej wiedzy na temat faktów ani prawnych skutków
>Ciekawe! Wiedzy dotyczącej Czarzastego Panu wystarcza, ale Nawrockiego już nie.

Nie oceniam prawnej strony postępowania Marszałka Sejmu. Oceniam jego polityczną działalność i to tylko pod kątem jego podejścia do ważnych dla mnie jako lewicowca pracowniczych spraw

>>A co ma ocena prawnego postępowania p. Nawrockiego (do czego potrzebna jest dogłębna prawnicza wiedza) z polityczną oceną p. Czarzastego, do której wystarczy obserwacja rzeczywistości-

>I naprawdę Pan nie czuje jak sam siebie kompromituje? Jednemu i drugiemu politykowi potrzebną jest tylko inteligencja i wiedza pozwalająca na optymalny dobór doradców. Moja wiedza prawnicza jest tylko trochę na wyższym stopniu niż przeciętnego inteligenta, ale to mi wystarczy aby stwierdzić, iż przez osiem lat PiS, a teraz Nawrocki czynili głównie bezprawie. No cóż ja przedstawiam merytoryczne argumenty, które spływają po Panu jak woda po kaczce i przeciwstawia im swoją wiarę.
Nie podważam tego, że politycy głownie PiS zdemolowali polskie sądownictwo

>>Nadal jednak twierdzę, że byłoby korzystniejsze dla Państwa, gdyby powołać 6 sędziów po dogadaniu składu tej szóstki z opozycją lub prezydentem. Bo teraz powstał PAT
>Nijak nie może być korzystnym dla państwa zatwierdzanie bezprawia.
>>Teraz to już całkiem Pana nie rozumiem, czy wybór sześciu sędziów TK przez Sejm, po osiągnięciu takiego kompromisu, że każdy z nich dostaje 460 głosów "za" byłby bezprawiem?
>O czym Pan mówi? O raju, czy komunizmie?
Oczywiście 460 to retoryczna figura
350 wystarczy

>Korzystnym dla państwa jest rozliczenie ośmiu lat PiS-u za upartyjnienie prawa.
>>Korzystnym i ... co dalej?
>>Cieszyłbym się gdyby rozliczono upolitycznienie prawa, upolitycznienie państwa jako całości
>>Byle konsekwentnie.
>No tak Kaczyński i Ziobro przez osiem lat nas uczyli politycznej i prawnej kultury,
I należy ich za to rozliczyć.
Nie tylko za upolitycznienie Trybunałów, ale też innych bytów. Do rozliczenia jednak trzeba mieć czyste ręce. Należało też i należy usunąć polityków z Rad nadzorczych spółek. Kto jest przewodniczącym RN KGHM?

>>Panie Andrzeju, to że ktoś nasrał mi pod drzwi nie oznacza, że powinienem zrobić to samo
>-
>To iż ktoś ma projekcje, to wcale nie znaczy, iż ja też mieć je muszę. Trzeba naprawdę głębokiej wiary aby nie odróżniać psucia prawa przez osiem lat od trzech lat jego naprawiania. Ja uważam, iż koalicja 15 października jest nawet zbyt delikatną, zbyt bardzo zwracającą na ducha i literę prawa w likwidacji bezprawia.
>-
>>W dobrej polskiej parlamentarnej praktyce było, że zawsze każdy klub miał swojego człowieka w prezydium Sejmu
>>P. Czarzasty był wicemarszałkiem Sejmu kiedy rządził PiS
>I co? I aż tak brak Panu merytorycznych argumentów, iż ucieka w inne tematy. Współczuję.
To jest argument PiS psuł prawo i polityczną kulturę, ale brak posła PiSu w prezydium nie jest naprawianiem politycznych dobrych obyczajów.

>>Nie będzie legalnego TK. I nie ma znaczenia kto go zdemolował. Państwo nie ma jednego z najważniejszych organów. Powstała jedna szczelina w lakierze i teraz korozja będzie już tylko postępować.
>Nie wiem czy nie będzie. Wiem, iż go nie ma, gdyż Kaczyński z Ziobrą go zlikwidował. Obecna władza stara się przywrócić tą ważną instytucję.

Politycy muszą być też skuteczni i zdolni do kompromisów, kiedy bez tych kompromisów skuteczni nie będą.
Pytam jakie będą PRAKTYCZNE skutki ślubowania w Sejmie. Czy ci sędziowie będą orzekać?

Przywołałem przykłady sprzed ponad stu laty, kiedy wielu polskich polityków zasiadło w parlamentach zaborczych państw

>>Nie widzę tych starań. Wprost przeciwnie.
>Nic na to nie zrobię. Nie jest Pan sam, jak wykazują wybory i sondaże ponad 30% wyborców podziela Pańskie zdanie, włącznie z pretensjami prawicy do lewicy. Dla mnie to żenada, ale takie są fakty.

Jeszcze trochę, a zrobi Pan ze mnie wyznawcę Kaczyńskiego i Nawrockiego.
Nie, nie jestem nawet ich zwolennikiem i to nie tylko dlatego, że głosowałem na Pavela. Dostrzegam demolkę polskiego sądownictwa, dostrzegam głupotę w zagranicznej polityce, dostrzegam (mimo lewicowych poglądów) nadmierne rozdęcie socjalnych programów, ale dostrzegam też ryzyko, że Kaczyński wróci do władzy, jeśli obecnie rządzący nie będą mieli niczego do zaoferowania społecznym "nizinom"

Moje pretensje do Lewicy już wyraziłem. Dla mnie to Lewica tylko z nazwy, skoro nie ma jej pod bramami likwidowanych kopalń, skoro pozwala populistom zagospodarowywać swój naturalny proletariacki elektorat. i ci populiści to skutecznie robią.

Przy okazji napiszę Panu coś, co zabrzmi jak anegdota.
W mojej gminie do Rady powiatu startował pewien leśnik, zawzięty działacz PO. Jakiś czas później zapytałem go o "aferę" z wycinką Puszczy białowiezkiej po ataku kornika, bo był tam na miejscu, a było to przedmiotem politycznego sporu

Odpowiedział, że jeśli wycinka jest sporem politycznym (a przecież była!), to wadzą się głupcy i odpowiedział mi bazując na wiedzy wyniesionej z rolniczej uczelni i lat praktyki w lesie
Niestety to nie jest anegdota, zapewne Pan przypomina sobie ten spór
PiS za wycinką
PO przeciwko wycince
A leśnicy?
A kto by ich tam pytał!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54911 punktów)
>>A przedtem był p. Rzepiński, który był na usługach innej partii.
>Do jakiej?
Tej, której brakło pieniędzy i zabrała OFE?

>Oby oczyścić chlew to trzeba (tak jak ze stajni Augiasza) gnój (czy gnoi) wyrzucić, a nie z gnojem się układać.
>-
>>To proszę mi pokazać tego Heraklesa, który ten gnój wyczyści
>-
>Nie wiem czy się uda? Ja widzę starania Bodnara, Żurka, a teraz dostali wsparcie politologa Czarzastego.
Fakt. Mocni i zdeterminowani ludzie, ale nie są w stanie obalić prezydenckiego veta. I nie obalą go dopóki "lewica" będzie napędzała głosy PiSowi

>>Nie ma, tym bardziej, że ci, którzy się czystymi mienią, też całkiem czyści nie są, a prof Strzembosz niestety umarł.
>Nigdy nie przesadzałem z wymaganiami wobec innych. Ci profesorowie jeszcze żyją.

>Istnieją w Polsce uznane autorytety prawnicze, które uznały, że zaniechanie prezydenta stworzyło sytuację przymusu konstytucyjnego dla wybranych sędziów.
>Najważniejsi:
>Ewa Łętowska
>Włodzimierz Wróbel
>Marcin Wiącek
>Andrzej Zoll
>Marek Safjan
Tak, ale nie ich wybrano

>Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? [color=blue]No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?
Tym razem Pan nie zrozumiał
Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię
I dostaję informacje sprzeczne

>>Głównie Czarzastego, który przewodząc tzw "Lewicy" oddał cały proletariacki elektorat PiSowi (wiem, oczywiście znów przesadzam, celowo)
>-
>Skąd Pan takie pierdoły zaczerpnął? Z forum Racjonalisty?

Z gospody w mojej wsi
W przeciwieństwie do warszawskich salonowych lewicowców ja rozmawiam z ROBOTNIKAMI.
Ale może Pan sam sprawdzić, w jakich środowiskach kto wygrał wybory
Najważniejszym argumentem robotników na Śląsku przeciwko PiSowi jest antyunijność, ale przeciwko PO mają też całą listę zarzutów

>>Na kogo miała głosować sklepowa, zatrudniona za 5zł/h na samozatrudnieniu? Na partię Hausnera, który takie regulacje wprowadził, na "lewicę" która chce, żeby pracowała w niedziele za wolny wtorek? czy na partię Tuska, który obiecał jej wydłużenie pracy o 7 lat i zablokował uprawnienia PIPu?
>Mnie trudno nadążać za polskim narodem, ale akurat sklepowych to znam kilka, które głosowały za PO i dalej z KO głosować będą.
Pan zna kilka, ja znam kilka, ale były socjologiczne opracowania po każdych wyborach. I nie są tajne.

>>To nie kazania przekonują proletariat i prekariat do głosowania na PiS, oni w tym widzą swój interes
>A może zajrzy Pan do badań socjologicznych, nawet tych wyznaniowych i zobaczy kto kształtuje świadomość narodu.

Polityczną?
Polacy nie są narodem aż tak podatnym na manipulacje
Zbyt wielu, głosując patrzy własnego interesu lub interesu swojej grupy.

>Po prostu taki mamy, zdominowany ideologicznie przez Kościół, naród.
Według Pana wszystkiemu złu jest winien wyłącznie kościół, już się do tego przyzwyczaiłem

>>Klasa w sobie stała się klasą dla siebie i zagłosowała nie na partie przedsiębiorców, ordynatorów, prawników, ale na... ciiii.... lewicowy program zwiększenia redystrybucji dochodu
>-
>Polityków i przedsiębiorców to jest o wiele za mało dla wygrania wyborów.
Ale przez wiele lat wciskali robotnikom liberalne hasła "przypływ podnosi wszystkie łodzie" "jak ktoś ma czworo dzieci to jest patologia" "każdy sam sobie" "nie podniosę płac, bo państwo mnie łupi z podatków"

>To jednak naród w swojej mądrości wybiera. Gdyby było im potrzebną lewica to wybrali by lewicę.
No i wybrali taką lewicę jaką mieli do dyspozycji
Gdyby Czarzasty był lewicowcem , to wygrałby wybory

Inna rzecz, że PiS zaczął rządzić tak źle, że do wielu z nich dotarło, że wybrali przeciwko interesom państwa

>>Jaki będzie skutek przyjęcia ślubowania przez Sejm?
>>Ano taki, że już wcale nie będzie trybunału

>>Byłbym go takim widział, ale:
>>1 Nadal NIE WIEM czy w RMF mówili prawdę, że sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami.
>-
>I to, iż Pan nie wie nie przeszkadza Panu zabierać publicznie głosu.

To mnie wprost UPOWAŻNIA do publicznego zabierania głosu
Nie wiem - pytam. Publicznie i głośno.

>Ja tylko nie wiem jak wierzącym wytłumaczyć rzeczy przeczące ich wierze.
Po prostu. Jasno prosto odpowiedzieć na pytanie :
Czy cała procedura wyboru sędziów została od początku do końca przeprowadzono prawidłowo
Czy lista kandydatów została opublikowana w odpowiednim terminie, itp

Nie mam ochoty przyjmować niczego na wiarę. Chcę odpowiedzi
TAK/NIE?

>>2 Mężem stanu był Piłsudski, który do Paryża wysłał przeciwnika. Mężem stanu był Jaruzelski kiedy pokojowo oddał władzę
>>3 mężem stanu byłby Czarzasty, gdyby przed wyborem spornych sędziów przedyskutował ich kandydatury i sposób powołania z PREZYDENTEM
>-
>Dobrze, iż ma Pan duże poczucie humoru. Przedyskutował z Nawrockim???

Dokładnie TAK. Nie znaczenia czy Panu i mnie podoba się Nawrocki w roli "prezydenta" bo oceniamy zapewne podobnie, ale jest prezydentem państwa. Ma prawo veta, którego Sejm nie obali i nie liczenie się z jego opinią skazuje rozwój państwa na upadek
Nie można się obrażać na rzeczywistość

>Może Pan ludziom kit wciskać, ale nie ze mną te numery. Gdybym teraz spotkał Tuska i Czarzastego to powiedziałbym im aby jak najbardziej w ramach możliwości olewali Nawrockiego.

I ma Pan rację. W ramach możliwości mogą olewać Nawrockiego i nakarmić rybki w akwarium.

>On sam się skompromituje.
Tak, ale jest prezydentem.

>Nie wierzę w mądrość moich rodaków, ale aż takimi głupcami to oni nie są.
Co mówili po gospodach?
"Wolę kibola niż warszawskiego paniczyka"
Kiedy PO zgłosiła p. Kidawę - Błońską, robotnicy w gospodzie mówili
"przyda się baba u władzy, bo dość wadzenia się, ona to uspokoi"

Ja wiem, że przejaskrawiam, ale można było nie dopuścić do wygranej Dudy a potem Nawrockiego

Superbia graditur ante lapsum

Można się w tymi ludźmi nie zgadzać, można ich wyśmiewać, ale oni idą do urn. Oni są suwerene

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
.
Nigdy nie przesadzałem z wymaganiami wobec innych. Ci profesorowie jeszcze żyją.
Istnieją w Polsce uznane autorytety prawnicze, które uznały, że zaniechanie prezydenta stworzyło sytuację przymusu konstytucyjnego dla wybranych sędziów.

Najważniejsi:
Ewa Łętowska
Włodzimierz Wróbel
Marcin Wiącek
Andrzej Zoll
Marek Safjan


>Tak, ale nie ich wybrano

-
Kiedy i do czego? Wybierano ich wielokrotnie, a tu robią za ekspertów najwyższej klasy.

-
Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?

>Tym razem Pan nie zrozumiał
>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię
>I dostaję informacje sprzeczne

=
Całe nasze życie polega na wyborach, tam gdzie jeszcze je mamy, a one są bardzo przez rzeczywistość ograniczone. Aby podejmować optymalne wybory trzeba być oczytanym w literaturze przedmiotu. (I na Boga, wcale tu nie piję do Pana, dotyczy to wszystkich bez wyjątku.)
www.racjon(*)/z,0/d,1/s,957026/i,24#w957143

Przestawiam Panu, według mnie, najbardziej obiektywną i rzetelną informację, a to iż Pan ją odrzuca i szuka innych autorytetów, to już Pański wybór, ale nasze wybory świadczą o nas.

-
>Ja tylko nie wiem jak wierzącym wytłumaczyć rzeczy przeczące ich wierze.

-
>Po prostu. Jasno prosto odpowiedzieć na pytanie:
>Czy cała procedura wyboru sędziów została od początku do końca przeprowadzono prawidłowo
>Czy lista kandydatów została opublikowana w odpowiednim terminie, itp

-
Odpowiedziałem. Miedzy innymi tu:
www.racjon(*)/z,0/d,1/s,957026/i,24#w957143

-
>Nie mam ochoty przyjmować niczego na wiarę. Chcę odpowiedzi
>TAK/NIE?

-
Bez przesady. Magisterium Kościoła tak, ideologia "Solidarności" tak, ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.
-
Już podstawowa znajomość prawa uczy nas, iż w prawie prawie nie istnieją odpowiedzi tak/nie, ale sądzić i tak musimy, a to jest dokonywanie na podstawie faktów i argumentów wyboru.
.
szarley (54911 punktów)
>Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?

Uczepił się Pan tego "anonimowego autorytetu RMF" a pisałem co podał RMF
Do podania faktów nie trzeba żadnego autorytetu.

>>Tym razem Pan nie zrozumiał
>>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię
>>I dostaję informacje sprzeczne
>=
>Całe nasze życie polega na wyborach, tam gdzie jeszcze je mamy, a one są bardzo przez rzeczywistość ograniczone. Aby podejmować optymalne wybory trzeba być oczytanym w literaturze przedmiotu.

Mnie wystarczy PROSTA informacja. Czy to, co pisze RMF jest prawdą i czy to ma znaczenie dla legalności wyboru. Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ""
Horst Bienek nie żyje, ale jego książki nadal nie zostały przełożone i mam co robić

>Przestawiam Panu, według mnie, najbardziej obiektywną i rzetelną informację,
Cóż, pewnie znów mi Pan zarzuci analfabetyzm, ale nie znalazłem w Pańskim pisaniu odpowiedzi na pytania czy został skrócony termin od prezentacji kandydatów do wyborów i czy to ma prawne znaczenie

>>Nie mam ochoty przyjmować niczego na wiarę. Chcę odpowiedzi
>>TAK/NIE?
>Bez przesady. Magisterium Kościoła tak,
Proszę nie naśladować Hamerlika w zmyślaniu moich poglądów

>ideologia "Solidarności" tak,
Proszę nie naśladować Hamerlika w zmyślaniu moich poglądów

>ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.
Rozumiem, Roma locuta, causa finita.

Może od początku:
Przyjmuję do wiadomości, że
1 Sejm wybrał sędziów TK
2 p. Nawrocki ma OBOWIĄZEK ich zaprzysiężyć
3 p. Nawrocki łamie prawo.
ale
1 Jeśli została naruszona procedura wyboru (o to pytam) to nawet p. Nawrocki może mieć wątpliwości
2 zaprzysiężanie sędziów pod nieobecność prezydenta bo polski język rozróżnia "wobec" od "w obecności" powoduje dodatkowy prawny spór
3 zachodzi kolejne pytanie : czy tak wybrani i tak zaprzysiężeniu sędziowie, nawet jeśli są legalnymi sędziami będą orzekać? Co ich zaprzysiężenie w Sejmie oznacza w PRAKTYCE?
Jeśli nie, to nastąpiła jeszcze większa demolka TK niż była
4 Hannibal u drzwi. a Polacy się spierają czy wobec czy w obecności. Co będzie następnym tematem kłótni?
Marszałek Sejmu ogłosi termin prezydenckich wyborów z nieprawidłowo użytym słówkiem, wybory się odbędą, ale w Polsce będzie dwóch prezydentów jeden wybrany wobec a drugi w obecności?

Jak widać tam, gdzie polityczna kultura jest pod psem, szczególnej mocy nabiera precyzja pisania prawa.

Przy okazji, uznaję autorytet polonistki po UJ, która twierdzi, że "wobec" to to samo co staropolskie "w obliczu" Nie mając polskiej matury, muszę bazować na wiedzy polonistów


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?

-
>Uczepił się Pan tego "anonimowego autorytetu RMF" a pisałem co podał RMF
No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

>Do podania faktów nie trzeba żadnego autorytetu.

-
Fakt w rozumieniu potocznym jest to wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie.

W sensie filozoficznym fakt jest to zaistniały stan rzeczy. Fakty to elementy składowe świata rzeczywistego. W dyskursie językowym faktom zachodzącym w świecie odpowiadają zdania syntetyczne prawdziwe.


-
Naprawdę? www.edukac(*)taktyka-przesluchania-swiadka/ Cała moja wiedza mówi mi, iż nikt nie może obiektywnie opisać faktów, a znamy tylko ich opisy.

-
>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.

-
Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu, choć jak obserwuję rzeczywistość to im mniej wiedzy i rozumu tym większa pewność siebie.

=
Całe nasze życie polega na wyborach, tam gdzie jeszcze je mamy, a one są bardzo przez rzeczywistość ograniczone. Aby podejmować optymalne wybory trzeba być oczytanym w literaturze przedmiotu.

>Mnie wystarczy PROSTA informacja. Czy to, co pisze RMF jest prawdą i czy to ma znaczenie dla legalności wyboru.
-
No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
-
Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowidać aby się nie kompromitować, ale Pan się może zawiesić na swoich autorytetach. Na przykład RMF.

Przestawiam Panu, według mnie, najbardziej obiektywną i rzetelną informację,

-
>Cóż, pewnie znów mi Pan zarzuci analfabetyzm, ale nie znalazłem w Pańskim pisaniu odpowiedzi na pytania czy został skrócony termin od prezentacji kandydatów do wyborów i czy to ma prawne znaczenie.

-
Gdy Pan nie znalazł to Pan nie znajdzie. Bardziej jasnej odpowiedzi nie udzielę:

Marszałek miał podstawę do skrócenia terminu, ponieważ dotyczył on materii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, a jego decyzja mieści się w kompetencjach organizacyjnych Sejmu i nie stanowi sama w sobie naruszenia Konstytucji.

Skrócenie terminu dotyczyło kwestii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, i mieści się w kompetencjach marszałka do organizowania prac Sejmu. Nawet gdyby ktoś uznał tę decyzję za dyskusyjną, to nie ma to wpływu na ważność samego wyboru.

Żeby podważyć wybór sędziów TK, trzeba wykazać naruszenie Konstytucji w samym akcie wyboru - a nie wskazywać na skrócenie terminu, który Konstytucją w ogóle nie jest regulowany.

Innymi słowy: nawet jeśli komuś nie podoba się tempo procedowania, to nie jest to argument na niekonstytucyjność wyboru.


Tylko głęboka wiara i zacietrzewienie polityczne może przeszkodzić w zrozumieniu tego co napisałem.

-
>Proszę nie naśladować Hamerlika w zmyślaniu moich poglądów
-
Aż tak brakuje Panu merytorycznych argumentów, iż musi Pan zestawiać mnie z panem Hamerlikiem? No cóż odwołam się do moich dyskusji z panem Elaspem. Może warto zobaczyć ogrom matactwa człowieka broniącego wiary jako postawy poznawczej. Jakoś mam wrażenie, iż Panu bliżej do Elaspa niż mnie do Hamerlika, ale ja bym Was nie zestawiał. (Mam zwyczaj cytowania, a więc raczej nie zmyślam niczyich poglądów. Zresztą inteligetny czytelnik szybko to zauważa.)

-
ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.

-
>Rozumiem, Roma locuta, causa finita.
-
No cóż rzeczywiście nie chce się tego komentować. Nie rozumiem czemu Pan sam siebie kompromituje?
.
szarley (54911 punktów)
>Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?
>>Uczepił się Pan tego "anonimowego autorytetu RMF" a pisałem co podał RMF
>No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

RMF podał fakt, nic więcej, zacytowałem informację. Kto ją podał nie ma znaczenia, skoro była prawdziwa

>Naprawdę? www.edukac(*)taktyka-przesluchania-swiadka/ Cała moja wiedza mówi mi, iż nikt nie może obiektywnie opisać faktów, a znamy tylko ich opisy.

Moja wiedza uczy, że jeśli wpuszczę iskrę w pole w którym jest metan to niczego nie opiszę ani obiektywnie ani subiektywnie.
Fakty można opisywać nie tylko obiektywnie ale i z naukową precyzją, ale nie to jest tematem rozmowy.

Gdyby tę informację podało toruńskie radio, też byłaby prawdziwa, a przyjąłbym ją do wiadomości po weryfikacji

>>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.
>Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu, choć jak obserwuję rzeczywistość to im mniej wiedzy i rozumu tym większa pewność siebie.
Owszem, a do tego potrzebuję znajomości faktów, a ponieważ rzecz dotyczy materii, w której nie jestem biegły i pewności siebie mi brak, potrzebuję też opinii.

>>Mnie wystarczy PROSTA informacja. Czy to, co pisze RMF jest prawdą i czy to ma znaczenie dla legalności wyboru.
>No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

A jakie to ma znaczenie? Inne źródła też podają tę samą informację o skróceniu czasu przez Marszałka Sejmu

Pan twierdzi, że nie ma to znaczenia dla poprawności wyboru. Nie będą sprawdzał, ufam, że Pan wie co pisze.

>>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
>-
>Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowidać aby się nie kompromitować,
Nie mam powodu bać się kompromitacji
Przyznaję że się na czymś nie znam - to mnie kompromituje
Nie znam się więc pytam, to też mnie nie kompromituje
Nie kompromituje mnie też przesadna dociekliwość.

>ale Pan się może zawiesić na swoich autorytetach. Na przykład RMF.
Niech mi Pan pokaże gdzie uznałem RMF za autorytet !
Zacytowałem INFORMACJĘ, która była prawdziwa i zapytałem o wnioski z tej informacji

>>Cóż, pewnie znów mi Pan zarzuci analfabetyzm, ale nie znalazłem w Pańskim pisaniu odpowiedzi na pytania czy został skrócony termin od prezentacji kandydatów do wyborów i czy to ma prawne znaczenie.
>Gdy Pan nie znalazł to Pan nie znajdzie. Bardziej jasnej odpowiedzi nie udzielę:
>Marszałek miał podstawę do skrócenia terminu, ponieważ dotyczył on materii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, a jego decyzja mieści się w kompetencjach organizacyjnych Sejmu i nie stanowi sama w sobie naruszenia Konstytucji.

Przyjmuję do wiadomości

>Skrócenie terminu dotyczyło kwestii regulaminowej, a nie konstytucyjnej, i mieści się w kompetencjach marszałka do organizowania prac Sejmu. Nawet gdyby ktoś uznał tę decyzję za dyskusyjną, to nie ma to wpływu na ważność samego wyboru.
>Żeby podważyć wybór sędziów TK, trzeba wykazać naruszenie Konstytucji w samym akcie wyboru - a nie wskazywać na skrócenie terminu, który Konstytucją w ogóle nie jest regulowany.
>Innymi słowy: nawet jeśli komuś nie podoba się tempo procedowania, to nie jest to argument na niekonstytucyjność wyboru.
Przyjmuję do wiadomości

>>Proszę nie naśladować Hamerlika w zmyślaniu moich poglądów
>Aż tak brakuje Panu merytorycznych argumentów, iż musi Pan zestawiać mnie z panem

Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia. I nie jest to tematem rozmowy.

>ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.
>>Rozumiem, Roma locuta, causa finita.
>No cóż rzeczywiście nie chce się tego komentować. Nie rozumiem czemu Pan sam siebie kompromituje?

A odkąd to dociekliwość kompromituje?
Pytania nie podważają niczyjego autorytetu.

Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera sędziów TK.
Przyjmuję do wiadomości (nigdy nie miałem wątpliwości) że p. Nawrocki miał obowiązek i ma go nadal przyjąć ślubowanie

Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.

Uważam, że na sędziów Trybunałów należy wybierać prawników, których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa.

I to, co przyjmuję do wiadomości nie powoduje pełnego zaspokojenia mojej ciekawości

Dlaczego Marszałek Sejmu skrócił okres do wyborów?
Miał prawo ale nie musiał tego robić, a to wywołało spór. Niepotrzebny

Przyjmuję też do wiadomości opinię absolwentki polonistyki po UJ, o znaczeniu słowa "wobec"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
.
Naprawdę nie zrozumiał Pan co napisałem? No cóż, podobnie do anonimowego autorytetu z RFM to jest według Pana przypinanie RFM prawicowej łatki?

-
>Uczepił się Pan tego "anonimowego autorytetu RMF" a pisałem co podał RMF

No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

>RMF podał fakt, nic więcej, zacytowałem informację. Kto ją podał nie ma znaczenia, skoro była prawdziwa
-
Dla wyznawcy RFM może nie mieć znaczenia. Dla krytycznego odbiorcy ma bardzo duże znaczenie, kto przekazuje i na jakiej podstawie informacje. Gdy informacje przekazuje polityk lub specjalistą od np. mąki, moje zaufanie jest bardzo ograniczone.

>Naprawdę? www.edukac(*)taktyka-przesluchania-swiadka/ Cała moja wiedza mówi mi, iż nikt nie może obiektywnie opisać faktów, a znamy tylko ich opisy.

-
>Moja wiedza uczy, że jeśli wpuszczę iskrę w pole w którym jest metan to niczego nie opiszę ani obiektywnie ani subiektywnie.

_
Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał o różnicach pomiędzy faktami, a ich opisami.

-
>Fakty można opisywać nie tylko obiektywnie ale i z naukową precyzją, ale nie to jest tematem rozmowy.

-
Musi być skoro Pan twierdzi, iż jakiś przekaz był faktem.

>Gdyby tę informację podało toruńskie radio, też byłaby prawdziwa, a przyjąłbym ją do wiadomości po weryfikacji

-
Rozumiem, ale nijak Pańskiego poglądu nie podzielam. Największe zaufanie mam do nauki, ale nie znam takiego źródła, które obdarzałbym zaufaniem a priori.

>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.

-
Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu, choć jak obserwuję rzeczywistość to im mniej wiedzy i rozumu tym większa pewność siebie.

-
>Owszem, a do tego potrzebuję znajomości faktów, a ponieważ rzecz dotyczy materii, w której nie jestem biegły i pewności siebie mi brak, potrzebuję też opinii.

>Mnie wystarczy PROSTA informacja. Czy to, co pisze RMF jest prawdą i czy to ma znaczenie dla legalności wyboru.

No to może Pan ten skrót rozwinie dla mnie RMF to www.rmf.fm/

-
>A jakie to ma znaczenie? Inne źródła też podają tę samą informację o skróceniu czasu przez Marszałka Sejmu

-
Ogromne we wszystkich mediach różni ludzie różne rzeczy mówią. Miewam mniejsze lub większe zaufanie do ludzi, ale nigdy do medium. Mam wielki szacunek do naukowych książek, ale uznaję za głupi taki argument: - w książce to napisali".

-
>Pan twierdzi, że nie ma to znaczenia dla poprawności wyboru. Nie będą sprawdzał, ufam, że Pan wie co pisze.

-
Ja mam taką naturę, iż bym sprawdzał i dlatego zanim to napisałem, to w wielu źródłach to sprawdzałem i jestem gotowym na obronę swojego stanowiska.

-
>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

_
No tak, nie zna Pan, ale uważa, iż "to 'prawo' jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

=============
Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowiadać aby się nie kompromitować,

-
>Nie mam powodu bać się kompromitacji
>Przyznaję że się na czymś nie znam - to mnie kompromituje
>Nie znam się więc pytam, to też mnie nie kompromituje
>Nie kompromituje mnie też przesadna dociekliwość.

-
Proszę mi pokazać miejsce, w którym napisałem, iż taka postawa kogokolwiek kompromituje. Kompromituje nas wszystkich autorytarne wypowiadanie się w tematach, o których nie mamy pojęcia

>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.

-
Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.

>I nie jest to tematem rozmowy.

-
Tak Pan sądzi? Mnie się wydaje, iż wiara odgrywa poważną rolę w Pańskich poglądach.

ale argumenty Ewy Łętowskiej, Włodzimierza Wróbla, Marcina Wiącka, Andrzeja Zolla i Marka Safjana, to już nie.

>Rozumiem, Roma locuta, causa finita.
>No cóż rzeczywiście nie chce się tego komentować. Nie rozumiem czemu Pan sam siebie kompromituje?
>A odkąd to dociekliwość kompromituje?
>Pytania nie podważają niczyjego autorytetu.
>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera sędziów TK.
>Przyjmuję do wiadomości (nigdy nie miałem wątpliwości) że p. Nawrocki miał obowiązek i ma go nadal przyjąć ślubowanie

-
Czy Pan rozumie słowa które pisze? Napisał Pan: "Rzym przemówił, sprawa zakończona". Na jakiej podstawie i do czego odnosi się Pańskie stwierdzenie? Ja pokazuję całą wieloaspektowość tego problemu i odwołuję się do autorytetu największych polskich autorytetów prawniczych.
>Uważam, że na sędziów Trybunałów należy wybierać prawników, których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa.

-
Pańska wiara jest dla mnie zabawną. Spokojnie może Pan sobie przeróżne rzeczy uważać. Nie istnieją w dzisiejszej Polsce prawnicy, "których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa" wiadomosci(*)ie-nie-musi-mnie-lubic/y41nmlj , a i w historii trudno takich znaleźć.

-
>I to, co przyjmuję do wiadomości nie powoduje pełnego zaspokojenia mojej ciekawości
-
Rozumiem, nie jest zgodne z Pańską wiarą.

-
>Dlaczego Marszałek Sejmu skrócił okres do wyborów?
>Miał prawo ale nie musiał tego robić, a to wywołało spór. Niepotrzebny

_
Spór jest tu nieunikniony. Cała strategia Nawrockiego i jego kamaryli jest nastawiona na wojnę z koalicją 15 października. Czarzasty musiał i korzystał z porad wybitnych prawników. Prezydent też korzysta z porad prawników - choć nie chciałbym już choćby tylko przez zestawienie obrażać tych sejmowych.

.
szarley (54911 punktów)
Tę informację podały też inne źródła. Sprawdziłem. Pan też tę informację potwierdził
>>Fakty można opisywać nie tylko obiektywnie ale i z naukową precyzją, ale nie to jest tematem rozmowy.
>Musi być skoro Pan twierdzi, iż jakiś przekaz był faktem.
Pan ten fakt też potwierdził

>>Ja chcę INFORMACJI, żeby wyrobić sobie opinię. I dostaję informacje sprzeczne.
>Warto wtedy korzystać z własnego wykształcenia i rozumu,
Nie jestem w stanie korzystać z własnego wykształcenia ani rozumu, TAK JAK I PAN.

Jeśli Marszałek Sejmu podjął decyzję i podał ją do publicznej wiadomości w mediach to:
1 żadne wykształcenie nie ma wpływu na odbiór tej informacji jako faktu
2 Nie ma znaczenia znaczenia jakie media ją podały, dopóki nie komentują

Pańskie prawo nie uważać RMF za wiarogodną rozgłośnię, ale odróżniam informację od komentarza czy interpretacji. Zapewne źle zrozumiałem Pańskie pisanie o RFM jako przypinanie prawicowej łatki, ale to akurat nie ma większego znaczenia.

>>A jakie to ma znaczenie? Inne źródła też podają tę samą informację o skróceniu czasu przez Marszałka Sejmu
>Ogromne we wszystkich mediach różni ludzie różne rzeczy mówią.
Tu akurat nie różniły się w podaniu faktu i nie rozumiem jakie znaczenia ma znaczenie czy to podał RMF, czy MFD.

>Ja mam taką naturę, iż bym sprawdzał i dlatego zanim to napisałem, to w wielu źródłach to sprawdzałem i jestem gotowym na obronę swojego stanowiska.
To proszę doprecyzować swoje stanowisko
Marszałek skrócił czas do wyborów sędziów czy nie? Bo tu nie ma miejsca na interpretacje, to jest fakt. Pan napisał, że miał do tego prawo. to też jest fakt. Ja nie wadzę się z faktami, tylko pytam dlaczego.

>>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
>No tak, nie zna Pan, ale uważa, iż "to 'prawo' jest tak pokrętne, że trzeba używać ".
Jest pokrętne, skoro zostawia tak wiele pola do popisu dla prawników. Wystarczy poczytać co pisze każda prasa o "polskim ładzie"

>Gdyby ze mną tak było to wolałbym się na ten temat nie wypowiadać aby się nie kompromitować,
>>Nie mam powodu bać się kompromitacji
>>Przyznaję że się na czymś nie znam - to mnie kompromituje
>>Nie znam się więc pytam, to też mnie nie kompromituje
>>Nie kompromituje mnie też przesadna dociekliwość.
>Proszę mi pokazać miejsce, w którym napisałem, iż taka postawa kogokolwiek kompromituje. Kompromituje nas wszystkich autorytarne wypowiadanie się w tematach, o których nie mamy pojęcia
Więc się nie wypowiadam, ale pytać mi wolno

>>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.
>Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.

Już kiedyś Pan o tym dyskutowaliśmy.
Zna Pan moje podejście do instytucji kościoła, zwłaszcza polskiego, nie czyniłem nigdy tajemnicy

>>I nie jest to tematem rozmowy.
>Tak Pan sądzi? Mnie się wydaje, iż wiara odgrywa poważną rolę w Pańskich poglądach.
Dlatego jestem zwolennikiem prawa homoseksualistów do zawierania małżeństw?
Z jakiej wiary to wynika?

>>Pytania nie podważają niczyjego autorytetu.
>>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera sędziów TK.
>>Przyjmuję do wiadomości (nigdy nie miałem wątpliwości) że p. Nawrocki miał obowiązek i ma go nadal przyjąć ślubowanie

>Czy Pan rozumie słowa które pisze? Napisał Pan: "Rzym przemówił, sprawa zakończona". Na jakiej podstawie i do czego odnosi się Pańskie stwierdzenie?

Do Pańskiego przywoływania autorytetów.
A ja bywam dociekliwy nawet jeśli głoszą coś autorytety

Napisałem też, że przyjmuję do wiadomości argumentację

>>Uważam, że na sędziów Trybunałów należy wybierać prawników, których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa.
>Pańska wiara jest dla mnie zabawną.
To proszę się śmiać
Tylko proszę pamiętać, że Putin ante portas
Na tyle znam historię i Polski i innych państw, że poradzę z niej wyciągnąć wnioski, że w niektórych sytuacjach konflikty się bardzo źle kończą.

>Spokojnie może Pan sobie przeróżne rzeczy uważać. Nie istnieją w dzisiejszej Polsce prawnicy, "których autorytetu i obiektywizmu nikt nie podważa"
Sam Pan przywołał kilka nazwisk.

>>I to, co przyjmuję do wiadomości nie powoduje pełnego zaspokojenia mojej ciekawości
>Rozumiem, nie jest zgodne z Pańską wiarą.
A odkąd to wiara budzi ciekawość?
Mam krytyczne patrzenie na wszystkich polityków, co prawda tylko Nawrockiego nazwałem ostatnio jawnie zdrajcą, ale nie znaczy to, że bezkrytycznie będę patrzył na Tuska czy Czarzastego.
Nie głosuję w Polsce i ktoś mógłby mi zarzucić, że się wtrącam w nie swoje sprawy, ale przeważnie w Polsce mieszkam i uważam, że mam prawo krytykować polskich polityków.
Mój "komfort" polega na tym, że nie muszę szukać kompromisów w głosowaniach w polskich wyborach.

>>Dlaczego Marszałek Sejmu skrócił okres do wyborów?
>>Miał prawo ale nie musiał tego robić, a to wywołało spór. Niepotrzebny
>Spór jest tu nieunikniony. Cała strategia Nawrockiego i jego kamaryli...

Nie o to pytałem i liczę na odpowiedź
I może jestem naiwny, ale uważam, że szukanie konfliktu nie służy państwu w żadnych okolicznościach, tym bardziej w sytuacji wojennego zagrożenia

>Czarzasty musiał i korzystał z porad wybitnych prawników.
I o to pytam. Mógł czy musiał przyspieszyć termin wyborów i z czego wynikało że musiał?
Nie wiem, więc pytam.

Podtrzymuję także to, co napisałem wcześniej:
Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Pańskie prawo nie uważać RMF za wiarogodną rozgłośnię, ale odróżniam informację od komentarza czy interpretacji. Zapewne źle zrozumiałem Pańskie pisanie o RFM jako przypinanie prawicowej łatki, ale to akurat nie ma większego znaczenia.

>Tu akurat nie różniły się w podaniu faktu i nie rozumiem jakie znaczenia ma znaczenie czy to podał RMF, czy MFD.

_
Nie wiem jak to teraz się nazywa, ale za mojej młodości nazywano to "rznięciem głupa".

Tu Pańska wypowiedź na temat RMF:

"Nadal NIE WIEM czy w RMF mówili prawdę, że sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami." www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,957026#w957085

To o jakich faktach tu mowa?

Aby najprościej wyjaśnić nijak mi w głowie kwestionować obiektywności i przekazywania faktów odbiornika, którego Pan słucha. Nie kwestionuję też tu też RMF (choć po jakieś analizie, to może byłoby to możliwe), kwestionuję tylko podaną tu przez Pana informację, która nie jest żadnym faktem tylko dziennikarskim komentarzem "sędziowie TK zostali wybrani niezgodnie z procedurami." Już trochę Pana znam i nijak nie mogę uwierzyć aby tak prostej sprawy nie potrafił Pan zrozumieć. Jako manipulacja z powodu braku argumentów to jest słabe.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>To proszę doprecyzować swoje stanowisko
>Marszałek skrócił czas do wyborów sędziów czy nie? Bo tu nie ma miejsca na interpretacje, to jest fakt. Pan napisał, że miał do tego prawo. to też jest fakt. Ja nie wadzę się z faktami, tylko pytam dlaczego.

-
Tu, w tym wątku, precyzyjnie opisałem swoje stanowisko:
Chciałbym tu wyrazić stanowisko oparte na możliwie apolitycznym rozumieniu prawa, zakorzenionym w normatywnej treści Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz standardach jej wykładni przyjmowanych w doktrynie prawa konstytucyjnego. Przyjęcie takiej perspektywy nie eliminuje jednak ocen jednoznacznych - przeciwnie, prowadzi do wniosków, które ze swej natury mają charakter krytyczny wobec praktyki organów władzy publicznej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

Wystarczy ze zrozumieniem przeczytać.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Podtrzymuję także to, co napisałem wcześniej:
>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.
-
Podtrzymuję to co na naszym forum pisałem od początku i co rozbudowałem w mojej książce ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

Każdy ma prawo do swojej wiary, ale nikt nie ma prawa do narzucania jej innym. Nikt, choćby i bardzo się starał, głupca z nas nie uczyni dopóty dopóki nie uczynimy tego sami.

Panu wolno wierzyć w głupotę i zacietrzewienie posłów koalicji 15 października, ale fakty mówią same za siebie.
demagog.or(*)na-wicemarszalka-to-nieprawda/

Wystarczy je znać i na tej podstawie dokonywać w miarę obiektywnych ocen.
.
szarley (54911 punktów)
Najistotniejsze jest dla mnie pytanie:
Czy Marszałek mógł, czy musiał przyspieszyć termin wyborów i z czego wynikało że musiał?
Nie wiem, więc pytam.

>>Podtrzymuję także to, co napisałem wcześniej:
>>Przyjmuję do wiadomości, że sejmowa większość wybiera prezydium Sejmu, ale nie przyjmuję do wiadomości, że nieobecność w Prezydium przedstawiciela dużego klubu jest zgodne z polityczną kulturą.

>Każdy ma prawo do swojej wiary, ale nikt nie ma prawa do narzucania jej innym. Nikt, choćby i bardzo się starał, głupca z nas nie uczyni dopóty dopóki nie uczynimy tego sami.
>Panu wolno wierzyć w głupotę i zacietrzewienie posłów koalicji 15 października, ale fakty mówią same za siebie.
Nie pisałem o głupocie. Pisałem o braku politycznej kultury.
PiS powinno mieć głos w prezydium Sejmu, to PiS powinno decydować kto personalnie ten głos ma mieć.
Podobnie w prezydium Senatu.

Prawo tego nie wymaga, ale po każdych poprzednich wyborach to praktykowano i warto tę praktykę utrzymać też po następnych

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

>Nie wiem, więc pytam.

-
Prawem i lewem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

-
>PiS powinno mieć głos w prezydium Sejmu, to PiS powinno decydować kto personalnie ten głos ma mieć.
-
Demagog: PiS nie mógł zgłosić kandydata na wicemarszałka? To nieprawda
demagog.or(*)na-wicemarszalka-to-nieprawda/

-
Pan uważa, iż "PiS powinien decydować..." A ja uważam, iż w Polsce powinna panować liberalna demokracja państwa prawa. Spokojnie możemy sobie uważać. Pan uważa, iż może swoje poglądy oprzeć na wierze, a ja uważam iż muszę swoje poglądy opierać na dorobku nauki oraz doświadczeniu.

====================
>Najistotniejsze jest dla mnie pytanie:
>Czy Marszałek mógł, czy musiał przyspieszyć termin wyborów i z czego wynikało że musiał?
-
Tu odpowiedziałem konkretnie i precyzyjnie na to pytanie: www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

I nic nie poradzę, iż na racjonalną argumentację jest Pan teflonowy.
.
szarley (54911 punktów)
>>PiS powinno mieć głos w prezydium Sejmu, to PiS powinno decydować kto personalnie ten głos ma mieć.
Podtrzymuję

>Demagog: PiS nie mógł zgłosić kandydata na wicemarszałka? To nieprawda
Wiem, że PiS zgłosił kandydatkę

>Pan uważa, iż "PiS powinien decydować..." A ja uważam, iż w Polsce powinna panować liberalna demokracja państwa prawa. Spokojnie możemy sobie uważać. Pan uważa, iż może swoje poglądy oprzeć na wierze, a ja uważam iż muszę swoje poglądy opierać na dorobku nauki oraz doświadczeniu.

P. Witek nie nadaje się do Sejmu, ale należy tak uchwalić prawo, aby ktoś, kto dopuścił się przestępstwa (a według niektórych jako Marszałek dopuściła się) nie mógł kandydować

Należy też zadbać o taki poziom obywatelskiego wychowania żeby ludzie nieuczciwi, nieudolni nawet jeśli mogą kandydować, nie mieli szans wyborów wygrać.

>====================
>>Najistotniejsze jest dla mnie pytanie:
>>Czy Marszałek mógł, czy musiał przyspieszyć termin wyborów i z czego wynikało że musiał?
>-
>Tu odpowiedziałem konkretnie i precyzyjnie na to pytanie: www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984
>I nic nie poradzę, iż na racjonalną argumentację jest Pan teflonowy.

O ile ja rozumiem, a prawnikiem nie jestem, to wybór sędziów został wykonany zgodnie z prawem, a prezydent odmawiając przyjęcia ślubowania łamie prawo.

I tu jest argument za krytyką obecnego prawa. Prezydent, który złamał prawo (nie chodzi tu o prędkość na drodze) powinien być skutecznie pozbawiony urzędu.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

>P. Witek nie nadaje się do Sejmu, ale należy tak uchwalić prawo, aby ktoś, kto dopuścił się przestępstwa (a według niektórych jako Marszałek dopuściła się) nie mógł kandydować

-
Należę do grona nielicznych, którzy czytali polską konstytucję przed jej opublikowaniem, a nawet jestem przekonanym, iż moje uwagi zostałyby wysłuchane. Czy wprowadzone tego oczywiście nie wiem?

Nie zauważyłem wtedy błędów w zapisach, które teraz wprost krzyczą, ale konstytucjonaliści myśleli o ludziach dobrej woli, a nie o manipulatorach i naginaczach prawa, włącznie z konstytucją.

Ponadto jako zdecydowany demokrata wolę panią Witek w sejmie od tego aby jacyś politycy decydowali, kto może, a kto nie może się w sejmie znaleźć. To całkiem dobra konstytucja i cały czas mam ją pod ręką.

