 |
Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-07-2013 09:55 | MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm
21 na 21 | Nie wiem, czy podforum "nauka" jest tu dobrym trafem, ale : Cytat:Fizyka nie powie skąd się wziął świat fizyczny, chemia skąd się wziął świat chemii, biologia nie wyjaśni skąd się wziął świat biologii. Ludzie wierzący uznają stworzenie świata z niczego. Naukowcy mogą jedynie dotrzeć do "punktu osobliwego", do Wielkiego >Wybuchu, dalej sięgają po czystą spekulację - mówi Michał Chaberek, dominikanin, >stypendysta Discovery Institut w rozmowie z Tomaszem Rowińskim. www.fronda(*)orzeniu-czlowieka-1,29228.htmlRozpoczynając mój codzienny rytuał czytania najlepszego polskiego portalu satyrycznego przy śniadaniu natknąłem się na tę perełkę : Fronda zaczyna wspierać kreacjonizm. Cytat:Obecnie mamy dobre argumenty, czy sugestie, płynące z teorii inteligentnego projektu, że przyrodoznawstwo nie potrafi do końca wyjaśnić pochodzenia człowieka. Nauka może odnaleźć swoje granice, ale nie może dać pozytywnych odpowiedzi na temat pochodzenia pierwszego ludzkiego ciała. Tak to przynajmniej rozumie Tradycja Kościoła. "Chce mi Pan wmówić, że małpa urodziła człowieka ?" A tu najlepsze (niezwiązane mocno z kreacjonizmem) Cytat:Tutaj musimy odróżnić kwestię autorytetu od możliwości poznawczych lub raczej dwa rodzaje autorytetu - epistemiczny i deontyczny. Ten pierwszy należy do osób, które są ekspertami w jakiejś dziedzinie. Np. jeżeli matematyk mówi, że wynik obliczeń wynosi 5 a nie-matematyk mówi, że 4, to będziemy skłonni uwierzyć matematykowi na mocy jego autorytetu epistemicznego (poznawczego). Ale jeżeli matematyk mówi, że aborcja powinna być legalna, a kapłan, prorok lub święty mówi, że nie, to będziemy skłonni wierzyć temu drugiemu, na mocy autorytetu deontycznego, czyli takiego, który dana osoba posiada nie ze względu na to, co wie (w czym się specjalizuje), ale ze względu na to kim jest. Księża z racji bycia księżmi maja zawsze racje, bo są księżmi! Komentarze też są boskie, bo nie obeszło się bez powoływania się na Kenta Hovinda. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej..| worek kości (-9 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | Usunięte przez moderatora |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > Albowiem prostakowi to wystarczy, by wyliczył jakie kuku wyrządzi mu spadająca na czerep masa krowiego gówna. Jeśli jednak chcesz dyskutować o rzeczywistości to Newton tu nie wystarczy.Wydaje mi się jednak, że wzory Newtona są wciąż drukowane w podręcznikach i uczymy się ich nie tylko jako "historycznej ciekawostki". > Jeszcze raz ci powtarzam. Pieprznąłeś kolejnego gigantycznego gniota pisząc o wyborze jako prawdziwej teorii prostszej i więcej opisującej.Napisałem, że nauki nie interesuje prawdziwość teorii, tylko ekonomia. 1. Mówienie o "prawdzie" w nauce jest nienaukowe, ponieważ naukowiec musi wychodzić z założenia, że cokolwiek dzisiaj wie o świecie, jutro może okazać się błędne. 2. W naszej ludzkiej perspektywie mamy jedynie możliwość porównania jakości/skuteczności proponowanych przez konkurencyjne teorie przewidywań, a nie obiektywnej prawdy jakiegoś opisu. Obiektywna prawda dostępna jest tylko z "punktu widzenia Boga". To tak nieco w duchu Dummetta. > Jak sam powinieneś się zorientować Newtona przemyślenia wyczerpują może i prostotę, ale walą się w gruzy na postulacie "więcej opisującej".Ale przypadek Newtona pokazuje, że korzystamy z czegoś, co generuje dobre wyniki, chociaż wiemy, że opiera się to na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości.
