Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piraci cumują przy bibliotekach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
28-01-2012 21:42Menel de Lux (3111 punktów)Piraci cumują przy bibliotekach
Ocena 12 na 12
Biblioteki kojarzą się nam z oazami szeroko pojętej kultury.
Niestety okazują się być nielegalnymi.
Wyczerpują w 100% definicję pirata- złodzieja wartości intelektualnych, (cokolwiek to znaczy według korporacji).
To nie żart- nie chcąc uchodzić za barbarzyńców traktujących wybiórczo literę prawa, musimy zamknąć te siedliska zła i występku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
Sylwek (15472 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi spellbinder
>Specyficzne i jak najbardziej w prawie obecne. Jak kolesie wyłudzają od kogoś 100 zł, to jest to czyn o małej szkodliwości społecznej i nic się z nimi nie robi.

To zawsze dobrze przeczytać, że mentalność antypiracka widzi w bibliotekach po prostu czyny o małej szkodliwości społecznej.

#62
30-01-2012 23:18
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi Dreamtigers
>A tak przy okazji... czy kolega wie gdzie można sobie książki wydawnictwa racjonalista.pl ściągnąć za frajer? Jakieś linki by się przydało wkleić...

Książki z Racjonalisty lepiej kupić. Żeby Naszemu portalowi żyło się dostatniej

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

#63
31-01-2012 06:48
 Ocena 1 na 1
Dreamtigers (157 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi marcin1902
>Książki z Racjonalisty lepiej kupić. Żeby Naszemu portalowi żyło się dostatniej
Naszemu portalowi powinny wystarczyć wpływy z reklamy, ze sprzedaży gadżetów oraz datki, a książki powinny być udostępniane za darmo w sieci przez piratów.

#64
31-01-2012 06:52
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi Dreamtigers
>Naszemu portalowi powinny wystarczyć wpływy z reklamy, ze sprzedaży gadżetów oraz datki, a książki powinny być udostępniane za darmo w sieci przez piratów.

No i zapewne są. Sam sobie poszukaj, leniu.

#65
31-01-2012 09:02
 Ocena 3 na 3
Przemek J. (3008 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi Dreamtigers
Pozwolę sobie powtórzyć za Sheldonem Cooperem: to był sarkazm?
Bo w przekazie oparty wyłącznie na słowie pisanym ciężko mieć pewność.

#66
31-01-2012 09:06
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)Odp: Piraci cumują w bibliotekach
W odpowiedzi Przemek J.
>Pozwolę sobie powtórzyć za Sheldonem Cooperem: to był sarkazm?
>Bo w przekazie oparty wyłącznie na słowie pisanym ciężko mieć pewność.

Ja założyłam, że tak Kiepski, bo kiepski, ale sarkazm.
Jakkolwiek zupełnie nie zrozumiałam dlaczego kolega próbuje forumowiczów "pognębić" w tak absurdalny sposób

#67
31-01-2012 10:47
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi -jad-
.
>>>>Różni ludzie w różnych rzeczach mają przyjemność i każdy ma prawo wyboru, ale nie zgadzam się tu z Leninem, że kucharka byłaby dobrym ministrem.
>Ja też się zgadzam. Przy okazji zaznaczam, że nigdy nie uważałem się za intelektualistę.
Za moich czasów za intelektualistę to można było być uznanym przez innych. Ocenianie w ten sposób samego siebie uważano za wyraz próżności.

>>>>Nie każdy, kto nauczył się pisać, musi swoje mądrości upowszechniać.
>Ale może.

Śpiewać każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,
ooo

Lubię piosenki, różne inne dźwięki
szczególnie jak mnie co wzruszy
rzuca mnie się na uszy.
Teraz będę już szczery
wybrałem drogę kariery,
kariery na estradzie,
na pewno sobie poradzę.

Stoję przy mikrofonie,
niech mnie który przegoni,
różne sceny, brygady,
już nie dadzą mi rady
bo ja się wcale nie chwalę
ja po prostu niestety mam talent.

Jak człowiek wierzy w_siebie,
to cała reszta to betka,
nie ma takiej rury na świecie,
której nie można odetkać
wejść na estradę i zostać,
cała reszta to rzecz prosta.