>I tu jest argument za krytyką obecnego prawa. Prezydent, który złamał prawo (nie chodzi tu o prędkość na drodze) powinien być skutecznie pozbawiony urzędu.

Konstytucja

Art. 131.

1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 145.

1. Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

2. Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.

3. Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio.

>Należy też zadbać o taki poziom obywatelskiego wychowania żeby ludzie nieuczciwi, nieudolni nawet jeśli mogą kandydować, nie mieli szans wyborów wygrać.
-
Odpowiem należy, ale dodam, iż nic z tego "należenia" nie wynika.

====================
>O ile ja rozumiem, a prawnikiem nie jestem, to wybór sędziów został wykonany zgodnie z prawem, a prezydent odmawiając przyjęcia ślubowania łamie prawo.

_
Zgodnie z moją wiedzą opartą na weryfikowanych w literaturze opiniach autorytetów prawniczych, tak.

-
>I tu jest argument za krytyką obecnego prawa. Prezydent, który złamał prawo (nie chodzi tu o prędkość na drodze) powinien być skutecznie pozbawiony urzędu.

-
Powtórzenie świadome.

Należę do grona nielicznych, którzy czytali polską konstytucję przed jej opublikowaniem, a nawet jestem przekonanym, iż moje uwagi zostałyby wysłuchane. Czy wprowadzone tego oczywiście nie wiem?

Nie zauważyłem wtedy błędów w zapisach, które teraz wprost krzyczą, ale konstytucjonaliści myśleli o ludziach dobrej woli, a nie o manipulatorach i naginaczach prawa, włącznie z konstytucją.

Ponadto jako zdecydowany demokrata wolę panią Witek w sejmie od tego aby jacyś politycy decydowali, kto może, a kto nie może się w sejmie znaleźć. To całkiem dobra konstytucja i cały czas mam ją pod ręką.

>I tu jest argument za krytyką obecnego prawa. Prezydent, który złamał prawo (nie chodzi tu o prędkość na drodze) powinien być skutecznie pozbawiony urzędu.
-

Konstytucja

Art. 131.

1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 145.

1. Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

2. Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.

3. Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio.

=================
Chętnie poznam ustrój społeczny, w którym prawo jest doskonałe, no niech będzie prawie doskonałe. Pal diabli - kraj w którym całość systemu jest lepsza niż w Polsce? Zna Pan Czechy i może Słowację - czy tam jest pod tym względem lepiej niż w Polsce?
.
szarley (54911 punktów)
>>P. Witek nie nadaje się do Sejmu, ale należy tak uchwalić prawo, aby ktoś, kto dopuścił się przestępstwa (a według niektórych jako Marszałek dopuściła się) nie mógł kandydować
>Ponadto jako zdecydowany demokrata wolę panią Witek w sejmie od tego aby jacyś politycy decydowali, kto może, a kto nie może się w sejmie znaleźć. To całkiem dobra konstytucja i cały czas mam ją pod ręką.
1 Nie politycy, ale sądy
2 Jeśli ma mieć pełnię praw, (mimo niekompetencji) żeby być posłanką, to te same prawa ma jako wicemarszałek

Mimo wszystko jestem zdania, że dobrą polską parlamentarną tradycją było, że każdy klub jest w prezydium Sejmu. Złamanie tej tradycji odbije się w przyszłości, a jej odbudowa może potrwać pokolenie.

>>I tu jest argument za krytyką obecnego prawa. Prezydent, który złamał prawo (nie chodzi tu o prędkość na drodze) powinien być skutecznie pozbawiony urzędu.
.
>Art. 145.
>1. Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
>2. Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.

Czyli decydują politycy a nie prawo. W obecnej sytuacji jest bezkarny.
"Laguna, my teraz możemy wszystko"

>>Należy też zadbać o taki poziom obywatelskiego wychowania żeby ludzie nieuczciwi, nieudolni nawet jeśli mogą kandydować, nie mieli szans wyborów wygrać.
>Odpowiem należy, ale dodam, iż nic z tego "należenia" nie wynika.
Wynika obowiązek elit kształcenia młodzieży na przyszłość
>====================
>>O ile ja rozumiem, a prawnikiem nie jestem, to wybór sędziów został wykonany zgodnie z prawem, a prezydent odmawiając przyjęcia ślubowania łamie prawo.
>Zgodnie z moją wiedzą opartą na weryfikowanych w literaturze opiniach autorytetów prawniczych, tak.

>Należę do grona nielicznych, którzy czytali polską konstytucję przed jej opublikowaniem, a nawet jestem przekonanym, iż moje uwagi zostałyby wysłuchane. Czy wprowadzone tego oczywiście nie wiem?
Najbardziej podoba mi się w niej definicja polskiego narodu. Wystarczyłoby, żebym przyjął obywatelstwo i mam prawo powiedzieć, że jestem Polakiem. Tego Wam zazdroszczę

Pozwolę sobie na krytyczną uwagę dotyczącą polskiej konstytucji (choć nie mam do tego prawa)
Artykuł 235 pkt 4
Konstytucję ma prawo zmienić organ niższego rzędu (parlament) niż ten, który go ustanowił (referendum)
Albo uchwala Sejm i zmienia Sejm, albo uchwala referendum i zmienia referendum
Dla mnie jest to rażąca niekonsekwencja, Wójt nie ma prawa zmieniać ustawy Sejmu

>Chętnie poznam ustrój społeczny, w którym prawo jest doskonałe,
Ja też.

Dlatego wielekroć pisałem, że prawo jest potrzebne tylko tam, gdzie zawodzi kultura.

Wypowiadałem się na ten temat w kontekście "obrazy uczuć" która nie powinna być prawnie ścigana, ale kulturalny człowiek żadnych uczuć nie obraża.

Sąsiad uświadomił mnie kiedyś, że jabłka z moich jabłoni, które wiszą nad jego polem należą do mnie. Ponoć tak rzecze pisane prawo.
Przez wieki całe było : co po jego stronie płota to jego. Po co prawo stanowić? Jak się sąsiedzi o czapkę gruszek powadzą i sądu pójdą, to każdemu po 3 tygodnie tiurmy za zawracanie sądowi d.py i łatwo do zgody przyjdą. Sąd to poważna instytucja.

>Zna Pan Czechy i może Słowację - czy tam jest pod tym względem lepiej niż w Polsce?
Słowacji nie znam, ale czeskie prawo nie budzi politycznych interpretacji w takom stopniu jak polskie. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której nawet Zeman odmówiłby wykonania swoich obowiązków, z powodów innych niż obiektywne (nie powołał na czas rządu bo był chory)

Miałem też okazje mieszkać w Szwajcarii, gdzie wiele praw jest na zasadzie niepisanego zwyczaju i sądy według zwyczaju sądzą. Kiedy wyraziłem wątpliwość, usłyszałem, że przecież każdy sędzia jest uczciwym i sprawiedliwym człowiekiem. Drobne sprawy na wsiach rozstrzygają wybierani obywatele bez prawnego wykształcenia, o których uczciwości mieszkańcy są przekonani.

Nie istnieje państwo o doskonałym i doskonale egzekwowanym prawie, ale ze znanych mi to wskazałbym właśnie Szwajcarię.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>P. Witek nie nadaje się do Sejmu, ale należy tak uchwalić prawo, aby ktoś, kto dopuścił się przestępstwa (a według niektórych jako Marszałek dopuściła się) nie mógł kandydować

-
Ponadto jako zdecydowany demokrata wolę panią Witek w sejmie od tego aby jacyś politycy decydowali, kto może, a kto nie może się w sejmie znaleźć. To całkiem dobra konstytucja i cały czas mam ją pod ręką.

>1 Nie politycy, ale sądy

www.psl.pl(*)yli-eutanazja-sprawiedliwosci/
www.prawo.(*)litycznienia-sadow,184123.html
pl.wikiped(*)85du_Najwyższego_w_Polsce

===
28 sierpnia 2023

Jakub Wencel

Miażdżące oceny systemu wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS w badaniu dla Stowarzyszenia Iustitia

Blisko 2/3 Polaków uważa, że praworządność w naszym kraju jest zagrożona - wynika z badania przeprowadzonego przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Politycy PiS właśnie zapowiadają rozprawę z sądami po wyborach.
biqdata.wy(*)wiedliwosci-za-rzadow-pis.html

-
>2 Jeśli ma mieć pełnię praw, (mimo niekompetencji) żeby być posłanką, to te same prawa ma jako wicemarszałek

-
Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamana polskie prawo?

-
>Mimo wszystko jestem zdania, że dobrą polską parlamentarną tradycją było, że każdy klub jest w prezydium Sejmu. Złamanie tej tradycji odbije się w przyszłości, a jej odbudowa może potrwać pokolenie.

-
Pańskie zdanie jest niezwykle ważnym, ale moim zdaniem nie wymusi Pan na nikim, nie mówiąc już o posłach aby głosowali niezgodnie z wlanym sumieniem. Zgodnie z prawem marszałkowie są wybieralni.

---------------------------------
>Najbardziej podoba mi się w niej definicja polskiego narodu. Wystarczyłoby, żebym przyjął obywatelstwo i mam prawo powiedzieć, że jestem Polakiem. Tego Wam zazdroszczę

-
Mnie też. Ja uważam, iż każdy w strefie światopoglądowej (tożsamości) jest tym za kogo się uważa.

===
>Pozwolę sobie na krytyczną uwagę dotyczącą polskiej konstytucji (choć nie mam do tego prawa)
>Artykuł 235 pkt 4
>Konstytucję ma prawo zmienić organ niższego rzędu (parlament) niż ten, który go ustanowił (referendum)
>Albo uchwala Sejm i zmienia Sejm, albo uchwala referendum i zmienia referendum
>Dla mnie jest to rażąca niekonsekwencja, Wójt nie ma prawa zmieniać ustawy Sejmu

-
Może Pan krytykować jak tylko Panu się to żywnie podoba. Do zmian konstytucji potrzeba:
www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/12.htm

===
Chętnie poznam ustrój społeczny, w którym prawo jest doskonałe, no niech będzie prawie doskonałe. Pal diabli - kraj w którym całość systemu jest lepsza niż w Polsce?

=
>Słowacji nie znam, ale czeskie prawo nie budzi politycznych interpretacji w takom stopniu jak polskie. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której nawet Zeman odmówiłby wykonania swoich obowiązków, z powodów innych niż obiektywne (nie powołał na czas rządu bo był chory)
>Miałem też okazje mieszkać w Szwajcarii, gdzie wiele praw jest na zasadzie niepisanego zwyczaju i sądy według zwyczaju sądzą. Kiedy wyraziłem wątpliwość, usłyszałem, że przecież każdy sędzia jest uczciwym i sprawiedliwym człowiekiem. Drobne sprawy na wsiach rozstrzygają wybierani obywatele bez prawnego wykształcenia, o których uczciwości mieszkańcy są przekonani.
>Nie istnieje państwo o doskonałym i doskonale egzekwowanym prawie, ale ze znanych mi to wskazałbym właśnie Szwajcarię.

-
Nie wspominałem tu ani o przestrzeganiu prawa, ani o kulturze prawnej w społeczeństwie, ale o doskonałych systemach prawnych, gdyż właśnie to Pan Polsce zarzuca. Ja napisałem już Panu, iż zespół który przygotowywał polską konstytucję nie przewidział, iż w Polsce przejmą władzę prawicowi populiści, którzy cały system zdeprawują. Dlatego też uważam za bardzo racjonalne działania trzymanie ich jak najdalej od procesów naprawczych.
.
szarley (54911 punktów)
>.
>>P. Witek nie nadaje się do Sejmu, ale należy tak uchwalić prawo, aby ktoś, kto dopuścił się przestępstwa (a według niektórych jako Marszałek dopuściła się) nie mógł kandydować
>-
>Ponadto jako zdecydowany demokrata wolę panią Witek w sejmie od tego aby jacyś politycy decydowali, kto może, a kto nie może się w sejmie znaleźć. To całkiem dobra konstytucja i cały czas mam ją pod ręką.

>>2 Jeśli ma mieć pełnię praw, (mimo niekompetencji) żeby być posłanką, to te same prawa ma jako wicemarszałek
>-
>Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamana polskie prawo?
Nie. I nie twierdzę, że złamano prawo. Złamano dobry obyczaj. I obawiam się , że odbudowa tego obyczaju potrwa pokolenie

>>Mimo wszystko jestem zdania, że dobrą polską parlamentarną tradycją było, że każdy klub jest w prezydium Sejmu. Złamanie tej tradycji odbije się w przyszłości, a jej odbudowa może potrwać pokolenie.
>Pańskie zdanie jest niezwykle ważnym
Nie mam nawet wyborczych praw

>>Najbardziej podoba mi się w niej definicja polskiego narodu. Wystarczyłoby, żebym przyjął obywatelstwo i mam prawo powiedzieć, że jestem Polakiem. Tego Wam zazdroszczę
>-
>Mnie też. Ja uważam, iż każdy w strefie światopoglądowej (tożsamości) jest tym za kogo się uważa.

>Może Pan krytykować jak tylko Panu się to żywnie podoba. Do zmian konstytucji potrzeba:
>www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/12.htm
Czyli, organ niższego rzędu może zmienić decyzję organu wyższego rzędu
>===
>Chętnie poznam ustrój społeczny, w którym prawo jest doskonałe, no niech będzie prawie doskonałe. Pal diabli - kraj w którym całość systemu jest lepsza niż w Polsce?
Wskazałem:

>>Słowacji nie znam, ale czeskie prawo nie budzi politycznych interpretacji w takom stopniu jak polskie. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której nawet Zeman odmówiłby wykonania swoich obowiązków, z powodów innych niż obiektywne (nie powołał na czas rządu bo był chory)
>>Miałem też okazje mieszkać w Szwajcarii, gdzie wiele praw jest na zasadzie niepisanego zwyczaju i sądy według zwyczaju sądzą. Kiedy wyraziłem wątpliwość, usłyszałem, że przecież każdy sędzia jest uczciwym i sprawiedliwym człowiekiem. Drobne sprawy na wsiach rozstrzygają wybierani obywatele bez prawnego wykształcenia, o których uczciwości mieszkańcy są przekonani.
>>Nie istnieje państwo o doskonałym i doskonale egzekwowanym prawie, ale ze znanych mi to wskazałbym właśnie Szwajcarię.
>-
>Nie wspominałem tu ani o przestrzeganiu prawa, ani o kulturze prawnej w społeczeństwie, ale o doskonałych systemach prawnych, gdyż właśnie to Pan Polsce zarzuca. Ja napisałem już Panu, iż zespół który przygotowywał polską konstytucję nie przewidział, iż w Polsce przejmą władzę prawicowi populiści, którzy cały system zdeprawują. Dlatego też uważam za bardzo racjonalne działania trzymanie ich jak najdalej od procesów naprawczych.

Czyli pełna zgodność między moimi poglądami a poglądami autorów konstytucji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Nie. I nie twierdzę, że złamano prawo. Złamano dobry obyczaj. I obawiam się , że odbudowa tego obyczaju potrwa pokolenie
-
Kto i kiedy i gdzie złamał dobre obyczaje?

Może i potrwa to długo. Węgrzy potrzebowali aż 16 lat aby zrozumieć, iż to niezbyt mądre dawać ciała bez przyjemności. Wybór przez Polaków Nawrockiego przekracza moje możliwości rozumienia, ale to "swój chłop" i ma takie obyczaje jak ponad 30% narodu.
.
szarley (54911 punktów)
>.
>>Nie. I nie twierdzę, że złamano prawo. Złamano dobry obyczaj. I obawiam się , że odbudowa tego obyczaju potrwa pokolenie
>-
>Kto i kiedy i gdzie złamał dobre obyczaje?

Już pisałem
Dobrym obyczajem polskiego Sejmu, było to, że każdy klub był reprezentowany w prezydium
Ten obyczaj został złamany, nie ma największej opozycyjnej partii ani w prezydium Sejmu ani Senatu. Zabrakło woli kompromisu

Po kolejnych wyborach, których wyniku nikt z nas nie zna, może wygrać PiS i wtedy w prezydium będą tylko PiSiory itd, itd...
Proszę sobie przypomnieć postać solidarnościowego opozycjonisty Bączkowskiego, który był ministrem bez względu na to, która opcja rządziła. MINISTREM! a przecież tę funkcję zawsze sprawują politycy rządzącej partii
Rządząca partia mianuje wojewodów, a bez względu na opcję był nim Zembaczyński

Cimoszewicz poradził pokazać zdolność do uważania opozycji

>Może i potrwa to długo
I po co?
Jaki był cel takiego konfliktu?
jaki był cel niszczenia dobrego obyczaju?

>Wybór przez Polaków Nawrockiego przekracza moje możliwości rozumienia, ale to "swój chłop" i ma takie obyczaje jak ponad 30% narodu.

Superbia graditur ante lapsum
Swój chłop, kontra warszawski paniczyk

Ja głosowałbym na paniczyka, ale staram się zrozumieć górników z likwidowanych kopalń, którym ten paniczyk nie miał niczego do zaproponowania To ich opinia i nią się kierowali głosując lub zostając w domach

Oprócz ślepych wyznawców PiS i PO w Polsce jest też liczna grupa która zmienia polityczne preferencje. To normalne, dlatego zmienia się władza. Z moich obserwacji wynika, że gdyby zamiast Trzaskowskiego wystawiono Kidawę - Błońską , Nawrocki nie byłby dziś prezydentem

1 Swój chłop, kontra swoja baba. Tak była postrzegana u nas na proletariackim Śląsku
2 Mamy dość kłótni, kobieta poradzi rządzić spokojnie.
3 Wiele kobiet głosowałoby na kobietę, bo mają dość kogucików pokazujących kto ma większe jaja

Nawrocki wygrał nieznacznie. Mógł przegrać
Superbia....

Podczas rządów PO w jednej ze spółek skarbu państwa przyznano 250 000 złotych na podwyżki dla 1000-osobowej załogi (20 zł/mies) Prezes z PO dostał 200 000 premii. Dziś w tej samej spółce robi się "ankietę zadowolenia pracowników" przez firmę związaną z politykiem PO a syn polityka PO dostał tłustą synekurę specjalisty d/s niepotrzebnych. Na kogo będą głosować robotnicy ?

4 Morawiecki był w tej fabryce. Czarzasty nie.

Przypomnę : "klasa w sobie stanie się klasą dla siebie" tyle, że dziś nie wyjdą na ulice, ale zagłosują. Nie jestem marksistą, ale Marx miał rację

Oderwał się Pan od warszawskiego robotniczego podwórka. Kiedy wreszcie zrozumiecie, że proletariat wywalczył sobie prawo głosu, że wybory wygrywa się w Końskich a nie w Warszawie?

Czego boi się robotnik?
Choroby, śmierci, ale też zarazy u gołębi i gradobicia w ogródku
Czego boi się proletariat?
Bezrobocia
Cóż stąd, że OZE-SROZE to tylko hasło? TAK, ale likwidacja Janiny to śmierć dla Libiąża. Może warto zobaczyć ruiny Dębieńska, Bobrka, Szombierek?

Proszę się przejść Piotrkowską w Łodzi, albo Zwycięstwa w Gliwicach, opuszczone sklepy, w których kiedyś była PRACA. za kim pójdą byłe sklepowe? skoro ni eza Luddem to na pewno nie za Czarzastym i Trzaskowskim

Czy dla ludzi, których nie stać na wysłanie dzieci do Warszawy za lepszym chlebem ma znaczenie spór o TK? W Pszowie chleba dla nich nie ma, Annę zamknięto, a pasienie właścicieli warszawskich mieszkań kosztami najmu...
Gdzie jest LEWICA?
Tak, wiem prowadzi biznesy. To Hausner wprowadził samozatrudnienie dla sklepowych. to Tusk oponował przeciwko uprawnieniom PIP w zwalczaniu patologii, bo wielki biznes potrzebuje tanich rąk do pracy.

Borowiecki, kiedy zobaczył tę uciętą rękę powiedział "tyle się płótna zmarnowało"
Polscy robotnicy uważają, że Tusk powiedziałby to samo

Ja nie mówię swoim głosem, ale jako lewicowiec mówię słowami robotników, olanych przez Czarzastego, który ni ewie czym powinna być lewica i oddał ich głosy Nawrockiemu




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)

>Ja nie mówię swoim głosem, ale jako lewicowiec mówię słowami robotników, olanych przez Czarzastego, który ni ewie czym powinna być lewica i oddał ich głosy Nawrockiemu
>

Musisz robotnikom wytłumaczyć, że mamy XXI wiek, że robotnik nie wygra z efektywnością robotów, że czeka ich los, taki jaki spotkał konie, po wynalezieniu traktora.
Nie da się cofnąć do tego co było.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Złamano dobry obyczaj. I obawiam się , że odbudowa tego obyczaju potrwa pokolenie
-
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,957114#w957245
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077/z,0#w606113

Wielce Szanowny Panie - w chamskich prymitywnych pyskówkach są tu zdecydowanie lepsi ode mnie, a i Panu samemu też nic nie brakuje. Tyle, że nie trafiliście na pokorne ciele, które pozwoli sobą tu pomiatać. Mocno chamstwem sprowokowany potrafię użyć również chamskich zwrotów. (Zostałem też kształtowany przez wspaniałe robotnicze podwórko.) Choć nawet tu inteligentny człowiek zauważy różnicę, iż w moich ripostach jest więcej złośliwych podtekstów niż prymitywizmu. Co Pan tu teraz czyni? Próbuje Pan ze mną porozmawiać? Porozmawiać merytorycznie? Nie, Pan znowu chce mnie po chamsku pouczać.
www.racjon(*).php/s,606077/z,0/d,46#w613659

Kto i kiedy i gdzie złamał dobre obyczaje?

>Już pisałem

>Dobrym obyczajem polskiego Sejmu, było to, że każdy klub był reprezentowany w prezydium

"Przed wyborami mówiliśmy, że jest najgorszym marszałkiem w historii tego Sejmu. (...) Nie wiem, kto miałby pomagać pani Elżbiecie Witek, jeśli pół roku, czy osiem miesięcy temu Lewica złożyła na panią Elżbietę Witek donos do prokuratury za to, co robiła w Sejmie" - podkreślił Czarzasty.

www.pap.pl(*)min-sejmu-konstytucje-i-zasady
wiadomosci(*)jnym-glosowaniu-ws-krs/v488kj6
www.onet.p(*)lzbiety-witek/4yzn5jw,79cfc278
www.batory.org.pl/blog_wpis/chore-panstwo-pis/

>Po kolejnych wyborach, których wyniku nikt z nas nie zna, może wygrać PiS i wtedy w prezydium będą tylko PiSiory itd, itd...
-
Pamiętam wybór Nawrockiego i Pańskie wypowiedzi. Znam mądrość narodu polskiego. Tak, jest to wielce prawdopdobne.

-
Wybór przez Polaków Nawrockiego przekracza moje możliwości rozumienia, ale to "swój chłop" i ma takie obyczaje jak ponad 30% narodu.

-
>Superbia graditur ante lapsum

-
Powiedzenie słuszne, ale tu to ani przypiął, ani przyłatał.

-
>Swój chłop, kontra warszawski paniczyk

Tylko tyle. Dla narodu to wykształcony znający świat poliglota to bążur Polityk, który nie kradnie i nie ma wątpliwej przeszłości moralnej to nie dla nich.

-
>Ja głosowałbym na paniczyka, ale staram się zrozumieć górników z likwidowanych kopalń, którym ten paniczyk nie miał niczego do zaproponowania To ich opinia i nią się kierowali głosując lub zostając w domach

>Oderwał się Pan od warszawskiego robotniczego podwórka. Kiedy wreszcie zrozumiecie, że proletariat wywalczył sobie prawo głosu, że wybory wygrywa się w Końskich a nie w Warszawie?

-
I to zdecydowanie. Wśród dzieci z 32 rodzin tylko troje zdobyło wyższe wykształcenie, ale w 1968 roku wywalono mnie z uczelni za obronę robotników i przez ponad dwa lata pracowałem bardzo ciężko fizycznie. To mocniej łączy z robotnikami niż żółte związki zawodowe z Dudą na czele.

-
NSZZ "Solidarność" pod przewodnictwem Piotra Dudy (od 2010 r.) przez wiele lat, szczególnie w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy (2015-2023), prowadziła politykę ścisłej współpracy z obozem Prawa i Sprawiedliwości. Związek udzielał poparcia kandydatom PiS w wyborach prezydenckich i parlamentarnych.

Kit o prawicowych związkach zawodowych powiązanych z Kościołem jako obrońców interesów robotniczych, to można tylko ciemnocie wciskać. Wystarczy pomyśleć aby to odrzucić.

-
>Proszę się przejść Piotrkowską w Łodzi, albo Zwycięstwa w Gliwicach, opuszczone sklepy, w których kiedyś była PRACA. za kim pójdą byłe sklepowe? skoro ni eza Luddem to na pewno nie za Czarzastym i Trzaskowskim.

-
Widzę i szlak mnie trafia, gdyż widziałem jak dynamicznie rozwijały się do 2015 roku. Przez osiem lat tylko Polskę okradali i poza głoszeniem haseł ludźmi się nie interesowali. Im wystarczyło, iż klecha na kazaniu powie na kogo głosować.

-
>Gdzie jest LEWICA?
-
Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie. Ono w większości głosuje na prawicę mającą w gębie wartości chrześcijańskie (faktycznie jak pokazuje praktyka to ma na końcówce tej rury.)

-
>Tak, wiem prowadzi biznesy.

-
A Pan lewicowiec co robi? Zapierdala Pan jako robotnik?

>Ja nie mówię swoim głosem, ale jako lewicowiec mówię słowami robotników, olanych przez Czarzastego, który ni ewie czym powinna być lewica i oddał ich głosy Nawrockiemu

-
Mnie najbardziej odstręczyła od Kościoła obłuda. Stale bronią moralności i przyzwoitości i od głoszenia tych wartości tylko im bogactwo rośnie. Przez całe życie mówiłem swoim głosem i przestrzegałem rodzinnych wartości. Zna mnie sporo osób i zna to co mówiłem i co robiłem.
.
szarley (54911 punktów)
>.
>>Złamano dobry obyczaj. I obawiam się , że odbudowa tego obyczaju potrwa pokolenie
Rozumiem ,że nie zaprzecza Pan,że taki obyczaj w polskim Sejmie był i nie ocenia Pan tego obyczaju negatywnie
Nie zaprzecza Pan także, że ten obyczaj został naruszony ani, że jego odbudowa może długo potrwać

>www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,957114#w957245
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077/z,0#w606113
>Wielce Szanowny Panie - w chamskich prymitywnych pyskówkach są tu zdecydowanie lepsi ode mnie,
Dostosowuję się do rozmówcy

>Mocno chamstwem sprowokowany potrafię użyć również chamskich zwrotów.
Ja Pan do tego nie prowokuję

>Co Pan tu teraz czyni? Próbuje Pan ze mną porozmawiać? Porozmawiać merytorycznie?
Tak
>Kto i kiedy i gdzie złamał dobre obyczaje?
>>Już pisałem
>>Dobrym obyczajem polskiego Sejmu, było to, że każdy klub był reprezentowany w prezydium
>"Przed wyborami mówiliśmy, że jest najgorszym marszałkiem w historii tego Sejmu. (...) Nie wiem, kto miałby pomagać pani Elżbiecie Witek, jeśli pół roku, czy osiem miesięcy temu Lewica złożyła na panią Elżbietę Witek donos do prokuratury za to, co robiła w Sejmie" - podkreślił Czarzasty.

I na to też odpowiedziałem, jeśli ktoś jest przestępcą, nie powinien mieć prawa kandydowania do Sejmu. I nie przyjmuję do wiadomości, że o tym mieliby decydować politycy łamiąc zasady demokracji. O tym decyduje sąd

>>Po kolejnych wyborach, których wyniku nikt z nas nie zna, może wygrać PiS i wtedy w prezydium będą tylko PiSiory itd, itd...
>Pamiętam wybór Nawrockiego i Pańskie wypowiedzi. Znam mądrość narodu polskiego. Tak, jest to wielce prawdopdobne.

To jest prawdopodobne. Niestety. Podałem Panu przykład spółki skarbu państwa i traktowania robotników przez PO.

>Wybór przez Polaków Nawrockiego przekracza moje możliwości rozumienia, ale to "swój chłop" i ma takie obyczaje jak ponad 30% narodu.
>>Superbia graditur ante lapsum
>Powiedzenie słuszne, ale tu to ani przypiął, ani przyłatał.
A co zgubiło PO , kiedy wygrywało PiS?
Co zgubiło PO w projekcie emerytalnej reformy (niezbędnej przecież)

>>Swój chłop, kontra warszawski paniczykTylko tyle. Dla narodu to wykształcony znający świat poliglota to bążur Polityk, który nie kradnie i nie ma wątpliwej przeszłości moralnej to nie dla nich.
Napisałem, że niemal cytuję opinie robotników

>>Ja głosowałbym na paniczyka, ale staram się zrozumieć górników z likwidowanych kopalń, którym ten paniczyk nie miał niczego do zaproponowania To ich opinia i nią się kierowali głosując lub zostając w domach

Podtrzymuję

>>Oderwał się Pan od warszawskiego robotniczego podwórka. Kiedy wreszcie zrozumiecie, że proletariat wywalczył sobie prawo głosu, że wybory wygrywa się w Końskich a nie w Warszawie?

>>Proszę się przejść Piotrkowską w Łodzi, albo Zwycięstwa w Gliwicach, opuszczone sklepy, w których kiedyś była PRACA. za kim pójdą byłe sklepowe? skoro ni eza Luddem to na pewno nie za Czarzastym i Trzaskowskim.
>Widzę i szlak mnie trafia, gdyż widziałem jak dynamicznie rozwijały się do 2015 roku. Przez osiem lat tylko Polskę okradali i poza głoszeniem haseł ludźmi się nie interesowali. Im wystarczyło, iż klecha na kazaniu powie na kogo głosować.

Przypomina mi to lustrzane odbicie narzekań kleru na odchodzenie młodych od kościoła.
Ja akurat mieszkam w regionie, w który księżom nie wolno głosić politycznych kazań.

>>Gdzie jest LEWICA?
>Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.
... bo zastąpił ją PiS

Ono w większości głosuje na prawicę mającą w gębie wartości chrześcijańskie (faktycznie jak pokazuje praktyka to ma na końcówce tej rury.)
>-
>>Tak, wiem prowadzi biznesy.
>A Pan lewicowiec co robi? Zapierdala Pan jako robotnik?
Już nie. Zdrowie nie pozwala, ale niemal całe życie pracowałem w kopalniach

>>Ja nie mówię swoim głosem, ale jako lewicowiec mówię słowami robotników, olanych przez Czarzastego, który nie wie czym powinna być lewica i oddał ich głosy Nawrockiemu
>Mnie najbardziej odstręczyła od Kościoła obłuda.

Piszę o lewicy nie o kościele Nie dostrzegam aż takiego wpływu kościoła na zachowanie polskich wyborców. Upraszczanie sprawy to będzie kolejna przyczyna wyborczej przegranej.
Pierwszym krokiem do sukcesu jest rozpoznanie przyczyn porażki
(Mój pogląd na temat politycznego zaangażowania biskupów Pan zna)

www.racjonalista.pl/forum.php/s,728621

>Zna mnie sporo osób i zna to co mówiłem i co robiłem.
Ja nie mam żadnych zarzutów wobec Pana, uważam, że rządy PiS były złe i bardzo bym nie chciał żeby PiS do władzy powróciło. Nie uważam Nawrockiego za złego prezydenta, ale po vecie w.s. SAFE, wprost za zdrajcę polskiego interesu, nie znaczy to jednak, że stanę się bezmyślnym wyznawcą Czarzastego i Tuska. I nie znaczy, że nie dostrzegam błędów i złych zachowań

Powtórzę: Złamano sejmowy obyczaj to jest w moim przekonaniu niedobre, bo spowoduje złe skutki
A polityków należy oceniać po skutkach ich decyzji


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
Wielce Szanowny Panie - w chamskich prymitywnych pyskówkach są tu zdecydowanie lepsi ode mnie, a i Panu samemu też nic nie brakuje. Tyle, że nie trafiliście na pokorne ciele, które pozwoli sobą tu pomiatać. Mocno chamstwem sprowokowany potrafię użyć również chamskich zwrotów. (Zostałem też kształtowany przez wspaniałe robotnicze podwórko.) Choć nawet tu inteligentny człowiek zauważy różnicę, iż w moich ripostach jest więcej złośliwych podtekstów niż prymitywizmu. Co Pan tu teraz czyni? Próbuje Pan ze mną porozmawiać? Porozmawiać merytorycznie? Nie, Pan znowu chce mnie po chamsku pouczać.
www.racjon(*).php/s,606077/z,0/d,46#w613659

>Nie zaprzecza Pan także, że ten obyczaj został naruszony ani, że jego odbudowa może długo potrwać
-
Nie zaprzeczam, iż rządy populistycznej prawicy popieranej przez Kościół i Solidarność to nie tylko okres łamania prawa, ale także dobrych obyczajów. Prawo i dobre obyczaje łamał prezydent, posłowie i ministrowie. Teraz już niewiele mogą ale został im jeszcze prezydent, który łamie nie tylko konstytucję ale także dobre obyczaje.

=
>Dostosowuję się do rozmówcy
>Mocno chamstwem sprowokowany potrafię użyć również chamskich zwrotów.

-
Warto tu zaznaczyć - że używając nawet wulgaryzmów - można pozostawać kulturalnym człowiekiem, a używając tylko słów najpiękniejszych - wulgarnym chamem.
www.racjon(*).php/s,557342/z,0/d,27#w559530

Nie no... Bogusławski oczywiście "chcesz po ryju" ani "zaj..Ci?" nie napisze.

A dlaczego miałby tak nie napisać skoro nawet taki "świętojebliwy" Pan Vancalar, takich zwrotów użył. Bogusławski zna sporo słów, także wulgaryzmów, a gdyby mu jakiegoś zabrakło, to wie jak korzystać ze słowników:

Tyle iż Bogusławski nigdy nie używa słów i terminologii, której nie rozumie i nie "pieprzy bez sensu" (cytat z klasyka) tylko korzysta z bogactwa języka polskiego do komunikatywnego przekazywania merytorycznych treści.


Jest na tyle oczytany, żeby takich wulgaryzmów nie stosować.

Jakich wulgaryzmów? Takich na poziomie zaprezentowanym tu przez Pana Vancalara, czy ostrzejszym? A dlaczego miałby ich nie użyć gdyby były mu one konieczne i inaczej nie potrafiłby dokładnie swojej myśli przekazać. Pojedyncze i sporadyczne użycie obscenicznego słowa w uzasadniającym go kontekście jeszcze dalece nie jest wulgarnym językiem, ale Bogusławskiemu w 999 promilach nawet kolokwializmy nie są potrzebne, a raz na plus minus tysiąc słów używa ich świadomie, tak dla okrasy wywodu. Sądzę ze prawdziwej inteligencji moje sporadyczne kolokwializmy użyte dla bardziej precyzyjnego nazwania rzeczy po imieniu nie przeszkadzają, ot trochę tylko merytoryczny wywód ubarwiają, a wulgaryzm mniej obraża inteligencję od bezdennej głupoty.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,598296#w600093
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,696259#w696623

To nie chodzi o użyte z sensem wulgaryzmy. To chodzi o cały poziom dyskursu jaki panuje teraz w Polsce i na forum Racjonalisty.pl. O poziom na który sprowadziła Polaków populistyczna prawica.

.
szarley (54911 punktów)
>>Nie zaprzecza Pan także, że ten obyczaj został naruszony ani, że jego odbudowa może długo potrwać
>-
>Nie zaprzeczam, iż rządy populistycznej prawicy popieranej przez Kościół i Solidarność to nie tylko okres łamania prawa, ale także dobrych obyczajów.

Zgadzam się, ale nie o tym piszę. Na fR mogę dostosować się do poziomu Hamerlika i skutki będą żadne. Złamanie dobrych obyczajów w Sejmie powoduje skutki dla Państwa
Jak Pan widzi poradzę być chamski wobec chama, ale Pana po chamsku nie traktuję jak Wokulski.

W skali Państwa nie należy dostosowywać się do złych praktyk
Komu więcej dano....

Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
-
Nie zaprzeczam, iż rządy populistycznej prawicy popieranej przez Kościół i Solidarność to nie tylko okres łamania prawa, ale także dobrych obyczajów.

-
>Zgadzam się, ale nie o tym piszę.
-
Tak, Pan pisze tylko o tym co jest zgodne z jego poglądami.

-
>Na fR mogę dostosować się do poziomu Hamerlika i skutki będą żadne.
_
Bez przesady, po dziesięciu lata nieobecności widzę, iż skutki nowych obyczajów na forum Racjonalisty są porażające. 3/4 jego obecnych użytkowników puka w dno od spodu.

>Złamanie dobrych obyczajów w Sejmie powoduje skutki dla Państwa

>W skali Państwa nie należy dostosowywać się do złych praktyk

-
Całkowita zgodna i dlatego nie tylko mi nie przeszło, ale nawet przejść przez myśl mi nie mogło abym kiedykolwiek zagłosował na populistyczną prawicę. Na Dudę czy Nawrockiego. Ale mamy taki naród i takich wyborców, iż wybiera ludzi intelektualnie i moralnie im bliskich.

>Jak Pan widzi poradzę być chamski wobec chama, ale Pana po chamsku nie traktuję jak Wokulski.
>W skali Państwa nie należy dostosowywać się do złych praktyk

-
Przecież schodząc do poziomu chama pokazujemy tylko, iż jesteśmy na tym samym poziomie. Mnie mama uczyła aby nie wdeptywać w gówno.

>Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji

-
Ma Pan poczucie humoru. Jest Pan inteligentem o sporej wiedzy i jedyna rzecz, która mi u Pana przeszkadza to bezkrytyczne traktowanie jednej politycznej opcji. Niech Pan nie żartuje jakieś tam krytyczne zdania pod własnym adresem to i Trumpa znajdziemy.
-
05-05-2026 09:07 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>-
>Nie zaprzeczam, iż rządy populistycznej prawicy popieranej przez Kościół i Solidarność to nie tylko okres łamania prawa, ale także dobrych obyczajów.

Też temu nie zaprzeczam
Zaprzeczam temu, że obecny rząd nie psuje dobrych obyczajów
Zgadzam się też z Elaspem, że lewica działa połowicznie, podałem przykład wprowadzenia do szkół edukacji dla zdrowia i nazwał to Pan bełkotem
Proszę pokazać jak lewicowa minister edukacji wprowadziła skutecznie ten przedmiot.

>Tak, Pan pisze tylko o tym co jest zgodne z jego poglądami.
Dokładnie jak A. Bogusławski
Z tą różnicą że ja polemizuję z Pańskimi poglądami a Pan z poglądami "szarleya"

>-
>>Na fR mogę dostosować się do poziomu Hamerlika i skutki będą żadne.

>>W skali Państwa nie należy dostosowywać się do złych praktyk
>Całkowita zgodna
Doprawdy?
Całkowita, czy tylko kiedy złe praktyki czyni "prawica"?

>>Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji
>Ma Pan poczucie humoru. Jest Pan inteligentem o sporej wiedzy i jedyna rzecz, która mi u Pana przeszkadza to bezkrytyczne traktowanie jednej politycznej opcji.
Proszę nie zmyślać moich poglądów (zalecam też rezygnację z bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji

Posłużyłem się prymitywnym przykładem gościa pobitego na Targówku i na Grochowie
Pan nazwał to "logiką katolika"
Proszę w takim razie zgodnie z logiką niekatolika napisać czy wolno bić kogoś na Grochowie argumentując to tym, że mocniej dostał na Targówku

Chciałbym żyć w państwie, w którym rząd działa na rzecz jego naprawy, a nie psuje bo ... inni zepsuli

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
05-05-2026 19:20 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Tak, Pan pisze tylko o tym co jest zgodne z jego poglądami.

>Dokładnie jak A. Bogusławski
-
Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał. Mnie się wydawało, iż najwięcej w życiu napisałem o tym co było i jest niezgodne z moimi poglądami. Ostatnio napisałem książkę "O wierze", a przecież niewierzący jestem.

>Z tą różnicą że ja polemizuję z Pańskimi poglądami a Pan z poglądami "szarleya"
-
Katolicka demagogia. Piszę jasno i w miarę rozsądny czytelnik bez kłopotu widzi z kim polemizuję. Rozumiem, iż wiara zaślepia, ale aż tak bardzo.
-
>Na fR mogę dostosować się do poziomu Hamerlika i skutki będą żadne.
-
Nie tylko Pan może, ale Pan się do tego dostosował.

Ja nie mogę:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224/z,0

>Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji
-
Mam zwyczaj nie tylko niewymagania, ale nawet nie spodziewam się po większości ludzi, krytycznego myślenia o swojej opcji światopoglądowej, a więc nie wymagam tego i od Pana. Dla jest ważnym abym to ja był krytycznym wobec wszystkich i wszystkiego, włącznie z samym sobą.

=
Ma Pan poczucie humoru. Jest Pan inteligentem o sporej wiedzy i jedyna rzecz, która mi u Pana przeszkadza to bezkrytyczne traktowanie jednej politycznej opcji.
-
>Proszę nie zmyślać moich poglądów (zalecam też rezygnację z bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji
-
Rozumiem, iż jesteśmy teraz na forum Racjonalisty, ale nie upoważnia to Pana do uważania wszystkich czytelników za głupców. Zaś tylko średnio inteligentny czytelnik łatwo zauważa, kto co zmyśla i jakich argumentów używa.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147
www.psychologia.net.pl/ksiazki.php?level=152

>Chciałbym żyć w państwie, w którym rząd działa na rzecz jego naprawy, a nie psuje bo ... inni zepsuli
-
Ta koalicja i powołany przez nią rząd robi wszystko abyśmy ponownie znaleźli się w liberalnej demokracji państwa prawa i trzeba być wielce zaślepionym katolikiem aby tego nie widzieć.

Gratuluję Panu afery oko.press/ujawniamy-zaufani-prokuratorzy-ziobry-przez-4-lata-seryjnie-ukrecali-leb-sledztwu-ws-zondacrypto i to nawet, a może i najbardziej wtedy, gdy Pan powie, iż po raz pierwszy o niej słyszy. Nie szkodzi ja już nie spodziewam się po Panu jakiekolwiek zrozumienia. Panu wiara w zupełności wystarcza - co najwyżej stara się Pan ją racjonalizować.
.

.
05-05-2026 21:06 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Zgadzam się też z Elaspem, że lewica działa połowicznie, podałem przykład wprowadzenia do szkół edukacji dla zdrowia i nazwał to Pan bełkotem
Proszę pokazać jak lewicowa minister edukacji wprowadziła skutecznie ten przedmiot.
Proszę uzasadnić, że to bełkot

>Tak, Pan pisze tylko o tym co jest zgodne z jego poglądami.
>>Dokładnie jak A. Bogusławski
>Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał
Tyle Pan napisał

> Mnie się wydawało, iż najwięcej w życiu napisałem o tym co było i jest niezgodne z moimi poglądami.
>Ostatnio napisałem książkę "O wierze", a przecież niewierzący jestem.
Książka jest zapewne opisem Pańskich poglądów, dokładnie Pańskiego punktu widzenia.

>>Z tą różnicą że ja polemizuję z Pańskimi poglądami a Pan z poglądami "szarleya"
>Katolicka demagogia.
Odpowiedź Korvin - Mikkego na każdy argument "ależ pan jest socjalistą"

>>Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji
>Mam zwyczaj nie tylko niewymagania, ale nawet nie spodziewam się po większości ludzi, krytycznego myślenia o swojej opcji światopoglądowej,
Także lewicy?

Ja wprost przeciwnie. Wymagam krytycyzmu wobec każdego.
Staram się chwalić co jest dobre i ganić co jest złe nie bacząc KTO, ale CO robi.
Rzeczywistość nie jest biało - czarna i należy się starać o minimum obiektywizmu

>Ma Pan poczucie humoru. Jest Pan inteligentem o sporej wiedzy i jedyna rzecz, która mi u Pana przeszkadza to bezkrytyczne traktowanie jednej politycznej opcji.

>>Proszę nie zmyślać moich poglądów (zalecam też rezygnację z bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji

>Rozumiem, iż jesteśmy teraz na forum Racjonalisty, ale nie upoważnia to Pana do uważania wszystkich czytelników za głupców.

Dokładnie, proszę nie zmyślać moich poglądów, ani to racjonalne, ani kulturalne, a przy tym uważa Pan innych za głupców.

>>Chciałbym żyć w państwie, w którym rząd działa na rzecz jego naprawy, a nie psuje bo ... inni zepsuli
>Ta koalicja i powołany przez nią rząd robi wszystko abyśmy ponownie znaleźli się w liberalnej demokracji państwa prawa
I dlatego jest niekrytykowalna?
Nie! i stanowczo nie!
Mam zbyt zajechane pracą kolana, żeby klękać. Mogę popierać Zandberga ale nie na kolanach
Pański argument, że wprowadzają liberalną demokrację obaliłem, za to Pan nie obali argumentów, że wprowadzają dobrostan dla bogatych, kosztem biedoty
A nieuznawanie praw mniejszości JEST SPRZECZNE Z IDEĄ LIBERALNEJ DEMOKRACJI

W tej materii PO+L+3d = PiS i tylko fanatyk tego nie widzi
Przykro mi, że po powrocie po 10 latach okazuje się Pan fanatykiem

Dziś w radio usłyszałem o uchwaleniu przez tę koalicję zwolnienia od podatku giełdowych "inwestorów" do kwoty 100 000 złotych
Moim zdaniem mniejsze podatki powinni płacić emeryci i robotnicy. Chleb jest z pracy a nie z giełdowych spekulacyj, ale ja jestem katolikiem , więc to tylko wiara

Minister finansów powiedział, że 4 mld zł, ze zmniejszenia zdrowotnej składki dla najbogatszych to nie problem, znajdą się w budżecie pieniądze na lukę w NFZ
Moim zdaniem należało te pieniądze przeznaczyć na leki dla ludzi, których nie stać na wykupienie recept, ale ja jestem katolikiem , więc to tylko wiara

Państwowymi spółkami powinni zarządzać fachowcy. Jeśli rządzą politycy to jest zajedno czy jest to Obajtek czy Ćwięczkowski
Jeśli Pan widzi różnicę, to proszę ją wskazać

To są argumenta. Pańska odpowiedź, że jestem katolikiem nie jest odpowiedzią.