bembergiem w berg |
#213 9 na 9 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > >>Teologia nie wcina się do nauk szczegółowych, nie proponuje alternatywnych względem fizyki czy biologii wyjaśnień jakiegoś zjawiska; jeśli twierdzisz inaczej, to może jakiś przykład?> >Inteligentny Projekt wystarczy jako przykład? Chcesz powiedzieć, że nie wcina on się do zagadnień z szeroko pojętej biologii?> Nie wcina się, ponieważ naukowców nie obchodzą twierdzenia metafizyczne w stylu "czy wszechświat jest racjonalny?". Nauka zajmuje się tylko wyjaśnianiem zachodzących procesów.Kolejny przykład "logiki" worka. To, że naukowców nie obchodzą twierdzenia metafizyczne (i całe szczęście) nie kwestionuje faktu, że teolodzy próbują się wcinać do nauki, komponując w pocie czoła takie ID i jeszcze żądając, by był ów kleks traktowany na równi z teorią darwinowską i na równi nauczany w szkołach. Chcesz temu zaprzeczyć? > >>trzymajmy się tego, co zostało napisane.> >A ten link to w jakim celu wkleiłeś?> Co za niespodziewana teleologia.Co za spodziewane wyrzygiwanie przez worka słów, byle coś wyrzygać. Troll w całej krasie. Zamieściłeś ten link, bo chciałeś ZNH podeprzeć swoje dywagacje, jak to nauka podlega ograniczeniom. Niestety nie masz ani zielonego pojęcia czym jest ZNH, ani tym bardziej nie znasz najnowszych osiągnięć uczonych, po części już sobie z nią radzących. To stosunkowo nowe eksperymenty i ich doniosłość dopiero przyjdzie nam ocenić. Jednak wykazują one niezbicie, że nauka cały czas się rozwija i sprawi jeszcze niejedną niespodziankę. To właśnie jest jej nieograniczonością. Natomiast odwoływanie się do praw przyrody, które ją ograniczają i nie pozwalają na cuda (wbrew "teoriom" wierzących) nie jest żadnym argumentem na rzecz ograniczoności nauki. Tyle, że tego drobnego niuansu ty akurat nie jesteś w stanie zrozumieć i dlatego tworzysz takie kulfony.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > Dynamiki newtonowskiej się używa, bo działa.I o tym mówię. Nie ważne, czy jest prawdziwa, ważne, że jest skuteczna.
bembergiem w berg |
#215 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > >Worek, qurwa> Co wy tak w parze z Ingnoracją po moich postach łazicie? Tylko nie mów, że to zbieg okolicznościWyjaśniam - nie, nie jest to "czysty" zbieg okoliczności, ale też nie jakaś złośliwość względem Ciebie specjalnie z góry powzięta. Tak się po prostu złożyło, że dawno już ustawiwszy sobie na mym koncie opcję śledzenia postów Ignorancji, volens-nolens natrafiłem na jej najnowszą wymianę zdań z Tobą. Natrafiwszy zaś, zupełnie spontanicznie poczułem się w obowiązku zareagować na wypisywane przez Ciebie Kompletnie Powalające Idiotyzmy. Żadna Zmowa (  ) z Ignorancją nie była mi do tego potrzebna. I tyle. > to, że jestem paranoikiem wcale nie oznacza jeszcze, że nie jestem prześladowany.Jasne. Mędrzec powiada: nawet i paranoicy też mają prawdziwych wrogów - jednak tym razem nie jest to taki przypadek.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM) |
#216 -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > teolodzy próbują się wcinać do nauki, komponując w pocie czoła takie ID i jeszcze żądając, by był ów kleks traktowany na równi z teorią darwinowską i na równi nauczany w szkołach.Nie teolodzy, tylko ewangeliccy fundamentaliści z USA. To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne). > Jednak wykazują one niezbicie, że nauka cały czas się rozwija i sprawi jeszcze niejedną niespodziankę. To właśnie jest jej nieograniczonością.Z niespodziankami jest ten problem, że dopóki się nie ujawnią, to nie wiadomo jak będą wyglądać. Nauka przyszłości może przyklasnąć zarówno ateistom, jak i teistom.
bembergiem w berg |
#217 7 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > >Albowiem prostakowi to wystarczy, by wyliczył jakie kuku wyrządzi mu spadająca na czerep masa krowiego gówna. Jeśli jednak chcesz dyskutować o rzeczywistości to Newton tu nie wystarczy.> Wydaje mi się jednak, że wzory Newtona są wciąż drukowane w podręcznikach i uczymy się ich nie tylko jako "historycznej ciekawostki".Ty nie obracaj kotka ogonkiem teraz, bo nie o to chodziło. Przypomnę ci co wygniotłeś: > No i zwykle w nauce jeśli mamy dwie konkurencyjne teorie próbujące wyjaśnić to samo zjawisko, to nie wybieramy teorii, która jest prawdziwa, tylko teorię, która w prostszy sposób wyjaśnia więcej. Może się zdarzyć, że w opisanej przez ciebie sytuacji rzeczywiście brał udział niewidzialny człowiek, ale nie weźmiemy tej opcji pod uwagę, ponieważ mamy inne wyjaśnienie, mniej kłopotliwe. Zasada ekonomii w nauce sprawa, że nie szukamy prawdy, tylko prostoty.A teraz wykaż nam, że zasady dynamiki Newtona i Szczególna Teoria Względności to KONKURENCYJNE teorie próbujące wyjaśnić: "TO SAMO ZJAWISKO", bo z tego, co ja wiem to zasady Newtona opisują dynamikę dla ciał poruszających się znacznie wolnej, niż prędkość światła i przy pominięciu efektów kwantowych. Dlatego nie są konkurencyjne do przemyśleń Einsteina. Skończ worek, bo przykro obserwować nawet twoim oponentom, jak raz po raz robisz z siebie durnia. > >Jeszcze raz ci powtarzam. Pieprznąłeś kolejnego gigantycznego gniota pisząc o wyborze jako prawdziwej teorii prostszej i więcej opisującej.