A ja wiem co jest grane,
dlatego tutaj zostanę,
będę śpiewał piosenki
będą klaskać panienki
będą dawać mi kwiaty
będę teraz bogaty
bo ja się wcale nie chwalę
ja niestety mam talent
jak głos wydaje z_siebie
wszyscy są w_siódmym niebie

Stoję przy mikrofonie,
niech mnie który przegoni,
wszystkie sceny, brygady,
już nie dadzą mi rady
nikt mnie tutaj nie kiwnie
bo odczuje to dziwnie
ja nikogo nie straszę,
ja talentem niestety go gaszę.
Bardzo lubię piosenki,
i różne inne dźwięki
szczególnie jak mnie co wzruszy
rzuca mnie się na uszy
Ja znam ładne szlagiery
pójdę drogą kariery


>Skoro idioci mogą pisać książki czy do gazety, to tym bardziej na forum internetowym, gdzie uczestnikowi nie stawia się wymagań większych niż sama umiejętność pisania.
Jest wiele portali, na których wymagań się nie stawia np. "Onet".
Na Racjonaliście.pl - pomimo dużej otwartości - jednak się stawia: tu i tu
Nasze Forum jest skierowane do racjonalistycznej inteligencji, a że najmniejsze wśród ludzi są narzekania na brak własnej mądrości wchodzą tu różni. Jedni się aklimatyzują - inni nie bardzo.

>Sam uważam, że ma to więcej dobrych niż złych stron.
Ja odwrotnie, gdybym tak uważał, jak Pan korzystał bym z "Onetu", a nie "Racjonalisty", gdzie spodziewam się trochę wyższego poziomu intelektualnego oraz kulturalnego i w większości przypadków się nie zawodzę.

>>>>Praktyczna definicja. Bardziej "klasycznym" jest to, co przeczytało (lub twierdzi, że zna) wiecej ludzi.
>Aha. Czyli według własnego uznania.
Dokładnie tak, a nawet powiem więcej - "to kwestia smaku".

>Z tym, że własne uznania różnych autorytetów są bardziej popularne i udzielają się innym.
100% racji. Tylko akurat ja mało sobie cenie osobowości autorytalne. Uważam, że racjonalista powinien sobie sam wyrabiać sobie zdanie. Oczywiście musi się na czymś opierać, a więc powinien dużo czytać.

>>>>Wielce Szanowny Panie,
Wypraszam sobie

Pan pisał jedno, a ja drugie!
(Nie chce mi się teraz szukać wypowiedzi uzasadniających moje racje wybowiedzi - tym bardziej, że większość inteligentnych naszych czytelników chce i może mój pogląd uszanować, a z wszystkimi korespondować przecież wcale nie muszę.)
Tak krótko - to wybaczy Pan - ale mnie wychowano w tradycyjnej kulturze polskiej, gdzie formę "ty" zachowywano dla rodziny i bliskich znajomych. Przez "pan" zwracali się do mnie moi profesorowie i przez "pan" zwracałem się do moich studentów. Oczywiście zdarzało się spod przysłowiowej "budki z piwem" usłyszeć - "te intelegent", ale nie zwracałem na to uwagi uważając, że oni już tak muszą.

>>>>dopiero od piramidalnych bredni (typu: "Ja nawet nie musiałem czytać owych panów, aby stwierdzić, że ...... "), pokrywanynych tupetem - robi mi się słabo.
>Rozumiem ale czy rzeczywiście wynika to z braku oczytania? Ludzie mają tendencję do szybkiego wyrabiania sobie mocnych opinii o sprawach, o których zupełnie nie mają i nie chce im się mieć pojęcia.
Nie tylko z powodu braku oczytania, ale wprost z braku podstaw kultury intelektualnej, które jednak oczytanie daje.
(Oczywiście samo oczytanie, choć już to bardzo dużo, to jeszcze nie wszystko. Potencjał intelektualny się dziedziczy, a postawę poznawczą nabywa się w procesie socjalizacji.)