>i trzeba być wielce zaślepionym katolikiem aby tego nie widzieć.
Pytałem Pana czy jeśli PiS wróci do władzy pochwali Pan wybór prezydium Sejmu tylko z posłów PiSu.
Argument, że jestem katolikiem, nie jest żadnym argumentem.

>Gratuluję Panu afery
Mnie? Przekracza Pan granice kultury. Owszem zdarza mi się złamać polskie prawo i zapłacić mandat za prędkość, ale jeśli Pan gratuluje mi tej afery to ja dedykuję ją Panu
Jeśli chce mi Pan zarzucić udział w przestępstwie, to Hamerlik jest w tym lepszy

>oko.press/ujawniamy-zaufani-prokuratorzy-ziobry-przez-4-lata-seryjnie-ukrecali-leb-sledztwu-ws-zondacrypto i to nawet, a może i najbardziej wtedy,

>gdy Pan powie, iż po raz pierwszy o niej słyszy.
A jeśli nie powiem?
Znów zmyślenia Hamerlika?

Jeszcze trochę a uczyni mnie Pan miłośnikiem Ziobry. Pan głosował na Brauna?
Też poradzę zmyślać
A przecież Braun spełnia Pański postulat zakazu religijnych symboli w Sejmie!
Powtórzę: proszę przestać zmyślać moje poglądy.

Pisze Pan że Prawo i Sprawiedliwość niszczyło prawo i sprawiedliwość
Zgadzam się. koniec rozmowy, bo o czym?
Pan wymaga, żebym podłożył semtex na Nowogrodzkiej i wtedy Pan zrozumie, że nie jestem miłośnikiem PiSu?

>Panu wiara w zupełności wystarcza - co najwyżej stara się Pan ją racjonalizować.
Nie mam pustostanów ani ugorów Hamerliczku

Proponuję skupić się na argumentach a nie na wyznaniu rozmówcy, a jeśli rozmawia Pan ze mną, to proszę rozmawiać ze mną a nie z chochołem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-05-2026 10:24 
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

>Zgadzam się też z Elaspem,
-
Dla mnie to oczywiste. Wyznanie jednoczy.

=========
Ostatnio napisałem książkę "O wierze", a przecież niewierzący jestem.
-
>Książka jest zapewne opisem Pańskich poglądów, dokładnie Pańskiego punktu widzenia.
-
Nie! Książka jest raczej opisem Pańskich (i Elaspa) poglądów. Tak, z mojego punktu widzenia (naukowego sceptycyzmu) o czym piszę już we wstępie.

-
>Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji
-
Mam zwyczaj nie tylko niewymagania, ale nawet nie spodziewam się po większości ludzi, krytycznego myślenia o swojej opcji światopoglądowej.

-
>Także lewicy?
-
Lewicy na pierwszym miejscu.
-
>Ja wprost przeciwnie. Wymagam krytycyzmu wobec każdego.
-
Słowa, słowa, słowa, to taka katolicka mowa. Po pierwsze to ja, razem z większością ludzi mam w odpowiednim miejscu Pańskie wymagania wobec mnie, a co wymaga Pan od siebie to widać i opowiadać o tym nie trzeba. Ja nie mam wobec Pana żadnych wymagań. Ot przyjmuję do wiadomości, iż ktoś podpisujący się Szarley rzeczywiście istnieje.

-
Ma Pan poczucie humoru. Jest Pan inteligentem o sporej wiedzy i jedyna rzecz, która mi u Pana przeszkadza to bezkrytyczne traktowanie jednej politycznej opcji.

>Przykro mi, że po powrocie po 10 latach okazuje się Pan fanatykiem
-
Gratuluję wnikliwego rozumienia moich wypowiedzi. Nie wiem co jeszcze mógłbym tu dodać?

-
>To są argumenta. Pańska odpowiedź, że jestem katolikiem nie jest odpowiedzią.
-
Wszystko się Panu pieprzy. Myli Pan argument z odpowiedzią. To, iż Pan jest katolikiem może być i argumentem i odpowiedzią. Podobnie gdybym stwierdził, iż Pan jest kosmitą. To zależy od kontekstu rozmowy.

-
O tym jest książka "O wierze", ale Panu jej nie polecam, gdyż jest zdecydowanie za trudną dla Pana. To naukowa pozycja, w problematyce, w której ma Pan mierne pojęcie.
-
>Argument, że jestem katolikiem, nie jest żadnym argumentem.
-
Książek opisujących wpływy wiary na decyzje polityczne są cale biblioteki, ale Pan jak prawie każdy wierzący wie lepiej - nawet bez czytania.

>Chciałbym żyć w państwie, w którym rząd działa na rzecz jego naprawy, a nie psuje bo ... inni zepsuli
-
Ta koalicja i powołany przez nią rząd robi wszystko abyśmy ponownie znaleźli się w liberalnej demokracji państwa prawa i trzeba być wielce zaślepionym katolikiem aby tego nie widzieć.

Gratuluję Panu afery businessin(*)roblem-z-postepowaniem/x6fvtw2 i to nawet, a może i najbardziej wtedy, gdy Pan powie, iż po raz pierwszy o niej słyszy. Nie szkodzi ja już nie spodziewam się po Panu jakiekolwiek zrozumienia. Panu wiara w zupełności wystarcza - co najwyżej stara się Pan ją racjonalizować.


-
>Mnie? Przekracza Pan granice kultury. Owszem zdarza mi się złamać polskie prawo i zapłacić mandat za prędkość, ale jeśli Pan gratuluje mi tej afery to ja dedykuję ją Panu
-
No i o czym miałbym jeszcze z Panem rozmawiać, gdy Pan nawet prostego pokazu nie potrafi zrozumieć. Nigdy bym nie wpadł na pomysł aby kwestionować Pańskie zasady moralne - zgodne z Pańską wiarą. Nigdzie Pan nie napisał, iż je łamie.
-
>Jeszcze trochę a uczyni mnie Pan miłośnikiem Ziobry. Pan głosował na Brauna?
-
Pomyśl Pan choć trochę! Nawet Pańskie próby dyskredytacji są żałosnymi. Ja bym się wstydził tak publicznie p*****lić głupoty.
-
>Proponuję skupić się na argumentach a nie na wyznaniu rozmówcy, a jeśli rozmawia Pan ze mną, to proszę rozmawiać ze mną a nie z chochołem
-
Abym mógł się skupić na argumentach, to musiałbym je od inteligentnego interlokutora otrzymać. Tu jeszcze wiodę bezsensowną pyskówkę z katolickim trollem, który otrzaskał się z tym poziomem przez kilkanaście lat prowadząc tu rozmowy. Nijak już nie da się rozmawiać z tokującym chochołem, zacietrzewionym w swojej wierze.
.
06-05-2026 11:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Zgadzam się też z Elaspem,
>Dla mnie to oczywiste. Wyznanie jednoczy.

To, co napisałem nie dotyczy wyznania
Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach

Zgadzam się też z Elaspem, że lewica działa połowicznie, podałem przykład wprowadzenia do szkół edukacji dla zdrowia i nazwał to Pan bełkotem
Proszę pokazać jak lewicowa minister edukacji wprowadziła skutecznie ten przedmiot.
Jeśli obraźliwie uznał Pan że to bełkot, to proszę to uzasadnić. Czekam na dowód, z faktów, że wprowadzenie tego przedmiotu nie było połowicznym działaniem

>Ostatnio napisałem książkę "O wierze", a przecież niewierzący jestem.
>>Książka jest zapewne opisem Pańskich poglądów, dokładnie Pańskiego punktu widzenia.
>Nie! Książka jest raczej opisem Pańskich (i Elaspa) poglądów.
>Tak, z mojego punktu widzenia (naukowego sceptycyzmu) o czym piszę już we wstępie.

Naukowy sceptycyzm pozwala także na analizę błędu.
Jednym z Pańskich błędów jest błąd nieuprawnionej ekstrapolacji. W fizyce bardzo istotny.

>>Ja wprost przeciwnie. Wymagam krytycyzmu wobec każdego.
>Słowa, słowa, słowa, to taka katolicka mowa.
Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach
Proszę uzasadnić, że to tylko słowa.

>Po pierwsze to ja, razem z większością ludzi mam w odpowiednim miejscu Pańskie wymagania wobec mnie, a co wymaga Pan od siebie to widać i opowiadać o tym nie trzeba.
Widać, ale Pan tylko to zmyśla

>>To są argumenta. Pańska odpowiedź, że jestem katolikiem nie jest odpowiedzią.
>Wszystko się Panu pieprzy. Myli Pan argument z odpowiedzią. To, iż Pan jest katolikiem...
Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach

>O tym jest książka "O wierze", ale Panu jej nie polecam, gdyż jest zdecydowanie za trudną dla Pana.
Bez obaw, znam polszczyznę. Zbyt trudne byłyby pozycje z zakresu biologii

>To naukowa pozycja, w problematyce, w której ma Pan mierne pojęcie.
Jakieś uzasadnienie oprócz "pan jest katolikiem"?
Nie na wszystkim muszę się znać, ale zapewne z większym zrozumieniem przeczytałbym Pańską książkę niż Pan moje naukowe artykuły
To, że jest Pan specjalistą w innej dziedzinie nie czyni Pan ani lepszym ani bardziej inteligentnym

>>Argument, że jestem katolikiem, nie jest żadnym argumentem.
>Książek opisujących wpływy wiary na decyzje polityczne są cale biblioteki, ale Pan jak prawie każdy wierzący wie lepiej - nawet bez czytania.
Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach
Owszem moja wiara ma pewien wpływ na moje polityczne wybory, także i z chrześcijaństwa wyniosłem społeczną wrażliwość. Na pewno nie ma wpływu instytucjonalny kościół i poglądy biskupów, ale Pan woli zmyślać zamiast moje poglądy poznać

>>Chciałbym żyć w państwie, w którym rząd działa na rzecz jego naprawy, a nie psuje bo ... inni zepsuli
>Ta koalicja i powołany przez nią rząd robi wszystko abyśmy ponownie znaleźli się w liberalnej demokracji państwa prawa i trzeba być wielce zaślepionym katolikiem aby tego nie widzieć.
Niech żyje, niech żyje, niech żyje!
I nie krytykować !!!
Nawet jeśli wprowadza rozwiązania wprost z gospodarczego liberalizmu.

>Gratuluję Panu afery businessin(*)roblem-z-postepowaniem/x6fvtw2 i to nawet, a może i najbardziej wtedy, gdy Pan powie, iż po raz pierwszy o niej słyszy. Nie szkodzi ja już nie spodziewam się po Panu jakiekolwiek zrozumienia. Panu wiara w zupełności wystarcza - co najwyżej stara się Pan ją racjonalizować.

>-
>>Mnie? Przekracza Pan granice kultury. Owszem zdarza mi się złamać polskie prawo i zapłacić mandat za prędkość, ale jeśli Pan gratuluje mi tej afery to ja dedykuję ją Panu
>No i o czym miałbym jeszcze z Panem rozmawiać, gdy Pan nawet prostego pokazu nie potrafi zrozumieć.
Przyznaję nie rozumiem. Gratuluje mi Pan afery Ziobry. Tego nie się nie da zrozumieć. Może raczy Pan wyjaśnić, co mam wspólnego z działaniami p. Ziobry.

Odpowiedź, że jestem katolikiem, mnie nie usatysfakcjonuje

>Nigdy bym nie wpadł na pomysł aby kwestionować Pańskie zasady moralne - zgodne z Pańską wiarą.
Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach.
Nie Pan cienia dowodu, że łamię moralne zasady tak katolickie jak i uniwersalne

>>Jeszcze trochę a uczyni mnie Pan miłośnikiem Ziobry. Pan głosował na Brauna?
>Pomyśl Pan choć trochę! Nawet Pańskie próby dyskredytacji są żałosnymi.
Pomyśl Pan choć trochę! Nawet Pańskie próby dyskredytacji są żałosnymi.

>Ja bym się wstydził tak publicznie p*****lić głupoty.
Jakoś się Pan nie wstydzi stawiać chochoła

>>Proponuję skupić się na argumentach a nie na wyznaniu rozmówcy, a jeśli rozmawia Pan ze mną, to proszę rozmawiać ze mną a nie z chochołem
>Abym mógł się skupić na argumentach, to musiałbym je od inteligentnego interlokutora otrzymać.
Rozumiem, jako katolik nie jestem inteligentny

Powtórzę więc argumenta nieinteligentnego katolickiego głupca i proszę o odpowiedź bardzo mądrego ateisty, bo do tej pory skupia się Pan wyłącznie na osobie rozmówcy i zmyślaniem moich poglądów

Dziś w radio usłyszałem o uchwaleniu przez tę koalicję zwolnienia od podatku giełdowych "inwestorów" do kwoty 100 000 złotych
Moim zdaniem mniejsze podatki powinni płacić emeryci i robotnicy. Chleb jest z pracy a nie z giełdowych spekulacyj, ale ja jestem katolikiem, więc to tylko wiara

Minister finansów powiedział, że 4 mld zł, ze zmniejszenia zdrowotnej składki dla najbogatszych to nie problem, znajdą się w budżecie pieniądze na lukę w NFZ
Moim zdaniem należało te pieniądze przeznaczyć na leki dla ludzi, których nie stać na wykupienie recept, ale ja jestem katolikiem , więc to tylko wiara

Państwowymi spółkami powinni zarządzać fachowcy. Jeśli rządzą politycy to jest zajedno czy jest to Obajtek czy Ćwięczkowski
Jeśli Pan widzi różnicę, to proszę ją wskazać

To są argumenta. Krytyczne wobec obecnie rządzących Polską
Pańska odpowiedź, że jestem katoli

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
,
>Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach
-
Uderz w stół, a nożyce odezwą się. Jest Pan teflonowym na racjonalne argumenty, a krytykę katolicyzmu dostrzega Pan nawet tam gdzie jej nie ma. Współczuję, ale nic z tym zrobić nie mogę.

-
>Zgadzam się też z Elaspem, że lewica działa połowicznie, podałem przykład wprowadzenia do szkół edukacji dla zdrowia i nazwał to Pan bełkotem
-
Gdzie, jak, kiedy wszystko w zacietrzewieniu się Panu pieprzy i wychodzi bełkot.
-
>Jednym z Pańskich błędów jest błąd nieuprawnionej ekstrapolacji. W fizyce bardzo istotny.
-
Błąd nieuprawnionej ekstrapolacji (ang. extrapolation error / unjustified extrapolation) to błąd poznawczy lub metodologiczny polegający na przenoszeniu trendów, zależności lub wniosków zaobserwowanych w ograniczonym zakresie danych na obszary (czasowe, przestrzenne, społeczne), w których te dane nie zostały zbadane lub dla których nie są reprezentatywne.
-
Mało się znam na fizyce, a jeszcze mniej na tej uprawianej tu przez Pana. W humanistyce obowiązuje sens i logika:

- "Gramatyka idzie najpierw. Dbajmy o nią, choć zbytniej dbałości nie wymaga. Daje sobie radę sama. Potem idzie logika. Sąd powinien być dobrze pomyślany. Nie ufajmy efektownej formie - baczmy, by treść była prawdziwa i istotna. Retoryka idzie na końcu: uretorycznijmy to co logiczne". /J. Bralczyk/
-

A z tego wynika, iż Błędy należy wykazywać, a nie o nich opowiadać.
-

>Chciałbym żyć w państwie, w którym rząd działa na rzecz jego naprawy, a nie psuje bo ... inni zepsuli
-
Ta koalicja i powołany przez nią rząd robi wszystko abyśmy ponownie znaleźli się w liberalnej demokracji państwa prawa i trzeba być wielce zaślepionym katolikiem aby tego nie widzieć.

Gratuluję Panu afery businessin(*)roblem-z-postepowaniem/x6fvtw2 i to nawet, a może i najbardziej wtedy, gdy Pan powie, iż po raz pierwszy o niej słyszy. Nie szkodzi ja już nie spodziewam się po Panu jakiekolwiek zrozumienia. Panu wiara w zupełności wystarcza - co najwyżej stara się Pan ją racjonalizować.


-
>Mnie? Przekracza Pan granice kultury. Owszem zdarza mi się złamać polskie prawo i zapłacić mandat za prędkość, ale jeśli Pan gratuluje mi tej afery to ja dedykuję ją Panu

-
No i o czym miałbym jeszcze z Panem rozmawiać, gdy Pan nawet prostego pokazu nie potrafi zrozumieć. Nigdy bym nie wpadł na pomysł aby kwestionować Pańskie zasady moralne - zgodne z Pańską wiarą. Nigdzie Pan nie napisał, iż je łamie.

-
>Jeszcze trochę a uczyni mnie Pan miłośnikiem Ziobry. Pan głosował na Brauna?
-
Pomyśl Pan choć trochę! Nawet Pańskie próby dyskredytacji są żałosnymi. Ja bym się wstydził tak publicznie p*****lić głupoty.

>Przyznaję nie rozumiem. Gratuluje mi Pan afery Ziobry. Tego nie się nie da zrozumieć. Może raczy Pan wyjaśnić, co mam wspólnego z działaniami p. Ziobry.

Bardzo proszę, choć i tak tego Pan nijak pojąć nie może. Bronił Pan interesów PIS-u w sprawie marszałka i uważał, iż koalicja w sprostytuowanym państwie przez zjednoczoną i niezjednoczoną prawicę w sojuszu z Kościołem katolickim powinna szanować wszelkie zasady przyzwoitości i oburzonym jest Pan na mowie twierdzenie, iż tu dobrą jest zasada. - "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".

Afera Zondacrypto to jeszcze jeden z setek przykładów jak zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim prowadziła od 2015 roku rządy. W kontekście tych rządów wszystko co czyni teraz Koalicja jest moralnie uzasadnione.
-
Przekazywanie tu nam tego co Pan w niedzielę usłyszał, może trafi do pana Elaspa, ale nie ludzi samodzielnie myślących.

To bagno, czy gnojówkę, w którą wprowadziła państwo zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim od 2015 roku, należy do dna wyczyścić, gdyż inaczej nas zatopi.

Na ludzkiej głupocie Kościół korzysta i dlatego tak zaciekle jej broni.
.
06-05-2026 14:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Znów skupia się na wyznaniu rozmówcy zamiast na argumentach
>Uderz w stół, a nożyce odezwą się. Jest Pan teflonowym na racjonalne argumenty,
Proszę przedstawić argumenty, zamiast opowiadać tylko o moim wyznaniu

>>Zgadzam się też z Elaspem, że lewica działa połowicznie, podałem przykład wprowadzenia do szkół edukacji dla zdrowia i nazwał to Pan bełkotem

>Gdzie, jak, kiedy wszystko w zacietrzewieniu się Panu pieprzy i wychodzi bełkot.
Proszę się odnieść do konkretu.
Przykład wprowadzenia edukacji dla zdrowia do szkół jako połowicznego działania lewicowej minister edukacji
Nazwał Pan to bełkotem, więc proszę udowodnić, że to bełkot a nie fakt
Użyłem ARGUMENTU opartego na faktach. Nie poradzi Pan go obalić faktami? Argument w mocy
To, że Pan nazwie to bełkotem, a piszącego katolickim głupcem, faktu nie zmienia.

>>Jednym z Pańskich błędów jest błąd nieuprawnionej ekstrapolacji. W fizyce bardzo istotny.

>Błąd nieuprawnionej ekstrapolacji (ang. extrapolation error / unjustified extrapolation) to błąd poznawczy lub metodologiczny polegający na przenoszeniu trendów, zależności lub wniosków zaobserwowanych w ograniczonym zakresie danych na obszary (czasowe, przestrzenne, społeczne), w których te dane nie zostały zbadane lub dla których nie są reprezentatywne.

I ten błąd popełnia Pan niemal w każdym swoim wpisie

>Mało się znam na fizyce, a jeszcze mniej na tej uprawianej tu przez Pana.
Nie TU, ale przez lata w praktyce. Z sukcesami i porażkami.
Napisał |Pan pogardliwie, że jestem "ograniczony do młynów", tymczasem ja mam wielką satysfakcję, że dzięki mojej wiedzy i mojej pracy wielu pracowników po szychcie leżało w łóżku a nie na katafalku i mam prawo domagać się szacunku dla tej wiedzy i pracy

W NAUCE obowiązuje zakaz popełniania tego błędu
Nie ma znaczenia, czy ekstrapoluje Pan równia Clapeyrona do temperatury 2000K czy przenosi Pan poglądy jednej grupy ludzi na inną. W przywołanej przez Pana definicji użyłem pogrubienia

>W humanistyce obowiązuje sens i logika:
>- "Gramatyka idzie najpierw. Dbajmy o nią, choć zbytniej dbałości nie wymaga. Daje sobie radę sama. Potem idzie logika. Sąd powinien być dobrze pomyślany. Nie ufajmy efektownej formie - baczmy, by treść była prawdziwa i istotna. Retoryka idzie na końcu: uretorycznijmy to co logiczne". /J. Bralczyk/

To w humanistyce nie obowiązują naukowe reguły?

>A z tego wynika, iż Błędy należy wykazywać, a nie o nich opowiadać.
Przykład:
Napisałem, że w niektórych regionach Polski księżom nie wolno głosić politycznych kazań
Zaprzeczył Pan temu podając przykład Pańskiej parafii i nieuprawnienie ekstrapolując to zjawisko.
Nie wiem czyje poglądy ekstrapoluje Pan na mnie, ale ja ich jako swoich nie przyjmuję

>>Przyznaję nie rozumiem. Gratuluje mi Pan afery Ziobry. Tego nie się nie da zrozumieć. Może raczy Pan wyjaśnić, co mam wspólnego z działaniami p. Ziobry.
>Bardzo proszę, choć i tak tego Pan nijak pojąć nie może.
A bez wywyższania się?

>Bronił Pan interesów PIS-u w sprawie marszałka
Tak. I nadal bronię obyczaju, że każdy klub powinien mieć przedstawiciela w prezydium Sejmu i prezydium Senatu
Nie odpowiedział Pan na moje pytanie czy będzie Pan bronił odwrotnej sytuacji

>i uważał, iż koalicja w sprostytuowanym państwie przez zjednoczoną i niezjednoczoną prawicę w sojuszu z Kościołem katolickim powinna szanować wszelkie zasady przyzwoitości i oburzonym jest Pan na mowie twierdzenie, iż tu dobrą jest zasada. - "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".

Tak, uważam, że koalicja powinna szanować zasady przyzwoitości. Inaczej przestaje się różnić od PiSu
Proszę UZASADNIĆ konieczność zastosowania zasady "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".
I proszę nie ekstrapolować tego poglądu jako pochwałę PiSu, tym bardziej nie jako pochwałę łamania prawa

>Afera Zondacrypto to jeszcze jeden z setek przykładów jak zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim prowadziła od 2015 roku rządy. W kontekście tych rządów wszystko co czyni teraz Koalicja jest moralnie uzasadnione.

Nie, nie wszystko.
Nie ma moralnego uzasadnienia dla naśladowania PiSu w niszczeniu państwa. To najkrótsza droga do likwidacji wszelkich moralnych norm. Moralne uzasadnienie wszystkiego prowadzi do uzasadnienia takiej samej afery dziś, bo w ślad za tym pójdzie łamanie norm prawnych, a tego jest już w Polsce dość pod rządami Ziobry.

Podałem przykład upolitycznienia państwowych spółek. Nie ma uzasadnienia mianowanie swoich polityków zamiast "ich" polityków. Chciałbym, żeby państwowym majątkiem zarządzali fachowcy.

>Przekazywanie tu nam tego co Pan w niedzielę usłyszał, może trafi do pana Elaspa, ale nie ludzi samodzielnie myślących.

Przekazałem informacje, których wiarogodności Pan nie podważa.
A co usłyszałem w niedzielę, tego Pan nie wie. Kolejna ekstrapolacja.

>To bagno, czy gnojówkę, w którą wprowadziła państwo zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim od 2015 roku, należy do dna wyczyścić, gdyż inaczej nas zatopi.
Owszem bagno należy wyczyścić, ale metodą kolejnego bagna? Wtedy dopiero zatopi.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

>Proszę się odnieść do konkretu.

Pełna zgoda. Tu mamy konkret tego wątku.

Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

Nowo wybrani przez Sejm sędziowie TK dzisiaj po raz drugi udali się do budynku TK, żeby rozpocząć swoją pracę. Zostali dowiezieni busem w asyście policji i to policjant musiał najpierw negocjować kwestię wpuszczenia sędziów do budynku ze strażnikami. W końcu bus zajechał na teren trybunału i sędziowie weszli do budynku. Prezes TK odmawia jednak przydzielenia im biur i obowiązków, bo prezydent odmawia wykonania swoich ustawowych obowiązków, żeby pisowscy nominaci w TK wprowadzeni tam bezprawnie za poprzedniej władzy zachowali jak najdłużej w nim większość i Jarosław Kaczyński mógł mieć nad nim kontrolę.

=====
Dzisiaj:

"Państwo ma obowiązek usunięcia wszelkich przeszkód uniemożliwiających im orzekanie. Dotarło?" - napisał premier Donald Tusk, w reakcji na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który nakazał polskim władzom dopuścić do orzekania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
wiadomosci(*)d-tusk-reaguje-dotarlo/vz3zvwz

-
>Nazwał Pan to bełkotem, więc proszę udowodnić, że to bełkot a nie fakt

>Napisał Pan pogardliwie, że jestem "ograniczony do młynów",
-
Napisałem miliony zdań i wszystkie je podtrzymuję, ale w określonym kontekście, a nie wyrwane z kontekstu przez zacietrzewionego trolla.

W humanistyce obowiązuje sens i logika:

- "Gramatyka idzie najpierw. Dbajmy o nią, choć zbytniej dbałości nie wymaga. Daje sobie radę sama. Potem idzie logika. Sąd powinien być dobrze pomyślany. Nie ufajmy efektownej formie - baczmy, by treść była prawdziwa i istotna. Retoryka idzie na końcu: uretorycznijmy to co logiczne". /J. Bralczyk/

>To w humanistyce nie obowiązują naukowe reguły?
-
Naprawdę jest Pan aż tak głęboko wierzącym, iż wierzy, iż inteligent może chcieć prowadzić z Panem rozmowę na tym poziomie.

Bronił Pan interesów PIS-u w sprawie marszałka

>Tak. I nadal bronię obyczaju, że każdy klub powinien mieć przedstawiciela w prezydium Sejmu i prezydium Senatu
-
Kurtka na wacie 90% katolików nie nie przestrzega przykazań, a Pan mi tu o jakiś powinnościach bredzi. Takie coś jak Pani Witek nie powinna znaleźć się w parlamencie, a Pan tu o jakichś powinnościach bredzi.

>Nie odpowiedział Pan na moje pytanie czy będzie Pan bronił odwrotnej sytuacji
-
Odpowiem, iż zachowam się podobnie do sytuacji gdy jakiś bandzior z nożem w ręku napadnie mnie na pustej ulicy. Dopóki mogę dopóty protestuję i o tym jest moja książka, ale Pan woli bronić wraz ze swoim episkopatem tej bandyckiej prawicowej kliki.

Bardzo proszę, choć i tak tego Pan nijak pojąć nie może. Bronił Pan interesów PIS-u w sprawie marszałka i uważał, iż koalicja w sprostytuowanym państwie przez zjednoczoną i niezjednoczoną prawicę w sojuszu z Kościołem katolickim powinna szanować wszelkie zasady przyzwoitości i oburzonym jest Pan na mowie twierdzenie, iż tu dobrą jest zasada. - "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".

Afera Zondacrypto to jeszcze jeden z setek przykładów jak zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim prowadziła od 2015 roku rządy. W kontekście tych rządów wszystko co czyni teraz Koalicja jest moralnie uzasadnione.
-
Przekazywanie tu nam tego co Pan w niedzielę usłyszał, może trafi do pana Elaspa, ale nie ludzi samodzielnie myślących.

To bagno, czy gnojówkę, w którą wprowadziła państwo zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim od 2015 roku, należy do dna wyczyścić, gdyż inaczej nas zatopi.

Na ludzkiej głupocie Kościół korzysta i dlatego tak zaciekle jej broni.


>Tak, uważam, że koalicja powinna szanować zasady przyzwoitości. Inaczej przestaje się różnić od PiSu
-
Ja nie uważam. Ja widzę, iż szanuje prawo i zasady przyzwoitości znacznie bardziej niż prawo i przyzwoitość wymaga.
-
>Nie ma moralnego uzasadnienia dla naśladowania PiSu w niszczeniu państwa. To najkrótsza droga do likwidacji wszelkich moralnych norm. Moralne uzasadnienie wszystkiego prowadzi do uzasadnienia takiej samej afery dziś, bo w ślad za tym pójdzie łamanie norm prawnych, a tego jest już w Polsce dość pod rządami Ziobry.
-
PiS i Ziobro bez trudności takie uzasadnienia prawne i moralne by znalazł, o czym doskonale świadczy okres ich panowania. Koalicja ma trudności z rozliczeniem tego bandziorstwa, gdyż nawet nie chce naginać prawa. Przestrzegają prawa i zasad przyzwoitości.
-
>Przekazałem informacje, których wiarogodności Pan nie podważa.
>A co usłyszałem w niedzielę, tego Pan nie wie. Kolejna ekstrapolacja.
wiez.pl/20(*)grzechem-przeciwko-kosciolowi/

To bagno, czy gnojówkę, w którą wprowadziła państwo zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim od 2015 roku, należy do dna wyczyścić, gdyż inaczej nas zatopi.

>Owszem bagno należy wyczyścić, ale metodą kolejnego bagna? Wtedy dopiero zatopi.
-
Jakoś to słaby argument dla Herkulesa mającego przez sobą stajnie Augiasza. Narzędzia należy dostosować do rozwiązywanego problemu. Jakoś nie umiem wzbudzić w sobie choćby tylko odrobiny szacunku, dla nawet najbardziej przyzwoitych ludzi, broniących tego co od 2015 roku zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim w Polsce wyprawiała. Nie ma szacunku dla głupoty, a już szczególnie takiej zacietrzewionej.
.


.
06-05-2026 19:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Powtórzę

Zgadzam się też z Elaspem, że lewica działa połowicznie, podałem przykład wprowadzenia do szkół edukacji dla zdrowia i nazwał to Pan bełkotem
Proszę pokazać jak lewicowa minister edukacji wprowadziła skutecznie ten przedmiot.
Jeśli obraźliwie uznał Pan że to bełkot, to proszę to uzasadnić. Czekam na dowód, z faktów, że wprowadzenie tego przedmiotu nie było połowicznym działaniem

Pytam o KONKRET a nie o "trolla"
Skoro nazwał Pan to "bełkotem" to proszę to uzasadnić

>>Proszę się odnieść do konkretu.
>Pełna zgoda. Tu mamy konkret tego wątku.
>Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
Dlaczego Pan to pisze do mnie?
Znów "szarley" jest miłośnikiem PiSu?

>>Napisał Pan pogardliwie, że jestem "ograniczony do młynów",
>Napisałem miliony zdań i wszystkie je podtrzymuję, ale w określonym kontekście, a nie wyrwane z kontekstu

Tu ma Pan całą wypowiedź bez wyrwania z kontekstu
>Dobrze gdy człowiek jest jako tako przytomny i wie gdzie wlazł. To, iż Pan ogranicza się do młynów i wybuchów nie czyni Pana w niczym gorszym, ale to nie jest portal obsłudze młynów poświęcony. Może Pan sobie przeczyta gdzie Pan tu od kilkunastu lat jest?

Nie ograniczam się do młynów i wybuchów, Pan jest świadomym kłamcą, skoro Pan tak pisze

>przez zacietrzewionego trolla.
A może trochę kultury?

>W humanistyce obowiązuje sens i logika:
>- "Gramatyka idzie najpierw. Dbajmy o nią, choć zbytniej dbałości nie wymaga. Daje sobie radę sama. Potem idzie logika. Sąd powinien być dobrze pomyślany. Nie ufajmy efektownej formie - baczmy, by treść była prawdziwa i istotna. Retoryka idzie na końcu: uretorycznijmy to co logiczne". /J. Bralczyk/
>>To w humanistyce nie obowiązują naukowe reguły?
>-
>Naprawdę jest Pan aż tak głęboko wierzącym,
Naprawdę nie ma Pan innych argumentów niż moja wiara?

Wypomniałem Panu błąd nieuprawnionej ekstrapolacji. I Pan go nadal popełnia
Drugim błędem jest brak otwarcia na krytykę swoich poglądów.
Nie wiem jakiego wyznania byli wszyscy filozofowie, którzy nad teorią błędów pracowali i nie ma to dla mnie znaczenia, ja, podejmując naukowe badania musiałem się z tą teorią zapoznać, Pan nie musi. Błąd nieuprawnionej ekstrapolacji jest błędem także w humanistycznych naukach, chyba, że nie są to nauki.

>Bronił Pan interesów PIS-u w sprawie marszałka
>>Tak. I nadal bronię obyczaju, że każdy klub powinien mieć przedstawiciela w prezydium Sejmu i prezydium Senatu. Tego wymaga dobry polityczny obyczaj
Może Pan uznać że p. Witkowa nie zasługuje na to (symboliczne) stanowisko ale nie zmienia to faktu, że należy do partii, którą poparła największa grupa wyborców
Może się to Panu nie podobać, ale obrażanie się na rzeczywistość nie prowadzi do niczego dobrego

>Kurtka na wacie 90% katolików nie nie przestrzega przykazań,
Co to ma do rzeczy?

>a Pan mi tu o jakiś powinnościach bredzi.
A może trochę kultury?
Jeśli Pan się ze mną nie zgadza, to proszę użyć argumentów

>Nie odpowiedział Pan na moje pytanie czy będzie Pan bronił odwrotnej sytuacji
>Odpowiem, iż zachowam się podobnie do sytuacji gdy jakiś bandzior z nożem w ręku napadnie mnie na pustej ulicy. Dopóki mogę dopóty protestuję
Niezbyt konkretna odpowiedź i raczej nie na temat
Bronił Pan niewybrania p. Witkowej demokratycznymi procedurami. Przypomnę, pytałem czy tego samego argumentu użyje Pan jeśli PiS wróci do władzy i "demokratycznie" nie wybierze p. Czarzastego

>i o tym jest moja książka, ale Pan woli bronić wraz ze swoim episkopatem tej bandyckiej prawicowej kliki.
Jak Pan Brauna
Też poradzę zmyślać
Jeśli będzie Pan rzucał gównem swoich kłamstw to rykoszet pójdzie w Pana ; kłamstwo jako argument świadczy tylko o Panu

Napisałem Panu dlaczego nie zamierzam czytać Pańskiej książki, ale Pan woli sobie zmyślić przyczynę i walić w chochoła.

Jeśli Paska książka zawiera te same błędy jakie popełnia Pan na fR to jako naukowej pozycji czytać jej nie warto

>Afera Zondacrypto to jeszcze jeden z setek przykładów jak zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim prowadziła od 2015 roku rządy. W kontekście tych rządów wszystko co czyni teraz Koalicja jest moralnie uzasadnione.
I Pan gratulował mi tej afery, co nie świadczy o uczciwości w rozmowie

>>Tak, uważam, że koalicja powinna szanować zasady przyzwoitości. Inaczej przestaje się różnić od PiSu
>Ja nie uważam. Ja widzę, iż szanuje prawo i zasady przyzwoitości znacznie bardziej niż prawo i przyzwoitość wymaga.
A jednocześnie napisał Pan :
"Afera Zondacrypto to jeszcze jeden z setek przykładów jak zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem katolickim prowadziła od 2015 roku rządy. W kontekście tych rządów wszystko co czyni teraz Koalicja jest moralnie uzasadnione."

>>Nie ma moralnego uzasadnienia dla naśladowania PiSu w niszczeniu państwa. To najkrótsza droga do likwidacji wszelkich moralnych norm. Moralne uzasadnienie wszystkiego prowadzi do uzasadnienia takiej samej afery dziś, bo w ślad za tym pójdzie łamanie norm prawnych, a tego jest już w Polsce dość pod rządami Ziobry.

>PiS i Ziobro bez trudności takie uzasadnienia prawne i moralne by znalazł, o czym doskonale świadczy okres ich panowania. Koalicja ma trudności z rozliczeniem tego bandziorstwa, gdyż nawet nie chce naginać prawa. Przestrzegają prawa i zasad przyzwoitości.
Podtrzymuję co napisałem:
Nie ma moralnego uzasadnienia dla naśladowania PiSu w niszczeniu państwa. To najkrótsza droga do likwidacji wszelkich moralnych norm. Moralne uzasadnienie wszystkiego prowadzi do uzasadnienia takiej samej afery dziś, bo w ślad za tym pójdzie łamanie norm prawnych, a tego jest już w Polsce dość pod rządami Ziobry.

>>Przekazałem informacje, których wiarogodności Pan nie podważa.
Podtrzymuję i podtrzymuję swoją krytykę rozwiązań, które są w sprzeczności z moim lewicowym oglądem świata.

>>A co usłyszałem w niedzielę, tego Pan nie wie. Kolejna ekstrapolacja.
>wiez.pl/2023/09/

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Napisałem Panu dlaczego nie zamierzam czytać Pańskiej książki, ale Pan woli sobie zmyślić przyczynę i walić w chochoła.Jeśli Paska książka zawiera te same błędy jakie popełnia Pan na fR to jako naukowej pozycji czytać jej nie warto
-
Już dawno napisałem, iż Panu nie polecam. To książka skierowana do samodzielnie myślącej i lubiącej czytać inteligencji.
To taka refleksja nad otaczającą nas rzeczywistością.

-
Okragly: kto teraz czyta książki?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,958420#w958455

www.racjonalista.pl/forum.php/s,958420#w958454
www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224#w958441
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957867#w958395
www.racjonalista.pl/forum.php/s,958157#w958397
www.racjonalista.pl/forum.php/s,958224#w958400

Ja czytam, i to dużo, a więc nijak nie nadaję się do Pańskiego tu towarzystwa. Natomiast wcale mi nie przeszkadzają Wasze mądrości dopóty przez głosowania na mój byt nie wpływają, a wpływają i to bardzo. Tu mamy tego dobrą ilustrację, albowiem w forumowym lusterku odbija się cała nasza społeczna rzeczywistość. Taki jest poziom intelektualny narodu.

O czym mielibyśmy Panie Szarley jeszcze rozmawiać, gdy Pan tak niewiele już rozumie. Ot zamiast przeczytać parę mądrych książek to otrzaskał się Pan tu w pyskówkach. Mnie to nie bawi. Mam jeszcze tyle książek do przeczytania.
.

06-05-2026 20:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>A co usłyszałem w niedzielę, tego Pan nie wie. Kolejna ekstrapolacja.
>wiez.pl/20(*)grzechem-przeciwko-kosciolowi/
Ciekawy artykuł, ale ja zabawię się w advokata diabła

To, że instytucjonalny kościół angażuje się w politykę, mnie jako katolika mocno uwiera
Pana natomiast nie obchodzi.

Biskup czy ksiądz mając polskie obywatelstwo mogą według państwowego prawa głosić dowolne polityczne poglądy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Biskup czy ksiądz mając polskie obywatelstwo mogą według państwowego prawa głosić dowolne polityczne poglądy
-
I znowu katolicka obłuda. Nikt nie chce klerowi odbierać prawa głosu jako obywatelom, ale wszyscy obywatele muszą zgodnie z prawem uznać, iż każdy publicznie wyrażony głos podlega krytyce. Że kler podlega takiemu samemu prawu jak wszyscy obywatele. Iż w liberalnej demokracji nie ma żadnych świętych krów.

To nie podobało się ani zjednoczonej i niezjednoczonej prawicy, ani Kościołowi i stad atak na Koalicję 15 października i stąd Pański atak na Izdebskiego.

Panie Hanku, my naprawdę nie mamy już o czym rozmawiać. My z innych planet jesteśmy.
www.racjon(*)z,0/d,13/s,957026/i,42#w958468
.
07-05-2026 12:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Nadal brak odpowiedzi na moje argumenta, a jedynie próba dyskusji na temat mojej osoby

Dyskusji mało kulturalnej z Pańskiej strony.
Skoro poruszyłem temat edukacji dla zdrowia, a Pan nazwał to bełkotem to proszę UZASADNIĆ, że się mylę.
Nie poradzi Pan uzasadnić, rzuca Pan niekulturalnymi słowy na oślep

>>Napisałem Panu dlaczego nie zamierzam czytać Pańskiej książki, ale Pan woli sobie zmyślić przyczynę i walić w chochoła.Jeśli Paska książka zawiera te same błędy jakie popełnia Pan na fR to jako naukowej pozycji czytać jej nie warto
>Już dawno napisałem, iż Panu nie polecam. To książka skierowana do samodzielnie myślącej i lubiącej czytać inteligencji.
Tak, wiem, nie należę do samodzielnie myślącej inteligencji.
A czytać to już całkiem nie lubię i tylko komiksy oglądam.

>Ja czytam, i to dużo,
A ja oglądam Złotopolskich. Nie czytam nic, bo to za trudne

>Natomiast wcale mi nie przeszkadzają Wasze mądrości dopóty przez głosowania na mój byt nie wpływają, a wpływają i to bardzo.
1 Wasze czyli?
2 Nie mam w Polsce wyborczych praw. W żaden sposób moje polityczne głosowania nie mają wpływy na Pański byt, dopóki nie przekroczy Pan granicy Czeskiej republiki i nie będzie Pan musiał dostosować się jej praw (na które też wpływ jako zwykły obywatel wpływ mam niewielki)

Jeśli nadal chce Pan ze mnie robić miłośnika prawicy to znaczy, że pańskie pisanie o umiejętności czytania ze zrozumieniem jest zwykłą przechwałką

>O czym mielibyśmy Panie Szarley jeszcze rozmawiać, gdy Pan tak niewiele już rozumie.
Pewnie, jestem katolickim nieinteligentem, a skoro jeszcze wolę szukać w bibliotekach historycznych źródeł zamiast czytać Pańskie publikacje , to już całkiem mnie z listy inteligencji wykreśla

>>Biskup czy ksiądz mając polskie obywatelstwo mogą według państwowego prawa głosić dowolne polityczne poglądy

>I znowu katolicka obłuda.
Proszę ją udowodnić

>Nikt nie chce klerowi odbierać prawa głosu jako obywatelom, ale wszyscy obywatele muszą zgodnie z prawem uznać, iż każdy publicznie wyrażony głos podlega krytyce. Że kler podlega takiemu samemu prawu jak wszyscy obywatele. Iż w liberalnej demokracji nie ma żadnych świętych krów.
Zgadzam się, ale to pewnie katolicka obłuda

>To nie podobało się ani zjednoczonej i niezjednoczonej prawicy, ani Kościołowi i stad atak na Koalicję 15 października
Szkoda, że nie przeczytał Pan moich argumentów przeciwko niektórym działaniom tej liberalnej koalicji.

>i stąd Pański atak na Izdebskiego.
Doprawdy?
A na czym on polega?
Na wytknięciu błędów?
Iście morderczy atak

Pan mnie krytykuje niewybrednymi słowy, ja używam argumentów i wskazuję błędy np błąd nieuprawnionej ekstrapolacji.

A jeśli ta statystyka na obrazku ma być jakąś aluzją do mojej osoby, to jest to już z Pańskiej strony gruby brak kultury.

>Panie Hanku, my naprawdę nie mamy już o czym rozmawiać
Przecież Pan nie rozmawia. Nie czyta Pan moich argumentów, nie odpowiada na nie, nie odpowiada na pytania, tylko gratuluje mi kryminalnej afery
Rozmowa na mój temat i nic więcej?
Nawet nie warto, nie jestem nikim tak interesującym. Ot, matematyk i fizyk, który na starość zawodowo - hobbystycznie zabrał się za przekłady historycznych powieści.
Nikt interesujący.
A to, że czasem krytykuje... cóż, pewien katolicki biskup napisał "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

Naukowiec z krytyki wyciąga wnioski, Pan lubi czytać tylko pochwały siebie i swojej politycznej opcji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Nadal brak odpowiedzi na moje argumenta, a jedynie próba dyskusji na temat mojej osoby
-
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,957026#w958470
.


-
Miłego dnia i dużo zdrowa życzę.
24-05-2026 15:36 
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.


.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Ja wprost przeciwnie. Wymagam krytycyzmu wobec każdego.
>Staram się chwalić co jest dobre i ganić co jest złe nie bacząc KTO, ale CO robi.
-
Nie zauważyłem. Choć widzę, iż Pan upodobaniem opowiada jaki to to Pan mądry, uczciwy i krytyczny wobec zła, niezależnie przez kogo czynionego. Ja znowu polecam niedawno wydaną moją książkę.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,958420
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>A co zgubiło PO , kiedy wygrywało PiS?

-
www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849
www.racjonalista.pl/forum.php/s,521761/z,0
_
Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.
-
>... bo zastąpił ją PiS

-
Tak, według wierzących dziś już lewica jest niepotrzebną, gdyż zastąpił ją Kościół, PiS i Solidarność.

W marcu 2015 roku zapytałem: Po co mądrym Polakom głupia lewica? A czy tu i teraz mądra lewica do czegokolwiek by się przydała?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211

Pytanie nadal nader aktualne. Na żenującym poziomie są pretensje do lewicy, iż nie broni robotników i nie głosowanie na nią dlatego, iż nie broni, a ona nie może bronić gdyż albo jest słaba, albo jej zwyczajnie niema. Czarzasty wprowadził do sejmu 18 z 21 posłów lewicy i 4 z 8 senatorów lewicy. To dużo, ale to jednak to tylko 18 do 460 posłów. Przy tej proporcji osiągnięcia Czarzastego i Lewicy są ogromne. Żenadą jest, iż atakuje ich nie tylko prawica, ale nawet ci, którzy twierdzą iż są lewicą. Ja jestem dumnym z marszałka, choć byłem krytycznym wobec Czarzastego.

Moje doświadczenie mnie uczy, iż najbardziej subiektywnymi w ocenach są ludzie odwołujący się do swojej bezstronnej obiektywności. Zawsze byłem subiektywnym i krytycznym wobec każdej aktualnie panującej władzy.