> Napisałem, że nauki nie interesuje prawdziwość teorii, tylko ekonomia.Zdaje się, że naukę, a raczej naukowców prawdziwość danych teorii interesuje bardzo żywotnie. No chyba, że worek aspiruje do miana "nauki". Wtedy faktycznie "naukę" zwaną "worek kości" prawdziwość/słuszność teorii może nie interesować. Pisał ci już ktoś, byś nie wypowiadał się w imieniu nauki, albowiem wygląda to groteskowo? > >Jak sam powinieneś się zorientować Newtona przemyślenia wyczerpują może i prostotę, ale walą się w gruzy na postulacie "więcej opisującej".> Ale przypadek Newtona pokazuje, że korzystamy z czegoś, co generuje dobre wyniki, chociaż wiemy, że opiera się to na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości.Generują dobre wyniki, bo nie bazują na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości, tylko opisują wyrywkowy stan danej rzeczywistości, a to różnica, której znowu nie pojmujesz i dlatego zdaje się dla ciebie zasady dynamiki Newtona są konkurencyjne do SZ.T.W. Einsteina. Powtarzam: skończ i oszczędź sobie sromoty. I jeszcze z ostatniego (na tę chwilę) wpisu worka: > Nie teolodzy, tylko ewangeliccy fundamentaliści z USA. To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne).Pogrubienie moje. Hahaha. Masz coś z twej ulubionej Wikipedii: Inteligentny projekt (ang. intelligent design, ID, potocznie teoria inteligentnego projektu) - koncepcja filozoficzna, która utrzymuje, że wyjaśnieniem dla pewnych cech Wszechświata i żywych organizmów jest siła sprawcza - "inteligentna przyczyna", a nie tylko działające samoistnie niesterowane procesy przyrodnicze, takie jak dobór naturalny i ewolucja.pl.wikipedia.org/wiki/Inteligentny_projektI ponownie upraszam: skończ waść i wstydu sobie oszczędź. > Z niespodziankami jest ten problem, że dopóki się nie ujawnią, to nie wiadomo jak będą wyglądać. Nauka przyszłości może przyklasnąć zarówno ateistom, jak i teistom.Jak do tej pory cała historia nauki wykazuje jednoznacznie, że jej rozwój był ciągłym pasmem kolejnych klapsów wymierzanych teologom i ich "prawdom".
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > Przypomnę ci co wygniotłeś:> >No i zwykle w nauce jeśli mamy dwie konkurencyjne teorie próbujące wyjaśnić to samo zjawisko, to nie wybieramy teorii, która jest prawdziwa, tylko teorię, która w prostszy sposób wyjaśnia więcej. Może się zdarzyć, że w opisanej przez ciebie sytuacji rzeczywiście brał udział niewidzialny człowiek, ale nie weźmiemy tej opcji pod uwagę, ponieważ mamy inne wyjaśnienie, mniej kłopotliwe. Zasada ekonomii w nauce sprawa, że nie szukamy prawdy, tylko prostoty.I twoja odpowiedź: Cytat:Jednak co istotniejsze wybiera się teorię, w której zawarto słuszne PRZEWIDYWANIA i których to PRZEWIDYWAŃ trafność udało się później potwierdzić. To decyduje o sile danej teorii, a nie czy jest prostsza i więcej wyjaśnia. Cechy dobrej teorii według worka: więcej wyjaśnia i nie mnoży bytów ponad potrzebę (prostota). Cechy dobrej teorii według Ignorancji: zawiera słuszne, bo potwierdzone, przewidywania. Moje kryterium odrzuca hipotezę niewidzialnego człowieka (z opowieści wyżej) na rzecz wiatru, ponieważ wiatr jest prostszym wyjaśnieniem. Twoje kryterium akceptuje obie hipotezy. > A teraz wykaż nam, że zasady dynamiki Newtona i Szczególna Teoria Względności to KONKURENCYJNE teorie próbujące wyjaśnić: "TO SAMO ZJAWISKO", bo z tego, co ja wiem to zasady Newtona opisują dynamikę dla ciał poruszających się znacznie wolnej, niż prędkość światła i przy pominięciu efektów kwantowych. Dlatego nie są konkurencyjne do przemyśleń Einsteina.Ale nawet te wolniej poruszające się ciała można opisać przy pomocy fizyki relatywistycznej, tylko po co, skoro możemy mieć takie same wyniki, korzystając z PROSTSZEJ newtonowskiej teorii, chociaż opartej na błędnej koncepcji czasu i przestrzeni. > >Napisałem, że nauki nie interesuje prawdziwość teorii, tylko ekonomia.