>Można nazwać ich idiotami ale z brakiem oczytania nie ma to chyba bezpośredniego związku.
Nie można większości społeczeństwa - teraz w nareszcie wolnej Polsce z ogromnym procentem wyższego wykształcenia - nazywać idiotami, to tylko przemądrzali przeciętniacy, którym brakuje intelektualnej kultury.
Takiej kultury nie nabędzie się ani poprzez tytuł biskupa, ani profesora zwyczajnego, tu potrzebne jest obycie, które przynoszą właśnie lektury i dyskusje z nimi. Ja nie chcę nikogo do moich poglądów przekonywać, ale bardzo się cieszę, że niektórzy choć są nieliczni, to biorą je mocno pod uwagę.
Kultura intelektualna zawsze była elitarna i chyba na zawsze taką pozostanie.

Miłego dnia.

@@@
.

#68
31-01-2012 09:26
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Dreamtigers
>wedle mojej obiegowej definicji pirat
>nie pomaga uczniom, studentom i naukowcom w pracy badawczej

To - w najlepszym razie - nieco kontrowersyjna teza Pirat ma dostęp do znacznie większej liczby podręczników i publikacji naukowych niż większość bibliotek - także akademickich. Niejednokrotnie pirat taki chętnie się nimi dzieli i to właśnie - nie samo pobieranie piraconych dzieł - jest przez polskie prawo potępiane

>nie daje darmowego dostępu do internetu

Poniekąd. W istocie - piractwo zdaje się być wtórne względem dostępu do internetu

>nie organizuje pokazów filmowych

O ile mi wiadomo, piraci sami je sobie organizują

>nie organizuje dyskusyjnych klubów książki

Zdziwiłbyś się zapewne składem grup o książkach dyskutujących. Ale rzeczywiście - zazwyczaj są one efektem "samoorganizacji"

>nie organizuje ciekawych konferencji

Jak i większość bibliotek. Pozostaje - oczywiście - kwestia zdefiniowania słowa "ciekawe".

>nie nie dygitalizuje cennych i trudno dostępnych zbiorów literatury

Osobiście widziałam pirackie skany książek - także cennych i rzadko spotykanych. To się chyba mieści w pojęciu "digitalizacji".

>nie tworzy katalogów ułatwiających wyszukiwanie

Niejednokrotnie tworzy

>nie troszczy się o niewidomych czytelników

Audiobooki też są piracone

>nie udostępnia czytelni czasopism

Nie spodziewaj się listy linków (sam sobie poszukaj), ale zapewniam cię, że czasopism w necie także znajdziesz sporo.

>nie prowadzi działalności naukowej

Działalność naukową niejednokrotnie piraci prowadzą. Argument, typu "nie wszyscy" byłby marny - znakomita część bibliotek także tego nie robi (nota bene, spora część bibliotek nie realizuje większości czynności z twojej listy)

#69
31-01-2012 14:27
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi spellbinder
>Po omacku będzie szukać i być może nigdy nie trafi na dzieła, które by mu się podobały, ale nigdy o nich nie usłyszy.

Aby odnaleźć ciekawe książki w mojej bibliotece przyjąłem zasadę, żeby wypożyczać książki których nikt nie czytał. Naprawdę się opłaciło, tak poznałem Cortazara który przypadł mi do gustu.

>Już teraz w wyszukiwarkach muzycznych jest możliwość sprawdzenia: "szukaj podobnych do". Za chwilę podejrzewam to samo będzie z książkami. A wtedy popularne gnioty, przy odrobinie szczęścia, wylecą na orbitę

Coś podobnego już istnieje w Biblionetce.

Często też mówi się o piratach w takim kontekście, że oni nie tylko okradają autorów, ale i czerpią z tego zyski. A co z piratami którzy udostępniają treści za free, nie czerpiąc z tego tytułu dochodów. Czy należy traktować ich tak samo?

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

Anna Salman (16360 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Sylwek
>>... z przyczyn religijnych i ... nie ma dalszych pytań.
>Mało kto dyskutuje z zupełnym nonsensem
I dlatego z reguły argumenty religijne nie są podważane, a uczucia wręcz chronione.
Ale to jest przykład, jak można osoby religijne zapędzić do narożnika, posługując się ich własną bronią. Nikt mnie nie pyta, jakiego jestem wyznania. Pewnie spekulują - Św. Jehowy, muzułmanka, adwentystka itd. Nie wiem, co będzie, kiedy wreszcie padnie takie pytanie.