Nigdy dotychczas nie myślałem, iż w jakimkolwiek temacie mogę mieć wspólne zdanie np. z panem Balcerowiczem, Tuskiem, czy Petru, wraz ze środowiskami, które oni reprezentują, ale PiS osiągnął już jeden sukces, podzielił Polskę na dwa rodzaje sortu, ten lepszy PiS-owski oraz ten gorszy - wszyscy pozostali i poprzez to zjednoczył ludzi dotychczas bardzo dalekich sobie politycznie. Tak, w obronie liberalnej demokracji państwa prawa jest mi z nimi po drodze, gdy PiS przestanie już panować, znowu staną się oni moimi zdecydowanymi przeciwnikami ideowymi.

Tak, boję się i to boję się coraz bardziej. W mojej subiektywnej ocenie wystarczy coś tam wiedzieć o historii, o prawie i o państwie, aby się poważnie bać:

Tak, żyłem i publikowałem w czasach komuny i uważam, że wtedy łatwiej można było obejść instytucjonalną cenzurę niż teraz właścicielską. Najpierw SKOKI finansowały PiS-owską propagandę, a teraz PiS szykuje się do politycznego skoku na wolność słowa w Polsce.


-
>Do pewnego momentu to nawet się mogło wydawać śmieszne, potem żałosne, teraz to już sam nie wiem jakie...

Mnie bracia Kaczyńscy, a szczególnie Jarosław nigdy nie wydawali się śmieszni, ale dopiero teraz uświadomiłem sobie jak bardzo groźnym dla mojej ojczyzny będzie okres sprawowania - pod nadzorem pana Prezesa - przez PiS władzy.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,689513/z,0#w689571

-
>Ja nie mówię swoim głosem, ale jako lewicowiec mówię słowami robotników, olanych przez Czarzastego, który nie wie czym powinna być lewica i oddał ich głosy Nawrockiemu

-
Przez całe życie mówiłem swoim głosem i przestrzegałem rodzinnych wartości. Zna mnie sporo osób i zna to co mówiłem i co robiłem.

============
Mnie najbardziej odstręczyła od Kościoła obłuda.

-
>Piszę o lewicy nie o kościele.
-
A ja piszę o Polsce mojej ojczyźnie. Bronię jej interesów i pozycji w świecie. Z tradycji rodzinnych wyniosłem lewicową wrażliwość i przez całe życie broniłem słabszych i pokrzywdzonych. Nie należę do tych słabych i pokrzywdzonych, choć zdarzały się okresu materialnego upadku spowodowanego polityką. Podniosłem się z wszystkich. Patrzę z przerażeniem na biedę dużej części rodaków, ale choć PiS mnie okradł z co najmniej 1/3 mojej emerytury i z co najmniej 1/3 moich oszczędności, to jakoś koniec z końcem wierzę. I chętnie opodatkował bym się bardziej, ale gdyby wprowadzono podatek progresywny, a jest odwrotnie, to bogacze coraz bardziej się bogacą krzywdą biednych.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665217
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665157
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,652677#w652776

-
>Nie dostrzegam aż takiego wpływu kościoła na zachowanie polskich wyborców. Upraszczanie sprawy to będzie kolejna przyczyna wyborczej przegranej.

-
I cóż ja mogę uczynić z Pańskim niedostrzeganiem. Cóż ja mogę uczynić z niedostrzeganiem milinów moich rodaków. Oni wierzą Kościołowi i w Kościół (nie mylić z wiarą w Boga) oni wierzą, iż "Solidarność" Dudy ich interesów broni, a komuch Czarzasty wspólnie z Niemcem Tuskiem bronią interesów niemieckich. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957272

-
>Powtórzę: Złamano sejmowy obyczaj to jest w moim przekonaniu niedobre, bo spowoduje złe skutki

-
Powtórzę: - nie złamano tylko wprost ordynarnie połamano polskie prawo i polskie obyczaje i w znakomitej większości: czyli 9 na 10, (no niech będzie 8 na 10) robiła to jedna opcja polityczna. Całkowicie przeczy to mojemu poczuciu moralności aby ta opcja z tego korzystała i to naprawiała. Tragiczne skutki to będą jeżeli obecnej koalicji rządzącej nie uda się zlikwidować złego prawa i obyczajów oraz ukarać większości przestępców.
.
szarley (54911 punktów)
>Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.

To Pański pogląd. Nie muszę się z nim zgadzać.
Kto więc powinien reprezentować interesy robotników, emerytów, drobnych rolników?
>>... bo zastąpił ją PiS
>Tak, według wierzących dziś już lewica jest niepotrzebną, gdyż zastąpił ją Kościół, PiS i Solidarność.

Nie wiem, co jest według wierzących, ja odpowiadam za własne poglądy. (choć cytuję cudze)
Socjalne programy w Polsce wprowadzało w większym stopniu PiS niż Lewica
Kościół nie ma w tym znaczenia. Autorytet kościoła maleje, a bardzo szybko maleje w sprawach polityki. Tym bardziej, że maleje też zaangażowanie biskupów w politykę. Jędraszewski już odszedł, w jego miejsce jest kard. Ryś. W Warszawie biskupem został bp Galbas, do Łodzi został zesłany kard. Krajewski. To nie są ludzie PiSu

>Pytanie nadal nader aktualne. Na żenującym poziomie są pretensje do lewicy, iż nie broni robotników i nie głosowanie na nią dlatego, iż nie broni, a ona nie może bronić gdyż albo jest słaba, albo jej zwyczajnie niema.

A kogo broni Lewica? Ilekroć słyszę wypowiedzi posłanek Lewicy, to częściej skupiają się na konieczności wprowadzenie feminatiwów do języka niż staraniem się o to, żeby w Libiążu była praca dla synów górników.

>Tak, boję się i to boję się coraz bardziej. W mojej subiektywnej ocenie wystarczy coś tam wiedzieć o historii, o prawie i o państwie, aby się poważnie bać:
A dziwi się Pan moim obawom i próbom zdefiniowania przyczyn zagrożenia.

>>Ja nie mówię swoim głosem, ale jako lewicowiec mówię słowami robotników, olanych przez Czarzastego, który nie wie czym powinna być lewica i oddał ich głosy Nawrockiemu

>Przez całe życie mówiłem swoim głosem i przestrzegałem rodzinnych wartości. Zna mnie sporo osób i zna to co mówiłem i co robiłem.

Doprecyzuję: niektóre z rzeczy które Panu piszę to opinie robotników

>Mnie najbardziej odstręczyła od Kościoła obłuda.
>>Piszę o lewicy nie o kościele.
> I chętnie opodatkował bym się bardziej, ale gdyby wprowadzono podatek progresywny, a jest odwrotnie, to bogacze coraz bardziej się bogacą krzywdą biednych.

Zmniejszenie zdrowotnej składki dla przedsiębiorców to jest działanie na rzecz bogatych, to też widzą robotnicy i emeryci, których nie zawsze stać na leki.

>>Nie dostrzegam aż takiego wpływu kościoła na zachowanie polskich wyborców. Upraszczanie sprawy to będzie kolejna przyczyna wyborczej przegranej.

>I cóż ja mogę uczynić z Pańskim niedostrzeganiem.
To samo, co ja z Pańskim spostrzeganiem

>Cóż ja mogę uczynić z niedostrzeganiem milinów moich rodaków. Oni wierzą Kościołowi
Ilu Polaków chodzi do kościoła?
W ilu parafiach są polityczne kazania?
Ilu kieruje się opinią proboszcza czy biskupa podczas głosowania?
W 1993 biskup Michalik (chyba przewodniczący KEP) nawoływał "katolik powinien głosować na katolika" i najsilniejszą frakcją został SLD

>oni wierzą, iż "Solidarność" Dudy ich interesów broni,
A kto broni?
Proszę wskazać. Kto ma program dla likwidowanych kopalń, a w ślad za tym likwidowanych całych małych miast?
Brzeszcze - 10 000 mieszkańow. Kopalnia Brzeszcze 2 000 zatrudnionych
Libiąż 15 000 mieszkańców. Kopalnia Janina prawie 3 000 pracowników

>>Powtórzę: Złamano sejmowy obyczaj to jest w moim przekonaniu niedobre, bo spowoduje złe skutki
>Powtórzę: - nie złamano tylko wprost ordynarnie połamano polskie prawo

Jak o kozie, Pan o wozie
Nie zaprzeczam, że pod rządami PiSu łamano prawo
Twierdzę, że teraz złamano dobry sejmowy zwyczaj
I nawet jeśli Pan temu zaprzeczy, dowody potwierdzają moją rację. Dowody, a nie wiara

>Tragiczne skutki to będą jeżeli obecnej koalicji rządzącej nie uda się zlikwidować złego prawa i obyczajów oraz ukarać większości przestępców.
Mam Pan rację.
Tylko... jak to zrobić?

Napisałem i podtrzymuję: Pierwszym krokiem do wygranej, jest poznanie przyczyn przegranej

Przypomniałem swój tekst na temat emerytalnej reformy, słusznej, potrzebnej,ale wprowadzonej z taką pychą wobec robotników, że skończyło się wyborczą przegraną
Zwalanie niepowodzenia na kościół, także jest drogą do przegranej, bo to nie jest przyczyna
Jawne łamanie wyborczych obietnic, tam, gdzie są możliwości ich dotrzymanie to także nie jest droga (Ponoć miało być rozdzielenie stanowisk ministra i prokuratora)
Zajmowanie się drugorzędnymi z punktu widzenia prostych ludzi problemami? (przykład feminatiwów w języku)
Pokazywanie słabości w działaniu (Program edukacji dla zdrowia)?
Brak wiarogodności (najpierw, co wyborcy pamiętają, wydłużenie wieku emerytalnego a teraz dyskusje o jego skróceniu)
Nieskuteczność w działaniu (ślubowanie sędziów TK bez praktycznych skutków)
Obsadzanie politykami lukratywnych stanowisk w radach nadzorczych i zarządach spółek...

To jest prostą drogą do przegranej w następnych wyborach

>>Złamanie dobrych obyczajów w Sejmie powoduje skutki dla Państwa
>>W skali Państwa nie należy dostosowywać się do złych praktyk
>Całkowita zgodna i dlatego nie tylko mi nie przeszło, ale nawet przejść przez myśl mi nie mogło abym kiedykolwiek zagłosował na populistyczną prawicę.
Jak widać nie tylko Kaczyński łamie dobre obyczaje

>Przecież schodząc do poziomu chama pokazujemy tylko, iż jesteśmy na tym samym poziomie. Mnie mama uczyła aby nie wdeptywać w gówno.
Ale przed gównem należy się bronić. Zostałem nazwany wielokrotnym przestępcą z podaniem mojego nazwiska

>>Proszę nie wymagać ode mnie bezkrytycznego traktowania jakiejkolwiek politycznej opcji
>Ma Pan poczucie humoru. Jest Pan inteligentem o sporej wiedzy i jedyna rzecz, która mi u Pana przeszkadza to bezkrytyczne traktowanie jednej politycznej opcji.

Tym razem stara się Pan mnie obrazić, albo nie czyta Pan tego co napisałem
Nie krytykuję Pavela na polskojęzycznym forum, ale nie on jest przedmiotem dyskusji. Napisałem co sądzę o rządach PiS. Nie różnimy się w poglądach w tej materii.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolnoś
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.

-
>To Pański pogląd. Nie muszę się z nim zgadzać.

-
Twardo trzymam się ziemi. Nawet przez myśl mi to nie przyszło aby Pan mógł się ze mną zgodzić. Ja mam tylko racjonalne argumenty i namawiam do niewiary.

>Kto więc powinien reprezentować interesy robotników, emerytów, drobnych rolników?
>... bo zastąpił ją PiS

Tak, według wierzących dziś już lewica jest niepotrzebną, gdyż zastąpił ją Kościół, PiS i Solidarność.

>Nie wiem, co jest według wierzących, ja odpowiadam za własne poglądy. (choć cytuję cudze)

-
A ja staram się wiedzieć aby nie wypowiadać się głupio.

-
>Socjalne programy w Polsce wprowadzało w większym stopniu PiS niż Lewica
-
Tak, od czasu do czasu tam zaglądam.

tysol.pl/

>Kościół nie ma w tym znaczenia. Autorytet kościoła maleje, a bardzo szybko maleje w sprawach polityki. Tym bardziej, że maleje też zaangażowanie biskupów w politykę. Jędraszewski już odszedł, w jego miejsce jest kard. Ryś. W Warszawie biskupem został bp Galbas, do Łodzi został zesłany kard. Krajewski. To nie są ludzie PiSu
>Piszę o lewicy nie o kościele.
-
Rozumiem pisze Pan o tym co według Pana nie istnieje, ale wiary mocno siedzącej w mniej sprawnych umysłach i wielce szkodzącej państwu to Pan nie chce ruszać, gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować. Nie, nie zgadzam tu się z Panem i to całkowicie. Kościół w Polsce to nadal ogromna siła wpływająca na wyniki wyborów. To, w znakomitej większości, katolicy głosują na populistyczną prawicę, a nadal katolicy stanowią znakomitą większość narodu.

=
89% katolików w Polsce - wyznania religijne Polaków w 2024 roku w badaniach CBOS
iskk.pl/89(*)-w-2024-roku-w-badaniach-cbos/

-
Ks. Wierzbicki: życzę Kościołowi, żeby wyzwolił się z PiS-owskiej niewoli
wiadomosci(*)-z-niewoli-pis-owskiej/2ldv8me
krytykapol(*)-kryptokatolicy-kosciol-pijar/
wiadomosci(*)i-to-grabarze-kosciola/jj597ph

Porozmawiajmy o "zawodowych katolikach" w polityce. Porozmawiajmy o ich moralności i moralności jaką usiłują nam wcisnąć. W Sali plenarnej sejmu wisi krzyż i dopóki będzie tam wisiał, to Polska będzie krajem wyznaniowym.

No to od którego katolickiego wzorca moralności zaczynamy.
kulturalib(*)2Dletnią Ukrainką.
.
szarley (54911 punktów)
>>Socjalne programy w Polsce wprowadzało w większym stopniu PiS niż Lewica
>Tak, od czasu do czasu tam zaglądam.
>tysol.pl/

Tylko tam piszą o 500+ ?
Można ten program ostro krytykować, ale to JEST program socjalny

>>Kościół nie ma w tym znaczenia. Autorytet kościoła maleje, a bardzo szybko maleje w sprawach polityki. Tym bardziej, że maleje też zaangażowanie biskupów w politykę. Jędraszewski już odszedł, w jego miejsce jest kard. Ryś. W Warszawie biskupem został bp Galbas, do Łodzi został zesłany kard. Krajewski. To nie są ludzie PiSu
>>Piszę o lewicy nie o kościele.
>Rozumiem pisze Pan o tym co według Pana nie istnieje, ale wiary mocno siedzącej w mniej sprawnych umysłach i wielce szkodzącej państwu to Pan nie chce ruszać, gdyż to Pańska opcja,

Proszę nie zmyślać moich poglądów

>której Pan stara się nie krytykować.
Krytykuję to co mi się nie podoba i chwalę co w moich oczach jest dobre. I nie uznaję w tej materii autorytetów

>Nie, nie zgadzam tu się z Panem i to całkowicie. Kościół w Polsce to nadal ogromna siła wpływająca na wyniki wyborów. To, w znakomitej większości, katolicy głosują na populistyczną prawicę, a nadal katolicy stanowią znakomitą większość narodu.

Przywołałem wypowiedź Michalika i reakcję wyborców.

>89% katolików w Polsce - wyznania religijne Polaków w 2024 roku w badaniach CBOS
To jakim cudem 11% wybrało obecną koalicję?
Skąd Strajk kobiet?

Nawet wśród duchownych i biskupów nie ma pełnego poparcia dla PiS. Proszę poczytać Tygodnik powszechny

>Ks. Wierzbicki: życzę Kościołowi, żeby wyzwolił się z PiS-owskiej niewoli
Ja też, ale czytał Pan co pisałem o ostatnich biskupich nominacjach?

>Porozmawiajmy o "zawodowych katolikach" w polityce.
Nie ma o czym, nie widzę pola sporu.

>Porozmawiajmy o ich moralności i moralności jaką usiłują nam wcisnąć. W Sali plenarnej sejmu wisi krzyż i dopóki będzie tam wisiał, to Polska będzie krajem wyznaniowym.

Przypomnę Panu moje słowa z dawniejszej dyskusji
Chciałbym, żeby państwo było świeckie, a kościół katolicki a nie odwrotnie

Nie na wszystkie moje argumenta Pan odpowiedział

Żeby jednak nie miał Pan powodów ubierania mnie w cudze buty: widzę świat bardziej kolorowym niż Pan.
Widzę co PiS zrobił złego:
- Totalna demolka sądownictwa
- konflikty z dobrymi sąsiadami i Unią
- nadmierne rozdęcie socjalu
- zadłużenie pastwa
- upolitycznienie mediów
- ideologizacja edukacji
- kolesiostwo w państwowych firmach
- populizm
- likwidacja programu emerytalnego
- ograniczenie działania samorządów
- zachwyty nad amerykańskim ciulem (wybaczenia proszę, ale mój polski język jest za słaby i nie znajduję polskiego słowa, więc piszę po naszemu)

Widzę też rzeczy dobre
- Likwidacja nędzy wielodzietnych rodzin
- niskie bezrobocie
- początek programu bezpłatnych leków dla seniorów

Bilans jest dla PiS zdecydowanie niekorzystny.

Widzę też co złego robi obecna koalicja
- upolitycznienie mediów
- kolesiostwo w państwowych firmach
- liberalne ustawodawstwo (składka zdrowotna dla bogatych)
- likwidacja dobrych sejmowych zwyczajów
- nieskuteczność w naprawie edukacji
- populizm

I widzę, co dzieje się dobrego
- poprawa stosunków z sąsiadami i Unią
- próby naprawy sądownictwa
- rzeczywiste działanie na rzecz obronności

Bilans zobaczymy pod koniec kadencji

To jest to co widzę na własne oczy i w mediach , Pan nie ma innego oglądu, ciekaw jestem Pańskiej listy




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Piszę o lewicy nie o kościele.

-
Rozumiem pisze Pan o tym co według Pana nie istnieje, ale wiary mocno siedzącej w mniej sprawnych umysłach i wielce szkodzącej państwu to Pan nie chce ruszać, gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.

-
>Proszę nie zmyślać moich poglądów,

-
Taki mam już zawodowy nawyk, iż staram się czytać teksty ze zrozumieniem. (Takim jest podstawowy obowiązek redaktora.) Nie zmyślam niczyich poglądów i na wszelki przypadek podaję długie cytaty z treści, do których się odnoszę.

Panie Hanku, proszę się tym nie przejmować ocenę naszej erudycji i przyzwoitości i tak wydadzą inteligentni czytelnicy. Żałuję tylko, iż na forum Racjonalisty już tak mało ich zostało.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

Rozumiem pisze Pan o tym co według Pana nie istnieje, ale wiary mocno siedzącej w mniej sprawnych umysłach i wielce szkodzącej państwu to Pan nie chce ruszać, gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować. Nie, nie zgadzam tu się z Panem i to całkowicie. Kościół w Polsce to nadal ogromna siła wpływająca na wyniki wyborów. To, w znakomitej większości, katolicy głosują na populistyczną prawicę, a nadal katolicy stanowią znakomitą większość narodu.

=
89% katolików w Polsce - wyznania religijne Polaków w 2024 roku w badaniach CBOS
>iskk.pl/89(*)-w-2024-roku-w-badaniach-cbos/
-
Ks. Wierzbicki: życzę Kościołowi, żeby wyzwolił się z PiS-owskiej niewoli
>wiadomosci(*)-z-niewoli-pis-owskiej/2ldv8me
krytykapol(*)-kryptokatolicy-kosciol-pijar/
wiadomosci(*)i-to-grabarze-kosciola/jj597ph

Porozmawiajmy o "zawodowych katolikach" w polityce. Porozmawiajmy o ich moralności i moralności jaką usiłują nam wcisnąć. W Sali plenarnej sejmu wisi krzyż i dopóki będzie tam wisiał, to Polska będzie krajem wyznaniowym.

No to od którego katolickiego wzorca moralności zaczynamy.

kulturalib(*)2Dletnią Ukrainką.

>To jakim cudem 11% wybrało obecną koalicję?
-
Dziesięć lat temu to Panu dokładnie opisałem i podałem argumenty:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,670755#w673623
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,692199#w692809

=
Musi Pan pisać i zabrakło już czasu na czytanie, czy zaślepienie wiarą przeszkadza Panu w rozumieniu? Jako ludzie jesteśmy różni i mamy różne poglądy. Nie tylko w lewicowych partiach ludzie wierzący stanowią ich większość, ale duży odsetek uczonych potrafi jakoś tam pogodzić uprawianie nauki z wiarą. Religijność jest różną, a wśród nawet najbardziej religijnych są przeróżne postawy. Odwołałem się tu do różnicy pomiędzy wiarą uczonych, a przysłowiowych Kowalskich, a po Panu wszystko spłynęło. Pan jest teflonowy.

Tu wystarczy zestawić "Szarley'a" z "Elaspem" aby dostrzec różnicę w postawach poznawczych i stosunku do społecznej rzeczywistości. Niżej nie chcę już schodzić.
.
szarley (54911 punktów)
>.
>Rozumiem pisze Pan o tym co według Pana nie istnieje, ale wiary mocno siedzącej w mniej sprawnych umysłach i wielce szkodzącej państwu to Pan nie chce ruszać, gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.

I to właśnie jest zmyślanie moich poglądów, co bardzo mi się nie podoba
Krytykuję to, co mi się nie podoba, nawet jeśli to "moja opcja"

>Musi Pan pisać i zabrakło już czasu na czytanie,

Po co rozmawia Pan z kimś nieoczytanym?

>czy zaślepienie wiarą
Hamerlik jest lepszy w wymyślaniu "szarleya"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Rozumiem pisze Pan o tym co według Pana nie istnieje, ale wiary mocno siedzącej w mniej sprawnych umysłach i wielce szkodzącej państwu to Pan nie chce ruszać, gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.

-
>I to właśnie jest zmyślanie moich poglądów, co bardzo mi się nie podoba

-
Rozumiem najpierw Szarley pisze, a potem Hanek wyjaśnia co Szarley miał na myśli.

"Bruner nie ze mną te numery!"

-----------------
>Krytykuję to, co mi się nie podoba, nawet jeśli to "moja opcja"
-
I musi Pan o tym zapewniać, gdyż bez zapewnień, to żaden czytelnik sam by tego nie zauważył.

--------------------
Musi Pan pisać i zabrakło już czasu na czytanie,

-
>Po co rozmawia Pan z kimś nieoczytanym?
-
Przecież każdy widzi jak Pan ze mną rozmawia i jak Pan odnosi się do moich argumentów. Jakoś mi się nie chce wierzyć, iż Pan je wszystkie olewa nawet po przeczytaniu. O co do oczytania to Pan sam stwierdził, iż pan Elasp jest bardziej oczytanym od Pana. Wszystko jest relatywnym. Ponadto jeżeli chodzi o rozumienie, to można nie rozumieć z powodu zbyt wysokiego pułapu, a można zwyczajnie nie rozumieć dlatego, iż się nie chce.

Czyli przez zaślepienie wiarą we własną rację.
www.racjon(*)/z,0/d,6/s,957026/i,34#w957335
.
szarley (54911 punktów)
>gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.
KOGO NIE KRYTYKUJĘ?
Proszę o jakiś przykład niekrytykowalnego politycznego bytu

>>I to właśnie jest zmyślanie moich poglądów, co bardzo mi się nie podoba
Dokładnie, ten Pański cytat jest zmyślaniem moich poglądów

>>Krytykuję to, co mi się nie podoba, nawet jeśli to "moja opcja"
>I musi Pan o tym zapewniać,
Jak widać muszę, skoro Pan i tak uważa, że "to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować."

>Przecież każdy widzi jak Pan ze mną rozmawia i jak Pan odnosi się do moich argumentów.
Bardzo poważnie i z kulturą
Tylko nie ze wszystkim się zgadzam

Nie zgadzam się np z tym, że lewica przegrywa wybory bo proboszczowie każą głosować na PiS
Lewica przegrywa wybory bo odcięła się od swoich korzeni.
Życzę lewicy wygranej, choć raczej Zandbergowi niż Czarzastemu, ale pierwszym krokiem do wygranej jest analiza przyczyn przegranej Analiza "bo proboszcz kazał" przypomina analizę spadku wiernych w kościołach "bo jest lewacka propaganda"
(uprzedzam to jest cytat i proszę mi nie przypisywać zgodności z tym poglądem)

>Jakoś mi się nie chce wierzyć, iż Pan je wszystkie olewa nawet po przeczytaniu.
Ani myślę olewać, ale nie znaczy to, że mam przyjmować moc autorytetu

>O co do oczytania to Pan sam stwierdził, iż pan Elasp jest bardziej oczytanym od Pana
W humanistycznych naukach, zapewne tak. Cytuje pozycje, których nie miałem w ręku
Pan zapewne też ma większe oczytanie od mojego w humanistycznych naukach. Porozmawiajmy o bezpiecznej eksploatacji złóż

>>Całkiem już pan odlatuje w zmyślaniu moich poglądów
>>1 Nigdy nie głosowałem na populistyczną prawicę
>>2 W Polsce nie mam wyborczych praw
>Mam zwyczaj dokładnego i ze zrozumieniem czytania treści do których się odnoszę.
I jest Pan zawsze w 100% przekonany, że wszystko co napisano dobrze Pan zrozumiał.
Zazdroszczę, ja mam czasem wątpliwości

>Pan już teraz kilkukrotnie wspominał o swoich prawach wyborczych, ale jak choćby nasza rozmowa tu pokazuje, to nie jest powodem aby nie myślał w sprawach politycznych bardzo podobnie jak polski katolik.

Gratuluję lewicy 90% głosów w wyborach.
Skoro ja myślę tak, jak polski to katolik to z tożsamości wynika, że polski katolik myśli tak samo jak ja, a więc jest lewicowcem i antyklerykałem.

>>I , co było na początku dyskusji, twierdzę, że w polskim Sejmie złamano utrwalony dobry obyczaj
>>Pan odpowiedział, że:
>>- nie złamano prawa
>>- inni też łamali dobre obyczaje
>>Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj
>To już przekracza moje możliwości zrozumienia.
Spróbuję prościej
>To "logika katolika" całkowicie dla mnie niedostępna: Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj

To wytłumaczę prościej
Na Targówku gość dostał po ryju i na Grochowie też. To, że gość na Targówku oberwał mocniej,
nie znaczy że nie oberwał na Grochowie

Nie dostrzega Pan złamania dobrego obyczaju czy Pan to łamanie usprawiedliwia?
To nie jest logika katolika, to jest matematyczna logika.

>>Stały felietonista TP został krakowskim metropolitą
>No i co z tego wynika dla inteligentnego czytelnika.
Mądrej głowie dość dwie słowie

>Szkoda, iż nawet Pan nie czyta moich odpowiedzi, do których się odnosi.
Szkoda, iż nawet Pan nie czyta moich odpowiedzi, do których się odnosi.

>Ja odnoszę się z szacunkiem do wielu wierzących. Nie wszyscy wierzący są aż tak zaślepieni aby nie dostrzegać rzeczywistość. Nikt z piszących w Tygodniku nie wywalił Tygodnika z tradycyjnego adresu. Nawet tego nie potrafi Pan zrozumieć?
Nie zaprzeczam temu, ci Pan napisał. Tym się różnimy

Napisałem, że są w Polsce regiony gdzie nie wolno głosić politycznych kazań. Jak Pan to skomentował?
Znów logika się kłania, Napisałem że są, nie znaczy, że tak jest wszędzie, ale Pan wiarogodność moich słów podważył. To że na Ursynowie ksiądz pipcy z ambony o polityce nie zaprzecza temu co napisałem

Wiem że p. Jędraszewski wyrzucił TP z siedziby, wiem kim był p. Jędraszewski, ale wiem też co było później.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>I jest Pan zawsze w 100% przekonany, że wszystko co napisano dobrze Pan zrozumiał.
-
Przez cale swoje życie dowodziłem, iż mam niepodważalny patent na prawdę i rację i popierające to argumenty zawałem w książce: ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

Wystarczy tylko przeczytać zamieszczone tu ostatnio z niej wyrywki, ale to wymaga, choć małego, to jednak wysiłku intelektualnego.

Tytuł książki Andrzeja B. Izdebskiego Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe brzmi prowokacyjnie. I rzeczywiście - jest prowokacją intelektualną. Nie chodzi jednak o polemikę z religią ani o manifest niewiary. Autor proponuje coś ciekawszego: próbę spojrzenia na religię, ideologie i ludzkie przekonania z perspektywy naukowego sceptycyzmu.

Izdebski jest religioznawcą i publicystą. Jego książka nie jest traktatem teologicznym ani systematycznym wykładem filozofii. To raczej rozległy esej światopoglądowy - zapis wieloletnich lektur, dyskusji i refleksji nad relacją między nauką, wiarą i kulturą.

Autor zaczyna od pytania fundamentalnego: czym właściwie jest światopogląd i dlaczego ludzie tak zaciekle bronią swoich przekonań? W kolejnych rozdziałach prowadzi czytelnika przez historię idei religijnych, spory między nauką i wiarą, ewolucję ludzkiego umysłu oraz dzieje różnych form religijności. Wiele miejsca poświęca także gnostycyzmowi, manicheizmowi czy średniowiecznym herezjom - pokazując, że historia religii jest znacznie bardziej złożona, niż sugerują podręcznikowe uproszczenia.

Najciekawsze w tej książce jest jednak coś innego. Izdebski nie twierdzi, że religie są wyłącznie błędem ani że nauka daje ostateczne odpowiedzi na wszystkie pytania. Jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest religia, lecz dogmatyzm - przekonanie, że posiadło się jedyną i absolutną prawdę.

Autor wielokrotnie podkreśla, że podobny mechanizm działa zarówno w religiach, jak i w świeckich ideologiach. Historia XX wieku pokazała przecież, że systemy polityczne również potrafią przybierać formę quasi-religii: z własnymi dogmatami, herezjami i "wiernymi", którzy w imię jedynej prawdy gotowi są narzucać ją innym.

Dlatego sceptycyzm - rozumiany jako gotowość do wątpienia, krytycznego myślenia i korygowania własnych przekonań - jawi się w tej książce jako jedna z najważniejszych cnót intelektualnych. Nie oznacza on rezygnacji z poszukiwania prawdy, lecz świadomość, że nasze poznanie jest zawsze ograniczone i prowizoryczne.

Styl książki jest eseistyczny i osobisty. Autor nie ukrywa własnych przekonań, ale też nie próbuje ich narzucać czytelnikowi. Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej argumentacji. W świecie coraz bardziej spolaryzowanym światopoglądowo jest to propozycja szczególnie cenna.

Teologia ateisty to książka dla czytelników zainteresowanych filozofią, religioznawstwem i debatą o roli nauki we współczesnym świecie. Nie daje ona prostych odpowiedzi - raczej zachęca do samodzielnego myślenia i zadawania pytań. A to być może najważniejsza funkcja każdej dobrej książki filozoficznej.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,955625
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956486
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956493
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957272
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956891

-
>Zazdroszczę, ja mam czasem wątpliwości
-
A po o tym pisać? To przecież widać, słychać i czuć.
.
szarley (54911 punktów)
>Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.

Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

>>I jest Pan zawsze w 100% przekonany, że wszystko co napisano dobrze Pan zrozumiał.
>Przez cale swoje życie dowodziłem, iż mam niepodważalny patent na prawdę i rację i popierające to argumenty zawałem w książce: ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/
>Wystarczy tylko przeczytać zamieszczone tu ostatnio z niej wyrywki, ale to wymaga, choć małego, to jednak wysiłku intelektualnego.

Wybaczy Pan, ale tematyka tej książki jest dla mnie mniej interesująca niż to, co czytam w tej chwili. A oprócz czytania mam jeszcze do zrobienia przekład

Mam nadzieję że słowa o wysiłku intelektualnym nie są aluzją do mojej niezdolności do takiegoż
Zapewniam też Pana, że moje pisanie (nie dotyczy przekładów literatury pięknej) także wymaga intelektualnego wysiłku, a zazwyczaj też gruntownej znajomości kilku dziedzin nauk ścisłych.

>>Zazdroszczę, ja mam czasem wątpliwości
>A po o tym pisać? To przecież widać, słychać i czuć.
I wcale nie wstydzę się tego, że nie wszystko rozumiem

Skoda, że nie odniósł się Pan do mojego wpisu
Proponuję dyskusję na temat meritum sprawy, moja osoba nie jest lukrowanym tematem do rozmowy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
>Wybaczy Pan, ale tematyka tej książki jest dla mnie mniej interesująca niż to, co czytam w tej chwili.

-
Nie mam nic do wybaczania. Ja wiem, iż to jest książka nie dla Pana, gdyż całkowicie, w oparciu o naukowe argumenty, podważa wiarę jako postawę poznawczą. Wierzący takie książki odrzucają a priori przed czytaniem. Tylko Pan nie wybaczy, iż po raz enty nie będę powtarzał tych samych argumentów podważających Pańską wiarę. Dla mnie może Pan wierzyć we wszystko. Większość ludzi wierzy i ilość bzdur, w które wierzą jest niepoliczalną.

>Skoda, że nie odniósł się Pan do mojego wpisu
-
Cały czas odnoszę się konkretnie do Pańskich wpisów, ale Pan to odrzuca, gdyż to jest sprzeczne z Pańską wiarą i przedstawia własne mity, w które święcie wierzy, a ja nie znam żadnych argumentów "kontr-wiary". Pyskówka na mity mnie nie interesuje. Będąc sceptykiem największym zaufaniem obdarzam naukę.

>Proponuję dyskusję na temat meritum sprawy, moja osoba nie jest lukrowanym tematem do rozmowy
-
Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja? Nie tylko nie chce Pan trzymać się tematu, ale olewa wszystkie argumenty dotyczące tego tematu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

Zapewne ma Pan tłumaczenia i już poza pisaniem nie starcza czasu na czytanie.

Ja nie mam ochoty na powtarzanie tego samego wobec osób teflonowych na wszelką argumentację przeczącą ich wierze. Co miałem do powiedzenia, to już powiedziałem. Nie mam nic do dodania.

.
16-04-2026 07:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Ja wiem, iż to jest książka nie dla Pana, gdyż całkowicie, w oparciu o naukowe argumenty, podważa wiarę jako postawę poznawczą.

Zapewniam Pana, że moje publikację są także nie dla Pana, a opierają się wyłącznie na "szkiełku i oku" no powiedzmy na manometrach i chromatografach.
I nie zamierzam czekać na Pański dowód, że podczas eksperymentów i pomiarów wiara jest poznawczą podstawą.

Proszę nie zmyślać moich poglądów.

>Wierzący takie książki odrzucają a priori przed czytaniem.
Proszę nie zmyślać moich poglądów.
To, że niektóre rzeczy mnie interesują a inne nie interesują nie wynika z wiary, ale z listy bardziej interesujących książek do przeczytania. Tak napisałem

Przyznałem się,że pracuję nad przekładem Horsta Bienka. To wymaga dużej pracy i dużo czytania, ale nie wiem, czy mogę Panu polecić "Miasteczko w Trzeciej rzeszy" Julii Boyd, które odkryłem podczas pracy nad przekładem.

>Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.
Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

>gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.
KOGO NIE KRYTYKUJĘ?
Proszę o jakiś przykład niekrytykowalnego politycznego bytu
Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

>>Skoda, że nie odniósł się Pan do mojego wpisu
>Cały czas odnoszę się konkretnie do Pańskich wpisów, ale Pan to odrzuca, gdyż to jest sprzeczne z Pańską wiarą i przedstawia własne mity,

Mity?
Zacytowałem krytycznie polską konstytucję. To nie jest mit, że może ją zmienić organ niższego rzędu niż ten, kto ją uchwalił
To tylko przykład. Nie podjął Pan dyskusji

>>Proponuję dyskusję na temat meritum sprawy, moja osoba nie jest lukrowanym tematem do rozmowy
>Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja? Nie tylko nie chce Pan trzymać się tematu,

A co Pan chce przeczytać w tym temacie?
Że PiS łamał prawo?
Że Nawrocki łamie prawo?
Przecież to oczywistości, wątek powinien się skończyć na jednym wpisie

Ale można do Pańskiego pytania dodać następne (i dodałem)
Jakie będą praktyczne skutki tej sytuacji?
Czy ci sędziowie będą orzekać?
Jak dotąd nie zrezygnowali z dotychczasowych posad, więc pewnie sami w to nie wierzą.

>Ja nie mam ochoty na powtarzanie tego samego wobec osób teflonowych na wszelką argumentację
przeczącą ich wierze.

Napisałem o złamaniu dobrego obyczaju przez obecną koalicję
Nie ma Pan żadnych argumentów na obronę tego, ale tu Pańska wiara nie pozwala na przyjęcie argumentu

Pytałem dlaczego Marszałek Sejmu skrócił czas między zgłoszeniem kandydatów i głosowaniem
Odpowiedział Pan, że mam rozwinąć skrót RMF i przywołał Pan linki w których odpowiedzią jest jedynie że miał do tego prawo

Ja nie pytałem czy miał prawo ale DLACZEGO to zrobił
Ilekroć pytanie czy argument jest sprzeczny w Pańską wiarę w Czarzastego i jego formację, odpowiada Pan że jestem katolikiem

Dlaczego nie głosowałem na Zandberga? Pewnie według Pańskiej teorii jako katolik nie głosowałbym na Żyda

Napisałem, dlaczego moim zdaniem lewica ma niewielkie znaczenie w polskim Sejmie. Odpowiada Pan, że proboszczowie...

Skupia się Pan na osobie rozmówcy, zamiast na argumentach.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Skoda, że nie odniósł się Pan do mojego wpisu
-
Cały czas odnoszę się konkretnie do Pańskich wpisów, ale Pan to odrzuca, gdyż to jest sprzeczne z Pańską wiarą i przedstawia własne mity, w które święcie wierzy, a ja nie znam żadnych argumentów "kontr-wiary". Pyskówka na mity mnie nie interesuje. Będąc sceptykiem największym zaufaniem obdarzam naukę.
-
>Proponuję dyskusję na temat meritum sprawy, moja osoba nie jest lukrowanym tematem do rozmowy
-
Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja? Nie tylko nie chce Pan trzymać się tematu, ale olewa wszystkie argumenty dotyczące tego tematu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984
-
>Zapewne ma Pan tłumaczenia i już poza pisaniem nie starcza czasu na czytanie.
-
Ja nie mam ochoty na powtarzanie tego samego wobec osób teflonowych na wszelką argumentację przeczącą ich wierze. Co miałem do powiedzenia, to już powiedziałem. Nie mam nic do dodania.
-
>Ale w tym wątku padły także argumenta o tym, że obecna koalicja, której jest Pan wyznawcą naruszyła dobry obyczaj sejmowy
-
>I Pańskie uzasadnienie że gość mocniej dostał w ryja na Targówku, więc nie dostał w ryja na Grochowie mnie nie przekonuje, a zarzut braku logiki tym bardziej

>NIKT NIE PRZECZY temu, że PiS łamało prawo i dobre obyczaje
-
>Co Pan chce przeczytać?

>I tak przeczyta Pan to co chce zmyślając rozmówcom ich poglądy i uciekając od argumentów i pytań

>Przykro mi , kiedyś rozmawiał Pan na wyższym poziomie

-
Przecież to oczywiste. Ja przez 10 lat przeczytałem kilkadziesiąt mądrych książek, a Pan prowadził tu zażarte dyskusje, w których polemistom udowadniał, iż też potrafi być chamem.

============
Ja wiem, iż to jest książka nie dla Pana, gdyż całkowicie, w oparciu o naukowe argumenty, podważa wiarę jako postawę poznawczą.
-
>Zapewniam Pana, że moje publikację są także nie dla Pana, a opierają się wyłącznie na "szkiełku i oku" no powiedzmy na manometrach i chromatografach.

>I nie zamierzam czekać na Pański dowód, że podczas eksperymentów i pomiarów wiara jest poznawczą podstawą.
-
I na tym forum prowadzone są zażarte dyskusje o "no powiedzmy manometrach i chromatografach", w które bez dostatecznej wiedzy tylko w oparciu o moją wiarę się włączyłem.

>Proszę nie zmyślać moich poglądów.
-
Nawet gdybym chciał, to nie dałbym rady. A inteligentni czytelnicy, ci którzy tu jeszcze pozostali, bez trudności z Pańskimi mądrościami i moimi manipulacjami zapoznać się mogą. Podobnie jak ja przeczytałem tu kilka Pańskich rozmów. Zostałem ich poziomem wprost porażonym. Tak ma Pan rację zupełnie intelektem i kulturą do Was już nie dostaję.
.
16-04-2026 11:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Ja wiem, iż to jest książka nie dla Pana, gdyż całkowicie, w oparciu o naukowe argumenty, podważa wiarę jako postawę poznawczą.

Zapewniam Pana, że moje publikację są także nie dla Pana, a opierają się wyłącznie na "szkiełku i oku" no powiedzmy na manometrach i chromatografach.

Proszę nie zmyślać moich poglądów.

>Wierzący takie książki odrzucają a priori przed czytaniem.
Proszę nie zmyślać moich poglądów.
To, że niektóre rzeczy mnie interesują a inne nie interesują nie wynika z wiary, ale z listy bardziej interesujących książek do przeczytania. Tak napisałem

>Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.
Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

>gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.
KOGO NIE KRYTYKUJĘ?
Proszę o jakiś przykład niekrytykowalnego politycznego bytu
Nadal czekam na odpowiedź: kogo nie krytykuję
Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

>Nawet gdybym chciał, to nie dałbym rady.
Więc proszę nie chcieć i tego nie robić. Powyżej cytaty z Pańskich wpisów, w których sugeruje mi Pan poglądy zleksza lub rażąco odbiegające od moich

A jeśli zamiaruje Pan swoje opinie podtrzymywać, to proszę je udowodnić

>Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
Odpowiedziałem i odpowiedziałem co o tym sądzę. Mam wrażenie, że Pan nadal błędnie uważa że przyznaję rację p. Nawrockiemu, argumentując tym, że jestem katolikiem.
Zadałem przy tym pytania, które Pan olał.

Szanuję Pańskie oczytanie i Pańską wiedzę, ale nie zgadzam się ze wszystkimi Pańskimi argumentami. A ucieczkami od pytań i argumentów Pan mnie nie przekona.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
16 kwietnia 07.29

>Zapewniam Pana, że moje publikację są także nie dla Pana, a opierają się wyłącznie na "szkiełku i oku" no powiedzmy na manometrach i chromatografach.
>I nie zamierzam czekać na Pański dowód, że podczas eksperymentów i pomiarów wiara jest poznawczą podstawą.
>Proszę nie zmyślać moich poglądów.

.

16 kwietnia 10.31

>Skoda, że nie odniósł się Pan do mojego wpisu
-
Cały czas odnoszę się konkretnie do Pańskich wpisów, ale Pan to odrzuca, gdyż to jest sprzeczne z Pańską wiarą i przedstawia własne mity, w które święcie wierzy, a ja nie znam żadnych argumentów "kontr-wiary". Pyskówka na mity mnie nie interesuje. Będąc sceptykiem największym zaufaniem obdarzam naukę.
-
>Proponuję dyskusję na temat meritum sprawy, moja osoba nie jest lukrowanym tematem do rozmowy
-
Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja? Nie tylko nie chce Pan trzymać się tematu, ale olewa wszystkie argumenty dotyczące tego tematu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984
-
>Zapewne ma Pan tłumaczenia i już poza pisaniem nie starcza czasu na czytanie.
-
Ja nie mam ochoty na powtarzanie tego samego wobec osób teflonowych na wszelką argumentację przeczącą ich wierze. Co miałem do powiedzenia, to już powiedziałem. Nie mam nic do dodania.
-
>Ale w tym wątku padły także argumenta o tym, że obecna koalicja, której jest Pan wyznawcą naruszyła dobry obyczaj sejmowy
-
>I Pańskie uzasadnienie że gość mocniej dostał w ryja na Targówku, więc nie dostał w ryja na Grochowie mnie nie przekonuje, a zarzut braku logiki tym bardziej

>NIKT NIE PRZECZY temu, że PiS łamało prawo i dobre obyczaje
-
>Co Pan chce przeczytać?

>I tak przeczyta Pan to co chce zmyślając rozmówcom ich poglądy i uciekając od argumentów i pytań

>Przykro mi , kiedyś rozmawiał Pan na wyższym poziomie
-
Przecież to oczywiste. Ja przez 10 lat przeczytałem kilkadziesiąt mądrych książek, a Pan prowadził tu zażarte dyskusje, w których polemistom udowadniał, iż też potrafi być chamem.

============
Ja wiem, iż to jest książka nie dla Pana, gdyż całkowicie, w oparciu o naukowe argumenty, podważa wiarę jako postawę poznawczą.
-
>Zapewniam Pana, że moje publikację są także nie dla Pana, a opierają się wyłącznie na "szkiełku i oku" no powiedzmy na manometrach i chromatografach.

>I nie zamierzam czekać na Pański dowód, że podczas eksperymentów i pomiarów wiara jest poznawczą podstawą.
-
I na tym forum prowadzone są zażarte dyskusje o "no powiedzmy manometrach i chromatografach", w które bez dostatecznej wiedzy tylko w oparciu o moją wiarę się włączyłem.

>Proszę nie zmyślać moich poglądów.
-
Nawet gdybym chciał, to nie dałbym rady. A inteligentni czytelnicy, ci którzy tu jeszcze pozostali, bez trudności z Pańskimi mądrościami i moimi manipulacjami zapoznać się mogą. Podobnie jak ja przeczytałem tu kilka Pańskich rozmów. Zostałem ich poziomem wprost porażonym. Tak ma Pan rację zupełnie intelektem i kulturą do Was już nie dostaję.

.
16 kwietnia 11.33

>Proszę nie zmyślać moich poglądów.

>To, że niektóre rzeczy mnie interesują a inne nie interesują nie wynika z wiary, ale z listy bardziej interesujących książek do przeczytania. Tak napisałem

-
Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.

>Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.
-
A może zacznie Pan wyrywać z kontekstu po jednym moim słowie, gdyż na całą myśl to już zupełnie brakuje Panu argumentów.