> Zdaje się, że naukę, a raczej naukowców prawdziwość danych teorii interesuje bardzo żywotnie.Rodzi się oczywiste pytanie - jak w nauce rozumie się "prawdę"? I czy prawdziwa teoria może okazać się w przyszłości fałszywa? A jeśli może, to jak to świadczy o jej dzisiejszej prawdziwości? > >Ale przypadek Newtona pokazuje, że korzystamy z czegoś, co generuje dobre wyniki, chociaż wiemy, że opiera się to na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości.> Generują dobre wyniki, bo nie bazują na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości, tylko opisują wyrywkowy stan danej rzeczywistościFizyka Newtona opiera się na zupełnie innym rozumieniu przestrzeni i czasu, niż to, które obowiązuje w fizyce kwantowej. Współcześnie uznaje się koncepcję czasoprzestrzeni za lepszą, od koncepcji absolutnej przestrzeni i czasu Newtona, tak więc albo-albo. No chyba, że jesteś zwolennikiem dwóch prawd. > Masz coś z twej ulubionej Wikipedii:> Inteligentny projekt (ang. intelligent design, ID, potocznie teoria inteligentnego projektu) - koncepcja filozoficzna, która utrzymuje, że wyjaśnieniem dla pewnych cech Wszechświata i żywych organizmów jest siła sprawcza - "inteligentna przyczyna", a nie tylko działające samoistnie niesterowane procesy przyrodnicze, takie jak dobór naturalny i ewolucja.A kawałek dalej: Cytat:Wbrew powszechnemu mniemaniu, koncepcja ta nie stoi w opozycji do teorii Darwina, jako że ta ostatnia jest teorią ściśle biologiczną, opisującą tylko mechanizmy zmian, a nie ich przyczynę czy celowość. Jest wykorzystywana politycznie w stanach tzw. "pasa biblijnego" USA do zwalczania teorii ewolucji pl.wikipedia.org/wiki/Inteligentny_projekt> >Z niespodziankami jest ten problem, że dopóki się nie ujawnią, to nie wiadomo jak będą wyglądać. Nauka przyszłości może przyklasnąć zarówno ateistom, jak i teistom.> Jak do tej pory cała historia nauki wykazuje jednoznacznieNie należy absolutyzować metody indukcyjnej. Just sayin'.
bembergiem w berg |
#219 6 na 6 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > Cechy dobrej teorii według worka: więcej wyjaśnia i nie mnoży bytów ponad potrzebę (prostota).Zapomniałeś taktycznie dodać, że wg worka nie liczy się jej prawdziwość. Prawdziwość teorii przypominam definiujemy weryfikacją słuszności jej przewidywań. > Cechy dobrej teorii według Ignorancji: zawiera słuszne, bo potwierdzone, przewidywania.> >A teraz wykaż nam, że zasady dynamiki Newtona i Szczególna Teoria Względności to KONKURENCYJNE teorie próbujące wyjaśnić: "TO SAMO ZJAWISKO", bo z tego, co ja wiem to zasady Newtona opisują dynamikę dla ciał poruszających się znacznie wolnej, niż prędkość światła i przy pominięciu efektów kwantowych. Dlatego nie są konkurencyjne do przemyśleń Einsteina.> Ale nawet te wolniej poruszające się ciała można opisać przy pomocy fizyki relatywistycznej, tylko po co, skoro możemy mieć takie same wyniki, korzystając z PROSTSZEJ newtonowskiej teorii, chociaż opartej na błędnej koncepcji czasu i przestrzeni.Tyle, że odwrotnie to już nie. I dlatego skrajny dyletancie nie można było porównywać zasad dynamiki i SZ.T.W. jako teorii konkurencyjnych. Od czego zdaje się usilnie próbujesz teraz zwiewać, a co w swej ignorancji usiłowałeś dokonywać. > >>Napisałem, że nauki nie interesuje prawdziwość teorii, tylko ekonomia.> >Zdaje się, że naukę, a raczej naukowców prawdziwość danych teorii interesuje bardzo żywotnie.> Rodzi się oczywiste pytanie - jak w nauce rozumie się "prawdę"? I czy prawdziwa teoria może okazać się w przyszłości fałszywa? A jeśli może, to jak to świadczy o jej dzisiejszej prawdziwości?Nie sadź się. Zasady dynamiki są jak najbardziej poprawne dla danego układu w skali makro, w którym ciała nie osiągają prędkości zbliżonych do prędkości światła. > >>Ale przypadek Newtona pokazuje, że korzystamy z czegoś, co generuje dobre wyniki, chociaż wiemy, że opiera się to na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości.> >Generują dobre wyniki, bo nie bazują na błędnych założeniach dotyczących rzeczywistości, tylko opisują wyrywkowy stan danej rzeczywistości> Fizyka Newtona opiera się na zupełnie innym rozumieniu przestrzeni i czasu, niż to, które obowiązuje w fizyce kwantowej. Współcześnie uznaje się koncepcję czasoprzestrzeni za lepszą, od koncepcji absolutnej przestrzeni i czasu Newtona, tak więc albo-albo. No chyba, że jesteś zwolennikiem dwóch prawd.Jak mi pokażesz słonia, który interferuje, albo wykazuje superpozycję to ok. Dalej starasz się porównywać skalę makro ze skalą mikro, w której działają inne prawa, stąd i inne, wcale nie konkurencyjne zasady oba światy opisują. Spotkałeś się z czymś takim jak układ niekoherentny? > >Masz coś z twej ulubionej Wikipedii:> > Inteligentny projekt (ang. intelligent design, ID, potocznie