#71
31-01-2012 20:41
 Ocena 1 na 1
Dreamtigers (157 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi marcin1902
>Często też mówi się o piratach w takim kontekście, że oni nie tylko okradają autorów, ale i czerpią z tego zyski. A co z piratami którzy udostępniają treści za free, nie czerpiąc z tego tytułu dochodów. Czy należy traktować ich tak samo?
Dla dla okradanego nie ma chyba większej różnicy.

marcin1902 (3438 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Dreamtigers
>Dla dla okradanego nie ma chyba większej różnicy.

Ale dla udostępniającego pliki ma.

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

Dreamtigers (157 punktów)
(zablokowany)
Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi liliac
>>wedle mojej obiegowej definicji pirat
>>nie pomaga uczniom, studentom i naukowcom w pracy badawczej
>To - w najlepszym razie - nieco kontrowersyjna teza Pirat ma dostęp do znacznie większej liczby podręczników i publikacji naukowych niż większość bibliotek - także akademickich. Niejednokrotnie pirat taki chętnie się nimi dzieli i to właśnie - nie samo pobieranie piraconych dzieł - jest przez polskie prawo potępiane
Mnie chodziło o to, że bibliotekarze pomagają (w małych bibliotekach głównie uczniom i studentom) znaleźć odpowiednie materiały, doradzają, podpowiadają. Jeśli zaś chodzi o naukowców, to biblioteki pomagają im w ten sposób, że gromadzą księgi, do których żaden pirat nie ma dostępu i gdyby nie te biblioteki, to te księgi już dawno rozsypały by się w proch.
>>nie organizuje pokazów filmowych
>O ile mi wiadomo, piraci sami je sobie organizują
Ale niestety nie zapraszają na te pokazy twórców, krytyków, znawców...
>>nie organizuje ciekawych konferencji
>Jak i większość bibliotek. Pozostaje - oczywiście - kwestia zdefiniowania słowa "ciekawe".
Większości bibliotek na to nie stać. Zadaniem tych małych wiejskich i osiedlowych jest udostępnianie woluminów, internetu, cichego kąta do nauki a także codziennej prasy i tygodników bo niestety nie wszystkich stać na ich kupno.
>>nie nie dygitalizuje cennych i trudno dostępnych zbiorów literatury
>Osobiście widziałam pirackie skany książek - także cennych i rzadko spotykanych. To się chyba mieści w pojęciu "digitalizacji".
Nie. Dygitalizacja profesjonalna od pirackich skanów różni się tak jak zdjęcie japońskiego turysty przedstawiające Giocondę w Luwrze różni się od reprodukcji.
>>nie tworzy katalogów ułatwiających wyszukiwanie
>Niejednokrotnie tworzy
Czy mamy to samo na myśli?
>>nie troszczy się o niewidomych czytelników
>Audiobooki też są piracone
No tak, zapomniałem, że audiobooki zastępują książki brajlowskie.
>>nie udostępnia czytelni czasopism
>Nie spodziewaj się listy linków (sam sobie poszukaj), ale zapewniam cię, że czasopism w necie także znajdziesz sporo.
Kiedyś szukałem. Znalazłem je w katalogach bibliotek.
>>nie prowadzi działalności naukowej
>Działalność naukową niejednokrotnie piraci prowadzą. Argument, typu "nie wszyscy" byłby marny - znakomita część bibliotek także tego nie robi (nota bene, spora część bibliotek nie realizuje większości czynności z twojej listy)
Jak już mówiłem wyżej po pierwsze brak na to pieniędzy a po drugie główne powyższe działania realizują biblioteki główne, akademickie, centralne, narodowe, wojewódzkie itp., czyli te większe. Działalność filii bibliotecznych zazwyczaj sprowadza się do prostych zadań i działań.
A o tym, że piraci prowadzą jakąś działalność naukową to pojęcia nie miałem. No, chyba że chodzi ci o to, że pracują zawodowo jako naukowcy a w wolnych chwilach wrzucają skany dzieł swoich kolegów po fachu do netu.

#74
31-01-2012 22:04
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
>>Ja też się zgadzam. Przy okazji zaznaczam, że nigdy nie uważałem się za intelektualistę.
>Za moich czasów za intelektualistę to można było być uznanym przez innych. Ocenianie w ten sposób samego siebie uważano za wyraz próżności.