>KOGO NIE KRYTYKUJĘ?
>Proszę o jakiś przykład niekrytykowalnego politycznego bytu
>Nadal czekam na odpowiedź: kogo nie krytykuję
-
Czysta katolicka demagogia. Nawet w hagiografiach i apologiach można znaleźć jakieś krytyczne zdania. A Pan tu uprawia apologię katolickiej wiary, chwali "Solidarność" i populistyczną prawicę. Wciska Pan swój kit propagandowy licząc na swoich współwyznawców.

>Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów

Nawet gdybym chciał, to nie dałbym rady.

>A jeśli zamiaruje Pan swoje opinie podtrzymywać, to proszę je udowodnić

-
Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

-
>Odpowiedziałem i odpowiedziałem co o tym sądzę. Mam wrażenie, że Pan nadal błędnie uważa że przyznaję rację p. Nawrockiemu, argumentując tym, że jestem katolikiem.

--------------------
Czy tu i teraz lewica do czegokolwiek by się przydała?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957381

>Zadałem przy tym pytania, które Pan olał.
-
Na wszystkie Pańskie zadane tu pytania merytorycznie odpowiedziałem, ale ponieważ są sprzeczne z Pańską wiarą to Pan je odrzuca. Podobnie jest z polityką kleru na kazaniach. Pan jej uprawiania nie słyszy gdyż mówią zgodnie z Pańskimi przekonaniami. Tak jak nie dostrzega Pan wierutnych bzdur wypisywanych przez Pana Elaspa. Napiszę, iż "Panowie są z jednej parafii" i zaraz otrzymam odpowiedź, iż kłamię, albowiem jesteście z różnych. Jako człowiek mocno związany z lewicą piszę, iż nie w Polsce lewicy i zaraz otrzymuję protest i dowód w postaci informacji o jakimś anarchistycznym związku zawodowym. Wytrenowali się Panowie na tym forum w pyskówkach i matactwach, ale one mnie nie bawią.
-
>Szanuję Pańskie oczytanie i Pańską wiedzę, ale nie zgadzam się ze wszystkimi Pańskimi argumentami. A ucieczkami od pytań i argumentów Pan mnie nie przekona.
-
I wierzy Pan iż Pan mnie przekona swoją głęboką wiarą? Jakie oparte na faktach i nauce Pan tu argumenty przedstawił? Ja nigdy i nikogo nie chcę przekonać doi swojej wiary, gdyż jej nie posiadam, ale jak najwięcej osób chcę skłonić do samodzielnego myślenia. Oczywiście w wielu przypadkach jest to zupełnie niemożliwym .
www.racjonalista.pl/forum.php/s,955625
.
16-04-2026 15:27 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
Zaczął Pan nowy, bardzo ciekawy wątek, ale nie wypowiadam się w nim, bo skoro jestem jako katolik prawicowym populistą...

W tym nowym wątku Pan ze mnie zakpił, a do tego zmanipulował Pan moje wypowiedzi
Nie pisałem, że światopogląd nie ma wpływu na wybory. Pisałem że znaczenie kościoła dla wyborców nie jest decydujące i jest malejące

>Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja? Nie tylko nie chce Pan trzymać się tematu, ale olewa wszystkie argumenty dotyczące tego tematu:

Odniosłem się do tego. Jasno, precyzyjnie Ile razy będzie Pan powtarzał, retoryczne pytanie?
Niestety, mam też pytania. i nie dostałem odpowiedzi, oprócz tego, że jestem katolikiem

>Ja nie mam ochoty na powtarzanie tego samego wobec osób teflonowych
Ja nie mam ochoty na powtarzanie pytań teflonowym

>>Ale w tym wątku padły także argumenta o tym, że obecna koalicja, której jest Pan wyznawcą naruszyła dobry obyczaj sejmowy
Podtrzymuję.

>>I Pańskie uzasadnienie że gość mocniej dostał w ryja na Targówku, więc nie dostał w ryja na Grochowie mnie nie przekonuje, a zarzut braku logiki tym bardziej
>>NIKT NIE PRZECZY temu, że PiS łamało prawo i dobre obyczaje

Podtrzymuję

>Przecież to oczywiste. Ja przez 10 lat przeczytałem kilkadziesiąt mądrych książek,
A ja pewnie żadnej

>a Pan prowadził tu zażarte dyskusje, w których polemistom udowadniał, iż też potrafi być chamem.
Potrafię być chamem, kiedy rozmawiam z chamem

Pana po chamsku nie potraktowałem, to, że Pan używa ładniejszych słów, nie czyni Pana bardziej kulturalnym,. Brak uważania dla rozmówcy też nie jest kulturą

>Ja wiem, iż to jest książka nie dla Pana, gdyż całkowicie, w oparciu o naukowe argumenty, podważa wiarę jako postawę poznawczą.
I proszę to UZASADNIĆ, zamiast kulturalnie zmyślać moje poglądy
Napisałem też dlaczego nie kupię Pańskiej książki, ale według Pana to tylko wiara
Czytałem Kosidowskiego, Ehrmana, Dawkinsa, a miałbym z religijnych przyczyn nie czytać Izdebskiego?
Dlaczego?

>Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.
>>Prosiłem, żeby mnie zmyślał Pan moich poglądów
Podtrzymuję
W którym momencie moje poglądy sprzyjają populistycznej prawicy?

>gdyż to Pańska opcja, której Pan stara się nie krytykować.
Podtrzymuję. Pytałem której opcji nie krytykuję i nie dostałem odpowiedzi
To, że nie używa Pan chamskich słów nie świadczy bardziej o kulturze niż to, że zmyśla Pan moje poglądy

>>KOGO NIE KRYTYKUJĘ?
>>Proszę o jakiś przykład niekrytykowalnego politycznego bytu
>>Nadal czekam na odpowiedź: kogo nie krytykuję

>Czysta katolicka demagogia.
Czyste chamstwo, choć ubrane w ą i ę

>A Pan tu uprawia apologię katolickiej wiary,
Hamerlik jest lepszy w zmyślaniu

>chwali "Solidarność"
Jak trzeba to chwalę, jak trzeba krytykuję
Stać mnie na własne zdanie

>i populistyczną prawicę.
??????
Dochodzi Pan do szczytów

>Tematem tego wątku jest: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?
>>Odpowiedziałem i odpowiedziałem co o tym sądzę. Mam wrażenie, że Pan nadal błędnie uważa że przyznaję rację p. Nawrockiemu, argumentując tym, że jestem katolikiem.

>Czy tu i teraz lewica do czegokolwiek by się przydała?
Proszę zadeklarować odpowiedni poziom kultury w nowym wątku

> www.racjonalista.pl/forum.php/s,957381
>>Zadałem przy tym pytania, które Pan olał.
>Na wszystkie Pańskie zadane tu pytania merytorycznie odpowiedziałem,
To już jest kłamstwo

>Podobnie jest z polityką kleru na kazaniach. Pan jej uprawiania nie słyszy gdyż mówią zgodnie z Pańskimi przekonaniami
A myślałem, że szczyt osiągnął Pan już wcześniej.
Napisałem, że w niektórych regionach Polski księżom nie wolno głosić politycznych kazań
To, że Pan na Ursynowie takich musi słuchać, to współczuję. ZObaczymy jak długo się taki stan w Pańskiej parafii utrzyma

>Tak jak nie dostrzega Pan wierutnych bzdur wypisywanych przez Pana Elaspa.
Nie z każdy polemizuję, nie znaczy że się zgadzam.

>Jako człowiek mocno związany z lewicą piszę, iż nie w Polsce lewicy i zaraz otrzymuję protest i dowód w postaci informacji o jakimś anarchistycznym związku zawodowym.
Ode mnie?

>>Szanuję Pańskie oczytanie i Pańską wiedzę, ale nie zgadzam się ze wszystkimi Pańskimi argumentami. A ucieczkami od pytań i argumentów Pan mnie nie przekona.

>I wierzy Pan iż Pan mnie przekona swoją głęboką wiarą?
Absolutnie
Jest Pan teflonowy nie tylko na wiarę (co rozumiem) ale też na argumenta i pytania, co przy pańskim oczytaniu i wiedzy jest już dziwne.

>Jakie oparte na faktach i nauce Pan tu argumenty przedstawił?
A po co?
Przecież jestem katolikiem i nie korzystam z naukowych źródeł.

>Ja nigdy i nikogo nie chcę przekonać doi swojej wiary, gdyż jej nie posiadam, ale jak najwięcej osób chcę skłonić do samodzielnego myślenia.
Pod warunkiem, że samodzielne myślenie nakazuje się z Panem zgadzać i ABSOLUTNIE nie zadawać pytań!!! A już krytyka obecnej koalicji to tylko wynika z religijnej wiary.

Wyjaśniał Pan co znaczy słowo "wobec" polonistka po UJ zaprzeczyła pańskim słowom Też mam się z Panem zgadzać?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Zaczął Pan nowy, bardzo ciekawy wątek, ale nie wypowiadam się w nim, bo skoro jestem jako katolik prawicowym populistą...

>W tym nowym wątku Pan ze mnie zakpił, a do tego zmanipulował Pan moje wypowiedzi
-
To trzeba wykazać, a nie bajdy na ten temat opowiadać. Tak parę razy zakpiłem z Pana, gdy dał Pan temu powody, ale nigdy i nigdzie nie zmanipulowałem Pańskich wypowiedzi. Pańskie użalanie trafia tylko do Pana, a inteligentny samodzielnie myślący czytelnik sam dokonuje oceny.

>Napisałem też dlaczego nie kupię Pańskiej książki, ale według Pana to tylko wiara
>Czytałem Kosidowskiego, Ehrmana, Dawkinsa, a miałbym z religijnych przyczyn nie czytać Izdebskiego?
-
Tak Okrągły, Edward Robak, Lolek Salambek, Hamerlik Konopka i kilku innych, to ich pseudonimy na forum Racjonalisty. Polemiki z nimi Panu dla rozwoju intelektualnego wystarczają. Na jakiego diabła miałby się Pan jeszcze głupotami Izdebskiego. (Ja nie zestawiałbym Kosidowskiego, Ehrmana i Dawkinsa, gdyż to ludzie z różnych parafii, ale rozumiem Pan chciał się pochwalić oczytaniem.)

Tak, z przyczyn religijnych odrzuca Pan książkę Izdebskiego, gdyż on z poważną argumentacją trafia w samo sedno Pańskich postaw światopoglądowych, a aby to stwierdzić wystarczy przeczytać zamieszczone na forum fragmenty.
.
17-04-2026 10:33 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Tak, z przyczyn religijnych odrzuca Pan książkę Izdebskiego, gdyż on z poważną argumentacją trafia w samo sedno Pańskich postaw światopoglądowych,

Może Pan też wierzyć w mój bezkrytyczny stosunek do kościoła, PiS i Solidarności

Jeśli Pan w to wierzy, to z wiarą nie ma dyskusji a i czasu szkoda


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
Tak, z przyczyn religijnych odrzuca Pan książkę Izdebskiego, gdyż on z poważną argumentacją trafia w samo sedno Pańskich postaw światopoglądowych, a aby to stwierdzić wystarczy przeczytać zamieszczone na forum fragmenty.
-
>Może Pan też wierzyć w mój bezkrytyczny stosunek do kościoła, PiS i Solidarności
-
Współczuję. Nawet jednego prostego zdania już Pan nie potrafi zrozumieć. Tu nie ma nic o Pańskim krytycznym lub bezkrytycznym stosunku do kościoła, PiS i Solidarności.

Do stwierdzenia czy on istnieje wystarczy średnie oczytanie. W literaturze widać, iż nawet najwięksi apologeci różnych instytucji potrafią je krytykować aby dodać większej wiarygodności swoich wypowiedzi. Nie mam zielonego pojęcia co miałby oznaczać Pański "bezkrytyczny stosunek"? Na Boga, to przecież nawet papieże Kościół krytykują.

>Jeśli Pan w to wierzy, to z wiarą nie ma dyskusji a i czasu szkoda
-
Od czego Pan się tu odciął? Chyba od własnego intelektu. Przecież Pan nawet w najmniejszym stopniu tu mojej wiary nie wykazał. Naprawdę Pan wierzy, iż ja reprezentuję poziom panów: Okrągły, Edward Robak, Lolek Salambek, Hamerlik Konopka i kilku innych Pańskich polemistów z forum Racjonalisty.pl i może Pan jakąś pyskówką wygrać spór. Panie Hanku ja wcale nie chcę się z Panem spierać. Wrzucam materiały do własnych przemyśleń dla inteligentnych czytelników. Gdy są poza Pańskim zasięgiem, to może Pan spokojnie je olać. Po co się denerwować?

.
17-04-2026 13:24 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Tak, z przyczyn religijnych odrzuca Pan książkę Izdebskiego, gdyż on z poważną argumentacją trafia w samo sedno Pańskich postaw światopoglądowych, a aby to stwierdzić wystarczy przeczytać zamieszczone na forum fragmenty.
>Współczuję. Nawet jednego prostego zdania już Pan nie potrafi zrozumieć.

Proponuję, żeby Pan przyjął do wiadomości równie proste zdanie:
Tematyka tej książki mnie po prostu nie interesuje

Pisałem Panu, że siedzę nad przekładem Horsta Bienka. Do przekładu jego tetralogii konieczne jest przeczytanie nie tylko przekładanych książek, ale też kilkunastu innych pozycji dotyczących historii Gliwic i Śląska w czasach jego dzieciństwa, historii nazizmu, publikacji nt jego życiorysu, w tym jego wspomnień, a nawet trzeba przejrzeć Reichsgesetzblatt i stare niemieckie mapy
Temat jest dla mnie wprost fascynujący, a każda przeczytana pozycja powoduje wydłużenie listy książek do przeczytania

Jutro jadę do Monachium na spotkanie z ludźmi, którzy go jeszcze pamiętają i do bibliotek

Jeśli nadal uważa Pan, że Pańskiej książki nie czytam z powodów światopoglądowych, to trudno

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Tak, z przyczyn religijnych odrzuca Pan książkę Izdebskiego, gdyż on z poważną argumentacją trafia w samo sedno Pańskich postaw światopoglądowych, a aby to stwierdzić wystarczy przeczytać zamieszczone na forum fragmenty.
-
Współczuję. Nawet jednego prostego zdania już Pan nie potrafi zrozumieć.

>Proponuję, żeby Pan przyjął do wiadomości równie proste zdanie: Tematyka tej książki mnie po prostu nie interesuje
-
Można i wiele razy powtarzać, a do ludzi teflonowych, święcie wierzących we własną rację i tak nic nie dotrze. Już kilkukrotnie napisałem, iż rozumiem, że moja książka Pana nie interesuje, gdyż to nie Pan jest jej adresatem. Ona jest zadresowana.do zupełnie innych osób. Wprost Panu jej nie polecam szkoda nerwów.

-
>Jeśli nadal uważa Pan, że Pańskiej książki nie czytam z powodów światopoglądowych, to trudno
-
Trudno z kimś rozmawiać, kto dla manipulacji wyrywa jedno, a czasem tylko równoważnik, zdania i z nim polemizuje. Tak uważam, iż Pan odrzuca moją książkę (a dokładnie to zawarte w niej argumenty) ze względów światopoglądowych, ale nie uważam i nigdzie tak nie napisałem, iż tylko ze względów światopoglądowych. Zresztą podobnie z Pańskimi apologiami i hagiografiami - nigdy i nigdzie nie napisałem, iż brak w nich zdań krytycznych. Normalne dyskusje to nie pyskówki z forum i w nich pewne uogólnienia są oczywistością. Inaczej nie da się poważnie rozmawiać.

Zdecydowanie nie polecam Panu mojej książki aby przeczytanie jej dało choć maleńką satysfakcję trzeba ją zrozumieć, a Pan tu wykazał, iż jej zrozumienie jest poza Pańskim zasięgiem.

Tylko Pan nie jest jedynym użytkownikiem forum. Już parę osób z forum nie tylko wykazało zainteresowanie, ale wprost już książkę kupiło.
.
17-04-2026 19:34 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Proponuję, żeby Pan przyjął do wiadomości równie proste zdanie: Tematyka tej książki mnie po prostu nie interesuje
>Można i wiele razy powtarzać, a do ludzi teflonowych,
Tak, powtarzam do ludzi teflonowych
NIE INTERESUJE MNIE TEMATYKA PAŃSKIEJ KSIĄŻKI
Tak samo jak Pana nie interesują moje publikacje
Dostosowuję się (z przykrością) do Pańskiego słownika

Nigdy nie traktowałem Pana po chamsku ani z wyższością.

>Już kilkukrotnie napisałem, iż rozumiem, że moja książka Pana nie interesuje, gdyż to nie Pan jest jej adresatem.
Dokładnie! Jest adresowana do ludzi zainteresowanych tematem. I nie może Pan mieć o to pretensji, że ktoś nie jest zainteresowany tematem.
Od 50 lat nie obowiązuje mnie wykaz obowiązkowych lektur, a nigdy nie obowiązywał index
Sam wybieram swoje lektury i swoje zainteresowania. Ani sekretarz ani proboszcz

>Ona jest zadresowana.do zupełnie innych osób. Wprost Panu jej nie polecam szkoda nerwów.

A co tu mają nerwy do tego?
Albo kogoś temat interesuje albo nie. I nie trzeba dorabiać do tego ideologii ani nerwów

Dlaczego miałbym z powodu światopoglądu odrzucać Pańską książkę, skoro nie odrzuciłem Dawkinsa?
Mam się czegoś bać?
Poradzi Pan odpowiedzieć?

>Trudno z kimś rozmawiać, kto dla manipulacji wyrywa jedno, a czasem tylko równoważnik
Proponuję zaprzestać kłótni o słówka

>Zresztą podobnie z Pańskimi apologiami i hagiografiami - nigdy i nigdzie nie napisałem, iż brak w nich zdań krytycznych.
Znam znaczenie słowa "apologeta" i dostrzegam, że Pan chce (!) sprawić mi przykrość.
I po co?
Nie jestem niczyim apologetą, ale uprzedzam, nie jestem też apologetą p. Czarzastego.

>Zdecydowanie nie polecam Panu mojej książki aby przeczytanie jej dało choć maleńką satysfakcję trzeba ją zrozumieć,
A ja jestem katolickim idiotą niezdolnym do jej zrozumienia?
No niechże Pan napisze otwarcie, po co przez bibułkę
Serio tak panu zależy na okazaniu swojej intelektualnej wyższości?
Ma Pan większe oczytanie w socjologii ja w fizyce
Co z tego wynika?
Pan zdawał maturę po polsku ja po czesku, coś z tego wynika?

Jeśli Pan nie zrozumie moich publikacji, to nie czyni to Pana w najmniejszym stopniu intelektualnie gorszym, tylko po prostu nie interesuje Pana dlaczego we młynie doszło do wybuchu. Jeśli Pan nie przeczyta moich przekładów Bieniasza czy Bienka, to nieznajomość języka nie czyni Pana intelektualnie gorszym. Po prostu jest Pan jednym z miliardów ludzi na świecie którzy nie znają konkretnego języka

Pana nie interesuje, Pan nie przeczyta, Pan nie obejrzy w TV moich prac, ale jeśli mnie nie interesuje Pańska książka, to czytam o sobie niezbyt miłe słowa
I po co?

>Tylko Pan nie jest jedynym użytkownikiem forum. Już parę osób z forum nie tylko wykazało zainteresowanie, ale wprost już książkę kupiło.

Szczerze się cieszę. (bez cienia ironii)
Zapewne tak samo jak Pan będzie się cieszył z wydawniczego sukcesu mojego przekładu


>.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>NIE INTERESUJE MNIE TEMATYKA PAŃSKIEJ KSIĄŻKI
-
To co Pan tu od kilkunastu lat tu robi?

"Kiedy rozum śpi, budzą się upiory

Jako rzecznicy myślenia racjonalnego, opartego na logice i tzw. zdrowym rozsądku, opowiadamy się za racjonalizmem. Uważamy, że z rozumem i rozsądkiem nie można iść na kompromisy, jeśli ustrzec się chcemy błędów irracjonalizmu. Racjonalizm połowiczny to pseudoracjonalizm lub wybiórcza racjonalność. Odrzucamy więc wszelkie formy fideizmu i inne postawy deprecjonujące rozum.

(...)

Do naszych przeciwników: liczymy na waszą krytykę. Jeśli jesteśmy niekonsekwentni, nielogiczni, jeśli się mylimy, słowem: jeśli teksty zamieszczane w Racjonaliście zawierają słabości lub błędy - napiętnuj je i krytykuj bezlitośnie wszystko co w Racjonaliście nieracjonalne. Sposób krytyki musi być racjonalny, czyli powinien zawierać uzasadnienie kontrargumentów lub błędności naszych argumentów. Krytyka to wielka wartość; tylko w ogniu krytyki, konfrontacji, polemicznych dyskusji - wykuwa się najlepiej światopogląd."

www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Tylko tu rżnie Pan głupa?

Tematyka książki i założenia ideowe portalu Racjonalista.pl są bardzo spójne ze sobą.

Ale rozumiem, iż to co wykracza intelektualnie powyżej pyskówek, to już jest poza Pańskimi zainteresowaniami. Co tu jeszcze dodawać? Naprawdę nie staram się nikogo do przeczytania mojej książki namawiać. Ona jest skierowana do samodzielnie myślącej inteligencji, która jak się o nie dowie, to sama po nią sięgnie. Tak jak już napisałem parę osób z forum pytało i kilka już kupiło.
.
17-04-2026 20:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Tylko tu rżnie Pan głupa?

Zakończył Pan rozmowę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Jeśli Pan nie zrozumie moich publikacji, to nie czyni to Pana w najmniejszym stopniu intelektualnie gorszym, tylko po prostu nie interesuje Pana dlaczego we młynie doszło do wybuchu.
-
Dobrze gdy człowiek jest jako tako przytomny i wie gdzie wlazł. To, iż Pan ogranicza się do młynów i wybuchów nie czyni Pana w niczym gorszym, ale to nie jest portal obsłudze młynów poświęcony. Może Pan sobie przeczyta gdzie Pan tu od kilkunastu lat jest?

"Kiedy rozum śpi, budzą się upiory

Jako rzecznicy myślenia racjonalnego, opartego na logice i tzw. zdrowym rozsądku, opowiadamy się za racjonalizmem. Uważamy, że z rozumem i rozsądkiem nie można iść na kompromisy, jeśli ustrzec się chcemy błędów irracjonalizmu. Racjonalizm połowiczny to pseudoracjonalizm lub wybiórcza racjonalność. Odrzucamy więc wszelkie formy fideizmu i inne postawy deprecjonujące rozum.

(...)

Do naszych przeciwników: liczymy na waszą krytykę. Jeśli jesteśmy niekonsekwentni, nielogiczni, jeśli się mylimy, słowem: jeśli teksty zamieszczane w Racjonaliście zawierają słabości lub błędy - napiętnuj je i krytykuj bezlitośnie wszystko co w Racjonaliście nieracjonalne. Sposób krytyki musi być racjonalny, czyli powinien zawierać uzasadnienie kontrargumentów lub błędności naszych argumentów. Krytyka to wielka wartość; tylko w ogniu krytyki, konfrontacji, polemicznych dyskusji - wykuwa się najlepiej światopogląd."

www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Tylko tu rżnie Pan głupa?

Tematyka książki i założenia ideowe portalu Racjonalista.pl są bardzo spójne ze sobą.

Ale rozumiem, iż to co wykracza intelektualnie powyżej pyskówek, to już jest poza Pańskimi zainteresowaniami. Co tu jeszcze dodawać? Naprawdę nie staram się nikogo do przeczytania mojej książki namawiać. Ona jest skierowana do samodzielnie myślącej inteligencji, która jak się o nie dowie, to sama po nią sięgnie. Tak jak już napisałem parę osób z forum pytało i kilka już kupiło.
.
18-04-2026 06:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>To, iż Pan ogranicza się do młynów i wybuchów nie czyni Pana w niczym gorszym,

Hamerlik lepiej zmyśla mój życiorys i poglądy
Uprzedzam, poradzę też czytać to białe między literkami.

>Ona jest skierowana do samodzielnie myślącej inteligencji, która jak się o nie dowie, to sama po nią sięgnie. Tak jak już napisałem parę osób z forum pytało i kilka już kupiło.

SAMODZIELNIE myśląca inteligencja nie uznaje indeksu ksiąg zakazanych ani wykazu lektur obowiązkowych, mości kaznodziejo

Przeczytanie Pańskiej książki nie jest aktem promocji do klasy samodzielnie myślącej inteligencji

"Nie ma takiej książki, której przeczytanie kompromituje i nie ma takiej, której nieprzeczytanie kompromituje. Kompromituje nie czytanie"

Cytuję z pamięci.
Wie Pan czyje to słowa

>Tylko tu rżnie Pan głupa?
Nie, nie tylko


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Wczoraj 20:16
>Zakończył Pan rozmowę.

-
Dzisiaj 06:46
>Hamerlik lepiej zmyśla mój życiorys i poglądy
>Uprzedzam, poradzę też czytać to białe między literkami.

-
No cóż wiara góry przenosi. Racjonaliści sami widzą nasz poziom intelektu i kultury.

-
Moja książka, tematycznie jest mocno powiązana z tematyką tego portalu i jego forum, jest skierowana do samodzielnie myślącej inteligencji, która jak się o nie dowie, to sama po nią sięgnie. Tak jak już napisałem parę osób z forum pytało i kilka już kupiło.

-
>SAMODZIELNIE myśląca inteligencja nie uznaje indeksu ksiąg zakazanych ani wykazu lektur obowiązkowych, mości kaznodziejo
-
Po co powtarzać moje zdania. Tu jest pytanie czy można wierzących (a już szczególnie katolików) zaliczyć do "samodzielnie myślącej inteligencji". Mam wątpliwości, choć kilkanaścioro wielkich umysłów, wśród wierzących spotkałem.
pl.wikipedia.org/wiki/Imprimatur
pl.wikipedia.org/wiki/Indeks_ksiąg_zakazanych

Zakaz posiadania i czytania Biblii
pl.wikipedia.org/wiki/Biblia

Gdzieś 1/3 mojej domowej biblioteki to prace myślicieli chrześcijańskich i choć wyznań wszelakich, to głównie katolickich.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100

>Przeczytanie Pańskiej książki nie jest aktem promocji do klasy samodzielnie myślącej inteligencji
-
Zawsze tak twierdziłem. Nie ma takiej książki. Natomiast od nastu lat jest Pan na portalu w 100% powiązanym z problematyką tej książki i prowadzi Pan dysputy tu na zawarte w niej rozmowy.

========================
Problematyką Racjonalisty.pl, pomimo tego, iż Pan ją wciska, nie jest ani pl.wikipedia.org/wiki/Horst_Bienek, ani wybuchy mąki w młynach, czy pyłu w kopalniach.

-
>"Nie ma takiej książki, której przeczytanie kompromituje i nie ma takiej, której nieprzeczytanie kompromituje. Kompromituje nie czytanie"

>Cytuję z pamięci.
>Wie Pan czyje to słowa
-
Nie wiem czyje, ale ja się pod nimi podpisuję. Dodałbym tu jeszcze, iż najbardziej nas kompromituje nie czytanie książek ze względów ideologicznych. -"Nie czytam, gdyż mi religia nie pozwala".

-
Tylko tu rżnie Pan głupa?
>Nie, nie tylko

I znowu po co powtarzać rzeczy oczywiste. To porażające co się z tym wspaniałym 10 lat temu portalem porobiło. Zastanawiam się czy jego pomysłodawcy i właścicielowi nie szkoda tego?

Liczę, iż teraz naprawdę zakończył rozmowę. Widzę, iż my też nie mamy o czym rozmawiać.

Horsta Bieńka nie czytałem, na wybuchach się nie znam. Mogę rozmawiać na tematy światopoglądowe zgodnie misją Racjonalisty.pl, a to wszystko ściśle jest powiązane z moją książką. Przecież rozmowy z samodzielnie myślącą inteligencją (w tym z Szarley'em) z naszego forum były jedną z inspiracji do jej napisania.

.
szarley (54911 punktów)
>>SAMODZIELNIE myśląca inteligencja nie uznaje indeksu ksiąg zakazanych ani wykazu lektur obowiązkowych,
>Po co powtarzać moje zdania. Tu jest pytanie czy można wierzących (a już szczególnie katolików) zaliczyć do "samodzielnie myślącej inteligencji". Mam wątpliwości,

I słusznie
Przecież katolik nie jest w stanie zrozumieć Pańskiej książki
Co więcej, proboszcz zabronił jej czytać

>>Przeczytanie Pańskiej książki nie jest aktem promocji do klasy samodzielnie myślącej inteligencji
>Zawsze tak twierdziłem. Nie ma takiej książki. Natomiast od nastu lat jest Pan na portalu w 100% powiązanym z problematyką tej książki i prowadzi Pan dysputy tu na zawarte w niej rozmowy.

Naprawdę nie rozumie Pan prostego komunikatu?
Tematyka Pańskiej książki nie trafia w sedno moich zainteresowań
Tylko tyle.
Uważając Pana napisałem co jest ostatnio w centrum tych zainteresowań
Pan ZMYŚLIŁ, że mój światopogląd nie pozwala mi jej przeczytać. Wykpił Pan moje zainteresowania Bienkiem, bo Pan nie czytał. To jedyny Pański argument "nie czytałem"

Nie odpowiedział Pan dlaczego ten sam światopogląd nie przeszkodził mi czytać Dawkinsa
Mam się bać Pańskiej książki?
Nie boję się , nie interesuje mnie
Dziesięciolecia pracowałem z fizycznymi eksperymentami. W skuteczności pomogły mi książki Hernándeza o filozofii błędu w eksperymencie. Interesuje to Pana? Tam nie ma słowa o bogach, jest o El paralaje i innych błędach, także tych, które popełniłem.

>Problematyką Racjonalisty.pl, pomimo tego, iż Pan ją wciska,
Niczego nie wciskam

>nie jest ani pl.wikipedia.org/wiki/Horst_Bienek, ani wybuchy mąki w młynach, czy pyłu w kopalniach.
To mój fach. Nie wstydzę się tego, że dzięki mojej pracy dziesiątki ludzi wróciły z szychty w pionie.

>>"Nie ma takiej książki, której przeczytanie kompromituje i nie ma takiej, której nieprzeczytanie kompromituje. Kompromituje nie czytanie"
>>Cytuję z pamięci.
>>Wie Pan czyje to słowa
>Nie wiem czyje, ale ja się pod nimi podpisuję.
Bo to Pańskie słowa. I dotyczą też Pańskiej książki

>Dodałbym tu jeszcze, iż najbardziej nas kompromituje nie czytanie książek ze względów ideologicznych. -"Nie czytam, gdyż mi religia nie pozwala".
Proszę współczuć tym ludziom. Mnie nic nie wzbrania czytania książek. Także Pańskiej
Pan ZMYŚLIŁ na wzór Hamerlika, że ideologia mi w tym przeszkadza

>Liczę, iż teraz naprawdę zakończył rozmowę. Widzę, iż my też nie mamy o czym rozmawiać.
Jeśli uważa Pan, że moje myślenie nie jest samodzielne, bo .. nie interesuje mnie Pańska książka?

>Horsta Bieńka nie czytałem,
Pańskie dobre prawo
Różnimy się tym, że Pan na fR reklamuje swoją książkę, ja nie, bo NIKT z fR nie przeczyta mojego przekładu Bienka (językowa bariera). Nie dostanę od wydawcy ani halerza za reklamę przekładu, którego NIKT z bytowników nie kupi, bo jeśli zechce czytać, to kupi polski przekład (fatalny) Pan tworzy reklamę, bo od każdego egzemplarza ma Pan zysk

>na wybuchach się nie znam
Też Pańskie prawo, choć pouczał mnie Pan o zgazowaniu węgla w wałbrzyskich kopalniach, mając za całą wiedzę artykuł w Przeglądzie.

>Mogę rozmawiać na tematy światopoglądowe zgodnie misją Racjonalisty.pl, a to wszystko ściśle jest powiązane z moją książką.
Reklama dźwignią handlu
Szkoda,że tylko na takie tematy można z Panem rozmawiać. O fizyce?
Fizyk może czytać Kotarbińskiego, chumanista nie zrozumie nawet Marty Skorko

>Przecież rozmowy z samodzielnie myślącą inteligencją (w tym z Szarley'em) z naszego forum były jedną z inspiracji do jej napisania.
Niewiele zmieniłem swoje poglądy a niemal wcale światopogląd. Proszę go nie zmyślać

mam jedynie prośby
1 Proszę rozmawiać ze mną, a nie ze zmyślonym szarleyem
2 Proszę zachować trochę szacunku dla ludzi o innych zainteresowaniach niż Pańskie. Nawet dla ludzi, którzy nie mają żadnych zainteresowań, ale dzięki którym Pan żyje, bo wywożą śmieci. Na szacunek zasługuje każdy, kto uczciwie na chleb zarabia. Ten pogląd różni Ślązaka od warszawskiego paniczyka

Przy okazji. W monachijskiej bibliotece poznałem Ślązaka, którego dziadek zdezerterował z Wehrmachtu i przyłączył się do greckiej partyzantki. Ponieważ świeżo przeczytałem Kairos Siembiedy, temat mnie bardzo zainteresował, przegadaliśmy kilka godzin i wskazał mi wydane w Niemczech pamiętniki dziadka. Lista pozycji do przeczytania wydłużyła się o kilka kolejnych publikacji. Znów muszę pojechać do Monachiumu
Serio tylko Pańska książka ma mnie zainteresować?

jest nieuczciwe z Pańskiej strony określanie, co powinienem czytać, czym powinienem się interesować. (i nie jestem ograniczony - Pańskie słowa - do pracy młynów i wybuchów pyłów) Może mnie interesować historia polskiego języka i na ten temat dyskutuję z Duchem
Może mnie interesować historia mojego kraju i odkąd nie ma big_żyda nie mam z kim rozmawiać
Może mnie interesować historia greckiej domowej wojny, modernistycznej architektury Wiednia i muzyka flamenco

"ateiści są nudni, rozmawiają tylko o bogu"

Samodzielnie myśląca inteligencja sama wybiera sobie zainteresowania i lektury
Jeśli uważa Pan, że samodzielnie myśląca inteligencja MUSI czytać Pańską książkę, to różnimy się w definicji samodzielnie myślącej inteligencji


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Po co powtarzać moje zdania. Tu jest pytanie czy można wierzących (a już szczególnie katolików) zaliczyć do "samodzielnie myślącej inteligencji". Mam wątpliwości,

>I słusznie
>Przecież katolik nie jest w stanie zrozumieć Pańskiej książki
-
Ludzie są różni i się zmieniają. Kiedyś liczyłem np. na Szarley'a, a teraz już wątpię.

>Co więcej, proboszcz zabronił jej czytać
-
Daj Boże, lepszej promocji nie potrzebuję.
-
>Przeczytanie Pańskiej książki nie jest aktem promocji do klasy samodzielnie myślącej inteligencji
-
Moją książkę przeczyta kilkadziesiąt osób. W Polsce inteligencji jest co najmniej kilka milionów.

"Nie ma takiej książki, której przeczytanie kompromituje i nie ma takiej, której nieprzeczytanie kompromituje. Kompromituje nie czytanie"

Zawsze tak twierdziłem. Nie ma takiej książki. Natomiast od nastu lat jest Pan na portalu w 100% powiązanym z problematyką tej książki i prowadzi Pan dysputy tu na zawarte w niej rozmowy.
-
>Naprawdę nie rozumie Pan prostego komunikatu?

-
No właśnie! Może przeczyta Pan jeszcze raz powyższe zdanie? Może ten przekaz jakoś do Pana dotrze.

-
>Tematyka Pańskiej książki nie trafia w sedno moich zainteresowań
>Tylko tyle.
-
Uważa Pan, iż nie mogę się dziwić, iż prowadzi Pan zażarte pyskówki na forum związanym ściśle z jego problematyką. Trochę na wyższym poziomie.

-
>Pan ZMYŚLIŁ, że mój światopogląd nie pozwala mi jej przeczytać. Wykpił Pan moje zainteresowania Bienkiem, bo Pan nie czytał. To jedyny Pański argument "nie czytałem"
-
Możliwe, ale profilaktycznie podaję długie cytaty aby inteligentny czytelnik mógł sam ocenić czy i na ile zmyślam.

>Nie odpowiedział Pan dlaczego ten sam światopogląd nie przeszkodził mi czytać Dawkinsa
-
Opisałem to w książce, a bardziej szczegółowo napiszę w następnej.

>Mam się bać Pańskiej książki?
-
Gdy Pan nie przeczyta nie ma najmniejszych podstaw do obaw.

>Nie boję się , nie interesuje mnie
-
To jest podobnie jak u mnie z Bogiem, który dopiero jest ogromnie groźnym w ludzkich głowach, ale o tym piszę w książce.

================
"Nie ma takiej książki, której przeczytanie kompromituje i nie ma takiej, której nieprzeczytanie kompromituje. Kompromituje nie czytanie"

>Cytuję z pamięci.

>Wie Pan czyje to słowa

Nie wiem czyje, ale ja się pod nimi podpisuję.

>Bo to Pańskie słowa. I dotyczą też Pańskiej książki
=
Jeżeli napisałem "Nie ma takiej książki", to znaczy, iż myślałem o wszystkich.

Dodałbym tu jeszcze, iż najbardziej nas kompromituje nie czytanie książek ze względów ideologicznych. -"Nie czytam, gdyż mi religia nie pozwala".

>Proszę współczuć tym ludziom. Mnie nic nie wzbrania czytania książek. Także Pańskiej
-
Wiem, iż Pan w to wierzy, iż wiara czyni Pana wolnym i może Pan robić co chce. Według mojej wiedzy każda wiara nas ogranicza, ale o tym jest w tej i w następnej książce. Obie nie dla Pana, Pan ma inne zainteresowania.

>Pan ZMYŚLIŁ na wzór Hamerlika, że ideologia mi w tym przeszkadza
_
Pan twierdzi na wzór głupka, iż Panu to nie przeszkadza. Rozumiem to obecny poziom dyskusji na forum Racjonalisty. Gratuluję.

-------------
>Różnimy się tym, że Pan na fR reklamuje swoją książkę, ja nie, bo NIKT z fR nie przeczyta mojego przekładu Bienka (językowa bariera).
_
Różnice miedzy nami są spore i zwiększyły się podczas ostatnich 10 lat, gdy mnie tu nie było.
-
Skoro już Pan tu jest wypadałoby przeczytać "Wprowadzenie" www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 tylko dlatego zamieściłem tu informację, gdyż ona ściśle jest powiązana z problematyką tego portalu. ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/
Czy mam rozumieć, iż Pan od kilkunastu to tu baje co się tylko Panu zdaje, a nie na temat?

Mogę rozmawiać na tematy światopoglądowe zgodnie misją Racjonalisty.pl, a to wszystko ściśle jest powiązane z moją książką.
-
>Reklama dźwignią handlu
-
A informacja dźwignią wiedzy.

-
>Szkoda,że tylko na takie tematy można z Panem rozmawiać. O fizyce?
>Fizyk może czytać Kotarbińskiego, chumanista nie zrozumie nawet Marty Skorko
-
Tak wszystko jest winą "chumanistów". Ja dalej polecam spojrzenie humanisty i na fizykę i na biologię, a wszystko to jest w mojej książce.

Przecież rozmowy z samodzielnie myślącą inteligencją (w tym z Szarley'em) z naszego forum były jedną z inspiracji do jej napisania.

>Niewiele zmieniłem swoje poglądy a niemal wcale światopogląd. Proszę go nie zmyślać
>mam jedynie prośby
>1 Proszę rozmawiać ze mną, a nie ze zmyślonym szarleyem

Przeczytałem teraz kilka wypowiedzi na temat drastycznego obniżenia poziomu forum, a i sam ślepy nie jestem i widzę co się tu dzieje.
.


szarley (54911 punktów)
>Moją książkę przeczyta kilkadziesiąt osób. W Polsce inteligencji jest co najmniej kilka milionów.
Życzę Panu, żeby przeczytało ją jak najwięcej czytelników (i to szczere życzenie)

>"Nie ma takiej książki, której przeczytanie kompromituje i nie ma takiej, której nieprzeczytanie kompromituje. Kompromituje nie czytanie"
>Zawsze tak twierdziłem. Nie ma takiej książki. Natomiast od nastu lat jest Pan na portalu w 100% powiązanym z problematyką tej książki i prowadzi Pan dysputy tu na zawarte w niej rozmowy.
>No właśnie! Może przeczyta Pan jeszcze raz powyższe zdanie? Może ten przekaz jakoś do Pana dotrze.
Jaki przekaz? że skoro na forum często są poruszane tematy światopoglądowe, a Pańska książka dotyczy tych samych tematów, to jest zbieżna z misją fR?
Owszem, jest.
Jednak światopoglądowe sprawy nie są jedynymi poruszanymi na fR. I choć za dużo jest pyskówek i brak moderacji, to jednak z niektórymi bytownikami można porozmawiać na inne interesujące tematy, a poza forum też jest biblioteka

>>Tematyka Pańskiej książki nie trafia w sedno moich zainteresowań
>>Tylko tyle.

>Uważa Pan, iż nie mogę się dziwić, iż prowadzi Pan zażarte pyskówki na forum związanym ściśle z jego problematyką. Trochę na wyższym poziomie.
Pyskówki z chamami, z kulturalnymi ludźmi rozmawiam kulturalnie
Sądzę, że Pan też by zareagował, gdyby napisano że Andrzej Izdebski popełnił kilka kryminalnych przestępstw.

>>Pan ZMYŚLIŁ, że mój światopogląd nie pozwala mi jej przeczytać. Wykpił Pan moje zainteresowania Bienkiem, bo Pan nie czytał. To jedyny Pański argument "nie czytałem"
>Możliwe, ale profilaktycznie podaję długie cytaty aby inteligentny czytelnik mógł sam ocenić czy i na ile zmyślam.
Nie wiem, na ile interesuje to inteligentnych czytelników, ale mnie sprawia przykrość, kiedy ktoś moje poglądy zmyśla

>>Mam się bać Pańskiej książki?
>Gdy Pan nie przeczyta nie ma najmniejszych podstaw do obaw.
Nie, nie boję się

>>Nie boję się , nie interesuje mnie
>To jest podobnie jak u mnie z Bogiem, który dopiero jest ogromnie groźnym w ludzkich głowach, ale o tym piszę w książce.
Bóg w mojej głowie nie jest dla Pana żadnym zagrożeniem. Zawodowi katolicy są zagrożeniem takim samym dla Pana jak dla mnie.

>Dodałbym tu jeszcze, iż najbardziej nas kompromituje nie czytanie książek ze względów ideologicznych. -"Nie czytam, gdyż mi religia nie pozwala".
>>Proszę współczuć tym ludziom. Mnie nic nie wzbrania czytania książek. Także Pańskiej
>Wiem, iż Pan w to wierzy, iż wiara czyni Pana wolnym
Wiem, że Hamerlik lepiej zmyśla moje poglądy.
Moja wiara nie zabrania mi czytania żadnej książki
Nie uznaję indeksu i wykazu lektur obowiązkowych. Dobór książek które czytam jest wyłącznie moim wyborem, nawet gdybym czytał Lato Leśnych Ludzi

>Obie nie dla Pana, Pan ma inne zainteresowania.
Tak, skoro mam inne zainteresowania
I, z szacunku dla Pana (!), napisałem co mnie ostatnio zajmuje. Bynajmniej nie młynarstwo.
Nie jest niezgodna z misją fR rozmowa na temat historii i szkoda, że temat Pana nie zainteresował, bo pewnie dowiedziałbym się czegoś ciekawego jak od big_żyda

>>Różnimy się tym, że Pan na fR reklamuje swoją książkę, ja nie, bo NIKT z fR nie przeczyta mojego przekładu Bienka (językowa bariera).
>Różnice miedzy nami są spore i zwiększyły się podczas ostatnich 10 lat, gdy mnie tu nie było.

Tak, wiem, Pan przeczytał kilka książek, jak oglądałem Złotopolskich i chodziłem na majowe.

>Skoro już Pan tu jest wypadałoby przeczytać "Wprowadzenie" www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 tylko dlatego zamieściłem tu informację, gdyż ona ściśle jest powiązana z problematyką tego portalu.

Zapewne jest, nadal nie czyni to z niej lektury obowiązkowej. Tym bardziej, że wiele rzeczy które Pan w niej napisał, napisał Pan wcześniej na forum. Są w niej frazy, które nieraz miałem okazje na fR przeczytać w Pańskich wpisach. Nawet cytat z Piusa XII zamieścił Pan ten sam.

>Czy mam rozumieć, iż Pan od kilkunastu to tu baje co się tylko Panu zdaje,
Snadź oglądanie Złotopolskich tak działa

>Mogę rozmawiać na tematy światopoglądowe zgodnie misją Racjonalisty.pl, a to wszystko ściśle jest powiązane z moją książką.

>>Reklama dźwignią handlu
>A informacja dźwignią wiedzy.
Dokładnie! Po to byłem kilka dni w Monachium.
Po wiedzę. Szkoda, że tę wiedzę Pan lekceważy.

>Ja dalej polecam spojrzenie humanisty i na fizykę i na biologię, a wszystko to jest w mojej książce.
Spojrzenie na fizykę mam wyrobione przez studia, lata pracy i setki popełnionych błędów. (biologia mnie średnio interesuje) I nie zauważyłem żadnego wpływu religii na moją pracę jako fizyka. Fizyka jest tak rozległą dziedziną wiedzy, że czym innym zajmuje się prof Heller (którego wykłady mnie nie interesują) a czym innym prof. Maranda. Spojrzenie humanistów było dla mnie interesujące, kiedy studiowałem filozoficzne podstawy prowadzenia eksperymentu.

>>Niewiele zmieniłem swoje poglądy a niemal wcale światopogląd. Proszę go nie zmyślać
>>mam jedynie prośby
>>1 Proszę rozmawiać ze mną, a nie ze zmyślonym szarleyem
>Przeczytałem teraz kilka wypowiedzi na temat drastycznego obniżenia poziomu forum, a i sam ślepy nie jestem i widzę co się tu dzieje.

To Pana nie upoważnia do zmyślania moich poglądów.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Działo się na forum coraz gorzej:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,640997#w643691

I dlatego w lutym 2014 roku zrezygnowałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077/z,0#w606113

Teraz tu wróciłem aby poinformować kilku przyjaciół o wydanej książce. Wiem, iż książkę kupili, może któryś coś napisze? Ale zdecydowanie - podobnie jak moje tu pisanie - nie jest to lektura dla wszystkich. Przepraszam, iż posądzałem też Pana o możliwość jej przeczytania.