teoria inteligentnego projektu) - koncepcja filozoficzna, która utrzymuje, że wyjaśnieniem dla pewnych cech Wszechświata i żywych organizmów jest siła sprawcza - "inteligentna przyczyna", a nie tylko działające samoistnie niesterowane procesy przyrodnicze, takie jak dobór naturalny i ewolucja.A kawałek dalej:> Cytat:Wbrew powszechnemu mniemaniu, koncepcja ta nie stoi w opozycji do teorii Darwina, jako że ta ostatnia jest teorią ściśle biologiczną, opisującą tylko mechanizmy zmian, a nie ich przyczynę czy celowość. Jest wykorzystywana politycznie w stanach tzw. "pasa biblijnego" USA do zwalczania teorii ewolucji To, że coś jest wykorzystywane politycznie, nie znaczy, że nie jest ruchem filozoficznym, co byłeś łaskaw wykrztusić. Przypomnę, aby ci nie umknęło: > To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne).> >>Z niespodziankami jest ten problem, że dopóki się nie ujawnią, to nie wiadomo jak będą wyglądać. Nauka przyszłości może przyklasnąć zarówno ateistom, jak i teistom.> >Jak do tej pory cała historia nauki wykazuje jednoznacznie> Nie należy absolutyzować metody indukcyjnej. Just sayin'.Ale należy zastanowić się nad statystyką i rachunkiem prawdopodobieństwa. Bądź łaskaw nie manipulować i przytaczać pewne frazy w całości, w tym przypadku: co do tej pory wykazuje historia nauki w odniesieniu do wydumań teologicznych Już Big Żyd zwrócił ci uwagę na szpetotę i nieuczciwość takich zabiegów. P.S. Nie zgadzam się z tym, co podaje wiki. ID nie stoi w opozycji do teorii ewolucji Darwina, bo ta ostatnia nie zajmuje się przyczyną, czy celowością zmian (to bełkot nurtu teistycznego ewolucjonizmu) tylko dlatego, że TE jest falsyfikowana, a ID takie nie jest.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > >Cechy dobrej teorii według worka: więcej wyjaśnia i nie mnoży bytów ponad potrzebę (prostota).> Zapomniałeś taktycznie dodać, że wg worka nie liczy się jej prawdziwość.Ano nie liczy. > Prawdziwość teorii przypominam definiujemy weryfikacją słuszności jej przewidywań.Czyli dopóki weryfikacja zachodzi pozytywnie, teoria jest prawdziwa, a w razie falsyfikacji - fałszywa? Mam wrażenie, że ta prawda jest wtedy jakaś taka, hmm, niestabilna. Nie prościej mówić o mniejszym/większym prawdopodobieństwie? > >Ale nawet te wolniej poruszające się ciała można opisać przy pomocy fizyki relatywistycznej, tylko po co, skoro możemy mieć takie same wyniki, korzystając z PROSTSZEJ newtonowskiej teorii, chociaż opartej na błędnej koncepcji czasu i przestrzeni.> Tyle, że odwrotnie to już nie. I dlatego skrajny dyletancie nie można było porównywać zasad dynamiki i SZ.T.W. jako teorii konkurencyjnych.A co to za jakiś dodatkowy wymóg równoważności symetrycznej? Cały czas piszę o skali makro przecież. > >Rodzi się oczywiste pytanie - jak w nauce rozumie się "prawdę"? I czy prawdziwa teoria może okazać się w przyszłości fałszywa? A jeśli może, to jak to świadczy o jej dzisiejszej prawdziwości?> Nie sadź się. Zasady dynamiki są jak najbardziej poprawne dla danego układu w skali makro, w którym ciała nie osiągają prędkości zbliżonych do prędkości światła.Zasady z definicji mają charakter ogólny i powszechny, ale my tu chyba o prawdziwości teoryj rozprawiamy. > >Fizyka Newtona opiera się na zupełnie innym rozumieniu przestrzeni i czasu, niż to, które obowiązuje w fizyce kwantowej. Współcześnie uznaje się koncepcję czasoprzestrzeni za lepszą, od koncepcji absolutnej przestrzeni i czasu Newtona, tak więc albo-albo. No chyba, że jesteś zwolennikiem dwóch prawd.> Jak mi pokażesz słonia, który interferuje, albo wykazuje superpozycję to ok.> Dalej starasz się porównywać skalę makro ze skalą mikro, w której działają inne prawa, stąd i inne, wcale nie konkurencyjne zasady oba światy opisują.Prawa może i inne, ale jak wyjaśnisz odmienne założenia dotyczące natury przestrzeni i czasu? > To, że coś jest wykorzystywane politycznie, nie znaczy, że nie jest ruchem filozoficznym, co byłeś łaskaw wykrztusić. Przypomnę, aby ci nie umknęło:> >To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne).Nie sądzisz, że wraz ze wzrostem polityczności jakiejś dziedziny, maleje jej naukowość, a wraz ze wzrostem naukowości, maleje polityczność? > Ale należy zastanowić się nad statystyką i rachunkiem prawdopodobieństwa.Jasne, ale jednak... > co do tej pory wykazuje historia nauki w odniesieniu do wydumań teologicznych...nie należy absolutyzować metody indukcyjnej. Just sayin'. > TE jest falsyfikowana, a ID takie nie jest.Bo ID jest koncepcją filozoficzną, a IE biologiczną. Filozofia nie poddaje się falsyfikacji, bo zwykle interesują ją możliwości, a nie faktyczność.