Ja również tak uznaję. Uważam, że "nasze czasy" to te, w których przyszło nam żyć a nie czasy naszej młodości, więc w Twoich czasach nic się nie zmieniło.

>>... to tym bardziej na forum internetowym, gdzie uczestnikowi nie stawia się wymagań większych niż sama umiejętność pisania.

>Na Racjonaliście.pl - pomimo dużej otwartości - jednak się stawia: tu i tu

W praktyce się nie stawia. Dopiero forumowa rzeczywistość czyli stosunkowo bardzo wysoki poziom forum ( ) sprawia, że przypadkowi użytkownicy zauważają, że nic tu po nich. Nie mają nic ciekawego do powiedzenia i nikt nie będzie z nimi dyskutował.

>>Sam uważam, że ma to więcej dobrych niż złych stron.
>Ja odwrotnie, gdybym tak uważał, jak Pan korzystał bym z "Onetu", a nie "Racjonalisty", gdzie spodziewam się trochę wyższego poziomu intelektualnego oraz kulturalnego i w większości przypadków się nie zawodzę.

Właśnie, nie zawodzisz się. A więc przyjęta norma nie jest widocznie taka zła, prawda? Poziom forum w tym przypadku wynika nie z przypadku Tak uważam. To poniekąd zasługa samej tematyki a poniekąd świetnej moderacji. Znów brawa dla obecnych jak i poprzednich moderatorów.

>>Z tym, że własne uznania różnych autorytetów są bardziej popularne i udzielają się innym.
>100% racji. Tylko akurat ja mało sobie cenie osobowości autorytalne. Uważam, że racjonalista powinien sobie sam wyrabiać sobie zdanie.

Ha. Właśnie do tego zmierzam. Moje klasyczne tytuły tylko częściowo pokrywają się z powszechnie uznanymi za takie.

>>>>>Wielce Szanowny Panie,
>Wypraszam sobie

>Pan pisał jedno, a ja drugie!(Nie chce mi się teraz szukać wypowiedzi uzasadniających moje racje

A szkoda, bo chętnie bym poczytał.

>Tak krótko - to wybaczy Pan - ale mnie wychowano w tradycyjnej kulturze polskiej, gdzie formę "ty".....

Wybaczę ale... jak to szło? Cytat:
dla mnie brednią jest wszystko co nie posiada dostatecznego racjonalnego uzasadnienia

czy jakoś tak

Wbaczam więc nie obrażę się o zwracanie się do mnie per "pan" czy nawet "szanowny pan" o ile Ty nie obrazisz się, że będę Cię "tykał".
Zdaję sobie sprawę z tego, że mój pogląd na tę sprawę jest mało popularny ale póki co, obstaję przy swoim.

>>Można nazwać ich idiotami ale z brakiem oczytania nie ma to chyba bezpośredniego związku.
>Nie można większości społeczeństwa - teraz w nareszcie wolnej Polsce z ogromnym procentem wyższego wykształcenia - nazywać idiotami, to tylko przemądrzali przeciętniacy, którym brakuje intelektualnej kultury.

Tu nie chodzi o żadną intelektualną kulturę tylko o nieźle zamaskowaną tępotę. Ludzie powtarzają obiegowe opinie, zasłyszne od kogoś bystrzejszego w TVN czy wyczytane z felietonu Korwina-Mikkego. Łykają to i bezkrytycznie rozgłaszają na lewo i prawo. Do żadnej dyskusji nie są gotowi, bo TVN czy Mikke dyskusji dla nich nie przewidzieli.

Znam kilku ludzi, którzy wstydzą się szkoły, jaką ukończyli ale na codzień rozumują o niebo sprawniej od różnych szemranych magistrów. Takich ludzi( mimo że niezainteresowanych wielkimi sprawami) znacznie wyżej cenię.

>Kultura intelektualna zawsze była elitarna i chyba na zawsze taką pozostanie.

Zgoda.

>Miłego dnia.

Wzajemnie.


Dodel up

#75
31-01-2012 22:13
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)Odp: Piraci cumują przy bibliotekach
W odpowiedzi Dreamtigers
>Kiedyś szukałem. Znalazłem je w katalogach bibliotek.

Tylko w katalogach bibliotek? W takim razie słabo Szukałeś...


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365