Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowód na nieistnienie Boga?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-11-2011 20:17Maciej.Ł (24 punktów)Dowód na nieistnienie Boga?
Ocena 5 na 5
Witam
Interesuję się trochę fizyką oraz ostatnio także szeroko rozumiany pojęciem Boga i wiarą w niego.
Często w dyskusji z wierzącymi napotykam się na stwierdzenie: "Nie ma dowodu na nieistnienie Boga". To zdanie jest, wiadomo, bez sensu, co powoduje że nie można mu ostatecznie i niepodważalnie zaprzeczyć.
Ale wydaje mi się że "znalazłem" coś co mogłoby tym dowodem być.
A mianowicie George Berkeley sformułował logiczny dowód na istnienie Boga. Okazuje się jednak że jest tak naprawdę jest dowodem na jego nieistnienie. W skrócie mówiąc według Berkeleya wszechświat istnieje, ponieważ jest ciągle obserwowany (przez Boga). Prawa mechaniki kwantowej mówią jednak (jeśli dobrze rozumiem), ze cząstka elementarna znajduje się we wszystkich możliwych położeniach jednocześnie, dopóki jej nie zaobserwujemy. (Zasada nieoznaczoności Heisenberga mówi także o dokładności z jaką możemy ją "zaobserwować")
Według mojego rozumowania, oznacza to że NIKT jej nie obserwuje przez cały czas.
Moim zdaniem może to być dowodem na nieistnienie Boga (jakim określają go religie).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
#211
07-01-2012 20:59
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie Boga?
Problem polega na tym, że Pan cały czas nie rozumie, co ja mam na myśli, pisząc bóg, ale stworzę nowy wątek, to może lepiej wyjasnię.

#212
07-01-2012 22:56
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dowód na nieistnienie Boga?
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Problem polega na tym, że Pan cały czas nie rozumie, co ja mam na myśli, pisząc bóg, ale stworzę nowy wątek, to może lepiej wyjasnię.
Problem polega na tym, że Pan cały czas nie rozumie tego co ja tu napisałem, a nawet prawdopodobnie nie przeczytał Pan ze zrozumieniem moich wypowiedzi - przed swoimi próbami odpowiedzi na nie, gdyż trudno mi uwierzyć, że tak mało można zrozumieć. Istotą moich wypowiedzi było nie tyle wykazywanie ewidentnych błędów w Pańskim rozumowaniu i braku określonej wiedzy (gdyż każdy człowiek, a już szczególnie młody ma do tego prawo), co podsyłanie materiału do przemyśleń.

>ale stworzę nowy wątek, to może lepiej wyjasnię.
Mnie Pan niczego wyjaśniać nie musi, warto natomiast jak najwięcej wyjaśnić sobie i dlatego proponuję aby na spokojnie, starając się zrozumieć, przeczytał Pan moje wypowiedzi - wraz z zalinkowanymi publikacjami - przed rozpoczęciem nowego wątku.
Gdy Pan je już intelektualnie przetrawi stanie się Pan mocniejszym, a nie słabszym dyskutantem.

Proszę przy tym pamiętać, iż nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej, niż uczynimy to sami.

Nie warto się przy niczym upierać wbrew faktom, ale nie warto też rezygnować z prób zrozumienia - tak innych, jak i całej rzeczywistości.

Miłego dnia.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365