bembergiem w berg |
#221 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | Daj sobie spokój worek. Nie pokryjesz swoich wpadek słowotokiem. To, że nie rozumiesz fizyki na poziomie choćby dostatecznym udowadniasz po raz kolejny tym wpisem: > Prawa może i inne, ale jak wyjaśnisz odmienne założenia dotyczące natury przestrzeni i czasu?Nie bez kozery wspomniałam o takim fancie, jak ten, że dany układ jest niekoherentny, czyli traci koherentność. Nie zamierzam ci jednak niczego ułatwiać. Dokształć się własnym sumptem. Tak jak nie zamierzałam podać ci gotowych linków negujących bzdety, jakie usiłowałeś tworzyć, podpierając się zasadą nieoznaczoności Heisenberga. Taka złośliwość drobna. Zresztą to nie są odmienne założenia tej samej rzeczywistości. Znowu umykasz od tego problemu. To sa tylko odmienne założenia dla odmiennych stanów rzeczywistości. A stany kwantowe są nieporównywalne do stanów świata makro. > >To, że coś jest wykorzystywane politycznie, nie znaczy, że nie jest ruchem filozoficznym, co byłeś łaskaw wykrztusić. Przypomnę, aby ci nie umknęło:> >>To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne). (twoje słowa worek)> Nie sądzisz, że wraz ze wzrostem polityczności jakiejś dziedziny, maleje jej naukowość, a wraz ze wzrostem naukowości, maleje polityczność?Nie to było meritum. Nie pokrywaj kolejnej wpadki uciekając w następny słowotok i wybiegi erystyczne. > >Ale należy zastanowić się nad statystyką i rachunkiem prawdopodobieństwa.> Jasne, ale jednak...Zastosuj tu zasadę prostoty, którą sam wcześniej postulowałeś. > >TE jest falsyfikowana, a ID takie nie jest.> Bo ID jest koncepcją filozoficzną, a IE biologiczną. Filozofia nie poddaje się falsyfikacji, bo zwykle interesują ją możliwości, a nie faktyczność.Zdaje się, że we wcześniejszym wpisie negowałeś ID, jako koncepcję filozoficzną. Jesteś worek jak bęcwał, któremu wystarcza potencjału umysłowego na tyle, by próbować manipulować i cwaniaczyć. Niestety nie jest to najlepszą metodą na dociekanie praw natury, a w konfrontacji z dyskutantami umiejącymi czytać ze zrozumieniem i widzącymi, jakie kardynalne byki raz po raz popełniasz zwyczajnie się kompromitujesz. Z mojej strony to koniec "polemiki". Bystrym czytelnikom, nawet tym dopiero tu po raz pierwszy zaglądającym już wystarczy przykładów, by się zorientować co do twej osoby.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > to nie są odmienne założenia tej samej rzeczywistości. Znowu umykasz od tego problemu. To sa tylko odmienne założenia dla odmiennych stanów rzeczywistości.Fizyka Newtona absolutyzuje czas i przestrzeń, fizyka kwantowa mówi o czasoprzestrzeni. Chcesz powiedzieć, że rzeczywistość raz jest czasoprzestrzenna, a raz newtonowska, w zależności od stanu? > >>To, że coś jest wykorzystywane politycznie, nie znaczy, że nie jest ruchem filozoficznym, co byłeś łaskaw wykrztusić. Przypomnę, aby ci nie umknęło:> >>>To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne). (twoje słowa worek)> >Nie sądzisz, że wraz ze wzrostem polityczności jakiejś dziedziny, maleje jej naukowość, a wraz ze wzrostem naukowości, maleje polityczność?> Nie to było meritum. Nie pokrywaj kolejnej wpadki uciekając w następny słowotok i wybiegi erystyczne.Stwierdziłaś: Cytat:teolodzy próbują się wcinać do nauki, komponując w pocie czoła takie ID i jeszcze żądając, by był ów kleks traktowany na równi z teorią darwinowską i na równi nauczany w szkołach. Na co ja: Cytat: Nie teolodzy, tylko ewangeliccy fundamentaliści z USA. To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne). Innymi słowy: ID jako filozofia nie gryzie się z TE. ID jako ideologia polityczna już tak. Skoro pisałaś o żądaniach wprowadzenia ID do szkół jako alternatywy dla TE, to miałaś na myśli politykę, a nie filozofię. > Zdaje się, że we wcześniejszym wpisie negowałeś ID, jako koncepcję filozoficzną.Tylko wtedy, gdy za jej ideologiczne głoszenie zabierali się politycy, a nie naukowcy.
