. > Problem polega na tym, że Pan cały czas nie rozumie, co ja mam na myśli, pisząc bóg, ale stworzę nowy wątek, to może lepiej wyjasnię.Problem polega na tym, że Pan cały czas nie rozumie tego co ja tu napisałem, a nawet prawdopodobnie nie przeczytał Pan ze zrozumieniem moich wypowiedzi - przed swoimi próbami odpowiedzi na nie, gdyż trudno mi uwierzyć, że tak mało można zrozumieć. Istotą moich wypowiedzi było nie tyle wykazywanie ewidentnych błędów w Pańskim rozumowaniu i braku określonej wiedzy (gdyż każdy człowiek, a już szczególnie młody ma do tego prawo), co podsyłanie materiału do przemyśleń. > ale stworzę nowy wątek, to może lepiej wyjasnię.Mnie Pan niczego wyjaśniać nie musi, warto natomiast jak najwięcej wyjaśnić sobie i dlatego proponuję aby na spokojnie, starając się zrozumieć, przeczytał Pan moje wypowiedzi - wraz z zalinkowanymi publikacjami - przed rozpoczęciem nowego wątku. Gdy Pan je już intelektualnie przetrawi stanie się Pan mocniejszym, a nie słabszym dyskutantem. Proszę przy tym pamiętać, iż nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej, niż uczynimy to sami.Nie warto się przy niczym upierać wbrew faktom, ale nie warto też rezygnować z prób zrozumienia - tak innych, jak i całej rzeczywistości. Miłego dnia. @@@ . |