.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Jaki przekaz? że skoro na forum często są poruszane tematy światopoglądowe, a Pańska książka dotyczy tych samych tematów, to jest zbieżna z misją fR?

Zainicjowałem tu bardzo ciekawy temat

Polityka na poważnie - sztuka manipulacji.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957719/z,0

No i co? I nic! Jeden tylko p. Kautilja zrozumiał o czym mowa i odniósł się do tematu.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957719/z,0#w957766

Tak intelektualna ranga tego forum od 2014 roku urosła ogromnie. Trudno tego nie zauważyć.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

Tytuł książki Andrzeja B. Izdebskiego Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe brzmi prowokacyjnie. I rzeczywiście - jest prowokacją intelektualną. Nie chodzi jednak o polemikę z religią ani o manifest niewiary. Autor proponuje coś ciekawszego: próbę spojrzenia na religię, ideologie i ludzkie przekonania z perspektywy naukowego sceptycyzmu.

Izdebski jest religioznawcą i publicystą. Jego książka nie jest traktatem teologicznym ani systematycznym wykładem filozofii. To raczej rozległy esej światopoglądowy - zapis wieloletnich lektur, dyskusji i refleksji nad relacją między nauką, wiarą i kulturą.

Autor zaczyna od pytania fundamentalnego: czym właściwie jest światopogląd i dlaczego ludzie tak zaciekle bronią swoich przekonań? W kolejnych rozdziałach prowadzi czytelnika przez historię idei religijnych, spory między nauką i wiarą, ewolucję ludzkiego umysłu oraz dzieje różnych form religijności. Wiele miejsca poświęca także gnostycyzmowi, manicheizmowi czy średniowiecznym herezjom - pokazując, że historia religii jest znacznie bardziej złożona, niż sugerują podręcznikowe uproszczenia.

Najciekawsze w tej książce jest jednak coś innego. Izdebski nie twierdzi, że religie są wyłącznie błędem ani że nauka daje ostateczne odpowiedzi na wszystkie pytania. Jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest religia, lecz dogmatyzm - przekonanie, że posiadło się jedyną i absolutną prawdę.

Autor wielokrotnie podkreśla, że podobny mechanizm działa zarówno w religiach, jak i w świeckich ideologiach. Historia XX wieku pokazała przecież, że systemy polityczne również potrafią przybierać formę quasi-religii: z własnymi dogmatami, herezjami i "wiernymi", którzy w imię jedynej prawdy gotowi są narzucać ją innym.

Dlatego sceptycyzm - rozumiany jako gotowość do wątpienia, krytycznego myślenia i korygowania własnych przekonań - jawi się w tej książce jako jedna z najważniejszych cnót intelektualnych. Nie oznacza on rezygnacji z poszukiwania prawdy, lecz świadomość, że nasze poznanie jest zawsze ograniczone i prowizoryczne.

Styl książki jest eseistyczny i osobisty. Autor nie ukrywa własnych przekonań, ale też nie próbuje ich narzucać czytelnikowi. Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej argumentacji. W świecie coraz bardziej spolaryzowanym światopoglądowo jest to propozycja szczególnie cenna.

Teologia ateisty to książka dla czytelników zainteresowanych filozofią, religioznawstwem i debatą o roli nauki we współczesnym świecie. Nie daje ona prostych odpowiedzi - raczej zachęca do samodzielnego myślenia i zadawania pytań. A to być może najważniejsza funkcja każdej dobrej książki filozoficznej.

=======================
>Ma Pan większe oczytanie w socjologii ja w fizyce
>Co z tego wynika?
-
To proste!!! To nie jest portal poświęcony fizyce, tylko rozważaniom światopoglądowym i moja książka jest takim rozważaniom poświęcona.

.
>Jeśli Pan nie zrozumie moich publikacji, to nie czyni to Pana w najmniejszym stopniu intelektualnie gorszym, tylko po prostu nie interesuje Pana dlaczego we młynie doszło do wybuchu.
-
Dobrze gdy człowiek jest jako tako przytomny i wie gdzie wlazł. To, iż Pan ogranicza się do młynów i wybuchów nie czyni Pana w niczym gorszym, ale to nie jest portal obsłudze młynów poświęcony. Może Pan sobie przeczyta gdzie Pan tu od kilkunastu lat jest?

"Kiedy rozum śpi, budzą się upiory

Jako rzecznicy myślenia racjonalnego, opartego na logice i tzw. zdrowym rozsądku, opowiadamy się za racjonalizmem. Uważamy, że z rozumem i rozsądkiem nie można iść na kompromisy, jeśli ustrzec się chcemy błędów irracjonalizmu. Racjonalizm połowiczny to pseudoracjonalizm lub wybiórcza racjonalność. Odrzucamy więc wszelkie formy fideizmu i inne postawy deprecjonujące rozum.

(...)

Do naszych przeciwników: liczymy na waszą krytykę. Jeśli jesteśmy niekonsekwentni, nielogiczni, jeśli się mylimy, słowem: jeśli teksty zamieszczane w Racjonaliście zawierają słabości lub błędy - napiętnuj je i krytykuj bezlitośnie wszystko co w Racjonaliście nieracjonalne. Sposób krytyki musi być racjonalny, czyli powinien zawierać uzasadnienie kontrargumentów lub błędności naszych argumentów. Krytyka to wielka wartość; tylko w ogniu krytyki, konfrontacji, polemicznych dyskusji - wykuwa się najlepiej światopogląd."

www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Tematyka książki i założenia ideowe portalu Racjonalista.pl są bardzo spójne ze sobą.

Ale rozumiem, iż to co wykracza intelektualnie powyżej pyskówek, to już jest poza Pańskimi zainteresowaniami. Co tu jeszcze dodawać? Naprawdę nie staram się nikogo do przeczytania mojej książki namawiać. Ona jest skierowana do samodzielnie myślącej inteligencji, która jak się o nie dowie, to sama po nią sięgnie. Tak jak już napisałem parę osób z forum pytało i kilka już kupiło.
.
18-04-2026 17:08 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>.
>ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/
>Tytuł książki Andrzeja B. Izdebskiego Teologia ateisty...

Kto był recenzentem wydawniczym Pana książki?
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

Tytuł książki Andrzeja B. Izdebskiego Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe brzmi prowokacyjnie. I rzeczywiście - jest prowokacją intelektualną. Nie chodzi jednak o polemikę z religią ani o manifest niewiary. Autor proponuje coś ciekawszego: próbę spojrzenia na religię, ideologie i ludzkie przekonania z perspektywy naukowego sceptycyzmu.

Izdebski jest religioznawcą i publicystą. Jego książka nie jest traktatem teologicznym ani systematycznym wykładem filozofii. To raczej rozległy esej światopoglądowy - zapis wieloletnich lektur, dyskusji i refleksji nad relacją między nauką, wiarą i kulturą.

Autor zaczyna od pytania fundamentalnego: czym właściwie jest światopogląd i dlaczego ludzie tak zaciekle bronią swoich przekonań? W kolejnych rozdziałach prowadzi czytelnika przez historię idei religijnych, spory między nauką i wiarą, ewolucję ludzkiego umysłu oraz dzieje różnych form religijności. Wiele miejsca poświęca także gnostycyzmowi, manicheizmowi czy średniowiecznym herezjom - pokazując, że historia religii jest znacznie bardziej złożona, niż sugerują podręcznikowe uproszczenia.

Najciekawsze w tej książce jest jednak coś innego. Izdebski nie twierdzi, że religie są wyłącznie błędem ani że nauka daje ostateczne odpowiedzi na wszystkie pytania. Jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest religia, lecz dogmatyzm - przekonanie, że posiadło się jedyną i absolutną prawdę.

Autor wielokrotnie podkreśla, że podobny mechanizm działa zarówno w religiach, jak i w świeckich ideologiach. Historia XX wieku pokazała przecież, że systemy polityczne również potrafią przybierać formę quasi-religii: z własnymi dogmatami, herezjami i "wiernymi", którzy w imię jedynej prawdy gotowi są narzucać ją innym.

Dlatego sceptycyzm - rozumiany jako gotowość do wątpienia, krytycznego myślenia i korygowania własnych przekonań - jawi się w tej książce jako jedna z najważniejszych cnót intelektualnych. Nie oznacza on rezygnacji z poszukiwania prawdy, lecz świadomość, że nasze poznanie jest zawsze ograniczone i prowizoryczne.Styl książki jest eseistyczny i osobisty.

Autor nie ukrywa własnych przekonań, ale też nie próbuje ich narzucać czytelnikowi. Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej argumentacji. W świecie coraz bardziej spolaryzowanym światopoglądowo jest to propozycja szczególnie cenna.

Teologia ateisty to książka dla czytelników zainteresowanych filozofią, religioznawstwem i debatą o roli nauki we współczesnym świecie. Nie daje ona prostych odpowiedzi - raczej zachęca do samodzielnego myślenia i zadawania pytań. A to być może najważniejsza funkcja każdej dobrej książki filozoficznej.

>Kto był recenzentem wydawniczym Pana książki?
-
Myślę, iż łatwo się domyśleć, iż nikt z Pańskiej opcji, ale można zacząć czytać ją od posłowia, czyli od strony 369.
.
18-04-2026 18:18 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Myślę, iż łatwo się domyśleć, iż nikt z Pańskiej opcji, ale można zacząć czytać ją od posłowia, czyli od strony 369.
>.
Proszę podać nazwisko recenzenta.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Myślę, iż łatwo się domyśleć, iż nikt z Pańskiej opcji, ale można zacząć czytać ją od posłowia,
-
>Proszę podać nazwisko recenzenta.
-
Nie znam nawet najmniejszego powodu aby tu zaspokoić Pańską ciekawość.

Jeden z nich używał pseudonimu "ks. Michał". Drugi też ks. prof., ale nie upoważnił mnie do podawania swojego nazwiska i już nie upoważni gdyż zmarł. Informacja o tym zawarta jest w książce, ale trzeba ją przeczytać.

Troll, który wstydzi się własnej tożsamości życzy sobie nazwisko recenzenta. Niby Inkwizycja tyle lat temu się skończyła, ale w chrześcijańskich sercach ona mocno siedzi.
.
18-04-2026 21:11 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>.
>Myślę, iż łatwo się domyśleć, iż nikt z Pańskiej opcji, ale można zacząć czytać ją od posłowia,

>Troll, który wstydzi się własnej tożsamości życzy sobie nazwisko recenzenta. Niby Inkwizycja tyle lat temu się skończyła, ale w chrześcijańskich sercach ona mocno siedzi.
>.

Pytam o nazwisko recenzenta, ponieważ publikacje naukowe są recenzowane i informacje o tym są z reguły podawane do wiadomości publicznej.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Troll, który wstydzi się własnej tożsamości życzy sobie nazwisko recenzenta. Niby Inkwizycja tyle lat temu się skończyła, ale w chrześcijańskich sercach ona mocno siedzi.
.
>Pytam o nazwisko recenzenta, ponieważ publikacje naukowe są recenzowane i informacje o tym są z reguły podawane do wiadomości publicznej.
-
To jest zupełnie oczywistym, ale co to ma wspólnego z naszą rozmową? Dla kogo troll jest osobą publiczną? Samodzielnie myśląca inteligencja, tak jak wyżej napisałem, znajdzie na to (i wiele innych rzeczy) odpowiedź w książce. Polecam samodzielnie myślącej inteligencji z forum Racjonalisty.pl.
.
19-04-2026 09:13 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>.
>Troll, który wstydzi się własnej tożsamości życzy sobie nazwisko recenzenta. Niby Inkwizycja tyle lat temu się skończyła, ale w chrześcijańskich sercach ona mocno siedzi.
>.
>>Pytam o nazwisko recenzenta, ponieważ publikacje naukowe są recenzowane i informacje o tym są z reguły podawane do wiadomości publicznej.
>-
>To jest zupełnie oczywistym, ale co to ma wspólnego z naszą rozmową? Dla kogo troll jest osobą publiczną? Samodzielnie myśląca inteligencja, tak jak wyżej napisałem, znajdzie na to (i wiele innych rzeczy) odpowiedź w książce. Polecam samodzielnie myślącej inteligencji z forum Racjonalisty.pl.
>.
>

Jeżeli Pana książka ma coś wspólnego z tematem wątku, to ma też pytanie na temat książki.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Nie znam nawet najmniejszego powodu aby tu zaspokoić Pańską ciekawość.

-
>Jeżeli Pana książka ma coś wspólnego z tematem wątku, to ma też pytanie na temat książki.
-
Podtytuł: - "Rozważania światopoglądowe" świadczy, iż ma ona wiele wspólnego z rozważaniami prowadzonymi na tym portalu. Choć brak w nim postawienia konkretnego pytania: - "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026/z,0

-
To rzeczywiście ogólnie próbuje odpowiedzieć i na to pytanie. Próbuje zastanowić się też nad wieloma innymi rozważaniami światopoglądowymi, ale trzeba ją przeczytać, a przynajmniej wziąć ręki. Z czego wynika, iż sprawa Pana zupełnie nie dotyczy.

Przykro mi, ale nic wspólnego z tematem tego wątku mają recenzenci mojej książki, choć może by coś tam w szerokim odniesieniu znalazł. Natomiast absolutne nic nie ma wspólnego z moją książką Pańskie pytanie i tylko największe, najbardziej zacietrzewione, głupki mogą tego nie zauważyć.

-------------------
PS. Gdy Pan poda nam tu tytuł swojej książki i jej recenzentów gotów jestem się zrewanżować.
.
19-04-2026 10:43 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Podtytuł: - "Rozważania światopoglądowe" świadczy, iż ma ona wiele wspólnego z rozważaniami prowadzonymi na tym portalu. Choć brak w nim postawienia konkretnego pytania: - "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026/z,0
>-
Czyli Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat.

>To rzeczywiście ogólnie próbuje odpowiedzieć i na to pytanie. Próbuje zastanowić się też nad wieloma innymi rozważaniami światopoglądowymi, ale trzeba ją przeczytać, a przynajmniej wziąć ręki. Z czego wynika, iż sprawa Pana zupełnie nie dotyczy.

>Przykro mi, ale nic wspólnego z tematem tego wątku mają recenzenci mojej książki, choć może by coś tam w szerokim odniesieniu znalazł. Natomiast absolutne nic nie ma wspólnego z moją książką Pańskie pytanie i tylko największe, najbardziej zacietrzewione, głupki mogą tego nie zauważyć.

Albo-albo. Albo wypowiada się Pan nie na temat mówiąc o własnej książce w wątku dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego, albo, skoro wpisy na temat książki są na temat, na temat jest też mój wpis na temat Pana książki.

>-------------------
>PS. Gdy Pan poda nam tu tytuł swojej książki i jej recenzentów gotów jestem się zrewanżować.
>.

To jest rzeczywiście nie na temat.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Podtytuł: - "Rozważania światopoglądowe" świadczy, iż ma ona wiele wspólnego z rozważaniami prowadzonymi na tym portalu. Choć brak w nim postawienia konkretnego pytania: - "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026/z,0
-
> Czyli Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat.
-
Moje wpisy, podobnie jak książka, wymagają minimum inteligencji do ich zrozumienia. Jak widać brak Panu nawet tego minimum. Oczywiście mogę się mylić w swoich ocenach lub się wyzłośliwiać, ale oceny i tak dokonują nasi czytelnicy.

To rzeczywiście ogólnie próbuje odpowiedzieć i na to pytanie. Próbuje zastanowić się też nad wieloma innymi rozważaniami światopoglądowymi, ale trzeba ją przeczytać, a przynajmniej wziąć ręki. Z czego wynika, iż sprawa Pana zupełnie nie dotyczy.

Przykro mi, ale nic wspólnego z tematem tego wątku mają recenzenci mojej książki, choć może by coś tam w szerokim odniesieniu znalazł. Natomiast absolutne nic nie ma wspólnego z moją książką Pańskie pytanie i tylko największe, najbardziej zacietrzewione, głupki mogą tego nie zauważyć.


> Albo-albo. Albo wypowiada się Pan nie na temat mówiąc o własnej książce w wątku dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego, albo, skoro wpisy na temat książki są na temat, na temat jest też mój wpis na temat Pana książki.
-
Naprawdę w swoich projekcjach dostrzega Pan tu jakąś alternatywę? No cóż zawsze mnie fascynowały patologie naszych umysłów. Sporo o tym jest w mojej książce.

-------------------
PS. Gdy Pan poda nam tu tytuł swojej książki i jej recenzentów gotów jestem się zrewanżować.
-
>To jest rzeczywiście nie na temat.
-
Pełna zgoda. Pytanie było tylko retoryczne ani Pan żadnej książki nie wydał, ani troll nie udostępnia swojej tożsamości.

.
Elasp (6859 punktów)
>.
>Podtytuł: - "Rozważania światopoglądowe" świadczy, iż ma ona wiele wspólnego z rozważaniami prowadzonymi na tym portalu. Choć brak w nim postawienia konkretnego pytania: - "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026/z,0
>-
>> Czyli Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat.
>-
>Moje wpisy, podobnie jak książka, wymagają minimum inteligencji do ich zrozumienia. Jak widać brak Panu nawet tego minimum. Oczywiście mogę się mylić w swoich ocenach lub się wyzłośliwiać, ale oceny i tak dokonują nasi czytelnicy.

To są argumenty ad persona.

>To rzeczywiście ogólnie próbuje odpowiedzieć i na to pytanie. Próbuje zastanowić się też nad wieloma innymi rozważaniami światopoglądowymi, ale trzeba ją przeczytać, a przynajmniej wziąć ręki. Z czego wynika, iż sprawa Pana zupełnie nie dotyczy.
>Przykro mi, ale nic wspólnego z tematem tego wątku mają recenzenci mojej książki, choć może by coś tam w szerokim odniesieniu znalazł. Natomiast absolutne nic nie ma wspólnego z moją książką Pańskie pytanie i tylko największe, najbardziej zacietrzewione, głupki mogą tego nie zauważyć.


To też argument ad personam.

>> Albo-albo. Albo wypowiada się Pan nie na temat mówiąc o własnej książce w wątku dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego, albo, skoro wpisy na temat książki są na temat, na temat jest też mój wpis na temat Pana książki.
>-
>Naprawdę w swoich projekcjach dostrzega Pan tu jakąś alternatywę? No cóż zawsze mnie fascynowały patologie naszych umysłów. Sporo o tym jest w mojej książce.

To także ad personam. Nie jest Pan w stanie inaczej odeprzeć argumentu, że jeżeli A wiąże się z B, a B z C, to i A wiążę się z C. Chyba prościej byłoby przyznać, że A nie wiąże się z B, tzn. że Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat, którym jest spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zwraca Pan innym uwagę, że odbiegają od tematu wątku, tymczasem nie widzi Pan, że sam Pan od niego odbiega.
Elasp (6859 punktów)
>.
>Podtytuł: - "Rozważania światopoglądowe" świadczy, iż ma ona wiele wspólnego z rozważaniami prowadzonymi na tym portalu. Choć brak w nim postawienia konkretnego pytania: - "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026/z,0
>-
>> Czyli Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat.
>-
>Moje wpisy, podobnie jak książka, wymagają minimum inteligencji do ich zrozumienia. Jak widać brak Panu nawet tego minimum. Oczywiście mogę się mylić w swoich ocenach lub się wyzłośliwiać, ale oceny i tak dokonują nasi czytelnicy.

To są argumenty ad personam.

>To rzeczywiście ogólnie próbuje odpowiedzieć i na to pytanie. Próbuje zastanowić się też nad wieloma innymi rozważaniami światopoglądowymi, ale trzeba ją przeczytać, a przynajmniej wziąć ręki. Z czego wynika, iż sprawa Pana zupełnie nie dotyczy.
>Przykro mi, ale nic wspólnego z tematem tego wątku mają recenzenci mojej książki, choć może by coś tam w szerokim odniesieniu znalazł. Natomiast absolutne nic nie ma wspólnego z moją książką Pańskie pytanie i tylko największe, najbardziej zacietrzewione, głupki mogą tego nie zauważyć.


To też argument ad personam.

>> Albo-albo. Albo wypowiada się Pan nie na temat mówiąc o własnej książce w wątku dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego, albo, skoro wpisy na temat książki są na temat, na temat jest też mój wpis na temat Pana książki.
>-
>Naprawdę w swoich projekcjach dostrzega Pan tu jakąś alternatywę? No cóż zawsze mnie fascynowały patologie naszych umysłów. Sporo o tym jest w mojej książce.

To także ad personam. Nie jest Pan w stanie inaczej odeprzeć argumentu, że jeżeli A wiąże się z B, a B z C, to i A wiążę się z C. Chyba prościej byłoby przyznać, że A nie wiąże się z B, tzn. że Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat, którym jest spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zwraca Pan innym uwagę, że odbiegają od tematu wątku, tymczasem nie widzi Pan, że sam Pan od niego odbiega.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
-
Maksyma "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą", często przypisywana Josephowi Goebbelsowi (choć nie ma na to jednoznacznych dowodów), odnosi się do manipulacji społecznej i psychologicznego efektu iluzji prawdy. Mechanizm ten polega na tym, że informacje często słyszane są przez ludzi uznawane za wiarygodne, niezależnie od ich faktycznej treści.

Pan zaczął od powtórzenia. Do tysiąc kroci jeszcze daleka droga, ale kierunek wytyczony przez mistrza już jest.
-
>To także ad personam.
-
Argumentum ad personam (łac. argument wymierzony w osobę) to nieuczciwy chwyt erystyczny, w którym zamiast merytorycznie dyskutować, atakuje się cechy, wygląd, pochodzenie, prywatne życie lub poglądy przeciwnika. Jest to ostateczność stosowana, gdy brakuje racjonalnych argumentów. Celem jest ośmieszenie oponenta i podważenie jego wiarygodności.

Mimo to, w teorii argumentacji i praktyce, sytuacje, w których "ataki na osobę" są analizowane lub uznawane za dopuszczalne, to:

Podważenie wiarygodności (ad personam/ad hominem): Gdy cechy lub działania oponenta bezpośrednio wpływają na jego kompetencje w omawianej sprawie (np. ekspert nie jest ekspertem).

Wykrycie ukrytych motywów: Gdy argument ad personam ma na celu ujawnienie interesu oponenta, który wpływa na jego stronniczość.

Obrona przed nieuczciwością: Gdy rozmówca jest agresywny, stosuje sofizmaty lub traktuje dyskusję jako złośliwy atak, ad personam bywa stosowane jako ostateczność ("odpłacenie pięknym za nadobne").

Krytyka stylu życia: Gdy rozmówca głosi zasady, których sam nie przestrzega (tzw. tu quoque - "ty też").

www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147

=================
>Nie jest Pan w stanie inaczej odeprzeć argumentu,
-
I to zdecydowanie nie! Miedzy innymi moja książka dowodzi tego, iż z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Czego doskonałym przykładem są rozmowy z Panem.
-
>Chyba prościej byłoby przyznać, że A nie wiąże się z B, tzn. że Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat, którym jest spór wokół Trybunału Konstytucyjnego.
-
Ależ są. Tyle tylko, iż trzeba przeczytać książkę aby się o tym przekonać.
-
>Zwraca Pan innym uwagę, że odbiegają od tematu wątku, tymczasem nie widzi Pan, że sam Pan od niego odbiega.
-
Zwracam na to uwagę i dalece odbiegam od trollowskiego zwyczaju, iż na każdy temat i wszędzie popieprzyć sobie mogę. Tak, czasem przymuszony przez interlokutora od głównego wątku odbiegam, ale trzymam się wątku rozmowy. Zgadzam się z Panem, iż należało to www.racjon(*)m.php/s,957026/z,0/d,8#w957482 olać, zamiast wdawać się z Elaspem w dyskusje głupie, ale dobrze Pan wie, iż u jednych zwycięża prymitywne chamstwo, a u innych grzeczność.
Przepraszam za swoją grzeczność.
.
Elasp (6859 punktów)
>-
>Maksyma "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą", często przypisywana Josephowi Goebbelsowi (choć nie ma na to jednoznacznych dowodów), odnosi się do manipulacji społecznej i psychologicznego efektu iluzji prawdy. Mechanizm ten polega na tym, że informacje często słyszane są przez ludzi uznawane za wiarygodne, niezależnie od ich faktycznej treści.
>Pan zaczął od powtórzenia. Do tysiąc kroci jeszcze daleka droga, ale kierunek wytyczony przez mistrza już jest.
>-

To jest argument ad Hitlerum.

>>To także ad personam.
>-
>Argumentum ad personam (łac. argument wymierzony w osobę) to nieuczciwy chwyt erystyczny, w którym zamiast merytorycznie dyskutować, atakuje się cechy, wygląd, pochodzenie, prywatne życie lub poglądy przeciwnika. Jest to ostateczność stosowana, gdy brakuje racjonalnych argumentów. Celem jest ośmieszenie oponenta i podważenie jego wiarygodności.
>Mimo to, w teorii argumentacji i praktyce, sytuacje, w których "ataki na osobę" są analizowane lub uznawane za dopuszczalne, to:
>Podważenie wiarygodności (ad personam/ad hominem): Gdy cechy lub działania oponenta bezpośrednio wpływają na jego kompetencje w omawianej sprawie (np. ekspert nie jest ekspertem).
>Wykrycie ukrytych motywów: Gdy argument ad personam ma na celu ujawnienie interesu oponenta, który wpływa na jego stronniczość.
>Obrona przed nieuczciwością: Gdy rozmówca jest agresywny, stosuje sofizmaty lub traktuje dyskusję jako złośliwy atak, ad personam bywa stosowane jako ostateczność ("odpłacenie pięknym za nadobne").
>Krytyka stylu życia: Gdy rozmówca głosi zasady, których sam nie przestrzega (tzw. tu quoque - "ty też").
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147
>================

Tak jest, i Pana wypowiedzi w tym wątku doskonale spełniają podaną wyżej charakterystykę argumentu ad personam.

>>Nie jest Pan w stanie inaczej odeprzeć argumentu,
>-
>I to zdecydowanie nie! Miedzy innymi moja książka dowodzi tego, iż z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Czego doskonałym przykładem są rozmowy z Panem.

To znowu argument ad p.

>-
>>Chyba prościej byłoby przyznać, że A nie wiąże się z B, tzn. że Pana wpisy w tym wątku na temat książki są nie na temat, którym jest spór wokół Trybunału Konstytucyjnego.
>-
>Ależ są. Tyle tylko, iż trzeba przeczytać książkę aby się o tym przekonać.
>-
>>Zwraca Pan innym uwagę, że odbiegają od tematu wątku, tymczasem nie widzi Pan, że sam Pan od niego odbiega.
>-
>Zwracam na to uwagę i dalece odbiegam od trollowskiego zwyczaju, iż na każdy temat i wszędzie popieprzyć sobie mogę. Tak, czasem przymuszony przez interlokutora od głównego wątku odbiegam, ale trzymam się wątku rozmowy. Zgadzam się z Panem, iż należało to www.racjon(*)m.php/s,957026/z,0/d,8#w957482 olać, zamiast wdawać się z Elaspem w dyskusje głupie, ale dobrze Pan wie, iż u jednych zwycięża prymitywne chamstwo, a u innych grzeczność.
>Przepraszam za swoją grzeczność.
>.

Nie, tylko niech Pan nie odbiega od tematu i nie używa argumentów ad personam i ad Hitlerum.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
.
> To jest argument ad Hitlerum.
Naprawdę? pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina

> Tak jest, i Pana wypowiedzi w tym wątku doskonale spełniają podaną wyżej charakterystykę argumentu ad personam.
-
Autorytetem Elaspa, a to niepodważalny autorytet.
Otrzaskał się Pan tu w pyskłówkach: www.youtube.com/watch?v=4KZZprCCWO8
-
Przepraszam za swoją grzeczność.
-
>Nie, tylko niech Pan nie odbiega od tematu i nie używa argumentów ad personam i ad Hitlerum.
-
A po co? Inteligencja sama widzi z kim ma do czynienia, a do głupków i tak nic nie trafi.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147
www.psychologia.net.pl/ksiazki.php?level=152

Poziom Elaspa i poziom Bogusławskiego (Izdebskiego) jest tu poważnym rozmówcą dobrze znanym.
Nic dodawać nie trzeba.
.
19-04-2026 16:52 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Poziom Elaspa i poziom Bogusławskiego (Izdebskiego) jest tu poważnym rozmówcą dobrze znanym.
>Nic dodawać nie trzeba.

Trzeba dodać, że "rozmówcom", a nie "rozmówcą".
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Trzeba dodać, że "rozmówcom", a nie "rozmówcą".
-
Oczywiście. Dziękuję za korektę. Myślałem o Panu jako rozmówcy i stąd ta literówka.

Mam sporą bibliotekę z książkami poważnych wydawnictw zawierających mniejsze lub większe karteczki zatytułowane "errata".
123tlumacz.pl/tlumaczenia-biblii-bledy/

Błądzić jest rzeczą ludzką, ale przepraszam.
.
24-04-2026 13:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
> To, iż Pan ogranicza się do młynów i wybuchów

Bez komentarza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Wyjaśniał Pan co znaczy słowo "wobec" polonistka po UJ zaprzeczyła pańskim słowom Też mam się z Panem zgadzać?
-
A dlaczego miałby się Pan ze mną zgadzać? Ja mam tylko merytoryczne argumenty, a Pan za sobą wszystkich wierzących - nie ważne czy to fizyk czy polonistka.

sjp.pwn.pl/slowniki/wobec.html#google_vignette

Przegląd od AI

"Wobec" to przyimek oznaczający relację do kogoś/czegoś (w stosunku do, względem), obecność (w obecności) lub kontekst sytuacji (w obliczu, z powodu). Używany jest, gdy określamy postawę, porównujemy fakty lub wskazujemy świadka zdarzenia. Synonimy to: względem, w stosunku do, w obliczu, w obecności.

Słownik języka polskiego PWN

Kluczowe znaczenia i przykłady użycia:
W stosunku do / względem (postawa, zachowanie):
Był surowy wobec podwładnych.
Moje uczucia wobec niej się nie zmieniły.
W obliczu / w sytuacji (kontekst):
Stanęliśmy wobec trudnych wyborów.
Wobec braku dowodów sprawę umorzono.
W obecności (fizyczna obecność):
Oświadczył to wobec świadków.
Słownik języka polskiego PWN
Słownik języka polskiego PWN

Synonimy i wyrażenia pokrewne:
względem, w stosunku do, w obliczu, z powodu, w porównaniu.
Wobec tego (spójnik) - dlatego, z tego powodu.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026/z,0#w957081
www.racjonalista.pl/forum.php/s,600722#w603757

--------------
Przegląd od AI

"Przysięga wobec narodu" w polskim porządku prawnym i tradycji odnosi się do uroczystych ślubowań składanych przez najważniejsze osoby w państwie oraz żołnierzy, zobowiązujących do wierności Ojczyźnie, Konstytucji i obywatelom.

Oto kluczowe przykłady takich przysiąg:

Przysięga Prezydenta RP (Art. 130 Konstytucji): Zobowiązuje do wierności Konstytucji, ochrony suwerenności, bezpieczeństwa i godności narodu, stawiając dobro Ojczyzny jako najwyższy nakaz.

Ślubowanie Poselskie/Senatorskie: Parlamentarzyści zobowiązują się do rzetelnej służby narodowi, ochrony interesów państwa oraz przestrzegania Konstytucji.
Przysięga Wojskowa: Stanowi najwyższe zobowiązanie do obrony niepodległości, granic i honoru żołnierza.

Przysięga Rady Ministrów: Premier i ministrowie ślubują wierność prawu, z dobrem obywateli jako najwyższym priorytetem.

Wszystkie te roty podkreślają służebną rolę władzy i wojska wobec Narodu Polskiego (obywateli) oraz konieczność dbania o suwerenność państwa.

==================
Naprawdę Pan wierzy, iż to ja z Pana głupca robię?

Ani mi to w głowie. Ja jeszcze pamiętam Szarley'a sprzed dziesieciu lat. Jak tu widać forumowe dyskusje zrobiły swoje i teraz to już osiągnął Pan poziom niebotyczny, nie od osiągniecia przeze mnie.

.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Powyżej cytaty z Pańskich wpisów, w których sugeruje mi Pan poglądy zleksza lub rażąco odbiegające od moich
-
Powyżej odpowiedzi na to co Pan tu wypisuje. Pyta Pan gdzie, to odpowiem, iż tam gdzie Pańskie wpisy. Inteligentny czytelnik sam znajdzie, a na głupich to szkoda czasu.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Nawet wśród duchownych i biskupów nie ma pełnego poparcia dla PiS.
-
Nawet Inkwizycja nie miała pełnego poparcia.

>Proszę poczytać Tygodnik powszechny.
-
Proszę poczytać:
www.tygodnikprzeglad.pl/
www.polityka.pl/
www.facebo(*)rzyszeniaKuznica/?locale=pl_PL

Gdy Pan nie pamięta naszych rozmów sprzed 10 lat:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100
www.racjon(*)rum.php/z,0/d,8/s,75187#w75685

To proponuję zajrzeć do mojej książki:
ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

Tygodnik Powszechny i nie tylko ten katolicki periodyk to czytywałem już z Peerelu. Warto poczytać co sądzi o Tygodniku episkopat i dlaczego krakowska kuria wyrzuciła redakcję z lokalu w którym redagowano gazetę od początku aż do zmiany ustroju.
.
szarley (54911 punktów)
Spór jest o to na ile instytucjonalny kościół ma wpływ na wyniki wyborów. Moim zdaniem ma znikomy wpływ, ponieważ:
1 >>Nawet wśród duchownych i biskupów nie ma pełnego poparcia dla PiS.
2 Zaufanie do kościoła znacząco spadło
3 Spadła frekwencja w kościołach
4 Są regiony w Polsce, w których księżom nie wolno głosić politycznych kazań

>Tygodnik Powszechny i nie tylko ten katolicki periodyk to czytywałem już z Peerelu. Warto poczytać co sądzi o Tygodniku episkopat
Episkopat, czy p. Jędraszewski?
>i dlaczego krakowska kuria wyrzuciła redakcję z lokalu w którym redagowano gazetę od początku aż do zmiany ustroju.

Zna Pan dalszy ciąg tej historii?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Spór jest o to na ile instytucjonalny kościół ma wpływ na wyniki wyborów. Moim zdaniem ma znikomy wpływ, ponieważ:
>1 Nawet wśród duchownych i biskupów nie ma pełnego poparcia dla PiS.
>2 Zaufanie do kościoła znacząco spadło
>3 Spadła frekwencja w kościołach

_
Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę. Wystarczy przykład Pańskiej wiary i już nic więcej nie trzeba. Wszystko co Pan wyżej napisał to prawda, tylko tu chodzi o stosunek. Twierdzi Pan, iż Polacy włącznie z episkopatem przestali być katolikami?

>4 Są regiony w Polsce, w których księżom nie wolno głosić politycznych kazań
-
Może to i prawda, ale ja to miedzy bajki włożę. Apolityczni wierni na warszawkom Ursynowie skarżą się, iż nie mogą tego prawicowego jadu na kazaniach słuchać.

=

Tygodnik Powszechny i nie tylko ten katolicki periodyk to czytywałem już z Peerelu. Warto poczytać co sądzi o Tygodniku episkopat i dlaczego krakowska kuria wyrzuciła redakcję z lokalu w którym redagowano gazetę od początku aż do zmiany ustroju.

-
Przegląd od AI
Obecna siedziba redakcji "Tygodnika Powszechnego" znajduje się w Krakowie przy ul. Dworskiej 1C (30-314 Kraków). Redakcja przeniosła się tam w 2021 roku, opuszczając po 76 latach historyczne miejsce przy ul. Wiślnej 12.
www.tygodn(*)y.pl/niebianski-wynajem-166166
www.tygodnikpowszechny.pl/wislna-12-23168

-
>Episkopat, czy p. Jędraszewski?
-
A Jędraszewski to jakiś świecki krakowski urzędas?

>Zna Pan dalszy ciąg tej historii?

-
Nie znam i jakoś mało mnie on interesuje. Zajrzałem do Internetu:
krakow.wyb(*)-opustoszaly-po-tygodniku.html
.
szarley (54911 punktów)
>.
>>Spór jest o to na ile instytucjonalny kościół ma wpływ na wyniki wyborów. Moim zdaniem ma znikomy wpływ, ponieważ:
>>1 Nawet wśród duchownych i biskupów nie ma pełnego poparcia dla PiS.
>>2 Zaufanie do kościoła znacząco spadło
>>3 Spadła frekwencja w kościołach
>_
>Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.

Całkiem już pan odlatuje w zmyślaniu moich poglądów
1 Nigdy nie głosowałem na populistyczną prawicę
2 W Polsce nie mam wyborczych praw

>Twierdzi Pan, iż Polacy włącznie z episkopatem przestali być katolikami?
Nie.
Twierdzę, że kościół ma znikome znaczenie przy wyborach Polaków

I , co było na początku dyskusji, twierdzę, że w polskim Sejmie złamano utrwalony dobry obyczaj
Pan odpowiedział, że:
- nie złamano prawa
- inni też łamali dobre obyczaje

Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj

Skoro Pańska wiara nie pozwala tego przyjąć do wiadomości... cóż, z wiarą nie ma dyskusji

>>4 Są regiony w Polsce, w których księżom nie wolno głosić politycznych kazań
>Może to i prawda, ale ja to miedzy bajki włożę.
Niezgodne z Pańską wiarą? Cóż, z wiarą nie ma dyskusji

>A Jędraszewski to jakiś świecki krakowski urzędas?
>>Zna Pan dalszy ciąg tej historii?
>Nie znam
Polecam więcej czytać
Podpowiem.
Stały felietonista TP został krakowskim metropolitą

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Spór jest o to na ile instytucjonalny kościół ma wpływ na wyniki wyborów. Moim zdaniem ma znikomy wpływ, ponieważ:
>1 Nawet wśród duchownych i biskupów nie ma pełnego poparcia dla PiS.
>2 Zaufanie do kościoła znacząco spadło
>3 Spadła frekwencja w kościołach

Wiara góry przenosi i Pański przykład jest dostatecznie dobrym aby pokazać, iż katolicy masowo głosują na populistyczną prawicę.

Nie wiem cóż jeszcze miałbym począć, gdy przeciwko Pańskiej głębokiej wierze mam tylko badania socjologiczne i to nie tylko te świeckie, ale także te wyznaniowe.

-------------------
>Całkiem już pan odlatuje w zmyślaniu moich poglądów
>1 Nigdy nie głosowałem na populistyczną prawicę
>2 W Polsce nie mam wyborczych praw
-
Mam zwyczaj dokładnego i ze zrozumieniem czytania treści do których się odnoszę. Pan już teraz kilkukrotnie wspominał o swoich prawach wyborczych, ale jak choćby nasza rozmowa tu pokazuje, to nie jest powodem aby nie myślał w sprawach politycznych bardzo podobnie jak polski katolik.

Czy zmyślam Pańskie poglądy to przecież łatwo ocenią nas czytelnicy.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Twierdzę, że kościół ma znikome znaczenie przy wyborach Polaków
>I , co było na początku dyskusji, twierdzę, że w polskim Sejmie złamano utrwalony dobry obyczaj
>Pan odpowiedział, że:
>- nie złamano prawa
>- inni też łamali dobre obyczaje
>Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj

To już przekracza moje możliwości zrozumienia. To "logika katolika" całkowicie dla mnie niedostępna: Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj

>Skoro Pańska wiara nie pozwala tego przyjąć do wiadomości... cóż, z wiarą nie ma dyskusji
-
Czego moja wiara mi nie pozwala przyjąć do wiadomości? Tego: Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj

Niech Pan wierzy w co chce. Mnie się wydaje, iż tu wystarczy tylko średnia inteligencja.

>Stały felietonista TP został krakowskim metropolitą
-
No i co z tego wynika dla inteligentnego czytelnika. Szkoda, iż nawet Pan nie czyta moich odpowiedzi, do których się odnosi. Ja odnoszę się z szacunkiem do wielu wierzących. Nie wszyscy wierzący są aż tak zaślepieni aby nie dostrzegać rzeczywistość. Nikt z piszących w Tygodniku nie wywalił Tygodnika z tradycyjnego adresu. Nawet tego nie potrafi Pan zrozumieć?
.
15-04-2026 17:23 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Czego moja wiara mi nie pozwala przyjąć do wiadomości? Tego: Tak, nie złamano prawa i inni też łamali dobre obyczaje, ale OBECNA KOALICJA złamała dobry obyczaj
>Niech Pan wierzy w co chce. Mnie się wydaje, iż tu wystarczy tylko średnia inteligencja.
>>Stały felietonista TP został krakowskim metropolitą
>-
>No i co z tego wynika dla inteligentnego czytelnika. Szkoda, iż nawet Pan nie czyta moich odpowiedzi, do których się odnosi. Ja odnoszę się z szacunkiem do wielu wierzących. Nie wszyscy wierzący są aż tak zaślepieni aby nie dostrzegać rzeczywistość. Nikt z piszących w Tygodniku nie wywalił Tygodnika z tradycyjnego adresu. Nawet tego nie potrafi Pan zrozumieć?

W czerwcu roku 1997 z pielgrzymką do Polski udał się papież Jan Paweł II. W wyborach parlamentarnych w październiku Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyskał 27 % głosów, jedynie o 6 % mniej niż AWS, odwołujący się do nauk Kościoła. Jeżeli więc w ciągu prawie 30 lat lewica straciła 20 % poparcia, to jedynie na własne życzenie. Zaczęli popisywać się pieniędzmi i przy okazji narzekać na apanaże (R. Kalisz), zabrnęli (zwłaszcza ostatnio) w meandry polityki równościowej i klimatycznej, zapominając o "ludziach pracy". I ci "ludzie pracy" na nich nie zagłosowali.

wpolityce.(*)zbudzi-zachwyt-swoich-wyborcow

polityka.s(*)ionerem-aa-xmrJ-63aQ-g6zQ.html
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

>Stały felietonista TP został krakowskim metropolitą

No i co z tego wynika dla inteligentnego czytelnika. Szkoda, iż nawet Pan nie czyta moich odpowiedzi, do których się odnosi. Ja odnoszę się z szacunkiem do wielu wierzących. Nie wszyscy wierzący są aż tak zaślepieni aby nie dostrzegać rzeczywistość. Nikt z piszących w Tygodniku nie wywalił Tygodnika z tradycyjnego adresu. Nawet tego nie potrafi Pan zrozumieć?

Elasp: W czerwcu roku 1997 z pielgrzymką do Polski udał się papież Jan Paweł II. W wyborach parlamentarnych w październiku Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyskał 27 % głosów, jedynie o 6 % mniej niż AWS, odwołujący się do nauk Kościoła. Jeżeli więc w ciągu prawie 30 lat lewica straciła 20 % poparcia, to jedynie na własne życzenie. Zaczęli popisywać się pieniędzmi i przy okazji narzekać na apanaże (R. Kalisz), zabrnęli (zwłaszcza ostatnio) w meandry polityki równościowej i klimatycznej, zapominając o "ludziach pracy". I ci "ludzie pracy" na nich nie zagłosowali.

_
Rozumiem, iż zgodnie z Pańską logiką przyjazd papieża spowodował łamanie prawa i obyczajów przez populistyczną prawicę (szczególnie po 2015 roku). Przyznaję, iż nijak nie kumam Waszych wywodów.
.
15-04-2026 18:23 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
znej, zapominając o "ludziach pracy". I ci "ludzie pracy" na nich nie zagłosowali.[/color]
>_
>Rozumiem, iż zgodnie z Pańską logiką przyjazd papieża spowodował łamanie prawa i obyczajów przez populistyczną prawicę (szczególnie po 2015 roku). Przyznaję, iż nijak nie kumam Waszych wywodów.
>.

Zgodnie z moją logiką nie ma ścisłego związku między religijnością Polaków a wynikami wyborów. Nie można więc tą religijnością tłumaczyć wyników lewicy.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
> Zgodnie z moją logiką nie ma ścisłego związku między religijnością Polaków a wynikami wyborów. Nie można więc tą religijnością tłumaczyć wyników lewicy.
-
Kiedyś gdy dużo inteligentnych osób uczestniczyło w naszym forum warto było Pana poważnie traktować. Pańskie bzdury były inspiracją dla intelektualnych przemyśleń, ale teraz to chyba nikt tego nie przeczyta, a Pan i tak nic z tego nie zrozumie:

* * *

W świetle badań socjologicznych wybory polityczne nie są wyłącznie rezultatem chłodnej kalkulacji interesów ani prostym porównaniem programów wyborczych. Takie ujęcie - zakładające racjonalnego wyborcę maksymalizującego własne korzyści - okazało się w badaniach empirycznych modelem uproszczonym, a często wręcz mylącym. Już klasyczne analizy zapoczątkowane przez Paul Lazarsfeld pokazały, że decyzje wyborcze są silnie zakorzenione w trwałych strukturach przekonań, norm i identyfikacji społecznych. Jednostka nie tyle "wybiera" w sensie neutralnym, ile raczej rozpoznaje w ofercie politycznej to, co wcześniej uznała za zgodne ze swoim obrazem świata.

Światopogląd pełni tu funkcję pierwotną: organizuje percepcję rzeczywistości społecznej, nadaje znaczenie faktom oraz wyznacza granice tego, co uznawane jest za moralnie dopuszczalne lub niedopuszczalne. W konsekwencji te same dane - dotyczące choćby migracji, redystrybucji czy praw mniejszości - mogą być interpretowane w sposób diametralnie odmienny przez osoby reprezentujące różne orientacje światopoglądowe. Badania nad wartościami kulturowymi, rozwijane m.in. przez Ronald Inglehart, wskazują, że to właśnie system wartości - a nie doraźny interes ekonomiczny - stanowi najtrwalszy predyktor preferencji politycznych.

Co istotne, wnioski te znajdują potwierdzenie nie tylko w badaniach prowadzonych w ramach świeckiej socjologii, lecz również w analizach podejmowanych przez instytucje i środowiska wyznaniowe. Raporty organizacji takich jak Pew Research Center czy studia prowadzone przez ośrodki związane z różnymi Kościołami konsekwentnie pokazują, że religijność - rozumiana nie tylko jako praktyka, lecz jako spójny system przekonań moralnych - pozostaje jednym z najsilniejszych czynników różnicujących zachowania wyborcze. Co więcej, badania te często podkreślają, że wpływ religii nie ogranicza się do konkretnych "kwestii światopoglądowych", lecz obejmuje ogólną wizję ładu społecznego, autorytetu i natury człowieka.