bembergiem w berg |
#223 6 na 6 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > >to nie są odmienne założenia tej samej rzeczywistości. Znowu umykasz od tego problemu. To sa tylko odmienne założenia dla odmiennych stanów rzeczywistości.> Fizyka Newtona absolutyzuje czas i przestrzeń, fizyka kwantowa mówi o czasoprzestrzeni. Chcesz powiedzieć, że rzeczywistość raz jest czasoprzestrzenna, a raz newtonowska, w zależności od stanu?Hehehe. Nie. To ty usiłujesz wcisnąc w me usta. Zdaje się, że mowa była o założeniach i ich poprawności. Ty naprawdę jesteś taki głupi, czy tylko usiłujesz jakaś wybrnąć? I tak założenia czasu absolutnego, czyli czasu w jaki jest on pojmowany przez przedmiot w ruchu, bądź spoczynku są poprawne (fizyka klasyczna), tak jak poprawne jest zrelatywizowanie czasu w momencie dołożenia do układu obserwatora zewnętrznego. Tachiony w stanie spoczynku będą żyły krócej od tachionów w ruchu. To potrafimy stwierdzić jako obserwatorzy. Niestety z punktu widzenia tachionu w ruchu i tachionu w spoczynku nie zmienia się ich postrzeganie czasu. Jest dla nich absolutny, bo niezależnie od pomiaru obserwatora zewnętrznego każdy tachion wykona w trakcie swego życia tę samą ilość pierdnięć. Stąd dla obydwu będzie to takim samym absolutnym pierdzeniem do jakiego są zdolne. 
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#224 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > Cytat:teolodzy próbują się wcinać do nauki, komponując w pocie czoła takie ID i jeszcze żądając, by był ów kleks traktowany na równi z teorią darwinowską i na równi nauczany w szkołach. > Na co ja:> Cytat: Nie teolodzy, tylko ewangeliccy fundamentaliści z USA. To są ruchy polityczne, a nie naukowe (filozoficzne). > Innymi słowy: ID jako filozofia nie gryzie się z TE. ID jako ideologia polityczna już tak. Skoro pisałaś o żądaniach wprowadzenia ID do szkół jako alternatywy dla TE, to miałaś na myśli politykę, a nie filozofię.> >Zdaje się, że we wcześniejszym wpisie negowałeś ID, jako koncepcję filozoficzną.> Tylko wtedy, gdy za jej ideologiczne głoszenie zabierali się politycy, a nie naukowcy.Patrzcie, patrzcie Państwo, więc ID raz jest koncepcją filozoficzną (czemu worek był zaprzeczył, a teraz się mota), a raz ruchem politycznym. Ruchem politycznym, gdy chce trafić do szkół. Ciekawa logika. Idąc tym torem należałoby przyjąć, że TE Darwina raz jest koncepcją naukową, a raz ruchem politycznym. Naturalnie wszystko w zależności, czy mówią o niej naukowcy, czy hm...nie wiem, ci którzy chcą, by pozostała w szkołach, jako przedmiot nauczania. Co z naukowcami (biologami ewolucyjnymi, biologami molekularnymi, genetykami) chcącymi jej pozostania w programie edukacyjnym? To już politycy, czy jeszcze naukowcy? Doprawdy interesujące podejście... taki swoisty relatywizm. Tylko, czy uprawniony? Behe to polityk, czy ktoś pretendujący do miana naukowca? Ten od nieredukowalnej złożoności. Gdzież to on ją chciał wtłoczyć do biologii, czy polityki? Niewątpliwie postulował konieczność zaistnienia świadomego projektanta i zdaje się, jak najbardziej miał tu na myśli jego dokooptowanie do świata przyrody, w tym biologii, jako nieodzownego jej elementu. A to było głównym problemem tej żenującej dyskusji od momentu, gdy worek stwierdził był: > >>Teologia nie wcina się do nauk szczegółowych, nie proponuje alternatywnych względem fizyki czy biologii wyjaśnień jakiegoś zjawiska; jeśli twierdzisz inaczej, to może jakiś przykład?Na co ja podałam przykład ID. Teraz oczywiście jeszcze może stwierdzić, że ID to naukowcy w stylu Behe"go, a nie teolodzy. Wszystko może. Tworzy sobie pokraczne twory myślowe, próbuje opisać jakąś własną wizję rzeczywistości bazując na częstokroć wybiórczym stosowaniu wyrwanych pojęć i terminów, nie rozumiejąc najczęściej ich wzajemnych zależności i powiązań. No i przy tym produkuje takie wpadki, jak ta, że rzekomo konkurencyjna teoria naukowa nie musi być prawdziwa, grunt aby była prosta i jak najwięcej opisywała. Przy tym za konkurencyjne uważa zasady dynamiki i TW Einsteina, skoro na wspomnienie Einsteina wypalił od razu Newtona. Już można się śmiać? Ja rozumiem, że takie przedstawianie jest mu na rękę, bo czyż nie jest dla religianta pociągającą "teoria" prosta jak budowa cepa i wszystko opisująca i wyjaśniająca. Piękna koncepcja o bogu-zapchajdziurze. Inna wpadka to ta, jakoby ID nie był koncepcją filozoficzną. Z czego teraz nieudolnie usiłuje wybrnąć. Szkoda mego czasu na kopanie z trollem.