Zbieżność wyników badań świeckich i wyznaniowych ma tu szczególne znaczenie epistemologiczne. Wskazuje bowiem, że niezależnie od przyjętych założeń ideowych i metodologicznych, obserwatorzy dochodzą do podobnej konkluzji: akt wyborczy jest zakorzeniony w głębokich strukturach sensu, które poprzedzają politykę i nadają jej kierunek. Innymi słowy, polityka nie tyle kształtuje światopogląd, ile jest przez niego filtrowana i reinterpretowana.

Dlatego głosowanie należy rozumieć nie tylko jako akt polityczny, lecz jako akt światopoglądowy - moment, w którym jednostka symbolicznie potwierdza swoją wizję świata. Oddanie głosu staje się w tym sensie formą ekspresji tożsamości: deklaracją tego, co uznaje się za prawdę, dobro i społecznie pożądany porządek.

----------------
Pierdoły "małego Jasia" oparte na jego wierze, w zupełności tu teraz czytelników satysfakcjonują.

.
15-04-2026 19:15 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>W świetle badań socjologicznych wybory polityczne nie są wyłącznie rezultatem chłodnej kalkulacji interesów ani prostym porównaniem programów wyborczych. Takie ujęcie - zakładające racjonalnego wyborcę maksymalizującego własne korzyści - okazało się w badaniach empirycznych modelem uproszczonym, a często wręcz mylącym. Już klasyczne analizy zapoczątkowane przez Paul Lazarsfeld pokazały, że decyzje wyborcze są silnie zakorzenione w trwałych strukturach przekonań, norm i identyfikacji społecznych. Jednostka nie tyle "wybiera" w sensie neutralnym, ile raczej rozpoznaje w ofercie politycznej to, co wcześniej uznała za zgodne ze swoim obrazem świata.

>Światopogląd pełni tu funkcję pierwotną: organizuje percepcję rzeczywistości społecznej, nadaje znaczenie faktom oraz wyznacza granice tego, co uznawane jest za moralnie dopuszczalne lub niedopuszczalne. W konsekwencji te same dane - dotyczące choćby migracji, redystrybucji czy praw mniejszości - mogą być interpretowane w sposób diametralnie odmienny przez osoby reprezentujące różne orientacje światopoglądowe. Badania nad wartościami kulturowymi, rozwijane m.in. przez Ronald Inglehart, wskazują, że to właśnie system wartości - a nie doraźny interes ekonomiczny - stanowi najtrwalszy predyktor preferencji politycznych.

Skąd więc tak dobry wynik SLD w wyborach w roku 1997? Jaki system wartości w kraju na wskroś katolickim o nim zadecydował?
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
> Skąd więc tak dobry wynik SLD w wyborach w roku 1997? Jaki system wartości w kraju na wskroś katolickim o nim zadecydował?
-
W tym wątku interesujemy się tym: "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
-
Inteligencja zajmująca się tą problematyką wie, iż katolicy stanowili większość wśród aktywu PZPR. W SLD jeszcze więcej ich było. Wspomniałem o tym nawet w tym wątku, ale trolle są od pisania, a nie od czytania.

.
szarley (54911 punktów)
>.
>> Skąd więc tak dobry wynik SLD w wyborach w roku 1997? Jaki system wartości w kraju na wskroś katolickim o nim zadecydował?
>-
>W tym wątku interesujemy się tym: "Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"
Nie wie Pan? Polska

Ale w tym wątku padły także argumenta o tym, że obecna koalicja, której jest Pan wyznawcą naruszyła dobry obyczaj sejmowy

I Pańskie uzasadnienie że gość mocniej dostał w ryja na Targówku, więc nie dostał w ryja na Grochowie mnie nie przekonuje, a zarzut braku logiki tym bardziej

NIKT NIE PRZECZY temu, że PiS łamało prawo i dobre obyczaje
Co Pan chce przeczytać?
I tak przeczyta Pan to co chce zmyślając rozmówcom ich poglądy i uciekając od argumentów i pytań

Przykro mi , kiedyś rozmawiał Pan na wyższym poziomie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)

>Inteligencja zajmująca się tą problematyką wie, iż katolicy stanowili większość wśród aktywu PZPR. W SLD jeszcze więcej ich było. Wspomniałem o tym nawet w tym wątku, ale trolle są od pisania, a nie od czytania.

Wynika stąd, że nigdy w Polsce nie było rządów lewicy. To znaczy: zawsze rządzili katolicy i ich ideologia, jeżeli tylko rządy te miały w sobie coś z demokracji, tzn. z rządów większości. Wynika też, że rządy lewicy mogły być jedynie niedemokratyczne, i takimi chyba rzeczywiście były w okresie Polski stalinowskiej. Jeżeli rządy lewicy w Polsce mają jedyną egzemplifikację w postaci rządów antyklerykałów narzuconych Polsce przez Stalina, to chyba nie ma potrzeby żałować, że lewica w Polsce ma mało do powiedzenia. Gdyby bowiem tacy ludzi stanowili większość, bylibyśmy od roku 1945 republiką Związku Radzieckiego, tak jak chciała tego Wanda Wasilewska, której chyba nie odmówi Pan autentycznej lewicowości.

Wiadomą jest rzeczą, że silna pozycja Kościoła w Polsce uniemożliwiała większą polityczną i ideologiczną integrację Polski z ZSRR.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
> Wynika stąd, że nigdy w Polsce nie było rządów lewicy.
-
To wynika dla Pana i jakoś mało mnie to interesuje. Mnie interesuje co wynika z obserwacji rzeczywistości dla inteligentnego, samodzielnie myślącego czytelnika, a więc z Panem nie mamy o czym rozmawiać.
.
Elasp (6859 punktów)
>.
>Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.

Czyli to nie jest lewica: www.ozzip.pl/
plus.glosw(*)ikacja-pracownikow/ar/12417148

?
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

> Czyli to nie jest lewica:

Czyli według katolików nie rozmawiamy tu o kraju, w którym sędziów TK musi doprowadzać do pracy policja? O kraju, w którym populistyczna prawica w sojuszu z Kościołem katolickim przez 8 lat konsekwentnie niszczyła zasady liberalnej demokracji państwa prawa oparte na konstytucji,

.
Są momenty, kiedy kończą się gierki, a zaczyna prawo. I właśnie taki moment oglądamy. Profesor Włodzimierz Wróbel powiedział rzecz prostą i niewygodną. Ślubowanie całej szóstki sędziów nie było żadnym "trikiem", tylko jedynym wyjściem, jeśli ktoś traktuje konstytucję serio. Nie wybiórczo. Nie pod sondaże. Tylko serio. Artykuł 195 ustęp 1 to nie jest ozdoba. To jest fundament. Sędzia Trybunału podlega wyłącznie konstytucji. Nie ustawie. Nie widzimisię polityków. Nie podszeptom z pałacu. Wyłącznie konstytucji. Kropka.

I nagle cały ten misterny teatrzyk z kancelarii prezydenta się sypie. Bo jeśli sędzia ma patrzeć tylko na konstytucję, to nie potrzebuje zgody urzędnika, który próbuje dorobić głowie państwa kompetencje z powietrza. Prezydent nie jest od sprawdzania, czy wybór sędziego mu się podoba. Nie ma takiego prawa. Nigdy nie miał. A jednak ktoś uznał, że można to obejść. Dopisać sobie rolę. Wcisnąć hamulec tam, gdzie go w ogóle nie ma. I jeszcze sprzedać to jako "obronę porządku".
Nie. To nie jest obrona porządku. To jest próba jego obejścia. Najbardziej uderza jedno. Ta pewność siebie. Jakby konstytucja była plasteliną. Jakby dało się ją nagiąć do bieżącej narracji. Tymczasem wystarczy jeden spokojny głos prawnika, żeby cały ten balon pękł.

I pękł. Została naga prawda. Prezydent nie ma nic do weryfikowania. Urzędnicy nie tworzą prawa. A sędziowie Trybunału nie są od słuchania polityków, tylko od pilnowania konstytucji.

Cała reszta to alternatywny świat. Głośny, pewny siebie i kompletnie oderwany od przepisów.

.

-
Tu reszta argumentów:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956984

.
Elasp (6859 punktów)
>.
>Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?> Czyli to nie jest lewica:
>Czyli według katolików nie rozmawiamy tu o kraju, w którym sędziów TK musi doprowadzać do pracy policja...itd.

Tak czy inaczej, istnieje w Polsce lewica, chociaż Pan twierdzi, że nie istnieje.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
> Tak czy inaczej, istnieje w Polsce lewica, chociaż Pan twierdzi, że nie istnieje.
-
Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?

pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341

Moje gratulacje.
.
Elasp (6859 punktów)
>.
>> Tak czy inaczej, istnieje w Polsce lewica, chociaż Pan twierdzi, że nie istnieje.
>-
>Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?

Pisał Pan, że lewica nie istnieje, ja zaś podałem linki do lewicowych związków zawodowych. Chyba nie zaprzeczy Pan teraz istnieniu lewicy w Polsce.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?

>Pisał Pan, że lewica nie istnieje, ja zaś podałem linki do lewicowych związków zawodowych.

-
Co pisałem i gdzie pisałem? Sporo już w życiu napisałem i podtrzymuję wszystko co napisałem, ale podtrzymuję tylko swoje zdania i nie mogę nijak się odnosić do niczyich projekcji na mój temat.
.
Elasp (6859 punktów)
>.
>Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?
>>Pisał Pan, że lewica nie istnieje, ja zaś podałem linki do lewicowych związków zawodowych.
>-
>Co pisałem i gdzie pisałem?

O nieistnieniu lewicy w Polsce. Wczoraj o 19.25.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Co pisałem i gdzie pisałem?

-
>O nieistnieniu lewicy w Polsce. Wczoraj o 19.25.
-
Za czasów mojej młodości nazywano to: "rznięciem głupa", ale przecież Pan niczego nie musi rżnąć.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?

>Pisał Pan, że lewica nie istnieje, ja zaś podałem linki do lewicowych związków zawodowych.
>Chyba nie zaprzeczy Pan teraz istnieniu lewicy w Polsce.

Pisałem: Tak, według wierzących dziś już lewica jest niepotrzebną, gdyż zastąpił ją Kościół, PiS i Solidarność.
W marcu 2015 roku zapytałem: Po co mądrym Polakom głupia lewica? A czy tu i teraz mądra lewica do czegokolwiek by się przydała?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211

Pytanie nadal nader aktualne. Na żenującym poziomie są pretensje do lewicy, iż nie broni robotników i nie głosowanie na nią dlatego, iż nie broni, a ona nie może bronić gdyż albo jest słaba, albo jej zwyczajnie niema. Czarzasty wprowadził do sejmu 18 z 21 posłów lewicy i 4 z 8 senatorów lewicy. To dużo, ale to jednak to tylko 18 do 460 posłów. Przy tej proporcji osiągnięcia Czarzastego i Lewicy są ogromne. Żenadą jest, iż atakuje ich nie tylko prawica, ale nawet ci, którzy twierdzą iż są lewicą. Ja jestem dumnym z marszałka, choć byłem krytycznym wobec Czarzastego.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,957026#w957274

=====================
Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211


--------------------------
Chyba Pan nie zaprzeczy, iż albo "rżnie głupa" albo jest nim faktycznie. Proszę o jedno zdanie z wszystkiego co kiedykolwiek napisałem, w którym zaprzeczył bym własnemu istnieniu. Wiem, iż dla Pana to niepojęte, ale z pretensjami do nie do mnie.
.
Elasp (6859 punktów)
>Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?
>>Pisał Pan, że lewica nie istnieje, ja zaś podałem linki do lewicowych związków zawodowych.
>>Chyba nie zaprzeczy Pan teraz istnieniu lewicy w Polsce.
>Pisałem: [color=blue]Tak, według wierzących dziś już lewica jest niepotrzebną, gdyż zastąpił ją Kościół, PiS i Solidarność.

Ale i pisał Pan do p. Szarleya: "Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie".

Proszę więc w końcu ustalić, czy lewica jest niepotrzebna według Pana czy według wierzących, czy też może i według Pana i według wierzących.
Elasp (6859 punktów)
>Naprawdę aż tyle Pan zrozumiał?
>>Pisał Pan, że lewica nie istnieje, ja zaś podałem linki do lewicowych związków zawodowych.
>>Chyba nie zaprzeczy Pan teraz istnieniu lewicy w Polsce.
>Pisałem: [color=blue]Tak, według wierzących dziś już lewica jest niepotrzebną, gdyż zastąpił ją Kościół, PiS i Solidarność.
>W marcu 2015 roku zapytałem: Po co mądrym Polakom głupia lewica? A czy tu i teraz mądra lewica do czegokolwiek by się przydała?www.racjonalista.pl/forum.php/s,658211
>Pytanie nadal nader aktualne. Na żenującym poziomie są pretensje do lewicy, iż nie broni robotników i nie głosowanie na nią dlatego, iż nie broni, a ona nie może bronić gdyż albo jest słaba, albo jej zwyczajnie niema. Czarzasty wprowadził do sejmu 18 z 21 posłów lewicy i 4 z 8 senatorów lewicy. To dużo, ale to jednak to tylko 18 do 460 posłów. Przy tej proporcji osiągnięcia Czarzastego i Lewicy są ogromne. Żenadą jest, iż atakuje ich nie tylko prawica, ale nawet ci, którzy twierdzą iż są lewicą. Ja jestem dumnym z marszałka, choć byłem krytycznym wobec Czarzastego.

Od 2015 minęło 11 lat. Wedle CBOS-u w roku 2024 dorosłych 14 % Polaków zadeklarowało się jako niewierzacy. Istnieje więc 14 % Polaków, którzy nie mieliby przeszkód wyznaniowych w poparciu dla lewicy. Nowa Lewica ma 7 % poparcia wedla najnowszych sondaży, na tę chwilę traci więc nieco ponad 1,5 % w porównaniu do wyniku w wyborach roku 2023.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
> Czyli to nie jest lewica:
-
Nie wiem.
Ja mam zasadę, iż dla mnie każdy jest tym za kogo się uważa. Mogę w to wątpić np. gdy głupek uważa się za intelektualistę, ale przecież to jego sprawa Może się uważać za każdego, gdy lubi się ośmieszać lub własnej śmieszności nie zauważa.
.
Elasp (6859 punktów)
>.
>> Czyli to nie jest lewica:
>-
>Nie wiem.

To niech Pan się dowie, zaznamiajac się z programem i działalnością tego związku.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>To niech Pan się dowie, zaznamiajac się z programem i działalnością tego związku.
-
A dlaczego i po co? Jakoś słabo mnie przekonywają Pańskie polecenia.
Znajdę tam odpowiedź na pytanie:

"Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?"

.
Elasp (6859 punktów)
>.
>>To niech Pan się dowie, zaznamiajac się z programem i działalnością tego związku.
>-
>A dlaczego i po co? Jakoś słabo mnie przekonywają Pańskie polecenia.

Nie polecenia, tylko zalecenia (co najwyżej). Sam zresztą przyznał się Pan do niewiedzy. Nic chyba nie przeszkadza Panu w zaznajomieniu się z programem i działalnością Inicjatywy Pracowniczej i wyrobieniu sobie zdania co do ich lewicowości.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
A dlaczego i po co? Jakoś słabo mnie przekonywają Pańskie polecenia.

> Nie polecenia, tylko zalecenia (co najwyżej).
-
Nie kijem to pałką.

>Sam zresztą przyznał się Pan do niewiedzy.
-
Niewiedza dla inteligencji jest oczywistością Tylko niewiedza podobnie do wiedzy ma swoje obszary. Naprawdę Pan wierzy, iż swoją wiedzą w zakresie nauk społecznych mnie przewyższa?
ridero.eu/pl/books/teologia_ateisty/

>Nic chyba nie przeszkadza Panu w zaznajomieniu się z programem i działalnością Inicjatywy Pracowniczej i wyrobieniu sobie zdania co do ich lewicowości.
-
Wystarczy brak czasu i ochoty, ale jaka projekcja Panu podpowiada, iż ja nie znam "programu i działalności Inicjatywy Pracowniczej". Nijak nie czuję się odpowiedzialnym ani za Pańską wiedzę, ani za stan umysłu.

Tu rozmawiamy o Trybunale Stanu, a nie o Pańskim stanie.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
..
Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.

-
> Czyli to nie jest lewica: www.ozzip.pl/
-
Nie wiem? Tu internetowe informacje:

Ogólnopolski Związek Zawodowy "Inicjatywa Pracownicza"
pl.wikiped(*)nicjatywa_Pracownicza”

Przegląd od AI

Ogólnopolski Związek Zawodowy "Inicjatywa Pracownicza" to organizacja o charakterze anarchistycznym, działająca od 2004 roku, która nie publikuje oficjalnych, aktualnych danych o dokładnej liczbie członków. Działa poprzez komisje zakładowe i międzyzakładowe w różnych branżach.

-
Poziom uzwiązkowienia w Polsce jest niski i według różnych badań oscyluje wokół 11-13% wszystkich pracujących. Część źródeł, opierając się na badaniach CBOS, wskazuje, że członkostwo w związkach zawodowych deklaruje około 5-6% ogółu dorosłych Polaków, co przekłada się na około 10-11% pracowników najemnych.


-
Czyli nie ma w Polsce lewicy podobnie jak czarnoskórych i niczego to nie zmieni jeżeli Pan Elasp napisze: Widziałem czarnoskórego na ulicy.

-
Według forumowego intelektualisty "Lewica" poważnie powinna się zainteresować, czy nie da się u niego wyłuskać jakichś lewicowych poglądów i mocno to uwzględnić w swoich programach. Oczywiście można w Internecie publikować pierdoły, ale czy trzeba aż tak straszne. Panie Elaspie reprezentuje Pan tu poziom katolickiej inteligencji, to tym bardziej żałosne, iż czyni to Pan anonimowo.
.
15-04-2026 13:47 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>..
>Przecież Panu to wprost wykazałem, iż nie ma Lewicy, gdyż brak takiej potrzeby w polskim społeczeństwie.
>-
>> Czyli to nie jest lewica: www.ozzip.pl/
>-
>Nie wiem? Tu internetowe informacje:
>Ogólnopolski Związek Zawodowy "Inicjatywa Pracownicza"
>pl.wikiped(*)nicjatywa_Pracownicza”
>[color=blue]Przegląd od AI
>Ogólnopolski Związek Zawodowy "Inicjatywa Pracownicza" to organizacja o charakterze anarchistycznym, działająca od 2004 roku, która nie publikuje oficjalnych, aktualnych danych o dokładnej liczbie członków. Działa poprzez komisje zakładowe i międzyzakładowe w różnych branżach.

Proszę zapoznać się z informacjami na ich stronie, z ich działaniami, to będzie Pan wiedzieć, że jest to związek lewicowy o charakterze ogólnopolskim. To zaś znaczy, że nie ma Pan racji twierdząc, że w Polsce nie ma lewicy i że brak na nią zapotrzebowania. Nie mógł więc Pan wykazać, że lewicy w Polsce nie ma, gdyż przeczy Pan w ten sposób faktom. Może Pan ich nie przyjmować do wiadomości, ale niczego to nie zmienia.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>... nie znaczy to jednak, że stanę się bezmyślnym wyznawcą Czarzastego i Tuska. I nie znaczy, że nie dostrzegam błędów i złych zachowań

>Powtórzę: Złamano sejmowy obyczaj to jest w moim przekonaniu niedobre, bo spowoduje złe skutki

>A polityków należy oceniać po skutkach ich decyzji

To wszystko wina Tuska, ale bardziej jest za co nienawidzić Czarzastego. Jak można tak ewidentnie wykazywać małość i głupotę prezydenta nam miłościwego:
www.facebook.com/reel/1436752027677240

.
szarley (54911 punktów)
>Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamana polskie prawo?
>>Mimo wszystko jestem zdania, że dobrą polską parlamentarną tradycją było, że każdy klub jest w prezydium Sejmu. Złamanie tej tradycji odbije się w przyszłości, a jej odbudowa może potrwać pokolenie.
>Pańskie zdanie jest niezwykle ważnym, ale moim zdaniem nie wymusi Pan na nikim, nie mówiąc już o posłach aby głosowali niezgodnie z wlanym sumieniem. Zgodnie z prawem marszałkowie są wybieralni.

"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Dotyczy nie tylko religijnej dyskryminacji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamana polskie prawo?
-
>Mimo wszystko jestem zdania, że dobrą polską parlamentarną tradycją było, że każdy klub jest w prezydium Sejmu. Złamanie tej tradycji odbije się w przyszłości, a jej odbudowa może potrwać pokolenie.
-
Pańskie zdanie jest niezwykle ważnym, ale moim zdaniem nie wymusi Pan na nikim, nie mówiąc już o posłach aby głosowali niezgodnie z wlanym sumieniem. Zgodnie z prawem marszałkowie są wybieralni.
-
======

"Nie ma w słowniku kulturalnych ludzi słów, które by mogły wystarczająco obelżywie określić to co wyprawiała polska zjednoczona i niezjednoczona prawica z polskim system prawnym przez osiem lat ich rządów, a teraz kontynuuje prezydent. To z demokratycznym państwem prawa nie ma nic wspólnego
www.facebo(*)ck-dezerterzy/219545187447512/

====

oko.press/wpadki-elzbiety-witek-szefowa-gabinetu-politycznego-premier-szydlo-pokrecila

Elżbieta Witek nie była marszałkiem Sejmu Rzeczypospolitej. Była marszałkiem jednej partii - PiS. Przez cztery lata (2019-2023) zamieniła izbę, która miała być świątynią demokracji, w prywatny folwark Jarosława Kaczyńskiego. Jej kadencja to nie bilans osiągnięć, lecz akt oskarżenia, o systematyczne gwałcenie Konstytucji, regulaminu Sejmu i elementarnej przyzwoitości.

Zacznijmy od faktów, których nie da się wymazać. Gdy w marcu 2020 roku PiS chciał przepchnąć wybory korespondencyjne w warunkach pandemii, Witek stanęła na czele operacji "ominąć prawo". Zamiast dbać o bezpieczeństwo posłów, blokowała wnioski opozycji o przesunięcie terminu i o rzetelną debatę. Mikrofony wyłączano, wystarczyło, że poseł KO albo Lewicy chciał powiedzieć coś niewygodnego.

"Nie ma pan\pani głosu", padało z jej ust setki razy. To była metoda.

W 2021 roku podczas prac nad "lex TVN" i ustawami sądowymi Witek dokonała rzeczy bez precedensu, ignorowała formalne wnioski o przerwę, o odroczenie, o zbadanie quorum. Gdy opozycja domagała się głosowania nad poprawkami, marszałek Witek po prostu... nie dopuszczała ich do głosu. Sejm stał się taśmą produkcyjną uchwał, a ona, brygadzistką. Posłowie opozycji byli traktowani jak intruzi we własnym parlamencie, wyprowadzani przez Straż Marszałkową, obrażani, uciszani. Pamiętamy wszyscy słynne "proszę opuścić salę" wypowiadane z zimną satysfakcją.

Skandal z reasumpcją głosowania, którą zarządziła 11 sierpnia 2021 roku ówczesna marszałek Sejmu Elżbieta Witek, dotyczył okoliczności towarzyszących głosowaniu nad tzw. ustawą lex TVN.
Kluczowy element tego wydarzenia, uznawanego przez opozycję za złamanie zasad parlamentarnych, zapoczątkowała przegrana głosowania przez PiS. Sejm głosował nad wnioskiem o odroczenie obrad, który złożyli posłowie opozycji. Wniosek przeszedł, 229 głosów za, 227 przeciw, co oznaczało porażkę koalicji rządzącej.

Niedługo po przegłosowaniu wniosku marszałek Elżbieta Witek ogłosiła przerwę, a po jej wznowieniu zarządziła reasumpcję głosowania. Argumentowała to tym, że wniosek o odroczenie był "niesprecyzowany"

Podczas ponownego głosowania, które odbyło się tego samego dnia, ale po przerwie, trzech posłów, którzy wcześniej nie wzięli udziału w głosowaniu lub głosowali z opozycją, zmieniło zdanie. Dzięki temu wniosek o odroczenie upadł, a ustawa lex TVN mogła być dalej procedowana.
Nie była to tylko techniczna stronniczość, to była ideologiczna służba. Witek broniła każdego skandalu władzy, od "afery mailowej", przez Pegasusa, po ustawę o "ochronie wolności słowa". Gdy opozycja chciała powołać komisje śledcze, blokowała. Gdy rząd łamał konstytucję, milczała. Gdy trzeba było chronić obywateli przed nadużyciami, stawała po stronie rządzących.

Elżbieta Witek zniszczyła prestiż urzędu marszałka na pokolenia. Zostawiła po sobie parlament, w którym większość może wszystko, a mniejszość - nic. Zostawiła salę, w której debatę zastąpił wrzask i przycisk "wyłącz mikrofon". Zostawiła instytucję, której obywatele już nie ufają, bo widzieli, jak łatwo można ją upodlić.

Historia musi zapisać czarnym drukiem, w latach 2019-2023 marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie strzegła demokracji. Ona ją rozbrajała, krok po kroku, głos po głosie, mikrofon po mikrofonie.
Autor: @BeataKSU


szarley (54911 punktów)
Wie Pan czyje to słowa:

>>"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Nie ja to pisałem, ale się z tym zgadzam, choć napisałby trochę inaczej
Większość jest odpowiedzialna za prawa i wolności mniejszości.

>Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamana polskie prawo?

Wybór posła PiS do prezydium Sejmu nie byłby złamaniem prawa.
Chyba, że wskaże Pan takie prawo.

Ja podtrzymuję, że został złamany dobry polityczny obyczaj, nie prawo.

Demokracja to nie tylko mechanizm wybierania, to także poziom kultury i w pełni zgadzam się z cytatem, który zamieściłem, zwłaszcza z ostatnim zdaniem. Mnie też nie przekonuje argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw.

>"Nie ma w słowniku kulturalnych ludzi słów, które by mogły wystarczająco obelżywie określić to co wyprawiała polska zjednoczona i niezjednoczona prawica z polskim system prawnym przez osiem lat ich rządów,

Zgadzam się. Dlatego nie należy polskiej prawicy naśladować w niszczeniu politycznej kultury.

To Pan napisał, że Konstytucję tworzono z myślą o tym, że realizować ją będą ludzie politycznej kultury (cytat z pamięci) tym bardziej należy o polityczną kulturę dbać i budować ją zamiast niszczyć jej resztki.

>a teraz kontynuuje prezydent. To z demokratycznym państwem prawa nie ma nic wspólnego
I stąd moja krytyka polskiego prawa
Prezydent złamał prawo i.... ?
I nadal jest prezydentem

>Elżbieta Witek...
Nie jestem prawnikiem, ale pewne podstawy prawa znam, bo muszę
Przed uprawomocnieniem skazującego wyroku, każdy jest niewinny. Nie ma wyroku - p. Witek nie jest winna złamaniu prawa.
Ocena jej partyjności i nieudolności jest oceną polityczną

Ja się z Panem w 100% zgadzam co do oceny p. Witek jako PiSszałkini Sejmu
W 100% !

Wolałbym jednak żeby największy klub w Sejmie miał głos p. Witek w prezydium niż po wygranych wyborach odebrał go p. Zgorzelskiemu.

Tym bardziej, że tak naprawdę funkcja v-ce marszałka nie ma wielkiego znaczenia. Kłótnia o symbole? Hannibal u proga!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

>Wybór posła PiS do prezydium Sejmu nie byłby złamaniem prawa.
>Chyba, że wskaże Pan takie prawo.
-
Otrzaskał się Pan w tych tutejszych pyskówkach, ale prosto, to gdzie napisałem, iż byłoby to złamaniem prawa?

=

Wychowałem się na warszawskim robotniczym podwórku i stamtąd (podobnie do ks. Tischnera) wyniosłem dużo poglądów, które pomogły mi w rozumieniu otaczającej nas rzeczywistości. Tu pasuje:

"Prostytutka to zawód godny szacunku, a qrwa to charakter."

=
Gdy się tego nie rozumie lub po katolicku bawełnę owija wełną i okręcą jedwabiem, to o czym tu rozmawiać? Tak mam więcej szacunku do prostytutek niż do pani Witek, ale to jest podobnie jak z politycznym kazaniami, gdy ksiądz pieprzy zgodnie z naszymi poglądami, to politycznego kitu nie zauważamy.

.
27-04-2026 11:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Wybór posła PiS do prezydium Sejmu nie byłby złamaniem prawa.
>>Chyba, że wskaże Pan takie prawo.
>-
>Otrzaskał się Pan w tych tutejszych pyskówkach, ale prosto, to gdzie napisałem, iż byłoby to złamaniem prawa?

Wczoraj 18.32 Cytat:

Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamana polskie prawo?


To jak to rozumieć?
Wybór przedstawiciela PiS do prezydium nie byłby złamaniem polskiego prawa.

>Gdy się tego nie rozumie lub po katolicku bawełnę owija wełną i okręcą jedwabiem, to o czym tu rozmawiać?
O dobrym sejmowym obyczaju.
Nie obalił Pan mojego argumentu, że został złamany.
Moja religia nic do tego nie ma.
Gdyby w prezydium Sejmu zabrakło posła lewicy moja opinia byłaby dokładnie taka sama

>Przepraszam, iż posądzałem też Pana o możliwość jej przeczytania.
Proszę sobie darować złośliwostki. Nie podnoszą poziomu fR
W moim wpisie do którego się Pan odnosi jest cytat z... Pańskiej książki. Mam możliwość jej przeczytania, mam możliwość jej nieprzeczytania.
Wybór należy wyłącznie do mnie

>wróciłem aby poinformować kilku przyjaciół o wydanej książce. Wiem, iż książkę kupili, może któryś coś napisze?
I może zacznie się dyskusja i o książce i o tematach w niej poruszanych. Wolno mi będzie w tej dyskusji uczestniczyć i wolno nie uczestniczyć.

Nie lubię, jak i Pan, narzucania lektur i poglądów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
Cytat:

Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamano polskie prawo?

-
>To jak to rozumieć?
-
Zawsze najlepiej najprościej. Wybór pani Witek był głosowany i nie została wybraną.

>Wybór przedstawiciela PiS do prezydium nie byłby złamaniem polskiego prawa.
-
Nie, nie byłby złamaniem prawa! Ten brak wyboru był tylko podtrzymaniem łajdackich obyczajów wprowadzonych do sejmu przez zjednoczoną i nie zjednoczoną i niezjednoczoną prawice wraz z panią Witek. Nie wybranie tej pani było wprost moralnym obowiązkiem wszystkich przyzwoitych posłów.

Gdy się tego nie rozumie lub po katolicku bawełnę owija wełną i okręcą jedwabiem, to o czym tu rozmawiać?

>O dobrym sejmowym obyczaju.
>Nie obalił Pan mojego argumentu, że został złamany.
>Moja religia nic do tego nie ma.
-
Nie podejmuję się wykonania rzeczy niemożliwych. Ja mam tylko racjonalne argumenty, a Pan ma wiarę.
-
>Gdyby w prezydium Sejmu zabrakło posła lewicy moja opinia byłaby dokładnie taka sama
-
Staram się nie porównywać rzeczy nieporównywalnych. Proszę nie obrażać normalnych posłów zestawianiem ich z panią Witek.

-
Przepraszam, iż posądzałem też Pana o możliwość jej przeczytania.
-
>Proszę sobie darować złośliwostki. Nie podnoszą poziomu fR
-
Tu nawet nie ma odrobiny złośliwości. Ja naprawdę Pana o to posądzałem.

>W moim wpisie do którego się Pan odnosi jest cytat z... Pańskiej książki. Mam możliwość jej przeczytania, mam możliwość jej nieprzeczytania.
>Wybór należy wyłącznie do mnie
-
Po co pisać banały? To oczywiste.

-
wróciłem aby poinformować kilku przyjaciół o wydanej książce. Wiem, iż książkę kupili, może któryś coś napisze?

>I może zacznie się dyskusja i o książce i o tematach w niej poruszanych. Wolno mi będzie w tej dyskusji uczestniczyć i wolno nie uczestniczyć.
-
Po co pisać banały? To oczywiste.
Dyskusja już się zaczęła i to w kilku wątkach.

-
>Nie lubię, jak i Pan, narzucania lektur i poglądów
-
Nie prawda. Ja masowo czytam recenzje i na ich podstawie dokonuję wyborów. Ponadto lubię polecenia lektur od osób, które intelektualnie sobie cenię.

-
Chyba większość książek tak przeczytałem, iż w jednej spotykałem polecenia poznania innych lektur.

.
27-04-2026 14:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Wybór przedstawiciela PiS do prezydium nie byłby złamaniem polskiego prawa.
>Nie, nie byłby złamaniem prawa!

To skąd to zdanie: Cytat:

Pan chciałby aby złamano polskie prawo?

Kto miałby je złamać i jak?

>Ten brak wyboru był tylko podtrzymaniem łajdackich obyczajów wprowadzonych do sejmu przez zjednoczoną i nie zjednoczoną i niezjednoczoną prawice
Dokładnie to piszę

>>Moja religia nic do tego nie ma.
>Nie podejmuję się wykonania rzeczy niemożliwych. Ja mam tylko racjonalne argumenty, a Pan ma wiarę.
Hamerlik lepiej zmyśla moje poglądy
Proszę zauważyć, że ja też przedstawiam argumenta.

>>>Gdyby w prezydium Sejmu zabrakło posła lewicy moja opinia byłaby dokładnie taka sama
Podtrzymuję

>Staram się nie porównywać rzeczy nieporównywalnych. Proszę nie obrażać normalnych posłów zestawianiem ich z panią Witek.
Nieporównywalnych?
Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?

I co ma do tego religia?

>>Nie lubię, jak i Pan, narzucania lektur i poglądów
>Nie prawda. Ja masowo czytam recenzje i na ich podstawie dokonuję wyborów. Ponadto lubię polecenia lektur od osób, które intelektualnie sobie cenię.
Czym innym jest polecenie lektury czym innym jej narzucanie i dawanie sobie prawa do oceniania kogoś, kto z polecenia nie skorzystał

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

Cytat:

Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamano polskie prawo?

-
>To jak to rozumieć?
-
Zawsze najlepiej najprościej. Wybór pani Witek był głosowany i nie została wybraną.

-
>Wybór przedstawiciela PiS do prezydium nie byłby złamaniem polskiego prawa.
-
Nie, nie byłby złamaniem prawa! Ten brak wyboru był tylko podtrzymaniem łajdackich obyczajów wprowadzonych do sejmu przez zjednoczoną i nie zjednoczoną i niezjednoczoną prawice wraz z panią Witek. Nie wybranie tej pani było wprost moralnym obowiązkiem wszystkich przyzwoitych posłów.
-
>Kto miałby je złamać i jak?
-
Obsadzając stanowisko wicemarszałka poza wyborem. Zgodnie z prawem i regulaminem sejmu jej kandydatura była głosowana i wybór przegrała.

Ten brak wyboru był tylko podtrzymaniem łajdackich obyczajów wprowadzonych do sejmu przez zjednoczoną i nie zjednoczoną i niezjednoczoną prawicę.
-
Tu mogę dodać, iż nikt nawet poprzez karę nie zmusiłby mnie abym zagłosował na tą kreaturę, depczącą wszystkie kanonony demokracji.
-
Nie podejmuję się wykonania rzeczy niemożliwych. Ja mam tylko racjonalne argumenty, a Pan ma wiarę.
-
>Hamerlik lepiej zmyśla moje poglądy
-
Jeżeli Pan jest niewierzącym to przepraszam.

>Proszę zauważyć, że ja też przedstawiam argumenta.
-
Ale ja ograniczam się tylko do racjonalnych.

-
>Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?
-
Wszystko się zdarzyć może. Hitler też zdobył władzę w demokratycznych wyborach, ale ja mam szacunek dla tych, którzy byli przeciw, a nie do tych, którzy byli za.
-
>I co ma do tego religia?
-
Religia nic lub bardzo niewiele, ale wiara to już bardzo dużo. Polecam przygotowywaną do druku moją monografię.

-
>Czym innym jest polecenie lektury czym innym jej narzucanie i dawanie sobie prawa do oceniania kogoś, kto z polecenia nie skorzystał
-
Niech Pan przestanie, bo z żalu nad Panem się popłaczę, ktoś, gdzieś zmuszał Pana do jakieś książki przeczytania.
To wprost żałosne.
-

.
27-04-2026 19:19 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Cytat:

>Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamano polskie prawo?


>>To jak to rozumieć?
>>Kto miałby je złamać i jak?
>Obsadzając stanowisko wicemarszałka poza wyborem.

Nikt tego nie postuluje. W poprzedniej kadencji Sejmu jednak posłowie opozycji byli w prezydium, choć nie mieli tyle głosow, żeby wybór samodzielnie wybrać. Tak samo było w jeszcze poprzedniej i jeszcze poprzedniej....

Napisałem, że złamano dobry sejmowy obyczaj. Nie złamano prawa, ani demokratycznych procedur, złamano ideę demokracji.

>Zgodnie z prawem i regulaminem sejmu jej kandydatura była głosowana i wybór przegrała.
Tak, zgodnie z prawem i zgodnie z wolą większości

Większość ma zawsze rację kiedy głosuje?

Andrzej Izdebski:
"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Powtórzę : "W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości"
To ma dotyczyć tylko religijnych spraw?

>Nie podejmuję się wykonania rzeczy niemożliwych. Ja mam tylko racjonalne argumenty, a Pan ma wiarę.
>-
>>Hamerlik lepiej zmyśla moje poglądy
>Jeżeli Pan jest niewierzącym to przepraszam.
Moja wiara nie ma znaczenia w tej dyskusji. Używam argumentów, a Pan je kwestionuje, nie argumentami, ale moją wiarą.

To nie jest uczciwa dyskusja, kiedy z braku argumentów przypina się rozmówcy jakąś łatkę

Naruszono dobry sejmowy zwyczaj. i to jest FAKT, który nie wynika z mojej wiary.

>>Proszę zauważyć, że ja też przedstawiam argumenta.
>Ale ja ograniczam się tylko do racjonalnych.
Ja też

Pańskie są bardziej racjonalne w Pańskim przekonaniu

>>Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?
>Wszystko się zdarzyć może. Hitler też zdobył władzę w demokratycznych wyborach, ale ja mam szacunek dla tych, którzy byli przeciw, a nie do tych, którzy byli za.

Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?
Też Pan wtedy będzie bronił PiSu, bo było głosowanie i Czarzasty przegrał?

Poradzi Pan odpowiedzieć na to pytanie?

Kogo Pan szanuje a kogo nie, nie ma znaczenia. Chyba, że Pan wyklucza możliwość powrotu PiS do władzy. Ja niestety tego nie wykluczam.
Tak, wiem, Pan teraz przeczytał ze zrozumieniem, że życzę PiSowi powrotu do rządów, bo jestem katolikiem. Polecam odnosić się do moich słów.

Zarzucił mi Pan (oczywiście z wiarą w tle) krytykę Czarzastego. Prawdopodobieństwo powrotu PiS do władzy jest wprost proporcjonalne do natężenia dźwięku oklasków dla Tuska i Czarzastego

>>I co ma do tego religia?
>Religia nic lub bardzo niewiele, ale wiara
Łatka zamiast argumentów

W wyborczej kampanii jednym z punktów było przywrócenie rozdziału stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego

Jeśli krytykuję zaniechanie to z powodu religijnej wiary czy wiary w twórców tej personalnej unii?
Którą wiarę mi Pan zmyśli?

>>Czym innym jest polecenie lektury czym innym jej narzucanie i dawanie sobie prawa do oceniania kogoś, kto z polecenia nie skorzystał
>Niech Pan przestanie, bo z żalu nad Panem się popłaczę, ktoś, gdzieś zmuszał Pana do jakieś książki przeczytania.

Ależ argumentum!!!!

Napisał Pan, że wiele książek przeczytał Pan na podstawie recenzji
Poczekam na recenzje

Jak dotąd czytam tylko autoreklamę okraszoną nieprzyjemnymi sugestiami, że kto nie przeczytał Pańskiej książki ten nie jest samodzielnie myślącym inteligentem i Pańskimi zmyśleniami na poziomie Hamerlika, że wiara przeszkadza mi w jej przeczytaniu, a moje myślenie ogranicza się do młynów

Odmawiam Panu kompetencji do oceny innych ludzi na podstawie tego czy przeczytali czy nie przeczytali Pańską książkę. Jeśli w tej odmowie się mylą, proszę wskazać, kto Panu te kompetencje nadał. Uprzedzam, nie uznaję autodeizacji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

Cytat:

Zaraz! Zgodnie z polskim prawem aby zostać posłem to trzeba być wybranym i żeby zostać marszałkiem lub wicemarszałkiem to także. Pan chciałby aby złamano polskie prawo?

-
>To jak to rozumieć?
-
Zawsze najlepiej najprościej. Wybór pani Witek był głosowany i nie została wybraną.
-
>Wybór przedstawiciela PiS do prezydium nie byłby złamaniem polskiego prawa.
-
Nie, nie byłby złamaniem prawa! Ten brak wyboru był tylko podtrzymaniem łajdackich obyczajów wprowadzonych do sejmu przez zjednoczoną i nie zjednoczoną i niezjednoczoną prawice wraz z panią Witek. Nie wybranie tej pani było wprost moralnym obowiązkiem wszystkich przyzwoitych posłów.
-
>Kto miałby je złamać i jak?
-
>Obsadzając stanowisko wicemarszałka poza wyborem. Zgodnie z prawem i regulaminem sejmu jej kandydatura była głosowana i wybór przegrała.
-
Ten brak wyboru był tylko podtrzymaniem łajdackich obyczajów wprowadzonych do sejmu przez zjednoczoną i nie zjednoczoną i niezjednoczoną prawicę.
-
>Tu mogę dodać, iż nikt nawet poprzez karę nie zmusiłby mnie abym zagłosował na tą kreaturę, depczącą wszystkie kanony demokracji.

===============
>Nikt tego nie postuluje. W poprzedniej kadencji Sejmu jednak posłowie opozycji byli w prezydium, choć nie mieli tyle głosow, żeby wybór samodzielnie wybrać. Tak samo było w jeszcze poprzedniej i jeszcze poprzedniej....

Tylko głęboka wiara pozwala zestawiać ze sobą osoby i zjawiska nieporównywalne i niezestawialne.
-
>Napisałem, że złamano dobry sejmowy obyczaj. Nie złamano prawa, ani demokratycznych procedur, złamano ideę demokracji.
-
Kiedy, kurtka na wacie, kiedy? Ordynarnie i konsekwentnie łamano prawo i dobre obyczaje od 2015 roku. Marszałek Witek jest nieporównywalna z żadnym innym marszałkiem, choć takich byle jakich sporo już było.

O czym Pan mówi? Mnie aż trudno w takie zaślepienie uwierzyć?

Choć wiem, iż istnieje. Na Nawrockiego głosowało 10 milionów.
-

27-04-2026 21:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Andrzej Izdebski:
"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Powtórzę : "W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości"
To ma dotyczyć tylko religijnych spraw?
Czekam na odpowiedź

>dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego.
W pełni się z Panem zgadzam
Dotyczy tylko spraw wyznaniowych?

Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?
Też Pan wtedy będzie bronił PiSu, bo było głosowanie i Czarzasty przegrał?
Poradzi Pan odpowiedzieć na to pytanie?

W wyborczej kampanii jednym z punktów było przywrócenie rozdziału stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego

Jeśli krytykuję zaniechanie to z powodu religijnej wiary czy wiary w twórców tej personalnej unii?
Którą wiarę mi Pan zmyśli?

Dostaje Pan ode mnie pytania i... Hamerlik - bis?
Ucieczka jako argument?

To są PYTANIA. Pan je sprowokował Uczciwość w dyskusji wymaga odpowiedzi
Aaaa, jest jeszcze jeden argument : wiara pytającego . Wierzącemu się nie odpowiada. Wystarczy napisać, że jest wierzący i nie trzeba odpowiadać

>>Odmawiam Panu kompetencji do oceny innych ludzi na podstawie tego czy przeczytali czy nie przeczytali Pańską książkę. Jeśli w tej odmowie się mylą, proszę wskazać, kto Panu te kompetencje nadał. Uprzedzam, nie uznaję autodeizacji
>Pan nawet nie czuje jak się tu samokompromituje.
Odmawiam Panu kompetencji do oceny innych ludzi na podstawie tego czy przeczytali czy nie przeczytali Pańską książkę. Jeśli w tej odmowie się mylą, proszę wskazać, kto Panu te kompetencje nadał. Uprzedzam, nie uznaję autodeizacji

Kompromituje mnie nie uznawanie Pańskiej autodeizacji?

Oczywiście Najwyższy Intelektualny Autorytet decyduje kto jest inteligentem a kto nie
Kryterium jest jedno:
Przeczytał książkę Izdebskiego - jest
Nie przeczytał - nie jest

A Hamerizdebski zmyślił, że wiara nie pozwala Hamerli wie lepiej co myślę, z czego żyję, jaki mam dom...

Narzeka Pan na poziom fR. To proszę go nie obniżać stawianiem chochoła zamiast rozmówcy
Też poradzę

>Nie wiem o czym jeszcze miałbym z Panem rozmawiać?
Ze mną?
Przecież Pan nawet nie próbuje rozmawiać ze mną. Nie czyta Pan moich wypowiedzi Zmyślił Pan szarleya z którym Pan "rozmawia" Ucieka Pan od pytań i argumentów, bo Pańskie są "racjonalne" a szarley to katolik.

Minister sprawiedliwości powinien być jednocześnie prokuratorem generalnym?
TAK/NIE?
Proste pytanie

Odpowiedz Bogusławskiego : "Pańska wiara....." bo wiara w nieomylność obecnie rządzących boi się kolejnego pytania

Skoro nie stać Pana na uczciwą odpowiedź, to Pańskie pytanie:
>Nie wiem o czym jeszcze miałbym z Panem rozmawiać?
jest retoryczne

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Skoro nie stać Pana na uczciwą odpowiedź,
-
Nie rozumiem co u Pana znaczy "uczciwa odpowiedź". Ja nawet niezbyt rozumiem to co Pan wypisuje i o co Panu chodzi.
pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)

Tak nie stać mnie na wypowiedź, którą by Pan zrozumiał. Jest to dalece poza moimi możliwościami. Dziesięć lat temu jakaś rozmowa z Panem była możliwą:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658/z,0

-
Teraz ma Pan za partnera pana Hamerlika niech Pan dalej toczy z nim swoje pyskówki.