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Fronda straciła do reszty głowę ... Kreacjonizm | > TachionyKtoś już tę cząsteczkę zaobserwował w ogóle? > >>Zdaje się, że we wcześniejszym wpisie negowałeś ID, jako koncepcję filozoficzną.> >Tylko wtedy, gdy za jej ideologiczne głoszenie zabierali się politycy, a nie naukowcy.> Patrzcie, patrzcie Państwo, więc ID raz jest koncepcją filozoficzną (czemu worek był zaprzeczył, a teraz się mota), a raz ruchem politycznym. Ruchem politycznym, gdy chce trafić do szkół.Cytat: teolodzy próbują się wcinać do nauki, komponując w pocie czoła takie ID i jeszcze żądając, by był ów kleks traktowany na równi z teorią darwinowską i na równi nauczany w szkołach. Ok, jeszcze raz, powolutku: 1. ID nie jest koncepcja teologiczną, tylko filozoficzną. 2. Filozofia tym się różni od teologii, że posługuje się argumentacją opartą na rzeczywistości, a nie na Objawieniu. 3. Jeśli ktoś w sposób "teologiczny" wciska komuś jakieś twierdzenie, czyli argumentuje nie przy pomocy rozumu, ale np. autorytetu Biblii, jego twierdzenia nie mają wartości filozoficznej i są najczęściej motywowane politycznie. > Ciekawa logika. Idąc tym torem należałoby przyjąć, że TE Darwina raz jest koncepcją naukową, a raz ruchem politycznym.Teoria ewolucji jest koncepcją naukową, ewolucjonizm jest koncepcją filozoficzną, a roszczenia niektórych darwinistów, aby zwalniać z pracy ludzi, którzy nie uznają teorii ewolucji, są zjawiskiem politycznym. > Naturalnie wszystko w zależności, czy mówią o niej naukowcy, czy hm...nie wiem, ci którzy chcą, by pozostała w szkołach, jako przedmiot nauczania. Co z naukowcami (biologami ewolucyjnymi, biologami molekularnymi, genetykami) chcącymi jej pozostania w programie edukacyjnym? To już politycy, czy jeszcze naukowcy?1. Nikt nie domaga się usunięcia TE ze szkół. 2. Bycie politykiem nie wyklucza bycia naukowcem; istotny jest typ używanych argumentów: polityczny czy naukowy. Jeśli ktoś twierdzi, że powinniśmy uczyć koncepcji X, ponieważ dzięki temu zyskamy większe wpływy w społeczeństwie, to jego motywacje są polityczne. Jeśli uzasadnia potrzebę nauczania koncepcji X obiektywnymi racjami, wtedy jego podejście jest naukowe. > Behe to polityk, czy ktoś pretendujący do miana naukowca? Ten od nieredukowalnej złożoności. Gdzież to on ją chciał wtłoczyć do biologii, czy polityki?> Niewątpliwie postulował konieczność zaistnienia świadomego projektanta i zdaje się, jak najbardziej miał tu na myśli jego dokooptowanie do świata przyrody, w tym biologii, jako nieodzownego jej elementu.Behe jest biologiem, który w sposób naukowy, czyli poprzez publikacje, ogłasza swoje koncepcje. Nie unika debaty. Publikacje wyników swoich badań i testowanie ich w sporach naukowych to jedne z najważniejszych procesów nauko-twórczych. W czym problem? > A to było głównym problemem tej żenującej dyskusji od momentu, gdy worek stwierdził był:> >>>Teologia nie wcina się do nauk szczegółowych, nie proponuje alternatywnych względem fizyki czy biologii wyjaśnień jakiegoś zjawiska; jeśli twierdzisz inaczej, to może jakiś przykład?> Na co ja podałam przykład ID.> Teraz oczywiście jeszcze może stwierdzić, że ID to naukowcy w stylu Behe"go, a nie teolodzy.1. Behe jest naukowcem. 2. ID nie jest koncepcją teologiczną. 3. ID jako koncepcja filozoficzna nie kłóci się z TE. > rzekomo konkurencyjna teoria naukowa nie musi być prawdziwa, grunt aby była prosta i jak najwięcej opisywała.Heliocentryczna teoria Kopernika lepiej, niż teoria Ptolemeusza, oddawała naturę rzeczywistości, ale generowała gorsze, niż ptolemeuszowa, przewidywania. Nie sądzisz, że w tej sytuacji czymś racjonalnym było opowiedzieć się za koncepcją Ptolemeusza? > Przy tym za konkurencyjne uważa zasady dynamiki i TW Einsteina, skoro na wspomnienie Einsteina wypalił od razu Newtona.Napisałem byłem: Cytat:Fizyka kwantowa lepiej opisuje rzeczywistość niż fizyka newtonowska, a jednak w codziennych sytuacjach wybieramy wzory Newtona - czemu? Na co odparłaś: Cytat:Albowiem prostakowi to wystarczy Chcesz powiedzieć, że każdy kto w codziennych sytuacjach korzysta ze wzorów Newtona jest prostakiem? > Inna wpadka to ta, jakoby ID nie był koncepcją filozoficzną. Z czego teraz nieudolnie usiłuje wybrnąć.Ignoracja: teolodzy próbują się wcinać do nauki, komponując w pocie czoła takie ID ID nie jest koncepcją TEOLOGICZNĄ. Jest natomiast koncepcją filozoficzną. Jeśli ktoś "teologicznie wciska" ID zamiast TE, robi to w sposób polityczny, a nie naukowy.
bembergiem w berg |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|