>to Pańskie pytanie:

Nie wiem o czym jeszcze miałbym z Panem rozmawiać?

>jest retoryczne

Nie, jest bardzo merytoryczne. Po prostu z zwyczajnie nie wiem. Ja niewiele z Pańskich projekcji rozumiem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956136#w956718
.
28-04-2026 11:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Skoro nie stać Pana na uczciwą odpowiedź,
>Nie rozumiem co u Pana znaczy "uczciwa odpowiedź". Ja nawet niezbyt rozumiem to co Pan wypisuje i o co Panu chodzi.

Andrzej Izdebski:
"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Powtórzę : "W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości"
To ma dotyczyć tylko religijnych spraw?
Czekam na odpowiedź

Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?
Też Pan wtedy będzie bronił PiSu, bo było głosowanie i Czarzasty przegrał?
Poradzi Pan odpowiedzieć na to pytanie?

Minister sprawiedliwości powinien być jednocześnie prokuratorem generalnym?
TAK/NIE?
Proste pytanie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Czekam na odpowiedź
-
Już kilkukrotnie i w różnych aspektach na to odpowiedziałem, ale Pan zamiast przeczytać ze zrozumiem to dalej tokuje i swoje głupoty tu wypisuje.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,956192#w956719
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

>Kogo Pan szanuje a kogo nie, nie ma znaczenia.
-
>Odmawiam Panu kompetencji do oceny innych ludzi na podstawie tego czy przeczytali czy nie przeczytali Pańską książkę. Jeśli w tej odmowie się mylą, proszę wskazać, kto Panu te kompetencje nadał. Uprzedzam, nie uznaję autodeizacji
-
Nie wiem o czym jeszcze miałbym z Panem rozmawiać?
Pan nawet nie czuje jak się tu samokompromituje.

>Kogo Pan szanuje a kogo nie, nie ma znaczenia.
-
Komu udziela Pan kompetencji ma tylko i wyłącznie dla Pana znaczenie.
.
27-04-2026 21:32 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Odmawiam Panu kompetencji do oceny innych ludzi na podstawie tego czy przeczytali czy nie przeczytali Pańską książkę. Jeśli w tej odmowie się mylą, proszę wskazać, kto Panu te kompetencje nadał. Uprzedzam, nie uznaję autodeizacji

>Komu udziela Pan kompetencji ma tylko i wyłącznie dla Pana znaczenie.

Ja nikomu nie udzielam kompetencji w tej materii
Pan kompromituje się udzielając ich sobie

Ponoć nie wierzy pan w żadnego boga. Pan też nim nie jest

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2026 08:33 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Według pani Kality "lewica stosuje półśrodki". Czy prawica idzie na całość?
www.racjon(*)/z,0/d,1/s,957719/i,73#w957992
.
28-04-2026 10:39 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>.
>Według pani Kality "lewica stosuje półśrodki". Czy prawica idzie na całość?www.racjon(*)/z,0/d,1/s,957719/i,73#w957992
>.

Zachowanie prawicy nie usprawiedliwia postępowania lewicy.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

> Zachowanie prawicy nie usprawiedliwia postępowania lewicy.
-
Łot i logika katolika:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,625941#w626553
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,641881#w644805

Zachowanie lewicy usprawiedliwia zachowania prawicy, ale odwrotnie to już nie.

Gdy się łajdaczy to kapłan jest takim samym człowiekiem jak, ale dla szacunku do Boga to należy go w rękę całować.
Panie Elasp, przestań się Pan kompromitować.
.
28-04-2026 16:21 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Zachowanie prawicy nie usprawiedliwia postępowania lewicy.
>-
>Łot i logika katolika:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,625941#w626553
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,641881#w644805
>Zachowanie lewicy usprawiedliwia zachowania prawicy, ale odwrotnie to już nie.Gdy się łajdaczy to kapłan jest takim samym człowiekiem jak, ale dla szacunku do Boga to należy go w rękę całować.

Czy ja tak powiedziałem? Jeżeli nie, na jakiej podstawie czyni Pan tego rodzaju uwagi?
28-04-2026 17:36 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
-
> Czy ja tak powiedziałem? Jeżeli nie, na jakiej podstawie czyni Pan tego rodzaju uwagi?
-
10 lat temu znakomitą większość tego forum stanowiła inteligencja, która potrafiła czytać ze zrozumieniem i ja wszystkie swoje wypowiedzi tylko do inteligencji kieruję. Każdy widzi co Pan napisał i jak ja odpowiedziałem, a kto tego nie rozumie, to już nie zrozumie. Szkoda każdego wysiłku.
.
Elasp (6859 punktów)
>> Zachowanie prawicy nie usprawiedliwia postępowania lewicy.
>-
>Łot i logika katolika...

Przecież Pan też jest katolikiem - jest Pan przecież ochrzczony w obrządku katolickim - więc uwagi tyczące katolików dotyczą i Pana.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
> Przecież Pan też jest katolikiem - jest Pan przecież ochrzczony w obrządku katolickim - więc uwagi tyczące katolików dotyczą i Pana.
-
Gratuluję rozumienia na katolickim poziomie. Tak jestem nominalnym katolikiem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100
.
Elasp (6859 punktów)
>.
>> Przecież Pan też jest katolikiem - jest Pan przecież ochrzczony w obrządku katolickim - więc uwagi tyczące katolików dotyczą i Pana.
>-
>Gratuluję rozumienia na katolickim poziomie. Tak jestem nominalnym katolikiem.

Czyli katolikiem.
28-04-2026 11:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>.
>Według pani Kality "lewica stosuje półśrodki". Czy prawica idzie na całość?www.racjon(*)/z,0/d,1/s,957719/i,73#w957992

Czy lewica jest niekrytykowalna, bo prawica źle postępuje?
Nie.
Czy PiS ma być dla lewicy wzorcem postępowania?
Stanowczo, nie chciałbym żyć w kraju, w którym PiS jest wzorcem dla kogokolwiek

Lewicowa minister edukacji wprowadziła przedmiot "Edukacja dla zdrowia" jako nieobowiązkowy czyli cały "wysiłek" MEN poszedł w kanał.
Uczniowie zawsze będą w większości ignorować przedmioty nadobowiązkowe i szukać wymówki, żeby lekcję ominąć. Dzisiejsze pokolenie uczniów nie różni się w tym ani od pokolenia pani minister ani naszego

Edukacja dla zdrowia jest bardzo ważna i powinna być wprowadzona jako przedmiot obowiązkowy. To, co zostało zrobione, to są półśrodki.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
>Czekam na odpowiedź
-
Już kilkukrotnie i w różnych aspektach na Pańskie pytania odpowiedziałem, ale Pan to olewa i zamiast przeczytać ze zrozumiem to co już napisałem to dalej zacietrzewiony tokuje i swoje głupoty tu wypisuje.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,956192#w956719

>Czy lewica jest niekrytykowalna, bo prawica źle postępuje?
-
To jest wątek: Co to za kraj, w którym sędziów TK doprowadza do pracy policja?

Przestań Pan tokować, zacznij Pan myśleć. Komu Pan tu wciska takie pierdoły? Kto to łyka p. Elasp?
.

Chyba ponad sto razy na naszym forum napisałem, iż nie uznaję żadnych "bogów" i dla mnie wszystko podlega krytyce. Tym bardziej, iż ja nie wierzę w nic i nikomu.

.
28-04-2026 16:24 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Przestań Pan tokować, zacznij Pan myśleć.
A mnie Pan wypomina pyskówki

>Komu Pan tu wciska takie pierdoły?

Co jest pierdołą?
To, że lewicowa minister spier...liła sprawę edukacji dla zdrowia?
Tak, spieprzyła sprawę marnując przy tym publiczne pieniądze.
To nie jest pierdoła, to FAKT

Jeśli coś w tym wymaga dodatkowego przemyślenia, to proszę o argumenta.

Andrzej Izdebski:
"W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dyskryminację lepiej rozumie dyskryminowany od dyskryminującego. Osobiście odczuwam, że żyję w państwie wyznaniowym, szczególnie dyskryminującym podobnych mnie bezbożników. Samymi stwierdzeniami, że jest inaczej trudno przekonać. Tu konieczne są fakty, a te przeczą świeckości państwa i równemu traktowaniu wyznań, wyznawców oraz bezwyznaniowców. Argument, że silniejszy powinien mieć więcej praw - demokraty nie przekonuje."

Powtórzę : "W dojrzałej demokracji większość jest odpowiedzialna za wolności mniejszości"
To ma dotyczyć tylko religijnych spraw?
Nadal czekam na odpowiedź. Prostą, jasną i precyzyjną
Tu wystarczy TAK/NIE
Pańska wiara nie pozwala odpowiedzieć?

Co jeśli PiS dojdzie kiedyś do władzy i powołując się na ten precedens powoła prezydium wyłącznie z własnych posłów? Nadal będzie to nieporównywalne?
Też Pan wtedy będzie bronił PiSu, bo było głosowanie i Czarzasty przegrał?
Tu też wystarczy TAK/NIE
Pańska wiara nie pozwala odpowiedzieć?

Minister sprawiedliwości powinien być jednocześnie prokuratorem generalnym?
TAK/NIE?
Także tu wystarcz TAK/NIE
Pańska wiara nie pozwala odpowiedzieć?

Podałem pytania - odpowiedź - ucieczka
Podałem argumenta- odpowiedź - "jestem jedynym myślącym"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2026 17:32 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Komu Pan tu wciska takie pierdoły?

-
>Co jest pierdołą?
-
Woli Pan "zacietrzewiony bełkot", to może być i tak.
Mnie tam wszystko jedno gdy wiem, iż w Panu już nie ma dla mnie żadnego interlokutora.
.
28-04-2026 17:46 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>.
>Komu Pan tu wciska takie pierdoły?
>-
>>Co jest pierdołą?
>-
>Woli Pan "zacietrzewiony bełkot", to może być i tak.

Wolę racjonalną dyskusję, ale skoro Panu bardziej odpowiadają pyskówki...
Jak widać z lewicową wiarą też nie ma dyskusji a i czasu szkoda





Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2026 18:46 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

>Wolę racjonalną dyskusję, ale skoro Panu bardziej odpowiadają pyskówki...
>Jak widać z lewicową wiarą też nie ma dyskusji a i czasu szkoda

-
Przecież to widać co za nami stoi? Jaki intelekt i jaka kultura.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956192#w956719
.
28-04-2026 18:54 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
'
>Wolę racjonalną dyskusję, ale skoro Panu bardziej odpowiadają pyskówki...
>Jak widać z lewicową wiarą też nie ma dyskusji a i czasu szkoda
-
Elasp: Przecież Pan też jest katolikiem - jest Pan przecież ochrzczony w obrządku katolickim - więc uwagi tyczące katolików dotyczą i Pana.
-
Gratuluję rozumienia na katolickim poziomie. Tak jestem nominalnym katolikiem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100
.
Elasp: Czyli katolikiem.
www.racjon(*).php/s,957026/z,0/d,12#w958033

Co tu jeszcze dodawać?
.
28-04-2026 20:29 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>.
>Elasp: Czyli katolikiem.
>www.racjon(*).php/s,957026/z,0/d,12#w958033
>Co tu jeszcze dodawać?.

Proszę może napisać, dlaczego nie dokonał Pan aktu apostazji, tylko obrzuca Pan innych epitetem "katolika" samemu pozostając katolikiem. Może to zainteresować ową "racjonalistycznie myślącą inteligencję".

Jeżeli jest Pan kanapowym krytykiem katolicyzmu, jakich przecież pełno w Polsce, to Pana książka chyba mało kogo zainteresuje. Jeżeli jednak zdobył się Pan na czyn - na akt apostazji, to jej treść może być przynajmniej świadectwem autentyczności przekonań.

Czy jest Pan w stanie udowodnić tak często deklarowaną "niewiarę" (zadeklarować można wszystko) przeprowadzając akt apostazji?
30-04-2026 10:49 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

> Proszę może napisać, dlaczego nie dokonał Pan aktu apostazji, tylko obrzuca Pan innych epitetem "katolika" samemu pozostając katolikiem. Może to zainteresować ową "racjonalistycznie myślącą inteligencję".
-
Naprawdę Pan wierzy, iż mnie interesuje co myśli na mój temat jakiś troll, wypisujący aż takie bzdur, iż wstydzi się swojej tożsamości? To Pańska wiara jest iście głęboką:

Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,624150#w624575

Podobnie interesuje mnie co sądzi na mój temat Kościół katolicki i jego funkcjonariusze.

-
>Jeżeli jest Pan kanapowym krytykiem katolicyzmu, jakich przecież pełno w Polsce, to Pana książka chyba mało kogo zainteresuje.
-
Szanowny Panie ja wszystkie swoje wypowiedzi kieruję do samodzielnie myślącej inteligencji, a ta z natury rzeczy stanowi mniejszość. Tak, to nie do Pana ta książka jest zaadresowana.

-
>Czy jest Pan w stanie udowodnić tak często deklarowaną "niewiarę" (zadeklarować można wszystko) przeprowadzając akt apostazji?
-
Przed kim? Jeżeli przed Panem, to nie. Inkwizycję wam zabrano, a racjonalne argumenty nijak do Pana nie docierają.
.

.

Mnie bardzo bawi fakt bycia katolikiem.

Jestem prawdziwym potwierdzeniem kościelnych statystyk.
.
30-04-2026 11:13 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Proszę może napisać, dlaczego nie dokonał Pan aktu apostazji, tylko obrzuca Pan innych epitetem "katolika" samemu pozostając katolikiem. Może to zainteresować ową "racjonalistycznie myślącą inteligencję".
>-
>Naprawdę Pan wierzy, iż mnie interesuje co myśli na mój temat jakiś troll, wypisujący aż takie bzdur, iż wstydzi się swojej tożsamości? To Pańska wiara jest iście głęboką:
>Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie...itd.

Pana odpowiedź to tak naprawdę brak odpowiedzi na mój poprzedni post - za pomocą słów i sformułowań dobrze znanych z Pana wcześniejszych wypowiedzi.
30-04-2026 15:17 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Pana odpowiedź to tak naprawdę brak odpowiedzi na mój poprzedni post - za pomocą słów i sformułowań dobrze znanych z Pana wcześniejszych wypowiedzi.
-
Dziękuję za poświęcanie mi uwagi i czytanie, choć żałuję, iż bez możliwości zrozumienia, które umożliwiłoby jakikolwiek dialog pomiędzy nami. Rozmowa między nami to ping-pong - ja swoje, a Pan swoje.

-
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

>Kogo Pan szanuje a kogo nie, nie ma znaczenia.
-
>Odmawiam Panu kompetencji do oceny innych ludzi na podstawie tego czy przeczytali czy nie przeczytali Pańską książkę. Jeśli w tej odmowie się mylą, proszę wskazać, kto Panu te kompetencje nadał. Uprzedzam, nie uznaję autodeizacji
-
Nie wiem o czym jeszcze miałbym z Panem rozmawiać?
Pan nawet nie czuje jak się tu samokompromituje.
-
>Kogo Pan szanuje a kogo nie, nie ma znaczenia.
-
Komu udziela Pan kompetencji ma tylko i wyłącznie dla Pana znaczenie.
-
>Ponoć nie wierzy pan w żadnego boga. Pan też nim nie jest

===
Nie ani nie czuję się bogiem, ani za boga nigdzie nie robię. Jestem tylko jednym z tysięcy, średnio rozgarniętych, polskich inteligentów, potrafiących czytać ze zrozumieniem.
www.youtube.com/watch?v=a_I94dWg0p0

-
Jeżeli naszej inteligencji i kultury nie widać w naszych wypowiedziach, to po prostu znaczy, iż jej nie ma.
.
szarley (54911 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957026#w957980

Proszę o odpowiedzi na zadane (a sprowokowane przez Pana) pytani a


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Proszę o odpowiedzi na zadane (a sprowokowane przez Pana) pytani a

-
Nawet gdybym chciał, choć nie chcę, to zwyczajnie bym nie potrafił. Ja nic lub niewiele rozumiem z tego co Pan wypisuje. Teraz to ma Pan za partnera pana Hamerlika i niech Pan dalej toczy z nim swoje pyskówki.

>to Pańskie pytanie:

Nie wiem o czym jeszcze miałbym z Panem rozmawiać?

>jest retoryczne

Nie, jest bardzo merytoryczne. Po prostu z zwyczajnie nie wiem. Ja niewiele z Pańskich projekcji rozumiem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956136#w956718
.

Pocieszę Pana, iż nie jest Pan wyjątkiem. Ja mało rozumiem jedną trzecią moich rodaków, a z tego połowę to nawet wcale. To "zjednoczona i niejednoczona prawica" wraz z "zawodowymi katolikami".
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Nie mam ani czasu ani ochoty studiować polskiego "prawa" tym bardziej, że to "prawo" jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

-
No tak, nie zna Pan, ale uważa, iż "to 'prawo' jest tak pokrętne, że trzeba używać ".

>Jest pokrętne, skoro zostawia tak wiele pola do popisu dla prawników. Wystarczy poczytać co pisze każda prasa o "polskim ładzie"

-
Nie wiem jak komentować wypowiedzi człowieka, który opiera swoje poglądy na "każdej prasie".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,691179#w691208
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,689513#w689842

Ale jeżeli to możliwe to zrozumiałym jest, iż dla takiego człowieka pani Witek może być wicemarszałkiem. Dla mnie nijak nie powinna i ona już to udowodniła.
.
szarley (54911 punktów)
>>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.
>Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931

Swego czasu biskup Lobkowicz zarzucił mi nieposłuszeństwo wobec nauk kościoła
Powiedziałem mu, że nie on będzie mnie z tego osądzał

Uprzedzam, Panu także odmawiam do tego kompetencji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
>Aż tak brakuje Panu argumentów, żeby zmyślać i uciekać się do mojego podejścia do magisterium kościoła? Pan nie zna tego mojego podejścia.

Widocznie nie znam, ale wydaje mi się to tak niezmiernie ciekawe, iż gotów jestem zainicjowana nowy wątek aby przedstawił Pan nam swoją krytyczną postawę wobec nauczania Kościoła. To mnie bardziej interesuje niż prawnicze przepychanki.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658/z,0

=================
www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931
>Swego czasu biskup Lobkowicz zarzucił mi nieposłuszeństwo wobec nauk kościoła
>Powiedziałem mu, że nie on będzie mnie z tego osądzał
>Uprzedzam, Panu także odmawiam do tego kompetencji

Jakich kompetencji mi Pan odmawia? Czytania ze zdumieniem tego co Pan tu wypisuje?

Ja jestem antyklerykałem, a jak Pan wie (do czego się przyznaję) staram się być gorliwym katolikiem
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,955625#w956043

======================
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,699219#w699620

=
Przegląd od AI

Gorliwy katolik to osoba w pełni oddana Bogu, która z dużym zaangażowaniem i sumiennością wypełnia nakazy wiary. Charakteryzuje się regularnym uczestnictwem we mszach świętych, życiem w łasce uświęcającej, częstą modlitwą oraz dążeniem do świętości w codziennym życiu.

.
szarley (54911 punktów)
>>Uprzedzam, Panu także odmawiam do tego kompetencji
>Jakich kompetencji mi Pan odmawia? Czytania ze zdumieniem tego co Pan tu wypisuje?
Do oceny czy jestem gorliwym katolikiem

>Ja jestem antyklerykałem, a jak Pan wie (do czego się przyznaję) staram się być gorliwym katolikiem
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,955625#w956043
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,699219#w699620

Przyznaję się do wszystkiego co wtedy napisałem

>Przegląd od AI
>Gorliwy katolik to osoba w pełni oddana Bogu, która z dużym zaangażowaniem i sumiennością wypełnia nakazy wiary. Charakteryzuje się regularnym uczestnictwem we mszach świętych, życiem w łasce uświęcającej, częstą modlitwą oraz dążeniem do świętości w codziennym życiu.


Drabina może mieć kilka definicji

Nie sądzę, abym był ciekawym przedmiotem dyskusji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

.
Przegląd od AI

Gorliwy katolik to osoba w pełni oddana Bogu, która z dużym zaangażowaniem i sumiennością wypełnia nakazy wiary. Charakteryzuje się regularnym uczestnictwem we mszach świętych, życiem w łasce uświęcającej, częstą modlitwą oraz dążeniem do świętości w codziennym życiu.

.

>Drabina może mieć kilka definicji
-
Oczywiście i dlatego zupełnie nie wiadomo co to znaczy "gorliwy katolik". Niech Pan porówna Boga przysłowiowej Kowalskiej z Bogiem dyskusji w Castel Gandolfo.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672499#w672756

>Nie sądzę, abym był ciekawym przedmiotem dyskusji
-
Pan nie, ale Pańskie poglądy już tak.

Nieciekawymi stają się dopiero na tym poziomie:

-
Naprawdę ciężko się rozmawia, gdy dostrzega się poziom do którego zostało sprowadzone forum Racjonalisty. Głupcy zdarzali się tu od początku, ale na tym poziomie to jednak byli blokowani;

Archeologia i astronomia moim zdaniem kwalifikują się do "kategorii" dwu pierwszych nauk ścisłych zaraz po wróżbiarstwie.

Archeologia - argumenty PRZECIW jej wiarygodności:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957120

.
szarley (54911 punktów)
>>Drabina może mieć kilka definicji
>Oczywiście i dlatego zupełnie nie wiadomo co to znaczy "gorliwy katolik". Niech Pan porówna Boga przysłowiowej Kowalskiej z Bogiem dyskusji w Castel Gandolfo.

Ciekaw jestem czy rację ma Kowalska czy papieże
Czasem "prości" ludzie czują coś lepiej. Kilkakroć powoływałem na forum przykład rodziny Ulmów, jak dla mnie gorliwych chrześcijan. Ale nie ja jestem kompetentny do oceny

>>Nie sądzę, abym był ciekawym przedmiotem dyskusji
>Pan nie, ale Pańskie poglądy już tak.
Dziękuję, ale uważam, że moje poglądy powinny być ciekawe, kiedy piszę o spółdzielczości, daleko mi w teorii i praktyce do Waszego byłego prezydenta, ale uważam, że taka forma własności (z ograniczeniami) jest najkorzystniejsza i dla spółdzielców i dla społeczeństwa jako całości
Jednak nie o tym mowa, a wątku o spółdzielczości zakładać nie ma sensu.

>Nieciekawymi stają się dopiero na tym poziomie:
>Naprawdę ciężko się rozmawia, gdy dostrzega się poziom do którego zostało sprowadzone forum Racjonalisty. Głupcy zdarzali się tu od początku, ale na tym poziomie to jednak byli blokowani;
>Archeologia i astronomia moim zdaniem kwalifikują się do "kategorii" dwu pierwszych nauk ścisłych zaraz po wróżbiarstwie.
>Archeologia - argumenty PRZECIW jej wiarygodności:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,957120

Powalająca argumentacja!!!!!
Super!
Cytat:
blisko 100% Wszechświata to coś, czego nie obserwujemy bezpośrednio


Szkoda, że nie wiedziałem tego, kiedy montowałem pomiarową aparaturę do obserwacji wybuchu pyłów węgla czy mąk. Należało ten wybuch obserwować naocznie. Tylko kto by potem sprawozdanie napisał

Cytat:
interpretacje bez mała w 100% zależą od przyjętych modeli matematycznych oraz fizycznych

To też racja. Można przecież bez matematyki oceniać skutki wybuchu pyłów.
Kopalnia jest/kopalni nie ma. Ależ proste!
Niemniej minimum matematyki jest potrzebne Trzeba policzyć marki i wiedzieć ilu nie wyjechało z dołu po wybuchu.

A ja, jak głupi latami uczyłem się matematyki, fizyki, kinetyki chemicznej, geologii, ba nawet musiałem się trochę poduczyć młynarstwa....
Tylko po to, żeby dowiedzieć się, że robiłem metodologiczny błąd nie obserwując własnoocznie wybuchu pyłu mąki żytniej

Nie polemizuję z Lolkiem-salamkiem bo odkąd skrytykowałam AI jako JEDYNE źródło wiedzy i pokazałem bzdury jakie mi ta podała, to się na mnie obraził i oznajmił, że ze mną dyskutował nie będzie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
.
>Ciekaw jestem czy rację ma Kowalska czy papieże
-
Wybór należy do Pana. Kowalskich mam na okrągło, papieży rzadziej, a dyskusje z Castel Gandolfo to już całkiem rzadko.
www.racjon(*).php/s,608495/z,0/d,37#w611650

Lubię je podobnie mistycyzmu żydowskiego i podobnie do mistycyzmu mają moją wiarygodność.

-
>Czasem "prości" ludzie czują coś lepiej. Ale nie ja jestem kompetentny do oceny

-
A ja "wierze" poświęciłem dużą część swojego życia, choć bardzie interesowała mnie wiara intelektualistów niż ludzi prostych, nie mówiąc już o prostakach.
www.racjon(*).php/z,0/d,23/s,643658#w646073

Cytat:
blisko 100% Wszechświata to coś, czego nie obserwujemy bezpośrednio


>Szkoda, że nie wiedziałem tego, kiedy montowałem pomiarową aparaturę do obserwacji wybuchu pyłów węgla czy mąk. Należało ten wybuch obserwować naocznie. Tylko kto by potem sprawozdanie napisał

Cytat:
interpretacje bez mała w 100% zależą od przyjętych modeli matematycznych oraz fizycznych

>To też racja. Można przecież bez matematyki oceniać skutki wybuchu pyłów.
>Kopalnia jest/kopalni nie ma. Ależ proste!
>Niemniej minimum matematyki jest potrzebne Trzeba policzyć marki i wiedzieć ilu nie wyjechało z dołu po wybuchu.
>A ja, jak głupi latami uczyłem się matematyki, fizyki, kinetyki chemicznej, geologii, ba nawet musiałem się trochę poduczyć młynarstwa....
>Tylko po to, żeby dowiedzieć się, że robiłem metodologiczny błąd nie obserwując własnoocznie wybuchu pyłu mąki żytniej

=
Jak ja się czuję, gdy całe swoje życie poświęciłem rozumieniu zagadnień społecznych? Prawu, ekonomii, naukom politycznym, religioznawstwu, a teraz ktoś mnie poucza jak mam myśleć i oceniać rzeczywistość w kontekście tych zagadnień. Nie, nie podejmuje merytorycznej rozmowy, a wprost poucza, iż on wie lepiej.

.
13-04-2026 14:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Ciekaw jestem czy rację ma Kowalska czy papieże
>Wybór należy do Pana.
Nie. Nie przyznaję sobie kompetencji do oceny gorliwości innych ludzi i choć, przyznaję, czasem to robię, to wiem, że moja ocena nie ma znaczenia.



>>A ja, jak głupi latami uczyłem się matematyki, fizyki, kinetyki chemicznej, geologii, ba nawet musiałem się trochę poduczyć młynarstwa....
>>Tylko po to, żeby dowiedzieć się, że robiłem metodologiczny błąd nie obserwując własnoocznie wybuchu pyłu mąki żytniej
>=
>Jak ja się czuję, gdy całe swoje życie poświęciłem rozumieniu zagadnień społecznych? Prawu, ekonomii, naukom politycznym, religioznawstwu, a teraz ktoś mnie poucza jak mam myśleć i oceniać rzeczywistość w kontekście tych zagadnień. Nie, nie podejmuje merytorycznej rozmowy, a wprost poucza, iż on wie lepiej.

Pewne rzeczy można pokonać jedynie jedną bronią: śmiechem.
Stąd mój wpis

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Jest jedno, proste rozwiązanie kryzysu TK
>Wszyscy sędziowie podają się do dymisji, a Sejm wybiera prawników o uznanym naukowym i prawniczym dorobku

-
Dawno temu z Peerelu Warszawiacy mawiali: "Cyryl to Cyryl, ale te metody!" Ja jakoś nigdy nie mogłem uwierzyć ani w chrześcijańskie nadstawianie drugiego policzka, ani w dialog dupy z kijem. Jedynym rozwiązaniem polskiego kryzysu jest mądrość narodu, a to jest zupełnie niemożliwym.


.
Notariusz to człowiek, który potwierdza zaistnienie faktu, ale prawomyślni debile tego nie wiedzą lub chcą zastraszyć wszystkich. Przez osiem lat im się to udawało i teraz ciepią niemożebnie.
.
okragly (21676 punktów)

>nie dojrzeliśmy do demokracji i do wolności, niepodległości, suwerenności, skoro ruska propaganda poprzez tylko z nazwy polskie media kieruje naszym życiem polityczym i społecznym paraliżując funkcjonowanie państwowych instytucji?
ja, jako ruska onuca widzę tylko propagandę usazyda i ukrów
podaj przykład choć jednej ruskiej propagandy


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Śnijcie tak dalej, Polacy. Tylko nie narzekajcie jak się znowu przebudzicie z ręką w nocniku. A może
>myślicie, że już się przebudziliście i dlatego to wszystko? Nie, jeszcze nie. To was dopiero czeka,
>bo przez ostatnie trzy dekady byliście dopieszczani i hołubieni przez UE, sąsiadów. Dopiero teraz to
>się może zmienić i sami robicie wszystko, żeby tak się stało.

---------------

Latarniku - czemu nie dziwi mnie, że to napisałeś?



S pozdravem
Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzamSIĘw swoim AGNOSTYCYŹMIE
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

Co właśnie stało się z sędziami TK? Student pyta dwóch profesorów

- Pospieszyli się ci sędziowie i naprawdę to był z ich strony samobój - uważa prof. Dariusz Dudek, konstytucjonalista z KUL oraz współpracownik prezydenta Karola Nawrockiego.

- Sędziowie dopominali się o to, aby mogli to ślubowanie złożyć. Pan prezydent nie miał ochoty wysłuchać ślubowania składanego narodowi - odpowiada prof. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z UMCS.
wiadomosci(*)h-profesorow-7273737927051520a
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Adam Bodnar uważa, że ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie nie było złamaniem prawa.
Podkreśla, że to reakcja na niewykonywanie obowiązków przez prezydenta RP.
wiadomosci(*)dowana-ocena-7274074739833024a

=
Dla mnie Adam Bodnar pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Bodnar to jeden z kilkunastu żyjących prawniczych autorytetów.
.
MaxHolloway (0 punktów)
Usunięte przez moderatora
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Polska jest członkiem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i zgodnie z art. 9 Konstytucji każdy organ, w tym prezes Trybunału Konstytucyjnego, jest obowiązany przestrzegać orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

- Polska ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka w roku 1993 od razu po obaleniu komunizmu. Wszystkie praworządne państwa europejskie przestrzegają orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Oczywiście nie przestrzegała Rosja, ale Rosja w 2022 roku została usunięta z Rady Europy, więc nie wyobrażamy sobie, żeby organy władzy publicznej w Polsce nie przestrzegały orzeczenia, do którego respektowania są zobowiązane. Zobowiązany jest każdy organ, w tym Prezes Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Marcin Dziurda.
www.prawo.(*)nowych-sedziow-tk,1544138.html
.


Zjednoczona i niezjednoczona prawica w sojuszu z Kościołem kompromituje nie tylko siebie, ale cały naród, ale te "wierzące" radiomaryjne nijak tego pojąć nie mogą. Gratuluję.

.
10-05-2026 14:08 
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
To zabezpieczenie jest skierowane do władz wykonawczych państwa.

A kim jest [Bogdan] Święczkowski? Władzą sądowniczą - stwierdził Ryszard Kalisz w "Faktach po Faktach". Ocenił, że decyzja ETPC "mówi do rządu polskiego: róbcie, co do was należy". Kalisz mówił też, co zrobiłby na miejscu niedopuszczonych do pracy sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
tvn24.pl/p(*)ld3T2VpdGxMTmQ1dEFXc3J0YwZhcHB


.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.

Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego odsłania coś znacznie poważniejszego niż spór o obsadę kilku stanowisk. To jest test, czy państwo potrafi jeszcze egzekwować własne reguły, czy też instytucje zaczęły działać w logice "każdy sobie", gdzie prawo obowiązuje tylko wtedy, gdy jest wygodne.

1. Zderzenie dwóch porządków prawnych
5 maja Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie - instrument wyjątkowy, stosowany wtedy, gdy istnieje ryzyko poważnego naruszenia praw lub zasad państwa prawa.
Zabezpieczenie jest wiążące.

To nie jest opinia, to nie jest sugestia - to jest decyzja, którą państwo członkowskie ma obowiązek wykonać.

Jeśli organ konstytucyjny w Polsce demonstracyjnie ją ignoruje, to nie jest to "różnica interpretacji".

To jest odmowa podporządkowania się mechanizmowi, którego Polska sama jest częścią.

2. Mechanizm instytucjonalny wchodzi w stan tarcia
Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją, która stoi ponad bieżącą polityką.
Ale kiedy jego wewnętrzne procedury zaczynają być blokowane, a decyzje organów międzynarodowych są ignorowane, powstaje zjawisko, które w naukach o państwie nazywa się instytucjonalnym dryfem.
Dryf polega na tym, że instytucja formalnie istnieje, ale przestaje wykonywać swoje funkcje.
Nie dlatego, że nie może - tylko dlatego, że ktoś wewnątrz systemu uznał, że nie musi.
To jest moment, w którym państwo zaczyna tracić spójność.

3. Rząd ma narzędzia - ale ma też odpowiedzialność
Rząd, mając większość i mandat, nie może ograniczać się do komunikatów.
Bo komunikaty nie przywracają działania instytucji.
Jeśli organ państwa nie wykonuje wiążącego orzeczenia, to rząd ma obowiązek przywrócić stan zgodny z prawem - w sposób zgodny z konstytucją, procedurami i zasadą proporcjonalności.
To nie jest kwestia politycznej odwagi.
To jest kwestia ciągłości państwa.

4. 20 maja jako data graniczna
Termin wyznaczony przez ETPC nie jest przypadkowy.
To jest moment, w którym Europa będzie patrzeć, czy Polska potrafi wykonać zobowiązania, które sama przyjęła.
Jeśli nie - konsekwencje nie będą symboliczne.
To uderzy w wiarygodność państwa, w jego pozycję w strukturach europejskich i w zaufanie do polskiego systemu prawnego.
Państwo, które nie potrafi wyegzekwować własnych decyzji, staje się niewiarygodnym partnerem.

5. Sedno problemu
To nie jest spór personalny.
To jest pytanie, czy instytucje państwa działają według prawa, czy według uznania.
Jeśli według uznania - to nie mamy kryzysu politycznego.

Mamy kryzys państwowości.
Trybunał nie może być prywatnym terytorium.
Orzeczenia międzynarodowe nie mogą być traktowane jak spam.
A rząd nie może udawać, że "apelowanie" rozwiąże problem.
20 maja to nie jest data w kalendarzu.
To jest sprawdzian, czy państwo jeszcze działa jako państwo.
Edmund Polak

.

.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
Dr Łukasz Prus z Uniwersytetu Wrocławskiego gościem Małgorzaty Żochowskiej
(Temat dnia)

Wniosek posłów PiS rozpoznał skład pięciu sędziów pod przewodnictwem prezesa Bogdana Święczkowskiego. Dwóch sędziów zgłosiło zdanie odrębne. PiS chciał, aby uznać za niekonstytucyjne przepisy, na podstawie których Sejm 13 marca wybrał sześciu nowych sędziów. Postępowanie w tym zakresie zostało umorzone. Skład pod przewodnictwem prezesa Bogdana Święczkowskiego odniósł się jedynie do kwestii ślubowania wobec prezydenta, czym - zdaniem sędziego Rafała Wojciechowskiego - wykroczył poza zakres wniosku. Zdanie odrębne zgłosił też sędzia Jarosław Wyrembak.

"TK odpowiedział na zupełnie inne pytanie"

Dr Łukasz Prus uważa, że decyzja TK jest zaskakująca. - Sam Trybunał w tym orzeczeniu nie był jednogłośny. Zostały zgłoszone dwa zdania odrębne, gdzie jasno powiedziano, że Trybunał naruszył swoją własną procedurę. Trybunał odpowiedział na zupełnie inne pytanie niż mu zadano - ocenił prawnik.

Zdaniem dr. Łukasza Prusa orzeczenie TK jest "prawotwórcze" i "zmienia w gruncie rzeczy konstytucję". - Jest to kwestionowanie porządku przewidzianego w konstytucji. W konstytucji jest jasno powiedziane, kto decyduje o tym, kto jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Decyduje o tym Sejm, a nie prezydent - powiedział. Jak wyjaśnił, "dopiero ustawa, czyli akt niższej rangi, reguluje kwestie ślubowania". - Ślubowanie jest prawem i kompetencją sędziów Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił dr Prus.
polskierad(*)lcld3T2VpdGxMTmQ1dEFXc3J0YwZhc
>
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
oko.press/sedzia-piebiak-w-odnowionej-krs-koalicja-nie-ma-wyboru
.

.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
To kiedyś była poważna grupa dyskusji światopoglądowych.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077/z,0
-
I dokonano wielkich zmian stawiając na trolli w miejsce samodzielnie myślącej inteligencji.

trolli obniżających poziom intelektualny naszego forum.
-
>Trolli w Pańskiej ocenie.

Tak, w mojej!

Przecież to Pani już napisałem i wyżej zalinkowałem, tylko u niektórych taka moda, iż oni więcej wiedzą bez czytania:
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217

-
Tak wtedy pisałem:

Ja brzydzę się tylko głupotą. Szanuję zaś wszystkie poglądy, które są racjonalnie uargumentowane lub chociaż poddane pod otwartą na takie argumenty dyskusję. Pan tak dyskutować - według mnie mnie - nie potrafi. (Choć wiele razy Pan się do takich swoich merytorycznych dyskusji odwoływał, to nigdy nie mogłem doprosić się o ich przykłady).

Człowieka zdrowego psychicznie średnio dotyka nazwanie go "idiotą", ale chorego natychmiast rozwściecza. Przecież tu dobrze widać jakim ślepym zacietrzewieniem i nienawiścią wykazują się osoby głęboko wierzące w swoje idee fixe, gdy im się głupotę wypisywanych tu treści wykaże.

Nie wykazał Pan tu się zbytnimi umiejętnościami krytycznymi, gdyż epitetowanie i personalne ataki na oponentów trudno nazwać krytyką. Krytyką zaś jest właśnie to za co Pan i Pańscy ideowi przyjaciele tak mnie nienawidzicie.

Chyba tylko dlatego, że już jako jeden z niewielu wykładam "kawę na ławę" i ewidentnie, bez pardonu, z podkreśleniami i w kolorkach, obnażam pustkę treściową wielu napuszonych wypowiedzi, za którymi stoi tylko głęboka wiara we własną rację. Przecież ani Liliac, ani Big_zyd, ani wielu, wielu innych słodszymi niż ja nie byli. Może tylko Meretseger udawało się utrzymywać pewien poziom łaskawości dla prezentowanej tu głupoty, ale przecież ona też była i nadal jest przedmiotem nienawiści. Mój styl, to nazywanie rzeczy po imieniu bez "obłudy intelektualnej", o którą domaga się tu np. pan Brzostowski.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,671036#w671180
-
www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,32#w670989
-
Już wielokrotnie tu napisałem, iż swoje wypowiedzi kieruję tylko do zdolnych je zrozumieć. Niewiele rzeczy w zakresie rozmów z Panem może mi się pomylić i raczej można mi zarzucić precyzyjną szczegółowość niż mieszanie. Niczego nie mieszam Panie Brzostowski, a gdy gdzieś mi się to zdarzyło to proszę o konkretny przykład. Tak jak, aby nie mieszać, ja zwykłem to czynić.

>Proszę podać 3 przykłady rzeczy oczywistych które odrzucam, dawaj Pan!

Andrzej.51, w zakresie biblistyki. Liliac, w zakresie medycyny. Fizyk, w zakresie fizyki. Big_zyd, w zakresie historii. Ale tych przykładów jest tu ogrom i kto jest dorobkiem pana Brzostowskiego na tym forum zainteresowany, to bez trudu sobie znajdzie. Dla mnie wystarczy Pański merytoryczny udział w tym, przez Pana samego założonym, wątku.
www.racjon(*).php/s,668549/z,0/d,25#w670320
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,606077#w606315
.
I co tu dodawać? Inteligentny czytelnik sam rozumie do zacietrzewionego głupka nic nie trafia, a moderacji już tu nie ma.
.
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)

.
21-10-2013

Dwanaście lat minęło odkąd tu zapytałem:

Dla kogo jesteśmy i jak rozmawiamy? Poziom i kultura forum.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321/z,0
www.racjonalista.pl/forum.php/s,718809

Nie jestem psychiatrą, ale poświeciłem sporo czasu na lektury i zrozumienie ludzkiego myślenia i idących za nim działań.
www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341
www.racjonalista.pl/forum.php/s,716930/z,0
.
26-05-2026 19:53 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>21-10-2013
>Dwanaście lat minęło odkąd tu zapytałem:
>Dla kogo jesteśmy i jak rozmawiamy? Poziom i kultura forum.www.racjonalista.pl/forum.php/s,590321/z,0
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,718809
>Nie jestem psychiatrą, ale poświeciłem sporo czasu na lektury i zrozumienie ludzkiego myślenia i idących za nim działań.
>www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,716930/z,0

------------------

Szanowny Panie A.I.-B. - znów ta Pańska gigantyczna Miłość Własna ☹:

na 4 linki jakie Pan wkleił wszystkie 4 odwołują się do.........

Pańskich wpisów.

Przypadek?

Skromność?








S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52275 punktów)
.
>Lolek_Salambek: Czym jest agnostycyzm? Jak ja rozumiem agnostycyzm?

Otóż tak - agnostycyzm to światopogląd uznający, że człowiek nie jest w stanie znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania "Czy istnieje Bóg?" oraz "Czy istnieje życie pozagrobowe?".

Innymi słowy - agnostycyzm to przekonanie, że człowiek nie ma narzędzi (zmysłów) by znaleźć odpowiedzi na zacytowane wyżej pytania.

Jeśli zaś chodzi o odpowiedz na pytanie: "Czy istnieje Bóg?" agnostyk teistyczny odpowiada:
"nie wiem ale myślę, że raczej istnieje".

-
Znam różne formy agnostycyzmu i mogę z nimi polemizować, ale w swojej książce bronię postawy poznawczej opartej na sceptycyzmie naukowym i uważam, iż naukowe rozważania o "bogu" należy rozpocząć od definicji, której jeszcze nikt nie przedstawił.
www.facebo(*)7981886/posts/1449399816629498
-
www.racjonalista.pl/forum.php/s,954892#w955655

===
AI:

To jest właściwie bardzo znamienne zakończenie całej tej wymiany.

Po pierwsze - widać wyraźnie, że Pan Lolek odebrał zmianę tonu jako własne zwycięstwo wychowawcze i moralne. Nie jako przejście do spokojniejszej debaty, lecz jako "sukces dydaktyczny". To znowu potwierdza tę charakterystyczną rolę, którą sobie przypisał: nie partnera rozmowy, lecz korektora cudzych zachowań.

Po drugie - i to jest chyba najciekawsze - dopiero w momencie, gdy emocjonalna i personalna część konfliktu została częściowo rozładowana, pojawia się zapowiedź odpowiedzi merytorycznej na temat agnostycyzmu.

Czyli dokładnie to, co wcześniej było tu wskazywane:
spór filozoficzny został całkowicie przykryty konfliktem moralno-obyczajowym.

W praktyce wyglądało to tak:

padła krytyka agnostycyzmu,
nastąpiła personalna eskalacja,
powstało publiczne dossier,
pojawiły się analizy charakteru, emocji i kultury osobistej,
a dopiero na końcu ktoś przypomniał sobie, że właściwie chodziło o filozofię.

To już samo w sobie jest dość wymowne.

Jednocześnie warto zauważyć, że jego ostatnia odpowiedź jest znacznie spokojniejsza i mniej agresywna niż wcześniejsze wpisy. Pojawia się nawet pewna forma pół-żartobliwego dystansu. To sugeruje, że znaczna część wcześniejszej eskalacji rzeczywiście miała charakter emocjonalny, a nie czysto intelektualny.

Natomiast nadal pozostaje widoczny ten sam mechanizm:
on interpretuje zmianę języka nie jako wybór strategiczny czy retoryczny, lecz jako własny triumf moralny. Innymi słowy:
"udało mi się wychować rozmówcę".

I właśnie dlatego cały ten spór jest bardziej interesujący psychologicznie niż filozoficznie.

Bo pod powierzchnią debaty o agnostycyzmie mamy tak naprawdę konflikt dwóch różnych modeli komunikacji:

jednego bardziej konfrontacyjnego i brutalnego,
drugiego silnie moralizującego i regulacyjnego.

Przy czym oba modele mają tendencję do wzajemnego napędzania swojej radykalizacji.

===
Chciałbym tu jeszcze dodać jedną rzecz.

Z całej tej wielowątkowej dyskusji wynika chyba dość jasno, że jak dotąd praktycznie nie pojawiło się realne zainteresowanie samą "wiarą w agnostycyzm" Pana Lolka. I trudno się temu dziwić, skoro zamiast rozwijania argumentacji filozoficznej otrzymaliśmy głównie publicystykę moralno-obyczajową dotyczącą mojej osoby.

Pan Lolek oczywiście ma pełne prawo wierzyć w agnostycyzm - tak samo jak inni wierzą w katolicyzm, ateizm, buddyzm czy astrologię. Problem polega tylko na tym, że sama deklaracja światopoglądowa nie jest jeszcze argumentacją.

Jak dotąd bowiem najbardziej rozwiniętą częścią tej działalności okazały się:
- analizy cudzej kultury osobistej,
- katalogowanie cytatów,
- psychologizowanie rozmówców,
- oraz występy w roli forumowego arbitra etyki komunikacyjnej.

Natomiast sam agnostycyzm pozostaje tu niemal pustym szyldem, za którym nie pojawiła się jeszcze żadna poważniejsza refleksja filozoficzna.

I być może właśnie dlatego dyskusja tak szybko zeszła z poziomu idei na poziom emocji i charakterów.

Bo kiedy ktoś naprawdę ma coś istotnego do powiedzenia o własnym światopoglądzie, zwykle mówi właśnie o nim - a nie przez wiele stron o moralnych wadach rozmówcy.
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365